Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych. Nie używaj haseł z twojej prywatnej poczty.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
Nie trać czasu na pisanie, że twój komentarz został skasowany, bo zostanie ponownie, a ty dostaniesz bana.
To jest mój teren i ja decyduję kto i co może tu pisać. Tak było, jest i będzie. 

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Reklamy


Wszystkie reklamy produktów, za które otrzymałem wynagrodzenie są wyraźnie oznaczone. Jeśli zachwalam jakiś produkt, a ty nie wiesz czy jest to płatna reklama to znaczy, że nią nie jest.

Na obu blogach Kominka panuje zwyczaj pisania o pełnych nazw firm i bardzo niemile widziany jest tu gatunek piszący "nazwy nie wymienię, bo mi nie płacą".

Jest całkowicie dozwolone chwalenie firm i ich produktów i analogicznie - oczernianie ich jeśli na to zasługują. Na blogu nie ma zabawy w owijanie w bawełnę i nie ma świętych krów.
Pisząc, miej jednak na uwadze, że każdy komentarz z tego bloga jest indeksowany w wyszukiwarkach - często na wysokich pozycjach.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Przejdź do rejestracji
Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Potwierdź rejestrację
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło


Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Rejestracja
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 
Wyślij powiadomienie
Ostrzeżenie

Komorowski. I bardzo dobrze.

niedziela, 04.07.2010 20:15:00 | Kategoria: MEDIA
Ilość odwiedzin: 11518
116

 

Niby jeszcze ostatecznych wyników wyborów nie znamy, ale zakładam, że nic się już nie zmieni. Wynik wyborów to oczywiście porażka Bronka i wielkie zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego, który na ty 50-procentowym poparciu jest w stanie zbudować partię, która w przyszłym roku przejmie władzę w kraju. Musi tylko jeszcze więcej gadać głupot o miłości do komuny oraz uparcie twierdzić, że realizuje testament brata. Tak po prostu trzeba grać, nawet jeśli jest to czysta fałszywość.

Platformie będzie teraz bardzo pod górkę. SLD też, bo media jeszcze wyraźniej zarysują kontrast między PO a PIS, tworząc z tej drugiej jedyną i największą partę opozycyjną. Wiele odpowiedzi przyniosą już jesienne wybory do samorządów. Mogą to być ostatnie wybory w Polsce - kraju o systemie wielopartyjnym. Czyżby za półtora roku na scenie politycznej pozostały tylko dwie partie?
Kończąc - cieszę się, że wygrał Bronisław Komorowski. Jest w porządku. Ma duży dług wdzięczności wobec Donalda Tuska, który na ostatnim zakręcie kampanii włączył się do gry.

 

 

 

PS Hehehe, zapowiada się interesujący poniedziałek.

A JA TAM LUBIĘ PLATFORMĘ
Dobrze mi się żyje w kraju rządzonym przez PO. A wam?
96
WŁADCY MARIONETEK
Z mieszanymi uczuciami, choć bliższymi rozczarowaniu niż zachwytowi obejrzałem "Władców marionetek" Tomasza Sekielskiego. Obraz, który miał dać nam odpowiedź czy i jak kłamią politycy.
47
KOMINEK TESTUJE PORTAL PIS
I przejmuje ich konto na Twitter.
65
Co złamał Kominek?
Od dwóch dni żyję w wielkim strachu, że oto za chwilę zapukają do mych drzwi smutni panowie i powiedzą "doigrałeś się, zabieramy cię do pokoju 101".
55
116
Dodaj komentarz
1 2 
 
04.07.2010 20:28:26
Żałuję, że nie wygrał Jarek. Nie głosowałam, bo jak lubię Jarka, tak go nie popieram i jak nie popieram Bronka, tak go nie lubię.
 
04.07.2010 20:32:17
a ja się cieszę, że wygrał Bronek:)

i mam nadzieję, że jednak wybory samorządowe umocnią lewą scenę.
 
04.07.2010 20:32:46
No ja bym poczekal jeszcze z radoscia - chociaz po I turze to te sondazownie chyba sie postaraly...
 
04.07.2010 20:34:23
ależ się Jarkowi głos załamał....
 
04.07.2010 20:34:34
a ja się nie cieszę, bo mam szacunek dla błędu statystycznego. obrzydliwy szacunek.
 
04.07.2010 20:34:48
Teraz PO nie będzie miała wymówki: "chcieliśmy tyle zrobić dla kraju, tyle reform przeprowadzić, ale wszystkie ustawy wetował Prezydent.
Czekam na te gotowe pakiety ustaw, które to niby cały czas leżą w rządowych szufladach rządu i są gotowe do "podpisania" przez Prezydenta.

 
04.07.2010 20:36:32

kuzu:
Czekam na te gotowe pakiety ustaw, które to niby cały czas leżą w rządowych szufladach rządu i są gotowe do "podpisania" przez Prezydenta.


jeszcze sie nie nauczyles?
 
04.07.2010 20:37:12
traw,
ja też. ale mam nadzieje, że będzie ok
 
Gość: SirMa, aabm55.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.07.2010 20:38:37
Byłem - głosowałem.
Z wyniku nie jestem zadowolony - zaś z wygranego BARDZO ;) Dziś poszedłem do kościoła i aż się zdziwiłem gdy usłyszałem za co jest dzisiejsza liturgia... za ofiary katastrofy smoleńskiej. Później ksiądz powiedział, że ta tragedia i msza pomoże nam dokonać dobrego wyboru, masakra.
 
04.07.2010 20:39:35
coyot
sondaże obopu ostatnio były bardzo zbliżone do rzeczywistych wyników. smg, nauczony na błędzie, tym razem też wypuścił ankieterów przed lokale. homo homini też wskazuje na wygraną bronka. fakt, różnica między bronkiem a jarkiem mała, ale jestem dobrej myśli:)
 
04.07.2010 20:40:44

SirMa:
Byłem - głosowałem.
Z wyniku nie jestem zadowolony - zaś z wygranego BARDZO ;) Dziś poszedłem do kościoła i aż się zdziwiłem gdy usłyszałem za co jest dzisiejsza liturgia... za ofiary katastrofy smoleńskiej. Później ksiądz powiedział, że ta tragedia i msza pomoże nam dokonać dobrego wyboru, masakra.

nie chodzę do Kościoła ale moje koleżanki, z różnych części Polski, mówiły, że u nich było identycznie. tylko niektórzy księża mniej a niektórzy bardziej "sugerowali" kogo wybrać.
 
04.07.2010 20:43:06
sirma, reve
dlatego mi się podobał Życiński dzisiaj.
 
04.07.2010 20:43:29

Czyżby za półtora roku na scenie politycznej pozostały tylko dwie partie?

ja bym tak wolała!
 
04.07.2010 20:44:28
Ciekawe ile z głosów które dostał Komorowski były za jego kandydaturą, a ile przeciwko Kaczyńskiemu...
 
04.07.2010 20:45:32
soonia,
szef TNS OBOP przyznał, że mieli mniej odmów niż w pierwszej turze. co lekko go niepokoi, bo zmieniło się środowisko przeprowadzanych badań. ja się niepokoję wraz z nim. różnica niewielka, zbyt mała by traktować wynik za pewny lub bardzo prawdopodobny.
 
04.07.2010 20:45:58

talisker10:
Ciekawe ile z głosów które dostał Komorowski były za jego kandydaturą, a ile przeciwko Kaczyńskiemu...

wiesz co, niektóre oddane na Kaczyńskiego były również oddanymi wyłącznie przeciw PO i Komorowskiemu. kilka osób z mojego otoczenia tak zagłosowało.
 
04.07.2010 20:47:10

talisker10:
Ciekawe ile z głosów które dostał Komorowski były za jego kandydaturą, a ile przeciwko Kaczyńskiemu...

a mnie to nie interesuje. w ugruntowanych demokracjach bardzo często głosuje się przeciwko, z niezadowolenia dotychczasową polityką.
 
04.07.2010 20:48:55
Tak, to jest sukces Kaczyńskiego, ale Komorowskiego większy. Po katastrofie w Smoleńsku, po dwóch falach powodzi, z takim bagażem i wiatrem w ślepia wygrał. Jestem zadowolona, choć byłabym bardziej, gdyby te wybory miał szansę wygrać na przykład Radek Sikorski.

No, teraz, to ja się muszę napić. A nawet chcę. Mały łyczek czegoś pysznego :)
 
04.07.2010 20:50:11

reverof:

talisker10:Ciekawe ile z głosów które dostał Komorowski były za jego kandydaturą, a ile przeciwko Kaczyńskiemu...

wiesz co, niektóre oddane na Kaczyńskiego były również oddanymi wyłącznie przeciw PO i Komorowskiemu. kilka osób z mojego otoczenia tak zagłosowało.


dziękuję, celny argument. jeszcze w piątek pewna klientka uparcie próbowała mnie przekonać, że nie można oddać władzy jednej formacji, bo to zniszczy naszą wolność, media i swobody. na marginesie: właścicielka firmy o liberalnych poglądach gospodarczych i zwolenniczka podatku liniowego. jak sama twierdziła poglądy kaczyńskiego są dla niej kompletnie nie do przyjęcia. ,)
 
04.07.2010 20:50:19

trawnik:
w ugruntowanych demokracjach bardzo często głosuje się przeciwko, z niezadowolenia dotychczasową polityką.


to prawda.
może zawsze powinna być do zaznaczenia opcja "żaden z powyższych kandydatów nie spełnia moich oczekiwań"
frekwencja by wtedy na pewno była wyższa.
 
04.07.2010 20:51:57

4wymiar:

trawnik:w ugruntowanych demokracjach bardzo często głosuje się przeciwko, z niezadowolenia dotychczasową polityką.


to prawda.
może zawsze powinna być do zaznaczenia opcja "żaden z powyższych kandydatów nie spełnia moich oczekiwań"
frekwencja by wtedy na pewno była wyższa.


jest taka opcja, idziesz i oddajesz nieważny głos np pusty.
 
