Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Kryptoreklamy.


Są zabronione i dotyczy to także autora bloga. Na tym blogu, pisząc o produktach, wymieniamy ich pełną nazwę. Jest dozwolona i nawet wskazana rzeczowa krytyka produktów pozytywnie opisywanych przez Kominka.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło!

Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 

BOGA JEDNAK NIE MA

Opublikowano: 25.12.2009 17:29   komentarzy: 78   wyświetlono: 13981 razy
kategoria: REKLAMY
Ale dzięki bogu mamy św. Mikołaja.




Jednym z prezentów, które przyniósł mi św. Mikołaj były dwa kremy L'oreal - przeciw starzeniu się skóry i drugi jakiś tam przeciw zmęczeniu.
"Cholera jasna - po niektórych prezentach widać jak bardzo starzy jesteśmy"
- pomyślałem sobie, bo przecież 10 lat temu taki prezent uznałbym za nie na miejscu, a teraz bardzo mi się spodobał.
Na szczęście dostałem też kilogramy słodoczy, którymi "zapiłem" smutek upływających lat, a robiłem to przy lekturze fascynującej księgi, którą zawsze chciałem mieć, a nigdy nie miałęm okazji kupić - rekordów Guinnessa. Gdyby ktoś z was nie wiedział, jaki prezent zrobić facetowi, polecam szczególnie, gdyż tak pięknie (wiecie kolorowo i w ogóle) wydanej książki nie miałem jeszcze nigdy w łapach.


Najbardziej ucieszyło mnie, że mój Mikołaj nie poszedł na łatwiznę i nie przyniósł mi jakiegoś durnego prezentu reklamowanego w telewizji albo stojącego w marketach tuż przy wejściu - w tandetnych opakowaniach ze wstążką i napisem "50 % GRAAATIS!!!".
No sami powiedzcie, jak można komuś dać taki prezent:


 

 

 

 

 

 

Telewizja "n" na gwiazdkę albo telefony na abonament to najgłupsze prezenty, jakie można komuś wręczyć. Czysty idiotyzm.

Może zrzędzę, ale jakoś jestem też przeciwny i uleganiu takim reklamom i robieniu prezentów, które mają związek ze zdrowiem. Co to w ogóle za prezent - Vigor - zestaw witamin? Albo Buerlecitin? To chyba pomaga na pamięć?

W istocie - święta przywracają nam pamięć, bo o wielu osobach pamiętamy tylko wtedy. Gdy słyszę, jak pięknym dniem jest dla kogoś 24 grudnia, myślę sobie: w tej rodzinie nie ma bliskości, skoro raz do roku jest im ze sobą dobrze.

W tym roku bardziej niż zwykle dało się zauważyć odchodzenie od świąt jako święta Bożego Narodzenia. Zauważyliście, że rolę głównego bohatera - Jezusa, przejął dotychczasowy ulubieniec dzieci i wieczny drugoplanowiec - św. Mikołaj?
Niby święta, niby Bóg się rodzi, ale powiedzmy se prawdę - we wszystkich mediach, reklamach, spotach, czasopismach symbolem świąt stał się czerwony brodaty dziadek z wielką torbą.

Nie żeby mi to przeszkadzało, ale to wszystko zmierza do tego, co jest widoczne już na zachodzie - Boże Narodzenie jako święto rodzinne, nie zaś religijne, a przyczyną tego nie jest komercjalizacja sama w sobie, ale także Kościół, który alergicznie reaguje na obecność obiektów religijnych w reklamach. Zdjęta z emisji reklama Hoop Coli była jedną z tych, która łączyła komerchę z religią. Jeśli Kościół nie zrozumie, że nawet Jezusa trzeba skomercjalizować, to za 20 lat nikt nie będzie pamiętał, kto przyszedł na świat 25 grudnia.

Tyle jeśli chodzi o świąteczne przemyślenia. Zgodnie z duchem czasu nie zapytam, jak obchodziliście Boże narodzenie, czy byliście na pasterce, czy czytaliście Biblię, czy śpiewaliście kolędy, tylko zapytam o to, co najważniejsze: św. Mikołaj przyszedł? Fajne prezenty dał?


kominek.in
 
 
Gość: yhyy, 94.254.223.129
25.12.2009 17:40:15
bliskość w rodzinie :) proszę wstać święta idą
 
Gość: pyrrunok, arl52.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.12.2009 17:44:49
jedynym świątecznym "zestawem witamin i minerałów" , który ujdzie jest viagra podarowana dziadkowi
 
25.12.2009 17:45:44

pyrrunok:
jedynym świątecznym "zestawem witamin i minerałów" , który ujdzie jest viagra podarowana dziadkowi


Owszem. Nawet jeśli babcia już nie żyje.
 
25.12.2009 17:54:04
W/g mnie w reklamach nie ma ani słowa o Jezusie bo się boją że zaraz wielce urażone uczucia religijne zostaną.

A co do sprezentowania telefonu na abonament to chyba jakieś 10 lat temu się wysililiśmy razem z braćmi i matką i ojcu załatwiliśmy komórkę na abonament. Ale tylko dlatego, że wiedzieliśmy, że to się przyda a sam by się prędko do komórki nie przekonał. (Ojciec firmę prowadzi i biznes się łatwiej zaczęło mu prowadzić przy użyciu komórki)
 
25.12.2009 17:54:13
Ja nigdy nie traktowałam świąt jako coś religijnego. Nie dlatego, że moja rodzina jest nie wierząca - twierdzą, że są. I mi o wiele bardziej odpowiada traktowanie tego święta jako święte rodzinne, okazja do spotkania się z dalszą rodziną, bo nie ukrywajmy jak nie zgrana byłaby rodzina ciężko wszystkich usadowić w jednym w miejscu, w jednym czasie, a BN jes do tego idealną okazją, bo dość głęboko zakorzenioną w ludziach.
Do tego roku Wigilia, Boże Narodzenie traktowałam jako przykry obowiązek, przyklejony uśmiech i sztuczna atmosfera. A teraz gdy w tym roku cała rodzina podeszła w końcu do tego na luzie, bez kłótni, bez wahania mogę powiedzieć, że to były udane święta.
A Mikołaj się sprawił. Może dlatego, że wiedział co chcę dostać.:)

Chociaż jeden prezent sprawił mi ogromną radość, którym się nawet pochwalę, a co. W piątek wrzuciłam na grono w swój profil, link do koszulki, która cholernie mi się spodobała. Tak samo jak milion innych rzeczy. We wtorek przyszła kurierem.:) Od anonima z miłymi życzeniami. Taka, świetna niespodzianka, bo która baba nie lubi takich rzeczy. ;D
 
25.12.2009 18:36:43
W sumie Boże Narodzenie zawsze było bardziej rodzinne niż religijne. Religijna jest Wielkanoc, bo to ona jest sensem wiary chrześcijan. A Boże Narodzenie powstało wieki przed... chrześcijaństwem. Robiło się zimno, dni coraz krótsze, bo to jak nagle zaczęło być więcej słoneczka, to była niezła okazja do świętowania. Dlatego prawie każda religia obchodziła jakieś święto w czasie przesilenia zimowego. A że był to czas już po zbiorach, chłodno, ciemno... no to zamiast łazić po wsiach, ludzie siedzieli w "domach" całymi rodzinami i żarli na potęgę. Chrześcijaństwo nie miało takiego święta, więc nie było tak aktrakcyjnym produktem jak np. wiara w Mitrę. A jeśli jakiś produkt jest mniej atrakcyjny, to specjaliści od PR muszą go ulepszyć. W ten sposób uatrakcyjniono wiarę w Jezusa organizując mu urodziny 25 grudnia. I wszyscy byli szczęśliwi. Prawdę mówiąc w całym świętowaniu chrześcijańska jest tylko pasterka, na którą i tak wielu nie dociera. Wszystkie pozostałe elementy - prezenty, choinka, potrawy, puste miejsce przy stole są tak pogańskie jak Jagiełło zanim poznał Jadwigę. Co w tym dziwnego, że dodajemy do tych świąt wielkiego, czerwonego krasnala? Ot, kolejna naleciałość.

