Minister Administracji i Cyfryzacji w imieniu Donalda Tuska zaprosił mnie na debatę dotyczącą praw i wolności w internecie. Skojarzyło mi się to z takim starym dowcipem.
Hipopotam leży sobie w błotku i odpoczywa po trudach dnia. Odpoczywa tak tydzień, dwa tygodnie. Leży i leży. To sobie pośpi, to przewróci się na drugi bok. Total luz. Wkoło niego jeździ synek na rowerku. Nagle przybiega do taty hipopotama i płacze:
- Tatusiu, tatusiu, rowerek mi się popsuł, tatusiu, tatusiu napraw mi rowerek!
A hipopotam na to:
- No tak, weź kurwa, teraz rzuć wszystko i napraw mu rowerek!!!
Wierzę, że ktoś tam w KPRM chciał zrobić dobrze, ale nie wyszło. W poniedziałek o 14:00 na pewno stawią się dziennikarze, ale nie tzw. internauci czy blogerzy, którzy o tej porze zwykle mają albo zajęcia na uczelni albo pracują. A zaproszenie doszło w piątek po południu. No weź rzuć wszystko…
Nie bardzo też wiem, o czym niby mielibyśmy dyskutować, bo wolność i prawa w internecie to temat równie rozległy jak „rozmowy o sensie życia”. Myślę, że celowo w temacie debaty nie ma słowa „ACTA” i premier to w odpowiednim momencie wypomni.
Kto mnie czyta, ten wie, że lubię naszego premiera, lubię PO i uważam, że robią mi dobrze. Michała Boniego też lubię. Ja w sumie lubię wszystkich polityków, poza tymi oszołomami od „w smoleńsku doszło do zamachu!”.
Ale na debatę nie pójdę.
Czytaj też: ACTA – a dajcie wy mi święty spokój!
Przewiduję, że kto nabierze się na ten poniedziałkowy teatrzyk i pójdzie w nadziei, że wytłumaczy premierowi, jaki ten jest zły i głupi, okaże się zwyczajnym naiwniakiem, bo Tusk każdego bierze z połykiem. Pamiętam, jak raz poszedł na spotkanie z „artystami” do „Drugiego Śniadania Mistrzów”. Też bardzo chcieli mu dopiec, a pojechał z nimi jak z dzieciakami. Dwa lata temu z blogerami i ludźmi „internetu” też sobie nieźle poradził.
W poniedziałek będzie tak samo i z pojedynku (bo tymże będzie ta debata) premier wyjdzie z tarczą, uzmysławiając wszystkim, że on też jest przecież „internautą” i nigdy żadnej cenzury wprowadzać nie chciał. Doszło po prostu do jednego wielkiego nieporozumienia, chrzanić cenzurę, chrzanić ACTA. Na pewno coś wspomni o konieczności gnojenia pedofilii i poszanowaniu praw autorskich, aczkolwiek w przypływie szczerości może nawet przyzna, że jemu też zdarza się coś ściągnąć z internetu.
Na koniec obieca, że takich debat będzie więcej, bo demokracja to, demokracja tamto. Dziękuję, papa.
W pompie to mam, sami se naprawiajcie rowerek!
lukasz lut 4 2012 - 13:15
Jak patrzę na dyskusje na G+ to chyba żaden z blogerów jeszcze nie zadeklarował swojej obecności.
lukasz(cytuj)
loading...
Tomek O. lut 4 2012 - 13:15
Aż sobie obejrzę tą debatę…
Tomek O.(cytuj)
loading...
Lesisty lut 4 2012 - 13:16
Z jednej strony to głupota ze strony Kancelarii, że wyznaczają termin spotkania za 3 dni. Rozumiem, że w świecie polityki, gdzie ma się szofera i rządowy helikopter, można zmienić plany w 5 sekund, ale normalni ludzie, tak jak napisałeś – mają studia, pracę. Z drugiej jednak strony martwi mnie postawa niektórych (nie mówię tu o Tobie, Kominku), którzy najpierw głośno krzyczeli „Nie dla ACTA!”, „Wszyscy na manifestację!”, „Odbierają nam wolność słowa!”, a jak mają okazję powiedzieć to premierowi wprost, przed kamerami, to nagle zaczyna im brakować czasu, albo nie idą, „bo nie”.
