Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych. Nie używaj haseł z twojej prywatnej poczty.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
Nie trać czasu na pisanie, że twój komentarz został skasowany, bo zostanie ponownie, a ty dostaniesz bana.
To jest mój teren i ja decyduję kto i co może tu pisać. Tak było, jest i będzie. 

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Reklamy


Wszystkie reklamy produktów, za które otrzymałem wynagrodzenie są wyraźnie oznaczone. Jeśli zachwalam jakiś produkt, a ty nie wiesz czy jest to płatna reklama to znaczy, że nią nie jest.

Na obu blogach Kominka panuje zwyczaj pisania o pełnych nazw firm i bardzo niemile widziany jest tu gatunek piszący "nazwy nie wymienię, bo mi nie płacą".

Jest całkowicie dozwolone chwalenie firm i ich produktów i analogicznie - oczernianie ich jeśli na to zasługują. Na blogu nie ma zabawy w owijanie w bawełnę i nie ma świętych krów.
Pisząc, miej jednak na uwadze, że każdy komentarz z tego bloga jest indeksowany w wyszukiwarkach - często na wysokich pozycjach.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Przejdź do rejestracji
Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Potwierdź rejestrację
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło


Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Rejestracja
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 
Wyślij powiadomienie
Ostrzeżenie

DALI NAM POPALIĆ

piątek, 05.03.2010 14:40:18 | Kategoria: PLEBS
Ilość odwiedzin: 15638
Tagi: palenie, no smoking, ustawa antynikotynowa
95
DALI NAM POPALIĆ
Czasami nie mogę się nadziwić, że ludzie nie wstydzą popisywać się swoją ignorancją.



Od wczorajszego wieczoru odbieram wiadomości od czytelników przerażonych i rozżalonych wprowadzeniem ustawy antynikotynowej.
"Kominku, napisz coś o tym! Zabierają nam wolność!", "Kominku, co my teraz zrobimy!".
Tak działają na plebs krzykliwe tytuły. Wystarczy napisać, ze sejm wprowadził ustawę zakazującą palenia, przeciętny obywatel nawet nie zapyta o szczegóły, tylko zaczyna szczekać.

A cała ustawa jest jedną wielką bzdurą, która absolutnie niczego nie zmieni, bo niech nikt mi nie mówi, że zakaz jarania na przystankach autobusowych i lotniskach to taka wielka uciążliwość. Nareszcie nie będę czuł w tramwaju oddechu dziada, który przed chwilą zdeptał kiepa i tak się zmęczył wchodzeniem do pojazdu, że musi mi sapać  nad uchem przez całą drogę.
To nawet smutne, że zwykłej kultury czy przyzwoitości trzeba uczyć ludzi poprzez zapisy i straszenie sankcjami.

Lokale do 100 metrów mogą gwizdać na ustawę, lokale powyżej tej wielkości - muszą wydzielić strefy palenia. Ale czy tak już od lat nie było? Że teraz te strefy będą bardziej szczelne? A wcale nie ma takiego obowiązku, bo jak właściciel dyskoteki uzna, że ona cała jest szczelną strefą zamkniętą, to nikt mu nic nie zrobi, bo ustawa nie reguluje jak duże mogą być te strefy.

Palenie jest szkodliwe i to temat, który dobrze się sprzedaje, szkoda tylko, że w dwóch innych kwestiach, które uważam za nieporównywalnie groźniejsze dla społeczeństwa, nic się nie robi.
Alkohol i otyłość.
Alkohol niszczy i zabija bardziej niż fajki. To nie jest normalny świat, jeśli praktycznie wszyscy piją, nie ma imprez bez alkoholu, gdy się gdziekolwiek wychodzi na miasto z kumplami, rzadziej zamawia się kawkę, częściej piwko. Panuje moda na chlanie.
Chciałbym też dożyć czasów, kiedy nie milczy się przy grubasach, nie współczuje im, nie trzyma języka za zębami i wrzuca do więzień rodziców tuczących swoje dzieci.
Kiedy widzę grube dziecko, wiem, że jest wychowywane przez patologiczną rodzinę.


Zamiast tego mamy ustawę antynikotynową, która palaczom nie utrudni życia i sam nie wiem czy się cieszyć, że mam rząd nieulegający unijnym modom, czy mam rząd bez jaj - bo w roku wyborczym nie potrafią uderzyć pięścią w stół i dosrać palaczom. Stać ich będzie pewnie co najwyżej na kolejną bezproduktywną kampanię antynikotynową oraz pełne obaw slogany, że coraz więcej młodych ludzi sięga po papierosy.
No dziwne, żeby sięgali po nie starsi! Akurat to, że młodzi sięgają po fajki jest czymś całkowicie naturalnym, bo palić zaczyna się w młodym wieku.

Wśród znajomych byłem wyjątkiem, bo pierwszego papierosa zapaliłem dopiero mając 16 lat. Mars to był. Później Sobieskie, Caro, Westy, Sunsety...oj było tego trochę. I było fajnie. Żadne tam nałogi, po prostu jaranie z kumplami na ławkach, w parkach, pod mostami, na wydmach. 
A teraz ta ustawa...hm...  to w sumie smutne, że młodym ludziom odbiera się tyle pięknych wspomnień. Fajki nie są takie złe :-)






CEZARY, KOLEGA MARYSI
Cezary Atamańczuk. Poseł na sejm. Znak rozpoznawczy: ćpun.
317
95
Dodaj komentarz
 
 
05.03.2010 14:49:49
Wszystko to święta prawda, szkoda tylko, że tak mało jest restauracji, knajpek z których wychodząc nie śmierdzi się papierochami. Co do grubasów i alkoholu zgadzam się w 100%.
 
Gość: Joanna, jzu18.internetdsl.tpnet.pl
05.03.2010 14:59:52
Ja mimo wszystko mam nadzieję, że nareszcie będę mogła wyjść z pubu nadal pachnąc perfumami, a nie nikotynowymi wyziewami z paszczy innej osoby.
I tutaj muszę zauważyć, że zakaz palenia na przystankach może i jest, ale nikt go nie przestrzega. Co więcej, ludzie patrzą z oburzeniem, kiedy ktoś zdecyduje się na zwrócenie uwagi.
Inny news mówi o tym, że szkoły wyższe mają wprowadzić palarnie na terenie szkół. I w sumie to chyba fajny pomysł, z tym że nie rozumiem tego wielkiego halo... Bo oficjalne, uczelniane palarnie istnieją od dawna ;)
Alkohol i otyłość? Zgadzam się z każdym słowem. Sama mam problemy z tym drugim i nie chcę aby moje dziecko też miało tę 'wadę'. Z tym, że ja z patologicznej rodziny nie pochodzę. Chyba.
Pozdrawiam Cię Kominek. W końcu robotę stracę bo zamiast pracować to ja uaktualniam dane nt. Twoich wpisów. ;)
 
05.03.2010 14:59:57
hehe, pamiętam jak dziś grubą babę, która podczas ulewnego deszczu uznała za stosowne zapalić sobie pod wiatą, gdzie kryło się sporo ludzi czekających na autobus. Oczywiście stałem za nią i cały ten dym leciał na mnie. po prostu miód(nie palę) ;-) Dlatego zakaz na przystankach przyjąłem z radością, ale w lokalach już mi tak strasznie ten dymek nie przeszkadza, dla mnie - wielkiego przeciwnika palenia - jest cześć tej barowej atmosfery i koniec, a do restauracji nie chodzę, wiec mi to zwisa.

A co do alkoholu, to jestem za zniesieniem durnego prawa zakazu picia w miejscach publicznych typu park(ale w środkach komunikacji masowej karać dziadów dotkliwie!), tosz to skandal i hańba, żeby sobie piwka legalnie nie można było strzelić.

 
05.03.2010 15:03:48
Nie piję, nie palę, nie używam w zaden inny sposób (chyba, że fastfoody i napoje gazowane to używki) i mam masę wspomnień z imprez, na których wszyscy się "rozluźniali i rozkręcali" przez tego typu rzeczy a i tak tam najbardziej szalałam. Da się!
Tak, wiem, mam ADHD. I mam farta, bo w mojej rodzinie najblizszej absolutnie nikt nie pali. Ale nikt mi nie wmówi, ze fajki są dobre. Śmierdzom niemiłosiernie, a jak pójdę gdzieś w miejsce, w którym swobodnie sie pali, głowa mnie zaczyna boleć z zaduchu. No i powodują te wszystkie choroby, martwe płuca i krtanie.

Kiedy widzę grube dziecko, wiem, że jest wychowywane przez patologiczną rodzinę.

Bez przesady, jest masa dzieci, które mają ku temu naturalne skłonności i nic sie na to nie poradzi. Poza tym znam dziewczyne, u której w rodzinie wszyscy są szczupli (rodzice i brat), a ona jest z 3 razy od nich grubsza. Żadnej patologii u nich nie dojrzałam. Ale racja, rodzice-kretyni występują i ciężko jest im zaradzić.

A alkoholu nikt nie zabroni. Politycy nie mają jaj, żeby to zrobić, bo wiedzą jaka tego społeczeństwa będzie reakcja.
 
05.03.2010 15:08:36
Polak i tak zawsze znajdzie sposób jak obejść prawo, więc totalnie nie martwię się o to, że w pubach nie będzie można palić.
A i teraz są kawiarnie w których jest zakaz palenia i to rozumiem, bo do kawiarni przecież często przychodzi mamusia z dzieckiem.

A co do grubasów też czekam z utęsknieniem na czasy kiedy mi jako osobie szczupłej z natury przestaną mówić: ojoj jedz, jak Ci kości wystają Ty pewnie nic nie jesz.
a tłustym zaczną mówić: przestań tyle żreć, bo wyglądasz jak świnia.

rozumiem, że są osoby, które genetycznie mają dużą skłonność do otyłości, ale jak widzę tłustą osobę wpieprzającą fast fooda czy innego pączka to coś mnie strzela.
Już pomijając fakt, że osoby tłuste nie potrafią totalnie dbać o higienę i w lato na kilometr śmierdzi od nich potem. Bo trudno pójść do apteki i kupić dobry antyperspirant.

a co do grubych dzieci, niestety w wielu domach jest mentalność, że jak grube to zdrowe..;/ a tylko tym krzywdzą biedne dziecko. cholesterol, rozwalone stawy...
 
Gość: Vedoos, mir.limes.com.pl
05.03.2010 15:08:37
Z alkoholem się zgodzę, jak to się mówi "Wszystko z umiarem". A co do grubasów, to sam mam ochotę czasami piłą mechaniczną iść pociąć, ugotować i wysłać do afryki. Przynajmniej się najedzą. Dziwi mnie to, że ludzie tak bardzo się zmieniają - politycznie mówiąc - w "nadwago-amerykanów". To paranoja, tak jak w USA, że większość to wychodzone laski z wyboru, które uważają, że są za chude albo grubasy mający przerost własnej wartości.

Ale żeby nie offtopować. Co prawda to prawda, sam palę od 3 gimnazjum, mam wiele wspomnień z tym. Ech, i pomyśleć, że niedługo czekając na spóźniony autobus nie będę mógł się zrelaksować. Dobrze, że nie wpadł im pomysł o zakazie palenia w mieszkaniach :x.
 
05.03.2010 15:10:58

Joanna:
I tutaj muszę zauważyć, że zakaz palenia na przystankach może i jest, ale nikt go nie przestrzega. Co więcej, ludzie patrzą z oburzeniem, kiedy ktoś zdecyduje się na zwrócenie uwagi.

Ale to jest zwykły brak kultury/wychowania.
Bo ja jako osoba paląca jestem w stanie zrozumieć, że komuś przeszkadza smród papierosów i NIGDY nie palę pod wiatą przystankową. Chyba, że pada deszcz, a pod wiatą jest jedna osoba, ale wtedy ZAWSZE pytam czy będzie przeszkadzało - i o dziwo nigdy nie usłyszałam odpowiedzi, że będzie.

A w normalną pogodę co to za problem stanąć nawet to 10 metrów od przystanku/ludzi?
 
