Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych. Nie używaj haseł z twojej prywatnej poczty.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
Nie trać czasu na pisanie, że twój komentarz został skasowany, bo zostanie ponownie, a ty dostaniesz bana.
To jest mój teren i ja decyduję kto i co może tu pisać. Tak było, jest i będzie. 

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Reklamy


Wszystkie reklamy produktów, za które otrzymałem wynagrodzenie są wyraźnie oznaczone. Jeśli zachwalam jakiś produkt, a ty nie wiesz czy jest to płatna reklama to znaczy, że nią nie jest.

Na obu blogach Kominka panuje zwyczaj pisania o pełnych nazw firm i bardzo niemile widziany jest tu gatunek piszący "nazwy nie wymienię, bo mi nie płacą".

Jest całkowicie dozwolone chwalenie firm i ich produktów i analogicznie - oczernianie ich jeśli na to zasługują. Na blogu nie ma zabawy w owijanie w bawełnę i nie ma świętych krów.
Pisząc, miej jednak na uwadze, że każdy komentarz z tego bloga jest indeksowany w wyszukiwarkach - często na wysokich pozycjach.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Przejdź do rejestracji
Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Potwierdź rejestrację
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło


Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Rejestracja
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 
Wyślij powiadomienie
Ostrzeżenie

DEKALOG XI: NIE ĆPAJ

piątek, 11.12.2009 16:25:59 | Kategoria: MEDIA
Ilość odwiedzin: 12837
Tagi: krzysztof piesiewicz, narkotyki, policja
46
DEKALOG XI: NIE ĆPAJ
Bill Clinton palił trawę, ale się nie zaciągał. Piesiewicz wciągał, ale nie to co myślisz.


No jak oni mogli, no!
Piesiewicza? Taki autorytet? "Dekalog", "Trzy Kolory", pół miliona głosów od wyborców w otatnich wyborach.
I wytarczyły dwie utalentowane ćpunk, zniechęcone jego artystycznymi porażkami, by senator stał się częścią dzieła, które ktoś w końcu zechce obejrzeć. 
A on - jak twierdzi - zażywał tylko sproszkowany lek.
I ja mu wierzę, a wy?

 

Film jest także na stronie Super Expressu:

http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/spowiedz-piesiewicza_122487.html


Aby zrozumieć Krzycha trzeba wznieść się ponad poziomy, tam sięgać, gdzie nawet jego nos nie sięgał, myśleć awangardowo, myśleć jak prawdziwy artysta.

No miał na sobie damskie ciuchy. No miał, i co? Połowa populacji tego swiata też chodzi na co dzień w damskich.

Że wciągał nosem? Każdy ma jakieś przyzwyczajenia.
Ja dmucham do środka butelki koli zanim wypiję pierwszego łyka, czytam w kiblu, do parówek zawsze daję za dużo musztardy, podczas kąpieli woda z kranu cały czas leci ciurkiem. Taka gorąca. Przez 10 lat mego życia wszystkie potrawy jadłem w głębokiej misce z duraleksu, bo tylko w takiej mi smakowało.

Że tam są naćpane, wulgarne idiotki? No są. Ale widać na końcu filmu, że tak miał dosyć ich towarzystwa, że poszedł spać.


A tu prokuratura chce mu stawiać zarzuty zażywania prochów. Skandal.
Te siksy na filmie też mają mieć zarzuty, bo to one przyznały, że tam była kokaina, ale wiadomo, że to Piesiewicz będzie bohaterem, bo dostał główną rolę w swej jakże skróconej autobiografii.
W sądzie będzie mógł zaśpiewać parafrazując Markowskiego

 

 

"W chacie tych szmat, kazały mi brać, takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd.
Pewnego dnia, zrozumiałem, że ja... nie biorę nic!
Słuchaj mnie tam, przekonałem cię sam, oto w głęboki zapadłem tam sen..."

 

 

Ponoć te laski szantażowały Piesiewicza, że ujawnią film. Nie udało im się i wpadły w w ramiona policji. Ja tak na koniec mam nadzieję, że sprawiedliwość dosięgnie nie tylko te ćpunki, nie tylko Krzysia, ale także tę sprzedajną świnię, która dała Super Expressowi materiał. Bo to mi wygląda jakby wyciekło z prokuratury.

 

Ech, co za baran. Tak iść przez całe życie w glorii autorytetu i w tak prosty sposób zaliczyć wtopę. Dziwię się, że jego strategią jest zaprzeczanie. Ja bym powiedział, że to te laski mnie odurzyły, co nie byłoby takie niewiarygodne.
Pamiętajcie drogie dzieci - lepiej całe życie czyńcie zło. Przynajmniej nikogo nie rozczarujecie.
Co za baran, no co za baran.







CEZARY, KOLEGA MARYSI
Cezary Atamańczuk. Poseł na sejm. Znak rozpoznawczy: ćpun.
317
46
Dodaj komentarz
 
 
11.12.2009 16:44:33
to one same łaziły po redakcjach chcąc sprzedać materiał i superek jak widać się skusił. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7354505,_To_nie_byla_zadna_kokaina__tylko_lek___Jest_nagranie.html
dziwne, że najpierw poszły do rzepy i polsatu, idiotki. zresztą jestem mile zaskoczony, że się nie połakomili, a może jedynie cena była zbyt wysoka (400 tys)
 
Gość: izka, 87-205-214-31.adsl.inetia.pl
11.12.2009 16:57:27
hehe, lekarstwo przez nos. lekarstwo w jakiejś ruderze z kretynkami... co on mial 5 sekund na wymyślenie tego?!
 
11.12.2009 16:58:30
a od kiedy to cpanie jest nielegalne? jedynie posiadanie narkotykow na terytorium rp jest nielegalne. ja bym powiedzial ze bylem w holandii czy gdziestam i moga mi naskoczyc.
 
Gość: izka, 87-205-214-31.adsl.inetia.pl
11.12.2009 17:01:16
caban_nadbaltycki
11.12.2009 16:58:30
a od kiedy to cpanie jest nielegalne?
tak, ale on jest jakimś tam politykiem, więc skandal itd,itp
 
11.12.2009 17:01:39

izka:
hehe, lekarstwo przez nos. lekarstwo w jakiejś ruderze z kretynkami... co on mial 5 sekund na wymyślenie tego?!


Jak śmiesz podważać jego linię obrony! To wykształcony człowiek. Autorytet!
Może nawet geniusz?
 
Gość: izka, 87-205-214-31.adsl.inetia.pl
11.12.2009 17:07:16
skoro on jest geniuszem, to ja dziękuje za życie na tej planecie!
To, że się nawciągał, to chyba norma, ale to z KIM balował...hmnn co on sobie myślał?! ale z 2 strony żal mi go troche, naiwny chciał się pobawić, nie zdawał sobie sprawy z tego, że dziewczynki zaprosiły go w celu zaistnienia i zarobienia pieniążków
 
Gość: izka, 87-205-214-31.adsl.inetia.pl
11.12.2009 17:07:57
mialo być "zaistnienia"
 
11.12.2009 17:25:28
Nic nie widać na tym filmie!!! Żenada!!! Piesiewicz na prezydenta!
 
11.12.2009 17:59:32
Ciekawe jak udowodnią, że to była kokaina? Nie znam takiej metody, by na podstawie filmiku stwierdzić czym była biała substancja. Równie dobrze, każdego palącego papierosa można oskarżyć, że prawdopodobnie pali marihuanę.
A może chorował na chorobę filipińską ? Zresztą ja bym był skłonny uznać, że podano mu tabletkę gwałtu. Przecież widać, że śpi a ta kobieta coś mu do nosa wpycha ;)
 
11.12.2009 18:12:04
no, bo to jak ze wszystkim. Trzeba wiedzieć z kim pić, co brać itp, bo zrobienie tego z idiotami przeważnie bokiem wychodzi. Ja przy obcych też pigułek żadnych nie wciągam, bo zaraz będzie gadanie i teorie. (dobrze, że nie jestem kąskiem dla gazet). Ej, ale co do Clintona, heh, ten to wiadomo, że ma na wszystko własną definicję. ALE ma do tego prawo. Ja je sobie też często daję.
 
11.12.2009 18:20:12
Czyli, że teraz czekam na Zanussiego, co plótł będzie farmazony u Olejnik w obronie kolegi i oburzoną Stalińską u Rymanowskiego i List Otwarty rodzimych elit do Bóg wie kogo w sprawie wiadomej.

