Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych. Nie używaj haseł z twojej prywatnej poczty.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
Nie trać czasu na pisanie, że twój komentarz został skasowany, bo zostanie ponownie, a ty dostaniesz bana.
To jest mój teren i ja decyduję kto i co może tu pisać. Tak było, jest i będzie. 

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Reklamy


Wszystkie reklamy produktów, za które otrzymałem wynagrodzenie są wyraźnie oznaczone. Jeśli zachwalam jakiś produkt, a ty nie wiesz czy jest to płatna reklama to znaczy, że nią nie jest.

Na obu blogach Kominka panuje zwyczaj pisania o pełnych nazw firm i bardzo niemile widziany jest tu gatunek piszący "nazwy nie wymienię, bo mi nie płacą".

Jest całkowicie dozwolone chwalenie firm i ich produktów i analogicznie - oczernianie ich jeśli na to zasługują. Na blogu nie ma zabawy w owijanie w bawełnę i nie ma świętych krów.
Pisząc, miej jednak na uwadze, że każdy komentarz z tego bloga jest indeksowany w wyszukiwarkach - często na wysokich pozycjach.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Przejdź do rejestracji
Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Potwierdź rejestrację
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło


Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Rejestracja
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 
Wyślij powiadomienie
Ostrzeżenie

RECENZJA: RISEN

piątek, 06.11.2009 19:58:45 | Kategoria: GRY
Ilość odwiedzin: 27750
Tagi: risen, crpg, gothic, cenega, gry, gry komputerowe, recenzja, ocena
106
RECENZJA: RISEN

Czy wiesz, że
- filmy Kominka z recenzjami 5 gier zostały w ciągu roku obejrzane 1.4 mln razy?  W wolnej chwili zajrzyj na moje  youtube.pl





RECENZJA TO CZY CO, CZYLI KILKA SŁÓW NA POCZĄTEK

Dajmy spokój nazewnictwu. Przyjęło się, że oceny gier nazywane są recenzjami i przy tym zostaniemy, dopóki nie wymyślę lepszej nazwy. Po prawdzie większość polskich recenzentów nie ma zielonego pojęcia jak je pisać, choćby dlatego, że przybierają obiektywną formę (to błąd) i żeby rozdmuchać tekst nie "recenzują" gry, tylko ją "opisują" poświęcając gro miejsca na prezentację fabuły (a to już kardynalny błąd).

Moje recki zawsze były mocno subiektywne, mocne w treści, wręcz radykalne, ale tak jak słabe gry zamierzam zrównywać z ziemią, tak nad dobrymi zachwytom nie będzie końca.
Nie gram by recenzować, więc nie czuję potrzeby recenzowania gry po przejściu całości i zbadaniu każdego jej elementu. Nie. Jestem typowym znudzonym graczem - przewijam opcje dialogowe, nie zaglądam do każdej skrzyni, nie zabijam wszystkiego, co się rusza, jak boss za trudny to go olewam, jak czegoś nie wiem, nie główkuję, tylko zaglądam do sieci po podpowiedź.
Zawsze patrzę jakie gra ma oceny i nimi się sugeruję. Nie daję grom czystej karty. Nie mam na to ani czasu ani pieniędzy.

W każdej redakcji za takie nastawienie urwaliby mi jaja, bo recenzent powinien megarzetelnie podchodzić do swojej pracy.
W tym sedno sprawy. To nie moja praca tylko hobby.
Moje recenzje będą inne, bo nie jestem od kogokolwiek zależny i wszyscy mogą mi naskoczyć.
Nie jestem związany trzymaniem jakiegoś poziomu, formy tekstu, nie mam żadnych terminów.

Cel mam bardzo prosty - wyrobić sobie opinię surowego, radykalnego, ale uczciwego recenzenta.
Zaczynam dziś.




(Grę do recenzji otrzymałem od dystrybutora - firmy
Cenega )




OCZEKIWANIA


Jestem absolutnym fanem wszystkich części Gothic, wszystkie znam na pamięć i do każdej z nich wracam każdego roku wiosną. Nawet pisząc te słowa tęskno mi do Starego Obozu (tylko raz w życiu grałem w Nowym i raz u Bractwa), tęskno mi do znajomych z Khorinis i znowu chętnie przebiegłbym się po przepięknych polach Myrtany (byle nie Nordmaru, zima to dziwka).

To ma być cRPG roku. Jedna z najważniejszych gier mojego smutnego życia.


Srednia ocen na metacritic.com wynosi 77/100, co jest notą bardzo słabą jak na tak oczekiwany produkt.
Przyjrzyjmy się, czy zasłużenie.  

 


GRAM



1 GODZINA GRY...
Dobry bórze, mam Risena! Gram w Risena! Poznałem kobietę! Jakie wielkie ty masz cycki, dziecino. Idziemy do chatki! Smażę ję mięsko. Karmię. Każe mi spadać, bo jest zmęczona.





2 GODZINA GRY...
Dobry bórze, mam Risena i z każdą godziną Risen jest coraz lepszy. Klimat Gothica czuć w każdej norze. To niewiarygodne jak perfidnie oni wszystko skopiowali z poprzednich części. Nawet otwieranie skrzynii takie samo, rozmowy, idiotyczne skoki, walka, spanie, jedzenie i zgony.
Ale to dobrze. Ja nie chce zmian, chcę właśnie takiego Gothica.




5 GODZINA GRY
Frajer jestem. Dałem się złapać magom i sru do klasztoru, z którego nie można wyjść. Ale piękny ten klasztor, przypomina trochę zamek z pierwszej części i... klasztor. Z drugiej. Świetny quest z poszukiwaniem mordercy, megatrudna walka treningowa z Arikiem. Nigdy nie przepadałem za magią, ale zawsze musi być ten pierwszy raz.





10 GODZINA GRY

Graficznie troszkę zdupili. Bardzo troszkę. Trójka wyglądała dużo lepiej. Już się nie mogę doczekać odkrywania reszty krain i miast, bo póki co to znam już prawie każdy kąt tej mapy. Tylko gdzie tu są drogi do dalszych krain? Teleporty? Przez morze na inne wyspy?

 

 

DZIEŃ PÓŹNIEJ...
Nie no nie wierzę. Ta mapa...ona... ona jest taka mała i nic już dalej nie ma? To żart. Toż to Gothic 1 był większy! Jedno miasto? Jeden zamek? Jeden obóz brudasów? Aaa....!!!

 


DWA DNI PÓŹNIEJ...

Cool. Od wczoraj łażę po podziemiach, świątyniach i tak się zastanawiam - długo jeszcze? To ma być Gothic czy Diablo? Tu nic się nie dzieje. Idziesz i naparzasz, idziesz i naparzasz.
Luz. Jutro będzie lepiej.


TRZY DNI PÓŹNIEJ...


WTF??? Dlaczego ja widzę już napisy końcowe? Czy Cenega przysłała mi wersję demo czy po prostu ktoś sobie zakpił z graczy? cRPG na trzy dni? W Gothic 3 po trzech dniach to ja jeszcze na ścierwojady kijem polowałem!
Idę się napić.





RISEN MA WIELE WAD...


Świat jest mały, malutki, maciupeńki. Nie chcę się na ten temat dłużej rozwodzić, ale wielkość i różnorodność mapy woła o pomstę do nieba. Zapomnij o lodowych krainach, pustyniach, skalistych obszarach. Tutaj masz praktycznie ciągle to samo - brudną, matową tropikalną zieleń, która i wygląda nieciekawie i szybko się nudzi.
Już przy Fallout 3 śmiano się, że 3 metry od osady chodzą mutanty, a ty masz za zadanie je zabić, bo mimo iż cała wiocha uzbrojona, to nikt nie włada pistoletem tak jak ty.
Tu jest jeszcze ciaśniej, a questy w rodzaju "zabij 3 muchy, bo ja nie dam rady" są na porządku dziennym.




 

Fabularnie nie stoi najgorzej, bowiem twórcy wzięli to, co najlepsze z poprzednich części. Risen jest swoistym remake Gothica.
Mamy 3 "obozy", jesteśmy ograniczeni terenem wyspy, marzymy o powrocie na kontynent. Coś złego pierdzi nam w "podziemiach" i od samego początku wiemy, że tylko my sobie z tym poradzimy, bo któżby inny? Skopiowano wiele questów, jak choćby ten z szukaniem kamieni ogniskowych z jedynki lub zbieraniem części do otwarcia portalu z dwójki. Końcówka też jest w dużej mierze skopiowana, ale szczegółów z oczywistych względów oszczędzę.

 

Albo zagrasz magiem albo umrzesz z nudów. Gra wymusza na tobie używanie broni dystansowych, bowiem mniej więcej w połowie rozgrywki 90 proc. fabuły to totalna sieczka. Jeśli podobnie jak ja nienawidziłeś "świątyni" w Gothic 1 oraz Dworu Irdorath w Gothic 2, to wyobraź sobie, że tamte miejsca to pikuś przy wielkości tutejszych podziemii oraz świątyń.




Myślisz - co z łukiem i kuszą? Nie wiem. Podczas całej rozgrywki znalazłem ledwie 3 różnej jakości łuki i dwie kusze. To trochę mało, aby inwestować w tę umiejętność.
A propos ubzrojenia - jedna mała tarcza do połowy gry, od połowy gry jedna wielka i mocna. Dziękuję, to wszystko.
Pancerze? Może i gdzieś leżą, ale ja musiałem zadowolić się tylko tymi, które dostawałem wraz z awansami. Różnorodność zerowa.
Hełmy? Tak. Znalazłem aż jeden hełm. W galerii go zobaczycie. Przypomina skorupę kokosa.
Miecze, kostury? Panie, daj pan spokój. Więcej tego mam w kuchni pod zlewem niż w tej grze.
Różnorodność czarów? Używa się tylko jednego. Reszta (lodziki, kulki ognia) jest zbędna.

 



 

 

GALERIA ABSURDÓW:



1. Jeśli wydaje wam się, że te fajne czerwone szklane oczko na coś się przydaje, pozbądźcie się złudzeń. Wcisnęli je w fabułę na siłę.

2. Pieczęcie (dawniej kręgi magii). Można zdobyć ich kilka i walić lepszymi czarami. Nie wiem po co. Od połowy gry kryształ pocisku zmiata na swojej drodze absolutnie wszystko. Idziesz, strzelasz i zabijasz każdego. Właściwie graniem magiem i kryształem pocisku, to jak granie z kodem na nieśmiertelność. Ale inaczej się nie da, bo nudno.

3. Opcje dialogowe. Dajcie sobie spokój z wyborem odpowiednich opcji. Obojętnie jaki dialog wybierzesz, prowadzi on do tego samego celu. Czasaaaami możesz tylko kogoś do siebie zniechęcić, ale to jak randka z blondynką. Obojętnie gdzie ją zabierzesz i tak w końcu traficie do łóżka.
4. Strefy bez magii. Są takie. Miejsca, w których czarować nie wolno. Po co? Żeby było ciekawiej. Nie jest. Bezsens.
5. Kostury. Trzeba mieć zryty mózg, aby bawić się w kostury. Dobry miecz, dobra tarcza i rządzisz na polu.
6. Nauczyciele. Sporo trzeba się nabiegać, aby trafić na faceta, który uczy cię otwierania skrzyń, z akrobatyką też nie jest tak prosto. W sumie to chyba do końca gry nie nauczyłem się też ostatniego poziomu kradzieży, bo nie wiedziałem u kogo.
7. Szybkość. Moja ulubiona mikstura z poprzednich części. Tutaj zrobili z tego zwój, który starcza na trzy tip topy. Ale ma to swoje uzasadnienie, bo po wypiciu mikstury dałoby się przebiec mapę w dwie minuty.
8. Lewitacja. Fajnie, że możesz se polatać, ale to po prostu wygląda żałośnie i jest zbędne. Bo i po co? Żeby dolecieć do paru miejsc na skałach albo przejść przez pułapki? Dajcie spokój. 
9. Pływanie. Bohater nie potrafi pływać. To jak przeżył katastrofę statku?
10.Książki, pulpity. Mało tego. Kurde, w pierwszym Gothicu to se mogliśmy poczytać, poczuć klimat, a tutaj? Nic.
 

 

 

 

6 DOBRYCH PORAD



1. Warto zacząć grę od udania się do miasta albo do klasztoru. Zapomnij o bandytach.
2. Jak najszybciej naucz się kradzieży, otwierania zamków i akrobatyki (pierścień akro leży w lesie na wschód od Seweryna)
3. Większość zamków ma proste sekwencje (prawo, prawo, lewo, lewo). To ukłon w stronę konsolowców.
4. Zrób wszystko, aby zdobyć miecz Arika. To nie będzie trudne. Ten miecz wystarczy ci do końca gry.
5. Psychicznie przygotuj się, że od połowy rozgrywki Risen zamienia się w typowy hack&slash.
6. Bądź dobrej myśli. W lutym premiera "Arcania: The Gothic Tale" a dziś "Dragon Age: Początek", którego na pewno zrecenzuję, ale nie wiem kiedy.





KOMINEK GRA W RISEN







Gdyby komuś się zacinąło, bo mnie staje na 1:40 min. kopia w gorszej jakości na dailymotion:







OCENA:

 



GRAFIKA: 3/6
Słabo. Trzy lata po premierze Gothic III gracze nie powinni dostać czegoś, co momentami przypomina podrasowanego Gothic II. Piękne widoczki nie rekompensują niedostatków, ale uczciwie trzeba przyznać, że graficzna marność nie ma wpływu na radość z grania.

DŹWIĘK: 3/6
Gothic III miał jedną z najpiękniejszych opraw dźwiękowych w historii gier. Risen przy tamtej grze wypada przeciętnie.

FABUŁA: 3/6
Masa absurdów i banałów, ale jakaś jest i to się liczy. Dobry motyw z nauką w klasztorze, ciekawe questy w mieście i słaby seks z prostytutkami. Beznadziejne ostatnie dwa rozdziały, które toczą się w znienawidzonych przeze mnie ciemnościach.

KLIMAT: 6/6
Bez dwóch zdań to jest Gothic, a jeśli to jest Gothic to ja mam orgazm.

