Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych. Nie używaj haseł z twojej prywatnej poczty.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
Nie trać czasu na pisanie, że twój komentarz został skasowany, bo zostanie ponownie, a ty dostaniesz bana.
To jest mój teren i ja decyduję kto i co może tu pisać. Tak było, jest i będzie. 

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Reklamy


Wszystkie reklamy produktów, za które otrzymałem wynagrodzenie są wyraźnie oznaczone. Jeśli zachwalam jakiś produkt, a ty nie wiesz czy jest to płatna reklama to znaczy, że nią nie jest.

Na obu blogach Kominka panuje zwyczaj pisania o pełnych nazw firm i bardzo niemile widziany jest tu gatunek piszący "nazwy nie wymienię, bo mi nie płacą".

Jest całkowicie dozwolone chwalenie firm i ich produktów i analogicznie - oczernianie ich jeśli na to zasługują. Na blogu nie ma zabawy w owijanie w bawełnę i nie ma świętych krów.
Pisząc, miej jednak na uwadze, że każdy komentarz z tego bloga jest indeksowany w wyszukiwarkach - często na wysokich pozycjach.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Przejdź do rejestracji
Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Potwierdź rejestrację
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło


Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Rejestracja
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 
Wyślij powiadomienie
Ostrzeżenie

GŁUPOTA NA DWÓCH KOŁACH

sobota, 01.08.2009 16:58:07 | Kategoria: K-LINCZ
Ilość odwiedzin: 18251
Tagi: motocyklści, tvn, tvn24, protest, strajk, kontrowersje
127
GŁUPOTA NA DWÓCH KOŁACH
Albo jestem głupi albo tylko czegoś nie rozumiem. To mi dziś pomożecie.
 
Sprawa ma się tak, że podobno w Polsce mamy już autostrady i podobno trzeba za nie płacić. Wierzę na słowo, choć sam nie jeżdżę, bo kocham swój rower i swoje tramwaje.
Za przejazd płacą wszyscy. Nawet rudzi.
Za przejazd nie chcą płacić motocykliści.

Nawet protest sobie zrobili wczoraj. Zmówili się, przyblokowali autostradę, mając głęboko w pompie, że setki kierowców chciało mieć już weekend ze swoimi rodzinami. Bo motocykliście są ważniejsi. I też mają swoje prawa.
Zwłaszcza prawo do oszczędzania.
O co w tym chodzi?
Tego nikt nie wie. Gdy wczoraj reporterka TVN próbowała pojąć akcję, jeden z protestujących wyjaśniał takimi mniej więcej słowy:
- Bo wie pani, tej... jak ja mam kask...wie pani...i muszę płacić i wyciągam pieniądze....to ten kask mi nie pozwala zobaczyć, co wyciągam..
- No i?
- No i ja muszę zdjąć ten kask.
- I dlatego nie chcecie płacić?
- Bo wie pani, jak ja ten kask zdejmę, a potem założę i jak ja go źle założę to ten kask mi potem schodzi na twarz i wypadek gotowy.

Reporetrka litościwie nie zapytała uosia, czy nie mógłby po prostu prawidłowo zakładać kasku albo poprosić o pomoc jakąś instutucję, np. Siostry Motocyklanki z Domu Dla Debili na Motorach ?

Inny jednośladowiec wyjaśniał, że motory mniej niszczą asfalt i powinni mniej płacić.
Jak to ma się do tego zakładania kasku? Znaczy się, chcą płacić mniej czy wcale?
Trzeci nie rozwiał moich wątpliwości, bo on powiedział, że na bezpłatnych przejazdach dla motorów zyskają wszyscy.
Bo więcej motorów będzie jeździło autostradą.
Zastanawiam się, czy gdyby powiedział to w twarz pierwszemu lepszemu kierowcy auta, zostałby opluty śmiechem.

W takich sytuacjach jestem za wprowadzeniem surowych kar. Za głupotę i utrudnianie ludziom życia. Bo to już jest kpina nie tylko z prawa, ale rozsądku. Wyjdzie se debil jeden z drugim na ulicę, bo im się nie chce płacić i będzie szantażował protestami. Prawo jest zbyt pobłażliwe dla takich.



Ja mam rower. I tak se myślę. Czerwone światła. Muszę zatrzymywać rower. A nie daj borze wywrócę się, bo czasami tak jest, że źle staniemy. Ciekawe, jaką mam szansę na wymuszenie braku nakazu zatrzymywania się rowerzystów na czerwonym świetle?
Gorzej sprawa ma się z jądrami. Nie wiem jak to jest u kobiet, ale każdy facet wie, że czasami nie trafi się wygodnie w siodełko i jądro wtedy albo drażniąco wisi albo w ogóle jest przygniecione i przestaje oddychać.





Nie wiem, kogo mam za to winić, ale buk mi świadkiem, dowiem się i też se zorganizuję protest.



ZAPLUTE KARŁY REAKCJI 2.0
Co mają ze sobą wspólnego Geremek, łysi z Tybetu, Nasza-Klasa, Howard Webb i Kaczyńscy?
8
127
Dodaj komentarz
1 2 
 
01.08.2009 17:11:20
Polska bez protestów? Za nudno by było! Przecież są wakacje parlamentarne, skoro "górnicy", "stoczniowcy" lub inne pokrzywdzone grupy społeczne nie mogą protestować przed sejmem to motocykliści postanowili zapewnić rozrywkę ;)
A z tą autostradą to już chyba kiedyś jaki prawnik wojował... czy coś się zmieniło w sprawach opłat? Nie. Zresztą, rząd czy polityków to się da szantażować, a ta autostrada to chyba prywatnego inwestora jest (jak się mylę to niech ktoś mnie poprawi), więc co go uciemiężeni motocykliści interesują?
 
01.08.2009 17:17:18
Ty o tych jądrach a ja własnie za 15 minut na rower wychodzę.
Oby buk mi dopomógł.
A jeśli chodzi o prostest to nas na rowerze będziez 7 osób to wystarczy na jedno skrzyżowanie :) Gdynia popiera
 
01.08.2009 17:20:42
bry,
najbliższą autostradę mam jakieś pięćset kilometrów od mojej wsi, więc los autostradziarzy zwisa mi jak to jądro Kominkowe z siodełka.
najbliższe światła mam pięćdziesiąt kilometrów stąd, toteż również nie obcowałam nigdy rowerowo z żadnym z kolorów.
na siodełko zawsze trafiam genitaliami tak, że mi wygodnie, a jak mi niewygodnie, to się poprawiam w sekundkę i se jadę. i nie mam przeciwko czemu protestować.
życie jest piękne.
 
01.08.2009 17:21:44
Jak się im autostrada nie podoba to niech zmienią motorki na crossowe i przez pola jeżdżą. Za darmo. I nikt im wtedy nie każe zdejmować ich kolorowych kasków.
Buk mi świadkiem, nie wiem skąd takie pomysły u nich. Może sie nawdychali zbyt dużo spalin z samochodów, a może ich przewiało kiedy mknęli na złamanie karku autostradą.
Buk jeden wie!
 
01.08.2009 17:45:48

podobno w Polsce mamy już autostrady i podobno trzeba za nie płacić.
[/koniec_cytat

Pomieszkuję niedaleko A4, gdzie co jakiś czas stoją takie fajne bramki, gdzie miła pani każe płacić 6,50 (chyba) za podobno szybki przejazd. Szkoda tylko, że kolejki do bramek zajmują połowę autostrady, a drugą połowę zwężenia jezdni z powodu niekończących się remontów... ale mamy autostrady! Huuura!
 
01.08.2009 17:46:40
Kominku z tego co ja żem słyszał to im nie chodzi o to, że płacić nie chcą wcale, tylko żeby płacili mniej.
Płacą bodajże 6,50 za wjazd na autostradę czyli TYLE SAMO co samochód osobowy, co według mnie jest debilizmem, gdyż na większości autostrad krajów europejskich ceny dla jednośladów są o połowę niższe niż dla samochodów.
O to cały ten protest.
 
01.08.2009 17:47:08
ej.. co to się zrobiło...
 
01.08.2009 17:51:11
To ja korzystając z okazji zwrócę uwagę na inny absurd.


Alicja Rajtar, rzeczniczka Stalexportu. Rajtar tłumaczy, że w przypadku zmniejszenia lub zniesienia opłat dla motocyklistów, trzeba byłoby zrobić to także dla samochodów.

Hmm, ciekawe, a niby dlaczego z jednego wynika drugie?


Poza tym - argumentuje rzeczniczka - opłata za przejazd nie opiera się na stopniu wykorzystania drogi, tylko za sam fakt przejazdu po autostradzie.

Dlaczego więc samochody ciężarowe płacą więcej, bo przecież (teraz to już jasne) nie dlatego, że bardziej niszczą nawierzchnię.
Ja też jestem głupi albo tylko czegoś nie rozumiem.

Zniesienie opłat dla motocyklistów jest pomysłem idiotycznym. Chyba, że chodzi o to by licytować wysoko, a potem zejść z do akceptowalnego konsensusu. Zmniejszenie opłat brzmi dla mnie rozsądnie.
 
01.08.2009 17:51:44
Głupota rządzi. Jest wszechobecna. Nie ma na świecie potężniejszej władczyni.
Nie tylko na dwóch kołach. Na dwóch nagach też.
Ludziom dosłownie odpierdoliło - przepraszam za słowo "dosłownie".
Robotnicy robią u nas chodniki i kładą asflat. Prywatna firma jakaś. Przejście ogrodzone, no bo wiadomo - żeby coś zrobić, trzeba motłoch odgrodzić, bo przejdzie jak stampede po prerii. Wiadomo też, że w takiej sytuacji trzeba nadłożyć drogi i przejść dookoła, objechać - żeby nie przeszkadzać. Każdy normalny to wie. Tylko, że takich już niewielu. Codziennie ekipa remontowa użera się z przechodniami, rowerzystami i resztą zmotoryzowanych, którzy uważają się za władców świata.
Taśmy są notorycznie zrywane i wszystko jest zadeptywane i rozjeżdżane. Jeśli ekipa jest akurat na miejscu, dochodzi do pyskówek. A bo się ludziowi śpieszy, a bo on do sądu pozwie, bo się do pracy spóźni (przysięgam!), a że takie rzeczy to się w nocy robi. No bo robol to terminator, a co!
Mózgi przegrzało, i jak to kiedyś ktoś śpiewał, "resztki myśli wiaterek przewiał".
Przy obecnym toku myślenia (albo właściwie jego braku) co jest więc takiego dziwnego w tym, że za autostradę nie będzie płacił ktoś, kto kask musi zdjąć, a potem źle założy i na ciemną stronę mocy przejdzie???
 
01.08.2009 17:52:57
Strach się bać , jak ten facet bełkoczący o kasku, nie widzi co robi. Mimo niedorozwoju psychicznego, mam nadzieję, że ma zdrowe nerki.
 
01.08.2009 17:58:13
A jeszcze mam prośbę do rowerzystów - korzystajcie ze ścieżek, please.

P.S. Cieszę się bardzo, że moje dwa jądra są zazwyczaj dalej niż bliżej mojej osoby ;-)
 
Gość: nieznajomy, brw59.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.08.2009 18:02:02
Za niedługo pewnie zrobią protest w którym będą się domagać, by nie płacić za paliwo.
 
01.08.2009 18:16:32

trawnik:
To ja korzystając z okazji zwrócę uwagę na inny absurd.


Alicja Rajtar, rzeczniczka Stalexportu. Rajtar tłumaczy, że w przypadku zmniejszenia lub zniesienia opłat dla motocyklistów, trzeba byłoby zrobić to także dla samochodów.

Hmm, ciekawe, a niby dlaczego z jednego wynika drugie?


Bo w odpowiedzi oczywiście dostałbyś protest kierowców samochodów osobowych, a później pewnie i TIRów. Inna sprawa, jeżeli motocykliści wynegocjowaliby to w sposób cywilizowany. Ale jeżeli ulegasz pod presją protestu jednej grupy interesu, to spodziewaj się tego samego od pozostałych, których ta sprawa dotyczy.
 
01.08.2009 18:18:33

kamilmufc:
Kominku z tego co ja żem słyszał to im nie chodzi o to, że płacić nie chcą wcale, tylko żeby płacili mniej.
Płacą bodajże 6,50 za wjazd na autostradę czyli TYLE SAMO co samochód osobowy, co według mnie jest debilizmem, gdyż na większości autostrad krajów europejskich ceny dla jednośladów są o połowę niższe niż dla samochodów.
O to cały ten protest.

Niestety albo na szczęście to jest Polska i płacić trzeba było i trzeba będzie. Bo za co zbudują te obiecane kilometry autostrad ?? Nawet jeśli obniżą, to cała wina braku tych że autostrad spadnie na motocyklistów, bo płacić nie chcieli. eh.. Polska jak tu jej nie kochać
 
01.08.2009 18:24:49
Niestety albo na szczęście to jest Polska i płacić trzeba było i trzeba będzie. Bo za co zbudują te obiecane kilometry autostrad ?? Nawet jeśli obniżą, to cała wina braku tych że autostrad spadnie na motocyklistów, bo płacić nie chcieli. eh.. Polska jak tu jej nie kochać


Każdy, kto stwierdziłby, że nie ma autostrad bo motocykliści płacą mniej, wystawiłby się na publiczne pośmiewisko. Taki argument nigdy by nie padł (i nie padnie).
 
01.08.2009 18:34:50

kalashnikov:
PS Widać nieco, że tekst spisany na szybko

Nie, nie widać.
Komentarz skasowany za debilne czepialstwo.
 
01.08.2009 18:39:55
Jak nie chc to niech nie jeżdżą. Każdy ma swój sposób poruszania się i tyle. Za darmo umarło, a komuna tez juz się skończyła. Narzekają.. do końca na co? że niby mniej niszczą drogę? gówno.
Bo musza rozpiąć kask? gówno, a nie kask, szybka do góry i jazda. Kretyni i jeszcze raz kretyni.
 
01.08.2009 18:42:23

trawnik:
Strach się bać , jak ten facet bełkoczący o kasku, nie widzi co robi. Mimo niedorozwoju psychicznego, mam nadzieję, że ma zdrowe nerki.

Motocykliści dawcy organów?
Jedzie sobie taki, spokojnie powiedzmy 200km/h, nagle powiedzmy walnie w słup/drzewo/whatever - myślisz ze coś z tych jego zdrowych nerek zostanie?
Może galareta :/
 
01.08.2009 18:53:04

Ja mam rower. I tak se myślę. Czerwone światła. Muszę zatrzymywać rower.

chyba kurde na pasach, razem z pieszymi. right? right?? bo ja to sie autentycznie boje jeździć po ulicach warszawy rowerem - kierowcy nic, no NIC szacunku nie mają dla mojego dziewczyńskiego (bo czerwony :) ścigacza. A że lubię sobie jeszcze posłuchać radia podczas jazdy to nie słyszę jak na mnie trąbi lub nadjeżdza z tyłu o wiele za szybko, wyprzedzając o centymetry. ohoho, nie dzięki. ciekawe kiedy mi każą płacić za korzystanie ze ścieżek albo tym co jeżdzą po ulicy za ..yy .. nie wiem. widział ktoś kiedyś rower na autostradzie :))?


samjestesmisiek:
A jeszcze mam prośbę do rowerzystów - korzystajcie ze ścieżek, please.

to samo mógłbym napisać do pieszych (tylko odnośnie 'szarego' chodnika) którzy uwielbiają wpieprzać się na ścieżki i jeszcze z ryjem wyskakują jak coś im się powie.
z drugiej strony - u mnie na pasażu takim fajnym ściezka zajmuje połowę chodnika spacerowego. to naprawdę sporo, zwłaszcza, ze jak sie idzie z psem to trawnik jest wlasnie po stronie ścieżki i cieżko po niej nie iść.
tragedią też są przerywane ścieżki gdzie trzeba się przebić kilkadziesiąt metrów poza wyznaczonym 'pasem' dla rowerów, bo ktoś zapomniał zamalować kawałek chodnika na czerwono. tam to dopiero są zjeby od ludzi :)


A nie daj borze wywrócę się, bo czasami tak jest, że źle staniemy.

a tak mi sie przypomniało jak kolega kiedyś dopiero zaczynał jeździć na 'wpinanych' pedałach, i na światłach szybki stop - nie wypiął sie bo coś mu nie wyszło - i pięknie runął na bok na glebę nieszczęśliwie 'zwichnując' sobie nadgarstek, bo nogą wpiętą w pedał nie mógł się oprzeć (grawitacji) :)

dziś piękna pogoda na rower była tak swoją drogą.
jutro też będzie :>
kto na wycieczke ?
tak w ramach protestu.
 
01.08.2009 18:55:29

kalashnikov:
Inna sprawa, jeżeli motocykliści wynegocjowaliby to w sposób cywilizowany.

Jesteś pewien, że nie próbowali? ;)
Nie popieram formy (jak im nie pasuje niech nie jeżdżą A4), jedynie uważam za dobry pomysł by płacili mniej.


snajper16ps:
Niestety albo na szczęście to jest Polska i płacić trzeba było i trzeba będzie. Bo za co zbudują te obiecane kilometry autostrad ??

haha ;) pieniądze za przejazd A4 nie idą do budżetu, uosiu, tylko do kasy prywatnej firmy. Ta płaci jedynie podatki i z nich ewentualnieczęść pójdzie na budowe.


ktosia:
Może galareta :/

Dzięki za poprawienie, od dziś będę już wiedział, że wszystkie wypadki z udziałem motocyklistów mają miejsce przy prędkości 200 km/h ;)
 
Gość: rinas, ip-77.222.251.129.spray.net.pl
01.08.2009 18:55:46
Widzę, że mało motocyklistów czyta Kominka. Albo, przynajmniej, mało na razie przeczytało dzisiejszy tekst.

A więc może na początek - skąd cały pomysł i skąd to wszystko wylazło?

Otóż - pomysł w swoim comiesięcznym felietonie przedstawił Lech Potyński, redaktor naczelny poczytnego wśród motocyklistów czasopisma "Świat Motocykli". Tak, wiem, że nie czytacie - nic straconego: http://serwisy.gazeta.pl/motocykle/1,56427,6832119,Sa_sposoby_na_sposoby___felieton_naczelnego__Swiata.html

I uwierzcie mi - mało kto z motocyklistów wierzy, że opłaty zostaną zniesione. To jest Polska. A poza tym jest też sprawiedliwośc. Jaka? W bardziej rozwiniętych cywilizacyjnie, i - przede wszystkim - urbanizacyjnie krajach, jak Niemcy czy Anglia za przejazd autostradą nie płacą ani motocykliści, ani użytkownicy samochodów. Idąc więc logicznym tokiem rozumowania, jeżeli w Polsce (jakimś cudem) zniesiono by opłaty na motocykle, tego samego chcieli by zapewne jeżdżący autami.

