Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych. Nie używaj haseł z twojej prywatnej poczty.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
Nie trać czasu na pisanie, że twój komentarz został skasowany, bo zostanie ponownie, a ty dostaniesz bana.
To jest mój teren i ja decyduję kto i co może tu pisać. Tak było, jest i będzie. 

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Reklamy


Wszystkie reklamy produktów, za które otrzymałem wynagrodzenie są wyraźnie oznaczone. Jeśli zachwalam jakiś produkt, a ty nie wiesz czy jest to płatna reklama to znaczy, że nią nie jest.

Na obu blogach Kominka panuje zwyczaj pisania o pełnych nazw firm i bardzo niemile widziany jest tu gatunek piszący "nazwy nie wymienię, bo mi nie płacą".

Jest całkowicie dozwolone chwalenie firm i ich produktów i analogicznie - oczernianie ich jeśli na to zasługują. Na blogu nie ma zabawy w owijanie w bawełnę i nie ma świętych krów.
Pisząc, miej jednak na uwadze, że każdy komentarz z tego bloga jest indeksowany w wyszukiwarkach - często na wysokich pozycjach.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Przejdź do rejestracji
Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Potwierdź rejestrację
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło


Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Rejestracja
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
Podgląd komentarza

Komentarz do ostatnich wydarzeń politycznych

piątek, 03.09.2010 18:00:51 | Kategoria: K-LINCZ
Ilość odwiedzin: 755
7




 

Kto wie o co chodzi ten wie.
I też wie, że żadnego większego komentarza nie trzeba.



nadesłał: robsonio

Komentarze (7)

Emmy rozdane, ale co to za seriale?

środa, 01.09.2010 14:22:04 | Kategoria: MEDIA
Ilość odwiedzin: 2223
Tagi: seriale, emmy, nagrody, mad man, dexter, glee, modern family, closer, big bang theory, nurse jackie, temple gardin
42


Nagrody Emmy rozdane, ale dopiero dziś miałem czas nadrobić prasówkę i przyjrzeć się, kto i za co dostał.
Przeczytałem listę i jak głupi byłem tak pozostałem, bo większości tych seriali to ja nie znam. Z nich oglądałem tylko Dextera.
Co to za filmy? Warto je obejrzeć?
Na czerwono zaznaczyłem te moje wielkie niewiadome.



(lista skopiowana (z lenistwa) z Popcorner)

Najlepszy serial dramatyczny:
Mad Men
 
Najlepszy serial komediowy:
Modern Family

Najlepszy miniserial:
The Pacific

Najlepszy aktor pierwszoplanowy w serialu dramatycznym:
Bryan Cranston za rolę w Breaking Bad

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa w serialu dramatycznym:
Kyra Sedgwick za rolę w The Closer

Najlepszy aktor pierwszoplanowy w serialu komediowym:
Jim Parsons za rolę w The Big Bang Theory

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa w serialu komediowym:
Edie Falco za rolę w Nurse Jackie

Najlepszy aktor pierwszoplanowy w miniserialu:
Al Pacino za You Don't Know Jack

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa w miniserialu:
Claire Danes za Temple Grandin

Najlepszy aktor drugoplanowy w serialu dramatycznym:
Aaron Paul za rolę w Breaking Bad

Najlepsza aktorka drugoplanowa w serialu dramatycznym:
Archie Panjabi za rolę w The Good Wife

Najlepszy aktor drugoplanowy w serialu komediowym:
Eric Stonestreet za rolę w Modern Family

Najlepsza aktorka drugoplanowa w serialu komediowym:
Jane Lynch za rolę w Glee

Najlepszy aktor drugoplanowy w miniserialu:
David Strathairn za rolę w Temple Grandin

Najlepsza aktorka drugoplanowa w miniserialu:
Julia Ormond za rolę w Temple Grandin

Najlepsza męska rola gościnna w serialu dramatycznym:
John Lithgow za rolę w Dexterze

Najlepsza kobieca rola gościnna w serialu dramatycznym:
Ann-Margret za rolę w Law & Order: Special Victims Unit

Najlepsza męska rola gościnna w serialu komediowym:
Neil Patrick Harris za występ w Glee

Najlepsza kobieca rola gościnna w serialu komediowym:
Betty White za występ w Saturday Night Live





Komentarze (42)

16 powodów do wkurzenia innych na FB

środa, 01.09.2010 14:21:05 | Kategoria: PLEBS
Ilość odwiedzin: 1937
Tagi: fb, facebook, social media
6

 

Chyba nie jest ze mną tak źle. Zaledwie 5 pasuje do mnie.

 

Komentarze (6)

RECENZJA: MAFIA II

poniedziałek, 30.08.2010 12:44:00 | Kategoria: GRY
Ilość odwiedzin: 5234
Tagi: mafia, mafia 2, mafia ii, recenzja, opis, nota, test, gry, gry komputerowe
40
RECENZJA: MAFIA II
Tak, tak byłem jednym z tych, którzy 8 lat niecierpliwie czekali na Mafię II.
Czytaj więcej
Komentarze (40)

Prysznic z Palmolive

poniedziałek, 30.08.2010 12:40:29 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 2302
18


Gdyby coś takiego zrobili w Polsce, w ciągu godziny ustawiłoy się tam 100 gapiów, z czego 90 w zgorszeniu modliłoby się o duszę grzesznej modelki i nawoływało do linczu.
Następnego dnia postawiliby krzyż.


 

 

Komentarze (18)

Już po mnie!

sobota, 28.08.2010 17:16:13 | Kategoria: PLEBS
Ilość odwiedzin: 2907
37


To był taki piękny spokojny wieczór. Grałem sobie w Mafię az tu nagle pociemniało mi przed oczami.
Komputer mi zgasł. Próbowałem go włączyć ponownie, ale lekko wiatraczkiem poruszył i wyzionął ducha.
Zasilacz? Procek? Płyta? Buk jeden raczy wiedzieć. Dramat tym większy, że jest weekend i dając do naprawy musiałem przyłożyć komuś pistolet do głowy, aby zrozumiał, że komputer musi być na dziś.

Czekam teraz na wyrok. Jeśli padła jedna konkretna część, stać mnie będzie na naprawę. Jeśli stało się coś poważniejszego, do zobaczenia za kilka lat aż uzbieram kasę na nowego kompa.





PS Dobrą stroną tego wszystkiego jest to, że w obudowie znalazłem mój stary telefon, a pod nią - kartę z kodami do konta bankowego.

Komentarze (37)

Don't judge too quickly

piątek, 27.08.2010 16:08:58 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 2772
Tagi: dont judge too quickly
19


Tytuł wystarczy za komentarz.
Kilka znakomitych reklam. Aż dziwne, że nie widziałem ich wcześniej.


 

Komentarze (19)

Facebook. Wiem, gdzie jesteś i co robisz.

środa, 25.08.2010 18:13:50 | Kategoria: PLEBS
Ilość odwiedzin: 4553
Tagi: facebook, fb, places, miejsca
23
Facebook. Wiem, gdzie jesteś i co robisz.


A jeśli nie chcesz bym wiedział to lepiej wejdź w ustawienia swojego konta i wywal ptaszki, które widzisz na fotkach.


 

W Polsce ta usługa jeszcze nie działa. Póki co testują ją Amerykanie, ale dziwi mnie, że Facebook w ustawieniach konta domyślnie ustawia nam, że chcemy, by inni wiedzieli, gdzie w danej chwili jesteśmy i co robimy.
Nie chcę, by moja była wiedziała, że w tej chwili właśnie zabawiam się z jej najlepszą koleżanką albo, żeby moi starzy ujrzeli iż właśnie trzecią noc z rzędu nie wychodzę z klubu dla prawiczków.

Jakkolwiek nie mam nic przeciwko takim usługom, są one zresztą nieuchronną przyszłością, to jednak na miejscu FB unikałbym kłopotów i domyślnie pozostawiał "facebook places" jako nieaktywne.
No chyba, że czegoś tu nie załapałem i te opcje służą do czego innego, to proszę o wyprostowanie mnie.
Tak czy inaczej, brzmią na tyle podejrzanie, że wolę mieć je odhaczone:)




Komentarze (23)

EXPENDABLES (czyli Niezwyciężeni)

poniedziałek, 23.08.2010 20:09:48 | Kategoria: PLEBS
Ilość odwiedzin: 3700
Tagi: expendables, niezwyciezeni, premiera, stallone, willis, schwarzenegger, rourke, statham, jet li, couture, crews, lundgren, austin
27
Stare dobre "videowe" kino ze starymi, ale wciaż dobrymi aktorami?


Ciekawe zestawienie najważniejszych i najgorszych ról aktorów z obsady najnowszego filmu Stallone.





Ostatnio mało chodziłem do kina, ale na ten film się wybiorę. Się łza w oku kręci, toż to moje dzieciństwo! Rambo II znałem prawie na pamięć. Terminator II był moim ulubionym flmem jeszcze zanim wszedł do kina. Szklana pułapka 3 do dziś pozostaje jedynym dziełem, na które poszedłem 5 razy, a później jeszcze z 10 razy oglądałem na kompie.

Expendables z tego co wiem wybitnym kinem nie jest, ale ww. aktorzy nigdy w wybitnych filmach nie grali.  Stallone zapowiedział, że w drugiej części widziałby Van Damme czu Dudikoffa - dwóch bardzo ciekawych aktorów, którzy z jakichś powodów nie przetrwali do dziś. A przecież kilkanaście lat temu ten pierwszy wisiał na ścianach pokojów co drugiego nastolatka, a ten drugi robił mi dobrze za każdym razem gdy oglądałem Amerykański Ninja. Zresztą sam chciałem zostać ninja, ale się nie udało. Nigdzie nie mogłem kupić stroju.


Zmieniły się nieco czasy. Dawniej wykańczało się ruskich, pakiństańczyków, dziś wrogami są roboty-samochody czy inne spiderman_i_kill_you. Czuję się chyba staro, bo mnie wciąż bardziej jarają twardzi faceci ze spluwami, niż wyżelowani modele robiący wielkie oczy przed komiksowymi stworami.



