Jeden człowiek, jedna premia i wielka afera.
Najpierw podburzył dziennikarzy. O dziwo nie tylko tabloidowych, które lubują się w pisaniu o tym, kto i ile zarabia „z naszych podatków”. Po dziennikarzach podburzył marsjan, czyli internautów, którzy myślą tabloidowo i krzyczą „to z naszych podatków!”. Potem wkurzyła się minister Joanna Mucha. No bo to przecież idzie z jej podatków! Po Musze ministrowie. Po ministrach eksministrowie z Mirosławem Drzewieckim na czele. Aż w końcu głos zabrał sam premier. Jemu też się ta sytuacja nie podoba.
Nie zdziwię się, jeśli w niedzielę na Anioł Pański papież zaapeluje do Kaplera, aby nie wyciągał ręki po kasę.
A poszło raptem o pół miliona złotych premii, jaką gwarantowała mu umowa. Pan Kapler, były już szef Narodowego Centrum Sportu, podał się kilka dni temu do dymisji i wpadł w wielkie łajno medialno-politycznego teatru.
Wszyscy kombinują, jak mu tej kasy nie dać.
Jeśli dziś stoimy za tym, aby nie respektować umów, to ten świat nie zmierza w dobrym kierunku. Nie obchodzi mnie, czy umowa była na szkodę dla państwa i moich podatków. Jeśli była zgodna z obowiązującym prawem, to trzeba ją uszanować i wypłacić mu wszystko. Co do złotówki. A za pysk wziąć tych, którzy mu ten papier podsunęli pod nos. Mam nadzieję, że Kapler będzie miał jaja i nie ugnie się pod presją mediów. To idzie z moich podatków. I bardzo dobrze. Jestem blogerem, stać mnie na to.
Na zdrowie, panie Rafale!
Kulturwa lut 17 2012 - 14:27
No faktycznie biedny ten Kapler, podsunęli mu umowę bez czytania i teraz co on zrobi z tym pół milionem :<
Kulturwa(cytuj)
loading...
norbibednar lut 17 2012 - 22:06
Mnie może oddać ;-)
norbibednar(cytuj)
loading...
Tytus lut 22 2012 - 23:42
Cóż, umowa to umowa – i jeśli została zawarta w zgodzie z prawem, to może się stawiać prezydent nawet z prezesem, ale p. Kapler kasę dostanie, najwyżej z odsetkami – po procesie. Jakbym był na jego miejscu, to też zdecydowanie nie miał bym ochoty stawać się PRowym kozłem ofiarnym dla wygłodzonego sukcesów wizerunkowych Premiera.
Tytus(cytuj)
loading...
dzejbi lut 17 2012 - 14:45
Problem polega na tym ze jezeli ktos „wezmie za pysk tych co mu umowe podsuneli” to musiliby zrobic porzadki w kazdym ministerstwie i znaczna czesc swoich medialnie ukamieniowac. Takich ludzi jak pan Kapler sa setki.
P.S Pani Mucha podpisala calkiem niedawno podobne umowy z prezesami spolek jej podlegajacych. Zreszta nie tylko ona..
dzejbi(cytuj)
loading...
m lut 17 2012 - 15:11
drogi kominie, a czy w porządku jest to, że pan kapler (mimo umowy) nie wywiązał się z terminu otarcia stadionu i przesuwał go kilkakrotnie?
m(cytuj)
loading...
lalivian lut 17 2012 - 20:07
W porządku to czy nie, to on matę umowe tak skonstruowaną, ze nalezy mu się premia niezaleznie od tego, czy otworzy stadion w terminie, czy nie. Skoro ktoś tak tę umowę sformulował i jest to zgodne z prawem, to rację ma Kominek, oburzenie nalezy się nie pod adresem Kaplera, tylko tego, kto jest odpowiedzialny za taką dziwnąumowę i ktos powinien za to zostać pociagniety do odpowiedzialnosci. Niestety, dopóki urzędnicy państwowi nie będą za swoje błędy i zaniedbania odpowiedzialni finansowo, nic sie nie zmieni.
lalivian(cytuj)
loading...
Mona lut 17 2012 - 20:32
Opóźnienia na budowie to chleb powszedni. Jeśli ktoś w tej umowie tak oczywistych sytuacji nie przewidział, lub przewidział, ale nie określił jak wobec tego ma być potraktowana ta premia, to niby z jakiego powodu mają mu jej nie wypłacić?
Kominek ma rację – za mordę trzeba wziąć tych, którzy nie zadbali o odpowiednie zabezpieczenia w umowie.