Każdy ma jakieś przyzwyczajenia

Tak, tak. Ja np. wącham książki w księgarni, a przy myciu zębów mruczę trzy razy piosenkę "szczotka, pasta, kubek, ciepła woda, tak sie zaczyna...tralala"

Dziwię się, że jego strategią jest zaprzeczanie.

Jest prawnikiem, był adwokatem, wybrał trudną linie obrony. To takie, być może ostatnie wyzwanie zawodowe, wiesz.
 
Gość: Maxim, arn44.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.12.2009 18:30:04
Może by tak Pacyków zaprojektował kolecję sukienek dla Pieście-wicza?

Taka np. wersja "małej czarnej" o wdzięcznej nazwie "Pies-cie..." pod choinkę - hit sezonu!
A latem na LoveParadzie - miodzio...kolorki,szpileczki,torebeczki...

Tylko qurwa, dlaczego takie kolesie qurwa, stawiane som w roli autorytetów moralnych? - ja siem qurwa pytam!
 
11.12.2009 19:17:56
Wybory się zbliżają... jeden drugiemu teraz będzie świnie podkładał.
 
11.12.2009 19:19:33

ml76:
(...)Trzeba wiedzieć z kim pić, co brać itp, bo zrobienie tego z idiotami przeważnie bokiem wychodzi.

Dekalog XII
Nie zadawaj się z kurwami z marginesu. A w ogóle to ciszej nad tą trumną
 
11.12.2009 20:43:42
Jedyny odpowiedni komentarz do tego, który przychodzi mi do głowy: http://www.sarkazmy.zafriko.pl/pics/japierdole.jpg
 
11.12.2009 21:12:11

yurek55:
Dekalog XII
Nie zadawaj się z kurwami z marginesu

Czasami siłą rozpędu siada się koło różnych ludzi. Ale to nie znaczy, że musisz z nimi robić wszystko co ze znajomymi. Kiedyś siedziałam koło kurwy z marginesu i widziałam, jak przy mnie dostała w twarz od faceta. Ciekawe zjawisko. Chociaż bym z nią nie wypiła, to nie widzę powodu, żeby nią pogardzać. Ale ja generalnie sporadycznie piję, więc to nie jest akurat skala porównawcza. Niemniej, takie obruszanie się i ojesu, jakoś na mnie nie działa. Niech ludzie sobie robią co chcą i z kim chcą, tylko czasami niech się liczą z konsekwencjami i przynajmniej obierają jakąś sensowną linię wytłumaczenia się. Albo niech mają na dobrego adwokata ;)
 
11.12.2009 22:09:37
film beznadziejny, jak one mogły tak krótko pokazać stopę, takiego człowieka, pod stołem, przecież stopa wiele mówi o wielkości...
 
11.12.2009 22:13:52
No kochać ten kraj, tak mocno jak pani z filmu :-)
 
Gość: mboguszewski, 212.2.99.193
11.12.2009 22:22:35
Po tym wpisie wiem dokladnie dlaczego lubie Kominka. Ja tez przez cale zycie jem z glebokiej miski z duraleksu. Genialne i proste... Pozdrawiam. :)
 
11.12.2009 23:35:20
"Ten film wideo został usunięty z powodu naruszenia warunków korzystania z serwisu."
jeszcze nic się nie dzieje, a już wszystko blokują, usuwają, ale Pasiewicz się nie da, jeszcze im wszystkim pokaże!
 
12.12.2009 01:43:35
i na cholerę mu ten senat? Artyście by wybaczyli...
 
Gość: Fakkir, 87-205-66-104.adsl.inetia.pl
12.12.2009 01:49:31
Jego życie, jego wyborcy, jego problem...
To z kim się zadaje i co wciąga to tylko i wyłącznie jego sprawa*

*w normalnym kraju of course, bo w tym Ciemnogrodzie nie wolno nawet skręta spalić - odurzać się wolno tylko tak, by władzy odprowadzić podatek (z pożytkiem również dla mafii, która ma procent od wszelkich "nielegali" i politykę "zero tolerancji" bardzo sobie chwali)
 
12.12.2009 04:03:38
Czy setki artystów, którzy podpisywali listy by uwolnić Polańskiego też będą solidaryzować się z Krzysztofem ? W końcu artysta.
 
Gość: nigdyniezapamietam, host-80.54.173.72.tvksmp.pl
12.12.2009 09:31:19
Nie powinni usuwać filmu z youtube. Piesiewicz jest w końcu dobrem narodowym!
 
12.12.2009 09:43:41
Komentarz do kominotki: PUDZIAN VS NAJMAN

Walka byla cudna, wszak bardzo krotka ale poziom endorfin podskoczyl mi niesamowicie w gore :) Najman po pierwszym kopie juz wiedzial ze bedzie miazga :)
 
12.12.2009 11:15:10
Komentarz do kominotki: PUDZIAN VS NAJMAN

dobra walka ;) miałam na początku wrażenie, że pudzian się boi, a tu chwilę potem już po wszystkim :)
 
Gość: zzzZZZzzz, chello089075143214.chello.pl
12.12.2009 11:26:05
Komentarz do kominotki: PUDZIAN VS NAJMAN

Ech ... Mógłbym teraz napisać, że to było wiadome, że Najman obskoczy w papę, ale teraz każdy tak pisze.... W każdym razie mnie zdarzyło się obejrzeć na Polsacie Sport jego walkę sprzed dwóch tygodni z 40 letnim bokserem, który o mało nie dostał zawału od samego chodzenia i machał łapami na oślep. Najman miał z nim spory problem, żeby go rozłożyć i to mnie właśnie zdziwiło - jak ktoś, kto chce się bić w rzekomo tak prestiżowej walce jest kompletnie do niej nie przygotowany :
http://www.youtube.com/watch?v=L66w2nHVFEM

Po drugie - profil Najmana, na liście boxerc.com pokazuje wyraźnie, że bił on same kotlety, niewiele bardziej wymagające od worka na sali treningowej, które w stosunku walk wygranych do przegranych są mocno na minusie.
http://boxrec.com/list_bouts.php?human_id=42799&cat=boxer

Przykład kotleta tłuczonego u szczytu kariery Najmana:
http://www.youtube.com/watch?v=c2X0F0VZSGo

 
Gość: Leniu, chello089077178089.chello.pl
12.12.2009 12:32:22
czepiają się narkotyków, a kontaktu z prostytutkami już nie?

senator bez etyki co za kraj.
 
12.12.2009 12:51:36
Komentarz do kominotki: PUDZIAN VS NAJMAN

Podciąć i dobić, piękno tkwi prostocie. Szkoda że Najman spanikował, jak Pudziana poniosło z kopnięciami. Może następnym razem będzie ciekawiej.
Teraz jak mi sensei zarzuci, że nie trzymam gardy, będę mogła odpyskować, że Pudzian też nie. :D [Nie mogę się doczekać, jaką karę mi wymyśli tym razem.]
 
Gość: sorcer0r, chello089078183211.chello.pl
12.12.2009 14:08:38
Komentarz do kominotki: PUDZIAN VS NAJMAN

Pudzian zniszczył Najmana bo jest dużo większy i dużo silniejszy, do tego najman to słaby zawodnik. Pudzian wiedział, że musi go dojechać jak najszybciej bo pozniej nie wyrobi z braku tlenu. Zero techniki i finezji, jebanina taka. Komentatorzy okrzykneli juz go nowa gwiazda mma, a prawda jest taka ze zawodowiec by pudziana wykonczyl bez wiekszych problemow.
 
12.12.2009 14:36:59
Komentarz do kominotki: PUDZIAN VS NAJMAN

Widzieliście kiedyś walkę goryli albo orangutanów? Jakoś mi się tak skojarzyło, gdy Pudzian bił Najmana na podłodze...
 
Gość: Twoj_Pan, apn-77-114-169-15.dynamic.gprs.plus.pl
12.12.2009 14:49:03
najlepsze w ok 57 sek "ale pizdy spadają na głowe Najmana" :D nawet komentatorzy nie wytrzymali :D A Pudzian po prostu eksplodował jak tylko Najman go smyrną, wybuch w Czarnobylu to przy tym pikuś :D Ponad to po walce sam pokonany mówił co, że jego celem było wytrzymać 2 minuty...
 