Komentarze (27)

Moja godzina z Farmville

poniedziałek, 23.08.2010 10:56:02 | Kategoria: PLEBS
Ilość odwiedzin: 4554
Tagi: facebook, farmville
24
Moja godzina z Farmville



W ramach akcji "poznaj swego wroga" postanowiłem bliżej przyjrzeć się najbardziej spamerskiej aplikacji na Facebook - Farmville.
Setki milionów graczy nie mogą się mylić - pomyślałem - w tej grze musi być coś interesującego. Z wielkimi obawami wszedłem na swoją farmę, bo w pamięci mam miesiąc zmarnowanego życia na Tibię w 2005 r. i od tego czasu jak ognia unikam wszelkich gierek online.

Przede wszystkim już na samym początku zrozumiałem na czym polega spamerski urok tej aplikacji. Dosłownie na każdym kroku próbowała wmówić mi, że chcę powiadomić moich znajomych o tym, czego mi brak, co robię, jaki mam lvl i czy fajną miałem kupę z rana.Teraz pojmuję, skąd tyle spamu w mojej skrzynce, może nabrałem nieco wyrozumiałości dla farmerów, ale nie usprawiedliwiam ich, bo spam to spam. Jak się go nie chce wysyłać to się po prostu nie wysyła.

Godzina grania i jak widać na załączonym obrazku - posadziłem se truskawki, coś tam rozkopałem, coś wykopałem, zdobyłem parę punktów, wskoczyłem na 2 lvl i nawet poczułem już ten klimat. No jest w Farmville ta magia, która już na początku cię wciąga i każe wrócić na farmę następnego dnia. To jak z papierosami - jeśli nie porzygasz się za pierwszym razem, zapalisz drugiego. A potem idziesz prostą drogą w kierunku raka płuc.

No to ja wybieram przeciwny kierunek i nie wracam na farmę.

 

Komentarze (24)

A MOŻE LODA BAMBINO?

sobota, 21.08.2010 16:16:44 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 11760
Tagi: sorbet, prl, mrozona truskawka, lody bambino, grycan, oranzada, gumy donald, turbko, piwo eb, piwo 10.5
103
A MOŻE LODA BAMBINO?
O starych markach, których już nie ma i za którymi tęsknimy.
Czytaj więcej
Komentarze (103)

Nikita zbyt seksowna

sobota, 21.08.2010 16:09:10 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 3732
Tagi: nikita, serial, zakazana reklama
20


Czyżby?





W Stanach właściciele centrów handlowych tak się zawstydzili, że usunęli te reklamy. Wydały się im zbyt seksowne.
Patrzę na nią. Patrzę. Patrzę.
I nic nie czuję. Nie dostrzegam seksu. 
Wzruszam ramionami. Amerykanie są dziwni.

Komentarze (20)

BYE BYE, ADKONTEKST

czwartek, 19.08.2010 15:33:00 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 3441
Tagi: adkontekst, adtaily, zarabianie w sieci, zarabianie na reklamach, reklamy kontekstowe zarobki
17
BYE BYE, ADKONTEKST
Od końca marca na www.kominek.blox.pl testowałem Adkontekst i dziś moje testy dobiegły końca.


Często byłem pytany, ile zarabia się na reklamach kontekstowych, czy można w ogóle coś na nich zarobić i dziś odpowiem na to pytanie.
A odpowiedź jest prosta: nie można.
Przynajmniej u mnie.



Początkowo byłem nastawiony optymistycznie: blisko milion odsłon, dobre statsy kliknięć w AdTaily, nieinwazyjne reklamy. Czemu nie spróbować? No kto ma na czymś takim zarobić jak nie ja? Jeśli mnie się uda, to komuś, kto ma 100 razy mniej czytelników na blogu tym bardziej się uda.







Rozczarowanie przyszło już po pierwszym miesiącu. Zarobiłem 170 zł. Trzeba było działać. Dodałem nową kategorię reklam, dodałem reklamy banerowe przecinające tekst:





Drugi miesiąc: 130 zł.
A potem było jeszcze gorzej. Po odejściu z kominek.blox.pl na kominek.in statystyki na tym pierwszym zmalały trzykrotnie (na drugim nie wbijałem reklam). Zarobki tym samym też zmalały. Bez wdawania się w szczególy, obecnie za cały dzień zarabiam na adkontekst nieco ponad 1 zł.
Biorąc pod uwagę, że ceny w Adtaily za dzień są stukrotnie wyższe, a kampanie banerowe jeszcze droższe, nie możemy tu mówić o czymś takim jak zarobek. Złotówka za reklamę przy 300 tys. odsłon to poniżej mojej godności.

Przyczyn porażki nie znam, dajmy na to, że treść reklam nie dopasowała się do treści bloga i wina jest po mojej stronie. To nie ma dla mnie znaczenia, bo liczą się fakty.


Pod koniec lipca postanowiłem wypłacić kasę. Jest to trochę niewygodne, bo aby tego dokonać trzeba dwukrotnie udawać się na pocztę i wysyłać firmie dokumenty. A później czekasz aż 3 tygodnie na wypłatę. Kolejne porównanie z AdTaily  - tu wystarczy nacisnąć "wypłać kasę" i leci ona prosto na konto w PayPal.

Współpraca z Adkontekst okazała się porażką, aczkolwiek bardzo chwalę sobie kontakt z pracownikami firmy (zwłaszcza panem Łukaszem). Błyskawicznie odpowiadają na maile, na wszystkie pytania, pomagają w każdej najdrobniejszej sprawie.
Na dziś kończę tę przygodę, ale nie wykluczam, że w przyszłości spróbuję ponownie szczęścia.



 

Komentarze (17)

Gillette: Federer. Jak to się robi?

czwartek, 19.08.2010 14:36:44 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 4259
Tagi: gillette, federer, reklama
20


Coraz częściej widzimy pseudoreklamy - najczęściej kręcone amatorskimi kamerami - z różnymi trikami, które wyglądają na rzeczywiste, a są ściemą.
Mamy kolejny, tym razem z Rogerem Federerem.

 

Fake?

Komentarze (20)

Avatar znowu w kinach? Very funny.

niedziela, 15.08.2010 21:39:24 | Kategoria: PLEBS
Ilość odwiedzin: 5633
Tagi: film, avatar, 3d, recenzja, holy crap
32

 

Jaja se robią. Za kilka dni do kina trafia wydłużona o 8 minut wersja Avatara. 8 minut? Przy 3-godzinnym filmie?





Czy jest tu ktoś, kto pójdzie na to coś dla tych 8 minut? Niech się przyzna, od razu sprezentuję dożywotni zakaz wjazdu na bloga, bo meganaiwniaków to mi tu nie trzeba.
8 minut! Co będzie dalej?
Może wersje reżyserskie dłuższe o dodatkowe napisy końcowe? Może dołożą więcej reklam przed projekcją?


Komentarze (32)

Najdziwniejszy marsz w historii?

sobota, 14.08.2010 16:25:24 | Kategoria: K-LINCZ
Ilość odwiedzin: 4932
44
Najdziwniejszy marsz w historii?


Pomocy, bom głupi!
Kojarzycie sprawę tej zaginionej Iwony? No tej, za którą szedł przystojniak z ręcznikiem w łapie?
Sprawa ta jest przepięknym przykładem wpływu mediów na słabe umysły. Zaginięcie jakich wiele, właściwie niczym nie różni się od tysięcy innych zaginięć, o których nigdy nie słyszeliśmy, ale dzięki mediom tłumy rozpoczęły festiwal współczucia, poszukiwań i zadawania pytań bez odpowiedzi.

A dziś ruszyli w marszu. W Sopocie.
Zaraz, zaraz. Marsze milczenia są dla tych, którzy już nie żyją.
Więc to nie jest marsz milczenia.
To po co ten marsz?
Co on ma uzmysłowić?
Wyborcza daje odpowiedź:

 


Uczestnicy marszu mówili, że nie jest to marsz milczenia tylko demonstracja niezgody na to, aby młoda dziewczyna ginęła bez śladu i żadnych wieści.

 



Buk mi świadkiem - jeśli teraz będzie moda na tak sensowne marsze, to sam zorganizuję kilka swoich.
Marsz niezgody na to, by młode osoby rozbijały się samochodami. Może marsz niezgody na to, by starsze osoby umierały śmiercią naturalną? Albo marsz niezgody na to, by latem było ciepło.
Macie jakieś swoje propozycje?


Świat głupieje. Ale to dobrze. Będzie śmieszniej.


Komentarze (44)

Lost: Epilog

sobota, 14.08.2010 11:01:07 | Kategoria: PLEBS
Ilość odwiedzin: 2720
Tagi: lost, seriale, zagubieni, film, sezon
8


Nie miałem okazji obejrzeć wcześniej dodatkowych 12 minut serialu. Wiele nie straciłem, aczkolwiek jakoś tak milej się na sercu zrobiło na widok dwóch, trzech znanych postaci. I nostalgicznie, bo co by nie gadać o Lost, to jednak się go oglądało.


 


Z tych 12 minut można wyciągnąć jeden wniosek - choćby nie wiem jak bardzo chcieli udobruchać widzów wyjaśnieniem kolejnych zagadek, nigdy nie pozbędą się maniery tworzenia kolejnych. Mnie do wydania blu-ray przekonywać nie trzeba. Ale niech już niczego nie wymyślają, bo na wyspie brakowało już tylko smerfów i kosmitów.

Komentarze (8)

Tak, używam Dropbox

piątek, 13.08.2010 17:21:06 | Kategoria: PLEBS
Ilość odwiedzin: 4285
34



Niezbadane są wyroki boskie, ale i ścieżki umysłu, jakimi podróżują myśli komentatorów tego bloga.
Wczoraj pisałem o Evernote - programie służącym do edytowania, gromadzenia notatek, robienia screenów, przechowywania i edytowania dokumentów, a co drugi komentarz brzmiał "a ja używam i polecam dropboksa!".
No ludzie, no! Co ma jeden program do drugiego?
Dropbox jest wirtualnym dyskiem, na którym możemy przechowywać pliki i synchronizować je z innymi komputerami!
Aż sprawdziłem logując się na www czy nie można przypadkiem edytować danych, no i nie można.

