Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych. Nie używaj haseł z twojej prywatnej poczty.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
Nie trać czasu na pisanie, że twój komentarz został skasowany, bo zostanie ponownie, a ty dostaniesz bana.
To jest mój teren i ja decyduję kto i co może tu pisać. Tak było, jest i będzie. 

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Reklamy


Wszystkie reklamy produktów, za które otrzymałem wynagrodzenie są wyraźnie oznaczone. Jeśli zachwalam jakiś produkt, a ty nie wiesz czy jest to płatna reklama to znaczy, że nią nie jest.

Na obu blogach Kominka panuje zwyczaj pisania o pełnych nazw firm i bardzo niemile widziany jest tu gatunek piszący "nazwy nie wymienię, bo mi nie płacą".

Jest całkowicie dozwolone chwalenie firm i ich produktów i analogicznie - oczernianie ich jeśli na to zasługują. Na blogu nie ma zabawy w owijanie w bawełnę i nie ma świętych krów.
Pisząc, miej jednak na uwadze, że każdy komentarz z tego bloga jest indeksowany w wyszukiwarkach - często na wysokich pozycjach.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Przejdź do rejestracji
Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Potwierdź rejestrację
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło


Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Rejestracja
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 
Wyślij powiadomienie
Ostrzeżenie

JACUŚ, CIOTKA I AZOREK

środa, 14.10.2009 21:29:02 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 15535
Tagi: reklamy, zelmer, ideo, premiera, spot, kominek
136
JACUŚ, CIOTKA I AZOREK
Parę nowych reklam.

 

Dziś mamy początek nowej świeckiej tradycji.
Za kilka dni rusza w mediach kampania reklamowa Zelmera, ale wy będziecie mieli okazję obejrzeć i ocenić spoty jako pierwsi. Firma Ideo, zajmująca się tą zabawą wyszła z założenia, że takie przedpremierowe pokazy na paru blogach mogą być ciekawym doświadczeniem i udostępniła paru blogerom (niestety nie wiem komu poza mną) spoty.
Dobrze, bardzo mi się podoba, że także na tej płaszczyźnie blogerzy i blogosfera zaczyna być poważniej postrzegana.

Inicjatywa od razu przypadła mi do gustu, bo lubię być traktowany poważnie, poza tym... do dziś pamiętam hasło ich poprzedniej kampanii "dobrze wiemy, co robicie z naszymi produktami...".
To jest ten typ reklam, które nawet jeśli nie są wybitnie dobre, to nie irytują.



No to oglądamy.

 

Na początek spot, który jest chyba szefem pozostałych spotow, bo i najdłuższy i najfajniejszy.

 

 


Dla kontrastu teraz słaby. Albo ja po prostu nie rozumiem jego "fajności":

 


A ten jest znośny, ot sympatyczny i dzięki bogu krótki:

 

 

I na koniec to samo, co na początku, ale już wypada "ojciec z ryb" a wchodzi "ciocia".

 

 

Gdyby w przyszłości któraś z firm chciała pójść w ślady Ideo, sugeruję taką samą metodę komunikacji z Kominkiem, która polegała mniej więcej na tym, że dostałem adresy do spotów i żadnych dodatkowych warunków.
Niestety kasy też żadnej, ale to jeszcze nie te czasy :-)
W dalekiej przyszłości z pewnością takie akcje będą finansowne, jak każda inna reklama.


Warunek postawiłem ja: najpierw obejrzę i potem zdecyduję czy chcę zamieścić.
Wyszedłem z założenia, że to będzie miało sens tylko wtedy, gdy reklamy będą fajne, bo jakbym na "pierwszy raz" wrzucił jakiś gniot i w dodatku w swoim stylu skrytykował, to nie tylko wy kazalibyście mi popukać się w czachę, ale i ja czekałbym latami na kolejną taką propozycję.


Moja opinia będzie krótka, bo źle się czuję w roli zachwalacza. Tak jakoś mi to do wizerunku nie pasuje.
Lubię takie reklamy, zawsze pochwalam pomysłowość, humor, poprzednia kampania była fajna i ta też jest w porządku. Są wtórni, bo ten klimat już znamy, ale wtórność z nowymi rozwiązaniami jest jeszcze do zaakceptowania.

Kompletnie nie znam się na suszarkach, ale za to ten odkurzacz z wodą mi się spodobał. No ale co może powiedzieć facet, który od pół roku woli zamiatać i myć podłogę mopem niż iść do sklepu i kupić nowy worek do swojego 10-letniego odkurzacza...
I jeszcze jeden plusik, ale to już moje zboczenie reklamowe, bo patrzę zawsze na każdy szczegół  - podobają mi się "mistrzowie drugiego planu" na tych dłuższych spotach. Jak zobaczyłem kolesi z rurą to od razu mi się przypomniały zabawy z dzieciństwa, heh.

 


Na koniec parę ogólnych informacji, o które poprosiłem Ideo:

Reklamy będą emitowane w: TVP, TVN, Polsat, TVN 7, TV4, Discovery (wszystkie), Kanały tematyczne TVN, Kanały Grupy AtMedia, MTV, Viva, Onet.
Cel kampanii: (uwaga, schylcie głowy, leci branżowy język!): zwiększenie wskaźnika znajomości spontanicznej marki Zelmer oraz zwiększenie wskaźników rozważania zakupu w kategoriach Odkurzacze oraz Hair Stylers.

 

Tyle ode mnie, wasza kolej.
Tylko nie spinajcie się. Pełen luzik. Oceńce, czy reklamy są w porządku, czy przekonują was, czy według was pomogą zrealizować cel kampanii i w ogóle co tam u was słychać? Zimno, nie?


Test widgetu (nie zwracać uwagi)









6 NAJGORSZYCH REKLAM TV
W życiu każdego widza przychodzi taki moment, że musi wziąć do rączki pilota i przełączyć na inny kanał.
457
MINISTERSTWO NA KOLANACH
Jak szeregowa dziennikarka "Dziennika" wespół z feministkami zmusiła ministerstwo do ocenzurowania reklamy.
322
JAK SIĘ ROBI REKLAMY W ERZE
Krótki poradnik dla agencji, które chciałyby dorównać "miszczom".
146
136
Dodaj komentarz
1 2 
 
14.10.2009 21:39:02
ech, te dzisiejsze ciotki...


jakoś nie czuję się szczególnie przekonana.
 
Gość: krzysiek, aanh204.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.10.2009 21:42:30
oj ten pierwszy zdecydowanie najlepszy
fajnie ze zelmer działa nowoczesnie - to dobra poczciwa poska marka
 
14.10.2009 21:43:57
Reklamy sympatyczne. Na produkty Zelemra skusiłabym się chyba jednak z innego względu - miałam do czynienia z jakimiś w swoim krótkim życiu i pamiętam, że dawały radę.
"...jony ujemne dobre dla twoich włosów..." No proszę Was :/
 
14.10.2009 21:44:37
Przegapiłem. Jeszcze jeden krótki mają:

http://www.youtube.com/watch?v=SwjkavUMp8w

Znowu "mistrz drugiego planu" the best.
 
14.10.2009 21:45:51
Wczułam się i wiem. Fajność tego drugiego spotu polega na tym, że Zelmer nie uznaje parytetów i nie zatrudniają tam kobiet. Naukowiec to facet. I ten facet-naukowiec-profesjonalista dzielnie testuje na sobie wspaniałą suszarkę. Jest bohaterem tego spotu.
 
14.10.2009 21:46:10

A skoro zimno to siedzimy w domach, a skoro siedzimy to do końca tygodnia co najmniej 2 tematy na głównej i masa kominotek.


A więc z całego wpisu to zdanie ucieszyło mnie najbardziej :-)

A teraz żeby było na temat, to myślę że Kominek to podsumował idealnie. Reklamy mogą być, na pewno nie irytują, ale też nie przykuwają mojej uwagi. Chociaż w porównaniu z niektórymi które można teraz podziwiać na pewno wypadają na plus, to zdecydowanie nie powalające.

Najlepszy jest Azorek.
 
14.10.2009 21:46:27
Nie.
Co z tego, ze się uśmiechnę, skoro nie kupię tego sprzętu. Wygląda to jak starocie z flohmarktu.
 
14.10.2009 21:48:52
Reklamy z jajem są dobre, o niebo lepsze od dobrze znanego "Boli mnie głowa synku" i diabelskiego młynu w tle (też Wam się wydawał jakiś dziwny?). Dobre są jeszcze reklamy Play.
 
Gość: AvenShe, acup13.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.10.2009 21:49:24
Spoty są ok :) Co prawda suszarki do zadań specjalnych nie potrzebuję i w zupełności wystarcza mi ta którą mam, ale taki odkurzacz jest niczego sobie. Zwlaszcza to pranie, jak się ma jasną wykładzinę w jednym z pokoi... Muszę poszukac na allegro;)
 
Gość: Kasik, host-81-190-174-248.gorzow.mm.pl
14.10.2009 21:51:44
A widzieliscie jak ten koles odkurza platki sniadaniowe?

{Przyklada odkurzacz do dywanu, przesuwa w swoim kierunku, podnosi i oddala od siebie} powtorz cykl...

Widac, ze u niego w domu jeszcze mamusia odkurza.
 
14.10.2009 21:53:48
poprzednia kampania - "wiemy co robicie z naszymi produktami" - podobała mi się dużo bardziej. szczególnie spot z odkurzaczem. te reklamy podobają mi się średnio.
marka zelmer już jest chyba bardzo dobrze znana.
a co do rozważania zakupu... to na mnie chyba liczyć nie można, nie podniosę wskaźnika. bo, zanim odpowiedziałam na to pytanie, pozastanawiałam się trochę nad moimi zakupami sprzętu agd i nie przypominam sobie, żebym akurat agd kupowała pod wpływem reklam (inne produkty tak, ale agd jakoś nie). przy zakupie agd często kieruję się marką, to fakt, ale nie reklamami. i zawsze porównuję milion danych technicznych, cenę i inne takie, zanim podejmę decyzję. o i fora przeglądam. tak, reklama jest chyba u mnie na ostatnim miejscu na liście czynników wpływających na moją decyzję.
 
14.10.2009 21:53:49
Azorek jest moim idolem :) a reklamy niezłe.
 
14.10.2009 21:54:14
Dziś trudno wyróżniać komentarze, więc jak już to stawiam na te zabawniejsze.
 
