Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych. Nie używaj haseł z twojej prywatnej poczty.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
Nie trać czasu na pisanie, że twój komentarz został skasowany, bo zostanie ponownie, a ty dostaniesz bana.
To jest mój teren i ja decyduję kto i co może tu pisać. Tak było, jest i będzie. 

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Reklamy


Wszystkie reklamy produktów, za które otrzymałem wynagrodzenie są wyraźnie oznaczone. Jeśli zachwalam jakiś produkt, a ty nie wiesz czy jest to płatna reklama to znaczy, że nią nie jest.

Na obu blogach Kominka panuje zwyczaj pisania o pełnych nazw firm i bardzo niemile widziany jest tu gatunek piszący "nazwy nie wymienię, bo mi nie płacą".

Jest całkowicie dozwolone chwalenie firm i ich produktów i analogicznie - oczernianie ich jeśli na to zasługują. Na blogu nie ma zabawy w owijanie w bawełnę i nie ma świętych krów.
Pisząc, miej jednak na uwadze, że każdy komentarz z tego bloga jest indeksowany w wyszukiwarkach - często na wysokich pozycjach.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Przejdź do rejestracji
Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Potwierdź rejestrację
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło


Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Rejestracja
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 
Wyślij powiadomienie
Ostrzeżenie

DRAMAT MATKI Z ZĘBEM NA PRZEDZIE

poniedziałek, 31.08.2009 12:25:23 | Kategoria: MEDIA
Ilość odwiedzin: 85454
Tagi: superexpress, fakt, gazeta, wyborcza, wioletta wozniak, sterylizacja, dziecko, dramat, polityka
176
DRAMAT MATKI Z ZĘBEM NA PRZEDZIE
Bardzo chciałem, ale jednak nie mogę odpuścić sobie tematu wysterylizowanej matki czwórki dzieci, która stała się bohaterką nie tylko tabloidów, ale kolejnym problemem rządzącej koalicji.

Tytuł jest oczywiście parafrazą znakomitej piosenki Kazika (patrz Kominotki).


W jej sprawie wypowiadała się minister zdrowia, minister sprawiedliwości, premier Tusk, rzecznik praw dziecka i kilkunastu pierwszoligowych polityków. W tym doborowym towarzystwie nie mogło zabraknąć Kominka. Czułem, że zrobię z tego dobry, mocny tekst, co przecież nigdy mi się nie zdarza.



Oto fotki z kilku różnych serwisów.
Co na nie spojrzę to się uśmiecham, bo wyobrażam...

Jak to musiało wyglądać przy ich tworzeniu?





- Pani, pani Wioletto. Fotkę robię. Uśmiech proszę!
- Zembuf nie mam!
- Dobra, to się tylko nie ruszaj.
- Włożyłam palec w oko. Trochę mi się łzawi. Będzie że niby smutna jestem.
- Nie ruszaj się!



Pstryk!



NASTĘPNEGO DNIA....


- Pani, pani weźmie rodzinę na kanapę. Ale tak razem się.
- Ale muszę się uśmiechać? Bo ja zembuf nie mam.
- Nie, nie. Ja jestem z normalnej gazety. Sztywna fota mi styknie. Ale szybko, szybko, czasu nie ma. Pani zrobi taką umęczoną minę, a mąż czy jak mu tam, niech się spojrzy tak bokiem, niech on mi w obiektyw nie patrzy!
Chwilę później...
- O o tak?
- Nie pacz pan w obiektyw!



Pstryk!



NASTĘPNEGO DNIA
...

- Nie no weźcie ludzie jakoś bardziej się zmartwcie tym. To przecież tragedia, nie? Łapka na twarz, albo obejmijcie się, sam nie wiem.
- To może mąż zrobi jakby go ząb bolał?
- Ja też nie mam zembuff!



Pstryk!



NASTĘPNEGO DNIA...

- Sorry, ale my z Wyborczej. Tabloidyzujemy się. Potrzebujemy większej tragedii.
- Mogę powiedzieć, że męża też wysterylizowano.
- Nie, niech on tylko wygląda tak, jakby mu traktor na stopę najechał. I dzieci. Dzieci mają być smutne! Co nas obchodzi, że one niczego nie rozumieją?



Pstryk!



NASTĘPNEGO DNIA

- Po co pani ten obrazek?
- A tak se wzięłam.
- Dobra, niech będzie.



Pstryk!



NASTĘPNEGO DNIA...


- Pani się rozbierze.
- Nie chcę!
- Na "jedynkę" Superexpressu lecisz, rozumisz?
- Rany boskie. Mam się umyć?
- Nie trzeba. Jednak tylko brzuch wystarczy.
- Wczoraj byłam na okładce Faktu!
- Wiemy. Zwykle nie kopiujemy od nich tematów, ale taka rodzinka prędko się nie trafi.
- Może z dzieckiem jakoś zrobić...?
- Nie trzeba. Dziecko dorobimy photoshopem.





NASTĘPNEGO DNIA...

- Co pan trzyma?
- Becik czymam. Pusty.
- Po co?
- Nie wiem.
- Chore.
- Odłożyć?
- Pan się nie rusza.




Pstryk!



NASTĘPNEGO DNIA


- Dzień dobry, panie dziennikarzu. Ja też chcę mieć fotkę z becikiem. Pan mi zrobi.
- Dobrze. Co to?
- Lalka. Lalkę włożyłam. Dziecku zabrałam.
- Jesteś najbardziej hardcorową kobietą, jaką widziałem! To trzeba leczyć. Ale dawaj.
- Podoba się?
- Dawaj, dawaj.




Tak, to naprawdę jest chore.
Zaprawdę powiadam wam - ciężko w tych czasach być rodziną wysterylizowanej matki, bo co przyjedzie do was jakiś dziennikarz, to chce mieć swoją własną fotkę ze swoją własną tragedią. Bohaterka niniejszego tekstu, pani Wioletta Woźna mogłaby być zawodową modelką.

I to jeszcze nie jest wszystko.
Te fotki zebrałem tylko z paru serwisów (efakt.pl, superexpress.pl, gazeta.pl). Myślałem, że będą zaledwie humorystycznym dodatkiem, ale same w sobie są najmocniejszym przekazem w tym tekście. Patrzę na nie i nie mogę się nadziwić. Najbardziej dziennikarzom, którzy kompromitują swój zawód. Znacznie mniej tej biednej rodzinie, która nie potrafi się bronić przed ośmieszaniem się na oczach całego kraju.


Zaczęło się miesiąc temu, gdy bodajże Wyborcza opisała przypadek pani Wioletty. Urodziła dziecko (ósme z kolei) i zaraz po porodzie zabrano jej. Decyzją sądu, który uznał, że rodzina żyje w skrajnej biedzie, ojciec ma 63 lata, a matka ma problemy z psychiką.
5 minut sławy tak się im spodobało, że postanowili kuć żelazo póki gorące i dopiero po kilku tygodniach podsunęli dziennikarzom gorącego newsa, którego najkrócej tak można opisać:
Lekarze mnie wysterylizowali! Bez mojej zgody! Już dawno temu, ale wiecie... odkryłam to dopiero teraz, bo od kilku dni nie mogę zajść w żadną ciążę.


Więcej nie trzeba było. Temat podchwycili wszyscy, z brukowcami, Tvn24 i politykami na czele. Nie wiedzieć czemu uwierzono tej kobiecie i natychmiast zaczęła się nagonka na lekarzy.
To jest zwyczajne świństwo. Nie wierzę w ani jedno słowo tej kobiety. Nie wierzę, że jakikolwiek lekarz ot tak z nudów mógłby pozbawić ją możliwości posiadania dziecka. Nie wierzę też, że sąd nie miał racji odbierając jej noworodka. Rozumiem tragedię tej kobiety, nie podważam miłości do potomstwa, ale do cholery - nie można nie widzieć, że ktoś tu ewidentnie chce coś ugrać, bo zrozumiał, że dzięki mediom można wiele.

I doskonale im się to udaje. Jestem tylko ciekaw, czy dziennikarze z równą zawziętością, z jaką teraz atakują lekarzy, będą ich przepraszali, gdy okaże się, że nikt nie chciał nikogo skrzywdzić i wszystko przebiegło zgodnie z prawem i etyką.




Na deser kilka hardcorowych fotek z Tvn24. Najbardziej spodobały mi się kadry z brudnymi paznokciami kobiety, a następne te, gdy drapie się po ramieniu i chwilę później poprawia dziecku włosy.
Obrzydliwe. Jak cała ta sprawa.

TYLKO MATKA KOCHAĆ UMIE
O dramacie 21-letniej Alicji B. wszyscy słyszeliście, więc bez zbędnego wstępu przejdę od razu do rzeczy.
14
TYSIĄC I JEDEN DROBIAZG
O Alicji z krainy feministycznej chciwości
20
176
Dodaj komentarz
1 2 
 
Gość: camelia, ip-83-142-116-101.enterpol.pl
31.08.2009 12:28:19
intrygujące są te znikające przedmioty na meblościance..
 
31.08.2009 12:30:45
Hehe, faktycznie. Nie zauważyłem tego na fotkach :)
 
31.08.2009 12:37:22
Przedmioty znikają, bo wiadomo - kryzys mamy panie, kryzys! Taki dziennikarz wchodzi, myśli sobie "W Agorze szykują się grupowe, a wezmę coś". I tak na przykład zniknął budzik z jednej z półek... ;)
 
Gość: leniu, aasa108.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.08.2009 12:40:17
faktycznie jest to chore
 
31.08.2009 12:40:53
Aha, zgadzam się - same zdjęcia mówią za siebie, nie trzeba ich nawet komentować.
Najbardziej rozwaliło mnie zdjęcie z obrazkiem Jezusa - nie ma to, jak wciągnąć do sprawy religie, zrobić z siebie męczennika. Chyba zbyt dosłownie wzięła sobie do serca słowa "Idźcie i rozmnażajcie się"..
 
Gość: VebVe, aent168.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.08.2009 12:40:54
Przy komentarzu z obrazkiem matki boskiej kubek z herbatą mi spadł z śmiechu... będziesz bulił... herbatę sam wytrę...

PS. Miło że znowu chcąc nie chcąc piszesz coś w miarę śmiesznego co jeszcze lepiej się czyta :) Brakowało mi Kominkowego humoru
 
31.08.2009 12:41:39
Niezły sajgon. Prawdę powiedziawszy, coraz częściej patrzenie na "jedynki" gazet przynosi uczucie wstydu. Nie wiem dlaczego, bo z dziennikarstwem jestem nijak związany, ale to taki odruch bezwarunkowy...
Czy sprawa została dokładnie prześwietlona? Dlaczego została jej ta macica "zaszyta" i czy rzeczywiście się to stało? W ogóle co? jak? i gdzie?
 
31.08.2009 12:41:54
Bydło.
 
Gość: gosz, 87-205-199-134.adsl.inetia.pl
31.08.2009 12:50:06

camelia:
intrygujące są te znikające przedmioty na meblościance.

Oni zrobili porządek, zamiast betów, do następnych zdjęć powystawiali "kryształy".
Jak parę dni temu usłyszałem gdzieś w informacjach o tym to wiedziałem, że będzie o tym tekst tutaj :)
A rodzina dno, uważam, że już dawno powinni ją wysterylizować, niestety ta pani produkuje nieszczęścia, jest ich już osiem, całą tą historią potwierdza, że nie potrafi dbać o dobro swoich dzieci.
Dziennikarze pewnie jeszcze większe dno, ale to już nikogo nie dziwi, jaki odbiorca taki przekaz.
 
Gość: Marcin, 80.50.55.110
31.08.2009 12:50:19
Najbardziej w tym wszystkim boli to, że wśród wielu innych problemów z którym zmaga się nasze społeczeństwo, na pierwszy plan trafia kobieta, której tak naprawdę lekarze oddali przysługę. Warunki w których muszą dorastać już narodzone dzieci, bieda, brak perspektyw, dlaczego nikt nie wyciąga tego na pierwszy plan. Nie mówiąc już o tym że politykom natychmiast przeszedł "Katar"
 
Gość: jabalbala, dynamic-78-8-230-70.ssp.dialog.net.pl
31.08.2009 12:52:13
Żałosne jest też to, że zawsze największe manto dostają lekarze (pół życia nauki, mnóstwo wyrzeczeń), pewnie błędy się zdarzają... ale koniec końców zarabia pewnie mniej siana niż dzienikarzyna który wsunął babce lalkę w belick. A co do babki..im gorzej wyjdzie na zdjęciu tym wieksza tragedia i większa sensacja..
A jeżeli nawet usunęli jej łono..(co pewnie było konieczne, ile ona w ogóle ma lat?)..a na ciul jej łono? Tu nie chodzi o łono! I o biedne odebrane dziecko! Ale jakieś odszkodowanie..coś ..tego..może by zęby zrobiła, i ciekawe czy wtedy dziennikarze pojawili by sie u niej i zrobili nową sensację "Wywołała aferę, aby sobie na zęby zarobić, a my się pomyliliśmy..sorry" hehe
 
31.08.2009 12:55:56
Tak sobie na spokojnie przeczytałem, co napisałem. Niby niepozorny temat, ale dopiero teraz widzę, jaki hardcore z tego wyszedł. Mocniejszego tematu dot. mediów tu chyba nie było jeszcze.