 

DŁUGOŚĆ: 1/6
Skandaliczna. Trzy dni ostrego cięcia i gdyby nie rozdmuchano gry zabijaniem setek potworków to skończyłaby się po dwóch dniach.

 

WERDYKT: 4/6
(nie jest średnią ocen, a oceną przyjemności z grania)

 

 

To jest cRPG roku i bezdyskusyjnie warto w nią zagrać. 
Bo lepszego nie ma, choć zawiodło mnie na całej linii. Może "Dragon Age: Początek" będzie lepszy i wiele na to wskazuje, ale nawet on nie będzie miał tego, co ma Risen.  Klimatu Gothic, jedynego w swoim rodzaju, niepowtarzalnego. Grałem w wiele dobrych erpegów, ale ani KOTORy ani Wiedźmin, ani tym bardziej Oblivion nie zachwycały mnie do tego stopnia, co przygody Bezimiennego. Pewnie przemawia przeze mnie sentyment, pewnie gra zasługuje na niższą notę, bo jak można pozytywnie oceniać coś, co ma tyle wad?
Można. Do serii Gothic mam słabość, a Risen to Gothic. Grałem i przeklinałem na głos prostotę, wtórność, fabularne absurdy oraz niekończące się walki z jaszczurami, ale z drugiej strony... nie chciałem, by ta gra się skończyła i wiem, że do niej wrócę, choć nie z taką przyjemnością jak do mojej ulubionej "dwójki" z Nocą Kruka.

POGADANKA O GRACH KOMPUTEROWYCH
Bo z grami jest jak z kobietami...
0
RECENZJA: MAFIA II
Tak, tak byłem jednym z tych, którzy 8 lat niecierpliwie czekali na Mafię II.
40
106
Dodaj komentarz
1 2 
 
Gość: Dete, chello089075132238.chello.pl
06.11.2009 20:44:04
Kominku, proszę, więcej tych recenzji!
 
06.11.2009 20:45:24
pffff. wszyscy poszli komentować o seksie, tak jakby był ważniejszy od gier. jasne. i co jeszcze.

Zawsze zazdrościłem tym hirołom, że mimo iż zakuci w ciężkie płytówki, to śmigają, wyginają się śmiało i fikołkują jak kot wrzucony na rozpaloną blachę.
Jak cena Risen zrobi mały Spaden, to pewnie sprawdzę z czystego sentymentu do G1.
I tylko Diego będzie brak.
Nie, to nie imię psa, bando ignorantów (;
No dobra. Xardasa też tęsknię. Fajną miał kieckę.
 
06.11.2009 20:46:14
Napisz recenzje jakiegoś fps, nie tylko rpg ludzie się żywią :)
 
Gość: Filipo, aauu125.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.11.2009 20:52:59
No to właśnie czekałem. Ta gra rzeczywiście ma wiele wad ale to Gothic, a Gothic ma to "coś". Niestety nie dałem rady przejść Risena, mimo że bardzo chciałem... Po prostu ta gra nudzi. Ma klimat starych Gothiców ale to nie zmienia faktu, że się strasznie nudziłem. Mam nadzieję, iż Dragon Age da mi duuuuużo więcej radości bo w sukces Arcanii nie wierzę, a na horyzoncie nie ma innego RPG...
 
06.11.2009 20:56:58

Filipo:
Po prostu ta gra nudzi. Ma klimat starych Gothiców ale to nie zmienia faktu, że się strasznie nudziłem.

Też zacząłeś przysypiać gdy zaczęły się akcje w wulkanie?
 
Gość: Bart, 77-253-80-166.adsl.inetia.pl
06.11.2009 21:06:20
Czekałem na kolejną twoją recenzję. Poprzednie oglądałem parę razy i za każdym razem mi się podobały. Oby tak dalej.
Prawdę mówiąc to żadnego Gothica nie przeszedłem w całości. Kiedy byłem już w 3/4 gry to zawsze pojawiało się coś ciekawszego i bardziej dynamicznego(Gothic mnie po prostu nudził). Czy kupie Risena? Wątpię w to, ponieważ po po prostu wole FPS-y. Dla mnie gra musi być szybka i ma składać się z krótkich misji do pozwoli mi posiedzieć godzinę-dwie przy kompie a później zająć się innymi sprawami i nie zastanawiać się nad misjami pobocznymi albo co się dalej wydarzy dalej w grze grze.
 
06.11.2009 21:11:23
Koooominek, uratowałeś moją bańke.

Tak sobie wczoraj myślałem, jaką recenzje dosypiesz, jednocześnie rozglądałem się za allegrowym risenem, CDA kłamie.

Wole poświęcić wieczór odpalając starusieńką dwójeczkę.
To co, teraz AC 2/ Modern Warfare 2?

Na szczęście zrobiłem upgrade blaszaka :)
 
Gość: Filipo, aauu125.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.11.2009 21:14:49

kominek:
Też zacząłeś przysypiać gdy zaczęły się akcje w wulkanie?

Ja tej gry nie skończyłem i podziwiam Cię, że Ci się to udało. Jakoś wolałem grać w Borderlands niż przemierzać krainę Risena wzdłuż i wszerz po 5 razy. Szczególnie, że ja też nie lubię podziemi. Gothicki mnie tak nie nudziły (no może po za trzecią częścią, którą jednak przeszedłem i pewnie Risena też przejdę ale muszę od tej gry trochę odpocząć).
PS. udało Ci się w ogóle wejść do wody? Ja jak tylko próbowałem zostałem zjadany przez "wielkie coś" i wypluwany na brzeg.
 
06.11.2009 21:19:54

oczz:
Tak sobie wczoraj myślałem, jaką recenzje dosypiesz, jednocześnie rozglądałem się za allegrowym risenem, CDA kłamie.

Zasadniczo to jak nie masz nic innego na oku a lubiłeś Gothic to Risen jest pozycją obowiązkową.
Jeśli Gothic ci zwisał, kup Dragona Age i daj znać czy fajny:)
 
06.11.2009 21:20:47

Filipo:
Jakoś wolałem grać w Borderlands niż przemierzać krainę Risena wzdłuż i wszerz po 5 razy.

O o o opowiedz mi pokrótce o Borderlands. Widziałem, że dostaje noty w granicach 8/10.
Jest tak dobre czy to jakieś ściemy?
Poczuję tam klimat Fallouta?
 
06.11.2009 21:39:10
l

kominek:

O o o opowiedz mi pokrótce o Borderlands. Widziałem, że dostaje noty w granicach 8/10.
Jest tak dobre czy to jakieś ściemy?
Poczuję tam klimat Fallouta?

To zależy co rozumiesz mówiąc o klimacie Fallouta. Borderlands to takie połączenie FPS z RPG, z tym że elementy RPS sprowadzają się do dostawania nowych umiejętności, które są bardzo fajne. Mamy 4 postaci do wyboru i każda ma inną umiejętność specjalną. Gra ma nietypową ale dość przyjemną grafikę. Ogólnie gra warta polecenia. Taki trochę Fallout tylko, że w tym przypadku to raczej FPS niż RPG, a w Fallout'cie jest raczej odwrotnie. Nie wiem jeszcze jak z fabułą bo nie jestem zbyt daleko w grze ale jak na razie questy sprowadzają się tylko do zabijania różnych przeciwników. Ta gra daje bardzo dużo przyjemności w co-opie no i ma niezliczoną ilość broni. To chyba wszystko co na razie mogę powiedzieć o Borderlands.
 
06.11.2009 21:47:46
Sobie właśnie słuchałam na jutubie starej kominkowej recenzji "Call of Duty-World at War", to tak na poprawę nastroju. Na zimę potrzebuję w coś pograć i się właśnie zastanawiam - strzelanka czy coś na rozwój szarych komórek (puzzle mnie już nudzą), ale 3 dni grania to zdecydowanie za krótko. Jednak pewnie się skuszę na "Risena", a co tam - 3 dni to też coś.
 
Gość: Frapsiczek, 85.14.78.17
06.11.2009 22:07:24
Czy mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach posiadacze słabszych blaszaków są zmuszeni na oglądanie gameplayów na youtubie i jaranie się, jak to fajnie by było zagrać?
 
06.11.2009 22:07:42

kominek:

Zasadniczo to jak nie masz nic innego na oku a lubiłeś Gothic to Risen jest pozycją obowiązkową.
Jeśli Gothic ci zwisał, kup Dragona Age i daj znać czy fajny:)



Mam ograniczony budzet jesli chodzi o gry na ten czas, na pewno kupie ktoregos z najnowszych FPS'ow, zawiodlem sie na Wolfenstein'ie, czekam na Modern'a.

Zna ktos jakis sposob, ktory dodaje polskie znaczki do klawiatury kiedy sposob na ctrl+shift nie dziala?

Opcje regionalne tez sprawdzilem.
 
Gość: Mitabrin, dph162.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.11.2009 22:27:07
Hmm... Fajnie, że droga Kominka do podboju całego internetu postępuje, ale powiedz mi jedno, czy mam rozumieć, że gamefront.tv zostanie opuszczony, czy to tylko tak na sam początek będziesz zamieszczał recenzje tutaj?
 
06.11.2009 23:00:50

lisu:
pffff. wszyscy poszli komentować o seksie, tak jakby był ważniejszy od gier. jasne. i co jeszcze.

Ja zaczęłam dzisiejszą lekturę od tej notki. Seks może poczekać :)

I tak sobie myślę, że w końcu pora zagrać. W Gothic.
 
06.11.2009 23:23:10

Mitabrin:
Fajnie, że droga Kominka do podboju całego internetu postępuje, ale powiedz mi jedno, czy mam rozumieć, że gamefront.tv zostanie opuszczony, czy to tylko tak na sam początek będziesz zamieszczał recenzje tutaj?


gamefront.tv odpuszczony w tym sensie, że nie będzie osobnego bloga o grach, natomiast będzie jeszcze jeden blog, który zostanie osadzony na domenie kominek.in
Obecnie jestem na etapie wymyślania ile przenieść tam stąd, a ile ze starego bloga oraz ile dodać.
Nie sądzę, abym w najbliższych miesiącach wymyślił coś, dlatego póki co wszystko zostaje po staremu.


ml76:
I tak sobie myślę, że w końcu pora zagrać. W Gothic.

Wszystkie moje byłe grały w Gothic i wszystkie do dziś mi za niego dziękują.

 
06.11.2009 23:39:32
Przy Gothicu spędziłem wiele wieczorów mojego życia. Myślę, że byłbym gorszym człowiekiem gdybym nie zagrał w tę grę. Żałuję wszystkich ludzi którzy nie lubią RPG-ów, a właściwie wszyscy ludzie których znam i którzy grali w tę serię to spoko goście. Do teraz śmieję się z ulu-mulu i urshak kochać obcy, urshak chcieć przelecieć obcy :):)
 
07.11.2009 08:59:38
Napisz recenzję L4D2 :) Premiera już za kilka dni, a demo na steamie jest.
 
Gość: Bart, 87-205-36-29.adsl.inetia.pl
07.11.2009 09:41:57
Recenzja na youtubie trwa do 1:40 a później się zacina. O co chodzi w tym?
 
Gość: Dembalak, aaru55.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.11.2009 09:44:06
Gdy zacząłem grać w Risena miałem podobne odczucia. Czuć było klimat z pierwszych części i to można zaliczyć na duży plus. Od 3 rozdziału i wulkanu zacząłem żałować, że zostałem wojownikiem, zgony można spokojnie zaliczyć co 10 minut i potrzeba sporo mikstur żeby przeżyć. Co do mapy to uważam, że jest średnia ani za mała ani za duża. Ciekawe jest to, że w grze tylko dwoje przeciwników ma "bronie" dystansowe, magowie i gobliny które rzucają w nas śmieciami. Po co więc w miastach kowale sprzedają łuki i kusze skoro tylko my je kupujemy? Z braku takich przeciwników do walki na dystans zostanie magiem to idealna opcja.
 
07.11.2009 09:50:20
Kurczę bele, miło widzieć Kominkowy powrót do recenzji. Co do Risena, gra faktycznie posiada wiele wad i nie zajęła mnie niestety na tyle, co Gothic, nawet trzeci. Niby jest Gothicowy klimat, ale wady gry w całości przysłaniają jej zalety i ktoś, kto fanem poprzedniego dzieła szwabów z Piranii nie jest się nie zainteresuje.
 
Gość: crypto, w3cache.net.pulawy.pl
07.11.2009 09:51:41
Grałam. Jak się dowiedziałam jak krótka jest gra szlag mnie trafił. Jak się dowiedziałam, że nie mogę kontynuować misji bo za długo przebywałam w klasztorze i zrobiłam za dużo misji tam to mnie krew zalała. Jak koniecznie chcecie pograć ściągnijcie sobie z netu. Nie jest warta kupienia i wracania do niej. Mały plusik dla misji ale tylko mały bo czasem i tak nie wiadomo co trzeba zrobić... misje się blokują czasami... Gra jest jak małe pierdnięcie.
 
07.11.2009 09:56:18

crypto:
Jak koniecznie chcecie pograć ściągnijcie sobie z netu.


Nie skasowałem tego komentarza, aby inni zrozumieli jedno - z miejsca będę banował każdego, kto choć zasugeruje piractwo.
Ja mam w dupie to, skąd i kto bierze gry, bo to nie ja jestem okradany, ale nie zamierzam okradania jawnie wspierać.



Bart:
Recenzja na youtubie trwa do 1:40 a później się zacina. O co chodzi w tym?

Nie wiem, dlatego zacząłem wrzutę na dailymotion. Pojawi się pewnie po południu, bo to 200 MB.



NavarioN:
Napisz recenzję L4D2 :)


Interesują mnie tylko single. Jak w życiu :)
 
07.11.2009 10:41:34
Zniszczyłeś moje marzenia :-)
Jeszcze nie zagrałam, a jestem rozczarowana. To na pewno cRPG, trzy dni i koniec, jak w przygodówkach? I to latanie, co to ma być?! No cóż, pewnie i tak zagram, niemniej jednak szkoda, że twócy niespecjalnie się wysilili.
 
