Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych. Nie używaj haseł z twojej prywatnej poczty.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
Nie trać czasu na pisanie, że twój komentarz został skasowany, bo zostanie ponownie, a ty dostaniesz bana.
To jest mój teren i ja decyduję kto i co może tu pisać. Tak było, jest i będzie. 

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Reklamy


Wszystkie reklamy produktów, za które otrzymałem wynagrodzenie są wyraźnie oznaczone. Jeśli zachwalam jakiś produkt, a ty nie wiesz czy jest to płatna reklama to znaczy, że nią nie jest.

Na obu blogach Kominka panuje zwyczaj pisania o pełnych nazw firm i bardzo niemile widziany jest tu gatunek piszący "nazwy nie wymienię, bo mi nie płacą".

Jest całkowicie dozwolone chwalenie firm i ich produktów i analogicznie - oczernianie ich jeśli na to zasługują. Na blogu nie ma zabawy w owijanie w bawełnę i nie ma świętych krów.
Pisząc, miej jednak na uwadze, że każdy komentarz z tego bloga jest indeksowany w wyszukiwarkach - często na wysokich pozycjach.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Przejdź do rejestracji
Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Potwierdź rejestrację
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło


Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Rejestracja
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 
Wyślij powiadomienie
Ostrzeżenie

SPISEK!

wtorek, 10.11.2009 12:31:20 | Kategoria: PLEBS
Ilość odwiedzin: 12528
Tagi: swinska grypa, szczepienia, who, plebs, media, koncerny farmaceutyczne, manipulacje
76
SPISEK!
Czasami odmienne zdanie na jakiś temat niczym nie różni się od zdania większości.

 

A większość zazwyczaj ma rację, z czym plebs bardzo nie lubi się godzić, wychodząc z założenia, że mieć zdanie takie jak inni, to jak nie mieć własnego zdania.




"Kominku, napisz im coś o tej medialnej nagonce na świńską grypę..."
"Kominku, napisz im coś o tym jak koncerny farmaceutyczne wpływają na rządy i doją z nich kasę..."
"Kominku, napisz im coś o tym jak media nas straszą i każą się szczepić..."
"Kominku, napisz im coś, że wcale nie trzeba się szczepić, bo to nic nie daje...."

 

To tylko kilka z wielu wiadomości, jakie odebrałem w ciągu ostatniego tygodnia. Zwykle, gdy jakieś wydarzenie zaczyna dominować w mediach, pojawiają się sugestie, abym zabrał głos i obwieścił światu, jaki ten świat jest głupi.
Światu, czyl im.

Kim są "im"?
No im to są ci nieuświadomieni, którzy nie znają "prawdy".


Powiedzcie mi, czy byłoby dla was jakoś szczególnie odkrywcze, gdybym napisał, że media straszą nas grypą, która w ogóle straszna nie jest?
Bo to jest ten rodzaj "prawdy", który dobrze się sprzedaje na niszowych blogach prowadzonych przez nastolatków. Prawdy, której media nie mówią nam wprost, ale nie muszą, bo ją i tak wszyscy znają.

Właśnie przy "świńskiej grypie" można obserwować sposób rozumowania plebsu.
Śmieszą mnie teksty o wpływach firm farmaceutycznych, opłacaniu mediów, bo to zazwyczaj są bzdury. Ludze kochają spiski i wszędzie je węszą. Tak samo jak żałośni są ci, którzy szczycą się, że nie poddają się szczepieniom, bo posiedli tajemną wiedzę o ich nieskuteczności.
To jest ten sam rodzaj plebsu, który głosi, że wszyscy politycy kradną, a państwo przejada nasze podatki. Ten sam rodzaj plebsu, którego siłą argumentów jest zawsze utrata ich wirtualnych pieniędzy. Jak słyszę "to idzie z naszych podatków!" to mam ochotę strzelić w pysk.

Cechą plebejskiego krzyku zawsze jest demagogia, która nigdy nie idzie w parze z faktami. Fakty są mało ważne, najważniejsze to emocje.
Łatwo jest powiedzieć: wszyscy lekarze to łapówkarze. Łatwo to udowodnić wynajdując w prasie kilka przypadków korupcji i włożyć kilkadziesiąt tysięcy innych uczciwych do jednego worka z przestępcami.

Plebs we wszystkim węszy spisek, zmowę przeciwko szarym obywatelom. Media kłamią, reklamy kłamią, wszyscy kłamią i tylko my sami jesteśmy i święci, bo nie grzeszymy i poszkodowani, bo byliśmy zbyt ciency na to, by dojść do koryta.

Nie lubię tego rodzaju życiowej mądrości.
Media słusznie robią, że straszą nas grypą, bo dzięki temu będziemy uważniejsi i wielu z nas dzięki temu nie zachoruje.
Nie wierzę w nieskuteczność szczepionek, nie głoszę, że wszyscy się sprzedali, bo ci wszyscy gówno mnie obchodzą.
Najbardziej rażąca jest siła plebsu, który zawsze musi być anty, coś robić na przekór, we wszystkim doszukiwać się krzywdy.

Paradoksalnie, ci którzy tak głośno domagają się prawdy i głoszą samą prawdę i tylko prawdę, są od prawdy jak najdalej.
Koniec końców wychodzi, że najwięcej zła wyrządzamy samym sobie, bo i żyjemy w strachu przed strachem, którym nas się straszy i zarażamy tym strachem (i nienawiścią) innych i jakoś tak coraz trudniej ludziom puknąć sie w głowę, uśmiechnąć pod nosem i powiedzieć: a mnie to sie wszystko podoba, wszystko mam w pompie, świat jest piekny i niech nic się nie zmienia.

No ale jak coś takiego powiedzieć, gdy życie przeciętnego człowieka jest tak dalekie od tego, jakie sobie wymarzył, a winę za to ponoszą wszyscy, tylko nie on?

ZAPLUTE KARŁY REAKCJI 2.0
Co mają ze sobą wspólnego Geremek, łysi z Tybetu, Nasza-Klasa, Howard Webb i Kaczyńscy?
8
MĄDROŚĆ GŁUPIA
Czym jest dla Ciebie seks?
37
76
Dodaj komentarz
 
 
10.11.2009 12:42:29
 
Gość: kalkulator, chello087206119026.chello.pl
10.11.2009 12:54:09
joz-świetny obrazek.

A co do tematu,

Nie wierzę w nieskuteczność szczepionek, nie głoszę, że wszyscy się sprzedali, bo ci wszyscy gówno mnie obchodzą.


Ja nie wierzę w jej skuteczność nie, żeby się pocieszyć, że jej nie mam, ale jak lek może być skuteczny po tak krótkich badaniach klinicznych? Został wpuszczony na rynek za szybko, pewnie za jakiś czas okaże się, że jest średnio skuteczna, albo w ogóle, albo w 100% - ruletka. A szczepić się nie będę, bo szkoda mi nawet na to czasu, przebieg tej grypy jest bardzo podobny do tej sezonowej, wirus zmutował, ale na szczęście nie stał się bardziej zjadliwy. Zagrożeni są przede wszystkim ludzie starzy, dzieci i z osłabioną odpornością... i rude.
 
10.11.2009 12:56:15

kalkulator:
ale jak lek może być skuteczny po tak krótkich badaniach klinicznych?


Należysz do plebsu. To o Tobie tekst.
 
Gość: kalkulator, chello087206119026.chello.pl
10.11.2009 13:05:41
No może, ale wiem co pisze, bo wiem jak wyglądają badania kliniczne. Niektóre leki bada się 7-9lat.
 
Gość: VebVe, acwl200.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.11.2009 13:06:23
MOże jestem plebsem ale te 700 osób z poważnymi powikłaniami po "super bezpiecznych kominkowych szczepionkach" z niczego się nie wzięło...

Ale dobrze czas pokaże czy plebs ma racje...
 
10.11.2009 13:07:15
No to tak:
1. Faktem jest, że jeśli rządy kupują miliony szczepionek to zarabiają na tym koncerny? Jest, bo koncerny farmaceutyczne są po to, żeby zarabiać.
2. Czy mogę się nie szczepić? Na grypę jeszcze mogę. Inne szczepienia są przymusowe.
3. Czy "rząd" zawsze ma wiedzieć lepiej ode mnie co dla mnie dobre? A niby skąd?
4. Gdzie odpowiedzialność? Jeśli się nie zaszczepię i umrę to... no właśnie. To ja umrę. Poniosę odpowiedzialność. Nie lubię jak się ją ze mnie zdejmuje.

I jeszcze parę innych.

A większość nie zawsze ma rację. Psychologia tłumu się kłania.
 
10.11.2009 13:14:13
Kominka opłacili żeby tak napisał. To spisek.
 
10.11.2009 13:14:17
w budynku w którym pracuję przewija się mnóstwo dostawców z Ukrainy. Poznaję ich po maseczkach na twarzach.
Współpracuję z Ukrainką, która mówi, że doniesienia o świńskiej grypie na Ukrainie są mocno przesadzone - ma kontakt z rodziną tam i oni uspokajają, że sprawa jest pod kontrolą.
Trochę się z tej grypy nabijam, ale nie chciałabym na nią umrzeć. W Łodzi podobno zdiagnozowano 2 czy 4 przypadki zachorowania.

Z mediami i postrzeganiem tego typu "kampanii" przez ludzi ("plebs") to jest tak, że jak piszą to źle, ale jak by nie pisali i wybuchłaby epidemia to społeczeństwo narzekałoby, że media ich nie poinformowały. Taka już ludzi niektórych natura, że im się nie dogodzi.

Zbierałam opinie (nawet tu) o szczepieniu się na grypę, bo miałam możliwość zaszczepić się w pracy. W końcu się nie zdecydowałam, ale jedna z zapytanych o opinię osób powiedziała mi, że w zeszłym roku się zaszczepiła a małżonek nie. I różnica była taka, że jak zachorowali to ona chorowała tydzień a mąż 3 tygodnie.

Podoba mi się ten artykuł. pozdrawiam
 
Gość: ppm, ip-79-175-250-37.cable.smsnet.pl
10.11.2009 13:40:33
dla mnie grypa to grypa i tyle-i tak najwiecej ludzi kosza powiklania. Co do szczepionki to w ta na zwykla grype troche wierze. Wiekszosc bajek,ze ludzie od razu po niej zachorowali wynika z tego ze sie szczepia bedac chorymi,niedoleczonymi lub "inkubowanymi"...dobrze,ze nie mam przyjaciol to mnie nikt nie osmarka i nie umre
 
Gość: xxx, iqp178.internetdsl.tpnet.pl
10.11.2009 13:43:33

joz:
http://img687.imageshack.us/img687/8199/30102009080755500125689.jpg
I tyle w temacie świńskiej grypy.


Bieeedny prosiaczek! Jak oni mogli!
 
Gość: pies_1, lap-marcin.organ.su.se
10.11.2009 13:44:06
Kurde, a ja dopiero będę szczepiony 2 grudnia. Coś czuje, że to za późno, a za cholerę nie chcę spędzić tygodnia w łóżku z gorączką. Nienawidzę tego.
 
Gość: pies_1, lap-marcin.organ.su.se
10.11.2009 13:52:15
sorry, że w drugim komencie

ghoran napisał:
"Gdzie odpowiedzialność? Jeśli się nie zaszczepię i umrę to... no właśnie. To ja umrę. Poniosę odpowiedzialność. Nie lubię jak się ją ze mnie zdejmuje."

Nie jest do końca tak jak piszesz. Jeżeli się zaszczepisz to nie zachorujesz i nie zarazisz INNYCH. Poza tym szansa, że umrzesz jest raczej mała, natomiast pewnie pójdziesz na zwolnienie (i inni których zarazisz też pójdą na zwolnienie), co spowoduje realne straty w gospodarce. A wiesz teraz kryzys jest, małe wpływy z podatków i po co dodatkowo rujnować budżet państwa.

Trzeba myśleć też o społeczeństwie trochę. "Wolność osobista kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innych", jak to mówili w rewolucji francuskej.


P.S. Tak jestem lewakiem.
 
