Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych. Nie używaj haseł z twojej prywatnej poczty.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
Nie trać czasu na pisanie, że twój komentarz został skasowany, bo zostanie ponownie, a ty dostaniesz bana.
To jest mój teren i ja decyduję kto i co może tu pisać. Tak było, jest i będzie. 

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Reklamy


Wszystkie reklamy produktów, za które otrzymałem wynagrodzenie są wyraźnie oznaczone. Jeśli zachwalam jakiś produkt, a ty nie wiesz czy jest to płatna reklama to znaczy, że nią nie jest.

Na obu blogach Kominka panuje zwyczaj pisania o pełnych nazw firm i bardzo niemile widziany jest tu gatunek piszący "nazwy nie wymienię, bo mi nie płacą".

Jest całkowicie dozwolone chwalenie firm i ich produktów i analogicznie - oczernianie ich jeśli na to zasługują. Na blogu nie ma zabawy w owijanie w bawełnę i nie ma świętych krów.
Pisząc, miej jednak na uwadze, że każdy komentarz z tego bloga jest indeksowany w wyszukiwarkach - często na wysokich pozycjach.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Przejdź do rejestracji
Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Potwierdź rejestrację
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło


Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Rejestracja
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 
Wyślij powiadomienie
Ostrzeżenie

CAŁY NARÓD ZDYCHA

poniedziałek, 26.10.2009 19:23:43 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 21694
Tagi: aspiryna, rutinoscorbin, theraflu, leki, cholinex, cholisept, sinecod, otrivin, rutinacea, co na grype, co na katar, najlepszy na grype, flegamina, reklamy
139
CAŁY NARÓD ZDYCHA
A i ja się słabiej czuję, to z samego rana postanowiłem obejrzeć reklamy leków, a następnie wywołać dyskusję: który jest ten najlepszy?


Nie cierpię jesienno-zimowych reklam, bo tylko wtedy pojawiają się masowo spoty firm farmaceutycznych. Gdy znikają, wtedy wiem, że nadchodzi wiosna.
Pół biedy, gdy ogląda się je jednym okiem. Gorzej, gdy taki Kominek postanowi obejrzeć wszystkie, nagrać je i ukarać was wrzuceniem ich na bloga, co też właśnie czynię.


Powiedzmy sobie wprost: reklamy leków dzielimy na te przeznaczone dla głupich i te dla jeszcze bardziej głupich. Są wtórne, nudne, naiwne, ale jak człowiek chory, to musi na jakiś lek się zdecydować.
Tylko na jaki?



Może aspirynę?
Ale jak słyszę laskę mówiącą "wszystko będzie dobrze" to mi się od razu telenowele przypominają. I moja była.
Poza tym, w reklamie nie tylko ubrania, ale wystrój mieszkania mają w kolorze pudełka od Aspiryny (WTF?!?!). Może właśnie dlatego biorą coś na głowę?

ASPIRYNA

 

 

Nie no Flegamina mnie przekonuje. Jak cholera. Tę samą reklamę powtarzają 30 rok z rzędu i ci aktorzy już dawno pomarli. Skoro ich nie stać na nakręcenie nowych, mnie nie stać na Flegaminę.


FLEGAMINA



 

 

Zasadniczo do Rutinoscorbinu nic nie mam, bo jak byłem mały i brakowało w domu chleba, to żarłem to kilogramami, ale nie przekonuje mnie ta matka, która "nie eksperymentuję ze zdrowiem". Takie to sugestywne, a poza tym...

 

RUTINOSCORBIN



...pani od Cholineksu twierdzi,  że "sama woli wszystko wyrpóbować". Nie ma to jak pochwała lekomanii, aczkolwiek może mieć trochę racji, bo jak tyle reklam w tv, to ciężko wybrać tę jedyną.
Niestety jak widzę pasek z "Dlaczego większość Polaków wybiera Cholinex" i obok gwiazdkę to włącza mi się brak zaufania.

 

 

 

 

A przy tej reklamie doszedłem do wniosku, że one wszystkie mają kilka cech wspólnych, więc obejrzyjcie resztę i jazda na dół.


RUTINACEA

 

 

SINECOD

 

 


THERAFLU



 

 

ORIVIN

 



Reklamy leków pełnią także funkcję edukacyjną. Możemy się z nich dowiedzieć, że:

 

1. KAŻDA choroba wiąże się z kaszlem.

2. Jak jesteś chory to nawet w domu chodzisz w szaliku i czapce.

3. Nawet jeśli zdychasz w męczarniach choroby, możesz gwizdać na rodzinę. Przytulasz się do nich i zarażasz, ku uciesze producentów leku.

4. Jeśli jesteś matką, to nie masz prawa mieć mniej niż dwójkę dzieci.

5. Co z tego, że wiesz co to jest katar. Reklama i tak MUSI ci to pokazać na grafice.

6. W ogóle każde działanie leku musi być pokazane graficznie jak zajebiście rozpływa się po ciele.

7. ...i zabija wszystkie zarazki. Zawsze.

8
. Nie przejmuj się, jeśli reklama daje ci 30 tabletek gratis. To wcale nie dlatego, że lek jest do kitu i musi ci starczyć na parę tygodni kuracji. Po prostu producenci leków cię kochają.

9. KAŻDY lek cieszy się NAJWIĘKSZYM zaufaniem Polaków.

10. Na końcu reklamy musi być uśmiech.

11. (tu miejsce na twój komentarz)

 

Dobra, to teraz powkurzajmy tych od reklam.
Która reklama na was najbardziej podziałała?
Która najmniej?
Nie musicie ograniczać się do tych co są wyżej

 

Proponuję też ustalić raz na zawsze, co bierzemy z połykiem.
Znaczy się - co do cholery mam wziąć, jeśli czuję zbliżającą się grypę?


6 NAJGORSZYCH REKLAM TV
W życiu każdego widza przychodzi taki moment, że musi wziąć do rączki pilota i przełączyć na inny kanał.
457
JAK SIĘ ROBI REKLAMY W ERZE
Krótki poradnik dla agencji, które chciałyby dorównać "miszczom".
146
139
Dodaj komentarz
1 2 
 
26.10.2009 19:40:04
najmniej i najbardziej na mnie działa reklama Gardlox (czy jak im tam). Najmniej przekonuje, najbardziej motywuje do zakupu cholinexa.

Theraflu ostatnio wypróbowałem. wypiłem przed snem. Dziś jest tak samo jak wczoraj, nie wiem, może więcej trza wypić.
 
26.10.2009 19:40:13
fervex Kominku:)
 
Gość: Anansi, cfu253.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.10.2009 19:41:03
11. ????
12. PROFIT!
 
26.10.2009 19:41:33
eh... brakuje mi tu tego, co irytuje mnie co dzień rano, a puszczane jest nazbyt często w przerwach podczas Dzień Dobry TVN...

GAAAAAAAARDLOOOOOOOXXX......

:/
 
26.10.2009 19:42:23
Choruję raz na kilka lat, akurat teraz mnie coś złapało. Aspirin nie działa na mnie - tzn. działałby, ale mam "obłożone migdałki", stąd dziś dostałem antybiotyk i paracetamol. Póki co mam 39,3 i końca choróbska nie widać.
Też mam ten sam problem, który lek jest lepszy. Na gardło wybierałem różne środki, ale nic tak nie pomaga zmęczonemu gardłu jak wódka(jako "śpiewak" coś o tym wiem:) ). Pewnie więcej osób by ją stosowało, ale wiemy jak to jest z reklamami 40% w polskiej tv.
 
26.10.2009 19:43:10
Muszę przyznać, że ostatnio pozytywnie zaskoczył mnie Strepsils Intensive. Jedna pastylka i ból gardła poszedł w piździec. Pozostałe leki? No nie wiem, węgiel aktywny, jak mnie przegoni. Pozostałe nie działają wcale lub w sposób bardzo nikły. A i ci od Strepsils nie mają zbyt pretensjonalnych reklam i nawet nie irytują.
 
Gość: Ossi, 111-bi1-8.acn.waw.pl
26.10.2009 19:44:04
Mój dziadek zawsze polecał wszystkim dorosłym 50tkę wódki na każdą jesienno-zimową chorobę, dzieci nakłaniał do jedzenia czosnku. Dlatego miałem krótkie dzieciństwo.
 
Gość: jajko, 156.17.24.103
26.10.2009 19:45:36
Ja jak jestem chory to pije na wieczór pół litra wódki a na następny dzień czuje się jak nowo narodzony...(nie licząc kaca) ale katarek znika ;]
 
26.10.2009 19:47:31
Plansza graficzna to pikus jest. OStatnie cztery reklamy urzekają mnie przede wszytkim podkładem muzycznym. Więc jak jest katar to tam trzaskają pioruny i ogólnie muzyka jak z horroru przed zaciupaniem głównej bohaterki. I Zmienia się nagle o 180 stopni dokładnie w momencie pokazania planszy z lekiem. Ogólnie leci wtedy energetyzujące disco bądź też sielankowe fleciki i ptaszki. Normalnie kocham reklamy leków na grypy i przeziębienia :)
 
26.10.2009 19:48:46
Zapomniałeś dodać, że pani od rutinoscorbinu czuje się "niewyraŻnie". A z tych wszystkich wyżej wymienionych leków, nałogowo piję Theraflu zatoki, kiedy tylko mnie zatoki zaatakują. Reszta na mnie totalnie nie działa, bo żadna aspiryna, żadna flegamina, tylko od razu antybiotyk.
 
26.10.2009 19:50:21
no i pamiętajmy jeszcze o ulubionym oscilokokcinum, które bierzemy z Oskarkiem a ojciec nie wziąl bo głupi i tera je chory.
no i o sto lat sto lat stodal, czyli nie stać nas na nakrecenie reklamy z prawdziwymi ludzmi to zróbmy se animowanych....
 
Gość: zzzZZZzzz, chello089075144106.chello.pl
26.10.2009 19:50:40
Z tych wszystkim prezentacji dowiedziałem się, że każdy człowiek ma błękitne wnętrze :)
 
26.10.2009 19:53:13
A ja się dzisiaj zaszczepiłem na grypę - koszt niewiele większy od tych wszystkich leków, a przynajmniej wiem co biorę i jak ma zadziałać. Zastanawialiście się czasem czemu w telewizorze nie reklamują szczepionki na grypę? Bo na szczepieniach się nie zarobi tyle ile na tych wszystkich lekach "łagodzących" i "zwalczających" objawy.
 
26.10.2009 19:54:03
Zapomniałam dodać, że jak można nazwać lek "Flegamina"? No Halo!!! Od "Flegaminy mam wyzdrowieć? Czy tylko mnie się źle kojarzy?
 
26.10.2009 19:55:54

11. (tu miejsce na twój komentarz)


Mam! Mam!
Wszystkie wrzucone przez kominka reklamy mają jedną rzucającą się w oczy cechę wspólną.
Dziwię się, że nikt tego wcześniej nie zauważył.

One mają na początku taki kwadrat z trójkątem w środku, o taki: http://tnij.org/epdl
 
26.10.2009 19:58:07

co do cholery mam wziąć, jeśli czuję zbliżającą się grypę?

iść na rower, zmęczyć się, wleźć pod ciepły prysznic, zeżreć czosnek. popić kawą.
 
Gość: darky, acoy194.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.10.2009 19:58:08
eh Kominku, co mi z takiej ulepszonej wyszukiwarki, jak wpisawszy grzecznie pierwszą literę (była to nie wiedzieć czemu "p") ujrzałam frazę "latawiec - plakat". pomyślałam sobie - no ok, może być. nacisnęłam na tą uroczą lupkę, a tu pokazał mi się brzydki komunikat na czerwono "w podanej frazie wykryto niedozwolone znaki, zmień swoje zapytanie i spróbuj jeszcze raz!". no cóż, stwierdziłam, czasem się trzeba do Pana dostosować, a od maszyny inteligencji wymagać się nie powinno i usunęłam myślnik. niestety napis "Błąd serwisu Nie znaleziono żadnych artykułów spełniających Twoje kryteria wyszukiwania." sprawił, że się załamałam i aktualnie mam depresję :(
 
26.10.2009 19:58:11
W tej reklamie też człowiek jest wewnątrz błękitny
http://www.youtube.com/watch?v=S1bKR7-p_oY , dodatkowo można się dowidzieć, że miesiączka to jeden z organów wewnętrznych.
 
