Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych. Nie używaj haseł z twojej prywatnej poczty.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
Nie trać czasu na pisanie, że twój komentarz został skasowany, bo zostanie ponownie, a ty dostaniesz bana.
To jest mój teren i ja decyduję kto i co może tu pisać. Tak było, jest i będzie. 

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Reklamy


Wszystkie reklamy produktów, za które otrzymałem wynagrodzenie są wyraźnie oznaczone. Jeśli zachwalam jakiś produkt, a ty nie wiesz czy jest to płatna reklama to znaczy, że nią nie jest.

Na obu blogach Kominka panuje zwyczaj pisania o pełnych nazw firm i bardzo niemile widziany jest tu gatunek piszący "nazwy nie wymienię, bo mi nie płacą".

Jest całkowicie dozwolone chwalenie firm i ich produktów i analogicznie - oczernianie ich jeśli na to zasługują. Na blogu nie ma zabawy w owijanie w bawełnę i nie ma świętych krów.
Pisząc, miej jednak na uwadze, że każdy komentarz z tego bloga jest indeksowany w wyszukiwarkach - często na wysokich pozycjach.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Przejdź do rejestracji
Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Potwierdź rejestrację
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło


Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Rejestracja
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 
Wyślij powiadomienie
Ostrzeżenie

JAK SIĘ ROBI REKLAMY W ERZE

czwartek, 17.09.2009 19:21:41 | Kategoria: REKLAMY
Ilość odwiedzin: 27496
Tagi: era, plus, orange, reklamy, spoty
146
JAK SIĘ ROBI REKLAMY W ERZE
Krótki poradnik dla agencji, które chciałyby dorównać "miszczom".

Na początek coś pozytywnego.
Aktualnie ulubiona reklama Kominka:

IKEA
Ty tu urządzisz.

Nieczęsto zdarza sie, aby kolejna reklama danego cyklu była lepsza od poprzedniej. Przyznam, że mnie te wcześniejsze (z rycerzem i chyba Kleopatrą) bawily, nie irytowały, ale i bez zachwytu. Ta od razu przypadła mi do gustu.




Chciałem jeszcze dać tutaj nową reklamę PKO, na której bardzo podoba mi się uśmiech każdej z grających kobiet, ale gdzieś mi się zgubiła. Inny razem.




REKLAMY ERY



Czy też odnosicie wrażenie, że ostatnimi czasy Era, Orange i Plus spoczęły na laurach i najlepsze spoty kręcą Play i Heyah i Simplus?
Nie docierają do mnie jakieś "jestem ania i jestem slamerką" czy "Rarka Plusa". Sztuczne to.



Obecnie emitowane w tv reklamy Ery są głupie. Ich twórcy chyba chcieli zrobić coś pięknego, a wyszła im tylko słoma z butów.




Pewnie zastanawiacie się,

Jak powstawały?


(koniecznie obejrzyj przed przeczytaniem)


1. Dziewczyny w górach.

- Szefie, szef patrzy jaką fajną reklamę zrobiliśmy. Dziewczyna, góry, skręcona kostka, dzwoni po pomoc do chłopaków.
- Ale dlaczego oni na końcu schodzą żwawo z tej góry, skoro ona miała skręconą kostkę?
- Nie mam pojęcia.
- Genialne.


2. Pamiątka po babci.

- Szefie, szef paczy, jaką fajną reklamę zrobiliśmy. Wnuczek miał babcię, babcia zaliczyła zgona, ale wnuczek odsłuchuje ciągle na poczcie nagranie "wnusiu, kom on do mnie, zrobiłam ci żurek".

- No i...?
- No i on mówi na koniec: moja najpiękniejsza pamiątka po babci.
- Chcesz mi, baranie, powiedzieć, że nagranie na poczcie głosowej może być najpiękniejszą pamiątką po zmarłej osobie?
- Tak.
- Genialne.


3. W sklepie Ery.

- Szefie, szef patrzy teraz. Hit. Wchodzi pan przebrany za misia, robi taki maślane oczka do sprzedawczyni i ona potem jego żoną jest.
- Przebrany...nie...dźwiedź..sklep...żona... Przecież to trzyma poziom dna!
- Ale,ale! Na koniec on jej daje takiego soczystego buziaka, takie wie szef centralnie w zęby, że aż szkliwo się rysuje. 
- Genialne!




DRUGI SPOT:







4. Pisarz na dalekim wypizdewie.

- Szefie, szef niech słucha: ta scena jest o pisarzu, który wyprowadza się z miasta, choć jego kumple mówią: zostań nam pisarzu w mieście, bo pisarze muszą być blisko miasta.
- Baranie, pisarze właśnie uciekają z miejskiego zgiełku.
- Ale on ma internet. I nawet na wsi jest w mieście.
- Jeśli on nawet na wsi ma miasto to niby przed czym ucieka? Z deszczu pod rynnę?
- Szefie, my naprawdę długo myśleliśmy nad sensem tej reklamy.
- I co wymyśliliście?
- Nic szczególnego.
- Dobra. Dajemy!


5. Żołnierz w Afganistanie.
- Szefie, znowu naszego Talibowie położyli. To my robimy reklamę, że jest żólnierz, ma spluwę - szef się nie przejmuje, że to wbrew ustawie, nikt się do Ery nie przyczepi - i ten żółnierz, trzymając taką zajebistą spluwę, ogląda w telefonie film... z pierwszymi krokami swojego dziecka.
- To się nadaje do reklamy prezerwatyw. Co ty chcesz przekazać w tej reklamie?
- Że... że jeszcze nie wszystkich nam zabili i nie ma co się przejmować, dopóki Afganistan ma zasięg Ery.
- Ale ty wiesz, że na filmach zawsze giną ci bohaterowie, którzy pokażą zdjęcie z ukochaną czekającą w domu, dzieckiem...
- Dlatego reklama kończy się po 15 sekundach. Nawet postrzelić się chłopak nie zdąży.
- Genialne.


Scena 6.  Głuchoniema.
- Szefie, szef pamięta te fajne reklamy o niepełnosprawnych w pracy, pełnosprawnych w życiu. Albo na odwrót, bo ja nie pamiętam.
- No, szef pamięta, a co?
- Bo my też chcemy taką.
- Po co?
- Chcielibyśmy mieć reklamę telefonu z głuchoniemą.
- No dobra, ale do kogo ona będzie skierowana?
- Chcielibyśmy mieć reklamę telefonu z głuchoniemą.
- Nie za dużo tego prostactwa? Dokąd to zmierza? Następnym razem poprosisz mnie, byśmy dali kogoś bez nóg, bez rąk, rudego ?
- Chcielibyśmy mieć reklamę telefonu z głuchoniemą.
- Żerujemy na żołnierzach, zmarłych babciach...
- Chcielibyśmy mieć reklamę telefonu z głuchoniemą.
- Dobry pomysł. Robić!


I zrobili.

Fajne, nie?:-)



6 NAJGORSZYCH REKLAM TV
W życiu każdego widza przychodzi taki moment, że musi wziąć do rączki pilota i przełączyć na inny kanał.
457
MINISTERSTWO NA KOLANACH
Jak szeregowa dziennikarka "Dziennika" wespół z feministkami zmusiła ministerstwo do ocenzurowania reklamy.
322
KOMINEK I BURGER KING
Wizyta w Burger Kingu stała się największą tragedią mojego życia.
377
6 PRAWD O SUPERMARKETACH
Oki doki, powiedzmy sobie uczciwie - żadne to prawdy, tylko 6 wniosków z mojej wizyty w tych świątyniach, ale nie miałem lepszego pomysłu na tytuł.
449
146
Dodaj komentarz
1 2 
 
17.09.2009 19:28:43
najlepszy jest żołnierz w Afganistanie, mimo wszystko. głuchoniema to przy nim średniak.
 
17.09.2009 19:28:59
... a dekoral wciąż biały ;-)
 
17.09.2009 19:29:17

- Nie za dużo tego prostactwa? Dokąd to zmierza? Następnym razem poprosisz mnie, byśmy dali kogoś bez nóg, bez rąk, rudego ?


Rudego :-) Ale rudego to tylko w erze!

Świetny humor! Nie trawię tematu reklam, bo mnie nudzą, ale w Twoim wydaniu czyta się lekko:)
 
17.09.2009 19:30:33
A ja tam nie mam polskiej tv, więc się nie stresuje "złymi" i "dobrymi" reklamami ;D
 
17.09.2009 19:30:54
Te dialogi kominka lepiej by się sprzedały niż te mierne (w większości) reklamy!
 
17.09.2009 19:31:51
Się tak zastanawiałem, czy od czasu do czasu wrzucać takie dialogi, ale myślę, że warto, bo wprowadzają trochę luzu między dłuższymi tekstami.
 
17.09.2009 19:34:16
A ja bardzo lubię te dialogi.

A mnie najbardziej śmieszy ten fragment z babcią. Nagrywajmy swoje babcie na pocztę, bo nic innego najwyraźniej nam po nich nie zostanie. A nawet jak zostanie, to nie może się równać z tym. A najlepiej to sobie na dzwonek od razu ustawić.
 
17.09.2009 19:35:18
interpretacja kominkowa świetna;)
co do reklam telefonii - jedyna, przy której się ostatnio uśmiecham to ta
http://www.youtube.com/watch?v=8apzF2lEORE
 
17.09.2009 19:35:41
Fragment z babcią jest fajny i dialogi rządzą! One są solą stylu Kominka no!
 
17.09.2009 19:36:31

radczan69:
Te dialogi kominka lepiej by się sprzedały niż te mierne (w większości) reklamy!

W sumie gdyby oni te (lub podobne) dialogi wstawili w reklamę - wyszłoby mocno kontrowersyjnie, ale spoty byłyby hitem i piałbym nad nimi z zachwytu:)
 
17.09.2009 19:36:54

radczan69:
Te dialogi kominka lepiej by się sprzedały niż te mierne (w większości) reklamy!


Genialne!
 
17.09.2009 19:37:47
Te reklamy ery to teraz jedne z najbardziej denerwujących, mdłe, bezsensowne i o niczym. A z tą babcia i żołnierzem to też wyskoczyli. Już bardziej by mnie przekonał do Ery jakiś facet w garniturze mówiący "Era jest najlepsza", niż nagranie zmarłej babci...
 
17.09.2009 19:38:06

thfrsa:
co do reklam telefonii - jedyna, przy której się ostatnio uśmiecham to ta
http://www.youtube.com/watch?v=8apzF2lEORE

Raziło mnie, że na samym końcu zdecydowali się wybić na pierwszy plan jej włosy pod pachami, zamiast pokazać je wyraźnie acz dyskretniej.
 
17.09.2009 19:40:24

ksiegarz_pospolity:
Genialne!

Genialne! Dajemy to!
 