04.07.2010 20:51:59
Wyłapałam w przemówieniu Jarosława kwestię o "męczennikach" którzy zginęli w katastrofie samolotu. Nikt mu nie powiedział, kto to męczennik? Nawet nie mogę mu po ludzku współczuć, że zarobił po tyłach.
 
04.07.2010 20:52:00

canta-loop:
gdyby te wybory miał szansę wygrać na przykład Radek Sikorski.

Też wolałbym Radka, ale musi dorosnąć bo w prawyborach nie zachowywał się poważnie.
 
04.07.2010 20:52:32

Wynik wyborów to oczywiście porażka Bronka i wielkie zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego, który na ty 50-procentowym poparciu jest w stanie zbudować partię, która w przyszłym roku przejmie władzę w kraju

Nie bylem na tych wyborach, i tak oddalbym niewazny glos pewnie, niezdarzylem, coz. Nie bylo na liscie kandydata dla mnie. Z jednej strony ciesze sie ze wygral BK, bo JK jest dla mnie fanatykiem i dobrze pamietam co robil jak byl przy wladzy. Z drugiej strony bardzo sie obawiam tego ze platforma ma teraz wszystkie pionki na szachownicy. Mozemy byc swiadkiem bardzo ciekawego roku i kampanii. Z drugiej strony PO moze byc bardzo ostrozne zeby nie zrazic do siebie wyborcow. To bedzie bardzo dobry rok dla PIS'u. Tak jak napisal Kominek mysle ze PIS wygra w przyszlorocznych wyborach parlamentarnych, niestety, ale wygra. Tak duza partia jak PO sie nie upilnuje. PIS'owi bedzie bardzo latwo ja punktowac, PIS pojezdzi jeszcze na tragedii smolenskiej, pokrzyczy jak to rosjanie ukryli wszystkie dowody itd. Jestesmy swiadkami ciekawego momentu w historii Polski. Ja bym tu upatrywal jednak duza szanse dla SLD moga sporo ugrac, zobaczymy co z tego wyjdzie.
 
04.07.2010 20:53:14

4wymiar:

to prawda.
może zawsze powinna być do zaznaczenia opcja "żaden z powyższych kandydatów nie spełnia moich oczekiwań"
frekwencja by wtedy na pewno była wyższa.

.. z kolei jedna koleżanka dorysowała sobie kwadracik dopisała obok "żaden z powyższych nie jest odpowiedni" i zakreśliła kwadracik.
 
04.07.2010 20:53:20
kuzu,
spodziewam się, że te prawybory od początku nie były po to, żeby Sikorski kandydował. Wątpię, czy ten kraj dorósł do niego, nie odwrotnie.
 
04.07.2010 20:56:38

reverof:
z kolei jedna koleżanka dorysowała sobie kwadracik dopisała obok "żaden z powyższych nie jest odpowiedni" i zakreśliła kwadracik

no i ok.
i coś takiego powinno być oficjalną opcją do wyboru i wyniki takiego głosowania też powinny być normalnie podawane, bo teraz to nie wiadomo ile z głosów nieważnych, do których zaliczy się takie dopisywanki, jest nieważnych z powodu braku chęci wybrania któregokolwiek z kandydatów a ile z powodów innych (ktoś może nie umiec zagłosować...)
 
04.07.2010 20:57:06

kuzu:

canta-loop:gdyby te wybory miał szansę wygrać na przykład Radek Sikorski.

Też wolałbym Radka, ale musi dorosnąć bo w prawyborach nie zachowywał się poważnie.


i tu muszę się zgodzić, on mam zadatki, ale jeszcze brakuje mu ogłady.
 
04.07.2010 20:57:48

trawnik:
jest taka opcja, idziesz i oddajesz nieważny głos np pusty.

kompletnie nie o tym mówię - głos jest nieważny z wielu powodów. chodzi o to, żeby było widać, że poszłam i zaznaczyłam, że nikogo nie chcę itylko po to tam poszłam.
 
04.07.2010 20:58:03

4wymiar:
może zawsze powinna być do zaznaczenia opcja "żaden z powyższych kandydatów nie spełnia moich oczekiwań"

Chcialbym doczekac takich wyborow, po pierwsze frekwencja bylaby o wiele wyzsza ale jednoczesnie poparcie dla kandydatow o wiele nizsze, co wtedy kolejne tury i tak do skutku ?
Jest tak bodajze na Ukrainie, notabene;)

trawnik:
jest taka opcja, idziesz i oddajesz nieważny głos np pusty.

to nie to samo

an_angel1987:
ależ się Jarkowi głos załamał....

no wlasnie nie wiedzialem, czy sie przeslyszalem :)
 
04.07.2010 20:58:46

4wymiar:
teraz to nie wiadomo ile z głosów nieważnych, do których zaliczy się takie dopisywanki, jest nieważnych z powodu braku chęci wybrania któregokolwiek z kandydatów a ile z powodów innych (ktoś może nie umiec zagłosować...)


PKW podaje ile głosów oddano pustych, a ile błędnych w końcowym komunikacie. powtarzam wystarczy oddać nieskreślona kartę do głosowania.
 
04.07.2010 20:59:20
trwanik, poza tym głos pusty, czyli niezaznaczenie żadnej opcji i nie przekreślenie karty jest ryzykowne, bo ktoś z komisji może zanaczyć to co mu się podoba. trzeba pomazać, narysować gołą dupę, no cokolwiek! ;)
 
04.07.2010 20:59:41
canta
całe prawybory to był polityczny spektakl. Nikt nie wspominał o prawyborach kiedy Tusk szykował się na Prezydenta.
Zresztą Tusk chyba boi się Radka. Ten gdyby był prezydentem mógłby być bardzo niepokorny wobec Tuska i bardzo niezależny.
 
04.07.2010 21:00:31

canta-loop:
kuzu,spodziewam się, że te prawybory od początku nie były po to, żeby Sikorski kandydował. Wątpię, czy ten kraj dorósł do niego, nie odwrotnie.

Ja mysle ze to raczej Sikorski by nie chcial.
 
04.07.2010 21:00:39

trawnik:
wystarczy oddać nieskreślona kartę do głosowania

nieskreślonej bym nie oddała nigdy - już napisałam dlaczego.
z drugiej strony, jak ktoś z komisji jest nieuczciwy to przy kandydatach którzy są mu nie na rękę zaznaczy byle inną opcję i w ten sposób unieważni głos.
 
04.07.2010 21:01:19

4wymiar:

no i ok.
i coś takiego powinno być oficjalną opcją do wyboru i wyniki takiego głosowania też powinny być normalnie podawane, bo teraz to nie wiadomo ile z głosów nieważnych, do których zaliczy się takie dopisywanki, jest nieważnych z powodu braku chęci wybrania któregokolwiek z kandydatów a ile z powodów innych (ktoś może nie umiec zagłosować...)

ale nawet jakby była taka, legalna, możliwość, to większość i tak by pewnie nie poszła zagłosować. ja bym nie poszła. bo dla mnie nie pójście jest równe właśnie temu, że nie wiem na kogo zagłosować lub po prostu nie chcę na żadnego. więc dodanie 1 opcji nie zmieniłoby frekwencji.
 
04.07.2010 21:02:30

4wymiar:
z drugiej strony, jak ktoś z komisji jest nieuczciwy to przy kandydatach którzy są mu nie na rękę zaznaczy byle inną opcję i w ten sposób unieważni głos


no widzisz, dlatego komisje nie są jednoosobowe, by zminimalizować szansę oszustwa.
 
04.07.2010 21:02:48
Bronisław miał chyba w tych wyborach trochę łatwiej, bo Jarosław już był raz na świeczniku władzy, już miał szansę coś robić i ludzie zapamiętali, że nie robił. Bronisław tylko po prostu obiecywał co zrobi. zawsze łatwiej mówić co się zrobi temu który nie miał szansy, bo lud bardziej będzie chciał mu tę szansę dać
 
04.07.2010 21:05:15

kuzu:
całe prawybory to był polityczny spektakl. Nikt nie wspominał o prawyborach kiedy Tusk szykował się na Prezydenta.


PO testowało prawybory wcześniej ale okazały się niewypałem. może wtedy nie był to odpowiedni czas. liczę że to stanie się standardem. choć nadzieje mam płonne, bo by tak było inne parte musiałyby pójść za przykładem. jeśli nie, to będzie wymówka, że nikt inny tak nie robi, to po co zawracać wyborcom głowę.
 
04.07.2010 21:08:17

4wymiar:
trwanik, poza tym głos pusty, czyli niezaznaczenie żadnej opcji i nie przekreślenie karty jest ryzykowne, bo ktoś z komisji może zanaczyć to co mu się podoba. trzeba pomazać, narysować gołą dupę, no cokolwiek! ;)

Byłam w komisji w wyborach do europarlamentu, i powiem szczerze, że rysowanie dup nie ma żadnego znaczenia. Jak ktoś będzie chciał, to oszuka, bo mu się zgadzać liczba kart wydanych i liczba podliczonych. Wystarczy że jedna osoba bierze sobie garść kart, i co drugi głos nieważny "przypisuje" Komorowskiemu.
Potem podaje wynik przewodniczącemu komisji, i jak końcowa liczba kary wydanych i oddanych się zgadza, to nikt u nas tego nie przeliczał ponownie, żeby sprawdzić czy liczący nie popełnił błędu.
Chyba że przeliczane były po odwiezieniu do urzędu miasta, tego nie wiem.
 
04.07.2010 21:09:06
"gdybym nie złamał ciszy wyborczej..."

kom,
ja ci już organizuję wianuszek dziewic w dowód wdzięczności. Teraz nikt nie będzie mógł lekceważyć twoich wyznawców, moc masz większą niż KK ;)
 
04.07.2010 21:10:25

lo_:
nikt u nas tego nie przeliczał ponownie, żeby sprawdzić czy liczący nie popełnił błędu.

ale nie znaczy, że sprawdzić nie wolno. po prostu się raczej tego nei kontroluje

lo_:
Chyba że przeliczane były po odwiezieniu do urzędu miasta, tego nie wiem.