10.11.2009 14:09:22
"Jeżeli się zaszczepisz to nie zachorujesz i nie zarazisz INNYCH."
A jak się zaszczepię to spowoduję mutację wirusa na jeszcze gorszy :) I bęc epidemia pozamiata naprawdę.
"Tak jestem lewakiem."
To wiele tłumaczy. Lewacy często wiedzą lepiej co jest lepsze dla innych :)

 
Gość: qatryk, out.kdpw.com.pl
10.11.2009 14:17:59
"Wolność osobista kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innych"
Goście od eugeniki też tak motywowali...
 
10.11.2009 14:27:12
Czytam sobie właśnie ulotkę Tamiflu (czyli wspomniana szczepionka) i widzę, że działania uboczne niczym się nie różnią z przebiegiem ciężkiej grypy. Inne szczepionki jakoś mniej intensywnie działają... A jak dużo ludzi przyjmie ten lek? Będzie się działo!

Można podać setki chorób, które zabijają rocznie więcej ludzi niż świńska grypa. Czemu wokół nich nie robi się takiego szumu? Gdzie ostrzeżenia przed zawałami, nowotworami, które pochłaniają corocznie miliony ofiar? Te chyba się przejadły, więc trzeba nowy temat. A że nasi dziennikarze też zostali ogłupieni doniesieniami ze świata, to trudno. Im raczej nie zależy, żeby kłamać, ale dobry nośny temat można przeliczyć na konkretną kasę. Więc mielą wszystkie przypadki słowa "grypa", choć nieco przesadzili z ilością. Czy człowiek staje się uważniejszy, bo codziennie słyszy pińcet razy ostrzeżenie przed grypą? Raczej zaczyna panikować...

Co do spisków:
WHO zasugerowało państwom by mieli zapas leków na przypadek zachorowania aż 1/4 społeczeństwa(!). Czyż nie jest to zmowa, żeby nabić jednej firmie farmaceutycznej kasę, która ma wszelkie patenty? A zatrzymanie Josefa Mosze, agenta Mosadu, mikrobiologa pracujący dla B.? Co z jego niedawnymi publikacjami dotyczącymi chorób na wschodzie Europy? Gdzie B. ma laboratoria opracowujące szczepionki na świńską grypę? Ukraina? Bingo! Czemu WHO udzieliło producentom szczepionek przeciw grypie wyjątkowego immunitetu na odpowiedzialność cywilną? Szczepionki, która posiada rtęć oraz rozcieńczone patogenne wirusy! A co z podobieństwem szczepu A / H5 do wirusa hiszpanki? Taki naturalny zbieg okoliczności, czy wspomagany laboratoryjnie? Można poczytać artykuły Jane Burgermeister, która dawno temu pisała w tematach okołogrypowych i związkach z firmą B, ale potraktowano ją jak wariatkę. Pytań jest tysiące, odpowiedzi nie można znaleźć, a dycydenci nie chcą odpowiadać maluczkim. Czy dziwne, że przy takim natłoku wiadomości o grypie można dostawać paranoi? Oczywiście, wszystkiemu winne są media! i politycy, którzy są ogłupiani przez media i nabijają wielko-koncernową kasę!


I pozostaje mi pytanie: Kominku, w jaki sposób ujawnia się to, że jesteś ostrożniejszy? Mniej wychodzisz z domu, nie korzystasz z komunikacji publicznej, nie przechodzisz obok szpitali, częściej myjesz ręce, żądasz zaświadczeń dezynfekcji pomieszczeń publicznych?

pozdrawiam
 
10.11.2009 14:30:18

nuzwidelec:
Mniej wychodzisz z domu, nie korzystasz z komunikacji publicznej, nie przechodzisz obok szpitali, częściej myjesz ręce, żądasz zaświadczeń dezynfekcji pomieszczeń publicznych?


Tak.


 
10.11.2009 14:35:05
Ja należę to tej części plebsu, która ogólnie nie szczepi więc w tej sytuacji mam juz od dawna wyrobione zdanie.
Takie zbiorowe "nie"i szukanie spisku, może być śmieszne, głupie, żałosne, ale na jakiś czas jednoczy ludzi i sprawia, że czują się silni, należą do grupy która ma moc mówienia "NIE".
W sumie to podoba mi się jak ludzie myślą, a szukanie spisku nakłania do myslenia i to jest dobre, mózgi nam pracują.
Kto wie może kiedyś taki społeczny sprzeciw uratuje świat.
 
10.11.2009 14:44:38
Jesli chodzi o szczepionki przeciw grypie to nie mają one zbyt wysokiej skuteczności, ze względu na łatwość mutacji tego wirusa (bez zagłębiania się w szczegóły - chodzi oczywiście o 'zewnętrzną warstwę', otaczającą materiał genetyczny, dzięki której wirus jest, bądź nie jest rozpoznany przez organizm). Drugą kwestią związaną ze szczepieniami przeciw grypie jest to, że niektóre osoby, po zaszczepieniu męczy kaszel, łamanie w kościach, bóle głowy, katar, gorączka, czyli objawy grypy. Dla tych osób nie polecam szczepionki, ale dla wszystkich innych - jak najbardziej. Grypa (zwykła, nie świńska) jest dość niebezpieczną chorobą, ze śmiertelnością powyżej 1%. Oprócz tego mogą jej towarzyszyć bardzo nieprzyjemne powikłania. Według mnie warto uniknąć tego ryzyka, życie mamy tylko jedno.


ghoran:
A jak się zaszczepię to spowoduję mutację wirusa na jeszcze gorszy :) I bęc epidemia pozamiata naprawdę.


Bzdura. Szczepionki nie powodują mutacji.
 
10.11.2009 14:48:04

nuzwidelec:
Czytam sobie właśnie ulotkę Tamiflu (czyli wspomniana szczepionka) i widzę, że działania uboczne niczym się nie różnią z przebiegiem ciężkiej grypy. Inne szczepionki jakoś mniej intensywnie działają... A jak dużo ludzi przyjmie ten lek? Będzie się działo!


Tamiflu nie jest szczepionką przeciw grypie, tylko lekiem.
 
Gość: Krever, efh172.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.11.2009 15:03:17
Po pierwsze, ludzie(politycy) kradna bo kto ma sie troszczyc o wspolna kase?
Ale to tak tylko apropo podatkow.
Co do grypy:
zakladamy ze szczepionka jest skuteczna, nie zaszczepie sie i najwyzej przeleze max tydzien w lozku.Zaszczepie i jestem tydzien do przodu.
Jesli szczepionka skuteczna nie jest i sie zaszczepie to nie dosc ze ten tydzien i tak w lozku spedze to jeszcze dojda powiklania.

Jak dla mnie to tak za bardzo podchodiz pod ruletke
 
Gość: michasiek27, 91-145-136-236.internetia.net.pl
10.11.2009 15:28:12
Ciekawi mnie gdzie Ci wszyscy mądrzy z dyskusji (powyższej i ogólnospołecznej) czerpią wiedzę na temat szczepionek, wirusów, chorób, mutacji itd... z wikipedii?
Ja akurat ostatnio od świata jestem odcięta i o medialnej aferze wiem niewiele, ale nie sądzę żeby dopuszczono do użytku nieprzebadaną szczepionkę. Nie jej skuteczność w walce z TYM wirusem mnie ciekawi, ale to już temat na inną dyskusję. Ja akurat tak jak euforia nie szczepie się wcale szczepionkami nieobowiązkowymi, a ilość obowiązkowych mnie martwi.
Jednak dziwi mnie ze macie takie niepotwierdzone wiedzą argumenty.
To,że mimo szczepionki jesteście chorzy nie swiadczy o jej nieskutecznosci!!!
Choroby wywołują RÓŻNE wirusy i bakterie- to że macie "grypowe" objawy nie znaczy,że szaleje w was wirus, na który się zaszczepiliście (a ten był wyjątkowo niebezpieczny-wiec tak czy siak sie opłacało).

Narzuca mi sie analogiczny przykład Polaka u lekarza: dał antybiotyk- dobry lekarz, nie dał- zły.
he he (a dzieci lekarzy nie biorą antybiotyków wcale)
gwoli wyjasnienia:
antyBIOtyk pomaga tylko na infekcje bakteryjne, przy wirusowych raczej tylko szkodzi.
 
10.11.2009 15:28:32
Tamiflu to nie jest szczepionka tylko preparat, którym leczy się grypę. Tak dla ścisłości.
Jak co roku zaszczepiłam się na grypę sezonową a teraz grzecznie czekam, aż koncern
farmaceutyczny przeprowadzi badania do końca i weźmie odpowiedzialność za szczepionkę.
A potem zastanowię się, czy powinnam się szczepić.
 
10.11.2009 15:34:03
"Bzdura. Szczepionki nie powodują mutacji."
Pewnie, że nie powodują. Tzn. nie bezpośrednio. Ale...szczepionka przeciwko grypie (tej corocznej) jest budowana na podstawie wirusa grypy z poprzedniego roku i przewidywanych mutacji. Jak trafią to ok, jak nie trafią to co najwyżej działa efekt placebo :) Dość często nie trafiają, ale głośno o tym nie mówią :)
Stosując coraz doskonalsze (hehe) szczepionki powodujemy, że wirusy mutują do coraz bardziej niebezpiecznych postaci.
Za ileś lat będzie prawdziwa epidemia. Ma to swoje dobre strony, bo zmniejszy się ilość pysków do wyżywienia na świecie. Natura sama przywróci równowagę.

Dalej, ja nie mam nic przeciwko szczepionkom o ile nie są one przymusem. Kto chce, niech se kupi i się zaszczepi. Jego prawo, jego wola. Ja nie chcę.

Co do samych mediów jeszcze to właśnie straszą. Nie piszą o tym ile osób zabija ta "normalna" grypa a ileż to zabiła ta "świńska". A jak się wczytać to wyjdzie na to, że daj nam Matko Naturo (czy też borze stosując tutejszą terminologię) samą "świńską" :)
No ale kto się wczyta? ;)

A teraz idę. W ostępy niedostępne dla plebsu. Przy czym moja definicja plebsu jest inna niż definicja kominka (OŻW*) jak widzę. Jak już zostanę drugim** "najpopularniejszym blogerem" to zderzenie naszych osobowości będzie porównywalne z Wielkim Wybuchem i Wielkim Zderzaczem Hadronów. Zobaczycie. Pierwsze starcie w okolicach 2097. W lipcu. W drugiej połowie lipca.


*OŻW - Oby Żył Wiecznie
** pierwszym będę ja tylko na innym nicku

PS. Ostatni akapit nie na temat, ale co ja poradzę, że mi się tak palce na klawiaturze ułożyły? Przepraszam i kajam się.



 
Gość: nieczuly_wuj, 91.198.186.34
10.11.2009 15:44:33
Kominku

Robię w mediach z dziada pradziada i z ręką na sercu mówię Tobie i wszystkim Twoim Czytelnikom, że media... kłamią.
 
Gość: Monty, apn-77-115-229-64.dynamic.gprs.plus.pl
10.11.2009 15:57:57

To jest ten sam rodzaj plebsu, który głosi, że wszyscy politycy kradną, a państwo przejada nasze podatki. Ten sam rodzaj plebsu, którego siłą argumentów jest zawsze utrata ich wirtualnych pieniędzy. Jak słyszę "to idzie z naszych podatków!" to mam ochotę strzelić w pysk.

Jak rozumiem ty uważasz, że państwo nas nie okrada? No to sorry, ale jesteś takim samym plebsem jak ten o którym piszesz, z tą drobną różnicą, że twój blog się dobrze sprzedaje:)
 
Gość: nao, 193.238.16.222
10.11.2009 16:08:21


nuz widelec
Czytam sobie właśnie ulotkę Tamiflu (czyli wspomniana szczepionka) i widzę, że działania uboczne niczym się nie różnią z przebiegiem ciężkiej grypy.

Tamiflu to nie jest szczepionka i nie zastepuje szczepionki.
 