A skoro już o nim piszę, bo i tak kiedyś miałem - kto jeszcze nie zna Dropboksa, a wkurza go przenoszenie plików na pendrive między jednym kompem a drugim, niech szybko sobie zainstaluje to cudo. Zakochałem się w nim od pierwszego wejrzenia, a było to dobre rok temu i od tego czasu zaliczam Dropbox do jednego z sześciu programów, które zmieniły moje życie.

Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale czy Dropbox nie jest jedynym bezpłatnym (lub oferującym co najmniej 1GB darmowej przestrzenii)programem z wirtualnym dyskiem, który działa z poziomu systemu? Bo wszystkie, jakie przeglądałem oferują składowanie/korzystanie ze staffu tylko przez www.
A to przecie jest przyszłość. Gdybym ja głowił się, jakim startupem ułożyć sobie życie i miałbym bogatego sponsora, założyłbym polskiego odpowiednika Dropbox. Coraz więcej ludzi posiada dwa komputery i program, dzięki któremu jednym kliknięciem myszki sprawiamy, że dany plik pojawia się w magiczny sposób na wszystkich naszych kompach - to murowany przepis na sukces.
Dlaczego wielkie firmy wolą topić kasę w mniej pewne przedsięwzięcia? Za głupi jestem, by zrozumieć.





Anyway - jeśli ktoś chce potestować, niech wbija na dropbox.com.
Nawet nie wiedziałem, że można sobie zwiększyć ilość wolnej przestrzenii poprzez zaproszenie innych, więc jak ktoś chce mi zrobić dobrze, niech rejestruje się przez ten link.
Ale bez musu, ja i tak zużywam 20 proc. a jak będę potrzebował więcej to te parę dolarów zapłacę. Choć wcześniej kupię sobie premium Evernote.
Reasumując - Dropbox to pozycja obowiązkowa.
Jeśli ktoś miałby problemy z oswojeniem się, niech pyta w komentarzach.

 




 

PS Na koniec z innej beczki. Zainstalowałem sobie Operę. Naprawdę z ciekawości. Nie chciałem. Broniłem się, walczyłem sam ze sobą, ale w końcu poddałem się. I jestem oczarowany jej szybkością. Opera wymiata. Niestety na moją przygodę z nią jest jeszcze za wcześnie. Po paru godzinach korzystania, zrozumiałem jak bardzo przy Firefoksie trzymają mnie wtyczki, które są niezbędne, a których nie da się zastąpić: Brief, Lazarus, Tab mix plus, Read it later, Adblock plus. Scrapbook.
Gdyby tylko Opera zaczęła wspierać wtyczkarzy, zyskałaby nowego wiernego użytkownika. Może za rok?

 




Komentarze (34)

Evernote dobry jest

czwartek, 12.08.2010 17:45:00 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 2733
Tagi: evernote, notatnik, symbian, programy
29
Kilka dni temu świat obiegła informacja, że tysiące użytkowników Evernote straciło bezpowrotnie swoje dokumenty.




Przekonało mnie to, aby przetestować program, o którym słyszałem dużo dobrego i już po paru godzinach zrozumiałem, że zostanie ze mną na bardzo długo.

Evernote to coś, co pozwala nam robić notatki. Możemy je sobie pisać na stronie www serwisu lub w programie, który ściągamy na komputer. Bajer polega na tym, że jak mamy dwa komputery to wszystkie nasze dokumenty będą synchronizowane i dostępne z każdej maszyny, na której się zalogujemy na swoje konto.

Mnie to bardzo ułatwi sprawę, bo dotychczas pomysły na teksty i różne fragmenty stron zapisywałem w notatniku lub wrzucałem screeny do specjalnych katalogów. Trochę upierdliwe było przenoszenie ich na drugiego kompa.
Dodatkowo Evernote pozwala robić screeny, kopiować całe .pdf-y, a w wersji płatnej przechowuje dowolny rodzaj plików.









Program już odniósł sukces, co dowodzi słabości konkurencji, a wiele w nim jest jeszcze do poprawienia. Fatalnie wyglądają zapisane strony, zbyt wiele ważnych opcji (np. import .doc, .mp3)  jest płatnych, brakuje funkcji synchronizacji w momencie nanoszenia jakichkolwiek zmian, nie można ustawić kategorii wedle własnego uznania, bo są alfabetyczne, wbudowany edytor jest do przesady skromny i frustruje na Symbianie. Jeśli ktoś testował go na lepszym sprzęcie, niech podzieli się wrażeniami.

Mimo tego Evernote dołącza do mojej listy 6 programów, które zmieniły moje życie i bez których życia już sobie nie wyobrażam.

Komentarze (29)

Google i poczucie humoru

środa, 11.08.2010 13:39:49 | Kategoria: PLEBS
Ilość odwiedzin: 4478
21






Tak, kliknąłem w ten znaczek dla niepełnosprawnych.

Komentarze (21)

POGODA DLA SPAMERÓW

wtorek, 10.08.2010 12:17:59 | Kategoria: PLEBS
Ilość odwiedzin: 7878
Tagi: facebook, twitter, blip, spam, zaproszenia, spamerzy, social media
26
POGODA DLA SPAMERÓW
Aby przeczytać ten tekst trzeba przebrnąć przez spam.
Czytaj więcej
Komentarze (26)

BYE BYE, GRONO!

sobota, 07.08.2010 15:21:52 | Kategoria: PLEBS
Ilość odwiedzin: 10201
Tagi: grono, net, grono, gronowladny, facebook, fb, nasza klasa, nk, serwisy spolecznosciowe, spolecznosciowki, epuls
36
BYE BYE, GRONO!
Kto następny?
Czytaj więcej
Komentarze (36)

Zagadka reklamowa

piątek, 06.08.2010 19:43:06 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 7791
67



 

 

Dwie marki. Volkswagen i Porshe. O co chodzi w tej reklamie? Ja nie załapałem od razu.


Komentarze (67)

Zimny i żywy

czwartek, 05.08.2010 18:11:11 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 4099
Tagi: zimny lech, ozyj i zwyciezaj
26
Genialne.


W czasach, gdy agencje reklamowe robią w gacie, gdy tylko kogoś niechcący urażą, trafiają się i tacy, którzy niczego się nie boją. Nawet reklam tuż obok martwego prezydenta.


Był zimny Lech





A teraz trzeba żyć. I zwyciężać.

fot: Michał Lenart

 

Nawet mnie się wydaje, że granice dobrego smaku zosały przekroczone, ale w czasach politycznej poprawności - świat potrzebuje ludzi z jajami.



Komentarze (26)

Idealne logo?

czwartek, 05.08.2010 18:03:05 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 4617
20


Co widzisz?




Trzeba mieć wyobraźnię, by coś tak pięknego stworzyć.

Komentarze (20)

Wikileaks i krew na rękach

poniedziałek, 02.08.2010 09:37:18 | Kategoria: K-LINCZ
Ilość odwiedzin: 5392
Tagi: wikileaks.org, afganistan, przecieki, media, krew
21
Wikileaks i krew na rękach
Pentagon twierdzi, że administratorzy strony wikileaks.org, którzy ujawnili tajne dokumenty amerykańskiej armii dot. Afganistanu, mają krew na rękach. Opublikowanie niektórych materiałów mogło zagrozić życiu wielu ludzi.
Czytaj więcej
Komentarze (21)

Nokia Ovi - jednak warto

piątek, 30.07.2010 10:15:12 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 11767
Tagi: nokia n8, iphone 4, htc desire, nokia ovi, pc suite, telefony, orange, era, plus, play, umowa, przedluzenie umowy, blackberry, samsung wave
74
Nokia Ovi - jednak warto
Oto przykład, że nie warto zawsze wierzyć w google.
Czytaj więcej
Komentarze (74)

Jaki telefon, w jakiej sieci?

środa, 28.07.2010 21:25:27 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 6491
Tagi: blackberry, iphone, nokia n95 8gb, orange, plus, era, play, przedluzenie umowy
112


Kończy mi się umowa z Orange. Dziś z ciekawości zadzwoniłem wypytać o ciekawe modele telefonów. Gadałem minutę i aż dwa razy udało im się mnie zirytować. Raz, gdy dowiedziałem się, że BlackBerry nie jest dostępny dla klientów indywidualnych, a dwa, gdy podali mi cenę za starego Iphone (koło 1200 zł).

Nie mam żadnego upatrzonego modelu. Na pewno nie chcę niczego, co jest wypuszczone na rynek dawniej niż przed rokiem, a wolałbym jakiś bardzo świeży model. Z full bajerami dostępu do netu, wszelkimi wodotryskami, no tak, żebym mógł przez niego i rozmawiać i nagrzać parówek.

Z Orange kocham się od 10 lat, ale pewnie nie płakaliby po kimś, kto wydaje miesięcznie 150 zł na rachunek, więc mógłbym i ich zmienić.
Jakie modele telefonów są teraz the best? Pytam tylko o te, które mogę dostać w ramach podpisania nowej umowy.

Tylko pamiętajcie, że polecać będziecie to facetowi żyjącemu od ponad 2 lat w szczęśliwym związku z Nokia N95 8GB.

Komentarze (112)

TEST ASUS 1201PN

wtorek, 27.07.2010 12:53:39 | Kategoria: PLEBS
Ilość odwiedzin: 6413
Tagi: ASUS 1201PN, Lenovo s12, Samsung NC10, test, recenzja, netbook, laptop, nvidia ion
39
TEST ASUS 1201PN
Czytaj więcej
Komentarze (39)

A już myślałem, że plagiat

wtorek, 27.07.2010 11:37:33 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 3055
4


Są reklamy, które z lekka irytują i taką reklamą jest Altax z gościem, który lubi pieścić się z drewnem. Ale wpada w ucho hasło "Tak napisali na puszcze i tak jest. Bo to Altax".