Kto wie, może za 1000 lat z tymi świętami będzie kojarzyć się jakaś wielka, kosmata gąsiennica w niebieskich bamboszach, do której ktoś dorobi jakąś bożonarodzeniową historię. To by było dopiero :)
 
Gość: jacek, ti0078a340-dhcp0082.bb.online.no
25.12.2009 18:40:22
najlepszego wszystkim.
 
25.12.2009 19:07:25
Święta = wolne w pracy. Zabiegani ludzie nie mają na co dzień tak po prostu pobyć ze sobą... w Święta jest czas :)
 
25.12.2009 19:13:16
po raz pierwszy ktoś pomyślał kupując mi prezent i dostałem zimowy osprzęt do biegania. widać że wylosowała mnie siostra, bo po rodzicach spodziewać się mogłem jedynie kosmetyków, swetra, bądź skarpet (niepotrzebne skreślić) z dodatkiem czegoś słodkiego.
zresztą ktoś kiedyś mądrze powiedział, że jak mamy problem z kupieniem komuś prezentu, to tak naprawdę wogle go nie znamy i zasadniczo nam zwisa.
 
25.12.2009 19:14:12
Trawnik. O. Może Twoja siostra chce jeszcze jeden prezent zrobić? :)
 
25.12.2009 19:21:18
Tak mikołaj był. Dostałem dwie fajne książki, i kosmetyki o które prosiłem w liście do owego. A Boże Narodzenie, jest Boże Narodzenie. Ja myślę z skąd ten dziad tutaj, skoro 6tego powinien swoje obskoczyć, i wynocha... W sensie Mikołaj.
 
25.12.2009 19:26:44
obecnie fakt pójścia na pasterkę też brzmi dwuznacznie. dla niektórych to nocna wyprawa do kościoła, dla innych wycieczka ze znajomymi do baru czy na rynek po grzane wino. na czasie jest ta druga :]
mój Mikołaj sypnął kasą i nie jestem zadowolona, bo to jednak pójście na łatwiznę jest. niby twierdził, że dla mnie lepiej, bo se kupię, co chcę, ale..chyba nie o to chodzi. kupić se mogę na co dzień, a prezent niech będzie niespodzianką i jakimś wysiłkiem. chociaż jeszcze z innej strony, gdybym miała dostać zapakowany zestaw pt: żel do mycia i dezodorant, który stoi właśnie w promocji w jakimś supermarkecie, to też nie byłabym zadowolona. nie dogodzi się.
poza tym, teraz Mikołaj ma gorzej. nie dość, że 6 grudnia mają być prezenty, to pod choinką też. no i to by się zgadzało, że obrazek ilustrujący notkę przedstawia coś na kształt krzyża zasług dla "Santy"?
 
25.12.2009 19:28:49
mi z okazji świąt neostrada odcina internet. cóż, życie..
 
25.12.2009 19:30:15

Telewizja "n" na gwiazdkę albo telefony na abonament to najgłupsze prezenty, jakie można komuś wręczyć. Czysty idiotyzm.


Z telewizji akurat bym się ucieszył, niestety obecnie mam tylko 7 standardowych kanałów :/

Co do reszty to niestety cała prawda.

Pozdrawiam,
albatros

PS Widget AdTaily znajduję się w prawym rogu jednak na nim jest inaczej napisane. To tak specjalnie?
 
25.12.2009 19:36:54
Komentarz do kominotki: KOMINEK NA MEDIA2.PL

Co do: KOMINEK NA MEDIA2.PL
Czy tylko ja widzę 3 komentarze? Chyba, że nie podapisałeś się jako Kominek?
 
25.12.2009 19:49:55
Dostałem nóż kuchenny Globala (Japońska hartowana stal, kiedyś robili miecze samurajskie).
Nie dziwi mnie, że każdy producent, nawet leku, chce się załapać na świąteczny szał zakupowo-prezentowy.
 
25.12.2009 19:50:41
Komercjalizacja jest nieunikniona, kiedy właśnie na takową jest zapotrzebowanie.
Myślę, że każdy obchodzi Święta zgodnie ze swoim przekonaniem i wiarą. Cóż... szkoda tylko, że każdy dzień nie jest Świętem przez duże 'Ś'. I nie chodzi mi wcale o to, by każdego rana obdarowywać siebie prezentami (zależy kto, co rozumie przez podarunek:)), ale by zawsze znaleźć czas na wspólny posiłek (nie obżarstwo, a celebracja samego przygotowywania i wspólnego spożywania), rozmowę i zrozumienie.

Lubię dostawać prezenty takie, przez które ktoś chce mi coś przekazać, a jednocześnie takie, które mi mówią coś o mnie samej. Wtedy właśnie wiem, że ta osoba zna mnie i nie spłyca całego schematu obdarowywania.
W tym roku Święty obdarował mnie tygodniowym wyjazdem na Słowację i książką, która stanowi kręgosłup moich myśli:)

A propos - nie mogę uwierzyć, że karp jest komunistą:) Dowiedziałam się, że rybę ową 'wmuszano' w PRL-u i od wtedy właśnie stał się naszą piękną polską tradycyją.
 
25.12.2009 20:01:02
Kominku ciesz się, że Prostamolu w świątecznym opakowaniu nie reklamują, to by dopiero było. Ale rzeczywiście, nawet nie wiadomo, co ma sobie myśleć ktoś, kto dostał jakiś lek lub suplement diety na prezent. Chyba tylko coś w stylu "Aż tak mnie nienawidzisz?!"
Moim zdaniem głupotą, o której nie wspomniałeś, a która nie zdarza się tak rzadko, jest kupienie jakiegoś zwierzaczka na prezent. Heh, wiadomo jak się to najczęściej kończy.
Jest jeszcze jedna tradycja zachodnia świąteczna, która jeszcze u nas nie zadomowiła, a mianowicie przeznaczanie drugiego dnia Bożego Narodzenia na masowe zwracanie niechcianych prezentów. Można wtedy odzyskać całą kasę lub wymienić towar na inny. Tam nikt się nie czai, jak mu się nie podoba prezent, w Polsce jeszcze trochę wstyd walnąć z grubej rury: "Ale szajs!", mimo, że będziemy się krzywić za plecami osoby obdarowującej i kręcić nosem.
A z innej mańki, to trochę mnie drażni to całe kręcenie nosem i fukanie, że "kiedyś to było lepiej" i jeszcze "świat/ Święta/ młodzież/ inne* (niepotrzebne skreślić) schodzi na psy", to tylko oznacza się starzenie się danej osoby i włączenie się tzw. syndromu mitologizacji przeszłości. W przypadku świąt Bożego Narodzenia, to powiedziałabym, że historia zatacza koło i wracamy do starych, dobrych tradycji pogańskich. Bo to wszystko już było.
Życzę więc wszystkim na blogu, wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Narodzin Słońca Niezwyciężonego!
 
