Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych. Nie używaj haseł z twojej prywatnej poczty.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
Nie trać czasu na pisanie, że twój komentarz został skasowany, bo zostanie ponownie, a ty dostaniesz bana.
To jest mój teren i ja decyduję kto i co może tu pisać. Tak było, jest i będzie. 

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Reklamy


Wszystkie reklamy produktów, za które otrzymałem wynagrodzenie są wyraźnie oznaczone. Jeśli zachwalam jakiś produkt, a ty nie wiesz czy jest to płatna reklama to znaczy, że nią nie jest.

Na obu blogach Kominka panuje zwyczaj pisania o pełnych nazw firm i bardzo niemile widziany jest tu gatunek piszący "nazwy nie wymienię, bo mi nie płacą".

Jest całkowicie dozwolone chwalenie firm i ich produktów i analogicznie - oczernianie ich jeśli na to zasługują. Na blogu nie ma zabawy w owijanie w bawełnę i nie ma świętych krów.
Pisząc, miej jednak na uwadze, że każdy komentarz z tego bloga jest indeksowany w wyszukiwarkach - często na wysokich pozycjach.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Przejdź do rejestracji
Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Potwierdź rejestrację
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło


Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Rejestracja
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 
Wyślij powiadomienie
Ostrzeżenie

CO WYCIĘTO Z "TERAZ MY"?

środa, 21.10.2009 17:19:04 | Kategoria: MEDIA
Ilość odwiedzin: 15283
Tagi: tvn, teraz my, sekielski, morozowski, tvn24, weronika marczuk pazura, agent tomek, CBA
71
CO WYCIĘTO Z
I kiedy? I po co? I dlaczego? I w ogóle o co chodzi tym wszystkim dziennikarzom, którzy sobie znaleźli nową sensację.

 

 

 

Takiego niusa się nie spodziewałem. Rankiem wszystkie czytane przeze mnie portale podały informację:

 


Z wypowiedzi Weroniki Marczuk-Pazury w rozmowie z dziennikarzami "Teraz my!" w TVN wypadło jedno zdanie – bo jej prawnik skorzystał z prawa do autoryzacji.

 

Pomyślałem - i co w tym dziwnego?
A następnie zdziwiłem się, że tego samego pytania nie zadali sobie dziennikarze powielający tę infromację.



Otóż wyszli oni sobie z założenia, że program był nadawany na żywo, a tymczasem został nagrany kilka godzin temu.
Podczas emisji nie było znaczka "na żywo", mało tego - jestem przekonany, że kilka godzin przed programem widziałem zajawkę z Weroniką Marczuk - Pazurą, siedząca w studio i do oglądania przystąpiłem doskonale wiedząc, że nie leci to live.
Może też powinienem być zdziwiony? Ale na tej samej zasadzie mogę robić sensację z tego, że np. u Kuby Wojewódzkiego albo pierwszym lepszym teleturnieju też robi się cięcia.
Bo to jest całkowicie normalne, gdy coś nagrywa się wcześniej.
Nieporozumieniem jest dla mnie wypowiedzi Amelii Łukasik, byłej dyrektor programów informacyjnych Puls:

 



Rolą dziennikarza nie jest chronienie osób zapraszanych do studia, lecz dochodzenie do prawdy i zdobywanie informacji.
Nie można też dostosowywać metod pracy do gościa.
Przecież teraz każdy polityk może poprosić o nagranie rozmowy, a potem wyciąć zdanie, które mogłoby mu zaszkodzić.


Trzy zdania tej pani i trzy zdania ode mnie.

1. Otóż rolą dziennikarza JEST także chronienie osób zapraszanych do studia.
2. Można i często dostosowuje się metody pracy do gości.
3. I tak, każdy polityk może wyciąć szkodzące mu zdania. Teoretycznie ma do tego prawo, tak samo jak dziennikarz może teoretycznie mieć to w pompie i bezkarnie puścić.


Nie jestem zdziwiony, że pani Weronika postawiła warunek autoryzacji. Przecież miała do tego pełne prawo.
O co tu chodzi?
Ano o nic. Po prostu tak już bywa, że ktoś sobie przyjmuje jakieś założenie i dorabia do tego ideologię. I dzięki temu na Morozowskiego i Sekielskiego spadły zjebki za cenzurowanie własnego programu.

 

CO WYCIĘTO Z "TERAZ MY"?



Oto jest pytanie. Bo twórcy nie przyznali się, który fragment poszedł pod nóż.
Na szczęście nagrałem sobie cały program, bo zwykle tak robię, gdy czuję, że może się z tego urodzić temat.
Na potrzeby tego tekstu zmusiłem się by obejrzeć go kilka razy i znaleźć moment cenzury.
Nie było ciężko, bo już w poniedziałek zwróciłem uwage na pewien fragment, który obejrzycie poniżej.

Wrzucam trzyminutowy wycinek, mam nadzieję, że TVN się na to za mnie nie obrazi. Jakby co to korzystam z prawa cytatu i paru innych praw :)

Obejrzyjcie całe 3 minuty, bo później odnoszę się do całości.
Zwróćcie uwagę, jak płynne są przejścia między wypowiedziami Weroniki i pytaniami prowadzących. To oczywiście po to, aby wyglądało jak rozmowa na żywo.
Zgrzyt widać dokładnie w 2 min 35 sek.



Weronika mówi "...kwota, która spowoduje, że taka osoba nie będzie chciała uciec na przykład".
I STOP.
Jej wypowiedź kończy się "na wdechu", tak jakby właśnie w tym momencie coś zostało ucięte, co dodatkowo uwidacznia jej grymas. Najpierw widoczny na telebimie i jeszcze w tej samej sekundzie w zbliżeniu na jej twarz. Choć tu pewności nie mam, bo grymas można zmienić i kilka razy w ciągu sekundy, sprawdzałem przed lustrem :)
W kolejnej sekundzie nie ma już płynnego przejścia, jak to miało miejsce podczas całego programu. Zmiana kadru i prowadzący spokojnie zadaje kolejne pytanie. 
Pewności co do mojego spostrzeżenia nie mam. Pozostawiam to waszej ocenie, choć i tak możemy to oceniać jako "prawdopodobne" lub "mało prawdopodobne".
Co zostało wycięte? Trudno powiedzieć, ale pewnie jej domniemania co do zasadności postawionych zarzutów.

Całe "Teraz My" możecie obejrzeć na onet.tv.

  


PO CO BYŁ TEN PROGRAM?




Nie ma co ukrywać. Rozmowa z Weroniką to porażka. Mieli przed sobą osobę z zarzutami korupcyjnymi, a sprawiali wrażenie, jakby bali się zdać jej trudne pytanie i w efekcie żadnego nie zadali. Mało tego - godzili się na to, by nie uzyskiwać odpowiedzi. Zadali pytanie, skąd miała kasę na kaucję (choc różnie interpretując, można potraktować to jako pytanie, dlaczego była taka wysoka). Odpowiedzi nie uzyskali. 
W pytaniu po prawdopodobnie wyciętej wypowiedzi, redaktor ma strach w oczach, gdy pyta o postawione jej zarzuty.
Przykładów można mnożyć. Cały program był zrobiony kompletnie bez jaj. Można zadać sobie pytanie: co, jeśli takie były warunki? Co, jeśli Marczuk - Pazura powiedziała im: albo mnie wybielamy albo ni ma nic.
Ja na ich miejscu zgodziłbym się na to, choć pewnie dogadałbym się na dwa, trzy kłopotliwe pytania.

A oni tylko posadzili Weronikę i dali jej możliwość opowiedzenia własnej wersji, nie poddając w wątpliwość ani jednego jej zdania.
A powinni, bo ja na ten przykład już

 

NIE WIERZĘ W JEJ NIEWINNOŚĆ



Wiem, że to niemodne, bo CBA jest bee, wszyscy są bee, każdy daje w łapę, a najwięcej ci, którzy wcale nie dają. Lubię Weronikę, mam słabość do kobiet mówiących takim podniecająco poważnym, ale delikatnym tonem. Gdybym był agentem Tomkiem, nie miałbym serca zrobić jej krzywdy.
Weronika mówiła bardzo sensownie, składnie, jej linia obrony wygląda na całkiem solidną, ale...


No właśnie. Wolę wierzyć w jej winę, niż myśleć, że żyję w kraju, w którym CBA podżega niewinne osoby do popełnienia przestępstw, w kraju, w którym niezależna od CBA prokuratura stawia niewinnej osobie zarzuty i co gorsza, w kraju, w którym niezależny sąd uznaje zebrane dowody z mocne i wyznacza niewinnej horrendalnie wysoką kaucję. 
No sorry, ale nie wydaje mi się prawdopodobne, aby powstał jeden wielki spisek przeciwko pani Weronice.

Już wystarczy mi, że żyję w kraju, w którym funkcjonariuszowi CBA, który - mimo wszystko - pracuje dla dobra ojczyzny, niszczy się życie publikując wszędzie jego wizerunek. Tak nie powinno być, ale czasami coś się naszym dziennikarzom przestawia w łbach i współczują przestępcom, pastwiąc się na tych, którzy ich łapią. Jestem ciekaw jego historii i zazdroszczę dziennikarzowi, któremu opowie jak to naprawdę było i z Weroniką i z Sawicką. Jestem przekonany, że za uczciwą twarzą tej pierwszej i łzami tej drugiej wcale nie kryją się wyłącznie dobre intencje.



Czy wierzysz, że Weronika Marczuk - Pazura jest niewinna?

 

ANONIMOWA W. MARCZUK - PAZURA
Omijanie zapisów ustawy o prawie prasowym przestaje być zabawne.
111
71
Dodaj komentarz
 
 
Gość: ochm, cax53.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.10.2009 17:37:06
Kocham CBA - stanowczo!
 
21.10.2009 17:38:44
A gdzie trzecia opcja w ankiecie - nie wierze im wszystkim kocham Kominka?


 
21.10.2009 17:41:26
regrof,
Jakbyś czytał w moich myślach.
W ostatniej chwili wycofałem taką możliwość w sondzie, przekonując sam siebie, że taka odpowiedź skrzywdziłaby i CBA i Weronikę.
 
Gość: calkiem_niebieska, host-112-148-niepodleglosci.igloonet.pl
21.10.2009 17:46:08
Dla mnie to jakby normalne ze TVN bedzie bronilo Marczuk-Pazury, nawet to ie obrona ale jakby forma wybronienia jej z sytuacji, ba z afery! coz Weronice w tym przypadku pozostaje tylko rola pokrzywdzonej "blondynki".
 
21.10.2009 17:55:16
Jestem raczej po stronie Weroniki, chociaż agent Tomek ma zajebiste imię. Jasne jest, że przez duży czas namawiał Werę do wzięcia tej kasy, cała sprawa nie miała przecież miejsca tak niedawno... Mam jednak mieszane uczucia, co do ujawniania postaci agenta Tomka, a jeżeli teraz nad czymś pracuje i go zamordują?- Zdarzyć się może.
 