W komentarzach hamujcie się z brzydkimi słowami kierowanymi w stronę rodziny. Będę kasował takie komentarze. Trzeba wziąć pod uwagę, że to są prości ludzie i mimo że kwestionuję ich szczere intencje to z wyrokami jeszcze należy się wstrzymać. Cholera wie, może faktycznie jakiś lekarzyna ją wysterylizował, bo miał taki kaprys. Mało prawdopodobne, ale możliwe.
 
31.08.2009 12:57:02
Mi jak zawsze najbardziej żal tych dzieci. I się zastanawiam: ósemka, tak? Ostatnie jej odebrali, a na zdj ta sama trójka. Gdzie pozostałe?
 
31.08.2009 12:58:15

herbata_z_molem:
Ostatnie jej odebrali, a na zdj ta sama trójka. Gdzie pozostałe?

Pozostałe rodziła w latach '90. Z tego co czytałem, dorosły już i żyją sobie gdzie indziej. Miała je z kimś innym.
 
Gość: jabalbala, dynamic-78-8-230-70.ssp.dialog.net.pl
31.08.2009 13:03:45
a tam "znikające przedmioty z meblościany" chyba nie przesadzajcie..w końcu w domu tez się mieszka, coś się przestawi, dołoży, zabierze. A zdjęcia nie są robione tego samego dnia.
Btw. faktycznie..Matka Boska to raczej zły autorytet dla tej Pani, w końcu była dziewicą, miała łono i jedno dziecko;) he! Bliżej jej raczej do psychofanki Angeliny Joli;) niech sobie jej "focie" zapoda.
 
31.08.2009 13:08:39

jabalbala:
w końcu w domu tez się mieszka, coś się przestawi, dołoży, zabierze.


To musi być ze mnie nudny facet, bo tak patrzę sobie na rzeczy ułożone na moich meblach i poza książkami, większości nie ruszałem od wielu miesięcy a nawet lat.
Chyba kupię sobie jakieś wazoniki, popielniczki i kryształy to pewnie nabiorę ochoty na przestawianie ich.
 
31.08.2009 13:08:51
Jakoś sobie nie wyobrażam, żebym w wieku 40 kilku lat planowała zajść w ciążę, więc nie wiem skąd ten płacz i zgrzytanie zębami. Lekarze przecież jej nie wysterylizowali dla własnego widzimisię tylko z powodów komplikacji (które jak dobrze wiemy najczęściej spotykają kobiety, które rodzą po 35 roku życia). Nie jestem lekarzem i nie znam się na tym, wiem, że sterylizacja też przynosi pewne komplikacje. No ale przecież na zdrowy chłopski rozum, to ja jej kompletnie nie rozumiem!
 
Gość: jabalbala, dynamic-78-8-230-70.ssp.dialog.net.pl
31.08.2009 13:10:51
Kominek, Ty nie masz 8ki dzieci;) no dobra 8-4=5, biorąc pod uwagę że część dzieci poszła na swoje. Spróbuj zachowac porządek przy takiej gromadce:D
 
31.08.2009 13:13:09

organoleptyczna:
w wieku 40 kilku lat planowała zajść w ciążę


Pomijając owe komplikacje, przede wszystkim w takim wieku jest znacznie większa szansa urodzenia dziecka chorego.
Osiem dziecków jej nie starczyło? Ryzykuje urodzenie chorego dziecka żeby dobić do dziewiątki? Hipokrytka?
W sumie chyba nie. Podejrzewam, że po prostu kościół zakazał jej stosowania antykoncepcji. Teraz dostała za darmo wieczną antykoncepcje i jeszcze narzeka ..
 
Gość: jabalbala, dynamic-78-8-230-70.ssp.dialog.net.pl
31.08.2009 13:13:11
8-4=5? dobra jestem..hahahahhaha, popełniam tez błędy jak lekarze.;)
 
31.08.2009 13:14:25
media są fajne i potrzebne. dają prostemu ludowi poczucie bezpieczeństwa i dzięki nim "sprawiedliwości staje się zadość"
Gdybym była tą Panią, odebraliby mi dziecko z biedy to też bym się dała nabrać na to, że jak dostanę odszkodowanie czyli pieniądze to przestanę być biedna i mi sąd dziecko odda.

Media. Wciąż chcę wierzyć w ich pozytywnie informacyjną rolę. Z takich afer jak ta staram się wymyśleć czy komuś innemu pomogła/pomoże.

Lekarzy mi szkoda. Ale tutaj szpital zagrał przepięknie - sami lekarze, którzy uczestniczyli w czynnościach przy tej Pani się NIE wypowiadają. Wypowiada się za nich szpital. Bardzo mi się to podoba.

PS. kiedyś we Wrocławiu był przypadek, że dziewczynę zabrało pogotowie i żeby jej uratować rozharataną w wypadku nogę, sanitariusze przecięli jej dżinsy. Ona ich zaskarżyła o zniszczenie ubrania! Ale to jest nic - sąd wydał wyrok na jej korzyść i ludzie którzy uratowali jej nogę/życie musieli zapłacić. powinni jej strzelić w głowę. Sędzinie też - za głupotę i tworzenie precedensu.
 
Gość: jabalbala, dynamic-78-8-230-70.ssp.dialog.net.pl
31.08.2009 13:21:50

4wymiar:
PS. kiedyś we Wrocławiu był przypadek, że dziewczynę zabrało pogotowie i żeby jej uratować rozharataną w wypadku nogę, sanitariusze przecięli jej dżinsy. Ona ich zaskarżyła o zniszczenie ubrania! Ale to jest nic - sąd wydał wyrok na jej korzyść i ludzie którzy uratowali jej nogę/życie musieli zapłacić. powinni jej strzelić w głowę. Sędzinie też - za głupotę i tworzenie precedensu.

No co Ty mówisz..ja tez kiedyś złamałam rękę w dzieciństwie , pocieli moją ukochaną sukieneczkę..może uda się coś wycisnąć, czy przedawnione?
 
31.08.2009 13:23:51
jabalbala, przedawnione. możesz sobie napluć w brodę albo się powiesić ;)
 
Gość: observer, acyw44.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.08.2009 13:37:05
Meblościanka meblościanką, ale ja się pytam: DZIE DYWAN?


(może w praniu, bo usyfiony był nieźle)
 
Gość: jabalbala, dynamic-78-8-230-70.ssp.dialog.net.pl
31.08.2009 13:38:19
To ja się powieszę..ani siana, ani kiecki, ani prostej ręki. ;/ chociaż..ale macice mam! :D ne ne ne ne , przepraszam, za czarny humor, nie bijcie mnie mocno.
 
31.08.2009 13:40:15

kominek:
Pozostałe rodziła w latach '90. Z tego co czytałem, dorosły już i żyją sobie gdzie indziej.

Dzięki, oszczędziłeś mi przekopywania się przez tony biadolenia i oskarżeń.

undek:
Podejrzewam, że po prostu kościół zakazał jej stosowania antykoncepcji. Teraz dostała za darmo wieczną antykoncepcje i jeszcze narzeka ..

Seks bez szansy na dziecko to nie po bożemu, więc lekarze zmuszają to biedactwo do grzechu. I przez nich będzie się teraz musiała z każdego razu spowiadać, albo pójdzie do piekła. Oby Buk sprawiedliwie pokarał lekarzy za sprowadzenie tej bezbronnej duszyczki na złą drogę. Amen.
 
31.08.2009 13:46:14
No jak można? Jak można było? Kobieta poważnie przyczynia się do wzrostu przyrostu naturalnego a tu taki grzech, grzech śmiertelny wręcz! Borze czuwaj nad tymi co zrobili, bo nie wiedzą co czynią.
Ostatnio wstyd mi się przyznawać skąd jestem bo w tv 24 pokazali aferę pozbawionego męstwa weterynarza, który pozbawiał konia męskości. Żal no żal:( W sumie niepotrzebne nam kabarety, wystarczy wiadomości oglądać.
 
31.08.2009 13:48:27

herbata_z_molem:
Seks bez szansy na dziecko to nie po bożemu, więc lekarze zmuszają to biedactwo do grzechu. I przez nich będzie się teraz musiała z każdego razu spowiadać, albo pójdzie do piekła. Oby Buk sprawiedliwie pokarał lekarzy za sprowadzenie tej bezbronnej duszyczki na złą drogę. Amen.


kpisz z kościoła, jego nakazów i tego ,że ktoś chce się do nich stosować tylko dlatego, że są niezgodne z (Twoją) logiką. Dlaczego jeszcze?
 
31.08.2009 13:49:44
Co do odebrania dziecka: nie zgadzam się, to że rodzina biedna i z kłopotami, to nie znaczy że dziecku byłoby źle. Zdarzyło mi się nie raz pracować z dziećmi upośledzonymi umysłowo ? ich rodzice są zwykle bardziej upośledzeni niż dzieci, biedni, niezaradni, ale jakoś sobie radzą. Rozumiem, jak odbiera się dzieci patologicznym rodzinom ? gdzie jest alkohol i przemoc. ?Nieporadności? rodziców jest dużo więcej, póki kochają dzieci i o nie dbają to ?nie ma problemu?. Dzieci wychodzą na ludzi, wiadomo ? wykonują proste zawody ze względu na swoje dysfunkcje, pomagają na starość nieporadnym rodzicom i jakoś to się kręci.
W tym wypadku dziecko ląduje w domu dziecka. Praktycznie nie ma szansy na ?rodzinną miłość?, chyba że ktoś je adoptuje. Co jak wiemy w naszym kraju jest modne ? wszyscy mają co najmniej jedno adoptowane dziecko :/
Jak faktycznie chce się zrobić ?selekcję? i nie pozwalać takim ludziom na wychowywanie dzieci ? to albo przymuszać ich od antykoncepcji, albo zalegalizować sterylizacje, aby nie było takich dramatów.
Co do mediów, ta rodzinka po prostu jest w pełni zdrowa. W to że osoba upośledzona umysłowo od razu się nie zorientowała że poddano ją zabiegowi sterylizacji mogę uwierzyć. Takie osoby są naiwne i łatwowierne, często nie potrafią czytać ze zrozumienie, ba nawet słuchać ze zrozumieniem ;-) zależy od stopnia upośledzenia. Wydaje mi się że to o tej sterylizacji musiał wytropić ktoś ?trzeci?, ktoś kto potrafi logicznie myśleć (może ojciec?). Szkoda mi ich, bo to jest niestety przykład na to ?jak nie pomagać ludziom?. Media tak niby im próbują ?nieba przychylić?, a tak naprawdę wykorzystują ich ułomność dla tematu. Szkoda, ze politycy nie dyskutują jak ludziom z lekkim/średnim stopniem upośledzenia umysłowego, pomóc systemowo, tylko o jakiś pierdołach :/
Co do lekarzy ? oni się znają na swoim fachu, jak było zagrożenia życia ? to było i już, nie ma co nad tym dywagować.
 
31.08.2009 13:56:24
Jeszcze w ramach zabawy w "znajdź wszystkie szczegóły" na zdjęciu ze świętym obrazkiem naprawiły się drzwi od szafy! Cud!
Zbiorowa fota z becikiem była robiona wtedy, co 3 zdjęcie. Jest jeszcze dywan, zegar na meblościance, te same kapcie, ubrania, cały zestaw dowodów. ;) Za to zdjęcie matki z becikiem jest już z ery kryształowej, czyli po zrobieniu porządku na meblościance. Widać wymagało większego namysłu.
 
31.08.2009 13:59:06
Najswietsza Panienka musi z obrazka wypadac jak na to wszystko patrzy i do tego Rokita z umywalka za 3 kafle, tragedia tragedia popychana.
 
31.08.2009 14:04:39

4wymiar:
kpisz z kościoła, jego nakazów i tego ,że ktoś chce się do nich stosować tylko dlatego, że są niezgodne z (Twoją) logiką. Dlaczego jeszcze?

Niestety moja krótkowzroczność nie pozwala znaleźć mi innych powodów.
 
