Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych. Nie używaj haseł z twojej prywatnej poczty.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
Nie trać czasu na pisanie, że twój komentarz został skasowany, bo zostanie ponownie, a ty dostaniesz bana.
To jest mój teren i ja decyduję kto i co może tu pisać. Tak było, jest i będzie. 

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Reklamy


Wszystkie reklamy produktów, za które otrzymałem wynagrodzenie są wyraźnie oznaczone. Jeśli zachwalam jakiś produkt, a ty nie wiesz czy jest to płatna reklama to znaczy, że nią nie jest.

Na obu blogach Kominka panuje zwyczaj pisania o pełnych nazw firm i bardzo niemile widziany jest tu gatunek piszący "nazwy nie wymienię, bo mi nie płacą".

Jest całkowicie dozwolone chwalenie firm i ich produktów i analogicznie - oczernianie ich jeśli na to zasługują. Na blogu nie ma zabawy w owijanie w bawełnę i nie ma świętych krów.
Pisząc, miej jednak na uwadze, że każdy komentarz z tego bloga jest indeksowany w wyszukiwarkach - często na wysokich pozycjach.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Przejdź do rejestracji
Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Potwierdź rejestrację
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło


Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Rejestracja
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 
Wyślij powiadomienie
Ostrzeżenie

6 PIĘKNYCH SŁÓW O JERZYM BUZKU

poniedziałek, 15.06.2009 23:27:57 | Kategoria: MEDIA
Ilość odwiedzin: 16968
Tagi: Jerzy Buzek, Obama, jebaka, Piotr Zakowski, TOK FM, agora
112
6 PIĘKNYCH SŁÓW O JERZYM BUZKU
Jebaka. Przeliterować? Proszę bardzo: * * * * * *. Można inaczej? Można rebusem. Ale można jeszcze inaczej...

 

 

 

"Ten jebaka Buzek..." - rzekł nieświadomy wagi tych słów Wiesław Władyka na antenie radia TOK FM, a że jest to wymarzony news na dzień dobry - redakcje w całym kraju poczuły się w obowiązku poinformować o zajściu swych czytelników.

Mieli tylko jeden problem.

Jak do cholery napisać słowo JEBAKA?



1. TVN 24 napisał JE*AKA. (i dostawił cudzysłów, ale po co to nie wiem)






2. Dziennik napisał JE...KA.






3. Pittbul - zdawałoby się mało poprawny politycznie - podobnie, ale wybrał gwiazdki: JE***KA.






4. Gazeta.pl poszła jeszcze dalej. U nich jebaka to TEN INCYDENT.






5. Wiadomosci24.pl - jak przystało na dziennikarzy obywatelskich - wymyslili: JE***A.






6. A TOK FM, na którym wszystko się zaczęło?




Oni poszli na całość, bo całą wypowiedź swojego gościa ocenzurowali.
Od dziś są dla mnie wzorem dziennikarstwa. I już bez ironii, ze szczerym zdziwieniem zastanawiam się, jak pan Jacek Żakowski mógł zgodzić się na cenzurę własnego programu?

Przypomnijmy fragment, którego już nie ma:




Tyle zachodu, żeby napisać jedno słowo.

Kto czyta Kominka, ten wie, że nienawidzę, po prostu nie cierpię gwiazdkowania brzydkich wyrazów. Choć samych brzydkich wyrazów nienawidzę jeszcze bardziej.
Masz gwiazdkować? NIE pisz. Takie praktyki doprowadzają do absurdów, podobnych do poniższego sprzed roku:



W Dzienniku "burdel" to także brzydkie słowo. No ale im częściej zaglądam do tego pisma, tym więcej się dowiaduję.

Naprawdę, dziennikarzyny wy moje drogie, nie opuszczą was czytelnicy, gdy burdel nazwiecie burdelem, jebakę jebaką, a cholerę cholerą. Nie róbcie z tego świata miejsca dla hipokrytów. Przecież każdemu zdarza się użyć wulgaryzmów. Cóż złego, jeśli raz na ruski rok zdarzy się także przeczytać?

**** wasza mać.

LUDZIE, KTÓRYCH ZNAMY
Gdy minione złudzenia stają się dzisiejszym snem i jutrzejszym cierpieniem.
12
112
Dodaj komentarz
1 2 
 
Gość: h00d, 79.97.2.3
15.06.2009 23:34:43
Za niegwiazdkowanie zaraz rzuci sie na taka gazete/strone armia, ktora poczula sie onrazona. Tez mnie to od zawsze bawilo/draznilo. To jak pikselowanie czyichs posladkow w tv.. zenada.
 
Gość: leszczu, apn-77-114-208-197.dynamic.gprs.plus.pl
15.06.2009 23:37:47
****** i tyle powiem :)
 
15.06.2009 23:38:25
Kominku, przy cenzurowaniu jedna gwiazdka równa się jednej literze, więc na końcu powinno być o jedną gwiazdkę więcej, kurwa ;).

Gwiazdkowanie jest bez sensu. Ci, którzy czytają takie teksty (kto w ogóle czyta teksty w internecie) i tak się nie zgorszą, bo w obecnych czasach w podstawówce bluzgi są na początku dziennym.
A ci młodsi nie czytają. A jak już czytają to i tak nie zrozumieją.
 
Gość: FrQ, d41-112.icpnet.pl
15.06.2009 23:41:43
A niech sobie nawet gwiazdkują. Czy to naprawdę aż taki wielki problem?
 
15.06.2009 23:42:53
****** !!! ** ***** ** !!!
 
15.06.2009 23:43:07
taaa, a poza tym jak jakieś "nowe" słowo, mało znane, na pewno mniej niż popularna kurwa to można poszaleć wyobraźnią. Bo gdyby Kominek nie napisał w całości, a słyszeć nie słyszałam, to mogłabym mieć problem, by odgadnąć że chodziło o jebakę właśnie. Wiele innych ciekawszych zdążyło mi się nasunąć; )
 
15.06.2009 23:44:21
dobre, nie słyszałem o tym incydencie, najbardziej wiadomosci24.pl mnie rozbawiły :)
dobrze, że mamy takie dwa miejsca w sieci gdzie nic nie kropkują (znaczy kominek nie kropkuje).
 
15.06.2009 23:46:16
może nie wielki problem, ale drażniące
wspaniały rebus Kominku ;)
 
15.06.2009 23:46:34
Hm, a mnie zaczyna mnie interesowac kwestia nie gwiazdek i "incydentu" , a tego czy to prawda z tym "jebaką " i skąd Wiesław W. to wie :)
 
15.06.2009 23:48:14

dziewczynka_do_bicia:
Hm, a mnie zaczyna mnie interesowac kwestia nie gwiazdek i "incydentu" , a tego czy to prawda z tym "jebaką " i skąd Wiesław W. to wie :)



Myślę, że lepiej nie wiedzieć. Lepiej też to wyrebusować.
 
15.06.2009 23:56:08
Podzielam Kominka apel. Nie długo DUPĘ będą cenzurować do wersji d**a. A może 'media' szczególnie telewizyjno radiowowe boją się KRRiT? W końcu skoro Wojewódzki dostał karę za psie kupy, i naśmiewanie się z niepełnosprawnej Madzi z Radia Maryja... Mnie już w tym kraju nic nie ździwi.
 
15.06.2009 23:58:03
Tam gwiazdkowanie. A co powiecie na kuźwa, zajefajnie, zajeżysty i inne tego typu twory. Zęby mnie bolą jak to słyszę. Jak już kląć to soczyście.

Kilka lat temu w Dużym Formacie opublikowano wywiad z Tede. Spisali, tak jak mówił. A mówił barwnie. Straszne się larum podniosło, czytelnicy się oburzyli, że sobie nie życzą, żeby wygwiazdkować, że dzieci czytają (taaa, na pewno). A wydawałoby się, że czytelnicy Wyborczej powinni łyknąć taką formę.
 
15.06.2009 23:59:20
W ogóle od roku moze wiecej (napewno juz wszyscy to widza ) w telewizji jest straszna cenzura brzydkich słów. Kiedys byla tylko do 22 , po tej godzinie wszystko bylo juz normalnie. W tej chwili "wypikane" są nawet slowa typu "dupa" Beznadzieja, nie podniecam sie wulgaryzmami ale nienawidze czegos takiego.
 
Gość: spoltka, staticline18434.toya.net.pl
16.06.2009 00:01:00
Ludzie, którzy wyrażają swoją opinie uzywając wulgaryzmów zazwyczaj po prostu nie mają zbyt dużo do powiedzenia, z drugiej strony gdyby wypowiedz była trochę mniej wyszukana nie byłoby rozgłosu.
Szkoda dziennikarzy, którzy wymyślają kolejne sposoby aby ocenzurować używane przez innych słowa, tylko czy one w ogole są godne uwagi..
 
16.06.2009 00:02:00
Wg słownika polskich przekleństw i wulgaryzmów Macieja Grochowskiego PWN:
JEBAKA "mężczyzna o wysokiej aktywności i sprawności seksualnej" ; " mężczyzna, który ma duże potrzeby seksualne i lubi uprawiać seks"

Wiec może Buzek powinien być dumny z tego przezwiska, skoro tak go postrzegają! ;-)
Niejeden by chciał być jebaką!

 
16.06.2009 00:03:35

annnko:
Tam gwiazdkowanie. A co powiecie na kuźwa, zajefajnie, zajeżysty i inne tego typu twory.

Przypomniał mi się skecz młodego Stuhra o polskich tłumaczeniach soczystych, angolskich list dialogowych :) (nie odbiega on od naszej rzeczywistości tłumaczeniowej nawet w filmach po 23).
 
16.06.2009 00:04:18
W ustawie o prawie prasowym, w artykule 12 jest zapis o tym, że dziennikarz jest zobowiązany do unikania wulgaryzmów, jednak tutaj zostało to chyba nieco wypaczone. Należałoby chyba wziąć całe zdanie w cudzysłów, w ten sposób redakcja się odcina od takiego określenia i nie robić takiego larum. Ktoś przeczytałby lub usłyszał jebaka i po chwili zapomniał o sprawie, a te wszystkie gwiazdki i inne próby złagodzenia cytatu tylko podnoszą wszystko do rangi absurdu i zwracają uwagę odbiorców.
 