10.11.2009 16:11:41

michasiek27:
Ciekawi mnie gdzie Ci wszyscy mądrzy z dyskusji (powyższej i ogólnospołecznej) czerpią wiedzę na temat szczepionek, wirusów, chorób, mutacji itd... z wikipedii?
(...)
To,że mimo szczepionki jesteście chorzy nie swiadczy o jej nieskutecznosci!!!
Choroby wywołują RÓŻNE wirusy i bakterie- to że macie "grypowe" objawy nie znaczy,że szaleje w was wirus, na który się zaszczepiliście (a ten był wyjątkowo niebezpieczny-wiec tak czy siak sie opłacało).


Nie wiem jak inni, ale ja swoją wiedzę czerpie z książek i z wykładów na mojej zacnej uczelni medycznej. I podtrzymuję to co mówiłem wcześniej, skuteczność szczepionki przeciw grypie nie jest 100%, bo ten wirus łatwo mutuje.


ghoran:
"Bzdura. Szczepionki nie powodują mutacji."
Pewnie, że nie powodują. Tzn. nie bezpośrednio. Ale...szczepionka przeciwko grypie (tej corocznej) jest budowana na podstawie wirusa grypy z poprzedniego roku i przewidywanych mutacji. Jak trafią to ok, jak nie trafią to co najwyżej działa efekt placebo :) Dość często nie trafiają, ale głośno o tym nie mówią :)
Stosując coraz doskonalsze (hehe) szczepionki powodujemy, że wirusy mutują do coraz bardziej niebezpiecznych postaci.


Kolejna bzdura ! Szczepionki na dany sezon opracowywane są na podstawie wymazów z gardeł chorych w danym sezonie. To nie ruletka, poza tym nie da sie przewidzieć kierunku mutacji i nie da sie zrobic szczepionki na podstawie samego domysłu. Potrzebne są dane patogeny. I to że wirus mutuje nie jest spowodowane tym, że musi, bo na wcześniejszą forme powstała szczepionka. One po prostu mutują. Niezależnie od tego czy na daną formę pojawiła sie szczepionka, czy nie. Mutacja nie jest procesem świadomym, zwłaszcza u form nie posiadających układu nerwowego. Zapewne pomyliło Ci się z odpornością bakterii na antybiotyki, ale to zupełnie inna kwestia. Geny odporności na antybiotyk są zapisywane w plazmidach, które są dziedziczone przez kolejne pokolenia bakterii, oraz mogą być wymieniane między bakteriami.


michasiek27:
(a dzieci lekarzy nie biorą antybiotyków wcale)


Jestem dzieckiem lekarza i jak mam infekcje bakteryjną to antybiotyk oczywiście dostaję :)
 
Gość: michasiek27, 91-145-136-236.internetia.net.pl
10.11.2009 16:21:29

yanbar:


michasiek27:
(a dzieci lekarzy nie biorą antybiotyków wcale)



Jestem dzieckiem lekarza i jak mam infekcje bakteryjną to antybiotyk oczywiście dostaję :)

No właśnie.
A nie przy pierwszym lepszym katarze, bo potem zapalenie płuc i "aj waj", bo nie pomaga...

Przyczepiłam się wiedzy, no ale przecież nie wszystkich przedmówców oczywiście ;)
Ja sama staram się wypowiadać tylko jak wiem coś przynajmniej na 95% ;) żeby w razie czego wiedzę skorygować, ale część informacji możnaby znaleźć w prasie (nie w "zyciu na grąco" tylko czyms ambitniejszym-wystarczy w osiedlowej bibliotece poszukac) lub na jakichś godnych zaufania stronach www. Tak wiec nie zabieram głosu w temacie mutacji wirusów, bo nie wiem jaki ma na to wpływ stosowanie szczepionek. I też nie muszę tego wiedzieć, bo na dzień dzisiejszy interesuje mnie szkodliwość szczepionek ogólnie- ze wzgl na zawartość rtęci. Jak już się zdecyduje, że to zdrowo, to poszukam info o skutecznosci i mutacjach, bo do tego czasu będą nowe badania.
pozdrawiam
 
10.11.2009 16:32:59

A większość zazwyczaj ma rację, z czym plebs bardzo nie lubi się godzić, wychodząc z założenia, że mieć zdanie takie jak inni, to jak nie mieć własnego zdania


jeśli wiedza o wynikach badań nad szczepionką jest ekskluzywna i znana jedynie wąskiemu gronu ekspertów, to trudno tu mówić o większości mającej rację. od powtarzania jakiejś informacji nie staje się ona zdaniem większości.
jeśli na stadionie większość atakuje małą grupę przyjezdnych kibiców to ma rację? a pojedyncze jednostki sprzeciwiające się agresji są plebsem?
mam wątpliwość czy takie uproszczenie jest zasadne.
nic nie zwalnia z myślenia, ani podporządkowywanie się zdaniu większości, ani opowiadanie się za racją mniejszości.
ja wolę zebrać jak najwięcej racji jednej i drugiej strony, a potem powziąć własną decyzję. jak na razie skłaniam się do rezygnacji ze szczepionki przeciw wirusowi A/H1N1. ale nie jest ona ostateczna i niezmienna, czekam na rozwój sytuacji.
 
Gość: pies_1, lap-marcin.organ.su.se
10.11.2009 16:58:00
yanbar mądrze prawi! Strasznie niski jest poziom wiedzy naukowo-technicznej w ogóle, a medycznej w szczególności w naszym społeczeństwie. Najgorsze jest to, że dziennikarze to zwykle też tzw. "humaniści" (czyli lenie) i nie mają pojęcia co piszą i jakie bzdury szerzą.

Natomiast jeżeli chodzi o szczepionkę na świńską grypę, to odrzucając wszystkie niedorzeczności, mity itp., czyli zakładając, że jest ona w miarę (powiedzmy w ~75% przypadków) skuteczna, to nadal uważam, że nie docenia się wymiaru ekonomicznego. Na przykład w SZWECJI, rząd zdecydował się zaszczepić WSZYSTKICH ZA DARMO (aczkolwiek bez zmuszania), ponieważ przesądził o tym rachunek ekonomiczny właśnie. Pieniądze wydane na szczepionkę zwrócą się ponieważ ludzie nie pójdą na zwolnienia (mniejsze PKB -> mniejsze podatki, do tego tamtejszy ZUS nie będzie musiał płacić), a poza tym uniknie się paniki, zamykania szkół itd., co jeszcze mogłoby powiększyć koszty.
Tak na marginesie (literalnie na marginesie) oszacowano też, że zaszczepienie 80% społeczeństwa uratuje od śmierci ok. 500 osób (na 9.2 mln mieszkańców), co jest małą liczbą w porównaniu z ok. 2500 umierającymi rocznie na powikłania po zwykłej grypie w Szwecji (gdzie szczepi się na nią ok. 60% społeczeństwa).

Oczywiście z jakiegoś powodu rząd Polski, nie potrafi podobnie usiąść i policzyć spokojnie z ołówkiem w ręku jak to będzie wyglądać. Pewnie tylko popatrzyli na stronę kosztów i aby ich nie ponieść wciskają ludziom ciemnemu ludowi, że szczepionka nie sprawdzona, żerując na niskiej świadomości rozochoconej gawiedzi.
 
10.11.2009 16:59:33

yanbar:
Kolejna bzdura ! Szczepionki na dany sezon opracowywane są na podstawie wymazów z gardeł chorych w danym sezonie.

przykro mi, ale się mylisz. szczepionki produkowane są ze szczepów wirusa aktywnych rok wcześniej. wybiera się szczep, który był "najpopularniejszy" licząc, że w kolejnym roku liczba zachorowań na ten szczep również będzie znacząca lub nawet dominująca.
przykładem jest działanie firmy baxter, która na początku roku rozsyła materiał badawczy do produkcji sczepionek do współpracujących z nią laboratoriów. dopiero z tego materiału powstaje szczepionka na grypę sezonową. przy okazji okazało się, że z takim materiałem też może być problem, ale to już inny temat.
http://www.tvn24.pl/0,10689,1627989,,,skazone-szczepionki-i-lobbing-koncernow,raport_wiadomosc.html
 
10.11.2009 17:05:31

pies_1:
Pieniądze wydane na szczepionkę zwrócą się ponieważ ludzie nie pójdą na zwolnienia


To też nie do końca tak jest. szczepionka może uchronić od zarażenia, ale częściej pozwoli jedynie na lżejsze przejście objawów. osoba zarażona i tak powinna pójść na zwolnienie, by nie narażać innych na zachorowanie.
 
Gość: Zuzel, 90-156-40-237.as.kn.pl
10.11.2009 17:41:32

A większość zazwyczaj ma rację.

To jest bzdura. Większość może mieć co najwyżej rację silniejszego, a to żadna racja. To tak, jakby banda dresów miała rację, że muszę oddać im komórkę i pieniądze.
Z kolei rację ma Kominek, że może nie chcieć pisać o świńskiej grypie, podatkach, nieuczciwości polityków i tym podobnych sprawach. Ci, którzy tego wymagają, wykazują się niewiedzą podstawową na temat Kominka.
Każdy może sobie nie chcieć słuchać teorii spiskowych i wychodzić z założenia, że jego to nie dotyczy, ale spiski w historii się zdarzały i często kształtowały one historię. Przykład? Spisek mający na celu zabójstwo Juliusza Cezara. Następny? Paradoksalnie uchwalenie konstytucji 3 maja też było poprzedzone spiskiem mającym na celu uniemożliwienie jej przeciwnikom głosowania. Ten, kto mówi, że spisków nie ma, jest idiotą.

"to idzie z naszych podatków!"

To jest prawda, razem z nierozsądnym gospodarowaniem pieniędzy przez państwo. Jak wyżej, nie każdy może chcieć jej słuchać.
Kominek zresztą sam nie jest bez winy. Sam zalicza się do plebsu, skoro wrzuca do jednego worka wszystkich, którzy nie dość, że wierzą w spiski, to jeszcze mają na nie dowody.
Choć czytam oba kominkowe blogi od dawna, jednak komentuję po raz pierwszy. Uważam, że dzisiejsza notka jest pierwszą tak bzdurną, że chce mi się cokolwiek pisać.
 
10.11.2009 18:08:24
najlepszy środek zapobiegawczy(przed grypą): kubek czegoś mocniejszego(dla plebsu informuje że chodzi o alkohol)
 
10.11.2009 18:14:25
Chwała Kominkowi za to, że nie pisze o tym o czym plebs chce aby napisane było. W końcu to jego blog i ma prawo rządzić i dzielić. Gdyby zaczął pisywać o tym co 99% dzienników internetowych, blogów byłby jednym z wielu, a że tak nie robi jest na swój sposób unikatowy.

Chyba że to taka marketingowa ściema, która ma przyciągnąć tą część plebsu która szuka czegoś zupełnie innego.

Odnośnie szczepień. Zdecydowanie lepiej jest stosować się to zasad higieny i unikać miejsc w których ryzyko zarażenia jest większe, przestać wpierdalać gówniane żarcie które wpływa znacząco na naszą odporność, od czasu do czasu zaczerpnąć świeżego powietrza w pobliskim lesie. i spalić telewizor bo telewizja kłamie i pokazuje skrzywiony obraz świata... w większości przypadków.
 
Gość: ktm, chello089072008015.chello.pl
10.11.2009 19:08:26
Szczepionka jest bardzo skuteczna, tylko że na jeden wybrany wirus grypy. Dla nieuświadomionych - wirusów grypy jest kilkanaście. Jeden człowiek może zarazić się wieloma wirusami, a te po połączeniu mają szczepionkę daleko w tyle.
 
10.11.2009 19:32:08
eee... ja to ciagle slysze wrecz odwrotnie... zeby kupowac maseczki, szczepic sie, omijac swinie szerokim łukiem itp
nie otacza mnie srodowisko "im"
 
Gość: krogulczas, dsl88-250-16768.ttnet.net.tr
10.11.2009 19:38:24
W temacie szczepionek to proponuje spojrzec na nie z innego punktu widzenia: To nie chodzi o to, abysmy MY nie zachorowali, ale zeby zmniejszyc w spoleczenstwie szanse na rozniesienie choroby poprzez ograniczenie chorobsku zrodla zycia.
 
10.11.2009 19:45:51
Telewizja kłamie, gazety kłamią, internet kłamie, JA Ci prawdę powiem!