31.08.2009 14:09:36

ktosia:
Co jak wiemy w naszym kraju jest modne ? wszyscy mają co najmniej jedno adoptowane dziecko :/

1. zastanowiła mnie emotka, która mi się kojarzy jakby z tym, że Ty widzisz w tym coś złego. Co?
2. w Polsce strasznie trudno adoptować dziecko, wywiad lokalowy i środowiskowy są przegięte.
 
Gość: Lunar190, 77-253-136-136.adsl.inetia.pl
31.08.2009 14:28:29
dla mnie ta rodzina jest ofiarą samej siebie, współczuję, żal mi jej, dzieci
 
31.08.2009 14:32:54

4wymiar:

ktosia:Co jak wiemy w naszym kraju jest modne ? wszyscy mają co najmniej jedno adoptowane dziecko :/

1. zastanowiła mnie emotka, która mi się kojarzy jakby z tym, że Ty widzisz w tym coś złego. Co?

Miało to wyrażać to, że w rzeczywistości mało kto to robi, ba, nawet bierze taką opcję pod uwagę. Czy to dobre czy złe? Ciężko stwierdzić, ale póki dzieci nie są "towarem" deficytowym, nie ma co ich na siłę wpychać do domów dziecka. Co innego, gdyby na takie dzieciątko czekali ludzi chętni do pokochania go jak własne, zaopiekowania się, dania możliwości życia w pełnej i normalnej rodzinie bez żadnych uchybień.

4wymiar:

2. w Polsce strasznie trudno adoptować dziecko, wywiad lokalowy i środowiskowy są przegięte.

Tym bardziej, powinno się "odbierać" dzieci w najbardziej patologicznych przypadkach. Tam gdzie jest szans wyjść jako tako na ludzi, gdzie dziecko nie jest maltretowane, gdzie pomoc społeczna nie jest wydawana na alkohol, gdzie dziecko nie jest narażane na niebezpieczeństwo ze strony rodziców, sąd nie powinien się aż tak wtrącać. Może wystarczył by jakiś kurator dla rodziny? Ciężko stwierdzić, nie zając sprawy dogłębnie.
 
31.08.2009 14:46:15

kominek:
Pozostałe rodziła w latach '90. Z tego co czytałem, dorosły już i żyją sobie gdzie indziej. Miała je z kimś innym.

a z tego co ja czytałam, to te pozostałe, zanim dorosły, też jej odebrali, jak tą najnowszą.

i czułam to. czułam, że jak już się na .in w tym temacie wyprztykamy, to kominek popełni o tym notkę. teraz się zastanawiam, czy po prostu nie poprzeklejać stamtąd moich komentarzy, zamiast się produkować z nowymi.
 
Gość: amilkar_21, apn-95-41-118-103.dynamic.gprs.plus.pl
31.08.2009 15:04:15
WITAM

Przerażają mnie komentatorzy twierdzący, że lekarze sterylizując tą kobietę wyświadczyli jej przysługę. Owszem większego syfu niż ta rodzina jeszcze nie widziałem, ale żeby kastrować kobietę bez jej zgody??? W pale mi się to nie mieści. A jeśli jakiś konował uzna kiedyś, że będę w przyszłości złym rodzicem i postanowi z troski o los moich przyszłych dzieci pozbawić mnie możliwości płodzenia? Wtedy też stwierdzicie, że wyświadczył mi przysługę?
Ludzie zastanówcie się trochę zanim coś napiszecie.
 
31.08.2009 15:13:17
"Mimo że do poddania się sterylizacji nie jest wymagana zgoda partnerki lub partnera, w krajach, gdzie sterylizacja jest legalna, zaleca się, by decyzja była konsultowana z partnerem."

"Lekarze tłumaczą, że (...) nie zapytali jej o zgodę, bo była w narkozie - nie chcieli jej wybudzać, by nie narażać na kolejną operację."

Brak jakiejkolwiek informacji czy próbowali przynajmniej kontaktować się w tej sprawie z jej partnerem.
 
31.08.2009 15:36:11
Dla mnie jest to dziwna sprawa. Raz lekarze mówią, że pytali o zgodę, że tłumaczyli na czym zabieg polega,a potem, że nie zapytali o zgodę bo była w narkozie. Kręcą no.
 
31.08.2009 15:37:29
amilkar
a skąd pomysł, że lekarze ją wysterylizowali dlatego, że uznali ją za złą matkę?

lacosta
w Polsce sterylizacja "na życzenie" nie jest legalna. to po pierwsze.
po drugie, w Polsce konkubinat jest instytucją niesformalizowaną, w świetle prawa, osoby pozostające ze sobą w takim związku, są dla siebie osobami "obcymi", a informacje o stanie zdrowia pacjenta mogą być udzielane jedynie członkom jego najbliższej rodziny, osobom "obcym" tylko i wyłącznie wtedy, jeśli posiadają upoważnienie do otrzymywania tych informacji. jeśli konkubent woźnej takiego upoważnienia nie miał, to lekarze po prostu nie mogli się z nim w tej sprawie kontaktować, a nawet jeśli by się skontaktowali, to jego zgoda czy jej brak i tak nie miałyby żadnego znaczenia, bo nadal pozostaje osobą spoza kręgu najbliższej rodziny.
 
31.08.2009 15:45:46
Aż mi się przypomniał widziany kiedyś film/serial o lekarzach, była tam podobna sytuacja.

Kobieta rodziła przez cesarskie cięcie i nastąpiły jakieś dodatkowe komplikacje. Krwawienie z jajowodów o ile dobrze pamiętam. Trzeba było babkę szybko ratować, więc ją lekarze pozszywali i wszystko było ok, z jednym drobnym zastrzeżeniem - żeby powstrzymać te komplikacje, musieli bodajże zeszyć jej jajowody. Koniec końców, uratowali kobiecie życie kiedy się wykrwawiała, ale za to była bezpłodna. No i oczywiście ona się z nimi sądziła.

Szczegółów nie pamiętam, ale jakoś tak mi to pasuje...
 
31.08.2009 15:45:54
Kominek
sad i lekarze - to tylko ludzie, myla sie i to wcale nie rzadko,
inna sprawa, ze media chca jak najwiecej ukrecic- w koncu jest kryzys i musza siegac po kazdy sposob zeby zlapac czytelnika, przykre, ze prawdziwa tragedie tej rodziny wiekszosc ma gleboko gdzies
szkoda, ze musiales tak to podsumowac,
jak mozna wierzyc tej kobiecie? tak samo jak mozna jej nie wierzyc, wybierasz, ktora opcja bardziej Ci akurat pasuje; nie zastanawia Cie dlaczego odebrano jej ostatnie dziecko, a pozostala trojka moze sie opiekowac? zauwazyles, ze maja przygotowane lozeczko - juz od pierwszych zdjec to lozeczko tam bylo, czekali na to dziecko...

Kominku - coperfield90 nazwal kogos bydlem; jesli chodzilo mu o rodzine ze zdjec, to chyba jakas reakcja bylaby wskazana na te jego obelgi?
 
31.08.2009 15:50:57

rilla:
Aż mi się przypomniał widziany kiedyś film/serial o lekarzach, była tam podobna sytuacja.

Kobieta rodziła przez cesarskie cięcie i nastąpiły jakieś dodatkowe komplikacje. Krwawienie z jajowodów o ile dobrze pamiętam. Trzeba było babkę szybko ratować, więc ją lekarze pozszywali i wszystko było ok, z jednym drobnym zastrzeżeniem - żeby powstrzymać te komplikacje, musieli bodajże zeszyć jej jajowody. Koniec końców, uratowali kobiecie życie kiedy się wykrwawiała, ale za to była bezpłodna. No i oczywiście ona się z nimi sądziła.

Szczegółów nie pamiętam, ale jakoś tak mi to pasuje...

No tak, ale jak Ci człowiek na stole umiera to wiadomo, że sam podejmujesz decyzje. A Pani bohaterka tej notki nie umierała. To, że kiedyś coś jej mogło zagrozić nie daje takiego prawa lekarzom aby za nią decydować.
 
31.08.2009 15:52:09
reve
a byłaś przy tej operacji?
 
31.08.2009 15:53:48
jeszcze jedna sprawa - czy ktos zauwazyl w jaki sposob zrobiono jej cesarke? nikt sie ta kobieta zbytnio nie przejmowac, pocieto jak leci, to tez wiele mowi o podejsciu lekarzy do tego przypadku
 
31.08.2009 15:54:22
soonia
a Ty bylas?
 
31.08.2009 15:55:18

reverof:
No tak, ale jak Ci człowiek na stole umiera to wiadomo, że sam podejmujesz decyzje. A Pani bohaterka tej notki nie umierała. To, że kiedyś coś jej mogło zagrozić nie daje takiego prawa lekarzom aby za nią decydować.

Przyznaję że szczegółów tego jak do sterylizacji doszło nie znam. Nie umierała? Nie było np. wysokiego ryzyka/pewności groźnych powikłań? NIC jej zupełnie nie było i ktoś "for fun" ją wysterylizował?
Trochę ciężko jest mi w to uwierzyć.
 
31.08.2009 15:55:48

soonia_p:
reve
a byłaś przy tej operacji?

Soonia, jeżeli rozmawiasz to czytaj najpierw artykuły. Było mówione, że nie było bezpośredniego zagrożenia życia. Czyli nie umierała im na stole.
 
31.08.2009 15:56:58

rilla:


Przyznaję że szczegółów tego jak do sterylizacji doszło nie znam. Nie umierała? Nie było np. wysokiego ryzyka/pewności groźnych powikłań? NIC jej zupełnie nie było i ktoś "for fun" ją wysterylizował?
Trochę ciężko jest mi w to uwierzyć.

Ponoc następnego porodu by nie przeżyła. Ale co z tego, mam 2 koleżanki, które też "następnego porodu nie przeżyją" i nikt ich nie wysterylizował.
 
31.08.2009 15:57:50

soonia_p:
amilkara skąd pomysł, że lekarze ją wysterylizowali dlatego, że uznali ją za złą matkę?

No jakto skąd? Z gazet! :D
Przecież o to właśnie chodzi, dlatego się mówi o tym, że jej odebrano dzieci, że jest biedna, że upośledzona itd. Żeby wszyscy myśleli, że sterylizacji poddano ją, bo ktoś uznał, że się nie nadaje na matkę, a nie dlatego, że były ku temu medyczne podstawy.
 
31.08.2009 15:59:50

rilla:

soonia_p:amilkara skąd pomysł, że lekarze ją wysterylizowali dlatego, że uznali ją za złą matkę?

No jakto skąd? Z gazet! :D
Przecież o to właśnie chodzi, dlatego się mówi o tym, że jej odebrano dzieci, że jest biedna, że upośledzona itd. Żeby wszyscy myśleli, że sterylizacji poddano ją, bo ktoś uznał, że się nie nadaje na matkę, a nie dlatego, że były ku temu medyczne podstawy.

Soonia zaraz się Ciebie zapyta czy byłaś przy tym jak lekarze to mówili.

Soonia,
wydajesz się w ogóle nie śledzić tej sprawy. Skoro tak jest to nie brnij ślepo z klapkami na oczach w swoje, przeczytaj, pomyśl, i wtedy pisz.
 
31.08.2009 16:02:11

reverof:
Ponoc następnego porodu by nie przeżyła. Ale co z tego, mam 2 koleżanki, które też "następnego porodu nie przeżyją" i nikt ich nie wysterylizował.

Ty masz dwie koleżanki, a lekarz ma swoje racje/obowiązki/etykę zawodową.
Ciężko stwierdzić obiektywnie co ważniejsze.
Dla mnie taki powód jest wystarczający i czyjś szczęśliwy przypadek (vide twoje koleżanki) nie przekonuje mnie do tego, że lekarze nie mieli racji oceniając stan Woźnej.
 
31.08.2009 16:06:13
Albo za mocną kawę właśnie wypiłam, albo ta foto-relacja tak mną zatelepała.
Jakoś nie potrafię się uśmiechnąć. Nawet po wąsem.

Samo podejrzenie złamania prawa i etyki lekarskiej, schodzi na dalszy plan, gdy czytam o tym nader poczciwym małżeństwie, kiedy oglądam zdjęcia rodziny, poustawianej po kontach swojego domu.
 
31.08.2009 16:08:41
reve
dobrze wiesz, że artykuły już przemieliłam i ze sprawą się zapoznałam już przy dyskusji na .in:)
ale wiesz... to co mówią artykuły, a to, jak mogło być rzeczywiście, to mogą być dwie różne bajki.

a z tą zgodą, to mnie się wydaje, że być może ona wyraziła zgodę, której przykładowe brzmienie znalazłam w necie, a mianowicie
"zgadzam się na przeprowadzenie u mnie następującego zabiegu operacyjnego
????????????????????????????????????..
(rodzaj zabiegu)
oraz jego ewentualne zmiany lub rozszerzenia, które okażą się niezbędne w
trakcie przeprowadzania operacji w razie wystąpienia niebezpieczeństwa utraty
życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia".

lekarze mogą wówczas mówić zarówno o tym, że wyraziła zgodę na tą sterylizację, jeśli w trakcie operacji okazała się ona konieczną (i nie musiała wcale im na stole umierać), bo przecież zgodziła się na zmiany i rozszerzenie zabiegu w takim wypadku.
jednocześnie mogą mówić, że nie pytali jej o zgodę na sterylizację, bo była w narkozie. co nieprawdą nie będzie, bo faktycznie konkretnie o zgodę na sterylizację nie pytali.
 