16.06.2009 00:07:59

gacie_na_rabacie:
W ustawie o prawie prasowym, w artykule 12 jest zapis o tym, że dziennikarz jest zobowiązany do unikania wulgaryzmów,

Oczywiście, że taki zapis istnieje, ale on nie musi dotyczyć sytuacji, w których wulgaryzm jest sednem sprawy. Wręcz nie powinien.
 
16.06.2009 00:11:48
Dlatego właśnie, że tutaj wulgaryzm stanowi sedno sprawy, powinni to puścić i nie robić cyrku. W końcu to nie jest bezładny stek przekleństw, a jedno słowo. W dodatku jebaka, choć nie jest może przykładem najwyższej kultury osobistej, tak naprawdę nie jest powszechnie uznane za bardzo wulgarne, znam facetów, którzy poczytaliby to sobie za komplement :)
 
Gość: marian, 94.254.161.34
16.06.2009 00:14:15
Kominek, a co powiesz o samym Żakowskim?
 
16.06.2009 00:14:31
Cóż, zawsze ktoś mógł napisać: "Buzek został nazwany "mężczyzną o dużej potencji seksualnej" - gdyż tak słowo jebaka (słów je...ka., tudzież je*aka tam nie znalazłem) jest definiowane przez słownik języka polskiego...
 
16.06.2009 00:15:47

marian:
Kominek, a co powiesz o samym Żakowskim?
Przecież Kominek napisał, że dziwi się, że Żakowski zgodził się na cenzurę?
 
Gość: loolabell, aew51.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.06.2009 00:20:03
dużo szóstek sie robi na tym blogu - czy to nowy znak rozpoznawczy kominka? :>
 
Gość: marian, 94.254.161.34
16.06.2009 00:20:14

gacie_na_rabacie:
kowskim?


nie chodzi mi o ta kwestie, tylko ogolnie o Zakowskim jako dziennikarzu.
 
16.06.2009 00:22:40
Nie zrozumiałam Cię w takim razie.
 
16.06.2009 00:23:18

loolabell:
dużo szóstek sie robi na tym blogu - czy to nowy znak rozpoznawczy kominka? :>

Nie, tak jakoś wyszło, że wszystko mi na 6 wychodzi.
Bosh...
 
16.06.2009 00:23:36

marian:
tylko ogolnie o Zakowskim jako dziennikarzu.

Jest w porządku.
 
16.06.2009 00:29:00
Szanowny Panie ,
Bardzo goraco ale i po mimo tego, przepraszam. Wyrażam ubolewanie, że podczas komentowania jednej z notek do wiadomości publicznej dostały się, poprzez czysty przypadek, słowa "***any **ju", stając się w nieobyczajny sposób częścią mojego komentarza. Na usprawiedliwienie chciałbym powiedzieć, że bez udziału mojej świadomości, część prywatnej rozmowy z najbliższym mi intymnie współpracownikiem, dotyczacej wpływu konsumpcji produktów przemysłu browarniczego na brak komfortu podczas zbyt długich przestojów na skrzyżowaniach ulic, w oczekiwaniu na zielone światło, stała sie dostępna dla nieprzygotowanych na tę konfrontację współkomentatorów. W samym gruncie rzeczy chodziło nam jedynie o zabrany w podróż materiał szkoleniowy i nieświadomi tego, iż jesteśmy obserwowani przez bezlitosnych przedstawicieli prasy tabloidalnej, która w ostatnich latach nikogo i niczego nie oszczędza, ciagnęliśmy... dostępne nam wątki przy pomocy obcego nam języka. Nadal bedąc faktem tym głęboko poruszony i zawstydzony, śpieszę zapewnić, że mój szacunek dla Pana osoby jest w dalszym ciągu nieustająco aktualny, więc z całym należnym Panu szacunkiem, mając Pana nieustająco w swoim poważaniu, raz jeszcze powtarzam: ..ANY ..JU i pozdrawiając po koleżeńsku, pozostaję,
myszvolvo
 
16.06.2009 00:29:41
Ale tych szóstek juz 3 wyszly. Zaraz znajda sie tacy co powiedza ,ze Kominek jest Antychrystem polskiego internetu.
 
16.06.2009 00:34:57

matuch_007:
Ale tych szóstek juz 3 wyszly. Zaraz znajda sie tacy co powiedza ,ze Kominek jest Antychrystem polskiego internetu.
Mamy podobny tok myśleniowy.
To co napisał Myszka jest genialne. W sumie się nie dziwię, że człowiek broni się jak może i z całych sił stara się wyjść z tego z twarzą. Wena twórcza mu dopisuje:)
 
Gość: mahnamahna, 83.2.108.3
16.06.2009 00:39:52
chyba '6 pieknych liter' a nie 'slow', nie? kominek za pozno siada do tekstu i mu sie zajączkuje ;-)
 
16.06.2009 00:42:50
Komentarz do kominotki: WYKOP.PL

Myślę, że nie wszyscy wykopali ten link, bo dali się nabrać i chcieli obnażyć manipulacje Kominka. Przeczytałam tekst, stwierdziłam, że warto było. Nic oburzającego tam nie znalazłam. Ciekawa jest też dyskusja pod tekstem. Wahałam się czy wykopać, nie zrobiłam tego ze względu na opis, ale mogłam - ze względu na treść. Myślę, że jest kilu takich, którzy rozstrzygnęli takie wątpliwości inaczej niż ja.
 
16.06.2009 00:44:07

mahnamahna:
chyba '6 pieknych liter' a nie 'slow', nie? kominek za pozno siada do tekstu i mu sie zajączkuje ;-)
I tu się boleśnie mylisz. Przeczytaj tekst uważnie. Na ile sposobów media podały wyraz jebaka? Hmm?
 
16.06.2009 00:47:04

mahnamahna:
chyba '6 pieknych liter' a nie 'slow', nie? kominek za pozno siada do tekstu i mu sie zajączkuje ;-)

I jak tu takich nie kasować?
Obowiązkowe logowanie przed komentowaniem to nieuchronna przyszłość tego bloga.
 
Gość: kitrov, 193.25.0.28
16.06.2009 01:09:14
Co to jest Obama-kanister-a?
 
16.06.2009 02:15:48

undek:
Kominku, przy cenzurowaniu jedna gwiazdka równa się jednej literze, więc na końcu powinno być o jedną gwiazdkę więcej, kurwa ;).

kurwa, myśl :]
wtedy poniekąd by ubliżył naszym kochanym mamom, a tak diabli wiedzą co on tam miał na myśli, lepiej nie wiedzieć :]

annnko:
A co powiecie na kuźwa, zajefajnie

dobre do reklam gum do żucia, chyba w donaldzie cos takiego było o ile pamiętam. no normalnie zajebongo :|
 
16.06.2009 02:58:14
Do pytania "J**aki jest bezsens cenzurowania jebaki?" podczas konferencji prasowej odniósł się nie kto inny, jak sam Jarosław ****k*:

Tym się różnimy. Zawsze w Polsce były dwie grupy: ta z ***ak* i ta z innych środowisk


A tak na poważnie, to zarówno gazeta.pl jak i tok.fm OCENZUROWANO
 
Gość: godziu, evg249.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.06.2009 07:32:05
Bo w Polsce wszystko jest mozliwe... takie "incydenty" zdarzają się coraz częściej, aby media miały co robić.
 
Gość: lesiu89, 83.230.8.39.gl.digi.pl
16.06.2009 07:38:05
a mogli przecież dać ocenzurować wypowiedź Władyki specjalistą Dr.Oetkera ;) Są w tym dobzi...
 
Gość: jacuncao, 095160178224.slubice.vectranet.pl
16.06.2009 09:08:57
Wszyscy się oburzają, a na końcu i tak skorzysta na tym TOK.FM.

Co do gwiazdkowania - tak się przyjęło i już - jeśli ktoś nie gwiazdkuje, to najwyraźniej stawia dane słowo na równi z innymi. A jak stawia na równi z innymi, to znaczy, że ściąga gazetę do poziomu rynsztoka.
 
16.06.2009 10:03:27
Władyka to zdecydowanie mój ulubiony komentator z TOK FM, z jego powodu najbardziej lubię piątkową audycję Żakowskiego. To, że powiedział o Buzku "jebaka" ani trochę nie mnie bulwersuje, bo jakoś mam dziwną pewność, że zarówno komentatorzy, jak i politycy określają się wzajemnie w dużo brzydszy sposób. Rzecz nie w tym, że Władyka powiedział o Buzku per "jebaka", tylko o to, że zostało to wyemitowane. Każdy kto zobaczył we Władyce chama niech najpierw się zastanowi ile razy sam w prywatnej rozmowie nazwał kogoś miękkim chujkiem, kupą gówna, ostrą szmatą albo sformułował takie oto na przykład zdania: "wszyscy taksówkarze to debile", "wszyscy politycy to złodzieje" itd. Fajnie by było, gdyby tak swobodne sformułowania - najzupełniej normalne dla prywatnej rozmowy - ktoś upublicznił? W sferze publicznej posługujemy się zupełnie innym językiem, mniej w nim nie tylko wulgaryzmów, ale i uogólnień, ostrych sformułowań. Dlatego tak okrutnym narzędziem jest podsłuch i dlatego największego kaca po aferze "jebakowej" powinien mieć technik radiowy, który "włącza" gości na antenę albo Żakowski, który powinien umieć dać znać gościom, że już ich słychać.
 
16.06.2009 10:34:11
A może niech politycy zaczną mówić w gwarze pirackiej:" Do stu spleśniałych cytryn", a niech to zardzewiały hak weźmie, "Na pochybel"... Jest wiele sposobów aby brzydko powiedzieć bez użycia przekleństw. Trzeba tylko wysilić wyobraźnie. No, ale naszym politykom, dziennikarzom i innym osobom publicznym jak widać, brakuje jej.
 
16.06.2009 10:44:42
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI

Nie widzę
 
16.06.2009 10:53:49
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI

Ja też właśnie nie widzę fotek.
 
16.06.2009 10:58:41
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI

może nam też się coś rzuciło na oko ;)
 
16.06.2009 11:01:51
To ciekawe zjawisko, że ilekroć ktoś nazwie kogoś brzydko publicznie, media natychmiast skupiają się TYM INCYDENCIE, a nie zastanawiają się nad prawdziwością wypowiedzianych słów. To Buzek jest jebaką czy nie?
 