17.09.2009 19:41:34

kominek:
Raziło mnie, że na samym końcu zdecydowali się wybić na pierwszy plan jej włosy pod pachami, zamiast pokazać je wyraźnie acz dyskretniej.


Też takie mam pod jedną pachą. Pod drugą już dredy.


bamboleo:
niż nagranie zmarłej babci...


A może babcia żyje, tylko poleciała do UK zmywać naczynia innym wnukom?

...jak dobrze, że jest kominek.tv ;-)

 
17.09.2009 19:43:03
Scena szósta z głuchoniemą to odzwierciedlenie asertywnej postawy jedno-pomysłowych "geniuszy" reklamy z retorycznymi pytaniami szefa - świetne :)
 
17.09.2009 20:19:15
Te kominkowe dialogi sa naprawde mistrzowskie. Co jakis czas wracam do tekstu o supermarketach i do oporu czytam ten napisany do reklamy 7days'a, ubaw po pachy. A ten z kominotki o BOŚ po prostu wciska w fotel. ;D
 
Gość: zzzZZZzzz, chello089075155006.chello.pl
17.09.2009 20:35:52
Niektórzy artyści reklamowi dorzucają też sceny grozy z radosnym finałem. Po niektórych produkcjach to szeroki świat kina akcji wprost stoi przed nimi otworem. Przykład:
http://www.youtube.com/watch?v=jMr3QUn_2rI
 
17.09.2009 20:39:50
ej, do kogo jest adresowana ta reklama z głuchoniemą? chyba do głuchoniemych, nie? bo przecież nie głuchoniemi nie potrzebują migać do telefonu. no, to skoro reklama jest adresowana do głuchoniemych, to chyba wypadałoby, żeby ten głos zza kadru na końcu, który mówi, że "warto być z nami i takie rzeczy tylko w erze" też był wymigany, bo go chyba głuchoniemi trochę nie słyszą.
 
17.09.2009 20:40:15

- Szefie, my naprawdę długo myśleliśmy nad sensem tej reklamy.
- I co wymyśliliście?
- Nic szczególnego.
- Dobra. Dajemy!


heh. najlepsze :)
 
17.09.2009 20:43:46
Takie rzeczy tylko w erze :)
 
17.09.2009 20:53:14
Zastanawia mnie skąd żona tego żołnierza wiedziała, że akurat teraz jej córeczka postawi pierwsze kroki? Może wredny jestem.
 
17.09.2009 21:03:12
Orange i Era teraz stawiają na rodzinę itp. (A właśnie, ten spot Ery o tym kto miał odebrać syna ze szkoły też był daremny. )
Play i Heya to sieci raczej dla młodych. Heya zresztą jest w jakiś sposób powiązana z Erą więc podejrzewam, że Era ma pozyskiwać poważnych klientów a Heya całą resztę.
 
17.09.2009 21:15:24
hehehe, ale się uśmiałam :D od tej pory reklamy ery będą mi się dobrze kojarzyć... powinni wciągnąć kominka na tłuściutką listę płac.
 
Gość: Rachel, ip-94-232-152-230.nette.pl
17.09.2009 21:25:53
Najlepsze są te dziewczyny w górach


- Ale dlaczego oni na końcu schodzą żwawo z tej góry, skoro ona miała skręconą kostkę?
- Nie mam pojęcia.
- Genialne.


Po prostu padłam ze śmiechu!

Nie wiem dlaczego, ale mi osobiście podobała się ta reklama Orange, że to niby film będą robić na ekran telefonu. Może dlatego, że jest bez sensu? To na moim poziomie chyba... oO

W każdym razie, reklamy Ery są najgorsze z wszystkich, za to ogólnie lubię reklamy Simplusa.
Świetny tekst, Twoje dialogi, Kominku, pomiędzy szefem a pracownikiem zawsze zwalają z nóg!
 
Gość: Garin, cmm185.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.09.2009 21:40:49
Imo Era powinna zebrać jakieś ogromne fundusze na kampanię i wynająć Kominka żeby im dialogi napisał. To byłby dopiero hit
 
Gość: Marcin, dynamic-62-87-214-61.ssp.dialog.net.pl
17.09.2009 21:48:55
Mi głuchoniema przypadła do gustu. Pomysł też nie najgorszy, zwraca uwagę. W końcu kto by o telefonowaniu głuchoniemych pomyślał gdyby nie ta reklama? Gratulacje dla Ery :)
 
17.09.2009 21:56:07
Poczatek pierwszej reklamy ery kojarzy mi się z jakąś wodą mineralną... te góre... tylko czekać aż wyjmą wode ;-)
A ta druga to ściema bo nie miał by zasięgu na takim zadupiu. Posiadam blueconnecta i niekiedy mam problem złapać zasięg w centrum miasta, a co dopiero gdzieś na wśi ;-)
 
17.09.2009 21:57:07

Garin:
Imo Era powinna zebrać jakieś ogromne fundusze na kampanię i wynająć Kominka żeby im dialogi napisał. To byłby dopiero hit


Genialne!
 
17.09.2009 22:01:30
Ostatnimi czasy w ogóle reklamy są coraz częściej prymitywne. Tak jakby wszelkie firmy uważały, że przeciętny Kowalski jest debilem, który kupi produkt, bo ładny człowieczek albo człowieczka z szklanego ekraniku machając rzęsami wołają "Ten jogurt jest taki pyszniutki, że aż ścieka mi po brodzie", "Ten telefon jest taki niesamowity, że aż przebiorę się za przerośniętego miśka" itd., albo tak durne jak wyścigi z kurą w wydziobywaniu ziarna.
Erze za to kiedyś udała się reklama - "Zadzwoń do mamy", była prosta, ale nie sugerująca debilizmu widza, jeśli ktoś jej nie pamięta, to takie małe przypomnienie:
http://www.youtube.com/watch?v=T0qLApb_Q9U
 
Gość: Lamarr, 77-253-87-184.adsl.inetia.pl
17.09.2009 22:07:53
Heh kiedyś to mieli lepsze pomysły: http://www.youtube.com/watch?v=G-O1JEuJzhE
Co się stało z ludźmi którzy to wymyślili? Bo chyba w Erze już ich od dawna nie ma...
 
17.09.2009 22:14:16
Jestem klientem Ery i jestem uczulona na dźwięk słowa " zasięg" w reklamie. No drażni jak zbrylowany Smakomyk. Bo on nieużywany się bryluje, musicie wiedzieć. Swiństwo takie. "Zasięg" drażniłby każdego, kto musiałby jak ja gadać przez komórkę z głową przytuloną do szyby, albo na czwartym stopniu schodów do domu, albo w mrozie na tarasie w rękawiczkach wysyłać smsy. Bo kurde nie ma zasięgu. To ja bym ani po chłopaków ze zwichniętą nogą nie zadzwoniła, drugiej ksiązki też bym nie skonczyła. Babcia z żurkiem to by mi się nagrała na pocztę, owszem, bo wiadomo- " cześć, tu Aga, zostaw wiadomość". Także Kominek, na tę Twoją reklamę

dopóki Afganistan ma zasięg Ery.

to ja zareagowałam obgryzieniem paznokcia, ale resztę wezmę z połykiem i jeszcze podziękuję. A Ikea jest prześwietna i czekam na ich kolejną.
 
17.09.2009 22:31:57
dla mnie pierwszy spot ery, no po prostu arcydzieło :)
dobrze, że nie było sceny, w której dziewczyna przykłada kartę sim Ery do skręconej kostki i potem może już raźno maszerować.
najpiękniejsza pamiątka -> każdy chciałby mieć coś tak bliskiego i osobistego po babci. Kominku, zazdrościsz po prostu.
albo miś i całus, mhmm romantyczne :)
 
17.09.2009 22:37:23

Rachel:
W każdym razie, reklamy Ery są najgorsze z wszystkich, za to ogólnie lubię reklamy Simplusa.
Świetny tekst, Twoje dialogi, Kominku, pomiędzy szefem a pracownikiem zawsze zwalają z nóg!

A ty konto se załóż, bo taka rozebrana mi po blogu chodzisz.



crybebe:
Orange i Era teraz stawiają na rodzinę itp. (A właśnie, ten spot Ery o tym kto miał odebrać syna ze szkoły też był daremny. )

Był debilny i pluję se w brodę, że byłem w rodzinnym mieście gdy leciał i nie mogłem go sobie zgrać.



mooshyn:
Te kominkowe dialogi sa naprawde mistrzowskie. Co jakis czas wracam do tekstu o supermarketach i do oporu czytam ten napisany do reklamy 7days'a, ubaw po pachy. A ten z kominotki o BOŚ po prostu wciska w fotel. ;D

No jak już dajesz tytułu to dawaj i linki.


lapa_j:
dobrze, że nie było sceny, w której dziewczyna przykłada kartę sim Ery do skręconej kostki i potem może już raźno maszerować.

Pierwsza wersja dialogu mówiła właśnie o uzdrawiających właściwościach telefonów.
 
17.09.2009 22:40:12
Reklamy ery nigdy nie zachwycały.Pamiętam jedną, ktora bardzo mi się podobała, ale to tylko za sprawą piosenki The last goodbye.Do dzis ją sobie puszczę czasem dla poprawy nastroju.
Zauwazyliscie jak wazne są piosenki, muzyka w reklamach?Czesto na forach ludzie zadają pytania zaczynające się od "a nie wiecie kto wykonuje utwór/jaka to muzyczka leci w reklamie" ..i tu pada nazwa produktu.Moze ten temat doczeka się całej notki:)uwazam ze wart jest rozwinięcia

Ale co ja to miałam,acha, obecnie z reklam ktore znam najbardziej zapadają mi w pamięc te heyah i simplusa, dobre były te z mumio, ale tylko kilka pierwszych.Z kolejnych zapamiętałam "japońskie" zeby Ci sie klapek i zsunął, a Twa pięta nie skaleczyła o kamień:) Aktualna z włoszką i pachą tez jest ok.Nie kazdy wie, że motyw z pachą był niedawno wykorzystany przez twórców komedii "Kon trojanski".Nazywanie tego filmu komedią to lekkie naduzycie bo film wg mnie w ogóle nie jest śmieszny-ale to tak na marginesie. Jedyna sceną-JEDYNĄ- podczas ktorej widownia reaguje smiechem to ta, w ktorej były mąż głownej bohaterki leży w łózku z kochanką i ta w pewnym momencie podnosi rękę do góry ukazując włochatą pachę.
Zdecydowanie bardziej podoba mi się pacha w simplusie:)

I tak jeszcze troche zbaczając
Niedawno pokazała się seria reklam media markt z kabaretem Łowcy.B.O ile Kabaret Moralnego Niepokoju reklamujący Cisowiankę (?) był w miarę znosny to łowców nie trawię.
Czekam na zapowiadaną notkę o pseudoautorytetach w reklamach i licze, że bedzie cos w niej na temat kabareciarzy w reklamach, tudziez innych znanych i lubianych.