07.11.2009 10:56:26
Super, w koncu cos inne i lepszego. Prenumeruje CDA ale od dluzszego czasu nie potrafie przeczytac zadnej recenzji do konca. Po prostu wieja nuda. Tutaj jest widze inaczej i ciesze sie ze wrociles do pisania o grach. Bardzo czekam na Dragon Age (wszak to bioware) ale wstrzymam sie z zakupem do czasu pojawienia sie Twojej recki. Oby nie za dlugo. pozdr
 
07.11.2009 11:29:02
Oceny cząstkowe są w Twoim przypadku ważniejsze, od ogólnego werdyktu- gdybym nie był graczem, bo zobaczeniu wideorecenzji, w życiu bym Risena nie kupił :) A bądź co bądź, czwórka to niezła ocena. Bardzo lubiłem Gothica, i zaprawdę powiadam- Risen jest n i e u d a n y, co zresztą Kominku sam pare razy podrpogowo zasugerowałeś, by koniec końców uznać, że jednak nie jest taki zły ;)

Pare lat temu wychodziły lepsze, większe, bardziej interesujące fabularnie, a nawet ładniejsze erpegi, to już wystarczający argument, żeby po to nie sięgać. Zwłaszcza, gdy właśnie wkroczył Dragon Age!

A tak po prawdzie, to żeby nie psuć sobie nerwów (a mam je zszargane, gdy widzę co ostatnio wychodzi), wystarczy spojrzeć w przyszłość- Modern Warfare 2, Mafia 2, Bioshock 2, Kocham Konie 3...
 
07.11.2009 11:29:50

nazgul:
ale wstrzymam sie z zakupem do czasu pojawienia sie Twojej recki.

Muszę Batmana dokończyć, potem raczej Modern i dopiero wtedy zabiorę się za Dragona. Może do tego czasu jakieś patche wyjdą.
 
07.11.2009 11:34:30

meszijaha:
Risen jest n i e u d a n y, co zresztą Kominku sam pare razy podrpogowo zasugerowałeś, by koniec końców uznać, że jednak nie jest taki zły ;)


No jest nieudany, ale to przecież Gothic. I pierwsze 2 rozdziały uważam za świetne.

 
Gość: Valleyman, acnc63.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.11.2009 11:56:24
A próbował ktoś w nowe Star Wars zagrać? W dawne części na blaszaka grało mi się świetnie, miały klimat, ta nowa ma wyglądać świetnie i w ogóle, ale słyszałem iż zryta z konsoli jest...
 
07.11.2009 12:50:40

kominek:
Muszę Batmana dokończyć, potem raczej Modern i dopiero wtedy zabiorę się za Dragona. Może do tego czasu jakieś patche wyjdą.


To nie za ciekawie, ja chce obrac kolejnosc Dragon Age, Modern i moze wtedy Batman. Wiec pogram i napisze wrazegnia z Age. Moze to dziwne ale ostatnim RPG ktore mnie zaciekawilo byl NWN 2 i Fallout 3, mam nadzieje ze Dragon bedzie lepszy od neverwinter (szczegolnie pod katem sterowania). Mi osobiscie brakuje rpg'ow w starym stylu (Baldurs Gate, PT). A np taki Oblivion lezy kupiony na polce od 2 lat (gralem moze z godzine)
 
07.11.2009 12:54:10
Komentarz do kominotki: MASS EFFECT 2

Gameplay w DA to raczej połączenie Wiedźmina i World of Warcraft (sam nie znosze wow'a, ale tu nie ma tak tragicznego interfejsu, a rozgrywka wygląda całkiem dobrze).

Co prawda tu jest mało pokazane, ale najważniejsze widać:
http://www.gametrailers.com/video/dog-and-dragon-age/58137?type=flv
 
Gość: zolty_kot, h82-143-136-51-static.e-wro.net.pl
07.11.2009 14:09:01
Niezle sie usmialem przy ogladaniu Twojego filmiku z risen (szczegolnie momenty o konsolowcach sa dobre) z tym, ze moj zgnily konsolowy umysl nadal nie pojmuje o co tak na prawde chodzi w tej Twojej niecheci do konsol/owcow. Czy to moze tak jak z rudymi kobietami? Moze kiedys jakis tekst na ten temat zeby rozjasnic sprawe?

Co do Dragon Age - jest to murowany hit. Z tego co sie zdarzylem zorientowac z zagranicznych recenzji i gameplayow to sterowanie bedzie (na PC przynajmniej) kwestia wyboru. Mozesz prowadzic swoja ulubiona postac z druzyny w sposob znany z roznych takich action-adventure badz pauzowac gre co 3s i z lotu ptaka zarzadzac polem bitwy i kolejkowac akcje dla kazdej z postaci. Badz to i to. Wydaje mi sie, ze to cos w stylu Fallout 3 tyle ze z perspektywy trzeciej osoby.
 
07.11.2009 15:31:57
Czy tylko ja zauważyłem, że obrazki z wodą i z cieniami to są lekko obrobione rozmyciem zwykłe zdjęcia?

Przecież na obrazku z cieniem po lewej stronie widać tory...

Wyczuwam tutaj kolejną prowokacje i test spostrzegawczości ? :)
 
Gość: krzysiek, dynamic-78-8-70-177.ssp.dialog.net.pl
07.11.2009 16:33:45
Komentarz do kominotki: MASS EFFECT 2

co do rozgrywki w dragon age, jest ona identyczna jak we wszystkich baldursach, icewind dale'ach i neverwinter'ach. :)
 
07.11.2009 17:37:00
Komentarz do kominotki: MASS EFFECT 2

Widok typowy jak w NVM wiec pozostaje Ci MW II ktory nie ma dedykow wiec też jest bebe
 
07.11.2009 18:32:59

sebeth:
Widok typowy jak w NVM wiec pozostaje Ci MW II ktory nie ma dedykow wiec też jest beb

Mnie interesuje tylko single.


Cóż, jeśli tak jak w NVM to dupa blada. NVM wywaliłem, bo ograniczenie pola widoczności i pseudo3d było nie do zniesienia.

 
07.11.2009 19:26:00
Komentarz do kominotki: MASS EFFECT 2

Komentarz do kominotki: MASS EFFECT 2

Widok jak w NVN, ale bez problemu można zawiesić kamerę jak w ME i gra nic przy tym nie traci. Przemiel "jutjub" w poszukiwaniu gameplayów.
 
07.11.2009 19:59:52

rybisiu:
Widok jak w NVN, ale bez problemu można zawiesić kamerę jak w ME i gra nic przy tym nie traci. Przemiel "jutjub" w poszukiwaniu gameplayów.


Ale czy ten widok jest taki na doczepkę i wygodniej się gra w rzucie izometrycznym?

 
Gość: Twardomir, PC-85-202-105-164.siedlce.domtel.com.pl
07.11.2009 20:39:07
Ja nigdy jakoś się nie przekonałem do Gothiców: to znaczy zawsze wolałem serię Elder Scrolls, maniakalnie zagrywając się w Morrowinda. Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy nie zabrać się to i nie pograć wreszcie w tego Gothica, ale już tyle różnymi drogami zasłyszałem/przeczytałem o fabule, że nie wiem, czy będzie to mieć sens.

 
07.11.2009 20:41:46
Komentarz do kominotki: MASS EFFECT 2




Ale czy ten widok jest taki na doczepkę i wygodniej się gra w rzucie izometrycznym?



Nie jest aż taki na doczepkę jak w NVN'ach.Jeżeli lubisz mieć 100% kontroli nad tym co robią twoi towarzysze, to tak czy siak będziesz musiał się raczej przełączać do widoku izometrycznego.
 
07.11.2009 21:49:32
Z Risena zapamiętam początek, pierwszy i drugi rozdział. Moim zdaniem, podobnie jak w przypadku filmu Terminator, tak i w Risenie, rozdział trzeci i czwarty powinny być zupełnie inne.

Co by nie mówić, dwa pierwsze rozdziały to "wykapany" Gothic i szkoda, że dalej tego nie pociągnęli.
 
Gość: Shoker, ero54.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.11.2009 22:15:59
Komentarz do kominotki: MASS EFFECT 2

Ktoś poruszył temat Borderlands. Gra się w nią bardzo, ale to bardzo przyjemne. O dziwo, mimo zupełnie różnego świata, trochę przypomina Diablo. Przede wszystkim w samej rozgrywce, która jest nad wyraz hack n'slashowa.
Jak dla mnie doskonałe połączenie FPSów i delikatnego RPG. A propos samej fabuł za dużo powiedzieć nie można, bo jej po prostu nie ma. Jedynie jakaś naciągana historia, której zadaniem było chyba tylko usprawiedliwić nasz pobyt na planecie, na której dzieje się akcja.
 
08.11.2009 01:02:06
Komentarz do kominotki: MASS EFFECT 2

Wydawało mi się, że Mass Effect to był survival horror. Ten filmik wygląda jak zajawka do średniej jakości FPSa a'la Unreal.

A co do RPGów, jeżeli ktoś chce grać dla fabuły to nie ma nic lepszego niż jRPG (można jeszcze dorzucić perełki takie jak Planescape Torment), jeżeli dla swobody i wolności wyborów to Arcanum i Fallout 1 & 2.

Taki Oblivion zachwyca w ciągu pierwszych 30 min wrażeniem ogromu świata i praktycznie nieograniczonymi możliwościami, ale czar pryska kiedy dowiemy się, że to tylko złudzenie, a walka (pomijając jedynie kilka animacji) sprowadza się do wciskania jednego przycisku i parcia naprzód - coś jak dzisiejszym opisie Risen.

Ja mam zamiar wypróbować nowy twór oryginalnych projektantów Diablo - Torchlight.

http://www.metacritic.com/games/platforms/pc/torchlight

Niby to tylko hack'n'slash w słodkiej oprawie, ale w Diablo 2 zagrywam się do dziś i jeżeli istnieje szansa, że będę bawić się przy tej pozycji równie dobrze chociaż przez kilka dni, to warto jest chyba spróbować.
 
Gość: wilddance2, dth65.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.11.2009 09:27:30
Kominku, jak tak bardzo lubisz Gothica II to jaką byś mi polecił klasę ?
Najemnik , palladyn czy mag ?
Zamierzam sobie właśnie tą grę załatwić
 
08.11.2009 12:28:58

wilddance2:
Kominku, jak tak bardzo lubisz Gothica II to jaką byś mi polecił klasę ?
Najemnik , palladyn czy mag ?

Najemnik to nuda, mag od chwili gdy można tworzyć szkielety to jak granie z nieśmiertelnością, a Palladyn i najciekawszy i daje najwięcej przyjemności.
 
Gość: wilddance2, dth65.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.11.2009 13:59:40
A co w Paladynie jest takiego ciekawego ?
 
Gość: Dzarafata, 122.85-237-186.tkchopin.pl
08.11.2009 17:55:57
"10 godzina gry" a potem dopiero "DZIEŃ PÓŹNIEJ...", ostro żeś Kominku przysiadł do tego
 
08.11.2009 19:22:13
kominek, kupilem dzisiaj Dragon Age (129 zl w Empiku :/ ). Napisze wrazenia jutro rano bo pewnie dzisiaj nocka nie moja :)
 
08.11.2009 20:57:50

nazgul:
Napisze wrazenia jutro rano bo pewnie dzisiaj nocka nie moja :)

Pisz, pisz.
I jeszcze jedno. Na screenach tam ciągle noc panuje. Ja nie cierpię nocy. Nie ma tam dni czy co?
 
08.11.2009 21:03:47
I czy są "niewidzialne ściany".
Kurde, coraz mniej mi się ta gra podoba.
 
Gość: swirekster, afgg133.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.11.2009 23:05:30
hmm Kominku, czy możemy liczyć na recenzje starszych gier czy robisz tak tylko z nowymi tytułami ?
 
08.11.2009 23:41:07

swirekster:
hmm Kominku, czy możemy liczyć na recenzje starszych gier czy robisz tak tylko z nowymi tytułami ?

W najbliższych miesiącach będą wyłącznie nowości.
 
Gość: zolty_kot, h82-143-136-51-static.e-wro.net.pl
09.11.2009 01:14:12
Komentarz do kominotki: MASS EFFECT 2


nazgul
kominek, kupilem dzisiaj Dragon Age (129 zl w Empiku :/ ).


Nie narzekaj, gry na PC sa tanie jak barszcz. Za wersje na PS3 tej samej gry bede musial wywalic 229zl jesli chcialbym kupic w "zwyklym" sklepie. Na szczescie mamy sklepy internetowe :)
 
Gość: freeq, 198-goc-6.acn.waw.pl
09.11.2009 02:35:45
kominek + ganja = 100%fun
 
Gość: systemdoc, chello084010244140.chello.pl
09.11.2009 04:34:41
Moze jakbym mial jeszcze z 17 lat to nadal był bym fanem Gothica. Jest to dobra gra ale z biegiem czasu jednak znalazlem lepsze. Seria Metal Gear Solid jest jednak dla mnie serią idealną.
 
Gość: Scoffer, 088156152016.stargardszczecinski.vectranet.pl
09.11.2009 09:34:42

Shoker:
Komentarz do kominotki: MASS EFFECT 2Ktoś poruszył temat Borderlands. Gra się w nią bardzo, ale to bardzo przyjemne. O dziwo, mimo zupełnie różnego świata, trochę przypomina Diablo. Przede wszystkim w samej rozgrywce, która jest nad wyraz hack n'slashowa.
Jak dla mnie doskonałe połączenie FPSów i delikatnego RPG. A propos samej fabuł za dużo powiedzieć nie można, bo jej po prostu nie ma. Jedynie jakaś naciągana historia, której zadaniem było chyba tylko usprawiedliwić nasz pobyt na planecie, na której dzieje się akcja.


Fabuła jest i to dość ciekawa, imo nie ustępuje tej z Diablo. Ogólnie ja już teraz czekam na drugą część, a moim zdaniem nie ma możliwości żeby ta się nie pojawiła.
 