Celem głównym jest ZMNIEJSZENIE opłat dla motocykli. Każdy głupi wie, widzi i słyszy, że motocykl jest mniejszy, i przy wadze - najcięższe motocykle, razem z kierowcą, pasażerem i full bagażem - max 400-500 kg, uzyskuje, no ile mniejszy nacisk na drogę? A przeważnie motocykl z kierowcą waży 250 kg. To tak naprawdę pióro dla autostrady. Osobówki "na sucho" ważą ok. 1300-1600 kg, a dodajmy to tego 5 osób i bagaż, i wyjdzie sporo ponad 2 tony.

Trzeba myślec racjonalnie. Jeżeli strajkowac mogą lekarze, pielęgniarki i cała reszta, to czemu motocykliści nie mogą? Tak, wiem - można powiedziec, że w ich przypadku to jest "widzi_im_się", ale tak nie jest. I nie bierzmy tu pod uwagę, czy lubimy motonitów czy nie, bo to nie ma w tym przypadku znaczenia. A że zablokowali drogę? Cóż - w pełni legalnie. Ani jeden nie nagiął ani nawet nie liznął nagięcia prawa. A czepianie się, że ten czy tamten palnął głupotę i się źle (czyt. idiotycznie) wysłowił? A co to, każdy jest dobrym mówcą? Każdy ma by elokwentny, powabny i urzekac wszystkich swoim polotem inteligencji? Wśród motocyklistów, tak jak i wśród każdej grupy (można by rzecz, społecznej) są zarówno mądrzy, jak i głupi. A to że na takiego trafiło - życie.
 
01.08.2009 19:07:04
Najlepsze wyjście dla motocyklistów - niech nie płacą i nie wjeżdżają na autostrady.
 
Gość: rinas, ip-77.222.251.129.spray.net.pl
01.08.2009 19:07:45
Najlepsze wyjście dla pielęgniarek i nauczycieli - niech zmienią robotę.
 
01.08.2009 19:08:59
dziękuję, ja nie narzekam :-)
 
01.08.2009 19:10:56
Do prawa jazdy kat. A powinni wprowadzić obowiązkowy test na inteligencję.
Po autostradzie nie jechałam jeszcze, ale widzę co się dzieje na ulicach Warszawy. Motocykliści na wszelkie sposoby kpią z przepisów ruchu drogowego i to my, kierowcy musimy uważać czy motocyklista w nas nie wjedzie, a nie odwrotnie, bowiem jeśli jedzie on dużo szybciej niż nakazuje przepis, to mało prawdopodobne, że prowadzi go osoba odpowiedzialna.
 
Gość: AutorKomentarza, 94.254.209.2
01.08.2009 19:10:58
Widać wszechobecną małopolaczkowość" w komentarzach - w tekście niestety też. W końcu jeśli Ja tyle płace to dlaczego inni śmią chcieć płacić mniej. Przecież to niedopuszczalne! Proponuje, żeby StalExport dowalił opłaty dla samochodów osobowych jak dla ciężarówek - przecież samochód to samochód - co za różnica jaki, prawda? Żenada. Pewnie komentarz zostanie usunięty, ale cóż... zarzucasz że motocykliści mało myślą, a zastanowiłeś się co piszesz?
 
Gość: maciejo_4, abqw101.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.08.2009 19:11:25
Święte słowa!! Komin na prezydenta:)
 
Gość: rinas, ip-77.222.251.129.spray.net.pl
01.08.2009 19:11:47
Ja też nie ;-)
I dlatego, jak mam okazje jechac gdzieś za Poznań, to jadę "starą dwójką" i w ten sposób, licząc przejazd w obie strony, mam 66 ciężko zarobionych PLNów w kieszeni.

Ale nie narzekał bym, jak by zmniejszyli opłaty, powiedzmy, o połowę. Wtedy pewnie bym sie skusił. I o to cały ten szwindel.
 
Gość: rinas, ip-77.222.251.129.spray.net.pl
01.08.2009 19:14:00

blondynka:
Do prawa jazdy kat. A powinni wprowadzić obowiązkowy test na inteligencję.Po autostradzie nie jechałam jeszcze, ale widzę co się dzieje na ulicach Warszawy. Motocykliści na wszelkie sposoby kpią z przepisów ruchu drogowego i to my, kierowcy musimy uważać czy motocyklista w nas nie wjedzie, a nie odwrotnie, bowiem jeśli jedzie on dużo szybciej niż nakazuje przepis, to mało prawdopodobne, że prowadzi go osoba odpowiedzialna.

I tutaj maz wieeele racji - powinny byc testy na inteligencję dla chętnych na kategorię A.

Ale pamietajmy - nie jest motocyklistą typek, który zap... na kole spod świateł i jedzie w adidasach i spodenkach, nie ma prawka i OC ani oleju w głowie. To idiota. nie mylmy pojęc.

Właśnie tacy niszczą opinie całej reszcie.
 
01.08.2009 19:22:27

rinas:
Ja też nie ;-)
I dlatego, jak mam okazje jechac gdzieś za Poznań, to jadę "starą dwójką" i w ten sposób, licząc przejazd w obie strony, mam 66 ciężko zarobionych PLNów w kieszeni.

Ale nie narzekał bym, jak by zmniejszyli opłaty, powiedzmy, o połowę. Wtedy pewnie bym sie skusił. I o to cały ten szwindel.


Wszystko ładnie, pięknie i chwalebnie. Wybierasz inną tarsę, bo żal kasy. Rozumiem.
Po zniżce czy zniesieniu opłat (heh) zaroi się na autostradach od motorów w takim razie.
Osobiście jestem pełna obaw, co do nadmiaru motocyklistów na autostradzie. 80% nie dorosła do jazdy po takiej nawierzchni. Widzę, co się dzieje w mieście na odcinkach wyremontowanych dróg - hulaj dusza, piekła nie ma. Trzeba mieć oczy naokoło głowy razy dwa, żeby Was nie pozabijać. Tygodniowo robię jakieś 600 kilometrów, na trasach wybranych przez motocyklistów jazda jest prawdziwą męczarnią. A wiadomo, motor ma się po to, żeby śmigać. W 'światku zmotoryzowanym' siedzę od pewnego czasu. Znam kilku odpowiedzialnych posiadaczy prawa jazdy kat. A, ale pozostali to typowy 'boski wiatr". Niestety.
 
Gość: AutorKomentarza, 94.254.209.2
01.08.2009 19:25:37


rzeba mieć oczy naokoło głowy razy dwa, żeby Was nie pozabijać. Tygodniowo robię jakieś 600 kilometrów, na trasach wybranych przez motocyklistów jazda jest prawdziwą męczarnią.


To może oddaj prawo jazdy komuś kto na nie zasługuje, jeśli spojrzenie w lusterko podczas wyprzedzania jest taką męczarnią.
 
01.08.2009 19:26:06

rinas:
Ale pamietajmy - nie jest motocyklistą typek, który zap... na kole spod świateł i jedzie w adidasach i spodenkach, nie ma prawka i OC ani oleju w głowie. To idiota. nie mylmy pojęc.

Właśnie tacy niszczą opinie całej reszcie.


Kiedy prowadzę nie jestem w stanie po twarzy w kasku rozróżnić motocyklisty od idioty na motocyklu, dlatego wrzucam obu do "motocyklistów".
 
01.08.2009 19:26:42

AutorKomentarza:


rzeba mieć oczy naokoło głowy razy dwa, żeby Was nie pozabijać. Tygodniowo robię jakieś 600 kilometrów, na trasach wybranych przez motocyklistów jazda jest prawdziwą męczarnią.


To może oddaj prawo jazdy komuś kto na nie zasługuje, jeśli spojrzenie w lusterko podczas wyprzedzania jest taką męczarnią.


Jedno spojrzenie w lusterko - stary, oddaj swoje prawko!
 
Gość: podgrzewacz, ludwik.warynski.net
01.08.2009 19:30:45
Ty tak na poważnie? Nie sądzę, że swój osąd oparłeś o reportaż TVN - przynajmniej wcześniej tego nie robiłeś albo tego nie dostrzegłem.

Na dzień dzisiejszy są dwie stawki za przejazd "autostradami", wynikające z różnicy nacisków na powierzchnię drogi.

Dla samochodów osobowych i dla ciężarowych.
Motocyklistów wepchnięto do tej pierwszej grupy.

Motocykliści dążą albo do całkowitego anulowania tego myta, albo utworzenia trzeciej grupy adekwatnej do warunków.
Ciężar uśredniony motocykla 200 kg, ciężar uśredniony samochodu osobowego 1,2 tony.

Argumentacja motocyklista z kaskiem nie była może spójna ale generalnie ten użytkownik "autostrady" ma ograniczone pole manewru jeśli chodzi o komfort szukania drobnych za przejazd. Rękawice, kask, zazwyczaj plecak lub sakwy z tyłu, rzadko torba na baku.

Zachodnioeuropejscy motocykliści nie płacą za przejazdy...


Każdy kto jechał tamtym odcinkiem zastanowił się pewnie dlaczego za to płacę ? Ciągłe roboty, jeden pas wolny, ograniczenia, dziury... Autostrada.


Ale przeciętny Kowalski będzie przeciwny bo i tak go motocykliści wkurwiają... mimo że sam o tym przed ślubem marzył.
 
01.08.2009 19:34:45

blondynka:
Do prawa jazdy kat. A powinni wprowadzić obowiązkowy test na inteligencję.

mhm. jak patrze na te setki filmow w necie gdzie blondynki przez pol godziny samochodem zaparkowac nie potrafią to nie wiem komu bardziej przydałyby sie te testy.
co to za durne rozgraniczenie.
zarówno wśrod kierowcow aut jak i motocykli są debile.
po co sie wywyzszasz (jako kierowca kat.B) poprzez umniejszanie innych (A) po całosci?


samjestesmisiek:
Trzeba mieć oczy naokoło głowy razy dwa, żeby Was nie pozabijać.

czy ja wiem. autem jedziesz do przodu i tyle. nie robisz gwałtownych manewrów wiec jak ci wyskoczy obok na wymijaniu taki motor to cie to ani ziębi ani grzeje. to oni muszą uwazac zeby w trakcie tych swoich slalomow w cos nie przypieprzyc. a jak przypieprzą to też juz raczej ich problem. lub ich rodzin.
nie kapuje po co sie martwic zeby ich nie pozabijac, jak ktos chce to pozabija sie sam :]
to tak jak na rowerze. to JA uwazam na pieszych a nie piesi na mnie. i jak smigam pomiedzy nimi to JA głównie biore na siebie odpowiedzialnosc na ew. 'stłuke'. chyba ze mi ktos wyskoczy pod koła nagle tak jak nie powinien, ale raczej zaden przepisowo jadący samochod czegos takiego nie zrobi, w przeciwnienstwie do czlowieka ktory potrafi w ulamku sekundy sie odwrocic i dac krok na sciezke prosto pod kola.

samjestesmisiek:
Jedno spojrzenie w lusterko - stary, oddaj swoje prawko!

rozumiem ze masz jakiś zamontowany radar informujący cie o motocyklistach ktorzy cie wyprzedzają bo sie boisz takiej sytuacji?
ja nie rozumiem problemu. zerkasz w lusterka jak zmieniasz pas, sprawdzasz szybko 'ślepy' i tyle. no bez przesady, nie rób problemu z czegoś co nie istnieje. po to masz kierunkowskaz zeby motocyklista wiedzial wczesniej ze smigasz na sąsiedni, a ty co - masz zamiar sie modlic i trząść ze moze czasem musisz uwazac zeby ich nie pozabijac? no błagam :] co ci taki motor przeszkadza na trasie jak kurde jedziesz caly czas prosto ! mmhm mmf :]
 
Gość: rinas, ip-77.222.251.129.spray.net.pl
01.08.2009 19:38:50

samjestesmisiek:Wszystko ładnie, pięknie i chwalebnie. Wybierasz inną tarsę, bo żal kasy. Rozumiem. Po zniżce czy zniesieniu opłat (heh) zaroi się na autostradach od motorów w takim razie.Osobiście jestem pełna obaw, co do nadmiaru motocyklistów na autostradzie. 80% nie dorosła do jazdy po takiej nawierzchni. Widzę, co się dzieje w mieście na odcinkach wyremontowanych dróg - hulaj dusza, piekła nie ma. Trzeba mieć oczy naokoło głowy razy dwa, żeby Was nie pozabijać. Tygodniowo robię jakieś 600 kilometrów, na trasach wybranych przez motocyklistów jazda jest prawdziwą męczarnią. A wiadomo, motor ma się po to, żeby śmigać. W 'światku zmotoryzowanym' siedzę od pewnego czasu. Znam kilku odpowiedzialnych posiadaczy prawa jazdy kat. A, ale pozostali to typowy 'boski wiatr". Niestety.

Niestety, fakt. Ale taka jest mentalnośc maszego kraju. Zamiast tworzyc szkółki dla młodzierzy, budowac tory, potrafi sie tylko krytykowac i stawiac radary... A do czego to prowadzi? Do jeszcze większej eskalacji tego zjawiska.
I sam siebie nie bronię - bo jak by za mna rano wyjechała drogówka, i cały dzień za mną jeździła, nieźle by mi sie oberwało. Ale jeżdzę już krocie lat, i co najwazniejsze - bezkolizijnie. Bo do motocykla najwazniejszy jest rozum, a konkretnie używanie go. Przewidywanie. A tego wielu motocyklistom brakuje. I to mnie boli. Ciagle słyszę, jak ten czy tamten się wysypał. I jak slucham opowiadania, to poprostu krew mnie zalewa, jak wiem, że taki wypadek był prosty to przewidzenia i mozna go było uniknąc.
Inną, uwierzcie mi - zupełnie inną sprawą jest zdolnośc motocykli do przyspieszania. I to wystarczy nie łamac zasad. Jadąc przepisowe 90, większośc motocykli osiaga ją po niecałych 3 sekundach. A wtedy ciężko jest je zauważyc.
Jeżeli człowiek w wieku 18 lat, bo tyle jest u nas wymagane w tej chwili na kat.A, dostanie do ręki motocykl o mocy 150 czy więcej koni - to nie ma ch..., on sie poprostu musi wściekac, i z czasem wysypac - dla czystej zasady. Brakuje mu doświadczenia, obycia na drodze, i przede wszystkim - trzeźwego myślenia. Czuje że jest panem drogi. I dopiero jak dojdzie do nieszczęścia, to zrozumie, jak mało umiał i że mogło sie skończyc gorzej. Dlatego potrzeba wprowadzic stopniowane prawo jazdy, tak jak to jest w innych krajach. Najpierw pojeździsz na mniejszym, nauczysz się - wsiądziesz na większy. A nie od razu rwac się na "litra", bo mniejszy to nie jedzie. Tak to u nas jest. I wynika to z mentalności polaków. Bardzo mi przykro z tego powodu i bardzo tego żałuję, że tak jest.
Sam staram się zmieniac to. Dwa dni temu - mijam auta w korku (co, gdyby ktoś nie wiedział - jest kompletnie legalne), i dojeżdżam do faceta. Widzę, że ma tylne prawe drzwi niedomkniete. Zatrzymuję sie na wysokości jego szyby, i pokazuję mu, żeby odkręcił szybę. On się wyraźnie przestraszył. Wtedy ja - nic nie mówiąc, prawą ręką otworzyłem i domknałem mu tylne drzwi. jakie było jego zdziwienie i radośc na twarzy tego człowieka, że nie dośc, że nic od niego nie chciałem, to jeszcze pomogłem. I w taki sposób mozna to zmienic, pomału - ale może kiedyś.
Ale nóż mi sie otwiera w kieszeni, jak jakiś typ zajeżdża mi droge albo owteira drzwi w korku, bo i tacy się zdarzają. Wtedy - jak napisał kiedyś ktos mądry - na każdego cwaniak znajdzie się większy cwaniak. Niech się taki cwaniak nie zdziwi, jak spowoduje wypadek i poniesie konsekwencje. Bo może kogoś zabic. Głupotą i zawiścią.I kto tu nie myśli?
 
01.08.2009 19:41:17
Lisu,
Tu nie chodzi o wyprzedzanie. Nie ucz matki dzieci rodzić :-) To nie ja popierdzielam slalomem pomiędzy samochodami, śmigam z prawej i z lewej, to nie ja siedzę komuś na ogonie, to nie ja jadę tzw."stadem" (chociaż nie powiem, widok fajny), ale to ja zastanawiam się, co za chwilę zrobi ten motocyklista, który raz jest widoczny a raz nie, który się nie może zdecydować kiedy i którą stroną wyprzedzać - są tacy i odczuwam to na własnej skórze. O takie przypadki mi chodzi.
W tej całej dyskusji przeszkadza "uogólnianie". To tak jakby powiedzieć, że jak jeden żołnierz pije, to już chleje całe wojsko!
A lakieru szkoda...
 
01.08.2009 19:42:18

trawnik:


ktosia:Może galareta :/

Dzięki za poprawienie, od dziś będę już wiedział, że wszystkie wypadki z udziałem motocyklistów mają miejsce przy prędkości 200 km/h ;)

Lol a czy ja napisałam że wszystkie? Myślałam że to tylko kobiety mają skłonności do nadinterpretacji ;-)
Poza tym wydawało mi się że wypadki charakteryzują się tym że dzieją się w sposób "losowy" ;)
Inna sprawa, że na motorach się pędzi i takie 200km/h to nie jest chyba aż taka zawrotna prędkość (ale się nie znam - nie mam motocyklu). Przy dużych prędkościach prawdopodobieństwo zmiażdżenia organów oraz innych części ciała wzrasta. Nie wiem może miałam pecha, ale na autostradzie jeszcze nie widziałam motocyklisty które jedzie przepisowe 120km/h...
 
01.08.2009 19:42:37
rinas,
Zapraszam do Torunia, mamy tu świetną akademię prowadzoną przez wykwalifikowanych instruktorów techniki jazdy. Zresztą nie tylko w Toruniu.
Motocyklistów na zajęciach tylu, co kot napłakał.
 
Gość: rinas, ip-77.222.251.129.spray.net.pl
01.08.2009 19:44:55

blondynka:Kiedy prowadzę nie jestem w stanie po twarzy w kasku rozróżnić motocyklisty od idioty na motocyklu, dlatego wrzucam obu do "motocyklistów".