..chyba nie kontroluje
 
04.07.2010 21:12:48

4wymiar:
ale nie znaczy, że sprawdzić nie wolno. po prostu się raczej tego nei kontroluje

Wolno, ale tak jak mówię, było takie zamieszanie, wszyscy chcieli jak najszybciej iść do domu, że nikomu się nie chciało i wszyscy się modlili żeby tylko ilość się zgadzała i nie trzeba było liczyć od nowa.
 
04.07.2010 21:14:13
kocham tę Kuzik-Rostkowską ze sztabu Jarosława:
"no ja teraz czekam, aż marszałek Komorowski, PREZYDENT Komorowski, podpisze te wszystkie ustawy o in vitro i parytetach"
:D
 
04.07.2010 21:14:20
canta
też chciałam Radka. ale i tak się cieszę:)
 
04.07.2010 21:17:43

4wymiar:
no ja teraz czekam, aż marszałek Komorowski, PREZYDENT Komorowski, podpisze te wszystkie ustawy o in vitro i parytetach


w każdym razie pomników Gierkowi stawiać nie musi ;)
 
04.07.2010 21:17:52
Lubię Tuska.
 
04.07.2010 21:20:52
canta
wiesz co, gdyby startował radek, to chyba nawet już w pierwszej turze, zamiast na grześka, zagłosowałabym na radka.

lo
ja też lubię tuska.
 
04.07.2010 21:21:40
apropo możliwości dopisywania krzyżyków, by unieważnić głosy na jednego z kandydatów.

"sposób liczenia głosów, kart do głosowania (ważnych i nieważnych) jest tak rozpisany w instrukcji, że po prostu NIE DA SIĘ dopisywać krzyżyków unieważniejących głosy. Najpierw liczy sie karty które nie zostały wykorzystane, potem zlicza się osoby głosujące z list i na tej podstawie ustala się przewiddywaną prawidłową ilość kart w urnie. Dopiero POTEM otwiera się urnę. Zlicza się WSZYSTKIE karty. Jeśli jest ich za mało, najprawdopodobniej, ktoś wyniósł swoją kartę z lokalu, co sie moze zdarzyć. Nie może sie raczej zdarzyć, aby kart było za dużo. Każda karta jest podstęplowana pieczęcią PKW oraz pieczęcią komisji (komisja robi to sama w dniu wyborów przed otwarciem lokalu). Potem następuje to, co najistotniejsze - oddziela się WSZYSTKIE GŁOSY WAŻNE od NIEważnych. Zlicza się je i zapisuje do protokołu. Potem dopiero zlicza sie głosy na poszczególnych kandydatów."

za: http://asso.salon24.pl/201681,oszustwa-wyborczego-nie-bedzie
 
04.07.2010 21:22:23

canta-loop:
pomników Gierkowi stawiać nie musi ;)

haha :D
 
04.07.2010 21:22:48
soonia,
kiedyś. Jestem pewna, że kiedyś wystartuje. Ma czas na szczęście.
 
04.07.2010 21:24:41

trawnik:
Potem następuje to, co najistotniejsze - oddziela się WSZYSTKIE GŁOSY WAŻNE od NIEważnych. Zlicza się je i zapisuje do protokołu. Potem dopiero zlicza sie głosy na poszczególnych kandydatów."

Wciąż uważam że da się. Chyba że my byliśmy taką wyjątkową komisją. Bo po wysypaniu głosów z urny na podłogę, już był bałagan. Wystarczy że każdy bierze kupkę do oddzielania głosów ważnych i niewaznych, i co drugi nieważny przesuwa na drugą stronę, a potem liczy tę samą kupkę i przypisuje je komorowskiemu.
To brzmi bardziej skomplikowanie niż jest w rzeczywistości.
 
04.07.2010 21:27:06
U la la, to się Nowak podlizał ;-)
 
04.07.2010 21:28:33
lo_,
ja nie mówię, że się nie da, ale ryzyko spore (wystarczy że ktoś zauważy) i efekt w skali kraju mizerny. zwracam jedynie, że ryzyko wykorzystania pustej karty lub unieważnienia czyjegoś głosu, jest niewielkie.
 
04.07.2010 21:29:15
to była najnudniejsza kampania jaką pamiętam. dobrze, że to już koniec.
 
04.07.2010 21:29:31

trawnik:
ja nie mówię, że się nie da, ale ryzyko spore (wystarczy że ktoś zauważy) i efekt w skali kraju mizerny. zwracam jedynie, że ryzyko wykorzystania pustej karty lub unieważnienia czyjegoś głosu, jest niewielkie.

Wiadomo, przecież ile to zmieni, nic ;-)
 
Gość: Pajlot, cho89.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.07.2010 21:33:37
Kominek masz poglądy czysto socjalne. Taka moja obserwacja po rozmowach z lepperem, JKM i kilku wpisach.
 
04.07.2010 22:15:31
Ale Jakubiak jest gópia..
 
04.07.2010 22:23:13
poncyliusz zdobył się na szczerość i powiedział, że od dziś zaczynają kolejną kampanię (samorządową). stawiam orzechy przeciw dolarom, że już jutro będą się upierać, że żadnej kampanii nie prowadzą ,)
 
04.07.2010 22:35:34
Zgadzam się jak najbardziej co do tego, że niedługo (może jeszcze nie w tych wyborach, ale w następnych na pewno) na scenie politycznej zostaną u nas dwie partie. Ale nie zgodzę się z tym, że będzie to PO i PiS. Będzie to raczej prawica, która powstanie przez jakieś zamieszanie w tych dwóch partiach i lewica, za którą ludzie chyba zaczynają tęsknić co może potwierdzać wynik Napieralskiego w pierwszej turze. Tak naprawdę PO i PiS za mało się od siebie różnią, ktoś musi wziąć głosy ludzi, którzy mają lewicowe poglądy i to może zrobić SLD jeśli wykorzysta szansę jaką teraz ma.
 
04.07.2010 22:52:45
a ja nie byłam na wyborach i jestem z tego powodu przeszczęśliwa, ponieważ nie zrobiłam czegoś wbrew sobie (podobno w wolnym kraju tak może być);
eh... kiedyś to były wybory, szło się z dowodem po kartę i ją wrzucało do urny - zero zużycia długopisu, no i frekwencja o niebo lepsza niż teraz - 100%

pozdrowienia dla uradowanych i zawiedzionych wynikiem
 
04.07.2010 23:04:34
no w pyte:

"Stefan Jaworski z PKW: cząstkowe nieoficjalne wyniki.
Frekwencja:54,59 %
Bronisław Komorowski: 50,61
Jarosław Kaczyński: 49,39 proc. To wyniki z 20 proc. obwodów."

PKW
 
04.07.2010 23:14:49

trawnik:
"Stefan Jaworski z PKW: cząstkowe nieoficjalne wyniki.
Frekwencja:54,59 %
Bronisław Komorowski: 50,61
Jarosław Kaczyński: 49,39 proc. To wyniki z 20 proc. obwodów."
PKW

Chciałam to skopiować i wysłać w smsie, a wyskoczył mi w bramce komunikat, że wiadomość zawiera niedozwolone słowa.
Może ktoś mi pomoże i powie które są niedozwolone?
 
Gość: kanta, 188.146.82.87.nat.umts.dynamic.eranet.pl
04.07.2010 23:16:48

trawnik:
no w pyte:

"Stefan Jaworski z PKW: cząstkowe nieoficjalne wyniki.
Frekwencja:54,59 %
Bronisław Komorowski: 50,61
Jarosław Kaczyński: 49,39 proc. To wyniki z 20 proc. obwodów."
PKW


spokojnie, później spływają wyniki z dużych miast, nie ma co siać paniki.
Coś się nie mogę zalogować.
 
04.07.2010 23:17:18

lo_:
Może ktoś mi pomoże i powie które są niedozwolone?

"jarosław kaczyński" ;)
 
04.07.2010 23:18:34

kanta:
spokojnie, później spływają wyniki z dużych miast, nie ma co siać paniki.

to są wyniki z obwodów zamkniętych (więzienia, szpitale, koszary) i bardzo małych obwodów (głównie wiejskich)
 
04.07.2010 23:19:26
przypuszczam, że notka na blogu to nie miejsce na to, więc może tu: oprócz komentowania fasadowego aspektu polityki i stylu, w jakim panowie przechodzą od punktu zero do zajęcia (lub niezajęcia) stanowiska, to czy kominek, kominku, wierzy, że którykolwiek z kandydatów startujących w pierwszej turze (czy nawet którakolwiek z partii) ma ten potencjał, by zrobić dużo i dobrze, czyli zasadniczo to, czego chcą wyborcy i to, co kandydaci im obiecują a nie to, że zachowają się "w porządku" i sami zaprezentują umiejętność kreowania dobrego wizerunku (który nie wydaje mi się bez znaczenia)?
 
04.07.2010 23:20:25

trawnik:

lo_:Może ktoś mi pomoże i powie które są niedozwolone?

"jarosław kaczyński" ;)



hehe...
 
04.07.2010 23:20:36

trawnik:
"jarosław kaczyński" ;)

To było pierwsze co wykreśliłam, ale prawdopodobnie okazało się że zakazana była "20".
...
 
04.07.2010 23:21:46
trawnik,
super, że mi wyjaśniłeś ;)
w każdym razie dostałam z 10 smsów z tymi nowymi wynikami, panika. Bez sensu.
 
04.07.2010 23:25:55

canta-loop:
super, że mi wyjaśniłeś ;)
w każdym razie dostałam z 10 smsów z tymi nowymi wynikami, panika. Bez sensu.

no tak. To na pewno przez Ciebie teraz mi wyskoczyło że to zakazana treść. Zablokowałaś mojego smsa.
nie wiem jak, ale Ty masz te swoje magiczne siły.
 
04.07.2010 23:26:02

canta-loop:
super, że mi wyjaśniłeś ;)

nie tobie, tak wogle ,)
ale proszę bardzo :>
 
04.07.2010 23:28:51
lo,
no mam. Ale dziś wszystkie popłynęły w wybory.
Wypiłam łyczek malibu i chyba zasnę spokojnie, jak dziecko. Żeby jeszcze jakiś mecz... ale nie można mieć wszystkiego. Natomiast poczytałam forum onetu, tam są emocje.
 