09.11.2009 18:50:29
kominek wiec pierwsze wrazenia: polaczenie baldurs z nwn 2. Fajnie ze rozmowa masz wplyw na fabule. Z tego co zauwazylem jest 6 glownych watkow (zalezne od tego jaka klase postaci wybierzesz). Kazda klasa ma swoja wlasna historie. I stad wynika tez niezwykle ograniczenie co to wyboru postaci. Masz tylko czlowieka, efla i krasnoluda. Kazdy z nich moze byc wojownikiem, magiem albo lotrzykiem. I wybrac jedno z 6 pochodzen (ale np czlowiek nie moze miec pochodzenia dalijski elf). I kazde z pochodzen ma wlasna fabule i inaczej rozpoczyna gre. Wiec w zasadzie gre powinno sie przejsc 6 razy. To na poczatek. Sama rozgrywka jest w rzuce izometrycznym albo w klasycznym tpp (Gothic? ). Oczywiscie aktywa pauza, fajnie rozwiazany ekwipunek. Fajne albo i nie ze po kazdej walce moi bohaterowie sa cali ubryzgani krwia. Maja brudne pancerze, twarze, miecze itp. Wygladaja wrecz smiesznie. Jakby podczas malowania pokoju ktos im wrzucil wielki kamien bo wiaderka z farba. To narazie tyle z moich spostrzezen. Gralem tylko 2 godzinki bo troche brak czasu. Jak chcesz to napisze jeszcze wiecej. Ale wg Modern Warfare 2 moze poczekac, zagraj w to i zrob nam recenzje :)
 
09.11.2009 18:55:46

nazgul:
Jak chcesz to napisze jeszcze wiecej.

Pisz śmiało.
 
09.11.2009 18:59:35
pogram jeszcze i sklece wiecej. Jeszcze jedna obserwacja, gra jest fajnie napisana. W sensie wymagan sprzetowych. Na moim sprzecie (Pentrium Dual Core @ 3,6 Ghz, 4 GB RAM i Radeonie 4850) smiga w 1920x1200, na full detalach i z AAx4. Wiec naprawde jest ok. No ale grafika tez nie powala na kolana (albo zle patrze)
 
09.11.2009 20:22:58
Tak se myślę, że czas na nowego GeForce. Mój 8800 GTS już zaczyna się krztusić.
Co teraz jest przyszłościowe?


PS Jak mi kto powie, że radeon to zabiję.
 
Gość: reward, dtc242.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.11.2009 21:13:53
radeon mobile 4500 32mb zintegrowana
 
09.11.2009 21:43:33
Komin, a może Final Fantasy 7? Riseny sriseny, dragon ejdże i inne... pierdoły... crpg umarło. Niech żyje jrpg! :)
 
09.11.2009 22:02:51
muzzle,
Nie cierpię mangi i nie lubię rpg z niewidzialnymi ścianami.
Dlatego tak kocham Gothic i Fallouta 3
 
09.11.2009 22:03:28
Z widzialnymi ścianami też nie lubię. Wiedźmin jeszcze ujdzie, ale już Fable nie.
Fajne było, ale never again.
 
Gość: Seyffer, chello084010088210.chello.pl
09.11.2009 23:33:22
Komentarz do kominotki: MASS EFFECT 2

Właśnie skończyłem Dragon Age
Musze przyznać ze do wielkich fanów RPG nie należe. Jedyne jakie mi podpasowały to Mass Effect i KOTOR. Jednak w DA jest coś porywającego mimo że jest przez wielu porównywany do Baldurs Gate którego nie mogłem zmęczyć to gra wciągneła mnie be reszty. Mnogość postaci, wyborów, sposobów tworzenia bohaterów, lokacji, sposobów rozwiązywania questów.
Pierwsze przejście tej gry zajeło mi 30 godzin nie wykonując prawie questów pobocznych świat mnie poprostu na 30 godzin zassał kompletnie.
Co do widoku jest dowolność obrotu kamery lubisz jak Gothic możesz jak Gothic lubisz jak NWN, Baldur prosze bardzo.
Gra jest niesamowita i już szykuje się do przejścia jej po raz drugi.
Jeżeli mnie zagorzałego fana RTS-ów potrafiła ta gra wciągnąć to dla każdego fana RPG jest to pozycja prawie obowiązkowa.
 
09.11.2009 23:47:23

kominek:
Co teraz jest przyszłościowe?


Zabij mnie ale:
Zalezy ile masz kasy i ile chcesz przeznaczyc na grafike. Domniemam ze masz 8800 GTS 512 MB ? Niestety ale najszybsze jest aktualnie Radeon 5870 (1600 shaderow, DX 11) albo jego delikatnie wolniejszy brat 5850. Obie karty zjadaja GF GTX 285. Jednak ich koszt to ok 1000 zl (5850). Bardzo fajne sa te radeony rowniez jesli chodzi o zuzycie energii w trybie 2D. Wychodzi ok 30 W wiec sa to wartosci smieszne. I niestety ale w Twoim przypadku zmiana tylko na radenona z serii 58x0 jest sensowna. Tylko tutaj bedzie konkretny wzrost wydajnosci. Mozesz ewentualnie poszukac co z nVidii (jesli wolisz), np GF 275.

Chodzi ze ATI ostatnio mocno skopali nvidie, nowa seria jest szybka, pobiera malo pradu, malo sie grzeje i jest w 40 nm. Natomiast konkurent z nvidii (Zwac sie ma to FERMI) pojawi sie w sklepach realnie kolo marca 2010. A i tak jest wydajnosc, cena i szybkosc jest niewiadoma. Napewno bedzie niesamowicie drogi (bardzo skomplikowany uklad, maly uzysk z wafla i duze koszty produkcji)

ufff.... :)
 
09.11.2009 23:48:52
w pierwszy znadniu popelnilem blad. mialo byc 8800 GTS 512 a nie 8800 GTS 512 MB :))
 
10.11.2009 00:56:50

nazgul:

Chodzi ze ATI ostatnio mocno skopali nvidie, nowa seria jest szybka, pobiera malo pradu, malo sie grzeje i jest w 40 nm.

Wiem, ale ati miałem dwa razy i zawsze były jakieś tam drobne problemy przy paru grach. Czasami większe, najczęściej mniejsze.
Niestety u mnie wszystko musi chodzić jak w zegarku, a nvidia jest tego gwarantem.
Tak jak z prockami. Jak nie kupowałem nic Intela to zawsze coś się pieprzyło i od lat biorę tylko intele.

Na kartę mogę wydać maks 1300 brutto.
Może przy okazji procka też kupię, ale jeszcze nie wiem. Mam 2.5 letniego c2d 1.8 i w sumie nie czuję potrzeby lepszego.
Wkurzyłem się, bo Risen na maks haczył, NFS też a ja nie lubię grać na medium.
 
10.11.2009 01:16:14
No, no. Recka niczego sobie (jak i jej wersja wideo :)). Przy okazji mam dla ciebie propozycję: gdy przy następnej wiośnie złapie cię ochota do n-tego przejścia Gothic'a 1, zrób to z modem "Mroczne Tajemnice" (bez żadnych sprośnych skojarzeń bardzo proszę :D). Do tego czasu powinna wyjść wersja z dubbingiem, w którym i ja mam swój skromny udział ;D. Przykład? --> http://www.youtube.com/watch?v=3c2Sbp6px8Y - wcielam się w kopacza Boris'a. Wiem, trochę nachlany głosik mu dałem, ale mam nadzieję, że wysiłek gardłowy się opłacił xD. Acha, jeszcze jedno --> http://www.poziomkaz.pl/ - oficjalny sajt grupy PoziomkaZ - twórców MT, stamtąd też m.in. będzie wkrótce do pobrania wersja modu z dubbingiem. Można na niej również znaleźć sporo informacji o samym modzie - odnośnie dodatkowych światów, możliwości i innych dyrdymałów :). Mogę jednak spokojnie zapewnić, że Mroczne Tajemnice są dla Gothic'a tym, czym był "Noc Kruka" dla dwójki, czyli zgrabnym uzupełnieniem G1 z dodatkowym wątkiem fabularnym i dodatkowymi możliwościami, które nie były obecne w oryginale. Z tą różnicą, że robiona przez fanów i nieodpłatnie xD. A w Gothic'a 3 radzę grać tylko z najnowszym patchem (1.73) od Community Patch. O wiele mniej stresów graficzno-zawieszkowych. To tyle, pozdrawiam i życzę dalszych i lepszych recek i ich video-wariantów ;].
 
10.11.2009 01:53:52

brovar:
No, no. Recka niczego sobie (jak i jej wersja wideo :)). Przy okazji mam dla ciebie propozycję: gdy przy następnej wiośnie złapie cię ochota do n-tego przejścia Gothic'a 1, zrób to z modem "Mroczne Tajemnice" (bez żadnych sprośnych skojarzeń bardzo proszę :D). Do tego czasu powinna wyjść wersja z dubbingiem, w którym i ja mam swój skromny udział ;D. Przykład? --> http://www.youtube.com/watch?v=3c2Sbp6px8Y - wcielam się w kopacza Boris'a. Wiem, trochę nachlany głosik mu dałem, ale mam nadzieję, że wysiłek gardłowy się opłacił xD. Acha, jeszcze jedno -->


Daj po prostu znać jak skończycie, a zrobię o tym temat.
 
10.11.2009 02:02:04
Spoko. Jak tylko finalna wersja pojawi się na stronie, przyślę wieści mailem, bądź przez dzi-dzi :). Acha, i gratuluję identycznych gustów co do podzespołów (duet Intel-NVidia).
 
10.11.2009 09:01:37

kominek:
Wiem, ale ati miałem dwa razy i zawsze były jakieś tam drobne problemy przy paru grach. Czasami większe, najczęściej mniejsze.Niestety u mnie wszystko musi chodzić jak w zegarku, a nvidia jest tego gwarantem.Tak jak z prockami. Jak nie kupowałem nic Intela to zawsze coś się pieprzyło i od lat biorę tylko intele.



Ale miales pewnie kiedys ATI, teraz od serii HD 48x0 i szczegolnie 58x0 ATI mloci. rowniez sterowniki nie sprawiaja juz problemow. Nie mialem jeszcze gry na ktorej mialbym problemy. Skoro naprawde chcesz nV do tej kwoty to chyba tylko
http://www.skapiec.pl/site/cat/14/filtr/_0_20630_0_0_0_0_0_0_0_0
ale HD 5850 bedzie szybszy.
Jak masz chwile to poczytaj pierwsza lepsza recenzje i zobacz co portale o tym mysla o np:
http://www.in4.pl/recenzje.htm?rec_id=563

Procka podkrecasz ? bo ma zdecydowanie potencjal, szczegolnie C2D (aczkolwiek Phenomy II od AMD rowniez).
Aha i do zmiany karty dochodzi jeszcze pewnie zmiana zasilacza (zalezy co teraz masz). Ale to takich potworow musisz miec cos porzadnego (Tagan, Corsair, Bequite o mocy mnie mniejszej jak 600W).

Ogolnie jesli chodzi o wszelkie pytania sprzetowe to zawsze do mnie:) przeczytaj sobie recenzje 5850 solo i duecie. in4 ma fajne recenzje, przyjemnie sie w miare czyta. pozdr
 
10.11.2009 15:12:33

nazgul:
(Tagan, Corsair, Bequite o mocy mnie mniejszej jak 600W).
Ogolnie jesli chodzi o wszelkie pytania sprzetowe to zawsze do mnie:)


Z tym 600W to se jaja robisz?:)

Skoro przy pytaniach sprzętowych jesteśmy i uważasz, że się znasz, czego podważyć nie mogę, to zapytam, ile i jakie RAM kupić?
Będę pracował na win7.
 
10.11.2009 17:17:23

kominek:
Skoro przy pytaniach sprzętowych jesteśmy i uważasz, że się znasz, czego podważyć nie mogę, to zapytam, ile i jakie RAM kupić?Będę pracował na win7.


Powaznie, przy potworach rzedy GTX 285, 275 nawet 260 (ewentualnie Radeony 5850 i szybsze) zalecane jest firmowe 450 - 500 W. A lepiej miec wiecej mocy niz mniej polecam z 600 W (wiadomo ze on nie pobiera ciagle tez 600W, pobiera ze wzgledu na zapotrzebowanie czyli srednio liniowo ok 200W). I dobra 500W nie zaszkodzi (szczegilnie ze dobra 500W kupisz za 250 zl).

A jesli chodzi o pamiec to oczywiscie pytasz o DDR 2 pod Twoja platforme (Intel i C2D). Ja ostatnio wspieram rodzimy przemysl, wiec polece Ci Goodram Pro (malo kto wie ze sa robione w Polsce). O tak:
http://www.youtube.com/watch?v=L1HTYMz5Rig (film z produkcji na slasku)

wiec pamiec polece:
http://www.skapiec.pl/site/cat/7/comp/673047 o ta seria aczkolwiek ciezko jest z dostepnoscia w polsce, szkoda. Ewentualnie bardzo popularnego w polsce kingston'a hyperx:
http://www.skapiec.pl/site/cat/7/comp/175452
Nie powiedziales mi ile GB itp.

Reasumujac: w zasadzie nie wazne jaka pamiec kupisz do bedzie dobrze. Do win 7 zalecane jest z 2 GB, aczkolwiek u mojej Kobiety smiga pieknie na laptopie z 1 GB wiec nie jest to zasada. Oczywiscie Win 7 tylko 64 bitowy. 32 zaadresuje max 3 GB pamieci (wiec wszystko co wiecej bedzie sie marnowac). W przypadku 64 bitowego systemu ten problem nie wystepuje. Dobrze ze w koncy Microsoft poszedl po rozum do glowy i na jednej plycie podczas instalacji mozesz wybrac ile bitowy system chcesz.

 
10.11.2009 17:24:12

nazgul:
A jesli chodzi o pamiec to oczywiscie pytasz o DDR 2 pod Twoja platforme (Intel i C2D).

Niekoniecznie. Procka też może wymienię.



nazgul:
Nie powiedziales mi ile GB itp.