16.06.2009 11:08:48
Fotki już powinny być widoczne.
 
16.06.2009 11:15:54
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI

a u mnie nadal nie widać. cenzura się wdarła ;]
 
16.06.2009 11:18:23
nie są widoczne :(
 
16.06.2009 11:29:14
Z tą wyborczą to dziwna sprawa. Ostatnio w artykule o koreańskich testach atomowych, na drugiej stronie głównego wydania "sukinsyn" stał twardo bez żadnych gwiazdek. A tu tylko "ten incydent".

w trzech słowach:
hipokryzja jak ****.
 
16.06.2009 11:35:10
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI

Dynamiczne odświeżanie też nie pomaga.
 
16.06.2009 11:44:16
Oprócz kwestii, czy cenzurować, czy nie, jest tu jeszcze jeden problem - nie ma ustalonej zasady kropkowania wyrazów. Czasami cenzury nie da się uniknąć i, jak widać z załączonych przez Kominka screenów, każda redakcja stosuje tu własną zasadę, jak komu pasuje - w zależności chyba od indywidualnego poczucia estetyki. :/
Z moich informacji wynika, że takiej zasady naprawdę nie ma. Kilka razy miałam z tym problem. W mojej pierwszej pracy w redakcji szef udzielił mi wskazówek dot. cenzurowania, i gdy zastosowałam się do nich po raz pierwszy, dostałam opieprz od redaktora naczelnego. W drugiej redakcji (w tej samej firmie!) zebrałam opieprz od innego redaktora, po zastosowaniu poprawek pierwszego. To oczywiście nie najlepiej świadczy o poziomie mojej firmy, ale, jak widać, nie tylko jej.
Skoro istnieje zakaz publikowania niecenzuralnych treści, co prowadzi czasem do kuriozalnych sytuacji (jak ten "burd...")i, to wypadałoby zadbać o ujednolicenie zasad pisowni.
Pozdrawiam wszystkich :)
 
Gość: pambuk_, hag170.internetdsl.tpnet.pl
16.06.2009 11:51:16
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI

Zdjęcia nie działają ani w notce, ani osobno.
 
16.06.2009 11:59:31
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI

ani w Operze, ani w Explorerze, ani w Firefoksie
 
Gość: pambuk_, hag170.internetdsl.tpnet.pl
16.06.2009 12:04:22
 
Gość: h00d, sdcwebdproxy5.europe.hp.net
16.06.2009 12:06:12
 
Gość: bionicle93, abqh207.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.06.2009 12:09:33
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI

Na nowym blogu rzadko ładują sie zdjecia i filmy, a to chyba nie wina liska.
 
16.06.2009 12:12:12
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI

U mnie już wszystko ok. W sensie że "najazdmychą" działa ;)
Swoją drogą pomiel**e to wszystko...
 
16.06.2009 12:12:13

bionicle93:

Na nowym blogu rzadko ładują sie zdjecia i filmy, a to chyba nie wina liska.

To wina zjebanej przeglądarki. Operowcy tak mają.




Fotki działają już. Byłem pipa i zły adres wklejałem.
 
16.06.2009 12:13:15

ksiegarz_pospolity:
Swoją drogą pomiel**e to wszystko...

Nie wszystko, tylko Matka Bos*a jest cała zmielona. Może to reklama kawy?
 
16.06.2009 12:15:35

FrQ:
A niech sobie nawet gwiazdkują. Czy to naprawdę aż taki wielki problem?
Głupota i bezsensowność jest zawsze jakimś problemem.

Wyobraź sobie, że władzie orzekły, iż za publiczne użycie słowa "K...a" grozi kara śmierci.
Czuł byś się bezpiecznie, chcąc użyć w swej wypowiedzi imienia "Kamila"??
Ha! No nie, mógłbyś zginąć - nie wiesz. Sformułowanie zakazu w ten sposób mija się z celem.
I ten przykład wcale nie jest idiotyczny.
___________________

Wyrazy obraźliwe się kropkuje, gdy wyrażają przekleństwo.
Gdy powiem komuś: "Twoja stara to kurwa", wyrażone zostało przekleństwo. Charakterystyką tej wypowiedzi jest to, że jej funkcją - z racji na funkcję wyrazu 'kurwa' - jest obrażenie kogoś.

Jeżeli zaś powiem: "Znany bloger Kominek zawołał wczoraj do ministra Kowalskiego: "Twoja stara to kurwa".", ja - jako wypowiadający to samo zdanie z tym samym słowem 'kurwa' - nikogo nie obrażam, to zdanie tutaj nie ma takiej funkcji. Ja tylko relacjonuję pewne dokonaną wypowiedź, której nie jestem wyrazicielem. Wypowiadając słowo "kurwa" posługuję się metajęzykiem - to słowo jest tutaj jedynie językowym obiektem, nie będącym elementem mojego przekazu.

Pokrewnym przykładem będzie takie coś:
Ktoś na łamach, dajmy to gazety, publikuje taką deklarację: "Panie Kowalski, przegiąłeś. Zabiję cię, chuju!"
Co to jest? Przestępstwo groźby karalnej, najzwyczajniej.

Ale jeżeli ja, jako autor artykułu opisującego taki występek zrelacjonuję go pisząc:
"Panie Kowalski, przegiąłeś. Zabiję cię, chuju!" - Taką skandaliczną wypowiedź mogliśmy wczoraj przeczytać na stronie tytułowej gazety tej a tej."
Czy ja również dokonałem groźby? No nie, oczywiście, że nie. Choć słowa są te same. Ale jako takie, są tylko pustymi nośnikami. Na tym polega relacjonowanie.

Sedno przekleństwa tkwi w jego funkcji - nie w językowym nośniku.
 
Gość: kulka-bez-nogi, 160.83.30.147
16.06.2009 12:16:11
Bebert: chyba ciężko sobie wyobrazić jakieś reguły dotyczące cenzurowania. Kurwa jest kurwą, pedał jest pedałem, a Buzek widocznie jebaką. Po co komu jakieś krzaczki, rebusy i inne udziwnienia. Nasz język jest piekny i warto go pielęgnować, a nie ukrywać niewiadomo za czym.
 
16.06.2009 12:20:10
amjan,
Ja chyba lubię cię wyróżniać, ale i tak jesteś gejem.
 
16.06.2009 12:20:35
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI

"Była cicha i zmielona jak ziarno.."
 
16.06.2009 12:21:53
wpadki na antenie to już chleb powszedni, wystarczy przypomnieć radio ZET ze słynnym "gdzie ty się kurwa szwendasz..."
 
Gość: Filter, public-gprs38672.centertel.pl
16.06.2009 12:25:24
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI

Są to słowa świętej Bernadettt Soubirous, wypowiedziane na łożu śmierci.
,,Jestem zmielona jak ziarno... a moje cierpienie będzie trwało aż do końca"
Dziwne że o tym nie wiedziałeś Kominek ;-)
 
16.06.2009 12:27:08
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI


Jestem zmielona jak ziarno... a moje cierpienie będzie trwało aż do końca.
Była na pewien sposób pokorna, by powiedzieć, że staje się jakby chlebem dla sprawowania Eucharystii. Kiedy złożono jej biedne ciało na łożu śmierci, była tak wyniszczona chorobą. Stała się jedną raną i wydawało się, iż szybko ulegnie rozkładowi.

Ona natomiast wydawała się odmłodnieć.

z informacji dostępnych w tekstach źródłowych, nie można niestety wyciągnąć wniosków dotyczących pytania czy Bernadetta była posiadaczką kota, czy wręcz przeciwnie
 
16.06.2009 12:45:55

kominek:
Ja chyba lubię cię wyróżniać, ale i tak jesteś g***m.
Dziękuję.
Zagwiazdkowawszy to brzydkie słowo na g, popularnym politykom kojarzące się z gównem, nawet nie czuję sie obrażony Twoją wypowiedzią. Ha!

Ponadto jestem przekonany, że pisząc 'gej' na pewno na myśli miałeś nasze piękne rodzime słowo 'homoś'.


bebert:
W mojej pierwszej pracy w redakcji szef udzielił mi wskazówek dot. cenzurowania, i gdy zastosowałam się do nich po raz pierwszy, dostałam opieprz od redaktora naczelnego.
A to nie powinno być zadaniem dla korektora?

Nawet Kominek ma tutaj na blogu swojego korektora. Choć to inna rzecz - Komin jest dysortografikiem, wali byki i literówki nawet w przyimkach, więc jemu to niezbędne.
 
16.06.2009 12:46:05
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI

a może kremacja już jest passe i teraz zwłoki i szczątki zwłok, będące relikwiami, się mieli. jak ziarno.
 
16.06.2009 12:57:43

kulka-bez-nogi:
Bebert: chyba ciężko sobie wyobrazić jakieś reguły dotyczące cenzurowania. Kurwa jest kurwą, pedał jest pedałem, a Buzek widocznie jebaką. Po co komu jakieś krzaczki, rebusy i inne udziwnienia. Nasz język jest piekny i warto go pielęgnować, a nie ukrywać niewiadomo za czym.


Ale ja nie o tym.
Dla mnie też cenzurowanie jest bezsensowne (chociaż nie sprowadzałabym kropkowania wyrazów do kwestii ochrony pięknej polszczyzny). Wyziera z tego jakaś taka hipokryzja i często bezmyślność.
Po prostu teraz chciałam zwrócić uwagę na coś innego.
 
16.06.2009 12:59:40

amjan:


A to nie powinno być zadaniem dla korektora?

Nawet Kominek ma tutaj na blogu swojego korektora. Choć to inna rzecz - Komin jest dysortografikiem, wali byki i literówki nawet w przyimkach, więc jemu to niezbędne.


Ta, korektora.
Nawet, gdybyśmy mieli korektora ;), to przecież on też nie wiedziałby, co z tym zrobić.
 
16.06.2009 13:15:06
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI

Zajrzałam sobie do tego artykułu o jebace na tvn24.pl . W tytule wykropkowane, a w treści jak byk stoi jebaka bez żadnych kropek, gwiazdek i innych kwiatków. Więc o co tu chodzi? W tytule nie może być, ale w treści już tak?
 
