
1. Polityka prywatności na blogu.
Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych.
2. Wulgaryzmy.
Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".
3. Wolność słowa.
Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
4. Zwyczaje.
Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.
5. Kryptoreklamy.
Są zabronione i dotyczy to także autora bloga. Na tym blogu, pisząc o produktach, wymieniamy ich pełną nazwę. Jest dozwolona i nawet wskazana rzeczowa krytyka produktów pozytywnie opisywanych przez Kominka.
6. Uwagi końcowe.
Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:
Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".
Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)

Mnie to nawet śmieszy, bo to wciąż niespotykana często bezczelność tabloidów. Szkoda tylko rodziny. W artykule jest wypowiedź zszokowanego Olewnika, który nie może uwierzyć, że policja w czasopiśmie, którego nikt z nas i tak by nie przeczytał, opublikowała zwłoki jego syna.
Jak podle musi się czuć dziś widząc tę okładkę?
Na marginesie dodam, że nie potrafię zrozumieć całej tej szopki z ekshumacją Olewnika. Nie potrafię zrozumieć, że bandyta wskazał niewłaściwe zwłoki, razem z kompanami dał się skazać na dożywocie, popełnił samobójstwo... wiedząc, że nie znaleziono ciała Olewnika.
Przecież bez ciała Olewnika proces nie miałby racji bytu. O ile dobrze wiem nie mogliby zostać skazani za zabójstwo.
Za głupi jestem by to zrozumieć, dlatego jestem przekonany, że jednak znaleziono Olewnika. Gdy się to okaże, powstanie pytanie - po co do cholery była ta szopka?
A jeśli nie on tam leży, bo Kościuk mógł się pomylić i wskazać niewłaściwe miejsce... to dlaczego policja nie szuka na tamtych terenach zwłok Olewnika? Na co czekają?
Wracając do Super Expressu.
Cóż, tak się robi mocne materiały. Taka rola tabloidów, ale przyznam, że ja bym tak nie potrafił. Dzwonić do rodizny ze współczuciem, a następnego dnia serwować im coś takiego. Zwłoki własnego syna rozwieszone w całym kraju w każdym sklepie i kiosku z prasą. Wyobrażacie sobie ujrzeć tak swojego ojca albo syna?
Mocne.
Pewnie w redakcji była długa narada, czy puszczać fotę i jakkolwiek nie dziwię się, że nie odpuścili sobie tego materiału, tak wydaje mi się, że z absolutnie każdego punktu widzenia, także interesów (w tym wizerunku) pisma, można było zaryzykować delikatne zamazanie zwłok, jakąś mgiełką, pikselami. Ja bym tak zrobił, ale ja jestem tchórzem, mam sumienie i jeszcze jestem chyba za młody, aby zrozumieć, że tak dziś się robi brukowca. Nie stchórzyłbym przed publikacją zwłok, ale nie miałbym tylu jaj, aby oskarżać policję o czyn, którego sam się dopuściłem. Nie miałbym odwagi dzwonić do tej rodziny i wyciągać z nich dramatyczną wypowiedź.
Wolę jednak tej odwagi nie mieć i być dziennikarskim tchórzem niż dopuszczać się takiego skurwysyństwa.
PS Policjanci zapewnili, że przeproszą rodzinę. Ciekawe, czy redaktor Jastrzębowski zdobędzie się na podobny gest?
sucharev:
Mi to wygląda na krokodyla. mordką w prawą stronę. Jest nawet czarne oczko i łapka. Nie mogę się w tej masie dopatrzeć nić co ludzkie i odszukać górę czy dół tego Olewnika.
pode-szwa:
O ile mnie pamięć nie myli, to samo było ze zdjęciem Waldemara Milewicza. Poszło na okładkę, nikt nie liczył się z rodziną. Sprzedaż przede wszystkim. Najgorsze chyba jest to, że ktoś to kupuje, że takie okładki zachęcają kogoś do kupna.
w00jas:
Napisałeś, że publikowanie tego zdjęcia to skurwysyństwo, ale sam je zamieściłeś.
samjestesmisiek:
Kim są czytelnicy SE
serv:
Swoją drogą nie ma to jak dać papieża nad zwłokami, to takie ładne.
kominek:
to co na to wszystko Rada Etyki Mediów?
canta-loop:
Co za szmata przekazała zdjęcie dziennikarzom i po co??
canta-loop:Przy sprawie Piesiewicz- SE, Rada Etyki Mediów potępiła redakcję za publikację zdjęć Piesiewicza w sukience, na co SE zareagował nerwowo i tupiąc nóżką i zażądał przeproszenia ich za to, że REM uznał ich za poniekąd wspólników szantażystów. Bo przecież oni są jedna z najbardziej poczytnych gazet w Polsce i tak nie robi. Sama jestem ciekawa, co Rada Etyki Mediów może, prócz oceny i wydania stosownego oświadczenia.
a co REM może zrobić dziennikarzom SE za ten materiał?