25.12.2009 20:01:43

albatros:
Komentarz do kominotki: KOMINEK NA MEDIA2.PLCo do: KOMINEK NA MEDIA2.PL
Czy tylko ja widzę 3 komentarze? Chyba, że nie podapisałeś się jako Kominek?

tekstu to Ty chyba nie przeczytałeś. Kominek się wypowiada, a właściwie 'wypisuje' :)
 
25.12.2009 20:06:26
przy reklamie vicardu leniwemu grafikowi ni chciało się "rozświetlać" mieszkań więc przekopiował to samo rozświetlone mieszkanko razy kilka.... żenada
 
25.12.2009 20:21:39
Kiedyś ludzie byli mniej wymagający i bardziej zaradni. W sklepach nie było nic oprócz octu i smalcu, w kolejkach stało się po wszystko, szczęśliwcy zaglądali do Pewexu tylko po to, żeby za uskrobane, przysłane od pociotków albo w jakikolwiek inny sposób otrzymane 'zielone' kupić dziecku na gwiazdkę jedno z "półkowych" marzeń. A jednak prezenty dostawaliśmy pomysłowe, święta pachniały wonią dziś już dawno zapomnianą. Pisaliśmy listy z prośbami o prezenty, a nasi rodzice usiłowali łagodnie wyperswadować nam "samochód strażacki" lub "robota-człowieka" z głów, uparcie i precyzyjnie nakierowując nas na bardziej dostępne zabawki. Uczyliśmy się wierszyków i piosenek, które potem odklepywaliśmy rytmicznie przed Mikołajem, pojawiającym się w naszych domach w znanych nam dobrze kapciach sąsiada lub wujka, podobno biegającego po klatce i szukającego Białobrodego.
Dziś mamy pod nos podstawione zestawy, a kiedy po nie sięgamy zastanawiamy się czy aby nie dostaniemy tego samego. Nieliczni buszują w internecie wyszukując niepowtarzalnych "rodzynków," dzieci mają święta jeszcze przed 1 listopada - niedługo przy grobach zaczną odśpiewywać "Cichą noc", bo im się wszystko pokręci i pomiesza.
Nie ma już świąt pachnących pomarańczami i mandarynkami - te owoce mamy cały rok, nie zwracamy już na ten zapach uwagi; nie ma prezentów, które mogłyby nas zaskoczyć. Nie ma pomysłowości, radości i sypiących się choinek (igły z dywanu rodziców i ich zapach pamiętam do tej pory) - sztuczność na każdym kroku.
Nie twierdzę, że nie lubię świąt - specyficzna atmosfera nadal istnieje, choć jakaś inna, może nie gorsza, ale brakuje jej dawnej...magii.
 
Gość: Gadzinisko, 87-205-82-100.adsl.inetia.pl
25.12.2009 20:35:15
Moja babcia sama poprosiła żeby jej kupić jej takowy specyfik. To kupiłem.

Za to potem rodzicielka wzięła mnie na stronę i powiedziała, że jeśli jej kiedykolwiek coś takiego kupię, z okazją czy nie, to się ciężko obrazi. Nie zamierzam.
 
Gość: Vatras, abqi251.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.12.2009 20:44:42
Zapomniałeś jeszcze o pomarańczach i mandarynkach.
Komuna jeszcze w ludziach nie zgasła.
 
25.12.2009 20:50:32
Ja tam dostałam kasę..
Jak mam dostać kolejny nietrafiony badziew, to wolę sama pójść po świętach do galerii i kupić coś , co będzie odpowiadało i rozmiarem , i kolorem, i stylem .
 
Gość: Foucz, acpc74.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.12.2009 20:57:50
Najlepsze jest to ,że Św.Mikołaj tak naprawdę był Biskupem i powinien być przedstawiany w złotej szacie ...
Wizerunek Mikołaja ubranego na czerwono pojawił się jako pierwszy w reklamie coca-coli ...

To jest dopiero komercjalizacja :)
 
25.12.2009 21:25:24

Foucz:
Wizerunek Mikołaja ubranego na czerwono pojawił się jako pierwszy w reklamie coca-coli ...



To nie do końca prawda z tym "jako pierwszy" -> http://snopes.com/holidays/christmas/santa/cocacola.asp

Aczkolwiek faktycznie, kampanie promocyjne Coli miały spory udział w ugruntowaniu takiego właśnie wizerunku Św. Mikołaja.
 
Gość: fsa, chello089079066024.chello.pl
25.12.2009 21:28:55
I bardzo dobrze, ze zmniejsza się rola religii i kościoła i tych wszystkich głupot w Polsce. Za x lat mniej ludzi będzie wierzyło w te ściemy
 
25.12.2009 21:34:59
W mojej rodzinie nigdy nie było i nie ma zwyczaju dawania prezentów z okazji Bożego Narodzenia. Kiedyś śpiewaliśmy kolędy, chodziliśmy na rodzinne spacery, a teraz zajadamy się piernikiem przed telewizorem i pomstujemy na to jak bardzo beznadziejne są święta. Postanowiłam sobie sama zrobić prezent z okazji końca roku i zamówiłam komiksy za stówkę. Co mi tam... :)
 
Gość: Sam_Wiesz_Kto, dbx86.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.12.2009 21:44:03
A pewnie! Od razu wyjdźmy wszyscy na ulice z transparentami o treści: "Dżizus, huj Ci w dupę!!". A następnie pod tramwaj rzućmy borzonarodzeniowe szopki! Nie czytałem komentarzy i nie przeczytam. Wyrażę jedynie swoje zdanie: Święta są do kitu! Bo w Polsce nie umimy kultywować tradycji! Kurwa jego mać!
 
25.12.2009 21:47:26
mojemu mężowi mikołaj przyniósł sziszę:)
 
25.12.2009 21:47:54
ogólnie święta to czas największej obłudy ;]
Wszyscy są dla siebie super sztucznie mili, składają te same życzenia lub odpowiadają "na wzajem".
Tak mnie to wkurwia, że wytrzymać nie mogę. Rozumiem czas spędzony z rodziną itp, ale ludzie bez sztucznych uśmieszków i śmiania się z słabych dowcipów.
Apropo mikołaja to przyszedł owszem i prezenty udane ;)
 
25.12.2009 22:16:53
Ja tam napisałam list do dziadka mroza, co by mi przyniósł chłopa z kokardką. Wkleiłam zdjęcie, co by sie czasem nie pomylił... i co?
Przyniósł. ;d
I co teraz?
Ogłaszam więc: oddam chłopa w dobre ręce. Stoi obok, marudzi, że mu zimno (pomyslooowe z tą kokardąąaaa! ;D ) i przystojny jest.

FREE!

 
25.12.2009 22:20:15

ziemniook:
składają te same życzenia lub odpowiadają "na wzajem".


ja w tym roku, życzylam tylko sobie. ;-)


Sam_Wiesz_Kto:
Święta są do kitu! Bo w Polsce nie umimy kultywować tradycji! Kurwa jego mać!


A myślałam, że w tym roku wszyscy zdrowi...



samjestesmisiek:
Nie ma już świąt pachnących pomarańczami i mandarynkami


Moje tam pachną mandarynkami. ;) Jakoś ich nie jem poza okresem świąt.
 
25.12.2009 22:23:00
Mój brat też chciał dostać i dostał Księgę Guinessa.
Czyli jest podobny do Kominka chociaż pod jakimś względem..
Jaki miły prezent świąteczny!
 