 
17.09.2009 22:43:37

ma_lwa99:
Czekam na zapowiadaną notkę o pseudoautorytetach

Na przyszły tydzień przeniosłem. Miała być dzisiaj, bo tak naprawdę to te reklamy Ery były do kominotek, ale uznałem, że są za długie i trzeba na główną wrzucić.
 
Gość: laboratoral, chello089078175025.chello.pl
17.09.2009 22:50:13
Dawno sie tak nie uśmiałem! :)
 
17.09.2009 22:51:09
Jeśli chodzi o Ere to ja ogólnie jestem na nie!
Cała sieć... reklamy i wszystko co z nią związane jest kiepskie, zresztą większość osób tak twierdzi.

Podejrzewam też, że nawet jakby Kominek ich zaczął reklamować, to by im nie pomogło.
 
17.09.2009 22:57:07
Czyli nie tylko ja zastanawiałam się jak to możliwe, że ona z tą skręconą kostką rączo mknie z górki jak strzała wypuszczona z łuku Winetu. Podobają mi się reklamy Orange, takie są trochę artystyczne. Te Play moi zdaniem nie są fajne. No ale wszystkich zawstydza Turbodynomen, czy jak on się nazywa.
 
17.09.2009 23:13:50

ms_xyz:
No ale wszystkich zawstydza Turbodynomen, czy jak on się nazywa.

No. Aż dziwnie oglądać te reklamy, bo po nich człowiek zawsze czuje się gorszy od Turbodynomena.
 
17.09.2009 23:34:09
era prawie zawsze swoje reklamy opierała na pokazywaniu jakichś tam relacji miedzy ludźmi, co jej czasem dobrze wychodziło (świetne "zadzwoń do mamy" http://www.youtube.com/watch?v=RtsDNCWb5kk z muzyką smolika w tle nie znudzi mi się nigdy), potem zrobiła beznadziejny cykl reklam z wojewódzkim i figurskim, co chyba miało niby przebić popularnego wtedy plusa z mumio. te obecne miały za zadanie powtórzyć pewnie sukces "mamy", a że nie wyszło, no cóz, bywa.. ale nawet najgorsza kampania nie skłoniłaby mnie do zmiany sieci, bo z ery korzystam od lat, nie narzekam, no i mam do niej sentyment.
 
17.09.2009 23:37:09
Nie identyfikuję się z żadną z tych reklam. Ale o tyle dobrze, że stały się chociaż inspiracją do zabawnych dialogów dla Kominka. No to ja zostaję przy simplusie.
 
17.09.2009 23:37:55

taxidoll:
era prawie zawsze swoje reklamy opierała na pokazywaniu jakichś tam relacji miedzy ludźmi, co jej czasem dobrze wychodziło (świetne "zadzwoń do mamy" http://www.youtube.com/watch?v=RtsDNCWb5kk

tak, najlepsze tam jest "oglądaj mniej reklam";)
 
17.09.2009 23:39:43
coś przedobrzyłam?
 
Gość: Dominika, 144.50.classcom.pl
17.09.2009 23:42:28
A mi się podoba reklama Tak Taka w której przystojny spawacz pozbywa się dachu samochodu, bo dziewczyną zrobiło się gorąco ;)
 
Gość: Dominika, 144.50.classcom.pl
17.09.2009 23:44:30
wstyd.. * dziewczynom ;)
 
17.09.2009 23:48:23
 
18.09.2009 00:02:50

jacek.gadzinowski:
A co o tym powiecie?
http://www.youtube.com/watch?v=RFhk9CofxaU

Proste, dobre i pewnie skuteczne. Nie irytuje mnie i wiem, co chcą mi "sprzedać". Lubię takie reklamy.
 
Gość: int, host-212-67-157-148.cable.net-inotel.pl
18.09.2009 00:02:58
Pierwsza reklama przypomina denną reklamę Apapu, Ibupromu czy innego utleniacza mózgu. Brakuje tylko tekstu "przed użyciem skonsultuj się z lekarzem lub psychiatrą". Dno totalne, zero absolutne.
 
18.09.2009 00:04:27

jacek.gadzinowski:
A co o tym powiecie?
http://www.youtube.com/watch?v=RFhk9CofxaU





szczerze mówiąc pierwszy raz to widzę, ci pa no wie mie sie średnio podobają i też nie przekonują, bardziej to
http://www.youtube.com/watch?v=VcQIwbvGRKU&feature=player_embedded#t=40

my mamy tak taka, oni tok toka
 
Gość: kinga, dkm110.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.09.2009 00:07:33
strasznie mnie bawi profesjonalnosc filmiku prezentujacego pierwsze kroki corki zolnierza... co prawda reklama mignela mi zaledwie raz, ale i tak falszu i fuszerki jest w niej wystarczajaco duzo :)
 
18.09.2009 00:09:12
mi sie...nie dogaduję się dziś z klawiaturą
 
18.09.2009 00:15:52

jacek.gadzinowski:
A co o tym powiecie?
http://www.youtube.com/watch?v=RFhk9CofxaU


ci panowie do mnie nie przemawiają...
 
18.09.2009 00:22:26
Biorę dwójeczkę i trójeczkę na celownik.
Celownik mam jeden, więc po kolei.

Pamiątka po babci.
Ten spot to jakiś czarny humor w bardzo, bardzo kiepskim wydaniu.
Pomysłodawcę powinna każdej nocy nawiedzać we śnie jego zmarła babcia. Jeśli babcia nadal żyje, czego serdecznie życzymy, to niech odwiedza go 'jurna' teściowa. Na jawie.

W sklepie Ery.
Spot bez sĘsu. Przyjdzie Ci taki niedz_wiedz, ledwie zdążysz się kobieto uśmiechnąć, a ten podejrzany futrzasty typ będzie próbował uruchomić produkcję niedźwiedziątek. Ha, i to u Ciebie w domu.
To już definiowanie duszy jest mniej abstrakcyjne, jak brzozię kocham!
Tak na marginesie, ładna pani, grająca w reklamie, jest jej jedynym atutem.

Dialogi! :O

Tylu z Was już o tym wspomniało, że aż przykro się powtarzać. (nie lubię Was, Brzydale!)

Kominkowe dialogi, bomba! :)


jacek.gadzinowski:
A co o tym powiecie?
http://www.youtube.com/watch?v=RFhk9CofxaU


Co powiemy?
Zdziwimy się niemożebnie, jak to możliwe, że żaden tak zamiśkowany przestępca nigdy nie ukradł, bądź nie próbował ukraść Wam laptoka?
No jak?

Nie_chce_misie_wierzyć :)

Poza tym, reklama sympatyczna.
Do mnie przemawia.

 
Gość: bombel, dsl5401C357.pool.t-online.hu
18.09.2009 00:25:41
Na widok babci niosącej wazę, aż się głodny zrobiłem.
 
18.09.2009 02:58:36
Nie tylko nasza Era, Plus i Orange nie mają ostatnio nic ciekawego do pokazania.
Makaroński spot Vodafone przegiął w tym roku całkowicie, miało być wakacyjnie i lekko, a wyszła piosenka dla idiotów.

Osobiście jak słyszę bla, bla, blabla, to dostaję szczękościsku... zobaczcie sami:

http://www.youtube.com/watch?v=b5TZhbK5dWg
 
Gość: makao_i_po_makale, 136.8.150.6
18.09.2009 09:51:48
Zauważyliście nienaturalnie wydętą górną wargę pani od misia (tej co została później jego żoną)?

- Szefie, szef patrzy teraz. Hit. Wchodzi pan przebrany za misia, robi taki maślane oczka do sprzedawczyni i ona potem jego żoną jest.
- Przebrany...nie...dźwiedź..sklep...żona... Przecież to trzyma poziom dna!
- Ale,ale! Na koniec on jej daje takiego soczystego buziaka, takie wie szef centralnie w zęby, że aż szkliwo się rysuje.

- Dajemy, ale najpierw niech jej zrobią przeszczep dolnej wargi na górną.
 
18.09.2009 09:55:55
@kominek
Jam to uczynił . Nie każdemu musi sie podobać ten humor, ale komunikat który tam jest zawarty "laptop z BC za 1 pln" miał się wbijać w czaszke. I wbił się skutecznie.

@thfrsa
Reklama była wersją alternatywna. Miała dotrzeć do określonej grupy zainteresowanych zakupem i dotarła. Wyniki sprzedazy tego laptopa/oferty BC, były bardzo - bardzo dobre.
Wiem cos o tym, bo odpowiadałem wtedy za tą markę.
 
18.09.2009 10:43:20
Ludzie, zbieramy się i nagrywamy reklamę Kominka - pokażemy nieukom, jak to się powinno robić ;)
A tak na serio, to tylko do tego fragmentu o babci się nie czepiam (ehh..). Ale reszta jest masakryczna. Nagle kobitki w górach zasięg znalazły i cudem ozdrowiała noga... Facet z Afganistanu cieszy się, że niedługo wróci do rodziny, a nie zdziwiłabym się, jakby mu bomba spod samochodu pierdzielnęła (na wojnie nie ma lekko, widziałam autentyczne zdjęcia, brr..). I zastanawiam się, kto mądry tłumaczył tą głuchoniemą, że pominął kilka słów. Na przykład kobitka na końcu pokazuje "fantastycznie". Ciekawe, co to jest takiego "fantastycznego", może o tą reklamę jej chodziło ;)
No, ale... Reklamy są po to, żeby towar się sprzedawał. Szkoda tylko, że nikt nie pomyślał, że to ludzie oglądają i wypadałoby zrobić coś bardziej sensownego ;)
 
18.09.2009 11:24:27
Z babcią przesadzili. Gdy umarła moja babcia nie mogłam nawet oglądnąć nagrania wideo ze świąt z jej udziałem. To byłoby zbyt bolesne. Przez ten motyw reklama nie zachęca mnie do kupna produktu.
Bardziej przemawiają do mnie dowcipne reklamy, a nie wzruszające.
 
18.09.2009 11:31:13
jesteśmy za bardzo spięci, reklamę u nas robi się bardzo zachowawczo, sama widziałam. nic, co ma jaja większe niż średnia europejska nie przejdzie do tvp. to, jak wygląda reklama zależy w ogromnej mierze od społeczeństwa, reklamy są dla nas. focusy (badania rynku), w których biorą udział klasyczni wyjadacze papieru toaletowego zapewniają nam właśnie taki poziom, nasza opinia na prawdę się liczy, źle wykorzystujemy możliwości. reklamy hobbystycznie oglądam w internecie, o takie:

http://www.youtube.com/watch?v=DndSS4uQBAI
http://www.youtube.com/watch?v=Y1wbvheVFnA
http://www.youtube.com/watch?v=Xjo6sz_djsM&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=Ke9eeldKcYc&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=GEsqELX5e4o
http://www.youtube.com/watch?v=Fojrw_vU0k8
http://www.youtube.com/watch?v=g9ZUJNgwlfY
http://www.youtube.com/watch?v=QUmXhCmVaQg

to są dobre reklamy.
 