Gość: pnk, host-89-229-245-150.grudziadz.mm.pl
26.10.2009 19:58:33
Na zbliżającą się grypę działa u mnie mix, np. gripex+aspiryna+wit.C i do wyra. Nie wiem, czy takie mieszanie producenci zalecają, bo nie czytam ulotek dołączonych do opakowania, ani nie konsultuję się z lekarzem, a tym bardziej farmaceutą, ale co tam. Ważne, że skutkuje.
 
26.10.2009 20:00:06
Rozbrajająca jest reklama GRIPEKSU, który ZWALCZA wszystkie OBJAWY choroby. Zresztą to tak jak większość reklamowanych leków na grypę. Powodują wysuszenie śluzówki nosa (brak kataru), maja parę witamin i od czasu do czasu jakąś substancję przeciwzapalną (kwas acetylosalicylowy, ibuprofen, paracetamol), którą możemy sobie wsadzić w dupę przy infekcjach wirusowych lub bakteryjnych.
Jednym słowem lepiej zaaplikować sobie miksturki z czosnkiem, mlekiem, miodem, jajkiem i masłem niż szpikować się nic nie dającymi zwalczającymi tylko objawy choroby lekami (o ile można je nazwać lekami).
 
26.10.2009 20:00:39
wymiękłam nie obejrzawszy wszystkich.
jednakowoż najbardziej nie lubię tych na których "tata jest jakiś taki niewyraźny" - wcale nie śmieszne, bo tam jest motyw, że dziecko się smuci bo go ojciec nie zobaczy w meczu. żal :(

domowe sposoby - na kaszel i gorączkę płuka się gardło wodą z solą, zapija setą wody (ognistej) i przepija gorącym mlekiem z miodem i masłem. gwarantowana reakcja (wymiotna)

Ale podobnież najskuteczniejsze od wieków jest ziarenko pieprzu co się je bierze i przyciska damskim brzuszkiem do męskiego i pociera...
 
26.10.2009 20:03:58

ejakewa.bylo.zajete:
Zapomniałam dodać, że jak można nazwać lek "Flegamina"? No Halo!!! Od "Flegaminy mam wyzdrowieć? Czy tylko mnie się źle kojarzy?


E tam flegamina... nie do przebicia jak dla mnie jest "Penigra". Chciałbym poznać gościa, który bez cienia zażenowania poprosi młodą aptekarkę o Peni_grę, widzą wcześniej ich reklame ew. znając ich zajebisty slogan -wskocz na byka.
 
26.10.2009 20:06:04

4wymiar:
Ale podobnież najskuteczniejsze od wieków jest ziarenko pieprzu co się je bierze i przyciska damskim brzuszkiem do męskiego i pociera..


Heh, ja słyszałem tylko o okładach z młodych piersi...
 
Gość: 4april, 78.152.207.195
26.10.2009 20:07:24
reklamy leków są niesamowite, ale lekarze nie lepsi. Ostatnio potrzebowałam zwolnienie do pracy, więc wybrałam się do takiego jednego doktorka. Mówię mu, panie gardło boli, gorączka, kaszel się zaczyna... Pan zbadał (nie zbyt dokładnie) i orzekł, że angina. Tydzień zwolnienia, 3 recepty z lekami, antybiotyk, na kaszel syrop, na katar coś , na odporność, migdałki pędzlować
A ja całkiem zdrowa była. Chyba powinnam zostać aktorką :)
 
26.10.2009 20:11:00
sesja
"co do cholery mam wziąć, jeśli czuję zbliżającą się grypę? "
Skąd Komin wytrzaśnie piersi i na dodatek młode? Zaproponujcie coś co jest ogólnodostępne ;)
 
26.10.2009 20:13:07

sesja_ty_kurwo:
Heh, ja słyszałem tylko o okładach z młodych piersi...

ale to już nie tak skuteczne, bo teraz ciężko o kurę nie modyfikowaną genetycznie

Były jeszcze takie spoty z takim rysunkowym ludzikiem co mu piła w gardle jeździła, łyknął coś i tańczył na imprezce do rana
 
26.10.2009 20:15:23
Wciąż ten sam schemat fabuły reklamy: spontaniczna rozmowa z przechodniem lub u jakiejś matki w domu, albo zrujnowane plany, albo niewyraźny człowiek. Czekam na reklamę, która mnie zaskoczy.
Najbardziej nie podobała mi się reklama rutinoskorbinu - kopia setek innych reklam, co nie znaczy, że przestanę go używać.
Z tej kolekcji najbardziej podoba mi się reklama aspirin C, do której w ogóle nie mam zaufania. Ma najfajniejszą animację - zero umierających, obijających się bakterii i cegłówek w nosie.
Kiedyś używałam tabcin na noc, ale przestali go produkować i ciekawi mnie dlaczego (i trochę się boję, co z nimi było nie tak... :|). Działał na mnie. Teraz prawie nie choruję, jak coś poczuję nie teges, to łykam rutinoskorbin i jest ok.
 
26.10.2009 20:15:24
Najlepsza jest polopiryna S we wszystkich możliwych postaciach.
Lub ewentualnie jej pochodna dla kobiet - spermosan maxgrip dawkowany przy pomocy wymyślnego podajnika. Mężczyźni powinni stosować receptury 'okładowe' - może być z młodych piersi, ewentualnie w ramach zamiennika można ogrzać się cotem. Ma bioprądy jakieś podobno.
Potem wspólnie z Jasiem Wędrowniczkiem można śmiać się z rutinoscorbinu. Rutyny nikt nie lubi.
Co do reklam - bierze się wszystko na hurrra! Działa, bo człowiek po tym śpi i nie wie co się z nim dzieje przez następne dwa dni. A potem to już samo przechodzi.
 
26.10.2009 20:17:22
a tak w ogóle to choroby są potrzebne.
No bo co jest romantyczniejszego niż opiekowanie się zasmarkanym mężczyzną, któremu się wmawia, ze jest taki pociągający pojąc go rosołkami z kostek domowej roboty albo w opiekowaniu się swoją chorą kobietą, której można przyjemność sprawić masażem stopy albo stopą i powiedzeniem, że jest smarkata czyli młoda

Proponuję nic nie brać - pozostańmy czyści jak woda (ognista)

Co myślicie o szczepionkach przeciwko grypie? Ktoś stosuje? Ma ktoś MOCNE argumenty "za"?
 
26.10.2009 20:17:34
Reklamy leków są bardzo kiepskie, ciśnienie mi skacze, kiedy widzę jak ludzi robi się w bolka. Połowa tych leków jest bardzo podobna do siebie, żałosne jest to, że np w jednym doda się więcej wit C i powstaje nowa nazwa leku.

Na gardziołko bardzo dobry jest tusipect :-)) znany również z innego zastosowania.
A z tych pseudo przeciwgorączkowych polecam ostatnio sprawdzony Tabcin.
 
26.10.2009 20:19:50

4wymiar:
ale to już nie tak skuteczne, bo teraz ciężko o kurę nie modyfikowaną genetycznie

Te modyfikowane i tak bezpieczniejsze. Mimo wszystko. Nie wierzysz to Polańskiego spytaj.
 
Gość: wiatraczek1, host-89-228-136-161.gorzow.mm.pl
26.10.2009 20:20:34
A mnie najbardziej denerwują wszystkie reklamy Aspiryny. Te ich sztuczne "Weź Aspirin C Bayerna". Nie wiem jak wy ale ja powiedziałbym "Weź aspirynę".

P.S. Kominku zrobiłeś literówkę. Napisałeś "Orivin" zamiast "Otrivin"
 
26.10.2009 20:20:51

4wymiar:
Co myślicie o szczepionkach przeciwko grypie? Ktoś stosuje? Ma ktoś MOCNE argumenty "za"?


Ja nie stosuje, bo co roku są nowe mutacje grypy i "nowo odkryta" szczepionka i zatwierdzona z poprzedniego roku na bank na to nie podziała.
To dobry interes dla koncernów farmaceutycznych.
 
26.10.2009 20:21:34

co do cholery mam wziąć, jeśli czuję zbliżającą się grypę?


Ktoś już wcześniej napisał o czosnku. Jeśli komuś przeszkadza specyficzny aromat, podaję przepis mojej znajomej. A mianowicie, korzeń imbiru zetrzeć na tarce do warzyw (ilość wedle uznania), zalać wrzątkiem, przestudzić do ok. 40st C (żeby miód i cytryna nie straciły właściwości), dodać miód, wcisnąć pół cytryny i wypić. Jeśli jeszcze nie wypaliło ci jamy ustnej, możesz poprawić drugą szklanką wywaru :)
 
26.10.2009 20:23:26

samjestesmisiek:

Co do reklam - bierze się wszystko na hurrra!.


A za parę lat to http://www.youtube.com/watch?v=8SukzfaGrPE



mrrr:
Połowa tych leków jest bardzo podobna do siebie, żałosne jest to, że np w jednym doda się więcej wit C i powstaje nowa nazwa leku.


Dokładnie. Skoro jest juz gripex noc to może wkrótce doczekamy się osobnych gripexów i im podobnych oddzielnych dla kobiet,oddzielnych dla mężczyzn.
 
26.10.2009 20:25:53
Stwierdzam, że wszystkie reklamy leków są głupie.
Teraflu (jakiś duch szwenda się po domu i smarka)
Herbitusin (mnich gada coś po łacinie)
Tabcin (blond piękność pomaga nieznajomemu w super pociągu)
Febrisan (niesprawny samuraj)
Do bani.
 
26.10.2009 20:25:57
Mi się tam najbardziej podoba ten tajemniczy głos przy resztce reklamy Danona przed Cholinexem;).
Wypróbowałam już wiele tabletek na ból gardła, bo zazwyczaj mnie łapie na jesień i na wiosnę. Najskuteczniejszy był LaryngUp, który chyba nigdzie się nie reklamuje.
Jak zobaczyłam theraflu to od razu przypomniał mi się pewien laryngolog, który kazał mi go brać po tym jak zachorowałam (i cudownie mnie uleczył) na zatoki. Oczywiście miałam go brać wtedy kiedy nie byłam chora, tak na zaś. Razem z całą listą innych leków, m.in sterydami, które sobie miałam wpsikiwać do nosa. Recepty nie zrealizowałam. I nie pochorowałam się od tego czasu (póki co).
 
Gość: ppm, ip-79-175-250-37.cable.smsnet.pl
26.10.2009 20:27:31
nie chce byc okrutna ale najgorsza jest reklama Aspirin C Bayera (tak,koniecznie Bayera i nie probujcie o tym zapomniec)...ten ekscytujacy dialog...
-boli mnie to i to i smarkam i boli i katar...moze powinnam wziac aspirin bayera?
-swietny pomysl,naprawde łał juz wiem dlaczego z toba jestem!
tak jak ja bym zadzwonila do mamy z kibla
-kurcze,cos mi sie przykleilo do odbytu,troche piecze,laskocze i lekko sie kiwa,no i nie pachnie za ladnie...moze powinnam sie podetrzec?
-od kiedy przegryzlas pepowine wiedzialam ze beda z ciebie ludzie

mowimy nie aspirinowi C :D
 
26.10.2009 20:29:44
Sudafed
Ta reklama doprowadza mnie na skraj nerwicy. Czy wy możecie mi wyjaśnić o co w niej chodzi?
http://www.youtube.com/watch?v=pWSRYY44pT8
 
26.10.2009 20:29:49
Aspiryne Bajera

Include herbata z cytyną i miodem.