Lesisty(cytuj)
loading...
kominek lut 4 2012 - 13:22
No tak, niewątpliwie mi jest o wiele łatwiej pisać, że mogę olać debatę i raczej bym nie odmówił pójścia na nią, gdybym wcześniej żarliwie protestował przeciwko ACTA.
kominek(cytuj)
loading...
Paweł lut 4 2012 - 13:41
To nie głupota. To zamierzone. Krótki termin pozwala założyć że nie będzie nikogo. W ten sposób stawia się szacha. Mat będzie w poniedziałek stwierdzeniem o dobrej woli i chęci debaty i brakiem chętnych do rozmowy.
Paweł(cytuj)
loading...
Halidar lut 4 2012 - 13:17
Z tą debatą to jest tak że, jest organizowana ponieważ wypada ją zorganizować, ale nie ma na celu czegoś tam zmieniać, lub kogokolwiek uświadamiać – jeżeli ktoś myśli inaczej to jest w błędzie (jak znam życie takich osób pojawi się tam jutro sporo -.-).
Halidar(cytuj)
loading...
Mirek Połyniak lut 4 2012 - 13:18
Gratuluję zdrowego rozsądku! Dla mnie ta akcja wygląda na „łapankę na blogerów”, bo zapewne do naszego premiera dotarły wyniki sondaży, gdzie z pewnością stracił sporo poparcia wśród młodego elektoratu. I z tego powodu trzeba się wśród tej grupy wyborców podlansować, a któż będzie lepszym magnesem dla publiki, niż znani blogerzy.
Mam wrażenie, że z poprzednich debat z paroma blogerami nic konkretnego nie wyniknęło. A jak nasz rząd rozumie i traktuje Internet – oto świeży przykład http://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/581420,ustawa_wypedza_farmaceutow_z_sieci_rynek_e_aptek_wart_200_mln_zl_przestanie_istniec.html
PS. W ostatnich wyborach sam głosowałem na PO. Na szczęście mój poseł chyba lepiej Sieć, niż jego szef http://michaljaros.pl/2012/01/tylko-wolny-internet-jest-tworczy/
Mirek Połyniak(cytuj)
loading...
Andrzej lut 4 2012 - 13:21
A ja się przejdę, mam ferie, nigdy nie byłem w żadnej rządowej instytucji tego typu i brzmi jak ciekawe przeżycie :) Poza tym wolę już takie debaty niż ich zupełny brak.
Inna rzecz mi w tym pomyśle przeszkadza – niezrzeszone grupy internautów nie mają przedstawicieli. Przecież sieć to sieć, nieopisana chmura węzłów i relacji. Gdyby Pan Premier chciał pogadać z użytkownikami Allegro, zrozumiałbym, gdyby wybrał do rozmowy kogoś reprezentującego tę konkretną, w pewnym stopniu homogeniczną grupę. Ale Pan Premier chce pogadać z „obywatelami”, więc już prędzej bym widział postawienie jakiegoś centrum wymiany informacji z prawdziwego zdarzenia niż medialne spotkanie z bliżej nieokreśloną gromadką internautów.
Hm. Chyba napiszę o tym tekst.
Andrzej(cytuj)
loading...
kominek lut 4 2012 - 13:24
Przecież na konferencje prasowe czy nawet posiedzenia sejmu można pójść bez żadnego problemu. Wystarczy wcześniej dać im znać, a przed wejściem odebrać identyfikator. Ja miałem kiedyś legitymację prasową, ale szybko mi się znudziło i nie przedłużałem o kolejny rok. Mooooże kiedyś w przypływie dobrego humoru znowu zacznę tam latać, ale szkoda czasu.
kominek(cytuj)
loading...