Kiedy jestem w sklepie i kasjerka jest idotką i pół godziny nabija jeden przedmiot, a przy tym robi mi łaskę, że nabije produkty na kasę, i powie ile mam zapłacic - to ja nie mam czasu sie zastanawiac, czy to tylko ta jedna jest taka, czy to wszystkie takie. Wrzucam wszystkie do jednego wora.

Jak słyszę o księdzu pedofilu, to nie myślę, że to tylko on - wrzucam wszystkich do jednego wora. Bo tak wygodniej.

No nie?

Myślmy RACJONALNIE. A strach, nienawiśc, zawiśc czy inne złe odczucia paraliżują wolne i konstruktywne myślenie.
 
01.08.2009 19:49:24
Czy ja w swojej wypowiedzi użyłam słowa "wyprzedzanie"? Nie.
'Jazda po trasach wybranych przez motocyklistów' to nie jest 'wyprzedzanie'.

Swoją drogą, to co drugiemu kierowcy zabrałabym prawo jazdy.
Kultury trochę, do diabła ;-)
I myślenia.
 
Gość: rinas, ip-77.222.251.129.spray.net.pl
01.08.2009 19:50:25

ktosia:Nie wiem może miałam pecha, ale na autostradzie jeszcze nie widziałam motocyklisty które jedzie przepisowe 120km/h...

To mało widziałaś. Albo nie chcesz widziec.


samjestesmisiek:
rinas,Zapraszam do Torunia, mamy tu świetną akademię prowadzoną przez wykwalifikowanych instruktorów techniki jazdy. Zresztą nie tylko w Toruniu.Motocyklistów na zajęciach tylu, co kot napłakał.

A widzisz, bo to nie jest przymusowe. A takich, co sami z siebie coś robią, jest niewielu...

Ale jak by to było obowiązkowe, to by było zgoła inaczej. I tu dojdziemy po nitce do kłębka i to epicentrum całego konfliktu i problemu. Że od samego początku jest to źle rozegrane, całe państwowe "szkolenie" na kat.A. To wygląda mniej więcej tak (w 99 %):
- Panie, tu masz pan motor. Tu masz pan ten, no - ósemkę. A tu łuk. Jeździł pan? Tak? No to co ja będę panu tłumaczył. Do dzieła.
- Yyy... no dobra. A jak si tą 8 kręci? Pokaże pan?
- Ja?? Panie, ja nie umiem motocyklem jeździc.
 
01.08.2009 19:55:01
rinas,
Znam to od podszewki, codziennie spędzam na placu po 4-6 godzin.
I jest to śmiechu warte.
Ale najbardziej mnie ubawiło i będzie bawić - proszę przeprowadzić motor od ... do... .
Jeden z moich kumpli jest dosyć znanym instruktorem techniki jazdy i miłośnikiem motocykli. Jeździ po Polsce i szkoli wyrostków. Niedawno zdawał egzamin na instruktora nauki jazdy (nie mylić pojęć!). Egzaminował go jakiś młody chłystek. I wiesz co, egzamin oblał, bo się zaczął kłócić z egzaminatorem i bluzgać na durne wymagania i jeszcze głupsze sposoby sprawdzania umiejętności. Zdał za drugim razem, ale gęby już nie otwierał. Gdzie tu logika?
 
01.08.2009 20:02:44

rinas:
Kiedy jestem w sklepie i kasjerka jest idotką i pół godziny nabija jeden przedmiot, a przy tym robi mi łaskę, że nabije produkty na kasę, i powie ile mam zapłacic - to ja nie mam czasu sie zastanawiac, czy to tylko ta jedna jest taka, czy to wszystkie takie. Wrzucam wszystkie do jednego wora.


W pół godziny trudno, żebyś nie zauważył.

Motocyklista stoi z tobą na światłach. Będzie palił gumę, nie będzie? Trudno zgadnąć.
 
01.08.2009 20:05:19

rinas:
Myślmy RACJONALNIE. A strach, nienawiśc, zawiśc czy inne złe odczucia paraliżują wolne i konstruktywne myślenie.


Lepiej założyć, że wszyscy tak jeżdżą, niż "aa tam, oni generalnie dobrze jeżdżą, nic się nie stanie jak go wyprzedzę" albo "no chyba idiotą nie jest, nie zmieni teraz pasa".
 
01.08.2009 20:11:06

samjestesmisiek:
Nie ucz matki dzieci rodzić :-)

to ze pracujesz jako instruktorka czy costam, kompletnie nic nie oznacza, serio :]

samjestesmisiek:
To nie ja popierdzielam slalomem pomiędzy samochodami, śmigam z prawej i z lewej, to nie ja siedzę komuś na ogonie

co ci to przeszkadza? bo mi NIC. niech sobie smiga slalomem. dla mnie ten jego slalom to tylko wyprzedzenie mnie i tyle a to co dalej robi to juz mnie nie interesuje. siedzi mi na ogonie? no i? a bo to malo aut tak siedzi mi na miescie i to 10x blizej niz motocykle?
i co z tego ze TY tego nie robisz. a kierowcy aut to tak nie jezdzą jak postrzeleni? czemu tylko motocyklistow sie kazdy czepia.

samjestesmisiek:
ale to ja zastanawiam się, co za chwilę zrobi ten motocyklista, który raz jest widoczny a raz nie, który się nie może zdecydować kiedy i którą stroną wyprzedzać - są tacy

ale co cie interesuje co zrobi jak sobie spokojnie jedziesz przed siebie. a jak mija cie auto to nie zastanawiasz sie czy nagle cie nie zepchnie? czemu? i kto wyjdzie gorzej na tym jak wyprzedzający motocyklista huknie cie w tył albo bok? wolisz zeby huknela sie jakaś navara ktorej kierowca nagle straci panowanie nad kierownica?
przesadzasz i to zdrowo :]
i jeszcze nie widzialem niezdecydowanych motocyklistow. jak kierowcy to chuje i zajezdzają im drogę to nie dziwne ze boi sie wyminąć i sie czai z tyłu.

samjestesmisiek:
A lakieru szkoda...

hehehe :) widzisz - Tobie lakieru - jemu zycia. kto ma wiecej do stracenia. Ty lakier czy on łeb którym ten lakier porysuje ;)
wcale nie jest tak źle z tymi motocyklistami na drodze tylko utarła sie jakaś kurde dziwna złośliwość kierowców aut żeby ich tępić i wręcz robić na złość, utrudniając poruszanie się.

wiadomo, ze na drodze pamietasz o zasadzie ograniczonego zaufania i nawet jak ktos jedzie prosto to masz zakodowane, ze nagle moze przestać i powinnas byc na to przygotowana. ale nie róbmy z motocyklisow potworów ktorzy nie potrafią jezdzic i szaleją jak oszołomy, bo na jednego takiego motocykliste pewnie przypada setki nierozwaznych kierowcow ktorzy sprawiają o wiele wieksze zagrozenie na drodze swoją 'jazdą'.

subiektywnie - nigdy nie spotkalem sie z tym zeby jakis motocyklista mi lub mojemu kumplowi utrudnił życie na drodze. milion razy spotkalem sie z tym zeby drugi kierowca samochodu to zrobił.

blondynka:
Motocyklista stoi z tobą na światłach. Będzie palił gumę, nie będzie? Trudno zgadnąć.

kolejna. co cie to obchodzi czy bedzie czy nie bedzie? rownie dobrze on moze sobie myslec o Tobie - wycofa czy pojedzie do przodu.
a mógł zabić !

samjestesmisiek:
Znam to od podszewki, codziennie spędzam na placu po 4-6 godzin.
I jest to śmiechu warte.

śmiechu warte to jest wymądrzanie sie instruktorów i ponizanie kursantów. ostatnio znajome malzenstwo zapisalo sie na kurs. obydwoje padli ofiarą obelg, wrzaskow i wyzywania od kretynow oraz tekstow typu 'nie bede sie powtarzal, raz juz mowilem jak to zrobic bylo mnie sluchac'. nie kurwa, nie bylo, bo od tego koles tam jest zeby powtorzyc i to GRZECZNIE.
i co - mam cie wrzucic do jednego wora z tymi palantami tak jak ty wrzucasz motocyklistów z jakimis pajacami co jezdzic nie potrafią?
tak jak pisalem - żałosnych kierowców jest o wiele wiecej. popatrz na policyjne statystyki wypadków na drogach. ile z nich spowodowal motocyklista z wlasnej winy a ile tepy kierowca samochodu?
zero porównania.

blondynka:
Lepiej założyć, że wszyscy tak jeżdżą, niż "aa tam, oni generalnie dobrze jeżdżą, nic się nie stanie jak go wyprzedzę" albo "no chyba idiotą nie jest, nie zmieni teraz pasa".

to może w ogole nie wychodz z domu bo jakis swir na podwórku podbiegnie i cie zje !
 
01.08.2009 20:15:27
Dobra, konto (w końcu, po tylu latach :) ) założone.

blondynka,
Chyba naprawdę masz jakieś traumatyczne przezycie. Jeżeli chcesz, to wyprzedzaj - kto Ci broni? Jeżeli włączysz kierunek, i wszystko zrobisz OK, to nie Twoja wina, jak ktoś w Ciebie walnie. Nie bój nic. Nie rób z siebie ofiary :-)


blondynka:Motocyklista stoi z tobą na światłach. Będzie palił gumę, nie będzie? Trudno zgadnąć.


O borze... No ilu, powiedz - ilu pali gumę na światłach? Jak by każdy palił gumy na każdych światłach, to by na opony nikt nie zarobił, a drogie są, zapewniam Cię.
Jak Ci taki nawali kawałki opony na samochód, to spokojnie zdążysz zrobic zdjęcie i jak masz świadków, to takiego udupisz. Tylko po co? W czym przeszkadza, że przypali troche? Oprócz hałasu?


blondynka:Lepiej założyć, że wszyscy tak jeżdżą, niż "aa tam, oni generalnie dobrze jeżdżą, nic się nie stanie jak go wyprzedzę" albo "no chyba idiotą nie jest, nie zmieni teraz pasa".

Lepiej założyc, że każda blondynka ma duże cycki, jest farbowana, i maluje się patrząc w lusterko jadąc autem. Tego byś chciała? Bo ja nie, lubię blondynki ;-)

blondynka:W pół godziny trudno, żebyś nie zauważył.

Strzałem za strzał - jeżeli dużo jeździsz, to jeszcze nie zauważyłaś motocyklistów, którzy dobrze jeżdżą?
 
01.08.2009 20:21:47
Dawno nie dawalem tutaj żadnych komentarzy, no ale tak przeczytałem tą/tę notke Kominka i jak zazwyczaj zaglądam w komentarze, no i przypomniało mi się ostatnio jak sam jechałem autostradą, no jeśli naszą A4 można tak nazwać, to brak kultury :-) Od Opola do Katowic ładny odcinek, dobra droga i nikt za nic nie musi płacić. Jedni jadą wolniej inni szybciej, co jakiś czas ktoś kogoś wyprzedza. Na CB radiu co jakiś czas bluzgi na kierowców ciężarówek którzy też się wyprzedzają i blokują w ten sposob całą drogę. Jeden jedzie 88km/h a drugi 90km/h, no i trochę im to czasu zajmuje. Po co się tak denerwować? Jak się jedzie zgodnie z przepisami (odnośnie ograniczeń prędkości dla poszczególnych grup pojazdów) to tak ciężko jest na kilka chwil zwolnić? Nawet jak się ktoś śpieszy, to jak trochę poczeka nic mu się nie stanie. Często jeżdżę po naszym kraju i jedyne co mnie denerwuje to brak właśnie kultury na drodze. Z nią jedzie się o dużo przyjmniej. Mialem dwie różne sytuacje jedna z kierowcami ciężarówek, lecz to pominę już teraz, bo i po co.(była to miła sytuacja) Druga to z dwójką motocyklistów. Jadę prawym pasem i zbliżam się do innego pojazdu, włączam kierunkowskaz do wyprzedzania, patrzę w lusterko i widzę dwa motory jadące znacznie szybciej ode mnie i są dość daleko, że mogłem spokojnie wyprzedzać. no i co zrobiłem? Ano wiedząc że mają lepsze przyspieszenie, otworzyłem lekko okno, zwolniłem i machnełem ręką aby przyspieszyli. Wymineli mnie, ja po nich spokojnie ine autko wyprzedzilem, o! Po kilku kilometrach ja ich dogniłem, oni na prawym pasie, ja już na lewym i co? Ano oni włączony kierunek do wyprzedzania juz mieli a ja jechałem szybciej, ale mignałem im dlugimi, oni wyprzedzili jakiś pojazd i zjeżdzając podziękowali za przepuszczenie. Jechałem w sumie blisko nich kilka kilometrów, sytuacje się powtarzały, tak że oni też mnie puszczali jak wyprzedzałem z prawego, a oni byli na lewym, wtedy ja im dziekowałem. No ale na koniec dodam bo nie wiem czy to ma znaczenie, rejstracje tych motocyklistów nie były z Polski! Być może coś namieszałem, jak zawsze, no ale jak ktoś nie zrozumial to trudno. Podsumowując kultura na drodze to pierwszorzędna sprawa, wtedy odrazu lepiej się jeździ, każdemu! To byłoby na tyle. ;-)
 
01.08.2009 20:31:24


lisu
1. nie jestem instruktorką.
2. przeszkadza mi, tak samo jak każdy inny cymbał w ten sposób się zachowujący/ nie czepiam się tylko motocyklistów, co napisałam powyżej. Nie robię z motocyklistów oszołomów, co również napisałam powyżej. Mówimy o 'palanciarstwie' - co słusznie zauważył rinas i w pełni się z nim zgadzam.
3.interesuje mnie co zrobi, bo jestem kierowcą i musi mnie to interesować w stopniu odpowiednim do moich zamierzeń,
4. "a lakieru szkoda..." no waśnie niektórym nie szkoda życia albo chyba nie zdają sobie sprawy z tego, że mogą je stracić w bardzo głupi sposób.
5. dziesiątki motocyklistów wymijało, wyprzedzało, omijało i zachowywało się na drodze w sposób prawidłowy - jeszcze raz - nie piszemy o wszystkich.
6.Śmiechu warte jest to całe szkolenie, a większość instruktorów nie powinna nimi być. To samo dotyczy nauczycieli, lekarzy, pielęgniarek, policjantów i wszystkich istniejących grup zawodowych. Zarzucasz mi uogólnianie, przeczytaj moje wypowiedzi jeszcze raz.
BTW Jestem obserwatorką - połowę ludzi w zawodzie instruktora bym wyrzuciła na zbity pysk.

"wcale nie jest tak źle z tymi motocyklistami na drodze tylko utarła się jakaś kurde dziwna złośliwość kierowców aut żeby ich tępić i wręcz robić na złość, utrudniając poruszanie się."
To domena nie tylko kierowców.
Ogólnie utrudniamy sobie życie :-)
 
01.08.2009 20:50:43

rinas:

O borze... No ilu, powiedz - ilu pali gumę na światłach?

no. i bo to tez kierowcy aut nie palą i nie ruszają z piskiem ppffff :]

rinas:
lubię blondynki ;-)

ja też :] najlepiej niewysokie :]

rinas:
Strzałem za strzał - jeżeli dużo jeździsz, to jeszcze nie zauważyłaś motocyklistów, którzy dobrze jeżdżą?

pewnie zbyt zajęta jest "malowaniem się patrząc w lusterko jadąc autem." ;)

samjestesmisiek:
4. "a lakieru szkoda..." no waśnie niektórym nie szkoda życia albo chyba nie zdają sobie sprawy z tego, że mogą je stracić w bardzo głupi sposób.

takie fajne powiedzonko jest - niby proste i mało odkrywcze jak większość tego typu, ale je lubię i za każdym razem jak ktos przebiega na 'zebrze' na czerwonym, ja zatrzymuje sie i sobie myślę: "Lepiej stracić minutę w życiu niżżycie w minutę." ;)

samjestesmisiek:
jeszcze raz - nie piszemy o wszystkich.

to po co ta gadka :] bo tak to w każdym zawodzie czy pojeździe można znaleźć czarną owcę i sie jej uczepic ;)

samjestesmisiek:
połowę ludzi w zawodzie instruktora bym wyrzuciła na zbity pysk.

co cie powstrzymuje. wiem - zrobmy strajk ! :)

samjestesmisiek:
Ogólnie utrudniamy sobie życie :-)

temat na notke. szeroko interpretowalny :)
wezme przyklad ze zlotu amjana i nie napisze o tym na moim blogu co to go nie posiadam. nie czytajcie. znaczy - mozecie probowac ale po co utrudniac sobie zycie :]
 
01.08.2009 20:51:27
lisu,
"żałosnych kierowców jest o wiele wiecej. popatrz na policyjne statystyki wypadków na drogach. ile z nich spowodowal motocyklista z wlasnej winy a ile tepy kierowca samochodu?
zero porównania."

Zgadzam się, ale przy zmniejszonej prędkości większość motocyklistów nie rozchlapywałaby sobie mózgów na asfalcie, prawda? Nie wymienię prędkości jako głównej przyczyny wypadków, bo dobry kierowca pójdzie slalomem i mi osobiście przeszkadzać nie będzie, jeśli to zrobi umiejętnie. Tylko, że kierowca kat. B ma tą przewagę, że ma mniej okazji do rozchlapania sobie mózgu o asfalt.
Niedostosowanie prędkości do warunków jazdy,
brak umiejętności za kierownicą,
stan nawierzchni.
Znajomy motocyklista zginął, bo kierowca chciał ominąć dziurę i zapomniał, że ma lusterko. O przyhamowaniu nie pomyślał.
Dlaczego nie można jeździć zgodnie z przepisami?
Zbawi nas te 15/20minut? Szybciej kupę zrobimy? Papierosa spalimy? Bez sensu.

niebieski,
też się zgadzam, że kultura najważniejsza /+ myślenie/.
Uczymy się dopiero zachowań, zaczynamy stosować szachownicę w korkach, ułatwiamy wyprzedzanie, ale ciągle wszechobecne są zachowania typu "Ja ci p0każę" albo "Kurwa, będziesz mnie wyprzedzać?!?!"
 
01.08.2009 20:51:57

rinas:

ktosia:Nie wiem może miałam pecha, ale na autostradzie jeszcze nie widziałam motocyklisty które jedzie przepisowe 120km/h...

To mało widziałaś. Albo nie chcesz widziec.

