Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych. Nie używaj haseł z twojej prywatnej poczty.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
Nie trać czasu na pisanie, że twój komentarz został skasowany, bo zostanie ponownie, a ty dostaniesz bana.
To jest mój teren i ja decyduję kto i co może tu pisać. Tak było, jest i będzie. 

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Reklamy


Wszystkie reklamy produktów, za które otrzymałem wynagrodzenie są wyraźnie oznaczone. Jeśli zachwalam jakiś produkt, a ty nie wiesz czy jest to płatna reklama to znaczy, że nią nie jest.

Na obu blogach Kominka panuje zwyczaj pisania o pełnych nazw firm i bardzo niemile widziany jest tu gatunek piszący "nazwy nie wymienię, bo mi nie płacą".

Jest całkowicie dozwolone chwalenie firm i ich produktów i analogicznie - oczernianie ich jeśli na to zasługują. Na blogu nie ma zabawy w owijanie w bawełnę i nie ma świętych krów.
Pisząc, miej jednak na uwadze, że każdy komentarz z tego bloga jest indeksowany w wyszukiwarkach - często na wysokich pozycjach.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Przejdź do rejestracji
Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Potwierdź rejestrację
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło


Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Rejestracja
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 
Wyślij powiadomienie
Ostrzeżenie

BRAVO: ICH PIERWSZY RAZ

piątek, 06.11.2009 20:11:27 | Kategoria: MEDIA
Ilość odwiedzin: 25298
Tagi: bravo, cover, okladki
139
BRAVO: ICH PIERWSZY RAZ
Okładki czasopisma z lat 1956 - 2005

Kiedyś czytaliśmy je wszyscy, starsi pamiętają jeszcze niemieckie wydanie. Później mniej lub bardziej zasłużenie pismo "zeszło na psy" i obecnie jest traktowane z ogromnym przymrużeniem oka, ale to nieistotne. Ja mam wielki sentyment do Bravo i nigdy nie wyprę się, że byłem wielkim fanem tego czasopisma.


Dziś lecimy w przeszłość i przyjrzymy się, kto królował dawniej i jak zmieniały się okładki na przestrzenii 50 lat.

 

 

 

1956 - PIERWSZY NUMER

 


1958 - ELVIS PRESLEY PIERWSZY RAZ NA OKŁADCE

 

 

1966



1974 - CZY KTOŚ ICH JESZCZE PAMIĘTA? UWIELBIAŁEM FILMY Z NIMI :)

 


1975 - JAK BYŁEM MAŁY TO MAZAKIEM ROBIŁEM SOBIE SZRAMY, ABY WYGLĄDAĆ JAK ON...

 


1976 - JEDYNA NIEOCENZUROWANA OKŁADKA BRAVO Z NAGIMI PIERSIAMI

 


1982 - NIGDY NIE ROZUMIAŁEM, DLACZEGO PODOBA SIĘ KOBIETOM.

 


1983 - KOBIETY NIGDY NIE ROZUMIAŁY, DLACZEGO PODOBA SIĘ FACETOM...

 


1983 - 26 LAT TEMU BYŁ BOGIEM I TO TYLKO DZIĘKI JEDNEJ PIOSENCE.
DZIŚ ŚPIEWA NA KONCERTACH W SOPOCIE...

 


1984 - GEORGE PIERWSZY RAZ.

 


1986 - POCZĄTEK LEGENDY.

 

 

1987 - I KOLEJNEJ LEGENDY. GWIAZDA "PÓŁNOC I POŁUDNIE".

 

 


1988 - ZASKAKUJĄCE, ALE MJ PIERWSZY RAZ POJAWIŁ SIĘ DOPIERO W TYM ROKU.
MOŻE COŚ PRZEGAPIŁEM?

 



1989 - PLAKAT Z TAKIM WŁAŚNIE DAVIDEM WISIAŁ MI NAD BIURKIEM.
TO BYŁO MOJE PIERWSZA BRAVO. NIE MACIE POJĘCIA JAKĄ PODNIETĘ MIAŁEM Z TYCH NAKLEJEK I JAKI TO BYŁ SZPAN W SZKOLE...

 


1990 - CZY TO, ŻE NIE MIALEM WTEDY NAWET 10 LAT TŁUMACZY, ŻE BYLI MOIM ULUBIONYM ZESPOŁEM?

 


1991 - ARNIE TEŻ DOCZEKAŁ SIĘ OKŁADKI, ALE DOPIERO ZA TERMINATORA 2

 


1992 - CHRZANIĆ ROSE. PATRZCIE NA INNYCH: MR.BIG, KRIS KROSS, GENESIS...



1995 - BRAD PITT PRZY OKAZJI CHYBA 'WYWIADU Z WAMPIREM".



1996 - NOWE CZASY, SEZONOWE GWIAZDY. SPICE GIRLS

 

 

1997 - LEO NA ROK PRZED ZATONIĘCIEM.

 

 

1998 - KASETY Z PUFF DADDY SZŁY RÓWNIE DOBRZE JAK 'TAKIE TANGO' BUDKI SUFLERA.

WIEM, BO SPRZEDAWAŁEM NA NADMORSKICH STOISKACH:)

 


1999 - BYŁ TAKI CZAS, KIEDY MYŚLAŁEM: KIEDYŚ WYROŚNIE Z NIEJ PIĘKNA KOBIETA.

 


2000 - BYŁ TAKI CZAS, GDY SIĘ DZIWIŁEM, JAK TAKI WIELKI TYŁEK MOŻE SIĘ PODOBAĆ.

 

 

2002 - DZIŚ JUŻ NIE WYGLĄDA TAK DOBRZE.

 


2003 - CZASY, KTÓRE JUŻ NIE SĄ MOJE. EMINEM? BRZMI JAK PRZYPRAWA.

 


2005 NO DOBRA. LOSTA ZNAM.

 

 

 

 

Poniżej jeszcze galeria innych okładek, na które tu nie wystarczyło mi miejsca. Warto rzucić na nie okiem.
Przywołują miłe wspomnienia.

POKOLENIE DOBREJ MUZYKI
Jak wyglądało życie w czasach, gdy królowały legendy.
36
JACKSON: ELVIS NASZYCH CZASÓW
Może nie dorównywał mi popularnością, ale zrobił tak wiele dobrego, że nie mogłem odpuścić sobie tego tematu.
334
GDY UMIERAJĄ BOHATEROWIE
Ich śmierć zawsze ma znaczenie i rodzi konsekwencje.
132
BYŁEM NA MADONNIE
Tak jak nie żałuję pójścia na koncert Madonny, tak nie żałuję, że nigdy nie bylem i nie stanę się jej fanem.
148
A MOŻE LODA BAMBINO?
O starych markach, których już nie ma i za którymi tęsknimy.
103
139
Dodaj komentarz
1 2 
 
06.11.2009 20:26:02
borze jakie wspomnienia.

pamiętam te pierwsze kupowane numery w tajemnicy przed mamusią [jedynie bravo nie tolerowała], a jak wiadomo to co zakazane najciekawsze.:)
chowane po kątach i szafkach.:D
czytane na korytarzu w szkole w podstawówce, niby wszyscy się śmiali z tej gazety i porad w nich [ewo mam krzywego penisa!], ale dla ogromnej ilości dzieci to było źródło informacji. i w ogóle taka dorosła była ta gazeta.:D


zresztą teraz tylko czekam aż moja siostra dorośnie trochę i zacznie takie gazety kupować, żebym miała pretekst do czytania..:D
 
06.11.2009 20:28:46
Stalą! :)
 
Gość: marzi-s, PC-85-202-107-175.siedlce.domtel.com.pl
06.11.2009 20:29:21
Czuję dziwny ścisk w żołądku. Kominku, tyle wspomnień wróciło dzięki klimatowi jaki poczułam dzięki tym okładkom. Pierwsze prawdziwe przyjaźnie, miłości, rozczarowania... Dzięki!
 
06.11.2009 20:31:04
Pamiętam, że moja koleżanka miała zawsze niemieckie Bravo. A niemieckie Bravo miało foto story z gołymi ludźmi. I jako ciekawskie dziewcze chodziłam do niej, i sobie oglądałam. A to jak się bzykają, albo zbliżenie na to, na tamto :) Kiedyś siedziałam u niej ok 23 i oglądałyśmy. Jak skończyłyśmy czytać i oglądać to włączyłyśmy sobie film, który mi się spodobał. I zamiast pełna entuzjazmu powiedzieć "Ale film!!!" to mi się powiedziało, dosyć głośno (a wszyscy już u niej spali) "Ale FIUT!!!!". Myślałam, że się spalę ze wstydu. Serio :)
 
06.11.2009 20:31:22

reverof:
Stalą! :)

Tak, to było specjalnie dla Ciebie, ale za to musisz objaśnić tutaj, co to jest "stalą".
 
06.11.2009 20:32:00
Tak się zastanawiałem czy też poczujecie ten milutki klimat podczas oglądania galerii :-)
 
06.11.2009 20:32:52

kominek:

Tak, to było specjalnie dla Ciebie, ale za to musisz objaśnić tutaj, co to jest "stalą".

Sylwester Stalą. Moja miłość. Mój kochanek, przyjaciel i mąż :>
 
06.11.2009 20:37:51

reverof:
Mój kochanek, przyjaciel i mąż :>

Taki z niego przyjaciel, że tylko raz kazał mi cię pozdrowić. Ale luz. Nie ma to jak lans, bo się spało ze Stalą.
 
06.11.2009 20:39:10

kominek:


Taki z niego przyjaciel, że tylko raz kazał mi cię pozdrowić. Ale luz. Nie ma to jak lans, bo się spało ze Stalą.


Dlaczego się chwalisz, że z nim spałeś. zadając mi tym samym cios prosto w serce.
 
06.11.2009 20:51:14
Przegląd idoli, super!:) o niektórych zdążyłam zapomnieć, np. Chesney Hawkes, był taki i gdzie przepadł? Bon Jovi, Axel Rose, ha, nawet Sandra jest:)
 
06.11.2009 21:01:52
o, właśnie:) http://www.youtube.com/watch?v=z8f2mW1GFSI
i teraz pewnie cały wieczór będę wykopywać takie starocie...;)
 
06.11.2009 21:08:31

NIGDY NIE ROZUMIAŁEM, DLACZEGO PODOBA SIĘ KOBIETOM.

też tego nie rozumiem.
Bravo, borze, kiedy to się czytało! A najlepsze psychotesty były :)
 
06.11.2009 21:14:36


1984 - GEORGE PIERWSZY RAZ.