21.10.2009 18:02:01
Trzeba przyznać, że pani Weronika ma gadane ? mówi gładko, bez zająknięcia, jakby wyuczyła się roli na pamięć.
Mnie jednak w całej tej sprawie zastanawia coś innego. Po co nam jakakolwiek instytucja, która ma cichcem sprawdzać ludzi? Po co nam agenci, z których potem robi się lowelasów jeżdżących porszakami i szastających forsą?
Otóż, jeśli facet pracuje dla dobra państwa i tropi przestępców wchodząc w ich świat, to ma od swojego pracodawcy, czyli państwa, zgodę na wszystko ? na drogi samochód, drogie perfumy, gajery od Armaniego. Noż, trudno, żeby rozpracowywał wielki świat w tureckim sweterku z bazaru. Ma być wiarygodny. A teraz zrobili z faceta kozła ofiarnego i spalili go całkiem.
Wszystkim dziennikarzom, i nie tylko, polecam lekturę ?Akwarium?, Suvorova.
A panowie z programu faktycznie wyglądali na przestraszonych, ech, zadzierać z babką, która bez problemu wykłada pieniądze na kaucję ? duże pieniądze...
 
21.10.2009 18:52:07

gerdzina:
A panowie z programu faktycznie wyglądali na przestraszonych, ech, zadzierać z babką, która bez problemu wykłada pieniądze na kaucję ? duże pieniądze...

Należysz do tych, którzy uważają, że posiadanie "dużych" pieniędzy w tym kraju jest przestępstwem samym w sobie?

gerdzina:
Otóż, jeśli facet pracuje dla dobra państwa i tropi przestępców wchodząc w ich świat, to ma od swojego pracodawcy, czyli państwa, zgodę na wszystko ? na drogi samochód, drogie perfumy, gajery od Armaniego. Noż, trudno, żeby rozpracowywał wielki świat w tureckim sweterku z bazaru. Ma być wiarygodny.

To ciekawe, że w przeciwieństwie do tego, policja musi działać często jak mc gyver, z zestawem "zrób sobie sam".

A co do sprawy, to jest dla mnie na tym etapie absurdalna. I jestem z tych, którzy uważają, że winę należy udowodnić. Złe intencje też. Dla mnie na tę chwilę jest 1:0 Pazura - Agent, ale nie wiem kompletnie nic o racjach agenta. Dalej będę sobie patrzeć. No, w każdym razie na to, czego nie nie powycinają ;)
 
21.10.2009 18:55:20
Wszystko co napisal Kominek - wpada w dokladnie ten sam tok rozumowania. Zastanawiam sie, czy TVN przy okazji wybielania p. Weroniki nie chcialo tez pozytywnie wplynac i na swoj wizerunek (w koncu to jurorka Ich programu), na dotatek chcieli moze Jej pojsc na reke (z tego samego powodu).

Rzeczywiscie - Mrozowski z Sekielskim mnie w tym wywiadzie zawiedli, wlasciwie nie bylo momentu, w ktorym przycisneli by swoja rozmowczynie - jak czesto potrafili (czy potrafia?) robic. Co ciekawe jedynie byly szef CBA zdaje sie bronic agenta - to jest dla mnie niezrozumiale. Oczywiscie Fakt i SE beda mialy z tego pozywke jeszcze przez kupe czasu (przeciez bedzie jeszcze chcial sie wypowiedziec ktos, kto chodzil do tej samej szkoly co on - to co ze rozpoczal nauke 5 lat po tym, jak On juz ja zakonczyl). Eh, czasami glupota "dziennikarzyn" mnie po prostu rozklada na obie lopatki.
 
21.10.2009 18:58:09

ml76:

To ciekawe, że w przeciwieństwie do tego, policja musi działać często jak mc gyver, z zestawem "zrób sobie sam".


A wyobrazasz sobie inaczej?

ml76:
Należysz do tych, którzy uważają, że posiadanie "dużych" pieniędzy w tym kraju jest przestępstwem samym w sobie?


Nie chodzi tylko o same pieniadze, ale o swoista pozycje spoleczna. Nie od dzis wiadomo, ze gorzej traktuje sie (czy to w sadzie, czy to gdziekolwiek indziej) osoby znane, niz "szare myszki".
 
21.10.2009 19:02:14
ja nie głosuję, bo... bo nie. Cały program jak dla mnie nie miał sensu; po całej aferze związanej z korupcją i jej łapówką występuje w programie, żeby mówić o tym jak została oszukana przez agenta, który udawał zainteresowanie nią. jaki sens, pytam.
 
21.10.2009 19:04:45

moj_ci_on:
jaki sens, pytam.

Ku uciesze gawiedzi? Bo bluzganie CBA jest ostatnio modne?
 
21.10.2009 19:10:27

coyot:
Ku uciesze gawiedzi? Bo bluzganie CBA jest ostatnio modne?

No proszę. Wejdzie człowiek do Kominka i się dowiaduje, co jest modne w świecie ;)


coyot:
Nie chodzi tylko o same pieniadze, ale o swoista pozycje spoleczna. Nie od dzis wiadomo, ze gorzej traktuje sie (czy to w sadzie, czy to gdziekolwiek indziej) osoby znane, niz "szare myszki".

Tak. Wiadomo. Nikt tego nie jest w stanie jednoznacznie udowodnić, ale "wiadomo" ;)
 
21.10.2009 19:14:06

coyot:

moj_ci_on:jaki sens, pytam.

Ku uciesze gawiedzi? Bo bluzganie CBA jest ostatnio modne?


właśnie to chciałam zasugerować, tylko nie umiałam ubrać w słowa.wiadomo. widać tu jakieś wpływy kogoś na coś, mam tu na myśli też tvn, którego gwiazdą jest Weronika przecież.
 
Gość: krolowamarysienka, 77-254-25-251.adsl.inetia.pl
21.10.2009 19:20:33
miałam nadzieje przeczytać coś o tym u kominka, na szczęście mnie nie zawiódł:)
Czytając artykuły w stylu "szok!!! Wycinali zdania Pazury, po co skoro jest niewinna?!" śmiać mi się chciało, robienie z igły widły.
Co do niewinności Weroniki, to uznałam ją na starcie za winna, może dlatego, że po wyjściu z aresztu bardzo pokrętnie się tłumaczyła (przypomnialo mi się moje dzieciństwo, kiedy zrobiłam coś, za co miała czekać mnie kara, wymyślałam jakieś cuda na poczekaniu). Jej uśmiech na pierwszych fotkach na wolności też był dziwny. Z czego się cieszyła, że ją wsadzili chociaż była (niby)niewinna?
 
21.10.2009 19:21:24
a najśmieszniejsze, że ja tego programu w zasadzie nie oglądałam, tylko widziałam zapowiedź w reklamach, a ten filmik w powyższym tekście oglądałam z wyłączonym głosem (a tak, sobie nieraz lubię). i dlaczego tak łatwo się domyśleć, że nic sensownego/prawdziwego się nie dowiemy od gwiazdy tvn oskarżonej o korupcję, wypowiadającej się w programie tvn? bo świat jest zakłamany a ludzie są źli! hyhy.
 
21.10.2009 19:25:39
Wszędzie to CBA... aż zatęskniłem za Cugier-Kotką.
 
21.10.2009 20:11:13
Nie kocham Weroniki, nie wierzę w czyste intencje CBA. Żyjemy w kraju, gdzie na przeciwników politycznych hoduje się haka.
I love Palikot za podsumowanie działalności i osoby agenta Tomka.
 
21.10.2009 20:21:26
Nie kocham ani Weroniki, ani CBA. Śmieszy mnie tylko tłumaczenie "gwiazdy" - zły, paskudny agent i żądne krwi CBA ją uwiedli i wykorzystali. Ona się zaprzyjaźniła, a Tomkowi chodziło tylko o skompromitowanie.
Czyli co? Zakochana po uszy "gwiazda" nie zauważyła, że uroczy przyjaciel namawia ją do przestępstwa?
No tak, przecież rozmowy o łapówkach są zupełną normalnością w każdym związku, w każdej przyjaźni...
 
21.10.2009 20:32:59

sesja_ty_kurwo:
Wszędzie to CBA...

no co sie dziwisz, ja juz nawet mini-szoku już nie zaliczyłem gdy zobaczyłem na okładce jakiegoś papierowego cośka zdjęcie 'maseraka' z rozmazanymi oczami (oczyma?), pod nagłówkiem 'pierwsze ciacho cba' (czy jakos tak - cytat z pamieci). a może napis był na dole.. bez róznicy.
chłopak pewnie do księgowości po tym wszystkim będzie musiał isc ;)
 
21.10.2009 20:36:56
To nie jest tak, że kocham CBA. Nie kocham żadnej władzy, która pod byle pretekstem ma mi prawo grzebać w życiu. Mam również spore wątpliwości co do tego typu prowokacji, ale wedle wszelkich znaków na ziemi i niebie pani Weronika popełniła przestępstwo. Dura lex sed lex. Do pierdla. Bardziej zastanawia mnie dlaczego CBA zajmuje się sutenerstwem, nie wydaje mi się żeby najzdrowszym sposobem łapania łapówkowiczów było wchodzenie im do sypialni. Panu Tomkowi współczuję zarówno beznadziejnej pracy jak i tego, że jego nieudolni przełożeni nie potrafili zapobiec wycieku jego wizerunku do mediów.
Najlepszego kominku.
Pozdrawiam.
 
21.10.2009 21:08:23
http://fakty.interia.pl/polska/news/szef-agenta-tomasza-zostal-odwolany,1385248

Wygląda na to, że jestem w mniejszości i kocham panią Weronikę. Owszem, wzięła w łapkę i zapewne będzie musiała ponieść za to karę. Myślę, jednak, że jakby w moje życie wszedł taki Kominek i to nawet bez grosza przy duszy i zaczął robić mi z mózgu mielonkę, to też mogliby mnie posadzić za jakiś paragraf.

Nie godzi się, żeby w "państwie prawa", owe prawo łajdaczyło się w tak ohydny sposób. Bardzo chciałabym wierzyć w winę Pani W. żeby wierzyć w słuszność postępowań prokuratury. Ale nie mogę uwierzyć w słuszność postępowań Agenta T. Widzieliście jak rąbał drzewo ;) ? SZOK!
 
Gość: mich, 213.76.172.96
21.10.2009 21:10:50
Ja bym wziął i się na CBA nie oglądał. Tylko dużo ma być, żebym sobie mógł cele ładnie wykończyć i sporo fajek kupić. Parę lat posiedzę i mi przez ten czas sporo kasy jeszcze wpadnie ;)
 
21.10.2009 21:12:13
Mnie wnerwia w działaniu CBA to, że żerują na podatnikach. Kuszą "znanych" ludzi, obdarowywują drogimi prezentami, wożą się drogimi wózkami... a za czyją to kasę? - naszą! Krew mnie zalewa, jak są wydawane pieniądze na takie bzdury! W ankiecie brakuje dla mnie pozycji "Mam nadzieję, że Weronika jest niewinna". Znając życie to zaraz w samym CBA wyniknie jakaś soczysta afera.
Wkurzające jest również to, że w jakichkolwiek działaniach/akcjach są popełniane (nieprzemyślane) głupie błędy. Przekazywane są takie informacje do wiadomości publicznej, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego (np. agent Tomek). Ale cóż... może ktoś dostał w łapkę?
 