25.12.2009 22:57:35
A ja nic nie dostałam. Ale nie jest mi przykro, ważne że spędziłam Wigilię w rodzinnej atmosferze, mimo że nie ze swoją rodziną. Tak to jest jak się nie ma swojej ... za to ma się cudownego faceta.
A święta... nie dalej jak wczoraj pomyślałam sobie że ludzie kompletnie zatracili to, czym Święta powinny być. Nie jestem religijna, do kościoła chodzę na śluby i pogrzeby, więc może nie powinnam się mądrzyć, ale rzeczywiście dla wszystkich prawie święta nie kojarzą się już z narodzeniem Jezusa, tylko z bieganiną świąteczną, wkurwianiem się i kupowaniem prezentów, z których co najmniej połowa jest do odstrzału. Fajnie :)
 
25.12.2009 23:38:07
Eee tam.
Na mój chłopski rozum wszystko wygląda mniej więcej dobrze. Po co mają lansować religijność w mediach ? Żeby frekwencja w kościołach była wyższa? Może i by była, ale to by się mijało z celem. Nie ma sensu chodzenie na pasterkę, czy śpiewanie kolęd tylko dlatego, że zachęcają do tego w mediach. Prawdziwa potrzeba przeżywania świąt pochodzi z wnętrza samego siebie, a nie telewizora. To samo tyczy się mszy. Cóż nam po zapieprzaniu co niedzielę do kościoła, jeśli w ogóle nie myślimy nad słowami tam usłyszanymi? Doskonałym przykładem na to są słynne moherowe babcie. Siedzą sobie w tych ławeczkach i wypatrują, czy sąsiad z 7 piętra jest obecny. Czy to jest prawdziwe przeżywanie mszy ? Nie wydaje mi się.
Ci, którzy chcą obchodzić święta jak należy, będą to robić. Ci, którzy biegają po sklepach, nie zmienią swojego nastawienia pod wpływem tvn'u.
 
26.12.2009 00:21:00
Całkiem fajny artykuł: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,97659,7387943,Ukryte_pod_choinka.html
W zasadzie nic odkrywczego, ale fajnie pokazuje, że w każdym z nas siedzi mały poganin :)
 
26.12.2009 01:14:41
Byłam na pasterce.
Usłyszałam podczas kazania, że kobieta, która będąc w trudnej sytuacji życiowej i finansowej, mając już dzieci, decyduje się na urodzenie następnego, jest świadkiem miłości.
Idealna bzdura do wpojenia ludziom w Wigilię.
Niech żyją święta pełne miłości na którą Cię nie stać.
 
26.12.2009 01:29:07
Mnie dziś babcia podarowała koszyk mandarynek i witaminki dla kobiet przed menopauzą - mam 15 lat i jestem płci męskiej... Wujek gdy zobaczył moją rozczarowaną minę, wziął mnie na stronę i powiedział - masz na sylwestra baw się dobrze i moim oczom ukazał się król Władysław II Jagiełło;]

ps. Przypomniał mi się fragment z książki Dan'a Brown'a "Anioły i demony" więc zacytuje:

"Boże Narodzenie. Dzień narodzin Jezusa Chrystusa.
Tyle że, zgodnie z Biblią, Jezus urodził się w marcu, więc dlaczego świętuje się to pod
koniec grudnia? Dwudziesty piąty grudnia jest, moi drodzy, starożytnym pogańskim świętem sol
invictus, Słońca Niezwyciężonego, które zbiega się z przesileniem zimowym. Jest to ten
wspaniały okres roku, kiedy Słońce powraca, a dni zaczynają się robić coraz dłuższe.
– Zwycięskie religie – ciągnął – zazwyczaj przejmują istniejące już święta religii
podbijanych, żeby zmiana była mniej gwałtowna. Nazywa się to transmutacją i pomaga
ludziom przyzwyczaić się do nowej wiary. Wierni mają święta religijne w te same dni, co
dotychczas, modlą się w tym samych świętych miejscach, używają podobnej symboliki... i po
prostu zastępują dotychczasowego boga nowym.
Dziewczyna, która wcześniej z nim dyskutowała, teraz była już wściekła.
– Sugeruje pan, że chrześcijaństwo jest tylko swego rodzaju... przerobionym kultem
Słońca!
– Absolutnie nie. Chrześcijaństwo nie ograniczyło się do zapożyczeń z kultu Słońca. Na
przykład chrześcijańska kanonizacja jest wzorowana na starożytnym rytuale „tworzenia
bogów” opisanym przez Euhemerusa. Z kolei „jedzenie boga”, czyli Komunia Święta została
zapożyczona od Azteków. Nawet koncepcja Chrystusa umierającego na krzyżu za nasze
grzechy prawdopodobnie nie jest wyłącznie chrześcijańska, gdyż poświęcenie się młodego
człowieka dla zmazania grzechów swojego ludu pojawia się w najwcześniejszych podaniach
związanych z kultem Quetzalcoatla." ;]
 
26.12.2009 01:34:22

Jezusa trzeba skomercjalizować


Wolę żeby Kościół wymarł niż poszedł z duchem czasu (ale najlepiej, żeby ani to ani to).
 
26.12.2009 01:45:29
Rolę Jezusa to przejał "kevin sam w domu, nowym jorku, wszechświecie" i gdzie to on tam sam był jeszcze. Wszędobylskie kolędy Kasi Cichopek i Krzysia Ibisza w pakiecie zstandardowo z Golec Orkiestrą, Feelem, Steczkowską i panią Niną Terrrrrentiew :D

Telewizja w święta nie powinna istnieć, dobrze, że chociaż na VH1 można było pośpiewać przez 4 godziny kolędy. Fajne tło z choinką, melodyjka i tekst w wersji karaoke.

Zasadniczo, 24 grudnia wcale nie jest lepszy niż zwykle, tylko trzeba więcej obiadu ugotować i powiedzieć (nawet tym, których sie nie lubi), że życzy się im wszystkiego najlepszego.
 
26.12.2009 01:50:20
A co do prezentów, to jasno wszystkim powiedziałam co chcę dostać, bo wiedziałam, że to co chce będzie spełniało swoją funkcję, będzie przydatne. I tak samo praktyczne prezenty zrobiłam dla każdego.
 
26.12.2009 04:07:52
"Zauważyliście, że rolę głównego bohatera - Jezusa, przejął dotychczasowy ulubieniec dzieci i wieczny drugoplanowiec - św. Mikołaj?"

A tu tak w temacie: Specjalny odcinek South Parka z serii The Spirit of Christmas - Jesus vs Santa

http://www.youtube.com/watch?v=eSQczYEeB2w
 
26.12.2009 04:08:08

silje:
powiedzieć (nawet tym, których sie nie lubi), że życzy się im wszystkiego najlepszego.

to jest właśnie to czego w świętach nienawidzę. obłuda.

wemir:
Żeby frekwencja w kościołach była wyższa?

tak! większa frekwencja, więcej kasy na tacy, a to tylko o to chodzi.
 
Gość: dlugers, amelia.siec.idealan.pl
26.12.2009 08:16:11
Tak w ogóle to wizerunek św. Mikołaja powinien być otantiemowany, i za każde wyświetlenie reklamy z nim - jakiś % dla dzieci!!!
 
Gość: Adrian, chello087206233125.chello.pl
26.12.2009 10:58:35
Mnie ostatnimi czasy najbardziej irytuje jak wszyscy wokoło są anty. Obejrzy taki jeden z 2 w internecie filmik, że Jezus to postać wymyślona, że jest pogańskim bożkiem i już pozjadali wszystkie rozumy. Dla mnie w religii chodzi tylko i wyłącznie o wiarę, że jest ktoś kto to wszystko zaczął i dał wszystkiemu życie.
Frekwencja w kościele powiadasz, chodząc od dziecka do kościoła jakiejś szczególnej zmiany frekwencji nie widać, poza tym często wałkowany temat w internecie Polskiej mentalności, której też zresztą jesteś pewnie przeciwny a jednak "tak! większa frekwencja, więcej kasy na tacy, a to tylko o to chodzi."... Jak kto ma lepiej to od razu źle.