Gość: pedro, 199.67.203.150
05.03.2010 15:14:11
Pewnie, że fajki nie są takie złe ;) trzeba tylko wiedzieć, kiedy im powiedzieć PAS, tak jak z wszystkim z resztą :)

Tak jak Ciebie, mnie bulwersuje (bardzo dyplomatyczne słowo) to, że nie robi się nic z alkoholem. Tani i powszechnie dostępny narkotyk. Martwy zakaz zakupu alko ponizej 18 lat, archaiczna profilaktyka i wpajanie dzieciakom jaki to alkohol jest zły. Szokowa terapia powinna być, wszystkie dzieciaki w wieku 13 lat, powinny odwiedzać oddziały odwykowe dla alkoholików. To by dalo do myslenia, i moze troszke zmienilo nawyki picia gorzoly.

 
05.03.2010 15:16:14

angamoss:
A co do alkoholu, to jestem za zniesieniem durnego prawa zakazu picia w miejscach publicznych typu park(ale w środkach komunikacji masowej karać dziadów dotkliwie!), tosz to skandal i hańba, żeby sobie piwka legalnie nie można było strzelić.

Popieram, piwko latem w parku to dobra rzecz.

Co do fajek to jestem palaczem ale nie potrzebuję odgórnych zakazów, żeby nie palić na przystanku (chyba że pusty), przy dzieciach i niepalących. Mój nałóg i muszę się dostosować do reszty, a nie reszta do mnie. Zresztą u mnie w domu pali się tylko w pokoju gościnnym, ale jeżeli przychodzi do mnie towarzystwo niepalące to wychodzę na balkon zapalić żeby nie truć gości.
A na zakazach stracą tylko lokale, bo jeśli palacz nie będzie mógł zapalić w pubie czy restauracji, to po prostu tam nie pójdzie i znajdzie taki w którym można palić.
 
05.03.2010 15:17:28
Ja nienawidzę fajek. Praktycznie cała moja rodzina jarała odkąd sięgam pamięcią. W szkole wiele razy słyszałem: "Palisz?" i inne nieco bardziej obraźliwe teksty. Cholera jasna mnie trafiała jak słyszałem od matki, że nie mamy już pieniędzy, bo to rachunki, bo to karta, bo to długi i jedzenie, a na faje zawsze rodzinka miała.
Alkohol właściwie lubię. Miło jest sobie przysiąść latem, w gorący dzień nad jeziorkiem z zimnym piwem i za każdym razem otwierać je w nowy sposób. Ale we wszystkim trzeba mieć umiar - to wiadome. Śmiać mi się chce z ludzi, którzy "muszą" po kilka razy w tygodniu wyjść do lasu(do tego w zimie) obalić na mrozie parę piw i litrów, a znam takich ludzi. Dla większości ludzi okazją do picia jest brak okazji.

Kiedy widzę grube dziecko, wiem, że jest wychowywane przez patologiczną rodzinę.

Oglądałem kiedyś program na Travel&Living o lekarzach, którzy leczą otyłość. Robią bajpasy i inne operacje. Większość pacjentów to byli Amerykanie. Zawsze mnie wnerwiały teksty pani psycholog, która tam przygotowywała psychicznie pacjentów do operacji. Zawsze ten sam jebany tekst: "To nie twoja wina" "To uwarunkowanie genetyczne". Uwarunkowanie genetyczne, skłonność do otyłości cholera jasna. Trudno kurwa nie ważyć 200 kilo jak pokazali co robi sobie na obiad pani, która miała te złe uwarunkowanie genetyczne. Niemalże pół świniaka w garze pełnym oleju. To jest żałosne.
Oglądałem też film dokumentalny jak to jeden gość poddał się eksperymentowi. Przez jakiś okres czasu żarł same fast foody i sprawdzał efekty takiego odżywiania się.
Będąc przy kasie w Macu bodajże zamawia zestaw. Kasjerka do pyta się go o rozmiar w ten sposób. "XXL or Super XXL"?
Paskudna sprawa. Jeszcze rodzice zabierają non stop swoje bachory do tych fast-foodów i rosną im na takie krowy.
Dobra, wystarczy. Zawsze się nakręcam na ten temat.
 
Gość: Seszele84, 213-199-197-18.tktelekom.pl
05.03.2010 15:56:56
Co Ty Komin, tramwajami jeździsz?! W dupę mnie mogą pocałować - i tak będę jarać. W tym kraju to nie przejdzie -jak wiele innych- np. tolerancja dla Murzynów, imigracja światka islamskiego, małżeństwa ekhm..ekhmm.. pedałów i wiele, wiele innych.
 
05.03.2010 16:19:30
No. I bardzo ładnie.
A swoją drogą, bez porównania wolę siedzieć z człowiekiem, który wypalił paczkę fajek, niż wypił butelkę wódki. Żadne fajki nie śmierdzą tak, jak nawalony w 3D człowiek. No i po żadnych fajkach się tak nie wygląda.
Ja sama mam w mieszkaniu strefy palenia, ale w moim wieku to już wszystko wolno, tak bardzo, że trzeba sobie czegoś zakazać. Ale do dziś wspominam z uśmiechem błogą patologię popielniczki koło łóżka. Eh ta młodość.
No i dodatkowo, są sytuacje, które nie mają racji bytu bez papierosa. Kawa z przyjaciółką, albo papieros "po", albo przerwa w pracy i spotkanie z kolegą na codzienną partyjkę pieprzenia głupot. Nie, no niepalący są inni, są gorsi, rozumiem to, bo kiedyś do nich dołączę, ale ja się do nich tak nie przypieprzam, jak oni na każdym kroku do palaczy. Dym papierosowy nie jest tak uciążliwy jak np. głupota, a przed nią nie ma jak się chronić.
Nie wchodzę do knajp dla niepalących. Co jak co, ale to jest tak rozkoszny element siedzenia w takich miejscach, że nie sądzę, żeby knajpiarze sami sobie to robili. Chociaż pamiętam czasy chodzenia na dyskoteki i jednak miałam zawsze ochotę wyrwać papierosa z ręki laski i utopić go w szklance piwa, którą trzymała w drugiej ręce, tańcząc namiętnie na środku parkietu i wymachując papierosem przed twarzami innych. Nie wiem jak jest teraz, bo nie chodzę. Jeśli to ukróci takie zachowania, to bezpieczniej będzie dla wszystkich.
Ale fajki i knajpa, to jedność. Zanurzenie się w kanapach i oparach absurdu oraz dymu papierosowego. Po to są takie miejsca. Oni też o tym wiedzą.

PS. Polityka rządów mnie rozczula. Mówią: możesz kupić, ale nie możesz używać. Generalnie wiadomo, że i tak każdy kupuje i używa, czego chce, ale z fajkami i alkoholem, to jest to naprawdę irracjonalne. No nic. Pożyjemy zobaczymy :>
 
Gość: maturzystka, 116.43.rev.vline.pl
05.03.2010 16:20:43
O ile mi wiadomo, to zakaz palenia na przystankach jest już od kilku lat - trzeba stanąć ileś-tam metrów od wiaty, żeby zapalić. Przynajmniej u mnie w Łodzi tak jest.

I było fajnie. Żadne tam nałogi, po prostu jaranie z kumplami na ławkach, w parkach, pod mostami, na wydmach.
A teraz ta ustawa...hm... to w sumie smutne, że młodym ludziom odbiera się tyle pięknych wspomnień.

Popieram, w liceum poznałam bliżej sporo osób właśnie przez to, że chodziliśmy razem palić pod szkołą ;) Przy fajkach się fajnie rozmawia, no i w wieku szczenięcym dodatkową atrakcję stanowi ukrywanie się przed nauczycielami, rodzicami i strażą miejską :)
 
05.03.2010 16:33:01
ostatnio integrowałam się "Kubusiem" na integracji z moją nową studencką grupą, jakoś nie potrzebowałam procentów, żeby się rozluźnić ;)
 
05.03.2010 16:36:58
http://motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/a-papierosy-nadal-za-okno,1447907. To jest faktycznie coś, bo zupełna codzienność. Na zachodzie nikt tego nie zrobi, bo grożą kolosalne mandaty za wyrzucanie niedopałków. No ale nic. To może lepiej niech się wszyscy skupią na lokalach :)
 
Gość: ann25, 87-205-86-85.adsl.inetia.pl
05.03.2010 17:04:00
jak możesz pisać, bez żadnego wykształcenia medycznego, że alkohol jest bardziej szkodliwy od papierosów? Poprzesz to jakimiś renomowanymi, medycznymi publikacjami? Toż to bzdura, najnowsze artykuły mówią, że długoletni palacze na 100% nabawią się w końcu raka płuc. Ok, długoletni alkoholicy - marskość wątroby itd itp, ale to rak płuc jest jednym z najtrudniejszych do wyleczenia nowotworów i są typy raka płuc, które są po prostu nieuleczalne.
 
Gość: Bolek, igv118.internetdsl.tpnet.pl
05.03.2010 17:14:06
integracja na "Kubusiu"... Dziewczyno, to salezjanki lepiej się już integrują. Popijając Kubusia rozmawialiście o sinusoidach kąta padania promieni słonecznych, czy o sensie egzystencji człowieka? :)
 
05.03.2010 17:29:10
http://www.youtube.com/watch?v=rcBFBtsTJew

Tyle ode mnie w kwestii palenia.
 
05.03.2010 17:49:05
Puby bez szlugów byłyby piękne, serio. Nawet jak sama lubię zapalić przy piwie.

Jakieś głupie zakazy palenia na powietrzu są jak już napisałam głupie;], więc lepiej, że odpuścili.
 
05.03.2010 17:50:13
Prawdopodobnie będzie to jedna z "martwych ustaw" a mandaty typu za palenie na przystanku będą przez pałkarzy odpuszczane. Sam również jestem palaczem i nawet gdybym był święcie przekonany ze będzie to działać jak należy, nowe przepisy nie przeszkadzałyby mi i wątpie żeby były też uciążliwe dla innych palaczy. Fakt, najbardziej się rzuca wściekły plebs. Jednak to wszystko z czym się z tobą zgadzam Kominku. Co do totalnego dosrania palaczom, nie jest to właściwe, ponieważ byłaby to próba wychowywania społeczeństwa, przez rząd. Do tej pory wszystkie takie próby kończyły się klapą. Co do grubasów, fakt rodzice nieświadomie dający dziecku za duzo zarcia to idiotyzm. Prawdą jest też, że często owe grubasy, są grubasami z własnej winy. Przykładem jest amerykańskie społeczenstwo i to rzeczywiscie może denerwować. Jednak całe mnóstwo ludzi naprawde ma takie uwarunkowania genetyczne. Jestem pewien że nie ma żadnego grubasa który chce być grubasem. Niech się odchudzają i nie wpierdalają krzyknie wiekszosc "mądrych ludzi". To oczywiście prawda ale naprawde bardzo łatwo to jest powiedzieć osobie nie mającej takich problemów. Ludzie atakujący grubasów to przeważnie ludzie szczupli, którzy mogą jeść ile chcą a i tak nie przytyją zę względu na szybką przemianę materii. Z tobą kominku nie mam pojecia jak jest ale też mysle ze moglbys jesc codziennie po 8 cheesburgerow a i tak co najwyzej urosla by ci mala oponka. Myślę więc że odrobina empatii by nie zaszkodziła.
 
Gość: oldevixen, host-81-190-239-211.wroclaw.mm.pl
05.03.2010 18:10:22
ann25:
Na 100%? A to ciekawe. Zakadam, ze zastosowalas uproszczenie.
Moze podasz nam namiary na ktorys z tych artykulow?

Rak pluc jest moze i mniej fajny od raka przelyku, ale same kwestie zdrowotne nie daja pelnego obrazu sytuacji. Porownajmy tez szkodliwosc spoleczna palenia i picia
 
05.03.2010 18:18:16
Papierosy świetnie się sprawdzają przy łamaniu lodów. Zaprzyjaźniłem się z masą ludzi wychodząc na tzw. "fajka".

Nie palę już. Ceny poszły mocno w górę (pamiętam czasy, kiedy paczka L&M kosztowała około 4.50 zł, teraz to chyba ponad 10), poza tym miałem dość podłego smaku w ustach. Rzuciłem praktycznie z dnia na dzień i teraz nawet odczuwam pewien wstręt. Jednak bardziej niż palacze irytują mnie antynikotynowi krzyżowcy, zwłaszcza tacy, którzy przy okazji wybielają alkohol. Każda używka/rozrywka jest mniej lub bardziej szkodliwa.