21.10.2009 21:27:40
Weronika Marczuk-Pazura, jak juz zauważyła gerdzina mówi bardzo pewnie, przekonana o swej niewinności, ale ja w nią nie wierzę.Nie wierzę, bo gdybym uwierzyła runęłaby w tym momencie cała moja wiara w podwaliny demokratycznego państwa prawa jakim wedle konstytucji jest Polska.
W moim głębokim przekonaniu nie jest możliwe aresztowanie kogoś przez CBA bez bardzo mocnych argumentów mówiących o ewidentnej winie człowieka.
Weronika M-P broni się i słusznie bo co jej pozostało?Kazdy człowiek by tak robił+wynajął dobrego adwokata.Tego juz W. M-P ma o czym swiadczy własnie to, co tak zbulwersowało środowisko dziennikarskie, usunął fragment, zdanie, które mogłoby zaszkodzić jego klientce bo z tego co się orientuję postępowanie przeciwko niej wciąż trwa.
Nie chcę się tu opowiadać po którejkolwiek ze stron bo mogłabym również "wejść" na osobę p.Mariusza Kamińskiego i jego (delikatnie mówiąc) zachowanie zupełnie nie fear wobec swojego byłego szefa czyli D.Tuska, inwestorzy tatarscy których nie było itd.., ale to zupełnie inny temat, choć połączony działalnością CBA.
 
Gość: tylko_ja, dynamic-78-8-86-96.ssp.dialog.net.pl
21.10.2009 21:30:36
Nie na temat, wiem, ale co się dzieje z tagami u Kominka? Trochę jak żart ;)
Po wejściu na tag "weronika marczuk pazura":
http://hyy.pl/images/97kominek.bmp
(nie wiem, czy zawsze się tak robi, dlatego wrzucam screena)
prostytutki... - a to w związku z czym? ;)
 
21.10.2009 22:08:52

tylko_ja:
prostytutki... - a to w związku z czym?

za mało pudelka bracie (?) czytasz ;)
może to i w sumie dobrze :]
 
21.10.2009 22:40:27
Czytanie Kominka nie jest czasem straconym. Dzięki, że podejmujesz takie tematy, może młodzież czegoś się dowie o kraju, w którym żyje.
 
21.10.2009 23:07:47
a ja bym wolal zeby cba zajelo sie sciganiem korupcji a nie tworzeniem wlasnych afer od podstaw. okazja czyni zlodzieja, jesli cba bedzie dzialac na tego typu prowokacjach to moga rownie dobrze wszystkich wsadzic. afery zostawmy dziennikarzom...
 
Gość: zzzZZZzzz, chello089075144106.chello.pl
21.10.2009 23:23:28
Jak dla mnie to pojawiło się parę nieścisłości w tym co sama Weronika mówiła odpowiadając na te łagodne pytania. Dajmy na to kwestia wynagrodzenia - miała przyjąć te 100 tysiaków euro za pracę jej kancelarii przez 10 miesięcy. No chwila - to przez 10 miesięcy ona i jej kancelaria pracowała za darmo ?? Inna sprawa, że nieźle se policzyli biorąc pod uwagę, że ta sprawa to pewnikiem była jedną z wielu, jakie prowadzą, to takie kancelarie muszą w ciągu roku zarabiać piardyliart euro - wystarczy 20-30 takich klientów. No i kwestia przekazania funduszy - no tak - pani Weronika była zdziwiona torebką wypełnioną kasą, ale ją przyjęła na remont mieszkania. Wszak wiadomo, że rekiny biznesu w ten sposób przekazują sobie wynagrodzenia za pracę - z pominięciem kas, księgowych, potwierdzeń zapłaty, rejestracji dochodów, podatków i innych takich przyziemnych piardół.

No i sama kwestia uroku agenta Tomka. Każden jeden wielmożny pan i wielmożna pani z showbiznesu się teraz z niego śmieje, ale przez dwa lata jakoś bezproblemowo obracał się w towarzystwie. Więc prawda jest taka, że do kogo by nie zaczął podbijać to na widok kasy, samochodów i aparycji ala włoskohiszpański maczo każda by mu nogi rozłożyła jak by zaczął do niej podbijać, łącznie z Pirogiem z YouCanDance.
 
22.10.2009 00:29:21
Pozwolę sobie zacytować charakterystykę brukowca w naszym kraju.


'Tabloid nie jest medium opiniotwórczym, gdyż nie reprezentuje własnego zdania, lecz powiela opinie większości swoich czytelników. Tabloidy bardzo chętnie potępiają pedofilów, w ocenie których opinia publiczna jest negatywna. W Polsce nie poruszają jednak tematyki np. aborcji lub PRL, gdyż w tych tematach opinia publiczna jest podzielona. Tabloidy nie poruszą zagadnień naukowych (np. badań genetycznych), czy polityki międzynarodowej w kontekście innym niż skandalu. Mogłoby to okazać się zbyt nudne dla czytelników nastawionych na tanią sensację'


TVN, POLSAT pięknie się wtapiają w tą definicję. Czy nie jest prawdą że
społeczeństwo w tej kwestii jest bardzo mocno podzielone. Ludzie czasu komuny, psy wieszali na CBŚ/CBA ( nie miłe wspomnienia z poprzedniej epoki), druga połowa chciała bogatą damulkę pogrzebać żywcem, tylko po to aby się lepiej poczuć w swoim małomiasteczkowym życiu.

A prawda ?? I tak jej nie poznamy bo za góra dwa tygodnie wybuchnie kolejna wielka afera.

Afer było co nie miara. Żadna nie zakończyła się 'great collapse' winnych.

Rzenułaaaaaaaaaaaaaa




 
Gość: adbuzzer, 188.146.131.175.nat.umts.dynamic.eranet.pl
22.10.2009 01:46:01
Naprawdę nie rozumiem tego współczucia dla agenta Tomka. Jak dla mnie to koleś zasłużył sobie na to, co dostał. Nie mam dla niego grama współczucia - niech rozwija swoją karierę zawodową w agencji towarzyskiej, bo to odpowiednie miejsce dla niego.
 
22.10.2009 02:09:13
Wytłumaczenie owego cięcia może być również banalne. Ot palnęła coś czego nie powinna ze względu na toczącą się sprawę albo też podała przykład który jej samej stworzyć mógłby czarny PR. W sumie nie mam zdania co do całej sprawy. W tym kraju powoli wszystko śmierdzi i w następnych wyborach zagłosuję po prostu na Kominka. Jak Cię nie będzie na liście to dopiszę. I kwadracik domaluję jak trzeba. Z całego programu zapamiętałem najlepiej filmik z siekierą i tapczanem. No bomba. Tylko u nas niepublikowane dotąd filmy z agentem Tomkiem. A potem widzę super agenta przegrywającego z kanapą...
 
Gość: ___Chanel, 83-238-13-37.ip.netia.com.pl
22.10.2009 08:32:39
Prawda jest taka, że każdy z nas choć 1 raz w życiu dał łapówkę, różnią nas tylko dochody i światek w którym żyjemy...a co za tym idzie --> kwota łapówki :)
 
Gość: makao_i_po_makale, 136.8.150.6
22.10.2009 09:23:58
Podobno okazja czyni złodzieja. Ciekawe czemu nie zostałam złodziejem, skoro miałam już tyle okazji?... O ile jestem skłonna uwierzyć, że "okazji" Panie Sawicka i Marczuk-Pazura sobie same nie stworzyły, o tyle w to, że nie są "złodziejkami" jakoś trudno mi już uwierzyć.
 
22.10.2009 10:11:04

___Chanel:
Prawda jest taka, że każdy z nas choć 1 raz w życiu dał łapówkę

A to z kategorii 'święta prawda', 'tyż prawda' czy 'gówno prawda'?
Myślę i myślę nad poranną kawą i wychodzi mi na to, że szmat życia przede mną, skoro jeszcze nikomu łapówki nie dałam. Nawet czekoladek, żeby pani Gienia szybciej przystawiła pieczątkę gdzie trzeba.

Nie wierzę w dobre intencje agenta T. (a raczej jego przełożonych), nie wierzę w 100% niewinność pani W M.-P., ale jakoś mnie to mocno nie obchodzi. Wybory nadciągają, nie takie rewelacje jeszcze usłyszymy.
 
22.10.2009 10:14:22
A tak z całkiem innej beczki: czy Wam też to dzisiaj popsuło śniadanie?

http://www.youtube.com/watch?v=cxJ0rZ2v66g
 
22.10.2009 10:23:28

modelina:
A tak z całkiem innej beczki: czy Wam też to dzisiaj popsuło śniadanie?

Mnie ciekawi, jaka strona jest widoczna na monitorze. Ktoś rozpoznaje?
 
22.10.2009 10:27:58
Kolorystycznie przypomina starą stronę pkobp.

Ciekawe, czy ta pani przebrała się przed zadzwonieniem do przyjaciółki? Komputer tryska na krzesło, na którym przed chwilą siedziała, a ona suchutka...
 
22.10.2009 10:38:51
modelina,
Słuszna uwaga.
 
22.10.2009 10:42:00

modelina:
A tak z całkiem innej beczki: czy Wam też to dzisiaj popsuło śniadanie?

http://www.youtube.com/watch?v=cxJ0rZ2v66g


Tak naprawdę popsuć każdemu posiłek może to:
http://theseoultimes.com/ST/?url=/ST/db/read.php?idx=7333
Czy to jest możliwe??!!

 
22.10.2009 10:52:45
"...kwota, która spowoduje, że taka osoba nie będzie chciała uciec, na przykład" jak Roman Polański

adwokat: "Weronisiu... to nazwisko się ostatnio tak negatywnie kojarzy... nie trzeba było. wytniemy to."
 
22.10.2009 11:21:57
Komentarz do kominotki: SUPER EXPRESS SORRY

Czytałam o tych przeprosinach wczoraj, zastanawiając się, o co Kożuchowska ma mieć pretensje. Przeprosiny wg mnie dużo bardziej rzucające się w oczy, gdyby były wydrukowane czcionką dopasowaną do wielkości strony część ludzi przegapiłaby, uznając, że to jakaś reklama, a część pomyślałaby może, że minister zdrowia ostrzega ;)

(Czy będzie widać, że to komentarz do kominotki? Bardzo się starałam)
 
22.10.2009 11:25:21
Komentarz do kominotki: SUPER EXPRESS SORRY

Dziwi mnie takie podejście SE, przecież wiadomo, że czytelnicy zwrócą uwagę na pustą stronę, a standardowy tekst zignorują. No, chyba, że chodziło o to, żeby jacyś podrzędni bloggerzy o tym napisali. Bo przecież konkurencja nie wspomni o tym słowem.
 
22.10.2009 11:52:32
Mnie najbardziej dziwi obrona agenta Tomka, rozumiem solidarność na linii imię kominka a pseudonim, ale czy faktycznie należy żałować faceta który przez kilka lat wydawał pieniądze liczone sądząc po stylu życia w milionach na szukanie właśnie takich posłanek i gwiazd show-businessu? Do tego ani jedna ta sprawa nie została doprowadzona do jakiegoś jednoznacznego finału, żadnych powalających dowodów, jedyne to gdzieś wciśnięty prezent z pieniędzmi, i to jeszcze małymi pieniędzmi w porównaniu do skali "afery",generalnie żenada... Więc skąd taka obrona, on raczej psuje dobre imię i skojarzenia związane z funkcjonariuszami publicznymi, to tak jakby ktoś powiedział że straż miejską należy szanować, dziwne rzeczy;) bo dla mnie szacunek dla agenta tomka i całego cba plasuję się właśnie w okolicach wielkiego szacunku dla straży miejskiej.
 
22.10.2009 11:52:46
Komentarz do kominotki: BANK ING (TEN ŚLĄSKI) WYJAŚNIA

gwoli ścisłości: w reklamach Śląski zasłaniany jest _co najmniej_ od 2005 roku (DZ podaje, że sprawa zaczęła się pod koniec września).
 
22.10.2009 11:56:11
obejrzalam caly ten wywiad. Kompletne dno. Brakowalo tylko tego by Panowie redaktorzy pocalowali Weronike w tylek. Zakladam, ze zrobili to co im kazano.

