Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych. Nie używaj haseł z twojej prywatnej poczty.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
Nie trać czasu na pisanie, że twój komentarz został skasowany, bo zostanie ponownie, a ty dostaniesz bana.
To jest mój teren i ja decyduję kto i co może tu pisać. Tak było, jest i będzie. 

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Reklamy


Wszystkie reklamy produktów, za które otrzymałem wynagrodzenie są wyraźnie oznaczone. Jeśli zachwalam jakiś produkt, a ty nie wiesz czy jest to płatna reklama to znaczy, że nią nie jest.

Na obu blogach Kominka panuje zwyczaj pisania o pełnych nazw firm i bardzo niemile widziany jest tu gatunek piszący "nazwy nie wymienię, bo mi nie płacą".

Jest całkowicie dozwolone chwalenie firm i ich produktów i analogicznie - oczernianie ich jeśli na to zasługują. Na blogu nie ma zabawy w owijanie w bawełnę i nie ma świętych krów.
Pisząc, miej jednak na uwadze, że każdy komentarz z tego bloga jest indeksowany w wyszukiwarkach - często na wysokich pozycjach.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Przejdź do rejestracji
Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Potwierdź rejestrację
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło


Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Rejestracja
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 
Wyślij powiadomienie
Ostrzeżenie

JAK ZABIJAM PRASĘ

wtorek, 16.02.2010 19:33:30 | Kategoria: RANKINGI
Ilość odwiedzin: 11035
Tagi: prasa upada, upadek prasy, ranking czytelnictwa
38
JAK ZABIJAM PRASĘ
Na mych ramionach upadają wydawnictwa.

Zwykle przechodzę obojętnie wobec wyników czytelnictwa, bo średnio mnie one interesują, zresztą zawsze okraszone są tym samym wnioskiem: czytelnictwo spada.
Ale dziś tak chyba bardziej z nudów niż z ciekawości, postanowiłem sprawdzić, w jakim stopniu ja sam przyczyniam się do upadku tradycyjnej prasy.

Ile czasopism kupuję regularnie, ile okazyjnie, a wobec ilu przechodzę bokiem?


(wszystkie tabelki pochodzą ze strony Wirtualnemedia.pl )

http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/ktore-tytuly-prasowe-czytaja-najchetniej-polacy_1#




Na żółto te, które czytam TYLKO W INTERNECIE
Na zielono te, które kupuję w kiosku.




DZIENNIKI

Gdzie te czasy, kiedy na lekcjach w szkole siadało się z kumplami w ostatnim rzędzie i czytało Przegląd Sportowy...
Nie kupuję żadnych gazet. Wszystkie czytam tylko w sieci i zazwyczaj tylko bezpłatną treść.







TYGODNIKI


Tele Tydzień tylko jak jestem u rodziców.
Trzy największe tygodniki opinii + Agorę + Przekrój zazwyczaj tylko w sieci, a wydania papierowe jeśli czeka mnie podróż. Brakuje mi tu Tygodnika NIE, który jako jedyny czytam wyłącznie na papierze i regularnie.

Wychodzi na to, że mimo iż czytam sporo, to i tak przyczyniam się do upadku prasy, bo wpływów z wydań internetowych żadna z redakcji nie traktuje poważnie.






DWUTYGODNIKI


Tak żeby nie było, że nic, zaznaczyłem Komputer Świat, ale prawda jest taka, że też niezbyt często.
Nie ma co, nie dokarmiam dwutygodników.






MIESIĘCZNIKI

Jeśli miałbym wskazać, który z tych tytułów kupuję regularnie, musiałbym rzec: żaden.
W zestawieniu brakuje mi Press, którego każdy numer czytam od dechy do dechy.







DWUMIESIĘCZNIKI


National zaznaczyłem, ale to też tak może ze 3 numery mam z ubiegłego roku. Reszta niech zdycha.


 

 

 

Wydawcy zastanawiają się, co tu zrobić, aby ta ich prasa nie upadła. Gdyby zapytano mnie:
- Kominku, co musimy zrobić, abyś ponownie zaczął kupować papierowe wydania?
Odpowiedziałbym: nic.
To już nigdy nie nastąpi. Tradycyjna prasa musi umrzeć. Nie jestem już nią zainteresowany i teraz jestem już w  pełni świadomy w jakim stopniu przyczyniam się do jej "upadku". Dla takich jak ja ona  już jest trupem.