W ogóle irytuje mnie kult picia na umór. Sam alkoholu nie odmawiam, ale jest coś żenującego w słuchaniu opowieści kolegów i koleżanek (!) z roboty, przechwalających się tym, jak bardzo się w weekend nachlali, co głupiego zrobili i jak potem cierpieli na następny dzień.
 
Gość: eloszka, hbi42.internetdsl.tpnet.pl
05.03.2010 18:55:11
"Młodzi ludzie reprezentują jutrzejszy biznes tytoniowy.
Jest ważne dowiedzenie się jak najwięcej o paleniu nastolatków i o ich zachowaniach.
Dzisiejszy nastolatek jest jutrzejszym potencjalnym regularnym klientem i zdecydowana większość palaczy zaczyna palić w tym okresie. "

http://www.zb.eco.pl/zb/157/papiero1.htm

Szkoda, że nie palę :(
 
05.03.2010 19:19:47
Hehe, to jeden z tekstów do bardzo, bardzo polubienia.
Ale do rzeczy. Znam takich, którzy potrafią się narąbać procentami do nieprzytomności, ale przekonują, że ból głowy, na który cierpią następnego dnia, to efekt fajek wypalonych przez współbiesiadników. Zdecydowanie wolę patrzeć na człowieka, który pali papierosa za papierosem, niż na uchlane bydlę, obojętnie, czy to facet, czy kobieta, czy małolat wyrwany mamusinym skrzydłom. Smród na ulicy, kiedy ktoś, kto idzie przede mną, właśnie pali? Nie przesadzajmy, wystarczy, że ten sam delikwent nie umyje się w upalny, letni dzień, wystarczą spaliny i mieszanka kilkunastu rodzajów perfum i też mi się cofa. I nie przemawia do mnie argument, że tytoń jest gorszy niż alkohol, bo rzutuje na otoczenie. Ślepcy i głupcy mogą nie rozumieć, że alkohol także wpływa, pozostali takich argumentów nie używają. Byłabym za przywalaniem mandatów rodzicom, którzy dmuchają nikotyną w twarze swoich dzieci, cudzych zresztą też, dlatego podoba mi się pomysł wydzielania pomieszczeń dla palaczy w miejscach publicznych. Do tych pomieszczeń nie powinien mieć wstępu rodzic z dzieckiem. Ale to mrzonka.

popo,
rodzice upasionego dziecka dzielą się na dwie kategorie:
a) ci, którzy doprowadzili je do tego stanu przy pomocy upiornej diety, nazywamy ich głupimi i okrutnymi
b) ci, którzy nie udzielili dziecku pomocy, jeśli przyrost wagi spowodowany został takim czy innym schorzeniem, tych także nazywamy głupimi i okrutnymi

Otyłość należy traktować jak chorobę. Kiedy ktoś ma katar, podsuwamy mu kropelki, kiedy kaszle, syropek, kiedy widzimy osobę otyłą, podsuńmy jej myśl, że jest chora i powinna iść do lekarza. Gdybyś spotkała znajomego z ogromnym, ropiejącym wrzodem na czole, natychmiast zareagowałabyś rozmową o tym. Kiedy widzisz grubasa, uśmiechasz się uprzejmie i za wszelką cenę starasz się nie pokazać po sobie, że oto rejestrujesz wszystkie fałdki w jego podbródku. Czemu? Przecież to dokładnie to samo, co szpecący, ropiejący wrzód.
Jasne, można powiedzieć, że nic nam do tego, bo przeciez każdemu wolno się zażreć na śmierć. To podobnie jak z fajkami. Jeżeli piętnujemy fajki, napiętnujmy grubasów. Oddech palacza nam śmierdzi. Pot osoby otyłej też śmierdzi, a jego tyłek zajmujący połowę naszego fotela w autobusie to tez żaden cymes.
Co mi się nie podoba, to traktowanie osób otyłych z fałszywym współczuciem, poza którym nie ma juz miejsca na rozmowę o problemie, który przecież wali po oczach. I nie chodzi o chamstwo, grubiaństwo i pojazd po takim pacjencie. Uświadamiajmy im ich problem, tak, jak uświadamiamy problem alkoholikom.

Nie palę, nie piję, nie jestem otyła. Gdyby to był inny blog, przeczytałabym za chwilę, że nie powinnam się w związku z tym wypowiadać. Tak właśnie jest na forach poświęconych otyłości.
Otyli nie są tolerancyjni. To doskonała wskazówka, jak należy ich traktować.
 
05.03.2010 19:49:47
Też zaczęłam palić mając 16 lat, przestałam mając 33, szkoda, że nie wcześniej, najważniejsze, że w ogóle, jestem z siebie dumna i szczęśliwa bez tego syfu.

ml76
dym papierosowy jest okropnie uciążliwy dla niepalących, o czym się przekonasz jeśli przejdziesz na drugą stronę.

Powinnam chyba udać się na drugi blog, do wiadomej notki, żeby bez krępacji wyrzucić z siebie co myślę o "luzakach" palących w windach w blokach, dużo bardziej mnie to rusza niż ustawy, otyli i alkoholicy razem wzięci.
 
05.03.2010 19:57:43
oczywiście, że alkohol jest groźniejszy od papierosów. każdy, kto uważa inaczej, w życiu nie miał do czynienia z chorobą alkoholową.


ann25:
Ok, długoletni alkoholicy - marskość wątroby itd itp, ale to rak płuc jest jednym z najtrudniejszych do wyleczenia nowotworów i są typy raka płuc, które są po prostu nieuleczalne.


marskość wątroby nigdy nie jest uleczalna.
zresztą alkohol jest nie tylko bezpośrednią ale też bardzo, bardzo często pośrednią przyczyną śmierci.


pedro:
Szokowa terapia powinna być, wszystkie dzieciaki w wieku 13 lat, powinny odwiedzać oddziały odwykowe dla alkoholików.

a byłeś ty kiedykolwiek na takim oddziale?
 
05.03.2010 20:07:56
Szkoda, że nie przeszło. Wszędzie w Europie palacze bardzo restrykcyjnie przestrzegają tego prawa. U nas łebki bez krępacji jarają pod szkołą , szkoda.
 
05.03.2010 20:11:48

canta-loop:
I nie przemawia do mnie argument, że tytoń jest gorszy niż alkohol, bo rzutuje na otoczenie.

Do mnie przemawia. Od odoru alkoholu się nie upiję, a od dymu tytoniowego może ucierpieć moje zdrowie. I nie znoszę osób, które krocząc przede mną palą papierosa. Staram się wtedy takiego osobnika jak najszybciej wyprzedzić na wydechu kopiąc przy okazji w dupę. No dobra, powstrzymuję się przed kopniakiem.
Otyłym współczuję słabej woli, tak jak palaczom. Jednak oni, w przeciwieństwie do palaczy, którzy zmuszają innych do biernego palenia, nie chodzą po ulicy wciskając przechodniowi jedzenie do paszczy.

canta-loop:
wystarczą spaliny i mieszanka kilkunastu rodzajów perfum i też mi się cofa

Bywają osoby uczulone na zapachy, a smród to pojęcie względne: Już wiemy, że zapachy potu, sików i innych woni tego rodzaju wściekają automatycznie, budząc w człowieku obrzydzenie i złość. Choć nie zawsze. Moja koleżanka najbardziej lubi kochać się z ociekającymi potem facetami atletycznej budowy. (...) Pewien Arab powiedział, że nie pozwoliłby żonie stosować tabletek antykoncepcyjnych, bo używające je kobiety zaczynają pachnieć chemicznie. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,97659,7074308,Smrod_twoj_wrog.html
 
05.03.2010 20:15:02

lacosta:
Od odoru alkoholu się nie upiję, a od dymu tytoniowego może ucierpieć moje zdrowie.

od pijanego kierowcy może ucierpieć twoje życie.
 
05.03.2010 20:19:13
lacosta,
otyli wychowują otyłe dzieci, a jeżeli osobą otyłą w rodzinie jest żona i matka, to przy najpopularniejszym modelu ona karmi pozostałych członków rodziny. Jak ich karmi? To błędne koło.
Jeszcze nie widziałam człowieka, który zachowywałby się agresywnie, bo zapalił. Wolę pocierpieć smród nikotyny, niż nóż w plecach, prezent od biesiadnika o "czasowo ograniczonej poczytalności". Ogromu zniszczeń spowodowanych przez nałogowych alkoholików nie da się porównać ze szkodliwym wpływem wyziewów palacza na przechodniów. To jest inny świat.
 
05.03.2010 20:29:55
Gdybym był właścicielem knajpy o powierzchni nawet 50m2 i komuś przyszłoby do głowy w nim zapalić, przykułbym łańcuchami w piwnicy i torturował.
Praktycznie we wszystkich krajach zakazy palenia są bardzo surowe i działają bez zarzutu. Czemu w Polsce też niby nie może?
 
05.03.2010 20:30:03
Ale wymyśliłam. "nałogowy alkoholik". Seplasam.
 
05.03.2010 20:30:51

Bolek:
integracja na "Kubusiu"... Dziewczyno, to salezjanki lepiej się już integrują. Popijając Kubusia rozmawialiście o sinusoidach kąta padania promieni słonecznych, czy o sensie egzystencji człowieka? :)



o tym, jak cudownie dojeżdża się samochodem na uczelnię ;)
 
05.03.2010 20:48:06

canta-loop:
Ale wymyśliłam. "nałogowy alkoholik". Seplasam.

nic nie szkodzi:)
 
05.03.2010 21:01:51
Heh ustawa-trupek. Niedawno w TVN wspominali coś o tym, że uchwalanie tego typu ustawy teraz pozbawi części elektoratu i że na pewno w proponowanym (ostrzejszym) kształcie ustawa nie przejdzie. No i stało się. Drugą poruszaną kwestią był fakt, że za kilka lat Unia i tak ujednolici w tej materii prawo wiec nasi mają w sumie czyste ręce. No bo przecież oni chcieli dobrze. A we własne gniazdo przed wyborami srać sobie nie będą :-)
Mimo że sama nie pale i nie lubię wracać śmierdząca od dymu papierosowego do domu po imprezie, to uważam że pubów, dyskotek i wszelkich miejsc imprezowych nie powinno to ograniczenie dotyczyć. Może to złe, ale palenie zwyczajnie jednoczy ludzi. Co innego jeśli chodzi o miejsca gdzie spożywa się jedzenie czy też zwyczajna ulica. Choć niestety zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma na nas bata, bo jeśli ktoś jest zawziętym palaczem to nie przyjmie do głowy tego ze komuś jego palenie przeszkadza. Problem stary jak świat. Jedni przeciw drugim, a każdy ma swoje "racje"
 
05.03.2010 21:07:44

stempelnaposladq:
Praktycznie we wszystkich krajach zakazy palenia są bardzo surowe i działają bez zarzutu.Czemu w Polsce też niby nie może?


stempelnaposladq:
Gdybym był właścicielem knajpy(...) i komuś przyszłoby do głowy w nim zapalić, przykułbym łańcuchami w piwnicy i torturował.


stempelnaposladq chyba sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie co? ;-)
Ta sama zawziętość. To chyba taka nasza cecha narodowa.
 
05.03.2010 21:14:32
psychocandy
Eee tam zawziętość. Nie tylko My Polacy uparte osły jesteśmy.
 
05.03.2010 21:15:27

soonia_p:
od pijanego kierowcy może ucierpieć twoje życie.

Palacz może zadźgać mnie nożem. Nie mówimy o przestępcach.
 
05.03.2010 21:17:26

lacosta:
Palacz może zadźgać mnie nożem. Nie mówimy o przestępcach.

ale palacz nie zadźga cię nożem dlatego, że jest pod wpływem nikotyny.
 
05.03.2010 21:41:13
soonia,
nie każdy pijany wsiądzie za kierownicę.
 
05.03.2010 21:42:43
lacosta
nie każdy palacz dmucha ci w twarz.
 