Gość: Ryfka, 77-253-13-153.adsl.inetia.pl
14.10.2009 21:54:48
A mnie się właśnie ta druga, z panem w peruce, najbardziej spodobała. W ogóle lubię reklamy Zelmera, ale jakoś wolę te, w których bohaterowie nie mówią (taki trochę klimat bajki "Sąsiedzi"). Jak dla mnie te dialogi są jakieś takie śmieszne na siłę - ujdą, ale bez rewelacji.
 
14.10.2009 21:54:49
a Pan w trzecim spocie odchyla się zanim suszarka się włączy.
 
Gość: ogien_w_kominku, chello089074212162.chello.pl
14.10.2009 21:55:40
+ dobrą realizację, ciekawe dialogi, zapamiętywaną formę
- za (jednak) powielanie pomysłu - "siły debiutu" nie da się przebić

kominek, spytaj się Ideo, czy by może brief udostępnili (od Zelmera)? jaka jest grupa docelowa, GRP, USP, RTB i główne założenia strategiczne?
 
14.10.2009 21:56:08
A tak w ogóle to miałam deja vu, jak oglądałam te spoty. Szczególnie przy Azorku.
 
14.10.2009 21:56:11
wszystkie mi się nawet nawet podobają. ale zelmer ma od dawna dobre reklamy. kochałam tę, gdzie uderzają o wszystko odkurzaczem, bo to cała ja.
ale do tych reklam:
- rozbawił mnie motyw facetów w turbanach z ręcznika. identyfikuje się :)
- rozbawił mnie azorek i tu moja uwaga: jak nakręcą reklamę, w której chodzi się za kotem w celu odkurzenia żwirku, który roznosi po łazience, albo odkurza się szybko bezboleśnie futro, które kot systematycznie gubi i to wszędzie, to wywalę mojego elektroluxa i kupię taki odkurzacz.
- i facet przewracający się na krześle też mnie rozbawił. nie wiem czemu. może dlatego, że jest późno. a może ten efekt mocnego podmuchu jest po prostu zabawny, ale te jony jakoś do mnie nie przemawiają. już nie róbmy magii z gorącego powietrza.
- ale: motyw kaloszy i rozlanego wina. hm. no nie wiem. stać ich na więcej :>
 
14.10.2009 21:56:27

soonia_p:
tak, reklama jest chyba u mnie na ostatnim miejscu na liście czynników wpływających na moją decyzję.

No tak, ale to często potem na późniejszym etapie eliminacji wybiera się na zasadzie " hmm, tą nazwę już słyszałam". W ten sposób podświadomie reklama wpływa na wybór.
 
14.10.2009 21:57:02

soonia_p:
a co do rozważania zakupu... to na mnie chyba liczyć nie można, nie podniosę wskaźnika. bo, zanim odpowiedziałam na to pytanie, pozastanawiałam się trochę nad moimi zakupami sprzętu agd i nie przypominam sobie, żebym akurat agd kupowała pod wpływem reklam (inne produkty tak, ale agd jakoś nie). przy zakupie agd często kieruję się marką, to fakt, ale nie reklamami. i zawsze porównuję milion danych technicznych, cenę i inne takie, zanim podejmę decyzję. o i fora przeglądam.


No ja mam podobnie, ale wydaje mi się, że jakby mi do łba strzeliło kupienie jakiegoś odkurzacza, to szukałbym takich z wodą, a nie "zwykłych". Decyzję podjąłbym porównując ceny i opinie, bez faworyzowania konkretnej marki, ale wartością tej reklamy w moim przypadku było uzmysłowienie, że odkurzacz z wodą=lepszy.

 
14.10.2009 21:57:23
Robią reklamy na tak wysokim poziomie jak ich produkty.Bez sarkazmu.
 
14.10.2009 21:57:46

ml76:
- rozbawił mnie azorek i tu moja uwaga: jak nakręcą reklamę, w której chodzi się za kotem w celu odkurzenia żwirku, który roznosi po łazience, albo odkurza się szybko bezboleśnie futro, które kot systematycznie gubi i to wszędzie, to wywalę mojego elektroluxa i kupię taki odkurzacz.

Byłem przekonany, że jak przyjdzie ml to napisze coś o kocie.
 
14.10.2009 21:58:47
Zelmera lubię i nienawidzę jednocześnie. Lubię, bo sprzęt jest robiony solidnie, nie lubię bo jak już się coś w nim skiepści (po gwarancji) to ceny za części mają masakryczne. To tak tytułem wstępu.

Reklamy: rzeczywiście my hero są bohaterowie drugiego planu, ale to znamy już także z poprzedniej akcji reklamowej. Pomysł powielony ale w smaczny sposób, jeszcze na kilka akcji pewnie wystarczy. Canta-loop słusznie zauważyła, że wygląd prezentowanych sprzętów jest nieco archaiczny ale... Mijają powoli czasy kosmicznych desingów i wraca prostota i klasyka. Ja osobiście chyba wolę prostotę niż kolejną szczoteczkę do zębów udającą prom kosmiczny. Nigdy nie wiem w takich wypadkach czy po prostu otworzyć paszczę i szczotkować czy najpierw połączyć się z NASA.
Co do celów kampanii, nie znam szczegółowych wyników ale Zelmer zdaje się od kilku lat jest dosyć mocno rozpoznawalną marką. Sam w chyba ze 2 ankietach wymieniałem ich nazwę więc jeśli chodzi o spontaniczną znajomość to mnie już kupili jakiś czas temu. Jednak targetem jest chyba wciąż masa ludzi kojarząca Zelmera z garnkami.
 
14.10.2009 22:00:12

asiiaaa3:
a Pan w trzecim spocie odchyla się zanim suszarka się włączy.

Już miałem dać wyróżnienie za spostrzegawczość, ale mnie się wydaje, że odchylenie następuje natychmiast PO włączeniu suszarki. A przynajmniej w tej samej chwili, co też jest dopuszczalne.
 
14.10.2009 22:00:41
Ma ktoś może jakiś odkurzacz z wodą? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że te ustrojstwo da rade wyczyścić błoto z wykładziny.
 
14.10.2009 22:01:46
Drugi spot jest śmieszny, ale tylko gdy się go ogląda pierwszy raz i nie przez youtube. Youtube ma tę wadę, że zanim włączy się filmik, widać środkową scenę, która miała być zaskakująca.
 
14.10.2009 22:02:26
Codziennie rano z nudów przy suszeniu włosów dostaję fioła. Sterczę jak ten matoł w łazience przed lustrem i susze. Suszę i piszę smsy, dalej suszę i kończę kawę, nadal suszę i wtykam rękę w rękaw bluzki. Nie ma suszarki dla ajk i tej Zelmerowej jakoś też nie wierze.

podobają mi się "mistrzowie drugiego planu" na tych dłuższych spotach. Jak zobaczyłem kolesi z rurą to od razu mi się przypomniały zabawy z dzieciństwa, heh.

Oni to Pan Pikuś. Tam jeden na trzeciej reklamie wali odkurzaczem w ścianę. Bosko.
Niech w kolejnej reklamie odkurzacz spada ze schodów. Proszę. Ludziom czasem spada, serio.
 
14.10.2009 22:02:49
Mam pełno obaw związanych z reklamiami:

Czy jeśli będę używać suszaki Zelmera, to będę mieć twarz jak facet w klipie nr 2?

Czy jeśli będę mieć męża, to będę się martwić, że pewnego dnia nie wróci i będę po nim pokornie sprzątać odkurzaczem Zelmera?

Czy przez jony ujemne, korzystne dla moich włosów, nie dostanę raka jąder?

Najfajniejsza jest ta reklama wrzucona w komentarzach przez Kominka. Ale żadna mnie nie rozbawiła. Ta z ojcem może i byłaby śmieszna, gdyby nie była taka tragiczna.



 
14.10.2009 22:02:53

justynides:
Ma ktoś może jakiś odkurzacz z wodą? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że te ustrojstwo da rade wyczyścić błoto z wykładziny.

Ja kiedyś miałem pożyczonego Rainbowa czy coś w tym rodzaju, ale to była inna bajka. Takie wielkie bydle to było i ono usuwało kurz czy brud ileś cm wgłąb np. łóżka, dywanu, itp... Ciężkie i niewygodne jak cholera.
Znajoma miała to dla swoich dzieci - alergików.
 
Gość: lolita, G-71.glinik.pl
14.10.2009 22:02:59
Za to mi się bardzo podobają. Gdyby nie to, że w ogóle nie jestem przy kupnie odkurzacza to na pewno bym sprawdziła, czy dobre;)
 
14.10.2009 22:04:11

kominek:
Już miałem dać wyróżnienie za spostrzegawczość, ale mnie się wydaje, że odchylenie następuje natychmiast PO włączeniu suszarki. A przynajmniej w tej samej chwili, co też jest dopuszczalne.

za drugim razem odchyla się gdy suszarka jest w górze, ale jeszcze bez szumu.:D


justynides:
Ma ktoś może jakiś odkurzacz z wodą? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że te ustrojstwo da rade wyczyścić błoto z wykładziny.

czyści.
 
14.10.2009 22:04:28

kominek:
No ja mam podobnie, ale wydaje mi się, że jakby mi do łba strzeliło kupienie jakiegoś odkurzacza, to szukałbym takich z wodą, a nie "zwykłych". Decyzję podjąłbym porównując ceny i opinie, bez faworyzowania konkretnej marki, ale wartością tej reklamy w moim przypadku było uzmysłowienie, że odkurzacz z wodą=lepszy.

tyle, że ja o odkurzaczach z wodą i o tym, że są lepsze, słyszałam już wcześniej. ta reklama niczego nowego mi nie pokazała.
a co do kierowania się marką. ja też żadnej konkretnej nie faworyzuję. pisząc, że kieruję się marką, miałam raczej na myśli coś zupełnie przeciwnego. nad pewnymi markami w ogóle się nie zastanawiam i ich sprzętów nie biorę w ogóle pod rozwagę ani do porównań.
 
14.10.2009 22:04:32
kominek:
Byłem przekonany, że jak przyjdzie ml to napisze coś o kocie.

Mogłam jeszcze o rybkach, ale już ich nie mam :)
 
14.10.2009 22:05:07

kominek:
Ja kiedyś miałem pożyczonego Rainbowa czy coś w tym rodzaju, ale to była inna bajka. Takie wielkie bydle to było i ono usuwało kurz czy brud ileś cm wgłąb np. łóżka, dywanu, itp... Ciężkie i niewygodne jak cholera. Znajoma miała to dla swoich dzieci - alergików.


Od takich odkurzaczy właśnie się dzieciom alergia robi.
 
14.10.2009 22:06:16
BTW - proszę zwrócić uwagę na avatar ajkiuponizejzera.
Ta kobieta jest żyjącą definicją wzorowej komentatorki Kominka.
 