 
26.10.2009 20:30:15
Ale i tak najbardziej rozwala mnie etopiryna na ćmiący ból głowy.
Ććććmmmmmiiiii...
 
Gość: Cj111, nat-91.ghnet.pl
26.10.2009 20:31:50
W zasadzie żadna reklama leków na grypę i przeziębienie mnie nie przekonuje... nie dość że są bardzo kiepskie, to jeszcze zasadniczo wprowadzają kupujących w błąd ;)
Nie ma w tej chwili w powszechnym obrocie leku który eliminuje przyczyny przeziębienia i grypy, czyli wirusy. Wszystkie leki z danej grupy mają w zasadzie ten sam skład, tylko sprzedawane są pod różnymi, mądrymi nazwami. Przeciwbólowo - paracetamol, ibuprom, aspiryna, przeciwkatarowo - pseudoefedryna, przeciwkaszlowo też kilka środków. Działanie w zasadzie takie samo - tylko maskuje objawy.
Gdy czujemy zbliżającą się grypę/przeziębienie można albo kupić kosmicznie drogie leki przeciwwirusowe, bez żadnej gwarancji na działanie (zresztą nie wiem czy one są dostępne w zwykłym obrocie), albo - i to jedyna sensowna opcja - zażyć dużą dawkę witaminy C (według różnych badań ~1000mg tej witaminy przyjęte na początku infekcji znacząco skraca przebieg i ostrość choroby), poprawioną rutyną (uszczelnia naczynia i chroni witaminę C przed szybkim utlenieniem) oraz odrobiną cynku (wzmacnia układ odpornościowy). Czyli coś w stylu rutinoscorbinu + cynk. No i oczywiście dobra woda z miodem i cytryną (ale zimna, bo w ciepłej rozpada się wit. C).

No, to mniej więcej tyle. Chociaż zastrzegam że nie jestem lekarzem, po prostu się trochę interesuję tematem ;)
 
26.10.2009 20:33:38

a_thaliana:
Sudafed
Ta reklama doprowadza mnie na skraj nerwicy. Czy wy możecie mi wyjaśnić o co w niej chodzi?
http://www.youtube.com/watch?v=pWSRYY44pT8

A bo Sudefed ma w składzie pseudoefedryne (strukturą podbną do amfy). Wzięła i jej lepiej, proste;). Na polskim rynku ma jej najwięcej Cirrus.
 
26.10.2009 20:34:16

Czytelnik:
Punkt 8 trochę błędny. Rutinacea jest lekiem stosowanym okresowo w celu zwiększenia odporności organizmu, także tu nie chodzi o jego nieskuteczność działania tylko o dłuższą ochronę za free. Najdziwniejsze jest to, że wydaje mi się że nie jesteś idiotą i na pewno to wiesz

Jesteś jedyną osobą, którą coś takiego obchodzi.
Ban, won z bloga. Wróć jak zrozumiesz reguły gry, czyli nigdy.


ppm:
nie chce byc okrutna ale najgorsza jest reklama Aspirin C Bayera (tak,koniecznie Bayera i nie probujcie o tym zapomniec)...ten ekscytujacy dialog...

To jest chyba przeciwko podróbkom, co? Nie wiem, nie czytałem.
Ale czytając wasze komentrze, przychodzi mi na myśl jeden rym: tak się kończy era aspiryny bajera.

kiedyś założę bloga z wierszami.



psz:
no i pamiętajmy jeszcze o ulubionym oscilokokcinum, które bierzemy z Oskarkiem a ojciec nie wziąl bo głupi i tera je chory.

Taaa, kolejna reklama powtarzana rok po roku.
Żenada.

 
26.10.2009 20:37:33
Niebieska wnętrza ludzi w reklamach mają wzbudzic w nas zaufanie do leku.Podobno kolor niebieski tak działa.Wykorzystują to politycy w kampaniach, zawsze z tyłu błekitne tła, krawaty:)
Z reklam leków nie podobała mi sie ta tabcinu, że w płynie i działa, a w reklamie pokazani elegancka pani i pan w garniturze jadący jakims czystym, nowoczesnym pociągiem (to na pewno nie skład nalężący do PKP, hehe)Ta reklama wg mnie to totalna klapa.Człowiek od razu mysli ze ten cały Tabcin to jakis drogi lek dla ludzi z tzw wyższych sfer.Wszystko wokoło mają piękne, drogie luksusowe to i lek dla nich też taki musi być.
A jak znależć cos co bedzie dobre?Najlepiej sprawdzic na sobie.Nie ma niestety lepszego sposobu.Ja w taki sposób doszłam, ze na mnie działa tylko gripex, do tego rutinoscorbin i po 4 dniach przeziębienie mija.

 
Gość: maadi87, dynamic-78-8-130-236.ssp.dialog.net.pl
26.10.2009 20:37:42
Kominku
Twój lekarz radzi niezmiennie zawsze i wszędzie ibuprofen nie dość ze najmniej szkodliwy to najbardziej skuteczny działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo silniej od aspiryny:)Czyli Ibufen, Ibuprofen, Ibum czy Nurofen:) Na ból gardła orofar bo ma lidokaine fajny środek znieczulający:) To takie moje sugestie oparte na wiedzy farmakologicznej i swoim własnym doświadczeniu:)
 
Gość: Cj111, nat-91.ghnet.pl
26.10.2009 20:40:54

a_thaliana:
Rozbrajająca jest reklama GRIPEKSU, który ZWALCZA wszystkie OBJAWY choroby. Zresztą to tak jak większość reklamowanych leków na grypę. Powodują wysuszenie śluzówki nosa (brak kataru), maja parę witamin i od czasu do czasu jakąś substancję przeciwzapalną (kwas acetylosalicylowy, ibuprofen, paracetamol), którą możemy sobie wsadzić w dupę przy infekcjach wirusowych lub bakteryjnych.
Jednym słowem lepiej zaaplikować sobie miksturki z czosnkiem, mlekiem, miodem, jajkiem i masłem niż szpikować się nic nie dającymi zwalczającymi tylko objawy choroby lekami (o ile można je nazwać lekami).


Nie no to jest tak do końca. Jak się już złapie przeziębienie/grypę to te wszystkie leki bardzo pomagają - ale nie w leczeniu, tylko w przetrzymaniu objawów. Bo grypa i przeziębienie to wg. niektórych lekko przesadzona reakcja układu odpornościowego, bez gorączki (którą zwalczają leki przeciwzapalne) i kataru organizm radziłby sobie równie dobrze... a to właśnie robią te leki, usuwają gorączke/katar/kaszel

Zapomniałem wcześniej napisać, jak ktoś ma problemy z katarem to polecam preparat o nazwie Disophrol Retard (chyba tylko na receptę dostępny) - w ciągu pół godziny-godziny cały katar znika. To faktycznie działa - sprawdzone. Tylko ostrożnie, bo niektórzy go nie tolerują (to dość silny lek o dużych dawkach substancji aktywnych) i czasem występują działania niepożądane...
 
Gość: maadi87, dynamic-78-8-130-236.ssp.dialog.net.pl
26.10.2009 20:48:31
Jesli chodzi o szczepionki p/grypie to warto sie szczepić tą zwykła dostepną w naszych aptekach. Owszem wirus mutuje ale one sa co roku troche zmieniane w odpowiednim kierunku to nie jest tak ze jest jedna niezmienna szczepionka od wielu lat!!! Ja się szczepie bo mam kontakt z różnymi pacjentami, łaże niestrudzenie po szpitalach i jak do tej pory jestem zdrowa i nigdy grypy nie miałam:)
 
26.10.2009 20:49:08
http://next2009.wrzuta.pl/film/939p9H1hCvm/ibuprom_max_spot_tv tę reklamę lubiłam. silna kobieta, którą sporadycznie boli głowa. Zdarza się. Ok. Ładnie to zrobili.
Ale obecnie leci reklama z dużym opakowaniem. Dzięki niemu się oszczędza. I tu mnie zjeżyło, BO NAJWIĘCEJ ZAOSZCZĘDZĘ, gdy mnie nie będzie głowa boleć i nie będę musiała ich w ogóle kupować. Nie popieram lekomanii.
 
26.10.2009 20:51:43

ml76:
http://next2009.wrzuta.pl/film/939p9H1hCvm/ibuprom_max_spot_tv tę reklamę lubiłam. silna kobieta, którą sporadycznie boli głowa. Zdarza się. Ok. Ładnie to zrobili.

A nigdy w życiu! Wszystkie reklamy z tej serii były irytujące jak trzydziestka z kotem!
 
26.10.2009 20:55:14
lekarze w Wielkiej Brytani na wszystko polecaja paracetamol :) doslownie na wszystko na przeziebienie, na katar i nawet na zwichnieta kostke ktora jest spuchnieta i boli, to byl moj pierwszy kontakt z lekarzem rodzinnym (ktory na kazdego pacjenta moze poswiecic 7 min i ani minuty dluzej) i mam nadzieje ze ostani
a na bolace gardlo biore Tyrozet ( nie wiem czy w Polsce jest dostepny)
 
26.10.2009 20:55:32

4wymiar:
Co myślicie o szczepionkach przeciwko grypie? Ktoś stosuje? Ma ktoś MOCNE argumenty "za"?

Ja nie stosuję i nie miewam grypy. Interpretacja dowolna :) Owszem, był moment że chciałam, ale akurat w tym czasie zaszczepiali się znajomi i właściwie do teraz łapią każdą grypę bez "dzień dobry". Szczepienia wszelkie mają jeden podstawowy warunek: trzeba być zdrowym. A większość ludzi szczepi się już z katarem. Latem nikt o tym nie pomyśli. Bo po co, nie? ;)
 
26.10.2009 20:55:58

kominek:
no i pamiętajmy jeszcze o ulubionym oscilokokcinum, które bierzemy z Oskarkiem a ojciec nie wziąl bo głupi i tera je chory

Co Wy chcecie od Oscillococillum, hm? Gdzie mogę, tam się ratuję homeopatią, możecie się turlać se śmiechu nawet, ale mi całkiem z tym dobrze, ale po kolei:
Aspiryna - działa na mnie i reklamę uważam za prawdziwą, bo faktycznie, jak już muszę, to biorę, a na drugi dzień staję na nogi, jednak wolę Oscillococillum.
Flegaminy nie kupuję, bo wolę Sinupret- ziołowy, a działanie podobne, sekrolityczne.
Rutinoscorbin łykam przez pół zimy.
Cholinexu nie kupuję, bo biorę Homeogenę- homeopatyczną.
Rutinacea przegrywa z w/w Rutinoscorbinem, bo to kwestia przyzwyczajenia.
Sinecod z powodów homeopatycznych zastępuję syropem Drosetux.
Theraflu- nie wiem, nie znam się, nie mam chorych zatok, jednak wiem, że Sinupret pomaga i przy nich.
Otrivin- w życiu. Ja mam swoją Coryzalię - oczywiście homeopatyczną, Sinupret i inhalacje z wody z solą.



 
26.10.2009 20:58:12

kominek:
A nigdy w życiu! Wszystkie reklamy z tej serii były irytujące jak trzydziestka z kotem!

Oj Kominek, bo np. ja jestem targetem takich reklam, a nie Ty. Nie wiem czy facetów "głowa boli" :)
 
26.10.2009 21:05:02
W półtorej godziny ten tekst zebrał tyle komentarzy, ile poprzedni od piątku.
Za karę następny tekst znowu nie będzie dla mas. Już ja was nauczę czytać i komentować wszytko.

 
26.10.2009 21:06:34
Witaj Kominku.
Szczerze powiedziawszy ze wszystkich wymienionych i niewymienionych "lekarstw" najbardziej działały zawsze Strepsils, Halset, Gripex oraz Ibuprom.