PRASA NA ŁOŻU ŚMIERCI
Umiera? Owszem, ale tylko dlatego, że nikt nie chce podać jej lekarstwa.
46
JAK NIE ZOSTAŁEM DZIENNIKARZEM
...i zostałem blogerem.
240
PERŁY PRZED HIENY
...choć dziś prawdziwych hien już nie ma.
11
38
Dodaj komentarz
 
 
Gość: kinia06051992, aasa84.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.02.2010 19:48:27
chybabym się pocieła, gdyby przestali sprzedawać gazety w kioskach.
 
16.02.2010 20:06:24
"Jeśli nie musisz nie drukuj tej wiadomości. Chroń środowisko." brzmi hasło w niektórych mailach. Może w przyszłości pod artykułami w internetowych wydaniach gazet pojawi się hasło: "Jeśli nie musisz, nie kupuj tej gazety w kiosku. Chroń lasy". Pamiętam te czasy, kiedy kupowałam miesięcznik Film i napawałam się zapachem farby drukarskiej. Nos wtykałam szczególnie w te strony, na których występował ulubiony aktor. Dziś mam coś więcej: internet i od razu filmik do artykułu; mogę obejść się bez zapachu gazety: http://demotywatory.pl/925209/Sprzedam
Może te segregatory na coś mi się przydadzą w końcu.
 
16.02.2010 20:10:57
W dobie internetu, niestety gazety polegną,bo po cholere kupować ten_substytut_papieru_toaletowego, jak to samo można za darmo przeczytać w internecie. Większość osób, które kupuje gazety to osoby 50
 
16.02.2010 20:20:38
trochę dłużej pożyje prasa specjalistyczna. w internecie nadal trudno jest o fachową wiedzę, większość informacji podawana jest ogólnikowo i skrótowo. jednak z czasem i te czeka niechybna śmierć, bo pogoń za masowym pozyskiwaniem czytelników w internecie się skończy i tak jak w przypadku tradycyjnych mediów, ważniejsze stanie się pozycjonowanie i poszukiwanie określonych grup odbiorców. na tak ukierunkowanej reklamie będzie tez można lepiej zarobić.
 
16.02.2010 20:27:11
A ja czytam papierowe wydania. Dzienniki zdarza mi się przerzucić w pracy (Rzeczpospolita i DGP), natomiast kupuję regularnie i czytam tygodniki i dwutygodniki, miesięczniki: Angora, Newsweek, Gala, Viva (tak, lubię obrazki), Twój Styl. Okazjonalnie Pani, Sukces, mam chyba ze 2 czy 3 numery Sensu. Zupełnie wpadkowo jakieś obrazki typu Glamour, Joy czy InStyle, najczęściej w podróży.
 
16.02.2010 20:41:24
Czytam Politykę regularnie, i jak pan buk przykazał właściwie od deski do deski. Na Machinę wyrzucam w błoto dychę raz w miesiącu, z przyzwyczajenia. Głupio tak, w internecie blokować reklamy, a później płacić za nie by otrzymać w papierowej wersji... Nawet Metza szczególną sympatią nie darzę, ale pani w kiosku mi tę Machinę odkłada sumiennie, więc biorę. Angorę czyta regularnie, od początku jej istnienia, moja babcia, więc podczytuję u niej. Przegląd Faktu i Super Expressu się z tej gazety zrobił, non stop Doda na okładce, ale wychowałam się na Angorce, więc mam jakiś sentyment do tej gazety. Zdarza mi się też u tej samej babci podczytywać NIE i dziennik lokalny. Czasami kupuję Newsweeka i Forum ale tylko od czasu do czasu, na ogół przed podróżą. Teraz Rock i Film, gdy wpadną mi w oko. Kupowałam też Focusa Historię, ale przestałam wraz z opuszczeniem licealnych murów. A w internecie gazet nie czytam wcale. Taka ze mnie konserwatystka. Borze, chroń prasę!
 