Swoją drogą tekst od razu skojarzył mi się z tym wpisem:
http://kominek.blox.pl/2008/02/MADROSC-GLUPIA.html
 
10.11.2009 19:53:38
Ja się nie szczepię, bo kiedyś mój eks boss, pod rygorem wywalenia z roboty, kazał się całej załodze zaszczepić antygrypowo (około 100 osób). Przychodziłi do mnie ludzie i mówili, że w życiu nie chorowali na nic i teraz się mają szczepić. No, mus, to mus. Efekt - 75% załogi się pochorowało - w tym eks boss, ja też, cięzko było - 3 tygodnie trwało moje chorowanie.
Ale nikomu ze łba szczepienia nie wybijam - chce, to się szczepi, nie chce, to nie.
 
10.11.2009 20:06:13
Najpierw miało mnie wykończyć CJD (choroba Creutzfelda Jacobsa), potem wirus SARS, który pierwszym samolotem miał przylecieć do Polski. Czasu wiele nie minęło a już miałem umrzeć w epidemii ptasiej grypy (H5N1). Kurz na dobre nie opadł, mat dezynfekcyjnych z ulic nie sprzątnęli a już mi ludzie donoszą, że epidemia świńskiej grypy (AH1N1) za oknem. I maseczkę na pysk trzeba kupić.
Nasz matka natura (zapewne też biorąca udział w tym wielkim spisku na spół z koncernami farmaceutycznymi) głupia nie jest i niebawem jako kolejny czynnik naturalnej selekcji, by pozbyć się starych, schorowanych osobników, zafunduje nam jakiegoś zjadliwego wirusa :)
 
10.11.2009 20:22:28

kuzu:
Najpierw miało mnie wykończyć CJD (choroba Creutzfelda Jacobsa),


A ty co, Kominka cytujesz?:)

http://kominek.blox.pl/2005/10/PTASIE-DUPY.html

Nawiasem mówiąc - teoretycznie to był mój pierwszy tekst pisany na bloga. W praktyce jeden z pierwszych, ale przełomowy.
 
10.11.2009 20:47:08
Ja tam kocham życie, kocham świat i kocham ludzi.
Niczym chodzące, optymistyczne stworzonko...

...i mnie za to biją.
Niech was dopadnie strusia grypa, która przybędzie zza oceanu za rok.
 
10.11.2009 21:15:50
 
10.11.2009 21:33:11
Dobrze to napisałeś. Dobrze, że to napisałeś.
Czasami myślę, że jestem jakaś nienormalna, bo ten stan podejrzliwości, stan teorii spiskowych, węszliwość, męczy mnie niemiłosiernie. Zamykam oczy i uszy, gdy słyszę w mediach opinie sugerujące, kto jaki miał zamiar, co kombinował i w ogóle, co mu w duszy gra.
Trochę to niedobrze, bo zawsze trzeba słuchać drugiej strony, nawet jak pierdoli jak potłuczony, bo niekiedy w swej głupocie powie coś mądrego. A ja już nie chcę słuchać...
W sprawie grypy jestem wyjątkowo ogłupiała, bo rewelacje z Ukrainy są dość przerażające, natomiast u nas jakoś cicho. Nigdy na grypę się nie szczepiłam, bo uważałam, że nie należę do żadnej grupy ryzyka, a kłuć się co rok dla większej spokojności...eee, to ja już się trochę poboję;)
Myślę, że teraz może byłby sens. Oczywiście, zwykłą szczepionką.
Aż taka odważna nie jestem, by być królikiem doświadczalnym:)
No i grupa ryzyka za drzwiami...
 
10.11.2009 21:41:08

Media słusznie robią, że straszą nas grypą, bo dzięki temu będziemy uważniejsi i wielu z nas dzięki temu nie zachoruje.


Rząd słusznie robi, że łupi nas podatkami, bo dzięki temu będziemy racjonalniej wydawać własne pieniądze i wielu z nas nie zbankrutuje.
 
10.11.2009 21:46:17

kominek:
A ty co, Kominka cytujesz?:)

Zapewne plebs nie uwierzy w to, że nie sugerowałem się Twoją notką pisząc komentarz. Spiskowcy uznają, że to efekt infekcji zmutowanym wirusem grypy, który teraz zakaża umysły do tego stopnia, że chory nieświadomie przemawia słowami autora bloga ;)
 
Gość: nijlen, adoy247.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.11.2009 21:56:40
bosz... teraz mamy świńską grypę, jakiś czas temu była ptasia grypa, a jeszcze wcześniej postrach siało bse. to spisek! chcą z nas wszystkich zrobic wegetarian!


 
Gość: v3loc1rapt0r, 81-233-227-191-no38.tbcn.telia.com
10.11.2009 22:08:39
No napiszcie jeszcze (zwlaszcza to do Ciebie, ojcze dyrektorze) , ze World Trade Center padlo ofiara zamachu terrorystycznego, co oznacza, ze wojna w Iraku i Afganistanie jest sluszna, to przestane tu zagladac.
 
10.11.2009 23:20:41
joz - piekne :)!
A ja się głupia zaszczepiłam :) Pocieszam sie tylko tym ze jak zachoruje na powikłania to pozwe E. Kopacz - ze mi na to pozwoliła :)
 
Gość: maadi87, dynamic-87-105-136-183.ssp.dialog.net.pl
10.11.2009 23:40:35
Heh...ale się wszyscy zbuntowali. Kominku wywołasz trzecia wojnę światową:) Ja swoja wiedzę też czerpie z ksiązek medycznych i wykładów i co z tego skoro tak na prawde nikt nie wiem czy ta szczepionka jest skuteczna czy nie... kto mi powie że lek słabo przebadany nie jest skuteczny? Odkrywca sulfonamidów (takich antybiotyków) kiedy je odkrył to wypróbował je na swojej umierającej córce i stał sie cud- podziałały a nie miały badań klinicznych... Poza tym tej szczepionki w Polsce nie ma i wątpliwe czy bedzie więc nad czym tu sie zastanawiać... Chciałam jeszcze tylko zauważyć że szczepimy sie nie tylko przeciw chorobie ale głównie przeciw jej powikłaniom!!! Co sprawia że jesli nawet przejdziemy te chorobe to duzo łagodniej dlatego polecam szczepionki na zwykła grype ktos je kiedyś wymyslił i sie je nadal stosuje to dlaczego mam wątpic w jej działanie...
 
Gość: maadi87, dynamic-87-105-136-183.ssp.dialog.net.pl
10.11.2009 23:51:32

he he (a dzieci lekarzy nie biorą antybiotyków wcale)



Jak jest kiepski lekarz to nawet swojemu dziecku antybiotyk wciśnie...więc co to ma do rzeczy...
 
Gość: ziutek, 66.230.230.230
11.11.2009 01:28:50
Wszystko sie zgadza, rozumowanie w 100% prawidlowe. Jesli ktos biegl do apteki na zawolanie Gozdzikowej, kupowal budyn Oetkera w promocji (1szt. 1.5 zl, 2 szt. w promocji 3.99), jest zakochany w Guzik i jego idealem urody jest Cichopek, w przypadku zapoznania sie z tzw. materialami spiskowymi dostaje spiskowej swinskiej grypy i staje sie idealnym celem dla takich wlasnie artykulow. Ale to jak zawsze tylko czesc obrazu.

W przypadku materialow z nie mainstreamowego obiegu, nie jest mozliwe na zdrowy rozum, aby wszystkie zostaly zmyslone - kiedys bylo podejrzenie, ze ktos rozpowszechniajacy tego typu informacje, dziala z pobudek finansowo-sekciarskich. Poza tym kazdy, kto sie wychyla, zostaje oczerniony przez media i wypada z obiegu oficjalnego.

Wielu ludzi poswieca swoj czas, zdrowie a czesto nawet zycie, aby dostarczyc niezaleznej informacji do szerokiego grona, czy to bedzie inteligentna elita czy plebs. Plebs o ktorym mowisz, komunikuje sie za pomoca bezmyslnego powtarzania pseudo-faktow, ktore ugruntowuja przekonania proporcjonalnie do ilosci powtorzen. Dlatego wlasnie sa oni latwa ofiara telewizji.

To co mowisz uderza w te metode komunikacji, bezmyslne powtarzanie. Ale czy zastanawiales sie, czy jest jakas inna metoda? Moznaby wdrazac inne metody edukacji, ale ta akurat jest najlepsza dla 90% ludzi.

Jesli chodzi o sam temat przekretow, spiskow i tego typu rzeczy, nalezy pamietac ze wladza demoralizuje a wladza absolutna (jaka maja instytucje finansowe w dzisiejszym swiecie) demoralizuje absolutnie. Dlatego to, ze w glowach tych ludzi, rodza sie dziwne pomysly, jest jak najbardziej prawdobodobne.

Celem zycia jest wolnosc, szczescie - kazdy chcialby teraz lub kiedys powiedziec, mam to wszystko w dupie, usmiechnac sie i zajac sie rzeczmi, ktore sie lubi. Gorzej, jesli kiedykolwiek zostana wprowadzone rozwiazania systemowe, ktore uniemozliwia tego typu dzialanie. Wtedy nawet kominek.tv trafi na czarna liste. Dlatego moze lepiej nie dyskredytowac ludzi, ktorzy czesto z altruistycznych pobudek probuja dostarczyc informacje poza obiegiem i nie wrzucac ich do wora z napisem SPISEK, do ktorego sie nie zaglada.

A ludzie.... to wiadomo. W Polsce mamy 40 milionow trenerow reprezentacji, 40 milionow lekarzy, 40 milionow ekonomistow i prezesow NBP, kazdy wie najlepiej co i jak.... Ale po co to w szczegolnosci laczyc z tzw. spiskiem?
 
Gość: dotkamowicz, 78.149.229.242
11.11.2009 01:29:12
tak naprawde swinska grypa to za bardzo nie rozni sie od innej grypy. kazdego roku jakas tam grypa zabija tysiace ludzi na calym swiecie. i co??? i nic..... wiec trzeba grype nazwac jakos.

zeby plebs sie umył.

tyle w tym temacie.
 
11.11.2009 02:45:46

nijlen:
bosz... teraz mamy świńską grypę, jakiś czas temu była ptasia grypa, a jeszcze wcześniej postrach siało bse. to spisek! chcą z nas wszystkich zrobic wegetarian!





A co ma grypa do wegetarianizmu?



michasiek27:
Ja akurat tak jak euforia nie szczepie się wcale szczepionkami nieobowiązkowymi, a ilość obowiązkowych mnie martwi

Ja akurat nie szczepie wcale, nie mam wpływu na to na ci mnie juz zaszczepiono, ale np. nie szczepię mojego dziecka, naczytałam się, dałam sie zmanipulować i nie szczepię.

Po za tym nie ma w naszym pieknym kraju czegoś takiego jak szczepienia obowiązkowe, one nadal tak są nazywane ale nikt nie jest w stanie zmusić kogoś do szczepienia. W wypadku epidemi tez nie, państwo może załozyć obozy dla nieszczepionych- takie getta i może być obowiązek przebywania tam na czas epidemi dla nie zaszczepionych, ale do szczepienia nie moga zmusić.

No i oczywiście wszystkich zachecam do szczepień na wszystko, bierzcie to na siebie, jeżeli szczepionki są skuteczne napewno nie zachorujecie i nie będzie żadnej zarazy więc moje nieszczepienie będzie jeszcze bardziej sensowne, a ze skutkami ubocznymi jakoś sobie poradzicie. Ja na szczęście nie muszę.
 