Kiedyś chciałem sprawdzić działanie Fervex'u i piłem go przez 3 dni co wieczór. Nie pomógł ani trochę dlatego szybko zakończyłem przygodę z tym lekiem ...

Reklama, która jakoś mnie nie odrzuca od telewizora i nie nakazuje wręcz przełączyć na inny kanał to prezentacja Cholinex. Jest w miare przyjemna i tekst w niej nie wywyższa tego leku ponad inne, nie ma gadki, że KAŻDY poleca TYLKO Cholinex itp. Kobieta opisuje kilka spraw w skrócie, nie nudzi przy tym strasznie, omawia działanie Choliego w skrócie i koniec.

Co do denerwujących farmaceutycznych reklam to najbardziej nie lubię spotów Aspirin C,
Flegamina oraz Rutinacea. Po prostu niektóre sceny są tak naciągane, że pilot sam przełącza kanał lub nagle następuje gdzieś zwarcie i wywala korki ...

Niektórzy może mają inne poglądy i wyciągnęli inne wnioski ale to było tylko i wyłącznie moje zdanie.

Pozdrawiam
 
Gość: agencja_sieciowa, chello089074212162.chello.pl
26.10.2009 21:10:40
kominek,

jesteś w wawie i pewnie masz znajomych w agencjach - popros jednego o jakis brief na reklamowke stosownego preparatu - zdziwisz sie ile rzeczy narzucanych jest przez producenta;

a jak mi zadasz pytanie, skad pomysl u producenta na "te" rzeczy, to z pewnoscia zostaniesz odeslany do badan fokusowych

peace.
 
Gość: angelique88, 89.191.129.26
26.10.2009 21:11:40
u mnie w domu na przeziębienie pije się malinówkę domowej roboty, albo dereniówkę. Te naleweczki tak rozgrzewają, że odrazu człowiekowi lepiej ;-)
 
26.10.2009 21:12:52

ml76:
Szczepienia wszelkie mają jeden podstawowy warunek: trzeba być zdrowym.

hehe, serio? a ja słyszałam, że szczepionkę trzeba po prostu "odchorować" :)
 
26.10.2009 21:22:20

4wymiar:
hehe, serio? a ja słyszałam, że szczepionkę trzeba po prostu "odchorować" :)

Mhm. W wersji dla masochistów. Nie wiem. Poza szczepieniami typu żółtaczki, gruźlice itp niczemu w życiu się nie poddałam. I nie poddam. Nie widzę potrzeby. Podobnie jak Iq ufam homeopatii, a jeszcze bardziej medycynie naturalnej itp. Jak mnie bierze przeziębienie, albo przemarznę, piję mleko z miodem i masłem i czosnkiem i rano wstaję jak nowonarodzona. Babcia mnie tego nauczyła. Mierzi mnie to, że teraz dziecko kichnie, smarknie a lekarze przepisują od razu antybiotyki. Ciekawe, co przepisują, jak coś poważnego przyłazi.
Uzupełnienie: trzeba być zdrowym w momencie szczepienia, ale to chyba oczywiste..
 
26.10.2009 21:22:57
Jeśli chodzi o genialne nazwy leków to mam 2 typy :
1. Felogel żel -bez zażenowania nie da się wymówić pełnej nazwy
2. Controlog Control - brakuje mi dopisu lek kontrolny czy coś :)
 
Gość: Aneka, staticline12745.toya.net.pl
26.10.2009 21:29:55
mnie najbardziej rozwala ostatnio reklama "Orofar w aREOzolu". Cóż, polska język trudna.
 
26.10.2009 21:29:57

ml76:
Podobnie jak Iq ufam homeopatii, a jeszcze bardziej medycynie naturalnej itp.

Moja krew!;-) Love ml.
 
26.10.2009 21:32:38
Jedyne, co zapamiętuję z tych wszystkich reklam: "zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się lekarzem lub farmaceutą."
Zauważyłam, że dopiero od jakiegoś czasu informacja ta została poszerzona o "gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany może zagrażać twojemu życiu lub zdrowiu".
Bo zawiera śladowe ilości orzechów arachidowych.
 
Gość: tsuann, aps133.internetdsl.tpnet.pl
26.10.2009 21:37:06
wypróbowałam wszystkie reklamowane specyfiki na grype,co lekarz to inna koncepcja leczenia grypy ,dlatego tylko stare dobre sposoby są najbardziej skuteczne:
przy objawach grypy-nacieranie amolem,dwie polopiryny na noc,dużo witaminy C w postaci herbaty z cytryną
przy chorym gardle-tylko plukanie wodą z solą i tymianek i podbiał w postaci ciemnych tabletek
przy katarze...nic nie pomaga,trzeba swoje pocierpieć,to tylko siedem dni:)
 
Gość: hurr, chello089077036216.chello.pl
26.10.2009 21:38:16
theraflu jest najlepsze. Działa przez całą noc no i pomaga na wszystko, na gorączkę, ból głowy i na takie nietypowe bóle, które towarzyszą chorobie, kiedy bolą plecy albo ogólnie wszystkie kości.
Nienawidzę reklam, w których pokazane są smarki i inne tego typu rzeczy (najgorsza jest chyba ta z klatką, co spada na jakąś babkę i gluty zaczynają płynąć po prętach). No i tych co "wyciągają" kaszel ze środka. Ale to nie tylko reklamy leków są tak wkurzające, dzisiaj słuchałam o szamponie, który chroni DNA włosów.
 
26.10.2009 21:40:10
Mi się tak ten demot z tym tematem skojarzył:
http://static.demotywatory.pl/uploads/1255631328_by_Cybu_500.jpg

A z leków to rzadko coś biorę... babcia robi miodzik z czosnkiem, starcza aby przeżyć zimę bez kataru :) [i bez kontaktów towarzyskich ;) ]:-> ]
 
26.10.2009 21:41:47

ajkjuponinzejzera:
Moja krew!;-) Love ml.

Eh, bo my ten kaganek w mniejszości rozsądku niesiemy w te pokolenie lekomanii od przedszkola :) No ale teraz dzieciaki nie mają nawet szansy przetaplać zimy w śniegu, żeby się zahartować. One teraz śnieg mało kiedy widzą :)
 
26.10.2009 21:41:55
11. Lek działa praktycznie JUŻ po 5 MINUTACH (no może przesadziłam - ale po kilku godzinach już widzimy zdrowiutkiego pacjenta, który jedną nogą był już w grobie).
Kominku dobrze, że nie pokazałeś reklamy Colon C, kiedy ten cudowny środek odkleja ci zaległe kupki gówna z jelita grubego. Zawsze wtedy tracę apetyt.
 
26.10.2009 21:44:00
"Dziwnie zaskakujący, lecz szybki sposób leczenia anginy.
Blisko ust chorego trzyma się dużą żabę i zmusza chorego, by wprost na nią oddychał. Serce żaby zaczyna coraz szybciej bić, a chory odzyskuje coraz lepsze samopoczucie. Takie leczenie stosuje się wówczas, gdy chory nie tylko nie może jeść i pić, lecz również nie może mówić.
Po 8-10 minutach choroba przechodzi, bo, jak twierdzą znachorzy, zabiera ją żaba."

Tego żadna flegamina nie potrafi.
 
Gość: hurr, chello089077036216.chello.pl
26.10.2009 21:44:05
A no i jeszcze jak ktoś już pisał: homeogene jest lepsze dużo od cholinexu. I nie pozostawia smaku takiej... ścierki. Co do ibupromu i apapu - od lekarza słyszałam, że jeśli już coś na gorączkę czy ból to paracetamol, bo ibuprom i apap są strasznie szkodliwe.
 
26.10.2009 21:47:16
o ile w momencie przyjmowania szczepionki należy być zdrowym to rzeczywiści jak pisze 4 wymiar odchorowuje się ją
zazwyczaj przez 2 lub 3 dni ma się objawy typowego przeziębienia, organizm uruchamia siły obronne żeby zwalczyc drobnoustroje ktore podawane są w szczepionce.Oczywiscie one są "uśpione" a nasz układ odpornościowy ma jedynie za zadanie zapoznać się z nimi i wyprodukowac odpowiednie antygeny
 
26.10.2009 21:48:26

agencja_sieciowa:
a jak mi zadasz pytanie, skad pomysl u producenta na "te" rzeczy, to z pewnoscia zostaniesz odeslany do badan fokusowych

Z pewnością nie musisz mi tego tłumaczyć.
Poczytaj dłużej tego bloga. Zrozumiesz więcej :)
 
26.10.2009 21:51:34
powinno się reklamować Ketonal.
Niby na receptę, a jest w większości "zdrowych" domów.
niby przeciwbólowy, a jestem pewna, że wyleczyłby nawet toczeń...
i jest taki śliczny. niebieski.
 
26.10.2009 21:51:50
borzu, Ketanol
 
26.10.2009 22:02:14
A ja sobie tak pomyślałem że dobry billboard dla Otrivin to : I znowu kurwa korki i ścisk jak cholera!!!
 
26.10.2009 22:21:01
Hm, ja zawsze się zastanawiałem nad reklamą Ketonal Lek.
Bo jak inne mają zazwyczaj sprawdzone schematy - pokazanie rodziny, jedna osoba chora, ktoś poleca lek, pokazujemy działanie, potem ujęcie szczęśliwej zdrowej rodziny lub wywiad z matką 10 osób, oczywiście koniecznie "przerywane" wypowiedzi, które mają wzmocnić realizm sytuacji - tak Ketonal to jedna z bardziej schizowych reklam w naszej telewizji i nadal zastanawiam się ile twórcy dali dilerowi i dlaczego tak dużo.

A to link do wspomnianej reklamy, ostre klimaty rodem z filmów Davida Finchera:
http://www.youtube.com/watch?v=Yk3E3vNbrEM
 
26.10.2009 22:24:48
"My lubimy truskawkowa,a maż miętową"....
Do obiadu se tą Flegaminę popijają czy jak?
p.s.Jestem przeziębiona i umieram,pije herbatę z miodem i cytryną,oraz mleko z miodem i czonkiem,wiem,ze musze polezeć po prostu i odpocząć.Z "cudownymi" lekami czy bez-bez lezenia trzy dni sie nie obejdzie.Na noc walnę aspirynkę chyba,gdyż kości mnie bolą,ale to może też być ze starości.....
 
26.10.2009 22:36:10

nerusia:
Jestem przeziębiona i umieram,pije herbatę z miodem i cytryną,oraz mleko z miodem i czonkiem,wiem,ze musze polezeć po prostu i odpocząć


Jestem przeziębiony i umieram. Katar, ból gardła, naciągnięte ścięgno w nodze (nie, to akurat nie jest od przeziębienia), wszystko mnie boli. W ramach kuracji czytam Kominka.. i nic nie ćpam :).
 
26.10.2009 22:46:44
Dawno już nie byłam chora, ale zazwyczaj jak czuję, że mnie pobiera to biore rutinoscorbin, gripex i przechodzi.
 
Gość: Kruspe, chello084010028054.chello.pl
26.10.2009 23:23:08
wszyscy występujący w reklamach leków wzbijają się na wyżyny sztuki aktorskiej i mają niesamowicie naturalne dialogi... pod tym względem na głowę wszystkich bije reklama Polopiryny S, w której córka mówi do mamy: (cytat z pamięci)
C: fatalnie się czuję, mam gorączkę i wszystko mnie boli
M: to objawy przeziębienia lub grypy, w Twoim organizmie rozwija się stan zapalny, podam Ci Polopirynę S bla bla bla...

jakby mi tak matka zaczęła mówić, to bym się zastanawiał, kto jest bardziej chory
 
Gość: kobieta, xdsl.005.c71.petrotel.pl
26.10.2009 23:37:31
Hi,hi dobre! Ja sobie jeżdzę z otwartą szybą z Jastarni nad Wisłę aż mi włosy fruwają i jestem zawsze zdrowa a gdy pojadę sobie autobusem komunikacji miejskiej bardzo pachnącej i te siedzenia wyściełane ble.........tom zara chora od brudu..........wyziewów z gęb co mają w szczękach wsyskie tsy jednen do gryzienia orzechów a drugi,żeby bolał.....................
 