12.12.2009 16:20:02

sorcer0r:
Komentatorzy okrzykneli juz go nowa gwiazda mma, a prawda jest taka ze zawodowiec by pudziana wykonczyl bez wiekszych problemow.


Też mi się tak wydaje. Wszystko, co pokazał Pudzian niczym nie różniło się od walki spod budki z piwem, ale jeśli chłopak poćwiczy to kto wie, czy za 2-3 lata nie będziemy oglądać jego walk jako "niepokonanego byłego strong mana".
 
12.12.2009 16:39:05
Komentarz do kominotki: PUDZIAN VS NAJMAN


andzia-90:
miałam na początku wrażenie, że pudzian się boi,

bo 'bał' się, miał o wiele więcej do stracenia.
Dla Najmana dostać baty od najsilniejszego człowieka świata to o wiele mniejsza ujma niż dla Mariusza być stłuczonym przez podrzędnego boksera.

herbata_z_molem:
Szkoda że Najman spanikował, jak Pudziana poniosło z kopnięciami.

też byś spanikował jakby na początku walki już po pierwszym kopie przeciwnik prawie złamał ci nogę :)

sorcer0r:
Zero techniki i finezji, jebanina taka.

nie zgodzę się. Wbrew pozorom mimo tego jak to mogło wyglądać - w końcu Mariusz zaczynał na bramce w podrzędnej sztachet party koło Rawy, miałem okazję oglądać jego 'sparingi' 1 na 5 pod tytułem 'zajebiemy tego ochroniarza bo za bardzo fika, wołaj chłopaków z kijami' - to widać, że to był zajebiście przemyślany i świetnie rozegrany atak. Mariusz doskonale zdawał sobię sprawę z tego, że w pionie na pięści może nie mieć szans mimo swojej siły, jest wolniejszy, gorszy technicznie jeśli chodzi o boks i wystarczyłby jeden trafny prosty Najmana i mogłoby być niefajnie.
Zrobił to co miał zrobić.

To nie była walka, to była egzekucja.
 
12.12.2009 18:20:26
Komentarz do kominotki: PUDZIAN VS NAJMAN


lisu:
To nie była walka, to była egzekucja.


Uważam, że Najmanowi należało się mordobicie.
Jest mocny w mordzie, a na ringu pokazuje jaki z niego faktycznie mocny zawodnik...
Przed każdą walką na konferencji gada jaki to z niego fantastyczny bokser...
 
12.12.2009 19:12:41
Komentarz do kominotki: PUDZIAN VS NAJMAN

a mnie smieszylo to gadanie ze pudzian to klocek miesa bez techniki i do tego niby wolny. pudzian przed byciem strongmanem trenowal zarowno boks jak i karate gdzie mial czarny pas a uzyskanie go to wcale nie proste zadanie. moim zdaniem cala walka tak miala wygladac. pudzian chcial sporowokowac najmana to wymachiwania lapkami a sam pojechal mu z karateckiego lowkicka do ktorego zaden bokser nie jest przyzwyczajony a potem po prostu nawalal najszybciej jak potrafi. a potrafi calkeim szybko z tego co widac. sam nie spodziewalem sie ze pudzian z taka gracja bedzie skakal po ringu ;)
 
12.12.2009 20:04:59

mozej:
Najmanowi należało się mordobicie.

FIGHT!
left - right
FINISH HIM !
Blok - LK - LK - LK - Punch - Punch - Punch
Pudzian Wins.
Babality!
FLAWLESS VISTORY !
 
Gość: KupNietoprza, airspan-132-33-static.12.radom.pilicka.pl
13.12.2009 00:19:16
Komentarz do kominotki: PUDZIAN VS NAJMAN


pudzian przed byciem strongmanem trenowal zarowno boks jak i karate gdzie mial czarny pas


Miał ZIELONY pas (choć, biorąc pod uwagę skłonność tej całej masy nowych speców sportu, którzy widzieli w życiu jedna albo dwie walki mma, to i tak dobrze, ze nikt nie napisał, że platynowy). Przy czym osoby z sekcji, w której trenował (na forum karate) wypowiadały się o nim jako gościu, który potrafi niewie-e. Co było widać w walce. A na treningach boksu chyba nie przeszedł za etap skakanki.
Pudzian jest ciężki jak skurczybyk i raczej nieruchawy, to fakt. Zaskakiwał szybkością, ale ciekaw jestem bardzo, kto wpadł na pomysł, że "mało mu nogi nie złamał". Low kicki wchodziły nietechnicznie (zupełnie bez biodra) i, w co trudno być może uwierzyć, nie mogły mieć naprawdę dużej siły.

Widywałem większych kozaków od Najmana, którzy po jednym, dwóch porządnych lowkickach od duuzo lzejszych facetów zaczynali podskakiwać na jednej nodze. A Marcin? Marcin (mimo ze przyjmował ciosy na luźną nogę, wiec w najgorszy możliwy sposób) po walce wstał, otrzepał się i smutny, bo smutny, ale spokojnie poszedł do narożnika.

Walka była paskudna. Boli, ze tak sie promuje ten sport, ale cóz... to działa. Pudzian ma baaardzo daleka droge przed soba, w czasie ataku w ogole nie oddychał (gdyby Najman sie nie potknal o własne nogi - spojrzcie, przy upadku leci mu nie ta noga, w która obrywał - wypompował by się w tą minutę i przez resztę walki blokowały ciosy twarzą) i w stójce nie trafił Marcina ani razu. Ręce miał wszędzie (zastanawialiśmy się nawet z kumplem, czy to też nie jakaś forma reklamy obok tego tatuażu na plecach - jakiś układ promujący taniec z gwiazdami albo co), tylko nie na gardzie. Jego jedynym atutem był dobry gameplan - z bokserami rzeczywiście walczy się lowkickiem.
Ale tak naprawdę głównym atutem Pudziana był... Najman ;)

I tylko mam nadzieje na dwie rzeczy:
1. Dadzą Pudzianowi tego Nastulę, którego tak wszyscy sie domagają ( i po tym, co zrobi z Pudzianem Paweł ludzie zainteresują się techniczną stroną MMA)
2. Niechże to przycichnie jak najszybciej i niech, idąc z kimś ulicą i rozmawiając, nie będę narażony na ciągła wtrącanie się ludzi, którym "coś się wydaje" i mają coś do powiedzenia na ten temat. Pouczać nie ma sensu, a śmiac się nie wypada.
 
13.12.2009 01:26:19
Komentarz do kominotki: PUDZIAN VS NAJMAN

http://demotywatory.pl/573324/Mistrz-Pudzian

hm, w bezstylowej formie walki technika... Chociaż na tej walce najlepsza była praca technika oświetleniowego.
 
13.12.2009 03:02:07
Komentarz do kominotki: PUDZIAN VS NAJMAN

lisu:
też byś spanikował jakby na początku walki już po pierwszym kopie przeciwnik prawie złamał ci nogę :)
Spanikowała, jak już, i nieraz mi się panikować zdarza. ;) Co nie zmienia faktu, że Najman wykorzystał chyba najgorszą możliwą drogę ucieczki, podczas gdy Pudzian machając rączkami aż się prosił, żeby go zdzielić po mordce. Jak dzieci we mgle. Za to podobała mi się bardzo ta szybcikiem założona sędziowska dźwignia. :D
Łolaboga, Pudzian z Nastulą? To się skończyć może nowym hitem typu cosobotniej "Walki z gwiazdami" albo "Gwiazdy walczą na macie". Swoją drogą ciekawe, czy Pudzian utrzymałby się z pół minutki.

nuzwidelec:
hm, w bezstylowej formie walki technika... Chociaż na tej walce najlepsza była praca technika oświetleniowego.
MMA nie jest bezstylowe. Jest mieszanką różnych MA, a wydawało mi się do tej pory, że każda z nich na technice się opiera.
 