16.02.2010 20:52:09
Dzienników nie czytuję w ogóle, bo nie gonię za aferami, a sportem jakoś specjalnie się nie interesuję. Tzn. nie interesują mnie wyniki meczów, itp. Co najwyżej podejrzę jakiś mecz koszykowy w telewizji i to tyle jeśli chodzi o sport.
Okazjonalnie chwycę się za CD Action, albo National Geographic. Ogólnie nie wiele prasy czytam, bo nie mogę sobie dobrze zorganizować czasu wolnego. :)
 
16.02.2010 20:59:54
Nie będzie co w kiblu poczytać jak papierowe wydania upadną. I u dentysty w poczekalni...
 
Gość: kacperch, chello089072025061.chello.pl
16.02.2010 21:11:57
Fakt, Kominku masz rację. Z tego co widzę (środowisko gier komputerowych, nowinki techniczne) aktualizacje są takie szybkie, że potrzebne jest codzienna dawka informacji na ten temat.

Niestety gazety temu nie podołają, dlatego coraz większą popularnością cieszą się serwisy internetowe w tej tematyce.
 
16.02.2010 21:24:42
CDAction! Lowe CDA, prenumerowane zresztą przez moich braci, bo z kasą miałam problemy ostatnio. A tak? Rodzice kupują Wyborczą, więc sobie zerknę czasem, Rzeczpospolitą dla "Wielkich bitew" raz na tydzień, to w ogóle nie zerkam. Gdybym sama mieszkała, pewnie bym niczego nie kupowała i żyła cudownie i spokojnie, bo do szczęścia czytelniczego najbardziej mi jest Kominek potrzebny ;)
 
Gość: iSparrow, terminal-1-168.retsat1.com.pl
16.02.2010 21:27:07
Kominek, ustosunkujesz się jakoś do nowego wynalazku Apple?
Dyskusję o kondycji prasy i książek wywołała właśnie zapowiedź iPada.
Czytałbyś książki / gazety z tego cuda?
 
16.02.2010 21:40:52

grigorij_woronkov:
Nie będzie co w kiblu poczytać jak papierowe wydania upadną. I u dentysty w poczekalni..

Będziemy zabierać ze sobą lapsa, a i komórka przecież wystarczy.
 
16.02.2010 21:52:03
OK. OK. A ja sobie nie wyobrażam nie trzymać w ręku PANI, Zwierciadła, ELLE, Twojego Stylu i NG i czasami kilku tygodników w tym też NIE i w imieniu małża Auto Świat i coś jeszcze, ale nie dosłyszałam. Jakby powstała jakaś petycja "przeciw upadkowi prasy drukowanej" to proszę o cynk. Dziękuję.
 
Gość: sorcer0r, chello089073119211.chello.pl
16.02.2010 22:50:12
Co skłoniło by mnie do kupowania gazet? Ciekawa zawartość której nie ma w internecie (artykuły, zdjęcia itd.) Gazety które serwują newsy nie mają szans.
 
16.02.2010 22:58:03
O nie, ja chcę na papierze!
Prenumeruję TS, regularnie kupuję wyborczą, politykę, przekrój, często national geographic. Nie chcę inaczej. Ale zaobserwowałam, że gazetek plotkarskich nigdy nie mam ochoty kupić, za to na pudla wchodzę niemal codziennie. Za to twojego stylu nie chciałabym czytać w sieci, a bez papierowego wydania nie przeżyję miesiąca.
Ostatnio wymyśliłam, że wydrukuję sobie wszystkie noty z in, zepnę razem i będę czytać jak książkę, jak zbiór felietonów. To jest fanatyzm, wiem.
Myślę, że ci, którzy w ogóle nie kupują gazet, w necie też niewiele czytają, chętniej oglądają obrazki.
 
16.02.2010 23:04:06

ml76:
Jakby powstała jakaś petycja "przeciw upadkowi prasy drukowanej" to proszę o cynk.


Petycją trendu nie odwrócisz.
 
17.02.2010 01:32:11

canta-loop:
Myślę, że ci, którzy w ogóle nie kupują gazet, w necie też niewiele czytają, chętniej oglądają obrazki.