MiZo:
Komin, do cholery, przecież sam właśnie niemal powieliłeś to co zrobiło SE
ajkjuponinzejzera:
Przy sprawie Piesiewicz- SE, Rada Etyki Mediów potępiła redakcję za publikację zdjęć
nuzwidelec:
Przyznaj Kominku, że tak naprawdę kupujesz tą gazetę dla zdjęcia na ostatniej stronie ;)
kominek:
samjestesmisiek:
Kim są czytelnicy SE
Ja o tym chyba muszę tekst napisać. Otóż ja jestem czytelnikiem brukowców.
samjestesmisiek:
Kim są czytelnicy SE, za kogo redakcja tej gazetki ich uważa, że podtyka im informacje z takimi makabrycznymi zdjęciami?
Dziennikarskie hieny liczą na hieny czytelnicze.
kominek:
Jedną z przyczyn jest chęć pogłębiania wiedzy. Jakakolwiek by nie była.
canta-loop:
Po co to i dla kogo? Kto dziś zapłacił za tę szmatę? Co za szmata przekazała zdjęcie dziennikarzom i po co?? Ja bym chciała, żeby ujawniła się tu choć jedna osoba, którą to kręci. Bo przecież niektórych kręci. Ktokolwiek kupił dziś SE, jest popieprzony.
nie potrafię zrozumieć całej tej szopki
pedruzzio:
Nikt facetowi nie pomógł, odleciał - zmarł - na oczach widzów, to się nazywał reality show
Druga reklama z Depardieu.
Już pierwszej nie rozumiałem, ale drugiej to choćbym w końcu zmądrzał, nie pojmę za chiny ludowe.
Ten znowu wchodzi i zadaje to samo pytanie. WTF?
Pomijam szczegóły, że w jednej scenie mikrofon leży na stole, w drugiej nie leży, a w trzeciej znowu leży. Pomijam już, że osoby na widowni w cudowny sposób w ciągu paru sekund albo znikają albo zmieniają się miejscami.
Pomijam, bo ten spot może się równać suchością tylko z niedawno opisywanym spotkem Alpen Gold.
Gwoli rzetelności dodam, że podobno te reklamy są sukcesem i masa ludzi zakłada konta w BZ WBK. To przykre, jak wiele polaczek potrafi zrobić dla 100 zł. Ale plus dla agencji, że stanęła na wysokości zadania. Zresztą skuteczności kampanii nie poddawałem w wątpliwość, a jedynie sam pomysł na zatrudnienie skompromitowanego aktora.
Rozumiem, że w tej reklamie chodzi o to, że o nic nie chodzi, ale ma się podobać, bo się dużo przy niej namalowali, pokazali cycki i włosy łonowe?
No dobra, niech będzie. Raz obejrzeć można.
+100 do lansu:)
To samo konto, ale nowy adres:
http://nasza-klasa.pl/kominek
i ładny podpis pod fotką:
Serwis Nasza Klasa zaproponował mi prowadzenie oficjalnego konta, a takim propozycjom się nie odmawia.
Drobiazg a cieszy, zwłaszcza, że każdego tygodnia przybywa mi tam kilkadziesiąt nowych czytelników (na tę chwilę śledzi mnie 4277 osób), a wejść na bloga z NK notuję więcej niż z Facebooka i już na dobre się tam zadomowiłem.
Ktoś chyba niezbyt dobrze przemyślał tę zabawkę
Ta reklama jest tak sucha, że podczas oglądania warto mieć pod ręką coś do popicia.
Nic więcej do powiedzenia nie mam. Susza miesiąca.
Zabrakło jaj. Wystarczyło kilka żałosnych glosów internautów, którzy zagrozili, że zrezygnują z usług banku i ING postanowił wycofać spot z petardą w pysku psa. Wykasowali go nawet z youtube.
Szkoda, że wielka firma potrafi ugiąć się pod presją paru pieniaczy.
Kto by pomyślał, że taki zapchaj-dziurowy temat wzbudzi taką dyskusję.
W sumie to mi się podobało, że olaliście moją filozofię i zamiast pisać "tak, masz rację Kominku, walić tanie produkty", bez cienia zażenowania wymienialiście gdzie i jakie tanie zamienniki kupujecie.
Na starym blogu pewnie wyglądałoby to tak, że 500 komentarzy popierających mnie i drugie tyle obrażających. A tu pełna kultura i rzeczowe dyskusje. Fajnie. O to mi chodziło, gdy zakładałem tego bloga.
Ale nie przyzwyczajajcie się do posiadania tzw. własnego zdania. Pamiętajcie, że ja mam zawsze rację :)
Jeszcze nigdy nie dałem tylu wyróżnień pod jednym tekstem. Przypominam, że wyróżnienia to te czerwone pieczątki i każdy w swoim profilu na stałe będzie miał wzamiankę o wyróżnionym komentarzu.
Kto nie ma ochoty czytać wszystkich wypowiedzi czytelników, wystarczy, że na samej górze komentarzy kliknie w K i pojawią mu się tylko te najciekawsze. 
I tak przy okazji - możecie przysyłać fotki tanich zamienników i dzielić się wrażeniami. Dobrze wiedzieć, czego unikać, a co warto kupować.
Ale papier toaletowy i tak będę miał rumiankowy.