Do tego te dwa screny na kotrych ukazuje sie ten bandyta Pan Tomasz, a posrodku siedzi w fotelu zagubiona, osaczona Pani Weronika, hm w moim mniemaniu powinny tam ukazywac sie zdjecia arasztwoanej W.M-P, nie interesuje mnie ta sprawa jakos szczegolnie, ale budzi we mnie zdziwie ze w zasadze przez ostatnie tygodnie mowi sie wiecej o agencie Tomaszu niz o Pani Weronice, wszytsko to po to zeby odwrocic nasza uwage od tego co naprawde ma tu znaczenie - Pani Weronika przyjela kase, ktorej chyba przyjmowac nie powinna.
w czasie wywiadu rowiez powiedziala,ze w zasadzie to ona nie powiedziala ze w torebce byly perfumy i nie wie skad wziela sie taka plotka, natomiast pozniej w czasie wywiadu kilkukrotnie powtarza,
-"w momencie wreczenia mi perfum..bla bla bla"
to znaczy ze co? przyzwyczaila sie do tego stwierdzeia i go uzywaa, chociaz jest nieprawdziwe ?

i ostatnie pytanie prowadzacego
- Kiedykolwiek byla Pani karana?
- Nigdy
gdyby takie pytanie padlo jako jedno z pierwszych w czasie tego wywiadu to wielu z nas niezwrociloby na to uwagi, tymczasem zostalo zadane na samym koncu, to troche jakby podsumowanie tej rozmowy, opowiedziala cala ta smutna historie o tym jak CBA sie nad nia pastwilo, a na samym koncu przypieczetowala to tym ze nigdy nie byla karana wiec i tym razem jest niewinna.
Nad glowa Pani Weroniki brakowalo tylo aureoli.
 
Gość: ghaelis, nat-w3.e-net.pl
22.10.2009 11:56:43
Komentarz do kominotki: BANK ING (TEN ŚLĄSKI) WYJAŚNIA

Komentarz do kominotki: BANK ING (TEN ŚLĄSKI) WYJAŚNIA.

Czyli w mniejszym lub większym stopniu miałem rację. Tak jak pisałem:

ghaelis:
Być może właściciele zobaczyli możliwości rozwoju w re-brandzie tej istniejącej już w świadomości marki w ściślejszym powiązaniu ich logotypu z nazwą ING tudzież ING Bank, nie zaś ING bank Śląski. Dlaczego? Powodem może być właśnie chęć odcięcia się od swoistej lokalności, jaką obarczał ich ten sporny człon nazwy i wejście w świadomość nowych grup docelowych już jako ING

Pozdrawiam :)
 
22.10.2009 11:59:47
Widać, że pani Weronice bardzo zależało na skomentowaniu całej sprawy, a program Morozowskiego i Sekielskiego doskonale się do tego nadawał. Idąc do Lisa, strzeliłaby sobie samobója. Olejnik, mimo że z tej samej stacji, prawdopodobnie też nie zgodziłaby się na takie wybielanie - prędzej zrezygnowałaby z przeprowadzenia rozmowy. Rozumiem, że prowadzący poszli na ustępstwa w wyniku decyzji odgórnych, ale program, niestety, na tym ucierpiał. Osobiście mnie to nie smuci, bo i tak wolę Tomka ;)
 
22.10.2009 12:13:55

kubus69:
bo dla mnie szacunek dla agenta tomka i całego cba plasuję się właśnie w okolicach wielkiego szacunku dla straży miejskiej.

Ja straż miejską także szanuję.
 
22.10.2009 12:23:30
Komentarz do kominotki: BANK ING (TEN ŚLĄSKI) WYJAŚNIA


kominek:
Mnie ciekawi, jaka strona jest widoczna na monitorze. Ktoś rozpoznaje?

Od kiedy tam można robić przelewy? Zaczynam rozważać założenie konta, bo różowości millenium mnie już irytują. :D
 
22.10.2009 13:17:12
agent tomek jest teraz atakowany za wystawne i drogie "życie".
jeżeli mam jakiekolwiek zastrzeżenia do trwonienia pieniędzy podatników, to ogólnie do cba, a nie konkretnie do agenta tomka. przecież on tych pieniędzy nie zdefraudował, ktoś jego wydatki zatwierdzał. a teraz to on zbiera cięgi za to, że jeździł dobrym samochodem, nosił drogie ubrania, kupował kosztowne prezenty.
chciałabym zobaczyć jak ci, którzy tomkowi to wypominają, dostają kasę od zwierzchnika z poleceniem kupienia dobrego, pasującego do roli, w którą mają się wcielić wykonując zadanie, samochodu, odpowiadają "nie, nie, nie trzeba, pojeżdżę tym starym polonezem, który został z wymiany samochodów policji. a garnitur to wezmę ten, który nosił staszek, jak rozpracowywał handlarzy narkotyków 14 lat temu".
a jak komuś żal dupę ściska, że tomek z rozrzutności cba skorzystał, to niech składa podanie o pracę do cba.
nie wiem tylko, czy się tak z możliwości jeżdżenia dobrym samochodem będzie cieszył, jeśli przy zadaniu tego typu jego życie prywatne nie będzie istniało.
niektórzy mówią, że tomek miał fajnie, bo za pieniądze podatników takie luksusowe życie wiódł. a czy pomyśleli przy tym, ile takie zadanie niosło za sobą wyrzeczeń? że taka praca ma nie tylko dobre strony?
 
22.10.2009 13:22:40
Mi chodziło o stosunek wydanych pieniędzy do czasu i efektów a ten jest bardzo marny, trzeba to przyznać wszystkie te sprawy, po wyborach kiedy nie będzie presji na prokuraturę o przedłużanie, to wszystkie upadną i te osoby będą uniewinnione, a brak efektów jest już zdecydowanie winą agenta tomka... pytanie ilu jeszcze agentów tomków lata w towarzystwie szastając państwową kasą z podobnymi efektami...
 
Gość: Arek, 195.117.234.133
22.10.2009 13:33:37
To nie jest kwestia Twojej wiary tylko faktów - żyjemy w kraju, w którym prokuratorzy potrafią nawet ŚWIADOMIE postawić zarzuty niewinnym osobom, świadomie ich aresztują (cytuję: "złamiemy ich aresztem to powiedzą co zechcemy"), a sędziowie przyklepują WSZYSTKO jak leci.
Popatrz sobie choćby na sprawę Bestcomu. Gdyby nie medialność tej sprawy to i ona siedziałaby w areszcie jak i inni. Są tacy co mają zarzuty wzięcia koniaku za 50 zł i siedzą miesiącami w areszcie.
Absurdalnie wysokie kaucje to tylko kolejna odsłona tego zjawiska, tym bardziej rażąca, że to jest zwykły haracz za wolność trzymany latami bez oprocentowania na kontach prokuratury.


Teraz zaś - patrząc na to co wyprawia CBA i inne służby to już wygląda jak taki schemat:
1. Typujemy bogatego.
2. Motamy go w szemrane intereys
3. Oskarżamy o pranie forsy/zorganizawaną grupę przestępczą/łapówki
4. Wyciskamy koszmarną kaucję grożąc aresztem.
5. Wszyscy z systemu zarobią - służby, sąd, adwokaci, tylko frajerzy będą płacić
6. Po kilku - 10? - latach sprawę zamkną sądy. Jak? Na dwoje babcia wróżyła przecież :)
Kaska leży i nie trzeba procentów płacić, więc wszystko gra.

pozdrawiam
Arek
 
Gość: antek_emigrant, poczta.nikotyna.com
22.10.2009 13:48:06
Nawet można Arku policzyć ile prokuratura zarobi na pani Weronice - ~ 50 tys. złotych rocznie.
A Kluska? On chyba musiał dać kilka milionów kaucji z tego co pamiętam.
A Wieczerzak? Spędził w areszcie kilka lat, stracił zdrowie, majątek, wszystko - i co?
Prokuratura nawet sprawy do sądu nie skieruje, wycofała się z wszystkich zarzutów.
Tak właśnie Kominku wyglądają u nas "twarde dowody".
Tyle, że dla plebsu tacy zawsze są winni. Choćby dlatego, że mają kasę. Więc lud nie będzie płakał nad nimi a nawet się cieszył - dobrze takim!
 
Gość: egonszef, abaw49.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.10.2009 13:49:36
Nie wierzę jej ale mimo to ją kocham!!!!
 
22.10.2009 15:06:43
Oczywiscie, ze jest winna i powinna to po prostu odsiedziec. Jestem niestety prawie w 100% pewien, ze tak sie nie stanie, wyrok bedzie w zawieszeniu, badz doloza jej jedynie kolejna okragla sumke do wyplacenia. Chciala przekrecic troche kasy, a tu wyszlo, ze sama zostala przekrecona. Nie lubie pazernosci, wiec niech gnije/plonie w pierdlu/piekle
 
22.10.2009 15:36:37

antek_emigrant:
Nawet można Arku policzyć ile prokuratura zarobi na pani Weronice - ~ 50 tys. złotych rocznie.
A Kluska? On chyba musiał dać kilka milionów kaucji z tego co pamiętam.
A Wieczerzak? Spędził w areszcie kilka lat, stracił zdrowie, majątek, wszystko - i co?
Prokuratura nawet sprawy do sądu nie skieruje, wycofała się z wszystkich zarzutów.
Tak właśnie Kominku wyglądają u nas "twarde dowody".

To jest tak jak z duchownymi. Pięciu zgwałci w krzakach dziesięciolatków i potem gadanina, że "wszyscy księża to pedofile".
Nie przesadzajmy. Ja też mam kumpla, który kilka lat temu przesiedział pół roku w areszcie, bo myślał, że może brzydko odzywać się do prokuratora. I co z tego? Tysiącom innych stawiano zarzuty zgodnie z prawem.
I dajcie se spokój z tymi "za pieniądze podatników!". Tabloidami to śmierdzi.
 
22.10.2009 16:58:49

soonia_p:
agent tomek jest teraz atakowany za wystawne i drogie "życie".
jeżeli mam jakiekolwiek zastrzeżenia do trwonienia pieniędzy podatników, to ogólnie do cba, a nie konkretnie do agenta tomka. przecież on tych pieniędzy nie zdefraudował, ktoś jego wydatki zatwierdzał. a teraz to on zbiera cięgi za to, że jeździł dobrym samochodem, nosił drogie ubrania, kupował kosztowne prezenty.
chciałabym zobaczyć jak ci, którzy tomkowi to wypominają, dostają kasę od zwierzchnika z poleceniem kupienia dobrego, pasującego do roli, w którą mają się wcielić wykonując zadanie, samochodu, odpowiadają "nie, nie, nie trzeba, pojeżdżę tym starym polonezem, który został z wymiany samochodów policji. a garnitur to wezmę ten, który nosił staszek, jak rozpracowywał handlarzy narkotyków 14 lat temu".
a jak komuś żal dupę ściska, że tomek z rozrzutności cba skorzystał, to niech składa podanie o pracę do cba.
nie wiem tylko, czy się tak z możliwości jeżdżenia dobrym samochodem będzie cieszył, jeśli przy zadaniu tego typu jego życie prywatne nie będzie istniało.
niektórzy mówią, że tomek miał fajnie, bo za pieniądze podatników takie luksusowe życie wiódł. a czy pomyśleli przy tym, ile takie zadanie niosło za sobą wyrzeczeń? że taka praca ma nie tylko dobre strony?


bardzo dobrze to napisalas, zgadzam sie z Toba calkowicie, dlatego wlasnie tym bardziej uwazam ze cale to gadanie o agencie Tomku (Kominek czy Ty masz na imie Tomek??!! AHA!) jest celowym mydleniem nam oczu i odciaganiem uwagi od tego co naprawde w tej sprawie istotne.
 