Ciekawostką jest, że to niezbyt zgrabnie brzmiące w języku polskim hasło, jest od dawna wykorzystywane np. w Anglii przez innych farbko-twórców firmę Ronseal.
I tu brzmi świetnie!



Does exactly what it says on the tin.


Tak pośpiesznie, bez zgłębiania się w szczegóły sprawdziłem, że Altax ma jakieś powiązania z Ronsealem, dlatego użycie podobnego sloganu jest w pełni uzasadnione, ale i tak wolę zachodnią wersję.




Komentarze (4)

Facebook coraz mocniejszy

poniedziałek, 26.07.2010 18:48:40 | Kategoria: MEDIA
Ilość odwiedzin: 2652
Tagi: facebook, blip, social, nk
12


Widgety Facebook z lekka spowalniają ładowanie strony, ale okazują się całkiem przydatne. Zwłaszcza ten, który widzicie na niżej na prawej szpalcie.





Od września 2009 do kwietnia 2010 r. fan page zanotował jedynie 800 obserwujących.
W ciągu trzech kolejnych miesięcy ilość ta się potroiła i dziś wynosi 2498 ludziów. Przy okazji Blip został zdetronizowany. Jeden kwartał wystarczył FB na pokonanie liczby 2435 obserwujących, którą Blip zbierał od 14 miesięcy.

Przyszłość, w której każdy będzie na Facebook, tak jak każdy dziś korzysta z google, jest coraz bliższa. Już teraz mam na nim 60 proc. swoich byłych, a połowa z nich jeszcze niedawno pytała mnie, do czego służy komputer.


Komentarze (12)

Dexter wraca

poniedziałek, 26.07.2010 15:40:35 | Kategoria: MEDIA
Ilość odwiedzin: 2264
9

 

Wyszedł trailer kolejnego sezonu.





Mam w sumie mieszane uczucia, bo niby dobrze się ogląda zapowiedź, daje ona nadzieję, że kolejny sezon nie będzie gorszy, ale mam obawy czy scenarzyści nie skupią się za bardzo na celebrowaniu dramatu Dextera i wątków rodzinnych. W "House" to się średnio udało przez co wiele odcinków obejrzałem na podglądzie omijając nudne rozterki bohaterów.

Komentarze (9)

Koniec darmowych treści w internecie? Nie tak szybko.

sobota, 24.07.2010 18:04:07 | Kategoria: MEDIA
Ilość odwiedzin: 5201
Tagi: gazety, online, the times, e-gazety, e-kiosk, dgo, wyborcza, prasa
17
Koniec darmowych treści w internecie? Nie tak szybko.
Jakiś czas temu The Times wprowadził opłaty za korzystanie z ich serwisu internetowego. Zrobili to, co prędzej czy później zrobią wszyscy. Wiele wskazuje na to, że będzie to "później".
Czytaj więcej
Komentarze (17)

JAK SIĘ ŚCIEMNIA W BIURACH PODRÓŻY

środa, 21.07.2010 19:25:34 | Kategoria: K-LINCZ
Ilość odwiedzin: 11604
64
JAK SIĘ ŚCIEMNIA W BIURACH PODRÓŻY
Wygląda smakowicie. Smakowało jak kupa. Ale nic lepszego nie było.
Czytaj więcej
Komentarze (64)

Kto pomoże podłączyć Kominka?

piątek, 09.07.2010 14:46:27 | Kategoria: PLEBS
Ilość odwiedzin: 6500
52

 

 

W życiu każdego człowieka przytrafia się dramat. Mi się właśnie taki przytrafił. Kto czytał wczoraj parę zdań na kominek.in ten wie, że se nagle wyleciałem i wylądowałem w kraju, w którym internet jest znany wyłącznie turystom.
Potrzebuję pomocy. Od kogoś, kto się zna na sieciach.

 

Sprawa ma się tak - w baraku, w którym mieszkam jest WI FI. Teoretycznie, bo bez problemu łączy mi się z siecią telefon (n95 8GB) po wpisaniu 5-cyfrowego hasła, które dostałem w zamian za bzyknięcie córki króla plemienia.
Niestety netbook (Asus 1201PN) z siecią mi się łączyć nie chce (jest sprawny na pewno, bo w Polsce używam wifi na co dzień).
System - windows7 home premium. Tubylcy twierdzą, że to wina właśnie tego systemu, bo na ich starych systemach działa. I niestety to prawda, bo sprawdzałem.

Przy próbie połączenia pyta o login i pass. Telefon pyta tylko o pass i po problemie. Tu nikt nie zna loginu. Podawali mi jakieś, ale żadne nie działa.
I teraz tak:


1. Co zrobić, jeśli jest tylko hasło (które wystarcza na telefon) a system woła także o login? Może jest jakiś uniwersalny login do wpisywania gdy loginów ustalonych nie ma?
2. Skoro łapię sieć przez telefon to może mogę podłączyć telefon do netbooka i jechać na połączeniu, które złapał telefon? Ale jak? Mam kabel, pc suite. Ale przy próbie połączenia to samo - pyta o hasło, login. Potem wyrzuca jakiś błąd w konfiguracji.


Sprawa jest poważna, bo jak nikt mi nie pomoże to po mnie. Zapiję się, zacznę bzykać pasztety, rzucę się pod mamuta.



Komentarze (52)

Co złamał Kominek?

wtorek, 06.07.2010 15:10:31 | Kategoria: K-LINCZ
Ilość odwiedzin: 7634
55
Od dwóch dni żyję w wielkim strachu, że oto za chwilę zapukają do mych drzwi smutni panowie i powiedzą "doigrałeś się, zabieramy cię do pokoju 101".



W niedzielę na Blipie (a co za tym idzie zarazem na Facebook i Twitter i Flaker) zadałem jedno pytanie. Pytanie, które może zmienić moje życie. I zostałem jednym z bohaterów artykułu.

 




To jest doprawdy zaskakujące jak wielką wrażliwość ma plebs na motyw ciszy wyborczej i są tacy, którym chce się wysyłać do mediów informacje "a kominek złamał ciszę!". Chciałoby wam się? Nawet bym nie splunął w kierunku takiego Kominka.

Jest to zaskakujące, bo przecież cisza wyborcza jest nakazem ustawowym, nie mniejszym niż np. nakazy ograniczenia prędkości na drogach. A jednak istnieje przyzwolenie, aby nieco tę prędkość przekroczyć i nikt na nikogo nie donosi, a nawet kierowcy wzajemnie światłami ostrzegają się, gdy wiedzą, że gdzieś za krzakiem czai się patrol policji.
Co wyrządza większą krzywdę - kierowca przekraczający prędkość czy człowiek łamiący ciszę wyborczą? Z jednej strony tak bardzo niektórzy szanują przepisy uchwalone przez prezydenta, a z drugiej - tak wielu łamie dobre obyczaje i nie szanują powagi żałób narodowych. Także podpisywanych przez prezydentów bądź marszałków.

I jeszcze taka ciekawostka - nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy na widok kogoś łamiącego ciszę wyborczą, mówią "a wiesz, że jest cisza wyborcza?", "ej, złamałeś ciszę wyborczą!".
To tak jakby w lipcu mówić, że jest lato. A po ciemnej nocy dzień nastaje.


Wracając zaś do tematu - Kominek oczywiście żadnej ciszy nie złamał. Nie widzę żadnej agitacji w pytaniu czy ktoś zagłosował na jednego z dwóch kandydatów. To już gorszą agitkę uprawiają media pokazując głosujących kandydatów - jednym daje się wtedy więcej czasu antenowego, innym mniej.




Artykuł na alert24.pl podaje nieprawdę i gdybym był pieniaczem, napisałbym do nich sprostowanie, a oni musieliby je zamieścić, ponieważ dopuścili się poważnego przewinienia - zarzucają mi złamanie prawa.
A może ktoś chce mnie wyprowadzić z błędu? Proszę bardzo. Oto niektóre punkty ordynacji wyborczej. Który złamałem?

 

Pełny tekst ustawy

Art. 86.

Od zakończenia kampanii wyborczej aż do zakończenia głosowania zabronione jest podawanie do wiadomości publicznej wyników przedwyborczych badań (sondaży) opinii publicznej dotyczących przewidywanych zachowań wyborczych i wyniku wyborów.

Art. 87.

1. Od zakończenia kampanii wyborczej aż do zakończenia głosowania zabronione jest zwoływanie zgromadzeń, organizowanie pochodów i manifestacji, wygłaszanie przemówień, rozdawanie ulotek, jak też prowadzenie w inny sposób agitacji na rzecz kandydatów i list kandydatów.

2. Zabronione są wszelkie formy agitacji w lokalu wyborczym oraz na terenie budynku, w którym ten lokal się znajduje.

 

 

 

 

 

PS Jakby co to ja nie głosowałem. Nie chciało mi się :-)

Komentarze (55)

Podoba mi się Lotto

poniedziałek, 05.07.2010 20:47:55 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 5331
Tagi: lotto, reklama, spot
28


Może dlatego, że nie wsłuchiwałem się i nie analizowałem słów tekstu. Nie chwytam za pilota, gdy leci ta reklama. Nawet te kobiety w niej dali takie fajne, pogodne, uśmiechnięte. Ta blondynka szczególnie dobrze pojęła sztukę uśmiechu. Pozytywnie nastraja.



 


Ale do gry i tak mnie nie przekonają. Jak raz w życiu trafiłem czwórkę to dostałem za to jakieś grosze.


Komentarze (28)

Love mytribe

poniedziałek, 05.07.2010 20:47:54 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 4443
Tagi: mytribe, facebook, blip, nk, twitter, onet, rs, blogi
4


Doniesiono mi, że jeden z programów Onetu - MYTRIBE prezentując możliwości produktu, pokazuje blog Kominka. Jakże miło mi się zrobiło.





Mytribe należy do tych produktów, którym wróżę świetlaną przyszłość. Ja sam nawet kilka miesięcy temu próbowałem go używać, ale to była jakaś wczesna wersja i nie przypadła mi do gustu. Coraz częściej jednak dostrzegam niedogodności bycia na kilku serwisach społecznościowych i pewnie w końcu skuszę się by ponownie przetestować mytribe.