Gość: krzysiek, cc82.internetdsl.tpnet.pl
26.10.2009 23:38:20
disophrol retard- przy chorobach gdzie infekcja idzie z nosa- katar, katar, katar.

na grype dzialaja na roznych ludzi rozne srodki, ja uzywam jesli juz to tabcin. zwykle jednak herbata z cytryna i sokiem, wit c, wapno. jak ekstremalnie to mleko miod i czosnek
 
Gość: maadi87, dynamic-78-8-130-236.ssp.dialog.net.pl
26.10.2009 23:40:45

hurr:
A no i jeszcze jak ktoś już pisał: homeogene jest lepsze dużo od cholinexu. I nie pozostawia smaku takiej... ścierki. Co do ibupromu i apapu - od lekarza słyszałam, że jeśli już coś na gorączkę czy ból to paracetamol, bo ibuprom i apap są strasznie szkodliwe.

a apap to już nie paracetamol?...może jakieś zmiany zaszły a ja o tym nie wiem...
 
26.10.2009 23:50:13
Z racji tego że często podróżuje samochodem, często w radiu słyszę reklamę Lactacydu. I powiem wam, że jak słyszę te słowa "Nazywam się Żanet Kaleta..." to mam ochotę depnąć gaz do dechy i rozjechać pierwszą z brzegu 30-stkę!!!!
 
Gość: Kinga, 2.san.abpl.pl
26.10.2009 23:54:36
Najgorsza jest reklama Apapu z Panem Antonim i jego dziewczyną...
 
27.10.2009 00:12:41
Ja mam wrażenie, że z lekami jest jak z proszkami i inną chemią. Jedyne co mnie stawia na nogi to rozpuszczalny NeoCitran - dostępny w aptekach szwajcarskich i austriackich. Lek tego samego producenta (Novartis) jest dostępny w Polsce pod nazwą Theraflu. Swoją drogą nazwa musiała zostać zmieniona podczas wprowadzania leku na rynek USA, bo amerykańców przekonać mogło coś, co miało grypę w nazwie i nie wierzyli, że coś cytrynowego ich wyleczy. Choć i tak ostatecznie wybrali tabletki, z lenistwa oczywiście. Porównując NeoCitran i Theraflu, niby NeoCitran zgodnie z zapisem składu ma o 150 mg mniej paracetamolu aniżeli Theraflu (pozostałe składniki takie same), jednak obydwa leki domowo testowałam na 5 osobach i bez obaw mogę powiedzieć, że NeoCitran jest dużo skuteczniejszy. Kiedy brakowało mi już NeoCitranu czasem próbowałam ratować się Fervex'em czy Theraflu - brak efektów. Wniosek z tego, że na polski rynek trafia niby to samo, ale innej (słabszej) jakości.

11. Karta_pracy przypomina NeoCitran smary powstrzyma [UŚMIECH]
 
27.10.2009 00:45:02
A tam wy sie znacie..

Najlepsza reklama to Goździkowa i etopiryna, prosto, krótko i na temat.

Bez niebieskiego wnętrza, diagramów, wykresów, a wszyscy detektywi, malanowscy itd zastanawiają się jak wygląda tajemnicza Goździkowa;)

i wy napiszcie do goździkowej;)

http://www.youtube.com/watch?v=xTx1uViimbg&feature=player_embedded

a tak poważnie, etopiryna (dawniej tzw. tabletki z krzyżykiem), to największy syf pod słońcem.
 
Gość: Gawciu, ip-62.111.200.202.static.crowley.pl
27.10.2009 02:24:12
Ja tam polecam na te wszystkie choroby z reklam, tabakę. Pomoże o wiele bardziej niż te wszystkie pożal się borze specyfiki, bo po prostu zlikwidują katar. Bo wątpię że te w.w. leki chociaż katar potrafią usunąć.
 
27.10.2009 09:17:23

Gawciu:
Ja tam polecam na te wszystkie choroby z reklam, tabakę.

Ach, piękne czasy liceum mi się przypomniały, gdy razem z kumplem wprowadziliśmy modę na tabakę. Połowa klasy smarkała na lekcjach...
 
27.10.2009 10:23:38
Theraflu: Pan popija z kubka a animacja wyraźnie wskazuje iż należy ten roztwór wciągać nosem.

Nigdy nie brałam oscillococcinum bo to za trudna nazwa i ma za dużo c

Ostatnio dobrze mnie leczy z jesiennych przypadłości aspiryna, ale na fervex tez nie narzekam.
 
Gość: hurr, chello089077036216.chello.pl
27.10.2009 12:32:41

maadi87:
a apap to już nie paracetamol?...może jakieś zmiany zaszły a ja o tym nie wiem...


moj blad oczywiscie, przepraszam;)
 
27.10.2009 13:41:26
Facet z reklamy Garloxu wygląda prawie jak poseł Karpiniuk- od razu źle się kojarzy z kiepską znajomością KPK.
 
Gość: takatycia, 195.42.249.134
27.10.2009 13:56:56
A ja tam nie mogę łykać aspiryny. Na następny dzień mam murowany ból żołądka, ponoć owa strasznie podrażnia i zwiększa się wydzielanie kwasów.

Na grypę najlepsze mleczko z miodem, masełkiem i czosnkiem. Śmierdzi obrzydliwie, smakuje jeszcze gorzej, ale pomaga. Tak samo jak sposób mojej teściowej: klatkę piersiową wysmarować smalcem, obłożyć papierem (np śniadaniowym) i położyć na to rozgrzany termofor.

W leki nie wierzę, przechodzi mi dopiero po antybiotyku. Ewentualnie z wymienionych rutinoscorbin, ale to tak zapobiegawczo.
 
27.10.2009 14:53:31
Ja rzadko choruję, być może dlatego, że codziennie piję miksturę z łyżki miodu z propolisem
i kilku kropel cytryny zalane to to ciepłą wodą i do dna :) a jak mnie coś zaczyna rozkładać
to podgrzewam piwko wrzucam kilka goździków, cynamon i dodaję kogiel mogiel ...
a potem spijam tą pyszną piankę :) rozgrzewa lepiej niż aspiryna :)
 
Gość: WolF, user-188-33-105-55.play-internet.pl
27.10.2009 15:07:57
Najlepsze leki są te, które nie są reklamowane. To w jeszcze się tego nie nauczyliście?
Z reklamowanych mogę polecić tylko Rutinoscorbin i Polopirynę S. Reszta to syf.
A co do reklam, żadna mnie nie przekonuje bo wiem jakie walą tam ściemy. Lekarz jest przekupiony, farmaceuta też. Jak chcemy kupić lek od bólu zęba, to dostaniemy Ibuprom. Gówno dająca biała kuleczka, którą cyckam sobie, do puki nie zejdzie słodka obwódka z napisem.
A najlepszym lekiem od bólu zęba jest Antidol15 (bez recepty). Ale o niewielu o nim słyszało, a pani farmaceutka podaje go niechętnie. Bo w końcu za wciskanie Ibupromu dostała Długopis i kalendarzyk na cały rok.
 
27.10.2009 15:27:33
najbardziej wkurzającą reklama jest ta, gdzie dziecko mówi: mój tato kaszle tak, a jak kaszlę tak. Na to wchodząca matka: Dzieci lubią żartować z kaszlu. I coś tam dalej. Nawet nie wiem jakiego leku jest to reklama. Syf okropny. To tyle. Dziękuję.
 
27.10.2009 16:11:46
Żadna reklama mnie nie przekonuje...
Ja na przeziębienie mam stary, najlepszy sposób: łykam sobie witaminę C i polopirynkę. Przed snem wypijam gorące mleko z miodem lub grzane piwko z miodem i goździkami (pycha) :)
Aaaaa, raz do roku, we wrześniu szczepię się przeciw grypie i przyznam się, że od dobrych 7 lat nie miałem grypy.

Kominkowi i czytelnikom życzę zdrowia.
 
27.10.2009 17:59:21
Komentarz do kominotki: REKLAMA TYGODNIA!

Facepalm.
 
Gość: chloe, afef158.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.10.2009 18:07:50
Ta ostatnia byłaby ładna, gdyby nie animacja od połowy, więc chyba jednak najlepsza jest Rutinacea, aktorzy ładniejsi a na opakowaniu widziałam misia :) A poza tym niebieski manekin z animacji o odporności ma fajną klatę Kena.
Reklamy leków i past do zębów bardzo podobne, tam też jak rodziny, to tylko wielodzietne, a każdą pastę polecają prawie wszyscy dentyści w Polsce (czyli polecają każą, bo każda to ten sam miętowy krem do rąk z mydłem i fluorem). Swoją drogą, zawsze mnie zastanawiało, czy oni szukają w miarę wyględnych lekarzy (vel dentystów), czy szukają aktorów albo statystów na tyle nieatrakcyjnych, żeby wyglądali na lekarzy?
A na przeziębienie polecam jednak polopirynę, ale żadnych większych argumentów nie mam, poza tym, że ja to jem i nawet działa. Ale z drugiej strony po trzech dniach to system odpornościowy raczej sam z siebie też zadziała, więc...
Pozdrawiam Kominku i nie choruj! Bo nie będę miała Twoich tekstów do czytania, jak zalegniesz odłogiem, a wtedy istnieje niebezpieczeństwo, że zamiast czytania Kominka zacznę się uczyć, a tego bym jeszcze nie w sesji nie chciała.
1 2 
jako Gość
zaloguj się
zarejestruj się
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
Podgląd
Dodaj komentarz
niedziela, 27.06.2010
TU MOŻE BYĆ MIEJSCE

na Twoją reklamę.

Ale wcale nie musi, bo na blogu jest jeszcze kilka innych miejsc na banery, a i współpraca z blogiem nie musi obejmować wyłącznie banerów.

 


(tak, można klikać w ten obrazek, można)

soonia, na blogu kominka wszyscy jesteśmy ponad 7 godzin starsi! no mój BOŻE
Lisu, przepraszam, jeśli Cię w jakiś sposób dotknęłam. Trochę sie nie zrozumieliśmy. Nie chodziło mi o to, że burakiem jest ten, kto coś sobie nakręci na ulicy, bo akurat zobaczył coś ciekawego. Sama mam fajny aparat z telefonem i czasem coś sobie nakrece, ostatnio teatr uliczny z Japonii w centrum Aten. Odejdzmy też od tego buraka,bo moze zbyt dosadne słowo. Mnie chodziło raczej o to, ze panowie zobaczyli gołą babkę (właściwie jej cienie) i biegiem kręcą. Jakoś dla mnie ta reklama przedstawia mężczyzn w takim powiedzmy to, niekorzystnym świetle, goła babka, więc automatycznie mordy im się śmieją, ślina cieknie z ust i te kamery wszyscy jak na komendę...