Rzadko jeżdżę autostradami ;) Dlaczego? Bo ich w moich okolicach nie za wiele :)
Nie wiem dlaczego, ale motorów też nie za wiele widzę. Jak już są to mnie wyprzedzają z taką prędkością, że ledwie je dostrzegam ;-) [hehe ale ja jestem gatunkiem jeżdżącym przepisowo :) więc samochody też mnie tak czasem wyprzedzają].
Nie zdarzyło mi się widzieć motocykla jadącego w terenie (pseudo)zabudowanym* 50km/h.
* tj. taki że są jakieś domeczki, jest wieś, ruch nijaki, raczej pustki, gdzieś ktoś sobie idzie, gdzieś na przydrożnych łąkach się dzieciaki bawią (albo i nie), mimo że ruch nikły znak mówi że teren zabudowany.
Nie wiem z czego to wynika.

Co do przepisowej jazdy, to myślę że z motocyklami jest jak z samochodami. Jedni jeżdżą przepisowo inni nie. To chyba zależy od mentalności kierowcy, a nie środka lokomocji jakiego używa ;-)
 
01.08.2009 20:54:49
No i na tym polega demokracja - coś osiągnąć można najwyżej przez protest. A w wyborach dalej ponad 90% głosów będzie szło na ludzi którzy w sejmie siedzą od 1989 roku i dalej będzie się mówić, że politycy to "złodzieje i nieroby". Pozostaje tylko świadomość, że tacy "mądrzy" ludzie są w wielu innych krajach.
 
01.08.2009 20:54:55
samjestesmisiek:
jeszcze raz - nie piszemy o wszystkich.


to po co ta gadka :] bo tak to w każdym zawodzie czy pojeździe można znaleźć czarną owcę i sie jej uczepic ;)

lisu,
bo tak. :=D


Temat był o opłatach za autostradę chyba :-D
 
01.08.2009 21:07:35

samjestesmisiek:
Zgadzam się, ale przy zmniejszonej prędkości większość motocyklistów nie rozchlapywałaby sobie mózgów na asfalcie, prawda?

ich mózg :]
tej, misiek, naucz sie cytować albo chociaż 'kursywuj' cytaty bo wyglądają jak Twoje wypowiedzi :]

samjestesmisiek:
Temat był o opłatach za autostradę chyba :-D

no tak. to. mhm mmf.
jak se kupie autostrade to bede pobierał opłaty. i żadne protest wam nie pomoże !
 
01.08.2009 21:08:41

A no bo mi tu Firefox strajkuje :-)
Przepraszam:-)

 
01.08.2009 21:09:59

samjestesmisiek:Temat był o opłatach za autostradę chyba :-D

No właśnie :-)


samjestesmisiek:Zbawi nas te 15/20minut? Szybciej kupę zrobimy? Papierosa spalimy? Bez sensu.

I tutaj się niestety, mylisz :-) Zatraciłaś w tej wypowiedzi pewien sens jazdy motocyklem - własnie po to, żeby oszczędzac czas.
Miec 20 minut i ich nie miec, to już 40. A jak policzę te 40 rano, i jak wracam z pracy - to już mamy prawie półtorej godziny! 1.5 godziny cennego czasu, który tracisz bezpowrotnie każdego dnia, a który ja mogę sobie dowolnie zagospodarowac.
Trasa, która jade do pracy każdego dnia, pokonuję w 5-8 minut, w zalezności od natężenia ruchu. Dla porównania - ta sama trasa, w godzinach szczytu, autem lub autobusem - minimum 30 minut. I dlatego, jak sobie jade i patrzę na ludzi w puszkach, to mi ich poprostu szkoda. Naprawdę. Dlatego - samjestesmisiek - nie szkoda czasu? Może więc jakiś skuterek, na poczatek ;-) ?
 
01.08.2009 21:16:34
Mnie przeszkadza, że szczupli płacą tyle samo co grubi za kartę miejską, a przecież wiadomo, że to obciążone grubasami autobusy bardziej niszczą drogi.
 
01.08.2009 21:19:44

rinas:


samjestesmisiek:Zbawi nas te 15/20minut? Szybciej kupę zrobimy? Papierosa spalimy? Bez sensu.


I tutaj się niestety, mylisz :-) Zatraciłaś w tej wypowiedzi pewien sens jazdy motocyklem - własnie po to, żeby oszczędzac czas.
Miec 20 minut i ich nie miec, to już 40. A jak policzę te 40 rano, i jak wracam z pracy - to już mamy prawie półtorej godziny! 1.5 godziny cennego czasu, który tracisz bezpowrotnie każdego dnia, a który ja mogę sobie dowolnie zagospodarowac.
Trasa, która jade do pracy każdego dnia, pokonuję w 5-8 minut, w zalezności od natężenia ruchu. Dla porównania - ta sama trasa, w godzinach szczytu, autem lub autobusem - minimum 30 minut. I dlatego, jak sobie jade i patrzę na ludzi w puszkach, to mi ich poprostu szkoda. Naprawdę. Dlatego - samjestesmisiek - nie szkoda czasu? Może więc jakiś skuterek, na poczatek ;-) ?


Nie szkoda. Jako motocyklista masz większą szansę na to, że przykładową pizzę zdążysz zjeść, ale pukając do niebios bram :-)
O sensie jazdy motocyklem napisałam wcześniej - jest po to, żeby było szybko - ale musi też być z głową i u m i e j ę t n i e.
220 to było najwięcej koni, jakimi miałam możliwość rządzić. Nie powiem, żeby mi się Subaru nie podobało... Jeździłam szybko, ale nie dlatego, że się gdzieś śpieszyłam, tylko dlatego, że to była czysta przyjemność. Teraz wiem, że to samochód nie dla mnie, bo za głupia jeszcze jestem:-)

 
Gość: mlynek_kawowy, host-101.245.foxnet.com.pl
01.08.2009 21:21:03
Kominek, sprobuje zastosowac analogie, ktora mozliwe, ze unaoczni Ci, ze pretensje motocyklistow maja sens i sa uzasadnione.
Na poczatek wyjasnijmy - sciaganie kasku etc nie ma tu zadnego sensu - chodzi o kase i tylko o kase. Przypomnij sobie, jak calkiem niedawno - legislatorzy probowali wrzucic do jednego wora czasopisma i blogi, co skutkowalo ponoszeniem kosztow przez blogerow podczas procedur rejestracyjnych. Z motocyklistami jest podobnie, tylko oni juz zostali wrzuceni do jednego wora z reszta pojazdow - mimo oczywistych mniejszych kosztow przejazdu (dla wlasciciela/zarzadcy autostrady kazdy przejazd to koszt) musza placic tyle samo. Ot analogia - kiedy jako bloger zmuszony zostaniesz do ponoszenia kosztow, tak jak inni wydawcy czasopism - poczujesz pikniecie, taki maly "wkurw" - to bedzie to, co teraz czuja motocyklisci.
Bo kazde dziabniecie w kase - boli.
 
01.08.2009 21:21:32

mgr_makra:
Mnie przeszkadza, że szczupli płacą tyle samo co grubi za kartę miejską, a przecież wiadomo, że to obciążone grubasami autobusy bardziej niszczą drogi.


No więc mieliśmy taką akcję w Piernikowie - kontrolerzy chodzi z wagami i 'kazali' pasażerom się ważyć.
Ale to był pierwszy kwietnia i dawno temu, kiedy ludzie się jeszcze na żartach znali i potrafili z nich śmiać.
 
01.08.2009 21:58:55
W środowisku motocyklistów obracam się od dłuższego czasu i popieram ideę...może nie zniesienia, ale zmniejszenia opłat dla motocyklistów. Powody są takie same, jak wymieniali moi poprzednicy: zajmujemy mniej miejsca, ważymy mniej - co za tym idzie, nasze dwa lekkie kółka nie niszczą tak asfaltu, jak samochodowe cztery, nieporównywalnie cięższe. Grupa motocyklistów przynosi właścicielowi drogi większy zysk, niż grupa aut, przejeżdża bowiem szybciej, sprawniej, nie tamuje ruchu.
Niedawno jechałam z grupą motocyklem w góry, musieliśmy również zaliczyć autostradę. Co zauważyłam? Obok nas z szaleńczymi prędkościami przejeżdżały ciężkie samochody, niejednokrotnie utrudniając nam samym utrzymanie toru jazdy motocykla w linii prostej. Zdecydowana większość wypadków jest powodowana również przez nich! Jak można porównać "zużywanie" autostrady przez samochody do tego, co robią (albo czego nie robią) z nią motocykle?
Nie wiadomo dlaczego, utrzymuje się wizerunek motocyklisty - dawcy organów...jakby każdy z nas marzył tylko o przejeżdżaniu zakrętów z prędkościami rzędu 200km/h. Tymczasem stwarzamy na drodze mniejsze zagrożenie, niż pewni ochrony przez blachy pojazdu samochodziarze. I chociaż zazwyczaj nie jestem zwolenniczką takich metod...przy najbliższej okazji poprę czynnie tę inicjatywę. Skoro nie można zwrócić uwagi rządu w normalny sposób, spróbujemy tak...
 
01.08.2009 22:15:57

ingebjorga:
Skoro nie można zwrócić uwagi rządu w normalny sposób, spróbujemy tak...

uregulujmy jeszcze przy okazji ceny bułek maczanek i frędzli do zasłon. to skandal, że nikt nie zwraca uwagi na różnice w cenach. mam nadzieje, że po moim słusznym proteście, który sparaliżuje południową Polskę i część Lubelszczyzny (tę mniejszą), rząd weźmie to pod uwagę ;)

weź się puknij zastanów nad sobą i przestań obwiniać rząd.
 
01.08.2009 22:19:10

mlynek_kawowy:
Kominek, sprobuje zastosowac analogie, ktora mozliwe, ze unaoczni Ci, ze pretensje motocyklistow maja sens i sa uzasadnione.
Na poczatek wyjasnijmy - sciaganie kasku etc nie ma tu zadnego sensu - chodzi o kase i tylko o kase. Przypomnij sobie, jak calkiem niedawno - legislatorzy probowali wrzucic do jednego wora czasopisma i blogi, co skutkowalo ponoszeniem kosztow przez blogerow podczas procedur rejestracyjnych. Z motocyklistami jest podobnie, tylko oni juz zostali wrzuceni do jednego wora z reszta pojazdow - mimo oczywistych mniejszych kosztow przejazdu (dla wlasciciela/zarzadcy autostrady kazdy przejazd to koszt) musza placic tyle samo. Ot analogia - kiedy jako bloger zmuszony zostaniesz do ponoszenia kosztow, tak jak inni wydawcy czasopism - poczujesz pikniecie, taki maly "wkurw" - to bedzie to, co teraz czuja motocyklisci.
Bo kazde dziabniecie w kase - boli.

Myślę ze trzeba iść dalej. Np. samochody typu fiat 126p są mniejsze - też powinny płacić mniej! Dlaczego posiadaczy małych samochodów osobowych wrzucać do jednego worka z większymi samochodami? Przecież na logikę - są mniejsze, powodują mniej szkód dla nawierzchni ;)
O albo: w zależności od rocznika i marki niech będą opłaty ;)
Albo lepiej: od pojemności silnika ;)
A może od ilorazu IQ kierowcy ;)

Powiem tak: o ile jestem w stanie zauważyć różnicę między opłatą dla takiego tira (bo coś co waży np. 10ton to istotnie może spowodować uszkodzenia w nawierzchni), to jakieś specjalnej różnicy w nacisku na podłoże między małym samochodem wiozącym powiedzmy 4 osoby, a 2 motocyklami wiadomymi po 2 osoby nie widzę. A koszt obsługi motocyklistów na bramkach jest większy. Zgadzam się że argument jest irracjonalny. Ale niszczenie nawierzchni też nim jest. Asfalt ma jakąś tam swoją wytrzymałość na nacisk i tarcie, więc czy samochód osobowy czy motocykl - nie robi to większej różnicy. Tir w zależności od swojego ciężaru - to już jest sporo różnica.
Samochody, motory i nawet tiry - są różne. Aby było sprawiedliwie należałoby zastosować jakiś dziwny wzór biorący pod uwagę wszystkie "koszto-genne" czynniki.

Co do blogów i czasopism. Nie rozumiem porównania do pojazdów mechanicznych (bo wg. mnie tira, osobóke i motocykl śmiało można wrzucić do jednego worka).
Jak wrzucić do jednego worka blog pisany np. przez nAsToLaTkĘ i taki czasopismo jak np. przekrój? Choć z drugiej strony ile by bezsensownych bazgrołów z sieci zniknęło?
 
01.08.2009 22:32:43

rinas:
Celem głównym jest ZMNIEJSZENIE opłat dla motocykli. Każdy głupi wie, widzi i słyszy, że motocykl jest mniejszy, i przy wadze - najcięższe motocykle, razem z kierowcą, pasażerem i full bagażem - max 400-500 kg, uzyskuje, no ile mniejszy nacisk na drogę? A przeważnie motocykl z kierowcą waży 250 kg. To tak naprawdę pióro dla autostrady. Osobówki "na sucho" ważą ok. 1300-1600 kg, a dodajmy to tego 5 osób i bagaż, i wyjdzie sporo ponad 2 tony.


Idąc tym tropem ja się powinnam domagać obniżenia opłaty za jazdę tramwajem. No bo czemu ja, wzrost ponad 170cm i BMI poniżej 20 oczywiście, mam płacić tyle samo co osoba ważąca 100kg? Ja jestem piórkiem dla tramwaju ;d
 
01.08.2009 22:44:23

trawnik:
uregulujmy jeszcze przy okazji ceny bułek maczanek i frędzli do zasłon. to skandal, że nikt nie zwraca uwagi na różnice w cenach. mam nadzieje, że po moim słusznym proteście, który sparaliżuje południową Polskę i część Lubelszczyzny (tę mniejszą), rząd weźmie to pod uwagę ;)

weź się puknij zastanów nad sobą i przestań obwiniać rząd.



Dobry człowieku, dlaczego popadasz w skrajność i porównujesz zupełnie niezwiązane ze sobą sprawy?
Nie obwiniam rządu. Zmiana stawek zależy od właściciela, np. Kulczyka. Takie blokowanie bramek to jego strata...mniej ludzi przejedzie autostradą w danym czasie, mniejszy zysk. Bardziej mu się opłaci je zmniejszyć.
 
01.08.2009 22:57:46
Tej, to grubi niech płacą więcej, a grubi w większych furach najwięcej. Na pohybel grubym. Nie dość, że pierdzą to jeszcze niszczą asfalt. Bardziej niż chudzielce w seiach. I ci z lizingowanymi nissanami wielkości małego domku letniskowego niech płacą jak tirówki. W ogóle to w ramach protestu zatrzymam się na lewym pasie autostrady a2, moim seiem. Gdzieś w połowie odległości jedynego odcinka, gdzie oba pasy są czynne (liczy sobie pewnie jakieś 1,5 km). O! Kto ze mną?
 
01.08.2009 23:01:37

lisu:
co ci to przeszkadza? bo mi NIC. niech sobie smiga slalomem. dla mnie ten jego slalom to tylko wyprzedzenie mnie i tyle a to co dalej robi to juz mnie nie interesuje. siedzi mi na ogonie? no i? a bo to malo aut tak siedzi mi na miescie i to 10x blizej niz motocykle?i co z tego ze TY tego nie robisz. a kierowcy aut to tak nie jezdzą jak postrzeleni? czemu tylko motocyklistow sie kazdy czepia.

Sęk w tym, że ten ich slalom jest niebezpieczny nie tylko dla nich, ale i dla ciebie. No chyba, że cię to nie obchodzi bo jedziesz w swoim niezniszczalnym aucie.

rinas:
Miec 20 minut i ich nie miec, to już 40. A jak policzę te 40 rano, i jak wracam z pracy - to już mamy prawie półtorej godziny! 1.5 godziny cennego czasu, który tracisz bezpowrotnie każdego dnia, a który ja mogę sobie dowolnie zagospodarowac.

Dodawanie godne akwizytora.

rinas:
I dlatego, jak sobie jade i patrzę na ludzi w puszkach, to mi ich poprostu szkoda.

A najbardziej szkoda ich w zimie i gdy w połowie trasy lunie deszcz, jacy oni są biedni nawet nie wiedzą co się dzieje na zewnątrz.

mlynek_kawowy:
Z motocyklistami jest podobnie, tylko oni juz zostali wrzuceni do jednego wora z reszta pojazdow - mimo oczywistych mniejszych kosztow przejazdu (dla wlasciciela/zarzadcy autostrady kazdy przejazd to koszt) musza placic tyle samo.

Ale to wy nadrabiacie 1,5 godziny dziennie i z tych oczywistych powodów kierowcy samochodów powinni płacić mniej, a jak się nie podoba to won z autostrady.

ingebjorga:
Skoro nie można zwrócić uwagi rządu w normalny sposób, spróbujemy tak...

Rząd wam pomoże, tylko poproście ;)

ingebjorga:
Grupa motocyklistów przynosi właścicielowi drogi większy zysk, niż grupa aut, przejeżdża bowiem szybciej, sprawniej, nie tamuje ruchu.

Motocyklistów matematyki nie uczono. Nie przynoszą większego zysku, bo kto wjechał na autostrade prędzej czy póżniej przejedzie przez bramke i zapłaci swoje.

Kochani motocykliści, Wy naprawde jesteście tacy sami jak inni uczestnicy ruchu, kochamy was tak samo, a może i nawet mniej, więc nie udawajcie niepełnosprawnych - drogą jeżdzi się wzdłuż, a nie w poprzek.
 
01.08.2009 23:01:42

ingebjorga:
Nie obwiniam rządu.

czy ja cie zapomniałem zacytować na początku wpisu? nie, nie zapomniałem. mimo to będę miły i przypomnę ci:

ingebjorga:
Skoro nie można zwrócić uwagi rządu w normalny sposób, spróbujemy tak...

wymyśl sobie sposób, który będzie uciążliwy dla tych, przeciwko którym protestujesz, a nie dla wszystkich wokoło.

ingebjorga:
Takie blokowanie bramek to jego strata...mniej ludzi przejedzie autostradą w danym czasie, mniejszy zysk.

no nie ... naprawdę uważasz że ten protest rąbnął ich po kieszeni?
 
01.08.2009 23:05:56

ingebjorga:
Nie obwiniam rządu. Zmiana stawek zależy od właściciela, np. Kulczyka. Takie blokowanie bramek to jego strata...mniej ludzi przejedzie autostradą w danym czasie, mniejszy zysk. Bardziej mu się opłaci je zmniejszyć.

Myślałem, że to wy blokujecie, ale niech Ci będzie. Czyli tak: mniejsze stawki - więcej drobnych - więcej liczenia - więcej czasu straconego - większy zysk. I Kulczyk na to nie wpadł?
 