04.07.2010 23:52:22
Odnośnie jeszcze frekwencji i tych, którzy nie byli na wyborach - postuluję, żeby im odebrać przywilej płacenia podatków. Nie są godni, tchórze.
 
Gość: wd_07, 195.82.180.20
04.07.2010 23:55:24
Ktoś (chyba Hrabia) powiedział w pierwszej turze, że obchodzimy święto demokracji. Dla mnie to bardziej tandetny odpust dla maluczkich. Przynajmniej Jarosław mnie nie rozczarował - gadał te same bzdury co zawsze. Bronek to totalna porażka- nie zabrał zdecydowanego głosu w ŻADNEJ kluczowej sprawie (krus, przerośnięta biurokracja, służba zdrowia, wcześniejsze emerytury) za to naobiecywał ile się da i to i tak nie wystarczyło, żeby zachować znaczącą przewagę nad Kaczyńskim. ŻE-NA-DA
 
05.07.2010 00:06:48
wd_07,
czułbyś się lepiej gdyby zdecydowanie zabrał głos i przegrał ? ;>
 
05.07.2010 00:17:47
a mówiłem, że w pyte:

"Kolejne wyniki z PKW z 51,5 obwodów.
Frekwencja: 54,18 proc.
Bronisław Komorowski:49,59 proc.
Jarosław Kaczyński: 50,41 proc."

 
05.07.2010 00:18:40

trawnik:
a mówiłem, że w pyte:

czyżby powtórka z rozrywki ?
 
05.07.2010 00:20:37
będziemy liczyć głosy tygodniami?
 
05.07.2010 00:28:03

trawnik:
a mówiłem, że w pyte:

"Kolejne wyniki z PKW z 51,5 obwodów.
Frekwencja: 54,18 proc.
Bronisław Komorowski:49,59 proc.
Jarosław Kaczyński: 50,41 proc."



Znów będziemy na nagłówkach gazet całego świata. Świat lubi symetrię.
 
Gość: wd_07, 195.82.180.20
05.07.2010 00:30:15

trawnik:
wd_07,czułbyś się lepiej gdyby zdecydowanie zabrał głos i przegrał ? ;



Tak, czułbym się lepiej. Dla słusznej sprawy warto się bić nawet jak jest to walka przegrana, a już szczególnie jeżeli w grę wchodzi przyszłość kraju.

Myślę, że powinno być prawo pozwalające wsadzać do więzienia polityków za kłamstwa wyborcze. Prosta sprawa, obiecałeś zrobienie tego i tego, nie zrobiłeś to do pierdla. Skończyłaby się kiełbasa wyborcza, obietnice o setkach kilometrów autostrad, o zniżkach dla studentów i o wybudowaniu milionów mieszkań. Pewnie nie byłoby już w ogóle obietnic (ze strachu) ale czy to źle ?
 
05.07.2010 00:38:46
Nieźle, a myślałem, że Bronek już wygra na pewno. Teraz nie wiadomo. Ciekawie :)
 
05.07.2010 00:53:07
Frekwencja pt: nic z tego kolego :)
 
Gość: ToJa, bdc174.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.07.2010 00:59:50
Musi tylko jeszcze więcej gadać głupot o miłości do komuny oraz uparcie twierdzić, że realizuje testament brata. Tak po prostu trzeba grać, nawet jeśli jest to czysta fałszywość.


Tak, żeby zdobyć władzę musi więcej kłamać i Pan Kaczyński pewnie o tym wie, że aby dopchać się do koryta musi obiecywać jeszcze więcej (wiedzą o tym chyba wszyscy topowi politycy). Ale czy Ty Kominku popierasz takie działania? Tak wiem, nie napisałeś, że je popierasz ale to co napisałeś odbieram jako "dobrą radę dla Jarka", więc godzisz się na takie praktyki? Według Ciebie powinny one mieć miejsce? Nie uważasz, że w efekcie Polska na tym ucierpi? Nie uważasz, że takie kłamanie i granie pod publiczkę jest po prostu niedobre? W efekcie wygrywają więksi kłamcy.

PS. Nawet jeżeli mięlibyśmy polityka z wizją, który kłamałby i grał pod publiczkę dla zdobycia władzy i później robił swoje - wprowadzał swoją wizję, która faktycznie poprawia stan państwa, w życie to i tak cały ten zabieg to traktowanie ludzi jak głupców, których trzeba okłamywać - jak frajerów. To dodatkowo pokazuje jak zła jest demokracja, której jestem przeciwnikiem, bo wygrywają kłamcy. Chcemy żyć w państwie rządzonym przez kłamców?
 
05.07.2010 01:17:20
Zaraz mają podać wyniki z 70% obwodów. Zobaczymy jaki teraz wynik będzie, choć prawdę mówiąc nie wierze w cale w zwycięstwo Kaczyńskiego.
 
05.07.2010 01:18:27
No i już Komorowski prowadzi :)



Najnowsze dane: Jarosław Kaczyński: 48,68 proc. Bronisław Komorowski: 51,32 proc.

 
05.07.2010 01:25:25

bamboleo:
No i już Komorowski prowadzi :)

a przez chwilę byłem w norze królika i piłem herbatę z kapelusznikiem :/
 
Gość: timtirimti, 77-255-243-250.adsl.inetia.pl
05.07.2010 01:30:31
Zasadniczo Komorowski wygrał, ze względu na to, że kart wydano: 13114902,
Komorowski dostał: 6652339, a Kaczyński: 6311208 suma ich daje: 12963547, a różnica 300 tyś. z kawałkiem. Różnica między sumą głosów na obydwu to 150 tyś. z groszami. Więc chociaż te 150 tyś, które napłynie będzie głosami na Kaczyńskiego, to i tak i tak wygrał Komorowski, przewagą ok. 150 tyś. Moje rozumowanie chyba jest logiczne :>. Dlatego też, cieszmy się!
 
Gość: timtirimti, 77-255-243-250.adsl.inetia.pl
05.07.2010 01:35:52
Albo jest też nie logiczne. Bo nie doliczyłem głosów nieważnych. Przepraszam.
 
05.07.2010 01:37:49

timtirimti:
Moje rozumowanie chyba jest logiczne :>.

nie jest. to są karty z policzonych okręgów, a różnica to jedynie głosy nieważne.
 
05.07.2010 02:29:46
no.. bo juz myslalem ze bedzie replay.
Nachwile az mi dech w pupie zaparlo.
 
05.07.2010 02:33:17
Panie borze spraw, abym nie zbudził się w kraju upadłego Bronka.
 
05.07.2010 08:32:50
na pierwszy rzut oka nic się nie zmieniło za oknem.
 
05.07.2010 09:18:42
wygląda na to, że Bronek zwiększył przewagę, uff.
 
05.07.2010 10:34:19

trawnik:

4wymiar:
trawnik:w ugruntowanych demokracjach bardzo często głosuje się przeciwko, z niezadowolenia dotychczasową polityką.


to prawda.
może zawsze powinna być do zaznaczenia opcja "żaden z powyższych kandydatów nie spełnia moich oczekiwań"
frekwencja by wtedy na pewno była wyższa.


jest taka opcja, idziesz i oddajesz nieważny głos np pusty.


Dlatego ja zagłosowałam na Myszkę Miki. I teraz nikt mi nie powie, że nie brałam udziału w wyborach... W pierwszej turze głosowałam na Napieralskiego no ale nie będę z siebie robiła idiotki i w drugiej głosowała na Bronka bo sensu w tym nie widzę. A dlaczego Myszka Miki? Bo nie było opcji "nie głosuję, na żadnego kandydata".
 
05.07.2010 10:52:48

kominek:
Panie borze spraw, abym nie zbudził się w kraju upadłego Bronka.


udar:
wygląda na to, że Bronek zwiększył przewagę, uff.

można jeszcze prosić o wywiad z politykiem? może z Jarkiem opozycjonistą?
 
05.07.2010 11:21:53
Nie darzę sympatią ani Bronka ani Kaczora, ale szala antypatii przeważa stanowczo na stronę tego pierwszego. Bronek kojarzy mi się z obłudą fałszem i zakłamaniem, Kaczor z brakiem umiejętności dobierania odpowiednich słów do swoich myśli, aczkolwiek również z dążeniem do pozytywnych zmian. PO miało okazję udowodnić, że może zmienić kraj - nie zmieniło się nic. Bo niby prezydent blokował, bo tyle ustaw przygotowanych i nic z tego, bo opozycja nie pozwalała, bo tak. Obietnice wyborcze pachniały tym, co chcieliśmy usłyszeć, lizusostwo piękne, a łosie dały się nabrać. O ile strategia działania Kaczora czasami zbijała mnie z nóg, o tyle Bronek doprowadzał mnie do szału swoimi "świętymi" wypowiedziami. Kto uważnie obserwował programy tv i śledził wypowiedzi oby kandydatów na pewno zauważył jedną rzecz - Bronek był wszędzie, jego wypowiedzi były relacjonowane w całości, Kaczora lekceważono, wyciągano największe głupoty, zmieniano w nagłówkach treść wypowiedzi z trzech zdań robiąc jedno.
Swoją drogą, ciekawe jak mundurowi zareagowali po pisemnych oświadczeniach, że "im się nie zabierze", a potem usłyszeli o planowanej reformie finansów :-)

Musi tylko jeszcze więcej gadać głupot o miłości do komuny oraz uparcie twierdzić, że realizuje testament brata.

Zachłysnęliście się możliwością pojechania na Kaczorze "za Gierka" zapominając przy tym, że platformersi też podali dłoń synalkowi Adamowi Gierkowi i wielu innym z tej gliny... Co do testamentu brata - zobaczymy, czy twierdzi czy realizuje, bo możliwości będzie miał. A Bronek ze swoją budującą zgodą i Kaczor ze swoją nagonką? Tak, zapomnijmy, po co pamiętać i rozdrapywać rany, burzyć porządek - zamiećmy pod dywany wspomnienia, nieszczęścia, prześladowania, bo trzeba budować zgodną Polskę. Niech się upiecze tym, przez których cierpiały rodziny, przez których uczciwi ludzie nie mogli się kształcić, byli prześladowani i zaszczuwani.
Zgoda buduje. Róbmy dalej wałki wspólnie i dzielmy się uczciwie.
No zobaczymy, jak to będzie. Przynajmniej żaden z tych cymbałów - mam na myśli i Bronka i Kaczora, żeby nie było, że platformersów - nie może się teraz potknąć.
No i dostanę podwyżkę...
 
