Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Kryptoreklamy.


Są zabronione i dotyczy to także autora bloga. Na tym blogu, pisząc o produktach, wymieniamy ich pełną nazwę. Jest dozwolona i nawet wskazana rzeczowa krytyka produktów pozytywnie opisywanych przez Kominka.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło!

Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 

BLOGI JAKO ŹRÓDŁO INFORMACJI

Opublikowano: 23.10.2009 20:48   komentarzy: 62   wyświetlono: 10521 razy
kategoria: PLEBS
Jakby co, to od dziś jestem zagrożeniem demokracji.

 

Nie wiem, jakie zdanie ma na ten temat Lech Kaczyński, obawiam się, że żadne, ale skoro sam Barack Obama stwierdził, że popularyzacja blogów może się bardzo ale to bardzo źle dla nas skończyć, to coś jest na rzeczy.


TERROR

I ma chłop trochę racji.
Pewnie przeczytał Kominka "Blogi: nowa forma terroru" i się przestraszył :-)
Ale akurat tam pisałem o wpływie na wizerunek firm, a nie mniej ważną kwestią jest rosnący wpływ blogerów na otaczającą nas rzeczywistość, precyzując - informowanie o niej.


OBIEKTYWIZM NIE ISTNIEJE

Taki dajmy na to Kominek, jego nie interesuje "czyste", obiektywne opisywanie rzeczywistości. To nudne. Sami w ankietach groziliście mi, że jak pójdę drogą innych blogerów-nudziarzy, to zaczniecie wysyłać fotki z rudymi trzydziestkami.
Blogerzy z definicji nie sa obiektywni, a ja w szczególności. Rzeczywistość, jaką wam przekazuję jest zniekształcona przez moje subiektywne przekonania, choć nigdy nie przekraczam granicy dzielącej prawdę od kłamstwa.


CHROŃ KUPER

Jestem przy tym wyrachowany, bo wiem, że rację ma Obama - blogi, twittery, facebooki już teraz pełnią nierzadko funkcję małych agencji informacyjnych i nasza rola nie ogranicza się do pośredniczenia w przepływie informacji, lecz sami stajemy się jej źródłem. Moje wyrachowanie zaś polega na tym, że buduję sobie opinię wyrazistego blogera, bawiącego się słowem, ale zawsze prawdomównego. To stąd przy każdym k-linczu nie idę na żywioł i nie piszę, kto jest głupi a kto głupszy, tylko uderzam wpierw do jednego rzecznika, do drugiego i dopiero uzbrojony w taki dupochron, sprzedaję wam temat.
Co nie znaczy, że kiedyś nie poddam się emocjom albo nie będę miał ochoty słuchać tłumaczeń winnych.


LATA Z CYCKAMI
To jest dla mnie opłacalne, bo w cenie będę właśnie tacy, co do których jest jako taka pewność, że nie_kłamią i jeśli w 23 października 2015 roku napiszę, że na podwórku, którego nie mam, wylądowała cycata kosmitka, to pozostałe media nie będą czekały aż fakt ten potwierdzi na swoim Blipie czy Twitterze pan Zdzisiu spod jedynki i pani Jadzia spod czwórki, tylko podadzą to jako informację pochodzącą z wiarygodnego źródła.
A że kosmitka nie będzie cycata, to szczegół. To jest ten rodzaj naginania rzeczywistości, który blogerom trzeba wybaczyć.



KTO TAM? SWÓJ!

Właśnie dlatego, że tradycyjne lub nazwijmy je potoczniej "pozostałe_media" nauczą się odsiewać ziarno od plew, nie zgadzam się z Obamą. Nieudokumentowane i pochodzące z nieznanych źródeł informacje nie podważą wiarygodność mediów i nie zagrożą demokracji. Ten okres właśnie przeżywamy. Ciągle mamy do czynienia z różnymi internetowymi "faktami", które - podchwycone przez media - po paru godzinach okazują się niewinnym żartem lub prowokacją. Na drugiego podszywanego Kaczyńskiego na Twitterze nikt już się nie nabierze.



ING BANK ŚLĄSKI :-)

Tak mi ładnie podpasowali do tematu. Fajni są, nie?
Blog kominek.tv był źródłem pewnej informacji - o wstydliwym problemie banku.
Informację tę dwukrotnie próbowałem zweryfikować u rzecznika. Teoretycznie bez skutku.
Mimo tego zdecydowałem się poruszyć sprawe na blogu.
Tradycyjne media przechwyciły temat i opublikowały u siebie. Zaufały mi, jako blogerowi, ponieważ nie zdecydowały się sprawdzić, czy jakiekolwiek moje slowa są kłamstwem.
I dobrze na tym wyszły, bo panowie z ING zareagowali natychmiast przysyłając w końcu i im i mnie jako tako brzmiące wyjaśnienie, potwierdzające "zarzuty".
Jestem zagrożeniem? Owszem. Dla tych, którzy nie traktują poważnie blogerów.
Ale nauczą się. Co ciekawe, tradycyjne media okażą się tu bardzo pomocne...
Ale o tym innym razem.

 

C.D.N.

Dziś zaledwie nadgryzam temat, bo to wielowątkowy problem, zwłaszcza, że Obama przy okazji morałów o blogerach zapowiedział ulgi podatkowe dla upadającej prasy. Widać czyta Jacka Żakowskiego, bo przed paroma tygodniami on coś takiego sugerował w Polityce.

Też ciekawy temat, ale na inną dyskusję, bo dziś do kwestii uczciwości blogerów, jako źródeł informacji aktualna sprawa.
Nie bloger, ale internauta, choć to szczegół, bo my wszyscy z jednego miotu jesteśmy i jak ktoś robi prywatną stronę to prawie tak jakby miał swojego bloga.


 


MORDERCY



Sprawa jest mocna. nawet bardzo mocna.
Dziś zablokowano stronę mordercy.com
Stronę prowadził facet, który uważał, że został skrzywdzony przez mieleckich lekarzy.



31-latek oskarża ich i o to, że nie pomogli mu w walce z chorobą, na którą cierpi od dziewięciu lat.



Jak im się odwdzięczył?

 

Podał ich adresy domowe, numery komórkowe, nazywa ich "bandytami", "mordercami w kitlach", "gestapowskimi ryjami". 31-latek z Mielca stworzył stronę mordercy.com, na której atakuje lekarzy. (...)
O wszystkich ponad 20 lekarzach napisał, że przez tych "bandytów starzeje się w przyspieszonym tempie". Na stronie znalazło się nazwisko także Stanisława Skowrona, chirurga z Mielca. Jest podany jego numer telefonu komórkowego, adres domowy, zdjęcie domu, są również fotografie jego twarzy. Nie tylko jego.