01.08.2009 23:09:29

olix:Idąc tym tropem ja się powinnam domagać obniżenia opłaty za jazdę tramwajem. No bo czemu ja, wzrost ponad 170cm i BMI poniżej 20 oczywiście, mam płacić tyle samo co osoba ważąca 100kg? Ja jestem piórkiem dla tramwaju ;d

Czy ta wypowiedź miała byc cyniczna, czy raczej nacechowana sarkazmem?
Otóż jest tak w każdym kraju, że płaci się za bilet na tramwaj czy autobus niezależnie od wagi :-)
Idąc tym tropem - kiedyś jakaś Irlandzka linia lotnicza chciała wprowadzic dopłaty za bilet lotniczy dla ludzi otyłych. Tylko teraz kwestia - kiedy zaczyna się otyłośc?

ktosia:[brMyślę ze trzeba iść dalej. Np. samochody typu fiat 126p są mniejsze - też powinny płacić mniej! Dlaczego posiadaczy małych samochodów osobowych wrzucać do jednego worka z większymi samochodami? Przecież na logikę - są mniejsze, powodują mniej szkód dla nawierzchni ;)O albo: w zależności od rocznika i marki niech będą opłaty ;)Albo lepiej: od pojemności silnika ;)A może od ilorazu IQ kierowcy ;)

Ja pier.... Kurde, osobówka to osobówka! Ma 4 koła i waga całkowita nie może przekraczac 3,5 tony oraz może jechac nią nie więcej niż 8 osób. To nie jest zrozumiałe?
A motocykl - ma 2 koła. I zostawia 1 slad. Słownie: jeden.

ktosia:Powiem tak: o ile jestem w stanie zauważyć różnicę między opłatą dla takiego tira (bo coś co waży np. 10ton to istotnie może spowodować uszkodzenia w nawierzchni),

Ooo!

ktosia:to jakieś specjalnej różnicy w nacisku na podłoże między małym samochodem wiozącym powiedzmy 4 osoby, a 2 motocyklami wiadomymi po 2 osoby nie widzę.

A co mają dwa motocykle do jednego auta? Porównuj 1 samochód do 1 auta. A jak nie widzisz różnicy - to policz sobie. Nacisk na oś. Jest KILKAKROTNIE mniejsza w przypadku auta, tak samo jak w przypadku róznicy między tirem a autem osobowym. Rozumiesz?
Zwykła róznica wagi:
1 motocykl + 2 osoby - 300 kg
1 samochód + 5 osób - 1800 kg
1800/300 = 5 krotnie mniejszy nacisk na drogę. Idąc dalej:
1 samochód + 5 osób - 1800 kg
1 tir 2-osiowy, o dmc do 6 ton - 6 ton max
6000/1800 = 3,3 - już wiesz, czemu płacisz mniej niż najmniejsza ciężarówka? Bo masz nacisk na oś ponad 3-krotnie mniejszą. Zatem, jeżeli motocykl ma 5-krotnie mniejszy nacisk niż auto, czemu ma płacic tyle samo???
 
01.08.2009 23:11:13
Wy naprawde jesteście tacy sami jak inni uczestnicy ruchu, kochamy was tak samo, a może i nawet mniej, więc nie udawajcie niepełnosprawnych - drogą jeżdzi się wzdłuż, a nie w poprzek.

A kto mówi, że inni? I co mnie obchodzi, czy mnie kochasz? Jak Ciebie kocha kierowca tira, o masz płacic tyle co on?
Kompletny brak logiki...
Tu nie chodzi o sympatie, antypatie czy inne podobne. Tu chodzi o sprawiedliwośc.
 
01.08.2009 23:44:26

trawnik:
wymyśl sobie sposób, który będzie uciążliwy dla tych, przeciwko którym protestujesz, a nie dla wszystkich wokoło.


ingebjorga:
Takie blokowanie bramek to jego strata...mniej ludzi przejedzie autostradą w danym czasie, mniejszy zysk.


no nie ... naprawdę uważasz że ten protest rąbnął ich po kieszeni?


Nie uważam, jednorazowa akcja niczego nie zmieni...dlatego nie będzie jednorazowa.
Nie prostestuję przeciwko osobie, tylko jej decyzji. Dla osoby, która ją podjęła, będzie to uciążliwe, wierz mi. Chociażby ze względu na kierowców samochodów, którzy zaczną omijać autostrady. Wiadomo, to dla nich również uciążliwe, ale...per aspera ad astra, sama też jestem samochodziarzem.


trawnik:
czy ja cie zapomniałem zacytować na początku wpisu? nie, nie zapomniałem. mimo to będę miły i przypomnę ci:


Chcesz być miły? Pisz "Cię" z wielkiej litery.




mementoghandi:
ingebjorga:
Skoro nie można zwrócić uwagi rządu w normalny sposób, spróbujemy tak...


Rząd wam pomoże, tylko poproście ;)


ingebjorga:
Grupa motocyklistów przynosi właścicielowi drogi większy zysk, niż grupa aut, przejeżdża bowiem szybciej, sprawniej, nie tamuje ruchu.


Motocyklistów matematyki nie uczono. Nie przynoszą większego zysku, bo kto wjechał na autostrade prędzej czy póżniej przejedzie przez bramke i zapłaci swoje.

Kochani motocykliści, Wy naprawde jesteście tacy sami jak inni uczestnicy ruchu, kochamy was tak samo, a może i nawet mniej, więc nie udawajcie niepełnosprawnych - drogą jeżdzi się wzdłuż, a nie w poprzek.


Myślisz, że rząd nie był już o to proszony? Dla nich nie jesteśmy na tyle znaczącą grupą, by się z nami liczyć...

Kto wjechał, wyjedzie...wiadomo. Ale im więcej miejsca zostawi dla innych "zarobkowiczów", tym lepiej dla właściciela.

Mementoghandi, chyba nie zrozumiałeś, tak, to my blokujemy:)
6,50 zł to nie są drobne? Przykładowo: 5 zł. Od razu szybciej i wygodniej.
 
01.08.2009 23:48:49
rinas oczywiście, że sarkazm. Jak cena jest za przejazd, to niech każdy płaci po równo. Jak komuś źle, to niech jeździ po bezpłatnych drogach. Swoją drogą, dlaczego nikt w tym kraju nie wpadł na to, żeby zrobić oddzielny pas dla jednośladów?
 
01.08.2009 23:53:50
najwieksza porazka jest to ze nasze pseudo autostrady sa w ogole platne.. no ale skoro juz sa, to i tak mysle ze glupota jest to ze motocyklista placi tyle samo co kierowca osobowki.. to tak jakby Kominek zaczal smigac na swoim Wigry3 autostrada i musial za to placic tyle co kierowca motocykla.. bez sensu przeciez to dwa rozne pojazdy.. zniesienie oplat dla motocyklistow nie przejdzie ale powinni je zmiejszyc.

Jesli zas chodzi o jazde motocyklistow to tak samo musze na nich uwarzac jak na rowerzystow, pieszych i inne samochody.. malo to debilow za kolkiem samochodu ??? mam znajomka ktory jest kurierem i porusza sie od lat tylko na motorze, mial 4 wypadki - kazdy z winy kierowcy samochdu..ostatni na rondzie, pani kierujaca BMW X5 zmienila w ostatniej chwili pas na drodze, niestety zapomniala ten manewr zasygnalizowac, kumpel mimo ze jechal powoli to zderzyl sie z ta mala ciezarowka.. pani otworzyla okno i zapytal czy wszytsko ok, zobaczyla ze on wstal to odjechala, na srodku ronda nikt nie wylazl z samochodu zeby mu pomoc motor postawic... wiele razy juz tu dzisiaj padlo jedno stwierdzeni i ja je powtorze.. nie wrzucajmy wszytskich do jednego worka.. sa debilni kierowcy motorow, osobowek,ciezarowek, rowerow deskorolek i wozkow inwalidzkich.
 
02.08.2009 00:02:29

olix:
Swoją drogą, dlaczego nikt w tym kraju nie wpadł na to, żeby zrobić oddzielny pas dla jednośladów?


Bo to Polska właśnie. Szkoda, bo rozwiązałoby to wiele sporów między samochodziarzami a motocyklistami. Swoją drogą, wracając z gór, jechałam remontowaną wtedy autostradą...droga, którą powinnam przejechać w 3 godziny, zajęła mi...6. Bardzo miła przejażdżka za 13 zł.


tai_dziewczyna:
to tak jakby Kominek zaczal smigac na swoim Wigry3 autostrada i musial za to placic tyle co kierowca motocykla.. bez sensu przeciez to dwa rozne pojazdy.. zniesienie oplat dla motocyklistow nie przejdzie ale powinni je zmiejszyc.


Otóż to.
 
02.08.2009 00:34:02

rinas:

olix:Idąc tym tropem ja się powinnam domagać obniżenia opłaty za jazdę tramwajem. No bo czemu ja, wzrost ponad 170cm i BMI poniżej 20 oczywiście, mam płacić tyle samo co osoba ważąca 100kg? Ja jestem piórkiem dla tramwaju ;d

Czy ta wypowiedź miała byc cyniczna, czy raczej nacechowana sarkazmem?
Otóż jest tak w każdym kraju, że płaci się za bilet na tramwaj czy autobus niezależnie od wagi :-)
Idąc tym tropem - kiedyś jakaś Irlandzka linia lotnicza chciała wprowadzic dopłaty za bilet lotniczy dla ludzi otyłych. Tylko teraz kwestia - kiedy zaczyna się otyłośc?


LOL, o BMI świetne :)
Co do pytania: kiedy zaczyna się otyłość?
Najprostsze rozwiązania się najlepsze. Tak jak z bagażem - nie masz problemu z rozpoznaniem kiedy masz ?nad? bagaż i musisz dopłacić ;-) Ustala się granice i już.
[nie uważam to za słuszne, ale wykonalne i nie sprawiające problemu].


rinas:

ktosia:[brMyślę ze trzeba iść dalej. Np. samochody typu fiat 126p są mniejsze - też powinny płacić mniej! Dlaczego posiadaczy małych samochodów osobowych wrzucać do jednego worka z większymi samochodami? Przecież na logikę - są mniejsze, powodują mniej szkód dla nawierzchni ;)O albo: w zależności od rocznika i marki niech będą opłaty ;)Albo lepiej: od pojemności silnika ;)A może od ilorazu IQ kierowcy ;)
Ja pier.... Kurde, osobówka to osobówka! Ma 4 koła i waga całkowita nie może przekraczac 3,5 tony oraz może jechac nią nie więcej niż 8 osób. To nie jest zrozumiałe?

Hehe :) A to nie jest zrozumiałe że szydzę?



rinas:

A motocykl - ma 2 koła. I zostawia 1 slad. Słownie: jeden.

HAHAHA dzięki za uświadomienie ? całe życie żyłam w błogiej niewiedzy, a teraz, na stare lata już wiem :)


rinas:

ktosia:to jakieś specjalnej różnicy w nacisku na podłoże między małym samochodem wiozącym powiedzmy 4 osoby, a 2 motocyklami wiadomymi po 2 osoby nie widzę.
A co mają dwa motocykle do jednego auta? Porównuj 1 samochód do 1 auta.



Założyłam przewóz równej liczby osób. 1 mały samochód - 4 osoby max, 1 motocykl - 2 osoby maks. Ile motorów jeszcze potrzebujemy aby przewieźć cztery osoby? Tak - łącznie dwa :D Bilans musi wyjść na zero ;-)


rinas:

A jak nie widzisz różnicy - to policz sobie.



Chętnie :)

rinas:

Nacisk na oś. Jest KILKAKROTNIE mniejsza w przypadku auta, tak samo jak w przypadku róznicy między tirem a autem osobowym. Rozumiesz?
Zwykła róznica wagi:
1 motocykl + 2 osoby - 300 kg
1 samochód + 5 osób - 1800 kg
1800/300 = 5 krotnie mniejszy nacisk na drogę. Idąc dalej:



Raz. Skąd dane? Zasłużymy ze są ok. Ale dlaczego nie przeliczyć na jedną osobę?
1 motocykl + 2 osoby - 300 kg -> 150
1 samochód + 5 osób - 1800 kg -> 450
Stosunek 1: 3 a nie 1 :5 :D
Przy odrobinie kombinowania da się tak dobrać dane ze wyjdzie na to samo.


rinas:

Zatem, jeżeli motocykl ma 5-krotnie mniejszy nacisk niż auto, czemu ma płacic tyle samo???

Przyczepmy się nie rzetelnych obliczeń i masy.
Motocykle ważą (jak donosi google) 100-400kg. Małe samochody:
Maluch ok. 600
Cinquecento ok. 700
Smart ok. 700
Różnica między najlżejszym samochodem a najcięższym motorek to ok. 200kg. Czyli tyle co jeden otyły człowiek. Myślę że właściciele małych samochodów powinni też zacząć walczyć o swoje ;-)
Stosując Twoją argumentacje można podobne wyliczenia przeprowadzić, skoro one mają parokrotnie mniejszy nacisk to dlaczego mają płacić tyle samo? Nie widzisz analogii i bezsensu tej argumentacji wagowej? Tak samo jak każdej innej która nie jest podparta rzetelnymi danymi i obliczeniami. Cyferki to mogę sobie wziąć z google i będą tak wiarygodne ze łooo ;)

Prawda jest taka: nacisk na podłoże/waga czy co tam wymyślicie oczywiście działa w jakimś stopni na zużycie asfaltu. Ma on jednak jakąś swoją wytrzymałość, poza tym nie jest to takie proste aby charakteryzowała to prosta zależność liniowa ;-) A więc zwiększany proporcjonalnie nacisk w zależności od skali przynosi różne efekty. Dlatego uważam że nawet 10krotnie większa maska samochodu od motocyklu (przykład 2000 do 200) może nie mieć istotnie różnego od zera wpływu na zużycie asfaltu.
Każdy argument który jest oparty na danych z nikąd (nawet moje :D) jest nie RZECZOWY. W gruncie o niczym nie mówi.
Moje posty miały zamiar właśnie bezsensowność argumentacji obnażać i być szydercze :) Nie wyszło w każdym razie :D
W każdym razie: przedstawicie porządny model, opracowany na wiarygodnych danych opisujący zużycie asfaltu w zależność od różnych czynników (w tym jaki rodzaj pojazdu się po nim porusza). Jeśli jest istotna różnica między samochodem a motocyklem ? płaćcie mniej. Jeśli nie mai istotnej różnicy to? co obniżka np. o 5 gr?
 
02.08.2009 02:33:30
Tak się zastanawiam.
Motocykliści mówią ? jesteśmy mniejsi (prawda), lżejsi (prawda), powodujemy mniejsze szkody dla asfaltu (prawda).
Tym samym generujemy mniejsze koszty. Inna sprawa w jakim stopniu ;-)

A czy ktoś się zastanowił jakiego rzędu to są koszty?

Bo są na pewno koszty nie zależne od środka lokomocji które pokrywamy:
*pensja pani w okienku,
*pensja pana ochroniarza,
*pensja rzecznika ;-)
*pensja ludzi z zarządu,
*możliwe ze koszty oświetlenia, prądu itd.

Są koszty inwestycji. No ale co powoduje dziury na drogach? W dużej mierze pogoda... Np. jest 30 stopni ponad, jedzie tir ? bach koleiny się robią (od osobówki nawet sporej i motocyklu się nie zrobią, od tira tez nie powinny, ale w Polsce się robią :/). Poza tym drogę może podmyć woda, może jakaś erozja się zrobić itp. A to w małym stopni zależy zarówno od motocykli jak i aut. Nie powinno się tak dziać że droga jest nie odporna na takie rzeczy ? no ale to jest fakt.

Tak mi się wydaje że ?ztarcie asfaltu? przez zwykły samochód na trasie 100km jest (oj zawyżając) wartości jakieś marginalne, nie wiem 50groszy? Powiedzmy ze motocykla 10 razy mniej. To niech będzie 5 groszy. Jak tu zrobić teraz obniżkę?
To są liczby wyssane z palca. Na inwestycje idzie pewnie spora część z opłaty, ale...
No nie wierzę ze ten asfalt aż się tak ściera czy niszczy pod wpływem samochodów czy motocykli że to w sposób szczególny wpływa na cenę :/
Tak naprawdę płaci się dużo bo ktoś spartaczył robotę i tą drogę trzeba cięgle remontować (tzw. inwestycja :D).

No a ze motocykle są do tego samego worka co samochody wrzucone...bo chyba w porównaniu do tirów (kategoria: sumo :D), to taki motor i samochód to odpowiednio waga piórkowa i kogucia... No i co z tego że jest różnica, jak z punktu widzenia generowania kosztów to jest ona marginalna?
 
02.08.2009 03:18:25
Nawet gdyby owi motocykliści wykazali naukowo, iż zmniejszenie im opłat za przejazd na autostradzie przyczyni się do powstrzymania efektu cieplarnianego, nie zmieniłoby to faktu, że zachowali się jak zwyczajne buraki lubujące się w utrudnianiu życia innym.
 
02.08.2009 03:42:48
Motorzystom się NALEŻY. W końcu to MOTORY. Kto nie lubi motorów?
 
02.08.2009 05:25:06
Mysle ze dla smiechu powinni teraz wprowadzic zakaz poruszania sie jednosladow po autostradach :) MOTORY NA SCIEZKI ROWEROWE!!! hehe ;)
 
Gość: Asteria, user-188-33-102-128.play-internet.pl
02.08.2009 05:40:46
Ktosia, Twoje wywody wprost porazaja logika...dlaczego nie przeliczyc tego na liczbe lusterek, wtedy w ogole wyjdzie po rowno. Co do pozostalych kwestii - no comment:)
Ciekawostka: samochód ciężarowy o masie całkowitej 42 ton czyni na jezdni szkody porównywalne do tych spowodowanych przez 217 tys. aut osobowych.
 
02.08.2009 06:01:09
A i jeszcze jedno - ja zawsze myslalem ze za autostrade placi sie zeby przemiescic sie z jednego punktu do drugiego znacznie szybciej niz tlukac sie od wioski do wioski. gdyby wszystko przeliczac na mase pojazdu to ja chce placic mniej bo moj samochod wazy ponizej tony, a samochod ojca wazy 2.5 tony to niech placi 3 razy tyle... a tir to w ogole tole powinien placic zeby sie zesral. bez sensu. chcecie wprowadzic wagi na bramkach?
 
Gość: lookacz, ahy117.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.08.2009 07:30:06
A może wszyscy uśmiechnięci kierowcy samochodów osobowych mogliby zacząć płacić za przejazd autostradą taką kwotę jak za TIR-a? Mimo wypowiedzi jednego mniej rozgarniętego motocyklisty, którą skwapliwie wykorzystałeś, coś mi tu nie pasuje.
 