Za ładnie to brzmi, żeby było prawdziwe. Ja nie kupuję gazet, a "net" służy mi głównie do czytania. Ewentualnie do dzielenia się własnymi "obrazkami" (zdarza mi się rysować :) ). Nie zapominajmy, że są jeszcze ludzie, którzy zamiast gazety wolą czytać książki! :)
 
17.02.2010 01:52:22
Papierowo czytuję Cosmo i Playboya, w zależności od tego, które ze współlokatorów zaniosło prasę do kibla. Czasem wezmę sobie Metro idąc na uczelnię. Codzienna prasa nie ma ze mnie pożytku. Za to Archivoltę kupuję regularnie, okazyjnie Architekturę. Elektronicznie- zwykle Rzeczpospolita i Wybiórcza, a poza listą Elephant. Jeszcze nie wiem, czy regularnie, bo na razie ukazał się jeden numer. Jak będzie drugi, to może pan z inmedio będzie na tyle miły, żeby mi sprowadzić z Gdyni i będę miała papierowy.

Ktoś coś o iPadzie wspomniał. Jeśli już miałabym się wyposażyć w jakiś substytut prasy drukowanej, to wolałabym Mag+ http://www.vimeo.com/8217311 Wydaje mi się bardziej przyjazny.
 
17.02.2010 03:08:34
i to jest właśnie problem jestem nie ........ ekologicznym biologiem ...lubię wizyty rano w kiosku, lubię otworzyć i czytać ,to jest magia..albo sens istnienia czasopism ,pachną farba ,szeleszczą podczas czytania...i nie patrzą na mnie tymi pustymi oczkami ala panda( nie czepiając się pand, mile i piękne...naturalnie stworzenia):)kiedy czytam coś w necie to na marginesach stron panie patrzą tym błagalnym wzrokiem"wejdź,obejrzyj,warto....."nie chce nie lubię i już....meczy i nie nęci...moje gazety mi tego nie serwują....oszczędzają mój czas i estetykę...:)dobrej nocy
 
17.02.2010 03:31:43
Z najwyższym procentem sama prasa "na poziomie". Moim zdaniem to jest największy problem. Bo na dobrą sprawę to czy art jest w formie elektronicznej czy papierowej nie ma dla mnie znaczenia(czyta sie tak samo). Jest w internecie - czytam w interniecie, nie ma - ide po gazete. Nawiązuję jednak jeszcze raz do tego żałosnego zestawienia (tylko do wyborczej nic nie mam), które świadczy o poziomie polaków. Gazeta w której (hipotetycznie) pracowałby kominek tez pewnie by sie w nim nie znalazła. Pozdrawiam fanów NIE którzy nie trawią "mądrych" ludzi...
 
17.02.2010 08:17:44

ajkjuponinzejzera:
Będziemy zabierać ze sobą lapsa, a i komórka przecież wystarczy.

mój mąż już zabiera:)


canta-loop:
Myślę, że ci, którzy w ogóle nie kupują gazet, w necie też niewiele czytają, chętniej oglądają obrazki.

nieprawda. ja w ogóle nie kupuję gazet.
 
17.02.2010 13:38:56
Praktycznie wszystkie tytuły dwutygodników które wymieniłeś kominku budzą uśmiech na mojej twarzy :D. Wśród miesięczników z literatury naukowej wymieniłeś tylko Fokusa. Jest jeszcze legendarna "Wiedza i Życie" (pamiętam jak profesor zaczął temat "Duokorpuskularna natura światła" a skończył na Stalinie i wrzodach żołądka, wysyłał mnie do biblioteki po "Wiedzę i Życie" właśnie, aby te wrzody pokazać na ilustracji;)), jest jeszcze "Świat Nauki" z materiałami z ameryki. Na tej stronie to chyba sami Panowie humaniści.
Co do tygodników: Newsweek zna się na arenie amerykańskiej, ale na polskiej już nie; Angora jest bardzo dobra, Korwin-Nikke czasem coś sensownego powie. Ostatnio jednak czytuję tylko program telewizyjny, bo jak się dowiaduję, że jeden z drugim mnie okrada (państwo to my - parafrazując jednego takiego Ludwika) i wiem, że nikt z tym nic nie zrobi to mi ręce opadają i mam doła. Co więcej, tacy złodzieje i oszuści maja często wierne grono czcicieli do których żadne argumenty nie trafiają.
 