 

Pojechał z nimi tak, że nie było co zbierać. Stronę zablokowano, prokuratura się zastanawia, co z nim zrobić.
To i my się zastanówmy, bo to przykład, który znakomicie pasuje do dzisiejszego tematu.
Mamy do czynienia z samosądem, bo bez względu na to, czy lekarze są winni (nie wierzę, że cała 20 spiskowała przeciwko jednemu biedakowi) czy rację ma poszkodowany, strona atakowana jest bezbronna. Podadzą go do sądu i co? Po 2 latach okaże się, że facet nie miał racji. Będzie po grzybach, smród pozostanie.

Właśnie takie sytuacje są ogromnym zagrożeniem dla przyszłości mediów i tych nowych i starych. Okazuje się, że nie trzeba być popularnym blogerem lub znać się na społecznościach. On tych lekarzy zniszczył i wierzę, że zrobił to będąc przekonanym o ich winie.
Co zatem należy zrobić? Stanąć po stronie "wolności słowa" nawet ponosząc taki koszt, czy jednak zacząć myśleć nad jej ograniczeniem?
I tak źle i tak niedobrze. Ale coś zrobić trzeba.
Tylko co?

kominek.in
 
 
23.10.2009 21:21:08

i jeśli w 23 października 2015 roku napiszę,


nie napiszesz, a wiesz dlaczego? przecież w Twoje urodziny, 21.12.2012 jest koniec świata, nie ?

A jeśli chodzi o "wolność słowa", to ja jestem za pewnymi ograniczeniami. Coś takiego jak "wolność" to fikcja. To nie istnieje. I ja też nie wierzę, aby wszyscy naraz, we 20 osób, byli winni. A jak się okaże, że właśnie nie są, to będzie naprawdę miło
 
23.10.2009 21:23:36
Nic nie trzeba robić. Rynek handlu informacją sam to wszystko unormuje.

W przypadku wspomnianego desperata, nie będzie w stanie udowodnić swoich rewelacji przed sądem, i przegra proces. Z pomocą lekarzy przypomną sobie o tym gazety i zostaną oni wybieleni.

Wystarczy, żeby bloger był tak samo odpowiedzialny za napisane przez siebie słowo jak tradycyjny dziennikarz. A to jest już chyba i dziś technicznie i prawnie wykonalne, prawda?
 
23.10.2009 21:31:08
Hehe przydało by się ludziom wbić do głowy, że "wolność" ma ograniczenia. Gdy człowiek myśli - jestem wolny mogę wszystko - zaczyna robić głupoty. Jak jestem "wolny" to znaczy że mogę np. kogoś zabić i nie ponieść kary? No przecież jestem wolny, mogę robić co chcę. Tak samo jest z pisaniem. To że jesteśmy "wolni" nie znaczy że możemy wszystko.
Chyba kiedyś już na tym blogu pisałam :)
Wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego.

Może to motto to "odświeżany kotlet", ale warty zapamiętania ;)

 
Gość: ano, chello089078017200.chello.pl
23.10.2009 22:09:20
Kurka! I ot jest właśnie wspaniałe w blogach, szczególnie takich jak ten. Autor nie narzuca nam swojej opinii, ale podejmuje temat. Nie narzuca nam swoich poglądów, ale pyta nas o zdanie. Skłania do myślenia!

"I tak źle i tak niedobrze. Ale coś zrobić trzeba.
Tylko co?"

Kominku! to ma być ten Twój zamach na demokracje? ;) musisz się bardziej postarać!
 
23.10.2009 22:32:44
Zamach na demokracje? E tam.
Politycy boją się (lub dopiero zaczną) blogów, bo jak wspomniał(a) ano zmuszają ludzi do myślenia (a w każdym razie powinny). A im człowiek więcej myśli, im bardziej jest świadomy otaczającej go rzeczywistości i im bardziej podejrzliwie się jej przygląda, tym trudniej mu ciemnotę wcisnąć. Oni nie boją się o demokrację, oni boją się o swoją władzę.
I myślę, że Internet z całymi swoimi możliwościami do rozwoju demokracji jak najbardziej się przyczyni. Bo: 1. Ma szeroki zasięg, 2. Jest wygodnym medium, 3. Staje się częścią codzienności. Wybory, referenda, sondaże opinii publicznej - możliwości jest wiele.
Jak długo pozostałby jednak medium niezależnym?

 
23.10.2009 22:33:03

ano:
Autor nie narzuca nam swojej opinii, ale podejmuje temat. Nie narzuca nam swoich poglądów, ale pyta nas o zdanie. Skłania do myślenia!

Obawiam się, że wielu (łącznie ze mną) nie zgodziłoby się z tym nie narzucaniem opinii :)
 
23.10.2009 22:39:56
kominku
Tym większa odpowiedzialność na was, blogerach, spoczywa. Kierować ludzkie myślenie w dobrą stronę.
Można powiedzieć, że macie msiję:).
 
Gość: palinka, 42.21.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl
23.10.2009 22:39:56
Media nie od dzisiaj wiedzą, że internet ma moc. Niestety, w Polsce istnieje jeszcze kilkuset kolesi, którzy i tak "wiedzą lepiej". Można z nimi walczyć, ale chyba lepiej ich olać.

Blogerzy, społeczność internetowa to chyba jakieś odniesienie do społeczeństwa obywatelskiego - dobry przykład z Kominkowym Dr. Oetkerem czy z mbankiem.

Pytanie, czy lincz internetowy przebije się i zastąpi lincz zwykły, np. sztachetami od płota???
 
23.10.2009 23:02:34

palinka:
Pytanie, czy lincz internetowy przebije się i zastąpi lincz zwykły, np. sztachetami od płota???

Przebije się, sztachety są już nie modne;).
 
Gość: ano, chello089078017200.chello.pl
23.10.2009 23:14:18
ja myślę jednak, ze nie narzucają ;) Pokazują nam inny punkt widzenia, co pozwala nam zmieniać nasze myślenie w mniejszym lub większym stopniu.