Hahaha, a ja się przez dziesięć lat zastanawiałem, co to za ryj leżał pod łóżkiem mojej siostry :D
 
06.11.2009 21:15:06

thfrsa:
http://www.youtube.com/watch?v=z8f2mW1GFSI
i teraz pewnie cały wieczór będę wykopywać takie starocie...;)


Wykopuj, wykopuj.
 
06.11.2009 21:17:14
Gdybym ja miała wykopywać starocie, to zabrakłoby miejsca ;)
Na kompie mam zaszczytny folder ze starociami (czyt. mp3), miło się słucha.. !
 
06.11.2009 21:18:28
I zapomniałabym.
Najlepsze w bravo to zdecydowanie "Paulino (?), pomóż! Mam 12 lat i spoźnia mi się okres. Czy jestem w ciąży?"
 
06.11.2009 21:22:18
Eminem! Dobrze, że tu zajrzałam:)
I ciekawie sobie pooglądać te okładki i dawnych idoli.
 
06.11.2009 21:23:42

thfrsa:
o, właśnie:) http://www.youtube.com/watch?v=z8f2mW1GFSIi teraz pewnie cały wieczór będę wykopywać takie starocie...;)



A ja myślałam, że to stahÓrksy śpiewa... ;>

Jak miło popatrzeć na bravo, zwłaszcza, że ostatnio musiałam jedno kupić. Ale... ubawiłam sie przy nim jak przy jakimś dobrym żarcie. ;-)
A kiedyś sie czytalo z zawzietym tchem.

HOROSKOP DAJ!
 
06.11.2009 21:26:32

isabell1976:
i dawnych idoli.


Eminem nadal jest idolem.
Fajną ma potylice.
 
06.11.2009 21:33:23

cacko_z_dziurka:

A ja myślałam, że to stahÓrksy śpiewa... ;>


a ja nie wiedziałam, że ten kawałek napisał jeszcze starszy dinozaur Nick Kershaw;), starocie proszę raz: http://www.youtube.com/watch?v=_WynHm_JnfM&feature=related
i dwa: http://www.youtube.com/watch?v=J3eAzL6qsL4 , to był hicior, aż dziwne, że jej tam nigdzie nie ma
 
06.11.2009 21:38:23

thfrsa:
a ja nie wiedziałam, że ten kawałek napisał jeszcze starszy dinozaur Nick Kershaw;)


STAHÓRSKY i sie nie kłóć ze mną.


thfrsa:
to był hicior, aż dziwne, że jej tam nigdzie nie ma


oj, to jest świetne. ;-)
Szukaj mi staroci, bo mi sie nie chce. Chociaż, ja to jeszcze młoda. Na pokemonach sie wychowałam.
 
06.11.2009 21:43:10
cacko, masz, skoro się tak upierasz;) http://www.youtube.com/watch?v=CWMsGYOTnuU&feature=related ale Chesney lepszy.

cacko_z_dziurka:

Szukaj mi staroci, bo mi sie nie chce. Chociaż, ja to jeszcze młoda. Na pokemonach sie wychowałam.

powinnam się zamknąć w sobie;)
 
06.11.2009 21:47:03

1991 - ARNIE TEŻ DOCZEKAŁ SIĘ OKŁADKI, ALE DOPIERO ZA TERMINATORA 2

To było moje pierwsze Bravo. Pamiętam tego Majkela. Spodobał mi się. Taki kobiecy był.

JAKĄ PODNIETĘ MIAŁEM Z TYCH NAKLEJEK I JAKI TO BYŁ SZPAN W SZKOLE...

Do tej pory pamiętam zapach tych naklejek.

1992

Jakiż młody i szczupły van Damme...

1995 - BRAD PITT

William Bradley nigdy mi się nie podobał.

A potem już wyrosłam z Bravo. Nastąpił czas Popcornu. Ale do Bravo lubiłam wracać ze względu na gilozny, których w Popcornie brakowało.
 
06.11.2009 21:54:40

kominek:
thfrsa:http://www.youtube.com/watch?v=z8f2mW1GFSI

Pamiętam, że podobał mi się Chesney Hawkes. Zachwycałam się jego zdjęciami w Bravo czy innym Popcornie, a brat mi go obrzydzał pokazując jego pieprza nad górną wargą i mówiąc: bleeeeeee...
Że też takie bzdury w zakamarkach umysłu się zachowały.
 
06.11.2009 22:13:03
Ja kupowałam w pradawnych czasach Bravo po niemiecku na giełdzie płyt - się wycinało zdjęcia i wklejało do zeszytu.
W chłopakach z "Modern Talking" wszystkie laski się kochały, a na wiejskich potupajkach się skakało:
http://www.youtube.com/watch?v=L0M6vCJ0R3M
 
06.11.2009 22:14:52
Chesney był idolem małolat, podobnie jak Glenn http://www.youtube.com/watch?v=MLxTEV5vpyg ale to już naprawdę dawno (1986), czy Jon Secada http://www.youtube.com/watch?v=CSqPbZnVjXQ&feature=related, kopiąc tu i ówdzie napotkałam jeszcze Tanitę http://www.youtube.com/watch?v=1G_5IGWXkhc :)
 
06.11.2009 22:24:05
"Wejście smoka" to bym sobie oglądnęła:
http://www.youtube.com/watch?v=tB-QGOChuQc
 
06.11.2009 22:29:26
Cacko
Eminem nadal jest idolem.
Fajną ma potylice.

Oczywiście, że jest! Pisząc o dawnych idolach miałam na myśli różne Sabriny i New Kidsów.
 
06.11.2009 22:59:10
Oj pamiętam te wspaniałe czasy. Biegało się do sklepu sprawdzić czy już jest nowy numer.

Jak nie było to zbulwersowani do domu wracaliśmy z głowami spuszczonymi, natomiast jak nowe Bravo się pojawiło to od razu z uśmiechem od ucha do ucha czytaliśmy całe wydanie przez kilkadziesiąt minut w supermarkecie stojąc w bezruchu lub też biegło się wyprosić kogoś z rodziny, aby dał pieniążki na magiczne czasopismo. Następnie mając je kupione, spakowane w tornistrze, biegło się do domu mówiąc znajomym, że dziś w piłkę nie idziesz grać, bo główka boli, brzuszek, biegunka, masz kare itp. Potem całe dnie oglądało się po stokroć te zdjęcia z gwiazdami i przylepiało naklejki a to po meblach, a to siostrze na czoło. Niezapomniane chwile, których nikt mi i Wam nie zabierze.

Cóż wszystko dobre się kiedyś kończy i tak też się stało z Bravo ... to już nie ten sam klimat, nie te same odczucia po jego przeczytaniu, to nie te same poruszane problemy i tematy, nie te same gwiazdy ... teraz na co drugim wydaniu widnieje zdjęcie Hanny Montany, a głównym tematem rozmów jest wysypka, włosy łonowe, przypadkowa ciąża ... a szkoda ... może nadal bym kupował :)
 
06.11.2009 23:00:29
O rany, ale się posikałam teraz. Całkiem! George Michael, moja pierwsza miłość! A potem dowiedziałam się, ze jest gejem i raz na zawsze przestałam kochać ślicznych chłopców.
Axela tez kochałam, bardzo.
 
06.11.2009 23:04:27
Stalą tez troszkę kochałam. Wtedy był świezy. Teraz to nawet reve moze go mieć...
 
06.11.2009 23:18:04
O, Leo. Moja pierwsza miłość. Jaki to był suodki chłopak. Eh.
I Britney - Zawsze dziewica. Do dziś drżymy na słowa "hit me baby one more time".
I David H. Nie o nim nic nie napiszę.
Shaky, nie, nie trafiał do mnie.
Stalą. Heh. Pierwsza randka na pierwszym rambo w kinie. No i pozdrowienia dla rev :>
O i jest "Od Terminatora do Gubernatora".
Lee, przeżyłam bardzo jego śmierć. Chyba jego, może go z kimś mylę.
I Majkel podobny do siebie.

Nie będę wrzucała yt, bo ostatnim jestem na latach 80/90. Zajechałabym was :)
Najbardziej zdziwiło mnie, że pierwsze numery miały być magazynem telewizyjno - filmowym. Ciekawe jak ewoluował do listów spod sztandaru "drogie bravo, coś mi się zrobiło pod kolanem, boję się, że jestem w ciąży"


canta-loop:
George Michael, moja pierwsza miłość! A potem dowiedziałam się, ze jest gejem i raz na zawsze przestałam kochać ślicznych chłopców.

Też mi złamał serce. Właściwie nie wiem do dziś czym.

Eminem jest świetny. O, mój ulubiony kawałek: http://www.youtube.com/watch?v=Poz-9Dabhp4
 
06.11.2009 23:29:40
 
06.11.2009 23:35:51

filiphaken:
To jest fajny klasyk: http://www.youtube.com/watch?v=n7CuJ8cR9sg

Pamiętam jak dziś.
Kolonia. Krościenko. 1992 r.
Ja i ona. Forewa.


 
06.11.2009 23:43:05
Kolejny, obok Hawkesa, artysta jednego przeboju: http://www.youtube.com/watch?v=trOij8SPIAo
 
06.11.2009 23:46:37

lacosta:
Kolejny, obok Hawkesa, artysta jednego przeboju: http://www.youtube.com/watch?v=trOij8SPIAo


Ja tam znam drugi hicior Falco, który zresztą mi się dużo bardziej podoba od wyżej przedstawionego :) http://www.youtube.com/watch?v=stqv_miBsZ0
 
07.11.2009 00:13:20
muszę się tym 'podzielić': http://www.youtube.com/watch?v=3P6I4pT_tVA
szaj, szaj, hasz, hasz, ajtuaj...
a w ogóle to witam (bo ja tu pierwszy raz... ;))
 
07.11.2009 00:21:11
Był jeszcze Popcorn a w nim mnóstwo plakatów. I cały pokój obowiązkowo trzeba było wytapetować (wyplakatować). Muzycznie pamiętam rok '96 (koniec podst , początek LO). Pierwsza kaseta Liroya. Dziewczyny zachwycały się Kelly Family. Do dziś nie wiem czy to śpiewa ona czy on ? Ktoś wie ?
http://www.youtube.com/watch?v=AIGGVIkcyWU

 
07.11.2009 00:23:25
Popcorn zbierałem od 1991 r. Każdy numer uczyłem się na pamięć.
 
07.11.2009 00:47:17
A "dziewczyna"? Tam poznałam zwrot "pieszczoty oralno-genitalne". Lew-Starowicz (seks partnerski) był później.
 