Komentarze (4)

Komorowski. I bardzo dobrze.

niedziela, 04.07.2010 20:15:00 | Kategoria: MEDIA
Ilość odwiedzin: 11518
116

 

Niby jeszcze ostatecznych wyników wyborów nie znamy, ale zakładam, że nic się już nie zmieni. Wynik wyborów to oczywiście porażka Bronka i wielkie zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego, który na ty 50-procentowym poparciu jest w stanie zbudować partię, która w przyszłym roku przejmie władzę w kraju. Musi tylko jeszcze więcej gadać głupot o miłości do komuny oraz uparcie twierdzić, że realizuje testament brata. Tak po prostu trzeba grać, nawet jeśli jest to czysta fałszywość.

Platformie będzie teraz bardzo pod górkę. SLD też, bo media jeszcze wyraźniej zarysują kontrast między PO a PIS, tworząc z tej drugiej jedyną i największą partę opozycyjną. Wiele odpowiedzi przyniosą już jesienne wybory do samorządów. Mogą to być ostatnie wybory w Polsce - kraju o systemie wielopartyjnym. Czyżby za półtora roku na scenie politycznej pozostały tylko dwie partie?
Kończąc - cieszę się, że wygrał Bronisław Komorowski. Jest w porządku. Ma duży dług wdzięczności wobec Donalda Tuska, który na ostatnim zakręcie kampanii włączył się do gry.

 

 

 

PS Hehehe, zapowiada się interesujący poniedziałek.

Komentarze (116)

Powiadam wam - internet to samo zło

niedziela, 04.07.2010 11:26:01 | Kategoria: MEDIA
Ilość odwiedzin: 5944
17

 

Zgwałcona przez mężczyznę poznanym przez internet.

 





Zauważyliście, że media prawie nigdy nie piszą "zabita przez faceta poznanego w kwiaciarni" albo "udusił ją szaleniec ze spożywczaka" albo "Poznali się na przystanku, zabił ją w kiblu".
Takie proste proplebejskie artykuły najmocniej działają na świadomość głupich, zwłaszcza głupich matek i ojców, które potem swoim dzieciom wciskają jakieś paranoiczne bzdury o internecie, w którym nigdy nie wiesz, kto siedzi po drugiej stronie.


Komentarze (17)
niedziela, 27.06.2010
TU MOŻE BYĆ MIEJSCE

na Twoją reklamę.

Ale wcale nie musi, bo na blogu jest jeszcze kilka innych miejsc na banery, a i współpraca z blogiem nie musi obejmować wyłącznie banerów.

 


(tak, można klikać w ten obrazek, można)

soonia, na blogu kominka wszyscy jesteśmy ponad 7 godzin starsi! no mój BOŻE
Lisu, przepraszam, jeśli Cię w jakiś sposób dotknęłam. Trochę sie nie zrozumieliśmy. Nie chodziło mi o to, że burakiem jest ten, kto coś sobie nakręci na ulicy, bo akurat zobaczył coś ciekawego. Sama mam fajny aparat z telefonem i czasem coś sobie nakrece, ostatnio teatr uliczny z Japonii w centrum Aten. Odejdzmy też od tego buraka,bo moze zbyt dosadne słowo. Mnie chodziło raczej o to, ze panowie zobaczyli gołą babkę (właściwie jej cienie) i biegiem kręcą. Jakoś dla mnie ta reklama przedstawia mężczyzn w takim powiedzmy to, niekorzystnym świetle, goła babka, więc automatycznie mordy im się śmieją, ślina cieknie z ust i te kamery wszyscy jak na komendę...


Ja się zastanawiam, czy gdybym coś takiego zobaczyła, to też bym chwyciła za swoją nokię i stanęla na środku i kręciła, bo babka się kąpie. No i... chyba jednak nie, naprawdę. Podobnie jak nie pstrykałabym jak oszalała na widok jakiegoś celebryty w centrum miasta. Co nie zmienia faktu, ze wielu by się posikało, żeby sobie pstryknąć taką fotkę, czego ostatnio mielismy przykłądy przy okazji zjazdu Solidarności.

panpremier:
Mad Men.

bardzo dobry, poza jednym małym ale jakże istotnym szczegółem - główny bohater ma w sobie tyle samo ikry i charyzmy co drewniany Vito Scaletta. Nie dałem rady wyjść poza pierwszy sezon, niestety.

dziewczynka_do_bicia:
Dean Winchester

Dean Dean, co wy wszystkie macie z tym Deanem, on nawet nie umie zjeść kanapki nie paprząc się jak dziecko ;)
"Oranżada" Helleny przeszła ostatnio jakiś relaunch, bynajmniej ja ją spotkałam na wielu półkach sklepowych już :) Gdzieś w jakimś artykule (nie pamiętam niestety gdzie, wiem że to było pismo o FMCG :( ) przeczytałam też, że podobno dostała nagrodę Produkt Roku 2009, więc trzyma się jakoś tam. Na ich stronie internetowej hasło brzmi: "Hellena - łączy pokolenia", jest w tym trochę prawdy :) Ale oranżady w szklanych butelkach (0,2 bodajże) to ja już nie pamiętam od czasów gimnazjum :( A lody Bambino były tym, na co mała Angela czekała całą jesień, zimę i wiosnę (aczkolwiek Magnum z orzechami nie pogardzę :)), nie wiem jaki był motyw postępowania grupy ludzi, którzy przyczynili się do ich zniknięcia :( A oprócz gumy Donald pamiętam, że były też takie Barbie - zbierałam te naklejki i namiętnie tapetowałam sobie nimi pokój i ozdabiałam meble ;)



Zastanawiam się, dlaczego producenci oranżady (bodajże Hellena) nie wpadli na pomysł, aby na znanym wszystkim smaku zrobić napój energetyczny o nazwie Oranżada? Co to za problem dorzucić do składu trochę kofeiny i tauryny? Red bulle wszyscy piją litrami, ten rynek dopiero się rozwija. Jestem święcie przekonany, że ze zwykłej oranżady dałoby się stworzyć markę lubianą przez dzisiejszą młodzież.


Masz rację Kominku, rynek się rozwija, ale ile już produktów tego typu weszło na rynek? Ile wchodzi? Całe mnóstwo - a i tak prawo pierwszeństwa sprawiło, że większość postrzegana jest jako "podróbki" i produkty gorsze od Red Bulla (no, może oprócz "Burna", bo jako produkt wychodzący z pod skrzydeł koncernu Coca - Cola miał dobrą oprawę marketingową i plasuje się na podobnej półce cenowej, przez co jest odbierany również jako produkt typu: "premium"), mimo iż w rzeczywistości takimi nie są. Nie twierdzę, że to niewykonalne, ale myślę, że Hellena mimo znanej marki musiałaby jednak zainwestować duże pieniądze w marketing, żeby się wybić na rynku napojów energetycznych.
No, przyznając się, czekałem na tę reckę. I sądze, że wiele nie napisałeś. Nie odbyło się to jak wcześniej z podziałem na wady i zalety wyodrębnione w odpowiednich akapitach. Jeżeli chodzi o Mafię to spodziewałem się czegoś jeszcze. Na głowę bije fakt, że stworzyli to Czesi... Ale my mamy Wiedźmina to i oni coś mają od życia.

Zima
Od czego zacząć ? A tak... Dla mnie, przynajmniej dla mnie absolutnie świetnie został dobrany początek gry do pór roku. Wątek wojskowy dodaje grze smaczku. Ale i tak najbardziej podoba mi się przyjazd do Ameryki. Zima... Szkoda, że trwa tak krótko, ale z pewnością gdyby trwała dłużej, zwyczajnie by mi się przejadła. Z tego co wiem wcześniej jej nie było, a teraz jest to moja ulubiona pora roku w Mafii...
Ślizgający się na chodnikach przechodnie, wszędobylski nastrój świąteczny i bajerancka muzyka w radio, jednym słowem cudo.
Let it snow, let it snow, let it snow...

Samochody
Model jazdy w jedynce był ciężko przyswajalny, zwłaszcza, że przeciętne auto nie wyciągało zazwyczaj więcej niż 100 km/h. No może wyciągało, ale cicho mi tam ! Wrażenie pozostało jakbym jeździł najszybszym ciągnikiem na świecie...
Akcja drugiej części rozgrywa się w latach czterdziestych i pięćdziesiątych. I nikt mi nie wmówi, że samochody potrafiły wtedy wyciągać 245 km/h. Tuning tuningiem, ale to lekka przesada. Głupotą wydaje się też zamieszczanie licznika w milach na godzine, a podawanie informacji w garażu w kilometrach na godzinę. I siedź tu teraz z kalkulatorem, żebyś mógł szpanować koledze ile wyciągnąłeś przedpotopowym gruchotem... Garaż za to jest świetny, ale ten pomysł już był i to nieraz. Po za tym miło popatrzeć jak opony zmieniają kształt podczas np. wjeżdżania na krawężnik. Takie szczegóły cieszą oko. Jest też do wyboru model jazdy zwykły i realistyczny. Jak opanujesz ten drugi będziesz miał satysfakcję, ale niech każdy gra jak uważa.

Realizm
Twórcy ewidentnie poszli w tę stronę. Mandat za przejście nie na pasach, przekraczanie prędkości, przejeżdżanie na czerwonym... Fajne ? Może i tak, ale jak już grasz w grę parę godzin to jest to bardzo denerwujące, że policja goni cię prawie bez przerwy. Kij, że łatwo uciec, ale to i tak wkurza. Otwieranie zamków znane z poprzednich części. Wybijanie szyb. Jak zaczynasz grę to starasz się tego nie robić żeby nie niszczyć auta, ale uwierz mi... Pod koniec będziesz czcić autorów za to. Po za tym przebieranie się, przemalowywanie auta, własna garderoba... Déjà vu ? Ano... To wszystko było już w gta 4. Nie winie za te rzeczy twórców, ale nie ma ich za co wynosić na ołtarz bo to już BYŁO. Jedynym fajnym pomysłem jest zmienianie rejestracji, tak... to mi robi dobrze.
Oby tylko nie zagłębiali się ekstremalnie w tym kierunku. Nikt by przecież nie chciał podczas misji się wkurzać bo Vito zachciało się siusiu...