Bo nie wiem, ile teraz wypada mieć, aby czuć się szczęśliwym. 4 GB?



nazgul:
W przypadku 64 bitowego systemu ten problem nie wystepuje. Dobrze ze w koncy Microsoft poszedl po rozum do glowy i na jednej plycie podczas instalacji mozesz wybrac ile bitowy system chcesz.


Paczka z windą gdzieś właśnie zalega na poczcie i nie może do mnie dojść. Pewnie i tak zainstaluje system już na nowszym sprzęcie, ale nie jestem przekonany do 64bit.
Komp służy mi do grania. Czy wszystkie gry począwszy od Gothic I na Dragon Age pójdą mi na tym?
Nie ma problemów ze sterownikami?
 
10.11.2009 17:25:43

kominek:
Komp służy mi do grania. Czy wszystkie gry począwszy od Gothic I na Dragon Age pójdą mi na tym?

Heh, z 9 lat temu podobne pytanie zadawałem na grupach dyskusyjnych, gdy zastanawiałem się czy lepiej mieć win98 czy win2k.
Zaryzykowałem win2k i do dziś mam bardzo miłe wspomnienia. Dopiero z niego przesiadłem się na Vistę, bo nie mogłem strawić XP.

 
10.11.2009 18:01:50

kominek:
Nie ma problemów ze sterownikami?


Jedna z najfaniejszych rzeczy w windows 7 sa sterowniki, Instalujesz go, uruchamisz za 1 razem i wszystko dziala. w 96 % przypadkow. System sobie sam zainstaluje a jak nie ma to dociagnie z sieci. Ja uzywam od 2 miesiecy 64 bitowego win 7 i nie mialem jeszcze problemu z niczym (no moze troche z antywirusem ale przesiadka na nortona pomogla).

Piszesz ze zmienisz procka, ale plyty zmieniac nie bedziesz wiec pamieci pozostaja DDR2. Przesiadka na DDR 3 na sile nie ma sensu. Niezbedne minimum teraz to 4 GB. Ale jak juz mowilem - chcesz sie babrac w 32 bitowca to licz sie z obsluga pamieci do 3 GB.
Jeszcze jedna rzeczy, WIn 7 64 bitowy jest w pelni kompatybilny z Vista x64. Czyli wszystkie sterowniki napisane pod viste dzialaja pod win 7
 
10.11.2009 21:46:43
Kominku tą kratkę otwiera się specjalnym harpunem albo hakiem (nie pamiętam dokładnie). Chyba to jest ultrapazur. Dostaje się go w późniejszym czasie gry ;)
 
11.11.2009 02:39:14
Debilizm. To ja mam się potem wracać aby se zagadki pozbierać. I te pomieszczenia z polami siłowymi też pewnie w późniejszym etapie se będą otwierał?
 
11.11.2009 22:16:45
Komentarz do kominotki: MODERN WARFARE II - RZUT OKIEM

Kominku, czekam niecierpliwie na pełną recenzje MW II. Zastanawiam się czy ta gra jest warta nabycia i5 i dobrej grafiki.

PS: nie mam pojęcia czy opublikowało się jako "do kominotki"
PS2: komentarze do kominotek są chyba jedyną poważną wadą tej strony- nie sposób je odnaleźć w zalewie komentarzy do większego tekstu, najczęściej niezwiązanego tematycznie z kominotką.
 
11.11.2009 22:31:00
Komentarz do kominotki: MODERN WARFARE II - RZUT OKIEM

Raczej się ta ocena utrzyma... SP w tej grze to ideał, nawet zakończenia nie zepsuli.
Multi się im udał mimo wszystko-o te dedyki to nie wiem o co idzie, bo można bez problemu postawić serwer w grze dla znajomych.
P.S. - SP trwa 8h.
 
12.11.2009 00:14:30
Komentarz do kominotki: MODERN WARFARE II - RZUT OKIEM


ascarib:

Raczej się ta ocena utrzyma...


Popatrzyłem jeszcze jak kumpel gra w dalsze misje. Nie sądzę, by ocena zeszła poniżej 5/6. Jeśli gra faktycznie jest krótka i nawet w wyższych rozdzielczościach tekstury wyglądają z bliska źle, to 6/6 nie będzie. Szczególnie wygląd samochodów rzucił mi się w oczy. Grafika jak sprzed lat.

I pomyśleć, ze rok temu tak zjechałem COD V.

 
12.11.2009 19:57:14
Komentarz do kominotki: MODERN WARFARE II - RZUT OKIEM

Jeżeli miałbym ją oceniać to przyczepiłbym się do jednej, ale dla mnie bardzo ważnej rzeczy - ta gra jest po prostu krótka i to bardzo krótka. Żeby nie tryb gry wieloosobowej, to po jednym wieczorze grania nie byłoby do czego wracać niestety.
 
13.11.2009 14:40:57
Komentarz do kominotki: MODERN WARFARE II - RZUT OKIEM

Głos, jakoby SP w MW2 trwał 8 godzin, to głos baaardzo optymistyczny. Średnio gra się około 5-6 godzin. Na poziomie regular, przejście gry zajęło mi 5 i pół godziny, na hardened czas gry przedłużył się o godzinę- a więc i tak sporo. Jeśli ktoś ma ochotę znaleźć wszystkie znajdźki, może ten czas sobie jeszcze sztucznie wydłużyć.

Jest fajnie, dynamicznie, widowiskowo, intensywnie, fabularnie bardzo dobrze (świetne zwroty akcji). Jest parę świetnych, zapadających w pamięć, chociaż krótkich momentów- przechwycenie kierownicy jedna ręką, świetne misje zimowe (aczkolwiek to już jednak nie to co Prypeć), bardzo klimatyczne etapy w Rio, dynamiczne etapy w paru jeździdełkach, rewelacyjny elektroniczny krach i spadające z nieba kupy stali - a zdrugiej strony, wg. mnie naprawdę nienajlepsze początkowe etapy w Stanach Zjednoczonych, które bywają nawet frustrujące.

Podwyższyli panowie poziom trudności dodatkowo. A z tymi teksturami to faktycznie, od czasu do czasu jest kiepsko, ale tego się niemalże nie zauważa. Co prawda niektóre murki bywają rozmyte, ale to nie jest gigantyczny problem w wirze walki- zwłaszcza patrzac na świetną optymalizację. Grafika jest LEPSZA od pierwszego MW i jest to widoczne niemalże na każdym kroku.
 
Gość: maciex000, evi212.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.11.2009 10:28:25
A ja gram w Dragon Age. Fajna gra tylko jak ją przejdę to będę musiał przejść drugi raz bo gubię się trochę w fabule.
 
14.11.2009 19:35:21
Rozbawiło mnie przypuszczenie Kominka (miłościwie nam panującego), jakoby recenzje "oceniaczy" gier były obiektywne. Kominek się starzeje i traci czujność . Nie było, nie ma i nie będzie obiektywnych recenzji gier ze szczególnym uwzględnieniem polskiego rynku growego . Wszystkie recenzje, jakie miałem okazje przeczytać, obejzreć9te oficjalne mniej lub bardziej), generalnie zachęcają do nabycia gry . I taki jest jedyny cel recenzenta; sprzedać produkt(a szkoda, bo wydaje mi się, że dziennikarstwo branżowe schodzi na psy) .
Najfajniejszą recenzją Jego Kominkowatości była recenzja FarCry 2(tu biję pokłony).Bo byął krytyczna . I dużo w niej prawdy było. Amen .
 
Gość: Tomek, host-87-239-193-2.netcorp.pl
15.11.2009 00:31:30
W Risenie brakuje tego czegoś.... nie ma tej miłej muzyczki co w G3, która aż zachęcała do wyjścia z miasta, by pozabijać jakieś przerośnięte małpy, czy inne stworzonka. Kominek(jeżeli mogę się tak do ciebie zwracać), mam to samo. Nie idzie nie grać w to do końca, nawet jeżeli tego się nie lubi. Pamiętam jak G3 przeszedłem na GF6200, 512mb ram i jakimś tam słabym amd. Pamiętam te 10 klatek na sekundę, zapisy co 15sek, bojąc się że wyskoczy where is the guru, te wczytywania po 3-4 minuty... w sumie nie wiem, nie wiem co twórcy zrobili że mnie tak do tego ciągło, pomimo iż to już przeszedłem... z Risenem jest tak samo. Wkurza mnie otoczenie - jest za małe. Nie ma pięknego, zimnego nordmaru, varantu gdzie skwar i piasek, aż tło się ,,topi". Jest jedynie 1/3 sorki... 1/5 Myrtany, ujętej jako zdechłe, poszarzałe, coś. Początek mnie trochę zniechęcił... jest taki br.rr... zimny. W g3 było miło. Przyjaciele pomogli z orkami, miejscowy opowiedział sytuacje... a co najważniejsze.... była piękna, zachęcająca do gry oprawa, przepiękna piosenka(moja ulubiona).. i przyjaciele, Gorn który trochę prowadzi za rączkę do nory buntowników. Risen..? W sumie dowiedziałem się o nim przez przypadek. Byłem pewien że Gothic to już historia. Gdybym w lipcu nie kupił pewnej gazety(nie chce reklamować) pewnie bym nic nie wiedział. Nie na widzę ruin... za ciemnie.. za zimne..(co innego diablo II).. Uwielbiam za to wolne przestrzenie (varant, Myrtana też).. w sumie to nawet nordmar był dla mnie lepszy niż poruszanie się tutaj... nigdy nie lubi alem tego w Gothicu, tego mrocznego klimatu, no w g3 to się trochę zmieniło. Ehh... pamiętam jak pierwszy raz grałem w G2 i byli tam poszukiwacze. Właśnie wracałem z doliny górniczej(tak to się zwało?) gdy zobaczyłem przy bramie poszukiwacza. Pierwsze wrażenie - Xardas jak nic, ma mi coś ważnego do powiedzenia... Prawie z krzesła spadłem.. i pamiętam jak ,,musiałem" ukończyć tę grę i biegałem po mapce ,,sprintem" błogosławiony to był napój...

Okej.. wrócimy do Risena... teraz w skrócie - za mało broni, za mało sprzętu, za mało świata, za mało kumpli, za dużo ruin, za mało skarbów - w których są przedmioty wartościowe...(co mi da złoto?)... - ładna fabuła na miarę gothica(z dyskami do otwarcia bramy miałem identyczne odczucie), - grafika.. hmm ładniejsze gęby i bardziej szczegółowa, ale ta z G3 przebija ja nawet teraz (takie grafy mogłyby się zmieszać i by wyszło dziecko cudowne), za mało miast, - orki były lepsze od jaszczurek, a teraz duży PLUS który zgniata Gothica 3... wykryłem tutaj tylko jakieś 3 bugi (skacząc, idziemy szybciej, czasem gdy wchodziłem do domu wylądowałem na jego dachu, przy walce ze stworami, razem ze strażnikami, raniąc go, od razu się na mnie rzucał). I tylko RAZ mnie wywaliło do Windowsa...

Krótko mówiąc zrobię tak jak z całą serią. Przejdę wojem, pobawię się kodami - odstawię na półkę, za miesiąc przejdę magiem, wiedząc że czekają ruiny... -odstawię na półkę na kolejne 3-4miechy, znów wrócę dziwiąc się że to wytrzymuję...

Kominek - Świetna recenzja, dobrze skomentowany filmik (można zobaczyć z punktu widzenia, kogoś kto nie wie co to gra) i ogólnie dzięki za zainteresowanie się Risenem. Mimo wszystko, prawdziwych fanów jest mało.
 
Gość: Tomek, host-87-239-193-2.netcorp.pl
15.11.2009 00:33:30
Aha dodam jeszcze że Polacy to trochę zrąbali... brak dubbingu, tylko w Polsce tak jest...
 
Gość: BlueCaT, cpc2-derb8-0-0-cust954.8-3.cable.virginmedia.com
16.11.2009 06:44:29
hmmm jak ja uwielbialam Gothic'a 2 Noc Kruka!! I choc z moimi srednio-marnymi umiejetnosciami bylo mi ciezko to i tak mam teraz ochote zagrac w Risena..
 
Gość: Pietro87, 77-254-169-160.adsl.inetia.pl
26.11.2009 01:20:45
Kominku - co do sprzętu to polecał bym jednak zmienić całego kompa.
Kupienie przy twoim stosunkowo słabym procku mocnej grafiki sprawi że i tak jej w pełni nie wykorzystasz, więc albo zmiana całego pc albo lepiej nic na razie nie ruszać.

Co do sprzętu - widzę że podobną filozofię masz, sam nie jestem ani ati haterem ani nvidia fanboyem ale tez wybieram zawsze gfy bo kazda karta ati jaką miałem zawsze się pieprzyła w ten lub inny sposób.

Co do nowego pc mogę ci polecić coś mniej więcej takiego np:

Płyta główna: ASUS P5K-E/WIFI-AP
Procesor: Intel Core 2 DUO E8400 (3.0GHz) Penryn LGA-775 BOX
Grafika: EVGA GEFORCE GTX 260 896MB 448BIT 216 cores SC
Chłodzenie Procesora: Cooler Master Hyper Z600
Dysk Twardy: 500GB CAVIAR WD5000AADS SATA II 32MB CACHE
Nagrywarka DVD: LITEON iHAP122 PATA Czarny
Obudowa: CHIEFTEC CH-05B-B-OP AEGIS - Czarna
Zasilacz: Chieftec CFT-650-14C Modularny 650W
Pamiec RAM : OCZ 4GB DDR2 PC1066 DUAL CL5 REAPER

Całość zapewne zamknie się w mniej niż 3 tysiach, a komp moim zdaniem bardzo przyzwoity, nie wydasz na niego astronomicznej sumy a na full detalach poleci wszystko co się ukazało i wiele gier które dopiero wyjdą. Sam jechałem na prawie identycznym cfg jeszcze miesiąc temu, komputer zmieniłem teraz na nowy tylko z tego względu że cholerna burza zmasakrowała mi całą elektrykę w domu [poszły się walić lodówka z pralką, tv, mój komp i laptop], ni z tego ni z owego w całkiem ładny dzień jak mi przysadziło w piorunochron to cała elektronika w domu zmarła. Gdyby nie ten fakt nie zmieniał bym kompa wcale. Nie było gry która mi na fulach nie działała w rozdziałkach 1440/900 [max rozdzielczość mojego monitora]

Więc jeśli chcesz kupić nowy sprzęt za w miarę normalne pieniądze i chcesz go oprzeć na nvidi + intelu, polecam powyższy config. Spokojnie go wykręcisz do 40 ghz jeśli zależeć ci będzie na overclokingu, ja swojego procka do 4 ghz skręciłem stabilnie i pracowałem na nim prawie 1.5 roku [i gdyby nie cholerna matka natura pracował bym do dziś]





Z kolei wracając do tematu DragonAgea, powiem tak - świetny cRPG, najlepszy od kilku lat imho. Może hasła że to następca baldurs gate są na wyrost ale pozycja jest bardzo mocna, trzyma mroczny klimat, ma ciekawie zbudowane dialogi i wybory moralne wpływające na fabułę, ma tez porządnie zrobioną drużynę. Fakt faktem jest nieco liniowa, side questy po jakimś czasie tracą monotonią ale główny wątek jak dla mnie jest bardzo w porządku, nie mniej musisz sam sprawdzić czy ci podejdzie, bo na sucho możemy się tylko podzielić na dwie grupy które DA:O będą na zmianę wychwalać lub besztać z błotem.
 