Chyba każdy z nas ma często tak, że czytamy coś, przyjmujemy, ale mimo wszystko się z tym zupełnie nie zgadzamy ;]
 
Gość: palinka, 42.21.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl
23.10.2009 23:25:01
Nieprawda, sztachety są tak samo dobre jak każda drewniana pała, którą można zdrowo przywalić. Ważny jest efekt, nie modne narzędzie ;)
 
24.10.2009 00:19:14
Przeczytałem wczoraj tą stronę 'mordercy.com' od deski do deski (jako przyszły lekarz byłem wielce zainteresowany :> ) i muszę przyznać, że nieźle się ubawiłem. najbardziej podobał mi się fragment:


Chciał mi przepisać środki nasenne żebym popełnił samobójstwo.


Na pierwszy rzut oka widać było, że z facetem jest coś nie tak. Uważał, że wszyscy spiskowali przeciw niemu. I dlatego wątpię czy opinia kogoś takiego mogła w jakimś stopniu zaszkodzić któremukolwiek z tych lekarzy. Jeśli ktoś jest zainteresowany, to pod tym adresem

http://209.85.135.132/search?q=cache:p__ZkFwMq40J:mordercy.com/+mordercy+com&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl

jest kopia strony zapisana przez google.
 
Gość: Nazgul, ip-89-174-11-239.ibd.gtsenergis.pl
24.10.2009 08:39:27
Zastanawia mnie jak to jest mozliwe (wg autora strony) ze az tyle osob spiskowalo przeciwko niemu. Co oni mieliby przez to osiagnac? Watpie czy ktorykolwiek z tych lekarz specjalnie stawial zla diagnoze zeby wyludzic 40 - 70 zl za wizyte. Widac ze cos jest z autorem strony nie tak.

A jesli chodzi o lekarzy, bylem ostatnio u laryngologa, prywatnie. Babka naprawde bardzo dobra. Ale... za pierwszym razem przepisala mi slabe (wg niej) lekarstwa, powiedziala ze to raczej Panu nie pomoze, prosze wrocic za 2 tygodnie to wtedy damy cos lepszego. Mialem zapalenie zatok
 
24.10.2009 09:51:10
w takiej sytuacji, jak ta ze stroną o lekarzach, "wolność" winna być ograniczona.
jest to swego rodzaju samosąd, to fakt, a ja, nie dalej jak przy sprawie Kedysa, wypowiadałam się, że, w pewnych sytuacjach, samosąd rozumiem.
ale te dwie sytuacje mocno się od siebie różnią. Kedys przez rok próbował innych, legalnych dróg prowadzących do ukarania winnych.
nigdzie nie znalazłam informacji, żeby ten pacjent, wcześniej, przed założeniem strony, próbował tego samego, żeby zgłosił w prokuraturze "morderczą" działalność oskarżanych lekarzy, udał się do jakiejś izby lekarskiej czy do rzecznika praw pacjenta.
to samo z wpisami innych ludzi na tej stronie. czy osoba, która, na przykład, oskarża lekarkę o sprzedaż silnych leków znieczulających bez recepty i o fałszowanie faktur, zgłosiła przestępstwo do prokuratury, była na policji, zawiadomiła jakiekolwiek organa?
tak, jak jestem za ingerencją i cenzurą w internecie w przypadku stron typu redwatch, tak jestem za ingerencją i cenzurą i w takich przypadkach.
 
24.10.2009 10:07:05
ok, chodził do prokuratury i na policję. weszłam na tę stronę podaną przez yanbara.
przecież to są wynurzenia jakiegoś paranoika:) wszyscy przeciwko niemu, wszyscy chcą go zabić, a pierwszy chciał kolega, który wrócił z usa i uczył go karate i wszystko chętnie stawiał:) borze:)
ktokolwiek, zdrowy na umyśle, traktował tę stronę poważnie?:)
 
Gość: Wojtek, 94.254.164.199
24.10.2009 10:18:58
Ja się przyznam że jak słyszałem słowo "Blog" to aż mi się słabo robiło.
Blogów typu Kominek czy Antyweb, jest tak niewiele że po prostu, do puki się na taki nie trafi, to nie zmieni się zdania o Blogach. Ja znałem (jeszcze nie dawno) skoro blog, to wklejają tam jakieś głupie teksty, w większości przekopiowane, wrzucają migające obrazki, to już lepiej wole sobie iść spać niż na to patrzeć.
Tak jest z wieloma "Rzecznikami, czy firmami", jak słyszą że ktoś wrzucił o nich tekst na Bloga, to myślą.
I co z tego, kto go czyta? Prowadzi go jakaś nastolatka? To po cholerę się tym przejmować? Kto jej uwierzy?
I tak samo było ze mną, ale trafiając na blogi takie jak Ten, czy inne a jest ich coraz więcej (dzięki bogu), nie tylko prowadzone są lepiej niż nie jedna Gazeta, to do tego nie ma cenzury która w innych mediach jest "Normalna".
Więc oby więcej takich blogów!
 
Gość: Fakkir, 213-238-102-13.adsl.inetia.pl
24.10.2009 13:37:05
Obama szuka pretekstu, żeby ograniczyć wolność słowa. Nie od dziś przecie wiadomo, że kiedy przedwyborcze obietnice okazują się picem na wodę i zamiast np. ściągać żołnierzy do domu, wysyła się kolejne 40 tysięcy, to głosy mówiące o przedwyborczych kłamstwach należy uciszać. Media powinny pisać jak u Orwella, że nie wysyła się AŻ 40 tys., bo prezydent to kłamca, lecz że wysyła się TYLKO 40 tys., a nie np. 80, bo tyle wysłałby Bush, a ogólnie wojna jest koniecznością...

Niestety blogerom tego nie można powiedzieć, a ponieważ żyjemy w świecie scentralizowanych mediów głównego nurtu, w których wciska nam się tą samą nędzną papkę, tylko w innej oprawie graficznej, to i ludzie przerzucają się na blogi, bo te stają się bardziej wiarygodne. Władzy się to nie podoba, bo o ile łatwo jest kontrolować te dwie, czy trzy korporacje medialne, o tyle trudniej jest kontrolować miliony blogerów rozrzuconych po całym świecie.
 
24.10.2009 13:39:18
to oczywiste, że blogi są zagrożeniem dla ich demokracji. w końcu blogerzy są niezależni i oni jeszcze nie położyli na nich łapek, tak jak na większości tytułów prasowych, mówiąc im co i jak mają pisać. może się zdarzyć, że raz, drugi, trzeci, któryś z nich napisze niewygodną prawdę, inni powielą informację i monopol na charakter przekazu informacji wymknie im się z rąk powodując, że ludzie otworzą oczy. tak, ich strach przed utratą władzy i dostępu do prywatnej kasy jest większy od jakichkolwiek innych rzeczywistych zagrożeń. spodziewałbym się, wielu regulacji jakie dosięgną blogerów, oraz innego rodzaju kłód rzucanych im pod nogi przez miłościwie nam władających. możliwe też, że wielu poczytnych blogerów, z zyskiem dla siebie, sprzeda się tzw. władzy.
 
