Łoś ze mnie, bo zapomniałem w weekend wrzucić drugiej części videorelacji z konwencji Panasonic, ale dzięki Dawidowi i legionowi jego archaniołów Michałów pamięć ma została uzdrowiona i już mogę trysnąć wam energetycznym tekstem (i napełnić wieczną miłością, rzecz jasna). Dziś będzie po kominkowemu, czyli mało technicznych nudów, a dużo opisów wynikających z „co ja paczę”.
Drugiego dnia przykleiłem się do Iwony Burzyńskiej, którą znacie z rozmowy, jaką przeprowadziliśmy kilka miesięcy temu. Ona jest moim prywatnym archaniołem, bo jak czegoś nie mam, coś chcę od Panasonika, to zawsze biegnę do niej z płaczem. Ona wszystko wie, wszystko widzi, wszystko rozumie. Niedawno płakałem, że nie było od 2 miesięcy żadnego konkursu na blogach. Obiecała, że niebawem będzie.
Wracając do konwencji – drugiego dnia prawie mnie zastrzeliła na stojąco, gdy poinformowawszy(jest takie słowo?) mnie, że o 14:00 odbywają się warsztaty dla blogerów, odpowiedziałem:
- Nie idę.
- Co?
- NIE IDĘ. Po jaką cholerę mi warsztaty?
- To ja ci %#*(&@ załatwiam *&^$%# specjalne spotkanie z trenerem, który wyjaśni ci ^$%#*# o co w tym wszystkim biega, a ty mi $&^*@# ( &#^$ jeden mówisz, że nie idziesz? Czy ja mam ci $&#*@?
- Ale ja nie chcę.
- Pójdziesz!
- Ja już chcę do domu.
Zanim jednak doszło do warsztatów była prezentacja, o której wspominałem wam w poprzednim tekście. To, co mi się tak spodobało, czyli przerzucanie tego, co w telefonie na telewizor:
Potem jeszcze mieliśmy przechadzkę po sali z nowymi telewizorami, gdzie trafił nam się bardzo sensownie mówiący facet. Miło było go słuchać:
Aż w końcu poszedłem na warsztaty dla blogerów. Na całe szczęście nie zaprowadzono mnie do sali z blu-rayami, tylko do kuchni, gdzie mogłem posłuchać sobie o urządzeniach, których jeszcze nie mam.Trafił nam się zajebisty koleś. Mówił tak fajnie, z takim fajnym akcentem, że od razu się w nim zakochałem. Tutaj film z lodówkami, pozostałe filmy pewnie wrzucę na kominek.es w innym terminie, bo tam piszę o AGD.
Ja może jestem trochę zacofany technologicznie, bo w moim domu stoi lodówka pamiętająca czasy Gomułki. Lubię ją, bo chodzi głośno i rano jest dobrym budzikiem. Gdy poziom zimna przekręcam tak do połowy, w ciągu godziny mam jajka na twardo, gdy przekręcam do końca, zamarza woda w rurach na całej dzielnicy.
No i tak stałem i słuchałem kolesia, a on pokazuje wypasioną lodówę i jeszcze mówi (chyba jest to na filmie), że w lodówkach Panasonika jest coś tam na dole takiego, co imituje światło słoneczne i rzeczy włożone do niej mniej się psują, bo… dojrzewają. Znaczy się – jeśli włożycie do niej kawałek świni, to rano macie średnio wypieczonego steka. Są przy tym bardzo ciche, nie wydzielają zapachów i mają to, czego takiemu prostemu człowiekowi jak ja brakuje najbardziej – kostkarkę do lodów.
Co mi tam telewizory, co mi tam ich aparaty. Ja chcę taką lodówkę! Będę się modlił do niej codziennie, założę nowego osobnego bloga tylko o mojej lodówce. Nawet będę ją mył i mówił do niej „żabko”. Chcę to! Czy Panasonic mnie słyszy?
Na koniec zaprowadzono mnie do sali, gdzie prezentowana była, jakby to nazwać, ideologia Panasonic i kierunki rozwoju sprzętu z naciskiem na jego design.