A co do świąt, w telewizji dostrzegłem, że wszędzie mówi się o świętowaniu, o prezentach a nigdzie tak naprawdę nie wspomniano co świętujemy. Prawda jest taka że niedługo świętować będziemy po prostu dzień, a nie wydarzenie.
Tyle ode mnie ;)
 
26.12.2009 13:02:12
Przecież tę kolędową reklamę Koli jeszcze niedawno widziałam na antenie, co prawda w wersji ocenzurowanej. To też zdjęli? Pierwsza reklama Filipa i już coś takiego, oby to mu nie zepsuło kariery. Amen.
W tym roku zawiesiłam na lodówce kartkę z listą wymarzonych prezentów, czyli rezerwacjami na bilety, które jakiś miły Mikołaj mógłby opłacić. Podałam wszystkie numerki, kwoty i wszyściutkie numery telefonu do kas, w razie gdyby któryś był zajęty. Pod choinką znalazłam rzecz jasna kapcie i różniste sweterki, które poszły do zwrotu, bo jak zawsze albo nie mieszczę się w cyckach, albo całościowo za duże, więc przynajmniej powód jest żeby oddać, nie wspominając ofiarodawcom, że są paskudne. Mam więc kapcie i 6 rezerwacji na styczeń do opłacenia. Dziękuję, święty Mikołaju. W przyszłym roku sama se zrobię prezenty.
A o pasterce też powiem, a co tam, bo śmiesznie było. Ministranci zaliczali wpadka po wpadce, proboszcz w kazaniu trzy razy wracał do tej samej anegdotki zasłyszanej rano w radiu i co rusz zapominał tekstu, a ćwierćgłucha, starsza od samego świętego Mikołaja siostra organistka pokazała, że nawet Cichą noc można zaśpiewać tak, żeby ludzie nie wiedzieli, o co chodzi.
Muszę przyznać, że te święta coś we mnie zmieniły. Nie wiem jeszcze ile, bo waga jak na złość nie działa.
 
Gość: krs, 77-45-36-236.sta.asta-net.com.pl
26.12.2009 13:56:24
Kominku ja z innej beczki, ale czy slyszales ze matka z zebem na przedzie dostala wypas wsparcie na swieta? Byl krotki reportaz w tvp info, jakos w nocy pare dni temu. Otoz matka byla nawet u fryzjera, bedzie chrzcila dziecko i bierze slub ze swoim konkubentem!
 
26.12.2009 17:05:43
Na święta dostałam w prezencie choróbsko, tylko jeszcze nie ustaliłam, który były mi tak dobrze życzył. Nie byłam więc ani na pasterce, ani nie śpiewałam kolęd, ani nie jadłam świątecznego ciasta. Gdyby nie choinka ubierana z bratem na dzień przed Wigilią, w ogóle nie wiedziałabym, że święta. Za to Mikołaj [a raczej Gwiazdor, ludzie, Gwiazdor! I wcale nie Majkel!] spisał się na medal jak co roku - praktycznie wszystkie prezenty trafione, cieszące oko i serce :) Tak więc siłą rzeczy, jedyne co zapamiętam z tegorocznej Gwiazdki to gorączka, katar i radość z odpakowywania paczek.
 
26.12.2009 17:26:29
W socjalizmie nie byłoby żadnych reklam, komercjalizacji i paradoksalnie kościół i Jezus wróciliby do łask, a mikołaj mógłby się schować. Ileż razy mam mówić ile zalet ma socjalizm!?
 
26.12.2009 19:06:13
Trochę z innej beczki :)
Dlaczego w prawym górnym rogu jest napisane że to jest lewy górny róg strony [tam gdzie jest AdTaily]?
 
26.12.2009 19:24:04

ktosia:
Dlaczego w prawym górnym rogu jest napisane że to jest lewy górny róg strony [tam gdzie jest AdTaily]?

Ja to sobie tłumaczę tak, że Kominek.tv jest zwrócony do nas twarzą, a nie dupą i dlatego jego lewa jest naszą prawą. To by znaczyło, że nas jednak odrobinkę lubi. :)
 
27.12.2009 02:55:07

Zgodnie z duchem czasu nie zapytam, jak obchodziliście Boże narodzenie, czy byliście na pasterce, czy czytaliście Biblię, czy śpiewaliście kolędy,


Spiewalismy kolędy, biblii nie czytaliśmy, pasterka była 2 godziny za wcześnie bo tylko ta telewizyjna z Benedyktem. dał radę.
 
27.12.2009 05:31:05
Pierdolone święta.
Z roku na rok coraz bardziej mam ich dość - zapewne jest to konsekwencja tego, że się starzeje.
Albo to też wina komercjalizacji świąt - a ja z natury nie cierpię dostawać prezentów (uraz do niespodzianek), więc ten aspekt Bożego Narodzenia można sobie darować.
A fakt faktem, że Jezusek odchodzi w niepamięć. Jako osoba niezbyt wierząca (czyt. wcale), nie byłem w kościele i nie miałem ANI RAZU kontaktu z Jezusem przez te święta - w żadnych mass mediach nie przypominano dlaczego właściwie obchodzimy świętujemy.
Przede Wszystkim kładziono nacisk na obżarstwo (reklamy i porady 'ekspertów' jak sobie z tym radzić), prezenty (co kupić, dla kogo, z czego będziemy się cieszyć) i pojednania z rodziną (to akurat p. Kominek ładnie podsumował w tekście - dla mnie nie było to nigdy święto rodzinne, ponieważ z rodziną widzę się codziennie, jemy wspólne posiłki i utrzymujemy dobre kontakty).

Wobec tego konkluzja jest taka jak wstęp: Pierdolone święta.

(iwnoki, wiem że przeklinam)
 
27.12.2009 15:58:14
Komentarz do kominotki: EMPIK SIĘ OPAMIĘTAŁ

forma "Panie Marku" jest dla mnie do przyjęcia, ale mordercze instynkty wzbudzają we mnie obsługujący infolinię w play, którzy zwracają się do klientów na TY. "Jak ci pomóc?' "Chcesz coś jeszcze?"
 
27.12.2009 16:24:45
Komentarz do kominotki: OPINIA: GOMORRA

Książki nie czytałam, ale muszę przyznać że film mną w jakim sensie wstrząsnął. Po cudownej wizji należenia do mafii wykreowanej w Ojcu Chrzestnym, Gomorra jest silnym ciosem.
Zwłaszcza dla mnie, bo zmienił moje spojrzenie na Włochy, dotąd utrzymane w tonacji kolebki kultury, perły architektury, kraju artystów i intelektualistów, pełnego pogodnych ludzi i ogólnego dostatku.
To co zobaczyłam w filmie, uświadomiło mi jak bardzo idealizowałam ten kraj, o którym opinie wyrobiłam sobie na podstawie trzech czy czterech krótkich pobytów.
Blokowiska, bieda, nieopisany wręcz syf, brud, margines.
Mocne odebranie złudzeń i przywrócenie do rzeczywistości.
 
Gość: Fakkir, 77-254-78-82.adsl.inetia.pl
27.12.2009 17:15:25
Jezus się nie urodził w grudniu - ta data to po prostu data "zapożyczona", dzięki której w zamierzchłej przeszłości kościół mógł zwiększyć ilość owieczek wpinając się niejako w inne religie (astralne) w owym czasie bardziej popularne.
Tak samo jest z kultem maryjnym, który również miał wciągnąć w katolicyzm wyznawców bodajże greckiej Ateny, czy innej bogini...
 