05.03.2010 22:02:35
Nie palę więc mi to obojętne co z tym zrobiom.
Mogą nawet karać śmiercią a mi to i tak bez różnicy
 
05.03.2010 22:09:00

soonia_p:
nie każdy palacz dmucha ci w twarz.

Więc co zrobić z tymi, którzy dmuchają? Kierowcę-pijaka można przynajmniej posadzić za kratkami.
 
05.03.2010 22:57:46

lacosta:
Więc co zrobić z tymi, którzy dmuchają?

Jeśli ktoś faktycznie jest upierdliwy i non stop zieje w ciebie dymem wystarczy, że powiesz tak:
"Ej, masz zapalić?" Po czym upierdliwiec mówi, że to był jego ostatni i idzie gdzieś indziej.
 
05.03.2010 23:02:53
Sądzę, że mój nick jest wymowny i oznacza, że jestem "snadnym jebaczem" (patrz w google). A tak na serio nie "jaram", pije mało i rzadko, i mam w dupie ustawy antynikocośtam... Gdyby zakazali kominka to bym go i tak czytał :)
 
05.03.2010 23:37:50

thfrsa:

ml76
dym papierosowy jest okropnie uciążliwy dla niepalących, o czym się przekonasz jeśli przejdziesz na drugą stronę.

Zdaję sobie z tego sprawę i potrafię to uszanować, bo znam ludzi, którzy np. mają autentyczną alergię na dym papierosowy, i potrafię zrozumieć, jak mi ktoś mówi "rzuciłem i się męczę, bo chciałbym zapalić. nie utrudniaj mi", (ok), albo po prostu mówi się "nie pal przy mnie proszę", ale są też niepalący, którym dym nie przeszkadza bardziej, niż wszystko inne i jest to na szczęście znana mi większość. I nie jestem takim nałogiem, że rozszarpię, jak mi się "nie pozwoli" zapalić. Ale nie rozumiem agresji u niepalących. I dlatego nie sądzę, żebym szybko rzuciła, bo pewnie też się stanę takim marudno czepialsko stękającym: "śmierdzi mi" człowiekiem (i już dziś mi przez to przykro, bo wiem, że tak będzie), który palaczy to by w kosmos wysłał. Jako paląca mogłabym równie dobrze powiedzieć, że niepalący niech się łaskawie sami w kosmos wyślą z tym swoim pełnym dramaturgii narzekaniem, jakby dym tytoniowy był obecny wszędzie i nieustannie i nie dawał żyć. Jak napisałam, jest o wiele więcej gorszych "nałogów" albo zachowań, które się toleruje z grzeczności. Ale jak się czyta o nagonce na palaczy, to naprawdę pali się z większą przyjemnością. Rozkoszne. Kontynuujcie, a ja sobie zapalę :)
 
05.03.2010 23:52:59

ml76:
Ale nie rozumiem agresji u niepalących. I dlatego nie sądzę, żebym szybko rzuciła, bo pewnie też się stanę takim marudno czepialsko stękającym: "śmierdzi mi" człowiekiem (i już dziś mi przez to przykro, bo wiem, że tak będzie)

ml, ja nie rozumiem agresji u nikogo:) a kiedy rzucisz, jeśli rzucisz, i się odtrujesz, nie staniesz się m-cz-s "śmierdzi mi" tylko po prostu będzie Ci śmierdziało i nie będziesz miała ochoty tego wąchać, wdychać ani śmierdzieć fajkami od stóp do głów na ubraniach, skórze, włosach i w nozdrzach, kiedy już przyzwyczaisz się pachnieć. Ja nie prowadzę żadnej krucjaty przeciwko palącym, niech sobie rujnują zdrowie i urodę na własne życzenie jak lubią, ja ich po prostu unikam:) Nie zawsze jest to łatwe (mój mąż pali - na balkonie) ale też nie życzę sobie, żeby mi ktoś dmuchał w nos w przykładowej windzie. Sama paliłam naście lat i kilka ostatnich to już nie była przyjemność bo nie tolerowałam tego nałogu i smrodu u siebie, po kilku podejściach udalo mi się rzucić. Jest super. Ale co kto lubi.
 
Gość: bloomies, modzelewskiego-gw.waw.supermedia.pl
05.03.2010 23:59:10
Canta-loop
wiesz co ci powiem? masz racje, jeśli nie znasz problemu nie powinnaś się na ten temat wypowiadać. I to nie chodzi o to że grubasy są nie tolerancyjne, tylko o to że po prostu nie wiesz jak to jest być grubasem i nie wiesz jak to jest starać się schudnąć i nie móc, a najlepiej po prostu po kimś pojechać.
Ja jestem gruba i bardzo bym chciała schudnąć, ale nie mogę. Byłam u lekarzy, stosowałam kilkanaście diet i nic nie pomagało. raz udało mi sie zrzucić 15 kg , ale potem staneło a przed maturą wszystko wróciło. Mam niedoczynność tarczycy i mimo że biore leki nadal nie mogę schudnąć.
Wydałam kupe kasy na dietetyków i diety, i mimo regorystycznego ich przestrzegania i ćwiczeń nadal mam nadwagę.

I to nie koniecznie prawda że grubasy wychowują grubasy, ja swoje dzieci będę sie starać zdrowo odżywiać. Bo wiem jak to jest być grubym i nie chce żeby moje dzieci też przez to cierpiały. Znam wiele grubych kobiet które mają dzieci które nie są puszyste.
 
06.03.2010 00:25:13
bloomies,
rozumiem, że płacisz tylko otyłym dietetykom. W końcu ci szczupli nie wiedzą, o czym mówią.
 
06.03.2010 00:44:29

thfrsa:
ml, ja nie rozumiem agresji u nikogo:)

To poczytaj powyższe komentarze :)
A co do reszty, to zawsze można znaleźć kompromis. Są miejsca, do których palenie jest przypisane, jak i takie w których jest zrozumiale zakazane (jak chociażby kino). Zauważ jednak, że palacz uszanuje zakaz palenia, prośbę o niepalenie, a niepalący potrafi wejść do palarni i stęknąć "ale tu napalone". Krótko: dla mnie to sprawa innych, czy palą czy nie. Byle mi nie suszyli głowy.
 
Gość: bloomies, modzelewskiego-gw.waw.supermedia.pl
06.03.2010 00:59:15
rozumiem, że chciałaś byś złośliwa, ale chyba ci trochę nie wyszło.
Dietetyk nie wypowiada się na wszystkich możliwych forach że powinniśmy być nietolerancyjni dla grubych. Chodziło mi o osoby które krytykują "że przecież to taki proste schudnąć", wystarczy mniej żreć".
Nie mówię że trzeba nas tolerować i nam współczuć, ja ososbiście nie potrzebuje niczyjego współczucia, ale aż mi się słabo robi jak ktoś pisze "pot otyłych śmierdzi" ( a co szczupłych to nie?)
i tylko potrafią obrażać nie mając żadnej wiedzy, chociażby o chorobach powodujących otyłość lub lekach po których się tyje.
 
06.03.2010 01:18:52
bloomies,
w ogóle nie przeczytałaś mojego pierwszego komentarza. No trudno.
 
06.03.2010 02:57:33

bloomies:
i tylko potrafią obrażać nie mając żadnej wiedzy, chociażby o chorobach powodujących otyłość lub lekach po których się tyje.


Bo nas to gówno obchodzi. Jesteś gruba, bo jesteś chora? Good for you! Ale my mamy to gdzieś, bo ja nie pisałem o ludziach, którzy niekoniecznie z własnej winy stali się otyli. Pisałem o większości, a większość to grubasy z własnej woli.
A to, że uogólniłem i nie wspomniałem, że nie wszyscy grubi są grubi, bo wpieprzają kilogramy żarcia, tylko chorują na coś, co powoduje tycie?
Cóż, pewnie powinienem był o tym wspomnieć, polityczna poprawność tego wymaga. Niestety polityczną poprawność proszę sobie wsadzić w swój gruby tyłek.
Tu nie ma na nią miejsca.
 
Gość: Kozmur, axk226.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.03.2010 07:01:15
Ja uważam się za pewien ewenement - Jestem w uzależniony od papierosów, ale palę tylko wtedy gdy piję.Nie mogę się powstrzymac od sięgnięcia po papierosa kiedy jestem pod, nawet niewielkim, wpływem alkoholu.
Pomimo to że nie jestem całkowicie wolnym od nałogu popieram zakazy dotyczące palenia w miejscach publicznych, w których palenie może przeszkadzać innym.Sam wściekam się na palaczy na przystankach , w pociągach ( w podmiejskch "bydłowozach" nadal zdarza się duża chamów
którzy przedział tzw. "służbowy" uważaja za palarnię ) i restauracjach,które nie zdecydowały się do tej pory na zakaz mimo to że ich główną funkcja jest karmienie ludu, a nie jego pojenie.
Co do braku kultury i nieprzestrzegania zakazów dołączam do grona osób zadziwionych
podejściem naszego narodu do współbliźnich.

Co do otyłości - to w dużej mierze kwestia lenistwa.Bo się nie chce ludziom edukować, ni cholery.
Nadal działają jakieś głupie stereotypy powstałe najprawdopodobniej na pańszczyźnianych wsiach
mówiące o tym że tłuste dziecko równa się dobrze ożywione dziecko. Jakoś nie trafia do głów
prosta zależność pomiędzy tłuszczem a zdechłym sercem w przyszłości.
Bo w kuchni nie chce się pomyśleć i zrobić coś co jest nie tylko sycące, ale i po prostu zdrowe.
A to nie jest "rocket science".

Podobnie z gubieniem wagi - moim zdaniem "genetyczna skłonność itp." w wielu, doprawdy wielu przypadkach to zwykła wymówka, dzięki której wiele grubasów kupuje sobie litość zamiast krytycznych uwag otoczenia.A odchudzanie jest proste ( sam wiem bo zrzuciłem
15 kg w 2 miesiące ) tylko trzeba determinacji i konsekwencji.A o to trudno w narodzie.

@bloomies
Jak dla mnie bzdurzysz i łapiesz się na przypadek o którym pisałem.Piszesz"

Byłam u lekarzy, stosowałam kilkanaście diet i nic nie pomagało. raz udało mi sie zrzucić 15 kg , ale potem staneło a przed maturą wszystko wróciło


Czyli możesz , tylko Ci się nie chce.Akurat trafiłas na skuteczną dietę, tylko się zapomniało że strata wagi to nie wszystko, dłuższy etap to jej ustabilizowanie, bo w przeciwnym przypadku
odbije "jojo" i szybko odzyskasz tłuszcz.I to z nawiązką.Była matura, był stres to było i żarcie co?Weź się w garść.


 
06.03.2010 09:56:08

lacosta:
Więc co zrobić z tymi, którzy dmuchają? Kierowcę-pijaka można przynajmniej posadzić za kratkami.

no weź pomyśl. zagrożenie dla twojego życia z powodu mijającego cię palacza, który dmuchnie w twoją stronę, jest żadne w porównaniu z zagrożeniem, jakie stworzy dla twojego życia przejeżdżający obok ciebie pijany kierowca. podobnie jesteś narażona na dużo większe niebezpieczeństwo jadąc w samochodzie prowadzonym przez pijanego kierowcę, niż jadąc w samochodzie, w którym kierowca pali.
tu nawet nie ma czego porównywać. alkohol jest groźniejszy niż papieros i kropka.
 
06.03.2010 10:30:13
Co do alkoholu i otyłości zgadzam się w 100%. To przykre, że kultury trzeba uczyć prawem i przepisami. Sama zapalę od czasu do czasu a mimo to nie cierpię smierdzieli na przystankach, którzy jeszcze wsiadając do autobusu się zaciągną żeby potem dmuchnąć w twarz komuś w środku i roznieść smród na cały pojazd. W restauracji też zawsze wybieram salę dla nie palących bo jaka to przyjemność jeść w kłębach dymu??? Są pewne miejsca, gdzie z uwagi na obecność innych ludzi trzeba się powstrzymać. Ale cóż, Polska jest pełna buraków, którzy tego nie zrozumieją i żaden przepis ich do tego nie zmusi. To kwestia mentalności. Muszę przyznać Ci rację Kominku, że papierosy to wcale nie jest największe zło, nie wpływają na naszą swiadomość, nie wywracają nam do góry nogami rozumu i nie rozbijają rodzin, nie dodają głupiej "odwagi". Dopóki moje palenie nie zatruwa nikomu życia to nie ma o co się czepiać.
 