24.10.2009 13:56:39
Wymazanie strony nic nie da, to było już nie raz. Są sprytni internauci, jest sprytne google, zawsze ktoś zdąży zrobić kopię - w internecie nic nie zginie. Co więcej, osiągnięty zostaje efekt odwrotny - "ocenzurowany" film czy "ocenzurowana" strona, natychmiast pojawia się w mediach (gazety, telewizja, portale... wszędzie) - tak było z redwatch (o którym pewnie bym nie wiedział, ale w TV powiedzieli "że nie da się go usunąć bo jest na zagranicznych serwerach"), tak było z panem Durczokiem i najazdem z góry (który pewnie przeszedłby bez większego echa, gdyby TVN nie zaczął go na potęgę wywalać z youtube) i tak teraz jest z mordercami.com - paradoksalnie, gdyby nie "cenzura" pewnie nigdy bym tam nie trafił. To coś jak z zakazanym owocem. Głupie, nie?

Co w takim razie? Lista słów zakazanych/monitorowanych? Moderacja każdej nowo powstałej strony? Mało realne. No ale zawsze jest jakieś wyjście. Niech w tym wypadku będzie to i właśnie owa "wolność słowa". Najlepszymi cenzorami internetu są w końcu... sami internauci: fora, portale społecznościowe, komentarze pod produktami itp. Tylko jak to ujednolicić? Weźmy chociażby takie Web of Trust (http://www.mywot.com/pl), umożliwiające ocenę każdej strony pod kątem np. wiarygodności i ew. wyświetlające ostrzeżenie po wejściu na "niebezpieczną stronę". Jasne, to daje pole do manipulacji na szeroką skalę, ale to już i pole do następnej dyskusji. W mojej opinii ten wariant, odpowiednio dopracowany (jak zapobiec multikontom chociazby) i spopularyzowany, może umożliwić wyeliminowanie tego typu stron z obiegu. I tak - zdaję sobie sprawę, że przed upierdolonym stołem pewnie by nie ochronił... no ale przed nim nie ma ratunku.
 
24.10.2009 14:08:43
Nie sądzę byście wszyscy pisali kursywą, więc chyba coś się znowu zwaliło.
 
24.10.2009 15:06:39

justynides:
Politycy boją się (lub dopiero zaczną) blogów, bo jak wspomniał(a) ano zmuszają ludzi do myślenia (a w każdym razie powinny). A im człowiek więcej myśli, im bardziej jest świadomy otaczającej go rzeczywistości i im bardziej podejrzliwie się jej przygląda, tym trudniej mu ciemnotę wcisnąć. Oni nie boją się o demokrację, oni boją się o swoją władzę.

Podpisuję się pod tym :)

Fakkir:
Otóż to. Obama wygrał dzięki przychylności nowoczesnych mediów, wielu blogerów, którzy w niego uwierzyli. Teraz piszą o tym, jak niewiele on robi i Pana Prezydenta to boli. Kolejny przykład względności - póki blogerzy pomagają to są cacy; przeciw nam to "be". Szkoda, bo Pan Obama kreował się na rosądnego człowieka.


yplon:
spodziewałbym się, wielu regulacji jakie dosięgną blogerów, oraz innego rodzaju kłód rzucanych im pod nogi przez miłościwie nam władających

Ostatnio naprawiono problem, jakim był obowiązek rejestracji stron internetowych na których zmienia się treść:
http://interaktywnie.com/biznes/newsy/prawo/blogi-bez-rejestracji-5946
(sprawa istniała już 2 lata temu: http://olgierd.bblog.pl/wpis,wwwrobieni,6345.html )

Pozdrawiam radośnie,
Orest
 
24.10.2009 15:12:26
Komentarz do kominotki: JAK SIĘ ROBI HAMBURGERY

No tak, przecież trzeba ludzi jakoś zachęcić.
Inne przykłady zachęcania: http://widelec.org/index.php?page2=1&site=blog&action=detail&blog_id=1922&site=blog§ion=1&text=&pages=10

I cheeseburgery na słodko. Niech będzie, że w ramach zaległego urodzinowego tortu:)
http://widelec.org/index.php?page2=4&site=blog&action=detail&blog_id=3126&site=blog§ion=1&text=&pages=10
 
Gość: czapeczkowo, 213-238-93-214.adsl.inetia.pl
24.10.2009 15:37:13
 
Gość: czapeczkowo, 213-238-93-214.adsl.inetia.pl
24.10.2009 15:38:12
Wydaje mi się, że to ten model tylko nie te kolory ;)
 
24.10.2009 15:58:23

orest.tabaka:
Ostatnio naprawiono problem, jakim był obowiązek rejestracji stron internetowych

Eee tam. Na tym blogu już od dawna wiedzieliśmy, że nigdy czegoś takiego nie będzie:)

http://www.kominek.tv/tt.ale.glupi.ci.rzymianie,artykuly,71.htm
 
24.10.2009 15:58:52

czapeczkowo:
http://allegro.pl/item774066447_aenay_czapka_z_daszkiem_nike.html

Tak, to jest DOKŁADNIE ten model.
Tylko kolory do dupy.
 
24.10.2009 16:55:32
Komentarz do kominotki: GOŁOTA CZY ADAMEK?

Typy mam prawie takie same, ale myślę, że Kostecki wygra :-)
Jest baardzo dobrze przygotowany do tej walki.
 
Gość: czapeczkowo, 213-238-93-214.adsl.inetia.pl
24.10.2009 17:26:10
 
24.10.2009 17:27:57

mrrr:
Typy mam prawie takie same, ale myślę, że Kostecki wygra :-)

Też się mi się tak wydaje. Nie zmartwi mnie to, bo jego da się lubić.
 
24.10.2009 18:12:06
Komentarz do kominotki: GOŁOTA CZY ADAMEK?

Jeśli Gołota nie padnie w pierwszej rundzie to z Adamka nie będzie co zbierać. 20 kilo mięśni i 10 cm większy zasięg ramion zrobią swoje. W porównaniu do walk w wadze ciężkiej to co do tej pory robił Adamek to było głaskanie się. Druga sprawa, że Andrew już nie raz pokazał, że ma łeb ze stali i ciosy znacznie potężniejszych zawodników nie robiły na nim specjalnego wrażenia. Największym problemem dla Gołoty może być niedawna kontuzja ręki, nie trzeba wiele żeby mu się odnowiła.
 