Gość: Piotrek, 87-205-73-176.adsl.inetia.pl
01.12.2009 20:51:01
super filmik
 
Gość: adamasko145, nat-91-134.zana.trustnet.pl
02.12.2009 17:28:21
Ja mam gothic i gothic 2 noc kruka zajebiste są złożona fabuła w RISEN jeszcze nie grałem moim zdaniem gry które produkuje się dziś nie mają głębi i są robione tylko po to żeby konsolowcy mieli podnietę zawsze PC-to wcy mieli nuż w plecy twórcy gothic spaprali całą sprawę jakimś jebanym Risenem i ciągle ten numer z wyspą jak to nie mógł być jakiś jebany kontynent na którym toczy się akcja tej jebanej gry.
 
Gość: ania1395, user-89-108-205-143.play-internet.pl
03.12.2009 00:10:17
W gothic i gothic grają 13-latki,choć przyznaję-jest dobra.Nawet trochę podobna do Metin2- fajna,jak spotkasz online dobrego gracza-można powalczyć.
 
17.12.2009 20:07:26

ania1395:
Nawet trochę podobna do Metin2
Niemożliwe żeby świetne rpg było podobne do żałosnego mmorpg dla dzieci neo.
Aha kominek zrobisz reckę Assasins Creed 2?
 
25.12.2009 16:53:16
Kurcze kominek, jak Ty piszesz o tym Gothicu, to tak jakbym dosłownie czytał własne słowa. Seria Gothic to mistrzostwo świata (oprocz Zmierzchu Bogow,ktory zreszta nie jest juz od tych tworcow), Risena niestety nie posmakuje, nie ten komputer juz. Wiem ile trace.
 
Gość: Redrocer, acfg214.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.01.2010 17:44:54
Gothic to najlepsze rpg w historii. Pierwsza część pochłonęła mnie bez reszty. Ukończyłem wszystkie części ale wraz z "trójką" wróciłem na ziemie. Wiedźmin sprawił, że prawie zacząłem wierzyć, że można jeszcze przeżyć to co wtedy. Rizen w kilku słowach: miło pograć ale pirania bites osiągnęła kres swoich możliwości, a jak coś stoi w miejscu zaczyna się cofać. Ta ekipa nie zrobi już nic co będzie ładniejsze, ciekawsze, bardziej rozbudowane (z całym oczywiście szacunkiem).
 
Gość: landryn, chello089075192171.chello.pl
07.02.2010 21:04:35
powiedz mi tylko, co to za gothic z angielską wersją? chyba nie jestes jedna z osob, biegających w kółko i wrzeszczących z radosci, bo brad pitt podkładał głos pod srającego kota
 
Gość: shigi, NAT-7.autocom.pl
08.02.2010 15:51:41
Kominek świetna recka wiecej takich, a tak przy okazji gdzie jest kryształowy dysk gnomów?
 
Gość: testdriver, h2-33.interdom.net.pl
09.02.2010 03:52:42

9. Pływanie. Bohater nie potrafi pływać. To jak przeżył katastrofę statku?

Kominku drogi, a dla ciebie taka katastrofa nie byłaby czymś traumatycznym? Może gość się po prostu teraz boi wody... jak ognia?:) Nie każdy ma swojego Andrzejka, który przypłynie na krokodylu z maczetą w łapiei uratuje przyjaciela! Pzdr
1 2 
jako Gość
zaloguj się
zarejestruj się
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
Podgląd
Dodaj komentarz
niedziela, 27.06.2010
TU MOŻE BYĆ MIEJSCE

na Twoją reklamę.

Ale wcale nie musi, bo na blogu jest jeszcze kilka innych miejsc na banery, a i współpraca z blogiem nie musi obejmować wyłącznie banerów.

 


(tak, można klikać w ten obrazek, można)

Lisu, przepraszam, jeśli Cię w jakiś sposób dotknęłam. Trochę sie nie zrozumieliśmy. Nie chodziło mi o to, że burakiem jest ten, kto coś sobie nakręci na ulicy, bo akurat zobaczył coś ciekawego. Sama mam fajny aparat z telefonem i czasem coś sobie nakrece, ostatnio teatr uliczny z Japonii w centrum Aten. Odejdzmy też od tego buraka,bo moze zbyt dosadne słowo. Mnie chodziło raczej o to, ze panowie zobaczyli gołą babkę (właściwie jej cienie) i biegiem kręcą. Jakoś dla mnie ta reklama przedstawia mężczyzn w takim powiedzmy to, niekorzystnym świetle, goła babka, więc automatycznie mordy im się śmieją, ślina cieknie z ust i te kamery wszyscy jak na komendę...


Ja się zastanawiam, czy gdybym coś takiego zobaczyła, to też bym chwyciła za swoją nokię i stanęla na środku i kręciła, bo babka się kąpie. No i... chyba jednak nie, naprawdę. Podobnie jak nie pstrykałabym jak oszalała na widok jakiegoś celebryty w centrum miasta. Co nie zmienia faktu, ze wielu by się posikało, żeby sobie pstryknąć taką fotkę, czego ostatnio mielismy przykłądy przy okazji zjazdu Solidarności.

panpremier:
Mad Men.

bardzo dobry, poza jednym małym ale jakże istotnym szczegółem - główny bohater ma w sobie tyle samo ikry i charyzmy co drewniany Vito Scaletta. Nie dałem rady wyjść poza pierwszy sezon, niestety.

dziewczynka_do_bicia:
Dean Winchester

Dean Dean, co wy wszystkie macie z tym Deanem, on nawet nie umie zjeść kanapki nie paprząc się jak dziecko ;)
"Oranżada" Helleny przeszła ostatnio jakiś relaunch, bynajmniej ja ją spotkałam na wielu półkach sklepowych już :) Gdzieś w jakimś artykule (nie pamiętam niestety gdzie, wiem że to było pismo o FMCG :( ) przeczytałam też, że podobno dostała nagrodę Produkt Roku 2009, więc trzyma się jakoś tam. Na ich stronie internetowej hasło brzmi: "Hellena - łączy pokolenia", jest w tym trochę prawdy :) Ale oranżady w szklanych butelkach (0,2 bodajże) to ja już nie pamiętam od czasów gimnazjum :( A lody Bambino były tym, na co mała Angela czekała całą jesień, zimę i wiosnę (aczkolwiek Magnum z orzechami nie pogardzę :)), nie wiem jaki był motyw postępowania grupy ludzi, którzy przyczynili się do ich zniknięcia :( A oprócz gumy Donald pamiętam, że były też takie Barbie - zbierałam te naklejki i namiętnie tapetowałam sobie nimi pokój i ozdabiałam meble ;)



Zastanawiam się, dlaczego producenci oranżady (bodajże Hellena) nie wpadli na pomysł, aby na znanym wszystkim smaku zrobić napój energetyczny o nazwie Oranżada? Co to za problem dorzucić do składu trochę kofeiny i tauryny? Red bulle wszyscy piją litrami, ten rynek dopiero się rozwija. Jestem święcie przekonany, że ze zwykłej oranżady dałoby się stworzyć markę lubianą przez dzisiejszą młodzież.


Masz rację Kominku, rynek się rozwija, ale ile już produktów tego typu weszło na rynek? Ile wchodzi? Całe mnóstwo - a i tak prawo pierwszeństwa sprawiło, że większość postrzegana jest jako "podróbki" i produkty gorsze od Red Bulla (no, może oprócz "Burna", bo jako produkt wychodzący z pod skrzydeł koncernu Coca - Cola miał dobrą oprawę marketingową i plasuje się na podobnej półce cenowej, przez co jest odbierany również jako produkt typu: "premium"), mimo iż w rzeczywistości takimi nie są. Nie twierdzę, że to niewykonalne, ale myślę, że Hellena mimo znanej marki musiałaby jednak zainwestować duże pieniądze w marketing, żeby się wybić na rynku napojów energetycznych.
No, przyznając się, czekałem na tę reckę. I sądze, że wiele nie napisałeś. Nie odbyło się to jak wcześniej z podziałem na wady i zalety wyodrębnione w odpowiednich akapitach. Jeżeli chodzi o Mafię to spodziewałem się czegoś jeszcze. Na głowę bije fakt, że stworzyli to Czesi... Ale my mamy Wiedźmina to i oni coś mają od życia.

Zima
Od czego zacząć ? A tak... Dla mnie, przynajmniej dla mnie absolutnie świetnie został dobrany początek gry do pór roku. Wątek wojskowy dodaje grze smaczku. Ale i tak najbardziej podoba mi się przyjazd do Ameryki. Zima... Szkoda, że trwa tak krótko, ale z pewnością gdyby trwała dłużej, zwyczajnie by mi się przejadła. Z tego co wiem wcześniej jej nie było, a teraz jest to moja ulubiona pora roku w Mafii...
Ślizgający się na chodnikach przechodnie, wszędobylski nastrój świąteczny i bajerancka muzyka w radio, jednym słowem cudo.
Let it snow, let it snow, let it snow...

Samochody
Model jazdy w jedynce był ciężko przyswajalny, zwłaszcza, że przeciętne auto nie wyciągało zazwyczaj więcej niż 100 km/h. No może wyciągało, ale cicho mi tam ! Wrażenie pozostało jakbym jeździł najszybszym ciągnikiem na świecie...
Akcja drugiej części rozgrywa się w latach czterdziestych i pięćdziesiątych. I nikt mi nie wmówi, że samochody potrafiły wtedy wyciągać 245 km/h. Tuning tuningiem, ale to lekka przesada. Głupotą wydaje się też zamieszczanie licznika w milach na godzine, a podawanie informacji w garażu w kilometrach na godzinę. I siedź tu teraz z kalkulatorem, żebyś mógł szpanować koledze ile wyciągnąłeś przedpotopowym gruchotem... Garaż za to jest świetny, ale ten pomysł już był i to nieraz. Po za tym miło popatrzeć jak opony zmieniają kształt podczas np. wjeżdżania na krawężnik. Takie szczegóły cieszą oko. Jest też do wyboru model jazdy zwykły i realistyczny. Jak opanujesz ten drugi będziesz miał satysfakcję, ale niech każdy gra jak uważa.

Realizm
Twórcy ewidentnie poszli w tę stronę. Mandat za przejście nie na pasach, przekraczanie prędkości, przejeżdżanie na czerwonym... Fajne ? Może i tak, ale jak już grasz w grę parę godzin to jest to bardzo denerwujące, że policja goni cię prawie bez przerwy. Kij, że łatwo uciec, ale to i tak wkurza. Otwieranie zamków znane z poprzednich części. Wybijanie szyb. Jak zaczynasz grę to starasz się tego nie robić żeby nie niszczyć auta, ale uwierz mi... Pod koniec będziesz czcić autorów za to. Po za tym przebieranie się, przemalowywanie auta, własna garderoba... Déjà vu ? Ano... To wszystko było już w gta 4. Nie winie za te rzeczy twórców, ale nie ma ich za co wynosić na ołtarz bo to już BYŁO. Jedynym fajnym pomysłem jest zmienianie rejestracji, tak... to mi robi dobrze.
Oby tylko nie zagłębiali się ekstremalnie w tym kierunku. Nikt by przecież nie chciał podczas misji się wkurzać bo Vito zachciało się siusiu...

Klimat
Kłótnia małżonków ? Oczywiście. Robotnik wrzucający węgiel do piwnicy ? Czemu nie. Sprzątająca kobieta ? Cudowny widok, swoją byłą... zaraz, zaraz... To chyba nie ta bajka.
Masa losowych skryptów potrafi cieszyć. Zwłaszcza jak grę się przechodzi pierwszy raz. Producenci zajęli się tym wzorując się na podstawie filmów gangsterskich. Ponoć obejrzeli ich ponad 50. Ja w to nie wierzę. Pewnie obejrzeli Ojca a resztę czasu spędzili przy piwie grając w czołgi na pegazusie. Tak czy inaczej można się wczuć w ten klimat lat pięćdziesiątych. Twórcy gadali coś tam jeszcze o budowie miasta w taki sposób aby budowało ono klimat. Sami stwierdźcie czy się im to udało. Dla mnie odstawili kawał dobrej roboty.

Grafika
Tak, grafika. Począwszy od postaci, skończywszy na cieniach jest świetna. Faktem jest, że wymagania są jednak zawyżone i chyba tym studiom odbija żeby wypuszczać gry o coraz większych wymaganiach. Popatrzcie na zalecane dla jakiegoś Empire, albo Napoleon Total War. Tak są prawdziwe. Nie, to nie jest zmowa i nie zmienili ich w internecie tylko dlatego żeby was robić w bambuko. Żeby nie pisać w samych superlatywach napisze, że jak wspomniał już Komin ściany są płaskie i momentami przypominają te z "Ojca Chrzestnego", części pierwszej gry oczywiście.