Gość: kurczaczek, 77-254-222-199.adsl.inetia.pl
06.03.2010 10:30:44
bloomies, moim skromnym zdaniem - Ty chyba nie chcesz schudnąć. Bo skoro piszesz, że raz udało Ci się schudnąć 15kg, to jednak się da. W schudnięciu nie chodzi o to, żeby miesiąc czy dwa być na diecie, a potem wrócić do starych nawyków żywieniowych, bo po kilku - kilkunastu takich akcjach organizm rzeczywiście się buntuje przy kolejnej diecie i dupa. Powinnaś zmienić swój sposób żywienia na całe życie, a nie na okres diety.
Mam koleżankę jeżdżącą na wózku (nie chodzi od urodzenia), która jeszcze kilka lat temu wyglądała jak prosiaczek, aktualnie jest całkiem normalnej budowy - schudła ponad 20kg w ciągu około 2 lat. Oczywiście dzięki całkowitej zmianie sposobu odżywiania się i dzięki temu utrzymuje stałą wagę. Po jej przykładzie stwierdzam, że (prawie) każda osoba otyła, która tłumaczy się, że "nie da się, bo choroba/leki", jest po prostu leniem liczącym na magiczne tabletki, dzięki którym schudnie i pozostanie już normalnej/szczupłej budowy, jedząc cały czas to samo.
 
Gość: Dorota, 095160126151.warszawa.vectranet.pl
06.03.2010 10:39:29
W Japonii z grubasów śmieją się na ulicy i wytykają palcami. W efekcie jest ich tam tylko 4%. Ludzie zwyczajnie boją się być grubi, bo to wiążę się ze stygmatyzacją. I BARDZO DOBRZE. Czas i u nas wprowadzić takie zasady, ilość tłuściochów stopniałaby jak śnieg na wiosnę.
 
06.03.2010 10:46:44
soonia_p

Powiedz to samo ludziom, którzy nigdy w życiu papierosa do ust nie wzięli a dziś umierają na raka czy rozedmę czy inne cholerstwo. Tak można spierać się bez końca.
To, że nachlany gość wsiądzie do samochodu i porozjeżdża parę osób nie jest wyłącznie przyczyną alkoholu. W tym wypadku alkohol jest czynnikiem pośrednim.
Można bez końca wymieniać różne sytuacje. Bo np. palaczowi może z gęby papieros wypaść na jajca i nieumyślnie spowoduje wypadek, w którym zginie 100 osób.

Ogólnie rzecz biorąc nie uważam, że alkohol jest groźniejszy od papierosa, jak i nie uważam, że papieros jest groźniejszy. Obie rzeczy są pod pewnymi względami groźne. Nie muszę ich porównywać. Chyba nie mam takiej wewnętrznej potrzeby.
Jeśli tak was ten temat dręczy, może sprawdźcie sobie jakieś statystyki. W necie na pewno coś jest.

Ale żeby ciekawa wymiana zdań trwała dalej, powiem, że papieros jest groźniejszy, bo przyśpiesza efekt cieplarniany.
 
Gość: ann25, 213-238-64-189.adsl.inetia.pl
06.03.2010 11:07:51
oldevixen:
zajrzyj chociażby do podręcznika: "Patomorfologia Kliniczna" Krusia, polska "bilblia" w środowiskach medycznych jeśli chodzi o patomorfologię. Substancje zawarte w dymie papierosowym są kancerogenne i jest to udowodnione naukowo. 35 lat palenia i masz raka jak w banku.
 
06.03.2010 11:10:21

m08tl:
Powiedz to samo ludziom, którzy nigdy w życiu papierosa do ust nie wzięli a dziś umierają na raka czy rozedmę czy inne cholerstwo. Tak można spierać się bez końca.
To, że nachlany gość wsiądzie do samochodu i porozjeżdża parę osób nie jest wyłącznie przyczyną alkoholu. W tym wypadku alkohol jest czynnikiem pośrednim.

w przypadku umierania na raka czy rozedmę też bezpośrednią przyczyną śmierci jest właśnie rak lub rozedma, papieros jest czynnikiem pośrednim.

i nie ma statystyk, które podawałyby dokładną liczbę zgonów spowodowaną alkoholem, bo statystyki nie uwzględniają alkoholu jako przyczyny pośredniej zgonu.
 
06.03.2010 11:19:54
A nie jest tak, że im więcej komuś zabraniamy, tym bardziej tej osobie chce się to robić?
 
06.03.2010 11:22:15
Komentarz do kominotki: SUPER EXPRESS ZAPŁACI 250 TYS.

Nieźle. Bezczelny SE robił zdjęcia NAWET w miejscach publicznych (sic!), bo te w prywatnych są w porządku. Coś się pani sędzi pomyliło. Ciekawe czy takie wysokie odszkodowania o ile staną się normą, przygaszą zapał brukowców do takich praktyk w przyszłości.
 
Gość: annoingdevil, 78-86-161-213.zone2.bethere.co.uk
06.03.2010 11:39:38
Kominku, do tej pory bylem milczacym czytelnikiem Twoich tekstow, dzisiejszego dnia jednak po raz pierwszy zawiodlem sie czytajac Twoja opinie. Nie rozumiem, poprostu nie rozumiem poblazliwosci z jaka ludzie traktuja palenie w miejscach publicznych. Biorac nawet pod uwage fakt, ze sam jestes palaczem nie uwalnia Cie od pomijania pewnych bardzo waznych kwestii w calym tym zamieszaniu z ustawa antynikotynowa. Kwestia o ktorej zapomniales jest fakt ze miejsce publiczne z zalozenia jest ... publiczne. Proces palenia papierosow, jesli moge tak to ujac, wydziela substancje ktore aplikowane sa ludziom znajdujaceym sie w poblizu bez ich jakiejkolwiek zgody. Chyba nikt nie bedzie na tyle glupi aby spierac sie co do faktu ze substancje te sa szkodliwe. Wiec ja sie pytam; dlaczego, ludzie swiadomi szkodliwosci palenia, musza byc bezczelnie truci przez bande ignorantow w kazdej jednej kawiarni ?
Oczywiscie znajdzie sie cala banda szczekajacych w stylu " moja kuzynka nigdy nie palila i umarla na raka pluc". Gowno mnie to obchodzi ! Nawet jesli jest tylko 1% procent szansy na to ze dym papierosowy moze byc szkodliwy dla mojego zdrowia to Ty z papierosem w gebie jestes ostatnia osoba ktora moze wystawiac moje zdrowie na jakiekolwiek ryzyko.
Dlatego Kominku uwazam ze "przeslizgnoles" sie po temacie nadal pozostajac po srodku bez jednoznacznej mocnej opinii, ktora w innych tematach wyrazales bez skrupulow. Zamiast tego postanowiles zamydlic oczy klasycznym "offtopem".

Pozdrawiam annoingdevil.

ps. przepraszam za brak polskich znakow, to nie lenistwo, ja ich poprostu nie mam.
 
Gość: kominkoholik, chello089074118125.chello.pl
06.03.2010 12:04:39
Co do palenia to mam nadzieję, że kiedyś będzie jak np w Irlandii, gdzie wchodząc do baru nie ma opcji poczuć papierosa.
Osobiście spotykając się z znajomymi idę na soczek nawet gdy wszyscy piją, sportowcem jestem i szkoda mi zdrowia na alkohol, chociaż między okresami abstynencji lubię się czasem schlać do nieprzytomności, ale to chyba każdy ma takie gorsze dni ;)
 
Gość: Krolowamarysienka, 77-254-19-131.adsl.inetia.pl
06.03.2010 12:14:31
nie wiem, czym tu się ekscytować. za jakiś czas większość palaczy będzie palić elektroniczne fajki, bo to taniej wychodzi. Są podobno mniej szkodliwe i nie śmierdzą, bo nie robią dymu.
Jeśli ktoś się obawia o "ograniczenie wolności osobistej" bo nie może palić wszędzie gdzie tylko mu się zachce, to niech zainwestuje w e-papieroska- proste
 
06.03.2010 12:40:19
Te e-papierosy są rewelacyjne, całe szczęście cwaniakom od gum i plastrów nikotynowych nie udało się doprowadzić do ich zakazania http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7043504,Ministerstwo_Zdrowia_chce_zakazac_e_papierosow__Bo.html
 
06.03.2010 14:03:14

talisker10:
Te e-papierosy są rewelacyjne, całe szczęście cwaniakom od gum i plastrów nikotynowych nie udało się doprowadzić do ich zakazania

Zażyczyłam to sobie pod choinkę. Większego niewypału nie pamiętam. To już chyba wibratory lepiej udają prawdziwy seks. Nie zniechęcam, ale dla mnie to kompletnie nieskuteczne. Fajn7 dymek robi, ale jest za ciężki i mi się po prostu wysuwał spomiędzy palców. A jeszcze ciągle za mocno ssałam i wysysałam ten płyn, który się znajduje w ustniku, a podobno należy unikać z nim kontaktu, bo jest szkodliwy dla zdrowia, a ja miałam tego pełno w ustach ;/. Nie, nie. Żadnych imitacji. Albo normalny papieros, albo nic. A tak się łudziłam, że to coś da i pozwoli powoli odejść od papierosów. Mnie w fajkach wnerwia jedno: cena. (Jak zaczynałam, to paczka marlboro kosztowała 2zł). I po każdej podwyżce mówię sobie: koniec z tym. Poza tym, argumenty zdrowotne są dla mnie średnio przekonujące, bo palenie szkodzi. Jedzenie przetworzone też szkodzi, stres szkodzi, praca szkodzi, życie w mieście szkodzi, mało snu szkodzi, brak ruchu szkodzi, nadmiar też, wszystkiego. Generalnie życie jest szkodliwe dla życia. A palę bo lubię. (Moja marka chyba nawet tak się reklamowała, dopóki mogła). Ale co do e papierosów: Wstydzę się przed sobą, że się łudziłam :) Chociaż faktycznie, mnóstwo osób to zachwala. Dla mnie różnica jest kolosalna, na niekorzyść e papierosa (i to podobno z tych lepszych i nowej generacji).
 
Gość: Human, dfj122.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.03.2010 14:14:32
Otyłość, otyłość... Co przez to rozumiemy? Osoby skrajnie grube, na których widok faktycznie robi nam się słabo czy po prostu nadwaga?

Ja, przykładowo, byłem bardzo chudy w dzieciństwie, mama podejrzewała nawet jakieś choroby. Cierpię też na inną, kluczową w tej sytuacji i przez nią właśnie, usiadłem mniej więcej w 5-6 klasie podstawówki na wózek inwalidzki. Wówczas, będąc bądź co bądź gówniarzem, nie dbałem zupełnie o odżywianie. Nie obżerałem się, ale choroba wymuszała stopniowo mało ruchliwy tryb życia i w konsekwencji tyłem. Już od jakiegoś czasu mam dość jednolitą wagę, nie jestem może otyły, ale na pewno nie szczupły. Człowiek z nadwagą to tutaj najodpowiedniejszy termin w stosunku do mojej osoby. W tej chwili mam 18 lat, próbowałem oczywiście kilka razy jakichś diet, ale jako dziecku ciężko było mi w nich wytrwać, tym bardziej, że miałem świadomość, że NIE jestem jakimś otyłym mutantem w rodzaju tych, które widujemy na różnych prześmiewczych zdjęciach. Nie wiem czy zasługuję na pogardę, czy wytykanie palcami, ale w poniedziałek wybieram się do dietetyka i liczę na jego pomoc w ustaleniu odpowiedniego jadłospisu :].


Pozdrawiam.
 