13.12.2009 05:19:11

herbata_z_molem:
Spanikowała, jak już,

tak tak, jakoś nie wyłapałem płci, av był chyba inny a na nicku sie nie skupiłem, sory.

herbata_z_molem:
Swoją drogą ciekawe, czy Pudzian utrzymałby się z pół minutki.

nie no, bez przesady ... ;) Nastula jest najlepszy w parterze - niestety w parterze Pudzianowski to czołg i kleszcze, które jak już złapią to nie puszczą a może i uduszą ;) Ja bym tak na pewniaka na Nastule nie stawiał, zwłaszcza, że w MMA to ile on jest. Rok?
poza tym po prostu nie widze takiego parterowego macania sie z Mariuszem pol godziny
http://www.dailymotion.pl/video/xyuhi_minotauro-nogueira-vs-pavel-nastula_extreme
bo Nastula to jednak judoka.

jeśli już chciałbym obejrzeć kogoś z Pudzianem to byłby to Fedor :)
 
Gość: psychothriller, 79.139.89.96
13.12.2009 11:49:08
"Lepiej całe życie czyńcie zło - Przynajmniej nikogo nie rozczarujecie"
Świetny cytat. Powinien znaleźć się w wikicytatach Kominku
 
Gość: Kacper905, dynamic-78-8-81-118.ssp.dialog.net.pl
14.12.2009 16:19:41
Najman gadał jaki to Pudzian jest zły jak nie szanuje pięściarzy ale Pudzian mówił tylko zobaczymy na ringu itd Najman się cholernie przeliczył .
 
14.12.2009 22:43:57

lisu:
jeśli już chciałbym obejrzeć kogoś z Pudzianem to byłby to Fedor :)

A co Ci takiego Pudzian zrobił, że byś chciał zobaczyć jak baty dostaje?
Pudzianowski ma potencjał, niewątpliwie jest silny i szybki. Potrafi zapierdalać żeby osiągnąć sukces i to są jego atuty. I choć oczywistym jest, że nie chciałbym się z nim spotkać na kładce to zawodnik z niego żaden. Ćwiczył karate? Super ale karate to nie jest sport kontaktowy, karate to naprawdę sztuka walki a biorąc pod uwagę, że MMA to połączenie ciężkiego mordobicia z zapasami to nie wydaje mi się żeby to było w jakikolwiek sposób istotne. Fedor natomiast to rasowy morderca, krąży opinia, że nikt tak mocno nie bije. Oprócz tego jest cholernie bystry i wytrzymały, oglądałem masę jego walk i facet w parterze po prostu nie ma sobie równych. Zresztą w stójce też nie odstaje, daje sobie radę zarówno z zawodnikami boksującymi jak i z wszelkiego rodzaju "kopaczami" (taekwondo, kick boxing itp. itd.) Jedyna jego przegrana walka to był czysty przypadek, kiedy zaliczył łokcia prosto w punkt i najzwyczajniej w świecie nie dali rady mu zatamować krwawienia z łuku. Szczerze życzę Pudzianowi sukcesów na ringu ale skopanie dupy jakiemuś podrzędnemu loitkowi nie czyni go od razu przeciwnikiem dla najlepszych w sportach walki. Choć jeśli zajmie się tym na serio... kto wie :)

ps.
przegrana walka Fedora http://www.youtube.com/watch?v=ryxfwmV10V0
 
Gość: Masdf, chello089079066024.chello.pl
15.12.2009 15:37:30
I żałosne ze taki człowiek ma mi mówić (upraszczam bardzo, chodzi mi o całą partię) co jest dla mnie dobre a co złe...
 
Gość: jkl, 121-54-N1.aster.pl
01.02.2010 08:26:32
ale popatrzcie z innej strony, może jak by doszedł do konkretnej władzy może wtedy ku radości wielu polaków ktoś by zalegalizował takie "lekarstwa"
 
jako Gość
zaloguj się
zarejestruj się
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
Podgląd
Dodaj komentarz
niedziela, 27.06.2010
TU MOŻE BYĆ MIEJSCE

na Twoją reklamę.

Ale wcale nie musi, bo na blogu jest jeszcze kilka innych miejsc na banery, a i współpraca z blogiem nie musi obejmować wyłącznie banerów.

 


(tak, można klikać w ten obrazek, można)

soonia, na blogu kominka wszyscy jesteśmy ponad 7 godzin starsi! no mój BOŻE
Lisu, przepraszam, jeśli Cię w jakiś sposób dotknęłam. Trochę sie nie zrozumieliśmy. Nie chodziło mi o to, że burakiem jest ten, kto coś sobie nakręci na ulicy, bo akurat zobaczył coś ciekawego. Sama mam fajny aparat z telefonem i czasem coś sobie nakrece, ostatnio teatr uliczny z Japonii w centrum Aten. Odejdzmy też od tego buraka,bo moze zbyt dosadne słowo. Mnie chodziło raczej o to, ze panowie zobaczyli gołą babkę (właściwie jej cienie) i biegiem kręcą. Jakoś dla mnie ta reklama przedstawia mężczyzn w takim powiedzmy to, niekorzystnym świetle, goła babka, więc automatycznie mordy im się śmieją, ślina cieknie z ust i te kamery wszyscy jak na komendę...


Ja się zastanawiam, czy gdybym coś takiego zobaczyła, to też bym chwyciła za swoją nokię i stanęla na środku i kręciła, bo babka się kąpie. No i... chyba jednak nie, naprawdę. Podobnie jak nie pstrykałabym jak oszalała na widok jakiegoś celebryty w centrum miasta. Co nie zmienia faktu, ze wielu by się posikało, żeby sobie pstryknąć taką fotkę, czego ostatnio mielismy przykłądy przy okazji zjazdu Solidarności.

panpremier:
Mad Men.

bardzo dobry, poza jednym małym ale jakże istotnym szczegółem - główny bohater ma w sobie tyle samo ikry i charyzmy co drewniany Vito Scaletta. Nie dałem rady wyjść poza pierwszy sezon, niestety.

dziewczynka_do_bicia:
Dean Winchester

Dean Dean, co wy wszystkie macie z tym Deanem, on nawet nie umie zjeść kanapki nie paprząc się jak dziecko ;)
"Oranżada" Helleny przeszła ostatnio jakiś relaunch, bynajmniej ja ją spotkałam na wielu półkach sklepowych już :) Gdzieś w jakimś artykule (nie pamiętam niestety gdzie, wiem że to było pismo o FMCG :( ) przeczytałam też, że podobno dostała nagrodę Produkt Roku 2009, więc trzyma się jakoś tam. Na ich stronie internetowej hasło brzmi: "Hellena - łączy pokolenia", jest w tym trochę prawdy :) Ale oranżady w szklanych butelkach (0,2 bodajże) to ja już nie pamiętam od czasów gimnazjum :( A lody Bambino były tym, na co mała Angela czekała całą jesień, zimę i wiosnę (aczkolwiek Magnum z orzechami nie pogardzę :)), nie wiem jaki był motyw postępowania grupy ludzi, którzy przyczynili się do ich zniknięcia :( A oprócz gumy Donald pamiętam, że były też takie Barbie - zbierałam te naklejki i namiętnie tapetowałam sobie nimi pokój i ozdabiałam meble ;)



Zastanawiam się, dlaczego producenci oranżady (bodajże Hellena) nie wpadli na pomysł, aby na znanym wszystkim smaku zrobić napój energetyczny o nazwie Oranżada? Co to za problem dorzucić do składu trochę kofeiny i tauryny? Red bulle wszyscy piją litrami, ten rynek dopiero się rozwija. Jestem święcie przekonany, że ze zwykłej oranżady dałoby się stworzyć markę lubianą przez dzisiejszą młodzież.


Masz rację Kominku, rynek się rozwija, ale ile już produktów tego typu weszło na rynek? Ile wchodzi? Całe mnóstwo - a i tak prawo pierwszeństwa sprawiło, że większość postrzegana jest jako "podróbki" i produkty gorsze od Red Bulla (no, może oprócz "Burna", bo jako produkt wychodzący z pod skrzydeł koncernu Coca - Cola miał dobrą oprawę marketingową i plasuje się na podobnej półce cenowej, przez co jest odbierany również jako produkt typu: "premium"), mimo iż w rzeczywistości takimi nie są. Nie twierdzę, że to niewykonalne, ale myślę, że Hellena mimo znanej marki musiałaby jednak zainwestować duże pieniądze w marketing, żeby się wybić na rynku napojów energetycznych.
No, przyznając się, czekałem na tę reckę. I sądze, że wiele nie napisałeś. Nie odbyło się to jak wcześniej z podziałem na wady i zalety wyodrębnione w odpowiednich akapitach. Jeżeli chodzi o Mafię to spodziewałem się czegoś jeszcze. Na głowę bije fakt, że stworzyli to Czesi... Ale my mamy Wiedźmina to i oni coś mają od życia.