27.12.2009 18:45:35
Tak czytam niektóre komentarze i właściwie to to wszystko jest smutne. Dla Was. To wy kreujecie Święta, atmosferę, to jak inni się z Wami czują, to czy rodzina i przyjaciele spędzą z Wami dobry czas, udane Święta. Do kogo Wy macie pretensje, że nie ma w Świętach magii, skoro sami jej nie czujecie? Ale pewnie. Najłatwiej ponarzekać na "nich".
Ja miałam piękne święta, chłonęłam to, że możemy wszyscy, w takim składzie usiąść przy stole, że możemy pośpiewać kolędy, że możemy ze sobą pobyć, bo nie będzie nam to dane na zawsze. Prezenty to tylko dodatek do tego. Nerwowość przedświąteczna udziela się wszystkim (albo prawie wszystkim), ale jeśli ktoś sam z siebie nie potrafi poczuć w trakcie świąt nic cennego i nic takiego dać od siebie, to ja współczuję. A rodzina siedzi i patrzy na te skrzywione miny jednej z drugim. Cudnie. Samo ciepło.


Fakkir:
Jezus się nie urodził w grudniu - ta data to po prostu data "zapożyczona", dzięki której w zamierzchłej przeszłości kościół mógł zwiększyć ilość owieczek wpinając się niejako w inne religie (astralne) w owym czasie bardziej popularne.
Tak samo jest z kultem maryjnym, który również miał wciągnąć w katolicyzm wyznawców bodajże greckiej Ateny, czy innej bogini...

Nic odkrywczego. Tylko powiedz: i co z tego?
 
27.12.2009 19:25:39
Ja się pytam, dlaczego w tv jest sryliard reklam leków na wszystko, a nie ma reklam premier filmów, książek? gdyby nie net, to człowiek nie wiedziałby, że coś do kin wchodzi, albo się w księgarniach pojawi. szkoda no. [a taki sobie cichy apel wysłany w kosmos]
 
27.12.2009 19:25:48

ml76:
To wy kreujecie Święta, atmosferę, to jak inni się z Wami czują, to czy rodzina i przyjaciele spędzą z Wami dobry czas, udane Święta. Do kogo Wy macie pretensje, że nie ma w Świętach magii, skoro sami jej nie czujecie? Ale pewnie. Najłatwiej ponarzekać na "nich".


Nic odkrywczego. Tylko powiedz: i co z tego?
 
27.12.2009 19:37:31
Komentarz do kominotki: NA 10 DNI PRZED ZGONEM...

Mam olympusa sw1030 i raczej nie polecam. Jakość zdjęć jest beznadziejna. Sprzedawca (sklep w wawie) nie dołączył do aparatu przejściówki do karty MSD,i kabelka. Wodoodporność aparat utracił wraz z kwadratową ramką przy obiektywie (2 tygodnie po zakupie). Ramka odpadła w nieokreslonych okolicznościach. Mimo, że przez chwilę cieszył (zwłaszcza zdjęcia robione na basenie) to drugi raz bym tego badziewia nie kupił.
 
27.12.2009 19:49:03
Komentarz do kominotki: NA 10 DNI PRZED ZGONEM...

a do tego panasonica co masz pasuje ta "obudowa": http://www.foto-bogutti.pl/product_info.php?products_id=861
Maksymalne wymiary aparatu (dług./wys./szer.): 150 x 135 x 170 mm
Waga 350 g.
wymiary panasonica:
Waga aparatu 370 g
Wymiary (szer. x wys. x gł.) 117.6 x 75.3 x 88.9 mm

i w razie wymiany aparatu o której piszesz nie będzie trzeba kupować nowej obudowy. ;]
 
27.12.2009 19:55:45

anonymous:
Nic odkrywczego. Tylko powiedz: i co z tego?

No tak. Nic. Ponarzekać dobra rzecz, nie? ;)
 
27.12.2009 20:25:39

za 20 lat nikt nie będzie pamiętał, kto przyszedł na świat 25 grudnia.


Nie, no coś Ty. Przecież każdy wie, że 25 grudnia urodził się Święty Mikołaj.
 
27.12.2009 20:31:01

asiiaaa3:

a do tego panasonica co masz pasuje ta "obudowa":


Ale czy ten aparat jest lepszy od tamtego Olympusa do zdjęć podwodnych? Bo tak na zdrowy rozum to coś do zdjęć podwodnych powinno być lepsze od czegoś do naziemnych.
 
27.12.2009 21:13:06
wg mnie dużym plusem olympusa jest mała waga i wielkość, bo łatwiej nim manewrować pod wodą.
ii na tym kończą się jego plusy.
panasonic jest lepszym aparatem, ma lepszą optykę [obiektyw Leic'y] i mam większe przekonanie do takich hybryd niż do małpek a'la olympus.

a czy jest lepszy? nie wiem, wszystko co piszę opieram na danych technicznych, które widzę w internecie i jakiejś wiedzy, którą wyniosłam z fototechnikum.
i jeszcze jedna taka uwaga mała, olympus jest nazywany aparatem wodoodpornym tylko i wyłącznie dlatego, że jest wodoszczelny nie ma jakichś innych dodatkowych opcji niż panasonic, więc dla mnie wybór jest jasny.
a to:
"Podwodna fotografia szerokokątna 1, Podwodna fotografia szerokokątna 2, Podwodna fotografia makro"
to jest jakieś pierdzielenie marketingowe, bo fakt w przeliczeniu na mały obrazek to jest obiektyw z szerokim kątem 28 mm, ale imo jest tak napisane, żeby kojarzyło się z tzw rybim okiem. a w panasonicu tak jak już pisałam, jest lepszy obiektyw, z szerszym kątem i lepszym zoomem.

tak trochę okrężnie, ale chyba ogólny przekaz da radę zrozumieć.
 
27.12.2009 21:37:17
Boszzuuu nareszcie nadrobiłam zaległości wszędzie u Kominka..

Co do tego, że święta pokroju Bożego Narodzenia czy Wielkanocy przybierają formę świąt rodzinnych, tradycji, nie religijnych to nie ma najmniejszych wątpliwości. Sama od wieków borykam się z tym przemyśleniem i wcale mnie ono nie cieszy. Ta cała komercja związana z świętami, reklamy buk wie ile przed świętami, Mikołaje, choinki itp. uwłacza świętą i intensywności ich przeżywania, dla mnie jest to osobistą tragedią. Ja jeszcze dorastałam w czasach prawdziwej świątecznej atmosfery, kolęd i w ogóle, teraz mi tego bardzo brakuje, czuję się rozgoryczona i nieszczęśliwa, bo wiem co straciła i zdaje sobie sprawę, że to już nie wróci.

Ateiści też chcą obchodzić Święta Bożego Narodzenia, chcą mieć swojego Mikołaja, swoją wigilię, swój dzień wolny od pracy, kogo by to obchodziło, że są to Święta Bożego Narodzenia, a Boga przecież nie ma! No kogo? Przecież to taka wspaniała okoliczność w roku, Mikołaj jest to chyba wystarczy...

Ja byłam na pasterce, nie śpiewałam kolęd, bo nikt ze mną nie chciał ich śpiewać, na pasterce śpiewałam i się cieszę.

Od Mikołaja dostałam fajne prezenty i się cieszę.

Więcej już nie piszę, bo o świętach i o tym jak bardzo jestem tym wszystkim zirytowana mogłabym napisać książkę.
 
Gość: jaaa, 83.230.5.32.gl.digi.pl
27.12.2009 21:43:42
Komentarz do kominotki: NA 10 DNI PRZED ZGONEM...

Komentarz do kominotki: NA 10 DNI PRZED ZGONEM...

Jeśli chodzi o zabawki od spraw ekstremalnych polecam firmę Oregon Scientific. Ale nie wiem czy i gdzie można w Polsce dostać ich zabawki (poza allegro oczywiście).