Gość: black, 77-253-114-94.adsl.inetia.pl
16.06.2009 13:23:29
Polecam ponole japoskie ^^
 
16.06.2009 14:15:03
Moja propozycja korekty brzydkiego wyrazu :http://img32.imageshack.us/img32/4363/rebusd.jpg
... i ani jednej irytującej gwiazdki ! ;)
 
16.06.2009 14:18:58
@ rhokappa
Ale do czego służy to skreślone "ść"? Przecież w wyrazie "je" (co kobieta robi na obrazku) nie ma "ść". Zrobiłaś to samo co Kominek w obrazku do notki :-) tylko z doniczego niepotrzebnym dodatkiem.
Trzy minus.
 
16.06.2009 14:21:19
ść jest od JEŚĆ, a jaki obraz do notki?
 
16.06.2009 14:43:00

_your_time_:
Z tą wyborczą to dziwna sprawa. Ostatnio w artykule o koreańskich testach atomowych, na drugiej stronie głównego wydania "sukinsyn" stał twardo bez żadnych gwiazdek. A tu tylko "ten incydent".

w trzech słowach:
hipokryzja jak ****.


Tak, gazeta w artykule o Katarynie zacytowała też Kominka, czyli wypowiedź, że to co zrobili dziennikarze jest czystym skurwysyństwem, również bez cenzury. Może ktoś się do nich za to przyczepił?
 
16.06.2009 14:50:04

undek:
Tak, gazeta w artykule o Katarynie zacytowała też Kominka, czyli wypowiedź, że to co zrobili dziennikarze jest czystym skurwysyństwem

Dobry przykład. Kompletnie zapomniałem o tym.
 
16.06.2009 14:50:40

rhokappa:
ść jest od JEŚĆ, a jaki obraz do notki?


Wejdź na kominek.tv (stronę główną) i zobacz rebus do tej notki ;).
 
16.06.2009 14:54:55
osz ja głupia ! moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. To może ja jednak zamiast komentowaniem na powrót zajmę się obracaniem chmurki z tagów... To mi zdecydowanie o wiele lepiej wychodzi...
 
16.06.2009 14:58:24
Jebaniaka ???
 
16.06.2009 15:08:26
;( chlip chlip , pośpiech i głupota jednak boli
 
16.06.2009 15:25:34
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI

wygląda na to, że polscy dziennikarze nie piszą po polsku, bo w polskim słowniku nie ma takich wyrazów, jakich użyli:
http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=je**ka
http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=je*aka

na słowo "je***a" słownik podaje bardzo ciekawą definicję
http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=je***a

jednakże słownik nie uchyla się od pełnego pisania wyrazu "jebać", bez wykropkowywania go (tutaj muszę prinscriny bo linki nie uwzględniają polskich liter i jakieś bzdury wychodzą)
http://img34.imageshack.us/img34/4686/jeba.png

wykropkowane "je**ć" już nie daje podobnych rezultatów wyszukiwania
http://img3.imageshack.us/img3/4064/jebazgwiazdkami.png


 
16.06.2009 15:29:40
w sumie w słowniku nie ma też wyrazu "jebaka", ale słownik przynajmniej nie wykropkowywuje słowa "jebać" i "jebany".
 
16.06.2009 15:37:07
czasem przekląć to nie grzech, a i człowiek trochę zdrowszy jest jak mu ulży ;)
 
16.06.2009 16:04:25
ja nie cenzuruję przekleństw, bo w piśmie ich po prostu nie używam, no chyba, że jako cytaty, ale w tym wypadku też nie gwiazdkuję, nie kropkuję, nie wydziwiam, bo i tak każdy wie o co chodzi
co z tego, że na papierze (monitorze) widnieje ku*wa czy k...a jak i tak każdy czytając na głos czy w myślach ma KURWA przed oczami i tak też to wymówi
Swoją drogą zgadzam się z jedną z komentatorek (nie pamiętam nicka, bo komentarze przeglądałam rano) powinny być wyznaczone jakieś kryteria w jaki sposób cenzuruje się wulgaryzmy skoro już jest to koniecznie, a także przydałby się jakiś wykaz słów niecenzuralnych, bo jak widać "burdel" czy już strasznie oklepane "zajebiście" jest kwestią sporną
 
16.06.2009 16:10:32
Komentarz do kominotki: WYKOP.PL

Przeczytałam cały tekst wykopany, ale pozostanę baranem bo też sądzę że afera jest zmanipulowana. Choć może to złe słowo, bo jednoznacznie sugeruje działanie z premedytacją, a wglądu w plany zawładnięcia światem przez K. nie posiadam. "Poprowadźcie mnie za rączkę" jest zasugerowaniem by podsunąć rozwiązania, poprawki oetkera są na żenującym poziomie literackim, ale sam tekst pizdowy też nie unosi się pod niebiosa w tym względzie. Kasowanie komentarzy innego punktu widzenia jest cenzurą, oczywiście usankcjonowaną przez regulamin, tak jak kasowanie wpisów, czy mus umieszczenia przeprosin i sprostowań można postrzegać jako cenzurę sankcjonowaną literą prawa.
Wkurza mnie nadużywanie słów "wolność" i "cenzura".
 
16.06.2009 17:16:08
Witam serdecznie!

Pojawia się w naszych mediach jakiś niezdrowy i nie do końca zrozumiały trend: szlak wytyczył Lis parę lat temu, kiedy zrugał gościa od plansz w TVN-ie. Potem długo, długo nic i w tym roku prawdziwy wysyp: Durczok, Ziemkiewicz, Władyka. Można do tej grupy dopisać również Maxi Kaza z jego piękną Izabel "fajne mam kozaczki". Nie wiem kto pierwszy wpadł na pomysł ujawniania nagrań dokonywanych kiedy uczestnicy audycji uważają, że nie są na antenie. Coś co mogło być zabiegiem PR-owskim prędko stało się narzędziem bardziej topornej zabawy. Vide sposób w jaki GW komentowała i opisywała wydarzenia związane z Ziemkiewiczem i Władyką. Zresztą Kominku dziwisz się, że GW tak ogólnikowo (bez cytatów i bez zapisu audycji) potraktowała ten incydent. Tymczasem TOK FM należy do stajni Agory i nic w tej materii nie powinno dziwić. Nawet to, że zapis z "Antysalonu" Ziemkiewicza jest dostępny na stronach gazety.pl.
Pozdrawiam
 
16.06.2009 17:22:57

4. Gazeta.pl poszła jeszcze dalej. U nich jebaka to TEN INCYDENT.
Chyba dosyć prawidłowo, panie Kominku.

incydent - zdarzenie, zajście, wypadek.
O, widzisz - to było zarówno zdarzeniem, jak i zajściem. Zgadza się.

incydentalny - uboczny, nawiasowy, przypadkowy, okolicznościowy.
Hmm, przypadkowe to nie było, acz nawiasowe na pewno, uboczne wydaje się nieadekwatnym stwierdzeniem. Ale było to zdecydowanie okolicznościowe, o! Niczym upominek lub pocztówka.
 
16.06.2009 18:55:10
A gdy gazeta cytowała Kominka w sprawie Kataryny to było jeszcze śmieszniej bo w nagłówku akapitu napisali "skur...syństwo" a w tekście już: "skurwysyństwo". Zabawne...
 
16.06.2009 19:55:47
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI

Święta Bernadetta Soubirous
O. Antonio Sicari

"(...) W ostatnich dniach życia -- przywołując z głębi świadomości pamięć pewnej sceny tysiące razy widzianej w młynie w okresie dzieciństwa -- powiedziała: Jestem zmielona jak ziarno... a moje cierpienie będzie trwało aż do końca."

I to by było na tyle.
Pozdrawiam.
 
16.06.2009 20:47:30
Mnie oprócz "iksowania" zastanawia hipokryzja polityków i dziennikarzy dotycząca przekleństw.
W prasie słowa wulgarne są cenzurowane, w tv "wypipkane". Publikowanie wulgaryzmów zawsze narażone jest na krytykę różnych środowisk, czy to oświatowych, czy politycznych, czy też dziennikarskich.
Swojego czasu zrobiono wielką aferę, ponieważ w grze The Longest Journey (pol. Najdłuższa podróż) tłumacz dopuścił się użycia 1 (słownie JEDNEGO) przekleństwa. Poruszono od razu oklepany temat destrukcyjnego wpływu gier komputerowych na rozwój młodzieży.
Tymczasem inny przykład - fragment powieści Hemingway'a "Stary człowiek i morze":
http://img5.imageshack.us/img5/6986/scim.jpg
Patrząc na ogólne reakcje na przekleństwa dziwie się, że za takie coś nie napiętnowano jeszcze tłumacza Bronisława Zielińskiego mianem deprawatora młodzieży i nie skazano na wieczne potępienie. W końcu książka przerabiana jest w szkole przez młodzież niepełnoletnią.

Swoją drogą, pamiętam dylemat gimnazjalisty, kiedy na polskim czytaliśmy powieść na głos. Kolega (nie czytał wcześniej w domu i się nie spodziewał) stał na środku i brnął przez kolejne wersy aż dotarł do podkreślonych słów. Dylemat: czytać, cenzurować, ominąć czy się zaczerwienić i rozpłakać? Ogólnie zapanowało poruszenie ;-)
 
16.06.2009 20:59:22
*****,
**** *** ***** ** ************, ***** *** ******** ****!
***** ****, ***** ** ****** ****** ********* ***, ********* :)
*******.
 
16.06.2009 21:18:44

who_is_your_daddy:

Patrząc na ogólne reakcje na przekleństwa dziwie się, że za takie coś nie napiętnowano jeszcze tłumacza Bronisława Zielińskiego mianem deprawatora młodzieży i nie skazano na wieczne potępienie. W końcu książka przerabiana jest w szkole przez młodzież niepełnoletnią.