Fabuła
No jakaś tam jest, ale byłem zbyt zajęty zabijaniem żeby ją zauważyć. Nie ma się czym podniecać. Jest i tyle. Za to oryginalność misji to już zupełnie inna sprawa. Żeby nie zdradzać, zachęcam do zagrania.

Dźwięk
Według mnie bardzo dobry. Muzyka pasuje do misji. Ponoć wykupili prawa do oryginalnych utworów z tamtego okresu. Na ile to prawda nie wiem. Koneserów muzyki lat powojennych proszę o sprawdzenie cynku :) Za let it snow to podwyżam dźwięk o ocenę (co z tego, że nie ma tu żadnych ocen ?).

Mechanika
Dużo bicia, dużo strzelania, mało pościgów. System walki wręcz jest bardzo efektowny aczkolwiek to taki swoiste 50/50. Nigdy nie wiesz czy wygrasz. System chowania się to już klasyka kina. Kilka kulek i padasz na machę jak ja po wypiciu dwóch browców. Polecam grać od razu na trudnym poziomie trudności.

Długość
W dobie konsol i niedzielnych graczy gry są coraz krótsze co niestety nie ominęło dzisiejszego tytułu. Po tej grze spodziewałem się przynajmniej dwudziestu godzin dobrej zabawy, a dostałem 10h jak robisz na szybkiego, 11 normalnie, 13 jak się bawisz samochodami, a satysfakcjonujące 20 jak nie wyłączasz gry do spania. Co więcej zwiększenie poziomu trudności nie wydłuża zbytnio czasu rozgrywki.

Ocena ogólna
Mafia to piękna gra z mniejszymi lub większymi niedoskonałościami. Nie ma co porównywać jej do produkcji typu GTA 4 (walić to że właśnie to robię). To zupełnie inna gra i denerwuje mnie porównywanie każdej gry akcji z perspektywy trzeciej osoby do w/w tytułu toteż sam tego nie uczynię. Gra ma wiele smaczków, ale też swoje wady. Według was największą jej wadą jest to, że nie jest "jedynką". Takie rozumowanie jest błędne i grę należy oceniać nie jako sequel, a jako inną produkcje. A pod tym względem jest to jeden z najważniejszych tytułów w tym roku i zdecydowanie polecam towar zakupić.


Czytaj spamera
Mafia to taka gra jak Fallout 2. Czego by nie zrobić, jak świetnej grafiki by nie przygotować, jak fajnych pomysłów - tego po prostu NIE POWINNO się kontynuować, bo nie da się doścignąć pierwowzoru. Nie grałem w M2, ale to o czym piszesz pasuje do moich przewidywań.

Jedynka była doskonała. Była DOSKONAŁA - począwszy od menu (ta muzyka! ta animacja! ten klimat!) poprzez filmowy scenariusz, dialogi, postaci, miasto (nawet GTA 4 się chowa), klimatyczne momenty (motyw w kościele z otwartą trumną, walka w muzeum z latającymi wokół kawałkami obrazów i posągów, motyw na stacji benzynowej, akcja w hotelu no i ten jebany parking)...

Ta gra była po prostu doskonała (powtórzyłem sobie ją nawet jakiś rok temu - nadal jest). Takie gry już chyba nie wrócą, bo serio - w co ostatnio grałeś na takim poziomie? Nawet współczesne RPG, mój ukochany gatunek, robią się niemiłosiernie płaskie i proste. Fallout 3, mimo, że bardzo grywalny i klimatyczny, nie umywa się do "dwójki" - toż w F3 interakcja z innymi postaciami jest sprowadzona do zera i nie można nawet żadnej laski przelecieć.

Dziś gra to gra. Bardzo grywalna gra to tylko... bardzo grywalna, ale gra. Kiedyś gra to była przygoda. Grając w Mafię nie czułem, że jestem kolesiem siedzącym przed kompem - czułem, że jestem Tommym i wpadłem po uszy w niezłe gówno. Grając w Fallouta 2 nie czułem, że gapię się w monitor i czytam zielone literki na czarnym tle - czułem, że właśnie wyrwałem się z mojej rodzinnej wiochy i mam przed sobą cały świat i wielką przygodę.

To chyba już nie wróci, bo gry się zmieniły. Albo my już jesteśmy starzy.
Czytaj spamera
Nie wiem czemu tak dużo osób pisało o możliwej awarii dysku. Przecież autor napisał, że komputer mu się nie uruchamia, a na to nie może mieć wpływu dysk twardy. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że dysk twardy to część, która znajduje się w czołówce części, które psują się w komputerze. Zazwyczaj są to jednak uszkodzenia mechaniczne czyli nie od napięć, a od przegrzania, wstrząsów czy po prostu zużycia. Tylko raz miałem szczęście trafić na uszkodzoną elektronikę dysku, ale sam ją zniszczyłem bawiąc się molexem i wiatraczkiem przy włączonym komputerze. Wysokie miejsce w moim rankingu zajmują płyty główne. Odkąd kondensatory elektrolityczne zostały zamienione na polimerowe to już nie ma tylu awarii, ale właśnie ze względu na starego typu kondensatory dosyć często zdarzały się awarie. Szczególnie niektóre płyty główne jak seria MSI K9N miały tendencje do padania. Zasilacze uplasuję na trzecim miejscu. W ich wypadku sytuacja jest o tyle skomplikowana, że czasami uszkodzony zasilacz może działać ale traci na stabilności. Tego typu awarie znacznie utrudniają znalezienie problemu. Następne są karty graficzne. Mają one obecnie wiele zabezpieczeń, ale nadal potrafią się schrzanić. Kiedyś można było je zepsuć podkręcając FSB, gdy szyna była połączona z AGP, ale aktualnie to już daleka przeszłość :) RAM dosyć ciężko uszkodzić tak by komputer w ogóle się nie uruchamiał. Zdarzają się czasami uszkodzone pamięci, które wysypują błędy w testach, a komputer potrafi z taką pamięcią irracjonalnie pracować. Jednak spalić pamięć nie jest łatwo i one same mają różną odporność. Można je spalić złym napięciem (ale od tego jest szereg zabezpieczeń) i kiedyś gdy były gorsze zabezpieczenia, to można było je uszkodzić, jak się źle je wsadziło. Ja sam miałem sytuację, gdy miałem spięcie na płycie głównej, na której był Kingston i Infineon. Infineon wyzionął ducha, a Kingston działał jak zwykle :) Procesory padają niezwykle rzadko. Potrafią być dosyć wrażliwe, ale od wielu lat ilość zabezpieczeń na płytach głównych nie pozwala na ich uszkodzenie. Na starych płytach głównych (jeszcze z Socket A) bez zabezpieczenia termicznego łatwo było spalić procesor podkręcając go lub źle mocując chłodzenie/rozsmarowywując pastę termoprzewodzącą.
A co do pytania o pozostawienie systemu to skoro działa, to na pewno da się go odratować. Pytanie tylko czy autorowi będzie się chciało go naprawiać (większość użytkowników woli format) lub czy nie znajdzie kogoś, kto nie zrobi tego za niego.
Ponowna aktywacja systemu po wymianie płyty głównej jest standardem od Windows Vista.
Czytaj spamera

kominek:

lo_:Tak , jestem pewnie za młoda niektóre sentymenty o których wspominacie, ale do dziś niezapomnianym wspomnieniem jest jak dostałam swojego pierwszego walkmana.


To mój ukochany walkman. Kupiony w 1996 r. Wyświetlacz, radio, przewijanie w obie strony. To był szpan na całą klasę.
http://img823.imageshack.us/img823/6091/p1070804.jpg



Ja pamiętam mojego pierwszego walkmana w roku 1994 , był taki żółty, bez wyświetlacza (zapomniałam producenta i google też nie pamięta) ;)
Poza tym smaki mojego dzieciństwa to andruty, lody w gałkach za 2000 zł lub-- 20 gr za sztukę - to już było po denominacji na obecne złote :) Potem "Śnieżka", "Murzynki". Poza tym wspominaliście o oranżadzie w dużych szklanych zielonych butelkach "Krzyś". Do tego czekoladowe trójkąty (nadal można je dostać w sklepach ale to już nie ten smak).
Jeździłam najpierw na rowerze "Reksio", potem na Wigry 3. Namiętnie wysysałam mleko kondensowane w tubkach i zajadałam się sorbetem.

Cieszę się, że mam takie wspomnienia mimo młodego wieku (rocznik 1985). Cieszę się że w latach 90-tych powtarzali w TV Misia z okienka i program Słodowego. Pozostałe bajki mojego dzieciństwa to pszczółka Maja, Muminki, Miś uszatek etc.

Jestem wyjątkiem wśród swojego pokolenia, którego zawartość pudełka z pamiątkami Tworzą listy mamy z internowania, listy 18-ście lat starszego brata z wojska, który namiętnie rysował w każdym z nich logo Iron Maden, zbierał puszki po piwie (również EB), pierwsze numery "Twojego weekendu" i temu podobnych.

Czasami mam wrażenie, że dzieciaki wychowane na Teletubisiach, Kotopsie itd., nie będą mogły z rozrzewnieniem wspominać swoich dziecięcych lat. Bo co tu wspominać?
Czytaj spamera
Witam wszystkich!
Kominek, na wstępie bardzo dziękujemy, że skorzystałeś z naszego zaproszenia i testowałeś reklamy na swoim blogu. Bardzo miłe są dla nas słowa dotyczące jakości obsługi klienta, zależy nam, aby nasi Wydawcy mieli pełne wsparcie zarówno przy wdrożeniu jak i przy optymalizacji wyników. Spisałeś sporo ciekawych i inspirujących spostrzeżeń, do których chcielibyśmy się odnieść:
• Porównanie Adkontekst do AdTaily – trudno porównywać oba systemy, ponieważ bazują one na różnych modelach rozliczeniowych; w Adkontekst płacimy Wydawcom za kliknięcie w reklamę, natomiast w AdTaily Wydawca ustala cenę za wyłączność danej reklamy (lub kilku reklam) na serwisie na cały dzień.
• Twój „przypadek” jest o tyle szczególny, że Twój blog jest bardzo rozpoznawalny, należy do 5 najpoczytniejszych blogów na platformie Blox.pl i nic dziwnego, że reklamodawcy chętnie i spontanicznie wykupują kampanie na czas lub na CPM. Ale co w przypadku setek tysięcy innych blogów, które mimo dobrej zawartości merytorycznej, są odwiedzane przez wąską grupę odbiorców – ich właścicielom trudno jest znaleźć „własnego” sponsora. Reklama kontekstowa jest dla nich odpowiednim rozwiązaniem, ponieważ działa na zasadzie „O nic się nie martwię, wklejam skrypt i zbieram pojedyncze kliknięcia. W ciągu roku uzbiera się na opłatę serwera, domeny i innych stałych kosztów prowadzenia bloga czy serwisu”
„za cały dzień zarabiam na adkontekst nieco ponad 1 zł. Biorąc pod uwagę, że ceny w Adtaily za dzień są stukrotnie wyższe, a kampanie banerowe jeszcze droższe, nie możemy tu mówić o czymś takim jak zarobek. Złotówka za reklamę przy 300 tys. odsłon to poniżej mojej godności.”
Odnośnie podanych cyfr: czytając ten fragment można wyciągnąć mylny wniosek, że przy 300 tys. odsłon zarobek wyniósł 1 pln. Ilość odsłon wyrażona jest w wymiarze miesięcznym, a nie dziennym jak podane przychody, a w ciągu całego testu naliczyłem 4 dni, gdy przychód dzienny wyniósł poniżej 1 pln.
• Co do wysokości przychodów, też spodziewaliśmy się, że będzie znacznie lepiej :) trudno jednoznacznie powiedzieć , jaka jest tego przyczyna. Może dlatego, że duża część czytelników Twojego bloga to Internauci, którzy po prostu nie klikają w reklamy i je ignorują (aczkolwiek CTR produktów Adkontekst Intertext jest akceptowalny). Być może jest to też kwestia doboru reklam do treści na serwisie, który jest utrudniony ze względu na dużą różnorodność tematyki postów (test notebooka, wakacje, reklamówka z Federerem). Obserwując sytuację z większej perspektywy wydaje się, że faktycznie wyniki są lepsze na serwisach o tematyce skupionej np. wokół motoryzacji, turystyki, rodzicielstwa, wypieków, finansów, czy nowych technologii.
• Co do form rozliczeń, trudny temat, ponieważ i Adkontekst i właściciele serwisów funkcjonujemy w Polsce. A tu prawo wymaga – jeszcze, być może już niedługo – wysyłania rachunków lub faktur tradycyjną pocztą, aby wypłacić zarobione pieniądze. Naszą odpowiedzią na obecny stan rzeczy jest Transfer Środków, który pozwala przeznaczyć zarobione pieniądze na własna reklamę w sieci Adkontekst. Wydawca otrzymuje wówczas bonus: dodatkowe 40% na własną reklamę. Pomysł z PayPal jest bardzo ciekawy. Cały czas jest to jeszcze nowość na rynku, ale zgadzamy się, że coraz więcej osób posiada tam już konta, które pozwalają w wygodny sposób pobierać pieniądze. Analizujemy ten temat od strony prawnej i jeśli tylko będzie zielone światło będziemy ułatwiali blogerom i właścicielom serwisów współpracę z nami.
Podsumowując: po pierwsze zapraszamy do ponownych testów w przyszłości. Sporo się u nas dzieje i ciągle staramy się dostarczać nowych i unikalnych produktów reklamowych. Po drugie zachęcamy blogerów do przeprowadzenia własnych testów. Coś co się sprawdzi (lub nie) u jednego nie musi (albo może) się sprawdzić u 10 innych osób. Reklama kontekstowa pozwala wykorzystywać powierzchnie samych artykułów i generować w pełni dodatkowe strumienie przychodów.
Czytaj spamera

samjestesmisiek:
soonia_p:to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn"przerzucę się na te po 30tce".

ha! moja żona jest po 30! pasuje mi to!
Czytaj spamera
a może ten marsz jest po to, żeby ten, kto ją porwał, pomyślał sobie "o jeju, tylu ludzi nie zgadza się na to, żeby młoda dziewczyna ginęła bez śladu i żadnych wieści. no nie sądziłem... to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn".
Czytaj spamera
Dobra, to ja się rozwinę troszeczkę z mojego poprzedniego komentarza, żeby nie było tak mało. SugarSync to praktycznie identyczna kopia Dropboxa. Tak jak dropbox działa na komputerze i ma klient via www. Dokładnie tak samo jak Dropbox ma swoją aplikację na iPhone i Android (swoją drogą, na Androida była szybciej niż Dropbox, więc to mnie zmotywowało do tego, aby się tym zainteresować). Tak samo jak Dropbox oferuje 2GB + chyba 250 za każdego poleconego. Tak samo jak Dropbox ma pakiety płatne. Więc jeśli 2GB z dropboxa nie starcza, można założyć SugarSync i mamy drugie 2GB. Możemy też podzielić sobie SugarSync na pliki jakieś, Dropbox na pliki jakieś.
https://www.sugarsync.com/ - strona www.
Czytaj spamera

Wlasnie dlatego mogli sobie pozwolic na taka prowokacje. Bo target jest zupelnie inny.
99% plebsu, ktory pisze ze Porsche kupuja kolesie tylko po to by przedluzyc sobie fiuta, zmieniloby zdanie po przejazdzce 911. Po drugim biegu.
Tylko plebs musi tlumaczyc swoj umiarkowany, nudny styl zycia "normalnym", a wszystko co wychodzi poza, jest skrzywieniem.