18.09.2009 11:44:11
By troche zrozumieć te reklamy, trzeba wiedzieć jaki jest warsztat ich powstawania.
Wiadomo, ze muszą trafić do jak największej liczby odbiorców, bardziej się rozmywają.

Im większa marka, tym bardziej musi zwracać na:
- "spójność komunikatów", oferty
- branding (zgodność z wartościami marki)
- wizerunek ludzi pojawiajacych sie w reklamie
- kolorystyke, muzyke, miejsce reklamy
etc.

do tego dochodzą badania, oferta konkurencji i jej aktywność w mediach. I później jest to co jest... Generalnie, inaczej będą wyglądać reklamy typowo wizerunkowe, inaczej typowo sprzedażowe. To, ze nie każdemu podoba się "duszoszczypatielna" reklama, to już inna kwestia ;) Kwestia naszych gustów i zmysłów estetycznych.



 
18.09.2009 11:47:51
 
18.09.2009 12:01:55
Co wyście się tak tej babci uczepili? Nie widzę w tym nic złego, to tak naturalne, że aż boli. Ktoś ginie, odsłuchujemy po setki razy nagrania z sekretarek automatycznych, pocztę głosową, szukamy starych filmów. Dla niektórych są to najlepsze pamiątki.
Się czepiacie. Reszta jest do bani.
A Ikea i Kleopatra były cudne.
 
18.09.2009 12:50:30

makao_i_po_makale:
Zauważyliście nienaturalnie wydętą górną wargę pani od misia (tej co została później jego żoną)?

Właśnie stąd fragment o całowaniu w zęba:)
 
18.09.2009 12:58:20
Najlepsza reklama byłaby z tych rozmów o procesie tworzenia reklamy które wytworzył kominek.
 
18.09.2009 12:58:37
Mam telefon w Erze, ale ich reklamy mi się nigdy nie podobały. Od początku są tak samo denne. Szczerze powiedziawszy Era już chyba nie chce zdobywać nowych klientów :] Bo po co im ;) Tak samo całą "stara" trójka, czyli plus i idea, sorry orange. Mają stałych abonentów od X lat, a tacy nie są skłonni do migracji do innej sieci. Ludzie "starsi" często jak już mają telefon komórkowy i się do niego przyzwyczają, to nawet aparatu nie chcą zmieniać dopóki nie padnie. Mnie tam w erze trzymają dobre ceny :]
Telefonia na kartę jest adresowana do małolatów - oni nie mają jeszcze telefonów :D więc trzeba o ich względy walczyć. Więc i reklamy są fajne.
 
Gość: Marcin, 80.50.55.110
18.09.2009 12:59:36
A w Afganistanie jest zasięg? To ile kosztuje roaming ;)

 
Gość: oh-yeah, chello089078130104.chello.pl
18.09.2009 13:33:25
Mnie ta reklama z niemą rozśmieszyła nieco. Bo niby czemu ktoś miałby zakładać wideokonferencje jak może sobie napisać sms? Naciągane straszliwie jak reszta tych reklamówek.
 
18.09.2009 14:31:34
Sorry ,ze nie w temacie.
Ja w sprawie tych górników, co to wlasnie umieraja.
Jak myslicie, bedzie żaloba narodowa , czy tym razem sobie daruja ??
 
18.09.2009 15:00:58

matuch_007:
Sorry ,ze nie w temacie.
Ja w sprawie tych górników, co to wlasnie umieraja.
Jak myslicie, bedzie żaloba narodowa , czy tym razem sobie daruja ??


Pytanie powinno być nie czy będzie ale kiedy.
Ja obstawiam jutro i do końca weekendu.

Wiecie co, ja jestem ze śląska, ale jak słucham na tvn24 wypowiedzi niektórych górników to gwara śląska brzmi strasznie wieśniacko w telewizji.
 
18.09.2009 15:09:19

Kira:
ej, trzymaj poziom, co? ja tu po ucztę intelektualną, nie po powtórki. te "genialne!" to były fajne za pierwszym, może drugim razem. potem oklepane się zrobiły... :/

Komentarz skasowany.
Dożywotnia blokada.
Żegnam.
 
18.09.2009 15:21:52
U nas żaloba to powoli narodowa tradycja.
 
18.09.2009 15:50:29

samjestesmisiek:
Co wyście się tak tej babci uczepili? Nie widzę w tym nic złego, to tak naturalne, że aż boli. Ktoś ginie, odsłuchujemy po setki razy nagrania z sekretarek automatycznych, pocztę głosową, szukamy starych filmów

Powaliło? Ja po śmierci bliskiej osoby przez rok nawet na fotki nie chciałem patrzeć.
 
18.09.2009 16:10:05
Komentarz do kominotki: KOMINEK ROZMAWIA Z

Podoba mi się ta rozmowa. Taki Kominek w pigułce. I periodyzacja Kominka;-) i rozmowa o wydarzeniach z przeszłości, o których pojęcia nie miałam, choć od tylu lat mam przyjemność patrzeć z boku na oba blogi. I plany na przyszłość i wizja i poglądy i wszystko na miejscu." i moimi czytelnikami nie zamierzam się z nikim dzielić." O tak, tak nam mów. "Prawdopodobnie będzie to test konsumencki robiony pół żartem, pół serio." To ja już zacieram ręcę na samą myśl o tym. Czytałam tę rozmowę, a w tle leciał TVN24 i wywiad ichniego dziennikarza z kimś z kopalni Wujek-Śląsk. Dziennikarz powiedział- weekend, piękna pogoda, a tymczasem mamy o dwunastu górników mniej, tak? Z wrażenia wpadłam w stupor, aż odpowiedzi na to pytanie nie usłyszałam. Ale proszę bardzo, różnica w jakości dwóch rozmowów, jak między eSLRą i Dacią Logan.
 
18.09.2009 16:51:38
Komentarz do kominotki: KOMINEK ROZMAWIA Z


jacek.gadzinowski:
A co o tym powiecie?
http://www.youtube.com/watch?v=RFhk9CofxaU



Celowo wprowadza w błąd, bo to nie jest "laptop za złotówkę", de facto.


samjestesmisiek:
Co wyście się tak tej babci uczepili? Nie widzę w tym nic złego, to tak naturalne, że aż boli. Ktoś ginie, odsłuchujemy po setki razy nagrania z sekretarek automatycznych, pocztę głosową, szukamy starych filmów. Dla niektórych są to najlepsze pamiątki.


To by zakrawa na obsesję.
 
18.09.2009 17:07:06
Komentarz do kominotki: KOMINEK ROZMAWIA Z

Coś mi się popieprzyło, miał być komentarz do komentarzy a zrobił się do kominotki. Kominek, da się tak zaimplementować by notki miały oddzielne komentarze?

To może ja wywiad skomentuję, żeby się liczba komentarzy na jego temat zgadzała - fajny wywiad, chociaż Antyweb jak i jego komentatorzy wciąż miejscami jadą stereotypami, pokazując że mają dość nikłe pojęcie na temat tego co publikowane jest na .in już od dłuższego czasu.
 
18.09.2009 19:17:36
Podobno najskuteczniejsza reklama jest ta, która szokuje. Ostatnio we Włoszech opinia publiczna bardzo się oburzyła na tą reklamę

http://www.youtube.com/watch?v=p9bKfekjFmM&feature=related

do tego stopnia, iż pojawiały się artykułu w prasie o nagłym spadku sprzedaży tej gumy, były wywiady z ludźmi, którzy przestali ją kupować, tylko dlatego, aby w jakiś sposób zapobiec takiemu idiotyzmowi w telewizji. Więc ogólna opinia o szokowaniu się nie potwierdziła w tym przypadku.

 
18.09.2009 19:28:36
i prosze jakie kwiatki mnie omijaja, gdy nie mam polskiej tv
 
18.09.2009 20:16:00
Komentarz do kominotki: KOMINEK ROZMAWIA Z

Masz Kominku wizję swojej drogi , którą spokojnie, konsekwentnie realizujesz i to jest bardzo pozytywne. Tak trzymaj i życzę Ci byś miał siłę w sobie na to by pokonać najbardziej zniechęcające przeszkody. Fajnie jest wiedzić, że są na tym świecie jeszcze spokojni, sformatowani faceci :) Trzymam kciuki :)
 
18.09.2009 20:26:51
Komentarz do kominotki: KOMINEK ROZMAWIA Z

Dobry wywiad, to właściwie ciekawa rozmowa, którą się dobrze czyta (przysłuchuje). To jest taki wywiad. Nic mnie nie zaskoczyło, nie zdziwiło, ale w końcu nie o to chodzi. Możecie jak dla mnie rozmawiać więcej i częściej, chętnie będę "słuchać" z kawą w ręku ;)
 
18.09.2009 20:37:33
A ja się zgadzam z Alexem w kwestii polskiej tv: ogłupia!
 
18.09.2009 21:01:56
dobry wywiad
lekkie zdziwienie wywołała u mnie informacja, ze banowałes komentatorów pod byle pretekstem zeby sie pozbyc plebsu z kominka.in

 
Gość: Krystian, adep229.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.09.2009 21:34:25
A czy zwrociliscie uwage, ze w reklamach ery aktorzy sa bardzo charakterystyczni? Ktos w "centrali" usrednia calosc do pewnego poziomu. I tak babcia, ktora mentalnie wyglada jak 30 latka, 18 latka wygladajaca mentalnie jak 30 latka. Facet, ktory bardziej wyglada na laboranta w instytucie grajacy faceta prowadzacego wlasny biznes ewentualnie pokazany jako mechanik samochodowy. Ludzie w reklamach ery to twarze bez wyrazu takie, ktorych sie nie zapamietuje - takie wizerunkowe zombie.
 
Gość: Przemek, 80.54.201.250
18.09.2009 21:34:57
Najlepsza jest z telefonem.Ten telefon nie ma funkcji 3G :)))
 
18.09.2009 21:40:40

Przemek:
Najlepsza jest z telefonem.Ten telefon nie ma funkcji 3G :)))

Jesteś pewien?
 
18.09.2009 23:00:04
Mi to wygląda na Sony Ericsson C902 który ma funkcję wideorozmowy.
http://gsm.magazyn.pl/telefony-komorkowe/Sony-Ericsson/C902/sonyericssonc902
 
Gość: chloe, afaa92.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.09.2009 23:22:46
I popłakałam się ze śmiechu, te komentarze są po prostu.. no genialne :) ostatni, o głuchoniemej, czytałam na wpół spadnięta z krzesła. Miałam iść na imprezę, ale nigdzie nie idę, zostaję i czytam archiwum!
 