Nie wiem, czy czytaliście, ale osoba wtedy negocjująca umowy z budowlańcami okiem nie mrugnęła na widok punktów tej umowy, które są ewidentnymi dupochronami podwykonawców.
Mona(cytuj)
loading...
Burner81PL lut 17 2012 - 15:34
premie wezmie, zaplaci od tego podatek, z ktorego utrzymuje sie cala budzetowka… hmm… jako spoleczenstwo jeszcze na tym zarobimy :D
Burner81PL(cytuj)
loading...
moziu lut 17 2012 - 15:41
kominek my i tak wiemy że tyle zarabiasz w bidnym miesiącu.
moziu(cytuj)
loading...
Hans von Laser lut 17 2012 - 15:50
Słuszna uwaga, ale mało odkrywcza, Kominku. Skoro ktoś tę umowę sforumował, że premia się należy to prawo trzeba wykonać. Na stryczek powinien iść zleceniodawca.
Należy jeszcze wspomnieć, że „rząd” przygotowuje się do złamania kolejnej umowy – wieku emerytalnego. Oczywiście mam nadzieję, że jak „rząd” zamierza zmieniać wiek emerytalny, to dotyczyć to będzie dopiero obywateli, którzy zaczynają pracować.
Umowa między nami a ZUSem, która zresztą jest przymusowa, pozostaje cały czas umową, a zmienianie umowy w trakcie jej trwania to ostre przegięcie. To tak jakby Wasz szef powiedział w polowie miesiąca, że zmniejsza stawkę wypłaty za ten miesiąc o połowę, bo kryzys, bo brak kasy, bo firma słabo prządzie…
Hans von Laser(cytuj)
loading...
niktwazny lut 17 2012 - 19:36
1. z ZUSem nie masz żadnej umowy
2. tzw. składki to są podatki ;).
3. emerytura to zasiłek socjalny
równie dobrze mógłbyś kwestionować zmianę stawek podatkowych i zmniejszenie składki rentowej, oraz obniżenie podatków od spadku za rządów PiS – bo przecież obniżenie podatków to zmiana umowy i powinna dotyczyć tylko osób które dopiero wejdą na rynek pracy lub w przypadku spadku dopiero się urodzą :D.
niktwazny(cytuj)
loading...
Sova lut 20 2012 - 01:26
zus zusem, ale „skok” na pieniądze ludzi w OFE był ok?? :)
Sova(cytuj)
loading...
Hans von Laser lut 20 2012 - 10:54
Od formalnej strony to faktycznie nie podpisujesz żadnej umowy, ale to jest umowa społeczna. Czyli dowalamy Wam podatek, z którego później dostaniecie kasę wegetację w wieku utylizacyjnym. Jest przymusowa, więc możesz to nazwać podatem (podatek to trochę nieodpowiednie słowo, bo sugeruje zdrobnienie). Emerytura nie jest zasiłkiem, jak już się czepiamy słówek, tylko świadczeniem.
A podatki to nie umowa, tylko zwykłe zalegalizowanie rozboju. Czym się rózni bandzior, który zabierze Ci pół pensji od urzędnika, który zrobi to samo?
Więc nie mogę równie dobrze kwestinować podnoszenia stawek, bo to inna para kaloszy.
Hans von Laser(cytuj)
loading...
OlaZPrzedszkola mar 1 2012 - 03:05
„A podatki to nie umowa, tylko zwykłe zalegalizowanie rozboju. Czym się rózni bandzior, który zabierze Ci pół pensji od urzędnika, który zrobi to samo?”
No jak ja nie znoszę takich idiotycznych stwierdzeń, uh.
Państwo, oprócz kradzieży Twoich pieniędzy, zajmuje się jeszcze utrzymaniem kilku drobiazgów, choćby takich jak szpitale, policja, sądy, straż pożarna, inspekcje pracy czy urzędy pomocy społecznej. I ŻADNA instytucja prywatna nie zastąpi ich wszystkich, bo funkcjonowanie większości kosztuje masę pieniędzy, bez możliwości przynoszenia dochodu.
I nie mówię tu o wydajności samych państwowych machin, nie mówię o bolączkach tego systemu. Jeszcze ludzkość nie wymyśliła niczego lepszego niż działanie społeczeństwa właśnie w PAŃSTWIE, więc nie pieprz o złodzieju. Od niego w pakiecie do kradzieży co najwyżej nożem możesz dostać.