Zima
Od czego zacząć ? A tak... Dla mnie, przynajmniej dla mnie absolutnie świetnie został dobrany początek gry do pór roku. Wątek wojskowy dodaje grze smaczku. Ale i tak najbardziej podoba mi się przyjazd do Ameryki. Zima... Szkoda, że trwa tak krótko, ale z pewnością gdyby trwała dłużej, zwyczajnie by mi się przejadła. Z tego co wiem wcześniej jej nie było, a teraz jest to moja ulubiona pora roku w Mafii...
Ślizgający się na chodnikach przechodnie, wszędobylski nastrój świąteczny i bajerancka muzyka w radio, jednym słowem cudo.
Let it snow, let it snow, let it snow...

Samochody
Model jazdy w jedynce był ciężko przyswajalny, zwłaszcza, że przeciętne auto nie wyciągało zazwyczaj więcej niż 100 km/h. No może wyciągało, ale cicho mi tam ! Wrażenie pozostało jakbym jeździł najszybszym ciągnikiem na świecie...
Akcja drugiej części rozgrywa się w latach czterdziestych i pięćdziesiątych. I nikt mi nie wmówi, że samochody potrafiły wtedy wyciągać 245 km/h. Tuning tuningiem, ale to lekka przesada. Głupotą wydaje się też zamieszczanie licznika w milach na godzine, a podawanie informacji w garażu w kilometrach na godzinę. I siedź tu teraz z kalkulatorem, żebyś mógł szpanować koledze ile wyciągnąłeś przedpotopowym gruchotem... Garaż za to jest świetny, ale ten pomysł już był i to nieraz. Po za tym miło popatrzeć jak opony zmieniają kształt podczas np. wjeżdżania na krawężnik. Takie szczegóły cieszą oko. Jest też do wyboru model jazdy zwykły i realistyczny. Jak opanujesz ten drugi będziesz miał satysfakcję, ale niech każdy gra jak uważa.

Realizm
Twórcy ewidentnie poszli w tę stronę. Mandat za przejście nie na pasach, przekraczanie prędkości, przejeżdżanie na czerwonym... Fajne ? Może i tak, ale jak już grasz w grę parę godzin to jest to bardzo denerwujące, że policja goni cię prawie bez przerwy. Kij, że łatwo uciec, ale to i tak wkurza. Otwieranie zamków znane z poprzednich części. Wybijanie szyb. Jak zaczynasz grę to starasz się tego nie robić żeby nie niszczyć auta, ale uwierz mi... Pod koniec będziesz czcić autorów za to. Po za tym przebieranie się, przemalowywanie auta, własna garderoba... Déjà vu ? Ano... To wszystko było już w gta 4. Nie winie za te rzeczy twórców, ale nie ma ich za co wynosić na ołtarz bo to już BYŁO. Jedynym fajnym pomysłem jest zmienianie rejestracji, tak... to mi robi dobrze.
Oby tylko nie zagłębiali się ekstremalnie w tym kierunku. Nikt by przecież nie chciał podczas misji się wkurzać bo Vito zachciało się siusiu...

Klimat
Kłótnia małżonków ? Oczywiście. Robotnik wrzucający węgiel do piwnicy ? Czemu nie. Sprzątająca kobieta ? Cudowny widok, swoją byłą... zaraz, zaraz... To chyba nie ta bajka.
Masa losowych skryptów potrafi cieszyć. Zwłaszcza jak grę się przechodzi pierwszy raz. Producenci zajęli się tym wzorując się na podstawie filmów gangsterskich. Ponoć obejrzeli ich ponad 50. Ja w to nie wierzę. Pewnie obejrzeli Ojca a resztę czasu spędzili przy piwie grając w czołgi na pegazusie. Tak czy inaczej można się wczuć w ten klimat lat pięćdziesiątych. Twórcy gadali coś tam jeszcze o budowie miasta w taki sposób aby budowało ono klimat. Sami stwierdźcie czy się im to udało. Dla mnie odstawili kawał dobrej roboty.

Grafika
Tak, grafika. Począwszy od postaci, skończywszy na cieniach jest świetna. Faktem jest, że wymagania są jednak zawyżone i chyba tym studiom odbija żeby wypuszczać gry o coraz większych wymaganiach. Popatrzcie na zalecane dla jakiegoś Empire, albo Napoleon Total War. Tak są prawdziwe. Nie, to nie jest zmowa i nie zmienili ich w internecie tylko dlatego żeby was robić w bambuko. Żeby nie pisać w samych superlatywach napisze, że jak wspomniał już Komin ściany są płaskie i momentami przypominają te z "Ojca Chrzestnego", części pierwszej gry oczywiście.

Fabuła
No jakaś tam jest, ale byłem zbyt zajęty zabijaniem żeby ją zauważyć. Nie ma się czym podniecać. Jest i tyle. Za to oryginalność misji to już zupełnie inna sprawa. Żeby nie zdradzać, zachęcam do zagrania.

Dźwięk
Według mnie bardzo dobry. Muzyka pasuje do misji. Ponoć wykupili prawa do oryginalnych utworów z tamtego okresu. Na ile to prawda nie wiem. Koneserów muzyki lat powojennych proszę o sprawdzenie cynku :) Za let it snow to podwyżam dźwięk o ocenę (co z tego, że nie ma tu żadnych ocen ?).

Mechanika
Dużo bicia, dużo strzelania, mało pościgów. System walki wręcz jest bardzo efektowny aczkolwiek to taki swoiste 50/50. Nigdy nie wiesz czy wygrasz. System chowania się to już klasyka kina. Kilka kulek i padasz na machę jak ja po wypiciu dwóch browców. Polecam grać od razu na trudnym poziomie trudności.

Długość
W dobie konsol i niedzielnych graczy gry są coraz krótsze co niestety nie ominęło dzisiejszego tytułu. Po tej grze spodziewałem się przynajmniej dwudziestu godzin dobrej zabawy, a dostałem 10h jak robisz na szybkiego, 11 normalnie, 13 jak się bawisz samochodami, a satysfakcjonujące 20 jak nie wyłączasz gry do spania. Co więcej zwiększenie poziomu trudności nie wydłuża zbytnio czasu rozgrywki.

Ocena ogólna
Mafia to piękna gra z mniejszymi lub większymi niedoskonałościami. Nie ma co porównywać jej do produkcji typu GTA 4 (walić to że właśnie to robię). To zupełnie inna gra i denerwuje mnie porównywanie każdej gry akcji z perspektywy trzeciej osoby do w/w tytułu toteż sam tego nie uczynię. Gra ma wiele smaczków, ale też swoje wady. Według was największą jej wadą jest to, że nie jest "jedynką". Takie rozumowanie jest błędne i grę należy oceniać nie jako sequel, a jako inną produkcje. A pod tym względem jest to jeden z najważniejszych tytułów w tym roku i zdecydowanie polecam towar zakupić.


Czytaj spamera
Mafia to taka gra jak Fallout 2. Czego by nie zrobić, jak świetnej grafiki by nie przygotować, jak fajnych pomysłów - tego po prostu NIE POWINNO się kontynuować, bo nie da się doścignąć pierwowzoru. Nie grałem w M2, ale to o czym piszesz pasuje do moich przewidywań.

Jedynka była doskonała. Była DOSKONAŁA - począwszy od menu (ta muzyka! ta animacja! ten klimat!) poprzez filmowy scenariusz, dialogi, postaci, miasto (nawet GTA 4 się chowa), klimatyczne momenty (motyw w kościele z otwartą trumną, walka w muzeum z latającymi wokół kawałkami obrazów i posągów, motyw na stacji benzynowej, akcja w hotelu no i ten jebany parking)...

Ta gra była po prostu doskonała (powtórzyłem sobie ją nawet jakiś rok temu - nadal jest). Takie gry już chyba nie wrócą, bo serio - w co ostatnio grałeś na takim poziomie? Nawet współczesne RPG, mój ukochany gatunek, robią się niemiłosiernie płaskie i proste. Fallout 3, mimo, że bardzo grywalny i klimatyczny, nie umywa się do "dwójki" - toż w F3 interakcja z innymi postaciami jest sprowadzona do zera i nie można nawet żadnej laski przelecieć.