22.10.2009 18:21:46
Komentarz do kominotki: HARVARD O KOMINKU

Kocham Kominka bardzo.. ale 118 zł za internautę o pseudonimie Kominek i to bez zdjęcia to nie dam.

Niech żyje Polityka!
 
22.10.2009 18:54:08
Komentarz do kominotki: HARVARD O KOMINKU

nazwali Kominka internautą o pseudonimie, co za ignorancja.
 
22.10.2009 18:59:51
ml76,

Mieć duże pieniądze jest pięknie, lecz dziennikarze z jajami nie powinni być przy kimś z dużą forsą, przestraszonymi chłopczykami; miałam wrażenie, że to pani Weronika ten program prowadzi, a oni są tłem.
 
Gość: idleSnigger, public-gprs94214.centertel.pl
22.10.2009 19:51:38
Powiedzmy sobie szczerze - program TM został zrobiony trochę pod dyktando (czyje?)po to by wybielić panią W. M-P i to tylko w oczach gawiedzi, bo od zawsze ?racja? tłumu może wiele zdziałać . Osoby, które miały styczność z realnym funkcjonowaniem firmy/biznesu po wysłuchaniu argumentów pani W. na pewno uśmiechały się z politowaniem.
Przeanalizujmy zatem to co usłyszeliśmy, a o czym pisał już przemilczany zzzZZzzz:
-czy ktoś wykonuje pracę przez 10 miesięcy wartą setki tysięcy PLN na rzecz jakiegoś gogusia ot tak na gębę, bez żadnej umowy ??
-czy znajdzie się jakikolwiek przedsiębiorca w Polsce, który przyjmuje zaliczkę 100 tyś. w formie gotówki mimo ustawowego nakazu rozliczenia się w takim przypadku przy pomocy rachunku bankowego (no chyba ze Tomaszek występował z chęcią zakupu wydawnictwa wartego przeszło 20 mln PLN jako osoba fizyczna ;) ? wtedy max wartość gotówki może wynosić 15 tys. Euro). Przypominam, że pani W. potwierdziła ze wiedziała ze jest w torbie zaliczka tzw. ?stówka?.
-tak się może tłumaczyć pan Włodek - lat 18, co to właśnie otworzył jednoosobową firmę zajmująca się kładzeniem kafelek, a nie radczyni prawna - prowadząca kancelarię radców prawnych ANVERO ? tyle ze pan Włodek nie leży w sferze zainteresowania CBA ;)
Dla dociekliwych link:
Art. 22 - http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU20041731807&type=3&name=D20041807Lj.pdf
To kto z Was należy do gawiedzi?
 
22.10.2009 20:35:45
Komentarz do kominotki: HARVARD O KOMINKU

W Harvardzie myślą, że w Polsce komuna i Kominek musi ukrywać się pod pseudonimem
 
Gość: nigdyniezapamietam, host-80.54.173.72.tvksmp.pl
22.10.2009 21:14:38
Chociaż widzę, że ktoś o tym wspomniał to i ja dołożę swoje trzy niezadowolone grosze. Gdzie jest trzecia opcja?
 
22.10.2009 21:38:19

yurek55:
W Harvardzie myślą, że w Polsce komuna i Kominek musi ukrywać się pod pseudonimem

No akurat do tego nic nie mam, bo ja chcę być wyłącznie określany jako Kominek.
 
23.10.2009 12:22:36
Komentarz do kominotki: mBANK

Aktorsko ok, chociaż trochę mnie denerwuje nawiązanie do tej starszej pani, Basi chyba? Pójście na łatwiznę moim zdaniem.
No i suche ubranie mimo tryskającego komputera ;)

I samo tryskanie, pisałam już, śniadanie mi spaskudziło. Miałam dwa skojarzenia i żadne mi się nie podoba.
 
23.10.2009 12:47:12
Komentarz do kominotki: KFC SYF KFC SYF

Nawiązując do KFC a pomijając samą promocję, która jest absurdalna - chociażby cenowo, stwierdzam jednoznacznie że KFC jest na równi pochyłej. Jeszcze parę lat temu gdy studiowałem, czasami wpadałem do KFC na dworcu PKP w stolicy wlkp. Specjalne Menu, które od zawsze było moim faworytem było wtedy wyśmienite. Czysty kurczak z tajemniczą mieszanką 'ziół' wszystko smażone w głębokim oleju nieznanego mi pochodzenia - palce lizać. Dwa dni temu będąc w jednej z restauracji w Kaliszu kurczak smakowo prezentował się nie najgorzej ale wygląd był mocno średni - cycek kurzy jakiś taki ciemnawy, przesuszony, bez estetyki wizualnej. Żadna rewelacja - a wszsytko za 14 zł bez grosza bodajże.

KFC najlepsze jest w zlaicyzowanych Czechach, które w swoim humanizmie muszą niezłe warunki bytowe stwarzać w fermach kurzy - polecam restaurację w Ostrawie w samym centrum.

Najgorsze KFC - USA i Wielka Brytania - W Chicago po zdjęciu 'aksamitnej' panierki pojawiła się śluzowata błona, oddzielająca skórkę od mięsa. Wyglądało to jak kondom namoczony tłuszczem i nadmuchany do 50 %. Taka lekko sflaczała błona.

Smacznego
 
23.10.2009 13:06:55
Komentarz do kominotki: KFC SYF KFC SYF

Jadłam ten zestaw już 3 razy i jestem zadowolona, że jest. Nigdy nie mogę się zdecydować czy chcę zestaw twistera czy zestaw stripsów, a wszystkiego nie chcę, bo to jednak za dużo. a tutaj są, fakt, 2 biedne stripsy, które wystarczająco zaspokajają mą stripsową chcicę. A głód zaspokaja twister. Jednak nie wybaczę im nigdy, najpierw schrzanienia jogofruta, a obecnie wycofania go.
 
Gość: buja, dynamic-78-8-141-82.ssp.dialog.net.pl
23.10.2009 17:29:15
Komentarz do kominotki: KFC SYF KFC SYF

z tymi jogurtami to dobre ;)
 
23.10.2009 21:53:13
Kurcze, wybielanie na siłę mnie drażni. To że pani Marczuk pracuje dla TVN nie powinno znaczyć ze TVN będzie ją bronić (a chyba zrobili parę programów o jej niewinności, jakaś Uwaga, jakaś wstawka w Dzień Dobry TVN, no i ten wywiad w TM).
Czy jest ona winna czy niewinna to już sąd powinien ustalić. Tu ostrożna była bym z "wyrokami"...
Można mnożyć przypadki gdzie niewinni ludzie byli o coś tam oskarżani.
Padło tu już nazwisko Kluski, przecież koniec końców okazało się że koleś był "czysty" (sprawa z przed ładnych paru lat), a dobrze prosperująca firma praktycznie padła (teraz optimus jest kojarzony tylko z kasami fiskalnymi... jeśli jest przez kogoś kojarzony).

Przez "wybielanie"media znowu kreują obraz "równych i równiejszych". Podobnie jak z Polańskim - jego na początku też bronili, potem zmienili front. Może warto ustalić jakiś "ranking":
-jesteś reżyserem możesz gwałcić,
-jesteś aktorem możesz jeździć po pijanemu,
-jesteś sezonową gwiazdką-jurorką możesz dawać łapówki,
-itd...
a Ty szary obywatelu narzekaj jaka ta policja i wymiar sprawiedliwości zły bo ściga nasze ulubione gwiazdy ze szklanego ekranu...
 
Gość: Fakkir, 213-238-102-13.adsl.inetia.pl
24.10.2009 13:39:04
Komentarz do kominotki: KFC SYF KFC SYF

Mighty Zinger w Egipcie RULEZ :)
 
jako Gość
zaloguj się
zarejestruj się
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
Podgląd
Dodaj komentarz
niedziela, 27.06.2010
TU MOŻE BYĆ MIEJSCE

na Twoją reklamę.

Ale wcale nie musi, bo na blogu jest jeszcze kilka innych miejsc na banery, a i współpraca z blogiem nie musi obejmować wyłącznie banerów.

 


(tak, można klikać w ten obrazek, można)

soonia, na blogu kominka wszyscy jesteśmy ponad 7 godzin starsi! no mój BOŻE
Lisu, przepraszam, jeśli Cię w jakiś sposób dotknęłam. Trochę sie nie zrozumieliśmy. Nie chodziło mi o to, że burakiem jest ten, kto coś sobie nakręci na ulicy, bo akurat zobaczył coś ciekawego. Sama mam fajny aparat z telefonem i czasem coś sobie nakrece, ostatnio teatr uliczny z Japonii w centrum Aten. Odejdzmy też od tego buraka,bo moze zbyt dosadne słowo. Mnie chodziło raczej o to, ze panowie zobaczyli gołą babkę (właściwie jej cienie) i biegiem kręcą. Jakoś dla mnie ta reklama przedstawia mężczyzn w takim powiedzmy to, niekorzystnym świetle, goła babka, więc automatycznie mordy im się śmieją, ślina cieknie z ust i te kamery wszyscy jak na komendę...


Ja się zastanawiam, czy gdybym coś takiego zobaczyła, to też bym chwyciła za swoją nokię i stanęla na środku i kręciła, bo babka się kąpie. No i... chyba jednak nie, naprawdę. Podobnie jak nie pstrykałabym jak oszalała na widok jakiegoś celebryty w centrum miasta. Co nie zmienia faktu, ze wielu by się posikało, żeby sobie pstryknąć taką fotkę, czego ostatnio mielismy przykłądy przy okazji zjazdu Solidarności.

panpremier:
Mad Men.

bardzo dobry, poza jednym małym ale jakże istotnym szczegółem - główny bohater ma w sobie tyle samo ikry i charyzmy co drewniany Vito Scaletta. Nie dałem rady wyjść poza pierwszy sezon, niestety.

dziewczynka_do_bicia:
Dean Winchester

Dean Dean, co wy wszystkie macie z tym Deanem, on nawet nie umie zjeść kanapki nie paprząc się jak dziecko ;)
"Oranżada" Helleny przeszła ostatnio jakiś relaunch, bynajmniej ja ją spotkałam na wielu półkach sklepowych już :) Gdzieś w jakimś artykule (nie pamiętam niestety gdzie, wiem że to było pismo o FMCG :( ) przeczytałam też, że podobno dostała nagrodę Produkt Roku 2009, więc trzyma się jakoś tam. Na ich stronie internetowej hasło brzmi: "Hellena - łączy pokolenia", jest w tym trochę prawdy :) Ale oranżady w szklanych butelkach (0,2 bodajże) to ja już nie pamiętam od czasów gimnazjum :( A lody Bambino były tym, na co mała Angela czekała całą jesień, zimę i wiosnę (aczkolwiek Magnum z orzechami nie pogardzę :)), nie wiem jaki był motyw postępowania grupy ludzi, którzy przyczynili się do ich zniknięcia :( A oprócz gumy Donald pamiętam, że były też takie Barbie - zbierałam te naklejki i namiętnie tapetowałam sobie nimi pokój i ozdabiałam meble ;)



Zastanawiam się, dlaczego producenci oranżady (bodajże Hellena) nie wpadli na pomysł, aby na znanym wszystkim smaku zrobić napój energetyczny o nazwie Oranżada? Co to za problem dorzucić do składu trochę kofeiny i tauryny? Red bulle wszyscy piją litrami, ten rynek dopiero się rozwija. Jestem święcie przekonany, że ze zwykłej oranżady dałoby się stworzyć markę lubianą przez dzisiejszą młodzież.