07.11.2009 00:47:45

kuzu:
Do dziś nie wiem czy to śpiewa ona czy on ? Ktoś wie ?http://www.youtube.com/watch?v=AIGGVIkcyWU

On, a właściwie oni. To był tez swego rodzaju fenomen. Dwóch facetów, do których chciały być podobne... kobiety.
 
07.11.2009 00:57:30
Z Davidem Knight Riderem dalej mam koszulkę a jego największy szlagier dalej noszę na swoim mp3: http://www.youtube.com/watch?v=PJQVlVHsFF8
 
07.11.2009 01:11:03

sesja_ty_kurwo:
Z Davidem Knight Riderem dalej mam koszulkę a jego największy szlagier dalej noszę na swoim mp3: http://www.youtube.com/watch?v=PJQVlVHsFF8


Ja w komórce noszę rodzinne nagrania

http://www.youtube.com/watch?v=0l2y_glJew0&NR=1
 
07.11.2009 01:45:03

kominek:

Ja w komórce noszę rodzinne nagrania

http://www.youtube.com/watch?v=0l2y_glJew0&NR=1



Słaby kawałek - refrenu nie ma.
 
07.11.2009 09:17:28

thfrsa:
cacko, masz, skoro się tak upierasz;)

Ten komentarz powinien zostać skasowany.



isabell1976:
CackoEminem nadal jest idolem.Fajną ma potylice.Oczywiście, że jest!


Moim idolem nie jest. Kiedyś sie w nim kochałam, ale mi przeszło jak tylko uslyszałam hiphop. ;)


sesja_ty_kurwo:
Z Davidem Knight Riderem dalej mam koszulkę a jego największy szlagier dalej noszę na swoim mp3: http://www.youtube.com/watch?v=PJQVlVHsFF8


WTF?
Sesja, tak mi sie spodobało, że zostane twoją fanką. Ale pod jednym warunkiem, musisz mnei karmić 'czymswtymstylu' .;)
 
07.11.2009 10:03:53

sidzej:
ah te wspomnienia... Te dyskoteki w podstawówce. Hitem było:


bez szans abym w ciemno klikał.
Dawajcie opisy przy linkach do youtube.
 
Gość: echh, 193.19.165.1.osk.enformatic.pl
07.11.2009 10:09:44
rok 96 z tego co pamiętam był także rokiem makareny http://www.youtube.com/watch?v=sN62PAKoBfE (wszyscy myśleli, że stanie się tańcem kultowym) i coco jumbo http://www.youtube.com/watch?v=cOrc37wNUqU
bosz, to już 13 lat temu...
 
07.11.2009 10:15:20
1:Alphaville - Forever Young
2: Eros Ramazzotti - Otra Como Tu (Un'Altra Te)
3: Haddaway! - I miss you!
4: La Bouche- Be My Lover
5: Haddaway-What is Love?
6: Culture Beat: Mr. Vain
7: DJ BOBO - FREEDOM 1995
8: Peter Andre - Mysterious Girl
9: 3T - casanova
10: C-Block - Summertime (1997)
11: Shakespears Sister # 1 Stay
12: East 17 - Stay Another Day
13: East 17 Let it Rain

Proszę bardzo. Warto posłuchać wszystkich Kominku :-)
 
07.11.2009 11:48:30
Klasyka. A pamiętacie ten szał, jak pojawiło się Bravo Girl?
 
07.11.2009 12:04:23
Ach Bravo! To była gazeta! Ale faktycznie potem kupowałam tylko Bravo Girl, tam było więcej porad damsko - męskich. Z tej gazety dowiedziałam się o podstawach anatomii i podstaw wiedzy seksualnej. A mówią, że to rodzice i szkoła powinny edukować w tym zakresie....
 
07.11.2009 12:25:55
Żadne zakończenie imprezy w mym gniazdku nie może się obejść bez tych dwóch szlagierów

David Hasselhoff - lookin' for freedom. - http://www.youtube.com/watch?v=2ot_katYYiU

oraz

Falco - Der Kommissar - http://www.youtube.com/watch?v=_w4Xulsjo5I

 
07.11.2009 12:29:27
Britney - Sometimes

http://www.youtube.com/watch?v=l4-PDLz3tdI


Już zaczynała tyć, ale jeszcze miała ładny fryz.
 
Gość: wsaadman, 193.138.241.201
07.11.2009 12:38:02
Łoł - plakat z Axlem (G n' R) mam do dzisiaj ;)
 
07.11.2009 12:38:14
I zespół, który w latach mej niewinnej młodości często gęsto pojawiał się w Bravo.

Kelly Family - An angel
http://www.youtube.com/watch?v=AIGGVIkcyWU
 
07.11.2009 12:41:38

kominek:
Britney - Sometimes

http://www.youtube.com/watch?v=l4-PDLz3tdI


Już zaczynała tyć, ale jeszcze miała ładny fryz.




I dało się wierzyć w jej dziewictwo. Ale co by nie mówić, w stanach jest wielką gwiazdą, a i kawałki nagrywa takie co ujdzie posłuchać.
http://www.youtube.com/watch?v=tUYuuNvhmLU&feature=related tutaj też wyglądała bardzo grzecznie
 
07.11.2009 12:48:34

cacko_z_dziurka:
Moim idolem nie jest. Kiedyś sie w nim kochałam, ale mi przeszło jak tylko uslyszałam hiphop. ;)



Hip-Hop to kultura.
 
07.11.2009 12:53:58
Lambada też miała swój czas ;-)
http://www.youtube.com/watch?v=5AfTl5Vg73A
 
07.11.2009 13:11:44
A pamiętacie Johna Scatmana ? Był to chyba rok '95 lub '96. I nikt nie potrafił zaśpiewać tego refrenu ;)
http://www.youtube.com/watch?v=mpHLEm9-0bg
Tak sobie myślę, że gdyby ktoś taki wystąpił w programie rodzaju "mam talent" mógłby być w ścisłej czołówce ;)
Btw, to niezły przykład jak ze swojej wady uczynić zaletę.

A idąc dalej wspomnieniami wczesnych lat '90 - przyznać się - kto nosił takie okularki (lenonki) ? Dziś pewnie są kwintesencją obciachu, ale swego czasu przez pół dnia byłem " git koleś". Przez pół dnia bo "złe chłopaki" zabrali mi je;/
http://pl.tinypic.com/r/30cx5dx/4


 
07.11.2009 14:14:51
ha, Kelly Family... jak miałam 13 lat to się zakochałam w blondynku po tej piosence http://www.youtube.com/watch?v=1viSfRzI8to&feature=related [ja nie słucham bo się popłaczę...] D otej pory strasznie lubię powiedzenie "life without you is hazy" :)
To był jedyny blondyn w jakim się zakochałam w całym swoim życiu. Próbowałam go odnaleźć jak mieszkałam w IRL, ale bezskutecznie :(

U mnie w podstawówce na dyskotekach największym hitem były "Biełyje rozy" oraz pieśń "A ja tam wolę coca colę, cudowny napój co ujędrnia biust" :) [wpisałam w youtuba i okazuje się, że grają to ciągle na gimnazjalnych dyskach błyskach !! http://www.youtube.com/watch?v=PSARw9JQIBE ]

Tak naprawdę to jako dziecko pozwoliłam się ominąć szaleństwom i modom muzycznym. Nie miałam na to czasu. Gdzieś tam oczywiście wiedziałam jak wygląda Limahl i kto to są Kriss Cross, ale nie zostałam niczyją fanką aż do momentu w którym usłyszałam U2, RHChP i Genesis. Za młodu lubiłam Madonnę i jej rozbierane zdjęcia. Słuchałam też intensywnie Nirvany ale szybko wyrosłam.

DiCaprio to świetny aktor. Już nawet tego Titanica mu zaliczę. Pitt - to samo - pięknie się rozwinął. Stalą... hehe, no cóż - reve: masz najniemożliwszego avatara tutaj - wprost genialny!! :)

I tak dalej :)
 
07.11.2009 14:17:28
o! ten plakat madonny miałam na ścianie
http://www.mediabistro.com/fishbowlLA/madonna9a.gif
 
07.11.2009 14:46:06
przez próbę ataku, próbuję raz jeszcze. wrr.
a więc nie wiedziałam, że bravo ma taką historię i że teoretycznie mogli się na nim wychować także moi rodzice. nie wiedziałam też, że początkowo był to magazyn filmowy.
pierwsze 3 okładki wyglądają jak plakaty, za to np ta z 2003 roku jest masakrująco napaciana i jedyne co na niej widać to to, że są prezenty. czyżbyśmy aż tyle mieli dzisiaj gwiazd? jak tak patrzę na nich, to jasnością nie dorównują jednemu Elvisowi:)

barrdzo fajna galeria. rach ciach i już widać co się działo w danym czasie, kto był na topie. można też zobaczyć, jak krótkotrwała była sława co niektórych i jak inni błyszczą po dziś dzień.

jak można nei rozumieć kobiet, którym podobał się Shakin Stevens?? wszystkie moje ciotki za nim szalały, a kilku letnia ja wraz z nimi:) borze, do dziś pamiętam jakie emocje budziło we mnie to http://www.youtube.com/watch?v=d6i83XN8dU0
i naprawdę nieważne, że pojęcia nie miałam, co to szampan. zresztą długo mi się mylił z szamponem:)

 
07.11.2009 15:00:19
z shakin stevensem sprawa jest bardzo prosta - chłopak był niski i fajnie się ruszał. Choćby nie wiem co, facet który tańczy ZAWSZE będzie się kobietom podobał bardziej niż taki, który nie...

Jennifer Lopez - jej mniej znane piosenki, głównie po hiszpańsku, nie schodzą z mojej mp3.
 
07.11.2009 15:43:56
Dzięki za zaserwowanie dnia pełnego wspomnień :-))
Nieźle musiałeś grzebać, aby to wszystko wykopać...


kuzu:
Dziewczyny zachwycały się Kelly Family. Do dziś nie wiem czy to śpiewa ona czy on ? Ktoś wie ?
http://www.youtube.com/watch?v=AIGGVIkcyWU


Ach... kochałam tą piosenkę. Tak bardzo, bardzo, bardzo.
Kochałam ją do czasu dyskoteki na której mój wybranek tańczył przy niej z inną a mnie doszły słuchy, że ma ją poprosić o chodzenie ;-) Ach, to były czasy.
 