Andrzej lut 4 2012 - 13:29
Polityka nie jest jakimś moim gorącym hobby, nie zamierzam tego faktu zmieniać. Ostatnio jedynie mam wzmożony okres śledzenia wydarzeń i skoro dostaję w tym czasie zaproszenie na taką debatę to z chęcią pójdę :)
Andrzej(cytuj)
loading...
Kot lut 4 2012 - 13:27
Z tą różnicą, że wspomniana w tekście debata sprzed dwóch lat skończyła się usunięciem kontrowersyjnego zapisu z ustawy. A już teraz zapowiedzieli przecież, że mają nie ratyfikować dokumentu, więc faktycznie czysty pijar.
Kot(cytuj)
loading...
spanish inquisition lut 4 2012 - 13:47
m-m. oni tylko „zawiesili co najmniej do końca roku”, nie anulowali. to jest kluczowa informacja :)
spanish inquisition(cytuj)
loading...
spanish inquisition lut 4 2012 - 13:48
kurde, a już miałam nadzieję zobaczyć Kominka w tvn24 ;/ obiecaj mi, że kiedyś się tam pojawisz!!
spanish inquisition(cytuj)
loading...
kominek lut 4 2012 - 13:51
Za tydzień mnie sobie pooglądasz, ale w siostrzanej stacji:)
kominek(cytuj)
loading...
spanish inquisition lut 4 2012 - 13:54
łiiiii, marzenia się spełniają :) jeszcze tylko na żywo i mogę umrzeć szczęśliwa. ale to musiałbyś mi odpisać na ofertę matrymonialną na FB ;)
spanish inquisition(cytuj)
loading...
Rzuta lut 4 2012 - 14:07
No to jak tak lubisz tego premiera, a masz zastrzeżenia do jego pracy i wiesz jak nie dać się zmanipulować (i w dodatku jesteś jednym z niewielu, którzy mają czas w poniedziałek) to dlaczego nie zabierzesz głosu? Możesz mieć w dupie ACTA, ale czy nie wkurza Cię, że oni na tym spotkaniu będą dalej lasować ludiom mózgi? Nie korci Cię, żeby być choć trochę kontra? Dlaczego dawać im satysfakcję, że tak pięknie potrafią debatować ze społeczeństwem? Kominek, rusz tyłęk!
Rzuta(cytuj)
loading...
Raq Ffka lut 4 2012 - 16:40
Tylko po co ma go ruszać skoro i tak już mu robią dobrze ?
To chyba wyjaśnia ten cały celibat :-)
I don’t need sex. My goverment fucks me every day.
Raq Ffka(cytuj)
loading...
Krzysiek lut 4 2012 - 14:10
Gdybym mieszkał w Wawie to może bym ruszył dupsko sprzed komputera, ale w takim wypadku nie zaprzątam sobie tym głowy.
Krzysiek(cytuj)
loading...
blekota lut 4 2012 - 15:36
debata dobra rzecz. Ale nie w tej formule.
Pierwsze primo: taka debata powinna się odbyć w internecie, żeby wszyscy mogli sobie zobaczyć (przyswoić) wszystko, a nie tylko to, co tv uzna za stosowne pokazać (ciekawe kto ma większe wpływy w tv – establishment czy blogerzy?)
Drugie primo: nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ta debata trwała i 2 tygodnie w necie – niech każdy ma czas przemyśleć odpowiedzi, niech obie strony publikują swoje wyważone argumenty.
Trzecie primo ultimo: dwa powyższe nie mają szans, bo – jak już wspomniano – nie ma to być żadna debata, tylko PR-owa sztuczka, z której masowy, a w większości bezmyślny odbiorca tv ma zapamiętać: premier premier premier ACTA debata internauci konsultacje społeczne konsultacje, premier premier.
blekota(cytuj)
loading...
Rzuta lut 4 2012 - 15:45
W moim przypadku polityczny wzwód na widok Tuska przerodził się ostatnio w bolesne doznanie zawodu… Jeśli chcemy debaty w takiej formie jak wspomniałeś, to może ktoś powinien powiedzieć głośno to co myśli spora część internautów? Niestety nie zdołam się teleportować do Warszawy, ale podtrzymuję mój apel skierowany do kierownika.