02.08.2009 10:20:07
Niestety, jednoslady to zmora polskich drog, troszke uogolniajac - idioci bez wyobrazni.Wiec coz sie dziwic ze wymyslili jakis chory przepis?... I tak polowa z nich omija bramki, ile razy to za mna ktos sie wepchnal na scigaczu... Wychodzi na to ze ja placilem za 2 pojazdy ;)

do gazu z nimi!


ps. swoja droga kiedys jadac sobie grzecznie (jeszcze autem rodzicow), podjechalem sobie kulturalnie do bramki, zaplacilem, wyjezdzam a zaraz za mna bez placenia przejezdza audi TT z predkoscia grubo przekraczajac "rozsadne" wartosci, nie wiem ile to bylo bo zdarzylem tylko poczuc smrod z jego opon bo musial mocno przyhamowac po przejechaniu przez bramke zeby nie zrobic mi z tyl garazu. Nastepnie na lewy pas, gaz do dechy i tyle go widzialem.

nie ma to jak kupic sobie auto za spora kase i zalowac 6,50 na oplate na bramce a przy okazji narazac zycie swoje i innych ( moje..:))


 
02.08.2009 10:20:48
oczywiscie chodzilo mi o protest a nie przepis ;)
 
02.08.2009 10:58:53
Niestety ale w Polsce to już chyba tak musi być, że każda grupa społeczna, zawodowa czy jeszcze inna czuje się w jakiś sposób pokrzywdzona i ma ogromną potrzebę protestowania przeciw wszystkiemu byleby tylko jakiś protest był .
 
02.08.2009 12:30:56
Asteria:
Ktosia, Twoje wywody wprost porazaja logika...dlaczego nie przeliczyc tego na liczbe lusterek, wtedy w ogole wyjdzie po rowno. Co do pozostalych kwestii - no comment:)
Ciekawostka: samochód ciężarowy o masie całkowitej 42 ton czyni na jezdni szkody porównywalne do tych spowodowanych przez 217 tys. aut osobowych.


Ktosia:

Każdy argument który jest oparty na danych znikąd (nawet moje :D) jest nie RZECZOWY. W gruncie o niczym nie mówi.
Moje posty miały zamiar właśnie bezsensowność argumentacji obnażać i być szydercze :)


A czytasz ZE ZROZUMIENIEM co napisałam ;) ? Chyba nie bardzo :D
Ogólnie wszędzie w podsumowaniu piszę ze taka argumentacja nie ma sensu ;-) zarówno motocyklistów (nie płacić) jak i "osobówek" (płacić tyle samo lub mniej).
Chętnie jeszcze jakieś argumenty powymyślam :D dla mnie to fajna zabawa ;) zwłaszcza jak ktoś potem przychodzi i tak uroczo się spiera :D
Wiesz, bez danych (porządnych!) to se możemy "bardzo merytoryczne" przykłady liczbowe i wyliczenia mnożyć w nieskończoność :D ;)
 
02.08.2009 13:31:41

rinas:
Tu nie chodzi o sympatie, antypatie czy inne podobne. Tu chodzi o sprawiedliwośc.

Aha czyli sprawiedliwym jest świat w którym banda przestępców wymusza na zarządcy atostrady zmniejszenie stawek, a on się na to zgadza, czy może ten w którym oni dostają pałą po żebrach i wracają w kajdankach?
Nie mam nic przeciwko zróżnicowaniu opłat np. wg. kategorii. Ale to precież nie od nas zależy.
Takie blokady powodują straty przede wszystkim u pozostałych uczestników ruchu, więc mamy was jeszcze wspierać? Jedynym rozsądnym, nie łamiącym prawa i dającym po kieszeni właścicielowi autostrady jest nie jezdżenie po niej.

ktosia:
Bo są na pewno koszty nie zależne od środka lokomocji które pokrywamy:*pensja pani w okienku,*pensja pana ochroniarza,*pensja rzecznika ;-)*pensja ludzi z zarządu,*możliwe ze koszty oświetlenia, prądu itd.

Dokładnie nie wiem skąd ta bzdura, że płacimy za uszkodzenia drogi? Płacimy za przejazd, czyli za jej użytkowanie. Oczywiście część tych pieniędzy idzie na naprawe i konserwacje nawierzchni. I co z tego ? Nic.

ingebjorga:
Myślisz, że rząd nie był już o to proszony? Dla nich nie jesteśmy na tyle znaczącą grupą, by się z nami liczyć...

Nie widziałaś/łeś emotikonki? Ktoś by tu napisał kto tym naprawde kieruje i ile do tego ma rząd, bo teoretyzujemy z tym zarządcą/właścicielem.

ingebjorga:
Kto wjechał, wyjedzie...wiadomo. Ale im więcej miejsca zostawi dla innych "zarobkowiczów", tym lepiej dla właściciela.

Kolejne kłamstwo bo o ile gdy się wysile korek przy wjeżdzie na autostrade moge sobie wyobrazić to, że ktoś z niego wyjezdża i rezygnuje z podróży już nie.Lepiej jest tylko dla motocyklistów, więc czemu inni mają o to walczyć i na tym tracić?
 
02.08.2009 13:36:04
I tak nic tym bojkotem nie osiągnął, to są chore zbiorcze manipulacje.. Ci ludzie w kaskach sami w to nie wierzą i sami nie wiedzą czego chcą. Szukają rozgłosu w mediach, takie coś może się wydarzyć tylko w Polsce.. ile my tam mamy tych autostrad 100, 200 km.. żal za du*** ściska, nie chcą płacić za użytkowanie drogi to niech nimi nie jeżdżą, ot i całe rozwiązanie..Czy za granicą też robią taką kontrabandę ? Dlaczego motocykliści uważają się za innych ? To że samochód ma cztery kółka a motor 2 moim zdaniem nie zmienia faktu że jest uczestnikiem ruchu drogowego i ma się stosować do z góry wytyczonych zasad. Jazda motorem, tir'em czy hulajnogą nie zrobi z Ciebie innego kierowcy, koła się kręcą, silnik pracuje jedziesz do przodu, do celu i czy chcesz czy nie musisz jechać po czymś tu, autostrada i musisz za to zapłacić jak inni :) MOTOCYKLIŚCI NIE JESTEŚCIE NIEPEŁNOSPRAWNI !
 
Gość: AutorKomentarza, user-188-33-88-108.play-internet.pl
02.08.2009 15:03:28


To że samochód ma cztery kółka a motor 2 moim zdaniem nie zmienia faktu że jest uczestnikiem ruchu drogowego i ma się stosować do z góry wytyczonych zasad. Jazda motorem, tir'em czy hulajnogą nie zrobi z Ciebie innego kierowcy, koła się kręcą, silnik pracuje ...


Blablabla - próbujesz być "yntelygentny", ale coś Ci się nie udaje. Proponuje aby wprowadzono opłaty od samochodu osobowego takie jak od ciężarkówki - ciekawe co powiesz wtedy cfffffaniaczku i czy będziesz tak "ynteligentnie" komentował sytuacje, której nie pojmujesz.
 
02.08.2009 15:35:37

AutorKomentarza:
Blablabla - próbujesz być "yntelygentny", ale coś Ci się nie udaje. Proponuje aby wprowadzono opłaty od samochodu osobowego takie jak od ciężarkówki - ciekawe co powiesz wtedy cfffffaniaczku i czy będziesz tak "ynteligentnie" komentował sytuacje, której nie pojmujesz.


Widzę że pan 'jednoślad' poczuł się urażony, zapewne z Twoją "yntelygencją' jak to nazwałeś skromny szłowieku, nie pojmujesz budowy cepa.
 
02.08.2009 15:57:59

AutorKomentarza:


To że samochód ma cztery kółka a motor 2 moim zdaniem nie zmienia faktu że jest uczestnikiem ruchu drogowego i ma się stosować do z góry wytyczonych zasad. Jazda motorem, tir'em czy hulajnogą nie zrobi z Ciebie innego kierowcy, koła się kręcą, silnik pracuje ...


Blablabla - próbujesz być "yntelygentny", ale coś Ci się nie udaje. Proponuje aby wprowadzono opłaty od samochodu osobowego takie jak od ciężarkówki - ciekawe co powiesz wtedy cfffffaniaczku i czy będziesz tak "ynteligentnie" komentował sytuacje, której nie pojmujesz.


Hehe ja myślę że kierowcą samochodów osobowych nic by do tych opłat dla motocyklów nie mieli gdyby nie bezsensowny strajk. Osobiście - to dla mnie mogły by motory jeździć za darmo, nie moja droga, nie moja firma nic mi do tego, poruszam się autkiem :) Możecie płacić mniej/więcej i też mi nic do tego :)
Ale postawa agresywna, brak argumentów to ludzi generalnie złości.
Można było "wymusić" obniżkę w sposób bardziej roztropny. Ci kierowcy którzy stali w tym korku "do końca życia" będą nienawidzić jednośladów (tak, bo to przyjemność stać w upale w korku ;/). [Może nie do końca, ale podejrzewam ze was nie poprą]. Inni kierowcy samochodów widząc to w TV i widzą te śmieszne argumenty reagują czymś alergio-podobnym. A co było wcześniej?
Spytał byś się kogoś czy motory powinny płacić mniej, to pewnie by się sporo ludzi zgodziło i nawet ten argument o lekkości motoru i nie niszczeniu nawierzchni przeszedł :)
Zamiast strajku - petycja jakaś na przykład? Nie była by taka nie przyjemna dla osób postronnych w skutkach przynajmniej :)
Podejrzewam że za jakiś czas, jak temat opadnie to ludzie dalej będą mieli w nosie czy motocykle płacą mniej czy więcej, czy tyle samo. Znajdźcie porządny argument finansowy dla właściciela drogi to może da wam zniżkę (ale nie kurcze, że motory są lżejsze bo to nie jest argument, to w żaden sposób nie przedkłada się na rentowność firmy i jej właściciele mają to prawdopodobnie w czterech literach) i pewnie nikt nie będzie się wtedy czepiał.
 
02.08.2009 16:19:54
A ja nie chcę motocyklistów na autostradach!!!
Kiedy jadę sobie do domu, to specjalnie wybieram autostradę z 2 powodów:
1. szybciej dojadę
2. będzie bezpieczniej

A jak ja mam spokojnie, bezpiecznie i szybko sobie dojechać, skoro w każdej chwili może mnie wyminąć i zajechać mi drogę debil na motorze? Samochód się zauważy dużo wcześniej, takie cwaniaka na motorku już nie. Może w ogóle rząd powinien rozdawać motory za darmo i każdemu nalewać paliwa?

Ja też protestuję: chcę bezpłatnego przejazdu dla wiśnowych golfów - dlaczego akurat dla takich? Bo jest sezon na wiśnie, a golf to najpopularniejsze auto w Polsce - symbol absolwenta na dorobku ;)
 
Gość: Ammara_Nesi, host-89-229-78-99.szczecin.mm.pl
02.08.2009 18:11:59
Gwoli sprostowania, bo chyba nikt tu o tym nie wie:
Po autostradzie mogą poruszać się wyłącznie pojazdy samochodowe (z silnikiem), które są w stanie jechać przynajmniej 60km/h.

Tiry robią drogom krzywdę, bo to jest bardzo duża masa na bardzo małym obszarze, dlatego to tiry płacą za ewentualne naprawy i remonty. Kierujący samochodami i motocyklami płacą za szeroko pojęte utrzymanie drogi.


A tak zupełnie prywatnie, to nie wyobrażam sobie, jak można być na tyle głupim, żeby jechać motorem 130 na godzinę. Kamyczek, koleinka - i do piachu.
 
02.08.2009 20:52:25
Nie rozumiem za bardzo zasadności całej afery. Na autostradzie Amber1 opłaty są wg kategorii pojazdów. Nie wiem jak na innych, ale generalnie reguluje to też Dz.U. (http://www.abc.com.pl/serwis/du/2004/1075.htm). Za takie akcje powinna ich usuwać policja, za utrudnianie ruchu.
Na marginesie muszę obronić rowerzystów. Jakoś w tym roku są niesamowicie zdyscyplinowani, nie wjeżdżają pod koła, nie zajeżdżają drogi. Nie poznaję ich :)
 
02.08.2009 21:02:19

ml76:
Na marginesie muszę obronić rowerzystów. Jakoś w tym roku są niesamowicie zdyscyplinowani, nie wjeżdżają pod koła, nie zajeżdżają drogi. Nie poznaję ich :)

Polują na mnie na chodnikach.

ml76:
Za takie akcje powinna ich usuwać policja, za utrudnianie ruchu.

A zacząć powinna od mas krytycznych, właśnie rowerzystów.
 
02.08.2009 22:01:17

ktosia:
Hehe ja myślę że kierowcą samochodów osobowych nic by do tych opłat dla motocyklów nie mieli gdyby nie bezsensowny strajk. Osobiście - to dla mnie mogły by motory jeździć za darmo, nie moja droga, nie moja firma nic mi do tego, poruszam się autkiem :)


Po pierwsze, to podziwiam , większość kierowców pewnie jednak uważa, że skoro oni płacą, to niech inni też to robią.

Po drugie, nie sądzę żeby kierowcy nic nie mieli do obniżonych opłat. Raczej wprowadzenie takich różnic w cenach mogłoby doprowadzić do kolejnych coraz bardziej idiotycznych roszczeń.Bo przecież są mniejsze i większe samochody osobowe. Więc dlaczego wszystkie mają mieć jednakowe opłaty? "Jestem mniejszy, chcę płacić mniej. Dlaczego smart ma płacić tyle co za kombi? Przecież jesteśmy mniej szkodliwi dla dróg!" itd.
 
02.08.2009 22:36:26

lo_:

ktosia:Hehe ja myślę że kierowcą samochodów osobowych nic by do tych opłat dla motocyklów nie mieli gdyby nie bezsensowny strajk. Osobiście - to dla mnie mogły by motory jeździć za darmo, nie moja droga, nie moja firma nic mi do tego, poruszam się autkiem :)


Po pierwsze, to podziwiam , większość kierowców pewnie jednak uważa, że skoro oni płacą, to niech inni też to robią.

Wiesz, wydaje mi się że większość ludzi ma jednak w nosie to co robią inni. Zwłaszcza jak było by to załatwione "pokojowo/ po ciuchu/inaczej", bo teraz jest dyskusja i eskalacja nienawiści ;)


Zresztą, takie "typowe" myślenie - inni płacą to też płać. Inni nie płacą to też mi się należy. Nie wiem, ale mi to zalatuje podejściem rodem z PRL, a mamy kapitalizm - jak sobie sam nie zapracujesz i nie zapłacisz to nikt nie zrobi tego za Ciebie. Taki powinien być naturalny porządek rzeczy. Tym czasem w naszym kraju ciągle jest to jakieś odkrycie :/


lo_:

Po drugie, nie sądzę żeby kierowcy nic nie mieli do obniżonych opłat. Raczej wprowadzenie takich różnic w cenach mogłoby doprowadzić do kolejnych coraz bardziej idiotycznych roszczeń.Bo przecież są mniejsze i większe samochody osobowe. Więc dlaczego wszystkie mają mieć jednakowe opłaty? "Jestem mniejszy, chcę płacić mniej. Dlaczego smart ma płacić tyle co za kombi? Przecież jesteśmy mniej szkodliwi dla dróg!" itd.

Nie oszukujmy się - obniżenie opłat dla motocykli spowodowało by podniesienie opłat gdzie indziej (moze trzecia bramka ), bo firma ma jakąś tam prognozę na zyski/straty, jakiś długoterminowy plan inwestycji, zobowiązania i inne takie. Nie sądzę ze przez strajk kogokolwiek jest skłonna zmienić swoją strategię finansową na pstryknięcie palcem ;-)
A obniżenie opłat - jakby nie wywołano dyskusji, normalna pracująca osoba, mająca tysiące innych problemów nie zawracałaby sobie tym głowy dłużej niż minutę. Chyba że ponarzekała by sobie w internecie (tak jak tutaj zebrani ;-)) i na tym by się skończyło. Dalsza eskalacja strajków? wątpię.
Sprawa z ubiegłego roku: jakiś tam prawnik nie chciał płacić za A4 bo dziurawa itp. Sprawa skończyła się w sądzie... i w telewizji. Może ludzie z 2 tygodnie, czy z miesiąc tym pożyli - a teraz kto sobie tym głowę zawraca?
 
Gość: AutorKomentarza, user-188-33-13-171.play-internet.pl
02.08.2009 22:45:41

Można było "wymusić" obniżkę w sposób bardziej roztropny. Ci kierowcy którzy stali w tym korku "do końca życia" będą nienawidzić jednośladów (tak, bo to przyjemność stać w upale w korku ;/). [Może nie do końca, ale podejrzewam ze was nie poprą]. Inni kierowcy samochodów widząc to w TV i widzą te śmieszne argumenty reagują czymś alergio-podobnym. A co było wcześniej?
Spytał byś się kogoś czy motory powinny płacić mniej, to pewnie by się sporo ludzi zgodziło i nawet ten argument o lekkości motoru i nie niszczeniu nawierzchni przeszedł :)
Zamiast strajku - petycja jakaś na przykład? Nie była by taka nie przyjemna dla osób postronnych w skutkach przynajmniej :)


Petycja była - do dziś dzień brak odpowiedzi. Argumenty firmy SE też były - nic nie można zrobić, bo jest jedna kategoria pojazdów. Uważasz, że prywatna firma dobrowolnie obniży opłaty i pozbawi się części zysków? Nie ma takiej opcjiu. Jjuż jeden prawnik walczył o obniżenie opłat za przejazd przez produkt autostradopodobny. Motocyklistom naprawde było szkoda kierowców stojących w korku, ale niestety innego wyjścia przy walce o sprawiedliwość nie było. Petycje przeczytają i wrzucą do kosza. Było za małe nagłośnienie medialne przed akcją i mało osób miało pojęcie, że akcja się odbędzie. Następnym razem jest szansa, że media poinformują kierowców za wczasu.


a golf to najpopularniejsze auto w Polsce - symbol absolwenta na dorobku ;)
[/quote]

Nieroba, któremu tatulo kupił samochód? A to przepraszam - możesz jechać za friko. Pozwalam Ci.
1 2 
jako Gość
zaloguj się
zarejestruj się
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
Podgląd
Dodaj komentarz
niedziela, 27.06.2010
TU MOŻE BYĆ MIEJSCE

na Twoją reklamę.

Ale wcale nie musi, bo na blogu jest jeszcze kilka innych miejsc na banery, a i współpraca z blogiem nie musi obejmować wyłącznie banerów.