07.11.2009 16:02:00
HA ! :)
wspaniałe :]
w miarę regularnie robię sobie objazd po większości klasyków Eurodance, mam nawet specjalny katalog na dysku z rzeczami typu captain hollywood project, daddy k , bg the prince of rap, technotronic, solid base, 2 brothers on the 4th floor, maxx, mr. president (ta laska w klipie 'take me to the limit' mnie ruszała :) itp itd.
Ace of base i Mr. Big uczyliśmy się w podstawówce na angielskim.
Niektore z tych kawałków o dziwo bronią się nawet i dzisiaj nie licząc tylko na sam sentyment i nie trzeba być bardzo pijanym aby się podobały, ale dla mnie i tak nieśmiertelny zostanie może mało eurodance'owy, ale wciąż przezajebisty The Race.
20 lat a ja za każdym jednym razem zachwycam sie jakie to zajebiste jest :)

http://www.youtube.com/watch?v=KklGBOMRISc

bo nie samym dance'm tamtych czasów człowiek żyje. Show must go on !

http://www.youtube.com/watch?v=4ADh8Fs3YdU ?

PS. pierwsze Bravo kupiła mi Mama. "Tyle osób w kiosku po to stało, że kupiłam zobaczyć, sprawdź czy fajne.." :*
 
07.11.2009 16:15:20
Ja pamiętam jak te stare Bravo czytałem, gdy znaleźliśmy ich stos w piwnicy bloku, gdzie kiedyś mieszkał mój tata.
Ni w ząb nie rozumiałem szwabskiego, ale było fajne :).
 
07.11.2009 18:13:45
Jeszcze jedna porcja hitów sprzed ery kominka:
nieprzyzwoite Salt'n'Pepa i Push it http://www.youtube.com/watch?v=auMrN_d_kTo ,
nieprzyzwoity Frankie http://www.youtube.com/watch?v=lyl5DlrsU90 ,
piękna Vanessa i jej taksówkarz http://www.youtube.com/watch?v=sJrHSfDSm34
i głos jak dzwon Jennifer Rush http://www.youtube.com/watch?v=GJpTkXptrvs&feature=related
 
07.11.2009 18:24:21
hmm.. ja za mlodu zatrzymalem sie na etapie kaczora donalda. do bravo nigdy nie doroslem. albo od razu je przeroslem?.. nie, niemozliwe ;)
 
07.11.2009 18:33:34
I jeszcze rewelacyjny Billy Idol, też gdzieś się tam przewinął na okładce http://www.dailymotion.pl/video/x1afiy_billy-idol-cradle-of-love_music uwielbiam ten klip!
Boy George, ciekawe, że w nim żadna się nie kochała;) http://www.youtube.com/watch?v=4c5EjyO5EQw&feature=fvw
i George Michael i jego najsłynniejsza pościelówa http://www.youtube.com/watch?v=bQtlrBziyzI
 
07.11.2009 18:51:47
Nie zapominajmy o naszych polskich Backstreet Boysach czyli Just 5 :)
http://www.youtube.com/watch?v=DfAYptmA8Lw
 
07.11.2009 18:57:37
Cholera, nie popatrzyłam co wklejam. To jakieś podrabiańce są. Mea culpa! http://www.youtube.com/watch?v=YRUJNlN1O8E - tu są oryginalni :)
 
07.11.2009 20:35:59
No się przeglądało nie przeczę. Kochałam się w Majkelu, nawet go sobie węglem wtedy na ścianie wyskrobałam. Absolutny hit tamtego czasu dla mnie to kawałek Kylie Minogue.
http://www.youtube.com/watch?v=_Mg8m49vSM8

canta-loop:
A "dziewczyna"? Tam poznałam zwrot "pieszczoty oralno-genitalne". Lew-Starowicz (seks partnerski) był później.

W bravie czytałam z wypiekami na twarzy o pettingu :)
 
07.11.2009 20:37:54
http://www.kominek.tv/pliki/zdjecia/9e18046d02034ed13e893acd1a038c7a.jpg
Jonathan Brandis taki przystojny a taki głupi. Samobóstwo popełnił :(
 
07.11.2009 21:38:43

caban_nadbaltycki:
hmm.. ja za mlodu zatrzymalem sie na etapie kaczora donalda.

Komiks Gigant to było coś. Wychodzi do dziś :]
I do dziś nie lubię tego geja Mickey'a.
 
07.11.2009 23:43:16
Ha, ten Majkel był też chyba moim pierwszym bravo-majkelem :D

...bo na początku były teczki. A do teczek oswojona pani kioskarka odkładała gazety dla zaprzyjaźnionych klientów, w tym mej szanownej rodzinki. Mieliśmy własną, tekturową, na wstążeczki wiązaną teczkę - a w niej jakieś Expressy Wieczorne (na nich uczyłam się czytać, pierwsze co poskładałam to Polska Zjednoczona Partia Robotnicza), Wieczory Wybrzeża i inne śmieci - ale przede wszystkim Misie, Świerszczyki, potem Świat Młodych... a wreszcie Bravo i Popcorn. A potem teczki odeszły w niebyt, a Bravo i Popcorn zostały. Jak zaczęły po polsku wychodzić miały jeszcze niemieckie napisy na obrazkach, bo trudniej się je usuwało niż zwykły tekst - i na ścianie miałam dłuuugie lata Robin Hooda z podpisem "Konig der Diebe". O takiego:
http://www.filmposter-archiv.de/filmplakat/1991/robin_hood.jpg
Lata później do akademika ze mną pojechał, z uszarpanymi rogami, bo sentymentu nie mogłam się pozbyć.

A pamiętacie Army of Lovers?
http://www.youtube.com/watch?v=vYT2aWavXlc
O prawo do wywieszenia plakatu z wywalonymi cyckami La Camilli toczyłam boje z ojcem, tak samo, jak potem o Powrót do Błekitnej Laguny (Ruckkehr zur Blauen Lagune :D ). No i całe ściany były w NKOTB, szczególnie Danny z jego szczęką SS-mana. Do tej pory pamiętam nazwiska pełnego składu. Jak mi się znudziło - przehandlowałam młodszej kuzynce wszystkie kasety (pirackie of korz) i cudem spod lady zdobyty kiedyś fotoalbum zespołu.

A potem jakoś straciłam zainteresowanie Bravo i resztą, do etapu Kelly Family nigdy już nie doszłam, to była epoka mojej młodszej siostry. Ja przeszłam do Dziewczyny (przestałam kupować gdy po trochę ponad roku na rynku zaczęli publikować te same zdjęcia przy innych artykułach), 10/20 (zniknęło z rynku szybciej, niż się pojawiło), krótki romans z Filipinką (dla czarnej strony), a potem już była tylko Nowa Fantastyka et co.

A dla momentów, cycków i porad seksualnych kupowało się "Bez Tajemnic". I potem szpanowało wiedzą na temat liczby 69 :D
 
Gość: slawek, acwv215.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.11.2009 23:43:19
Dla mnie to jest megaa piosenka
Perfect - Autobiografia

http://www.youtube.com/watch?v=MPlksasRhTI&feature=related
 
07.11.2009 23:52:13
Piękne jest ta piosenka. Ostatecznie i zdecydowanie.

Dżem - Sen o Victorii

http://www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=FO5ovrAsO4A

 
08.11.2009 00:32:16
Hmm... mi ten [boski zresztą!] Brad przypomina bardziej kreację z "Wichrów namiętności", ale widzę, że i Wichry i Wywiad są z tego samego roku, więc w sumie wszystko możliwe. Oba filmy uwielbiam do dziś :)
 
Gość: dotkamowicz, 92.29.60.127
08.11.2009 00:42:31
a my kupowalismy bravo zawsze na jakis wyjazdach, szczegolnie koloniach, zamykalo sie w pokoju i wszystkie czytalysmy droga redakcjo albo o swoim pierwszym razie.... wtedy to motylki w brzuszku sie ulatnialy a opowiadanie konczylo sie na najciekawszym momencie...
najlepszy tekst byl w stylu: "Droga redakcjo, cos mi wyroslo na kolanie. czy moze to byc ciaza pozamaciczna?" :D
 
Gość: dotkamowicz, 92.29.60.127
08.11.2009 00:44:08
ooo... i fajnie sie zbieralo plakaty czesci aby pozniej im to wyslac i dostac jeden duuuuuzy plakat...... mialam cala serie Spice Girls :D
 
08.11.2009 01:08:04
Nie wiem czy było, nie zwróciłam uwagi, ale jak Kajagoogoo to i Modern Talking.
Ach te jego włosy..
http://www.youtube.com/watch?v=2Y7c1_gK8Os&translated=1
Te teledyski kiedyś były świetne.!
 
08.11.2009 01:16:00
Ale zastanawiam się co tam robił przy Andersie ten drugi. Przecież on tylko rusza ustami i udaje że gra na gitarze, walą pięścią w struny.
Prawie jak w Lubelskim Fullu. :-)
http://www.youtube.com/watch?v=3xbfFAYTN-g
 
08.11.2009 12:33:20
To dodam jeszcze parę klasyków ;-)
Duran Duran: Come Undone
http://www.youtube.com/watch?v=SFbDhbl3QPY
The Cure - Lullaby: Stereo
http://www.youtube.com/watch?v=0uD17tNip1s
David Bowie - This Is Not America
http://www.youtube.com/watch?v=MJRF8xGzvj4
No i oczywiście muzyka przejęta od rodziców A-HA LIfelike Adventure. Długo się podkochiwałam w wokaliście:-)
http://www.youtube.com/watch?v=eUB9Rq8FcEQ&feature=related
 
Gość: panikrowa, static-82-105.is.net.pl
08.11.2009 13:00:52
 
Gość: panikrowa, static-82-105.is.net.pl
08.11.2009 13:16:54
 
08.11.2009 13:36:37
Eh, ja chyba większości z tych okładek nie pamiętam, brat za to kochał Majkela Dżeksona I na wszystkich meblach oprócz Majkela miał zdjęcia Slesza z Guns & Roses. Tym ostatnim i ja się z czasem zauroczyłam.
A piosenki, któe kojarzą mi się z dzieciństwem i wczesną młodością to niezapomniane Alphavile, wspomniane już Guns & Roses, Dżekson a później wstyd się przyznać ale Britnej i Spice Girls:)
 
Gość: panikrowa, static-82-105.is.net.pl
08.11.2009 13:37:28
Baba jestem wiec sobie moge pozowlić na obietnice, których sie nie dotrzymuje... upss chyba weszłam w działke facetów
http://www.youtube.com/watch?v=Uvm2Guvuudo&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=aH3Q_CZy968
 
Gość: Dorota, 80-48-35-43.smsiarkowiec.pl
08.11.2009 16:01:05
 
Gość: twardomir, PC-85-202-105-164.siedlce.domtel.com.pl
08.11.2009 17:02:56
Komentarz do kominotki: NOWY KIT KAT

Robisz mi Kominku "smaka" na to, a ja na diecie jestem :(.
 