Gość: michasiek27, 91-145-136-236.internetia.net.pl
11.11.2009 09:06:30

euforia:
Ja akurat nie szczepie wcale, nie mam wpływu na to na ci mnie juz zaszczepiono, ale np. nie szczepię mojego dziecka, naczytałam się, dałam sie zmanipulować i nie szczepię.


naprawdę można? Ja kilka lat temu musiałam iść na szczepienie dla 18latków, bo na wezwaniu które dostałam było napisane, że jeśli się nie zgłoszę to grozi mi cośtam już nie pamietam co :/ Chociaż w sumie jak pomyśle, to ciekawe co by mi zrobili? Dwie w klasie byłyśmy takie zbuntowane, ale w efekcie poszłyśmy.
Dziecka nie mam i w najblizszym czasie nie planuje, ale też nie wiedziałam, że można nie szczepić.
W takim razie się podowiaduje jeszcze.
dzieki
 
Gość: drama, host-81-190-217-89.wroclaw.mm.pl
11.11.2009 09:47:50
 
Gość: nikt, 88.220.134.9
11.11.2009 15:36:48
napisali o Tobie w najnowszym Cosmopolitanie, opierdol ich! (str. 65)
 
Gość: Fakkir, 77-253-26-168.adsl.inetia.pl
11.11.2009 15:52:20
Widzę, że Ty Kominku jesteś plebejuszem, skoro tak bardzo ufasz firmom farmaceutycznym sprzedającym niesprawdzony i nieprzetestowany produkt, za którego działanie odpowiedzialnością obarczą nie siebie, lecz państwa (czyli de facto nas wszystkich). Nie trzeba wielkiej przenikliwości, by wiedzieć, że takie działanie śmierdzi na kilometr. Nie trzeba być yntelektualystą Twego pokroju, by wiedzieć, że to co robią media w temacie świńskiej grypy jest intensyfikowaniem psychozy strachu.
I choć może Cię to zaboli, to jednak człowiek nie wierzący w medialne bajki nie jest idiotą, lecz myśli samodzielnie. Szkoda, że Tobie w samodzielnym myśleniu pomaga CNN, Fox News, TVN24 i Glaxo Smith Kline...

BTW nie jesteś lekarzem, by wypowiadać się o skuteczności leków. Nie jesteś również wyrocznią, by wiedzieć co będzie działać z jakim skutkiem.
Do tego jesteś zwyczajnym pieniaczem i demagogiem nazywając ludzi plebsem, tylko dlatego, że nie podziela Twojego punktu widzenia.
 
Gość: yankovic, host-89-231-128-7.rawamaz.mm.pl
11.11.2009 15:58:39

No ale jak coś takiego powiedzieć, gdy życie przeciętnego człowieka jest tak dalekie od tego, jakie sobie wymarzył, a winę za to ponoszą wszyscy, tylko nie on?


Kiedyś na kominek.in napisałeś, że jeśli ktoś jest biedny to jego wina i niech nie narzeka mógł iść na studia. Tylko zastanów się Kominku, że gdyby wszyscy ludzie skończyli studia to kto pracował by w fabrykach przy taśmie produkcyjnej, kto kopałby rowy ?Plebs też jest potrzebny. Ludzie narzekają na życie dlatego bo państwo nie zapewnia nam dostatecznego bytu. Dlaczego są państwa gdzie zwykli szarzy robotnicy fizyczni mogą pracować za godziwe pieniądze mieć samochód, dom i nie egzystować od wypłaty do wypłaty.
Mnie krew zalewa gdy słyszę w tv, że właściciel piekarni musiał ją zamknąć bo nie odprowadził podatku od darowizny. To jest tylko jeden przykład, a w naszym kraju pełno dzieje się takich rzeczy, ciągłe wzrosty podatków, równanie cen paliw z cenami europejskimi (szkoda, że wypłaty nie są europejskie) wszystko wpływa to na humory obywateli która i tak już nie są pozytywne.
Może ty masz kasę i tobie nie straszne podwyżki, a to że płacimy na darmową służbę zdrowia której nie stać na wykonywanie zabiegów masz głęboko w dupie. Niestety społeczeństwo nie ma tego w dupie dlatego ciągle narzekamy bo źle się dzieje w naszym kraju.
 
Gość: Elenion, v06-16.opera-mini.net
11.11.2009 16:54:58
Kominku, Ty zawsze jesteś anty...
 
Gość: Fakkir, 77-253-16-86.adsl.inetia.pl
11.11.2009 16:58:33

Elenion:
Kominku, Ty zawsze jesteś anty...


Bycie opozycją do opozycji to nie jest trudna sztuka. Logiczne myślenie wymaga trochę więcej wysiłku.
 
11.11.2009 17:20:21

yankovic:
Tylko zastanów się Kominku, że gdyby wszyscy ludzie skończyli studia


W byciu kominkiem zajebiste jest to, że nie tracę czasu na myślenie, co by było gdyby.
Zwłaszcza wtedy, gdy dotyczy to czystej fantazji.

 
11.11.2009 17:34:39
yankovic,
sorry, jako kawałek społeczeństwa piszę, nie płacę na darmową służbę zdrowia, więc mam gdzieś zabiegi dla kogokolwiek
 
Gość: nerissa, 77.236.0.201
11.11.2009 18:14:31
Na początku sezonu grypowego dumnie na obiadku rodzinnym poinformowałam wszystkich, że jestem już (jak co roku) zaszczepiona, był to okres pierwszych spiskowo-grypowych artykułów w gazetach/internecie, w związku z tym zostałam przez chrzestną wyśmiana (pół godziny później dowiedziałam się że umrę na raka, bo firmy farmaceutyczne specjalnie dodają do tych szczepionek karcynogeny), mimo to za rok też się zaszczepię równie pewna swojej decyzji. Skąd ta pewność? Mam dwoje znajomych, który pochodzą z "rodzin lekarskich" i oboje twierdzą, że rodzice-lekarze co rok pilnują żeby cała rodzina się szczepiła. Zwykle by podjąć dobrą decyzję wystarczy zaobserwować jak działają ludzie znający się na temacie...
 
11.11.2009 20:38:55
Czy któregoś z pacjentów chorych na grypę oczekujących godziny w przychodni lekarz kiedykolwiek spytał czy był szczepiony i dał do podpisania odpowiedni formularz ? Nie sądzę ?
Nie wydaje mi się również, żeby komukolwiek chciało się mimo zaszczepienia a później zachorowania biegać gdzieś po urzędach i zgłaszać oficjalnie tą sytuację. Także nie ma skarg, nie ma problemu. Statystyki dobre tylko czy prawdziwe ?.. Wystarczy popytać wśród znajomych, gwarantuję, że znajdzie się nie jedna osoba mimo szczepienia sobie ostro pochorowała.
Szczepienia przeciw świńskiej nie są dobrze przetestowane, nie było na to czasu. Szczepionka to nie wirus wykręcony z mokrej chusteczki do nosa i zalany przegotowaną wodą. To zbiór przeróżnych substancji chemicznych, które dobrane niewłaściwie mogą wywołać nieodwracalne zniszczenia np. układu nerwowego człowieka lub po prostu zabić. Z pewnością o właściwym działaniu i skutków szczepionki nie da się powiedzieć po 5 czy 6 miesiącach od jej produkcji. Czy warto ryzykować ?
Ja tam wolę tym być żałosnym plebsem, mam to w dupie. Na pewno jednak nie chcę być szczurem laboratoryjnym w przyszłości może upośledzonym.
 
11.11.2009 23:39:52

Nie wierzę w nieskuteczność szczepionek

W tym momencie stałeś się taki sam, jak Ci, których krytykujesz. Wiara nie ma tu znaczenia, trzeba się doedukować albo wypytać zaufanych znajomych którzy znają się na rzeczy.

Btw, umieralność na zwykłą grypę to 0.2%, na świśnką grypę aż 0.3%.
Wszyscy umrzemy.

Świńska grypa to kolejna mutacja naszej standardowej grypy, jedynie nieco bardziej "uparta". Tak, znam się na rzeczy.
 
12.11.2009 11:14:15
Firmy farmaceutyczne wyprodukowały wirusa i puściły między ludzi. Zasiały panikę i robią kasę na szczepionkach.

Jeżeli w coś się silnie wierzy to tak jest. Wirus "świńskiej grypy" nie jest groźniejszy od normalnej grypy, zawsze mogą być jakieś powikłania.
 
Gość: yankovic, host-89-231-128-7.rawamaz.mm.pl
12.11.2009 15:35:29
Komin sensem mojej wypowiedzi nie było zastanawianie się co by były gdyby, tylko wyjaśnienie (według mnie) czemu społeczeństwo polskie ciągle narzeka.
 
Gość: 1234556, wifi-slave1.pg.gda.pl
13.11.2009 09:47:11
TAMIFLU nie jest szczepionką.
szczepionka na grypę to kompot z odpowiednich części wirusa grypy, coby taki układ odpornościowy mógł sobie wyprodukować antygeny. Jako że co roku atakują inne szczepy wirusa, szczepionka na grypę co roku jest inna. co roku wyprodukowanie tej szczepionki trwa kilka miesięcy, a testy są wykonywane na niewielkiej grupie.

Co do innych szczepionek - przeciwko ospie, odrze, różyczce, tężcowi, gruźlicy - choroby te są wywoływane przez bakterie, bardzo dobrze poznane i ich skuteczność jest bardzo wysoka, badania kliniczne trwają już od kilkudziesięciu lat, więc nie widzę związku pomiędzy szczepionkami na grypę (czyli infekcję wirusową) a pozostałymi szczepionkami.

Świńska grypa nie jest bardziej zjadliwa, a w wielu przypadkach ma nawet łagodniejszy przebieg.

co nie zmienia faktu, że firmy farmaceutyczne przerzucając odpowiedzialność na rząd za działanie szczepionki, bija poniżej pasa. Ponadto (chyba wszyscy oglądali tvnowy wywiad) były i obecna minister zdrowia zgodnie stwierdzili, że mamy duże zapasy leków na grypę. czyli bez paniki.
 
Gość: 1234556, wifi-slave1.pg.gda.pl
13.11.2009 09:55:13
kajam się, ospa odra i różyczka są wywoływane przez dobrze poznane wirusy. w każdym razie ich badania kliniczne trwają już wiele lat i nie żadnych powodów do obaw.
 
13.11.2009 21:48:19
Komentarz do kominotki: MARIANA

Komentarz do kominotki: MARIANA
Szkoda, że filmik jest tak nagle przerwany - chciałbym zobaczyć reakcję tej dziewczyny :>
Ciekawe z czego to jest? Z reklamy, kabaretu, a może serialu komediowego?

Co do niewiedzy, to ja nadal nie wiem, co zrobić, żeby ten tekst "Komentarz do kominotki: ..." dodawał się automatycznie :/
 
16.11.2009 19:47:07
A mnie się podoba, świat jest piękny a ludzie życzliwi, szczęśliwa jestem, świńską grypę też już miałam (tygodniowe wakacje) i na wszelkie szczepienia mogę se lagę położyć, co niniejszym czynię.
 
17.11.2009 23:21:39
 
17.11.2009 23:26:46
Uspokoiłam się. Zrobiłam test. Nie mam świńskiej grypy.
http://i45.tinypic.com/2v1audi.jpg
 
jako Gość
zaloguj się
zarejestruj się
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
Podgląd
Dodaj komentarz
niedziela, 27.06.2010
TU MOŻE BYĆ MIEJSCE

na Twoją reklamę.

Ale wcale nie musi, bo na blogu jest jeszcze kilka innych miejsc na banery, a i współpraca z blogiem nie musi obejmować wyłącznie banerów.

 


(tak, można klikać w ten obrazek, można)

soonia, na blogu kominka wszyscy jesteśmy ponad 7 godzin starsi! no mój BOŻE
Lisu, przepraszam, jeśli Cię w jakiś sposób dotknęłam. Trochę sie nie zrozumieliśmy. Nie chodziło mi o to, że burakiem jest ten, kto coś sobie nakręci na ulicy, bo akurat zobaczył coś ciekawego. Sama mam fajny aparat z telefonem i czasem coś sobie nakrece, ostatnio teatr uliczny z Japonii w centrum Aten. Odejdzmy też od tego buraka,bo moze zbyt dosadne słowo. Mnie chodziło raczej o to, ze panowie zobaczyli gołą babkę (właściwie jej cienie) i biegiem kręcą. Jakoś dla mnie ta reklama przedstawia mężczyzn w takim powiedzmy to, niekorzystnym świetle, goła babka, więc automatycznie mordy im się śmieją, ślina cieknie z ust i te kamery wszyscy jak na komendę...