31.08.2009 16:10:41

rilla:

reverof: Ponoc następnego porodu by nie przeżyła. Ale co z tego, mam 2 koleżanki, które też "następnego porodu nie przeżyją" i nikt ich nie wysterylizował.

Ty masz dwie koleżanki, a lekarz ma swoje racje/obowiązki/etykę zawodową.
Ciężko stwierdzić obiektywnie co ważniejsze.
Dla mnie taki powód jest wystarczający i czyjś szczęśliwy przypadek (vide twoje koleżanki) nie przekonuje mnie do tego, że lekarze nie mieli racji oceniając stan Woźnej.

Tak, mają etykę zawodową, która zezwala im na podejmowanie decyzji za pacjenta będącego w narkozie wyłącznie w przypadku bezpośredniego niebezpieczeństwa, czyli wtedy, jeżeli pacjent bez podjętej za niego decyzji nie przeżyje. sterylizacja nie jest zabiegiem (o! to nawet nie jest operacja), który wpływa na to czy ktoś przeżyje czy też nie.

W sprawie, którą Ty przytoczyłaś ta kobieta by nie przeżyła, więc każdy sąd zapewne by tą panią wyśmiał, bo bez tej decyzji lekarzy nie mogłaby teraz nawet się sadzić, bo by nie żyła.

Sprawy życia i naruszenia zdrowia na szczęście nie są regulowane normami etycznymi a prawnymi. Bo to czy następny poród mógłby zagrażać jej życiu nie jest żadną podstawą do wykonania zabiegu sterylizacji, bo nikt nie ma pewności czy ona w tę ciążę ponownie by zaszła.
 
31.08.2009 16:15:50

soonia_p:
reve
dobrze wiesz, że artykuły już przemieliłam i ze sprawą się zapoznałam już przy dyskusji na .in:)
ale wiesz... to co mówią artykuły, a to, jak mogło być rzeczywiście, to mogą być dwie różne bajki.

a z tą zgodą, to mnie się wydaje, że być może ona wyraziła zgodę, której przykładowe brzmienie znalazłam w necie, a mianowicie
"zgadzam się na przeprowadzenie u mnie następującego zabiegu operacyjnego
????????????????????????????????????..
(rodzaj zabiegu)
oraz jego ewentualne zmiany lub rozszerzenia, które okażą się niezbędne w
trakcie przeprowadzania operacji w razie wystąpienia niebezpieczeństwa utraty
życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia".

lekarze mogą wówczas mówić zarówno o tym, że wyraziła zgodę na tą sterylizację, jeśli w trakcie operacji okazała się ona konieczną (i nie musiała wcale im na stole umierać), bo przecież zgodziła się na zmiany i rozszerzenie zabiegu w takim wypadku.
jednocześnie mogą mówić, że nie pytali jej o zgodę na sterylizację, bo była w narkozie. co nieprawdą nie będzie, bo faktycznie konkretnie o zgodę na sterylizację nie pytali.


No tak, to zacznijmy się zagłębiać we wszystkie możliwe opcje, które mogą nastąpić poza wersjami artykułów. No bez jaj.
Nie mogła wyrazić takiej zgody na zabieg sterylizacji, bo on jest w Polsce nielegalny, co z resztą sama napisałaś. Więc zgoda i tak byłaby nieważna co więcej za samo zaproponowanie zdrowej fizycznie kobiecie takiego zabiegu mogłoby być podstawą do tego, żeby wytoczyć lekarzom proces. Bo jak w artykułach wyczytałaś (:)), to fakt, czy zgoda pacjentki by była czy też nie, zabieg jest nadal nielegalny.
Więc domysły wszelkiego typu czy się zapytali, czy wytłumaczyli przed czy po zabiegu są bezsensowne, bo i tak niezgodne z prawem. Szczególnie w tym wypadku, bo akurat lekarzy by "uratowało" to, czy ona im na tym stole umierała, więc nie jest to całkowicie bez znaczenia Soniu.
 
Gość: milabu, aiv27.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.08.2009 16:16:29
Osobiście wątpię, żebyu jakikolwiek lekarz wysterylizowal kogoś sam z siebie- po pierwsze to nielegalne, po drugie żadnej korzyści by z tego nie mial. Są trzy wyjścia- albo nastąpiły poważne komplikacje i kobieta musiała być wysteryliwowana, albo takiego zabiegu nie było, albo sama o to lekarza poprosiła. Takie akcje się zdarzają- biedne kobiety z ósmym dzieckiem na ramieniu proszą lekarzy o sterylizację przy okazji np. cesarki. Oni ryzykując własny tyłek robią tak, bo im żal. I nie mówcie, że lekarze to świnie i że nigdy w życiu, bo obracam się w środowisku, więc wiem. Na moje kobiecina nagle trzy minuty sławy poczuła i robi z siebie męczennice.
 
31.08.2009 16:17:56
rev,
Tu tak naprawdę to chyba musiałaby zostać naruszona tajemnica lekarska i ujawnione wszelkie dokumenty z przebiegu porodu (o ile są w pełni i prawidłowo wypełnione). Inaczej to się możemy spierać na sucho, bo nikt nie wie jak było naprawdę.
 
31.08.2009 16:19:30

rilla:
rev,
Tu tak naprawdę to chyba musiałaby zostać naruszona tajemnica lekarska i ujawnione wszelkie dokumenty z przebiegu porodu (o ile są w pełni i prawidłowo wypełnione). Inaczej to się możemy spierać na sucho, bo nikt nie wie jak było naprawdę.

Wiemy tyle, że jej jajowody przecięli. Dlaczego ich nie podwiązali? Podwiązanie jest odwracalne, a przecięcie nie. W wypadku "troski" o dalsze ewentualne ciąże, a raczej ich brak, lekarz mógł prędzej te jajowody jej podwiązać a nie samemu decydować o dalszych możliwościach rozrodu tej kobiety.
 
31.08.2009 16:31:53
rev,
Zabawię się trochę jak wcześniej soonia: Może nie było takiej możliwości?
Nie znam się, lekarzem nie jestem i nie znam procedur. Podejrzewam tylko, że mogą być takie okoliczności (może nawet były jedną z przyczyn tego, że wg lekarzy miała nie przeżyć następnego porodu) w których podwiązanie jest niemożliwe.

A tak btw. - dlaczego zajmujesz stanowisko, że lekarze zrobili coś złego? Naprawdę masz taką pewność?
Ja w tej całej rozmowie nie bronię ani matki, ani lekarzy, ani nawet kosmitów - poddaję tylko w wątpliwość tak kategoryczne osądy. Ty nie masz żadnych wątpliwości?
 
31.08.2009 16:35:31
Tak jak prosiłeś Kominku kondycję tej rodziny pozostawię bez komentarza.
Zastanawiają mnie dziennikarze żerujących na ludzkiej biedzie. Zrobili materiał, durne zdjęcia (pusty becik, z lalką?? pytam po co?? żeby ośmieszyć ich?), dali parę złotych i zostawili ich samych sobie z poczuciem pseudo sławy. A gdzie wsparcie? Nie mam na myśli wsparcia materialnego. Przecież tych ludzi trzeba nauczyć żyć. Być może oni kochają swoje dzieci ale nie umieją się nimi zająć, tworząc kolejne pokolenie niedostosowanych społecznie, intelektualnie i emocjonalnie ludzi. Z życzeniami wszystkiego najlepszego.m
ps. Czy znów okaże się, że jestem mężczyzną tutaj?
 
31.08.2009 16:36:53

rilla:
rev,
Zabawię się trochę jak wcześniej soonia: Może nie było takiej możliwości?
Nie znam się, lekarzem nie jestem i nie znam procedur. Podejrzewam tylko, że mogą być takie okoliczności (może nawet były jedną z przyczyn tego, że wg lekarzy miała nie przeżyć następnego porodu) w których podwiązanie jest niemożliwe.

A tak btw. - dlaczego zajmujesz stanowisko, że lekarze zrobili coś złego? Naprawdę masz taką pewność?
Ja w tej całej rozmowie nie bronię ani matki, ani lekarzy, ani nawet kosmitów - poddaję tylko w wątpliwość tak kategoryczne osądy. Ty nie masz żadnych wątpliwości?

Może nie było możliwości, ale to już wyjaśni sąd, kiedy będzie miał wgląd do wszelkich dokumentów. Ja jestem po stronie prawa zagłębiając się w fakty na tyle, na ile mogę. Bo wiadomo, że mamy dostęp tylko do tego, co nam dadzą media. W każdym razie lekarze odbierający poród powiedzieli, że PRZY NASTĘPNEJ CIĄŻY mogłaby nie przeżyć. Jak dla mnie sami się wkopali :) Bo prawo jest jasne, ustawa lekarzy też.
 
31.08.2009 16:36:58
kominku, teraz moja osobista prośba.
czy da się coś zrobić z tym, żeby mnie przypisać do płci prawidłowo. bom kobietą jest od zawsze, tylko głupią bo źle zaznaczyłam
 
Gość: karolinka, aecw161.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.08.2009 16:38:26
a ja z zupełnie innej beczki
dlaczemu ty tłumaczysz tytuł czytelnikom?
zakładasz ze twoi czytelnicy nie znają piosenki kultu i nie skojarzą?
a fe jak ty źle myslisz o własnych czytelnikach
a fe
 
31.08.2009 16:42:51
reve
nie każę ci się zagłębiać we wszystkie możliwe opcje, ale dopuść przynajmniej do myśli jakąkolwiek alternatywę. bo ty trzymasz się tylko jednej opcji, zamykając się na możliwość istnienia innych.

pamiętasz sprawę kamili łapickiej i jej ojca? wg. tego, co było w gazetach, kamila to zła wyrodna córka, a ojciec biedny, schorowany, opuszczony. jakie stanowisko wtedy zajęłaś? że kamila jest zła, a ojciec bidulek, bo tak stało w gazetach? wtedy też za takie kuriozalne uznałaś gdybanie o innych wersjach sprawy czy powodach, dla których kamila ojca nie zaprosiła na ślub, bo nie było ich w gazetach?


reverof:
Nie mogła wyrazić takiej zgody na zabieg sterylizacji, bo on jest w Polsce nielegalny, co z resztą sama napisałaś. Więc zgoda i tak byłaby nieważna co więcej za samo zaproponowanie zdrowej fizycznie kobiecie takiego zabiegu mogłoby być podstawą do tego, żeby wytoczyć lekarzom proces. Bo jak w artykułach wyczytałaś (:)), to fakt, czy zgoda pacjentki by była czy też nie, zabieg jest nadal nielegalny.
Więc domysły wszelkiego typu czy się zapytali, czy wytłumaczyli przed czy po zabiegu są bezsensowne, bo i tak niezgodne z prawem. Szczególnie w tym wypadku, bo akurat lekarzy by "uratowało" to, czy ona im na tym stole umierała, więc nie jest to całkowicie bez znaczenia


reve, wszystko mieszasz.
tak, pisałam, że sterylizacja "na życzenie" jest nielegalna, ale sterylizacja ze wskazań medycznych nielegalna nie jest. i jeżeli zachodzą przesłanki medyczne za sterylizacją, to lekarze mogą, jeśli mają taką możliwość, zapytać o zgodę, a pacjentka może się zgodzić albo nie zgodzić.
wycięcie komuś kawałka mózgu, dlatego, że ma taki kaprys, pewnie też legalne nie jest. ale jeśli jest medycznie uzasadnione wycięcie kawałka mózgu, to lekarz poprosi cię o zgodę na taką operację. i ty możesz się zgodzić albo nie. jeśli się nie zgodzisz, to nikt, wbrew tobie, mózgu ci nie wytnie.
i nie wiem czemu upierasz się, że jeśli już, to zaproponowaliby zabieg zdrowej fizycznie kobiecie, a więc znowu działania nielegalne. "proponowanie" to tutaj chyba bardzo nieodpowiednie słowo. obstawiałabym raczej, że jeśli już sprawa sterylizacji była przed operacją omawiana, to raczej w sensie, że może w toku operacji zajść taka konieczność.
tak jak z przykładem z mózgiem.
żaden lekarz nie zaproponuje zdrowemu pacjentowi, że mu wytnie mózg. ale przed operacją, która planowo wcale na wycinaniu nie miałaby polegać, tylko, nie wiem, na upuszczeniu płynu mózgowo rdzeniowego, czy coś (teraz już mogę wymyślać, bo się nie znam na operacjach mózgu), lekarz może uprzedzić pacjenta, że być może, w trakcie operacji, zajdzie konieczność pobrania fragmentu tkanki i taką zgodę, na ewentualne rozszerzenie zabiegu, może od pacjenta uzyskać. i wcale to nie będzie, moim zdaniem, nielegalne. pacjent może też się nie zgodzić i zaznaczyć, że w żadnym, ale to żadnym wypadku nie zgadza się na pobranie fragmentu mózgu. i jak? dalej zgoda czy brak zgody nie mają znaczenia, bo generalnie wycinanie mózgów jest nielegalne?

i reve, w twoim podejściu nie widać tego, że czekasz, aż sprawę rozstrzygnie sąd. wypowiadasz się tak, jakbyś ty już wyrok wydała.