Swoją drogą, pamiętam dylemat gimnazjalisty, kiedy na polskim czytaliśmy powieść na głos. Kolega (nie czytał wcześniej w domu i się nie spodziewał) stał na środku i brnął przez kolejne wersy aż dotarł do podkreślonych słów. Dylemat: czytać, cenzurować, ominąć czy się zaczerwienić i rozpłakać? Ogólnie zapanowało poruszenie ;-)

Literaturę zostawiłam w spokoju, jeśli chodzi o kropkowanie.
Ciekawe co by wtedy zostało chocby z Trainspottingu, albo Dziecięcia Bożego, gdyby Ballard zamiast rzucac kurwami, zwracałby się do kobiet: "Droga damo"
 
Gość: asiaaaa3, aaoy200.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.06.2009 21:25:19
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI

aaaa czemu Kominek się nie odbija? przecież wygląda na zdjęcie robione pod takim kątem, że raczej powinno Cie widać :] a w ogóle da się tam do środka wejść?


a i w ogóle mam problem, bo sobie na początku założyłam konto coby mi nikt mojego unikalnego nicka [asiaaa3] nie gwizdnął.. ja się tu chcę dzisiaj zalogować, a tu że konto nieaktywowane O.o a żadnego maila aktywacyjnego nie dostałam. na chmurkę na dole klikałam, nie pomogło. czy to znaczy, że jestem typową blondynką?
 
16.06.2009 21:30:37

asiaaaa3:
ja się tu chcę dzisiaj zalogować, a tu że konto nieaktywowane

Załóż jeszcze raz, ale podaj prawdziwego maila.

 
16.06.2009 21:50:39

kominek:

Załóż jeszcze raz, ale podaj prawdziwego maila.


kurde, podawałam dobry. no ale nic. działa. dziękuję.
 
16.06.2009 22:03:05
Gdybym była autorem artykułu i miała do wyboru napisac wulgaryzm ocenzurowany (a przy tym zapewniony święty spokój) lub wulgaryzm nieocenzurowany (i podniesiony krzyk ze strony moheriadyi innych moralnościowców) to wybrałabym to pierwsze. W naszym kraju ostatnio namnożyło się pełno domniemanych strażników moralności, którym wystraczy COKOLWIEK by rozpętać wojnę na temat "obyczajowe bryndzy" (Ostatnio na krakowskich błoniach podczas jednego z koncertów pikietowali "wierni fani" Jana Pawła II ponieważ uznali, iż jest to obraza ich uczuc religijnych ponieważ tego samego dnia 30 LAT TEMU papież urządził tam pielgrzymkę...nie można również zapomnieć o petycji którą piszą ws. koncertu Madonny http://www.propolonia.pl/petycje.php?id=11 - jak ktoś chce się pośmiać polecam przeczytanie komentarzy popierających)

 
16.06.2009 22:31:34
Komentarz do kominotki: MIELENIE BOZI

a tak odnośnie ostatniego wpisu Kominka na blipie, to ja jestem uzależniona ...
jak mam chwilę wolnego, to relaksuję się przy "pukaniu klocka" ;)))
 
16.06.2009 23:10:03
Kominek coś szasta dzisiaj swoimi znaczkami jakości :-)

Ja sądzę, może trochę przekornie, że takie gwiazdkowanie, kropkowanie jest zwykłym zacieraniem realnego obrazu sytuacji a przesz prawdziwy dziennikarz strażnikiem prawdy powinien być! A nie w rebusy się z czytelnikiem bawić...
1 2 
jako Gość
zaloguj się
zarejestruj się
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
Podgląd
Dodaj komentarz
niedziela, 27.06.2010
TU MOŻE BYĆ MIEJSCE

na Twoją reklamę.

Ale wcale nie musi, bo na blogu jest jeszcze kilka innych miejsc na banery, a i współpraca z blogiem nie musi obejmować wyłącznie banerów.

 


(tak, można klikać w ten obrazek, można)

soonia, na blogu kominka wszyscy jesteśmy ponad 7 godzin starsi! no mój BOŻE
Lisu, przepraszam, jeśli Cię w jakiś sposób dotknęłam. Trochę sie nie zrozumieliśmy. Nie chodziło mi o to, że burakiem jest ten, kto coś sobie nakręci na ulicy, bo akurat zobaczył coś ciekawego. Sama mam fajny aparat z telefonem i czasem coś sobie nakrece, ostatnio teatr uliczny z Japonii w centrum Aten. Odejdzmy też od tego buraka,bo moze zbyt dosadne słowo. Mnie chodziło raczej o to, ze panowie zobaczyli gołą babkę (właściwie jej cienie) i biegiem kręcą. Jakoś dla mnie ta reklama przedstawia mężczyzn w takim powiedzmy to, niekorzystnym świetle, goła babka, więc automatycznie mordy im się śmieją, ślina cieknie z ust i te kamery wszyscy jak na komendę...


Ja się zastanawiam, czy gdybym coś takiego zobaczyła, to też bym chwyciła za swoją nokię i stanęla na środku i kręciła, bo babka się kąpie. No i... chyba jednak nie, naprawdę. Podobnie jak nie pstrykałabym jak oszalała na widok jakiegoś celebryty w centrum miasta. Co nie zmienia faktu, ze wielu by się posikało, żeby sobie pstryknąć taką fotkę, czego ostatnio mielismy przykłądy przy okazji zjazdu Solidarności.

panpremier:
Mad Men.

bardzo dobry, poza jednym małym ale jakże istotnym szczegółem - główny bohater ma w sobie tyle samo ikry i charyzmy co drewniany Vito Scaletta. Nie dałem rady wyjść poza pierwszy sezon, niestety.

dziewczynka_do_bicia:
Dean Winchester

Dean Dean, co wy wszystkie macie z tym Deanem, on nawet nie umie zjeść kanapki nie paprząc się jak dziecko ;)
"Oranżada" Helleny przeszła ostatnio jakiś relaunch, bynajmniej ja ją spotkałam na wielu półkach sklepowych już :) Gdzieś w jakimś artykule (nie pamiętam niestety gdzie, wiem że to było pismo o FMCG :( ) przeczytałam też, że podobno dostała nagrodę Produkt Roku 2009, więc trzyma się jakoś tam. Na ich stronie internetowej hasło brzmi: "Hellena - łączy pokolenia", jest w tym trochę prawdy :) Ale oranżady w szklanych butelkach (0,2 bodajże) to ja już nie pamiętam od czasów gimnazjum :( A lody Bambino były tym, na co mała Angela czekała całą jesień, zimę i wiosnę (aczkolwiek Magnum z orzechami nie pogardzę :)), nie wiem jaki był motyw postępowania grupy ludzi, którzy przyczynili się do ich zniknięcia :( A oprócz gumy Donald pamiętam, że były też takie Barbie - zbierałam te naklejki i namiętnie tapetowałam sobie nimi pokój i ozdabiałam meble ;)



Zastanawiam się, dlaczego producenci oranżady (bodajże Hellena) nie wpadli na pomysł, aby na znanym wszystkim smaku zrobić napój energetyczny o nazwie Oranżada? Co to za problem dorzucić do składu trochę kofeiny i tauryny? Red bulle wszyscy piją litrami, ten rynek dopiero się rozwija. Jestem święcie przekonany, że ze zwykłej oranżady dałoby się stworzyć markę lubianą przez dzisiejszą młodzież.


Masz rację Kominku, rynek się rozwija, ale ile już produktów tego typu weszło na rynek? Ile wchodzi? Całe mnóstwo - a i tak prawo pierwszeństwa sprawiło, że większość postrzegana jest jako "podróbki" i produkty gorsze od Red Bulla (no, może oprócz "Burna", bo jako produkt wychodzący z pod skrzydeł koncernu Coca - Cola miał dobrą oprawę marketingową i plasuje się na podobnej półce cenowej, przez co jest odbierany również jako produkt typu: "premium"), mimo iż w rzeczywistości takimi nie są. Nie twierdzę, że to niewykonalne, ale myślę, że Hellena mimo znanej marki musiałaby jednak zainwestować duże pieniądze w marketing, żeby się wybić na rynku napojów energetycznych.
No, przyznając się, czekałem na tę reckę. I sądze, że wiele nie napisałeś. Nie odbyło się to jak wcześniej z podziałem na wady i zalety wyodrębnione w odpowiednich akapitach. Jeżeli chodzi o Mafię to spodziewałem się czegoś jeszcze. Na głowę bije fakt, że stworzyli to Czesi... Ale my mamy Wiedźmina to i oni coś mają od życia.

Zima
Od czego zacząć ? A tak... Dla mnie, przynajmniej dla mnie absolutnie świetnie został dobrany początek gry do pór roku. Wątek wojskowy dodaje grze smaczku. Ale i tak najbardziej podoba mi się przyjazd do Ameryki. Zima... Szkoda, że trwa tak krótko, ale z pewnością gdyby trwała dłużej, zwyczajnie by mi się przejadła. Z tego co wiem wcześniej jej nie było, a teraz jest to moja ulubiona pora roku w Mafii...
Ślizgający się na chodnikach przechodnie, wszędobylski nastrój świąteczny i bajerancka muzyka w radio, jednym słowem cudo.
Let it snow, let it snow, let it snow...

Samochody
Model jazdy w jedynce był ciężko przyswajalny, zwłaszcza, że przeciętne auto nie wyciągało zazwyczaj więcej niż 100 km/h. No może wyciągało, ale cicho mi tam ! Wrażenie pozostało jakbym jeździł najszybszym ciągnikiem na świecie...
Akcja drugiej części rozgrywa się w latach czterdziestych i pięćdziesiątych. I nikt mi nie wmówi, że samochody potrafiły wtedy wyciągać 245 km/h. Tuning tuningiem, ale to lekka przesada. Głupotą wydaje się też zamieszczanie licznika w milach na godzine, a podawanie informacji w garażu w kilometrach na godzinę. I siedź tu teraz z kalkulatorem, żebyś mógł szpanować koledze ile wyciągnąłeś przedpotopowym gruchotem... Garaż za to jest świetny, ale ten pomysł już był i to nieraz. Po za tym miło popatrzeć jak opony zmieniają kształt podczas np. wjeżdżania na krawężnik. Takie szczegóły cieszą oko. Jest też do wyboru model jazdy zwykły i realistyczny. Jak opanujesz ten drugi będziesz miał satysfakcję, ale niech każdy gra jak uważa.