Gość: pinq, csk-m36.iung.pulawy.pl
24.10.2009 18:57:17
Społeczności internetowe, blogi, Web 2.0, to wszystko całkowicie subiektywnie kojarzy mi się z masą chłamu, jakiego pełno w Internecie, a przez który niekiedy rozważam wyprowadzkę tam, gdzie Internetu nie ma. Dziś każdy może w sieci się wypowiedzieć, nawet jeśli nie ma nic do powiedzienia. Jeśli z takich źródeł ludzie mieliby w przyszłości czerpać informację, to słowa Obamy specjalnie mnie nie dziwią. Nie można winić Internetu, że daje nieograniczone możliwości wyrażania siebie. Tak powinno być, bo mówimy tu o demokratycznej wolności słowa. Z drugiej strony ci, którzy faktycznie mają do powiedzenia coś mądrego przez samo słowo "blog" są zaliczani do jednej klasy z **rOosHoffYmI bL0gasSkami1** i ludźmi z problemami emocjonalno-życiowo-krajobrazowymi. Bo jak inaczej tłumaczyć niechęć czy najzwyklejsze olewanie ze strony mediów tradycyjnych? Nie jest to też wina tychże mediów, bo przez łatwiejszy dostęp Internet stał się miejscem rozrywki, które nie jest traktowane do końca poważnie. Wydaje się, że jeszcze wiele pracy przed blogerami by wykreować nową jakość internetowego źródła informacji i wyjść z sieci do świata rzeczywistego, choć widać, że jakiś postęp jest (vide artykuł w "Polityce"). A może w USA jest z tym gorzej niż nad Wisłą?
 
24.10.2009 19:00:02
Komentarz do kominotki: GOŁOTA CZY ADAMEK?

Rzeczywiście Gołota ma przewagę wagową i siłową nad Adamkiem, ale ten drugi ma inne atuty, jest sprytny i bardziej zwinny.Może sie okazać, ze walka skończy się jak biblijny pojedynek w którym niepozorny Dawid pokonał ogromnego Goliata:)
Na co dzień bardzo mało albo w ogóle nie interesuję się boksem, ale pojedynek A i G obejrzę z przyjemnością.
 
24.10.2009 20:21:09
Ping:
Jeśli masz problem z wybieraniem informacji z tego internetowego wysypiska, to albo czas się nauczyć (edukacja medialna to podstawa), albo czeka Cię wyprowadzka tam gdzie internetu nie ma albo czytanie tylko blogu Kominka :)

Pozdrawiam radośnie,
Orest
 
24.10.2009 21:26:31
Komentarz do kominotki: GOŁOTA CZY ADAMEK?

Za dużo reklam. Strach pomyśleć co by to było gdyby była to walka dwóch polskich bokserów, którzy są w pełni formy i walczą o tytuł mistrza świata 2-óch federacji. Podejrzewam że bokserów na niebiesko by pomalowano aby w czasie pojedynku móc na ich ciałach emitować spoty reklamowe.
 
24.10.2009 21:56:15
Komentarz do kominotki: JAK SIĘ ROBI HAMBURGERY

Właśnie obejrzałam reklamę jakiejś nowej kanapki w McDonaldzie.

I od razu sobie na widok tych soczystych kawałków mięsa, idealnie stopionego sera, cudownie zielonej sałaty, chrupiącej bułki przypominam sobie ten filmik. I mi się smutno robi.

Niby wiedziałam że specjaliści się tym zajmują i te kanapki nigdy tak nie wyglądają..

Ale jak już zobaczyłam jak to robią to robią od podszewki..
 
24.10.2009 23:41:30
Komentarz do kominotki: GOŁOTA CZY ADAMEK?

Endrjuuuu... waść pan kończ wstydu oszczędź. Dlaczego w takim stylu ?? Rozumiem, że najmłodszy nie jesteś, lecz biorąc pod uwagę z kim walczyłeś i jakie masz doświadczenie wypadłeś bardzo kiepsko. I nie słuchaj dziennikarzy ani swojego otoczenia - oni Ciebie okłamują ;)


Brawo dla Adamka - Miarowo do Przodu Góralu.
 
25.10.2009 00:44:12
I tak jest zawsze, przynajmniej w moim przypadku.
Jak walczy Andrzej, to wszystkie ciosy jakie wylapuje przezywam, niczym dziewica swoj pierwszy raz. Dzisiaj to byl doslownie gwalt.
Ogromny sentyment, nic tego nie zmieni. To walki Andrzeja zawsze najbardziej emocjonawaly, to on walczyl z najlepszymi w krolewskiej kategorii wagowej. Watpie ,zeby Adamek w swojej karierze, mial okazje osiagnac polowe tego co Gołota, oczywiscie w tej wadze.
Bardzo mi szkoda Andrzeja. Tomek lał go jak tylko chciał i to boli mnie najbardziej. Nie ten wiek, nie ten spryt, nie ma tego blysku, tej szybkosci.
Co do samej walki to naprawde spodziewalem sie ,ze wygra Andrzej. Przeliczylem sie bardzo. Zal mi Goloty, napewno strasznie mu glupio i wstyd. Zle zrobil ,ze tak gadal przed walka.
Szybkosci zabralko, celnego ciosu zabraklo, zostal doslownie zdemolowany. Widac bylo juz po kilkunastu sekundach, ze dotarlo do niego w co sie wpakowal. Szkoda.
 
25.10.2009 01:41:41
sorry, ze tak post pod postem, ale posluchajcie co gadal Kostecki przed walka.
 
25.10.2009 01:42:19
http://www.youtube.com/watch?v=nUKzHwm0E9M

p.s. nie wiem czemu link nie wyswietlil sie we wczesniejszym poscie.
 
25.10.2009 02:30:14
Ta gala przypomniała mi dlaczego MMA jest takie cudowne. Zazwyczaj więcej się dzieje, walki są bardziej emocjonujące, a wielu zawodników naprawdę wyrazistych.

Do tego organizacja tej imprezy to jakaś porażka - niedokładnie powycierany ring, po którym nawet sędzia się ślizga, 15-20 minutowe przerwy między walkami podczas których widz ma chyba grać sobie na komórce, bo nawet jakieś półnagie laski nie wywijały na środku ku uciesze podekscytowanego tłumu, a reklamy na plecach zawodników to już dla mnie żenada.