05.07.2010 12:38:55
Mi się te wybory podobały. Walka wyrównana i aż się cieszę że byłam głosować :) Głosowałam na mniejsze zło ;)

Co do Bronka... polityk jak polityk. PO nie lubię, bo jawnie kłamią (w kampanii zwłaszcza - przykład podwyżki nauczycieli... podwyżka jest wtedy gdy dostajesz więcej pieniędzy za tą samą pracę, a nie wtedy gdy dostajesz dodatkowe godziny za które Ci płacą... w rodzinie mam nauczycielkę i niestety podwyżka PO polegała na dodaniu dodatkowych BEZPŁATNYCH godzin nauczycielom i zwiększeniu pensji...). PiSu też nie lubię, też kłamią, choć teraz przykład mi z głowy wyleciał.

Mimo wszystko mam nadzieję, że będzie dobrze i że PO coś zrobi. Dobrego!
 
05.07.2010 14:01:37
Ja do ostatniej chwili miałam obawy, że wygra Kaczyński, bo ludzie, którzy głosowali poprzednio na Kaczyńskiego kłamali,że głosują na Tuska. Dlatego sondaże w poprzednich wyborach tak bardzo odbiegały od rzeczywistości. Wstydzić się własnego wyboru? Hmmm, dziwne.
Zaś najbardziej zaskoczył mnie w trakcie tych wyborów mój przyjaciel, bo głosował na Pawlaka:D, na pytanie co nim kierowało, odpowiedział,że to jedyny spośród kandydatów , który go nie irytuje. No rozumiem jak to ja bym głosowała na Pawlaka, bo ze wsi jestem i może Pawlak coś by zaradził na beznadziejny zasięg netu na wiochach :D
 
Gość: G-K, afia129.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.07.2010 15:19:30
Ja się nie cieszę, bo wygrał człowiek bez twarzy i osobowości.
1 2 
jako Gość
zaloguj się
zarejestruj się
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
Podgląd
Dodaj komentarz
niedziela, 27.06.2010
TU MOŻE BYĆ MIEJSCE

na Twoją reklamę.

Ale wcale nie musi, bo na blogu jest jeszcze kilka innych miejsc na banery, a i współpraca z blogiem nie musi obejmować wyłącznie banerów.

 


(tak, można klikać w ten obrazek, można)

soonia, na blogu kominka wszyscy jesteśmy ponad 7 godzin starsi! no mój BOŻE
Lisu, przepraszam, jeśli Cię w jakiś sposób dotknęłam. Trochę sie nie zrozumieliśmy. Nie chodziło mi o to, że burakiem jest ten, kto coś sobie nakręci na ulicy, bo akurat zobaczył coś ciekawego. Sama mam fajny aparat z telefonem i czasem coś sobie nakrece, ostatnio teatr uliczny z Japonii w centrum Aten. Odejdzmy też od tego buraka,bo moze zbyt dosadne słowo. Mnie chodziło raczej o to, ze panowie zobaczyli gołą babkę (właściwie jej cienie) i biegiem kręcą. Jakoś dla mnie ta reklama przedstawia mężczyzn w takim powiedzmy to, niekorzystnym świetle, goła babka, więc automatycznie mordy im się śmieją, ślina cieknie z ust i te kamery wszyscy jak na komendę...


Ja się zastanawiam, czy gdybym coś takiego zobaczyła, to też bym chwyciła za swoją nokię i stanęla na środku i kręciła, bo babka się kąpie. No i... chyba jednak nie, naprawdę. Podobnie jak nie pstrykałabym jak oszalała na widok jakiegoś celebryty w centrum miasta. Co nie zmienia faktu, ze wielu by się posikało, żeby sobie pstryknąć taką fotkę, czego ostatnio mielismy przykłądy przy okazji zjazdu Solidarności.

panpremier:
Mad Men.

bardzo dobry, poza jednym małym ale jakże istotnym szczegółem - główny bohater ma w sobie tyle samo ikry i charyzmy co drewniany Vito Scaletta. Nie dałem rady wyjść poza pierwszy sezon, niestety.

dziewczynka_do_bicia:
Dean Winchester

Dean Dean, co wy wszystkie macie z tym Deanem, on nawet nie umie zjeść kanapki nie paprząc się jak dziecko ;)
"Oranżada" Helleny przeszła ostatnio jakiś relaunch, bynajmniej ja ją spotkałam na wielu półkach sklepowych już :) Gdzieś w jakimś artykule (nie pamiętam niestety gdzie, wiem że to było pismo o FMCG :( ) przeczytałam też, że podobno dostała nagrodę Produkt Roku 2009, więc trzyma się jakoś tam. Na ich stronie internetowej hasło brzmi: "Hellena - łączy pokolenia", jest w tym trochę prawdy :) Ale oranżady w szklanych butelkach (0,2 bodajże) to ja już nie pamiętam od czasów gimnazjum :( A lody Bambino były tym, na co mała Angela czekała całą jesień, zimę i wiosnę (aczkolwiek Magnum z orzechami nie pogardzę :)), nie wiem jaki był motyw postępowania grupy ludzi, którzy przyczynili się do ich zniknięcia :( A oprócz gumy Donald pamiętam, że były też takie Barbie - zbierałam te naklejki i namiętnie tapetowałam sobie nimi pokój i ozdabiałam meble ;)



Zastanawiam się, dlaczego producenci oranżady (bodajże Hellena) nie wpadli na pomysł, aby na znanym wszystkim smaku zrobić napój energetyczny o nazwie Oranżada? Co to za problem dorzucić do składu trochę kofeiny i tauryny? Red bulle wszyscy piją litrami, ten rynek dopiero się rozwija. Jestem święcie przekonany, że ze zwykłej oranżady dałoby się stworzyć markę lubianą przez dzisiejszą młodzież.


Masz rację Kominku, rynek się rozwija, ale ile już produktów tego typu weszło na rynek? Ile wchodzi? Całe mnóstwo - a i tak prawo pierwszeństwa sprawiło, że większość postrzegana jest jako "podróbki" i produkty gorsze od Red Bulla (no, może oprócz "Burna", bo jako produkt wychodzący z pod skrzydeł koncernu Coca - Cola miał dobrą oprawę marketingową i plasuje się na podobnej półce cenowej, przez co jest odbierany również jako produkt typu: "premium"), mimo iż w rzeczywistości takimi nie są. Nie twierdzę, że to niewykonalne, ale myślę, że Hellena mimo znanej marki musiałaby jednak zainwestować duże pieniądze w marketing, żeby się wybić na rynku napojów energetycznych.
No, przyznając się, czekałem na tę reckę. I sądze, że wiele nie napisałeś. Nie odbyło się to jak wcześniej z podziałem na wady i zalety wyodrębnione w odpowiednich akapitach. Jeżeli chodzi o Mafię to spodziewałem się czegoś jeszcze. Na głowę bije fakt, że stworzyli to Czesi... Ale my mamy Wiedźmina to i oni coś mają od życia.

Zima
Od czego zacząć ? A tak... Dla mnie, przynajmniej dla mnie absolutnie świetnie został dobrany początek gry do pór roku. Wątek wojskowy dodaje grze smaczku. Ale i tak najbardziej podoba mi się przyjazd do Ameryki. Zima... Szkoda, że trwa tak krótko, ale z pewnością gdyby trwała dłużej, zwyczajnie by mi się przejadła. Z tego co wiem wcześniej jej nie było, a teraz jest to moja ulubiona pora roku w Mafii...
Ślizgający się na chodnikach przechodnie, wszędobylski nastrój świąteczny i bajerancka muzyka w radio, jednym słowem cudo.
Let it snow, let it snow, let it snow...

Samochody
Model jazdy w jedynce był ciężko przyswajalny, zwłaszcza, że przeciętne auto nie wyciągało zazwyczaj więcej niż 100 km/h. No może wyciągało, ale cicho mi tam ! Wrażenie pozostało jakbym jeździł najszybszym ciągnikiem na świecie...
Akcja drugiej części rozgrywa się w latach czterdziestych i pięćdziesiątych. I nikt mi nie wmówi, że samochody potrafiły wtedy wyciągać 245 km/h. Tuning tuningiem, ale to lekka przesada. Głupotą wydaje się też zamieszczanie licznika w milach na godzine, a podawanie informacji w garażu w kilometrach na godzinę. I siedź tu teraz z kalkulatorem, żebyś mógł szpanować koledze ile wyciągnąłeś przedpotopowym gruchotem... Garaż za to jest świetny, ale ten pomysł już był i to nieraz. Po za tym miło popatrzeć jak opony zmieniają kształt podczas np. wjeżdżania na krawężnik. Takie szczegóły cieszą oko. Jest też do wyboru model jazdy zwykły i realistyczny. Jak opanujesz ten drugi będziesz miał satysfakcję, ale niech każdy gra jak uważa.

Realizm
Twórcy ewidentnie poszli w tę stronę. Mandat za przejście nie na pasach, przekraczanie prędkości, przejeżdżanie na czerwonym... Fajne ? Może i tak, ale jak już grasz w grę parę godzin to jest to bardzo denerwujące, że policja goni cię prawie bez przerwy. Kij, że łatwo uciec, ale to i tak wkurza. Otwieranie zamków znane z poprzednich części. Wybijanie szyb. Jak zaczynasz grę to starasz się tego nie robić żeby nie niszczyć auta, ale uwierz mi... Pod koniec będziesz czcić autorów za to. Po za tym przebieranie się, przemalowywanie auta, własna garderoba... Déjà vu ? Ano... To wszystko było już w gta 4. Nie winie za te rzeczy twórców, ale nie ma ich za co wynosić na ołtarz bo to już BYŁO. Jedynym fajnym pomysłem jest zmienianie rejestracji, tak... to mi robi dobrze.
Oby tylko nie zagłębiali się ekstremalnie w tym kierunku. Nikt by przecież nie chciał podczas misji się wkurzać bo Vito zachciało się siusiu...