Realizm
Twórcy ewidentnie poszli w tę stronę. Mandat za przejście nie na pasach, przekraczanie prędkości, przejeżdżanie na czerwonym... Fajne ? Może i tak, ale jak już grasz w grę parę godzin to jest to bardzo denerwujące, że policja goni cię prawie bez przerwy. Kij, że łatwo uciec, ale to i tak wkurza. Otwieranie zamków znane z poprzednich części. Wybijanie szyb. Jak zaczynasz grę to starasz się tego nie robić żeby nie niszczyć auta, ale uwierz mi... Pod koniec będziesz czcić autorów za to. Po za tym przebieranie się, przemalowywanie auta, własna garderoba... Déjà vu ? Ano... To wszystko było już w gta 4. Nie winie za te rzeczy twórców, ale nie ma ich za co wynosić na ołtarz bo to już BYŁO. Jedynym fajnym pomysłem jest zmienianie rejestracji, tak... to mi robi dobrze.
Oby tylko nie zagłębiali się ekstremalnie w tym kierunku. Nikt by przecież nie chciał podczas misji się wkurzać bo Vito zachciało się siusiu...

Klimat
Kłótnia małżonków ? Oczywiście. Robotnik wrzucający węgiel do piwnicy ? Czemu nie. Sprzątająca kobieta ? Cudowny widok, swoją byłą... zaraz, zaraz... To chyba nie ta bajka.
Masa losowych skryptów potrafi cieszyć. Zwłaszcza jak grę się przechodzi pierwszy raz. Producenci zajęli się tym wzorując się na podstawie filmów gangsterskich. Ponoć obejrzeli ich ponad 50. Ja w to nie wierzę. Pewnie obejrzeli Ojca a resztę czasu spędzili przy piwie grając w czołgi na pegazusie. Tak czy inaczej można się wczuć w ten klimat lat pięćdziesiątych. Twórcy gadali coś tam jeszcze o budowie miasta w taki sposób aby budowało ono klimat. Sami stwierdźcie czy się im to udało. Dla mnie odstawili kawał dobrej roboty.

Grafika
Tak, grafika. Począwszy od postaci, skończywszy na cieniach jest świetna. Faktem jest, że wymagania są jednak zawyżone i chyba tym studiom odbija żeby wypuszczać gry o coraz większych wymaganiach. Popatrzcie na zalecane dla jakiegoś Empire, albo Napoleon Total War. Tak są prawdziwe. Nie, to nie jest zmowa i nie zmienili ich w internecie tylko dlatego żeby was robić w bambuko. Żeby nie pisać w samych superlatywach napisze, że jak wspomniał już Komin ściany są płaskie i momentami przypominają te z "Ojca Chrzestnego", części pierwszej gry oczywiście.

Fabuła
No jakaś tam jest, ale byłem zbyt zajęty zabijaniem żeby ją zauważyć. Nie ma się czym podniecać. Jest i tyle. Za to oryginalność misji to już zupełnie inna sprawa. Żeby nie zdradzać, zachęcam do zagrania.

Dźwięk
Według mnie bardzo dobry. Muzyka pasuje do misji. Ponoć wykupili prawa do oryginalnych utworów z tamtego okresu. Na ile to prawda nie wiem. Koneserów muzyki lat powojennych proszę o sprawdzenie cynku :) Za let it snow to podwyżam dźwięk o ocenę (co z tego, że nie ma tu żadnych ocen ?).

Mechanika
Dużo bicia, dużo strzelania, mało pościgów. System walki wręcz jest bardzo efektowny aczkolwiek to taki swoiste 50/50. Nigdy nie wiesz czy wygrasz. System chowania się to już klasyka kina. Kilka kulek i padasz na machę jak ja po wypiciu dwóch browców. Polecam grać od razu na trudnym poziomie trudności.

Długość
W dobie konsol i niedzielnych graczy gry są coraz krótsze co niestety nie ominęło dzisiejszego tytułu. Po tej grze spodziewałem się przynajmniej dwudziestu godzin dobrej zabawy, a dostałem 10h jak robisz na szybkiego, 11 normalnie, 13 jak się bawisz samochodami, a satysfakcjonujące 20 jak nie wyłączasz gry do spania. Co więcej zwiększenie poziomu trudności nie wydłuża zbytnio czasu rozgrywki.

Ocena ogólna
Mafia to piękna gra z mniejszymi lub większymi niedoskonałościami. Nie ma co porównywać jej do produkcji typu GTA 4 (walić to że właśnie to robię). To zupełnie inna gra i denerwuje mnie porównywanie każdej gry akcji z perspektywy trzeciej osoby do w/w tytułu toteż sam tego nie uczynię. Gra ma wiele smaczków, ale też swoje wady. Według was największą jej wadą jest to, że nie jest "jedynką". Takie rozumowanie jest błędne i grę należy oceniać nie jako sequel, a jako inną produkcje. A pod tym względem jest to jeden z najważniejszych tytułów w tym roku i zdecydowanie polecam towar zakupić.


Czytaj spamera
Mafia to taka gra jak Fallout 2. Czego by nie zrobić, jak świetnej grafiki by nie przygotować, jak fajnych pomysłów - tego po prostu NIE POWINNO się kontynuować, bo nie da się doścignąć pierwowzoru. Nie grałem w M2, ale to o czym piszesz pasuje do moich przewidywań.

Jedynka była doskonała. Była DOSKONAŁA - począwszy od menu (ta muzyka! ta animacja! ten klimat!) poprzez filmowy scenariusz, dialogi, postaci, miasto (nawet GTA 4 się chowa), klimatyczne momenty (motyw w kościele z otwartą trumną, walka w muzeum z latającymi wokół kawałkami obrazów i posągów, motyw na stacji benzynowej, akcja w hotelu no i ten jebany parking)...

Ta gra była po prostu doskonała (powtórzyłem sobie ją nawet jakiś rok temu - nadal jest). Takie gry już chyba nie wrócą, bo serio - w co ostatnio grałeś na takim poziomie? Nawet współczesne RPG, mój ukochany gatunek, robią się niemiłosiernie płaskie i proste. Fallout 3, mimo, że bardzo grywalny i klimatyczny, nie umywa się do "dwójki" - toż w F3 interakcja z innymi postaciami jest sprowadzona do zera i nie można nawet żadnej laski przelecieć.

Dziś gra to gra. Bardzo grywalna gra to tylko... bardzo grywalna, ale gra. Kiedyś gra to była przygoda. Grając w Mafię nie czułem, że jestem kolesiem siedzącym przed kompem - czułem, że jestem Tommym i wpadłem po uszy w niezłe gówno. Grając w Fallouta 2 nie czułem, że gapię się w monitor i czytam zielone literki na czarnym tle - czułem, że właśnie wyrwałem się z mojej rodzinnej wiochy i mam przed sobą cały świat i wielką przygodę.

To chyba już nie wróci, bo gry się zmieniły. Albo my już jesteśmy starzy.
Czytaj spamera
Nie wiem czemu tak dużo osób pisało o możliwej awarii dysku. Przecież autor napisał, że komputer mu się nie uruchamia, a na to nie może mieć wpływu dysk twardy. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że dysk twardy to część, która znajduje się w czołówce części, które psują się w komputerze. Zazwyczaj są to jednak uszkodzenia mechaniczne czyli nie od napięć, a od przegrzania, wstrząsów czy po prostu zużycia. Tylko raz miałem szczęście trafić na uszkodzoną elektronikę dysku, ale sam ją zniszczyłem bawiąc się molexem i wiatraczkiem przy włączonym komputerze. Wysokie miejsce w moim rankingu zajmują płyty główne. Odkąd kondensatory elektrolityczne zostały zamienione na polimerowe to już nie ma tylu awarii, ale właśnie ze względu na starego typu kondensatory dosyć często zdarzały się awarie. Szczególnie niektóre płyty główne jak seria MSI K9N miały tendencje do padania. Zasilacze uplasuję na trzecim miejscu. W ich wypadku sytuacja jest o tyle skomplikowana, że czasami uszkodzony zasilacz może działać ale traci na stabilności. Tego typu awarie znacznie utrudniają znalezienie problemu. Następne są karty graficzne. Mają one obecnie wiele zabezpieczeń, ale nadal potrafią się schrzanić. Kiedyś można było je zepsuć podkręcając FSB, gdy szyna była połączona z AGP, ale aktualnie to już daleka przeszłość :) RAM dosyć ciężko uszkodzić tak by komputer w ogóle się nie uruchamiał. Zdarzają się czasami uszkodzone pamięci, które wysypują błędy w testach, a komputer potrafi z taką pamięcią irracjonalnie pracować. Jednak spalić pamięć nie jest łatwo i one same mają różną odporność. Można je spalić złym napięciem (ale od tego jest szereg zabezpieczeń) i kiedyś gdy były gorsze zabezpieczenia, to można było je uszkodzić, jak się źle je wsadziło. Ja sam miałem sytuację, gdy miałem spięcie na płycie głównej, na której był Kingston i Infineon. Infineon wyzionął ducha, a Kingston działał jak zwykle :) Procesory padają niezwykle rzadko. Potrafią być dosyć wrażliwe, ale od wielu lat ilość zabezpieczeń na płytach głównych nie pozwala na ich uszkodzenie. Na starych płytach głównych (jeszcze z Socket A) bez zabezpieczenia termicznego łatwo było spalić procesor podkręcając go lub źle mocując chłodzenie/rozsmarowywując pastę termoprzewodzącą.
A co do pytania o pozostawienie systemu to skoro działa, to na pewno da się go odratować. Pytanie tylko czy autorowi będzie się chciało go naprawiać (większość użytkowników woli format) lub czy nie znajdzie kogoś, kto nie zrobi tego za niego.
Ponowna aktywacja systemu po wymianie płyty głównej jest standardem od Windows Vista.
Czytaj spamera

kominek:

lo_:Tak , jestem pewnie za młoda niektóre sentymenty o których wspominacie, ale do dziś niezapomnianym wspomnieniem jest jak dostałam swojego pierwszego walkmana.


To mój ukochany walkman. Kupiony w 1996 r. Wyświetlacz, radio, przewijanie w obie strony. To był szpan na całą klasę.
http://img823.imageshack.us/img823/6091/p1070804.jpg



Ja pamiętam mojego pierwszego walkmana w roku 1994 , był taki żółty, bez wyświetlacza (zapomniałam producenta i google też nie pamięta) ;)
Poza tym smaki mojego dzieciństwa to andruty, lody w gałkach za 2000 zł lub-- 20 gr za sztukę - to już było po denominacji na obecne złote :) Potem "Śnieżka", "Murzynki". Poza tym wspominaliście o oranżadzie w dużych szklanych zielonych butelkach "Krzyś". Do tego czekoladowe trójkąty (nadal można je dostać w sklepach ale to już nie ten smak).
Jeździłam najpierw na rowerze "Reksio", potem na Wigry 3. Namiętnie wysysałam mleko kondensowane w tubkach i zajadałam się sorbetem.