14.10.2009 22:06:40
a mój zelmer tak nie umie!!!! i było i kupować starszy model :(a teraz jak przyjdzie ciocia i wbiegnie azorek to dupa blada :(
 
14.10.2009 22:07:11

justynides:

Od takich odkurzaczy właśnie się dzieciom alergia robi.

Pewnie dlatego wszystkie zmarły.
A mogła kupić Zelmera...
 
14.10.2009 22:07:12
Mam wrażenie, że Zelmer usilnie próbuje mi pokazać, jak bardzo ich produkty odstają od realnego życia, chociaż sympatyczni panowie naukowcy bardzo się starają.

svaryeah:
Wczułam się i wiem. Fajność tego drugiego spotu polega na tym, że Zelmer nie uznaje parytetów i nie zatrudniają tam kobiet. Naukowiec to facet. I ten facet-naukowiec-profesjonalista dzielnie testuje na sobie wspaniałą suszarkę. Jest bohaterem tego spotu.

No pewnie, że dzielny, przecież mogło go zdmuchnąć.
 
14.10.2009 22:08:50
Najlepszy do odkurzania cotów jest mój odkurzacz, po prostu wciąga całego kota i mamy z głowy zwirek, karmienie i walenie się na klawiaturę. Dodam, ze jest to odkurzacz wodny, więc miauczenie wydobywa się z niego bardzo krótko.
 
14.10.2009 22:08:57

lo_:
No tak, ale to często potem na późniejszym etapie eliminacji wybiera się na zasadzie " hmm, tą nazwę już słyszałam". W ten sposób podświadomie reklama wpływa na wybór.

no właśnie nie. jak idę do sklepu agd i mam do wyboru odkurzacze dziesięciu różnych marek, to, najprawdopodobniej, słyszałam już nazwy ich wszystkich i nie reklamy będą miały wpływ na moją decyzję, ale to, o czym pisałam wcześniej.
 
14.10.2009 22:09:33
Lubiłam stare reklamy Zelmera, szczególnie te z "przejeżdżaniem" wszystkich możliwych progów w mieszkaniu i traktowanie włącznika z buta. Jeśli faktycznie są takie odporne, to moim następnym zakupem będzie ichni odkurzacz. Chcę taki z wodą...
A bohaterowie tych reklam mnie jakoś nie śmieszą... bardzo. Z wyjątkiem pana spozierającego zza ściany. No i to sprawdzanie wytrzymałości ściany - bo odkurzacz to już wiemy, że nie do zdarcia jest. Mam chyba niszczycielskie zapędy. Może mnie zatrudnią - sprawdzę, jak się zjeżdża po schodach na Zelmerze.
 
14.10.2009 22:09:38

justynides:
Od takich odkurzaczy właśnie się dzieciom alergia robi.

raczej od przesadnego wychowywania dzieci w sterylności. Jestem na to żywym przykładem z racji bycia dla moich rodziców króliczkiem doświadczalnym, czyli pierwszym dzieckiem.:]
 
14.10.2009 22:09:51

justynides:
Ma ktoś może jakiś odkurzacz z wodą? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że te ustrojstwo da rade wyczyścić błoto z wykładziny.

To daje radę, ale istotna jest skuteczność preparatu, którego się użyje. Odkurzacz swoją drogą. Jeśli ten odkurzacz ma działać na samej wodzie, to chciałabym to zobaczyć, a i tak nie uwierzę. Ale jeśli działa jak zwykły odkurzacz piorący, to może być dobry. Tylko ja nie lubię takich dwa w jednym. Coś z tego zawsze nie działa jak powinno.
 
14.10.2009 22:12:30

asiiaaa3:
raczej od przesadnego wychowywania dzieci w sterylności. Jestem na to żywym przykładem z racji bycia dla moich rodziców króliczkiem doświadczalnym, czyli pierwszym dzieckiem.:]


Toż taki odkurzacz przecie właśnie sterylność czyni.

 
14.10.2009 22:14:03

justynides:
Toż taki odkurzacz przecie właśnie sterylność czyni.

ale do trzymania dziecka w sterylności dochodzi jeszcze kilka innych rzeczy, jak np wyparzanie gryzaczka/innej zabawki po tym jak upadnie na podłogę.
 
14.10.2009 22:14:31
A mnie zastanawia, dlaczego mam kupić suszarkę której ten naukowiec używa na suchych włosach. Do suchych włosów to mi niepotrzebna. Chyba całą wodę wliczoną w budżet wlali do odkurzacza.

 
14.10.2009 22:15:14

samjestesmisiek:
Mam chyba niszczycielskie zapędy.

Misiek, to nie są niszczycielskie zapędy, tylko normalne podejście, że takie rzeczy są do używania a nie celebrowania. No szkoda, żeby jeszcze uważać, czy się odkurzaczowi krzywda nie dzieje. Jak mi się zdarza, to patrzę tylko czy mi farba z framugi nie odeszła a nie czy nie ma rysy na odkurzaczu. Nie ma prawa być :)
 
14.10.2009 22:15:31

lo_:
A mnie zastanawia, dlaczego mam kupić suszarkę której ten naukowiec używa na suchych włosach. Do suchych włosów to mi niepotrzebna. Chyba całą wodę wliczoną w budżet wlali do odkurzacza.



Sądząc po fryzurze - już my wyschły. Suszarka - mucha nie siada, a włosy dęba stoją...
 
14.10.2009 22:16:00
soonia_p
zapewne słyszałaś już o wielu markach jak piszesz, jednak sama znajomość nazwy to nie wszystko, reklamy kręcone są w odpowiedni sposób, mają za zadanie wywołać określone skojarzenia z marką. Zelmer w tym wypadku kieruje się chyba słowem kluczem - sprawdzone. Poprzednia ich kampania opierała się na kluczu - wytrzymałe. Część reklam ma za zadanie wywoływać w nas pozytywne skojarzenia (Coca cola - święta, rodzina, przyjaciele), inne są zbudowane na zasadzie promowania marki czyli mogą wkurzać jednak nazwa pozostanie w głowie (głośny ostatnio tekst Nazywam się Żaneta Kaleta). Nigdy nie mów nigdy, reklamy czy tego chcemy czy nie pewne piętno w naszej pamięci pozostawiają, są także przedmiotem wielu badań i doświadczeń z których wynika, że ich autorzy często osiągają swój cel (oczywiście nigdy 100% targetu)
pozdrawiam
 
14.10.2009 22:17:22

ml76:
No szkoda, żeby jeszcze uważać, czy się odkurzaczowi krzywda nie dzieje. Jak mi się zdarza, to patrzę tylko czy mi farba z framugi nie odeszła a nie czy nie ma rysy na odkurzaczu. Nie ma prawa być :)


W moim egzemplarzu powinni wmontować czujnik parkowania...
 
14.10.2009 22:17:45

asiiaaa3:
ale do trzymania dziecka w sterylności dochodzi jeszcze kilka innych rzeczy, jak np wyparzanie gryzaczka/innej zabawki po tym jak upadnie na podłogę.


Jak najbardziej. Najlepiej to dzieciakowi od razu psa kupić i się za bardzo nie cackać, bo więcej szkody niż pożytku to przynosi. Swoją drogą straszne zatrzęsienie alergii wszelakiej maści teraz.
 
14.10.2009 22:17:54
Ja bym się nie bała o nadmierną sterylność, tylko o to, że ten Zelmer poza reklamą już tak dokładnie i skutecznie nie wyczyści. Przecież jak komuś nie pasuje brak bakterii w domu, to może odkurzać po prostu rzadziej.
A suszarka do włosów Zelmera mnie nie przekonuje. Kobieta (jak już jej zależy na wyglądzie), lubi czuć, że pielęgnuje urodę luksusową marką, a Zelmer się z luksusem nie kojarzy.
 
14.10.2009 22:18:01

samjestesmisiek:
W moim egzemplarzu powinni wmontować czujnik parkowania...

...i kontrolę trakcji...hehe
 
14.10.2009 22:18:18

samjestesmisiek:
Sądząc po fryzurze - już my wyschły

Ale pozostałym panom z tego co widzę, to też suche kosmyki wystają.
Ale suszarka do suszenia suchych włosów to innowacyjny pomysł, mogą być pierwsi na rynku.
 
14.10.2009 22:20:17

lo_:
Ale suszarka do suszenia suchych włosów to innowacyjny pomysł, mogą być pierwsi na rynku.

Albo to jest prezentacja zimnego nadmuchu...
 
14.10.2009 22:21:43
ml
w tej wodzie chodzi o to, że ona nie ma służyć jako woda dla odkurzania piorącego, ale jako filtr. bo w normalnym odkurzaczu filtr ci nie zatrzyma całego kurzu i mikrodrobinek. a w wodnym cały ten syf, który przeszedł dalej i normalnie wyleciałby na zewnątrz, topi się w tej wodzie.

jansebastian
właśnie dlatego napisałam, że w przypadku reklam innych produktów, reklamy na mnie jakoś tam oddziałowują. a przy agd naprawdę nie. kieruję się opiniami z forów, własnymi doświadczeniami z danymi markami, porównuję dane techniczne, ceny itp. ostatnio kupowałam sprzęt agd i muszę kupić tego jeszcze trochę, z czego część już mam wybraną, i żadne skojarzenia z reklam nie miały na to wpływu.
 
14.10.2009 22:23:26

samjestesmisiek:
Albo to jest prezentacja zimnego nadmuchu...

Albo te jony ujemne rozchodzą się po całym pomieszczeniu i suszą także włosy które nie są bezpośrednio pod nawiewem..
 
14.10.2009 22:24:22

jansebastiantrach:
Zelmer w tym wypadku kieruje się chyba słowem kluczem - sprawdzone.

no i "niezawodnie" i twoja podświadomość właśnie się powoli poddaje. Nawet Kaszpirowski by tego nie osiągnął ;)
 
14.10.2009 22:24:54
Taki odkurzacz piorący to świetna sprawa. Nareszcie można się pozbyć smutnego pana rozkładającego sprzęt godzinę na piętnaście minut, pociągającego nosem na skutek działania sprzętu i kasującego 30 zyli za dywanik.... Taaa, coraz bardziej jestem za wymianą sprzętu.
 
14.10.2009 22:25:15
Na telezakupach Mango reklamowali kiedyś taki odkurzacz, który parę wytwarzał, czy cuś, i że niby bez żadnych środków piorących czyścił rewelacyjnie. Może ten zelmerowski też ma taką funkcję?

soonia
w tej wodzie chodzi o to, że ma prać, mówią przecież.
 