Masz rację Kominku, rynek się rozwija, ale ile już produktów tego typu weszło na rynek? Ile wchodzi? Całe mnóstwo - a i tak prawo pierwszeństwa sprawiło, że większość postrzegana jest jako "podróbki" i produkty gorsze od Red Bulla (no, może oprócz "Burna", bo jako produkt wychodzący z pod skrzydeł koncernu Coca - Cola miał dobrą oprawę marketingową i plasuje się na podobnej półce cenowej, przez co jest odbierany również jako produkt typu: "premium"), mimo iż w rzeczywistości takimi nie są. Nie twierdzę, że to niewykonalne, ale myślę, że Hellena mimo znanej marki musiałaby jednak zainwestować duże pieniądze w marketing, żeby się wybić na rynku napojów energetycznych.
No, przyznając się, czekałem na tę reckę. I sądze, że wiele nie napisałeś. Nie odbyło się to jak wcześniej z podziałem na wady i zalety wyodrębnione w odpowiednich akapitach. Jeżeli chodzi o Mafię to spodziewałem się czegoś jeszcze. Na głowę bije fakt, że stworzyli to Czesi... Ale my mamy Wiedźmina to i oni coś mają od życia.

Zima
Od czego zacząć ? A tak... Dla mnie, przynajmniej dla mnie absolutnie świetnie został dobrany początek gry do pór roku. Wątek wojskowy dodaje grze smaczku. Ale i tak najbardziej podoba mi się przyjazd do Ameryki. Zima... Szkoda, że trwa tak krótko, ale z pewnością gdyby trwała dłużej, zwyczajnie by mi się przejadła. Z tego co wiem wcześniej jej nie było, a teraz jest to moja ulubiona pora roku w Mafii...
Ślizgający się na chodnikach przechodnie, wszędobylski nastrój świąteczny i bajerancka muzyka w radio, jednym słowem cudo.
Let it snow, let it snow, let it snow...

Samochody
Model jazdy w jedynce był ciężko przyswajalny, zwłaszcza, że przeciętne auto nie wyciągało zazwyczaj więcej niż 100 km/h. No może wyciągało, ale cicho mi tam ! Wrażenie pozostało jakbym jeździł najszybszym ciągnikiem na świecie...
Akcja drugiej części rozgrywa się w latach czterdziestych i pięćdziesiątych. I nikt mi nie wmówi, że samochody potrafiły wtedy wyciągać 245 km/h. Tuning tuningiem, ale to lekka przesada. Głupotą wydaje się też zamieszczanie licznika w milach na godzine, a podawanie informacji w garażu w kilometrach na godzinę. I siedź tu teraz z kalkulatorem, żebyś mógł szpanować koledze ile wyciągnąłeś przedpotopowym gruchotem... Garaż za to jest świetny, ale ten pomysł już był i to nieraz. Po za tym miło popatrzeć jak opony zmieniają kształt podczas np. wjeżdżania na krawężnik. Takie szczegóły cieszą oko. Jest też do wyboru model jazdy zwykły i realistyczny. Jak opanujesz ten drugi będziesz miał satysfakcję, ale niech każdy gra jak uważa.

Realizm
Twórcy ewidentnie poszli w tę stronę. Mandat za przejście nie na pasach, przekraczanie prędkości, przejeżdżanie na czerwonym... Fajne ? Może i tak, ale jak już grasz w grę parę godzin to jest to bardzo denerwujące, że policja goni cię prawie bez przerwy. Kij, że łatwo uciec, ale to i tak wkurza. Otwieranie zamków znane z poprzednich części. Wybijanie szyb. Jak zaczynasz grę to starasz się tego nie robić żeby nie niszczyć auta, ale uwierz mi... Pod koniec będziesz czcić autorów za to. Po za tym przebieranie się, przemalowywanie auta, własna garderoba... Déjà vu ? Ano... To wszystko było już w gta 4. Nie winie za te rzeczy twórców, ale nie ma ich za co wynosić na ołtarz bo to już BYŁO. Jedynym fajnym pomysłem jest zmienianie rejestracji, tak... to mi robi dobrze.
Oby tylko nie zagłębiali się ekstremalnie w tym kierunku. Nikt by przecież nie chciał podczas misji się wkurzać bo Vito zachciało się siusiu...

Klimat
Kłótnia małżonków ? Oczywiście. Robotnik wrzucający węgiel do piwnicy ? Czemu nie. Sprzątająca kobieta ? Cudowny widok, swoją byłą... zaraz, zaraz... To chyba nie ta bajka.
Masa losowych skryptów potrafi cieszyć. Zwłaszcza jak grę się przechodzi pierwszy raz. Producenci zajęli się tym wzorując się na podstawie filmów gangsterskich. Ponoć obejrzeli ich ponad 50. Ja w to nie wierzę. Pewnie obejrzeli Ojca a resztę czasu spędzili przy piwie grając w czołgi na pegazusie. Tak czy inaczej można się wczuć w ten klimat lat pięćdziesiątych. Twórcy gadali coś tam jeszcze o budowie miasta w taki sposób aby budowało ono klimat. Sami stwierdźcie czy się im to udało. Dla mnie odstawili kawał dobrej roboty.

Grafika
Tak, grafika. Począwszy od postaci, skończywszy na cieniach jest świetna. Faktem jest, że wymagania są jednak zawyżone i chyba tym studiom odbija żeby wypuszczać gry o coraz większych wymaganiach. Popatrzcie na zalecane dla jakiegoś Empire, albo Napoleon Total War. Tak są prawdziwe. Nie, to nie jest zmowa i nie zmienili ich w internecie tylko dlatego żeby was robić w bambuko. Żeby nie pisać w samych superlatywach napisze, że jak wspomniał już Komin ściany są płaskie i momentami przypominają te z "Ojca Chrzestnego", części pierwszej gry oczywiście.

Fabuła
No jakaś tam jest, ale byłem zbyt zajęty zabijaniem żeby ją zauważyć. Nie ma się czym podniecać. Jest i tyle. Za to oryginalność misji to już zupełnie inna sprawa. Żeby nie zdradzać, zachęcam do zagrania.

Dźwięk
Według mnie bardzo dobry. Muzyka pasuje do misji. Ponoć wykupili prawa do oryginalnych utworów z tamtego okresu. Na ile to prawda nie wiem. Koneserów muzyki lat powojennych proszę o sprawdzenie cynku :) Za let it snow to podwyżam dźwięk o ocenę (co z tego, że nie ma tu żadnych ocen ?).

Mechanika
Dużo bicia, dużo strzelania, mało pościgów. System walki wręcz jest bardzo efektowny aczkolwiek to taki swoiste 50/50. Nigdy nie wiesz czy wygrasz. System chowania się to już klasyka kina. Kilka kulek i padasz na machę jak ja po wypiciu dwóch browców. Polecam grać od razu na trudnym poziomie trudności.

Długość
W dobie konsol i niedzielnych graczy gry są coraz krótsze co niestety nie ominęło dzisiejszego tytułu. Po tej grze spodziewałem się przynajmniej dwudziestu godzin dobrej zabawy, a dostałem 10h jak robisz na szybkiego, 11 normalnie, 13 jak się bawisz samochodami, a satysfakcjonujące 20 jak nie wyłączasz gry do spania. Co więcej zwiększenie poziomu trudności nie wydłuża zbytnio czasu rozgrywki.

Ocena ogólna
Mafia to piękna gra z mniejszymi lub większymi niedoskonałościami. Nie ma co porównywać jej do produkcji typu GTA 4 (walić to że właśnie to robię). To zupełnie inna gra i denerwuje mnie porównywanie każdej gry akcji z perspektywy trzeciej osoby do w/w tytułu toteż sam tego nie uczynię. Gra ma wiele smaczków, ale też swoje wady. Według was największą jej wadą jest to, że nie jest "jedynką". Takie rozumowanie jest błędne i grę należy oceniać nie jako sequel, a jako inną produkcje. A pod tym względem jest to jeden z najważniejszych tytułów w tym roku i zdecydowanie polecam towar zakupić.


Czytaj spamera
Mafia to taka gra jak Fallout 2. Czego by nie zrobić, jak świetnej grafiki by nie przygotować, jak fajnych pomysłów - tego po prostu NIE POWINNO się kontynuować, bo nie da się doścignąć pierwowzoru. Nie grałem w M2, ale to o czym piszesz pasuje do moich przewidywań.

Jedynka była doskonała. Była DOSKONAŁA - począwszy od menu (ta muzyka! ta animacja! ten klimat!) poprzez filmowy scenariusz, dialogi, postaci, miasto (nawet GTA 4 się chowa), klimatyczne momenty (motyw w kościele z otwartą trumną, walka w muzeum z latającymi wokół kawałkami obrazów i posągów, motyw na stacji benzynowej, akcja w hotelu no i ten jebany parking)...

Ta gra była po prostu doskonała (powtórzyłem sobie ją nawet jakiś rok temu - nadal jest). Takie gry już chyba nie wrócą, bo serio - w co ostatnio grałeś na takim poziomie? Nawet współczesne RPG, mój ukochany gatunek, robią się niemiłosiernie płaskie i proste. Fallout 3, mimo, że bardzo grywalny i klimatyczny, nie umywa się do "dwójki" - toż w F3 interakcja z innymi postaciami jest sprowadzona do zera i nie można nawet żadnej laski przelecieć.

Dziś gra to gra. Bardzo grywalna gra to tylko... bardzo grywalna, ale gra. Kiedyś gra to była przygoda. Grając w Mafię nie czułem, że jestem kolesiem siedzącym przed kompem - czułem, że jestem Tommym i wpadłem po uszy w niezłe gówno. Grając w Fallouta 2 nie czułem, że gapię się w monitor i czytam zielone literki na czarnym tle - czułem, że właśnie wyrwałem się z mojej rodzinnej wiochy i mam przed sobą cały świat i wielką przygodę.