06.03.2010 14:33:50
ml
twoje słowa mogłyby wyjść z moich ust/ spod moich palców:)
 
Gość: LeonAmatorowiec, adkj142.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.03.2010 14:57:06
Komentarz do kominotki: WDOWIEC DYSKRYMINOWANY NA FB

Moje kondolencje [*]
 
06.03.2010 15:50:03
ml,
lektura komentarzy (dawno odhaczona) nie ma żadnego wpływu na moje rozumienie/nierozumienie agresji, ale wiem o co Ci chodziło:) Co do reszty to chyba się zgadzamy, nie nawracajmy się na siłę i nie dmuchajmy sobie w twarze o ile to możliwe, nie ma się o co spierać.
 
06.03.2010 15:50:39
Ustawa jak ustawa... Ja tam wychodzę z lokalu w którym śmierdzi papierosami. Sporo znajomych robi tak samo. Jak dla mnie, palacze jak chcą palić - to powinni wychodzić na zewnątrz. Innym to może przeszkadzać - nie każdy lubi śmierdzieć.

W krakowie jest taka fajna inicjatywa "lokal bez papierosa" (pewnie w innych miastach też) i wybieram tylko te, które miejsca biorą udział w tej akcji ;)

Najbardziej nie lubię przypadków, gdy ktoś bezczelny zapali mimo znaku zakaz palenia i potem trzeba się z takim użerać (bo prośby o zgaszenie zwykle nie działają) :/
 
Gość: Aleksandra, abda185.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.03.2010 18:12:48
@bloomies

Z tym, że jak się jest grubym z powodu choroby, to też można schudnąć. Wiem co mówię. Kiedy weszłam w okres dojrzewania przytyłam (jako dziecko miałam za to niedowagę). Mama zaprowadziła mnie do dietetyka, a ten dał mi dietę i kazał iść do endokrynologa. Z badań wynikło, że mam problem z gospodarką hormonalną. Pierwszym etpem leczenia jest zbicie wagi(która rośnie przez >o ironio
 
Gość: Aleksandra, abda185.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.03.2010 18:14:23
złą gospodarkę, mnie się udało bez leków, ale tym się wspomaga ludzi chorych, większość tych ?otyłych chorób? to nie są pokoje bez drzwi. Tylko trzeba chcieć. Dziś mam szesnaście lat i zdrowe stawy, nie mówiąc o prostych kolanach nie ?uciekających? prawe w lewo, lewe w prawo..









 
06.03.2010 18:14:59
Komentarz do kominotki: WDOWIEC DYSKRYMINOWANY NA FB

Hehe, lans "na wdowca"?
 
06.03.2010 19:49:45
Rzuciłam fajki - bez utycia, bez myśli o cudownym "przyjacielu"; czuję smród palaczy, szczególnie w tramwajach, ale kiedy sama jarałam przeszkadzało mi, to, że inni palą na ulicy, czy w knajpach.

I fakt, jesteśmy narodem alkoholików i palaczy - nie da się ukryć - miliony są uzależnione - to przykre, bo takim narodem można manipulować na wszystkie strony.

I to mnie zawsze zadziwiało, że skazany na śmierć nie chce zjeść krwistego befsztyka przed śmiercią, ale chce zapalić ostatniego papierosa...

W tłusty czwartek w mojej pracy zrobiono zrzutę na flaszkę, gdy zdziwiłam się: "a cóż to za okazja?" - zostałam dziwolągiem, bo jak to nie wypić w pracy w tłusty czwartek? zwyczajnie nie kręci mnie chlanie w pracy, bo trzeba jeszcze potem normalnie funkcjonować przez kilka godzin - dojść do domu, zrobić zakupy, żarełko... No, ale, jak kto musi w robocie - jego wybór.
 
06.03.2010 20:17:07

Kiedy widzę grube dziecko, wiem, że jest wychowywane przez patologiczną rodzinę.


Nie, to nie patologia. To względy praktyczne:
http://img641.imageshack.us/img641/5346/fatkids.png
 
06.03.2010 21:18:53
Komentarz do kominotki: WDOWIEC DYSKRYMINOWANY NA FB

Facebook to jednak portal rozrywkowo towarzyski, gdzie zmiana statusu związku to dość ważna informacja, a informacja, że ktoś jest wdowcem ... hm nie wpasowuje się zbytnio w rozrywkowość więc po co kogo informować ..
 
Gość: Czydziecha, jxd251.internetdsl.tpnet.pl
06.03.2010 22:43:58

ml76:

Zażyczyłam to sobie pod choinkę. Większego niewypału nie pamiętam. To już chyba wibratory lepiej udają prawdziwy seks. Nie zniechęcam, ale dla mnie to kompletnie nieskuteczne. (...)


W sumie chyba zachęciłaś mnie do wibratorów...
Dopiero od tygodnia e-palę sobie po 12-tu latach palenia normalnych papierosów. U mnie elektroniczne papieroski sprawdziły się znakomicie. Z dnia na dzień przestałam potrzebować tradycyjnych fajek. Owszem - nowe cięższe, trzeba troszkę inaczej wdychać, ładować, uważać, żeby nie napić się liquidu - ale poza tym - to jakaś bajka, nic nie śmierdzi, nic nie podpalam niechcący, w głębokim poważaniu mam gdzie są te cholerne zapalniczki, a przy tym nadal mam co z rękami zrobić, dymek jest. Miodzio.
Palenie tradycyjnych papierosów mi przeszkadzało i może to jest różnica - miałam dosyć przesiąkniętych ubrań, żółtych fug w łazience, wypraw w środku nocy, bo mi brakło (a jak brakło, to zaraz stres i jeszcze większa chęć). Nie umiałam rzucić, wściekła byłam na siebie, wytrzymywałam najwyżej dobę i klops.
Najwyraźniej miałyśmy inne oczekiwania wobec zamiennika. Dla mnie to już nie jest zamiennik, tylko kosmiczny upgrade :)
Nie, to ja może nie kupię wibratora, jeszcze się zakocham ...
 
07.03.2010 01:52:54
Komentarz do kominotki: WDOWIEC DYSKRYMINOWANY NA FB

I potem by ktoś dał "lubie to", jak na FB przystało :-)
 
Gość: lekkie_zycie, 9.79-160-206.customer.lyse.net
07.03.2010 02:39:14
Odwracanie kota ogonem. Fajki capia, dym capi - idzta sobie palic w miejscach do tego przeznaczonych, a nie udawajta, ze to normalne i nikomu nie poiwinno przeszkadzac. Najbardziej w palaczach mnie wkurwia tupet z jakim wszedzie chca palic, nie dbajac o to, ze niepalacym moze to przeszkadzac. A byloby tak pieknie zyc w kraju gdzie w zadnym wnetrzu nie wolno jarac...
Wlasnie przypadkiem jestem na obczyznie, konkretniej w Norwegii i nie ma tutaj opcji palenia w budynkach. Paczka fajek - 40zl. I kazdy kto pali wie, ze to jego problem gdy mu sie zachce w towarzystwie - wychodzi na 5min. Troche inny wymiar kultury i tolerancji.
W Polsce ludzie niepalacy sa dyskryminowani i tyle.
 
07.03.2010 09:20:03

kamin:
jeżeli przychodzi do mnie towarzystwo niepalące to wychodzę na balkon zapalić żeby nie truć gości.

Tak. Wychodzisz na balkon, a balkon wyżej mieszka rodzinka z dziećmi i suszy się pranie które przesiąka Twoim dymem, a potem te smrody albo trafią na małe dzieci albo muszą być znowu prane, i tak w kółko.
 
07.03.2010 09:24:22
A, ostatnio widziałam tak okropnie grubą dziewczynę w McDonaldzie ( nie, nie była po prostu otyła, wyglądała jak ludzik Michelina, jeśli ktoś nie kojarzy - http://michelin.bezdroza.com.pl/images/16701_Bibendum_tranquille.gif) , że aż pomyślałam, że przed wejściem do fast fooda powinna stać waga i powyżej jakiejś wagi nie wpuszczamy, albo sprzedajemy tylko sałatkę.
 
07.03.2010 12:17:46
Komentarz do kominotki: WDOWIEC DYSKRYMINOWANY NA FB

Nie uwierzyłam, więc spróbowałam sama zostać wdową, oczywiście nic się nie pojawiło. Kiedy jednak z powrotem ustawiłam jako "stan cywilny" puste pole, pojawiło się puste powiadomienie :D

http://img521.imageshack.us/img521/8739/55104864.jpg
 
Gość: Kuraito, 87-205-235-90.adsl.inetia.pl
07.03.2010 13:17:08
Ech, Kominku. Mam 16 lat i nie sądzę, żeby sięganie po fajki było normalne... Nigdy nie miałem takich rzeczy w pysku i nie planuję...
 
Gość: herezja, 87-69-N2.aster.pl
07.03.2010 13:22:54
Z czasów dzieciństwa pamiętam jak wspaniały zapach unosił się w powietrzu, kiedy ciocia paliła "Kapitany". Nigdy później żaden papieros tak nie pachniał.

Kiedy sama paliłam wszystko mi śmierdziało. Przez okrągły rok miałam otwarte okna, w mieszkaniu podgrzewacze uwalniały zapach olejków. Znajomi twierdzili, że w mieszkaniu nie śmierdzi papierosami. I tak było.

Byłam też (mimo czynnego palenia) wielkim przeciwnikiem palenia w miejscach publicznych i pubach.

Dzisiaj nie palę i dalej wietrzę, ciągle też nie lubię zapachu papierosów.

Ale nie smród lecz ryzyko wielu chorób, szczególnie nowotworów sprawia, że nie chcę aby ktoś w moim otoczeniu palił.

I uważam, że zaostrzenie przepisów w tej kwestii jest podyktowane dobrem ogółu.

Jeśli jeszcze tego nie rozumiecie to może w przyszłości docenicie, jeśli nie będzie za późno.





 
Gość: sorcer0r, chello089073119211.chello.pl
07.03.2010 19:31:37
Powiem tylko, że w Krakowie straż miejska 'patroluje' np. przystanki autobusowe i wlepia mandaty gimnazjalistom za jaranie szlugów. Takie to zabawne.
 
Gość: Fakkir2, 77.252.99.44
07.03.2010 21:11:34
Od razu wprowadzić zakaz sprzedaży fajek i ich całkowitą prohibicję. Niech rząd "dosra" palaczom i stworzy własną "modę", którą to Zachód tym razem zaimportuje.
Do tego z alkoholem też się nie cackać. Pijacy śmierdzą, zataczają się i lubią sobie od czasu do czasu rzygnąć.
Kawę też można by zbanować. Po co się pieścić. Przecież jej nadużywanie powoduje choroby serca, za które płacą przecież podatnicy. Do tego uzależnieni od kofeiny często mają czelność spotykać się z ludźmi w kawiarniach i zarażać ich tam tym zgubnym nałogiem w postaci espresso.
Jak kawa ma być zakazana, to herbata również. Earl Grey zwłaszcza.
No i seks oczywiście. Zły dla zdrowia i nierzadko też się po nim śmierdzi potem.

Konon.... znaczy Kominek na Prezydenta!!!
 
Gość: bloomies, modzelewskiego-gw.waw.supermedia.pl
09.03.2010 13:35:15
Kominku, nie chodziło mi o twoją notkę tylko o komentarz canta-loop.
A do tych wszystkich którzy mówią że raz mi się udało więc to wcale nie przez chorobę.
Tak, udało mi się, bo sięgnęłam po dość niebezpieczne chemiczne leki, dlatego ubyło mi kg, a nie dlatego ze odechciało mi się ćwiczyć czy stosować dietę.
 
09.03.2010 16:07:16
Komentarz do kominotki: JUPIKAJEJ MADAFAKA

Uwielbiam Szklaną Pułapkę, ten film jest moim ulubionym oczekiwanym no.1 w Sylwestra, ewentualnie w Święta. Kiedyś, skubańcy, nie wyemitowali, chyba na złość i byłam zmuszona kupić sobie DVD i samodzielnie wyemitować Johna MaClane'a na własnym sprzęcie :-)
 
10.03.2010 13:55:34
Palę namiętnie kilka lat, nigdy na przystankach ani idąc ulicą, w mieszkaniu też nie palę, bo wszyscy inni są niepalący. Dym śmierdzi i tu nie ma się co oszukiwać, że nie czuć. Jeżeli ktoś nie chce, żebym przy nim zapaliła nie robię z tego problemu bo idąc ulicą i mijając, kogoś kto pali to drażni mnie zapach.
Co do grubasów. Sama jestem w trakcie diety. Na razie schudłam ponad 20 kg, a też mam problemy z hormonami. Można? Owszem i to bez wspomagania farmakologicznego. A nawyków żywieniowych nie przejmuje się od sąsiada.
 