14.10.2009 22:27:57
Oj, jak żal, że dopiero teraz jest reklama suszarki Zelmera, bo niedawno kupiłam z Biedronki, za 25 zeta, z dyfuzorem i jonizacją. Ryczy, jak bawół, ale suszy. Musiałam mieć "na już", więc się nawet nie zastanawiałam nad marką, tylko nad otwartym sklepem.
Reklama odkurzacza najciekawsza, żebym jeszcze odkurzać lubiła...
 
14.10.2009 22:28:08

ml76:

jansebastiantrach:Zelmer w tym wypadku kieruje się chyba słowem kluczem - sprawdzone.

no i "niezawodnie" i twoja podświadomość właśnie się powoli poddaje. Nawet Kaszpirowski by tego nie osiągnął ;)

Teraz nie mam 100% pewności bo pamięć już nie ta ale zdaje się, że "niezawodność" była słowem "misyjnym" Zelmera. W sensie że miało się ono kojarzyć zawsze i z każdym ich produktem poprzez skojarzenie go z marką.
 
14.10.2009 22:28:55
Ale i tak najlepsze są odkurzacze Kirby. Przyszedł do mnie do domu akwizytor, bo one są dostępne raczej w sprzedaży bezpośredniej, i zaczął swoje show. A więc poza odkurzeniem, wypraniem dywanów i tak dalej, zaprezentował końcówki do pompowania piłek, końcówkę do masażu i sto innych zastosowań. Cena - bagatela 10 tysięcy czy coś w tych rejonach, ale to było kilka lat temu,może coś się zmieniło.

Zelmerowi nawet jony ujemne i woda w odkurzaczu nie pomogą na końcówki masujące!
 
Gość: will_power, abqf152.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.10.2009 22:30:00
Ciekawe czy ten facet z drugiej reklamy wyhodował takie włosy na jej potrzeby bo jeśli to peruka to po co suszyć ją na głowie skoro można potrzymać w rączce. A co do kolejnej reklamy cóż, odrobina perwersji się wkradła, no bo "facet dmucha faceta".
 
14.10.2009 22:30:03

jansebastiantrach:
Teraz nie mam 100% pewności bo pamięć już nie ta ale zdaje się, że "niezawodność" była słowem "misyjnym" Zelmera. W sensie że miało się ono kojarzyć zawsze i z każdym ich produktem poprzez skojarzenie go z marką.


No i się kojarzy. Mam takie coś, co mieli i miesza. Wszystko. Wytrzymuje najcięższe próby. Naprawdę. Może czasami wydobywa z siebie dźwięki przypominające okrzyki zdziwienia, ale działa. I to już sześć lat ;-)
 
14.10.2009 22:30:27

soonia_p:
ml
w tej wodzie chodzi o to, że ona nie ma służyć jako woda dla odkurzania piorącego, ale jako filtr. bo w normalnym odkurzaczu filtr ci nie zatrzyma całego kurzu i mikrodrobinek. a w wodnym cały ten syf, który przeszedł dalej i normalnie wyleciałby na zewnątrz, topi się w tej wodzie.

Ok. Ja jestem starej daty i niektóre rzeczy już do mnie nie dotrą.
Ha. Jak kupowałam ostatnio filtr do odkurzacza to facet rzucił nazwą + ceną. Zapytałam, czy nie ma normalnego filtra. "Jest, ale ten jest marki x i jest antyalergiczny". Aha. Rozumiem. Ale ja nie mam alergii. Nikt u mnie w domu (nie wiem jak cot) nie ma alergii, więc nie potrzebuję. "Ale to jest marka x". Cudownie. Gratuluję. Kupiłam normalny. I teraz czekam na czasy, kiedy zaczną mi firmowe worki na śmieci sprzedawać. Będę się lansować menszem idącym ze śmieciami w firmowym worku.
 
14.10.2009 22:31:32
Tak naprawdę działają na nas te reklamy, którym najblizej do filmu rysunkowego. Wszystko kolorowe, plastikowe. Wędliny, szminki , piętnastolatki reklamujące antywrinkle, szklany blask na włosach, winyl na ustach. Klej, dzięki któremu mozna się podwiesić na palcu pod sufitem. Chcemy być oszukiwani. Oczywiście na mnie reklamy nie działają ;)
 
14.10.2009 22:31:57
zelmera szanuje za odkurzacz z elektroszczotką, usuwa sierść z dywanów jak żaden inny (te z zbiornikiem na wodę w ogóle nie mają o tym pojęcia). A po superduperodkurzaczach do których po roku od premiery zakupić worków niesposób, lepiej nie wspominać.
Też podobała mi się poprzednia kampania, bo sugerowała, że specjalistom z zelmera zależy na funkcjonalności, a nie na designie lub nikomu niepotrzebnym ultracichymczymś co może i nie odkurza, ale spać przy tym można błogo i spokojnie.
Widać, że obecna kampania stara się umocnić wizerunek, choć zaprezentowane urządzenia wyglądają już o niebo lepiej. Mam nadzieję, że funkcjonalność i przemyślane rozwiązania nie zaginą pod wymyślnym (choć ciekawym stylistycznie) opakowaniem.
 
14.10.2009 22:33:00

ml76:
Będę się lansować menszem idącym ze śmieciami w firmowym worku.

Ja się lansuję. Mam worki ze sznurkami. 60 - litrowe.
 
14.10.2009 22:33:25




Moja babcia powiadała: " jeżeli coś reklamują to albo się nie sprzedaje albo chcą znowu
wcisnąć komuś kit, popieram;), gdyż Zelmer zawiódł mnie nieraz, a co do reklam,
to najbardziej podobała mi się pierwsza z nich no i oczywiście AZOREK:).
 
14.10.2009 22:35:45

canta-loop:
Oczywiście na mnie reklamy nie działają ;)

Oczywiście. Na nikogo nie działają. Na mnie też nie. A już w ogóle reklamy nowego lapsika z 4 Gb ramu, albo nowego podkładu, albo nowego perfumu, czy miliona innych rzeczy. Nic a nic. Spokojnie zasypiam z myślą "wcale a wcale nie chcę tego mieć" ;) i tak do dnia zakupu.
 
14.10.2009 22:36:27

kominek:
Ja się lansuję. Mam worki ze sznurkami. 60 - litrowe.

te niebieskie czy zielone? :>
 
14.10.2009 22:36:59
O, taki worek ze sznurkiem tez jest dobry na cota. Sprawdzone.
 
14.10.2009 22:38:53
Pierwsza mnie rozbawiła :D , podobał mi się też motyw z kopaniem odkurzacza (przy fragmencie z Ciocią bodajże) :)
Za to ta z jonami mnie zupełnie nie przekonuje :/
Czy reklama zadziała, być może, gdyż nie kojarzą mi się źle, nachalnie czy jakkolwiek negatywnie, a wręcz przeciwnie, bo nawet śmieszą, przynajmniej z początku. Poprzedniej serii nie pamiętam, ale chyba nie o to chodziło.
 
14.10.2009 22:39:24

canta-loop:
O, taki worek ze sznurkiem tez jest dobry na cota. Sprawdzone.

Mhm, ale ten 120l.
 
14.10.2009 22:39:57
ja też się lansuję workami jana niezbędnego.
 
Gość: will_power, abqf152.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.10.2009 22:40:53
Na szczęście rozmiary worków tak jak i cotów są różne.
 
14.10.2009 22:42:11
ml,
to z zawartością kuwety.
 
14.10.2009 22:43:17
Amerykanom powiedzielismy, sami tez pamietajmy.
Kto oszczedza, ten ma !

Czy wy tez juz nie mozecie sluchac i ogladac tej nowej kampanii ING ?
Flaki mi sie przewracaja jak to widze. Jeszcze te "gimi fajf poland" , "gut dżab poland"
To jest takie zalosne.

Bóg sie w grobie przewraca, jak na to patrzy !

p.s. Jesli urazilem wiekszosc i ta reklama jest super, to bana przyjme na klate. Nic nie poradze, dla mnie to jest tragedia.
 
14.10.2009 22:45:36
matuch
dla mnie to też tragedia. strasznie denna tragedia.
 
14.10.2009 22:46:03
Kurde... my tu pierdu pierdu o odkurzaczach piorących a moja starsza córka właśnie zarzygała łóżko. Ironia losu szlag... Po 15 minutach czyszczenia ręcznego kupię nawet depilator piorący.
 
14.10.2009 22:46:33
na http://zjadamyreklamy.blox.pl/html też są te spoty, ale autorka nic nie napisała czy dostała linki do nich od Ideo
 
14.10.2009 22:47:08
korzystając z faktu mieszkania 400 metrów od fabryki chyba sie przyjrzę odkurzaczowi.. ciekawe co jeszcze umie;)

I może spotkam bohaterów drugiego planu lub azorka?


 
14.10.2009 22:48:38
a wiecie, że ja nawet nie wiem, jakiej marki mam odkurzacz:)
aż sobie pójdę sprawdzić.
a nie, nie sprawdzę. na nowym mieszkaniu jest.
 
14.10.2009 22:49:09
na pewno jest czerwony. tyle to wiem.
 
14.10.2009 22:50:30
a co do samej marki Zelmer, to mam żelazko i robot kuchenny tej firmy, moja mama też ma żelazko tej firmy, ma też robot kuchenny i krajalnice (której już od dawna nie używa ponieważ kupuje chleb i wędlinę krojone...), moja kuzynka też ma żelazko tej firmy;) i wszystkie jak dotąd jesteśmy zadowolone. W dodatku żelazko mojej mamy spadło pewnego razu na podłogę i poza tym, że pękła nieco obudowa to nic mu się nie stało.
 
14.10.2009 23:03:05

matuch_007:
p.s. Jesli urazilem wiekszosc i ta reklama jest super, to bana przyjme na klate. Nic nie poradze, dla mnie to jest tragedia.

Wytrzymaj do kolejnego tekstu.
 
14.10.2009 23:11:34
matuch_007
ING? Dopszzz prawisz. Pomijając fakt że większość amerykanów ma kłopot z umiejscowieniem na mapie europy a co dopiero polski to ta reklama jest tak naiwna, że zastanawiam się na przyszłością posady osoby, która ją zatwierdziła na etapie skryptu.
 