Ja się zastanawiam, czy gdybym coś takiego zobaczyła, to też bym chwyciła za swoją nokię i stanęla na środku i kręciła, bo babka się kąpie. No i... chyba jednak nie, naprawdę. Podobnie jak nie pstrykałabym jak oszalała na widok jakiegoś celebryty w centrum miasta. Co nie zmienia faktu, ze wielu by się posikało, żeby sobie pstryknąć taką fotkę, czego ostatnio mielismy przykłądy przy okazji zjazdu Solidarności.

panpremier:
Mad Men.

bardzo dobry, poza jednym małym ale jakże istotnym szczegółem - główny bohater ma w sobie tyle samo ikry i charyzmy co drewniany Vito Scaletta. Nie dałem rady wyjść poza pierwszy sezon, niestety.

dziewczynka_do_bicia:
Dean Winchester

Dean Dean, co wy wszystkie macie z tym Deanem, on nawet nie umie zjeść kanapki nie paprząc się jak dziecko ;)
"Oranżada" Helleny przeszła ostatnio jakiś relaunch, bynajmniej ja ją spotkałam na wielu półkach sklepowych już :) Gdzieś w jakimś artykule (nie pamiętam niestety gdzie, wiem że to było pismo o FMCG :( ) przeczytałam też, że podobno dostała nagrodę Produkt Roku 2009, więc trzyma się jakoś tam. Na ich stronie internetowej hasło brzmi: "Hellena - łączy pokolenia", jest w tym trochę prawdy :) Ale oranżady w szklanych butelkach (0,2 bodajże) to ja już nie pamiętam od czasów gimnazjum :( A lody Bambino były tym, na co mała Angela czekała całą jesień, zimę i wiosnę (aczkolwiek Magnum z orzechami nie pogardzę :)), nie wiem jaki był motyw postępowania grupy ludzi, którzy przyczynili się do ich zniknięcia :( A oprócz gumy Donald pamiętam, że były też takie Barbie - zbierałam te naklejki i namiętnie tapetowałam sobie nimi pokój i ozdabiałam meble ;)



Zastanawiam się, dlaczego producenci oranżady (bodajże Hellena) nie wpadli na pomysł, aby na znanym wszystkim smaku zrobić napój energetyczny o nazwie Oranżada? Co to za problem dorzucić do składu trochę kofeiny i tauryny? Red bulle wszyscy piją litrami, ten rynek dopiero się rozwija. Jestem święcie przekonany, że ze zwykłej oranżady dałoby się stworzyć markę lubianą przez dzisiejszą młodzież.


Masz rację Kominku, rynek się rozwija, ale ile już produktów tego typu weszło na rynek? Ile wchodzi? Całe mnóstwo - a i tak prawo pierwszeństwa sprawiło, że większość postrzegana jest jako "podróbki" i produkty gorsze od Red Bulla (no, może oprócz "Burna", bo jako produkt wychodzący z pod skrzydeł koncernu Coca - Cola miał dobrą oprawę marketingową i plasuje się na podobnej półce cenowej, przez co jest odbierany również jako produkt typu: "premium"), mimo iż w rzeczywistości takimi nie są. Nie twierdzę, że to niewykonalne, ale myślę, że Hellena mimo znanej marki musiałaby jednak zainwestować duże pieniądze w marketing, żeby się wybić na rynku napojów energetycznych.
No, przyznając się, czekałem na tę reckę. I sądze, że wiele nie napisałeś. Nie odbyło się to jak wcześniej z podziałem na wady i zalety wyodrębnione w odpowiednich akapitach. Jeżeli chodzi o Mafię to spodziewałem się czegoś jeszcze. Na głowę bije fakt, że stworzyli to Czesi... Ale my mamy Wiedźmina to i oni coś mają od życia.

Zima
Od czego zacząć ? A tak... Dla mnie, przynajmniej dla mnie absolutnie świetnie został dobrany początek gry do pór roku. Wątek wojskowy dodaje grze smaczku. Ale i tak najbardziej podoba mi się przyjazd do Ameryki. Zima... Szkoda, że trwa tak krótko, ale z pewnością gdyby trwała dłużej, zwyczajnie by mi się przejadła. Z tego co wiem wcześniej jej nie było, a teraz jest to moja ulubiona pora roku w Mafii...
Ślizgający się na chodnikach przechodnie, wszędobylski nastrój świąteczny i bajerancka muzyka w radio, jednym słowem cudo.
Let it snow, let it snow, let it snow...

Samochody
Model jazdy w jedynce był ciężko przyswajalny, zwłaszcza, że przeciętne auto nie wyciągało zazwyczaj więcej niż 100 km/h. No może wyciągało, ale cicho mi tam ! Wrażenie pozostało jakbym jeździł najszybszym ciągnikiem na świecie...
Akcja drugiej części rozgrywa się w latach czterdziestych i pięćdziesiątych. I nikt mi nie wmówi, że samochody potrafiły wtedy wyciągać 245 km/h. Tuning tuningiem, ale to lekka przesada. Głupotą wydaje się też zamieszczanie licznika w milach na godzine, a podawanie informacji w garażu w kilometrach na godzinę. I siedź tu teraz z kalkulatorem, żebyś mógł szpanować koledze ile wyciągnąłeś przedpotopowym gruchotem... Garaż za to jest świetny, ale ten pomysł już był i to nieraz. Po za tym miło popatrzeć jak opony zmieniają kształt podczas np. wjeżdżania na krawężnik. Takie szczegóły cieszą oko. Jest też do wyboru model jazdy zwykły i realistyczny. Jak opanujesz ten drugi będziesz miał satysfakcję, ale niech każdy gra jak uważa.

Realizm
Twórcy ewidentnie poszli w tę stronę. Mandat za przejście nie na pasach, przekraczanie prędkości, przejeżdżanie na czerwonym... Fajne ? Może i tak, ale jak już grasz w grę parę godzin to jest to bardzo denerwujące, że policja goni cię prawie bez przerwy. Kij, że łatwo uciec, ale to i tak wkurza. Otwieranie zamków znane z poprzednich części. Wybijanie szyb. Jak zaczynasz grę to starasz się tego nie robić żeby nie niszczyć auta, ale uwierz mi... Pod koniec będziesz czcić autorów za to. Po za tym przebieranie się, przemalowywanie auta, własna garderoba... Déjà vu ? Ano... To wszystko było już w gta 4. Nie winie za te rzeczy twórców, ale nie ma ich za co wynosić na ołtarz bo to już BYŁO. Jedynym fajnym pomysłem jest zmienianie rejestracji, tak... to mi robi dobrze.
Oby tylko nie zagłębiali się ekstremalnie w tym kierunku. Nikt by przecież nie chciał podczas misji się wkurzać bo Vito zachciało się siusiu...

Klimat
Kłótnia małżonków ? Oczywiście. Robotnik wrzucający węgiel do piwnicy ? Czemu nie. Sprzątająca kobieta ? Cudowny widok, swoją byłą... zaraz, zaraz... To chyba nie ta bajka.
Masa losowych skryptów potrafi cieszyć. Zwłaszcza jak grę się przechodzi pierwszy raz. Producenci zajęli się tym wzorując się na podstawie filmów gangsterskich. Ponoć obejrzeli ich ponad 50. Ja w to nie wierzę. Pewnie obejrzeli Ojca a resztę czasu spędzili przy piwie grając w czołgi na pegazusie. Tak czy inaczej można się wczuć w ten klimat lat pięćdziesiątych. Twórcy gadali coś tam jeszcze o budowie miasta w taki sposób aby budowało ono klimat. Sami stwierdźcie czy się im to udało. Dla mnie odstawili kawał dobrej roboty.

Grafika
Tak, grafika. Począwszy od postaci, skończywszy na cieniach jest świetna. Faktem jest, że wymagania są jednak zawyżone i chyba tym studiom odbija żeby wypuszczać gry o coraz większych wymaganiach. Popatrzcie na zalecane dla jakiegoś Empire, albo Napoleon Total War. Tak są prawdziwe. Nie, to nie jest zmowa i nie zmienili ich w internecie tylko dlatego żeby was robić w bambuko. Żeby nie pisać w samych superlatywach napisze, że jak wspomniał już Komin ściany są płaskie i momentami przypominają te z "Ojca Chrzestnego", części pierwszej gry oczywiście.

Fabuła
No jakaś tam jest, ale byłem zbyt zajęty zabijaniem żeby ją zauważyć. Nie ma się czym podniecać. Jest i tyle. Za to oryginalność misji to już zupełnie inna sprawa. Żeby nie zdradzać, zachęcam do zagrania.

Dźwięk
Według mnie bardzo dobry. Muzyka pasuje do misji. Ponoć wykupili prawa do oryginalnych utworów z tamtego okresu. Na ile to prawda nie wiem. Koneserów muzyki lat powojennych proszę o sprawdzenie cynku :) Za let it snow to podwyżam dźwięk o ocenę (co z tego, że nie ma tu żadnych ocen ?).

Mechanika
Dużo bicia, dużo strzelania, mało pościgów. System walki wręcz jest bardzo efektowny aczkolwiek to taki swoiste 50/50. Nigdy nie wiesz czy wygrasz. System chowania się to już klasyka kina. Kilka kulek i padasz na machę jak ja po wypiciu dwóch browców. Polecam grać od razu na trudnym poziomie trudności.

Długość
W dobie konsol i niedzielnych graczy gry są coraz krótsze co niestety nie ominęło dzisiejszego tytułu. Po tej grze spodziewałem się przynajmniej dwudziestu godzin dobrej zabawy, a dostałem 10h jak robisz na szybkiego, 11 normalnie, 13 jak się bawisz samochodami, a satysfakcjonujące 20 jak nie wyłączasz gry do spania. Co więcej zwiększenie poziomu trudności nie wydłuża zbytnio czasu rozgrywki.

Ocena ogólna
Mafia to piękna gra z mniejszymi lub większymi niedoskonałościami. Nie ma co porównywać jej do produkcji typu GTA 4 (walić to że właśnie to robię). To zupełnie inna gra i denerwuje mnie porównywanie każdej gry akcji z perspektywy trzeciej osoby do w/w tytułu toteż sam tego nie uczynię. Gra ma wiele smaczków, ale też swoje wady. Według was największą jej wadą jest to, że nie jest "jedynką". Takie rozumowanie jest błędne i grę należy oceniać nie jako sequel, a jako inną produkcje. A pod tym względem jest to jeden z najważniejszych tytułów w tym roku i zdecydowanie polecam towar zakupić.


Czytaj spamera
Mafia to taka gra jak Fallout 2. Czego by nie zrobić, jak świetnej grafiki by nie przygotować, jak fajnych pomysłów - tego po prostu NIE POWINNO się kontynuować, bo nie da się doścignąć pierwowzoru. Nie grałem w M2, ale to o czym piszesz pasuje do moich przewidywań.

Jedynka była doskonała. Była DOSKONAŁA - począwszy od menu (ta muzyka! ta animacja! ten klimat!) poprzez filmowy scenariusz, dialogi, postaci, miasto (nawet GTA 4 się chowa), klimatyczne momenty (motyw w kościele z otwartą trumną, walka w muzeum z latającymi wokół kawałkami obrazów i posągów, motyw na stacji benzynowej, akcja w hotelu no i ten jebany parking)...

Ta gra była po prostu doskonała (powtórzyłem sobie ją nawet jakiś rok temu - nadal jest). Takie gry już chyba nie wrócą, bo serio - w co ostatnio grałeś na takim poziomie? Nawet współczesne RPG, mój ukochany gatunek, robią się niemiłosiernie płaskie i proste. Fallout 3, mimo, że bardzo grywalny i klimatyczny, nie umywa się do "dwójki" - toż w F3 interakcja z innymi postaciami jest sprowadzona do zera i nie można nawet żadnej laski przelecieć.

Dziś gra to gra. Bardzo grywalna gra to tylko... bardzo grywalna, ale gra. Kiedyś gra to była przygoda. Grając w Mafię nie czułem, że jestem kolesiem siedzącym przed kompem - czułem, że jestem Tommym i wpadłem po uszy w niezłe gówno. Grając w Fallouta 2 nie czułem, że gapię się w monitor i czytam zielone literki na czarnym tle - czułem, że właśnie wyrwałem się z mojej rodzinnej wiochy i mam przed sobą cały świat i wielką przygodę.