Dokładnie tak. Znam faceta który parę lat temu kupił sobie BMW 645Ci (swoją drogą - naprawdę świetne auto i w przeciwieństwie do Porsche 911 jest naprawdę komfortowe) i na tego rodzaju zaczepki o długości fiuta, odpowiedział tylko:
"Huj mnie obchodzi opinia ludzi, których nie stać nawet na felgi do tego auta".
Nic dodać, nic ująć.

Czytaj spamera
Dlatego nie dodałam Cię na facebooku do znajomych.
Spamuję tylko ludziom, którzy odbierają ze mną na tych samej fali spamu i mój spam cenią. Spamowanie to czynność intymna i nie każdego można do niej dopuścić. Trzeba swój spam szanować.
Czytaj spamera
FB w porównaniu z gronem prezentuje się znacznie lepiej. Ale gdy rozebrać różnice na czynniki pierwsze, widzę że zdecydowały szczegóły. Praktyczniejsze szerokości ramek, prostsze wprowadzanie modyfikacji, mniej nachalne reklamy, prosty system powiadomienia, elastyczniejsza możliwość dyskutowania... Grono, mimo wszystko, prezentuje się dobrze, jest funkcjonalne i intuicyjne. Ma kilka funkcji, których brak na FB czy NK - jak "randki" czy cytowania. Widać, to za mało, by dawni użytkownicy (w tym ja) zaglądali tam częściej. No i zasięg FB jest nieporównywalnie większy (choć to słaby argument, np. GG trzyma się dobrze). Zresztą, NK i grono miały trochę inne funkcje w pierwotnym założeniu i reorganizacja tych portali na kształt FB musiała odbić się czkawką... Po co regularnie korzystać z 3 podobnych produktów? Jeden wygra, a podróbki zejdą na margines.

Regulamin FB jest masakryczny. W sumie, prowadząc regularną aktywność, cholernie ciężko jest nie podpaść pod któryś paragraf. No i chat na FB nie działa doskonale... Spamu jest dużo, ale można z nim skutecznie walczyć. Mi pojawia się go niewiele.

Porównując NK i grono - na tym pierwszym widzę stado odpływających znajomych (w 2010 ilość znajomych spadła o 20%). Na gronie: bez zmian, choć większość to martwe dusze. Gdzie będzie ciężej zaktywizować użytkowników?

Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz: wpływ mody FB na blogosferę. Po swoim przypadku widzę, że czas poświęcany blogom znacznie spadł na rzecz FB. Jakie są przyszłe rokowania? Czy będzie można zaistnieć bez 'ofensywy' na FB?
pozdrawiam
Czytaj spamera

FB ma jeszcze "gorszy" regulamin, jest ciężki w nawigacji, często się sypie, spamu na nim co niemiara, a jednak ich się lubi.

Na początku swojej facebookowej kariery nie mogłam się połapać. Za dużo funkcji, masa zaproszeń, od grup, ludzi aplikacji, ogólny chaos.
Wydawało mi się, że się nie przestawię. Ale jednak prawda jest taka, że jak długo można na nk oglądać cudze zdjęcia? Niezbyt. Nic się tam innego robić nie dało.
Teraz kopiują facebooka w sposób tak oczywisty, że aż uważam że mogliby to robić dyskretniej. NKtalk jest przecież niemal dokładnie skopiowanym czatem facebookowym. A zresztą, moze inaczej nie da się tego zrobić, nie znam się.
Facebook ma jedną wielką przewagę - jest poważnie traktowany przez media. Idealnym rozwiązaniem jest dla mnie to, że mogę sobie przeczytać newsy z Wyborczej czy Przekroju, bo mi wyskakują na głównej stronie. Na dodatek komentarze pod artykułami raczej stały ( teraz powoli to się zmienia) na wysokim poziomie, więc dało się przy okazji też podyskutować.
Facebook bardziej też indywidualizuje użytkownika. Dzięki tym wszystkim "lubię to", dowiaduje się nowych rzeczy o osobach. Nie jest to Bóg wie jaka informacja, ale czasem fajnie dowiedzieć się że ktoś, kogo o to nie podejrzewałeś słucha tej samej co Ty muzyki albo lubi ten sam film.
Co do regulaminu, dziwne że nikt nie podnosi buntu że na facebooku nie da się usunąć konta. Konto może być tylko dezaktywowane, a jak chcesz wrócić to wszystkie Twoje zdjęcia czy posty są, nikt ich z serwerów nie usuwa. Niby to oczywiste, że wszystko co w internecie się zamieści gdzieś tam zostaje, ale jednak to powinno zastanowić tych wszystkich , którzy opieprzali naszą -klasę za regulamin.
Uff, to by było na tyle.
PS. Myślę, że nasza klasa przegapiła swój moment. Teraz nie nadrobi już braków w stosunku do facebooka.
Czytaj spamera
Dobrze, nie strzelam. Ale to drugie logo to też nie Ferrari a Porsche.
Czytaj spamera
Wrzuciłem na playr parę słów od siebie na ten temat w odniesieniu do Twojego tekstu, linka nie daję bo czytałem regulamin, znajdziesz sobie jak chcesz ;)
Czytaj spamera
Ty bandyto!!! Że ja regularnie czytam bloga takiego potwora...
Czytaj spamera
'Ciebie. Mnie nie okrada, bo ja podatków nie traktuję jako moje pieniądze."

No właśnie, nie rozumiem ludzie brzęczących o tym, jakie to podatki są złe. Tak samo nie rozumiem JKM, który by tylko mówił o złodziejach i o tym, że podatek tylko rozkradają. Ja rozumiem, pieniądze nie zawsze są dobrze rozgospodarowywane, ale jeśli ktoś ma manie na punkcie notorycznego okradania państwa przez ludzi u władzy - moim zdaniem przesadza. I ja tu widzę od JKM przesłanie: "ludzie, wy głupi jesteście". Owszem, ludzie bardzo często są głupi, ale jeśli on o tym mówi, nigdy nie zdobędzie władzy. Jest zarozumiały. Po prostu. Stwierdzenie, że "tylko mądrzy na niego głosują, bo głupsi na innych" moim zdaniem jest samo w sobie nieinteligentne. Czy w Polsce z rządzącym Korwinem byłoby lepiej? Prawdopodobnie nie. Choćby dlatego, że ludzie nie przepadają za takim poziomem abstrakcji, który on w swych poglądach prezentuje. Tak, tak, on ma racje, jest plebs, on nie chce głosów masy. Problem w tym, że prezydent (powinien przynajmniej) być dla Polski, a nie dla 5% poparcia ludzi, którzy przeważnie w pełni popierają jego poglądy i dlatego "są inteligentni". Nie wierze, że za JKM byłoby w Polsce lepiej. I podobnie jak Kominek - nigdy go nie poprę, nie zrobię krzywdy jemu (i sobie). MImo tego, że lubie go jako osobę, po prostu trudno mi sobie wyobrazić go jako prezydenta czy kogokolwiek innego "w zarządzie". I to Polsce raczej nie grozi zważywszy na jego dotychczasowe wyniki. Jest raczej marginalną postacią - choć wyjątkową i z tego powodu wazną jako jakąs odskocznie od dotychczas prezentowanego sposobu "bycia politykiem". W każdym razie wywiad mi się jak najbardziej podobał, był ciekawy. Nie byłby taki gdyby nie komentarze, które nadają temu "smaczek". Są celne, dobre. Czyli coraz lepiej.


Ps.: Witajta! Pierwszy mój wpis, razem z pierwsza rejestracją, chociaż bloga czytuje od dosyć dawna. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.


Czytaj spamera
Kominek przede wszystkim dzięki że wrzuciłeś to wcześniej a nie o porze kominkowej :) Wieczorem w piatki to raczej unikam siedzenia przed kompem.
Wywiad pozytywnie mnie zaskoczył, pierwsza część spokojna i bez napięć, druga bardziej rozkręcona, widać że podpuściłeś troszeczkę JKM ;) Jest to człowiek stanowczy i mimo że ma szeroka wiedzę to jego poglady na reformy i zmiany sa bardzo proste dlatego trochę się zagalopował z ta pedofilia, nie jest to zarozumiałość ale za wszelka cene broni swoich pogladów, poza tym przyzwyczaił się do mówienia radykalnych stwierdzeń. Jak sam powiedział inaczej nikt by go w polityce nie zauwarzał. Myślę że gdyby dyskusja trwała na ten temat trochę dłużej nie byłoby takich rewelacji, w końcu to tylko pare zdań.
Ten wywiad tylko mnie upewnił w przekonaniu że mimo iż nie ma realnych szans to warto było go poprzeć, będę miał spokojne sumienie jak Kaczyńskiego będziemy się wstydzić albo jak Komorowski będzie kukła Tuska.
Jeśli chodzi o Janosika to został zmiażdżony, podoba mi się światopoglad JKM. To co powiedział na koniec o tym jak się dostać do władzy to jestem pod wrażeniem, nie gada takich głupot jak Lepper, jest spokojny i wywarzony, wie czego, co może zaproponować ludziom, skutecznej polityki z tego nie będzie ale przynajmniej jest ktoś na scenie politycznej kto mi osobiście odpowiada.
Co do samego wywaidu, realizacja świetna, już się przyzwyczaiłem do tego wirtualnego studia mam nadzieję że nie macie zamiaru tego zmieniać. Samolocik w tle rzadzi. Kominek ogólnie full profeska. Czekam na nastepny wywiad. Może jakiś mały konkurs kto będzie następnym gościem ?:)

Lukasz:
Człowieku zastanów się nad tym co napisałeś. Czy to że Państwo wprowadza coraz bardziej idiotyczne i restrykcyjne prawo sprawia według Ciebie że pedofilów jest mniej? Widać dokładnie do której z grup o których mówił Korwin należysz...bo prościej jest ze wszystkich (często bardzo mądrych) wypowiedzi wyciągnąć jakąś "głupotę" i tym przekonywać innych że JKM jest złem wcielonym :/

dokładnie, sam to miałem napisać, ale już nie muszę :)

zxzcxzcxz:
Cos ty mu powiedział? Ze za 3 lata będzie martwy?

żadne nietakt, polityk w tym wieku musi sobie zdawać sprawę z tego co jeszcze może a czego nie, jeśli ma siły na to a z tego co widać po wiecach w wawie i krakowie to ma, to bardzo dobrze. Ja osobiście też bym się o to zapytał. Swoja droga to myślałem że jest jeszcze starszy :)

Kominek, jedno mnie tylko zdziwiło, dobrze Ci się żyje w tym kraju ? Ok teraz może jest ok, ale co później, Państwo legalnie okrada nas na codzien z ciezko zarobionych pieniedzy, o emeryturze osoby w moim wieku moga sobie pomarzyc bo czegos takiego jak zus nie bedzie i sami juz teraz musimy myslec gdzie inwestowac swoje pieniadze, nie wspomne o zlodziejskich podatkach, sporo tego jest co sprawia że to Państwo nie jest takim fajnym miejscem do życia na dłuzsza mete.
Czytaj spamera
Przez chwilkę zastanawiałam się po co Kominkowi podkładka w ręce, ale teraz już wiem - do machania!
Seksowny zarost.
U Janusza Korwin - Mikke oczywiście.. ;-)
Czytaj spamera
wyłączyłem sobie dźwięk, Komorowski wypada lepiej, Kaczyński cały czas oblizuje usta...
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: SMAKOMYK

Dobra, "ikona polskiego rapu/hh" przemówiła .
W internecie zlalezc mozna oficjalne oswiadczenia. Cytuje frakgmenty:
"chciałbym przekazać wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją oraz przeprosić opinię publiczną, władze Zielonej Góry, a przede wszystkim uczestników koncertu oraz fanów za moje zachowanie"
A gdzie przeprosiny dla samego poszkodowanego ? ;) Zabrakło odwagi?
"Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy. Moje zachowanie było wynikiem emocji i silnego wzburzenia w skutek prowokacyjnego zachowania jednego z uczestników koncertu. Nie przewidziałem gwałtowności reakcji tłumu oraz tego, iż zdarzenia przybiorą taki obrót"
A komentarze podjudzające tłum do reakcji? Halo? Ktos sie gubi w zeznaniach :)
"Chciałbym zwrócić uwagę, że przez lata mojej działalności artystycznej brałem udział w wielu akcjach charytatywnych i nigdy nie odmawiałem pomocy potrzebującym. Ufam, że to negatywne zdarzenie nie przekreśli tego wszystkiego, co Ryszard Andrzejewski zrobił dobrego."
Dobra zagrywka psychologiczna z ta pomoca charytatywna ;]
Czytaj spamera