@Kominek - Twój tekst o "sercu - Gołota, rozum - Adamek" wykorzystał ktoś w wywiadzie, nie pamiętam tylko kto =)

Szkoda tylko, że Endrju nie zasadził kilku konkretnych bomb, gdyby Adamek poleciał na liny albo zakołysał się lekko na nogach w 4 rundzie byłoby jeszcze więcej emocji.
 
25.10.2009 02:48:07
Komentarz do kominotki: GOŁOTA CZY ADAMEK?

Cóż mogę dodać po walce, Dawid nie zawiódł :-) ach ta kobieca intuicja ;)


dawider:
Endrjuuuu... waść pan kończ wstydu oszczędź. Dlaczego w takim stylu ?? Rozumiem, że najmłodszy nie jesteś, lecz biorąc pod uwagę z kim walczyłeś i jakie masz doświadczenie wypadłeś bardzo kiepsko.


Dawider widać, że generalnie dupe masz ciężką i sport dla Ciebie to jak jakieś since fiction. Tutaj nie chodziło o to z kim walczył Gołota, tylko jaka była różnica wieku między zawodnikami i jaka była waga. Zobacz jak Gołota a jak Adamek pracował na nogach, widać było gołym okiem nawet dla kogoś kto nie ma pojecia o boksie tą różnicę w szybkości. Gołota czekał na ten "swój moment" ale generalnie się nie doczekał, bo Adamek zbyt dobrze trzymał dystans. Zresztą nie ma co porównywać walki zawodnika, który intensywnie trenuje i startuje, a prawie już niepełnosprawnego dziadka, co tylko przygotowuje się pod walkę. Wydolność takiego zawodnika jest całkowicie inna i porównywanie doświadczenia z kim walczył jeden a z kim drugi nie ma sensu.

Po walce mogę tylko napisać, iż jest mi przykro, że kiedyś dobrzy POLSCY sportowcy muszą teraz się upokarzać, aby zarobić parę groszy.
 
25.10.2009 02:54:06
mrrr >> Wiesz Golota na ringu zarobil kilkanascie milionow dolarow, a jego sprytna zonka te sume pomnozyla. Golota juz nie walczy dla pieniedzy, jemu juz moze czasu nie starczyc ,zeby je wydac.
 
25.10.2009 12:16:49
Komentarz do kominotki: GOŁOTA CZY ADAMEK?

Mam wrażenie, że Gołota skończył się tak naprawdę w 1996 roku, po drugiej walce z Bowem. Wszystkie jego późniejsze pojedynki były boleśnie zachowawcze - jakby bał się kolejnych dyskwalifikacji za zbyt ostrą walkę. Dlatego też dawał sobie radę z przeciętniakami, zaś z bokserami najwyższego kalibru ponosił sromotne porażki.

Naprawdę nie rozumiem dlaczego sporo osób uważa Gołotę za najwybitniejszego polskiego pięściarza w historii, łącznie z premierem Tuskiem. Kulej, Średnicki, Michalczewski, Włodarczyk, Adamek - każdy z nich osiągnął więcej niż Gołota, którego największym sukcesem jest walka z legendarnym Tysonem, uznana za niebyłą.
 
25.10.2009 13:06:53
Znowu się zjebało coś. Nie przejmujcie się tym, że wasze komentarze się pochylają:)
 
Gość: pinq, csk-m36.iung.pulawy.pl
25.10.2009 14:50:41
Orest, nie chodzi o to, że ja mam problem, bo go nie mam. Chodzi o to, że blogi nie są traktowane jako poważne i rzetelne źródło informacji. A przynajmniej nie zawsze i nie wszędzie. "Internauta o pseudonimie Kominek" jest tego pierwszym z brzegu przykładem.

Pozdrawiam również.
 
25.10.2009 23:09:42
Pinq:
W poprzednim komentarzu napisałeś, że całe web 2.0 kojarzy się Tobie z masą chłamu i że rozważasz wyprowadzkę tam, gdzie internetu nie ma. Tak też odebrałem Twoje słowa :)

Co do wpływu blogerów na życie społeczne to wszystko idzie w dobrym kierunku. Powoli, ale idzie. Jeszcze trochę wody w Wiśle upłynąć musi, ale będzie dobrze.

PS: Wybacz mi, że poprzednio błędnie napisałem Twój nick :)

Kominek:
Nie mam u siebie żadnych problemów z "pochylonymi" komentarzami.

Pozdrawiam radośnie,
Orest
 
26.10.2009 00:29:46
Komentarz do kominotki: GRZESZNI I BOGACI

Oczywiście, że nic nie może równać się w tej mierze ze Spadkobiercami (szczególnie tymi starymi odcinkami). Może nie jest tak dobre jak Whose Line, jednak jak na polskie warunki jest wybitną parodią! Polecam tym, którzy nie widzieli i pozdrawiam fanów. ;)
 
26.10.2009 08:05:55

Blogerzy z definicji nie sa obiektywni, a ja w szczególności.

Szczerze mówiąc nie spotkałem się jeszcze z obiektywnymi mediami. Zresztą wymaganie tego od bloggera, który prowadzi rodzaj dyskusji (mocno wielowątkowej) ze swoimi czytelnikami byłoby jakby zabiciem idei, stąd nie ma się co dziwić, że co bardziej przyzwoici blogerzy nie silą się na sztuczną obiektywność.

tylko podadzą to jako informację pochodzącą z wiarygodnego źródła.

a to, że informacje potwierdzone przez świadków niewiarygodnych są publikowane jako "wiadomości pochodzące z wiarygodnego źródła" to akurat żadna nowość jest. Powiedziałbym, że to pełen standard w naszych mało rzetelnych mediach.


ps. I co Ci kominku przyszło z tego uwielbienia Obamy? Ty mu peany a on Ci nóż w plecy. Swoją drogą mógłbyś kiedyś się zwierzyć co Ty tak w nim kochasz (oprócz tego, że jest czarny, i noblista).
 
26.10.2009 10:13:02
Komentarz do kominotki: GRZESZNI I BOGACI

polecam o niebo lepszych Spadkobierców w TV4 w soboty wieczorem. super pomysł, zabawa formą i całkowita improwizacja prowadząca do wielu nieoczekiwanych sytuacji.
 
26.10.2009 10:38:03
Komentarz do kominotki: GRZESZNI I BOGACI

Liczyłam, że to będzie coś fajnego ale niestety nie jest.
Ja pewnie faktycznie drugiego odcinka już nie obejrzę, szkoda na to czasu.
Mam jednak dziwne wrażenie, że nawet całość by przeszła gdyby wymienili kilku aktorów.
Zamiast Marcysi ze Złotopolskich na pewno mógł być kto inny.
 