Każdy się denerwuje niegospodarnością rządzących (ja też), ale to swoją drogą, a bezpieczeństwo na moim osiedlu, które zapewniają opłacani przez wszystkich policjanci- swoją.
OlaZPrzedszkola(cytuj)
loading...
Qulin lut 17 2012 - 16:00
Bardzo dobry tekst, a w szczególności końcówka, sam sobie tej umowy nie napisał, no chyba że tak było :D, ale ktoś ją zatwierdzał.
Qulin(cytuj)
loading...
Eda lut 17 2012 - 16:13
To jeszcze mu nie wypłacili tych pieniędzy? Wiadomo, wypłacić muszą. Tylko nigdy nie wyjdziemy na prostą, bo wyrzucamy pieniądze w błoto. Tu 500 000 premii dla jednego pana tu 200 000 dla jakiś urzędników, tu stadion zamknięty i nie może na siebie zarabiać. W taki sposób to Polska nigdy nie stanie się potęgą gospodarczą.
Eda(cytuj)
loading...
Eda lut 17 2012 - 16:15
Politycy i ich sposób zarządzania ostatnio cholernie działają mi na nerwy.
Eda(cytuj)
loading...
Universal lut 17 2012 - 17:20
Robią raban o pół miliona. Czym jest pół bańki? Niczym. Ale szum jest. Więc prosta droga do teorii spiskowej – kto na tym zarobi (oprócz Kaplera) i czego nie pokazują.
Btw. gdyby do wypłacania premii zatrudnili pracowników ZUS, to Kapler by złotówki nie zobaczył. Jeszcze zmusiliby go do zapłaty.
Universal(cytuj)
loading...
Eda lut 17 2012 - 18:38
O to chodzi, że tu stracą pół miliona tam pół miliona i zamiast zainwestować okazuje się, że państwo traci kilka miliardów.
Eda(cytuj)
loading...
Eda lut 17 2012 - 18:39
Och, a na koniec okazuje się, że jest jakiś kryzys czy coś.
Eda(cytuj)
loading...
Universal lut 17 2012 - 20:41
To, że pół miliona nazwałem „niczym” to taka subtelna aluzja. Pewnie, że zdaję sobie sprawę z tego, że jeśli zgromadzić wszystkie horrendalne premie, wychodzi pokaźna suma, ale po prostu wyrażam wątpliwość, by to był największy „przekręt” (o ile mogę użyć tego słowa), a robi się z tego taką sensację, jak gdyby było to 10% PKB.
Universal(cytuj)
loading...
Szymon Urbanek lut 17 2012 - 17:20
No ale mógł wytrzymać na tym stanowisku do końca.
Szymon Urbanek(cytuj)
loading...
Szymon Urbanek lut 17 2012 - 17:22
Do końca EURO2012
Szymon Urbanek(cytuj)
loading...
k. lut 17 2012 - 17:31
Jak wiadomo w Polsce korupcja kwitnie w najlepsze, nawet Czesi przy nas to grzeczni chłopcy, chociaż oni są jeszcze w stanie wszelkie machloje obrócić w żart. Jeżeli pod tym kątem wezmą się za sprawę to jestem jak najbardziej za!
k.(cytuj)
loading...
lo_ lut 17 2012 - 17:38
A dla mnie to skandal, że ktoś podpisał z nim umowę , w której ma zapewnioną premię niezależnie od efektów swojej pracy. Gdzie bo są Ci prawnicy, przecież chyba ktoś analizuje te umowy zanim je ministrowie podpisują? Ten stadion to wielki bubel, ciągle coś nawala, a facet zapewnił sobie w umowie premię której nie można mu odebrać, bo byłoby to złamaniem umowy. To jest przecież jakiś czeski film.
lo_(cytuj)
loading...
Marcin Michno lut 17 2012 - 17:45
Pretensje do autora umowy i ewentualnego konsultanta prawnego.
Marcin Michno(cytuj)
loading...
Raq Ffka lut 17 2012 - 17:51
Sama bym chętnie podpisała taką umowę.
Dodatkowa premia – i to nie byle jaka – za to co i tak mam w obowiązkach to często się nie zdarza.
Raq Ffka(cytuj)
loading...
Michael lut 17 2012 - 18:05
„Jeśli dziś stoimy za tym, aby nie respektować umów, to ten świat nie zmierza w dobrym kierunku.”
Jakich umow? Ostatnio pewnej osobie zaproponowalem sporzadzenie umowy przygotowanej przez profesjonaliste. Umowa ta zabezpieczalaby nasze interesy oraz klienta, rozwiewajac wszelkie watpliwosci oraz niedomowienia. Zaznaczam, ze koszt wcale nie jest taki wielki.