To chyba już nie wróci, bo gry się zmieniły. Albo my już jesteśmy starzy.
Czytaj spamera
Nie wiem czemu tak dużo osób pisało o możliwej awarii dysku. Przecież autor napisał, że komputer mu się nie uruchamia, a na to nie może mieć wpływu dysk twardy. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że dysk twardy to część, która znajduje się w czołówce części, które psują się w komputerze. Zazwyczaj są to jednak uszkodzenia mechaniczne czyli nie od napięć, a od przegrzania, wstrząsów czy po prostu zużycia. Tylko raz miałem szczęście trafić na uszkodzoną elektronikę dysku, ale sam ją zniszczyłem bawiąc się molexem i wiatraczkiem przy włączonym komputerze. Wysokie miejsce w moim rankingu zajmują płyty główne. Odkąd kondensatory elektrolityczne zostały zamienione na polimerowe to już nie ma tylu awarii, ale właśnie ze względu na starego typu kondensatory dosyć często zdarzały się awarie. Szczególnie niektóre płyty główne jak seria MSI K9N miały tendencje do padania. Zasilacze uplasuję na trzecim miejscu. W ich wypadku sytuacja jest o tyle skomplikowana, że czasami uszkodzony zasilacz może działać ale traci na stabilności. Tego typu awarie znacznie utrudniają znalezienie problemu. Następne są karty graficzne. Mają one obecnie wiele zabezpieczeń, ale nadal potrafią się schrzanić. Kiedyś można było je zepsuć podkręcając FSB, gdy szyna była połączona z AGP, ale aktualnie to już daleka przeszłość :) RAM dosyć ciężko uszkodzić tak by komputer w ogóle się nie uruchamiał. Zdarzają się czasami uszkodzone pamięci, które wysypują błędy w testach, a komputer potrafi z taką pamięcią irracjonalnie pracować. Jednak spalić pamięć nie jest łatwo i one same mają różną odporność. Można je spalić złym napięciem (ale od tego jest szereg zabezpieczeń) i kiedyś gdy były gorsze zabezpieczenia, to można było je uszkodzić, jak się źle je wsadziło. Ja sam miałem sytuację, gdy miałem spięcie na płycie głównej, na której był Kingston i Infineon. Infineon wyzionął ducha, a Kingston działał jak zwykle :) Procesory padają niezwykle rzadko. Potrafią być dosyć wrażliwe, ale od wielu lat ilość zabezpieczeń na płytach głównych nie pozwala na ich uszkodzenie. Na starych płytach głównych (jeszcze z Socket A) bez zabezpieczenia termicznego łatwo było spalić procesor podkręcając go lub źle mocując chłodzenie/rozsmarowywując pastę termoprzewodzącą.
A co do pytania o pozostawienie systemu to skoro działa, to na pewno da się go odratować. Pytanie tylko czy autorowi będzie się chciało go naprawiać (większość użytkowników woli format) lub czy nie znajdzie kogoś, kto nie zrobi tego za niego.
Ponowna aktywacja systemu po wymianie płyty głównej jest standardem od Windows Vista.
Czytaj spamera

kominek:

lo_:Tak , jestem pewnie za młoda niektóre sentymenty o których wspominacie, ale do dziś niezapomnianym wspomnieniem jest jak dostałam swojego pierwszego walkmana.


To mój ukochany walkman. Kupiony w 1996 r. Wyświetlacz, radio, przewijanie w obie strony. To był szpan na całą klasę.
http://img823.imageshack.us/img823/6091/p1070804.jpg



Ja pamiętam mojego pierwszego walkmana w roku 1994 , był taki żółty, bez wyświetlacza (zapomniałam producenta i google też nie pamięta) ;)
Poza tym smaki mojego dzieciństwa to andruty, lody w gałkach za 2000 zł lub-- 20 gr za sztukę - to już było po denominacji na obecne złote :) Potem "Śnieżka", "Murzynki". Poza tym wspominaliście o oranżadzie w dużych szklanych zielonych butelkach "Krzyś". Do tego czekoladowe trójkąty (nadal można je dostać w sklepach ale to już nie ten smak).
Jeździłam najpierw na rowerze "Reksio", potem na Wigry 3. Namiętnie wysysałam mleko kondensowane w tubkach i zajadałam się sorbetem.

Cieszę się, że mam takie wspomnienia mimo młodego wieku (rocznik 1985). Cieszę się że w latach 90-tych powtarzali w TV Misia z okienka i program Słodowego. Pozostałe bajki mojego dzieciństwa to pszczółka Maja, Muminki, Miś uszatek etc.

Jestem wyjątkiem wśród swojego pokolenia, którego zawartość pudełka z pamiątkami Tworzą listy mamy z internowania, listy 18-ście lat starszego brata z wojska, który namiętnie rysował w każdym z nich logo Iron Maden, zbierał puszki po piwie (również EB), pierwsze numery "Twojego weekendu" i temu podobnych.

Czasami mam wrażenie, że dzieciaki wychowane na Teletubisiach, Kotopsie itd., nie będą mogły z rozrzewnieniem wspominać swoich dziecięcych lat. Bo co tu wspominać?
Czytaj spamera
Witam wszystkich!
Kominek, na wstępie bardzo dziękujemy, że skorzystałeś z naszego zaproszenia i testowałeś reklamy na swoim blogu. Bardzo miłe są dla nas słowa dotyczące jakości obsługi klienta, zależy nam, aby nasi Wydawcy mieli pełne wsparcie zarówno przy wdrożeniu jak i przy optymalizacji wyników. Spisałeś sporo ciekawych i inspirujących spostrzeżeń, do których chcielibyśmy się odnieść:
• Porównanie Adkontekst do AdTaily – trudno porównywać oba systemy, ponieważ bazują one na różnych modelach rozliczeniowych; w Adkontekst płacimy Wydawcom za kliknięcie w reklamę, natomiast w AdTaily Wydawca ustala cenę za wyłączność danej reklamy (lub kilku reklam) na serwisie na cały dzień.
• Twój „przypadek” jest o tyle szczególny, że Twój blog jest bardzo rozpoznawalny, należy do 5 najpoczytniejszych blogów na platformie Blox.pl i nic dziwnego, że reklamodawcy chętnie i spontanicznie wykupują kampanie na czas lub na CPM. Ale co w przypadku setek tysięcy innych blogów, które mimo dobrej zawartości merytorycznej, są odwiedzane przez wąską grupę odbiorców – ich właścicielom trudno jest znaleźć „własnego” sponsora. Reklama kontekstowa jest dla nich odpowiednim rozwiązaniem, ponieważ działa na zasadzie „O nic się nie martwię, wklejam skrypt i zbieram pojedyncze kliknięcia. W ciągu roku uzbiera się na opłatę serwera, domeny i innych stałych kosztów prowadzenia bloga czy serwisu”
„za cały dzień zarabiam na adkontekst nieco ponad 1 zł. Biorąc pod uwagę, że ceny w Adtaily za dzień są stukrotnie wyższe, a kampanie banerowe jeszcze droższe, nie możemy tu mówić o czymś takim jak zarobek. Złotówka za reklamę przy 300 tys. odsłon to poniżej mojej godności.”
Odnośnie podanych cyfr: czytając ten fragment można wyciągnąć mylny wniosek, że przy 300 tys. odsłon zarobek wyniósł 1 pln. Ilość odsłon wyrażona jest w wymiarze miesięcznym, a nie dziennym jak podane przychody, a w ciągu całego testu naliczyłem 4 dni, gdy przychód dzienny wyniósł poniżej 1 pln.
• Co do wysokości przychodów, też spodziewaliśmy się, że będzie znacznie lepiej :) trudno jednoznacznie powiedzieć , jaka jest tego przyczyna. Może dlatego, że duża część czytelników Twojego bloga to Internauci, którzy po prostu nie klikają w reklamy i je ignorują (aczkolwiek CTR produktów Adkontekst Intertext jest akceptowalny). Być może jest to też kwestia doboru reklam do treści na serwisie, który jest utrudniony ze względu na dużą różnorodność tematyki postów (test notebooka, wakacje, reklamówka z Federerem). Obserwując sytuację z większej perspektywy wydaje się, że faktycznie wyniki są lepsze na serwisach o tematyce skupionej np. wokół motoryzacji, turystyki, rodzicielstwa, wypieków, finansów, czy nowych technologii.
• Co do form rozliczeń, trudny temat, ponieważ i Adkontekst i właściciele serwisów funkcjonujemy w Polsce. A tu prawo wymaga – jeszcze, być może już niedługo – wysyłania rachunków lub faktur tradycyjną pocztą, aby wypłacić zarobione pieniądze. Naszą odpowiedzią na obecny stan rzeczy jest Transfer Środków, który pozwala przeznaczyć zarobione pieniądze na własna reklamę w sieci Adkontekst. Wydawca otrzymuje wówczas bonus: dodatkowe 40% na własną reklamę. Pomysł z PayPal jest bardzo ciekawy. Cały czas jest to jeszcze nowość na rynku, ale zgadzamy się, że coraz więcej osób posiada tam już konta, które pozwalają w wygodny sposób pobierać pieniądze. Analizujemy ten temat od strony prawnej i jeśli tylko będzie zielone światło będziemy ułatwiali blogerom i właścicielom serwisów współpracę z nami.
Podsumowując: po pierwsze zapraszamy do ponownych testów w przyszłości. Sporo się u nas dzieje i ciągle staramy się dostarczać nowych i unikalnych produktów reklamowych. Po drugie zachęcamy blogerów do przeprowadzenia własnych testów. Coś co się sprawdzi (lub nie) u jednego nie musi (albo może) się sprawdzić u 10 innych osób. Reklama kontekstowa pozwala wykorzystywać powierzchnie samych artykułów i generować w pełni dodatkowe strumienie przychodów.
Czytaj spamera

samjestesmisiek:
soonia_p:to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn"przerzucę się na te po 30tce".

ha! moja żona jest po 30! pasuje mi to!
Czytaj spamera
a może ten marsz jest po to, żeby ten, kto ją porwał, pomyślał sobie "o jeju, tylu ludzi nie zgadza się na to, żeby młoda dziewczyna ginęła bez śladu i żadnych wieści. no nie sądziłem... to ja już nie będę porywał młodych dziewczyn".
Czytaj spamera
Dobra, to ja się rozwinę troszeczkę z mojego poprzedniego komentarza, żeby nie było tak mało. SugarSync to praktycznie identyczna kopia Dropboxa. Tak jak dropbox działa na komputerze i ma klient via www. Dokładnie tak samo jak Dropbox ma swoją aplikację na iPhone i Android (swoją drogą, na Androida była szybciej niż Dropbox, więc to mnie zmotywowało do tego, aby się tym zainteresować). Tak samo jak Dropbox oferuje 2GB + chyba 250 za każdego poleconego. Tak samo jak Dropbox ma pakiety płatne. Więc jeśli 2GB z dropboxa nie starcza, można założyć SugarSync i mamy drugie 2GB. Możemy też podzielić sobie SugarSync na pliki jakieś, Dropbox na pliki jakieś.
https://www.sugarsync.com/ - strona www.
Czytaj spamera

Wlasnie dlatego mogli sobie pozwolic na taka prowokacje. Bo target jest zupelnie inny.
99% plebsu, ktory pisze ze Porsche kupuja kolesie tylko po to by przedluzyc sobie fiuta, zmieniloby zdanie po przejazdzce 911. Po drugim biegu.
Tylko plebs musi tlumaczyc swoj umiarkowany, nudny styl zycia "normalnym", a wszystko co wychodzi poza, jest skrzywieniem.


Dokładnie tak. Znam faceta który parę lat temu kupił sobie BMW 645Ci (swoją drogą - naprawdę świetne auto i w przeciwieństwie do Porsche 911 jest naprawdę komfortowe) i na tego rodzaju zaczepki o długości fiuta, odpowiedział tylko:
"Huj mnie obchodzi opinia ludzi, których nie stać nawet na felgi do tego auta".
Nic dodać, nic ująć.