Rzuta(cytuj)
loading...
Filip Wrocławski lut 4 2012 - 16:18
„Kto mnie czyta, ten wie, że lubię naszego premiera, lubię PO i uważam, że robią mi dobrze. Michała Boniego też lubię. Ja w sumie lubię wszystkich polityków, poza tymi oszołomami od „w smoleńsku doszło do zamachu!”
Wolno się uczysz.
Filip Wrocławski(cytuj)
loading...
pethi lut 4 2012 - 16:22
Donald Tusk: No to, może pan panie Kominku się wypowie.
K: Ja tam nie wiem, u mnie to jestem JA, potem długo długo nic i Iwonki. Na samym dole łańcucha pokarmowego są czytelnicy.
Wolność słowa? Hehe, u mnie nie istnieje.
Krytyka? Huhuhuh, przedni żart.
Oczywiście trafi się u mnie jakiś zwolennik, praw człowieka i pomyśli, że może wygłosić swoje zdanie jak chce i w dowolnej formie.
Dlatego buk, czyli JA, stworzył i wyszkolił Iwonki. To dobrze wyszkolone maszyny do banowania. Bardzo dobrze wyselekcjonowane, ich przodkowie byli strażnikami w latach „33-44″, w pewnej armii. Dziś kontrowersyjnej.
No jakoś tak to u mnie wygląda.
Paweł Pluska: Czy to prawda, że u pana na blogu, funkcjonowało kiedyś getto?
K: Nie potwierdzam, nie zaprzeczam.
Jaime Lannister: Weprzesz nas w bitwie?
K: Lannister’owie zawsze spłacają swoje długi.
Eddard Stark: Wydało się.
Kazimiera Szczuka: Czy to prawda, że propaguje pan bicie kobiet. Wmawiając jednocześnie, że klikają przy tej czynności przycisk like it?
K: Tak.
Bogdan Klich: Czy to prawda, że daje pan schronienie, zbiegowi z zakładu psychiatrycznego, który ma półkę zamiast głowy?
K: Może.
Antoni Macierewicz: Gdzie pan był 10 kwietnia 2010 o 08:41:06
K: Nic na mnie nie macie!
Mariusz Kamiński: Czy to prawda jakoby, przekazał pan dobro majątkowe, osobom trzecim?
K: Nic na mnie nie macie!
JK-M: Lewacki pies!
K: Kto się przezywa, ten tak się sam nazywa.
Protestujący gimnazjalista, w masce anal-mouse: Może te całe ACTA, przy nim nie jest takie złe?
Tusk do Boniego: Skąd ich tu tylu się wzięło?
pethi(cytuj)
loading...
zupazrzodkiewek lut 6 2012 - 11:37
świetna satyra… i niezle wyjaśnia olewcze podejście kominka do sprawy
masz, pethi, dryga a moza nawet talent :)
zupazrzodkiewek(cytuj)
loading...
pamejudd lut 4 2012 - 18:58
Zabawne – Kominus nie napisal ze nie lubi Mira, Olka czy Januszka – jemu nie odpowiada Macierewicz.
Coz, widocznie w dzisiejszych czasach bardziej uchodzi sympatia do ciula, niz paranoika. Ja ze swojej strony dziekuje – postoje.
pamejudd(cytuj)
loading...
Jerzy lut 4 2012 - 22:30
Kominek lubi polityków. Czy są większe zboczenia? Dobrze, że chociaż nie wszystkich. Tych z „sekty smoleńskiej” – nie lubi. I wie, że to pijany generał Błasik zmusił pilotów do lądowania i inna prawda jest mu niepotrzebna. Bo jak coś innego przypadkiem przeczyta, to go aż boli. Biedny on, oj biedny.
PS. Na spotkanie z blogerami przyjdzie Kasia Tusk i wystarczy
Jerzy(cytuj)
loading...