 


(tak, można klikać w ten obrazek, można)

Lisu, przepraszam, jeśli Cię w jakiś sposób dotknęłam. Trochę sie nie zrozumieliśmy. Nie chodziło mi o to, że burakiem jest ten, kto coś sobie nakręci na ulicy, bo akurat zobaczył coś ciekawego. Sama mam fajny aparat z telefonem i czasem coś sobie nakrece, ostatnio teatr uliczny z Japonii w centrum Aten. Odejdzmy też od tego buraka,bo moze zbyt dosadne słowo. Mnie chodziło raczej o to, ze panowie zobaczyli gołą babkę (właściwie jej cienie) i biegiem kręcą. Jakoś dla mnie ta reklama przedstawia mężczyzn w takim powiedzmy to, niekorzystnym świetle, goła babka, więc automatycznie mordy im się śmieją, ślina cieknie z ust i te kamery wszyscy jak na komendę...


Ja się zastanawiam, czy gdybym coś takiego zobaczyła, to też bym chwyciła za swoją nokię i stanęla na środku i kręciła, bo babka się kąpie. No i... chyba jednak nie, naprawdę. Podobnie jak nie pstrykałabym jak oszalała na widok jakiegoś celebryty w centrum miasta. Co nie zmienia faktu, ze wielu by się posikało, żeby sobie pstryknąć taką fotkę, czego ostatnio mielismy przykłądy przy okazji zjazdu Solidarności.

panpremier:
Mad Men.

bardzo dobry, poza jednym małym ale jakże istotnym szczegółem - główny bohater ma w sobie tyle samo ikry i charyzmy co drewniany Vito Scaletta. Nie dałem rady wyjść poza pierwszy sezon, niestety.

dziewczynka_do_bicia:
Dean Winchester

Dean Dean, co wy wszystkie macie z tym Deanem, on nawet nie umie zjeść kanapki nie paprząc się jak dziecko ;)
"Oranżada" Helleny przeszła ostatnio jakiś relaunch, bynajmniej ja ją spotkałam na wielu półkach sklepowych już :) Gdzieś w jakimś artykule (nie pamiętam niestety gdzie, wiem że to było pismo o FMCG :( ) przeczytałam też, że podobno dostała nagrodę Produkt Roku 2009, więc trzyma się jakoś tam. Na ich stronie internetowej hasło brzmi: "Hellena - łączy pokolenia", jest w tym trochę prawdy :) Ale oranżady w szklanych butelkach (0,2 bodajże) to ja już nie pamiętam od czasów gimnazjum :( A lody Bambino były tym, na co mała Angela czekała całą jesień, zimę i wiosnę (aczkolwiek Magnum z orzechami nie pogardzę :)), nie wiem jaki był motyw postępowania grupy ludzi, którzy przyczynili się do ich zniknięcia :( A oprócz gumy Donald pamiętam, że były też takie Barbie - zbierałam te naklejki i namiętnie tapetowałam sobie nimi pokój i ozdabiałam meble ;)



Zastanawiam się, dlaczego producenci oranżady (bodajże Hellena) nie wpadli na pomysł, aby na znanym wszystkim smaku zrobić napój energetyczny o nazwie Oranżada? Co to za problem dorzucić do składu trochę kofeiny i tauryny? Red bulle wszyscy piją litrami, ten rynek dopiero się rozwija. Jestem święcie przekonany, że ze zwykłej oranżady dałoby się stworzyć markę lubianą przez dzisiejszą młodzież.


Masz rację Kominku, rynek się rozwija, ale ile już produktów tego typu weszło na rynek? Ile wchodzi? Całe mnóstwo - a i tak prawo pierwszeństwa sprawiło, że większość postrzegana jest jako "podróbki" i produkty gorsze od Red Bulla (no, może oprócz "Burna", bo jako produkt wychodzący z pod skrzydeł koncernu Coca - Cola miał dobrą oprawę marketingową i plasuje się na podobnej półce cenowej, przez co jest odbierany również jako produkt typu: "premium"), mimo iż w rzeczywistości takimi nie są. Nie twierdzę, że to niewykonalne, ale myślę, że Hellena mimo znanej marki musiałaby jednak zainwestować duże pieniądze w marketing, żeby się wybić na rynku napojów energetycznych.
No, przyznając się, czekałem na tę reckę. I sądze, że wiele nie napisałeś. Nie odbyło się to jak wcześniej z podziałem na wady i zalety wyodrębnione w odpowiednich akapitach. Jeżeli chodzi o Mafię to spodziewałem się czegoś jeszcze. Na głowę bije fakt, że stworzyli to Czesi... Ale my mamy Wiedźmina to i oni coś mają od życia.

Zima
Od czego zacząć ? A tak... Dla mnie, przynajmniej dla mnie absolutnie świetnie został dobrany początek gry do pór roku. Wątek wojskowy dodaje grze smaczku. Ale i tak najbardziej podoba mi się przyjazd do Ameryki. Zima... Szkoda, że trwa tak krótko, ale z pewnością gdyby trwała dłużej, zwyczajnie by mi się przejadła. Z tego co wiem wcześniej jej nie było, a teraz jest to moja ulubiona pora roku w Mafii...
Ślizgający się na chodnikach przechodnie, wszędobylski nastrój świąteczny i bajerancka muzyka w radio, jednym słowem cudo.
Let it snow, let it snow, let it snow...

Samochody
Model jazdy w jedynce był ciężko przyswajalny, zwłaszcza, że przeciętne auto nie wyciągało zazwyczaj więcej niż 100 km/h. No może wyciągało, ale cicho mi tam ! Wrażenie pozostało jakbym jeździł najszybszym ciągnikiem na świecie...
Akcja drugiej części rozgrywa się w latach czterdziestych i pięćdziesiątych. I nikt mi nie wmówi, że samochody potrafiły wtedy wyciągać 245 km/h. Tuning tuningiem, ale to lekka przesada. Głupotą wydaje się też zamieszczanie licznika w milach na godzine, a podawanie informacji w garażu w kilometrach na godzinę. I siedź tu teraz z kalkulatorem, żebyś mógł szpanować koledze ile wyciągnąłeś przedpotopowym gruchotem... Garaż za to jest świetny, ale ten pomysł już był i to nieraz. Po za tym miło popatrzeć jak opony zmieniają kształt podczas np. wjeżdżania na krawężnik. Takie szczegóły cieszą oko. Jest też do wyboru model jazdy zwykły i realistyczny. Jak opanujesz ten drugi będziesz miał satysfakcję, ale niech każdy gra jak uważa.

Realizm
Twórcy ewidentnie poszli w tę stronę. Mandat za przejście nie na pasach, przekraczanie prędkości, przejeżdżanie na czerwonym... Fajne ? Może i tak, ale jak już grasz w grę parę godzin to jest to bardzo denerwujące, że policja goni cię prawie bez przerwy. Kij, że łatwo uciec, ale to i tak wkurza. Otwieranie zamków znane z poprzednich części. Wybijanie szyb. Jak zaczynasz grę to starasz się tego nie robić żeby nie niszczyć auta, ale uwierz mi... Pod koniec będziesz czcić autorów za to. Po za tym przebieranie się, przemalowywanie auta, własna garderoba... Déjà vu ? Ano... To wszystko było już w gta 4. Nie winie za te rzeczy twórców, ale nie ma ich za co wynosić na ołtarz bo to już BYŁO. Jedynym fajnym pomysłem jest zmienianie rejestracji, tak... to mi robi dobrze.
Oby tylko nie zagłębiali się ekstremalnie w tym kierunku. Nikt by przecież nie chciał podczas misji się wkurzać bo Vito zachciało się siusiu...

Klimat
Kłótnia małżonków ? Oczywiście. Robotnik wrzucający węgiel do piwnicy ? Czemu nie. Sprzątająca kobieta ? Cudowny widok, swoją byłą... zaraz, zaraz... To chyba nie ta bajka.
Masa losowych skryptów potrafi cieszyć. Zwłaszcza jak grę się przechodzi pierwszy raz. Producenci zajęli się tym wzorując się na podstawie filmów gangsterskich. Ponoć obejrzeli ich ponad 50. Ja w to nie wierzę. Pewnie obejrzeli Ojca a resztę czasu spędzili przy piwie grając w czołgi na pegazusie. Tak czy inaczej można się wczuć w ten klimat lat pięćdziesiątych. Twórcy gadali coś tam jeszcze o budowie miasta w taki sposób aby budowało ono klimat. Sami stwierdźcie czy się im to udało. Dla mnie odstawili kawał dobrej roboty.

Grafika
Tak, grafika. Począwszy od postaci, skończywszy na cieniach jest świetna. Faktem jest, że wymagania są jednak zawyżone i chyba tym studiom odbija żeby wypuszczać gry o coraz większych wymaganiach. Popatrzcie na zalecane dla jakiegoś Empire, albo Napoleon Total War. Tak są prawdziwe. Nie, to nie jest zmowa i nie zmienili ich w internecie tylko dlatego żeby was robić w bambuko. Żeby nie pisać w samych superlatywach napisze, że jak wspomniał już Komin ściany są płaskie i momentami przypominają te z "Ojca Chrzestnego", części pierwszej gry oczywiście.

Fabuła
No jakaś tam jest, ale byłem zbyt zajęty zabijaniem żeby ją zauważyć. Nie ma się czym podniecać. Jest i tyle. Za to oryginalność misji to już zupełnie inna sprawa. Żeby nie zdradzać, zachęcam do zagrania.

Dźwięk
Według mnie bardzo dobry. Muzyka pasuje do misji. Ponoć wykupili prawa do oryginalnych utworów z tamtego okresu. Na ile to prawda nie wiem. Koneserów muzyki lat powojennych proszę o sprawdzenie cynku :) Za let it snow to podwyżam dźwięk o ocenę (co z tego, że nie ma tu żadnych ocen ?).

Mechanika
Dużo bicia, dużo strzelania, mało pościgów. System walki wręcz jest bardzo efektowny aczkolwiek to taki swoiste 50/50. Nigdy nie wiesz czy wygrasz. System chowania się to już klasyka kina. Kilka kulek i padasz na machę jak ja po wypiciu dwóch browców. Polecam grać od razu na trudnym poziomie trudności.

Długość
W dobie konsol i niedzielnych graczy gry są coraz krótsze co niestety nie ominęło dzisiejszego tytułu. Po tej grze spodziewałem się przynajmniej dwudziestu godzin dobrej zabawy, a dostałem 10h jak robisz na szybkiego, 11 normalnie, 13 jak się bawisz samochodami, a satysfakcjonujące 20 jak nie wyłączasz gry do spania. Co więcej zwiększenie poziomu trudności nie wydłuża zbytnio czasu rozgrywki.

Ocena ogólna
Mafia to piękna gra z mniejszymi lub większymi niedoskonałościami. Nie ma co porównywać jej do produkcji typu GTA 4 (walić to że właśnie to robię). To zupełnie inna gra i denerwuje mnie porównywanie każdej gry akcji z perspektywy trzeciej osoby do w/w tytułu toteż sam tego nie uczynię. Gra ma wiele smaczków, ale też swoje wady. Według was największą jej wadą jest to, że nie jest "jedynką". Takie rozumowanie jest błędne i grę należy oceniać nie jako sequel, a jako inną produkcje. A pod tym względem jest to jeden z najważniejszych tytułów w tym roku i zdecydowanie polecam towar zakupić.


Czytaj spamera
Mafia to taka gra jak Fallout 2. Czego by nie zrobić, jak świetnej grafiki by nie przygotować, jak fajnych pomysłów - tego po prostu NIE POWINNO się kontynuować, bo nie da się doścignąć pierwowzoru. Nie grałem w M2, ale to o czym piszesz pasuje do moich przewidywań.

Jedynka była doskonała. Była DOSKONAŁA - począwszy od menu (ta muzyka! ta animacja! ten klimat!) poprzez filmowy scenariusz, dialogi, postaci, miasto (nawet GTA 4 się chowa), klimatyczne momenty (motyw w kościele z otwartą trumną, walka w muzeum z latającymi wokół kawałkami obrazów i posągów, motyw na stacji benzynowej, akcja w hotelu no i ten jebany parking)...

Ta gra była po prostu doskonała (powtórzyłem sobie ją nawet jakiś rok temu - nadal jest). Takie gry już chyba nie wrócą, bo serio - w co ostatnio grałeś na takim poziomie? Nawet współczesne RPG, mój ukochany gatunek, robią się niemiłosiernie płaskie i proste. Fallout 3, mimo, że bardzo grywalny i klimatyczny, nie umywa się do "dwójki" - toż w F3 interakcja z innymi postaciami jest sprowadzona do zera i nie można nawet żadnej laski przelecieć.

Dziś gra to gra. Bardzo grywalna gra to tylko... bardzo grywalna, ale gra. Kiedyś gra to była przygoda. Grając w Mafię nie czułem, że jestem kolesiem siedzącym przed kompem - czułem, że jestem Tommym i wpadłem po uszy w niezłe gówno. Grając w Fallouta 2 nie czułem, że gapię się w monitor i czytam zielone literki na czarnym tle - czułem, że właśnie wyrwałem się z mojej rodzinnej wiochy i mam przed sobą cały świat i wielką przygodę.

To chyba już nie wróci, bo gry się zmieniły. Albo my już jesteśmy starzy.
Czytaj spamera
Nie wiem czemu tak dużo osób pisało o możliwej awarii dysku. Przecież autor napisał, że komputer mu się nie uruchamia, a na to nie może mieć wpływu dysk twardy. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że dysk twardy to część, która znajduje się w czołówce części, które psują się w komputerze. Zazwyczaj są to jednak uszkodzenia mechaniczne czyli nie od napięć, a od przegrzania, wstrząsów czy po prostu zużycia. Tylko raz miałem szczęście trafić na uszkodzoną elektronikę dysku, ale sam ją zniszczyłem bawiąc się molexem i wiatraczkiem przy włączonym komputerze. Wysokie miejsce w moim rankingu zajmują płyty główne. Odkąd kondensatory elektrolityczne zostały zamienione na polimerowe to już nie ma tylu awarii, ale właśnie ze względu na starego typu kondensatory dosyć często zdarzały się awarie. Szczególnie niektóre płyty główne jak seria MSI K9N miały tendencje do padania. Zasilacze uplasuję na trzecim miejscu. W ich wypadku sytuacja jest o tyle skomplikowana, że czasami uszkodzony zasilacz może działać ale traci na stabilności. Tego typu awarie znacznie utrudniają znalezienie problemu. Następne są karty graficzne. Mają one obecnie wiele zabezpieczeń, ale nadal potrafią się schrzanić. Kiedyś można było je zepsuć podkręcając FSB, gdy szyna była połączona z AGP, ale aktualnie to już daleka przeszłość :) RAM dosyć ciężko uszkodzić tak by komputer w ogóle się nie uruchamiał. Zdarzają się czasami uszkodzone pamięci, które wysypują błędy w testach, a komputer potrafi z taką pamięcią irracjonalnie pracować. Jednak spalić pamięć nie jest łatwo i one same mają różną odporność. Można je spalić złym napięciem (ale od tego jest szereg zabezpieczeń) i kiedyś gdy były gorsze zabezpieczenia, to można było je uszkodzić, jak się źle je wsadziło. Ja sam miałem sytuację, gdy miałem spięcie na płycie głównej, na której był Kingston i Infineon. Infineon wyzionął ducha, a Kingston działał jak zwykle :) Procesory padają niezwykle rzadko. Potrafią być dosyć wrażliwe, ale od wielu lat ilość zabezpieczeń na płytach głównych nie pozwala na ich uszkodzenie. Na starych płytach głównych (jeszcze z Socket A) bez zabezpieczenia termicznego łatwo było spalić procesor podkręcając go lub źle mocując chłodzenie/rozsmarowywując pastę termoprzewodzącą.
A co do pytania o pozostawienie systemu to skoro działa, to na pewno da się go odratować. Pytanie tylko czy autorowi będzie się chciało go naprawiać (większość użytkowników woli format) lub czy nie znajdzie kogoś, kto nie zrobi tego za niego.
Ponowna aktywacja systemu po wymianie płyty głównej jest standardem od Windows Vista.
Czytaj spamera

kominek:

lo_:Tak , jestem pewnie za młoda niektóre sentymenty o których wspominacie, ale do dziś niezapomnianym wspomnieniem jest jak dostałam swojego pierwszego walkmana.


To mój ukochany walkman. Kupiony w 1996 r. Wyświetlacz, radio, przewijanie w obie strony. To był szpan na całą klasę.
http://img823.imageshack.us/img823/6091/p1070804.jpg



Ja pamiętam mojego pierwszego walkmana w roku 1994 , był taki żółty, bez wyświetlacza (zapomniałam producenta i google też nie pamięta) ;)
Poza tym smaki mojego dzieciństwa to andruty, lody w gałkach za 2000 zł lub-- 20 gr za sztukę - to już było po denominacji na obecne złote :) Potem "Śnieżka", "Murzynki". Poza tym wspominaliście o oranżadzie w dużych szklanych zielonych butelkach "Krzyś". Do tego czekoladowe trójkąty (nadal można je dostać w sklepach ale to już nie ten smak).
Jeździłam najpierw na rowerze "Reksio", potem na Wigry 3. Namiętnie wysysałam mleko kondensowane w tubkach i zajadałam się sorbetem.

Cieszę się, że mam takie wspomnienia mimo młodego wieku (rocznik 1985). Cieszę się że w latach 90-tych powtarzali w TV Misia z okienka i program Słodowego. Pozostałe bajki mojego dzieciństwa to pszczółka Maja, Muminki, Miś uszatek etc.

Jestem wyjątkiem wśród swojego pokolenia, którego zawartość pudełka z pamiątkami Tworzą listy mamy z internowania, listy 18-ście lat starszego brata z wojska, który namiętnie rysował w każdym z nich logo Iron Maden, zbierał puszki po piwie (również EB), pierwsze numery "Twojego weekendu" i temu podobnych.