Klimat
Kłótnia małżonków ? Oczywiście. Robotnik wrzucający węgiel do piwnicy ? Czemu nie. Sprzątająca kobieta ? Cudowny widok, swoją byłą... zaraz, zaraz... To chyba nie ta bajka.
Masa losowych skryptów potrafi cieszyć. Zwłaszcza jak grę się przechodzi pierwszy raz. Producenci zajęli się tym wzorując się na podstawie filmów gangsterskich. Ponoć obejrzeli ich ponad 50. Ja w to nie wierzę. Pewnie obejrzeli Ojca a resztę czasu spędzili przy piwie grając w czołgi na pegazusie. Tak czy inaczej można się wczuć w ten klimat lat pięćdziesiątych. Twórcy gadali coś tam jeszcze o budowie miasta w taki sposób aby budowało ono klimat. Sami stwierdźcie czy się im to udało. Dla mnie odstawili kawał dobrej roboty.

Grafika
Tak, grafika. Począwszy od postaci, skończywszy na cieniach jest świetna. Faktem jest, że wymagania są jednak zawyżone i chyba tym studiom odbija żeby wypuszczać gry o coraz większych wymaganiach. Popatrzcie na zalecane dla jakiegoś Empire, albo Napoleon Total War. Tak są prawdziwe. Nie, to nie jest zmowa i nie zmienili ich w internecie tylko dlatego żeby was robić w bambuko. Żeby nie pisać w samych superlatywach napisze, że jak wspomniał już Komin ściany są płaskie i momentami przypominają te z "Ojca Chrzestnego", części pierwszej gry oczywiście.

Fabuła
No jakaś tam jest, ale byłem zbyt zajęty zabijaniem żeby ją zauważyć. Nie ma się czym podniecać. Jest i tyle. Za to oryginalność misji to już zupełnie inna sprawa. Żeby nie zdradzać, zachęcam do zagrania.

Dźwięk
Według mnie bardzo dobry. Muzyka pasuje do misji. Ponoć wykupili prawa do oryginalnych utworów z tamtego okresu. Na ile to prawda nie wiem. Koneserów muzyki lat powojennych proszę o sprawdzenie cynku :) Za let it snow to podwyżam dźwięk o ocenę (co z tego, że nie ma tu żadnych ocen ?).

Mechanika
Dużo bicia, dużo strzelania, mało pościgów. System walki wręcz jest bardzo efektowny aczkolwiek to taki swoiste 50/50. Nigdy nie wiesz czy wygrasz. System chowania się to już klasyka kina. Kilka kulek i padasz na machę jak ja po wypiciu dwóch browców. Polecam grać od razu na trudnym poziomie trudności.

Długość
W dobie konsol i niedzielnych graczy gry są coraz krótsze co niestety nie ominęło dzisiejszego tytułu. Po tej grze spodziewałem się przynajmniej dwudziestu godzin dobrej zabawy, a dostałem 10h jak robisz na szybkiego, 11 normalnie, 13 jak się bawisz samochodami, a satysfakcjonujące 20 jak nie wyłączasz gry do spania. Co więcej zwiększenie poziomu trudności nie wydłuża zbytnio czasu rozgrywki.

Ocena ogólna
Mafia to piękna gra z mniejszymi lub większymi niedoskonałościami. Nie ma co porównywać jej do produkcji typu GTA 4 (walić to że właśnie to robię). To zupełnie inna gra i denerwuje mnie porównywanie każdej gry akcji z perspektywy trzeciej osoby do w/w tytułu toteż sam tego nie uczynię. Gra ma wiele smaczków, ale też swoje wady. Według was największą jej wadą jest to, że nie jest "jedynką". Takie rozumowanie jest błędne i grę należy oceniać nie jako sequel, a jako inną produkcje. A pod tym względem jest to jeden z najważniejszych tytułów w tym roku i zdecydowanie polecam towar zakupić.


Czytaj spamera
Mafia to taka gra jak Fallout 2. Czego by nie zrobić, jak świetnej grafiki by nie przygotować, jak fajnych pomysłów - tego po prostu NIE POWINNO się kontynuować, bo nie da się doścignąć pierwowzoru. Nie grałem w M2, ale to o czym piszesz pasuje do moich przewidywań.

Jedynka była doskonała. Była DOSKONAŁA - począwszy od menu (ta muzyka! ta animacja! ten klimat!) poprzez filmowy scenariusz, dialogi, postaci, miasto (nawet GTA 4 się chowa), klimatyczne momenty (motyw w kościele z otwartą trumną, walka w muzeum z latającymi wokół kawałkami obrazów i posągów, motyw na stacji benzynowej, akcja w hotelu no i ten jebany parking)...

Ta gra była po prostu doskonała (powtórzyłem sobie ją nawet jakiś rok temu - nadal jest). Takie gry już chyba nie wrócą, bo serio - w co ostatnio grałeś na takim poziomie? Nawet współczesne RPG, mój ukochany gatunek, robią się niemiłosiernie płaskie i proste. Fallout 3, mimo, że bardzo grywalny i klimatyczny, nie umywa się do "dwójki" - toż w F3 interakcja z innymi postaciami jest sprowadzona do zera i nie można nawet żadnej laski przelecieć.

Dziś gra to gra. Bardzo grywalna gra to tylko... bardzo grywalna, ale gra. Kiedyś gra to była przygoda. Grając w Mafię nie czułem, że jestem kolesiem siedzącym przed kompem - czułem, że jestem Tommym i wpadłem po uszy w niezłe gówno. Grając w Fallouta 2 nie czułem, że gapię się w monitor i czytam zielone literki na czarnym tle - czułem, że właśnie wyrwałem się z mojej rodzinnej wiochy i mam przed sobą cały świat i wielką przygodę.

To chyba już nie wróci, bo gry się zmieniły. Albo my już jesteśmy starzy.
Czytaj spamera
Nie wiem czemu tak dużo osób pisało o możliwej awarii dysku. Przecież autor napisał, że komputer mu się nie uruchamia, a na to nie może mieć wpływu dysk twardy. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że dysk twardy to część, która znajduje się w czołówce części, które psują się w komputerze. Zazwyczaj są to jednak uszkodzenia mechaniczne czyli nie od napięć, a od przegrzania, wstrząsów czy po prostu zużycia. Tylko raz miałem szczęście trafić na uszkodzoną elektronikę dysku, ale sam ją zniszczyłem bawiąc się molexem i wiatraczkiem przy włączonym komputerze. Wysokie miejsce w moim rankingu zajmują płyty główne. Odkąd kondensatory elektrolityczne zostały zamienione na polimerowe to już nie ma tylu awarii, ale właśnie ze względu na starego typu kondensatory dosyć często zdarzały się awarie. Szczególnie niektóre płyty główne jak seria MSI K9N miały tendencje do padania. Zasilacze uplasuję na trzecim miejscu. W ich wypadku sytuacja jest o tyle skomplikowana, że czasami uszkodzony zasilacz może działać ale traci na stabilności. Tego typu awarie znacznie utrudniają znalezienie problemu. Następne są karty graficzne. Mają one obecnie wiele zabezpieczeń, ale nadal potrafią się schrzanić. Kiedyś można było je zepsuć podkręcając FSB, gdy szyna była połączona z AGP, ale aktualnie to już daleka przeszłość :) RAM dosyć ciężko uszkodzić tak by komputer w ogóle się nie uruchamiał. Zdarzają się czasami uszkodzone pamięci, które wysypują błędy w testach, a komputer potrafi z taką pamięcią irracjonalnie pracować. Jednak spalić pamięć nie jest łatwo i one same mają różną odporność. Można je spalić złym napięciem (ale od tego jest szereg zabezpieczeń) i kiedyś gdy były gorsze zabezpieczenia, to można było je uszkodzić, jak się źle je wsadziło. Ja sam miałem sytuację, gdy miałem spięcie na płycie głównej, na której był Kingston i Infineon. Infineon wyzionął ducha, a Kingston działał jak zwykle :) Procesory padają niezwykle rzadko. Potrafią być dosyć wrażliwe, ale od wielu lat ilość zabezpieczeń na płytach głównych nie pozwala na ich uszkodzenie. Na starych płytach głównych (jeszcze z Socket A) bez zabezpieczenia termicznego łatwo było spalić procesor podkręcając go lub źle mocując chłodzenie/rozsmarowywując pastę termoprzewodzącą.
A co do pytania o pozostawienie systemu to skoro działa, to na pewno da się go odratować. Pytanie tylko czy autorowi będzie się chciało go naprawiać (większość użytkowników woli format) lub czy nie znajdzie kogoś, kto nie zrobi tego za niego.
Ponowna aktywacja systemu po wymianie płyty głównej jest standardem od Windows Vista.
Czytaj spamera

kominek:

lo_:Tak , jestem pewnie za młoda niektóre sentymenty o których wspominacie, ale do dziś niezapomnianym wspomnieniem jest jak dostałam swojego pierwszego walkmana.


To mój ukochany walkman. Kupiony w 1996 r. Wyświetlacz, radio, przewijanie w obie strony. To był szpan na całą klasę.
http://img823.imageshack.us/img823/6091/p1070804.jpg



Ja pamiętam mojego pierwszego walkmana w roku 1994 , był taki żółty, bez wyświetlacza (zapomniałam producenta i google też nie pamięta) ;)
Poza tym smaki mojego dzieciństwa to andruty, lody w gałkach za 2000 zł lub-- 20 gr za sztukę - to już było po denominacji na obecne złote :) Potem "Śnieżka", "Murzynki". Poza tym wspominaliście o oranżadzie w dużych szklanych zielonych butelkach "Krzyś". Do tego czekoladowe trójkąty (nadal można je dostać w sklepach ale to już nie ten smak).
Jeździłam najpierw na rowerze "Reksio", potem na Wigry 3. Namiętnie wysysałam mleko kondensowane w tubkach i zajadałam się sorbetem.