18.09.2009 23:41:39

chloe:
Miałam iść na imprezę, ale nigdzie nie idę, zostaję i czytam archiwum!

Masz duże szanse stać się moją ulubioną czytelniczką.
 
Gość: SzymczakPiotr, n1-135-B75.teoc.pl
19.09.2009 02:56:45
Muszę przyznać że analiza przygotowań spotu bardzo fajna, podesłałem linka koleżankom z Ery :)
 
19.09.2009 04:36:12
Dlaczego tu jak i tam jest tak cicho?
 
Gość: surullinen, host-195-26-74-152.users.attu.pl
19.09.2009 07:21:22
Ktoś już poruszył te włosy pod pachami w reklamie simplusa.
Nie mogę sobe przypomnieć, tzn. nie wiem dokładnie skąd inspiracja, ale to jakies takie znajome, oni często nawiązują do filmów (reklama, w której wykorzystano "Innych" http://www.youtube.com/watch?v=329rEKCR0lk&feature=related - "obawiam się, że nie mogę mu już pomóc, ma.. simplusa" heh), bo wszystko mi sie kojarzy z Maleną, ale Monica Belucci nie miała chyba.. włosów pod pachami? Ale widziałam kiedyś archiwalne nagranie z młodziutka Sophią Loren, chyba była na jakimś festiwalu (nagranie było czarno-białe), miała piękną suknię wieczorową, chyba nawet długie rękawiczki, wokół pełno ludzi, a jak usiadła i uniosła zalotnie dłoń, żeby poprawić włosy to.. kępka pod pachą (od kiedy kobiety zaczęły depilować pachy?) :)) no i zastanawiam się, skąd inspiracja w tej reklamie :)
 
19.09.2009 14:12:37

surullinen:
od kiedy kobiety zaczęły depilować pachy?


Depilacja to podobno już w starożytnym Egipcie była, ale przyjęla się gdzieś w połowie XXw i to właśnie za sprawą pewnej reklamy ;-)
 
19.09.2009 14:32:36
Komentarz do kominotki: DZIWNY WYROK

ja w sprawie pana Wiesława.
może dlatego nie dostał więcej, bo konkretnie tej dziewczyny, której dotyczyła sprawa, nie zaraził. mimo usilnych starań pana Wiesława dziewczyna jest zdrowa. swego czasu w mediach zawisły apele, żeby inne kobiety, które swego czasu wylądowały z panem Wisławem w łóżku się zgłaszały, ale nie wiem, na czym to stanęło. może się nie zgłaszały. przyznać się do fascynacji panem o takiej fizjonomii - to chyba wymaga odwagi cywilnej, może panie po cichu porobiły testy..
 
19.09.2009 14:35:14
Komentarz do kominotki: DZIWNY WYROK



O ile dobrze pamiętam HIV wciąż jest wyrokiem śmierci.


dzieki leczeniu (w całości refundowanemu w Polsce) chorzy żyją normalnie i, jeżeli nie wpadną pod samochód, mogą dożyć naturalnej śmierci.
pozdrawiam
 
19.09.2009 14:38:14
Komentarz do kominotki: DZIWNY WYROK

Czasem rzucę okiem na "Detektywów" w telewizji. Tam na koniec odcinka podają wyroki sądowe. Zawsze przy tym się człowiek uśmieje z politowania. 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat za molestowanie 14-letniego chłopca? Tylko w Polsce.
2 lata a Ty człowieku giń. Bo jak umierać to szybko i głupio, jak kraść to tylko miliony.
 
19.09.2009 14:42:05
Komentarz do kominotki: DZIWNY WYROK

Wiesiu i 15-latka, jakoś przerosła mnie ta informacja... jak można tak świadomie z nim iść? Dałabym mu 20, a nie dwa lata!
 
19.09.2009 14:45:40
Komentarz do kominotki: DZIWNY WYROK

Kara za niska zdecydowanie. Przecież jemu nawet przez te 2 lata w pierdlu nie dadzą popalić bo będą sie bali zarażenia...
Chociaż z drugiej strony ten jego wygląd to sam w sobie jest jak "Mam HIV" na czole.
Chyba jakieś desperatki mu uległy :D
 
Gość: pomaranczowa_mantra_, 94.254.203.32
19.09.2009 14:53:45
zalogowałam się sześć razy i dalej jest napisane, że komentuję jako gość. chyba naprawdęOera jest chujowa.


pozdrawiam serdecznie wszystkie kobiety, które świadomie poszły do łóżka z tym facetem. prawie się porzygałam jak o tym pomyślałam.
 
19.09.2009 15:12:08
Komentarz do kominotki: DZIWNY WYROK

Wyrok jest tak haniebnie niski, że brak mi słów, pan Wiesław Hiv de facto posiedzi jeszcze rok o ile wyrok się uprawomocni, za wp.pl "Na poczet kary sąd zaliczył mężczyźnie 11 miesięcy, które od momentu zatrzymania spędził w areszcie."
1 2 
jako Gość
zaloguj się
zarejestruj się
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
Podgląd
Dodaj komentarz
niedziela, 27.06.2010
TU MOŻE BYĆ MIEJSCE

na Twoją reklamę.

Ale wcale nie musi, bo na blogu jest jeszcze kilka innych miejsc na banery, a i współpraca z blogiem nie musi obejmować wyłącznie banerów.

 


(tak, można klikać w ten obrazek, można)

soonia, na blogu kominka wszyscy jesteśmy ponad 7 godzin starsi! no mój BOŻE
Lisu, przepraszam, jeśli Cię w jakiś sposób dotknęłam. Trochę sie nie zrozumieliśmy. Nie chodziło mi o to, że burakiem jest ten, kto coś sobie nakręci na ulicy, bo akurat zobaczył coś ciekawego. Sama mam fajny aparat z telefonem i czasem coś sobie nakrece, ostatnio teatr uliczny z Japonii w centrum Aten. Odejdzmy też od tego buraka,bo moze zbyt dosadne słowo. Mnie chodziło raczej o to, ze panowie zobaczyli gołą babkę (właściwie jej cienie) i biegiem kręcą. Jakoś dla mnie ta reklama przedstawia mężczyzn w takim powiedzmy to, niekorzystnym świetle, goła babka, więc automatycznie mordy im się śmieją, ślina cieknie z ust i te kamery wszyscy jak na komendę...


Ja się zastanawiam, czy gdybym coś takiego zobaczyła, to też bym chwyciła za swoją nokię i stanęla na środku i kręciła, bo babka się kąpie. No i... chyba jednak nie, naprawdę. Podobnie jak nie pstrykałabym jak oszalała na widok jakiegoś celebryty w centrum miasta. Co nie zmienia faktu, ze wielu by się posikało, żeby sobie pstryknąć taką fotkę, czego ostatnio mielismy przykłądy przy okazji zjazdu Solidarności.

panpremier:
Mad Men.

bardzo dobry, poza jednym małym ale jakże istotnym szczegółem - główny bohater ma w sobie tyle samo ikry i charyzmy co drewniany Vito Scaletta. Nie dałem rady wyjść poza pierwszy sezon, niestety.

dziewczynka_do_bicia:
Dean Winchester

Dean Dean, co wy wszystkie macie z tym Deanem, on nawet nie umie zjeść kanapki nie paprząc się jak dziecko ;)
"Oranżada" Helleny przeszła ostatnio jakiś relaunch, bynajmniej ja ją spotkałam na wielu półkach sklepowych już :) Gdzieś w jakimś artykule (nie pamiętam niestety gdzie, wiem że to było pismo o FMCG :( ) przeczytałam też, że podobno dostała nagrodę Produkt Roku 2009, więc trzyma się jakoś tam. Na ich stronie internetowej hasło brzmi: "Hellena - łączy pokolenia", jest w tym trochę prawdy :) Ale oranżady w szklanych butelkach (0,2 bodajże) to ja już nie pamiętam od czasów gimnazjum :( A lody Bambino były tym, na co mała Angela czekała całą jesień, zimę i wiosnę (aczkolwiek Magnum z orzechami nie pogardzę :)), nie wiem jaki był motyw postępowania grupy ludzi, którzy przyczynili się do ich zniknięcia :( A oprócz gumy Donald pamiętam, że były też takie Barbie - zbierałam te naklejki i namiętnie tapetowałam sobie nimi pokój i ozdabiałam meble ;)



Zastanawiam się, dlaczego producenci oranżady (bodajże Hellena) nie wpadli na pomysł, aby na znanym wszystkim smaku zrobić napój energetyczny o nazwie Oranżada? Co to za problem dorzucić do składu trochę kofeiny i tauryny? Red bulle wszyscy piją litrami, ten rynek dopiero się rozwija. Jestem święcie przekonany, że ze zwykłej oranżady dałoby się stworzyć markę lubianą przez dzisiejszą młodzież.


Masz rację Kominku, rynek się rozwija, ale ile już produktów tego typu weszło na rynek? Ile wchodzi? Całe mnóstwo - a i tak prawo pierwszeństwa sprawiło, że większość postrzegana jest jako "podróbki" i produkty gorsze od Red Bulla (no, może oprócz "Burna", bo jako produkt wychodzący z pod skrzydeł koncernu Coca - Cola miał dobrą oprawę marketingową i plasuje się na podobnej półce cenowej, przez co jest odbierany również jako produkt typu: "premium"), mimo iż w rzeczywistości takimi nie są. Nie twierdzę, że to niewykonalne, ale myślę, że Hellena mimo znanej marki musiałaby jednak zainwestować duże pieniądze w marketing, żeby się wybić na rynku napojów energetycznych.
No, przyznając się, czekałem na tę reckę. I sądze, że wiele nie napisałeś. Nie odbyło się to jak wcześniej z podziałem na wady i zalety wyodrębnione w odpowiednich akapitach. Jeżeli chodzi o Mafię to spodziewałem się czegoś jeszcze. Na głowę bije fakt, że stworzyli to Czesi... Ale my mamy Wiedźmina to i oni coś mają od życia.

Zima
Od czego zacząć ? A tak... Dla mnie, przynajmniej dla mnie absolutnie świetnie został dobrany początek gry do pór roku. Wątek wojskowy dodaje grze smaczku. Ale i tak najbardziej podoba mi się przyjazd do Ameryki. Zima... Szkoda, że trwa tak krótko, ale z pewnością gdyby trwała dłużej, zwyczajnie by mi się przejadła. Z tego co wiem wcześniej jej nie było, a teraz jest to moja ulubiona pora roku w Mafii...
Ślizgający się na chodnikach przechodnie, wszędobylski nastrój świąteczny i bajerancka muzyka w radio, jednym słowem cudo.
Let it snow, let it snow, let it snow...