17.02.2010 16:39:59
Zapomniałbym o najważniejszym. Nie wiem jak teraz, ale kiedyś Hustler i jakiś drugi na "h" (chyba Hunter) byli o całe lata świetlne od takiego przereklamowanego Playboya, zarówno pod względem tekstów jak i obrazków. CKM? Znałem jedną osobę która to prenumeruje i jakoś głupio było mi się zapytać dlaczego. Połowa pisma to reklamy a druga połowa to parę obrazków przemieszana z psełdohumorystycznymi tekstami i naturalnie reklamami. Teraz podejrzewam, że chodziło o te reklamy, gościu forsy miał jak lodu i stać go było powiedzmy 700-800 zł na miesiąc wydać tylko na jakiś ciuch. Teraz mam internet, nie kupję już Hustlera (może kiedyś zapoluję na parę roczników w antykwariatach) i nawet gg odinstalowałem bo mi przesył zwalniało. Po prostu tego typu pisma powoli przegrywają z internetem.
P.S.
Ten gościu na filmiku z saturna, to nie ja zakupujący Mass Efect2! ;)
 
17.02.2010 19:00:03

kriz:
Petycją trendu nie odwrócisz.

Kriz, ja jestem generalnie spokojna. Dla wielu ludzi to jednak niedopuszczalne i będą kupować wersje papierową. Oby dla czytelników tych gazet, które ja też czytam ;) Trend trendem, jasne, np. sama nie kupuję dzienników, bo po co? Najważniejsze informacje i te najbardziej dla mnie ulotne, z kategorii "żeby wiedzieć co się dzieje w świecie" wyczytuję w sieci. Ale są tacy i znam ich sporo, którzy dalej nawet prenumerują dzienniki. Niemniej załóżmy, że gazety w wydaniach internetowych będą się utrzymywać z reklam, minimalizując emisję na papierze. I co? I dobrze. Ale miesięczniki, hm. Nie sądzę. Przynajmniej jeszcze długo nie. Wiesz, nasz kraj wbrew pozorom jest spory i jakoś daję duże szanse jeszcze przez długi czas papierowym wydaniom. A petycja to tak symbolicznie ;)
Mnie tylko cieszy, że to wszystko daje nam WYBÓR, bo zakładam, że to nie jest jednak kwestia np. samej ceny/kosztu. Są fani e-booków, czytników gazet, komiksów, są fani wersji papierowych i są tacy, co wybierają sobie intuicyjnie i pod wygodę kanał odbioru. Do mnie nie trafi np. czytanie książek na kompie, albo właśnie niektórych gazet, ale np. też wolę programy przyrodniczne, naukowe albo geograficzno-turystyczne w tv niż na papierze czy kompie (wykluczając notki turystyczne Kominka, bo to wiadomo, ale on to nawet o budyniu ciekawie napisze. W każdym razie niewiele osób zatrzyma mnie przed komputerem czy książką bardziej niż np. ng albo discovery w tv :). Radia też mi nic nie zastąpi momentami. Jak i netu. Po prostu mamy wybór.


 
Gość: Mariusz, 77-254-199-208.adsl.inetia.pl
17.02.2010 19:23:16
Komentarz do kominotki: TVN PLAGIATUJE?

Bardzo chciałem dodać komentarz pod Kominotką "TVN PLAGIATUJE?" ale widocznie ten na to nie pozwala pomimo że pod notką jest informacja o komentarzach oraz licznik tych komentarzy, czy to niedoróbka? czy celowe działanie?. Wspomnę też o tym, iż jak oglądam najnowszą kominotkę w szerokiej kolumnie (lewej) to w prawej też ją widzę i to już niestety jest błąd. Pozdrawiam
 
17.02.2010 21:22:06
Nie pamiętam kiedy kupiłam jakieś czasopismo. W każdym razie na pewno było to dawno temu. Codziennie rano zanim wyjdę do pracy przelatuję wiadomości na portalach, gazetę prawną, tvn24, pudelki i inne takie i czuję się doinformowana w każdym calu. Ale kompletnie nie przemawia do mnie czytanie książek na kompie. Przeczytałam w ten sposób jedną i nigdy więcej tego nie zrobię. Mogę ewentualnie wydrukować i wtedy dopiero przeczytać.
Poza tym nie stać mnie na te wszystkie gazety. tu 5zł tu 10 tu ileś tam, wole sobie książkę kupić jako biedny studencina.
 