Generalnie rzecz biorąc przyszłość czeka nas gładka, opływowa i szklana. Czułem się jakbym oglądał sprzęt Apple, co oczywiście jest komplementem. Telewizory będą miały mniejsze ramy, 3D i stałe podłączenie do sieci. Już mają bardzo cienkie obramowania i niestety nie znam się na technicznych szczegółach, ale zastanawiam, co zatem stoi na przeszkodzie, aby tę ramkę całkowicie zlikwidować? No bo przecież do tego to zmierza.
Wszystko będzie duże i większe. Za kilka lat nikogo nie zdziwi 60-calowy telewizor w każdym domu, aczkolwiek odkąd testuję projektor Panasonic (model PT – AT5000) jestem zdania, że przy dobrym marketingu przyszłość może należeć do projektorów. Także w telefonach komórkowych i od dawna dziwi mnie mała wyobraźnia producentów słuchawek. Projektor mógłby być wynalazkiem na miarę aparatu fotograficznego, który jest już w każdej komórce.
Oglądanie na nich filmów jest doznaniem nieporównywalnie przyjemniejszym od oglądania filmów na najlepszych i największych plazmach (a taką też miałem, pokazywałem na kominek.es w „Panasonic o mnie dba…aż za bardzo”). I nie mam tu na myśli jakości, ale klimat. Projektor daje ci poczucie posiadania kina w domu. Jeszcze nie testowałem go w 3D, bo nie mam instrukcji do okularów (prawdopodobnie zakłada się je na oczy), ale już wiem, że to się skończy orgazmem.
W trakcie całej konwencji Panasonic na każdym rogu chwalił się, że jest eco i będzie najbardziej eco-firmą na świecie do 2018 r. Chwali się to im, to oczywiste, że jeśli coś jest przyroda friendly, to dostaje dodatkowego plusa, ale ja tam jeszcze nie jestem eco i wybierając sprzęt nie patrzę na to, czy robi dobrze matce naturze. Nie patrzę też na zużycie prądu, bo choć Panasonic często mówi o tym, o ile mniej tego prądu żre jego sprzęt i to zarówno w porównaniu z konkurencją, jak i w porównaniu ze starszymi modelami, to do mnie nie trafiają argumenty, że zaoszczędzę kilkadziesiąt złotych rocznie. Bo o tyle się rozchodzi ta gra. Kilkadziesiąt złotych to ja zaoszczędzę, jeśli dziś nie zejdę do sklepu po bułki i zjem wczorajsze.
Konwencja przekonała mnie, że Panasonic olewa rynek tabletów, laptopów, a w smartfony wchodzi z dobrym, ale nie rewelacyjnym produktem, natomiast są i będą cholernie mocni w telewizorach, aparatach i kamerach. Te ich plazmy robiły wrażenie, cała ta otoczka łączenia telewizora z każdym innym sprzętem domowym od telefonu przez komputer po spłuczkę od toalety, bardzo przypadła mi do gustu. Kamery 3D są boskie (też jedną właśnie testuję). Aparat używam i kocham, jeden z modeli wy testowaliście i też wyszedł niezły, a od lat nie ruszam się na żadną wyprawę bez modelu do filmów podwodnych. Tu im żadna firma nie podskoczy. No i wszystko ma być 3D. Super. Tylko jakoś świat ciągle się broni przed 3D i pewnie jeszcze parę lat minie zanim ta technologia się przyjmie w naszych domach. Bo niby wszyscy chcą mieć 3D, ale jakoś nikomu się nie spieszy.
czwarta lut 27 2012 - 13:54
w dalszym ciągu zachwyca mnie sposób prezentacji produktów Panasonica podczas tej imprezy. rozkoszowałabym się samą przechadzką i niewdychaniem kurzu, bo wygląda to jednocześnie sterylnie i ciepło. nowocześnie. me like it :)
taki wspomniany 60 calowy telewizor 3d w każdym domu to pewnie będzie dodatek do miniaturowego telewizorka w spince do mankietu albo daszka od czapki ;)
czwarta(cytuj)
loading...
Marcin Michno lut 27 2012 - 14:06
3D nie ale taką lodówkę bym przygarnął, nakarmił i pogłaskał
Marcin Michno(cytuj)
loading...
DalejLama lut 27 2012 - 14:13
‘jeśli włożycie do niej kawałek świni, to rano macie średnio wypieczonego steka’ – mistrz! :)
Ogólnie bardzo przyjemny tekst. Według mnie, Panasonic dobrze robi nie wchodząc za bardzo w rynek tabletów i smartfonów, bo to by był falstart. Żeby ich produkty zyskały jakąś renomę w tym dziale musieliby zaprezentować bardzo dobry sprzęt z niską, konkurencyjną ceną.