Dziś gra to gra. Bardzo grywalna gra to tylko... bardzo grywalna, ale gra. Kiedyś gra to była przygoda. Grając w Mafię nie czułem, że jestem kolesiem siedzącym przed kompem - czułem, że jestem Tommym i wpadłem po uszy w niezłe gówno. Grając w Fallouta 2 nie czułem, że gapię się w monitor i czytam zielone literki na czarnym tle - czułem, że właśnie wyrwałem się z mojej rodzinnej wiochy i mam przed sobą cały świat i wielką przygodę.

To chyba już nie wróci, bo gry się zmieniły. Albo my już jesteśmy starzy.
Czytaj spamera
Nie wiem czemu tak dużo osób pisało o możliwej awarii dysku. Przecież autor napisał, że komputer mu się nie uruchamia, a na to nie może mieć wpływu dysk twardy. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że dysk twardy to część, która znajduje się w czołówce części, które psują się w komputerze. Zazwyczaj są to jednak uszkodzenia mechaniczne czyli nie od napięć, a od przegrzania, wstrząsów czy po prostu zużycia. Tylko raz miałem szczęście trafić na uszkodzoną elektronikę dysku, ale sam ją zniszczyłem bawiąc się molexem i wiatraczkiem przy włączonym komputerze. Wysokie miejsce w moim rankingu zajmują płyty główne. Odkąd kondensatory elektrolityczne zostały zamienione na polimerowe to już nie ma tylu awarii, ale właśnie ze względu na starego typu kondensatory dosyć często zdarzały się awarie. Szczególnie niektóre płyty główne jak seria MSI K9N miały tendencje do padania. Zasilacze uplasuję na trzecim miejscu. W ich wypadku sytuacja jest o tyle skomplikowana, że czasami uszkodzony zasilacz może działać ale traci na stabilności. Tego typu awarie znacznie utrudniają znalezienie problemu. Następne są karty graficzne. Mają one obecnie wiele zabezpieczeń, ale nadal potrafią się schrzanić. Kiedyś można było je zepsuć podkręcając FSB, gdy szyna była połączona z AGP, ale aktualnie to już daleka przeszłość :) RAM dosyć ciężko uszkodzić tak by komputer w ogóle się nie uruchamiał. Zdarzają się czasami uszkodzone pamięci, które wysypują błędy w testach, a komputer potrafi z taką pamięcią irracjonalnie pracować. Jednak spalić pamięć nie jest łatwo i one same mają różną odporność. Można je spalić złym napięciem (ale od tego jest szereg zabezpieczeń) i kiedyś gdy były gorsze zabezpieczenia, to można było je uszkodzić, jak się źle je wsadziło. Ja sam miałem sytuację, gdy miałem spięcie na płycie głównej, na której był Kingston i Infineon. Infineon wyzionął ducha, a Kingston działał jak zwykle :) Procesory padają niezwykle rzadko. Potrafią być dosyć wrażliwe, ale od wielu lat ilość zabezpieczeń na płytach głównych nie pozwala na ich uszkodzenie. Na starych płytach głównych (jeszcze z Socket A) bez zabezpieczenia termicznego łatwo było spalić procesor podkręcając go lub źle mocując chłodzenie/rozsmarowywując pastę termoprzewodzącą.
A co do pytania o pozostawienie systemu to skoro działa, to na pewno da się go odratować. Pytanie tylko czy autorowi będzie się chciało go naprawiać (większość użytkowników woli format) lub czy nie znajdzie kogoś, kto nie zrobi tego za niego.
Ponowna aktywacja systemu po wymianie płyty głównej jest standardem od Windows Vista.
Czytaj spamera

kominek:

lo_:Tak , jestem pewnie za młoda niektóre sentymenty o których wspominacie, ale do dziś niezapomnianym wspomnieniem jest jak dostałam swojego pierwszego walkmana.


To mój ukochany walkman. Kupiony w 1996 r. Wyświetlacz, radio, przewijanie w obie strony. To był szpan na całą klasę.
http://img823.imageshack.us/img823/6091/p1070804.jpg



Ja pamiętam mojego pierwszego walkmana w roku 1994 , był taki żółty, bez wyświetlacza (zapomniałam producenta i google też nie pamięta) ;)
Poza tym smaki mojego dzieciństwa to andruty, lody w gałkach za 2000 zł lub-- 20 gr za sztukę - to już było po denominacji na obecne złote :) Potem "Śnieżka", "Murzynki". Poza tym wspominaliście o oranżadzie w dużych szklanych zielonych butelkach "Krzyś". Do tego czekoladowe trójkąty (nadal można je dostać w sklepach ale to już nie ten smak).
Jeździłam najpierw na rowerze "Reksio", potem na Wigry 3. Namiętnie wysysałam mleko kondensowane w tubkach i zajadałam się sorbetem.

Cieszę się, że mam takie wspomnienia mimo młodego wieku (rocznik 1985). Cieszę się że w latach 90-tych powtarzali w TV Misia z okienka i program Słodowego. Pozostałe bajki mojego dzieciństwa to pszczółka Maja, Muminki, Miś uszatek etc.

Jestem wyjątkiem wśród swojego pokolenia, którego zawartość pudełka z pamiątkami Tworzą listy mamy z internowania, listy 18-ście lat starszego brata z wojska, który namiętnie rysował w każdym z nich logo Iron Maden, zbierał puszki po piwie (również EB), pierwsze numery "Twojego weekendu" i temu podobnych.

Czasami mam wrażenie, że dzieciaki wychowane na Teletubisiach, Kotopsie itd., nie będą mogły z rozrzewnieniem wspominać swoich dziecięcych lat. Bo co tu wspominać?
Czytaj spamera
Witam wszystkich!
Kominek, na wstępie bardzo dziękujemy, że skorzystałeś z naszego zaproszenia i testowałeś reklamy na swoim blogu. Bardzo miłe są dla nas słowa dotyczące jakości obsługi klienta, zależy nam, aby nasi Wydawcy mieli pełne wsparcie zarówno przy wdrożeniu jak i przy optymalizacji wyników. Spisałeś sporo ciekawych i inspirujących spostrzeżeń, do których chcielibyśmy się odnieść:
• Porównanie Adkontekst do AdTaily – trudno porównywać oba systemy, ponieważ bazują one na różnych modelach rozliczeniowych; w Adkontekst płacimy Wydawcom za kliknięcie w reklamę, natomiast w AdTaily Wydawca ustala cenę za wyłączność danej reklamy (lub kilku reklam) na serwisie na cały dzień.
• Twój „przypadek” jest o tyle szczególny, że Twój blog jest bardzo rozpoznawalny, należy do 5 najpoczytniejszych blogów na platformie Blox.pl i nic dziwnego, że reklamodawcy chętnie i spontanicznie wykupują kampanie na czas lub na CPM. Ale co w przypadku setek tysięcy innych blogów, które mimo dobrej zawartości merytorycznej, są odwiedzane przez wąską grupę odbiorców – ich właścicielom trudno jest znaleźć „własnego” sponsora. Reklama kontekstowa jest dla nich odpowiednim rozwiązaniem, ponieważ działa na zasadzie „O nic się nie martwię, wklejam skrypt i zbieram pojedyncze kliknięcia. W ciągu roku uzbiera się na opłatę serwera, domeny i innych stałych kosztów prowadzenia bloga czy serwisu”
„za cały dzień zarabiam na adkontekst nieco ponad 1 zł. Biorąc pod uwagę, że ceny w Adtaily za dzień są stukrotnie wyższe, a kampanie banerowe jeszcze droższe, nie możemy tu mówić o czymś takim jak zarobek. Złotówka za reklamę przy 300 tys. odsłon to poniżej mojej godności.”
Odnośnie podanych cyfr: czytając ten fragment można wyciągnąć mylny wniosek, że przy 300 tys. odsłon zarobek wyniósł 1 pln. Ilość odsłon wyrażona jest w wymiarze miesięcznym, a nie dziennym jak podane przychody, a w ciągu całego testu naliczyłem 4 dni, gdy przychód dzienny wyniósł poniżej 1 pln.
• Co do wysokości przychodów, też spodziewaliśmy się, że będzie znacznie lepiej :) trudno jednoznacznie powiedzieć , jaka jest tego przyczyna. Może dlatego, że duża część czytelników Twojego bloga to Internauci, którzy po prostu nie klikają w reklamy i je ignorują (aczkolwiek CTR produktów Adkontekst Intertext jest akceptowalny). Być może jest to też kwestia doboru reklam do treści na serwisie, który jest utrudniony ze względu na dużą różnorodność tematyki postów (test notebooka, wakacje, reklamówka z Federerem). Obserwując sytuację z większej perspektywy wydaje się, że faktycznie wyniki są lepsze na serwisach o tematyce skupionej np. wokół motoryzacji, turystyki, rodzicielstwa, wypieków, finansów, czy nowych technologii.
• Co do form rozliczeń, trudny temat, ponieważ i Adkontekst i właściciele serwisów funkcjonujemy w Polsce. A tu prawo wymaga – jeszcze, być może już niedługo – wysyłania rachunków lub faktur tradycyjną pocztą, aby wypłacić zarobione pieniądze. Naszą odpowiedzią na obecny stan rzeczy jest Transfer Środków, który pozwala przeznaczyć zarobione pieniądze na własna reklamę w sieci Adkontekst. Wydawca otrzymuje wówczas bonus: dodatkowe 40% na własną reklamę. Pomysł z PayPal jest bardzo ciekawy. Cały czas jest to jeszcze nowość na rynku, ale zgadzamy się, że coraz więcej osób posiada tam już konta, które pozwalają w wygodny sposób pobierać pieniądze. Analizujemy ten temat od strony prawnej i jeśli tylko będzie zielone światło będziemy ułatwiali blogerom i właścicielom serwisów współpracę z nami.
Podsumowując: po pierwsze zapraszamy do ponownych testów w przyszłości. Sporo się u nas dzieje i ciągle staramy się dostarczać nowych i unikalnych produktów reklamowych. Po drugie zachęcamy blogerów do przeprowadzenia własnych testów. Coś co się sprawdzi (lub nie) u jednego nie musi (albo może) się sprawdzić u 10 innych osób. Reklama kontekstowa pozwala wykorzystywać powierzchnie samych artykułów i generować w pełni dodatkowe strumienie przychodów.
Czytaj spamera