Gość: wilddance2, dtn39.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.11.2009 18:02:59
Komentarz do kominotki: NOWY KIT KAT

Kit Kat i Snicers ( jak to się pisze ? ) to jedyne porządne batony w których masa powietrza nie jest brana pod uwagę podczas warzenia . Można poczuć smak, czekoladę itp.
A delight to tylko rurki gejowskiego ciasta
 
08.11.2009 19:33:26
Fantastyczna notka, aż chciałam tu wrzucić fotkę mojego pamiętnika z VIII B obłożonego w Bravo, ale znaleźć nie umiem.
Bravo dostawałam w paczkach z Enerefu, raz do roku przed Świętami Bożego Narodzenia. W żółtych kartonach razem z budyniami, proszkami do pieczenia, kawą i czekoladami Ritter Sport. I pewnie, że się kochałam i w Limahlu i Axelu i Stevensie, ale najważniejsze były fotki Borisa Beckera a potem w Agassiego, a miłość do tenisistów została mi do dziś. Love wszyscy. Ale, że nie pokażę pamiętnika, to pokażę czego słuchała nastoletnia Aga. Jak się ma starszych braci, to i muzyczne wspomnienia muzyczne są trochę inne. Takie moje lata 80 w pigułce.
-Eurythmics i ich Sweet Dreams http://www.youtube.com/watch?v=jltdIXuml44
-Talk Talk http://www.youtube.com/watch?v=_UtPFSc1bcE
-Madness http://www.youtube.com/watch?v=KpN_TOP9hg8&feature=related
-Icehause http://www.youtube.com/watch?v=_xYQBTwP3t0
-OMD http://www.youtube.com/watch?v=oIP-BPzuI6I&feature=related
I na koniec coś, co dla mnie jest najczęściej słuchanym kawałkiem z tych lat http://www.youtube.com/watch?v=EgbGaYTkkPU , a jak trafiłam na jakąś bardzo współczesną tego przeróbkę, to mi serce pękło. I na koniec Brian Ferry i Roxymusic i ich Avalon http://www.youtube.com/watch?v=2zJdbpzfJMs Choć to lata wcześniejsze, to dla mnie do dziś tulenie się przy tym lepiej smakuje, serio.
 
08.11.2009 20:56:05

ajkjuponinzejzera:
a potem w Agassiego

A pamiętasz ten jego boski fryz?
Niedawno się przyznał, że to była peruka.
Ale łyso mu chyba lepiej.
 
Gość: nikus07, 80.54.201.250
08.11.2009 21:15:21
Kominek, posłuchaj tego lata 70,80,90-te :)

1. Dave Stewart & Candy Dulfer - Lily Was Here - dla mnie to jest absolutny hit number one :)
2. Fancy - Flames Of Love
3. Gazebo - I like Chopin
4. Modern Talking - You Can Win If You Want
5. The Connells - '74-'75
6. Heat Hunter - Walking On Clouds
7. Heath Hunter & The Pleasure Company - Revolution In Paradise
8. Mr President - Coco Jumbo
9. Savage Garden - To The Moon And Back
10. vanessa_paradis_-_joe_le_taxi


być moze,ktoś z was spotkał się z tym zestawieniem,bo kiedyś umieściłem je na pewnym forum o podobnej tematyce :)
 
08.11.2009 21:17:30

kominek:
A pamiętasz ten jego boski fryz?
No ba!

kominek:
Niedawno się przyznał, że to była peruka.
Czytałam, czytałam. Dobrze, ze dopiero teraz;-) On, borok jeden, ponoć bardziej martwił się o to, by mu peruka nie spadła, niż o wynik meczu.
kominek:
Ale łyso mu chyba lepiej.
Lepiej. Ściągaj czapeczkę;-)
Mam wujka, który grał w słynnym kiedyś nowojorskim Cosmosie. Był łysy jak kolano, a z USA wrócił w paskudnej czarnej peruce. Strasznie przystojny facet był z niego, a na boisku musiał przeżywac podobny stres jak Agassi. I po co? Czemu mezczyźni sobie to robią, to ja nie umiem zrozumieć.
1 2 
jako Gość
zaloguj się
zarejestruj się
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
Podgląd
Dodaj komentarz
niedziela, 27.06.2010
TU MOŻE BYĆ MIEJSCE

na Twoją reklamę.

Ale wcale nie musi, bo na blogu jest jeszcze kilka innych miejsc na banery, a i współpraca z blogiem nie musi obejmować wyłącznie banerów.

 


(tak, można klikać w ten obrazek, można)

soonia, na blogu kominka wszyscy jesteśmy ponad 7 godzin starsi! no mój BOŻE
Lisu, przepraszam, jeśli Cię w jakiś sposób dotknęłam. Trochę sie nie zrozumieliśmy. Nie chodziło mi o to, że burakiem jest ten, kto coś sobie nakręci na ulicy, bo akurat zobaczył coś ciekawego. Sama mam fajny aparat z telefonem i czasem coś sobie nakrece, ostatnio teatr uliczny z Japonii w centrum Aten. Odejdzmy też od tego buraka,bo moze zbyt dosadne słowo. Mnie chodziło raczej o to, ze panowie zobaczyli gołą babkę (właściwie jej cienie) i biegiem kręcą. Jakoś dla mnie ta reklama przedstawia mężczyzn w takim powiedzmy to, niekorzystnym świetle, goła babka, więc automatycznie mordy im się śmieją, ślina cieknie z ust i te kamery wszyscy jak na komendę...


Ja się zastanawiam, czy gdybym coś takiego zobaczyła, to też bym chwyciła za swoją nokię i stanęla na środku i kręciła, bo babka się kąpie. No i... chyba jednak nie, naprawdę. Podobnie jak nie pstrykałabym jak oszalała na widok jakiegoś celebryty w centrum miasta. Co nie zmienia faktu, ze wielu by się posikało, żeby sobie pstryknąć taką fotkę, czego ostatnio mielismy przykłądy przy okazji zjazdu Solidarności.

panpremier:
Mad Men.

bardzo dobry, poza jednym małym ale jakże istotnym szczegółem - główny bohater ma w sobie tyle samo ikry i charyzmy co drewniany Vito Scaletta. Nie dałem rady wyjść poza pierwszy sezon, niestety.

dziewczynka_do_bicia:
Dean Winchester

Dean Dean, co wy wszystkie macie z tym Deanem, on nawet nie umie zjeść kanapki nie paprząc się jak dziecko ;)
"Oranżada" Helleny przeszła ostatnio jakiś relaunch, bynajmniej ja ją spotkałam na wielu półkach sklepowych już :) Gdzieś w jakimś artykule (nie pamiętam niestety gdzie, wiem że to było pismo o FMCG :( ) przeczytałam też, że podobno dostała nagrodę Produkt Roku 2009, więc trzyma się jakoś tam. Na ich stronie internetowej hasło brzmi: "Hellena - łączy pokolenia", jest w tym trochę prawdy :) Ale oranżady w szklanych butelkach (0,2 bodajże) to ja już nie pamiętam od czasów gimnazjum :( A lody Bambino były tym, na co mała Angela czekała całą jesień, zimę i wiosnę (aczkolwiek Magnum z orzechami nie pogardzę :)), nie wiem jaki był motyw postępowania grupy ludzi, którzy przyczynili się do ich zniknięcia :( A oprócz gumy Donald pamiętam, że były też takie Barbie - zbierałam te naklejki i namiętnie tapetowałam sobie nimi pokój i ozdabiałam meble ;)



Zastanawiam się, dlaczego producenci oranżady (bodajże Hellena) nie wpadli na pomysł, aby na znanym wszystkim smaku zrobić napój energetyczny o nazwie Oranżada? Co to za problem dorzucić do składu trochę kofeiny i tauryny? Red bulle wszyscy piją litrami, ten rynek dopiero się rozwija. Jestem święcie przekonany, że ze zwykłej oranżady dałoby się stworzyć markę lubianą przez dzisiejszą młodzież.


Masz rację Kominku, rynek się rozwija, ale ile już produktów tego typu weszło na rynek? Ile wchodzi? Całe mnóstwo - a i tak prawo pierwszeństwa sprawiło, że większość postrzegana jest jako "podróbki" i produkty gorsze od Red Bulla (no, może oprócz "Burna", bo jako produkt wychodzący z pod skrzydeł koncernu Coca - Cola miał dobrą oprawę marketingową i plasuje się na podobnej półce cenowej, przez co jest odbierany również jako produkt typu: "premium"), mimo iż w rzeczywistości takimi nie są. Nie twierdzę, że to niewykonalne, ale myślę, że Hellena mimo znanej marki musiałaby jednak zainwestować duże pieniądze w marketing, żeby się wybić na rynku napojów energetycznych.
No, przyznając się, czekałem na tę reckę. I sądze, że wiele nie napisałeś. Nie odbyło się to jak wcześniej z podziałem na wady i zalety wyodrębnione w odpowiednich akapitach. Jeżeli chodzi o Mafię to spodziewałem się czegoś jeszcze. Na głowę bije fakt, że stworzyli to Czesi... Ale my mamy Wiedźmina to i oni coś mają od życia.

Zima
Od czego zacząć ? A tak... Dla mnie, przynajmniej dla mnie absolutnie świetnie został dobrany początek gry do pór roku. Wątek wojskowy dodaje grze smaczku. Ale i tak najbardziej podoba mi się przyjazd do Ameryki. Zima... Szkoda, że trwa tak krótko, ale z pewnością gdyby trwała dłużej, zwyczajnie by mi się przejadła. Z tego co wiem wcześniej jej nie było, a teraz jest to moja ulubiona pora roku w Mafii...
Ślizgający się na chodnikach przechodnie, wszędobylski nastrój świąteczny i bajerancka muzyka w radio, jednym słowem cudo.
Let it snow, let it snow, let it snow...