DalejLama(cytuj)
loading...
kominek lut 27 2012 - 14:44
Ale i tak w ten rynek będą musieli wejść. Tablety i ultrabooki to teraźniejszość i przyszłość. Za kilka lat nikt nie będzie posiadał w domu laptopa o grubości większej niż 0.00000001 mm.
kominek(cytuj)
loading...
Jurek lut 27 2012 - 15:07
Mają w ofercie ToughPady i ToughBooki, również małe 8 i 10 calowe.
A ultrabooki to porażka, sprzedają się znacznie poniżej planów i oczekiwań Intela, więc Panasonic raczej nie ma co się pakować w nie.
Jurek(cytuj)
loading...
JakTo lut 28 2012 - 16:27
Mylisz się Pan.
To jest to co każdy będzie posiadał w domu już bardzo niedługo.
http://www.touchtable.com/
Podoba mi się pomysł z flick – to – share (moja własna nazwa!) Generalnie wszystko co wireless jest dla mnie atrakcyjne, bo nie znoszę kabli!
To pisałem ja – Stempel
JakTo(cytuj)
loading...
Jurek lut 27 2012 - 14:27
Czemu nic nie napiszesz o telefonach Eluga i Eluga Power?
Jurek(cytuj)
loading...
kominek lut 27 2012 - 14:42
Niech pomyślę… bo o Eludze pisałem kilka dni temu w pierwszej części relacji?
kominek(cytuj)
loading...
Jurek lut 27 2012 - 14:49
No już widzę, ale jest tez 5 calowa Eluga Power.
http://www.engadget.com/2012/02/27/eluga-power-hands-on/
Jurek(cytuj)
loading...
kominek lut 27 2012 - 14:51
Interesujące, ale jestem przekonany, że nie była prezentowana na konwencji. Właściwie to nie było nawet jednym słowem wspomniane o niej. Ciekawe dlaczego.
kominek(cytuj)
loading...
Burner81PL lut 27 2012 - 14:54
Poproszę więcej takich dialogów do „pokolorowania” :)
Burner81PL(cytuj)
loading...
magda lut 27 2012 - 17:32
Właśnie się szykuję do kupna aparatu. A skoro polecasz panasonic…
magda(cytuj)
loading...
elka lut 27 2012 - 17:50
Pralka robi na mnie największe wrażenie.Jeśli nie na prąd i na proszek,to na czym ona pojedzie?hmm proszek można zastąpić orzechami piorącymi,nic innego nie wymyślę.
elka(cytuj)
loading...
spanish inquisition lut 27 2012 - 18:16
„ale ja tam jeszcze nie jestem eco i wybierając sprzęt nie patrzę na to, czy robi dobrze matce naturze”
good, nie jestem sama.
spanish inquisition(cytuj)
loading...
Kulturwa lut 27 2012 - 18:20
Co do aparatów i kamer brak zaskoczenia, od dawna Panasonic jest jednym z liderów na rynku małpek z wyższej półki, a i chyba nawet jakieś hybrydy mają.
A że oblewa tablety? Moim zdaniem dobrze. Póki co to nie jest produkt, który uważam żeby znalazł miejsce w każdym domostwie za ~5 lat…
Kulturwa(cytuj)
loading...
Jurek lut 27 2012 - 21:02
Mają też bezlusterkowce takie jak GX1 i tablety z serii Toughpad.
Jurek(cytuj)
loading...
Michael lut 27 2012 - 23:41
Wlasnie wpadlem na to, ze majac lodowke, ktora imituje swiatlo o tej samej czestotliwosci co
slonce. Moglbym chodowac w tej lodowce roslinnosc porastajaca tereny, na ktorych wystepuje dzien polarny.
Michael(cytuj)
loading...
karo mar 1 2012 - 16:05
Czy jest jakakolwiek szansa na rozdawkę aparatów w ciągu 2 tygodni? Bo potrzebuję aparatu do Wiednia, a mój się rozwalił i nie opłaca się naprawiać ;( byłoby pewnie zbyt pięknie, ale spróbować nie zaszkodzi ;)
karo(cytuj)
loading...