samjestesmisiek:
soonia_p:to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn"przerzucę się na te po 30tce".

ha! moja żona jest po 30! pasuje mi to!
Czytaj spamera
a może ten marsz jest po to, żeby ten, kto ją porwał, pomyślał sobie "o jeju, tylu ludzi nie zgadza się na to, żeby młoda dziewczyna ginęła bez śladu i żadnych wieści. no nie sądziłem... to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn".
Czytaj spamera
Dobra, to ja się rozwinę troszeczkę z mojego poprzedniego komentarza, żeby nie było tak mało. SugarSync to praktycznie identyczna kopia Dropboxa. Tak jak dropbox działa na komputerze i ma klient via www. Dokładnie tak samo jak Dropbox ma swoją aplikację na iPhone i Android (swoją drogą, na Androida była szybciej niż Dropbox, więc to mnie zmotywowało do tego, aby się tym zainteresować). Tak samo jak Dropbox oferuje 2GB + chyba 250 za każdego poleconego. Tak samo jak Dropbox ma pakiety płatne. Więc jeśli 2GB z dropboxa nie starcza, można założyć SugarSync i mamy drugie 2GB. Możemy też podzielić sobie SugarSync na pliki jakieś, Dropbox na pliki jakieś.
https://www.sugarsync.com/ - strona www.
Czytaj spamera

Wlasnie dlatego mogli sobie pozwolic na taka prowokacje. Bo target jest zupelnie inny.
99% plebsu, ktory pisze ze Porsche kupuja kolesie tylko po to by przedluzyc sobie fiuta, zmieniloby zdanie po przejazdzce 911. Po drugim biegu.
Tylko plebs musi tlumaczyc swoj umiarkowany, nudny styl zycia "normalnym", a wszystko co wychodzi poza, jest skrzywieniem.


Dokładnie tak. Znam faceta który parę lat temu kupił sobie BMW 645Ci (swoją drogą - naprawdę świetne auto i w przeciwieństwie do Porsche 911 jest naprawdę komfortowe) i na tego rodzaju zaczepki o długości fiuta, odpowiedział tylko:
"Huj mnie obchodzi opinia ludzi, których nie stać nawet na felgi do tego auta".
Nic dodać, nic ująć.

Czytaj spamera
Dlatego nie dodałam Cię na facebooku do znajomych.
Spamuję tylko ludziom, którzy odbierają ze mną na tych samej fali spamu i mój spam cenią. Spamowanie to czynność intymna i nie każdego można do niej dopuścić. Trzeba swój spam szanować.
Czytaj spamera
FB w porównaniu z gronem prezentuje się znacznie lepiej. Ale gdy rozebrać różnice na czynniki pierwsze, widzę że zdecydowały szczegóły. Praktyczniejsze szerokości ramek, prostsze wprowadzanie modyfikacji, mniej nachalne reklamy, prosty system powiadomienia, elastyczniejsza możliwość dyskutowania... Grono, mimo wszystko, prezentuje się dobrze, jest funkcjonalne i intuicyjne. Ma kilka funkcji, których brak na FB czy NK - jak "randki" czy cytowania. Widać, to za mało, by dawni użytkownicy (w tym ja) zaglądali tam częściej. No i zasięg FB jest nieporównywalnie większy (choć to słaby argument, np. GG trzyma się dobrze). Zresztą, NK i grono miały trochę inne funkcje w pierwotnym założeniu i reorganizacja tych portali na kształt FB musiała odbić się czkawką... Po co regularnie korzystać z 3 podobnych produktów? Jeden wygra, a podróbki zejdą na margines.

Regulamin FB jest masakryczny. W sumie, prowadząc regularną aktywność, cholernie ciężko jest nie podpaść pod któryś paragraf. No i chat na FB nie działa doskonale... Spamu jest dużo, ale można z nim skutecznie walczyć. Mi pojawia się go niewiele.

Porównując NK i grono - na tym pierwszym widzę stado odpływających znajomych (w 2010 ilość znajomych spadła o 20%). Na gronie: bez zmian, choć większość to martwe dusze. Gdzie będzie ciężej zaktywizować użytkowników?

Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz: wpływ mody FB na blogosferę. Po swoim przypadku widzę, że czas poświęcany blogom znacznie spadł na rzecz FB. Jakie są przyszłe rokowania? Czy będzie można zaistnieć bez 'ofensywy' na FB?
pozdrawiam
Czytaj spamera

FB ma jeszcze "gorszy" regulamin, jest ciężki w nawigacji, często się sypie, spamu na nim co niemiara, a jednak ich się lubi.

Na początku swojej facebookowej kariery nie mogłam się połapać. Za dużo funkcji, masa zaproszeń, od grup, ludzi aplikacji, ogólny chaos.
Wydawało mi się, że się nie przestawię. Ale jednak prawda jest taka, że jak długo można na nk oglądać cudze zdjęcia? Niezbyt. Nic się tam innego robić nie dało.
Teraz kopiują facebooka w sposób tak oczywisty, że aż uważam że mogliby to robić dyskretniej. NKtalk jest przecież niemal dokładnie skopiowanym czatem facebookowym. A zresztą, moze inaczej nie da się tego zrobić, nie znam się.
Facebook ma jedną wielką przewagę - jest poważnie traktowany przez media. Idealnym rozwiązaniem jest dla mnie to, że mogę sobie przeczytać newsy z Wyborczej czy Przekroju, bo mi wyskakują na głównej stronie. Na dodatek komentarze pod artykułami raczej stały ( teraz powoli to się zmienia) na wysokim poziomie, więc dało się przy okazji też podyskutować.
Facebook bardziej też indywidualizuje użytkownika. Dzięki tym wszystkim "lubię to", dowiaduje się nowych rzeczy o osobach. Nie jest to Bóg wie jaka informacja, ale czasem fajnie dowiedzieć się że ktoś, kogo o to nie podejrzewałeś słucha tej samej co Ty muzyki albo lubi ten sam film.
Co do regulaminu, dziwne że nikt nie podnosi buntu że na facebooku nie da się usunąć konta. Konto może być tylko dezaktywowane, a jak chcesz wrócić to wszystkie Twoje zdjęcia czy posty są, nikt ich z serwerów nie usuwa. Niby to oczywiste, że wszystko co w internecie się zamieści gdzieś tam zostaje, ale jednak to powinno zastanowić tych wszystkich , którzy opieprzali naszą -klasę za regulamin.
Uff, to by było na tyle.
PS. Myślę, że nasza klasa przegapiła swój moment. Teraz nie nadrobi już braków w stosunku do facebooka.
Czytaj spamera
Dobrze, nie strzelam. Ale to drugie logo to też nie Ferrari a Porsche.
Czytaj spamera
Wrzuciłem na playr parę słów od siebie na ten temat w odniesieniu do Twojego tekstu, linka nie daję bo czytałem regulamin, znajdziesz sobie jak chcesz ;)
Czytaj spamera
Ty bandyto!!! Że ja regularnie czytam bloga takiego potwora...
Czytaj spamera
'Ciebie. Mnie nie okrada, bo ja podatków nie traktuję jako moje pieniądze."