Klimat
Kłótnia małżonków ? Oczywiście. Robotnik wrzucający węgiel do piwnicy ? Czemu nie. Sprzątająca kobieta ? Cudowny widok, swoją byłą... zaraz, zaraz... To chyba nie ta bajka.
Masa losowych skryptów potrafi cieszyć. Zwłaszcza jak grę się przechodzi pierwszy raz. Producenci zajęli się tym wzorując się na podstawie filmów gangsterskich. Ponoć obejrzeli ich ponad 50. Ja w to nie wierzę. Pewnie obejrzeli Ojca a resztę czasu spędzili przy piwie grając w czołgi na pegazusie. Tak czy inaczej można się wczuć w ten klimat lat pięćdziesiątych. Twórcy gadali coś tam jeszcze o budowie miasta w taki sposób aby budowało ono klimat. Sami stwierdźcie czy się im to udało. Dla mnie odstawili kawał dobrej roboty.

Grafika
Tak, grafika. Począwszy od postaci, skończywszy na cieniach jest świetna. Faktem jest, że wymagania są jednak zawyżone i chyba tym studiom odbija żeby wypuszczać gry o coraz większych wymaganiach. Popatrzcie na zalecane dla jakiegoś Empire, albo Napoleon Total War. Tak są prawdziwe. Nie, to nie jest zmowa i nie zmienili ich w internecie tylko dlatego żeby was robić w bambuko. Żeby nie pisać w samych superlatywach napisze, że jak wspomniał już Komin ściany są płaskie i momentami przypominają te z "Ojca Chrzestnego", części pierwszej gry oczywiście.

Fabuła
No jakaś tam jest, ale byłem zbyt zajęty zabijaniem żeby ją zauważyć. Nie ma się czym podniecać. Jest i tyle. Za to oryginalność misji to już zupełnie inna sprawa. Żeby nie zdradzać, zachęcam do zagrania.

Dźwięk
Według mnie bardzo dobry. Muzyka pasuje do misji. Ponoć wykupili prawa do oryginalnych utworów z tamtego okresu. Na ile to prawda nie wiem. Koneserów muzyki lat powojennych proszę o sprawdzenie cynku :) Za let it snow to podwyżam dźwięk o ocenę (co z tego, że nie ma tu żadnych ocen ?).

Mechanika
Dużo bicia, dużo strzelania, mało pościgów. System walki wręcz jest bardzo efektowny aczkolwiek to taki swoiste 50/50. Nigdy nie wiesz czy wygrasz. System chowania się to już klasyka kina. Kilka kulek i padasz na machę jak ja po wypiciu dwóch browców. Polecam grać od razu na trudnym poziomie trudności.

Długość
W dobie konsol i niedzielnych graczy gry są coraz krótsze co niestety nie ominęło dzisiejszego tytułu. Po tej grze spodziewałem się przynajmniej dwudziestu godzin dobrej zabawy, a dostałem 10h jak robisz na szybkiego, 11 normalnie, 13 jak się bawisz samochodami, a satysfakcjonujące 20 jak nie wyłączasz gry do spania. Co więcej zwiększenie poziomu trudności nie wydłuża zbytnio czasu rozgrywki.

Ocena ogólna
Mafia to piękna gra z mniejszymi lub większymi niedoskonałościami. Nie ma co porównywać jej do produkcji typu GTA 4 (walić to że właśnie to robię). To zupełnie inna gra i denerwuje mnie porównywanie każdej gry akcji z perspektywy trzeciej osoby do w/w tytułu toteż sam tego nie uczynię. Gra ma wiele smaczków, ale też swoje wady. Według was największą jej wadą jest to, że nie jest "jedynką". Takie rozumowanie jest błędne i grę należy oceniać nie jako sequel, a jako inną produkcje. A pod tym względem jest to jeden z najważniejszych tytułów w tym roku i zdecydowanie polecam towar zakupić.


Czytaj spamera
Mafia to taka gra jak Fallout 2. Czego by nie zrobić, jak świetnej grafiki by nie przygotować, jak fajnych pomysłów - tego po prostu NIE POWINNO się kontynuować, bo nie da się doścignąć pierwowzoru. Nie grałem w M2, ale to o czym piszesz pasuje do moich przewidywań.

Jedynka była doskonała. Była DOSKONAŁA - począwszy od menu (ta muzyka! ta animacja! ten klimat!) poprzez filmowy scenariusz, dialogi, postaci, miasto (nawet GTA 4 się chowa), klimatyczne momenty (motyw w kościele z otwartą trumną, walka w muzeum z latającymi wokół kawałkami obrazów i posągów, motyw na stacji benzynowej, akcja w hotelu no i ten jebany parking)...

Ta gra była po prostu doskonała (powtórzyłem sobie ją nawet jakiś rok temu - nadal jest). Takie gry już chyba nie wrócą, bo serio - w co ostatnio grałeś na takim poziomie? Nawet współczesne RPG, mój ukochany gatunek, robią się niemiłosiernie płaskie i proste. Fallout 3, mimo, że bardzo grywalny i klimatyczny, nie umywa się do "dwójki" - toż w F3 interakcja z innymi postaciami jest sprowadzona do zera i nie można nawet żadnej laski przelecieć.

Dziś gra to gra. Bardzo grywalna gra to tylko... bardzo grywalna, ale gra. Kiedyś gra to była przygoda. Grając w Mafię nie czułem, że jestem kolesiem siedzącym przed kompem - czułem, że jestem Tommym i wpadłem po uszy w niezłe gówno. Grając w Fallouta 2 nie czułem, że gapię się w monitor i czytam zielone literki na czarnym tle - czułem, że właśnie wyrwałem się z mojej rodzinnej wiochy i mam przed sobą cały świat i wielką przygodę.

To chyba już nie wróci, bo gry się zmieniły. Albo my już jesteśmy starzy.
Czytaj spamera
Nie wiem czemu tak dużo osób pisało o możliwej awarii dysku. Przecież autor napisał, że komputer mu się nie uruchamia, a na to nie może mieć wpływu dysk twardy. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że dysk twardy to część, która znajduje się w czołówce części, które psują się w komputerze. Zazwyczaj są to jednak uszkodzenia mechaniczne czyli nie od napięć, a od przegrzania, wstrząsów czy po prostu zużycia. Tylko raz miałem szczęście trafić na uszkodzoną elektronikę dysku, ale sam ją zniszczyłem bawiąc się molexem i wiatraczkiem przy włączonym komputerze. Wysokie miejsce w moim rankingu zajmują płyty główne. Odkąd kondensatory elektrolityczne zostały zamienione na polimerowe to już nie ma tylu awarii, ale właśnie ze względu na starego typu kondensatory dosyć często zdarzały się awarie. Szczególnie niektóre płyty główne jak seria MSI K9N miały tendencje do padania. Zasilacze uplasuję na trzecim miejscu. W ich wypadku sytuacja jest o tyle skomplikowana, że czasami uszkodzony zasilacz może działać ale traci na stabilności. Tego typu awarie znacznie utrudniają znalezienie problemu. Następne są karty graficzne. Mają one obecnie wiele zabezpieczeń, ale nadal potrafią się schrzanić. Kiedyś można było je zepsuć podkręcając FSB, gdy szyna była połączona z AGP, ale aktualnie to już daleka przeszłość :) RAM dosyć ciężko uszkodzić tak by komputer w ogóle się nie uruchamiał. Zdarzają się czasami uszkodzone pamięci, które wysypują błędy w testach, a komputer potrafi z taką pamięcią irracjonalnie pracować. Jednak spalić pamięć nie jest łatwo i one same mają różną odporność. Można je spalić złym napięciem (ale od tego jest szereg zabezpieczeń) i kiedyś gdy były gorsze zabezpieczenia, to można było je uszkodzić, jak się źle je wsadziło. Ja sam miałem sytuację, gdy miałem spięcie na płycie głównej, na której był Kingston i Infineon. Infineon wyzionął ducha, a Kingston działał jak zwykle :) Procesory padają niezwykle rzadko. Potrafią być dosyć wrażliwe, ale od wielu lat ilość zabezpieczeń na płytach głównych nie pozwala na ich uszkodzenie. Na starych płytach głównych (jeszcze z Socket A) bez zabezpieczenia termicznego łatwo było spalić procesor podkręcając go lub źle mocując chłodzenie/rozsmarowywując pastę termoprzewodzącą.
A co do pytania o pozostawienie systemu to skoro działa, to na pewno da się go odratować. Pytanie tylko czy autorowi będzie się chciało go naprawiać (większość użytkowników woli format) lub czy nie znajdzie kogoś, kto nie zrobi tego za niego.
Ponowna aktywacja systemu po wymianie płyty głównej jest standardem od Windows Vista.
Czytaj spamera

kominek:

lo_:Tak , jestem pewnie za młoda niektóre sentymenty o których wspominacie, ale do dziś niezapomnianym wspomnieniem jest jak dostałam swojego pierwszego walkmana.


To mój ukochany walkman. Kupiony w 1996 r. Wyświetlacz, radio, przewijanie w obie strony. To był szpan na całą klasę.
http://img823.imageshack.us/img823/6091/p1070804.jpg



Ja pamiętam mojego pierwszego walkmana w roku 1994 , był taki żółty, bez wyświetlacza (zapomniałam producenta i google też nie pamięta) ;)
Poza tym smaki mojego dzieciństwa to andruty, lody w gałkach za 2000 zł lub-- 20 gr za sztukę - to już było po denominacji na obecne złote :) Potem "Śnieżka", "Murzynki". Poza tym wspominaliście o oranżadzie w dużych szklanych zielonych butelkach "Krzyś". Do tego czekoladowe trójkąty (nadal można je dostać w sklepach ale to już nie ten smak).
Jeździłam najpierw na rowerze "Reksio", potem na Wigry 3. Namiętnie wysysałam mleko kondensowane w tubkach i zajadałam się sorbetem.