Gość: wruszka_zembowa, chello089075129213.chello.pl
14.10.2009 23:12:26
Jak mawiała pewna pani: "Dobre, dobre, nie za śmieszne, tak w sam raz."
Zdaniem wruszki zembowej reklama typu "a teraz robimy sobie jaja i wbiega Azorek" ma sens dla produktów o których nie mamy zbyt wiele do powiedzenia. Wtedy zamiast enty raz pierdzieć słodko, ze nasze piwo jest najpiwniejsze, a minuty w sieci najtańsze - lecimy z czymś co przyciąga uwagę do formy, ai odciąga od treści.
Ale odkurzacz kupuję dlatego, że ma funkcję a, b i c, a nie dlatego, że pan panu w tle ciągnął rurę ;)
I w tej konkurencji zdecydowanie wolę dawną reklamę z najcichszym odkurzaczem, który wciąga misia z dywanu.
 
14.10.2009 23:15:58
A w temacie reklam to właśnie w TV castorama poleciała. Pomysł mi się na przykład podoba, gość grający pracownika się sprawdza rzeczywiście w wielu rolach ale spoty są jak dla mnie nierówne. Ale ponoć mam skrzywione poczucie humoru a od czasu ostatniego remontu omijam takie sklepy szerokim łukiem z obawy o portfel więc o obiektywizm w tym wypadku u mnie ciężko ;)
 
14.10.2009 23:17:36
jansebastian
opowiedz coś więcej o tym portfelu, bo mnie właśnie wielki remont czeka i, między innymi, do castoramy się na zakupy wybierałam.
 
14.10.2009 23:17:53
a zima jak co roku zaskoczyła drogowców ..

a reklamy z zelmer uwielbiam, są zabawne i nie wkurzają, nawet po setkach razy oglądania.
a że planuję w przyszłym tygodniu kupić nowy odkurzacz .. :)
 
14.10.2009 23:20:34

parafraza:
http://zjadamyreklamy.blox.pl/html też są te spoty, ale autorka nic nie napisała czy dostała linki do nich od Ideo

Dostała, bo ich nigdzie nie ma. A to, że o tym nie wspomniała, właściwie nie ma żadnego znaczenia. Widocznie mamy inną politykę współpracy z kosmitami i tak jakoś nie wiem po co w ogóle dałaś ten komentarz.
W sumie powinienem był go skasować.
 
14.10.2009 23:20:45
soonia_p
generalnie odbyło się to jak w rządzie. obmyślono budżet po czym wielokrotnie go przekroczono. od tego czasu lodówka przez kilka miesięcy strajkowała o podwyżkę ilości piw w nią wkładanych ale musiała się zadowolić jednorazową trzynastką do pensji ;)
 
14.10.2009 23:22:57
Tam wyzej ktoś napisał, ze ludzie kojarzą zelmera z garnkami. Oto, co reklama robi ze stropem. zepter!
 
14.10.2009 23:24:20

parafraza:
na http://zjadamyreklamy.blox.pl/html też są te spoty, ale autorka nic nie napisała czy dostała linki do nich od Ideo


hmmm skoro są na YT to każdy bloger może je sobie wkleić gdzie chce.

ciekawa w tym momencie jest zatem owa "wyjątkowość" oferty IDEO - no bo obiektywnie patrząc to wypuścili oni po prostu sprytnie sformatowany press release.
 
14.10.2009 23:25:33

canta-loop:
Tam wyzej ktoś napisał, ze ludzie kojarzą zelmera z garnkami. Oto, co reklama robi ze stropem. zepter!

Mnie też się te dwie nazwy myliły.
 
14.10.2009 23:28:13

uncleslayer:
ciekawa w tym momencie jest zatem owa "wyjątkowość" oferty IDEO - no bo obiektywnie patrząc to wypuścili oni po prostu sprytnie sformatowany press release.

Na tym, że gdyby nie poinformowali o tym, nikt by ich nie obejrzał. Do chwili opublikowania spotów u mnie, każdy miał po parę wyświetleń, które sam im nabiłem.
Wartością jest tutaj samo to, że jest grupa blogerów, która materiał daje jako "pierwsza", a to w mediach jest bardzo ważne.
 
14.10.2009 23:28:47
canta-loop
ja tak pisałem i nie była to z mojej strony pomyłka. wielu ludzi myli te dwie firmy za sprawą zbliżonej czcionki nazwy a zatem i podobnego loga.
 
14.10.2009 23:29:29
komi,
toć mówię. Ale zelmer był pierwszy, im to snu z powiek nie spędza.
1 2 
jako Gość
zaloguj się
zarejestruj się
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
Podgląd
Dodaj komentarz
niedziela, 27.06.2010
TU MOŻE BYĆ MIEJSCE

na Twoją reklamę.

Ale wcale nie musi, bo na blogu jest jeszcze kilka innych miejsc na banery, a i współpraca z blogiem nie musi obejmować wyłącznie banerów.

 


(tak, można klikać w ten obrazek, można)

soonia, na blogu kominka wszyscy jesteśmy ponad 7 godzin starsi! no mój BOŻE
Lisu, przepraszam, jeśli Cię w jakiś sposób dotknęłam. Trochę sie nie zrozumieliśmy. Nie chodziło mi o to, że burakiem jest ten, kto coś sobie nakręci na ulicy, bo akurat zobaczył coś ciekawego. Sama mam fajny aparat z telefonem i czasem coś sobie nakrece, ostatnio teatr uliczny z Japonii w centrum Aten. Odejdzmy też od tego buraka,bo moze zbyt dosadne słowo. Mnie chodziło raczej o to, ze panowie zobaczyli gołą babkę (właściwie jej cienie) i biegiem kręcą. Jakoś dla mnie ta reklama przedstawia mężczyzn w takim powiedzmy to, niekorzystnym świetle, goła babka, więc automatycznie mordy im się śmieją, ślina cieknie z ust i te kamery wszyscy jak na komendę...


Ja się zastanawiam, czy gdybym coś takiego zobaczyła, to też bym chwyciła za swoją nokię i stanęla na środku i kręciła, bo babka się kąpie. No i... chyba jednak nie, naprawdę. Podobnie jak nie pstrykałabym jak oszalała na widok jakiegoś celebryty w centrum miasta. Co nie zmienia faktu, ze wielu by się posikało, żeby sobie pstryknąć taką fotkę, czego ostatnio mielismy przykłądy przy okazji zjazdu Solidarności.

panpremier:
Mad Men.

bardzo dobry, poza jednym małym ale jakże istotnym szczegółem - główny bohater ma w sobie tyle samo ikry i charyzmy co drewniany Vito Scaletta. Nie dałem rady wyjść poza pierwszy sezon, niestety.

dziewczynka_do_bicia:
Dean Winchester

Dean Dean, co wy wszystkie macie z tym Deanem, on nawet nie umie zjeść kanapki nie paprząc się jak dziecko ;)
"Oranżada" Helleny przeszła ostatnio jakiś relaunch, bynajmniej ja ją spotkałam na wielu półkach sklepowych już :) Gdzieś w jakimś artykule (nie pamiętam niestety gdzie, wiem że to było pismo o FMCG :( ) przeczytałam też, że podobno dostała nagrodę Produkt Roku 2009, więc trzyma się jakoś tam. Na ich stronie internetowej hasło brzmi: "Hellena - łączy pokolenia", jest w tym trochę prawdy :) Ale oranżady w szklanych butelkach (0,2 bodajże) to ja już nie pamiętam od czasów gimnazjum :( A lody Bambino były tym, na co mała Angela czekała całą jesień, zimę i wiosnę (aczkolwiek Magnum z orzechami nie pogardzę :)), nie wiem jaki był motyw postępowania grupy ludzi, którzy przyczynili się do ich zniknięcia :( A oprócz gumy Donald pamiętam, że były też takie Barbie - zbierałam te naklejki i namiętnie tapetowałam sobie nimi pokój i ozdabiałam meble ;)



Zastanawiam się, dlaczego producenci oranżady (bodajże Hellena) nie wpadli na pomysł, aby na znanym wszystkim smaku zrobić napój energetyczny o nazwie Oranżada? Co to za problem dorzucić do składu trochę kofeiny i tauryny? Red bulle wszyscy piją litrami, ten rynek dopiero się rozwija. Jestem święcie przekonany, że ze zwykłej oranżady dałoby się stworzyć markę lubianą przez dzisiejszą młodzież.


Masz rację Kominku, rynek się rozwija, ale ile już produktów tego typu weszło na rynek? Ile wchodzi? Całe mnóstwo - a i tak prawo pierwszeństwa sprawiło, że większość postrzegana jest jako "podróbki" i produkty gorsze od Red Bulla (no, może oprócz "Burna", bo jako produkt wychodzący z pod skrzydeł koncernu Coca - Cola miał dobrą oprawę marketingową i plasuje się na podobnej półce cenowej, przez co jest odbierany również jako produkt typu: "premium"), mimo iż w rzeczywistości takimi nie są. Nie twierdzę, że to niewykonalne, ale myślę, że Hellena mimo znanej marki musiałaby jednak zainwestować duże pieniądze w marketing, żeby się wybić na rynku napojów energetycznych.
No, przyznając się, czekałem na tę reckę. I sądze, że wiele nie napisałeś. Nie odbyło się to jak wcześniej z podziałem na wady i zalety wyodrębnione w odpowiednich akapitach. Jeżeli chodzi o Mafię to spodziewałem się czegoś jeszcze. Na głowę bije fakt, że stworzyli to Czesi... Ale my mamy Wiedźmina to i oni coś mają od życia.

Zima
Od czego zacząć ? A tak... Dla mnie, przynajmniej dla mnie absolutnie świetnie został dobrany początek gry do pór roku. Wątek wojskowy dodaje grze smaczku. Ale i tak najbardziej podoba mi się przyjazd do Ameryki. Zima... Szkoda, że trwa tak krótko, ale z pewnością gdyby trwała dłużej, zwyczajnie by mi się przejadła. Z tego co wiem wcześniej jej nie było, a teraz jest to moja ulubiona pora roku w Mafii...
Ślizgający się na chodnikach przechodnie, wszędobylski nastrój świąteczny i bajerancka muzyka w radio, jednym słowem cudo.
Let it snow, let it snow, let it snow...