Kamerka którą posiadałem była wodoodporna do 100m, poza tym oczywiście kurzo, brudo i wstrząsoodporna, nagrywała w rozdzielczości 640x480 i jakościowo było bardzo dobrze, niestety nie posiadała flasha wiec zdjęcia były czasami ciemniejsze niż być powinny.
 
28.12.2009 00:21:43
Komentarz do kominotki: OPINIA: GOMORRA

ksiązka jest swietna, film mnie troche rozczarował, nie wiem dlaczego poświęcono w nim tyle miejsca na historie tych 2 małolatów którzy bawili sie w mafie... w książce została przedstawiona chyba na 1 stronie.
 
28.12.2009 00:37:55
Ja miałem po prostu superowy prezent.

A było to tak:

Wstałem rano 24 grudnia, czułem się pełen sił, jak zwykle odpaliłem kompa, wziąłem poranny prysznic, coś przegryzłem i tyle. Czułem się doskonale, myśląc o zbliżającym się wieczorze. Zaczęła mnie brać grypa, czułem to. Zrobiłem herbatkę z cytyrnką, owinołem się ciepło kocem i mierząc temperature czułem się coraz gorzej. Za chwile cały dygotałem, czym prędzej wskoczyłem do łużka. Termometr wskazywał 39,8C. -Wykuruje się, jeszcze parę godzin. Niestety myliłem się.

Podczas gdy rodzina już siedziała przy stole, ja męczyłem się z gorączką. Zimny okład itp. Termometr wskazywał 40,7C. Gorzej być nie może. Lodowaty prysznic zbił jedynie do 40,4C. Masa tabletek też nie działa.

I tak oto ten piękny, jedyny w roku wieczór, gdzie pod choinką czekają prezenty, moi dwaj ulubieni wujkowie dyskutują na jakiś ciekawy temat, matka która podaje karpia, opłatek czekający na życzenia... przeleżałem w łóżku, pocąc się, lub dygocąc i nie umieć zasnąć. Byłem wkurzony.

A tak w ogóle to ja wcale nie czuje klimatu świąt. Jakoś nie liczyłem godzin do tego dnia,nie myślałem o prezentach.... Brak śniegu, to jest największa przyczyna. Aczkolwiek wiek też ma znaczenie.
 
28.12.2009 10:30:35
Komentarz do kominotki: NA 10 DNI PRZED ZGONEM...

Komentarz do kominotki: NA 10 DNI PRZED ZGONEM...

tu masz gotowca: czapeczkę od razu z aparatem ;-)
http://fotoblogia.pl/2009/12/28/fotograficzne-akcesoria-szpiegowskie-czapka/
 
28.12.2009 12:20:24
Komentarz do kominotki: NA 10 DNI PRZED ZGONEM...

Komentarz do kominotki: NA 10 DNI PRZED ZGONEM...

Gdybyś jednak chciał skorzystać z roweru na wyjeździe polecam tą:
http://www.kgbcameras.co.uk/cameras/action-camera.htm

druga od góry, zamontowana na czerwonym kasku, nie gubi klatek nawet przy szybkiej jeździe i ma szybkozłączkę do odpięcia z pasów mocujących. niestety to nie szpegowska, ale skoro Kominku preferujesz rower to może sie przydać nawet w ciepłych krajach.

babskimokiem, fajna opcja ta czapa, ale to nie kultowy nike ;)
 
Gość: Nypela, cm-84.208.89.105.getinternet.no
28.12.2009 15:04:53

ml76:
Tak czytam niektóre komentarze i właściwie to to wszystko jest smutne. Dla Was. To wy kreujecie Święta, atmosferę, to jak inni się z Wami czują, to czy rodzina i przyjaciele spędzą z Wami dobry czas, udane Święta. Do kogo Wy macie pretensje, że nie ma w Świętach magii, skoro sami jej nie czujecie? Ale pewnie. Najłatwiej ponarzekać na "nich".


Zgadzam sie z Toba w 100%. Kazdy ma takie swieta jakie sobie stworzy.
Z lat dziecinstwa pamietam wspaniale swieta w moim domu. Stoly uginajace sie pod mnostwem pysznego jedzenia, piekna choinka, wysprZatany na blysk dom cuda i cudenika. I moja mame przysypiajaca przy wigilijnym stole ze zmeczenia...Pozniej kiedy podroslismy z bracmi, pomagalismy przy tych wszystkich czynnosciach. Mimo, ze wychowywalam sie w mocno zakorzenionej, swiatecznej tradycji, w ktoryms momencie swojego zycia, siedzac przy tym pieknie przygotowanym stole przez moja mame, postanowilam sobie, ze ja napewno nie bede sobie wypruwac flakow, a pozniej spac cale swieta. Wychowalam sobie faceta. W moim domu swieta obchodzimy na wesolo, na luzaka. Jest to powod, zeby zaszalec i kupic sobie cos fajnego ( w tym roku byly to IPody ), wydac kupe pieniedzy na pyszne slodycze, na ktore w ciagu roku nas nie stac itd. A w przyszlym roku chcialabym, zebysmy spedzili swieta w jakims cieplym kraju. Kto wie.
Zakupy swiateczne robie duzo wczesniej, omijam w ten sposob szal cial.
Choinka tylko i wylacznie i na zawsze sztuczna. Karpia tez nie musze jesc. 2 idiotyczne zwyczaje, bezsensowne wycinanie drzew i karpie...Jak slysze, ze choinka musi byc prawdziwa, bo ladnie pachnie, to najchetniej przywalilabym w czerep. Jakby nie mozna bylo oderwac pare galazek, cale drzewko trzeba wyciac. Ludzka glupota.
A swieta obchodze w tym roku w Oslo. Norwedzy sw. Bozego Narodzenia rowniez swietuja bardzo rodzinnie, w przeciwienstwie do Wielkanocy- Oslo pustoszeje, poniewaz Wielkanoc to baaaardzo dlugi weekend i wiekszosc ludzi wyjezdza na wakacje.
Pozdrawiam.
 
28.12.2009 16:36:17
Komentarz do kominotki: NA 10 DNI PRZED ZGONEM...

Napisałem coś na temat aparatów na pierwszym blogu.
 
28.12.2009 17:40:56
Komentarz do kominotki: EMPIK SIĘ OPAMIĘTAŁ

A ja właśnie lubię jak zwracają się do mnie na "Ty". Dziwnie się czuję gdy ktoś mówi mi na "Pan" ;)
 
Gość: komin, aegl226.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.12.2009 13:51:22
kościół zawsze działał inaczej od innych
 
30.12.2009 04:15:42
Komentarz do kominotki: EMPIK SIĘ OPAMIĘTAŁ

W kwestii empiku.
Pracowałem tam czas jakiś. Pomijam fakt, że jako klient bym się serdecznie obraził gdyby ktoś się do mnie imiennie zwrócił. Z punktu widzenia pracownika byłem, wniebowzięty kiedy jakieś obrzydliwe kaszaloty uśmiechały się do mnie zalotnie po pożegnaniu: "do widzenia, pani kasiu ". Jedna piękność po takim podrywie poczuła się tak ośmielona, że zapytała nawet kiedy pracę kończę i czy byśmy gdzieś nie wyszli (dzięki uroczemu identyfikatorowi poznała moje imię...) ehh dziś tam nie pracuję ale to jak ta firma traktuje swoich pracowników to naprawdę temat na bardzo ciekawy reportaż, nawet biedronka wymięka. Zresztą empik to naprawdę wesołe miejsce, jak mi się kiedyś zbierze a wam się będzie chciało czytać to wam jakąś miła anegdotkę opowiem w komentarzach.

ps.
Mogła sobie być kaszalotem, przeżyłbym, ale ona miała koło 30tki i wielce dumna z siebie kupowała sobie dzieło literackie pod tytułem "zmierzch". Rozumiecie, że traumę mam do dziś.
 