Samochody
Model jazdy w jedynce był ciężko przyswajalny, zwłaszcza, że przeciętne auto nie wyciągało zazwyczaj więcej niż 100 km/h. No może wyciągało, ale cicho mi tam ! Wrażenie pozostało jakbym jeździł najszybszym ciągnikiem na świecie...
Akcja drugiej części rozgrywa się w latach czterdziestych i pięćdziesiątych. I nikt mi nie wmówi, że samochody potrafiły wtedy wyciągać 245 km/h. Tuning tuningiem, ale to lekka przesada. Głupotą wydaje się też zamieszczanie licznika w milach na godzine, a podawanie informacji w garażu w kilometrach na godzinę. I siedź tu teraz z kalkulatorem, żebyś mógł szpanować koledze ile wyciągnąłeś przedpotopowym gruchotem... Garaż za to jest świetny, ale ten pomysł już był i to nieraz. Po za tym miło popatrzeć jak opony zmieniają kształt podczas np. wjeżdżania na krawężnik. Takie szczegóły cieszą oko. Jest też do wyboru model jazdy zwykły i realistyczny. Jak opanujesz ten drugi będziesz miał satysfakcję, ale niech każdy gra jak uważa.

Realizm
Twórcy ewidentnie poszli w tę stronę. Mandat za przejście nie na pasach, przekraczanie prędkości, przejeżdżanie na czerwonym... Fajne ? Może i tak, ale jak już grasz w grę parę godzin to jest to bardzo denerwujące, że policja goni cię prawie bez przerwy. Kij, że łatwo uciec, ale to i tak wkurza. Otwieranie zamków znane z poprzednich części. Wybijanie szyb. Jak zaczynasz grę to starasz się tego nie robić żeby nie niszczyć auta, ale uwierz mi... Pod koniec będziesz czcić autorów za to. Po za tym przebieranie się, przemalowywanie auta, własna garderoba... Déjà vu ? Ano... To wszystko było już w gta 4. Nie winie za te rzeczy twórców, ale nie ma ich za co wynosić na ołtarz bo to już BYŁO. Jedynym fajnym pomysłem jest zmienianie rejestracji, tak... to mi robi dobrze.
Oby tylko nie zagłębiali się ekstremalnie w tym kierunku. Nikt by przecież nie chciał podczas misji się wkurzać bo Vito zachciało się siusiu...

Klimat
Kłótnia małżonków ? Oczywiście. Robotnik wrzucający węgiel do piwnicy ? Czemu nie. Sprzątająca kobieta ? Cudowny widok, swoją byłą... zaraz, zaraz... To chyba nie ta bajka.
Masa losowych skryptów potrafi cieszyć. Zwłaszcza jak grę się przechodzi pierwszy raz. Producenci zajęli się tym wzorując się na podstawie filmów gangsterskich. Ponoć obejrzeli ich ponad 50. Ja w to nie wierzę. Pewnie obejrzeli Ojca a resztę czasu spędzili przy piwie grając w czołgi na pegazusie. Tak czy inaczej można się wczuć w ten klimat lat pięćdziesiątych. Twórcy gadali coś tam jeszcze o budowie miasta w taki sposób aby budowało ono klimat. Sami stwierdźcie czy się im to udało. Dla mnie odstawili kawał dobrej roboty.

Grafika
Tak, grafika. Począwszy od postaci, skończywszy na cieniach jest świetna. Faktem jest, że wymagania są jednak zawyżone i chyba tym studiom odbija żeby wypuszczać gry o coraz większych wymaganiach. Popatrzcie na zalecane dla jakiegoś Empire, albo Napoleon Total War. Tak są prawdziwe. Nie, to nie jest zmowa i nie zmienili ich w internecie tylko dlatego żeby was robić w bambuko. Żeby nie pisać w samych superlatywach napisze, że jak wspomniał już Komin ściany są płaskie i momentami przypominają te z "Ojca Chrzestnego", części pierwszej gry oczywiście.

Fabuła
No jakaś tam jest, ale byłem zbyt zajęty zabijaniem żeby ją zauważyć. Nie ma się czym podniecać. Jest i tyle. Za to oryginalność misji to już zupełnie inna sprawa. Żeby nie zdradzać, zachęcam do zagrania.

Dźwięk
Według mnie bardzo dobry. Muzyka pasuje do misji. Ponoć wykupili prawa do oryginalnych utworów z tamtego okresu. Na ile to prawda nie wiem. Koneserów muzyki lat powojennych proszę o sprawdzenie cynku :) Za let it snow to podwyżam dźwięk o ocenę (co z tego, że nie ma tu żadnych ocen ?).

Mechanika
Dużo bicia, dużo strzelania, mało pościgów. System walki wręcz jest bardzo efektowny aczkolwiek to taki swoiste 50/50. Nigdy nie wiesz czy wygrasz. System chowania się to już klasyka kina. Kilka kulek i padasz na machę jak ja po wypiciu dwóch browców. Polecam grać od razu na trudnym poziomie trudności.

Długość
W dobie konsol i niedzielnych graczy gry są coraz krótsze co niestety nie ominęło dzisiejszego tytułu. Po tej grze spodziewałem się przynajmniej dwudziestu godzin dobrej zabawy, a dostałem 10h jak robisz na szybkiego, 11 normalnie, 13 jak się bawisz samochodami, a satysfakcjonujące 20 jak nie wyłączasz gry do spania. Co więcej zwiększenie poziomu trudności nie wydłuża zbytnio czasu rozgrywki.

Ocena ogólna
Mafia to piękna gra z mniejszymi lub większymi niedoskonałościami. Nie ma co porównywać jej do produkcji typu GTA 4 (walić to że właśnie to robię). To zupełnie inna gra i denerwuje mnie porównywanie każdej gry akcji z perspektywy trzeciej osoby do w/w tytułu toteż sam tego nie uczynię. Gra ma wiele smaczków, ale też swoje wady. Według was największą jej wadą jest to, że nie jest "jedynką". Takie rozumowanie jest błędne i grę należy oceniać nie jako sequel, a jako inną produkcje. A pod tym względem jest to jeden z najważniejszych tytułów w tym roku i zdecydowanie polecam towar zakupić.


Czytaj spamera
Mafia to taka gra jak Fallout 2. Czego by nie zrobić, jak świetnej grafiki by nie przygotować, jak fajnych pomysłów - tego po prostu NIE POWINNO się kontynuować, bo nie da się doścignąć pierwowzoru. Nie grałem w M2, ale to o czym piszesz pasuje do moich przewidywań.

Jedynka była doskonała. Była DOSKONAŁA - począwszy od menu (ta muzyka! ta animacja! ten klimat!) poprzez filmowy scenariusz, dialogi, postaci, miasto (nawet GTA 4 się chowa), klimatyczne momenty (motyw w kościele z otwartą trumną, walka w muzeum z latającymi wokół kawałkami obrazów i posągów, motyw na stacji benzynowej, akcja w hotelu no i ten jebany parking)...

Ta gra była po prostu doskonała (powtórzyłem sobie ją nawet jakiś rok temu - nadal jest). Takie gry już chyba nie wrócą, bo serio - w co ostatnio grałeś na takim poziomie? Nawet współczesne RPG, mój ukochany gatunek, robią się niemiłosiernie płaskie i proste. Fallout 3, mimo, że bardzo grywalny i klimatyczny, nie umywa się do "dwójki" - toż w F3 interakcja z innymi postaciami jest sprowadzona do zera i nie można nawet żadnej laski przelecieć.

Dziś gra to gra. Bardzo grywalna gra to tylko... bardzo grywalna, ale gra. Kiedyś gra to była przygoda. Grając w Mafię nie czułem, że jestem kolesiem siedzącym przed kompem - czułem, że jestem Tommym i wpadłem po uszy w niezłe gówno. Grając w Fallouta 2 nie czułem, że gapię się w monitor i czytam zielone literki na czarnym tle - czułem, że właśnie wyrwałem się z mojej rodzinnej wiochy i mam przed sobą cały świat i wielką przygodę.

To chyba już nie wróci, bo gry się zmieniły. Albo my już jesteśmy starzy.
Czytaj spamera
Nie wiem czemu tak dużo osób pisało o możliwej awarii dysku. Przecież autor napisał, że komputer mu się nie uruchamia, a na to nie może mieć wpływu dysk twardy. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że dysk twardy to część, która znajduje się w czołówce części, które psują się w komputerze. Zazwyczaj są to jednak uszkodzenia mechaniczne czyli nie od napięć, a od przegrzania, wstrząsów czy po prostu zużycia. Tylko raz miałem szczęście trafić na uszkodzoną elektronikę dysku, ale sam ją zniszczyłem bawiąc się molexem i wiatraczkiem przy włączonym komputerze. Wysokie miejsce w moim rankingu zajmują płyty główne. Odkąd kondensatory elektrolityczne zostały zamienione na polimerowe to już nie ma tylu awarii, ale właśnie ze względu na starego typu kondensatory dosyć często zdarzały się awarie. Szczególnie niektóre płyty główne jak seria MSI K9N miały tendencje do padania. Zasilacze uplasuję na trzecim miejscu. W ich wypadku sytuacja jest o tyle skomplikowana, że czasami uszkodzony zasilacz może działać ale traci na stabilności. Tego typu awarie znacznie utrudniają znalezienie problemu. Następne są karty graficzne. Mają one obecnie wiele zabezpieczeń, ale nadal potrafią się schrzanić. Kiedyś można było je zepsuć podkręcając FSB, gdy szyna była połączona z AGP, ale aktualnie to już daleka przeszłość :) RAM dosyć ciężko uszkodzić tak by komputer w ogóle się nie uruchamiał. Zdarzają się czasami uszkodzone pamięci, które wysypują błędy w testach, a komputer potrafi z taką pamięcią irracjonalnie pracować. Jednak spalić pamięć nie jest łatwo i one same mają różną odporność. Można je spalić złym napięciem (ale od tego jest szereg zabezpieczeń) i kiedyś gdy były gorsze zabezpieczenia, to można było je uszkodzić, jak się źle je wsadziło. Ja sam miałem sytuację, gdy miałem spięcie na płycie głównej, na której był Kingston i Infineon. Infineon wyzionął ducha, a Kingston działał jak zwykle :) Procesory padają niezwykle rzadko. Potrafią być dosyć wrażliwe, ale od wielu lat ilość zabezpieczeń na płytach głównych nie pozwala na ich uszkodzenie. Na starych płytach głównych (jeszcze z Socket A) bez zabezpieczenia termicznego łatwo było spalić procesor podkręcając go lub źle mocując chłodzenie/rozsmarowywując pastę termoprzewodzącą.
A co do pytania o pozostawienie systemu to skoro działa, to na pewno da się go odratować. Pytanie tylko czy autorowi będzie się chciało go naprawiać (większość użytkowników woli format) lub czy nie znajdzie kogoś, kto nie zrobi tego za niego.
Ponowna aktywacja systemu po wymianie płyty głównej jest standardem od Windows Vista.
Czytaj spamera

kominek:

lo_:Tak , jestem pewnie za młoda niektóre sentymenty o których wspominacie, ale do dziś niezapomnianym wspomnieniem jest jak dostałam swojego pierwszego walkmana.