Samochody
Model jazdy w jedynce był ciężko przyswajalny, zwłaszcza, że przeciętne auto nie wyciągało zazwyczaj więcej niż 100 km/h. No może wyciągało, ale cicho mi tam ! Wrażenie pozostało jakbym jeździł najszybszym ciągnikiem na świecie...
Akcja drugiej części rozgrywa się w latach czterdziestych i pięćdziesiątych. I nikt mi nie wmówi, że samochody potrafiły wtedy wyciągać 245 km/h. Tuning tuningiem, ale to lekka przesada. Głupotą wydaje się też zamieszczanie licznika w milach na godzine, a podawanie informacji w garażu w kilometrach na godzinę. I siedź tu teraz z kalkulatorem, żebyś mógł szpanować koledze ile wyciągnąłeś przedpotopowym gruchotem... Garaż za to jest świetny, ale ten pomysł już był i to nieraz. Po za tym miło popatrzeć jak opony zmieniają kształt podczas np. wjeżdżania na krawężnik. Takie szczegóły cieszą oko. Jest też do wyboru model jazdy zwykły i realistyczny. Jak opanujesz ten drugi będziesz miał satysfakcję, ale niech każdy gra jak uważa.

Realizm
Twórcy ewidentnie poszli w tę stronę. Mandat za przejście nie na pasach, przekraczanie prędkości, przejeżdżanie na czerwonym... Fajne ? Może i tak, ale jak już grasz w grę parę godzin to jest to bardzo denerwujące, że policja goni cię prawie bez przerwy. Kij, że łatwo uciec, ale to i tak wkurza. Otwieranie zamków znane z poprzednich części. Wybijanie szyb. Jak zaczynasz grę to starasz się tego nie robić żeby nie niszczyć auta, ale uwierz mi... Pod koniec będziesz czcić autorów za to. Po za tym przebieranie się, przemalowywanie auta, własna garderoba... Déjà vu ? Ano... To wszystko było już w gta 4. Nie winie za te rzeczy twórców, ale nie ma ich za co wynosić na ołtarz bo to już BYŁO. Jedynym fajnym pomysłem jest zmienianie rejestracji, tak... to mi robi dobrze.
Oby tylko nie zagłębiali się ekstremalnie w tym kierunku. Nikt by przecież nie chciał podczas misji się wkurzać bo Vito zachciało się siusiu...

Klimat
Kłótnia małżonków ? Oczywiście. Robotnik wrzucający węgiel do piwnicy ? Czemu nie. Sprzątająca kobieta ? Cudowny widok, swoją byłą... zaraz, zaraz... To chyba nie ta bajka.
Masa losowych skryptów potrafi cieszyć. Zwłaszcza jak grę się przechodzi pierwszy raz. Producenci zajęli się tym wzorując się na podstawie filmów gangsterskich. Ponoć obejrzeli ich ponad 50. Ja w to nie wierzę. Pewnie obejrzeli Ojca a resztę czasu spędzili przy piwie grając w czołgi na pegazusie. Tak czy inaczej można się wczuć w ten klimat lat pięćdziesiątych. Twórcy gadali coś tam jeszcze o budowie miasta w taki sposób aby budowało ono klimat. Sami stwierdźcie czy się im to udało. Dla mnie odstawili kawał dobrej roboty.

Grafika
Tak, grafika. Począwszy od postaci, skończywszy na cieniach jest świetna. Faktem jest, że wymagania są jednak zawyżone i chyba tym studiom odbija żeby wypuszczać gry o coraz większych wymaganiach. Popatrzcie na zalecane dla jakiegoś Empire, albo Napoleon Total War. Tak są prawdziwe. Nie, to nie jest zmowa i nie zmienili ich w internecie tylko dlatego żeby was robić w bambuko. Żeby nie pisać w samych superlatywach napisze, że jak wspomniał już Komin ściany są płaskie i momentami przypominają te z "Ojca Chrzestnego", części pierwszej gry oczywiście.

Fabuła
No jakaś tam jest, ale byłem zbyt zajęty zabijaniem żeby ją zauważyć. Nie ma się czym podniecać. Jest i tyle. Za to oryginalność misji to już zupełnie inna sprawa. Żeby nie zdradzać, zachęcam do zagrania.

Dźwięk
Według mnie bardzo dobry. Muzyka pasuje do misji. Ponoć wykupili prawa do oryginalnych utworów z tamtego okresu. Na ile to prawda nie wiem. Koneserów muzyki lat powojennych proszę o sprawdzenie cynku :) Za let it snow to podwyżam dźwięk o ocenę (co z tego, że nie ma tu żadnych ocen ?).

Mechanika
Dużo bicia, dużo strzelania, mało pościgów. System walki wręcz jest bardzo efektowny aczkolwiek to taki swoiste 50/50. Nigdy nie wiesz czy wygrasz. System chowania się to już klasyka kina. Kilka kulek i padasz na machę jak ja po wypiciu dwóch browców. Polecam grać od razu na trudnym poziomie trudności.

Długość
W dobie konsol i niedzielnych graczy gry są coraz krótsze co niestety nie ominęło dzisiejszego tytułu. Po tej grze spodziewałem się przynajmniej dwudziestu godzin dobrej zabawy, a dostałem 10h jak robisz na szybkiego, 11 normalnie, 13 jak się bawisz samochodami, a satysfakcjonujące 20 jak nie wyłączasz gry do spania. Co więcej zwiększenie poziomu trudności nie wydłuża zbytnio czasu rozgrywki.

Ocena ogólna
Mafia to piękna gra z mniejszymi lub większymi niedoskonałościami. Nie ma co porównywać jej do produkcji typu GTA 4 (walić to że właśnie to robię). To zupełnie inna gra i denerwuje mnie porównywanie każdej gry akcji z perspektywy trzeciej osoby do w/w tytułu toteż sam tego nie uczynię. Gra ma wiele smaczków, ale też swoje wady. Według was największą jej wadą jest to, że nie jest "jedynką". Takie rozumowanie jest błędne i grę należy oceniać nie jako sequel, a jako inną produkcje. A pod tym względem jest to jeden z najważniejszych tytułów w tym roku i zdecydowanie polecam towar zakupić.


Czytaj spamera
Mafia to taka gra jak Fallout 2. Czego by nie zrobić, jak świetnej grafiki by nie przygotować, jak fajnych pomysłów - tego po prostu NIE POWINNO się kontynuować, bo nie da się doścignąć pierwowzoru. Nie grałem w M2, ale to o czym piszesz pasuje do moich przewidywań.

Jedynka była doskonała. Była DOSKONAŁA - począwszy od menu (ta muzyka! ta animacja! ten klimat!) poprzez filmowy scenariusz, dialogi, postaci, miasto (nawet GTA 4 się chowa), klimatyczne momenty (motyw w kościele z otwartą trumną, walka w muzeum z latającymi wokół kawałkami obrazów i posągów, motyw na stacji benzynowej, akcja w hotelu no i ten jebany parking)...

Ta gra była po prostu doskonała (powtórzyłem sobie ją nawet jakiś rok temu - nadal jest). Takie gry już chyba nie wrócą, bo serio - w co ostatnio grałeś na takim poziomie? Nawet współczesne RPG, mój ukochany gatunek, robią się niemiłosiernie płaskie i proste. Fallout 3, mimo, że bardzo grywalny i klimatyczny, nie umywa się do "dwójki" - toż w F3 interakcja z innymi postaciami jest sprowadzona do zera i nie można nawet żadnej laski przelecieć.

Dziś gra to gra. Bardzo grywalna gra to tylko... bardzo grywalna, ale gra. Kiedyś gra to była przygoda. Grając w Mafię nie czułem, że jestem kolesiem siedzącym przed kompem - czułem, że jestem Tommym i wpadłem po uszy w niezłe gówno. Grając w Fallouta 2 nie czułem, że gapię się w monitor i czytam zielone literki na czarnym tle - czułem, że właśnie wyrwałem się z mojej rodzinnej wiochy i mam przed sobą cały świat i wielką przygodę.

To chyba już nie wróci, bo gry się zmieniły. Albo my już jesteśmy starzy.
Czytaj spamera
Nie wiem czemu tak dużo osób pisało o możliwej awarii dysku. Przecież autor napisał, że komputer mu się nie uruchamia, a na to nie może mieć wpływu dysk twardy. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że dysk twardy to część, która znajduje się w czołówce części, które psują się w komputerze. Zazwyczaj są to jednak uszkodzenia mechaniczne czyli nie od napięć, a od przegrzania, wstrząsów czy po prostu zużycia. Tylko raz miałem szczęście trafić na uszkodzoną elektronikę dysku, ale sam ją zniszczyłem bawiąc się molexem i wiatraczkiem przy włączonym komputerze. Wysokie miejsce w moim rankingu zajmują płyty główne. Odkąd kondensatory elektrolityczne zostały zamienione na polimerowe to już nie ma tylu awarii, ale właśnie ze względu na starego typu kondensatory dosyć często zdarzały się awarie. Szczególnie niektóre płyty główne jak seria MSI K9N miały tendencje do padania. Zasilacze uplasuję na trzecim miejscu. W ich wypadku sytuacja jest o tyle skomplikowana, że czasami uszkodzony zasilacz może działać ale traci na stabilności. Tego typu awarie znacznie utrudniają znalezienie problemu. Następne są karty graficzne. Mają one obecnie wiele zabezpieczeń, ale nadal potrafią się schrzanić. Kiedyś można było je zepsuć podkręcając FSB, gdy szyna była połączona z AGP, ale aktualnie to już daleka przeszłość :) RAM dosyć ciężko uszkodzić tak by komputer w ogóle się nie uruchamiał. Zdarzają się czasami uszkodzone pamięci, które wysypują błędy w testach, a komputer potrafi z taką pamięcią irracjonalnie pracować. Jednak spalić pamięć nie jest łatwo i one same mają różną odporność. Można je spalić złym napięciem (ale od tego jest szereg zabezpieczeń) i kiedyś gdy były gorsze zabezpieczenia, to można było je uszkodzić, jak się źle je wsadziło. Ja sam miałem sytuację, gdy miałem spięcie na płycie głównej, na której był Kingston i Infineon. Infineon wyzionął ducha, a Kingston działał jak zwykle :) Procesory padają niezwykle rzadko. Potrafią być dosyć wrażliwe, ale od wielu lat ilość zabezpieczeń na płytach głównych nie pozwala na ich uszkodzenie. Na starych płytach głównych (jeszcze z Socket A) bez zabezpieczenia termicznego łatwo było spalić procesor podkręcając go lub źle mocując chłodzenie/rozsmarowywując pastę termoprzewodzącą.
A co do pytania o pozostawienie systemu to skoro działa, to na pewno da się go odratować. Pytanie tylko czy autorowi będzie się chciało go naprawiać (większość użytkowników woli format) lub czy nie znajdzie kogoś, kto nie zrobi tego za niego.
Ponowna aktywacja systemu po wymianie płyty głównej jest standardem od Windows Vista.
Czytaj spamera

kominek:

lo_:Tak , jestem pewnie za młoda niektóre sentymenty o których wspominacie, ale do dziś niezapomnianym wspomnieniem jest jak dostałam swojego pierwszego walkmana.