 
31.08.2009 16:47:06
Kątach*
No i nikt nie dba o poprawną polszczyznę. Kominka to byście poprawili, ale mikro nie może na was liczyć, nicanic
(niewykluczone, że pisząc o kontach, miałam na myśli jakieś przelewy, no bo za ile można sprzedać swoją godność, hmm)



ktosia:
Co do lekarzy ? oni się znają na swoim fachu, jak było zagrożenia życia ? to było i już, nie ma co nad tym dywagować.

Właśnie, że jest nad czym dywagować, przypatrz się tej rodzinie, ich nie stać nawet na telewizor, co dopiero mówić o wizytach u "swoich" lekarzy.
Poza tym, nie możemy wykluczyć, czy lekarze operujący p. Wiolettę rzeczywiście nie dopuścili się samowolki.


ktosia:
Co jak wiemy w naszym kraju jest modne ? wszyscy mają co najmniej jedno adoptowane dziecko :/

Czy ja wiem, u nas prędzej zapłaci się za wynajem brzucha, byle by mieć 'swoje własne' lub w ogóle zrezygnuje ze starań o dziecko, niż zaadoptuje.
Inna sprawa, ociężałość sądownictwa w Polsce, u nas wszystko trwa tyle czasu...
Ograniczanie praw rodzicielskich, zamiast całkowitego ich pozbawiania w przypadku nawet najbardziej ewidentnych, długofalowych zaniedbań ze strony biologicznych rodziców.
Parze zdecydowanej na adopcję w Polsce, daje się nadzieje na bycie dla dziecka dobrymi dziadkami, a nie rodzicami.






 
31.08.2009 16:47:40
Soonia,
ale ty masz dokładnie takie samo stanowisko jak ja tylko w drugą stronę. I tak samo trzymasz się jednej opcji. Przynajmniej na .in tak było. Więc nie zarzucaj mi akurat tego, bo ja rzeczywiście robię to samo co ty, tyle, że z drugiej strony :)
A stanowisko jakie zajęłam przy Łapickiej, takie zajęłam. Tutaj zajęłam inne i zapewne przy jeszcze innej sprawie zajmę inne. Dopuszczam wersję, że to jest dla rozgłosu, ale jakie to ma znaczenie, jak ja chcę sobie podyskutować.
 
31.08.2009 16:52:29
reve,
Jeszcze jedna rzecz. Poszukałam, poczytałam, co prawda cytuję z faktu, ale wypowiedź zastępcy dyrektora szpitala:


? To był zabieg, który trzeba było wykonać, bo życie pacjentki było zagrożone. Ta pani podpisała na niego zgodę i była informowana o jego zakresie ? twierdzi Andrzej Leja, zastępca dyrektora szamotulskiego szpitala.
Na pytanie, czy pani Wioletta wiedziała, że czeka ją sterylizacja i bezpłodność, nie ma jednak jasnej odpowiedzi. ? Podpisała zgodę nie tylko na cesarskie cięcie, ale także na ewentualny rozszerzony zabieg, jeśli jej życie byłoby zagrożone. A było. Ratowaliśmy ją przed krwotokiem i jego następstwami. Przekazaliśmy prokuraturze całą dokumentację dotyczącą tej sprawy. Jako szpital uważamy, że nie zrobiliśmy nic złego ? tłumaczy Leja.

Czyli co? Dalej mówisz, że nic jej nie było i zrobili to "for fun"?

Mój filmowy przykład był jak się okazuje dużo bliższy rzeczywistości niż myślałam. Chociażby dlatego, że tam również szpital się wypowiadał jak powyżej, a matka twierdziła, że nic nie wiedziała, na nic się nie zgadzała i stała jej się wielka krzywda.
 
31.08.2009 16:57:51
reve
nie. na .in-ie twierdziłam, że mogły być różne powody sterylizacji, od uszkodzonej macicy i zagrożenia przyszłą ciążą, po komplikacje. nie doczytałaś, oj nie doczytałaś;)

i naprawdę wierzysz, że lekarze, w trakcie operacji, stwierdzili "ej, chodźcie zrobimy jej sterylizację" i zrobili, bo taki mieli kaprys?

rilla
o, mniej więcej o coś takiego mi chodziło.
 
31.08.2009 16:58:51

rilla:
reve,
Jeszcze jedna rzecz. Poszukałam, poczytałam, co prawda cytuję z faktu, ale wypowiedź zastępcy dyrektora szpitala:
(...)


To dlaczego lekarze twierdzili, że aby uzyskać zgodę musieliby pacjentkę wybudzić z narkozy? To albo się zgodę ma albo się nie ma. Tyle, że Ona twierdzi, że niczego nie podpisywała, więc pasuje to do wersji, że zgody jednak nie mieli. A jak mieli to zapewne będzie dowodem w sprawie :)
 
31.08.2009 17:02:25

soonia_p:
reve
nie. na .in-ie twierdziłam, że mogły być różne powody sterylizacji, od uszkodzonej macicy i zagrożenia przyszłą ciążą, po komplikacje. nie doczytałaś, oj nie doczytałaś;)

i naprawdę wierzysz, że lekarze, w trakcie operacji, stwierdzili "ej, chodźcie zrobimy jej sterylizację" i zrobili, bo taki mieli kaprys?

Od początku twierdzisz, że lekarze zrobili dobrze dokonując na niej sterylizacji. A nie było cię przy zabiegu (idąc Twoim tokiem i kierując się Twoimi pytaniami). Poza tym jako argument użyłaś to, że jest niewykształcona i ogólnie z nizin społecznych (nie wiem czy użyłaś dokładnie takiego stwierdzenia, ale w każdym razie takie to miało znaczenie).

Uciekam do domu, nie od dyskusji, ale w każdym razie znikam. (Dopuszczam każdą możliwą opcję, tylko sobie wybrałam jedną, której się trzymałam przy rozmowie z Tobą. Ważne, że była całkowicie inna.:)).
 
31.08.2009 17:04:44

ktosia:
Wydaje mi się że to o tej sterylizacji musiał wytropić ktoś ?trzeci?, ktoś kto potrafi logicznie myśleć (może ojciec?).

jeśli wierzyć tv24.pl, to o sterylizacji wyczytał w dokumentacji, w jakiś czas po zabiegu, jej konkubent.

lacosta:
"Mimo że do poddania się sterylizacji nie jest wymagana zgoda partnerki lub partnera, w krajach, gdzie sterylizacja jest legalna, zaleca się, by decyzja była konsultowana z partnerem."

"Lekarze tłumaczą, że (...) nie zapytali jej o zgodę, bo była w narkozie - nie chcieli jej wybudzać, by nie narażać na kolejną operację."

Brak jakiejkolwiek informacji czy próbowali przynajmniej kontaktować się w tej sprawie z jej partnerem.

zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, w takich sytuacjach (gdy podczas operacji okazuje się, że istnieje bezpośrednie zagrożenie dla życia pacjenta, a nie można go wybudzić (duże ryzyko), aby uzyskać jego zgodę na czynności ratujące mu życie, ani nie ma możliwości uzyskania zgody jego przedstawiciela ustawowego) lekarz jest obowiązany, w ramach możliwości, skonsultować się tylko z drugim lekarzem tej samej specjalności.
 
31.08.2009 17:28:33

reverof:

rilla:reve,
Jeszcze jedna rzecz. Poszukałam, poczytałam, co prawda cytuję z faktu, ale wypowiedź zastępcy dyrektora szpitala:
(...)


To dlaczego lekarze twierdzili, że aby uzyskać zgodę musieliby pacjentkę wybudzić z narkozy? To albo się zgodę ma albo się nie ma.

No właśnie: jedna zgoda była, druga - nie :) Z tego, co wyczytałam o tej sprawie w internecie, zgoda pani Wioletty została wyrażona na cesarkę. Zresztą inaczej być nie może - zgoda na nieokreślone zabiegi "w przyszłości" jest nieskuteczna. I tu się kłania art. 35 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, czyli przypadek poszerzenia pola operacyjnego. Ufając słowom szpitala (na razie je właśnie przyjmuję za podstawę dalszych wywodów), w trakcie zabiegu doszło do stanu bezpośredniego zagrożenia dla życia. Zaistniała sytuacja, w której należało podjąć określone czynności mające na celu odwrócenie tego niebezpieczeństwa - czyli czekanie na to aż pacjentka się wybudzi, aby uzyskać jej zgodę na dalsze czynności, mijałoby się z tym celem. W takiej sytuacji lekarz może dokonać zabiegu bez zgody pacjenta, o ile ten zabieg ma na celu uratowanie życia pacjenta. Sterylizacja oczywiście nie jest zabiegiem ratującym życie, ale została dokonana łącznie z tymi zabiegami (stanowisko szpitala) - teraz biegli i sąd muszą ocenić, czy nie dało się uniknąć tej sterylizacji, a także, czy zastosowano właściwą metodę jej dokonania. Tyle kwestii prawnych.

A co do tego, kto ma rację - matka czy lekarz - zostawiam to już ustaleniom sądowym. Bardziej skłaniam się ku wersji szpitala, jako spójniejszej, ale jak to tak naprawdę było, to nie wiem i pewnie się nie dowiem. Jak my wszyscy ;]
 
31.08.2009 17:31:44
Patrzę na zdjęcie brzucha ? dobrze się kobiecie zagoiła rana po operacji; dzisiaj to raczej poziome cięcie się robi, a pionowe - klasyczne, wtedy, gdy trzeba szybko wyjąć dziecko i w ogóle musiał być uzasadniony powód do ?cesarki?. I jeszcze coś: to lekarze wystąpili do sądu o odebranie narodzonego dziecka, czyli jednak coś musi być na rzeczy, o czym opinia publiczna nie została poinformowana. Dziennikarze, oczywiście, szukają sensacji i nie chce im się zbadać sprawy dogłębnie. A wiadomo, te chamy ? lekarze, skrzywdzili kobietę ? jest njus na pierwszą stronę, sprzedaż wzrośnie. I czego więcej potrzeba? Potrzeba, więcej solidnego dziennikarstwa, popartego solidnymi dowodami.
 
31.08.2009 17:34:26
manka,
Z ust mi to wyjęłaś. O to mi właśnie chodziło.
 
31.08.2009 17:41:58

mikro_czarnuch:

ktosia:Co do lekarzy ? oni się znają na swoim fachu, jak było zagrożenia życia ? to było i już, nie ma co nad tym dywagować.

Właśnie, że jest nad czym dywagować, przypatrz się tej rodzinie, ich nie stać nawet na telewizor, co dopiero mówić o wizytach u "swoich" lekarzy.
Poza tym, nie możemy wykluczyć, czy lekarze operujący p. Wiolettę rzeczywiście nie dopuścili się samowolki.

Nie wiesz czy lekarze faktycznie dopuścili się przestępstwa. Jeśli kobieta jest niepełnosprawna umysłowo istnieje duża szansa że zostanie ubezwłasnowolniona (czyli wielu decyzji sama nie będzie mogła podejmować), więc w tym wypadku nie ma co wyrokować za w czasu. Też będziesz protestować że nie mają prawa, bo to człowiek i przez to powinna decydować sama za siebie?
A lekarze równie dobrze mogli jej uratować życie. Prawdy się nie dowiesz, bo media żywią się takimi historiami i przedstawiają je tak, aby się sprzedały.


mikro_czarnuch:

ktosia:Co jak wiemy w naszym kraju jest modne ? wszyscy mają co najmniej jedno adoptowane dziecko :/

Czy ja wiem, u nas prędzej zapłaci się za wynajem brzucha, byle by mieć 'swoje własne' lub w ogóle zrezygnuje ze starań o dziecko, niż zaadoptuje.