To chyba już nie wróci, bo gry się zmieniły. Albo my już jesteśmy starzy.
Czytaj spamera
Nie wiem czemu tak dużo osób pisało o możliwej awarii dysku. Przecież autor napisał, że komputer mu się nie uruchamia, a na to nie może mieć wpływu dysk twardy. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że dysk twardy to część, która znajduje się w czołówce części, które psują się w komputerze. Zazwyczaj są to jednak uszkodzenia mechaniczne czyli nie od napięć, a od przegrzania, wstrząsów czy po prostu zużycia. Tylko raz miałem szczęście trafić na uszkodzoną elektronikę dysku, ale sam ją zniszczyłem bawiąc się molexem i wiatraczkiem przy włączonym komputerze. Wysokie miejsce w moim rankingu zajmują płyty główne. Odkąd kondensatory elektrolityczne zostały zamienione na polimerowe to już nie ma tylu awarii, ale właśnie ze względu na starego typu kondensatory dosyć często zdarzały się awarie. Szczególnie niektóre płyty główne jak seria MSI K9N miały tendencje do padania. Zasilacze uplasuję na trzecim miejscu. W ich wypadku sytuacja jest o tyle skomplikowana, że czasami uszkodzony zasilacz może działać ale traci na stabilności. Tego typu awarie znacznie utrudniają znalezienie problemu. Następne są karty graficzne. Mają one obecnie wiele zabezpieczeń, ale nadal potrafią się schrzanić. Kiedyś można było je zepsuć podkręcając FSB, gdy szyna była połączona z AGP, ale aktualnie to już daleka przeszłość :) RAM dosyć ciężko uszkodzić tak by komputer w ogóle się nie uruchamiał. Zdarzają się czasami uszkodzone pamięci, które wysypują błędy w testach, a komputer potrafi z taką pamięcią irracjonalnie pracować. Jednak spalić pamięć nie jest łatwo i one same mają różną odporność. Można je spalić złym napięciem (ale od tego jest szereg zabezpieczeń) i kiedyś gdy były gorsze zabezpieczenia, to można było je uszkodzić, jak się źle je wsadziło. Ja sam miałem sytuację, gdy miałem spięcie na płycie głównej, na której był Kingston i Infineon. Infineon wyzionął ducha, a Kingston działał jak zwykle :) Procesory padają niezwykle rzadko. Potrafią być dosyć wrażliwe, ale od wielu lat ilość zabezpieczeń na płytach głównych nie pozwala na ich uszkodzenie. Na starych płytach głównych (jeszcze z Socket A) bez zabezpieczenia termicznego łatwo było spalić procesor podkręcając go lub źle mocując chłodzenie/rozsmarowywując pastę termoprzewodzącą.
A co do pytania o pozostawienie systemu to skoro działa, to na pewno da się go odratować. Pytanie tylko czy autorowi będzie się chciało go naprawiać (większość użytkowników woli format) lub czy nie znajdzie kogoś, kto nie zrobi tego za niego.
Ponowna aktywacja systemu po wymianie płyty głównej jest standardem od Windows Vista.
Czytaj spamera

kominek:

lo_:Tak , jestem pewnie za młoda niektóre sentymenty o których wspominacie, ale do dziś niezapomnianym wspomnieniem jest jak dostałam swojego pierwszego walkmana.


To mój ukochany walkman. Kupiony w 1996 r. Wyświetlacz, radio, przewijanie w obie strony. To był szpan na całą klasę.
http://img823.imageshack.us/img823/6091/p1070804.jpg



Ja pamiętam mojego pierwszego walkmana w roku 1994 , był taki żółty, bez wyświetlacza (zapomniałam producenta i google też nie pamięta) ;)
Poza tym smaki mojego dzieciństwa to andruty, lody w gałkach za 2000 zł lub-- 20 gr za sztukę - to już było po denominacji na obecne złote :) Potem "Śnieżka", "Murzynki". Poza tym wspominaliście o oranżadzie w dużych szklanych zielonych butelkach "Krzyś". Do tego czekoladowe trójkąty (nadal można je dostać w sklepach ale to już nie ten smak).
Jeździłam najpierw na rowerze "Reksio", potem na Wigry 3. Namiętnie wysysałam mleko kondensowane w tubkach i zajadałam się sorbetem.

Cieszę się, że mam takie wspomnienia mimo młodego wieku (rocznik 1985). Cieszę się że w latach 90-tych powtarzali w TV Misia z okienka i program Słodowego. Pozostałe bajki mojego dzieciństwa to pszczółka Maja, Muminki, Miś uszatek etc.

Jestem wyjątkiem wśród swojego pokolenia, którego zawartość pudełka z pamiątkami Tworzą listy mamy z internowania, listy 18-ście lat starszego brata z wojska, który namiętnie rysował w każdym z nich logo Iron Maden, zbierał puszki po piwie (również EB), pierwsze numery "Twojego weekendu" i temu podobnych.

Czasami mam wrażenie, że dzieciaki wychowane na Teletubisiach, Kotopsie itd., nie będą mogły z rozrzewnieniem wspominać swoich dziecięcych lat. Bo co tu wspominać?
Czytaj spamera
Witam wszystkich!
Kominek, na wstępie bardzo dziękujemy, że skorzystałeś z naszego zaproszenia i testowałeś reklamy na swoim blogu. Bardzo miłe są dla nas słowa dotyczące jakości obsługi klienta, zależy nam, aby nasi Wydawcy mieli pełne wsparcie zarówno przy wdrożeniu jak i przy optymalizacji wyników. Spisałeś sporo ciekawych i inspirujących spostrzeżeń, do których chcielibyśmy się odnieść:
• Porównanie Adkontekst do AdTaily – trudno porównywać oba systemy, ponieważ bazują one na różnych modelach rozliczeniowych; w Adkontekst płacimy Wydawcom za kliknięcie w reklamę, natomiast w AdTaily Wydawca ustala cenę za wyłączność danej reklamy (lub kilku reklam) na serwisie na cały dzień.
• Twój „przypadek” jest o tyle szczególny, że Twój blog jest bardzo rozpoznawalny, należy do 5 najpoczytniejszych blogów na platformie Blox.pl i nic dziwnego, że reklamodawcy chętnie i spontanicznie wykupują kampanie na czas lub na CPM. Ale co w przypadku setek tysięcy innych blogów, które mimo dobrej zawartości merytorycznej, są odwiedzane przez wąską grupę odbiorców – ich właścicielom trudno jest znaleźć „własnego” sponsora. Reklama kontekstowa jest dla nich odpowiednim rozwiązaniem, ponieważ działa na zasadzie „O nic się nie martwię, wklejam skrypt i zbieram pojedyncze kliknięcia. W ciągu roku uzbiera się na opłatę serwera, domeny i innych stałych kosztów prowadzenia bloga czy serwisu”
„za cały dzień zarabiam na adkontekst nieco ponad 1 zł. Biorąc pod uwagę, że ceny w Adtaily za dzień są stukrotnie wyższe, a kampanie banerowe jeszcze droższe, nie możemy tu mówić o czymś takim jak zarobek. Złotówka za reklamę przy 300 tys. odsłon to poniżej mojej godności.”
Odnośnie podanych cyfr: czytając ten fragment można wyciągnąć mylny wniosek, że przy 300 tys. odsłon zarobek wyniósł 1 pln. Ilość odsłon wyrażona jest w wymiarze miesięcznym, a nie dziennym jak podane przychody, a w ciągu całego testu naliczyłem 4 dni, gdy przychód dzienny wyniósł poniżej 1 pln.
• Co do wysokości przychodów, też spodziewaliśmy się, że będzie znacznie lepiej :) trudno jednoznacznie powiedzieć , jaka jest tego przyczyna. Może dlatego, że duża część czytelników Twojego bloga to Internauci, którzy po prostu nie klikają w reklamy i je ignorują (aczkolwiek CTR produktów Adkontekst Intertext jest akceptowalny). Być może jest to też kwestia doboru reklam do treści na serwisie, który jest utrudniony ze względu na dużą różnorodność tematyki postów (test notebooka, wakacje, reklamówka z Federerem). Obserwując sytuację z większej perspektywy wydaje się, że faktycznie wyniki są lepsze na serwisach o tematyce skupionej np. wokół motoryzacji, turystyki, rodzicielstwa, wypieków, finansów, czy nowych technologii.
• Co do form rozliczeń, trudny temat, ponieważ i Adkontekst i właściciele serwisów funkcjonujemy w Polsce. A tu prawo wymaga – jeszcze, być może już niedługo – wysyłania rachunków lub faktur tradycyjną pocztą, aby wypłacić zarobione pieniądze. Naszą odpowiedzią na obecny stan rzeczy jest Transfer Środków, który pozwala przeznaczyć zarobione pieniądze na własna reklamę w sieci Adkontekst. Wydawca otrzymuje wówczas bonus: dodatkowe 40% na własną reklamę. Pomysł z PayPal jest bardzo ciekawy. Cały czas jest to jeszcze nowość na rynku, ale zgadzamy się, że coraz więcej osób posiada tam już konta, które pozwalają w wygodny sposób pobierać pieniądze. Analizujemy ten temat od strony prawnej i jeśli tylko będzie zielone światło będziemy ułatwiali blogerom i właścicielom serwisów współpracę z nami.
Podsumowując: po pierwsze zapraszamy do ponownych testów w przyszłości. Sporo się u nas dzieje i ciągle staramy się dostarczać nowych i unikalnych produktów reklamowych. Po drugie zachęcamy blogerów do przeprowadzenia własnych testów. Coś co się sprawdzi (lub nie) u jednego nie musi (albo może) się sprawdzić u 10 innych osób. Reklama kontekstowa pozwala wykorzystywać powierzchnie samych artykułów i generować w pełni dodatkowe strumienie przychodów.
Czytaj spamera

samjestesmisiek:
soonia_p:to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn"przerzucę się na te po 30tce".

ha! moja żona jest po 30! pasuje mi to!
Czytaj spamera
a może ten marsz jest po to, żeby ten, kto ją porwał, pomyślał sobie "o jeju, tylu ludzi nie zgadza się na to, żeby młoda dziewczyna ginęła bez śladu i żadnych wieści. no nie sądziłem... to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn".
Czytaj spamera
Dobra, to ja się rozwinę troszeczkę z mojego poprzedniego komentarza, żeby nie było tak mało. SugarSync to praktycznie identyczna kopia Dropboxa. Tak jak dropbox działa na komputerze i ma klient via www. Dokładnie tak samo jak Dropbox ma swoją aplikację na iPhone i Android (swoją drogą, na Androida była szybciej niż Dropbox, więc to mnie zmotywowało do tego, aby się tym zainteresować). Tak samo jak Dropbox oferuje 2GB + chyba 250 za każdego poleconego. Tak samo jak Dropbox ma pakiety płatne. Więc jeśli 2GB z dropboxa nie starcza, można założyć SugarSync i mamy drugie 2GB. Możemy też podzielić sobie SugarSync na pliki jakieś, Dropbox na pliki jakieś.
https://www.sugarsync.com/ - strona www.
Czytaj spamera

Wlasnie dlatego mogli sobie pozwolic na taka prowokacje. Bo target jest zupelnie inny.
99% plebsu, ktory pisze ze Porsche kupuja kolesie tylko po to by przedluzyc sobie fiuta, zmieniloby zdanie po przejazdzce 911. Po drugim biegu.
Tylko plebs musi tlumaczyc swoj umiarkowany, nudny styl zycia "normalnym", a wszystko co wychodzi poza, jest skrzywieniem.


Dokładnie tak. Znam faceta który parę lat temu kupił sobie BMW 645Ci (swoją drogą - naprawdę świetne auto i w przeciwieństwie do Porsche 911 jest naprawdę komfortowe) i na tego rodzaju zaczepki o długości fiuta, odpowiedział tylko:
"Huj mnie obchodzi opinia ludzi, których nie stać nawet na felgi do tego auta".
Nic dodać, nic ująć.

Czytaj spamera
Dlatego nie dodałam Cię na facebooku do znajomych.
Spamuję tylko ludziom, którzy odbierają ze mną na tych samej fali spamu i mój spam cenią. Spamowanie to czynność intymna i nie każdego można do niej dopuścić. Trzeba swój spam szanować.
Czytaj spamera
FB w porównaniu z gronem prezentuje się znacznie lepiej. Ale gdy rozebrać różnice na czynniki pierwsze, widzę że zdecydowały szczegóły. Praktyczniejsze szerokości ramek, prostsze wprowadzanie modyfikacji, mniej nachalne reklamy, prosty system powiadomienia, elastyczniejsza możliwość dyskutowania... Grono, mimo wszystko, prezentuje się dobrze, jest funkcjonalne i intuicyjne. Ma kilka funkcji, których brak na FB czy NK - jak "randki" czy cytowania. Widać, to za mało, by dawni użytkownicy (w tym ja) zaglądali tam częściej. No i zasięg FB jest nieporównywalnie większy (choć to słaby argument, np. GG trzyma się dobrze). Zresztą, NK i grono miały trochę inne funkcje w pierwotnym założeniu i reorganizacja tych portali na kształt FB musiała odbić się czkawką... Po co regularnie korzystać z 3 podobnych produktów? Jeden wygra, a podróbki zejdą na margines.