Cieszę się, że mam takie wspomnienia mimo młodego wieku (rocznik 1985). Cieszę się że w latach 90-tych powtarzali w TV Misia z okienka i program Słodowego. Pozostałe bajki mojego dzieciństwa to pszczółka Maja, Muminki, Miś uszatek etc.

Jestem wyjątkiem wśród swojego pokolenia, którego zawartość pudełka z pamiątkami Tworzą listy mamy z internowania, listy 18-ście lat starszego brata z wojska, który namiętnie rysował w każdym z nich logo Iron Maden, zbierał puszki po piwie (również EB), pierwsze numery "Twojego weekendu" i temu podobnych.

Czasami mam wrażenie, że dzieciaki wychowane na Teletubisiach, Kotopsie itd., nie będą mogły z rozrzewnieniem wspominać swoich dziecięcych lat. Bo co tu wspominać?
Czytaj spamera
Witam wszystkich!
Kominek, na wstępie bardzo dziękujemy, że skorzystałeś z naszego zaproszenia i testowałeś reklamy na swoim blogu. Bardzo miłe są dla nas słowa dotyczące jakości obsługi klienta, zależy nam, aby nasi Wydawcy mieli pełne wsparcie zarówno przy wdrożeniu jak i przy optymalizacji wyników. Spisałeś sporo ciekawych i inspirujących spostrzeżeń, do których chcielibyśmy się odnieść:
• Porównanie Adkontekst do AdTaily – trudno porównywać oba systemy, ponieważ bazują one na różnych modelach rozliczeniowych; w Adkontekst płacimy Wydawcom za kliknięcie w reklamę, natomiast w AdTaily Wydawca ustala cenę za wyłączność danej reklamy (lub kilku reklam) na serwisie na cały dzień.
• Twój „przypadek” jest o tyle szczególny, że Twój blog jest bardzo rozpoznawalny, należy do 5 najpoczytniejszych blogów na platformie Blox.pl i nic dziwnego, że reklamodawcy chętnie i spontanicznie wykupują kampanie na czas lub na CPM. Ale co w przypadku setek tysięcy innych blogów, które mimo dobrej zawartości merytorycznej, są odwiedzane przez wąską grupę odbiorców – ich właścicielom trudno jest znaleźć „własnego” sponsora. Reklama kontekstowa jest dla nich odpowiednim rozwiązaniem, ponieważ działa na zasadzie „O nic się nie martwię, wklejam skrypt i zbieram pojedyncze kliknięcia. W ciągu roku uzbiera się na opłatę serwera, domeny i innych stałych kosztów prowadzenia bloga czy serwisu”
„za cały dzień zarabiam na adkontekst nieco ponad 1 zł. Biorąc pod uwagę, że ceny w Adtaily za dzień są stukrotnie wyższe, a kampanie banerowe jeszcze droższe, nie możemy tu mówić o czymś takim jak zarobek. Złotówka za reklamę przy 300 tys. odsłon to poniżej mojej godności.”
Odnośnie podanych cyfr: czytając ten fragment można wyciągnąć mylny wniosek, że przy 300 tys. odsłon zarobek wyniósł 1 pln. Ilość odsłon wyrażona jest w wymiarze miesięcznym, a nie dziennym jak podane przychody, a w ciągu całego testu naliczyłem 4 dni, gdy przychód dzienny wyniósł poniżej 1 pln.
• Co do wysokości przychodów, też spodziewaliśmy się, że będzie znacznie lepiej :) trudno jednoznacznie powiedzieć , jaka jest tego przyczyna. Może dlatego, że duża część czytelników Twojego bloga to Internauci, którzy po prostu nie klikają w reklamy i je ignorują (aczkolwiek CTR produktów Adkontekst Intertext jest akceptowalny). Być może jest to też kwestia doboru reklam do treści na serwisie, który jest utrudniony ze względu na dużą różnorodność tematyki postów (test notebooka, wakacje, reklamówka z Federerem). Obserwując sytuację z większej perspektywy wydaje się, że faktycznie wyniki są lepsze na serwisach o tematyce skupionej np. wokół motoryzacji, turystyki, rodzicielstwa, wypieków, finansów, czy nowych technologii.
• Co do form rozliczeń, trudny temat, ponieważ i Adkontekst i właściciele serwisów funkcjonujemy w Polsce. A tu prawo wymaga – jeszcze, być może już niedługo – wysyłania rachunków lub faktur tradycyjną pocztą, aby wypłacić zarobione pieniądze. Naszą odpowiedzią na obecny stan rzeczy jest Transfer Środków, który pozwala przeznaczyć zarobione pieniądze na własna reklamę w sieci Adkontekst. Wydawca otrzymuje wówczas bonus: dodatkowe 40% na własną reklamę. Pomysł z PayPal jest bardzo ciekawy. Cały czas jest to jeszcze nowość na rynku, ale zgadzamy się, że coraz więcej osób posiada tam już konta, które pozwalają w wygodny sposób pobierać pieniądze. Analizujemy ten temat od strony prawnej i jeśli tylko będzie zielone światło będziemy ułatwiali blogerom i właścicielom serwisów współpracę z nami.
Podsumowując: po pierwsze zapraszamy do ponownych testów w przyszłości. Sporo się u nas dzieje i ciągle staramy się dostarczać nowych i unikalnych produktów reklamowych. Po drugie zachęcamy blogerów do przeprowadzenia własnych testów. Coś co się sprawdzi (lub nie) u jednego nie musi (albo może) się sprawdzić u 10 innych osób. Reklama kontekstowa pozwala wykorzystywać powierzchnie samych artykułów i generować w pełni dodatkowe strumienie przychodów.
Czytaj spamera

samjestesmisiek:
soonia_p:to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn"przerzucę się na te po 30tce".

ha! moja żona jest po 30! pasuje mi to!
Czytaj spamera
a może ten marsz jest po to, żeby ten, kto ją porwał, pomyślał sobie "o jeju, tylu ludzi nie zgadza się na to, żeby młoda dziewczyna ginęła bez śladu i żadnych wieści. no nie sądziłem... to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn".
Czytaj spamera
Dobra, to ja się rozwinę troszeczkę z mojego poprzedniego komentarza, żeby nie było tak mało. SugarSync to praktycznie identyczna kopia Dropboxa. Tak jak dropbox działa na komputerze i ma klient via www. Dokładnie tak samo jak Dropbox ma swoją aplikację na iPhone i Android (swoją drogą, na Androida była szybciej niż Dropbox, więc to mnie zmotywowało do tego, aby się tym zainteresować). Tak samo jak Dropbox oferuje 2GB + chyba 250 za każdego poleconego. Tak samo jak Dropbox ma pakiety płatne. Więc jeśli 2GB z dropboxa nie starcza, można założyć SugarSync i mamy drugie 2GB. Możemy też podzielić sobie SugarSync na pliki jakieś, Dropbox na pliki jakieś.
https://www.sugarsync.com/ - strona www.
Czytaj spamera

Wlasnie dlatego mogli sobie pozwolic na taka prowokacje. Bo target jest zupelnie inny.
99% plebsu, ktory pisze ze Porsche kupuja kolesie tylko po to by przedluzyc sobie fiuta, zmieniloby zdanie po przejazdzce 911. Po drugim biegu.
Tylko plebs musi tlumaczyc swoj umiarkowany, nudny styl zycia "normalnym", a wszystko co wychodzi poza, jest skrzywieniem.


Dokładnie tak. Znam faceta który parę lat temu kupił sobie BMW 645Ci (swoją drogą - naprawdę świetne auto i w przeciwieństwie do Porsche 911 jest naprawdę komfortowe) i na tego rodzaju zaczepki o długości fiuta, odpowiedział tylko:
"Huj mnie obchodzi opinia ludzi, których nie stać nawet na felgi do tego auta".
Nic dodać, nic ująć.

Czytaj spamera
Dlatego nie dodałam Cię na facebooku do znajomych.
Spamuję tylko ludziom, którzy odbierają ze mną na tych samej fali spamu i mój spam cenią. Spamowanie to czynność intymna i nie każdego można do niej dopuścić. Trzeba swój spam szanować.
Czytaj spamera
FB w porównaniu z gronem prezentuje się znacznie lepiej. Ale gdy rozebrać różnice na czynniki pierwsze, widzę że zdecydowały szczegóły. Praktyczniejsze szerokości ramek, prostsze wprowadzanie modyfikacji, mniej nachalne reklamy, prosty system powiadomienia, elastyczniejsza możliwość dyskutowania... Grono, mimo wszystko, prezentuje się dobrze, jest funkcjonalne i intuicyjne. Ma kilka funkcji, których brak na FB czy NK - jak "randki" czy cytowania. Widać, to za mało, by dawni użytkownicy (w tym ja) zaglądali tam częściej. No i zasięg FB jest nieporównywalnie większy (choć to słaby argument, np. GG trzyma się dobrze). Zresztą, NK i grono miały trochę inne funkcje w pierwotnym założeniu i reorganizacja tych portali na kształt FB musiała odbić się czkawką... Po co regularnie korzystać z 3 podobnych produktów? Jeden wygra, a podróbki zejdą na margines.

Regulamin FB jest masakryczny. W sumie, prowadząc regularną aktywność, cholernie ciężko jest nie podpaść pod któryś paragraf. No i chat na FB nie działa doskonale... Spamu jest dużo, ale można z nim skutecznie walczyć. Mi pojawia się go niewiele.

Porównując NK i grono - na tym pierwszym widzę stado odpływających znajomych (w 2010 ilość znajomych spadła o 20%). Na gronie: bez zmian, choć większość to martwe dusze. Gdzie będzie ciężej zaktywizować użytkowników?

Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz: wpływ mody FB na blogosferę. Po swoim przypadku widzę, że czas poświęcany blogom znacznie spadł na rzecz FB. Jakie są przyszłe rokowania? Czy będzie można zaistnieć bez 'ofensywy' na FB?
pozdrawiam
Czytaj spamera

FB ma jeszcze "gorszy" regulamin, jest ciężki w nawigacji, często się sypie, spamu na nim co niemiara, a jednak ich się lubi.