Cieszę się, że mam takie wspomnienia mimo młodego wieku (rocznik 1985). Cieszę się że w latach 90-tych powtarzali w TV Misia z okienka i program Słodowego. Pozostałe bajki mojego dzieciństwa to pszczółka Maja, Muminki, Miś uszatek etc.

Jestem wyjątkiem wśród swojego pokolenia, którego zawartość pudełka z pamiątkami Tworzą listy mamy z internowania, listy 18-ście lat starszego brata z wojska, który namiętnie rysował w każdym z nich logo Iron Maden, zbierał puszki po piwie (również EB), pierwsze numery "Twojego weekendu" i temu podobnych.

Czasami mam wrażenie, że dzieciaki wychowane na Teletubisiach, Kotopsie itd., nie będą mogły z rozrzewnieniem wspominać swoich dziecięcych lat. Bo co tu wspominać?
Czytaj spamera
Witam wszystkich!
Kominek, na wstępie bardzo dziękujemy, że skorzystałeś z naszego zaproszenia i testowałeś reklamy na swoim blogu. Bardzo miłe są dla nas słowa dotyczące jakości obsługi klienta, zależy nam, aby nasi Wydawcy mieli pełne wsparcie zarówno przy wdrożeniu jak i przy optymalizacji wyników. Spisałeś sporo ciekawych i inspirujących spostrzeżeń, do których chcielibyśmy się odnieść:
• Porównanie Adkontekst do AdTaily – trudno porównywać oba systemy, ponieważ bazują one na różnych modelach rozliczeniowych; w Adkontekst płacimy Wydawcom za kliknięcie w reklamę, natomiast w AdTaily Wydawca ustala cenę za wyłączność danej reklamy (lub kilku reklam) na serwisie na cały dzień.
• Twój „przypadek” jest o tyle szczególny, że Twój blog jest bardzo rozpoznawalny, należy do 5 najpoczytniejszych blogów na platformie Blox.pl i nic dziwnego, że reklamodawcy chętnie i spontanicznie wykupują kampanie na czas lub na CPM. Ale co w przypadku setek tysięcy innych blogów, które mimo dobrej zawartości merytorycznej, są odwiedzane przez wąską grupę odbiorców – ich właścicielom trudno jest znaleźć „własnego” sponsora. Reklama kontekstowa jest dla nich odpowiednim rozwiązaniem, ponieważ działa na zasadzie „O nic się nie martwię, wklejam skrypt i zbieram pojedyncze kliknięcia. W ciągu roku uzbiera się na opłatę serwera, domeny i innych stałych kosztów prowadzenia bloga czy serwisu”
„za cały dzień zarabiam na adkontekst nieco ponad 1 zł. Biorąc pod uwagę, że ceny w Adtaily za dzień są stukrotnie wyższe, a kampanie banerowe jeszcze droższe, nie możemy tu mówić o czymś takim jak zarobek. Złotówka za reklamę przy 300 tys. odsłon to poniżej mojej godności.”
Odnośnie podanych cyfr: czytając ten fragment można wyciągnąć mylny wniosek, że przy 300 tys. odsłon zarobek wyniósł 1 pln. Ilość odsłon wyrażona jest w wymiarze miesięcznym, a nie dziennym jak podane przychody, a w ciągu całego testu naliczyłem 4 dni, gdy przychód dzienny wyniósł poniżej 1 pln.
• Co do wysokości przychodów, też spodziewaliśmy się, że będzie znacznie lepiej :) trudno jednoznacznie powiedzieć , jaka jest tego przyczyna. Może dlatego, że duża część czytelników Twojego bloga to Internauci, którzy po prostu nie klikają w reklamy i je ignorują (aczkolwiek CTR produktów Adkontekst Intertext jest akceptowalny). Być może jest to też kwestia doboru reklam do treści na serwisie, który jest utrudniony ze względu na dużą różnorodność tematyki postów (test notebooka, wakacje, reklamówka z Federerem). Obserwując sytuację z większej perspektywy wydaje się, że faktycznie wyniki są lepsze na serwisach o tematyce skupionej np. wokół motoryzacji, turystyki, rodzicielstwa, wypieków, finansów, czy nowych technologii.
• Co do form rozliczeń, trudny temat, ponieważ i Adkontekst i właściciele serwisów funkcjonujemy w Polsce. A tu prawo wymaga – jeszcze, być może już niedługo – wysyłania rachunków lub faktur tradycyjną pocztą, aby wypłacić zarobione pieniądze. Naszą odpowiedzią na obecny stan rzeczy jest Transfer Środków, który pozwala przeznaczyć zarobione pieniądze na własna reklamę w sieci Adkontekst. Wydawca otrzymuje wówczas bonus: dodatkowe 40% na własną reklamę. Pomysł z PayPal jest bardzo ciekawy. Cały czas jest to jeszcze nowość na rynku, ale zgadzamy się, że coraz więcej osób posiada tam już konta, które pozwalają w wygodny sposób pobierać pieniądze. Analizujemy ten temat od strony prawnej i jeśli tylko będzie zielone światło będziemy ułatwiali blogerom i właścicielom serwisów współpracę z nami.
Podsumowując: po pierwsze zapraszamy do ponownych testów w przyszłości. Sporo się u nas dzieje i ciągle staramy się dostarczać nowych i unikalnych produktów reklamowych. Po drugie zachęcamy blogerów do przeprowadzenia własnych testów. Coś co się sprawdzi (lub nie) u jednego nie musi (albo może) się sprawdzić u 10 innych osób. Reklama kontekstowa pozwala wykorzystywać powierzchnie samych artykułów i generować w pełni dodatkowe strumienie przychodów.
Czytaj spamera

samjestesmisiek:
soonia_p:to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn"przerzucę się na te po 30tce".

ha! moja żona jest po 30! pasuje mi to!
Czytaj spamera
a może ten marsz jest po to, żeby ten, kto ją porwał, pomyślał sobie "o jeju, tylu ludzi nie zgadza się na to, żeby młoda dziewczyna ginęła bez śladu i żadnych wieści. no nie sądziłem... to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn".
Czytaj spamera
Dobra, to ja się rozwinę troszeczkę z mojego poprzedniego komentarza, żeby nie było tak mało. SugarSync to praktycznie identyczna kopia Dropboxa. Tak jak dropbox działa na komputerze i ma klient via www. Dokładnie tak samo jak Dropbox ma swoją aplikację na iPhone i Android (swoją drogą, na Androida była szybciej niż Dropbox, więc to mnie zmotywowało do tego, aby się tym zainteresować). Tak samo jak Dropbox oferuje 2GB + chyba 250 za każdego poleconego. Tak samo jak Dropbox ma pakiety płatne. Więc jeśli 2GB z dropboxa nie starcza, można założyć SugarSync i mamy drugie 2GB. Możemy też podzielić sobie SugarSync na pliki jakieś, Dropbox na pliki jakieś.
https://www.sugarsync.com/ - strona www.
Czytaj spamera

Wlasnie dlatego mogli sobie pozwolic na taka prowokacje. Bo target jest zupelnie inny.
99% plebsu, ktory pisze ze Porsche kupuja kolesie tylko po to by przedluzyc sobie fiuta, zmieniloby zdanie po przejazdzce 911. Po drugim biegu.
Tylko plebs musi tlumaczyc swoj umiarkowany, nudny styl zycia "normalnym", a wszystko co wychodzi poza, jest skrzywieniem.


Dokładnie tak. Znam faceta który parę lat temu kupił sobie BMW 645Ci (swoją drogą - naprawdę świetne auto i w przeciwieństwie do Porsche 911 jest naprawdę komfortowe) i na tego rodzaju zaczepki o długości fiuta, odpowiedział tylko:
"Huj mnie obchodzi opinia ludzi, których nie stać nawet na felgi do tego auta".
Nic dodać, nic ująć.

Czytaj spamera
Dlatego nie dodałam Cię na facebooku do znajomych.
Spamuję tylko ludziom, którzy odbierają ze mną na tych samej fali spamu i mój spam cenią. Spamowanie to czynność intymna i nie każdego można do niej dopuścić. Trzeba swój spam szanować.
Czytaj spamera
FB w porównaniu z gronem prezentuje się znacznie lepiej. Ale gdy rozebrać różnice na czynniki pierwsze, widzę że zdecydowały szczegóły. Praktyczniejsze szerokości ramek, prostsze wprowadzanie modyfikacji, mniej nachalne reklamy, prosty system powiadomienia, elastyczniejsza możliwość dyskutowania... Grono, mimo wszystko, prezentuje się dobrze, jest funkcjonalne i intuicyjne. Ma kilka funkcji, których brak na FB czy NK - jak "randki" czy cytowania. Widać, to za mało, by dawni użytkownicy (w tym ja) zaglądali tam częściej. No i zasięg FB jest nieporównywalnie większy (choć to słaby argument, np. GG trzyma się dobrze). Zresztą, NK i grono miały trochę inne funkcje w pierwotnym założeniu i reorganizacja tych portali na kształt FB musiała odbić się czkawką... Po co regularnie korzystać z 3 podobnych produktów? Jeden wygra, a podróbki zejdą na margines.

Regulamin FB jest masakryczny. W sumie, prowadząc regularną aktywność, cholernie ciężko jest nie podpaść pod któryś paragraf. No i chat na FB nie działa doskonale... Spamu jest dużo, ale można z nim skutecznie walczyć. Mi pojawia się go niewiele.

Porównując NK i grono - na tym pierwszym widzę stado odpływających znajomych (w 2010 ilość znajomych spadła o 20%). Na gronie: bez zmian, choć większość to martwe dusze. Gdzie będzie ciężej zaktywizować użytkowników?

Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz: wpływ mody FB na blogosferę. Po swoim przypadku widzę, że czas poświęcany blogom znacznie spadł na rzecz FB. Jakie są przyszłe rokowania? Czy będzie można zaistnieć bez 'ofensywy' na FB?
pozdrawiam
Czytaj spamera

FB ma jeszcze "gorszy" regulamin, jest ciężki w nawigacji, często się sypie, spamu na nim co niemiara, a jednak ich się lubi.