To mój ukochany walkman. Kupiony w 1996 r. Wyświetlacz, radio, przewijanie w obie strony. To był szpan na całą klasę.
http://img823.imageshack.us/img823/6091/p1070804.jpg



Ja pamiętam mojego pierwszego walkmana w roku 1994 , był taki żółty, bez wyświetlacza (zapomniałam producenta i google też nie pamięta) ;)
Poza tym smaki mojego dzieciństwa to andruty, lody w gałkach za 2000 zł lub-- 20 gr za sztukę - to już było po denominacji na obecne złote :) Potem "Śnieżka", "Murzynki". Poza tym wspominaliście o oranżadzie w dużych szklanych zielonych butelkach "Krzyś". Do tego czekoladowe trójkąty (nadal można je dostać w sklepach ale to już nie ten smak).
Jeździłam najpierw na rowerze "Reksio", potem na Wigry 3. Namiętnie wysysałam mleko kondensowane w tubkach i zajadałam się sorbetem.

Cieszę się, że mam takie wspomnienia mimo młodego wieku (rocznik 1985). Cieszę się że w latach 90-tych powtarzali w TV Misia z okienka i program Słodowego. Pozostałe bajki mojego dzieciństwa to pszczółka Maja, Muminki, Miś uszatek etc.

Jestem wyjątkiem wśród swojego pokolenia, którego zawartość pudełka z pamiątkami Tworzą listy mamy z internowania, listy 18-ście lat starszego brata z wojska, który namiętnie rysował w każdym z nich logo Iron Maden, zbierał puszki po piwie (również EB), pierwsze numery "Twojego weekendu" i temu podobnych.

Czasami mam wrażenie, że dzieciaki wychowane na Teletubisiach, Kotopsie itd., nie będą mogły z rozrzewnieniem wspominać swoich dziecięcych lat. Bo co tu wspominać?
Czytaj spamera
Witam wszystkich!
Kominek, na wstępie bardzo dziękujemy, że skorzystałeś z naszego zaproszenia i testowałeś reklamy na swoim blogu. Bardzo miłe są dla nas słowa dotyczące jakości obsługi klienta, zależy nam, aby nasi Wydawcy mieli pełne wsparcie zarówno przy wdrożeniu jak i przy optymalizacji wyników. Spisałeś sporo ciekawych i inspirujących spostrzeżeń, do których chcielibyśmy się odnieść:
• Porównanie Adkontekst do AdTaily – trudno porównywać oba systemy, ponieważ bazują one na różnych modelach rozliczeniowych; w Adkontekst płacimy Wydawcom za kliknięcie w reklamę, natomiast w AdTaily Wydawca ustala cenę za wyłączność danej reklamy (lub kilku reklam) na serwisie na cały dzień.
• Twój „przypadek” jest o tyle szczególny, że Twój blog jest bardzo rozpoznawalny, należy do 5 najpoczytniejszych blogów na platformie Blox.pl i nic dziwnego, że reklamodawcy chętnie i spontanicznie wykupują kampanie na czas lub na CPM. Ale co w przypadku setek tysięcy innych blogów, które mimo dobrej zawartości merytorycznej, są odwiedzane przez wąską grupę odbiorców – ich właścicielom trudno jest znaleźć „własnego” sponsora. Reklama kontekstowa jest dla nich odpowiednim rozwiązaniem, ponieważ działa na zasadzie „O nic się nie martwię, wklejam skrypt i zbieram pojedyncze kliknięcia. W ciągu roku uzbiera się na opłatę serwera, domeny i innych stałych kosztów prowadzenia bloga czy serwisu”
„za cały dzień zarabiam na adkontekst nieco ponad 1 zł. Biorąc pod uwagę, że ceny w Adtaily za dzień są stukrotnie wyższe, a kampanie banerowe jeszcze droższe, nie możemy tu mówić o czymś takim jak zarobek. Złotówka za reklamę przy 300 tys. odsłon to poniżej mojej godności.”
Odnośnie podanych cyfr: czytając ten fragment można wyciągnąć mylny wniosek, że przy 300 tys. odsłon zarobek wyniósł 1 pln. Ilość odsłon wyrażona jest w wymiarze miesięcznym, a nie dziennym jak podane przychody, a w ciągu całego testu naliczyłem 4 dni, gdy przychód dzienny wyniósł poniżej 1 pln.
• Co do wysokości przychodów, też spodziewaliśmy się, że będzie znacznie lepiej :) trudno jednoznacznie powiedzieć , jaka jest tego przyczyna. Może dlatego, że duża część czytelników Twojego bloga to Internauci, którzy po prostu nie klikają w reklamy i je ignorują (aczkolwiek CTR produktów Adkontekst Intertext jest akceptowalny). Być może jest to też kwestia doboru reklam do treści na serwisie, który jest utrudniony ze względu na dużą różnorodność tematyki postów (test notebooka, wakacje, reklamówka z Federerem). Obserwując sytuację z większej perspektywy wydaje się, że faktycznie wyniki są lepsze na serwisach o tematyce skupionej np. wokół motoryzacji, turystyki, rodzicielstwa, wypieków, finansów, czy nowych technologii.
• Co do form rozliczeń, trudny temat, ponieważ i Adkontekst i właściciele serwisów funkcjonujemy w Polsce. A tu prawo wymaga – jeszcze, być może już niedługo – wysyłania rachunków lub faktur tradycyjną pocztą, aby wypłacić zarobione pieniądze. Naszą odpowiedzią na obecny stan rzeczy jest Transfer Środków, który pozwala przeznaczyć zarobione pieniądze na własna reklamę w sieci Adkontekst. Wydawca otrzymuje wówczas bonus: dodatkowe 40% na własną reklamę. Pomysł z PayPal jest bardzo ciekawy. Cały czas jest to jeszcze nowość na rynku, ale zgadzamy się, że coraz więcej osób posiada tam już konta, które pozwalają w wygodny sposób pobierać pieniądze. Analizujemy ten temat od strony prawnej i jeśli tylko będzie zielone światło będziemy ułatwiali blogerom i właścicielom serwisów współpracę z nami.
Podsumowując: po pierwsze zapraszamy do ponownych testów w przyszłości. Sporo się u nas dzieje i ciągle staramy się dostarczać nowych i unikalnych produktów reklamowych. Po drugie zachęcamy blogerów do przeprowadzenia własnych testów. Coś co się sprawdzi (lub nie) u jednego nie musi (albo może) się sprawdzić u 10 innych osób. Reklama kontekstowa pozwala wykorzystywać powierzchnie samych artykułów i generować w pełni dodatkowe strumienie przychodów.
Czytaj spamera

samjestesmisiek:
soonia_p:to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn"przerzucę się na te po 30tce".

ha! moja żona jest po 30! pasuje mi to!
Czytaj spamera
a może ten marsz jest po to, żeby ten, kto ją porwał, pomyślał sobie "o jeju, tylu ludzi nie zgadza się na to, żeby młoda dziewczyna ginęła bez śladu i żadnych wieści. no nie sądziłem... to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn".
Czytaj spamera
Dobra, to ja się rozwinę troszeczkę z mojego poprzedniego komentarza, żeby nie było tak mało. SugarSync to praktycznie identyczna kopia Dropboxa. Tak jak dropbox działa na komputerze i ma klient via www. Dokładnie tak samo jak Dropbox ma swoją aplikację na iPhone i Android (swoją drogą, na Androida była szybciej niż Dropbox, więc to mnie zmotywowało do tego, aby się tym zainteresować). Tak samo jak Dropbox oferuje 2GB + chyba 250 za każdego poleconego. Tak samo jak Dropbox ma pakiety płatne. Więc jeśli 2GB z dropboxa nie starcza, można założyć SugarSync i mamy drugie 2GB. Możemy też podzielić sobie SugarSync na pliki jakieś, Dropbox na pliki jakieś.
https://www.sugarsync.com/ - strona www.
Czytaj spamera

Wlasnie dlatego mogli sobie pozwolic na taka prowokacje. Bo target jest zupelnie inny.
99% plebsu, ktory pisze ze Porsche kupuja kolesie tylko po to by przedluzyc sobie fiuta, zmieniloby zdanie po przejazdzce 911. Po drugim biegu.
Tylko plebs musi tlumaczyc swoj umiarkowany, nudny styl zycia "normalnym", a wszystko co wychodzi poza, jest skrzywieniem.


Dokładnie tak. Znam faceta który parę lat temu kupił sobie BMW 645Ci (swoją drogą - naprawdę świetne auto i w przeciwieństwie do Porsche 911 jest naprawdę komfortowe) i na tego rodzaju zaczepki o długości fiuta, odpowiedział tylko:
"Huj mnie obchodzi opinia ludzi, których nie stać nawet na felgi do tego auta".
Nic dodać, nic ująć.

Czytaj spamera
Dlatego nie dodałam Cię na facebooku do znajomych.
Spamuję tylko ludziom, którzy odbierają ze mną na tych samej fali spamu i mój spam cenią. Spamowanie to czynność intymna i nie każdego można do niej dopuścić. Trzeba swój spam szanować.
Czytaj spamera
FB w porównaniu z gronem prezentuje się znacznie lepiej. Ale gdy rozebrać różnice na czynniki pierwsze, widzę że zdecydowały szczegóły. Praktyczniejsze szerokości ramek, prostsze wprowadzanie modyfikacji, mniej nachalne reklamy, prosty system powiadomienia, elastyczniejsza możliwość dyskutowania... Grono, mimo wszystko, prezentuje się dobrze, jest funkcjonalne i intuicyjne. Ma kilka funkcji, których brak na FB czy NK - jak "randki" czy cytowania. Widać, to za mało, by dawni użytkownicy (w tym ja) zaglądali tam częściej. No i zasięg FB jest nieporównywalnie większy (choć to słaby argument, np. GG trzyma się dobrze). Zresztą, NK i grono miały trochę inne funkcje w pierwotnym założeniu i reorganizacja tych portali na kształt FB musiała odbić się czkawką... Po co regularnie korzystać z 3 podobnych produktów? Jeden wygra, a podróbki zejdą na margines.