26.10.2009 10:47:01
co do tego co trawnik napisał
Spadkobiercy to nie typowy serial, ale grupa kabareciarzy, ktora postanowiła razem zrobic coś fajnego.To mogę polecić z czystym sumieniem.Na niektórych odcinkach płakałam ze śmiechu.Rozwalające jest to, ze oni improwizują i w trakcie sami śmieją się z tego co mówią:)
 
Gość: psychothriller, 79.139.89.96
26.10.2009 11:48:07
Komentarz do kominotki: GRZESZNI I BOGACI

Nie rozumiem dlaczego TVN tak usilnie stara się przenieść na polski grunt amerykańskie produkcje. Najpierw "Niania", potem "Hela w opałach" a teraz "Grzeszni i bogaci". Amerykański dowcip jest śmieszny ale w wydaniu samych Amerykanów. Znacznie lepiej by wyszedł TVN-owi serial parodiujący rodzinne produkcje typu Klan, Plebania czy Złotopolscy. W internecie roi się od postów wyszydzających Ryśka, Ciocię Stasię czy Maciusia. Twórcy trafili by w podatny grunt.
 
26.10.2009 13:31:21
Komentarz do kominotki: CO ZA JAMA

A mnie bardziej zastanawia ta ekspedientka, z czego ona się tak cieszy? Jak ja idę do mc to mnie żadna takim uśmiechem nie wita... no ale ja zamawiam zwykle cafe late. A ta pustka przy kasie - żyć nie umierać.
ps. fajne koczki ma pani sprzedawczyni (nie wiem jak sie nazywa bo zapomnieli o plakietce)
 
26.10.2009 15:02:00
Komentarz do kominotki: CO ZA JAMA

Posiadając taką jamę człowiek byłby w stanie ugryźć hamburgera.
 
Gość: Twardomir, PC-85-202-105-164.siedlce.domtel.com.pl
26.10.2009 16:09:42
Komentarz do kominotki: CO ZA JAMA

Uśmiech jak Obama. Może wybierzmy ją na prezydenta, niech się uczy mówić po amerykańsku.

Mieści się w top 10 najgorszych reklam jakie widziałem. Same kanapki wyglądają na świetne, ale nie spróbuję bo jestem na kominkowej diecie i bułek nie jem :).
 
26.10.2009 16:55:32
Komentarz do kominotki: CO ZA JAMA

Ta nowa buła z wołowiną jest całkiem, całkiem. To taki McRoyal, tylko bardziej suchy z delikatniejszym sosem i mniejszą ilością cebuli.
 
Gość: Twardomir, PC-85-202-105-164.siedlce.domtel.com.pl
26.10.2009 17:03:42
Komentarz do kominotki: CO ZA JAMA

Jako maniak kanapek z kurczakiem chciałem spróbować tej drugiej, ale za 6 tygodni już ją pewnie wycofają. Trudno, zostanę przy MakCzikenach.
 
27.10.2009 14:55:08
Komentarz do kominotki: CO ZA JAMA

wersja z kurczakiem jest strasznie biedna w porównaniu z tą z wołowiną. smacznego, Kominku. (;
 
27.10.2009 14:56:25
@Twardomir, 8 tygodni ;) ale fakt, że zamiast Hollywood Crispy Chicken za 10,50 też wolałabym już tego McChickena za 4,50.
 
27.10.2009 23:12:43
Komentarz do kominotki: GRZESZNI I BOGACI

Okaże się, że najbardziej interesująca w serialu będzie kolejna żeńska rola Mohra.
http://www.efakt.pl/Rafal-Mohr-zagral-kobiete-,artykuly,54078,1.html
http://m.onet.pl/_m/e99a64d99771b67b4c999a23cf0e0c0a,35,1.jpg

Ciekawe dlaczego facet tak przyciąga takie propozycje.
 
28.10.2009 10:03:21
Komentarz do kominotki: CO ZA JAMA

Ach!
btw, Komin nie idź do KFC... zaufaj mi... szczególnie nie jedz Mr. Grandera... to właśnie po nim leżałem na pompowaniu żołądka. Silne zatrucie pokarmowe. No chyba że chcesz wpieprzyć Coleslava to w takim razie smacznego ;)
 
14.11.2009 19:51:16
Znane mi Blogi to koszmarne nudziarstwo . Naturalnie poza blogiem Jego Kominkowatości .Jedyny jaki czytam z przyjemnością i wracam do niego niczym syn marnotrawny aby ogrzać się ciepełkiem emanującym z Kominka .
Jego Łaskawość niechaj nie zapomina, że ma znaczenie również towarzystwo jakie raczy skupiać wokół siebie Pierwszy Bloger Rzeczypospolitej ;)Często komentarze zostawiane przez Jego czytelników są bardzo ciekawe i pouczające .
KOMENTUJ jako gość
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
Autor
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
PogrubieniePochyleniePodkreślenieCytat
Wyślij wiadomość
Kominotki
1 2 3 ... 41 »
BRUK
13.03.2010 15:46


Zabrakło jaj. Wystarczyło kilka żałosnych glosów internautów, którzy zagrozili, że zrezygnują z usług banku i ING postanowił wycofać spot z petardą w pysku psa. Wykasowali go nawet z youtube.
Szkoda, że wielka firma potrafi ugiąć się pod presją paru pieniaczy.


BLOG
12.03.2010 21:26


Kto by pomyślał, że taki zapchaj-dziurowy temat wzbudzi taką dyskusję.
W sumie to mi się podobało, że olaliście moją filozofię i zamiast pisać "tak, masz rację Kominku, walić tanie produkty", bez cienia zażenowania wymienialiście gdzie i jakie tanie zamienniki kupujecie.
Na starym blogu pewnie wyglądałoby to tak, że 500 komentarzy popierających mnie i drugie tyle obrażających. A tu pełna kultura i rzeczowe dyskusje. Fajnie. O to mi chodziło, gdy zakładałem tego bloga.

Ale nie przyzwyczajajcie się do posiadania tzw. własnego zdania. Pamiętajcie, że ja mam zawsze rację :)

Jeszcze nigdy nie dałem tylu wyróżnień pod jednym tekstem.
Przypominam, że wyróżnienia to te czerwone pieczątki i każdy w swoim profilu na stałe będzie miał wzamiankę o wyróżnionym komentarzu.