Jacek Gadzinowski lut 4 2012 - 23:53
Sprawa pilna, więc w trybie pilnym odpowiadam na zaproszenie Premiera /dyskusja w sprawie ACTA, wolności w Internecie/ w formie wpisu na blogu. http://gadzinowski.pl/premier-tusk-vs-the-internets/
Jacek Gadzinowski(cytuj)
loading...
tripTroper lut 4 2012 - 23:56
Taki hipciowy kawał to trzeba opowiedzieć w poniedziałek na mityngu,a nie na swoim blogu. Wysłać tzw.delegację blogerów, wyśmiać konsultacje, terminy, temat itd. Nie dyskutować tylko przedstawić swoje racje, które pójdą w świat. „nieobecni nie mają racji” – ot stara prawda…
tripTroper(cytuj)
loading...
Stalin lut 5 2012 - 07:35
Kolezko, wcale nie bierze wszystkich z polykiem.
Na przyklad pan premier nie zgodzil sie na debate z kibicami z udzialem prasy, podajac falszywe informacje jako, ze my – reprezentacja OZSK sie na to nie zgodzila. Gadalismy zjadajac go na argumenty poltorej godziny. Po czym ABW zabronilo nam wyjsc z miejsca spotkania, pan premier raczym krokiem wyszedl i oznajmil mediom, ze „zero tolerancji dla kiboli”, gdy ABW juz nas puscilo, zostalo o wiele mniej prasy, i tylko strzepki z naszej relacji do swiata sie przedostaly.
Myslalem, ze D.T. jest wiekszym mistrzem jesli chodzi o „polykanie” ludzi, ale tam trafila kosa na kamien – na szczescie mial metody rodem z PRL, zeby i tak dobrze marketingowo na tym wyjsc.
Ave.
Stalin(cytuj)
loading...
kattsta lut 5 2012 - 16:43
jakby ktoś chciał iść na tę debatę to droga wolna ;)
http://mac.gov.pl/dzialania/szczegoly-na-temat-debaty-o-acta-6-lutego/
kattsta(cytuj)
loading...
Arek Partyka lut 5 2012 - 18:05
Myślę, że nie ma co obrażać się za to, że zawiadomili tak późno. Jeśli ktoś z zaproszonych ma czas i może iść, moim zdaniem powinien tak zrobić, choćby po to, żeby powiedzieć, że jak chcą gadać to muszą zapraszać trochę wcześniej. Myślę, że potrzebna jest dobra wola z obu stron i skoda czasu i energii na dyskusję o formie i czasie zaproszenia.
Arek Partyka(cytuj)
loading...
Megaszafa lut 5 2012 - 22:06
Może dziewczyny z makelifeeasier się zjawią …
Megaszafa(cytuj)
loading...
Bill lut 6 2012 - 00:55
złej baletnicy to i rąbek u spódnicy :)
zawsze się znajdzie jakiś powód by się wytłumaczyć !!!!
Nie chcesz iść, nie idź!
a przez to co napisałeś czuj się Kominku „rozgrzeszony” z nieobecności :)
jeśli się nie ma argumentów to faktycznie Tusk „wygra”, ale co w tym dziwnego?
Bill(cytuj)
loading...
kate lut 9 2012 - 00:38
albo kupcie sobie nowy rowerek i nie zawracajcie dupy hipopotamowi
kate(cytuj)
loading...
kuzyn_maupy lut 26 2012 - 15:22
kocham Pana Panie Tusku…, skoro nadal będę mógł zastrzec jakąś myśl np. w formie patentu lub znaku towarowego, i będę mógł na tej zasadzie odbierać innym własność materialną, czyli pieniądze, dom, ziemię, itp., i będę mógł to robić z milionami ludzi miliony razy – ładny pomysł ? czyż nie ? fenomenalny, tylko czemu służy ???
co tam, więc jestem za ACTA !!! – zastrzegę parę patentów i do końca życia harować na mnie będzie stado baranów…, kocham Pana Panie Tusku…, ciiichooo, chollleeerraaa, słłłowwooo honnnoruuu…
kuzyn_maupy(cytuj)
loading...