Na początku swojej facebookowej kariery nie mogłam się połapać. Za dużo funkcji, masa zaproszeń, od grup, ludzi aplikacji, ogólny chaos.
Wydawało mi się, że się nie przestawię. Ale jednak prawda jest taka, że jak długo można na nk oglądać cudze zdjęcia? Niezbyt. Nic się tam innego robić nie dało.
Teraz kopiują facebooka w sposób tak oczywisty, że aż uważam że mogliby to robić dyskretniej. NKtalk jest przecież niemal dokładnie skopiowanym czatem facebookowym. A zresztą, moze inaczej nie da się tego zrobić, nie znam się.
Facebook ma jedną wielką przewagę - jest poważnie traktowany przez media. Idealnym rozwiązaniem jest dla mnie to, że mogę sobie przeczytać newsy z Wyborczej czy Przekroju, bo mi wyskakują na głównej stronie. Na dodatek komentarze pod artykułami raczej stały ( teraz powoli to się zmienia) na wysokim poziomie, więc dało się przy okazji też podyskutować.
Facebook bardziej też indywidualizuje użytkownika. Dzięki tym wszystkim "lubię to", dowiaduje się nowych rzeczy o osobach. Nie jest to Bóg wie jaka informacja, ale czasem fajnie dowiedzieć się że ktoś, kogo o to nie podejrzewałeś słucha tej samej co Ty muzyki albo lubi ten sam film.
Co do regulaminu, dziwne że nikt nie podnosi buntu że na facebooku nie da się usunąć konta. Konto może być tylko dezaktywowane, a jak chcesz wrócić to wszystkie Twoje zdjęcia czy posty są, nikt ich z serwerów nie usuwa. Niby to oczywiste, że wszystko co w internecie się zamieści gdzieś tam zostaje, ale jednak to powinno zastanowić tych wszystkich , którzy opieprzali naszą -klasę za regulamin.
Uff, to by było na tyle.
PS. Myślę, że nasza klasa przegapiła swój moment. Teraz nie nadrobi już braków w stosunku do facebooka.
Czytaj spamera
Dobrze, nie strzelam. Ale to drugie logo to też nie Ferrari a Porsche.
Czytaj spamera
Wrzuciłem na playr parę słów od siebie na ten temat w odniesieniu do Twojego tekstu, linka nie daję bo czytałem regulamin, znajdziesz sobie jak chcesz ;)
Czytaj spamera
Ty bandyto!!! Że ja regularnie czytam bloga takiego potwora...
Czytaj spamera
'Ciebie. Mnie nie okrada, bo ja podatków nie traktuję jako moje pieniądze."

No właśnie, nie rozumiem ludzie brzęczących o tym, jakie to podatki są złe. Tak samo nie rozumiem JKM, który by tylko mówił o złodziejach i o tym, że podatek tylko rozkradają. Ja rozumiem, pieniądze nie zawsze są dobrze rozgospodarowywane, ale jeśli ktoś ma manie na punkcie notorycznego okradania państwa przez ludzi u władzy - moim zdaniem przesadza. I ja tu widzę od JKM przesłanie: "ludzie, wy głupi jesteście". Owszem, ludzie bardzo często są głupi, ale jeśli on o tym mówi, nigdy nie zdobędzie władzy. Jest zarozumiały. Po prostu. Stwierdzenie, że "tylko mądrzy na niego głosują, bo głupsi na innych" moim zdaniem jest samo w sobie nieinteligentne. Czy w Polsce z rządzącym Korwinem byłoby lepiej? Prawdopodobnie nie. Choćby dlatego, że ludzie nie przepadają za takim poziomem abstrakcji, który on w swych poglądach prezentuje. Tak, tak, on ma racje, jest plebs, on nie chce głosów masy. Problem w tym, że prezydent (powinien przynajmniej) być dla Polski, a nie dla 5% poparcia ludzi, którzy przeważnie w pełni popierają jego poglądy i dlatego "są inteligentni". Nie wierze, że za JKM byłoby w Polsce lepiej. I podobnie jak Kominek - nigdy go nie poprę, nie zrobię krzywdy jemu (i sobie). MImo tego, że lubie go jako osobę, po prostu trudno mi sobie wyobrazić go jako prezydenta czy kogokolwiek innego "w zarządzie". I to Polsce raczej nie grozi zważywszy na jego dotychczasowe wyniki. Jest raczej marginalną postacią - choć wyjątkową i z tego powodu wazną jako jakąs odskocznie od dotychczas prezentowanego sposobu "bycia politykiem". W każdym razie wywiad mi się jak najbardziej podobał, był ciekawy. Nie byłby taki gdyby nie komentarze, które nadają temu "smaczek". Są celne, dobre. Czyli coraz lepiej.


Ps.: Witajta! Pierwszy mój wpis, razem z pierwsza rejestracją, chociaż bloga czytuje od dosyć dawna. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.


Czytaj spamera
Kominek przede wszystkim dzięki że wrzuciłeś to wcześniej a nie o porze kominkowej :) Wieczorem w piatki to raczej unikam siedzenia przed kompem.
Wywiad pozytywnie mnie zaskoczył, pierwsza część spokojna i bez napięć, druga bardziej rozkręcona, widać że podpuściłeś troszeczkę JKM ;) Jest to człowiek stanowczy i mimo że ma szeroka wiedzę to jego poglady na reformy i zmiany sa bardzo proste dlatego trochę się zagalopował z ta pedofilia, nie jest to zarozumiałość ale za wszelka cene broni swoich pogladów, poza tym przyzwyczaił się do mówienia radykalnych stwierdzeń. Jak sam powiedział inaczej nikt by go w polityce nie zauwarzał. Myślę że gdyby dyskusja trwała na ten temat trochę dłużej nie byłoby takich rewelacji, w końcu to tylko pare zdań.
Ten wywiad tylko mnie upewnił w przekonaniu że mimo iż nie ma realnych szans to warto było go poprzeć, będę miał spokojne sumienie jak Kaczyńskiego będziemy się wstydzić albo jak Komorowski będzie kukła Tuska.
Jeśli chodzi o Janosika to został zmiażdżony, podoba mi się światopoglad JKM. To co powiedział na koniec o tym jak się dostać do władzy to jestem pod wrażeniem, nie gada takich głupot jak Lepper, jest spokojny i wywarzony, wie czego, co może zaproponować ludziom, skutecznej polityki z tego nie będzie ale przynajmniej jest ktoś na scenie politycznej kto mi osobiście odpowiada.
Co do samego wywaidu, realizacja świetna, już się przyzwyczaiłem do tego wirtualnego studia mam nadzieję że nie macie zamiaru tego zmieniać. Samolocik w tle rzadzi. Kominek ogólnie full profeska. Czekam na nastepny wywiad. Może jakiś mały konkurs kto będzie następnym gościem ?:)

Lukasz:
Człowieku zastanów się nad tym co napisałeś. Czy to że Państwo wprowadza coraz bardziej idiotyczne i restrykcyjne prawo sprawia według Ciebie że pedofilów jest mniej? Widać dokładnie do której z grup o których mówił Korwin należysz...bo prościej jest ze wszystkich (często bardzo mądrych) wypowiedzi wyciągnąć jakąś "głupotę" i tym przekonywać innych że JKM jest złem wcielonym :/

dokładnie, sam to miałem napisać, ale już nie muszę :)

zxzcxzcxz:
Cos ty mu powiedział? Ze za 3 lata będzie martwy?

żadne nietakt, polityk w tym wieku musi sobie zdawać sprawę z tego co jeszcze może a czego nie, jeśli ma siły na to a z tego co widać po wiecach w wawie i krakowie to ma, to bardzo dobrze. Ja osobiście też bym się o to zapytał. Swoja droga to myślałem że jest jeszcze starszy :)

Kominek, jedno mnie tylko zdziwiło, dobrze Ci się żyje w tym kraju ? Ok teraz może jest ok, ale co później, Państwo legalnie okrada nas na codzien z ciezko zarobionych pieniedzy, o emeryturze osoby w moim wieku moga sobie pomarzyc bo czegos takiego jak zus nie bedzie i sami juz teraz musimy myslec gdzie inwestowac swoje pieniadze, nie wspomne o zlodziejskich podatkach, sporo tego jest co sprawia że to Państwo nie jest takim fajnym miejscem do życia na dłuzsza mete.
Czytaj spamera
Przez chwilkę zastanawiałam się po co Kominkowi podkładka w ręce, ale teraz już wiem - do machania!
Seksowny zarost.
U Janusza Korwin - Mikke oczywiście.. ;-)
Czytaj spamera
wyłączyłem sobie dźwięk, Komorowski wypada lepiej, Kaczyński cały czas oblizuje usta...
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: SMAKOMYK

Dobra, "ikona polskiego rapu/hh" przemówiła .
W internecie zlalezc mozna oficjalne oswiadczenia. Cytuje frakgmenty:
"chciałbym przekazać wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją oraz przeprosić opinię publiczną, władze Zielonej Góry, a przede wszystkim uczestników koncertu oraz fanów za moje zachowanie"
A gdzie przeprosiny dla samego poszkodowanego ? ;) Zabrakło odwagi?
"Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy. Moje zachowanie było wynikiem emocji i silnego wzburzenia w skutek prowokacyjnego zachowania jednego z uczestników koncertu. Nie przewidziałem gwałtowności reakcji tłumu oraz tego, iż zdarzenia przybiorą taki obrót"
A komentarze podjudzające tłum do reakcji? Halo? Ktos sie gubi w zeznaniach :)
"Chciałbym zwrócić uwagę, że przez lata mojej działalności artystycznej brałem udział w wielu akcjach charytatywnych i nigdy nie odmawiałem pomocy potrzebującym. Ufam, że to negatywne zdarzenie nie przekreśli tego wszystkiego, co Ryszard Andrzejewski zrobił dobrego."
Dobra zagrywka psychologiczna z ta pomoca charytatywna ;]
Czytaj spamera