Sądziłam, że ludzie wiedzą jak jest w Polsce, zestawiając to stwierdzenie z resztą wypowiedzi, chyba dość wyraźnie widać kpinę :)
 
31.08.2009 17:44:47
reve
o jej inteligencji i wykształceniu pisałam, kiedy dziwiłam się oburzeniu cytowanych w artykule ludzi, oburzeniu, że lekarze mogli brać pod uwagę jej wykształcenie i status społeczny. no bo ja się temu oburzeniu dziwię. dla mnie niczym nowym nie jest to, że lekarze przy pewnych czynnościach biorą, a nawet powinni brać, inteligencję czy status społeczny pacjentów czy ich rodzin. dla przykładu: była kiedyś sprawa, że lekarze nie mogli wypisać do domu przewlekle chorego dziecka, chociaż mogłoby do domu zostać wypisane i tam poddawane leczeniu (jakieś kroplówki, czy karmienie pozaustrojowe, nie pamiętam dokładnie), ze względu na niski status społeczny rodziców i, co za tym idzie, nieodpowiednie warunki mieszkalne, pleśnie na ścianach, wilgoć i takie tam, ponieważ dziecko to, z racji swojej choroby, wymagało czystości a wszelkie pleśnie i brud były niebezpieczne dla zdrowia dziecka.
w tej konkretnej sprawie pisałam, że, o ile przyczyną sterylizacji było zagrożenie życia kolejną ciążą, to inteligencja i wykształcenie (tutaj dopiszę, że nawet wyznawana religia i stopień jej praktykowania i uznawania) mogą odgrywać znaczną rolę. bo osoba wykształcona i inteligentna jest w stanie lepiej zrozumieć powagę potencjalnego zagrożenia i najprawdopodobniej będzie potrafiła lepiej się przed ewentualną ciążą chronić, niż osoba niewykształcona i z niskim poziomem inteligencji (lub bardzo religijna, która uważa stosowanie antykoncepcji za grzech).


reverof:
To dlaczego lekarze twierdzili, że aby uzyskać zgodę musieliby pacjentkę wybudzić z narkozy? To albo się zgodę ma albo się nie ma

bo, jak już pisałam, mogli mieć zgodę na rozszerzenie operacji o inne konieczne zabiegi, ale stricte na sterylizację nie.


reverof:
Tyle, że Ona twierdzi, że niczego nie podpisywała, więc pasuje to do wersji, że zgody jednak nie mieli.

Wyrok SN z dnia 27 września 2005r., sygn. II CSK 191/05
"(...)zgoda może być wyrażona ustnie albo nawet przez takie zachowanie, które w sposób niebudzący wątpliwości wskazuje na wolę poddania się proponowanym przez lekarza czynnościom medycznym."
"niezachowanie formy pisemnej pociąga za sobą jedynie ograniczenia dowodowe w toczącym się procesie, nie eliminując skutków prawnych samej zgody."
 
31.08.2009 17:56:31
Nieźle, Kominku;)
Gazetom chyba sezon ogórkowy uderzył do głowy. Albo skoczył do gardła.
 
31.08.2009 17:58:53

soonia_p:
"(...)zgoda może być wyrażona ustnie albo nawet przez takie zachowanie, które w sposób niebudzący wątpliwości wskazuje na wolę poddania się proponowanym przez lekarza czynnościom medycznym."

No, czyli wystarczyło żeby przy porodzie krzyczała "Pomóżcie mi, nie mam siły. Zróbcie cokolwiek żebym wreszcie urodziła"
 
31.08.2009 18:04:02
Swoją drogą też bym była wściekła gdyby mnie lekarz wysterylizował w czasie operacji. Nie mniej jednak wydaje mi się, że po jakimś czasie ktoś w końcu przemówiłby mi do rozumu i wytłumaczył, że to było przecież dla mojego dobra.
 
31.08.2009 18:36:23
O rany, wstrząsająca galeria. Naprawdę smutne to jest.
 
31.08.2009 18:57:39
A ja wierzę tej kobiecie. Lekarzem medycyny nie jestem, ale nijak nie jestem w stanie powiązać potrzeby podcinania jajników z ratowaniem jej życia w momencie cesarki. Zdarzają się lekarze, którzy mają syndrom boga. Wierzę, że na takich padło. I mam nadzieję, że zgniją w kiciu zanim przyjdzie im do głowy łamać prawo i przeprowadzać sobie doświadczenia na ludziach, którzy są w ich mniemaniu bezbronni.
 
31.08.2009 19:01:06

organoleptyczna:
Swoją drogą też bym była wściekła gdyby mnie lekarz wysterylizował w czasie operacji. Nie mniej jednak wydaje mi się, że po jakimś czasie ktoś w końcu przemówiłby mi do rozumu i wytłumaczył, że to było przecież dla mojego dobra.


W ten sam sposób się tłumaczyło sterylizację chorych na trąd, choroby weneryczne, kulawych, mniejszości etnicznych. Wszystko było faszystowsko dla czyjegoś dobra.
 
31.08.2009 19:24:20
Pokładałam sie ze śmiechu przy dialogach, humor kominka jest jedyny w swoim rodzaju:)

Ja coś tam na ten temat czytałam, słyszałam, ale w sumie nie za bardzo mnie to interesowało
O co jest większa afera. O zabranie dziecka czy sterylizacje?
 
31.08.2009 19:25:59
lekarze twierdzą, że miałą uszkodzoną macicę i było zagrożenie, że przy następnym porodzie mogłaby pęknąć. czyli zagrożenia życia ani zdrowia w tym konkretnym momencie nie było, tylko byłoBY możliwe przy następnej okazji. moim zdaniem nie powinni tego robić, może chciałaby zajść w ciążę dziewiąty raz, urodzić i przy tym umrzeć - jej decyzja. nikt nie ma prawa decydować o tym za nią, za mnie, za kogokolwiek.
 
31.08.2009 19:49:33
makra
jest taki kawał:
czym się różni lekarz od boga?
-bogu nie wydaje się, że jest lekarzem.
:)
 
31.08.2009 19:53:20
To chyba najlepszy tekst na kominek.tv. Mocny, ale obnaża perfidność i podłość dziennikarzy.
 
31.08.2009 19:58:40
Kominek jak zwykle ugryzł temat od jeszcze innej strony:)
zdjęcia żenujące i też chciałabym wierzyć, że to wszystko nieprawda, bardzo, w przeciwnym razie potraktowano tę kobietę jak bezpańską sukę wysterylizowaną naprędce, żeby więcej szczeniąt nie lęgła
 
31.08.2009 20:08:43
oboska.
Jeżeli kiedyś dorobię sie ósemki dzieci i nie będe miała je w co ubrać - wysterylizujcie mnie. Zabijcie mnie. Ukamienujcie mnie.

Nie rozumiem.
Kobieta nie będzie miała już okresu. Kobieta już i tak by dzieci mieć raczej nie miała. Kobieta lepiej, żeby ich nie miała. Kobieta powinna zadowolona być, a jakby chciała - tyle dzieci do adopcji czeka. Tyle miłości potrzebuje.
Nie rozumiem.
I rozumieć nie chce.

Kominku,
jak się dorobimy 10tki, to wybiję Ci pare zebów. No chyba, że bedziesz dużo zarabiał. Oby.
 
31.08.2009 20:11:05

pomaranczowa_mantra:
lekarze twierdzą, że miałą uszkodzoną macicę i było zagrożenie, że przy następnym porodzie mogłaby pęknąć. czyli zagrożenia życia ani zdrowia w tym konkretnym momencie nie było, tylko byłoBY możliwe przy następnej okazji. moim zdaniem nie powinni tego robić (...)

jeśli tak sprawa wygląda, to się zgadzam. ja słyszałam tylko o tym, że cały zabieg był konsekwencją ratowania życia; widać potem uściślili, że chodzi o ratowanie życia w przyszłości (tak się właśnie kończy nieśledzenie wiadomości przez dwa dni).
 
Gość: kochamkominka, aawu253.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.08.2009 20:32:43
W wielu krajach zachodnich niejako automatem robi się zamknięcie jajowodów kobietom z marginesu, które mają już więcej potomstwa niż są w stanie utrzymać. Przy okazji porodu lub cesarskiego cięcia właśnie. W Polsce sterylizacja na życzenie jest niby nielegalna, ale wbrew woli - jak najbardziej (zakładając, że rodzina pani bez zębów mówi prawdę). Więc jak to jest?
 
31.08.2009 20:57:19
Obejrzałam, przeczytałam i mam mieszane uczucia. Najpierw rzuca się w oczy 'zawodowstwo' panów i pań z prasy pstrykających takie fotki. Potem przychodzi do głowy smutna myśl, że od razu nie napisano o tej sprawie, patrząc chłodnym okiem, obiektywnie, bez krzyków żalu, podniecenia i rozkręcania afery wokół prostych przecież ludzi. Takich rodzin są setki, przypadkowo trafiło na nich. I dalej mamy lekarzy, jak na moje postępujących słusznie, bo takie dziecioróbstwo jest lekką patologią, ale tłumy będą domagać się krwi - no bo jak to tak "bez czyjejś zgody?!". A tak to, że jak ktoś jest nieodpowiedzialny, to tak powinien waśnie skończyć. No i mamy cały system planowania rodziny itp, itd bla bla, który wali się z wielkim hukiem bezradności. "Intelygenci" się zestarzeją i wymrą, bo patrząc w przyszłość za dużo myślą o swoim utrzymaniu, a naród będzie młodniał potomstwem 'do łopaty'. A i tak nie wiadomo, czy przydatnym, bo łopatą też trzeba dobrze machać, żeby się nie zarobić na śmierć.
 
31.08.2009 21:00:56

ktosia:
Nie wiesz czy lekarze faktycznie dopuścili się przestępstwa.

Owszem, nie wiem. Tak samo jak nie wiem, czy operowali w rękawiczkach, czy też może nie chciało im się ich zakładać.
Jedno wiem na pewno, w materii tak kruchej, jak ludzkie zdrowie bycie pacjentem czujnym i nieufnym zawsze popłaca.
Jak było w sprawie tej kobiety, nie zamierzam gdybać, dokładne ekspertyzy pokażą.
Na to przynajmniej liczę.


ktosia:
Sądziłam, że ludzie wiedzą jak jest w Polsce, zestawiając to stwierdzenie z resztą wypowiedzi, chyba dość wyraźnie widać kpinę :

Jeśli tak, moje niedopatrzenie, wybacz. :)
 
31.08.2009 21:03:09

paxpsychosis:
To chyba najlepszy tekst na kominek.tv. Mocny, ale obnaża perfidność i podłość dziennikarzy.


Faktycznie obnaża "perfidność". I jeszcze "chciwość, bo na tym zarabiają, zamiast pracować za darmo.
 
31.08.2009 21:08:55
czekałem, aż dyskusja rozgorzeje, teraz chętnie dorzucę dwa grosze.
najpierw kilka luźnych myśli:
- dzięki reverof, przez chwilę myślałem, że nikt nie spojrzy na tę sytuację z drugiej strony i nie podda w wątpliwość zachowania lekarzy
- dzięki mgr_makra, fajnie, że się mogę z tobą zgodzić (po cichu czekałem na twój głos w tej sprawie)
- soonia_p i inni, wrzucę kilka cytatów ale tylko z wypowiedzi lekarzy, bo zgadzam się, że opinie dziennikarzy często trącą manipulacją:


- Macica była uszkodzona, przy następnym porodzie mogłaby pęknąć - odpowiada Elżbieta Nosek, zastępca ordynatora oddziału położniczo-ginekologicznego w Szamotułach. - Nie mogliśmy zapytać pacjentki o zgodę. Była uśpiona. Trzeba by ją wybudzić z narkozy. Narazilibyśmy ją na kolejną operację.

Ta wypowiedź już sugeruje, że zagrożenia życia nie było, skoro problemem byłaby jedynie kolejna operacja. Ale na pytanie o zagrożenie życia pada odpowiedź:

- Nie. Byłoby w przyszłości, gdyby jeszcze raz zaszła w ciążę - odpowiada dr Elżbieta Nosek.

To tyle w kwestii, czy lekarz miał prawo podjąć decyzję za pacjętkę.
- dzięki rilla za oficjalne stanowisko szpitala, jest ono późniejsze niż wypowiedzi lekarzy bezpośrednio po zainteresowaniu się przez dziennikarzy tą sprawą. Jak dla mnie (subiektywna opinia) trąci uzgodnioną wersją z prawnikami. Co zresztą mnie nie dziwi, bo przy zagrożeniu karą 10 lat pozbawienia wolności, raczej nie wypowiadałbym się bez konsultacji z adwokatem.
- ktosia, ta pani nie jest psychicznie chora (tu już niestety nie wypowiedź konkretnej osoby, ale powołanie się na daty wskazuje, że dziennikarz przynajmniej spojrzał w dokumenty):

W 1994 r., gdy Wioletta Woźna leczyła się na depresję, zmarł ojciec pierwszej czwórki jej dzieci. Sąd umieścił je wówczas w rodzinie zastępczej. W 1997 r. pozbawił matkę władzy rodzicielskiej. Trójka dzieci z pierwszego związku jest dziś pełnoletnia, czwarte ma 16 lat.