Regulamin FB jest masakryczny. W sumie, prowadząc regularną aktywność, cholernie ciężko jest nie podpaść pod któryś paragraf. No i chat na FB nie działa doskonale... Spamu jest dużo, ale można z nim skutecznie walczyć. Mi pojawia się go niewiele.

Porównując NK i grono - na tym pierwszym widzę stado odpływających znajomych (w 2010 ilość znajomych spadła o 20%). Na gronie: bez zmian, choć większość to martwe dusze. Gdzie będzie ciężej zaktywizować użytkowników?

Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz: wpływ mody FB na blogosferę. Po swoim przypadku widzę, że czas poświęcany blogom znacznie spadł na rzecz FB. Jakie są przyszłe rokowania? Czy będzie można zaistnieć bez 'ofensywy' na FB?
pozdrawiam
Czytaj spamera

FB ma jeszcze "gorszy" regulamin, jest ciężki w nawigacji, często się sypie, spamu na nim co niemiara, a jednak ich się lubi.

Na początku swojej facebookowej kariery nie mogłam się połapać. Za dużo funkcji, masa zaproszeń, od grup, ludzi aplikacji, ogólny chaos.
Wydawało mi się, że się nie przestawię. Ale jednak prawda jest taka, że jak długo można na nk oglądać cudze zdjęcia? Niezbyt. Nic się tam innego robić nie dało.
Teraz kopiują facebooka w sposób tak oczywisty, że aż uważam że mogliby to robić dyskretniej. NKtalk jest przecież niemal dokładnie skopiowanym czatem facebookowym. A zresztą, moze inaczej nie da się tego zrobić, nie znam się.
Facebook ma jedną wielką przewagę - jest poważnie traktowany przez media. Idealnym rozwiązaniem jest dla mnie to, że mogę sobie przeczytać newsy z Wyborczej czy Przekroju, bo mi wyskakują na głównej stronie. Na dodatek komentarze pod artykułami raczej stały ( teraz powoli to się zmienia) na wysokim poziomie, więc dało się przy okazji też podyskutować.
Facebook bardziej też indywidualizuje użytkownika. Dzięki tym wszystkim "lubię to", dowiaduje się nowych rzeczy o osobach. Nie jest to Bóg wie jaka informacja, ale czasem fajnie dowiedzieć się że ktoś, kogo o to nie podejrzewałeś słucha tej samej co Ty muzyki albo lubi ten sam film.
Co do regulaminu, dziwne że nikt nie podnosi buntu że na facebooku nie da się usunąć konta. Konto może być tylko dezaktywowane, a jak chcesz wrócić to wszystkie Twoje zdjęcia czy posty są, nikt ich z serwerów nie usuwa. Niby to oczywiste, że wszystko co w internecie się zamieści gdzieś tam zostaje, ale jednak to powinno zastanowić tych wszystkich , którzy opieprzali naszą -klasę za regulamin.
Uff, to by było na tyle.
PS. Myślę, że nasza klasa przegapiła swój moment. Teraz nie nadrobi już braków w stosunku do facebooka.
Czytaj spamera
Dobrze, nie strzelam. Ale to drugie logo to też nie Ferrari a Porsche.
Czytaj spamera
Wrzuciłem na playr parę słów od siebie na ten temat w odniesieniu do Twojego tekstu, linka nie daję bo czytałem regulamin, znajdziesz sobie jak chcesz ;)
Czytaj spamera
Ty bandyto!!! Że ja regularnie czytam bloga takiego potwora...
Czytaj spamera
'Ciebie. Mnie nie okrada, bo ja podatków nie traktuję jako moje pieniądze."

No właśnie, nie rozumiem ludzie brzęczących o tym, jakie to podatki są złe. Tak samo nie rozumiem JKM, który by tylko mówił o złodziejach i o tym, że podatek tylko rozkradają. Ja rozumiem, pieniądze nie zawsze są dobrze rozgospodarowywane, ale jeśli ktoś ma manie na punkcie notorycznego okradania państwa przez ludzi u władzy - moim zdaniem przesadza. I ja tu widzę od JKM przesłanie: "ludzie, wy głupi jesteście". Owszem, ludzie bardzo często są głupi, ale jeśli on o tym mówi, nigdy nie zdobędzie władzy. Jest zarozumiały. Po prostu. Stwierdzenie, że "tylko mądrzy na niego głosują, bo głupsi na innych" moim zdaniem jest samo w sobie nieinteligentne. Czy w Polsce z rządzącym Korwinem byłoby lepiej? Prawdopodobnie nie. Choćby dlatego, że ludzie nie przepadają za takim poziomem abstrakcji, który on w swych poglądach prezentuje. Tak, tak, on ma racje, jest plebs, on nie chce głosów masy. Problem w tym, że prezydent (powinien przynajmniej) być dla Polski, a nie dla 5% poparcia ludzi, którzy przeważnie w pełni popierają jego poglądy i dlatego "są inteligentni". Nie wierze, że za JKM byłoby w Polsce lepiej. I podobnie jak Kominek - nigdy go nie poprę, nie zrobię krzywdy jemu (i sobie). MImo tego, że lubie go jako osobę, po prostu trudno mi sobie wyobrazić go jako prezydenta czy kogokolwiek innego "w zarządzie". I to Polsce raczej nie grozi zważywszy na jego dotychczasowe wyniki. Jest raczej marginalną postacią - choć wyjątkową i z tego powodu wazną jako jakąs odskocznie od dotychczas prezentowanego sposobu "bycia politykiem". W każdym razie wywiad mi się jak najbardziej podobał, był ciekawy. Nie byłby taki gdyby nie komentarze, które nadają temu "smaczek". Są celne, dobre. Czyli coraz lepiej.


Ps.: Witajta! Pierwszy mój wpis, razem z pierwsza rejestracją, chociaż bloga czytuje od dosyć dawna. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.


Czytaj spamera
Kominek przede wszystkim dzięki że wrzuciłeś to wcześniej a nie o porze kominkowej :) Wieczorem w piatki to raczej unikam siedzenia przed kompem.
Wywiad pozytywnie mnie zaskoczył, pierwsza część spokojna i bez napięć, druga bardziej rozkręcona, widać że podpuściłeś troszeczkę JKM ;) Jest to człowiek stanowczy i mimo że ma szeroka wiedzę to jego poglady na reformy i zmiany sa bardzo proste dlatego trochę się zagalopował z ta pedofilia, nie jest to zarozumiałość ale za wszelka cene broni swoich pogladów, poza tym przyzwyczaił się do mówienia radykalnych stwierdzeń. Jak sam powiedział inaczej nikt by go w polityce nie zauwarzał. Myślę że gdyby dyskusja trwała na ten temat trochę dłużej nie byłoby takich rewelacji, w końcu to tylko pare zdań.
Ten wywiad tylko mnie upewnił w przekonaniu że mimo iż nie ma realnych szans to warto było go poprzeć, będę miał spokojne sumienie jak Kaczyńskiego będziemy się wstydzić albo jak Komorowski będzie kukła Tuska.
Jeśli chodzi o Janosika to został zmiażdżony, podoba mi się światopoglad JKM. To co powiedział na koniec o tym jak się dostać do władzy to jestem pod wrażeniem, nie gada takich głupot jak Lepper, jest spokojny i wywarzony, wie czego, co może zaproponować ludziom, skutecznej polityki z tego nie będzie ale przynajmniej jest ktoś na scenie politycznej kto mi osobiście odpowiada.
Co do samego wywaidu, realizacja świetna, już się przyzwyczaiłem do tego wirtualnego studia mam nadzieję że nie macie zamiaru tego zmieniać. Samolocik w tle rzadzi. Kominek ogólnie full profeska. Czekam na nastepny wywiad. Może jakiś mały konkurs kto będzie następnym gościem ?:)

Lukasz:
Człowieku zastanów się nad tym co napisałeś. Czy to że Państwo wprowadza coraz bardziej idiotyczne i restrykcyjne prawo sprawia według Ciebie że pedofilów jest mniej? Widać dokładnie do której z grup o których mówił Korwin należysz...bo prościej jest ze wszystkich (często bardzo mądrych) wypowiedzi wyciągnąć jakąś "głupotę" i tym przekonywać innych że JKM jest złem wcielonym :/

dokładnie, sam to miałem napisać, ale już nie muszę :)

zxzcxzcxz:
Cos ty mu powiedział? Ze za 3 lata będzie martwy?

żadne nietakt, polityk w tym wieku musi sobie zdawać sprawę z tego co jeszcze może a czego nie, jeśli ma siły na to a z tego co widać po wiecach w wawie i krakowie to ma, to bardzo dobrze. Ja osobiście też bym się o to zapytał. Swoja droga to myślałem że jest jeszcze starszy :)

Kominek, jedno mnie tylko zdziwiło, dobrze Ci się żyje w tym kraju ? Ok teraz może jest ok, ale co później, Państwo legalnie okrada nas na codzien z ciezko zarobionych pieniedzy, o emeryturze osoby w moim wieku moga sobie pomarzyc bo czegos takiego jak zus nie bedzie i sami juz teraz musimy myslec gdzie inwestowac swoje pieniadze, nie wspomne o zlodziejskich podatkach, sporo tego jest co sprawia że to Państwo nie jest takim fajnym miejscem do życia na dłuzsza mete.
Czytaj spamera
Przez chwilkę zastanawiałam się po co Kominkowi podkładka w ręce, ale teraz już wiem - do machania!
Seksowny zarost.
U Janusza Korwin - Mikke oczywiście.. ;-)
Czytaj spamera
wyłączyłem sobie dźwięk, Komorowski wypada lepiej, Kaczyński cały czas oblizuje usta...
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: SMAKOMYK

Dobra, "ikona polskiego rapu/hh" przemówiła .
W internecie zlalezc mozna oficjalne oswiadczenia. Cytuje frakgmenty:
"chciałbym przekazać wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją oraz przeprosić opinię publiczną, władze Zielonej Góry, a przede wszystkim uczestników koncertu oraz fanów za moje zachowanie"
A gdzie przeprosiny dla samego poszkodowanego ? ;) Zabrakło odwagi?
"Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy. Moje zachowanie było wynikiem emocji i silnego wzburzenia w skutek prowokacyjnego zachowania jednego z uczestników koncertu. Nie przewidziałem gwałtowności reakcji tłumu oraz tego, iż zdarzenia przybiorą taki obrót"
A komentarze podjudzające tłum do reakcji? Halo? Ktos sie gubi w zeznaniach :)
"Chciałbym zwrócić uwagę, że przez lata mojej działalności artystycznej brałem udział w wielu akcjach charytatywnych i nigdy nie odmawiałem pomocy potrzebującym. Ufam, że to negatywne zdarzenie nie przekreśli tego wszystkiego, co Ryszard Andrzejewski zrobił dobrego."
Dobra zagrywka psychologiczna z ta pomoca charytatywna ;]
Czytaj spamera