Ja się zastanawiam, czy gdybym coś takiego zobaczyła, to też bym chwyciła za swoją nokię i stanęla na środku i kręciła, bo babka się kąpie. No i... chyba jednak nie, naprawdę. Podobnie jak nie pstrykałabym jak oszalała na widok jakiegoś celebryty w centrum miasta. Co nie zmienia faktu, ze wielu by się posikało, żeby sobie pstryknąć taką fotkę, czego ostatnio mielismy przykłądy przy okazji zjazdu Solidarności.

panpremier:
Mad Men.

bardzo dobry, poza jednym małym ale jakże istotnym szczegółem - główny bohater ma w sobie tyle samo ikry i charyzmy co drewniany Vito Scaletta. Nie dałem rady wyjść poza pierwszy sezon, niestety.

dziewczynka_do_bicia:
Dean Winchester

Dean Dean, co wy wszystkie macie z tym Deanem, on nawet nie umie zjeść kanapki nie paprząc się jak dziecko ;)
"Oranżada" Helleny przeszła ostatnio jakiś relaunch, bynajmniej ja ją spotkałam na wielu półkach sklepowych już :) Gdzieś w jakimś artykule (nie pamiętam niestety gdzie, wiem że to było pismo o FMCG :( ) przeczytałam też, że podobno dostała nagrodę Produkt Roku 2009, więc trzyma się jakoś tam. Na ich stronie internetowej hasło brzmi: "Hellena - łączy pokolenia", jest w tym trochę prawdy :) Ale oranżady w szklanych butelkach (0,2 bodajże) to ja już nie pamiętam od czasów gimnazjum :( A lody Bambino były tym, na co mała Angela czekała całą jesień, zimę i wiosnę (aczkolwiek Magnum z orzechami nie pogardzę :)), nie wiem jaki był motyw postępowania grupy ludzi, którzy przyczynili się do ich zniknięcia :( A oprócz gumy Donald pamiętam, że były też takie Barbie - zbierałam te naklejki i namiętnie tapetowałam sobie nimi pokój i ozdabiałam meble ;)



Zastanawiam się, dlaczego producenci oranżady (bodajże Hellena) nie wpadli na pomysł, aby na znanym wszystkim smaku zrobić napój energetyczny o nazwie Oranżada? Co to za problem dorzucić do składu trochę kofeiny i tauryny? Red bulle wszyscy piją litrami, ten rynek dopiero się rozwija. Jestem święcie przekonany, że ze zwykłej oranżady dałoby się stworzyć markę lubianą przez dzisiejszą młodzież.


Masz rację Kominku, rynek się rozwija, ale ile już produktów tego typu weszło na rynek? Ile wchodzi? Całe mnóstwo - a i tak prawo pierwszeństwa sprawiło, że większość postrzegana jest jako "podróbki" i produkty gorsze od Red Bulla (no, może oprócz "Burna", bo jako produkt wychodzący z pod skrzydeł koncernu Coca - Cola miał dobrą oprawę marketingową i plasuje się na podobnej półce cenowej, przez co jest odbierany również jako produkt typu: "premium"), mimo iż w rzeczywistości takimi nie są. Nie twierdzę, że to niewykonalne, ale myślę, że Hellena mimo znanej marki musiałaby jednak zainwestować duże pieniądze w marketing, żeby się wybić na rynku napojów energetycznych.
No, przyznając się, czekałem na tę reckę. I sądze, że wiele nie napisałeś. Nie odbyło się to jak wcześniej z podziałem na wady i zalety wyodrębnione w odpowiednich akapitach. Jeżeli chodzi o Mafię to spodziewałem się czegoś jeszcze. Na głowę bije fakt, że stworzyli to Czesi... Ale my mamy Wiedźmina to i oni coś mają od życia.

Zima
Od czego zacząć ? A tak... Dla mnie, przynajmniej dla mnie absolutnie świetnie został dobrany początek gry do pór roku. Wątek wojskowy dodaje grze smaczku. Ale i tak najbardziej podoba mi się przyjazd do Ameryki. Zima... Szkoda, że trwa tak krótko, ale z pewnością gdyby trwała dłużej, zwyczajnie by mi się przejadła. Z tego co wiem wcześniej jej nie było, a teraz jest to moja ulubiona pora roku w Mafii...
Ślizgający się na chodnikach przechodnie, wszędobylski nastrój świąteczny i bajerancka muzyka w radio, jednym słowem cudo.
Let it snow, let it snow, let it snow...

Samochody
Model jazdy w jedynce był ciężko przyswajalny, zwłaszcza, że przeciętne auto nie wyciągało zazwyczaj więcej niż 100 km/h. No może wyciągało, ale cicho mi tam ! Wrażenie pozostało jakbym jeździł najszybszym ciągnikiem na świecie...
Akcja drugiej części rozgrywa się w latach czterdziestych i pięćdziesiątych. I nikt mi nie wmówi, że samochody potrafiły wtedy wyciągać 245 km/h. Tuning tuningiem, ale to lekka przesada. Głupotą wydaje się też zamieszczanie licznika w milach na godzine, a podawanie informacji w garażu w kilometrach na godzinę. I siedź tu teraz z kalkulatorem, żebyś mógł szpanować koledze ile wyciągnąłeś przedpotopowym gruchotem... Garaż za to jest świetny, ale ten pomysł już był i to nieraz. Po za tym miło popatrzeć jak opony zmieniają kształt podczas np. wjeżdżania na krawężnik. Takie szczegóły cieszą oko. Jest też do wyboru model jazdy zwykły i realistyczny. Jak opanujesz ten drugi będziesz miał satysfakcję, ale niech każdy gra jak uważa.

Realizm
Twórcy ewidentnie poszli w tę stronę. Mandat za przejście nie na pasach, przekraczanie prędkości, przejeżdżanie na czerwonym... Fajne ? Może i tak, ale jak już grasz w grę parę godzin to jest to bardzo denerwujące, że policja goni cię prawie bez przerwy. Kij, że łatwo uciec, ale to i tak wkurza. Otwieranie zamków znane z poprzednich części. Wybijanie szyb. Jak zaczynasz grę to starasz się tego nie robić żeby nie niszczyć auta, ale uwierz mi... Pod koniec będziesz czcić autorów za to. Po za tym przebieranie się, przemalowywanie auta, własna garderoba... Déjà vu ? Ano... To wszystko było już w gta 4. Nie winie za te rzeczy twórców, ale nie ma ich za co wynosić na ołtarz bo to już BYŁO. Jedynym fajnym pomysłem jest zmienianie rejestracji, tak... to mi robi dobrze.
Oby tylko nie zagłębiali się ekstremalnie w tym kierunku. Nikt by przecież nie chciał podczas misji się wkurzać bo Vito zachciało się siusiu...

Klimat
Kłótnia małżonków ? Oczywiście. Robotnik wrzucający węgiel do piwnicy ? Czemu nie. Sprzątająca kobieta ? Cudowny widok, swoją byłą... zaraz, zaraz... To chyba nie ta bajka.
Masa losowych skryptów potrafi cieszyć. Zwłaszcza jak grę się przechodzi pierwszy raz. Producenci zajęli się tym wzorując się na podstawie filmów gangsterskich. Ponoć obejrzeli ich ponad 50. Ja w to nie wierzę. Pewnie obejrzeli Ojca a resztę czasu spędzili przy piwie grając w czołgi na pegazusie. Tak czy inaczej można się wczuć w ten klimat lat pięćdziesiątych. Twórcy gadali coś tam jeszcze o budowie miasta w taki sposób aby budowało ono klimat. Sami stwierdźcie czy się im to udało. Dla mnie odstawili kawał dobrej roboty.

Grafika
Tak, grafika. Począwszy od postaci, skończywszy na cieniach jest świetna. Faktem jest, że wymagania są jednak zawyżone i chyba tym studiom odbija żeby wypuszczać gry o coraz większych wymaganiach. Popatrzcie na zalecane dla jakiegoś Empire, albo Napoleon Total War. Tak są prawdziwe. Nie, to nie jest zmowa i nie zmienili ich w internecie tylko dlatego żeby was robić w bambuko. Żeby nie pisać w samych superlatywach napisze, że jak wspomniał już Komin ściany są płaskie i momentami przypominają te z "Ojca Chrzestnego", części pierwszej gry oczywiście.

Fabuła
No jakaś tam jest, ale byłem zbyt zajęty zabijaniem żeby ją zauważyć. Nie ma się czym podniecać. Jest i tyle. Za to oryginalność misji to już zupełnie inna sprawa. Żeby nie zdradzać, zachęcam do zagrania.

Dźwięk
Według mnie bardzo dobry. Muzyka pasuje do misji. Ponoć wykupili prawa do oryginalnych utworów z tamtego okresu. Na ile to prawda nie wiem. Koneserów muzyki lat powojennych proszę o sprawdzenie cynku :) Za let it snow to podwyżam dźwięk o ocenę (co z tego, że nie ma tu żadnych ocen ?).

Mechanika
Dużo bicia, dużo strzelania, mało pościgów. System walki wręcz jest bardzo efektowny aczkolwiek to taki swoiste 50/50. Nigdy nie wiesz czy wygrasz. System chowania się to już klasyka kina. Kilka kulek i padasz na machę jak ja po wypiciu dwóch browców. Polecam grać od razu na trudnym poziomie trudności.

Długość
W dobie konsol i niedzielnych graczy gry są coraz krótsze co niestety nie ominęło dzisiejszego tytułu. Po tej grze spodziewałem się przynajmniej dwudziestu godzin dobrej zabawy, a dostałem 10h jak robisz na szybkiego, 11 normalnie, 13 jak się bawisz samochodami, a satysfakcjonujące 20 jak nie wyłączasz gry do spania. Co więcej zwiększenie poziomu trudności nie wydłuża zbytnio czasu rozgrywki.

Ocena ogólna
Mafia to piękna gra z mniejszymi lub większymi niedoskonałościami. Nie ma co porównywać jej do produkcji typu GTA 4 (walić to że właśnie to robię). To zupełnie inna gra i denerwuje mnie porównywanie każdej gry akcji z perspektywy trzeciej osoby do w/w tytułu toteż sam tego nie uczynię. Gra ma wiele smaczków, ale też swoje wady. Według was największą jej wadą jest to, że nie jest "jedynką". Takie rozumowanie jest błędne i grę należy oceniać nie jako sequel, a jako inną produkcje. A pod tym względem jest to jeden z najważniejszych tytułów w tym roku i zdecydowanie polecam towar zakupić.


Czytaj spamera
Mafia to taka gra jak Fallout 2. Czego by nie zrobić, jak świetnej grafiki by nie przygotować, jak fajnych pomysłów - tego po prostu NIE POWINNO się kontynuować, bo nie da się doścignąć pierwowzoru. Nie grałem w M2, ale to o czym piszesz pasuje do moich przewidywań.

Jedynka była doskonała. Była DOSKONAŁA - począwszy od menu (ta muzyka! ta animacja! ten klimat!) poprzez filmowy scenariusz, dialogi, postaci, miasto (nawet GTA 4 się chowa), klimatyczne momenty (motyw w kościele z otwartą trumną, walka w muzeum z latającymi wokół kawałkami obrazów i posągów, motyw na stacji benzynowej, akcja w hotelu no i ten jebany parking)...

Ta gra była po prostu doskonała (powtórzyłem sobie ją nawet jakiś rok temu - nadal jest). Takie gry już chyba nie wrócą, bo serio - w co ostatnio grałeś na takim poziomie? Nawet współczesne RPG, mój ukochany gatunek, robią się niemiłosiernie płaskie i proste. Fallout 3, mimo, że bardzo grywalny i klimatyczny, nie umywa się do "dwójki" - toż w F3 interakcja z innymi postaciami jest sprowadzona do zera i nie można nawet żadnej laski przelecieć.

Dziś gra to gra. Bardzo grywalna gra to tylko... bardzo grywalna, ale gra. Kiedyś gra to była przygoda. Grając w Mafię nie czułem, że jestem kolesiem siedzącym przed kompem - czułem, że jestem Tommym i wpadłem po uszy w niezłe gówno. Grając w Fallouta 2 nie czułem, że gapię się w monitor i czytam zielone literki na czarnym tle - czułem, że właśnie wyrwałem się z mojej rodzinnej wiochy i mam przed sobą cały świat i wielką przygodę.