Samochody
Model jazdy w jedynce był ciężko przyswajalny, zwłaszcza, że przeciętne auto nie wyciągało zazwyczaj więcej niż 100 km/h. No może wyciągało, ale cicho mi tam ! Wrażenie pozostało jakbym jeździł najszybszym ciągnikiem na świecie...
Akcja drugiej części rozgrywa się w latach czterdziestych i pięćdziesiątych. I nikt mi nie wmówi, że samochody potrafiły wtedy wyciągać 245 km/h. Tuning tuningiem, ale to lekka przesada. Głupotą wydaje się też zamieszczanie licznika w milach na godzine, a podawanie informacji w garażu w kilometrach na godzinę. I siedź tu teraz z kalkulatorem, żebyś mógł szpanować koledze ile wyciągnąłeś przedpotopowym gruchotem... Garaż za to jest świetny, ale ten pomysł już był i to nieraz. Po za tym miło popatrzeć jak opony zmieniają kształt podczas np. wjeżdżania na krawężnik. Takie szczegóły cieszą oko. Jest też do wyboru model jazdy zwykły i realistyczny. Jak opanujesz ten drugi będziesz miał satysfakcję, ale niech każdy gra jak uważa.

Realizm
Twórcy ewidentnie poszli w tę stronę. Mandat za przejście nie na pasach, przekraczanie prędkości, przejeżdżanie na czerwonym... Fajne ? Może i tak, ale jak już grasz w grę parę godzin to jest to bardzo denerwujące, że policja goni cię prawie bez przerwy. Kij, że łatwo uciec, ale to i tak wkurza. Otwieranie zamków znane z poprzednich części. Wybijanie szyb. Jak zaczynasz grę to starasz się tego nie robić żeby nie niszczyć auta, ale uwierz mi... Pod koniec będziesz czcić autorów za to. Po za tym przebieranie się, przemalowywanie auta, własna garderoba... Déjà vu ? Ano... To wszystko było już w gta 4. Nie winie za te rzeczy twórców, ale nie ma ich za co wynosić na ołtarz bo to już BYŁO. Jedynym fajnym pomysłem jest zmienianie rejestracji, tak... to mi robi dobrze.
Oby tylko nie zagłębiali się ekstremalnie w tym kierunku. Nikt by przecież nie chciał podczas misji się wkurzać bo Vito zachciało się siusiu...

Klimat
Kłótnia małżonków ? Oczywiście. Robotnik wrzucający węgiel do piwnicy ? Czemu nie. Sprzątająca kobieta ? Cudowny widok, swoją byłą... zaraz, zaraz... To chyba nie ta bajka.
Masa losowych skryptów potrafi cieszyć. Zwłaszcza jak grę się przechodzi pierwszy raz. Producenci zajęli się tym wzorując się na podstawie filmów gangsterskich. Ponoć obejrzeli ich ponad 50. Ja w to nie wierzę. Pewnie obejrzeli Ojca a resztę czasu spędzili przy piwie grając w czołgi na pegazusie. Tak czy inaczej można się wczuć w ten klimat lat pięćdziesiątych. Twórcy gadali coś tam jeszcze o budowie miasta w taki sposób aby budowało ono klimat. Sami stwierdźcie czy się im to udało. Dla mnie odstawili kawał dobrej roboty.

Grafika
Tak, grafika. Począwszy od postaci, skończywszy na cieniach jest świetna. Faktem jest, że wymagania są jednak zawyżone i chyba tym studiom odbija żeby wypuszczać gry o coraz większych wymaganiach. Popatrzcie na zalecane dla jakiegoś Empire, albo Napoleon Total War. Tak są prawdziwe. Nie, to nie jest zmowa i nie zmienili ich w internecie tylko dlatego żeby was robić w bambuko. Żeby nie pisać w samych superlatywach napisze, że jak wspomniał już Komin ściany są płaskie i momentami przypominają te z "Ojca Chrzestnego", części pierwszej gry oczywiście.

Fabuła
No jakaś tam jest, ale byłem zbyt zajęty zabijaniem żeby ją zauważyć. Nie ma się czym podniecać. Jest i tyle. Za to oryginalność misji to już zupełnie inna sprawa. Żeby nie zdradzać, zachęcam do zagrania.

Dźwięk
Według mnie bardzo dobry. Muzyka pasuje do misji. Ponoć wykupili prawa do oryginalnych utworów z tamtego okresu. Na ile to prawda nie wiem. Koneserów muzyki lat powojennych proszę o sprawdzenie cynku :) Za let it snow to podwyżam dźwięk o ocenę (co z tego, że nie ma tu żadnych ocen ?).

Mechanika
Dużo bicia, dużo strzelania, mało pościgów. System walki wręcz jest bardzo efektowny aczkolwiek to taki swoiste 50/50. Nigdy nie wiesz czy wygrasz. System chowania się to już klasyka kina. Kilka kulek i padasz na machę jak ja po wypiciu dwóch browców. Polecam grać od razu na trudnym poziomie trudności.

Długość
W dobie konsol i niedzielnych graczy gry są coraz krótsze co niestety nie ominęło dzisiejszego tytułu. Po tej grze spodziewałem się przynajmniej dwudziestu godzin dobrej zabawy, a dostałem 10h jak robisz na szybkiego, 11 normalnie, 13 jak się bawisz samochodami, a satysfakcjonujące 20 jak nie wyłączasz gry do spania. Co więcej zwiększenie poziomu trudności nie wydłuża zbytnio czasu rozgrywki.

Ocena ogólna
Mafia to piękna gra z mniejszymi lub większymi niedoskonałościami. Nie ma co porównywać jej do produkcji typu GTA 4 (walić to że właśnie to robię). To zupełnie inna gra i denerwuje mnie porównywanie każdej gry akcji z perspektywy trzeciej osoby do w/w tytułu toteż sam tego nie uczynię. Gra ma wiele smaczków, ale też swoje wady. Według was największą jej wadą jest to, że nie jest "jedynką". Takie rozumowanie jest błędne i grę należy oceniać nie jako sequel, a jako inną produkcje. A pod tym względem jest to jeden z najważniejszych tytułów w tym roku i zdecydowanie polecam towar zakupić.


Czytaj spamera
Mafia to taka gra jak Fallout 2. Czego by nie zrobić, jak świetnej grafiki by nie przygotować, jak fajnych pomysłów - tego po prostu NIE POWINNO się kontynuować, bo nie da się doścignąć pierwowzoru. Nie grałem w M2, ale to o czym piszesz pasuje do moich przewidywań.

Jedynka była doskonała. Była DOSKONAŁA - począwszy od menu (ta muzyka! ta animacja! ten klimat!) poprzez filmowy scenariusz, dialogi, postaci, miasto (nawet GTA 4 się chowa), klimatyczne momenty (motyw w kościele z otwartą trumną, walka w muzeum z latającymi wokół kawałkami obrazów i posągów, motyw na stacji benzynowej, akcja w hotelu no i ten jebany parking)...

Ta gra była po prostu doskonała (powtórzyłem sobie ją nawet jakiś rok temu - nadal jest). Takie gry już chyba nie wrócą, bo serio - w co ostatnio grałeś na takim poziomie? Nawet współczesne RPG, mój ukochany gatunek, robią się niemiłosiernie płaskie i proste. Fallout 3, mimo, że bardzo grywalny i klimatyczny, nie umywa się do "dwójki" - toż w F3 interakcja z innymi postaciami jest sprowadzona do zera i nie można nawet żadnej laski przelecieć.

Dziś gra to gra. Bardzo grywalna gra to tylko... bardzo grywalna, ale gra. Kiedyś gra to była przygoda. Grając w Mafię nie czułem, że jestem kolesiem siedzącym przed kompem - czułem, że jestem Tommym i wpadłem po uszy w niezłe gówno. Grając w Fallouta 2 nie czułem, że gapię się w monitor i czytam zielone literki na czarnym tle - czułem, że właśnie wyrwałem się z mojej rodzinnej wiochy i mam przed sobą cały świat i wielką przygodę.

To chyba już nie wróci, bo gry się zmieniły. Albo my już jesteśmy starzy.
Czytaj spamera
Nie wiem czemu tak dużo osób pisało o możliwej awarii dysku. Przecież autor napisał, że komputer mu się nie uruchamia, a na to nie może mieć wpływu dysk twardy. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że dysk twardy to część, która znajduje się w czołówce części, które psują się w komputerze. Zazwyczaj są to jednak uszkodzenia mechaniczne czyli nie od napięć, a od przegrzania, wstrząsów czy po prostu zużycia. Tylko raz miałem szczęście trafić na uszkodzoną elektronikę dysku, ale sam ją zniszczyłem bawiąc się molexem i wiatraczkiem przy włączonym komputerze. Wysokie miejsce w moim rankingu zajmują płyty główne. Odkąd kondensatory elektrolityczne zostały zamienione na polimerowe to już nie ma tylu awarii, ale właśnie ze względu na starego typu kondensatory dosyć często zdarzały się awarie. Szczególnie niektóre płyty główne jak seria MSI K9N miały tendencje do padania. Zasilacze uplasuję na trzecim miejscu. W ich wypadku sytuacja jest o tyle skomplikowana, że czasami uszkodzony zasilacz może działać ale traci na stabilności. Tego typu awarie znacznie utrudniają znalezienie problemu. Następne są karty graficzne. Mają one obecnie wiele zabezpieczeń, ale nadal potrafią się schrzanić. Kiedyś można było je zepsuć podkręcając FSB, gdy szyna była połączona z AGP, ale aktualnie to już daleka przeszłość :) RAM dosyć ciężko uszkodzić tak by komputer w ogóle się nie uruchamiał. Zdarzają się czasami uszkodzone pamięci, które wysypują błędy w testach, a komputer potrafi z taką pamięcią irracjonalnie pracować. Jednak spalić pamięć nie jest łatwo i one same mają różną odporność. Można je spalić złym napięciem (ale od tego jest szereg zabezpieczeń) i kiedyś gdy były gorsze zabezpieczenia, to można było je uszkodzić, jak się źle je wsadziło. Ja sam miałem sytuację, gdy miałem spięcie na płycie głównej, na której był Kingston i Infineon. Infineon wyzionął ducha, a Kingston działał jak zwykle :) Procesory padają niezwykle rzadko. Potrafią być dosyć wrażliwe, ale od wielu lat ilość zabezpieczeń na płytach głównych nie pozwala na ich uszkodzenie. Na starych płytach głównych (jeszcze z Socket A) bez zabezpieczenia termicznego łatwo było spalić procesor podkręcając go lub źle mocując chłodzenie/rozsmarowywując pastę termoprzewodzącą.
A co do pytania o pozostawienie systemu to skoro działa, to na pewno da się go odratować. Pytanie tylko czy autorowi będzie się chciało go naprawiać (większość użytkowników woli format) lub czy nie znajdzie kogoś, kto nie zrobi tego za niego.
Ponowna aktywacja systemu po wymianie płyty głównej jest standardem od Windows Vista.
Czytaj spamera

kominek:

lo_:Tak , jestem pewnie za młoda niektóre sentymenty o których wspominacie, ale do dziś niezapomnianym wspomnieniem jest jak dostałam swojego pierwszego walkmana.