Jeśli ktoś chce się dowiedzieć jak ciężkie potrafią być depresje to niech sobie poczyta na ten temat. Na szczęście można z depresji się wyleczyć i funkcjonować w społeczeństwie w pełni normalnie.
W kwestii notki, ja nie mam przekonania, że ta kobieta wykorzystuje media dla egoistycznych celów. Chęć odzyskania dziecka nie wpisuje mi się w ten schemat, choć rozumiem, że niektórzy mogą tak to postrzegać. Jeśli mnie z jakichkolwiek przyczyn odebrano by dziecko (i miałbym poczucie niesprawiedliwości), też zrobiłbym wszystko żeby je odzyskać, nawet jeśli miałoby to oznaczać pozowanie do głupawych sesji fotograficznych. Stawiam orzechy przeciw dolarom, że jednak dziennikarze wykorzystują tę rodzinę, a nie odwrotnie.
Tekst źródłowy, z którego pochodzą cytaty:
http://wyborcza.pl/1,75248,6973672,Sterylizacja_bez_pytania.html
 
31.08.2009 21:18:32

amilkar_21:
Przerażają mnie komentatorzy twierdzący, że lekarze sterylizując tą kobietę wyświadczyli jej przysługę. Owszem większego syfu niż ta rodzina jeszcze nie widziałem, ale żeby kastrować kobietę bez jej zgody??? W pale mi się to nie mieści. A jeśli jakiś konował uzna kiedyś, że będę w przyszłości złym rodzicem i postanowi z troski o los moich przyszłych dzieci pozbawić mnie możliwości płodzenia? Wtedy też stwierdzicie, że wyświadczył mi przysługę?
Ludzie zastanówcie się trochę zanim coś napiszecie.

Po zastanowieniu uważam, że wyświadczyli tej kobiecie i jej rodzinie ogromną przysługę. Nie mogę sobie wyobrazić, że kolejne dzieci byłyby szczęśliwe w tej rodzinie, jej śmierć przy kolejnym porodzie też by raczej nie poprawiła niczyjej sytuacji. Fakt, że sterylizacja bez zgody sterylizowanej osoby nie jest w porządku, ale tym właśnie że nie jest w porządku zrobili jej jeszcze lepiej.
Jeżeli zabieg był legalny i miał podstawy medyczne to sprawa przycichnie, ale jeżeli nie i to udowodnią ( widzę spore sznse, że ktoś im pomoże) dostana pewnie całkiem spore odszkodowanie. Nie ważne, czy te pieniądze wydadzą na zęby, dzieci czy wódkę, to może być spora kasa i napewno sie przyda.
Co do odebranego dziecka to po tej całej aferze pewnie oddadzą jeżeli nie wyjdzie na wierzch jakaś afera o przemocy w rodzinie czy zaniedbaniach (Ksiądz mówi żeby oddać to pewnie oddadzą).
Artykuły w prasie i zdjęcia są żenujące, ale dla tej rodziny to takie "pięć minut" dzięki , któremu mogą poprawić swoją sytuację choć na jakiś czas. Rodziny im podobne zobaczą, że sprawiedliwość istnieje i warto walczyć o swoje (jeżeli rozwiązanie będzie korzystne dla tej rodziny). Tyle, że następna podobna sprawa już nie będzie taka sensacyjna i mało kogo zainteresuje.
Mnie osobiście jakoś to nie rusza, ot tak poprostu patrząc na te zdjęcia pomyślałm: Ale lipa, fajnie, że u mnie wszystko ok.
 
Gość: love_kominek, dgw233.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.08.2009 21:55:57
 
31.08.2009 22:41:48
Co do McDonalda, to ja najbardziej kurczak burgera lubię, a tej nowej nie próbowałem, trzeba by się wybrać do punktu zdrowej żywności...
 
31.08.2009 23:25:33
Komentarz do kominotki: MCDONALD'S W KOŃCU SMAKUJE

chyba trzeba odwiedzić Mc, a swoją drogą to już za miesiąc otwierają u mnie Burger Kinga, lubie ich hamburgery, chyba najlepsze.
 
31.08.2009 23:29:34
w Burgerze dobre są te buły z cebulami, gringo i gaucho. no i niezmiennie hot brownie:)
1 2 
jako Gość
zaloguj się
zarejestruj się
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
Podgląd
Dodaj komentarz
niedziela, 27.06.2010
TU MOŻE BYĆ MIEJSCE

na Twoją reklamę.

Ale wcale nie musi, bo na blogu jest jeszcze kilka innych miejsc na banery, a i współpraca z blogiem nie musi obejmować wyłącznie banerów.

Korzystając z uroków wakacji oraz zdając sobie sprawę, że coraz częściej nie wystarcza mi na szampana i kawior, zmodernizowałem (jak zwykle przy pomocy Jaskula) dział "Reklama".

 


(tak, można klikać w ten obrazek, można)

Mialem juz kilka smartfonow. Z racji zawodu potrzebuje miec net w kieszeni. Do tego dobry aparat, kamere i odtwarzacz mp3. Pod tym wzgledem najbardziej sobie chwale Samsunga Wave. Wczesniej mialem HTC 2. Samsung bije go na glowe mimo nowego systemu bada. iPhone jest przereklamowany. Zona ma 3gs i o jego wadach moglbym pisac godzinami. Moze czworka jest OK, ale cena powala. Poza tym, ma problem z gubieniem sieci. Bierz chlopie samsunga wave 8500, a nie bedziesz zalowal. Mowi ci to koles, ktory mial juz 4 smartfony, a bawil sie chyba kilkunastoma.
~Oriano, 89.74.216.99

sie_swieci:

Sam smartfon jest genialnie spasowany i jakością wykonania wszelkie samsungi mu nie dorównują - nic nie skrzypi, nic nie cyka. Ma się ochotę nim gwoździe wbijać.

Jeżeli chcesz porównywać hartowane szkło i metal z Wave'a do tego czegoś z HTC to proszę bardzo:D Śmiało wbijaj gwoździe.
Kominku, to chrupanie to najprawdopodobniej jest parkowanie głowicy. Tak jak napisał boli_mnie... to zabezpieczenie przed gwałtownym ruszeniem dysku (choć tak naprawdę, gdyby głowica dotknęła dysku to już nie byłoby co zbierać).

Najlepiej sprawdź czy to występuje na włączonym zasilaniu - powinno być tak, że to się uaktywnia tylko gdy jedziesz na baterii (czyli teoretycznie, gdy możesz ruszać lapkiem) - a przynajmniej tak jest pod Linuksem (ale to tak logiczne, że pewnie w 7 też jest podobnie).

Powinno dać się to trwale wyłączyć (pewnie jakiś magik windowsowy Ci pomoże), ale po coś to jest :), więc lepiej to przemyśleć. Co ciekawe efekt ten jest głośny tylko w niektórych modelach dysków - więc tu po prostu masz pecha (ja też).

Ale największa jazda polega na czym innym - jakiś czas temu stało się o tym głośno ponieważ dyski mają ograniczoną liczbę parkowań głowicy. I teoretycznie sugerowano, że to parkowanie pomału, ale nieuchronnie zmniejsza trwałość dysku. Natomiast to jak często dysk jest parkowany zależny od mało znanych czynników i w SPORADYCZNYCH przypadkach leci bardzo szybko (co nie znaczy, że u Ciebie tak jest - to że jest głośne nie ma związku z szybkością).

Chyba da się to pod 7 sprawdzić programem SpeedFan - szukaj w informacjach dotyczących SMART parametru Load_Cycle_Count i sprawdź jak szybko to rośnie.

I teraz tak: ta informacja dotycząca występującego sporadycznie zmniejszania trwałości dysku nie jest ostatecznie potwierdzona, problem został głównie zauważony przez linuksowców (http://forum.ubuntu.pl/showthread.php?t=57149), ale z informacji, które czytałem wynika, że występować może pod wszystkimi systemami. Odkąd ten problem się pojawił, w dystrybucjach Linuksa wprowadzono łatwą możliwość regulacji częstości tego, ale pod 7 nie mam pojęcia jak się za to zabrać.

Co do używanego przez Ciebie programu to tak na szybko poczytałem, że on właśnie blokuje to parkowanie głowicy - mocno się nad tym zastanów - ten mechanizm chroni dysk podczas gwałtownych ruchów. Możesz też włączać ten program jak nie ruszasz lapkiem.
~hgter, 89.77.160.23
Lepiej by brzmiało w PL wersji "Tak napisali i tak jest"
Wrzuciłem na playr parę słów od siebie na ten temat w odniesieniu do Twojego tekstu, linka nie daję bo czytałem regulamin, znajdziesz sobie jak chcesz ;)
Czytaj spamera
Ty bandyto!!! Że ja regularnie czytam bloga takiego potwora...
Czytaj spamera
'Ciebie. Mnie nie okrada, bo ja podatków nie traktuję jako moje pieniądze."

No właśnie, nie rozumiem ludzie brzęczących o tym, jakie to podatki są złe. Tak samo nie rozumiem JKM, który by tylko mówił o złodziejach i o tym, że podatek tylko rozkradają. Ja rozumiem, pieniądze nie zawsze są dobrze rozgospodarowywane, ale jeśli ktoś ma manie na punkcie notorycznego okradania państwa przez ludzi u władzy - moim zdaniem przesadza. I ja tu widzę od JKM przesłanie: "ludzie, wy głupi jesteście". Owszem, ludzie bardzo często są głupi, ale jeśli on o tym mówi, nigdy nie zdobędzie władzy. Jest zarozumiały. Po prostu. Stwierdzenie, że "tylko mądrzy na niego głosują, bo głupsi na innych" moim zdaniem jest samo w sobie nieinteligentne. Czy w Polsce z rządzącym Korwinem byłoby lepiej? Prawdopodobnie nie. Choćby dlatego, że ludzie nie przepadają za takim poziomem abstrakcji, który on w swych poglądach prezentuje. Tak, tak, on ma racje, jest plebs, on nie chce głosów masy. Problem w tym, że prezydent (powinien przynajmniej) być dla Polski, a nie dla 5% poparcia ludzi, którzy przeważnie w pełni popierają jego poglądy i dlatego "są inteligentni". Nie wierze, że za JKM byłoby w Polsce lepiej. I podobnie jak Kominek - nigdy go nie poprę, nie zrobię krzywdy jemu (i sobie). MImo tego, że lubie go jako osobę, po prostu trudno mi sobie wyobrazić go jako prezydenta czy kogokolwiek innego "w zarządzie". I to Polsce raczej nie grozi zważywszy na jego dotychczasowe wyniki. Jest raczej marginalną postacią - choć wyjątkową i z tego powodu wazną jako jakąs odskocznie od dotychczas prezentowanego sposobu "bycia politykiem". W każdym razie wywiad mi się jak najbardziej podobał, był ciekawy. Nie byłby taki gdyby nie komentarze, które nadają temu "smaczek". Są celne, dobre. Czyli coraz lepiej.


Ps.: Witajta! Pierwszy mój wpis, razem z pierwsza rejestracją, chociaż bloga czytuje od dosyć dawna. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.