Gość: psychothriller, bet135.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.03.2010 18:18:46
Komentarz do kominotki: JUPIKAJEJ MADAFAKA

John McClane, idol mego dzieciństwa. niespełniony sen o byciu prawdziwym twardzielem. Eh, co za czasy. MCClane i Jack Bauer powinni złączyć siły by skopać dupska jakimś terrorystom. Najlepsi bohaterowie kina akcji ever.
 
Gość: Kocie, aws239.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.03.2010 22:41:49
Rzuciłam tylko okiem na komentarze, jestem tu w gościach.
Co do zakazu sprzedaży fajek - rząd za bardzo by ucierpiał tracą akcyzę.
Co do oporu ludzi wobec zakazu palenia - to taki polski charakter. Zupełnie jak z tym, że od jakiegoś czasu w Komunikacji Miejskiej na Śląsku ludzie mają być wpuszczani pierwszymi drzwiami do autobusu, reszta drzwi służy do wychodzenia. Ludzie robią z tego niepotrzebny problem, pchają się tam, gdzie nie trzeba i narzekają, że to tyle trwa i się spóźniają. Byłam niedawno w Holandii na jakiś czas i tam nie ma problemu z zakazem palenia w lokalach. Wszyscy z uśmiechem na buzi wychodzą na fajkę na zewnątrz. Tam, gdy na przystanek podjeżdża autobus wszyscy grzecznie wchodzą przodem i wychodzą tyłem. Autobusy się nie spóźniają, wszyscy są szczęśliwi. Kierowca tam otwiera wszystkie drzwi, nie jak u nas - pierw jedne, potem drugie.
I tak jest ze wszystkim. Walczymy zawsze o wolność większą, niż mamy niezależnie od tego, co nam wolno, a czego nie. Brakuje nam spojrzenia troszkę dalej niż na czubek własnego nosa.
Palę od około trzech lat, ale jeszcze nigdy tak, by kogoś wędzić.
To tyle z mojej strony. Pozdrawiam serdecznie. :)
 
Gość: J234pl, acor7.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.07.2010 20:20:27
A czemu grubi są gorsi - ja ktoś grupy to niech se jest co przeszkadza, zabije was przytłaczając swoim brzuchem, może was zarażi przez smród? Mi się nie podoba że autor ma takie zdanie o fajkach - o wiele więcej krzywdy można nimi zrobić niż fast fodami które trochę kosztują (Codziennie szkrzydełka za 9.99 + droga dojazdu z Raciborska do Krakowa to 3 zł)a papierosy są tak ogólno dostępne że aż głowa boli, tak samo alkochol, jedyne ograniczenie - ukończone 18+ i trzeźwym musisz być, alkocholem można łatwo skusić i NAPEWNO powoduje problemy z żołądkiem, sercem, i mózgiem.Papierosy powodują problemy z Płucami - w telewizji raz były pokazane tak spopielone płuca że nie wiem.Czemu rodzice patologiczni dają dzieciom dużo żarcia - primo nie ma takiego czegoś - secundo - oni głodzą i biją dzieci więc to nie jest rodzina patologiczna, poprostu nie wiedzą co robią.

Przy okazji nie obchodzi mnie kto jest gruby, kto chudy, kto pije, kto pali, byle by mi i innym nie szkodził.
 
jako Gość
zaloguj się
zarejestruj się
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
Podgląd
Dodaj komentarz
niedziela, 27.06.2010
TU MOŻE BYĆ MIEJSCE

na Twoją reklamę.

Ale wcale nie musi, bo na blogu jest jeszcze kilka innych miejsc na banery, a i współpraca z blogiem nie musi obejmować wyłącznie banerów.

Korzystając z uroków wakacji oraz zdając sobie sprawę, że coraz częściej nie wystarcza mi na szampana i kawior, zmodernizowałem (jak zwykle przy pomocy Jaskula) dział "Reklama".

 


(tak, można klikać w ten obrazek, można)

Mialem juz kilka smartfonow. Z racji zawodu potrzebuje miec net w kieszeni. Do tego dobry aparat, kamere i odtwarzacz mp3. Pod tym wzgledem najbardziej sobie chwale Samsunga Wave. Wczesniej mialem HTC 2. Samsung bije go na glowe mimo nowego systemu bada. iPhone jest przereklamowany. Zona ma 3gs i o jego wadach moglbym pisac godzinami. Moze czworka jest OK, ale cena powala. Poza tym, ma problem z gubieniem sieci. Bierz chlopie samsunga wave 8500, a nie bedziesz zalowal. Mowi ci to koles, ktory mial juz 4 smartfony, a bawil sie chyba kilkunastoma.
~Oriano, 89.74.216.99

sie_swieci:

Sam smartfon jest genialnie spasowany i jakością wykonania wszelkie samsungi mu nie dorównują - nic nie skrzypi, nic nie cyka. Ma się ochotę nim gwoździe wbijać.

Jeżeli chcesz porównywać hartowane szkło i metal z Wave'a do tego czegoś z HTC to proszę bardzo:D Śmiało wbijaj gwoździe.
Kominku, to chrupanie to najprawdopodobniej jest parkowanie głowicy. Tak jak napisał boli_mnie... to zabezpieczenie przed gwałtownym ruszeniem dysku (choć tak naprawdę, gdyby głowica dotknęła dysku to już nie byłoby co zbierać).

Najlepiej sprawdź czy to występuje na włączonym zasilaniu - powinno być tak, że to się uaktywnia tylko gdy jedziesz na baterii (czyli teoretycznie, gdy możesz ruszać lapkiem) - a przynajmniej tak jest pod Linuksem (ale to tak logiczne, że pewnie w 7 też jest podobnie).

Powinno dać się to trwale wyłączyć (pewnie jakiś magik windowsowy Ci pomoże), ale po coś to jest :), więc lepiej to przemyśleć. Co ciekawe efekt ten jest głośny tylko w niektórych modelach dysków - więc tu po prostu masz pecha (ja też).

Ale największa jazda polega na czym innym - jakiś czas temu stało się o tym głośno ponieważ dyski mają ograniczoną liczbę parkowań głowicy. I teoretycznie sugerowano, że to parkowanie pomału, ale nieuchronnie zmniejsza trwałość dysku. Natomiast to jak często dysk jest parkowany zależny od mało znanych czynników i w SPORADYCZNYCH przypadkach leci bardzo szybko (co nie znaczy, że u Ciebie tak jest - to że jest głośne nie ma związku z szybkością).

Chyba da się to pod 7 sprawdzić programem SpeedFan - szukaj w informacjach dotyczących SMART parametru Load_Cycle_Count i sprawdź jak szybko to rośnie.

I teraz tak: ta informacja dotycząca występującego sporadycznie zmniejszania trwałości dysku nie jest ostatecznie potwierdzona, problem został głównie zauważony przez linuksowców (http://forum.ubuntu.pl/showthread.php?t=57149), ale z informacji, które czytałem wynika, że występować może pod wszystkimi systemami. Odkąd ten problem się pojawił, w dystrybucjach Linuksa wprowadzono łatwą możliwość regulacji częstości tego, ale pod 7 nie mam pojęcia jak się za to zabrać.

Co do używanego przez Ciebie programu to tak na szybko poczytałem, że on właśnie blokuje to parkowanie głowicy - mocno się nad tym zastanów - ten mechanizm chroni dysk podczas gwałtownych ruchów. Możesz też włączać ten program jak nie ruszasz lapkiem.
~hgter, 89.77.160.23
Lepiej by brzmiało w PL wersji "Tak napisali i tak jest"
Wrzuciłem na playr parę słów od siebie na ten temat w odniesieniu do Twojego tekstu, linka nie daję bo czytałem regulamin, znajdziesz sobie jak chcesz ;)
Czytaj spamera
Ty bandyto!!! Że ja regularnie czytam bloga takiego potwora...
Czytaj spamera
'Ciebie. Mnie nie okrada, bo ja podatków nie traktuję jako moje pieniądze."

No właśnie, nie rozumiem ludzie brzęczących o tym, jakie to podatki są złe. Tak samo nie rozumiem JKM, który by tylko mówił o złodziejach i o tym, że podatek tylko rozkradają. Ja rozumiem, pieniądze nie zawsze są dobrze rozgospodarowywane, ale jeśli ktoś ma manie na punkcie notorycznego okradania państwa przez ludzi u władzy - moim zdaniem przesadza. I ja tu widzę od JKM przesłanie: "ludzie, wy głupi jesteście". Owszem, ludzie bardzo często są głupi, ale jeśli on o tym mówi, nigdy nie zdobędzie władzy. Jest zarozumiały. Po prostu. Stwierdzenie, że "tylko mądrzy na niego głosują, bo głupsi na innych" moim zdaniem jest samo w sobie nieinteligentne. Czy w Polsce z rządzącym Korwinem byłoby lepiej? Prawdopodobnie nie. Choćby dlatego, że ludzie nie przepadają za takim poziomem abstrakcji, który on w swych poglądach prezentuje. Tak, tak, on ma racje, jest plebs, on nie chce głosów masy. Problem w tym, że prezydent (powinien przynajmniej) być dla Polski, a nie dla 5% poparcia ludzi, którzy przeważnie w pełni popierają jego poglądy i dlatego "są inteligentni". Nie wierze, że za JKM byłoby w Polsce lepiej. I podobnie jak Kominek - nigdy go nie poprę, nie zrobię krzywdy jemu (i sobie). MImo tego, że lubie go jako osobę, po prostu trudno mi sobie wyobrazić go jako prezydenta czy kogokolwiek innego "w zarządzie". I to Polsce raczej nie grozi zważywszy na jego dotychczasowe wyniki. Jest raczej marginalną postacią - choć wyjątkową i z tego powodu wazną jako jakąs odskocznie od dotychczas prezentowanego sposobu "bycia politykiem". W każdym razie wywiad mi się jak najbardziej podobał, był ciekawy. Nie byłby taki gdyby nie komentarze, które nadają temu "smaczek". Są celne, dobre. Czyli coraz lepiej.


Ps.: Witajta! Pierwszy mój wpis, razem z pierwsza rejestracją, chociaż bloga czytuje od dosyć dawna. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.


Czytaj spamera
Kominek przede wszystkim dzięki że wrzuciłeś to wcześniej a nie o porze kominkowej :) Wieczorem w piatki to raczej unikam siedzenia przed kompem.
Wywiad pozytywnie mnie zaskoczył, pierwsza część spokojna i bez napięć, druga bardziej rozkręcona, widać że podpuściłeś troszeczkę JKM ;) Jest to człowiek stanowczy i mimo że ma szeroka wiedzę to jego poglady na reformy i zmiany sa bardzo proste dlatego trochę się zagalopował z ta pedofilia, nie jest to zarozumiałość ale za wszelka cene broni swoich pogladów, poza tym przyzwyczaił się do mówienia radykalnych stwierdzeń. Jak sam powiedział inaczej nikt by go w polityce nie zauwarzał. Myślę że gdyby dyskusja trwała na ten temat trochę dłużej nie byłoby takich rewelacji, w końcu to tylko pare zdań.
Ten wywiad tylko mnie upewnił w przekonaniu że mimo iż nie ma realnych szans to warto było go poprzeć, będę miał spokojne sumienie jak Kaczyńskiego będziemy się wstydzić albo jak Komorowski będzie kukła Tuska.
Jeśli chodzi o Janosika to został zmiażdżony, podoba mi się światopoglad JKM. To co powiedział na koniec o tym jak się dostać do władzy to jestem pod wrażeniem, nie gada takich głupot jak Lepper, jest spokojny i wywarzony, wie czego, co może zaproponować ludziom, skutecznej polityki z tego nie będzie ale przynajmniej jest ktoś na scenie politycznej kto mi osobiście odpowiada.
Co do samego wywaidu, realizacja świetna, już się przyzwyczaiłem do tego wirtualnego studia mam nadzieję że nie macie zamiaru tego zmieniać. Samolocik w tle rzadzi. Kominek ogólnie full profeska. Czekam na nastepny wywiad. Może jakiś mały konkurs kto będzie następnym gościem ?:)

Lukasz:
Człowieku zastanów się nad tym co napisałeś. Czy to że Państwo wprowadza coraz bardziej idiotyczne i restrykcyjne prawo sprawia według Ciebie że pedofilów jest mniej? Widać dokładnie do której z grup o których mówił Korwin należysz...bo prościej jest ze wszystkich (często bardzo mądrych) wypowiedzi wyciągnąć jakąś "głupotę" i tym przekonywać innych że JKM jest złem wcielonym :/

dokładnie, sam to miałem napisać, ale już nie muszę :)

zxzcxzcxz:
Cos ty mu powiedział? Ze za 3 lata będzie martwy?