To mój ukochany walkman. Kupiony w 1996 r. Wyświetlacz, radio, przewijanie w obie strony. To był szpan na całą klasę.
http://img823.imageshack.us/img823/6091/p1070804.jpg



Ja pamiętam mojego pierwszego walkmana w roku 1994 , był taki żółty, bez wyświetlacza (zapomniałam producenta i google też nie pamięta) ;)
Poza tym smaki mojego dzieciństwa to andruty, lody w gałkach za 2000 zł lub-- 20 gr za sztukę - to już było po denominacji na obecne złote :) Potem "Śnieżka", "Murzynki". Poza tym wspominaliście o oranżadzie w dużych szklanych zielonych butelkach "Krzyś". Do tego czekoladowe trójkąty (nadal można je dostać w sklepach ale to już nie ten smak).
Jeździłam najpierw na rowerze "Reksio", potem na Wigry 3. Namiętnie wysysałam mleko kondensowane w tubkach i zajadałam się sorbetem.

Cieszę się, że mam takie wspomnienia mimo młodego wieku (rocznik 1985). Cieszę się że w latach 90-tych powtarzali w TV Misia z okienka i program Słodowego. Pozostałe bajki mojego dzieciństwa to pszczółka Maja, Muminki, Miś uszatek etc.

Jestem wyjątkiem wśród swojego pokolenia, którego zawartość pudełka z pamiątkami Tworzą listy mamy z internowania, listy 18-ście lat starszego brata z wojska, który namiętnie rysował w każdym z nich logo Iron Maden, zbierał puszki po piwie (również EB), pierwsze numery "Twojego weekendu" i temu podobnych.

Czasami mam wrażenie, że dzieciaki wychowane na Teletubisiach, Kotopsie itd., nie będą mogły z rozrzewnieniem wspominać swoich dziecięcych lat. Bo co tu wspominać?
Czytaj spamera
Witam wszystkich!
Kominek, na wstępie bardzo dziękujemy, że skorzystałeś z naszego zaproszenia i testowałeś reklamy na swoim blogu. Bardzo miłe są dla nas słowa dotyczące jakości obsługi klienta, zależy nam, aby nasi Wydawcy mieli pełne wsparcie zarówno przy wdrożeniu jak i przy optymalizacji wyników. Spisałeś sporo ciekawych i inspirujących spostrzeżeń, do których chcielibyśmy się odnieść:
• Porównanie Adkontekst do AdTaily – trudno porównywać oba systemy, ponieważ bazują one na różnych modelach rozliczeniowych; w Adkontekst płacimy Wydawcom za kliknięcie w reklamę, natomiast w AdTaily Wydawca ustala cenę za wyłączność danej reklamy (lub kilku reklam) na serwisie na cały dzień.
• Twój „przypadek” jest o tyle szczególny, że Twój blog jest bardzo rozpoznawalny, należy do 5 najpoczytniejszych blogów na platformie Blox.pl i nic dziwnego, że reklamodawcy chętnie i spontanicznie wykupują kampanie na czas lub na CPM. Ale co w przypadku setek tysięcy innych blogów, które mimo dobrej zawartości merytorycznej, są odwiedzane przez wąską grupę odbiorców – ich właścicielom trudno jest znaleźć „własnego” sponsora. Reklama kontekstowa jest dla nich odpowiednim rozwiązaniem, ponieważ działa na zasadzie „O nic się nie martwię, wklejam skrypt i zbieram pojedyncze kliknięcia. W ciągu roku uzbiera się na opłatę serwera, domeny i innych stałych kosztów prowadzenia bloga czy serwisu”
„za cały dzień zarabiam na adkontekst nieco ponad 1 zł. Biorąc pod uwagę, że ceny w Adtaily za dzień są stukrotnie wyższe, a kampanie banerowe jeszcze droższe, nie możemy tu mówić o czymś takim jak zarobek. Złotówka za reklamę przy 300 tys. odsłon to poniżej mojej godności.”
Odnośnie podanych cyfr: czytając ten fragment można wyciągnąć mylny wniosek, że przy 300 tys. odsłon zarobek wyniósł 1 pln. Ilość odsłon wyrażona jest w wymiarze miesięcznym, a nie dziennym jak podane przychody, a w ciągu całego testu naliczyłem 4 dni, gdy przychód dzienny wyniósł poniżej 1 pln.
• Co do wysokości przychodów, też spodziewaliśmy się, że będzie znacznie lepiej :) trudno jednoznacznie powiedzieć , jaka jest tego przyczyna. Może dlatego, że duża część czytelników Twojego bloga to Internauci, którzy po prostu nie klikają w reklamy i je ignorują (aczkolwiek CTR produktów Adkontekst Intertext jest akceptowalny). Być może jest to też kwestia doboru reklam do treści na serwisie, który jest utrudniony ze względu na dużą różnorodność tematyki postów (test notebooka, wakacje, reklamówka z Federerem). Obserwując sytuację z większej perspektywy wydaje się, że faktycznie wyniki są lepsze na serwisach o tematyce skupionej np. wokół motoryzacji, turystyki, rodzicielstwa, wypieków, finansów, czy nowych technologii.
• Co do form rozliczeń, trudny temat, ponieważ i Adkontekst i właściciele serwisów funkcjonujemy w Polsce. A tu prawo wymaga – jeszcze, być może już niedługo – wysyłania rachunków lub faktur tradycyjną pocztą, aby wypłacić zarobione pieniądze. Naszą odpowiedzią na obecny stan rzeczy jest Transfer Środków, który pozwala przeznaczyć zarobione pieniądze na własna reklamę w sieci Adkontekst. Wydawca otrzymuje wówczas bonus: dodatkowe 40% na własną reklamę. Pomysł z PayPal jest bardzo ciekawy. Cały czas jest to jeszcze nowość na rynku, ale zgadzamy się, że coraz więcej osób posiada tam już konta, które pozwalają w wygodny sposób pobierać pieniądze. Analizujemy ten temat od strony prawnej i jeśli tylko będzie zielone światło będziemy ułatwiali blogerom i właścicielom serwisów współpracę z nami.
Podsumowując: po pierwsze zapraszamy do ponownych testów w przyszłości. Sporo się u nas dzieje i ciągle staramy się dostarczać nowych i unikalnych produktów reklamowych. Po drugie zachęcamy blogerów do przeprowadzenia własnych testów. Coś co się sprawdzi (lub nie) u jednego nie musi (albo może) się sprawdzić u 10 innych osób. Reklama kontekstowa pozwala wykorzystywać powierzchnie samych artykułów i generować w pełni dodatkowe strumienie przychodów.
Czytaj spamera

samjestesmisiek:
soonia_p:to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn"przerzucę się na te po 30tce".

ha! moja żona jest po 30! pasuje mi to!
Czytaj spamera
a może ten marsz jest po to, żeby ten, kto ją porwał, pomyślał sobie "o jeju, tylu ludzi nie zgadza się na to, żeby młoda dziewczyna ginęła bez śladu i żadnych wieści. no nie sądziłem... to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn".
Czytaj spamera
Dobra, to ja się rozwinę troszeczkę z mojego poprzedniego komentarza, żeby nie było tak mało. SugarSync to praktycznie identyczna kopia Dropboxa. Tak jak dropbox działa na komputerze i ma klient via www. Dokładnie tak samo jak Dropbox ma swoją aplikację na iPhone i Android (swoją drogą, na Androida była szybciej niż Dropbox, więc to mnie zmotywowało do tego, aby się tym zainteresować). Tak samo jak Dropbox oferuje 2GB + chyba 250 za każdego poleconego. Tak samo jak Dropbox ma pakiety płatne. Więc jeśli 2GB z dropboxa nie starcza, można założyć SugarSync i mamy drugie 2GB. Możemy też podzielić sobie SugarSync na pliki jakieś, Dropbox na pliki jakieś.
https://www.sugarsync.com/ - strona www.
Czytaj spamera

Wlasnie dlatego mogli sobie pozwolic na taka prowokacje. Bo target jest zupelnie inny.
99% plebsu, ktory pisze ze Porsche kupuja kolesie tylko po to by przedluzyc sobie fiuta, zmieniloby zdanie po przejazdzce 911. Po drugim biegu.
Tylko plebs musi tlumaczyc swoj umiarkowany, nudny styl zycia "normalnym", a wszystko co wychodzi poza, jest skrzywieniem.


Dokładnie tak. Znam faceta który parę lat temu kupił sobie BMW 645Ci (swoją drogą - naprawdę świetne auto i w przeciwieństwie do Porsche 911 jest naprawdę komfortowe) i na tego rodzaju zaczepki o długości fiuta, odpowiedział tylko:
"Huj mnie obchodzi opinia ludzi, których nie stać nawet na felgi do tego auta".
Nic dodać, nic ująć.

Czytaj spamera
Dlatego nie dodałam Cię na facebooku do znajomych.
Spamuję tylko ludziom, którzy odbierają ze mną na tych samej fali spamu i mój spam cenią. Spamowanie to czynność intymna i nie każdego można do niej dopuścić. Trzeba swój spam szanować.
Czytaj spamera
FB w porównaniu z gronem prezentuje się znacznie lepiej. Ale gdy rozebrać różnice na czynniki pierwsze, widzę że zdecydowały szczegóły. Praktyczniejsze szerokości ramek, prostsze wprowadzanie modyfikacji, mniej nachalne reklamy, prosty system powiadomienia, elastyczniejsza możliwość dyskutowania... Grono, mimo wszystko, prezentuje się dobrze, jest funkcjonalne i intuicyjne. Ma kilka funkcji, których brak na FB czy NK - jak "randki" czy cytowania. Widać, to za mało, by dawni użytkownicy (w tym ja) zaglądali tam częściej. No i zasięg FB jest nieporównywalnie większy (choć to słaby argument, np. GG trzyma się dobrze). Zresztą, NK i grono miały trochę inne funkcje w pierwotnym założeniu i reorganizacja tych portali na kształt FB musiała odbić się czkawką... Po co regularnie korzystać z 3 podobnych produktów? Jeden wygra, a podróbki zejdą na margines.

Regulamin FB jest masakryczny. W sumie, prowadząc regularną aktywność, cholernie ciężko jest nie podpaść pod któryś paragraf. No i chat na FB nie działa doskonale... Spamu jest dużo, ale można z nim skutecznie walczyć. Mi pojawia się go niewiele.