„A gdzie tam sciagniemy kilka wzorow z internetu, skleimy w calosc a „pani Krysia” (znajoma znajomego) za 50 zl powie czy dobra czy nie”- uslyszalem. Telefon mi z reki wypadl po tych slowach. Jak to tak wyglada to nic dziwnego, ze Polska gospodarka do najsilniejszych nie nalezy. Ciekawe jak to jest z cyrkulacja pieniadza wewnatrz rynku. Skoro wiekszosc obywateli to „prawnicy” i maja w powazaniu umowy, negocjacje, itp.
No tak zapomnialem: „system samowolka”.
Michael(cytuj)
loading...
Korjan lut 17 2012 - 19:21
Problemem Kominku nie jest to czy umowa jest zgodna z prawem czy też to idzie to z naszych podatków. Istotą sporu jest to czy ma on moralne prawo aby odbierać taką premie ( premie a nie wynagrodzenie !!!! ). Bo jakkolwiek wszystko jest zgodne z prawem to czy ktoś pownien pobierać pieniądze za to, że zawalił sprawę. Prawo prawem, ale smród pozostanie
Korjan(cytuj)
loading...
Angelene lut 17 2012 - 19:57
Tłum byłby uradowany jakby tej premii pan Kapler nie dostał i zapadłaby błoga radosna cisza.. i zapewne nikogo by już nie interesowało na co poszły te pieniądze (z moich podatków!) jak nie dla pana Kaplara na premię. Ale najważniejsze, żeby ON tej kasy nie dostał.. tylko.. czemu ON jest właściwie winien? słuszna uwaga;)
Angelene(cytuj)
loading...
m lut 17 2012 - 20:35
a skąd wiesz, że właśnie TAK miał skonstruowaną tę umowę? widziałaś/czytałaś? :)
m(cytuj)
loading...
Rlrmn lut 17 2012 - 21:05
Premia powinna być wypłacona za oddanie stadionu w terminie. Nie inaczej.
Rlrmn(cytuj)
loading...
Atr lut 17 2012 - 21:53
dobrze wygląda, po co mu premia jeszcze :)
Atr(cytuj)
loading...
Edyta (JaJędza) lut 18 2012 - 00:31
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – na miejscu p. Kaplera mówilibyście inaczej. Kasa do kieszeni i krzyżyk na drogę.
Edyta (JaJędza)(cytuj)
loading...
jupcia lut 18 2012 - 10:43
W radiu mówili że on ma zapisane w kontrakcie że dostanie premie i nagrody, cokolwiek by nie zrobił. Czy to jest normalna umowa, ze ktoś się może opieprzać a nagrody i tak mu się należą? Nagrody i premie to się chyba dostaję jak się zrobi coś lepiej, szybciej, za mniejsze pieniądze, bardziej efektywnie….Ale chyba nie u nas :/ Ktoś dobrze powiedział wyżej że awantura jest nie o to co ta umowa zawierała, tylko jak można dopuścić do podpisania takiej żenującej umowy i że ten Pan powinien mieć trochę wstydu i nie przyjąć tej premii. Ale na to nie ma co liczyć…:/
jupcia(cytuj)
loading...
Arek Partyka lut 19 2012 - 13:38
Swoją drogą, ktoś miał niezłą fantazję wymyślając te kwoty. Wiedząc, że pół bani i tak wpadnie mi do kieszeni chyba nie znalazł bym motywacji do wytężonej pracy. Gdyby premia zależna była od wyników (np. dotrzymanie terminu) stadion już dawno byłby gotowy.
Arek Partyka(cytuj)
loading...
mauput lut 19 2012 - 15:02
Nie pierwsza i nie ostatnia lewa umowa w naszym pieknym kraju. Skandalem jest, ze ktos otrzymuje kase za niewykonanie obowiazkow – no ale jak byla taka umowa to trzeba dotrzymac, ale jak juz beda robic porzadki z tymi co daja takie umowy do podpisania to niech zagladna jeszcze do pzpn-u gdzie zdzisiu krecina (jak i podobno kilku innych dzialaczy) ma umowe, gdzie wypowiedzenie jest dwunastomiesieczne i liczy sie na koniec roku kalendarzowego… a ze miesiecznie zarabial skromne 40tys no to tez cos kolo pol banki dostanie za ogladanie tv w domu.
widac trzeba dzialac w polskim sporcie bo u nas sport to i zdrowie i kasa.
mauput(cytuj)
loading...