Regulamin FB jest masakryczny. W sumie, prowadząc regularną aktywność, cholernie ciężko jest nie podpaść pod któryś paragraf. No i chat na FB nie działa doskonale... Spamu jest dużo, ale można z nim skutecznie walczyć. Mi pojawia się go niewiele.

Porównując NK i grono - na tym pierwszym widzę stado odpływających znajomych (w 2010 ilość znajomych spadła o 20%). Na gronie: bez zmian, choć większość to martwe dusze. Gdzie będzie ciężej zaktywizować użytkowników?

Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz: wpływ mody FB na blogosferę. Po swoim przypadku widzę, że czas poświęcany blogom znacznie spadł na rzecz FB. Jakie są przyszłe rokowania? Czy będzie można zaistnieć bez 'ofensywy' na FB?
pozdrawiam
Czytaj spamera

FB ma jeszcze "gorszy" regulamin, jest ciężki w nawigacji, często się sypie, spamu na nim co niemiara, a jednak ich się lubi.

Na początku swojej facebookowej kariery nie mogłam się połapać. Za dużo funkcji, masa zaproszeń, od grup, ludzi aplikacji, ogólny chaos.
Wydawało mi się, że się nie przestawię. Ale jednak prawda jest taka, że jak długo można na nk oglądać cudze zdjęcia? Niezbyt. Nic się tam innego robić nie dało.
Teraz kopiują facebooka w sposób tak oczywisty, że aż uważam że mogliby to robić dyskretniej. NKtalk jest przecież niemal dokładnie skopiowanym czatem facebookowym. A zresztą, moze inaczej nie da się tego zrobić, nie znam się.
Facebook ma jedną wielką przewagę - jest poważnie traktowany przez media. Idealnym rozwiązaniem jest dla mnie to, że mogę sobie przeczytać newsy z Wyborczej czy Przekroju, bo mi wyskakują na głównej stronie. Na dodatek komentarze pod artykułami raczej stały ( teraz powoli to się zmienia) na wysokim poziomie, więc dało się przy okazji też podyskutować.
Facebook bardziej też indywidualizuje użytkownika. Dzięki tym wszystkim "lubię to", dowiaduje się nowych rzeczy o osobach. Nie jest to Bóg wie jaka informacja, ale czasem fajnie dowiedzieć się że ktoś, kogo o to nie podejrzewałeś słucha tej samej co Ty muzyki albo lubi ten sam film.
Co do regulaminu, dziwne że nikt nie podnosi buntu że na facebooku nie da się usunąć konta. Konto może być tylko dezaktywowane, a jak chcesz wrócić to wszystkie Twoje zdjęcia czy posty są, nikt ich z serwerów nie usuwa. Niby to oczywiste, że wszystko co w internecie się zamieści gdzieś tam zostaje, ale jednak to powinno zastanowić tych wszystkich , którzy opieprzali naszą -klasę za regulamin.
Uff, to by było na tyle.
PS. Myślę, że nasza klasa przegapiła swój moment. Teraz nie nadrobi już braków w stosunku do facebooka.
Czytaj spamera
Dobrze, nie strzelam. Ale to drugie logo to też nie Ferrari a Porsche.
Czytaj spamera
Wrzuciłem na playr parę słów od siebie na ten temat w odniesieniu do Twojego tekstu, linka nie daję bo czytałem regulamin, znajdziesz sobie jak chcesz ;)
Czytaj spamera
Ty bandyto!!! Że ja regularnie czytam bloga takiego potwora...
Czytaj spamera
'Ciebie. Mnie nie okrada, bo ja podatków nie traktuję jako moje pieniądze."

No właśnie, nie rozumiem ludzie brzęczących o tym, jakie to podatki są złe. Tak samo nie rozumiem JKM, który by tylko mówił o złodziejach i o tym, że podatek tylko rozkradają. Ja rozumiem, pieniądze nie zawsze są dobrze rozgospodarowywane, ale jeśli ktoś ma manie na punkcie notorycznego okradania państwa przez ludzi u władzy - moim zdaniem przesadza. I ja tu widzę od JKM przesłanie: "ludzie, wy głupi jesteście". Owszem, ludzie bardzo często są głupi, ale jeśli on o tym mówi, nigdy nie zdobędzie władzy. Jest zarozumiały. Po prostu. Stwierdzenie, że "tylko mądrzy na niego głosują, bo głupsi na innych" moim zdaniem jest samo w sobie nieinteligentne. Czy w Polsce z rządzącym Korwinem byłoby lepiej? Prawdopodobnie nie. Choćby dlatego, że ludzie nie przepadają za takim poziomem abstrakcji, który on w swych poglądach prezentuje. Tak, tak, on ma racje, jest plebs, on nie chce głosów masy. Problem w tym, że prezydent (powinien przynajmniej) być dla Polski, a nie dla 5% poparcia ludzi, którzy przeważnie w pełni popierają jego poglądy i dlatego "są inteligentni". Nie wierze, że za JKM byłoby w Polsce lepiej. I podobnie jak Kominek - nigdy go nie poprę, nie zrobię krzywdy jemu (i sobie). MImo tego, że lubie go jako osobę, po prostu trudno mi sobie wyobrazić go jako prezydenta czy kogokolwiek innego "w zarządzie". I to Polsce raczej nie grozi zważywszy na jego dotychczasowe wyniki. Jest raczej marginalną postacią - choć wyjątkową i z tego powodu wazną jako jakąs odskocznie od dotychczas prezentowanego sposobu "bycia politykiem". W każdym razie wywiad mi się jak najbardziej podobał, był ciekawy. Nie byłby taki gdyby nie komentarze, które nadają temu "smaczek". Są celne, dobre. Czyli coraz lepiej.


Ps.: Witajta! Pierwszy mój wpis, razem z pierwsza rejestracją, chociaż bloga czytuje od dosyć dawna. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.


Czytaj spamera
Kominek przede wszystkim dzięki że wrzuciłeś to wcześniej a nie o porze kominkowej :) Wieczorem w piatki to raczej unikam siedzenia przed kompem.
Wywiad pozytywnie mnie zaskoczył, pierwsza część spokojna i bez napięć, druga bardziej rozkręcona, widać że podpuściłeś troszeczkę JKM ;) Jest to człowiek stanowczy i mimo że ma szeroka wiedzę to jego poglady na reformy i zmiany sa bardzo proste dlatego trochę się zagalopował z ta pedofilia, nie jest to zarozumiałość ale za wszelka cene broni swoich pogladów, poza tym przyzwyczaił się do mówienia radykalnych stwierdzeń. Jak sam powiedział inaczej nikt by go w polityce nie zauwarzał. Myślę że gdyby dyskusja trwała na ten temat trochę dłużej nie byłoby takich rewelacji, w końcu to tylko pare zdań.
Ten wywiad tylko mnie upewnił w przekonaniu że mimo iż nie ma realnych szans to warto było go poprzeć, będę miał spokojne sumienie jak Kaczyńskiego będziemy się wstydzić albo jak Komorowski będzie kukła Tuska.
Jeśli chodzi o Janosika to został zmiażdżony, podoba mi się światopoglad JKM. To co powiedział na koniec o tym jak się dostać do władzy to jestem pod wrażeniem, nie gada takich głupot jak Lepper, jest spokojny i wywarzony, wie czego, co może zaproponować ludziom, skutecznej polityki z tego nie będzie ale przynajmniej jest ktoś na scenie politycznej kto mi osobiście odpowiada.
Co do samego wywaidu, realizacja świetna, już się przyzwyczaiłem do tego wirtualnego studia mam nadzieję że nie macie zamiaru tego zmieniać. Samolocik w tle rzadzi. Kominek ogólnie full profeska. Czekam na nastepny wywiad. Może jakiś mały konkurs kto będzie następnym gościem ?:)

Lukasz:
Człowieku zastanów się nad tym co napisałeś. Czy to że Państwo wprowadza coraz bardziej idiotyczne i restrykcyjne prawo sprawia według Ciebie że pedofilów jest mniej? Widać dokładnie do której z grup o których mówił Korwin należysz...bo prościej jest ze wszystkich (często bardzo mądrych) wypowiedzi wyciągnąć jakąś "głupotę" i tym przekonywać innych że JKM jest złem wcielonym :/

dokładnie, sam to miałem napisać, ale już nie muszę :)

zxzcxzcxz:
Cos ty mu powiedział? Ze za 3 lata będzie martwy?

żadne nietakt, polityk w tym wieku musi sobie zdawać sprawę z tego co jeszcze może a czego nie, jeśli ma siły na to a z tego co widać po wiecach w wawie i krakowie to ma, to bardzo dobrze. Ja osobiście też bym się o to zapytał. Swoja droga to myślałem że jest jeszcze starszy :)

Kominek, jedno mnie tylko zdziwiło, dobrze Ci się żyje w tym kraju ? Ok teraz może jest ok, ale co później, Państwo legalnie okrada nas na codzien z ciezko zarobionych pieniedzy, o emeryturze osoby w moim wieku moga sobie pomarzyc bo czegos takiego jak zus nie bedzie i sami juz teraz musimy myslec gdzie inwestowac swoje pieniadze, nie wspomne o zlodziejskich podatkach, sporo tego jest co sprawia że to Państwo nie jest takim fajnym miejscem do życia na dłuzsza mete.
Czytaj spamera
Przez chwilkę zastanawiałam się po co Kominkowi podkładka w ręce, ale teraz już wiem - do machania!
Seksowny zarost.
U Janusza Korwin - Mikke oczywiście.. ;-)
Czytaj spamera
wyłączyłem sobie dźwięk, Komorowski wypada lepiej, Kaczyński cały czas oblizuje usta...
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: SMAKOMYK

Dobra, "ikona polskiego rapu/hh" przemówiła .
W internecie zlalezc mozna oficjalne oswiadczenia. Cytuje frakgmenty:
"chciałbym przekazać wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją oraz przeprosić opinię publiczną, władze Zielonej Góry, a przede wszystkim uczestników koncertu oraz fanów za moje zachowanie"
A gdzie przeprosiny dla samego poszkodowanego ? ;) Zabrakło odwagi?
"Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy. Moje zachowanie było wynikiem emocji i silnego wzburzenia w skutek prowokacyjnego zachowania jednego z uczestników koncertu. Nie przewidziałem gwałtowności reakcji tłumu oraz tego, iż zdarzenia przybiorą taki obrót"
A komentarze podjudzające tłum do reakcji? Halo? Ktos sie gubi w zeznaniach :)
"Chciałbym zwrócić uwagę, że przez lata mojej działalności artystycznej brałem udział w wielu akcjach charytatywnych i nigdy nie odmawiałem pomocy potrzebującym. Ufam, że to negatywne zdarzenie nie przekreśli tego wszystkiego, co Ryszard Andrzejewski zrobił dobrego."
Dobra zagrywka psychologiczna z ta pomoca charytatywna ;]
Czytaj spamera