Cieszę się, że mam takie wspomnienia mimo młodego wieku (rocznik 1985). Cieszę się że w latach 90-tych powtarzali w TV Misia z okienka i program Słodowego. Pozostałe bajki mojego dzieciństwa to pszczółka Maja, Muminki, Miś uszatek etc.

Jestem wyjątkiem wśród swojego pokolenia, którego zawartość pudełka z pamiątkami Tworzą listy mamy z internowania, listy 18-ście lat starszego brata z wojska, który namiętnie rysował w każdym z nich logo Iron Maden, zbierał puszki po piwie (również EB), pierwsze numery "Twojego weekendu" i temu podobnych.

Czasami mam wrażenie, że dzieciaki wychowane na Teletubisiach, Kotopsie itd., nie będą mogły z rozrzewnieniem wspominać swoich dziecięcych lat. Bo co tu wspominać?
Czytaj spamera
Witam wszystkich!
Kominek, na wstępie bardzo dziękujemy, że skorzystałeś z naszego zaproszenia i testowałeś reklamy na swoim blogu. Bardzo miłe są dla nas słowa dotyczące jakości obsługi klienta, zależy nam, aby nasi Wydawcy mieli pełne wsparcie zarówno przy wdrożeniu jak i przy optymalizacji wyników. Spisałeś sporo ciekawych i inspirujących spostrzeżeń, do których chcielibyśmy się odnieść:
• Porównanie Adkontekst do AdTaily – trudno porównywać oba systemy, ponieważ bazują one na różnych modelach rozliczeniowych; w Adkontekst płacimy Wydawcom za kliknięcie w reklamę, natomiast w AdTaily Wydawca ustala cenę za wyłączność danej reklamy (lub kilku reklam) na serwisie na cały dzień.
• Twój „przypadek” jest o tyle szczególny, że Twój blog jest bardzo rozpoznawalny, należy do 5 najpoczytniejszych blogów na platformie Blox.pl i nic dziwnego, że reklamodawcy chętnie i spontanicznie wykupują kampanie na czas lub na CPM. Ale co w przypadku setek tysięcy innych blogów, które mimo dobrej zawartości merytorycznej, są odwiedzane przez wąską grupę odbiorców – ich właścicielom trudno jest znaleźć „własnego” sponsora. Reklama kontekstowa jest dla nich odpowiednim rozwiązaniem, ponieważ działa na zasadzie „O nic się nie martwię, wklejam skrypt i zbieram pojedyncze kliknięcia. W ciągu roku uzbiera się na opłatę serwera, domeny i innych stałych kosztów prowadzenia bloga czy serwisu”
„za cały dzień zarabiam na adkontekst nieco ponad 1 zł. Biorąc pod uwagę, że ceny w Adtaily za dzień są stukrotnie wyższe, a kampanie banerowe jeszcze droższe, nie możemy tu mówić o czymś takim jak zarobek. Złotówka za reklamę przy 300 tys. odsłon to poniżej mojej godności.”
Odnośnie podanych cyfr: czytając ten fragment można wyciągnąć mylny wniosek, że przy 300 tys. odsłon zarobek wyniósł 1 pln. Ilość odsłon wyrażona jest w wymiarze miesięcznym, a nie dziennym jak podane przychody, a w ciągu całego testu naliczyłem 4 dni, gdy przychód dzienny wyniósł poniżej 1 pln.
• Co do wysokości przychodów, też spodziewaliśmy się, że będzie znacznie lepiej :) trudno jednoznacznie powiedzieć , jaka jest tego przyczyna. Może dlatego, że duża część czytelników Twojego bloga to Internauci, którzy po prostu nie klikają w reklamy i je ignorują (aczkolwiek CTR produktów Adkontekst Intertext jest akceptowalny). Być może jest to też kwestia doboru reklam do treści na serwisie, który jest utrudniony ze względu na dużą różnorodność tematyki postów (test notebooka, wakacje, reklamówka z Federerem). Obserwując sytuację z większej perspektywy wydaje się, że faktycznie wyniki są lepsze na serwisach o tematyce skupionej np. wokół motoryzacji, turystyki, rodzicielstwa, wypieków, finansów, czy nowych technologii.
• Co do form rozliczeń, trudny temat, ponieważ i Adkontekst i właściciele serwisów funkcjonujemy w Polsce. A tu prawo wymaga – jeszcze, być może już niedługo – wysyłania rachunków lub faktur tradycyjną pocztą, aby wypłacić zarobione pieniądze. Naszą odpowiedzią na obecny stan rzeczy jest Transfer Środków, który pozwala przeznaczyć zarobione pieniądze na własna reklamę w sieci Adkontekst. Wydawca otrzymuje wówczas bonus: dodatkowe 40% na własną reklamę. Pomysł z PayPal jest bardzo ciekawy. Cały czas jest to jeszcze nowość na rynku, ale zgadzamy się, że coraz więcej osób posiada tam już konta, które pozwalają w wygodny sposób pobierać pieniądze. Analizujemy ten temat od strony prawnej i jeśli tylko będzie zielone światło będziemy ułatwiali blogerom i właścicielom serwisów współpracę z nami.
Podsumowując: po pierwsze zapraszamy do ponownych testów w przyszłości. Sporo się u nas dzieje i ciągle staramy się dostarczać nowych i unikalnych produktów reklamowych. Po drugie zachęcamy blogerów do przeprowadzenia własnych testów. Coś co się sprawdzi (lub nie) u jednego nie musi (albo może) się sprawdzić u 10 innych osób. Reklama kontekstowa pozwala wykorzystywać powierzchnie samych artykułów i generować w pełni dodatkowe strumienie przychodów.
Czytaj spamera

samjestesmisiek:
soonia_p:to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn"przerzucę się na te po 30tce".

ha! moja żona jest po 30! pasuje mi to!
Czytaj spamera
a może ten marsz jest po to, żeby ten, kto ją porwał, pomyślał sobie "o jeju, tylu ludzi nie zgadza się na to, żeby młoda dziewczyna ginęła bez śladu i żadnych wieści. no nie sądziłem... to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn".
Czytaj spamera
Dobra, to ja się rozwinę troszeczkę z mojego poprzedniego komentarza, żeby nie było tak mało. SugarSync to praktycznie identyczna kopia Dropboxa. Tak jak dropbox działa na komputerze i ma klient via www. Dokładnie tak samo jak Dropbox ma swoją aplikację na iPhone i Android (swoją drogą, na Androida była szybciej niż Dropbox, więc to mnie zmotywowało do tego, aby się tym zainteresować). Tak samo jak Dropbox oferuje 2GB + chyba 250 za każdego poleconego. Tak samo jak Dropbox ma pakiety płatne. Więc jeśli 2GB z dropboxa nie starcza, można założyć SugarSync i mamy drugie 2GB. Możemy też podzielić sobie SugarSync na pliki jakieś, Dropbox na pliki jakieś.
https://www.sugarsync.com/ - strona www.
Czytaj spamera

Wlasnie dlatego mogli sobie pozwolic na taka prowokacje. Bo target jest zupelnie inny.
99% plebsu, ktory pisze ze Porsche kupuja kolesie tylko po to by przedluzyc sobie fiuta, zmieniloby zdanie po przejazdzce 911. Po drugim biegu.
Tylko plebs musi tlumaczyc swoj umiarkowany, nudny styl zycia "normalnym", a wszystko co wychodzi poza, jest skrzywieniem.


Dokładnie tak. Znam faceta który parę lat temu kupił sobie BMW 645Ci (swoją drogą - naprawdę świetne auto i w przeciwieństwie do Porsche 911 jest naprawdę komfortowe) i na tego rodzaju zaczepki o długości fiuta, odpowiedział tylko:
"Huj mnie obchodzi opinia ludzi, których nie stać nawet na felgi do tego auta".
Nic dodać, nic ująć.

Czytaj spamera
Dlatego nie dodałam Cię na facebooku do znajomych.
Spamuję tylko ludziom, którzy odbierają ze mną na tych samej fali spamu i mój spam cenią. Spamowanie to czynność intymna i nie każdego można do niej dopuścić. Trzeba swój spam szanować.
Czytaj spamera
FB w porównaniu z gronem prezentuje się znacznie lepiej. Ale gdy rozebrać różnice na czynniki pierwsze, widzę że zdecydowały szczegóły. Praktyczniejsze szerokości ramek, prostsze wprowadzanie modyfikacji, mniej nachalne reklamy, prosty system powiadomienia, elastyczniejsza możliwość dyskutowania... Grono, mimo wszystko, prezentuje się dobrze, jest funkcjonalne i intuicyjne. Ma kilka funkcji, których brak na FB czy NK - jak "randki" czy cytowania. Widać, to za mało, by dawni użytkownicy (w tym ja) zaglądali tam częściej. No i zasięg FB jest nieporównywalnie większy (choć to słaby argument, np. GG trzyma się dobrze). Zresztą, NK i grono miały trochę inne funkcje w pierwotnym założeniu i reorganizacja tych portali na kształt FB musiała odbić się czkawką... Po co regularnie korzystać z 3 podobnych produktów? Jeden wygra, a podróbki zejdą na margines.

Regulamin FB jest masakryczny. W sumie, prowadząc regularną aktywność, cholernie ciężko jest nie podpaść pod któryś paragraf. No i chat na FB nie działa doskonale... Spamu jest dużo, ale można z nim skutecznie walczyć. Mi pojawia się go niewiele.

Porównując NK i grono - na tym pierwszym widzę stado odpływających znajomych (w 2010 ilość znajomych spadła o 20%). Na gronie: bez zmian, choć większość to martwe dusze. Gdzie będzie ciężej zaktywizować użytkowników?

Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz: wpływ mody FB na blogosferę. Po swoim przypadku widzę, że czas poświęcany blogom znacznie spadł na rzecz FB. Jakie są przyszłe rokowania? Czy będzie można zaistnieć bez 'ofensywy' na FB?
pozdrawiam
Czytaj spamera

FB ma jeszcze "gorszy" regulamin, jest ciężki w nawigacji, często się sypie, spamu na nim co niemiara, a jednak ich się lubi.

Na początku swojej facebookowej kariery nie mogłam się połapać. Za dużo funkcji, masa zaproszeń, od grup, ludzi aplikacji, ogólny chaos.
Wydawało mi się, że się nie przestawię. Ale jednak prawda jest taka, że jak długo można na nk oglądać cudze zdjęcia? Niezbyt. Nic się tam innego robić nie dało.
Teraz kopiują facebooka w sposób tak oczywisty, że aż uważam że mogliby to robić dyskretniej. NKtalk jest przecież niemal dokładnie skopiowanym czatem facebookowym. A zresztą, moze inaczej nie da się tego zrobić, nie znam się.
Facebook ma jedną wielką przewagę - jest poważnie traktowany przez media. Idealnym rozwiązaniem jest dla mnie to, że mogę sobie przeczytać newsy z Wyborczej czy Przekroju, bo mi wyskakują na głównej stronie. Na dodatek komentarze pod artykułami raczej stały ( teraz powoli to się zmienia) na wysokim poziomie, więc dało się przy okazji też podyskutować.
Facebook bardziej też indywidualizuje użytkownika. Dzięki tym wszystkim "lubię to", dowiaduje się nowych rzeczy o osobach. Nie jest to Bóg wie jaka informacja, ale czasem fajnie dowiedzieć się że ktoś, kogo o to nie podejrzewałeś słucha tej samej co Ty muzyki albo lubi ten sam film.
Co do regulaminu, dziwne że nikt nie podnosi buntu że na facebooku nie da się usunąć konta. Konto może być tylko dezaktywowane, a jak chcesz wrócić to wszystkie Twoje zdjęcia czy posty są, nikt ich z serwerów nie usuwa. Niby to oczywiste, że wszystko co w internecie się zamieści gdzieś tam zostaje, ale jednak to powinno zastanowić tych wszystkich , którzy opieprzali naszą -klasę za regulamin.
Uff, to by było na tyle.
PS. Myślę, że nasza klasa przegapiła swój moment. Teraz nie nadrobi już braków w stosunku do facebooka.
Czytaj spamera
Dobrze, nie strzelam. Ale to drugie logo to też nie Ferrari a Porsche.
Czytaj spamera
Wrzuciłem na playr parę słów od siebie na ten temat w odniesieniu do Twojego tekstu, linka nie daję bo czytałem regulamin, znajdziesz sobie jak chcesz ;)
Czytaj spamera
Ty bandyto!!! Że ja regularnie czytam bloga takiego potwora...
Czytaj spamera
'Ciebie. Mnie nie okrada, bo ja podatków nie traktuję jako moje pieniądze."

No właśnie, nie rozumiem ludzie brzęczących o tym, jakie to podatki są złe. Tak samo nie rozumiem JKM, który by tylko mówił o złodziejach i o tym, że podatek tylko rozkradają. Ja rozumiem, pieniądze nie zawsze są dobrze rozgospodarowywane, ale jeśli ktoś ma manie na punkcie notorycznego okradania państwa przez ludzi u władzy - moim zdaniem przesadza. I ja tu widzę od JKM przesłanie: "ludzie, wy głupi jesteście". Owszem, ludzie bardzo często są głupi, ale jeśli on o tym mówi, nigdy nie zdobędzie władzy. Jest zarozumiały. Po prostu. Stwierdzenie, że "tylko mądrzy na niego głosują, bo głupsi na innych" moim zdaniem jest samo w sobie nieinteligentne. Czy w Polsce z rządzącym Korwinem byłoby lepiej? Prawdopodobnie nie. Choćby dlatego, że ludzie nie przepadają za takim poziomem abstrakcji, który on w swych poglądach prezentuje. Tak, tak, on ma racje, jest plebs, on nie chce głosów masy. Problem w tym, że prezydent (powinien przynajmniej) być dla Polski, a nie dla 5% poparcia ludzi, którzy przeważnie w pełni popierają jego poglądy i dlatego "są inteligentni". Nie wierze, że za JKM byłoby w Polsce lepiej. I podobnie jak Kominek - nigdy go nie poprę, nie zrobię krzywdy jemu (i sobie). MImo tego, że lubie go jako osobę, po prostu trudno mi sobie wyobrazić go jako prezydenta czy kogokolwiek innego "w zarządzie". I to Polsce raczej nie grozi zważywszy na jego dotychczasowe wyniki. Jest raczej marginalną postacią - choć wyjątkową i z tego powodu wazną jako jakąs odskocznie od dotychczas prezentowanego sposobu "bycia politykiem". W każdym razie wywiad mi się jak najbardziej podobał, był ciekawy. Nie byłby taki gdyby nie komentarze, które nadają temu "smaczek". Są celne, dobre. Czyli coraz lepiej.


Ps.: Witajta! Pierwszy mój wpis, razem z pierwsza rejestracją, chociaż bloga czytuje od dosyć dawna. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.


Czytaj spamera
Kominek przede wszystkim dzięki że wrzuciłeś to wcześniej a nie o porze kominkowej :) Wieczorem w piatki to raczej unikam siedzenia przed kompem.
Wywiad pozytywnie mnie zaskoczył, pierwsza część spokojna i bez napięć, druga bardziej rozkręcona, widać że podpuściłeś troszeczkę JKM ;) Jest to człowiek stanowczy i mimo że ma szeroka wiedzę to jego poglady na reformy i zmiany sa bardzo proste dlatego trochę się zagalopował z ta pedofilia, nie jest to zarozumiałość ale za wszelka cene broni swoich pogladów, poza tym przyzwyczaił się do mówienia radykalnych stwierdzeń. Jak sam powiedział inaczej nikt by go w polityce nie zauwarzał. Myślę że gdyby dyskusja trwała na ten temat trochę dłużej nie byłoby takich rewelacji, w końcu to tylko pare zdań.
Ten wywiad tylko mnie upewnił w przekonaniu że mimo iż nie ma realnych szans to warto było go poprzeć, będę miał spokojne sumienie jak Kaczyńskiego będziemy się wstydzić albo jak Komorowski będzie kukła Tuska.
Jeśli chodzi o Janosika to został zmiażdżony, podoba mi się światopoglad JKM. To co powiedział na koniec o tym jak się dostać do władzy to jestem pod wrażeniem, nie gada takich głupot jak Lepper, jest spokojny i wywarzony, wie czego, co może zaproponować ludziom, skutecznej polityki z tego nie będzie ale przynajmniej jest ktoś na scenie politycznej kto mi osobiście odpowiada.
Co do samego wywaidu, realizacja świetna, już się przyzwyczaiłem do tego wirtualnego studia mam nadzieję że nie macie zamiaru tego zmieniać. Samolocik w tle rzadzi. Kominek ogólnie full profeska. Czekam na nastepny wywiad. Może jakiś mały konkurs kto będzie następnym gościem ?:)

Lukasz:
Człowieku zastanów się nad tym co napisałeś. Czy to że Państwo wprowadza coraz bardziej idiotyczne i restrykcyjne prawo sprawia według Ciebie że pedofilów jest mniej? Widać dokładnie do której z grup o których mówił Korwin należysz...bo prościej jest ze wszystkich (często bardzo mądrych) wypowiedzi wyciągnąć jakąś "głupotę" i tym przekonywać innych że JKM jest złem wcielonym :/

dokładnie, sam to miałem napisać, ale już nie muszę :)

zxzcxzcxz:
Cos ty mu powiedział? Ze za 3 lata będzie martwy?

żadne nietakt, polityk w tym wieku musi sobie zdawać sprawę z tego co jeszcze może a czego nie, jeśli ma siły na to a z tego co widać po wiecach w wawie i krakowie to ma, to bardzo dobrze. Ja osobiście też bym się o to zapytał. Swoja droga to myślałem że jest jeszcze starszy :)

Kominek, jedno mnie tylko zdziwiło, dobrze Ci się żyje w tym kraju ? Ok teraz może jest ok, ale co później, Państwo legalnie okrada nas na codzien z ciezko zarobionych pieniedzy, o emeryturze osoby w moim wieku moga sobie pomarzyc bo czegos takiego jak zus nie bedzie i sami juz teraz musimy myslec gdzie inwestowac swoje pieniadze, nie wspomne o zlodziejskich podatkach, sporo tego jest co sprawia że to Państwo nie jest takim fajnym miejscem do życia na dłuzsza mete.
Czytaj spamera
Przez chwilkę zastanawiałam się po co Kominkowi podkładka w ręce, ale teraz już wiem - do machania!
Seksowny zarost.
U Janusza Korwin - Mikke oczywiście.. ;-)
Czytaj spamera
wyłączyłem sobie dźwięk, Komorowski wypada lepiej, Kaczyński cały czas oblizuje usta...
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: SMAKOMYK

Dobra, "ikona polskiego rapu/hh" przemówiła .
W internecie zlalezc mozna oficjalne oswiadczenia. Cytuje frakgmenty:
"chciałbym przekazać wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją oraz przeprosić opinię publiczną, władze Zielonej Góry, a przede wszystkim uczestników koncertu oraz fanów za moje zachowanie"
A gdzie przeprosiny dla samego poszkodowanego ? ;) Zabrakło odwagi?
"Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy. Moje zachowanie było wynikiem emocji i silnego wzburzenia w skutek prowokacyjnego zachowania jednego z uczestników koncertu. Nie przewidziałem gwałtowności reakcji tłumu oraz tego, iż zdarzenia przybiorą taki obrót"
A komentarze podjudzające tłum do reakcji? Halo? Ktos sie gubi w zeznaniach :)
"Chciałbym zwrócić uwagę, że przez lata mojej działalności artystycznej brałem udział w wielu akcjach charytatywnych i nigdy nie odmawiałem pomocy potrzebującym. Ufam, że to negatywne zdarzenie nie przekreśli tego wszystkiego, co Ryszard Andrzejewski zrobił dobrego."
Dobra zagrywka psychologiczna z ta pomoca charytatywna ;]
Czytaj spamera