Czytaj spamera
Dlatego nie dodałam Cię na facebooku do znajomych.
Spamuję tylko ludziom, którzy odbierają ze mną na tych samej fali spamu i mój spam cenią. Spamowanie to czynność intymna i nie każdego można do niej dopuścić. Trzeba swój spam szanować.
Czytaj spamera
FB w porównaniu z gronem prezentuje się znacznie lepiej. Ale gdy rozebrać różnice na czynniki pierwsze, widzę że zdecydowały szczegóły. Praktyczniejsze szerokości ramek, prostsze wprowadzanie modyfikacji, mniej nachalne reklamy, prosty system powiadomienia, elastyczniejsza możliwość dyskutowania... Grono, mimo wszystko, prezentuje się dobrze, jest funkcjonalne i intuicyjne. Ma kilka funkcji, których brak na FB czy NK - jak "randki" czy cytowania. Widać, to za mało, by dawni użytkownicy (w tym ja) zaglądali tam częściej. No i zasięg FB jest nieporównywalnie większy (choć to słaby argument, np. GG trzyma się dobrze). Zresztą, NK i grono miały trochę inne funkcje w pierwotnym założeniu i reorganizacja tych portali na kształt FB musiała odbić się czkawką... Po co regularnie korzystać z 3 podobnych produktów? Jeden wygra, a podróbki zejdą na margines.

Regulamin FB jest masakryczny. W sumie, prowadząc regularną aktywność, cholernie ciężko jest nie podpaść pod któryś paragraf. No i chat na FB nie działa doskonale... Spamu jest dużo, ale można z nim skutecznie walczyć. Mi pojawia się go niewiele.

Porównując NK i grono - na tym pierwszym widzę stado odpływających znajomych (w 2010 ilość znajomych spadła o 20%). Na gronie: bez zmian, choć większość to martwe dusze. Gdzie będzie ciężej zaktywizować użytkowników?

Ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz: wpływ mody FB na blogosferę. Po swoim przypadku widzę, że czas poświęcany blogom znacznie spadł na rzecz FB. Jakie są przyszłe rokowania? Czy będzie można zaistnieć bez 'ofensywy' na FB?
pozdrawiam
Czytaj spamera

FB ma jeszcze "gorszy" regulamin, jest ciężki w nawigacji, często się sypie, spamu na nim co niemiara, a jednak ich się lubi.

Na początku swojej facebookowej kariery nie mogłam się połapać. Za dużo funkcji, masa zaproszeń, od grup, ludzi aplikacji, ogólny chaos.
Wydawało mi się, że się nie przestawię. Ale jednak prawda jest taka, że jak długo można na nk oglądać cudze zdjęcia? Niezbyt. Nic się tam innego robić nie dało.
Teraz kopiują facebooka w sposób tak oczywisty, że aż uważam że mogliby to robić dyskretniej. NKtalk jest przecież niemal dokładnie skopiowanym czatem facebookowym. A zresztą, moze inaczej nie da się tego zrobić, nie znam się.
Facebook ma jedną wielką przewagę - jest poważnie traktowany przez media. Idealnym rozwiązaniem jest dla mnie to, że mogę sobie przeczytać newsy z Wyborczej czy Przekroju, bo mi wyskakują na głównej stronie. Na dodatek komentarze pod artykułami raczej stały ( teraz powoli to się zmienia) na wysokim poziomie, więc dało się przy okazji też podyskutować.
Facebook bardziej też indywidualizuje użytkownika. Dzięki tym wszystkim "lubię to", dowiaduje się nowych rzeczy o osobach. Nie jest to Bóg wie jaka informacja, ale czasem fajnie dowiedzieć się że ktoś, kogo o to nie podejrzewałeś słucha tej samej co Ty muzyki albo lubi ten sam film.
Co do regulaminu, dziwne że nikt nie podnosi buntu że na facebooku nie da się usunąć konta. Konto może być tylko dezaktywowane, a jak chcesz wrócić to wszystkie Twoje zdjęcia czy posty są, nikt ich z serwerów nie usuwa. Niby to oczywiste, że wszystko co w internecie się zamieści gdzieś tam zostaje, ale jednak to powinno zastanowić tych wszystkich , którzy opieprzali naszą -klasę za regulamin.
Uff, to by było na tyle.
PS. Myślę, że nasza klasa przegapiła swój moment. Teraz nie nadrobi już braków w stosunku do facebooka.
Czytaj spamera
Dobrze, nie strzelam. Ale to drugie logo to też nie Ferrari a Porsche.
Czytaj spamera
Wrzuciłem na playr parę słów od siebie na ten temat w odniesieniu do Twojego tekstu, linka nie daję bo czytałem regulamin, znajdziesz sobie jak chcesz ;)
Czytaj spamera
Ty bandyto!!! Że ja regularnie czytam bloga takiego potwora...
Czytaj spamera
'Ciebie. Mnie nie okrada, bo ja podatków nie traktuję jako moje pieniądze."

No właśnie, nie rozumiem ludzie brzęczących o tym, jakie to podatki są złe. Tak samo nie rozumiem JKM, który by tylko mówił o złodziejach i o tym, że podatek tylko rozkradają. Ja rozumiem, pieniądze nie zawsze są dobrze rozgospodarowywane, ale jeśli ktoś ma manie na punkcie notorycznego okradania państwa przez ludzi u władzy - moim zdaniem przesadza. I ja tu widzę od JKM przesłanie: "ludzie, wy głupi jesteście". Owszem, ludzie bardzo często są głupi, ale jeśli on o tym mówi, nigdy nie zdobędzie władzy. Jest zarozumiały. Po prostu. Stwierdzenie, że "tylko mądrzy na niego głosują, bo głupsi na innych" moim zdaniem jest samo w sobie nieinteligentne. Czy w Polsce z rządzącym Korwinem byłoby lepiej? Prawdopodobnie nie. Choćby dlatego, że ludzie nie przepadają za takim poziomem abstrakcji, który on w swych poglądach prezentuje. Tak, tak, on ma racje, jest plebs, on nie chce głosów masy. Problem w tym, że prezydent (powinien przynajmniej) być dla Polski, a nie dla 5% poparcia ludzi, którzy przeważnie w pełni popierają jego poglądy i dlatego "są inteligentni". Nie wierze, że za JKM byłoby w Polsce lepiej. I podobnie jak Kominek - nigdy go nie poprę, nie zrobię krzywdy jemu (i sobie). MImo tego, że lubie go jako osobę, po prostu trudno mi sobie wyobrazić go jako prezydenta czy kogokolwiek innego "w zarządzie". I to Polsce raczej nie grozi zważywszy na jego dotychczasowe wyniki. Jest raczej marginalną postacią - choć wyjątkową i z tego powodu wazną jako jakąs odskocznie od dotychczas prezentowanego sposobu "bycia politykiem". W każdym razie wywiad mi się jak najbardziej podobał, był ciekawy. Nie byłby taki gdyby nie komentarze, które nadają temu "smaczek". Są celne, dobre. Czyli coraz lepiej.


Ps.: Witajta! Pierwszy mój wpis, razem z pierwsza rejestracją, chociaż bloga czytuje od dosyć dawna. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.


Czytaj spamera
Kominek przede wszystkim dzięki że wrzuciłeś to wcześniej a nie o porze kominkowej :) Wieczorem w piatki to raczej unikam siedzenia przed kompem.
Wywiad pozytywnie mnie zaskoczył, pierwsza część spokojna i bez napięć, druga bardziej rozkręcona, widać że podpuściłeś troszeczkę JKM ;) Jest to człowiek stanowczy i mimo że ma szeroka wiedzę to jego poglady na reformy i zmiany sa bardzo proste dlatego trochę się zagalopował z ta pedofilia, nie jest to zarozumiałość ale za wszelka cene broni swoich pogladów, poza tym przyzwyczaił się do mówienia radykalnych stwierdzeń. Jak sam powiedział inaczej nikt by go w polityce nie zauwarzał. Myślę że gdyby dyskusja trwała na ten temat trochę dłużej nie byłoby takich rewelacji, w końcu to tylko pare zdań.
Ten wywiad tylko mnie upewnił w przekonaniu że mimo iż nie ma realnych szans to warto było go poprzeć, będę miał spokojne sumienie jak Kaczyńskiego będziemy się wstydzić albo jak Komorowski będzie kukła Tuska.
Jeśli chodzi o Janosika to został zmiażdżony, podoba mi się światopoglad JKM. To co powiedział na koniec o tym jak się dostać do władzy to jestem pod wrażeniem, nie gada takich głupot jak Lepper, jest spokojny i wywarzony, wie czego, co może zaproponować ludziom, skutecznej polityki z tego nie będzie ale przynajmniej jest ktoś na scenie politycznej kto mi osobiście odpowiada.
Co do samego wywaidu, realizacja świetna, już się przyzwyczaiłem do tego wirtualnego studia mam nadzieję że nie macie zamiaru tego zmieniać. Samolocik w tle rzadzi. Kominek ogólnie full profeska. Czekam na nastepny wywiad. Może jakiś mały konkurs kto będzie następnym gościem ?:)

Lukasz:
Człowieku zastanów się nad tym co napisałeś. Czy to że Państwo wprowadza coraz bardziej idiotyczne i restrykcyjne prawo sprawia według Ciebie że pedofilów jest mniej? Widać dokładnie do której z grup o których mówił Korwin należysz...bo prościej jest ze wszystkich (często bardzo mądrych) wypowiedzi wyciągnąć jakąś "głupotę" i tym przekonywać innych że JKM jest złem wcielonym :/

dokładnie, sam to miałem napisać, ale już nie muszę :)

zxzcxzcxz:
Cos ty mu powiedział? Ze za 3 lata będzie martwy?

żadne nietakt, polityk w tym wieku musi sobie zdawać sprawę z tego co jeszcze może a czego nie, jeśli ma siły na to a z tego co widać po wiecach w wawie i krakowie to ma, to bardzo dobrze. Ja osobiście też bym się o to zapytał. Swoja droga to myślałem że jest jeszcze starszy :)

Kominek, jedno mnie tylko zdziwiło, dobrze Ci się żyje w tym kraju ? Ok teraz może jest ok, ale co później, Państwo legalnie okrada nas na codzien z ciezko zarobionych pieniedzy, o emeryturze osoby w moim wieku moga sobie pomarzyc bo czegos takiego jak zus nie bedzie i sami juz teraz musimy myslec gdzie inwestowac swoje pieniadze, nie wspomne o zlodziejskich podatkach, sporo tego jest co sprawia że to Państwo nie jest takim fajnym miejscem do życia na dłuzsza mete.
Czytaj spamera
Przez chwilkę zastanawiałam się po co Kominkowi podkładka w ręce, ale teraz już wiem - do machania!
Seksowny zarost.
U Janusza Korwin - Mikke oczywiście.. ;-)
Czytaj spamera
wyłączyłem sobie dźwięk, Komorowski wypada lepiej, Kaczyński cały czas oblizuje usta...
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: SMAKOMYK

Dobra, "ikona polskiego rapu/hh" przemówiła .
W internecie zlalezc mozna oficjalne oswiadczenia. Cytuje frakgmenty:
"chciałbym przekazać wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją oraz przeprosić opinię publiczną, władze Zielonej Góry, a przede wszystkim uczestników koncertu oraz fanów za moje zachowanie"
A gdzie przeprosiny dla samego poszkodowanego ? ;) Zabrakło odwagi?
"Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy. Moje zachowanie było wynikiem emocji i silnego wzburzenia w skutek prowokacyjnego zachowania jednego z uczestników koncertu. Nie przewidziałem gwałtowności reakcji tłumu oraz tego, iż zdarzenia przybiorą taki obrót"
A komentarze podjudzające tłum do reakcji? Halo? Ktos sie gubi w zeznaniach :)
"Chciałbym zwrócić uwagę, że przez lata mojej działalności artystycznej brałem udział w wielu akcjach charytatywnych i nigdy nie odmawiałem pomocy potrzebującym. Ufam, że to negatywne zdarzenie nie przekreśli tego wszystkiego, co Ryszard Andrzejewski zrobił dobrego."
Dobra zagrywka psychologiczna z ta pomoca charytatywna ;]
Czytaj spamera