To mój ukochany walkman. Kupiony w 1996 r. Wyświetlacz, radio, przewijanie w obie strony. To był szpan na całą klasę.
http://img823.imageshack.us/img823/6091/p1070804.jpg



Ja pamiętam mojego pierwszego walkmana w roku 1994 , był taki żółty, bez wyświetlacza (zapomniałam producenta i google też nie pamięta) ;)
Poza tym smaki mojego dzieciństwa to andruty, lody w gałkach za 2000 zł lub-- 20 gr za sztukę - to już było po denominacji na obecne złote :) Potem "Śnieżka", "Murzynki". Poza tym wspominaliście o oranżadzie w dużych szklanych zielonych butelkach "Krzyś". Do tego czekoladowe trójkąty (nadal można je dostać w sklepach ale to już nie ten smak).
Jeździłam najpierw na rowerze "Reksio", potem na Wigry 3. Namiętnie wysysałam mleko kondensowane w tubkach i zajadałam się sorbetem.

Cieszę się, że mam takie wspomnienia mimo młodego wieku (rocznik 1985). Cieszę się że w latach 90-tych powtarzali w TV Misia z okienka i program Słodowego. Pozostałe bajki mojego dzieciństwa to pszczółka Maja, Muminki, Miś uszatek etc.

Jestem wyjątkiem wśród swojego pokolenia, którego zawartość pudełka z pamiątkami Tworzą listy mamy z internowania, listy 18-ście lat starszego brata z wojska, który namiętnie rysował w każdym z nich logo Iron Maden, zbierał puszki po piwie (również EB), pierwsze numery "Twojego weekendu" i temu podobnych.

Czasami mam wrażenie, że dzieciaki wychowane na Teletubisiach, Kotopsie itd., nie będą mogły z rozrzewnieniem wspominać swoich dziecięcych lat. Bo co tu wspominać?
Czytaj spamera
Witam wszystkich!
Kominek, na wstępie bardzo dziękujemy, że skorzystałeś z naszego zaproszenia i testowałeś reklamy na swoim blogu. Bardzo miłe są dla nas słowa dotyczące jakości obsługi klienta, zależy nam, aby nasi Wydawcy mieli pełne wsparcie zarówno przy wdrożeniu jak i przy optymalizacji wyników. Spisałeś sporo ciekawych i inspirujących spostrzeżeń, do których chcielibyśmy się odnieść:
• Porównanie Adkontekst do AdTaily – trudno porównywać oba systemy, ponieważ bazują one na różnych modelach rozliczeniowych; w Adkontekst płacimy Wydawcom za kliknięcie w reklamę, natomiast w AdTaily Wydawca ustala cenę za wyłączność danej reklamy (lub kilku reklam) na serwisie na cały dzień.
• Twój „przypadek” jest o tyle szczególny, że Twój blog jest bardzo rozpoznawalny, należy do 5 najpoczytniejszych blogów na platformie Blox.pl i nic dziwnego, że reklamodawcy chętnie i spontanicznie wykupują kampanie na czas lub na CPM. Ale co w przypadku setek tysięcy innych blogów, które mimo dobrej zawartości merytorycznej, są odwiedzane przez wąską grupę odbiorców – ich właścicielom trudno jest znaleźć „własnego” sponsora. Reklama kontekstowa jest dla nich odpowiednim rozwiązaniem, ponieważ działa na zasadzie „O nic się nie martwię, wklejam skrypt i zbieram pojedyncze kliknięcia. W ciągu roku uzbiera się na opłatę serwera, domeny i innych stałych kosztów prowadzenia bloga czy serwisu”
„za cały dzień zarabiam na adkontekst nieco ponad 1 zł. Biorąc pod uwagę, że ceny w Adtaily za dzień są stukrotnie wyższe, a kampanie banerowe jeszcze droższe, nie możemy tu mówić o czymś takim jak zarobek. Złotówka za reklamę przy 300 tys. odsłon to poniżej mojej godności.”
Odnośnie podanych cyfr: czytając ten fragment można wyciągnąć mylny wniosek, że przy 300 tys. odsłon zarobek wyniósł 1 pln. Ilość odsłon wyrażona jest w wymiarze miesięcznym, a nie dziennym jak podane przychody, a w ciągu całego testu naliczyłem 4 dni, gdy przychód dzienny wyniósł poniżej 1 pln.
• Co do wysokości przychodów, też spodziewaliśmy się, że będzie znacznie lepiej :) trudno jednoznacznie powiedzieć , jaka jest tego przyczyna. Może dlatego, że duża część czytelników Twojego bloga to Internauci, którzy po prostu nie klikają w reklamy i je ignorują (aczkolwiek CTR produktów Adkontekst Intertext jest akceptowalny). Być może jest to też kwestia doboru reklam do treści na serwisie, który jest utrudniony ze względu na dużą różnorodność tematyki postów (test notebooka, wakacje, reklamówka z Federerem). Obserwując sytuację z większej perspektywy wydaje się, że faktycznie wyniki są lepsze na serwisach o tematyce skupionej np. wokół motoryzacji, turystyki, rodzicielstwa, wypieków, finansów, czy nowych technologii.
• Co do form rozliczeń, trudny temat, ponieważ i Adkontekst i właściciele serwisów funkcjonujemy w Polsce. A tu prawo wymaga – jeszcze, być może już niedługo – wysyłania rachunków lub faktur tradycyjną pocztą, aby wypłacić zarobione pieniądze. Naszą odpowiedzią na obecny stan rzeczy jest Transfer Środków, który pozwala przeznaczyć zarobione pieniądze na własna reklamę w sieci Adkontekst. Wydawca otrzymuje wówczas bonus: dodatkowe 40% na własną reklamę. Pomysł z PayPal jest bardzo ciekawy. Cały czas jest to jeszcze nowość na rynku, ale zgadzamy się, że coraz więcej osób posiada tam już konta, które pozwalają w wygodny sposób pobierać pieniądze. Analizujemy ten temat od strony prawnej i jeśli tylko będzie zielone światło będziemy ułatwiali blogerom i właścicielom serwisów współpracę z nami.
Podsumowując: po pierwsze zapraszamy do ponownych testów w przyszłości. Sporo się u nas dzieje i ciągle staramy się dostarczać nowych i unikalnych produktów reklamowych. Po drugie zachęcamy blogerów do przeprowadzenia własnych testów. Coś co się sprawdzi (lub nie) u jednego nie musi (albo może) się sprawdzić u 10 innych osób. Reklama kontekstowa pozwala wykorzystywać powierzchnie samych artykułów i generować w pełni dodatkowe strumienie przychodów.
Czytaj spamera

samjestesmisiek:
soonia_p:to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn"przerzucę się na te po 30tce".

ha! moja żona jest po 30! pasuje mi to!
Czytaj spamera
a może ten marsz jest po to, żeby ten, kto ją porwał, pomyślał sobie "o jeju, tylu ludzi nie zgadza się na to, żeby młoda dziewczyna ginęła bez śladu i żadnych wieści. no nie sądziłem... to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn".
Czytaj spamera
Dobra, to ja się rozwinę troszeczkę z mojego poprzedniego komentarza, żeby nie było tak mało. SugarSync to praktycznie identyczna kopia Dropboxa. Tak jak dropbox działa na komputerze i ma klient via www. Dokładnie tak samo jak Dropbox ma swoją aplikację na iPhone i Android (swoją drogą, na Androida była szybciej niż Dropbox, więc to mnie zmotywowało do tego, aby się tym zainteresować). Tak samo jak Dropbox oferuje 2GB + chyba 250 za każdego poleconego. Tak samo jak Dropbox ma pakiety płatne. Więc jeśli 2GB z dropboxa nie starcza, można założyć SugarSync i mamy drugie 2GB. Możemy też podzielić sobie SugarSync na pliki jakieś, Dropbox na pliki jakieś.
https://www.sugarsync.com/ - strona www.
Czytaj spamera

Wlasnie dlatego mogli sobie pozwolic na taka prowokacje. Bo target jest zupelnie inny.
99% plebsu, ktory pisze ze Porsche kupuja kolesie tylko po to by przedluzyc sobie fiuta, zmieniloby zdanie po przejazdzce 911. Po drugim biegu.
Tylko plebs musi tlumaczyc swoj umiarkowany, nudny styl zycia "normalnym", a wszystko co wychodzi poza, jest skrzywieniem.


Dokładnie tak. Znam faceta który parę lat temu kupił sobie BMW 645Ci (swoją drogą - naprawdę świetne auto i w przeciwieństwie do Porsche 911 jest naprawdę komfortowe) i na tego rodzaju zaczepki o długości fiuta, odpowiedział tylko:
"Huj mnie obchodzi opinia ludzi, których nie stać nawet na felgi do tego auta".
Nic dodać, nic ująć.

Czytaj spamera
Dlatego nie dodałam Cię na facebooku do znajomych.
Spamuję tylko ludziom, którzy odbierają ze mną na tych samej fali spamu i mój spam cenią. Spamowanie to czynność intymna i nie każdego można do niej dopuścić. Trzeba swój spam szanować.
Czytaj spamera
FB w porównaniu z gronem prezentuje się znacznie lepiej. Ale gdy rozebrać różnice na czynniki pierwsze, widzę że zdecydowały szczegóły. Praktyczniejsze szerokości ramek, prostsze wprowadzanie modyfikacji, mniej nachalne reklamy, prosty system powiadomienia, elastyczniejsza możliwość dyskutowania... Grono, mimo wszystko, prezentuje się dobrze, jest funkcjonalne i intuicyjne. Ma kilka funkcji, których brak na FB czy NK - jak "randki" czy cytowania. Widać, to za mało, by dawni użytkownicy (w tym ja) zaglądali tam częściej. No i zasięg FB jest nieporównywalnie większy (choć to słaby argument, np. GG trzyma się dobrze). Zresztą, NK i grono miały trochę inne funkcje w pierwotnym założeniu i reorganizacja tych portali na kształt FB musiała odbić się czkawką... Po co regularnie korzystać z 3 podobnych produktów? Jeden wygra, a podróbki zejdą na margines.

Regulamin FB jest masakryczny. W sumie, prowadząc regularną aktywność, cholernie ciężko jest nie podpaść pod któryś paragraf. No i chat na FB nie działa doskonale... Spamu jest dużo, ale można z nim skutecznie walczyć. Mi pojawia się go niewiele.