żadne nietakt, polityk w tym wieku musi sobie zdawać sprawę z tego co jeszcze może a czego nie, jeśli ma siły na to a z tego co widać po wiecach w wawie i krakowie to ma, to bardzo dobrze. Ja osobiście też bym się o to zapytał. Swoja droga to myślałem że jest jeszcze starszy :)

Kominek, jedno mnie tylko zdziwiło, dobrze Ci się żyje w tym kraju ? Ok teraz może jest ok, ale co później, Państwo legalnie okrada nas na codzien z ciezko zarobionych pieniedzy, o emeryturze osoby w moim wieku moga sobie pomarzyc bo czegos takiego jak zus nie bedzie i sami juz teraz musimy myslec gdzie inwestowac swoje pieniadze, nie wspomne o zlodziejskich podatkach, sporo tego jest co sprawia że to Państwo nie jest takim fajnym miejscem do życia na dłuzsza mete.
Czytaj spamera
Przez chwilkę zastanawiałam się po co Kominkowi podkładka w ręce, ale teraz już wiem - do machania!
Seksowny zarost.
U Janusza Korwin - Mikke oczywiście.. ;-)
Czytaj spamera
wyłączyłem sobie dźwięk, Komorowski wypada lepiej, Kaczyński cały czas oblizuje usta...
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: SMAKOMYK

Dobra, "ikona polskiego rapu/hh" przemówiła .
W internecie zlalezc mozna oficjalne oswiadczenia. Cytuje frakgmenty:
"chciałbym przekazać wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją oraz przeprosić opinię publiczną, władze Zielonej Góry, a przede wszystkim uczestników koncertu oraz fanów za moje zachowanie"
A gdzie przeprosiny dla samego poszkodowanego ? ;) Zabrakło odwagi?
"Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy. Moje zachowanie było wynikiem emocji i silnego wzburzenia w skutek prowokacyjnego zachowania jednego z uczestników koncertu. Nie przewidziałem gwałtowności reakcji tłumu oraz tego, iż zdarzenia przybiorą taki obrót"
A komentarze podjudzające tłum do reakcji? Halo? Ktos sie gubi w zeznaniach :)
"Chciałbym zwrócić uwagę, że przez lata mojej działalności artystycznej brałem udział w wielu akcjach charytatywnych i nigdy nie odmawiałem pomocy potrzebującym. Ufam, że to negatywne zdarzenie nie przekreśli tego wszystkiego, co Ryszard Andrzejewski zrobił dobrego."
Dobra zagrywka psychologiczna z ta pomoca charytatywna ;]
Czytaj spamera
nie było mnie tu ponad tydzień (tam też prawie), a tu wracam na podwójną nominację :)
Svar - też podoba mi się Twoja fotka ;)

I chciałam podziękować Mamie, Tacie oraz Kominkowi, że dzięki nim mogę być przedstawicielką blogowej, dwudziestoprocentowej mniejszości. Tatowemu kartoflanemu nosu dziękuję zwłaszcza ;-)
Czytaj spamera
nie dalej jak przed wczoraj rozmawiałam z kolegą, że ten serial "naznaczony" kojarzy nam sie z jakimś filmem tylko za cholerę nie mogliśmy przypomnieć sobie tytułu
wiedziliśmy tylko, że grał ten z "pretty woman":)
Czytaj spamera
Plansza graficzna to pikus jest. OStatnie cztery reklamy urzekają mnie przede wszytkim podkładem muzycznym. Więc jak jest katar to tam trzaskają pioruny i ogólnie muzyka jak z horroru przed zaciupaniem głównej bohaterki. I Zmienia się nagle o 180 stopni dokładnie w momencie pokazania planszy z lekiem. Ogólnie leci wtedy energetyzujące disco bądź też sielankowe fleciki i ptaszki. Normalnie kocham reklamy leków na grypy i przeziębienia :)
Czytaj spamera
przez chwilę się zmyliłem :)
bo mimo iż też na to mówię wtyczki, to jak chciałem sprawdzić jakie posiadam, we wtyczkach miałem jakiś bzdury, a kilka powyższych znajdowało się w 'rozszerzeniach'. szczegół ;)

dodałem sobie trzy z powyższych - dzięki :)
a uzupełnić tutaj listę o nowe mogę czymś takim jak:

Download Helper 4.7.1
nieoceniony przy jednoklikowym pobieraniu filmików z YT i innych serwisów gdzie jest teoretycznie brak możliwości zapisu filmików ze stronki.
zapisuje w flv lub wmv, moża w locie konvertować do avi lub mp4.

Download Statusbar 0.9.6.7
Podgląd i zarządzanie pobieranymi plikami z poziomu paska stanu.

reszta już mniej więcej się pokrywa.
Love adblock i blipfox ?
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: ZAGADKA REKLAMOWA

Do zagadki:
Zegarek na prawej ręce.
Czytaj spamera
Ja się przyczepie do pór w jakich dane seriale są puszczane w telewizji. Losty i Doktor House może pojawiają się jeszcze o ludzkiej porze ( choć w ramówce się na siebie nakładają) ale 24 godziny , dexter czy californication pojawiają się w okolicach 23.30, szczytem jest już stary serial doktor WHO puszczany o 3 w nocy. I teraz nasówa się pytanie czemu tak się dzieje? Czy ludzie naprawdę nie chcą oglądać tych seriali? Czy może nie warto zaśmiecać ramówki jak można puścić nasze hity w stylu M jak miłośc itp. Naprawdę nie wiem czy ma to sens aby fan jakiegoś serialu musiał czekać do późnej godziny na swój ulubiony serial? Trochę chore to ździebka
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: WITAJCIE W ŻYCIU

Przyznam, że w tym czymś byłam. Musiałam założyć firmę i sprzedawać różne duperele, głównie sobie, bo nikt nie chciał kupować drogich proszków do prania, które w pralce zostawiały kamienny osad, a na bieliźnie brudne smugi.
Pewnego dnia babka, która mnie w to wciągnęła powiedziała, że będzie meeting i mamy na nim być. Poszłam. Przeżyłam szok, gdy wszyscy wstali i, jak banda oszołomów, zaczęli skakać, klaskać w ręce i krzyczeć ze szczęścia. "Co ja tu, do cholery, robię?" - pomyślałam i szybko wyszłam.
Zlikwidowałam firmę i odetchnęłam z ulgą, bo do sekty zupełnie się nie nadaję.
Czytaj spamera

lisu:

tak właśnie myśle, że moja ciotka polubiłaby blipa. ona uwielbia żyć życiem innych ludzi.

Myślę, że żona nowomianowanego szefa MI6 jeszcze bardziej polubiłaby Blipa.

Ahmed szturchnął Cię, bo się stęsknił.
- Cześć, Shelley.
- Cześć, Ahmed.
- Co u Ciebie słychać, Shelley?
- A nic, nudno. John znowu rozpracowuje al Kaidę. Siedzą z Brownem na Oxford Street 10, wiesz, taka stara kamienica, nikt by nie podejrzewał, że tam MI6 ma bazę. [link] To tu. Fajna, nie?:) Mają tam przejście przez sklep Vuitona:)
-...
-A co u Ciebie, Ahmed?
-...
- Ahmed, jesteś tam jeszcze?
-...
-Ahmed...?


http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6789325,Zona_szefa_wywiadu_zalozyla_konto_na_Facebooku.html
Czytaj spamera

11. (tu miejsce na twój komentarz)


Mam! Mam!
Wszystkie wrzucone przez kominka reklamy mają jedną rzucającą się w oczy cechę wspólną.
Dziwię się, że nikt tego wcześniej nie zauważył.

One mają na początku taki kwadrat z trójkątem w środku, o taki: http://tnij.org/epdl
Czytaj spamera
Dla mnie zdecydowanie Szwedzi i Niemcy stworzyli najbardziej wzruszające pierwsze strony. Chwała im za to.

Kominek zaskakuje. Wszyscy spodziewali się długiego tekstu, ociekającego cynizmem i ironią, który treścią przeciwstawiać się będzie "masówce".

Ja, który czytam blog już długo (szczególnie blox.pl/.in), wiedziałem że mimo wszystko Kominek szanuje autorytety.

Ale ten wpis pokazał, że Kominek potrafi nadal zaskakiwać i wychodzić poza ramy oczekiwań, przewyższać je. To przecież doskonały temat! (tym bardziej, że Polacy uwielbiają przeglądać się w oczach innych, szczególnie jeśli ci inni mówią o nas dobrze/ciepło)

PYTANIE : skąd wziąłeś wszystkie te okładki? Podejrzewam że drogą internetową, ale mimo wszystko ciekawi mnie to?
Czytaj spamera

syrna:

cyt:
"(...) dziewczynka, która przyjęła kulę na klatę i tak pięknie umierała patrząc w obiektyw, "

...a po wszystkim aktorka wstała i poszła do domu, a świat obiega obraz jej "rewolucyjnej" śmierci.


..Zrobiła to dla Iranu, prezydenta i świętej Rewolucji Islamskiej.
-Czasem trzeba kłamać córko, być jak lis i wilk.- mówili jej potem, a ona uśmiechała się swoimi wielkimi oczami, które dla świata Zachodu na zawsze pozostały martwe.


Hehe:) Cool.
Czytaj spamera

miniax:
Nie ma czegoś takiego jak "lubienie palenia". Jeżeli ktoś tak twierdzi, to świadczy o tym, że jest uzależniony, albo ma problemy, z którymi nie może sobie poradzić i szuka ucieczki np. w papierosach.


Powiem więcej. Nie ma czegoś takiego jak lubienie lodów. Jeśli ktoś tak twierdzi to albo jest nienażartym bulimikiem albo erotomanem.
Czytaj spamera
W Stanach są ludzie od wymyślania fabuły, ludzie od wymyślania dialogów, ludzie od pisania żarcików, itp itd
U nas wszystko spada na jednego, czasem dwóch scenarzystów. I co z tego że on będzie miał świetne pomysły na miarę Housa czy Desperatek, jeśli przyjdzie pan producent i powie:" eee toczeń? A czy to przypadkiem nie wywoła protestów środowisk cierpiących na tą przypadłość? No jeśli musi już być toczeń, to może pokażmy jak z tym życ? Nie da się? Na pewno się da!Ja mam pieniądze, ja decyduje co się da, a co nie. Tocznia wycinamy "
Z resztą po drodze jest jeszcze reżyser, aktor który nie chce grać roli negatywnej, no i na końcu ten kto się zdecyduje serial kupić.
Dlatego bohaterowie naszych seriali są tak koszmarnie i do znudzenia poprawni, płascy, jednokierunkowi, czarni, albo biali. Przy czym stosunek białych do czarnych musi wynosić jakieś 15 do 1. Przykładem niech będą Londyńczycy o których nawet w sejmie się mówiło, że to antypolski serial, który nie pokazuje jak żyją normalni ludzie. No bo takie "teraz albo nigdy" to już pokazuje :)
Póki będzie popyt na takie seriale, będzie też takich produkcji wiele.
Ja mam nadzieje że z Naznaczonym będzie jak z Ekipą. Pierwsze dwa odcinki słabe, po czym z każdym kolejnym będzie się rozkręcać. Ekipa niestety tej próby nie przeszła, Naznaczonemu dam szanse. Tak gdzieś do 4 odcinka.
Czytaj spamera