Czytaj spamera
Kominek przede wszystkim dzięki że wrzuciłeś to wcześniej a nie o porze kominkowej :) Wieczorem w piatki to raczej unikam siedzenia przed kompem.
Wywiad pozytywnie mnie zaskoczył, pierwsza część spokojna i bez napięć, druga bardziej rozkręcona, widać że podpuściłeś troszeczkę JKM ;) Jest to człowiek stanowczy i mimo że ma szeroka wiedzę to jego poglady na reformy i zmiany sa bardzo proste dlatego trochę się zagalopował z ta pedofilia, nie jest to zarozumiałość ale za wszelka cene broni swoich pogladów, poza tym przyzwyczaił się do mówienia radykalnych stwierdzeń. Jak sam powiedział inaczej nikt by go w polityce nie zauwarzał. Myślę że gdyby dyskusja trwała na ten temat trochę dłużej nie byłoby takich rewelacji, w końcu to tylko pare zdań.
Ten wywiad tylko mnie upewnił w przekonaniu że mimo iż nie ma realnych szans to warto było go poprzeć, będę miał spokojne sumienie jak Kaczyńskiego będziemy się wstydzić albo jak Komorowski będzie kukła Tuska.
Jeśli chodzi o Janosika to został zmiażdżony, podoba mi się światopoglad JKM. To co powiedział na koniec o tym jak się dostać do władzy to jestem pod wrażeniem, nie gada takich głupot jak Lepper, jest spokojny i wywarzony, wie czego, co może zaproponować ludziom, skutecznej polityki z tego nie będzie ale przynajmniej jest ktoś na scenie politycznej kto mi osobiście odpowiada.
Co do samego wywaidu, realizacja świetna, już się przyzwyczaiłem do tego wirtualnego studia mam nadzieję że nie macie zamiaru tego zmieniać. Samolocik w tle rzadzi. Kominek ogólnie full profeska. Czekam na nastepny wywiad. Może jakiś mały konkurs kto będzie następnym gościem ?:)

Lukasz:
Człowieku zastanów się nad tym co napisałeś. Czy to że Państwo wprowadza coraz bardziej idiotyczne i restrykcyjne prawo sprawia według Ciebie że pedofilów jest mniej? Widać dokładnie do której z grup o których mówił Korwin należysz...bo prościej jest ze wszystkich (często bardzo mądrych) wypowiedzi wyciągnąć jakąś "głupotę" i tym przekonywać innych że JKM jest złem wcielonym :/

dokładnie, sam to miałem napisać, ale już nie muszę :)

zxzcxzcxz:
Cos ty mu powiedział? Ze za 3 lata będzie martwy?

żadne nietakt, polityk w tym wieku musi sobie zdawać sprawę z tego co jeszcze może a czego nie, jeśli ma siły na to a z tego co widać po wiecach w wawie i krakowie to ma, to bardzo dobrze. Ja osobiście też bym się o to zapytał. Swoja droga to myślałem że jest jeszcze starszy :)

Kominek, jedno mnie tylko zdziwiło, dobrze Ci się żyje w tym kraju ? Ok teraz może jest ok, ale co później, Państwo legalnie okrada nas na codzien z ciezko zarobionych pieniedzy, o emeryturze osoby w moim wieku moga sobie pomarzyc bo czegos takiego jak zus nie bedzie i sami juz teraz musimy myslec gdzie inwestowac swoje pieniadze, nie wspomne o zlodziejskich podatkach, sporo tego jest co sprawia że to Państwo nie jest takim fajnym miejscem do życia na dłuzsza mete.
Czytaj spamera
Przez chwilkę zastanawiałam się po co Kominkowi podkładka w ręce, ale teraz już wiem - do machania!
Seksowny zarost.
U Janusza Korwin - Mikke oczywiście.. ;-)
Czytaj spamera
wyłączyłem sobie dźwięk, Komorowski wypada lepiej, Kaczyński cały czas oblizuje usta...
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: SMAKOMYK

Dobra, "ikona polskiego rapu/hh" przemówiła .
W internecie zlalezc mozna oficjalne oswiadczenia. Cytuje frakgmenty:
"chciałbym przekazać wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją oraz przeprosić opinię publiczną, władze Zielonej Góry, a przede wszystkim uczestników koncertu oraz fanów za moje zachowanie"
A gdzie przeprosiny dla samego poszkodowanego ? ;) Zabrakło odwagi?
"Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy. Moje zachowanie było wynikiem emocji i silnego wzburzenia w skutek prowokacyjnego zachowania jednego z uczestników koncertu. Nie przewidziałem gwałtowności reakcji tłumu oraz tego, iż zdarzenia przybiorą taki obrót"
A komentarze podjudzające tłum do reakcji? Halo? Ktos sie gubi w zeznaniach :)
"Chciałbym zwrócić uwagę, że przez lata mojej działalności artystycznej brałem udział w wielu akcjach charytatywnych i nigdy nie odmawiałem pomocy potrzebującym. Ufam, że to negatywne zdarzenie nie przekreśli tego wszystkiego, co Ryszard Andrzejewski zrobił dobrego."
Dobra zagrywka psychologiczna z ta pomoca charytatywna ;]
Czytaj spamera
nie było mnie tu ponad tydzień (tam też prawie), a tu wracam na podwójną nominację :)
Svar - też podoba mi się Twoja fotka ;)

I chciałam podziękować Mamie, Tacie oraz Kominkowi, że dzięki nim mogę być przedstawicielką blogowej, dwudziestoprocentowej mniejszości. Tatowemu kartoflanemu nosu dziękuję zwłaszcza ;-)
Czytaj spamera
nie dalej jak przed wczoraj rozmawiałam z kolegą, że ten serial "naznaczony" kojarzy nam sie z jakimś filmem tylko za cholerę nie mogliśmy przypomnieć sobie tytułu
wiedziliśmy tylko, że grał ten z "pretty woman":)
Czytaj spamera
Plansza graficzna to pikus jest. OStatnie cztery reklamy urzekają mnie przede wszytkim podkładem muzycznym. Więc jak jest katar to tam trzaskają pioruny i ogólnie muzyka jak z horroru przed zaciupaniem głównej bohaterki. I Zmienia się nagle o 180 stopni dokładnie w momencie pokazania planszy z lekiem. Ogólnie leci wtedy energetyzujące disco bądź też sielankowe fleciki i ptaszki. Normalnie kocham reklamy leków na grypy i przeziębienia :)
Czytaj spamera
przez chwilę się zmyliłem :)
bo mimo iż też na to mówię wtyczki, to jak chciałem sprawdzić jakie posiadam, we wtyczkach miałem jakiś bzdury, a kilka powyższych znajdowało się w 'rozszerzeniach'. szczegół ;)

dodałem sobie trzy z powyższych - dzięki :)
a uzupełnić tutaj listę o nowe mogę czymś takim jak:

Download Helper 4.7.1
nieoceniony przy jednoklikowym pobieraniu filmików z YT i innych serwisów gdzie jest teoretycznie brak możliwości zapisu filmików ze stronki.
zapisuje w flv lub wmv, moża w locie konvertować do avi lub mp4.

Download Statusbar 0.9.6.7
Podgląd i zarządzanie pobieranymi plikami z poziomu paska stanu.

reszta już mniej więcej się pokrywa.
Love adblock i blipfox ?
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: ZAGADKA REKLAMOWA

Do zagadki:
Zegarek na prawej ręce.
Czytaj spamera
Ja się przyczepie do pór w jakich dane seriale są puszczane w telewizji. Losty i Doktor House może pojawiają się jeszcze o ludzkiej porze ( choć w ramówce się na siebie nakładają) ale 24 godziny , dexter czy californication pojawiają się w okolicach 23.30, szczytem jest już stary serial doktor WHO puszczany o 3 w nocy. I teraz nasówa się pytanie czemu tak się dzieje? Czy ludzie naprawdę nie chcą oglądać tych seriali? Czy może nie warto zaśmiecać ramówki jak można puścić nasze hity w stylu M jak miłośc itp. Naprawdę nie wiem czy ma to sens aby fan jakiegoś serialu musiał czekać do późnej godziny na swój ulubiony serial? Trochę chore to ździebka
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: WITAJCIE W ŻYCIU

Przyznam, że w tym czymś byłam. Musiałam założyć firmę i sprzedawać różne duperele, głównie sobie, bo nikt nie chciał kupować drogich proszków do prania, które w pralce zostawiały kamienny osad, a na bieliźnie brudne smugi.
Pewnego dnia babka, która mnie w to wciągnęła powiedziała, że będzie meeting i mamy na nim być. Poszłam. Przeżyłam szok, gdy wszyscy wstali i, jak banda oszołomów, zaczęli skakać, klaskać w ręce i krzyczeć ze szczęścia. "Co ja tu, do cholery, robię?" - pomyślałam i szybko wyszłam.
Zlikwidowałam firmę i odetchnęłam z ulgą, bo do sekty zupełnie się nie nadaję.
Czytaj spamera

lisu:

tak właśnie myśle, że moja ciotka polubiłaby blipa. ona uwielbia żyć życiem innych ludzi.

Myślę, że żona nowomianowanego szefa MI6 jeszcze bardziej polubiłaby Blipa.

Ahmed szturchnął Cię, bo się stęsknił.
- Cześć, Shelley.
- Cześć, Ahmed.
- Co u Ciebie słychać, Shelley?
- A nic, nudno. John znowu rozpracowuje al Kaidę. Siedzą z Brownem na Oxford Street 10, wiesz, taka stara kamienica, nikt by nie podejrzewał, że tam MI6 ma bazę. [link] To tu. Fajna, nie?:) Mają tam przejście przez sklep Vuitona:)
-...
-A co u Ciebie, Ahmed?
-...
- Ahmed, jesteś tam jeszcze?
-...
-Ahmed...?


http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6789325,Zona_szefa_wywiadu_zalozyla_konto_na_Facebooku.html
Czytaj spamera

11. (tu miejsce na twój komentarz)


Mam! Mam!
Wszystkie wrzucone przez kominka reklamy mają jedną rzucającą się w oczy cechę wspólną.
Dziwię się, że nikt tego wcześniej nie zauważył.

One mają na początku taki kwadrat z trójkątem w środku, o taki: http://tnij.org/epdl
Czytaj spamera
Dla mnie zdecydowanie Szwedzi i Niemcy stworzyli najbardziej wzruszające pierwsze strony. Chwała im za to.

Kominek zaskakuje. Wszyscy spodziewali się długiego tekstu, ociekającego cynizmem i ironią, który treścią przeciwstawiać się będzie "masówce".

Ja, który czytam blog już długo (szczególnie blox.pl/.in), wiedziałem że mimo wszystko Kominek szanuje autorytety.

Ale ten wpis pokazał, że Kominek potrafi nadal zaskakiwać i wychodzić poza ramy oczekiwań, przewyższać je. To przecież doskonały temat! (tym bardziej, że Polacy uwielbiają przeglądać się w oczach innych, szczególnie jeśli ci inni mówią o nas dobrze/ciepło)

PYTANIE : skąd wziąłeś wszystkie te okładki? Podejrzewam że drogą internetową, ale mimo wszystko ciekawi mnie to?
Czytaj spamera

syrna:

cyt:
"(...) dziewczynka, która przyjęła kulę na klatę i tak pięknie umierała patrząc w obiektyw, "

...a po wszystkim aktorka wstała i poszła do domu, a świat obiega obraz jej "rewolucyjnej" śmierci.


..Zrobiła to dla Iranu, prezydenta i świętej Rewolucji Islamskiej.
-Czasem trzeba kłamać córko, być jak lis i wilk.- mówili jej potem, a ona uśmiechała się swoimi wielkimi oczami, które dla świata Zachodu na zawsze pozostały martwe.


Hehe:) Cool.
Czytaj spamera

miniax:
Nie ma czegoś takiego jak "lubienie palenia". Jeżeli ktoś tak twierdzi, to świadczy o tym, że jest uzależniony, albo ma problemy, z którymi nie może sobie poradzić i szuka ucieczki np. w papierosach.


Powiem więcej. Nie ma czegoś takiego jak lubienie lodów. Jeśli ktoś tak twierdzi to albo jest nienażartym bulimikiem albo erotomanem.
Czytaj spamera
W Stanach są ludzie od wymyślania fabuły, ludzie od wymyślania dialogów, ludzie od pisania żarcików, itp itd
U nas wszystko spada na jednego, czasem dwóch scenarzystów. I co z tego że on będzie miał świetne pomysły na miarę Housa czy Desperatek, jeśli przyjdzie pan producent i powie:" eee toczeń? A czy to przypadkiem nie wywoła protestów środowisk cierpiących na tą przypadłość? No jeśli musi już być toczeń, to może pokażmy jak z tym życ? Nie da się? Na pewno się da!Ja mam pieniądze, ja decyduje co się da, a co nie. Tocznia wycinamy "
Z resztą po drodze jest jeszcze reżyser, aktor który nie chce grać roli negatywnej, no i na końcu ten kto się zdecyduje serial kupić.
Dlatego bohaterowie naszych seriali są tak koszmarnie i do znudzenia poprawni, płascy, jednokierunkowi, czarni, albo biali. Przy czym stosunek białych do czarnych musi wynosić jakieś 15 do 1. Przykładem niech będą Londyńczycy o których nawet w sejmie się mówiło, że to antypolski serial, który nie pokazuje jak żyją normalni ludzie. No bo takie "teraz albo nigdy" to już pokazuje :)
Póki będzie popyt na takie seriale, będzie też takich produkcji wiele.
Ja mam nadzieje że z Naznaczonym będzie jak z Ekipą. Pierwsze dwa odcinki słabe, po czym z każdym kolejnym będzie się rozkręcać. Ekipa niestety tej próby nie przeszła, Naznaczonemu dam szanse. Tak gdzieś do 4 odcinka.
Czytaj spamera