Kto nie ma ochoty czytać wszystkich wypowiedzi czytelników, wystarczy, że na samej górze komentarzy kliknie w K i pojawią mu się tylko te najciekawsze.




I tak przy okazji - możecie przysyłać fotki tanich zamienników i dzielić się wrażeniami. Dobrze wiedzieć, czego unikać, a co warto kupować.
Ale papier toaletowy i tak będę miał rumiankowy.

SPAM
10.03.2010 21:41

Chodzi o reklamę nowego produktu Frosty.

 

 

Zbulwersował się kolega mój i wystosował do firmy maila.


Sprawa dotyczy Państwa reklamy w telewizji. Paella czyta się w przybliżeniu "paeja" - bo to z hiszpańskiego.
Po co tworzycie błędy i sprawiacie, że i tak ubogie intelektualnie społeczeństwo będzie je powielać?
Proponuje zmienić wymowę tej nazwy, bo w reklamie niestety uparcie mówicie "paela" - to żenujące.
Pozdrawiam i liczę na poprawę.

 


Firma stanęła na wysokości zadania i rzeczowo odpowiedziała.

 

 

 

celowo zdecydowalismy sie na taka wymowe - wielu Polakow nie zna ani dania, ani jezyka hiszpanskiego i tym samym wymowa paeja moglaby ich zdezorientować.

Dziękuję za Panską uwagę.

Agata Zielińska
p.o. kierownika marketingu
acting marketing manager

 



Hehe, skoro wielu Polaków nie zna ani dania, ani języka hiszpańskiego to przypuszczam, że tak samo szybko nauczyliby się wymawiać Paeja co Paella.
Ale to nic. Duży plus dla pani Agaty za poważne traktowanie konsumenta, bo przyznam - ja na ich miejscu olałbym mojego kolegę.


Jeśli coś was irytuje w reklamach, dajcie znać. Zrobi się z tego kominotki. Może być zabawnie.


nadesłał: bluzgacz

BLOG
06.03.2010 12:04


Taka ciekawostka - jeśli zmieniasz status związku na Facebook to na tablicy pojawia się stosowna informacja, np.:




Jednakże gdy zmienisz na "wdowiec", taka informacja już się nie pojawi.
Dlaczego? Nie mam pojęcia, co kierowało twórcami Facebook. Że niby jest to informacja, którą można zawrzeć w swoim opisie, ale już nie można się tym pochwalić? Czy ludzie, którzy zmieniają sobie na "wdowca" zgłaszali pretensje, że... nie chcą być wdowcami?

Kompletna głupota.




Lisom.
Ale nie byłbym tego taki pewny, bo redakcja zapowiedziała złożenie apelacji i nie jest wykluczone, że wyrok, przynajmniej częściowo, zostanie zmieniony. Uzasadnienie sądu jest bardzo interesujące:



Sędzia Bożena Jaskuła powiedziała, że to jednostka decyduje, jaką część wiedzy o sobie udostępnić innym, a wolność prasy nie jest absolutna. Choć powodowie są osobami publicznymi, także mają prawo do ochrony prywatności i można pisać o tym tylko jeśli ma to związek z ich zawodowymi obowiązkami - podkreślił sąd. Za naruszenie praw powodów sąd uznał m.in. publikacje zdjęć ich domu, robienie im zdjęć bez ich zgody nawet w miejscach publicznych; artykuły o tym, że "Lis jest kiepski w łóżku"; że jego programy są stronnicze; że Hanna Lis "walczy o alimenty"; że rzekomo "staranowała" auto (którym jechali śledzący ją i dzieci paparazzi). Według sądu, "SE" miał na celu "rozrywkę dla czytelników poprzez ośmieszanie powodów", a "dla celów komercyjnych zasady prawa nie były przez pozwanych przestrzegane".

 

W sumie to nie znam kontekstu i nie pamiętam, o jakie zdjęcia chodzi, ale zakaz robienia fotek osobom publicznych przebywającym w publicznych miejscach? Karanie za wyrażanie zdania o obiektywizmie Lista? Informowanie o alimentach? Od tego wlaśnie są brukowce i nie powinno się im tego zabierać
Takie coś nie ma szans przejść w apelacji. 

Bardzo cieszy mnie natomiast, że sąd dostrzegł tę subtelną różnicę między informowaniem o faktach, a "ośmieszaniem" bohaterów artykułów, a jeszcze bardziej, że 250 tys. to już w najmniejszym stopniu nie jest strata, na jaką może sobie redakcja pozwolić. To bardzo dotkliwa kara.



źródło: Gazeta.pl


BLOG
06.03.2010 10:46

 

"Szklana pułapka III" to jeden z najlepszych filmów akcji, jakie widziałem. Na żadnym innym filmie nie byłem 5 razy w kinie, choć było kilka filmów, które widziałem częściej (jakieś 500 razy "Neverending story").

Fajny teledysk będący kompilacją najciekawszych scen ze wszystkich części "Die Hard".


 

 

nadesłał: Talisker

SPAM
03.03.2010 18:08


Durna reklama "tata kupaa" nie byłaby taka zła, gdyby ją puścili w tej wersji.
Dzieciak jest świetny.


 

 

 

SPAM
01.03.2010 15:24


Durna była ta reklama z "tataaa kupaaa", ale kolejna z tej serii rządzi. Tylko czekać na odzew obrońców praw zwierząt.
ING! Dawajcie więcej takich.


 

 

 

 

1 2 3 ... 41 »
Śmeiszy mnie troche Twoje podejscie - niby masz racje, ale czy uwazajac na Te zamienniki nie dajesz sie ruchac z drugiej strony? Wchodze do sklepu sportowego - widze bialy t-shirt z cottonu za 25 PLN, przechodze kawalek dalej i ogladam taki sam bialz t-shirt z malutkim...
Gość: Zamiennik, 94.42.52.5
W pierwszym odcinku była uczestniczka z Fabryki Gwiazd, tylko jakimś dziwnym trafem nagle ma inne imię i nazwisko (myślą, że ludzie są aż tak głupi i się nie poznają?). Chyba na naszym rynku tak mało dobrych wokalistów jest (i tak trudno się przebić bez...
siemien.jp: udzie którzy go gnoili, wyzywali od pedałów nagle stali się jego wielkimi fanami zaczynali zapalać te świeczuszki, pisać listy pożegnalne. Jak mogło być inaczej skoro media pokazywały go w takim świetle ludzie (a nawet ja) łykneli go i go...
Gość: suut, 188.47.171.20
© 2005-2009. All Rights Reserved. Kominek