To chyba już nie wróci, bo gry się zmieniły. Albo my już jesteśmy starzy.
Czytaj spamera
Nie wiem czemu tak dużo osób pisało o możliwej awarii dysku. Przecież autor napisał, że komputer mu się nie uruchamia, a na to nie może mieć wpływu dysk twardy. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że dysk twardy to część, która znajduje się w czołówce części, które psują się w komputerze. Zazwyczaj są to jednak uszkodzenia mechaniczne czyli nie od napięć, a od przegrzania, wstrząsów czy po prostu zużycia. Tylko raz miałem szczęście trafić na uszkodzoną elektronikę dysku, ale sam ją zniszczyłem bawiąc się molexem i wiatraczkiem przy włączonym komputerze. Wysokie miejsce w moim rankingu zajmują płyty główne. Odkąd kondensatory elektrolityczne zostały zamienione na polimerowe to już nie ma tylu awarii, ale właśnie ze względu na starego typu kondensatory dosyć często zdarzały się awarie. Szczególnie niektóre płyty główne jak seria MSI K9N miały tendencje do padania. Zasilacze uplasuję na trzecim miejscu. W ich wypadku sytuacja jest o tyle skomplikowana, że czasami uszkodzony zasilacz może działać ale traci na stabilności. Tego typu awarie znacznie utrudniają znalezienie problemu. Następne są karty graficzne. Mają one obecnie wiele zabezpieczeń, ale nadal potrafią się schrzanić. Kiedyś można było je zepsuć podkręcając FSB, gdy szyna była połączona z AGP, ale aktualnie to już daleka przeszłość :) RAM dosyć ciężko uszkodzić tak by komputer w ogóle się nie uruchamiał. Zdarzają się czasami uszkodzone pamięci, które wysypują błędy w testach, a komputer potrafi z taką pamięcią irracjonalnie pracować. Jednak spalić pamięć nie jest łatwo i one same mają różną odporność. Można je spalić złym napięciem (ale od tego jest szereg zabezpieczeń) i kiedyś gdy były gorsze zabezpieczenia, to można było je uszkodzić, jak się źle je wsadziło. Ja sam miałem sytuację, gdy miałem spięcie na płycie głównej, na której był Kingston i Infineon. Infineon wyzionął ducha, a Kingston działał jak zwykle :) Procesory padają niezwykle rzadko. Potrafią być dosyć wrażliwe, ale od wielu lat ilość zabezpieczeń na płytach głównych nie pozwala na ich uszkodzenie. Na starych płytach głównych (jeszcze z Socket A) bez zabezpieczenia termicznego łatwo było spalić procesor podkręcając go lub źle mocując chłodzenie/rozsmarowywując pastę termoprzewodzącą.
A co do pytania o pozostawienie systemu to skoro działa, to na pewno da się go odratować. Pytanie tylko czy autorowi będzie się chciało go naprawiać (większość użytkowników woli format) lub czy nie znajdzie kogoś, kto nie zrobi tego za niego.
Ponowna aktywacja systemu po wymianie płyty głównej jest standardem od Windows Vista.
Czytaj spamera

kominek:

lo_:Tak , jestem pewnie za młoda niektóre sentymenty o których wspominacie, ale do dziś niezapomnianym wspomnieniem jest jak dostałam swojego pierwszego walkmana.


To mój ukochany walkman. Kupiony w 1996 r. Wyświetlacz, radio, przewijanie w obie strony. To był szpan na całą klasę.
http://img823.imageshack.us/img823/6091/p1070804.jpg



Ja pamiętam mojego pierwszego walkmana w roku 1994 , był taki żółty, bez wyświetlacza (zapomniałam producenta i google też nie pamięta) ;)
Poza tym smaki mojego dzieciństwa to andruty, lody w gałkach za 2000 zł lub-- 20 gr za sztukę - to już było po denominacji na obecne złote :) Potem "Śnieżka", "Murzynki". Poza tym wspominaliście o oranżadzie w dużych szklanych zielonych butelkach "Krzyś". Do tego czekoladowe trójkąty (nadal można je dostać w sklepach ale to już nie ten smak).
Jeździłam najpierw na rowerze "Reksio", potem na Wigry 3. Namiętnie wysysałam mleko kondensowane w tubkach i zajadałam się sorbetem.

Cieszę się, że mam takie wspomnienia mimo młodego wieku (rocznik 1985). Cieszę się że w latach 90-tych powtarzali w TV Misia z okienka i program Słodowego. Pozostałe bajki mojego dzieciństwa to pszczółka Maja, Muminki, Miś uszatek etc.

Jestem wyjątkiem wśród swojego pokolenia, którego zawartość pudełka z pamiątkami Tworzą listy mamy z internowania, listy 18-ście lat starszego brata z wojska, który namiętnie rysował w każdym z nich logo Iron Maden, zbierał puszki po piwie (również EB), pierwsze numery "Twojego weekendu" i temu podobnych.

Czasami mam wrażenie, że dzieciaki wychowane na Teletubisiach, Kotopsie itd., nie będą mogły z rozrzewnieniem wspominać swoich dziecięcych lat. Bo co tu wspominać?
Czytaj spamera
Witam wszystkich!
Kominek, na wstępie bardzo dziękujemy, że skorzystałeś z naszego zaproszenia i testowałeś reklamy na swoim blogu. Bardzo miłe są dla nas słowa dotyczące jakości obsługi klienta, zależy nam, aby nasi Wydawcy mieli pełne wsparcie zarówno przy wdrożeniu jak i przy optymalizacji wyników. Spisałeś sporo ciekawych i inspirujących spostrzeżeń, do których chcielibyśmy się odnieść:
• Porównanie Adkontekst do AdTaily – trudno porównywać oba systemy, ponieważ bazują one na różnych modelach rozliczeniowych; w Adkontekst płacimy Wydawcom za kliknięcie w reklamę, natomiast w AdTaily Wydawca ustala cenę za wyłączność danej reklamy (lub kilku reklam) na serwisie na cały dzień.
• Twój „przypadek” jest o tyle szczególny, że Twój blog jest bardzo rozpoznawalny, należy do 5 najpoczytniejszych blogów na platformie Blox.pl i nic dziwnego, że reklamodawcy chętnie i spontanicznie wykupują kampanie na czas lub na CPM. Ale co w przypadku setek tysięcy innych blogów, które mimo dobrej zawartości merytorycznej, są odwiedzane przez wąską grupę odbiorców – ich właścicielom trudno jest znaleźć „własnego” sponsora. Reklama kontekstowa jest dla nich odpowiednim rozwiązaniem, ponieważ działa na zasadzie „O nic się nie martwię, wklejam skrypt i zbieram pojedyncze kliknięcia. W ciągu roku uzbiera się na opłatę serwera, domeny i innych stałych kosztów prowadzenia bloga czy serwisu”
„za cały dzień zarabiam na adkontekst nieco ponad 1 zł. Biorąc pod uwagę, że ceny w Adtaily za dzień są stukrotnie wyższe, a kampanie banerowe jeszcze droższe, nie możemy tu mówić o czymś takim jak zarobek. Złotówka za reklamę przy 300 tys. odsłon to poniżej mojej godności.”
Odnośnie podanych cyfr: czytając ten fragment można wyciągnąć mylny wniosek, że przy 300 tys. odsłon zarobek wyniósł 1 pln. Ilość odsłon wyrażona jest w wymiarze miesięcznym, a nie dziennym jak podane przychody, a w ciągu całego testu naliczyłem 4 dni, gdy przychód dzienny wyniósł poniżej 1 pln.
• Co do wysokości przychodów, też spodziewaliśmy się, że będzie znacznie lepiej :) trudno jednoznacznie powiedzieć , jaka jest tego przyczyna. Może dlatego, że duża część czytelników Twojego bloga to Internauci, którzy po prostu nie klikają w reklamy i je ignorują (aczkolwiek CTR produktów Adkontekst Intertext jest akceptowalny). Być może jest to też kwestia doboru reklam do treści na serwisie, który jest utrudniony ze względu na dużą różnorodność tematyki postów (test notebooka, wakacje, reklamówka z Federerem). Obserwując sytuację z większej perspektywy wydaje się, że faktycznie wyniki są lepsze na serwisach o tematyce skupionej np. wokół motoryzacji, turystyki, rodzicielstwa, wypieków, finansów, czy nowych technologii.
• Co do form rozliczeń, trudny temat, ponieważ i Adkontekst i właściciele serwisów funkcjonujemy w Polsce. A tu prawo wymaga – jeszcze, być może już niedługo – wysyłania rachunków lub faktur tradycyjną pocztą, aby wypłacić zarobione pieniądze. Naszą odpowiedzią na obecny stan rzeczy jest Transfer Środków, który pozwala przeznaczyć zarobione pieniądze na własna reklamę w sieci Adkontekst. Wydawca otrzymuje wówczas bonus: dodatkowe 40% na własną reklamę. Pomysł z PayPal jest bardzo ciekawy. Cały czas jest to jeszcze nowość na rynku, ale zgadzamy się, że coraz więcej osób posiada tam już konta, które pozwalają w wygodny sposób pobierać pieniądze. Analizujemy ten temat od strony prawnej i jeśli tylko będzie zielone światło będziemy ułatwiali blogerom i właścicielom serwisów współpracę z nami.
Podsumowując: po pierwsze zapraszamy do ponownych testów w przyszłości. Sporo się u nas dzieje i ciągle staramy się dostarczać nowych i unikalnych produktów reklamowych. Po drugie zachęcamy blogerów do przeprowadzenia własnych testów. Coś co się sprawdzi (lub nie) u jednego nie musi (albo może) się sprawdzić u 10 innych osób. Reklama kontekstowa pozwala wykorzystywać powierzchnie samych artykułów i generować w pełni dodatkowe strumienie przychodów.
Czytaj spamera

samjestesmisiek:
soonia_p:to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn"przerzucę się na te po 30tce".

ha! moja żona jest po 30! pasuje mi to!
Czytaj spamera
a może ten marsz jest po to, żeby ten, kto ją porwał, pomyślał sobie "o jeju, tylu ludzi nie zgadza się na to, żeby młoda dziewczyna ginęła bez śladu i żadnych wieści. no nie sądziłem... to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn".
Czytaj spamera
Dobra, to ja się rozwinę troszeczkę z mojego poprzedniego komentarza, żeby nie było tak mało. SugarSync to praktycznie identyczna kopia Dropboxa. Tak jak dropbox działa na komputerze i ma klient via www. Dokładnie tak samo jak Dropbox ma swoją aplikację na iPhone i Android (swoją drogą, na Androida była szybciej niż Dropbox, więc to mnie zmotywowało do tego, aby się tym zainteresować). Tak samo jak Dropbox oferuje 2GB + chyba 250 za każdego poleconego. Tak samo jak Dropbox ma pakiety płatne. Więc jeśli 2GB z dropboxa nie starcza, można założyć SugarSync i mamy drugie 2GB. Możemy też podzielić sobie SugarSync na pliki jakieś, Dropbox na pliki jakieś.
https://www.sugarsync.com/ - strona www.
Czytaj spamera

Wlasnie dlatego mogli sobie pozwolic na taka prowokacje. Bo target jest zupelnie inny.
99% plebsu, ktory pisze ze Porsche kupuja kolesie tylko po to by przedluzyc sobie fiuta, zmieniloby zdanie po przejazdzce 911. Po drugim biegu.
Tylko plebs musi tlumaczyc swoj umiarkowany, nudny styl zycia "normalnym", a wszystko co wychodzi poza, jest skrzywieniem.


Dokładnie tak. Znam faceta który parę lat temu kupił sobie BMW 645Ci (swoją drogą - naprawdę świetne auto i w przeciwieństwie do Porsche 911 jest naprawdę komfortowe) i na tego rodzaju zaczepki o długości fiuta, odpowiedział tylko:
"Huj mnie obchodzi opinia ludzi, których nie stać nawet na felgi do tego auta".
Nic dodać, nic ująć.