Czasami mam wrażenie, że dzieciaki wychowane na Teletubisiach, Kotopsie itd., nie będą mogły z rozrzewnieniem wspominać swoich dziecięcych lat. Bo co tu wspominać?
Czytaj spamera
Witam wszystkich!
Kominek, na wstępie bardzo dziękujemy, że skorzystałeś z naszego zaproszenia i testowałeś reklamy na swoim blogu. Bardzo miłe są dla nas słowa dotyczące jakości obsługi klienta, zależy nam, aby nasi Wydawcy mieli pełne wsparcie zarówno przy wdrożeniu jak i przy optymalizacji wyników. Spisałeś sporo ciekawych i inspirujących spostrzeżeń, do których chcielibyśmy się odnieść:
• Porównanie Adkontekst do AdTaily – trudno porównywać oba systemy, ponieważ bazują one na różnych modelach rozliczeniowych; w Adkontekst płacimy Wydawcom za kliknięcie w reklamę, natomiast w AdTaily Wydawca ustala cenę za wyłączność danej reklamy (lub kilku reklam) na serwisie na cały dzień.
• Twój „przypadek” jest o tyle szczególny, że Twój blog jest bardzo rozpoznawalny, należy do 5 najpoczytniejszych blogów na platformie Blox.pl i nic dziwnego, że reklamodawcy chętnie i spontanicznie wykupują kampanie na czas lub na CPM. Ale co w przypadku setek tysięcy innych blogów, które mimo dobrej zawartości merytorycznej, są odwiedzane przez wąską grupę odbiorców – ich właścicielom trudno jest znaleźć „własnego” sponsora. Reklama kontekstowa jest dla nich odpowiednim rozwiązaniem, ponieważ działa na zasadzie „O nic się nie martwię, wklejam skrypt i zbieram pojedyncze kliknięcia. W ciągu roku uzbiera się na opłatę serwera, domeny i innych stałych kosztów prowadzenia bloga czy serwisu”
„za cały dzień zarabiam na adkontekst nieco ponad 1 zł. Biorąc pod uwagę, że ceny w Adtaily za dzień są stukrotnie wyższe, a kampanie banerowe jeszcze droższe, nie możemy tu mówić o czymś takim jak zarobek. Złotówka za reklamę przy 300 tys. odsłon to poniżej mojej godności.”
Odnośnie podanych cyfr: czytając ten fragment można wyciągnąć mylny wniosek, że przy 300 tys. odsłon zarobek wyniósł 1 pln. Ilość odsłon wyrażona jest w wymiarze miesięcznym, a nie dziennym jak podane przychody, a w ciągu całego testu naliczyłem 4 dni, gdy przychód dzienny wyniósł poniżej 1 pln.
• Co do wysokości przychodów, też spodziewaliśmy się, że będzie znacznie lepiej :) trudno jednoznacznie powiedzieć , jaka jest tego przyczyna. Może dlatego, że duża część czytelników Twojego bloga to Internauci, którzy po prostu nie klikają w reklamy i je ignorują (aczkolwiek CTR produktów Adkontekst Intertext jest akceptowalny). Być może jest to też kwestia doboru reklam do treści na serwisie, który jest utrudniony ze względu na dużą różnorodność tematyki postów (test notebooka, wakacje, reklamówka z Federerem). Obserwując sytuację z większej perspektywy wydaje się, że faktycznie wyniki są lepsze na serwisach o tematyce skupionej np. wokół motoryzacji, turystyki, rodzicielstwa, wypieków, finansów, czy nowych technologii.
• Co do form rozliczeń, trudny temat, ponieważ i Adkontekst i właściciele serwisów funkcjonujemy w Polsce. A tu prawo wymaga – jeszcze, być może już niedługo – wysyłania rachunków lub faktur tradycyjną pocztą, aby wypłacić zarobione pieniądze. Naszą odpowiedzią na obecny stan rzeczy jest Transfer Środków, który pozwala przeznaczyć zarobione pieniądze na własna reklamę w sieci Adkontekst. Wydawca otrzymuje wówczas bonus: dodatkowe 40% na własną reklamę. Pomysł z PayPal jest bardzo ciekawy. Cały czas jest to jeszcze nowość na rynku, ale zgadzamy się, że coraz więcej osób posiada tam już konta, które pozwalają w wygodny sposób pobierać pieniądze. Analizujemy ten temat od strony prawnej i jeśli tylko będzie zielone światło będziemy ułatwiali blogerom i właścicielom serwisów współpracę z nami.
Podsumowując: po pierwsze zapraszamy do ponownych testów w przyszłości. Sporo się u nas dzieje i ciągle staramy się dostarczać nowych i unikalnych produktów reklamowych. Po drugie zachęcamy blogerów do przeprowadzenia własnych testów. Coś co się sprawdzi (lub nie) u jednego nie musi (albo może) się sprawdzić u 10 innych osób. Reklama kontekstowa pozwala wykorzystywać powierzchnie samych artykułów i generować w pełni dodatkowe strumienie przychodów.
Czytaj spamera

samjestesmisiek:
soonia_p:to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn"przerzucę się na te po 30tce".

ha! moja żona jest po 30! pasuje mi to!
Czytaj spamera
a może ten marsz jest po to, żeby ten, kto ją porwał, pomyślał sobie "o jeju, tylu ludzi nie zgadza się na to, żeby młoda dziewczyna ginęła bez śladu i żadnych wieści. no nie sądziłem... to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn".
Czytaj spamera
Dobra, to ja się rozwinę troszeczkę z mojego poprzedniego komentarza, żeby nie było tak mało. SugarSync to praktycznie identyczna kopia Dropboxa. Tak jak dropbox działa na komputerze i ma klient via www. Dokładnie tak samo jak Dropbox ma swoją aplikację na iPhone i Android (swoją drogą, na Androida była szybciej niż Dropbox, więc to mnie zmotywowało do tego, aby się tym zainteresować). Tak samo jak Dropbox oferuje 2GB + chyba 250 za każdego poleconego. Tak samo jak Dropbox ma pakiety płatne. Więc jeśli 2GB z dropboxa nie starcza, można założyć SugarSync i mamy drugie 2GB. Możemy też podzielić sobie SugarSync na pliki jakieś, Dropbox na pliki jakieś.
https://www.sugarsync.com/ - strona www.
Czytaj spamera

Wlasnie dlatego mogli sobie pozwolic na taka prowokacje. Bo target jest zupelnie inny.
99% plebsu, ktory pisze ze Porsche kupuja kolesie tylko po to by przedluzyc sobie fiuta, zmieniloby zdanie po przejazdzce 911. Po drugim biegu.
Tylko plebs musi tlumaczyc swoj umiarkowany, nudny styl zycia "normalnym", a wszystko co wychodzi poza, jest skrzywieniem.


Dokładnie tak. Znam faceta który parę lat temu kupił sobie BMW 645Ci (swoją drogą - naprawdę świetne auto i w przeciwieństwie do Porsche 911 jest naprawdę komfortowe) i na tego rodzaju zaczepki o długości fiuta, odpowiedział tylko:
"Huj mnie obchodzi opinia ludzi, których nie stać nawet na felgi do tego auta".
Nic dodać, nic ująć.

Czytaj spamera
Dlatego nie dodałam Cię na facebooku do znajomych.
Spamuję tylko ludziom, którzy odbierają ze mną na tych samej fali spamu i mój spam cenią. Spamowanie to czynność intymna i nie każdego można do niej dopuścić. Trzeba swój spam szanować.
Czytaj spamera
FB w porównaniu z gronem prezentuje się znacznie lepiej. Ale gdy rozebrać różnice na czynniki pierwsze, widzę że zdecydowały szczegóły. Praktyczniejsze szerokości ramek, prostsze wprowadzanie modyfikacji, mniej nachalne reklamy, prosty system powiadomienia, elastyczniejsza możliwość dyskutowania... Grono, mimo wszystko, prezentuje się dobrze, jest funkcjonalne i intuicyjne. Ma kilka funkcji, których brak na FB czy NK - jak "randki" czy cytowania. Widać, to za mało, by dawni użytkownicy (w tym ja) zaglądali tam częściej. No i zasięg FB jest nieporównywalnie większy (choć to słaby argument, np. GG trzyma się dobrze). Zresztą, NK i grono miały trochę inne funkcje w pierwotnym założeniu i reorganizacja tych portali na kształt FB musiała odbić się czkawką... Po co regularnie korzystać z 3 podobnych produktów? Jeden wygra, a podróbki zejdą na margines.

Regulamin FB jest masakryczny. W sumie, prowadząc regularną aktywność, cholernie ciężko jest nie podpaść pod któryś paragraf. No i chat na FB nie działa doskonale... Spamu jest dużo, ale można z nim skutecznie walczyć. Mi pojawia się go niewiele.

Porównując NK i grono - na tym pierwszym widzę stado odpływających znajomych (w 2010 ilość znajomych spadła o 20%). Na gronie: bez zmian, choć większość to martwe dusze. Gdzie będzie ciężej zaktywizować użytkowników?

Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz: wpływ mody FB na blogosferę. Po swoim przypadku widzę, że czas poświęcany blogom znacznie spadł na rzecz FB. Jakie są przyszłe rokowania? Czy będzie można zaistnieć bez 'ofensywy' na FB?
pozdrawiam
Czytaj spamera

FB ma jeszcze "gorszy" regulamin, jest ciężki w nawigacji, często się sypie, spamu na nim co niemiara, a jednak ich się lubi.

Na początku swojej facebookowej kariery nie mogłam się połapać. Za dużo funkcji, masa zaproszeń, od grup, ludzi aplikacji, ogólny chaos.
Wydawało mi się, że się nie przestawię. Ale jednak prawda jest taka, że jak długo można na nk oglądać cudze zdjęcia? Niezbyt. Nic się tam innego robić nie dało.
Teraz kopiują facebooka w sposób tak oczywisty, że aż uważam że mogliby to robić dyskretniej. NKtalk jest przecież niemal dokładnie skopiowanym czatem facebookowym. A zresztą, moze inaczej nie da się tego zrobić, nie znam się.
Facebook ma jedną wielką przewagę - jest poważnie traktowany przez media. Idealnym rozwiązaniem jest dla mnie to, że mogę sobie przeczytać newsy z Wyborczej czy Przekroju, bo mi wyskakują na głównej stronie. Na dodatek komentarze pod artykułami raczej stały ( teraz powoli to się zmienia) na wysokim poziomie, więc dało się przy okazji też podyskutować.
Facebook bardziej też indywidualizuje użytkownika. Dzięki tym wszystkim "lubię to", dowiaduje się nowych rzeczy o osobach. Nie jest to Bóg wie jaka informacja, ale czasem fajnie dowiedzieć się że ktoś, kogo o to nie podejrzewałeś słucha tej samej co Ty muzyki albo lubi ten sam film.
Co do regulaminu, dziwne że nikt nie podnosi buntu że na facebooku nie da się usunąć konta. Konto może być tylko dezaktywowane, a jak chcesz wrócić to wszystkie Twoje zdjęcia czy posty są, nikt ich z serwerów nie usuwa. Niby to oczywiste, że wszystko co w internecie się zamieści gdzieś tam zostaje, ale jednak to powinno zastanowić tych wszystkich , którzy opieprzali naszą -klasę za regulamin.
Uff, to by było na tyle.
PS. Myślę, że nasza klasa przegapiła swój moment. Teraz nie nadrobi już braków w stosunku do facebooka.
Czytaj spamera
Dobrze, nie strzelam. Ale to drugie logo to też nie Ferrari a Porsche.
Czytaj spamera
Wrzuciłem na playr parę słów od siebie na ten temat w odniesieniu do Twojego tekstu, linka nie daję bo czytałem regulamin, znajdziesz sobie jak chcesz ;)
Czytaj spamera
Ty bandyto!!! Że ja regularnie czytam bloga takiego potwora...
Czytaj spamera
'Ciebie. Mnie nie okrada, bo ja podatków nie traktuję jako moje pieniądze."

No właśnie, nie rozumiem ludzie brzęczących o tym, jakie to podatki są złe. Tak samo nie rozumiem JKM, który by tylko mówił o złodziejach i o tym, że podatek tylko rozkradają. Ja rozumiem, pieniądze nie zawsze są dobrze rozgospodarowywane, ale jeśli ktoś ma manie na punkcie notorycznego okradania państwa przez ludzi u władzy - moim zdaniem przesadza. I ja tu widzę od JKM przesłanie: "ludzie, wy głupi jesteście". Owszem, ludzie bardzo często są głupi, ale jeśli on o tym mówi, nigdy nie zdobędzie władzy. Jest zarozumiały. Po prostu. Stwierdzenie, że "tylko mądrzy na niego głosują, bo głupsi na innych" moim zdaniem jest samo w sobie nieinteligentne. Czy w Polsce z rządzącym Korwinem byłoby lepiej? Prawdopodobnie nie. Choćby dlatego, że ludzie nie przepadają za takim poziomem abstrakcji, który on w swych poglądach prezentuje. Tak, tak, on ma racje, jest plebs, on nie chce głosów masy. Problem w tym, że prezydent (powinien przynajmniej) być dla Polski, a nie dla 5% poparcia ludzi, którzy przeważnie w pełni popierają jego poglądy i dlatego "są inteligentni". Nie wierze, że za JKM byłoby w Polsce lepiej. I podobnie jak Kominek - nigdy go nie poprę, nie zrobię krzywdy jemu (i sobie). MImo tego, że lubie go jako osobę, po prostu trudno mi sobie wyobrazić go jako prezydenta czy kogokolwiek innego "w zarządzie". I to Polsce raczej nie grozi zważywszy na jego dotychczasowe wyniki. Jest raczej marginalną postacią - choć wyjątkową i z tego powodu wazną jako jakąs odskocznie od dotychczas prezentowanego sposobu "bycia politykiem". W każdym razie wywiad mi się jak najbardziej podobał, był ciekawy. Nie byłby taki gdyby nie komentarze, które nadają temu "smaczek". Są celne, dobre. Czyli coraz lepiej.


Ps.: Witajta! Pierwszy mój wpis, razem z pierwsza rejestracją, chociaż bloga czytuje od dosyć dawna. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.


Czytaj spamera
Kominek przede wszystkim dzięki że wrzuciłeś to wcześniej a nie o porze kominkowej :) Wieczorem w piatki to raczej unikam siedzenia przed kompem.
Wywiad pozytywnie mnie zaskoczył, pierwsza część spokojna i bez napięć, druga bardziej rozkręcona, widać że podpuściłeś troszeczkę JKM ;) Jest to człowiek stanowczy i mimo że ma szeroka wiedzę to jego poglady na reformy i zmiany sa bardzo proste dlatego trochę się zagalopował z ta pedofilia, nie jest to zarozumiałość ale za wszelka cene broni swoich pogladów, poza tym przyzwyczaił się do mówienia radykalnych stwierdzeń. Jak sam powiedział inaczej nikt by go w polityce nie zauwarzał. Myślę że gdyby dyskusja trwała na ten temat trochę dłużej nie byłoby takich rewelacji, w końcu to tylko pare zdań.
Ten wywiad tylko mnie upewnił w przekonaniu że mimo iż nie ma realnych szans to warto było go poprzeć, będę miał spokojne sumienie jak Kaczyńskiego będziemy się wstydzić albo jak Komorowski będzie kukła Tuska.
Jeśli chodzi o Janosika to został zmiażdżony, podoba mi się światopoglad JKM. To co powiedział na koniec o tym jak się dostać do władzy to jestem pod wrażeniem, nie gada takich głupot jak Lepper, jest spokojny i wywarzony, wie czego, co może zaproponować ludziom, skutecznej polityki z tego nie będzie ale przynajmniej jest ktoś na scenie politycznej kto mi osobiście odpowiada.
Co do samego wywaidu, realizacja świetna, już się przyzwyczaiłem do tego wirtualnego studia mam nadzieję że nie macie zamiaru tego zmieniać. Samolocik w tle rzadzi. Kominek ogólnie full profeska. Czekam na nastepny wywiad. Może jakiś mały konkurs kto będzie następnym gościem ?:)

Lukasz:
Człowieku zastanów się nad tym co napisałeś. Czy to że Państwo wprowadza coraz bardziej idiotyczne i restrykcyjne prawo sprawia według Ciebie że pedofilów jest mniej? Widać dokładnie do której z grup o których mówił Korwin należysz...bo prościej jest ze wszystkich (często bardzo mądrych) wypowiedzi wyciągnąć jakąś "głupotę" i tym przekonywać innych że JKM jest złem wcielonym :/

dokładnie, sam to miałem napisać, ale już nie muszę :)

zxzcxzcxz:
Cos ty mu powiedział? Ze za 3 lata będzie martwy?

żadne nietakt, polityk w tym wieku musi sobie zdawać sprawę z tego co jeszcze może a czego nie, jeśli ma siły na to a z tego co widać po wiecach w wawie i krakowie to ma, to bardzo dobrze. Ja osobiście też bym się o to zapytał. Swoja droga to myślałem że jest jeszcze starszy :)

Kominek, jedno mnie tylko zdziwiło, dobrze Ci się żyje w tym kraju ? Ok teraz może jest ok, ale co później, Państwo legalnie okrada nas na codzien z ciezko zarobionych pieniedzy, o emeryturze osoby w moim wieku moga sobie pomarzyc bo czegos takiego jak zus nie bedzie i sami juz teraz musimy myslec gdzie inwestowac swoje pieniadze, nie wspomne o zlodziejskich podatkach, sporo tego jest co sprawia że to Państwo nie jest takim fajnym miejscem do życia na dłuzsza mete.
Czytaj spamera
Przez chwilkę zastanawiałam się po co Kominkowi podkładka w ręce, ale teraz już wiem - do machania!
Seksowny zarost.
U Janusza Korwin - Mikke oczywiście.. ;-)
Czytaj spamera
wyłączyłem sobie dźwięk, Komorowski wypada lepiej, Kaczyński cały czas oblizuje usta...
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: SMAKOMYK

Dobra, "ikona polskiego rapu/hh" przemówiła .
W internecie zlalezc mozna oficjalne oswiadczenia. Cytuje frakgmenty:
"chciałbym przekazać wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją oraz przeprosić opinię publiczną, władze Zielonej Góry, a przede wszystkim uczestników koncertu oraz fanów za moje zachowanie"
A gdzie przeprosiny dla samego poszkodowanego ? ;) Zabrakło odwagi?
"Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy. Moje zachowanie było wynikiem emocji i silnego wzburzenia w skutek prowokacyjnego zachowania jednego z uczestników koncertu. Nie przewidziałem gwałtowności reakcji tłumu oraz tego, iż zdarzenia przybiorą taki obrót"
A komentarze podjudzające tłum do reakcji? Halo? Ktos sie gubi w zeznaniach :)
"Chciałbym zwrócić uwagę, że przez lata mojej działalności artystycznej brałem udział w wielu akcjach charytatywnych i nigdy nie odmawiałem pomocy potrzebującym. Ufam, że to negatywne zdarzenie nie przekreśli tego wszystkiego, co Ryszard Andrzejewski zrobił dobrego."
Dobra zagrywka psychologiczna z ta pomoca charytatywna ;]
Czytaj spamera