Na początku swojej facebookowej kariery nie mogłam się połapać. Za dużo funkcji, masa zaproszeń, od grup, ludzi aplikacji, ogólny chaos.
Wydawało mi się, że się nie przestawię. Ale jednak prawda jest taka, że jak długo można na nk oglądać cudze zdjęcia? Niezbyt. Nic się tam innego robić nie dało.
Teraz kopiują facebooka w sposób tak oczywisty, że aż uważam że mogliby to robić dyskretniej. NKtalk jest przecież niemal dokładnie skopiowanym czatem facebookowym. A zresztą, moze inaczej nie da się tego zrobić, nie znam się.
Facebook ma jedną wielką przewagę - jest poważnie traktowany przez media. Idealnym rozwiązaniem jest dla mnie to, że mogę sobie przeczytać newsy z Wyborczej czy Przekroju, bo mi wyskakują na głównej stronie. Na dodatek komentarze pod artykułami raczej stały ( teraz powoli to się zmienia) na wysokim poziomie, więc dało się przy okazji też podyskutować.
Facebook bardziej też indywidualizuje użytkownika. Dzięki tym wszystkim "lubię to", dowiaduje się nowych rzeczy o osobach. Nie jest to Bóg wie jaka informacja, ale czasem fajnie dowiedzieć się że ktoś, kogo o to nie podejrzewałeś słucha tej samej co Ty muzyki albo lubi ten sam film.
Co do regulaminu, dziwne że nikt nie podnosi buntu że na facebooku nie da się usunąć konta. Konto może być tylko dezaktywowane, a jak chcesz wrócić to wszystkie Twoje zdjęcia czy posty są, nikt ich z serwerów nie usuwa. Niby to oczywiste, że wszystko co w internecie się zamieści gdzieś tam zostaje, ale jednak to powinno zastanowić tych wszystkich , którzy opieprzali naszą -klasę za regulamin.
Uff, to by było na tyle.
PS. Myślę, że nasza klasa przegapiła swój moment. Teraz nie nadrobi już braków w stosunku do facebooka.
Czytaj spamera
Dobrze, nie strzelam. Ale to drugie logo to też nie Ferrari a Porsche.
Czytaj spamera
Wrzuciłem na playr parę słów od siebie na ten temat w odniesieniu do Twojego tekstu, linka nie daję bo czytałem regulamin, znajdziesz sobie jak chcesz ;)
Czytaj spamera
Ty bandyto!!! Że ja regularnie czytam bloga takiego potwora...
Czytaj spamera
'Ciebie. Mnie nie okrada, bo ja podatków nie traktuję jako moje pieniądze."

No właśnie, nie rozumiem ludzie brzęczących o tym, jakie to podatki są złe. Tak samo nie rozumiem JKM, który by tylko mówił o złodziejach i o tym, że podatek tylko rozkradają. Ja rozumiem, pieniądze nie zawsze są dobrze rozgospodarowywane, ale jeśli ktoś ma manie na punkcie notorycznego okradania państwa przez ludzi u władzy - moim zdaniem przesadza. I ja tu widzę od JKM przesłanie: "ludzie, wy głupi jesteście". Owszem, ludzie bardzo często są głupi, ale jeśli on o tym mówi, nigdy nie zdobędzie władzy. Jest zarozumiały. Po prostu. Stwierdzenie, że "tylko mądrzy na niego głosują, bo głupsi na innych" moim zdaniem jest samo w sobie nieinteligentne. Czy w Polsce z rządzącym Korwinem byłoby lepiej? Prawdopodobnie nie. Choćby dlatego, że ludzie nie przepadają za takim poziomem abstrakcji, który on w swych poglądach prezentuje. Tak, tak, on ma racje, jest plebs, on nie chce głosów masy. Problem w tym, że prezydent (powinien przynajmniej) być dla Polski, a nie dla 5% poparcia ludzi, którzy przeważnie w pełni popierają jego poglądy i dlatego "są inteligentni". Nie wierze, że za JKM byłoby w Polsce lepiej. I podobnie jak Kominek - nigdy go nie poprę, nie zrobię krzywdy jemu (i sobie). MImo tego, że lubie go jako osobę, po prostu trudno mi sobie wyobrazić go jako prezydenta czy kogokolwiek innego "w zarządzie". I to Polsce raczej nie grozi zważywszy na jego dotychczasowe wyniki. Jest raczej marginalną postacią - choć wyjątkową i z tego powodu wazną jako jakąs odskocznie od dotychczas prezentowanego sposobu "bycia politykiem". W każdym razie wywiad mi się jak najbardziej podobał, był ciekawy. Nie byłby taki gdyby nie komentarze, które nadają temu "smaczek". Są celne, dobre. Czyli coraz lepiej.


Ps.: Witajta! Pierwszy mój wpis, razem z pierwsza rejestracją, chociaż bloga czytuje od dosyć dawna. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.


Czytaj spamera
Kominek przede wszystkim dzięki że wrzuciłeś to wcześniej a nie o porze kominkowej :) Wieczorem w piatki to raczej unikam siedzenia przed kompem.
Wywiad pozytywnie mnie zaskoczył, pierwsza część spokojna i bez napięć, druga bardziej rozkręcona, widać że podpuściłeś troszeczkę JKM ;) Jest to człowiek stanowczy i mimo że ma szeroka wiedzę to jego poglady na reformy i zmiany sa bardzo proste dlatego trochę się zagalopował z ta pedofilia, nie jest to zarozumiałość ale za wszelka cene broni swoich pogladów, poza tym przyzwyczaił się do mówienia radykalnych stwierdzeń. Jak sam powiedział inaczej nikt by go w polityce nie zauwarzał. Myślę że gdyby dyskusja trwała na ten temat trochę dłużej nie byłoby takich rewelacji, w końcu to tylko pare zdań.
Ten wywiad tylko mnie upewnił w przekonaniu że mimo iż nie ma realnych szans to warto było go poprzeć, będę miał spokojne sumienie jak Kaczyńskiego będziemy się wstydzić albo jak Komorowski będzie kukła Tuska.
Jeśli chodzi o Janosika to został zmiażdżony, podoba mi się światopoglad JKM. To co powiedział na koniec o tym jak się dostać do władzy to jestem pod wrażeniem, nie gada takich głupot jak Lepper, jest spokojny i wywarzony, wie czego, co może zaproponować ludziom, skutecznej polityki z tego nie będzie ale przynajmniej jest ktoś na scenie politycznej kto mi osobiście odpowiada.
Co do samego wywaidu, realizacja świetna, już się przyzwyczaiłem do tego wirtualnego studia mam nadzieję że nie macie zamiaru tego zmieniać. Samolocik w tle rzadzi. Kominek ogólnie full profeska. Czekam na nastepny wywiad. Może jakiś mały konkurs kto będzie następnym gościem ?:)

Lukasz:
Człowieku zastanów się nad tym co napisałeś. Czy to że Państwo wprowadza coraz bardziej idiotyczne i restrykcyjne prawo sprawia według Ciebie że pedofilów jest mniej? Widać dokładnie do której z grup o których mówił Korwin należysz...bo prościej jest ze wszystkich (często bardzo mądrych) wypowiedzi wyciągnąć jakąś "głupotę" i tym przekonywać innych że JKM jest złem wcielonym :/

dokładnie, sam to miałem napisać, ale już nie muszę :)

zxzcxzcxz:
Cos ty mu powiedział? Ze za 3 lata będzie martwy?

żadne nietakt, polityk w tym wieku musi sobie zdawać sprawę z tego co jeszcze może a czego nie, jeśli ma siły na to a z tego co widać po wiecach w wawie i krakowie to ma, to bardzo dobrze. Ja osobiście też bym się o to zapytał. Swoja droga to myślałem że jest jeszcze starszy :)

Kominek, jedno mnie tylko zdziwiło, dobrze Ci się żyje w tym kraju ? Ok teraz może jest ok, ale co później, Państwo legalnie okrada nas na codzien z ciezko zarobionych pieniedzy, o emeryturze osoby w moim wieku moga sobie pomarzyc bo czegos takiego jak zus nie bedzie i sami juz teraz musimy myslec gdzie inwestowac swoje pieniadze, nie wspomne o zlodziejskich podatkach, sporo tego jest co sprawia że to Państwo nie jest takim fajnym miejscem do życia na dłuzsza mete.
Czytaj spamera
Przez chwilkę zastanawiałam się po co Kominkowi podkładka w ręce, ale teraz już wiem - do machania!
Seksowny zarost.
U Janusza Korwin - Mikke oczywiście.. ;-)
Czytaj spamera
wyłączyłem sobie dźwięk, Komorowski wypada lepiej, Kaczyński cały czas oblizuje usta...
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: SMAKOMYK

Dobra, "ikona polskiego rapu/hh" przemówiła .
W internecie zlalezc mozna oficjalne oswiadczenia. Cytuje frakgmenty:
"chciałbym przekazać wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją oraz przeprosić opinię publiczną, władze Zielonej Góry, a przede wszystkim uczestników koncertu oraz fanów za moje zachowanie"
A gdzie przeprosiny dla samego poszkodowanego ? ;) Zabrakło odwagi?
"Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy. Moje zachowanie było wynikiem emocji i silnego wzburzenia w skutek prowokacyjnego zachowania jednego z uczestników koncertu. Nie przewidziałem gwałtowności reakcji tłumu oraz tego, iż zdarzenia przybiorą taki obrót"
A komentarze podjudzające tłum do reakcji? Halo? Ktos sie gubi w zeznaniach :)
"Chciałbym zwrócić uwagę, że przez lata mojej działalności artystycznej brałem udział w wielu akcjach charytatywnych i nigdy nie odmawiałem pomocy potrzebującym. Ufam, że to negatywne zdarzenie nie przekreśli tego wszystkiego, co Ryszard Andrzejewski zrobił dobrego."
Dobra zagrywka psychologiczna z ta pomoca charytatywna ;]
Czytaj spamera