Czytaj spamera
Dlatego nie dodałam Cię na facebooku do znajomych.
Spamuję tylko ludziom, którzy odbierają ze mną na tych samej fali spamu i mój spam cenią. Spamowanie to czynność intymna i nie każdego można do niej dopuścić. Trzeba swój spam szanować.
Czytaj spamera
FB w porównaniu z gronem prezentuje się znacznie lepiej. Ale gdy rozebrać różnice na czynniki pierwsze, widzę że zdecydowały szczegóły. Praktyczniejsze szerokości ramek, prostsze wprowadzanie modyfikacji, mniej nachalne reklamy, prosty system powiadomienia, elastyczniejsza możliwość dyskutowania... Grono, mimo wszystko, prezentuje się dobrze, jest funkcjonalne i intuicyjne. Ma kilka funkcji, których brak na FB czy NK - jak "randki" czy cytowania. Widać, to za mało, by dawni użytkownicy (w tym ja) zaglądali tam częściej. No i zasięg FB jest nieporównywalnie większy (choć to słaby argument, np. GG trzyma się dobrze). Zresztą, NK i grono miały trochę inne funkcje w pierwotnym założeniu i reorganizacja tych portali na kształt FB musiała odbić się czkawką... Po co regularnie korzystać z 3 podobnych produktów? Jeden wygra, a podróbki zejdą na margines.

Regulamin FB jest masakryczny. W sumie, prowadząc regularną aktywność, cholernie ciężko jest nie podpaść pod któryś paragraf. No i chat na FB nie działa doskonale... Spamu jest dużo, ale można z nim skutecznie walczyć. Mi pojawia się go niewiele.

Porównując NK i grono - na tym pierwszym widzę stado odpływających znajomych (w 2010 ilość znajomych spadła o 20%). Na gronie: bez zmian, choć większość to martwe dusze. Gdzie będzie ciężej zaktywizować użytkowników?

Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz: wpływ mody FB na blogosferę. Po swoim przypadku widzę, że czas poświęcany blogom znacznie spadł na rzecz FB. Jakie są przyszłe rokowania? Czy będzie można zaistnieć bez 'ofensywy' na FB?
pozdrawiam
Czytaj spamera

FB ma jeszcze "gorszy" regulamin, jest ciężki w nawigacji, często się sypie, spamu na nim co niemiara, a jednak ich się lubi.

Na początku swojej facebookowej kariery nie mogłam się połapać. Za dużo funkcji, masa zaproszeń, od grup, ludzi aplikacji, ogólny chaos.
Wydawało mi się, że się nie przestawię. Ale jednak prawda jest taka, że jak długo można na nk oglądać cudze zdjęcia? Niezbyt. Nic się tam innego robić nie dało.
Teraz kopiują facebooka w sposób tak oczywisty, że aż uważam że mogliby to robić dyskretniej. NKtalk jest przecież niemal dokładnie skopiowanym czatem facebookowym. A zresztą, moze inaczej nie da się tego zrobić, nie znam się.
Facebook ma jedną wielką przewagę - jest poważnie traktowany przez media. Idealnym rozwiązaniem jest dla mnie to, że mogę sobie przeczytać newsy z Wyborczej czy Przekroju, bo mi wyskakują na głównej stronie. Na dodatek komentarze pod artykułami raczej stały ( teraz powoli to się zmienia) na wysokim poziomie, więc dało się przy okazji też podyskutować.
Facebook bardziej też indywidualizuje użytkownika. Dzięki tym wszystkim "lubię to", dowiaduje się nowych rzeczy o osobach. Nie jest to Bóg wie jaka informacja, ale czasem fajnie dowiedzieć się że ktoś, kogo o to nie podejrzewałeś słucha tej samej co Ty muzyki albo lubi ten sam film.
Co do regulaminu, dziwne że nikt nie podnosi buntu że na facebooku nie da się usunąć konta. Konto może być tylko dezaktywowane, a jak chcesz wrócić to wszystkie Twoje zdjęcia czy posty są, nikt ich z serwerów nie usuwa. Niby to oczywiste, że wszystko co w internecie się zamieści gdzieś tam zostaje, ale jednak to powinno zastanowić tych wszystkich , którzy opieprzali naszą -klasę za regulamin.
Uff, to by było na tyle.
PS. Myślę, że nasza klasa przegapiła swój moment. Teraz nie nadrobi już braków w stosunku do facebooka.
Czytaj spamera
Dobrze, nie strzelam. Ale to drugie logo to też nie Ferrari a Porsche.
Czytaj spamera
Wrzuciłem na playr parę słów od siebie na ten temat w odniesieniu do Twojego tekstu, linka nie daję bo czytałem regulamin, znajdziesz sobie jak chcesz ;)
Czytaj spamera
Ty bandyto!!! Że ja regularnie czytam bloga takiego potwora...
Czytaj spamera
'Ciebie. Mnie nie okrada, bo ja podatków nie traktuję jako moje pieniądze."

No właśnie, nie rozumiem ludzie brzęczących o tym, jakie to podatki są złe. Tak samo nie rozumiem JKM, który by tylko mówił o złodziejach i o tym, że podatek tylko rozkradają. Ja rozumiem, pieniądze nie zawsze są dobrze rozgospodarowywane, ale jeśli ktoś ma manie na punkcie notorycznego okradania państwa przez ludzi u władzy - moim zdaniem przesadza. I ja tu widzę od JKM przesłanie: "ludzie, wy głupi jesteście". Owszem, ludzie bardzo często są głupi, ale jeśli on o tym mówi, nigdy nie zdobędzie władzy. Jest zarozumiały. Po prostu. Stwierdzenie, że "tylko mądrzy na niego głosują, bo głupsi na innych" moim zdaniem jest samo w sobie nieinteligentne. Czy w Polsce z rządzącym Korwinem byłoby lepiej? Prawdopodobnie nie. Choćby dlatego, że ludzie nie przepadają za takim poziomem abstrakcji, który on w swych poglądach prezentuje. Tak, tak, on ma racje, jest plebs, on nie chce głosów masy. Problem w tym, że prezydent (powinien przynajmniej) być dla Polski, a nie dla 5% poparcia ludzi, którzy przeważnie w pełni popierają jego poglądy i dlatego "są inteligentni". Nie wierze, że za JKM byłoby w Polsce lepiej. I podobnie jak Kominek - nigdy go nie poprę, nie zrobię krzywdy jemu (i sobie). MImo tego, że lubie go jako osobę, po prostu trudno mi sobie wyobrazić go jako prezydenta czy kogokolwiek innego "w zarządzie". I to Polsce raczej nie grozi zważywszy na jego dotychczasowe wyniki. Jest raczej marginalną postacią - choć wyjątkową i z tego powodu wazną jako jakąs odskocznie od dotychczas prezentowanego sposobu "bycia politykiem". W każdym razie wywiad mi się jak najbardziej podobał, był ciekawy. Nie byłby taki gdyby nie komentarze, które nadają temu "smaczek". Są celne, dobre. Czyli coraz lepiej.


Ps.: Witajta! Pierwszy mój wpis, razem z pierwsza rejestracją, chociaż bloga czytuje od dosyć dawna. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.


Czytaj spamera
Kominek przede wszystkim dzięki że wrzuciłeś to wcześniej a nie o porze kominkowej :) Wieczorem w piatki to raczej unikam siedzenia przed kompem.
Wywiad pozytywnie mnie zaskoczył, pierwsza część spokojna i bez napięć, druga bardziej rozkręcona, widać że podpuściłeś troszeczkę JKM ;) Jest to człowiek stanowczy i mimo że ma szeroka wiedzę to jego poglady na reformy i zmiany sa bardzo proste dlatego trochę się zagalopował z ta pedofilia, nie jest to zarozumiałość ale za wszelka cene broni swoich pogladów, poza tym przyzwyczaił się do mówienia radykalnych stwierdzeń. Jak sam powiedział inaczej nikt by go w polityce nie zauwarzał. Myślę że gdyby dyskusja trwała na ten temat trochę dłużej nie byłoby takich rewelacji, w końcu to tylko pare zdań.
Ten wywiad tylko mnie upewnił w przekonaniu że mimo iż nie ma realnych szans to warto było go poprzeć, będę miał spokojne sumienie jak Kaczyńskiego będziemy się wstydzić albo jak Komorowski będzie kukła Tuska.
Jeśli chodzi o Janosika to został zmiażdżony, podoba mi się światopoglad JKM. To co powiedział na koniec o tym jak się dostać do władzy to jestem pod wrażeniem, nie gada takich głupot jak Lepper, jest spokojny i wywarzony, wie czego, co może zaproponować ludziom, skutecznej polityki z tego nie będzie ale przynajmniej jest ktoś na scenie politycznej kto mi osobiście odpowiada.
Co do samego wywaidu, realizacja świetna, już się przyzwyczaiłem do tego wirtualnego studia mam nadzieję że nie macie zamiaru tego zmieniać. Samolocik w tle rzadzi. Kominek ogólnie full profeska. Czekam na nastepny wywiad. Może jakiś mały konkurs kto będzie następnym gościem ?:)

Lukasz:
Człowieku zastanów się nad tym co napisałeś. Czy to że Państwo wprowadza coraz bardziej idiotyczne i restrykcyjne prawo sprawia według Ciebie że pedofilów jest mniej? Widać dokładnie do której z grup o których mówił Korwin należysz...bo prościej jest ze wszystkich (często bardzo mądrych) wypowiedzi wyciągnąć jakąś "głupotę" i tym przekonywać innych że JKM jest złem wcielonym :/

dokładnie, sam to miałem napisać, ale już nie muszę :)

zxzcxzcxz:
Cos ty mu powiedział? Ze za 3 lata będzie martwy?

żadne nietakt, polityk w tym wieku musi sobie zdawać sprawę z tego co jeszcze może a czego nie, jeśli ma siły na to a z tego co widać po wiecach w wawie i krakowie to ma, to bardzo dobrze. Ja osobiście też bym się o to zapytał. Swoja droga to myślałem że jest jeszcze starszy :)

Kominek, jedno mnie tylko zdziwiło, dobrze Ci się żyje w tym kraju ? Ok teraz może jest ok, ale co później, Państwo legalnie okrada nas na codzien z ciezko zarobionych pieniedzy, o emeryturze osoby w moim wieku moga sobie pomarzyc bo czegos takiego jak zus nie bedzie i sami juz teraz musimy myslec gdzie inwestowac swoje pieniadze, nie wspomne o zlodziejskich podatkach, sporo tego jest co sprawia że to Państwo nie jest takim fajnym miejscem do życia na dłuzsza mete.
Czytaj spamera
Przez chwilkę zastanawiałam się po co Kominkowi podkładka w ręce, ale teraz już wiem - do machania!
Seksowny zarost.
U Janusza Korwin - Mikke oczywiście.. ;-)
Czytaj spamera
wyłączyłem sobie dźwięk, Komorowski wypada lepiej, Kaczyński cały czas oblizuje usta...
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: SMAKOMYK

Dobra, "ikona polskiego rapu/hh" przemówiła .
W internecie zlalezc mozna oficjalne oswiadczenia. Cytuje frakgmenty:
"chciałbym przekazać wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją oraz przeprosić opinię publiczną, władze Zielonej Góry, a przede wszystkim uczestników koncertu oraz fanów za moje zachowanie"
A gdzie przeprosiny dla samego poszkodowanego ? ;) Zabrakło odwagi?
"Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy. Moje zachowanie było wynikiem emocji i silnego wzburzenia w skutek prowokacyjnego zachowania jednego z uczestników koncertu. Nie przewidziałem gwałtowności reakcji tłumu oraz tego, iż zdarzenia przybiorą taki obrót"
A komentarze podjudzające tłum do reakcji? Halo? Ktos sie gubi w zeznaniach :)
"Chciałbym zwrócić uwagę, że przez lata mojej działalności artystycznej brałem udział w wielu akcjach charytatywnych i nigdy nie odmawiałem pomocy potrzebującym. Ufam, że to negatywne zdarzenie nie przekreśli tego wszystkiego, co Ryszard Andrzejewski zrobił dobrego."
Dobra zagrywka psychologiczna z ta pomoca charytatywna ;]
Czytaj spamera