Porównując NK i grono - na tym pierwszym widzę stado odpływających znajomych (w 2010 ilość znajomych spadła o 20%). Na gronie: bez zmian, choć większość to martwe dusze. Gdzie będzie ciężej zaktywizować użytkowników?

Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz: wpływ mody FB na blogosferę. Po swoim przypadku widzę, że czas poświęcany blogom znacznie spadł na rzecz FB. Jakie są przyszłe rokowania? Czy będzie można zaistnieć bez 'ofensywy' na FB?
pozdrawiam
Czytaj spamera

FB ma jeszcze "gorszy" regulamin, jest ciężki w nawigacji, często się sypie, spamu na nim co niemiara, a jednak ich się lubi.

Na początku swojej facebookowej kariery nie mogłam się połapać. Za dużo funkcji, masa zaproszeń, od grup, ludzi aplikacji, ogólny chaos.
Wydawało mi się, że się nie przestawię. Ale jednak prawda jest taka, że jak długo można na nk oglądać cudze zdjęcia? Niezbyt. Nic się tam innego robić nie dało.
Teraz kopiują facebooka w sposób tak oczywisty, że aż uważam że mogliby to robić dyskretniej. NKtalk jest przecież niemal dokładnie skopiowanym czatem facebookowym. A zresztą, moze inaczej nie da się tego zrobić, nie znam się.
Facebook ma jedną wielką przewagę - jest poważnie traktowany przez media. Idealnym rozwiązaniem jest dla mnie to, że mogę sobie przeczytać newsy z Wyborczej czy Przekroju, bo mi wyskakują na głównej stronie. Na dodatek komentarze pod artykułami raczej stały ( teraz powoli to się zmienia) na wysokim poziomie, więc dało się przy okazji też podyskutować.
Facebook bardziej też indywidualizuje użytkownika. Dzięki tym wszystkim "lubię to", dowiaduje się nowych rzeczy o osobach. Nie jest to Bóg wie jaka informacja, ale czasem fajnie dowiedzieć się że ktoś, kogo o to nie podejrzewałeś słucha tej samej co Ty muzyki albo lubi ten sam film.
Co do regulaminu, dziwne że nikt nie podnosi buntu że na facebooku nie da się usunąć konta. Konto może być tylko dezaktywowane, a jak chcesz wrócić to wszystkie Twoje zdjęcia czy posty są, nikt ich z serwerów nie usuwa. Niby to oczywiste, że wszystko co w internecie się zamieści gdzieś tam zostaje, ale jednak to powinno zastanowić tych wszystkich , którzy opieprzali naszą -klasę za regulamin.
Uff, to by było na tyle.
PS. Myślę, że nasza klasa przegapiła swój moment. Teraz nie nadrobi już braków w stosunku do facebooka.
Czytaj spamera
Dobrze, nie strzelam. Ale to drugie logo to też nie Ferrari a Porsche.
Czytaj spamera
Wrzuciłem na playr parę słów od siebie na ten temat w odniesieniu do Twojego tekstu, linka nie daję bo czytałem regulamin, znajdziesz sobie jak chcesz ;)
Czytaj spamera
Ty bandyto!!! Że ja regularnie czytam bloga takiego potwora...
Czytaj spamera
'Ciebie. Mnie nie okrada, bo ja podatków nie traktuję jako moje pieniądze."

No właśnie, nie rozumiem ludzie brzęczących o tym, jakie to podatki są złe. Tak samo nie rozumiem JKM, który by tylko mówił o złodziejach i o tym, że podatek tylko rozkradają. Ja rozumiem, pieniądze nie zawsze są dobrze rozgospodarowywane, ale jeśli ktoś ma manie na punkcie notorycznego okradania państwa przez ludzi u władzy - moim zdaniem przesadza. I ja tu widzę od JKM przesłanie: "ludzie, wy głupi jesteście". Owszem, ludzie bardzo często są głupi, ale jeśli on o tym mówi, nigdy nie zdobędzie władzy. Jest zarozumiały. Po prostu. Stwierdzenie, że "tylko mądrzy na niego głosują, bo głupsi na innych" moim zdaniem jest samo w sobie nieinteligentne. Czy w Polsce z rządzącym Korwinem byłoby lepiej? Prawdopodobnie nie. Choćby dlatego, że ludzie nie przepadają za takim poziomem abstrakcji, który on w swych poglądach prezentuje. Tak, tak, on ma racje, jest plebs, on nie chce głosów masy. Problem w tym, że prezydent (powinien przynajmniej) być dla Polski, a nie dla 5% poparcia ludzi, którzy przeważnie w pełni popierają jego poglądy i dlatego "są inteligentni". Nie wierze, że za JKM byłoby w Polsce lepiej. I podobnie jak Kominek - nigdy go nie poprę, nie zrobię krzywdy jemu (i sobie). MImo tego, że lubie go jako osobę, po prostu trudno mi sobie wyobrazić go jako prezydenta czy kogokolwiek innego "w zarządzie". I to Polsce raczej nie grozi zważywszy na jego dotychczasowe wyniki. Jest raczej marginalną postacią - choć wyjątkową i z tego powodu wazną jako jakąs odskocznie od dotychczas prezentowanego sposobu "bycia politykiem". W każdym razie wywiad mi się jak najbardziej podobał, był ciekawy. Nie byłby taki gdyby nie komentarze, które nadają temu "smaczek". Są celne, dobre. Czyli coraz lepiej.


Ps.: Witajta! Pierwszy mój wpis, razem z pierwsza rejestracją, chociaż bloga czytuje od dosyć dawna. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.


Czytaj spamera
Kominek przede wszystkim dzięki że wrzuciłeś to wcześniej a nie o porze kominkowej :) Wieczorem w piatki to raczej unikam siedzenia przed kompem.
Wywiad pozytywnie mnie zaskoczył, pierwsza część spokojna i bez napięć, druga bardziej rozkręcona, widać że podpuściłeś troszeczkę JKM ;) Jest to człowiek stanowczy i mimo że ma szeroka wiedzę to jego poglady na reformy i zmiany sa bardzo proste dlatego trochę się zagalopował z ta pedofilia, nie jest to zarozumiałość ale za wszelka cene broni swoich pogladów, poza tym przyzwyczaił się do mówienia radykalnych stwierdzeń. Jak sam powiedział inaczej nikt by go w polityce nie zauwarzał. Myślę że gdyby dyskusja trwała na ten temat trochę dłużej nie byłoby takich rewelacji, w końcu to tylko pare zdań.
Ten wywiad tylko mnie upewnił w przekonaniu że mimo iż nie ma realnych szans to warto było go poprzeć, będę miał spokojne sumienie jak Kaczyńskiego będziemy się wstydzić albo jak Komorowski będzie kukła Tuska.
Jeśli chodzi o Janosika to został zmiażdżony, podoba mi się światopoglad JKM. To co powiedział na koniec o tym jak się dostać do władzy to jestem pod wrażeniem, nie gada takich głupot jak Lepper, jest spokojny i wywarzony, wie czego, co może zaproponować ludziom, skutecznej polityki z tego nie będzie ale przynajmniej jest ktoś na scenie politycznej kto mi osobiście odpowiada.
Co do samego wywaidu, realizacja świetna, już się przyzwyczaiłem do tego wirtualnego studia mam nadzieję że nie macie zamiaru tego zmieniać. Samolocik w tle rzadzi. Kominek ogólnie full profeska. Czekam na nastepny wywiad. Może jakiś mały konkurs kto będzie następnym gościem ?:)

Lukasz:
Człowieku zastanów się nad tym co napisałeś. Czy to że Państwo wprowadza coraz bardziej idiotyczne i restrykcyjne prawo sprawia według Ciebie że pedofilów jest mniej? Widać dokładnie do której z grup o których mówił Korwin należysz...bo prościej jest ze wszystkich (często bardzo mądrych) wypowiedzi wyciągnąć jakąś "głupotę" i tym przekonywać innych że JKM jest złem wcielonym :/

dokładnie, sam to miałem napisać, ale już nie muszę :)

zxzcxzcxz:
Cos ty mu powiedział? Ze za 3 lata będzie martwy?

żadne nietakt, polityk w tym wieku musi sobie zdawać sprawę z tego co jeszcze może a czego nie, jeśli ma siły na to a z tego co widać po wiecach w wawie i krakowie to ma, to bardzo dobrze. Ja osobiście też bym się o to zapytał. Swoja droga to myślałem że jest jeszcze starszy :)

Kominek, jedno mnie tylko zdziwiło, dobrze Ci się żyje w tym kraju ? Ok teraz może jest ok, ale co później, Państwo legalnie okrada nas na codzien z ciezko zarobionych pieniedzy, o emeryturze osoby w moim wieku moga sobie pomarzyc bo czegos takiego jak zus nie bedzie i sami juz teraz musimy myslec gdzie inwestowac swoje pieniadze, nie wspomne o zlodziejskich podatkach, sporo tego jest co sprawia że to Państwo nie jest takim fajnym miejscem do życia na dłuzsza mete.
Czytaj spamera
Przez chwilkę zastanawiałam się po co Kominkowi podkładka w ręce, ale teraz już wiem - do machania!
Seksowny zarost.
U Janusza Korwin - Mikke oczywiście.. ;-)
Czytaj spamera
wyłączyłem sobie dźwięk, Komorowski wypada lepiej, Kaczyński cały czas oblizuje usta...
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: SMAKOMYK

Dobra, "ikona polskiego rapu/hh" przemówiła .
W internecie zlalezc mozna oficjalne oswiadczenia. Cytuje frakgmenty:
"chciałbym przekazać wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją oraz przeprosić opinię publiczną, władze Zielonej Góry, a przede wszystkim uczestników koncertu oraz fanów za moje zachowanie"
A gdzie przeprosiny dla samego poszkodowanego ? ;) Zabrakło odwagi?
"Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy. Moje zachowanie było wynikiem emocji i silnego wzburzenia w skutek prowokacyjnego zachowania jednego z uczestników koncertu. Nie przewidziałem gwałtowności reakcji tłumu oraz tego, iż zdarzenia przybiorą taki obrót"
A komentarze podjudzające tłum do reakcji? Halo? Ktos sie gubi w zeznaniach :)
"Chciałbym zwrócić uwagę, że przez lata mojej działalności artystycznej brałem udział w wielu akcjach charytatywnych i nigdy nie odmawiałem pomocy potrzebującym. Ufam, że to negatywne zdarzenie nie przekreśli tego wszystkiego, co Ryszard Andrzejewski zrobił dobrego."
Dobra zagrywka psychologiczna z ta pomoca charytatywna ;]
Czytaj spamera