No właśnie, nie rozumiem ludzie brzęczących o tym, jakie to podatki są złe. Tak samo nie rozumiem JKM, który by tylko mówił o złodziejach i o tym, że podatek tylko rozkradają. Ja rozumiem, pieniądze nie zawsze są dobrze rozgospodarowywane, ale jeśli ktoś ma manie na punkcie notorycznego okradania państwa przez ludzi u władzy - moim zdaniem przesadza. I ja tu widzę od JKM przesłanie: "ludzie, wy głupi jesteście". Owszem, ludzie bardzo często są głupi, ale jeśli on o tym mówi, nigdy nie zdobędzie władzy. Jest zarozumiały. Po prostu. Stwierdzenie, że "tylko mądrzy na niego głosują, bo głupsi na innych" moim zdaniem jest samo w sobie nieinteligentne. Czy w Polsce z rządzącym Korwinem byłoby lepiej? Prawdopodobnie nie. Choćby dlatego, że ludzie nie przepadają za takim poziomem abstrakcji, który on w swych poglądach prezentuje. Tak, tak, on ma racje, jest plebs, on nie chce głosów masy. Problem w tym, że prezydent (powinien przynajmniej) być dla Polski, a nie dla 5% poparcia ludzi, którzy przeważnie w pełni popierają jego poglądy i dlatego "są inteligentni". Nie wierze, że za JKM byłoby w Polsce lepiej. I podobnie jak Kominek - nigdy go nie poprę, nie zrobię krzywdy jemu (i sobie). MImo tego, że lubie go jako osobę, po prostu trudno mi sobie wyobrazić go jako prezydenta czy kogokolwiek innego "w zarządzie". I to Polsce raczej nie grozi zważywszy na jego dotychczasowe wyniki. Jest raczej marginalną postacią - choć wyjątkową i z tego powodu wazną jako jakąs odskocznie od dotychczas prezentowanego sposobu "bycia politykiem". W każdym razie wywiad mi się jak najbardziej podobał, był ciekawy. Nie byłby taki gdyby nie komentarze, które nadają temu "smaczek". Są celne, dobre. Czyli coraz lepiej.


Ps.: Witajta! Pierwszy mój wpis, razem z pierwsza rejestracją, chociaż bloga czytuje od dosyć dawna. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.


Czytaj spamera
Kominek przede wszystkim dzięki że wrzuciłeś to wcześniej a nie o porze kominkowej :) Wieczorem w piatki to raczej unikam siedzenia przed kompem.
Wywiad pozytywnie mnie zaskoczył, pierwsza część spokojna i bez napięć, druga bardziej rozkręcona, widać że podpuściłeś troszeczkę JKM ;) Jest to człowiek stanowczy i mimo że ma szeroka wiedzę to jego poglady na reformy i zmiany sa bardzo proste dlatego trochę się zagalopował z ta pedofilia, nie jest to zarozumiałość ale za wszelka cene broni swoich pogladów, poza tym przyzwyczaił się do mówienia radykalnych stwierdzeń. Jak sam powiedział inaczej nikt by go w polityce nie zauwarzał. Myślę że gdyby dyskusja trwała na ten temat trochę dłużej nie byłoby takich rewelacji, w końcu to tylko pare zdań.
Ten wywiad tylko mnie upewnił w przekonaniu że mimo iż nie ma realnych szans to warto było go poprzeć, będę miał spokojne sumienie jak Kaczyńskiego będziemy się wstydzić albo jak Komorowski będzie kukła Tuska.
Jeśli chodzi o Janosika to został zmiażdżony, podoba mi się światopoglad JKM. To co powiedział na koniec o tym jak się dostać do władzy to jestem pod wrażeniem, nie gada takich głupot jak Lepper, jest spokojny i wywarzony, wie czego, co może zaproponować ludziom, skutecznej polityki z tego nie będzie ale przynajmniej jest ktoś na scenie politycznej kto mi osobiście odpowiada.
Co do samego wywaidu, realizacja świetna, już się przyzwyczaiłem do tego wirtualnego studia mam nadzieję że nie macie zamiaru tego zmieniać. Samolocik w tle rzadzi. Kominek ogólnie full profeska. Czekam na nastepny wywiad. Może jakiś mały konkurs kto będzie następnym gościem ?:)

Lukasz:
Człowieku zastanów się nad tym co napisałeś. Czy to że Państwo wprowadza coraz bardziej idiotyczne i restrykcyjne prawo sprawia według Ciebie że pedofilów jest mniej? Widać dokładnie do której z grup o których mówił Korwin należysz...bo prościej jest ze wszystkich (często bardzo mądrych) wypowiedzi wyciągnąć jakąś "głupotę" i tym przekonywać innych że JKM jest złem wcielonym :/

dokładnie, sam to miałem napisać, ale już nie muszę :)

zxzcxzcxz:
Cos ty mu powiedział? Ze za 3 lata będzie martwy?

żadne nietakt, polityk w tym wieku musi sobie zdawać sprawę z tego co jeszcze może a czego nie, jeśli ma siły na to a z tego co widać po wiecach w wawie i krakowie to ma, to bardzo dobrze. Ja osobiście też bym się o to zapytał. Swoja droga to myślałem że jest jeszcze starszy :)

Kominek, jedno mnie tylko zdziwiło, dobrze Ci się żyje w tym kraju ? Ok teraz może jest ok, ale co później, Państwo legalnie okrada nas na codzien z ciezko zarobionych pieniedzy, o emeryturze osoby w moim wieku moga sobie pomarzyc bo czegos takiego jak zus nie bedzie i sami juz teraz musimy myslec gdzie inwestowac swoje pieniadze, nie wspomne o zlodziejskich podatkach, sporo tego jest co sprawia że to Państwo nie jest takim fajnym miejscem do życia na dłuzsza mete.
Czytaj spamera
Przez chwilkę zastanawiałam się po co Kominkowi podkładka w ręce, ale teraz już wiem - do machania!
Seksowny zarost.
U Janusza Korwin - Mikke oczywiście.. ;-)
Czytaj spamera
wyłączyłem sobie dźwięk, Komorowski wypada lepiej, Kaczyński cały czas oblizuje usta...
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: SMAKOMYK

Dobra, "ikona polskiego rapu/hh" przemówiła .
W internecie zlalezc mozna oficjalne oswiadczenia. Cytuje frakgmenty:
"chciałbym przekazać wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją oraz przeprosić opinię publiczną, władze Zielonej Góry, a przede wszystkim uczestników koncertu oraz fanów za moje zachowanie"
A gdzie przeprosiny dla samego poszkodowanego ? ;) Zabrakło odwagi?
"Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy. Moje zachowanie było wynikiem emocji i silnego wzburzenia w skutek prowokacyjnego zachowania jednego z uczestników koncertu. Nie przewidziałem gwałtowności reakcji tłumu oraz tego, iż zdarzenia przybiorą taki obrót"
A komentarze podjudzające tłum do reakcji? Halo? Ktos sie gubi w zeznaniach :)
"Chciałbym zwrócić uwagę, że przez lata mojej działalności artystycznej brałem udział w wielu akcjach charytatywnych i nigdy nie odmawiałem pomocy potrzebującym. Ufam, że to negatywne zdarzenie nie przekreśli tego wszystkiego, co Ryszard Andrzejewski zrobił dobrego."
Dobra zagrywka psychologiczna z ta pomoca charytatywna ;]
Czytaj spamera