Porównując NK i grono - na tym pierwszym widzę stado odpływających znajomych (w 2010 ilość znajomych spadła o 20%). Na gronie: bez zmian, choć większość to martwe dusze. Gdzie będzie ciężej zaktywizować użytkowników?

Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz: wpływ mody FB na blogosferę. Po swoim przypadku widzę, że czas poświęcany blogom znacznie spadł na rzecz FB. Jakie są przyszłe rokowania? Czy będzie można zaistnieć bez 'ofensywy' na FB?
pozdrawiam
Czytaj spamera

FB ma jeszcze "gorszy" regulamin, jest ciężki w nawigacji, często się sypie, spamu na nim co niemiara, a jednak ich się lubi.

Na początku swojej facebookowej kariery nie mogłam się połapać. Za dużo funkcji, masa zaproszeń, od grup, ludzi aplikacji, ogólny chaos.
Wydawało mi się, że się nie przestawię. Ale jednak prawda jest taka, że jak długo można na nk oglądać cudze zdjęcia? Niezbyt. Nic się tam innego robić nie dało.
Teraz kopiują facebooka w sposób tak oczywisty, że aż uważam że mogliby to robić dyskretniej. NKtalk jest przecież niemal dokładnie skopiowanym czatem facebookowym. A zresztą, moze inaczej nie da się tego zrobić, nie znam się.
Facebook ma jedną wielką przewagę - jest poważnie traktowany przez media. Idealnym rozwiązaniem jest dla mnie to, że mogę sobie przeczytać newsy z Wyborczej czy Przekroju, bo mi wyskakują na głównej stronie. Na dodatek komentarze pod artykułami raczej stały ( teraz powoli to się zmienia) na wysokim poziomie, więc dało się przy okazji też podyskutować.
Facebook bardziej też indywidualizuje użytkownika. Dzięki tym wszystkim "lubię to", dowiaduje się nowych rzeczy o osobach. Nie jest to Bóg wie jaka informacja, ale czasem fajnie dowiedzieć się że ktoś, kogo o to nie podejrzewałeś słucha tej samej co Ty muzyki albo lubi ten sam film.
Co do regulaminu, dziwne że nikt nie podnosi buntu że na facebooku nie da się usunąć konta. Konto może być tylko dezaktywowane, a jak chcesz wrócić to wszystkie Twoje zdjęcia czy posty są, nikt ich z serwerów nie usuwa. Niby to oczywiste, że wszystko co w internecie się zamieści gdzieś tam zostaje, ale jednak to powinno zastanowić tych wszystkich , którzy opieprzali naszą -klasę za regulamin.
Uff, to by było na tyle.
PS. Myślę, że nasza klasa przegapiła swój moment. Teraz nie nadrobi już braków w stosunku do facebooka.
Czytaj spamera
Dobrze, nie strzelam. Ale to drugie logo to też nie Ferrari a Porsche.
Czytaj spamera
Wrzuciłem na playr parę słów od siebie na ten temat w odniesieniu do Twojego tekstu, linka nie daję bo czytałem regulamin, znajdziesz sobie jak chcesz ;)
Czytaj spamera
Ty bandyto!!! Że ja regularnie czytam bloga takiego potwora...
Czytaj spamera
'Ciebie. Mnie nie okrada, bo ja podatków nie traktuję jako moje pieniądze."

No właśnie, nie rozumiem ludzie brzęczących o tym, jakie to podatki są złe. Tak samo nie rozumiem JKM, który by tylko mówił o złodziejach i o tym, że podatek tylko rozkradają. Ja rozumiem, pieniądze nie zawsze są dobrze rozgospodarowywane, ale jeśli ktoś ma manie na punkcie notorycznego okradania państwa przez ludzi u władzy - moim zdaniem przesadza. I ja tu widzę od JKM przesłanie: "ludzie, wy głupi jesteście". Owszem, ludzie bardzo często są głupi, ale jeśli on o tym mówi, nigdy nie zdobędzie władzy. Jest zarozumiały. Po prostu. Stwierdzenie, że "tylko mądrzy na niego głosują, bo głupsi na innych" moim zdaniem jest samo w sobie nieinteligentne. Czy w Polsce z rządzącym Korwinem byłoby lepiej? Prawdopodobnie nie. Choćby dlatego, że ludzie nie przepadają za takim poziomem abstrakcji, który on w swych poglądach prezentuje. Tak, tak, on ma racje, jest plebs, on nie chce głosów masy. Problem w tym, że prezydent (powinien przynajmniej) być dla Polski, a nie dla 5% poparcia ludzi, którzy przeważnie w pełni popierają jego poglądy i dlatego "są inteligentni". Nie wierze, że za JKM byłoby w Polsce lepiej. I podobnie jak Kominek - nigdy go nie poprę, nie zrobię krzywdy jemu (i sobie). MImo tego, że lubie go jako osobę, po prostu trudno mi sobie wyobrazić go jako prezydenta czy kogokolwiek innego "w zarządzie". I to Polsce raczej nie grozi zważywszy na jego dotychczasowe wyniki. Jest raczej marginalną postacią - choć wyjątkową i z tego powodu wazną jako jakąs odskocznie od dotychczas prezentowanego sposobu "bycia politykiem". W każdym razie wywiad mi się jak najbardziej podobał, był ciekawy. Nie byłby taki gdyby nie komentarze, które nadają temu "smaczek". Są celne, dobre. Czyli coraz lepiej.


Ps.: Witajta! Pierwszy mój wpis, razem z pierwsza rejestracją, chociaż bloga czytuje od dosyć dawna. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.


Czytaj spamera
Kominek przede wszystkim dzięki że wrzuciłeś to wcześniej a nie o porze kominkowej :) Wieczorem w piatki to raczej unikam siedzenia przed kompem.
Wywiad pozytywnie mnie zaskoczył, pierwsza część spokojna i bez napięć, druga bardziej rozkręcona, widać że podpuściłeś troszeczkę JKM ;) Jest to człowiek stanowczy i mimo że ma szeroka wiedzę to jego poglady na reformy i zmiany sa bardzo proste dlatego trochę się zagalopował z ta pedofilia, nie jest to zarozumiałość ale za wszelka cene broni swoich pogladów, poza tym przyzwyczaił się do mówienia radykalnych stwierdzeń. Jak sam powiedział inaczej nikt by go w polityce nie zauwarzał. Myślę że gdyby dyskusja trwała na ten temat trochę dłużej nie byłoby takich rewelacji, w końcu to tylko pare zdań.
Ten wywiad tylko mnie upewnił w przekonaniu że mimo iż nie ma realnych szans to warto było go poprzeć, będę miał spokojne sumienie jak Kaczyńskiego będziemy się wstydzić albo jak Komorowski będzie kukła Tuska.
Jeśli chodzi o Janosika to został zmiażdżony, podoba mi się światopoglad JKM. To co powiedział na koniec o tym jak się dostać do władzy to jestem pod wrażeniem, nie gada takich głupot jak Lepper, jest spokojny i wywarzony, wie czego, co może zaproponować ludziom, skutecznej polityki z tego nie będzie ale przynajmniej jest ktoś na scenie politycznej kto mi osobiście odpowiada.
Co do samego wywaidu, realizacja świetna, już się przyzwyczaiłem do tego wirtualnego studia mam nadzieję że nie macie zamiaru tego zmieniać. Samolocik w tle rzadzi. Kominek ogólnie full profeska. Czekam na nastepny wywiad. Może jakiś mały konkurs kto będzie następnym gościem ?:)

Lukasz:
Człowieku zastanów się nad tym co napisałeś. Czy to że Państwo wprowadza coraz bardziej idiotyczne i restrykcyjne prawo sprawia według Ciebie że pedofilów jest mniej? Widać dokładnie do której z grup o których mówił Korwin należysz...bo prościej jest ze wszystkich (często bardzo mądrych) wypowiedzi wyciągnąć jakąś "głupotę" i tym przekonywać innych że JKM jest złem wcielonym :/

dokładnie, sam to miałem napisać, ale już nie muszę :)

zxzcxzcxz:
Cos ty mu powiedział? Ze za 3 lata będzie martwy?

żadne nietakt, polityk w tym wieku musi sobie zdawać sprawę z tego co jeszcze może a czego nie, jeśli ma siły na to a z tego co widać po wiecach w wawie i krakowie to ma, to bardzo dobrze. Ja osobiście też bym się o to zapytał. Swoja droga to myślałem że jest jeszcze starszy :)

Kominek, jedno mnie tylko zdziwiło, dobrze Ci się żyje w tym kraju ? Ok teraz może jest ok, ale co później, Państwo legalnie okrada nas na codzien z ciezko zarobionych pieniedzy, o emeryturze osoby w moim wieku moga sobie pomarzyc bo czegos takiego jak zus nie bedzie i sami juz teraz musimy myslec gdzie inwestowac swoje pieniadze, nie wspomne o zlodziejskich podatkach, sporo tego jest co sprawia że to Państwo nie jest takim fajnym miejscem do życia na dłuzsza mete.
Czytaj spamera
Przez chwilkę zastanawiałam się po co Kominkowi podkładka w ręce, ale teraz już wiem - do machania!
Seksowny zarost.
U Janusza Korwin - Mikke oczywiście.. ;-)
Czytaj spamera
wyłączyłem sobie dźwięk, Komorowski wypada lepiej, Kaczyński cały czas oblizuje usta...
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: SMAKOMYK

Dobra, "ikona polskiego rapu/hh" przemówiła .
W internecie zlalezc mozna oficjalne oswiadczenia. Cytuje frakgmenty:
"chciałbym przekazać wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją oraz przeprosić opinię publiczną, władze Zielonej Góry, a przede wszystkim uczestników koncertu oraz fanów za moje zachowanie"
A gdzie przeprosiny dla samego poszkodowanego ? ;) Zabrakło odwagi?
"Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy. Moje zachowanie było wynikiem emocji i silnego wzburzenia w skutek prowokacyjnego zachowania jednego z uczestników koncertu. Nie przewidziałem gwałtowności reakcji tłumu oraz tego, iż zdarzenia przybiorą taki obrót"
A komentarze podjudzające tłum do reakcji? Halo? Ktos sie gubi w zeznaniach :)
"Chciałbym zwrócić uwagę, że przez lata mojej działalności artystycznej brałem udział w wielu akcjach charytatywnych i nigdy nie odmawiałem pomocy potrzebującym. Ufam, że to negatywne zdarzenie nie przekreśli tego wszystkiego, co Ryszard Andrzejewski zrobił dobrego."
Dobra zagrywka psychologiczna z ta pomoca charytatywna ;]
Czytaj spamera