Gość: ahha, apn-95-40-225-144.dynamic.gprs.plus.pl
04.01.2010 18:34:51
cacko_z_dziurka25.12.2009 22:16:53Ja tam napisałam list do dziadka mroza, co by mi przyniósł chłopa z kokardką. Wkleiłam zdjęcie, co by sie czasem nie pomylił... i co?
Przyniósł. ;d
I co teraz?
Ogłaszam więc: oddam chłopa w dobre ręce. Stoi obok, marudzi, że mu zimno (pomyslooowe z tą kokardąąaaa! ;D ) i przystojny jest.

FREE!

dawaj!!!!!!!!!!!!!ja wezme!
KOMENTUJ jako gość
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
Autor
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
PogrubieniePochyleniePodkreślenieCytat
Wyślij wiadomość
Kominotki
1 2 3 ... 41 »
SPAM
10.03.2010 21:41

Chodzi o reklamę nowego produktu Frosty.

 

 

Zbulwersował się kolega mój i wystosował do firmy maila.


Sprawa dotyczy Państwa reklamy w telewizji. Paella czyta się w przybliżeniu "paeja" - bo to z hiszpańskiego.
Po co tworzycie błędy i sprawiacie, że i tak ubogie intelektualnie społeczeństwo będzie je powielać?
Proponuje zmienić wymowę tej nazwy, bo w reklamie niestety uparcie mówicie "paela" - to żenujące.
Pozdrawiam i liczę na poprawę.

 


Firma stanęła na wysokości zadania i rzeczowo odpowiedziała.

 

 

 

celowo zdecydowalismy sie na taka wymowe - wielu Polakow nie zna ani dania, ani jezyka hiszpanskiego i tym samym wymowa paeja moglaby ich zdezorientować.

Dziękuję za Panską uwagę.

Agata Zielińska
p.o. kierownika marketingu
acting marketing manager

 



Hehe, skoro wielu Polaków nie zna ani dania, ani języka hiszpańskiego to przypuszczam, że tak samo szybko nauczyliby się wymawiać Paeja co Paella.
Ale to nic. Duży plus dla pani Agaty za poważne traktowanie konsumenta, bo przyznam - ja na ich miejscu olałbym mojego kolegę.


Jeśli coś was irytuje w reklamach, dajcie znać. Zrobi się z tego kominotki. Może być zabawnie.


nadesłał: bluzgacz

BLOG
06.03.2010 12:04


Taka ciekawostka - jeśli zmieniasz status związku na Facebook to na tablicy pojawia się stosowna informacja, np.:




Jednakże gdy zmienisz na "wdowiec", taka informacja już się nie pojawi.
Dlaczego? Nie mam pojęcia, co kierowało twórcami Facebook. Że niby jest to informacja, którą można zawrzeć w swoim opisie, ale już nie można się tym pochwalić? Czy ludzie, którzy zmieniają sobie na "wdowca" zgłaszali pretensje, że... nie chcą być wdowcami?

Kompletna głupota.




Lisom.
Ale nie byłbym tego taki pewny, bo redakcja zapowiedziała złożenie apelacji i nie jest wykluczone, że wyrok, przynajmniej częściowo, zostanie zmieniony. Uzasadnienie sądu jest bardzo interesujące:



Sędzia Bożena Jaskuła powiedziała, że to jednostka decyduje, jaką część wiedzy o sobie udostępnić innym, a wolność prasy nie jest absolutna. Choć powodowie są osobami publicznymi, także mają prawo do ochrony prywatności i można pisać o tym tylko jeśli ma to związek z ich zawodowymi obowiązkami - podkreślił sąd. Za naruszenie praw powodów sąd uznał m.in. publikacje zdjęć ich domu, robienie im zdjęć bez ich zgody nawet w miejscach publicznych; artykuły o tym, że "Lis jest kiepski w łóżku"; że jego programy są stronnicze; że Hanna Lis "walczy o alimenty"; że rzekomo "staranowała" auto (którym jechali śledzący ją i dzieci paparazzi). Według sądu, "SE" miał na celu "rozrywkę dla czytelników poprzez ośmieszanie powodów", a "dla celów komercyjnych zasady prawa nie były przez pozwanych przestrzegane".

 

W sumie to nie znam kontekstu i nie pamiętam, o jakie zdjęcia chodzi, ale zakaz robienia fotek osobom publicznych przebywającym w publicznych miejscach? Karanie za wyrażanie zdania o obiektywizmie Lista? Informowanie o alimentach? Od tego wlaśnie są brukowce i nie powinno się im tego zabierać
Takie coś nie ma szans przejść w apelacji. 

Bardzo cieszy mnie natomiast, że sąd dostrzegł tę subtelną różnicę między informowaniem o faktach, a "ośmieszaniem" bohaterów artykułów, a jeszcze bardziej, że 250 tys. to już w najmniejszym stopniu nie jest strata, na jaką może sobie redakcja pozwolić. To bardzo dotkliwa kara.



źródło: Gazeta.pl


BLOG
06.03.2010 10:46

 

"Szklana pułapka III" to jeden z najlepszych filmów akcji, jakie widziałem. Na żadnym innym filmie nie byłem 5 razy w kinie, choć było kilka filmów, które widziałem częściej (jakieś 500 razy "Neverending story").

Fajny teledysk będący kompilacją najciekawszych scen ze wszystkich części "Die Hard".


 

 

nadesłał: Talisker

SPAM
03.03.2010 18:08


Durna reklama "tata kupaa" nie byłaby taka zła, gdyby ją puścili w tej wersji.
Dzieciak jest świetny.


 

 

 

SPAM
01.03.2010 15:24


Durna była ta reklama z "tataaa kupaaa", ale kolejna z tej serii rządzi. Tylko czekać na odzew obrońców praw zwierząt.
ING! Dawajcie więcej takich.


 

 

 

 

MEDIA
28.02.2010 20:32


Należę do tego pokolenia, które na video oglądało wielokrotnie wszystkie części Koszmaru z ulicy Wiązów. Spodobała mi się pomysł zrobienia kolejnej części, ale po trailerze już nie jestem tak pozytywnie nastawiony. Siłą Krugera był swoisty humor, a ten tutaj jakoś tak niespecjalnie ma poczucie humoru. Raczej do kina się nie wybiorę.

 

 

 

BLOG
28.02.2010 20:28


Posłowie to mają pomysły. Chcą stworzyć strefy ciszy w pociągu, w których nie można będzie nawet słuchać iPoda. Teoretycznie pomysł można pochwalić, bo cisza jest fajna, ale... czy faktycznie rozmawiający ludzie w przedziałąch są takim problemem? Mnie może pare razy się zdarzyło, gdy weszła większa grupa, ale na takich żadna ustawa nie podziała.
Zamiast tego mogliby wymusić na Wars zniesienie zakazu używania laptopow albo zatrudnić atrakcyjniejsze konduktorki.

Pojedziemy w zupełnej ciszy.

 

1 2 3 ... 41 »
lunami, to ja dorzucam masło do ciała z zieloną herbatą i hibiskusem z serii Green Style, 300ml za, o ile się nie mylę, 6 złotych. Świetne.
HAHAHA nie moge z tego linku ocenzurować, usunąć z google xD
Gość: Mormik, 77.45.53.32
Problemem nie jest brak oryginalnych nowatorskich i przemyślanych produkcji, tylko brak zainteresowania dystrybutorów takimi filmami. Dużo łatwiej sprzedaje się papkę dla mas, odgrzewa niestrawne produkcje. Parafrazując klasyka "ciemny lud to kupi":) Mieszkam w...
© 2005-2009. All Rights Reserved. Kominek