17.02.2010 21:40:55
Komentarz do kominotki: TVN PLAGIATUJE?

Komentarz do kominotki: TVN PLAGIATUJE?
łatwiej jest skopiować coś, co się sprawdziło, niż wymyślać coś nowego, co może okazać się kompletną klapą
FOX zatrudnił speców od reklamy zapłacił im ciężkie miliony, a tu TVN wykorzystuje sobie pewne pomysły ;) ale i tak 1-minutówka z Foxa wygląda dużo lepiej! fajniejszy sposób przedstawienia ciekawsza grafika, serial Usta Usta po obejrzeniu pierwszego odcinka zapowiada się ciekawie:D nawet mnie rozśmieszył kilka razy, normalnie szok :)
 
18.02.2010 01:21:57

ml76:
Mnie tylko cieszy, że to wszystko daje nam WYBÓR

Teraz ciekawy dylemat. Która petycja miałaby większa siłę przebicia: elektroniczna czy papierowa?
Internetową podpisałoby więcej osób. Bo wygodniejsza, bo lubimy coś popierać, bo w wolnej chwili, bo nikt o nią nie zaczepia na ulicy i (znając nasz nieszczęsny lud) można byłoby ją dodać do znajomych na naszej-klasie i fejsbuku.
 
18.02.2010 16:01:56
Jedyna "gazeta" jaką dostaję to spis produktów z biedronki. I zobaczcie jak można zaoszczędzić na papierze toaletowym :)
 
18.02.2010 21:57:32

kriz:
Internetową podpisałoby więcej osób. Bo wygodniejsza, bo lubimy coś popierać, bo w wolnej chwili, bo nikt o nią nie zaczepia na ulicy i (znając nasz nieszczęsny lud) można byłoby ją dodać do znajomych na naszej-klasie i fejsbuku.

hehehe.
 
19.02.2010 00:34:45
Komentarz do kominotki: NAJLEPSZA SCENA AKCJI W HISTORII

ehehe filmik z opalonym Krzysztofem Krawczykiem wymiata:)
 
19.02.2010 08:23:01

kriz:
Internetową podpisałoby więcej osób. Bo wygodniejsza, bo lubimy coś popierać, bo w wolnej chwili, bo nikt o nią nie zaczepia na ulicy

ja bym prędzej podpisała papierową. wszystkie internetowe ankiety od razu zamykam. a jak mnie zaczepiają na ulicy czy pukają do drzwi, to zawsze spojrzę z czym oni tam do mnie.
 
Gość: psychothriller, bev123.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.02.2010 18:27:56
Komentarz do kominotki: NAJLEPSZA SCENA AKCJI W HISTORII

Dość ładnie sfilmowany jak na taką produkcje. Gdyby scenarzysta i reżyser wykazywali choć odrobinę zdrowego rozsądku i trzymali zasad logiki ten film biłby nasze polskie kino "akcji" na głowę, które stać co najwyżej na wysadzenie atrapy poloneza.
 
Gość: Aromeks, aez127.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.02.2010 21:19:24
o czytasz playboya u mnie playboy jest 16 KM od domu;(
 
Gość: xXx, Rachela.Korbank.Pl
24.02.2010 19:18:01
Komentarz do kominotki: TVN PLAGIATUJE?

Papierowa prasa będzie zamierała do czasu wprowadzenia E-papieru (technologia już opracowana, tylko jeszcze droga), czyta się jak normalny papier, a energię pobiera tylko przy ruchomych animacjach, scroll-owaniu i zmianie strony. Czyli czytamy np. taką wyborczą na E-papierze, 1 strona się załaduje i od tego momentu możemy sobie czytać bardzo długo bo energia zostanie pobrana dopiero jak spróbujemy zmienić na stronę nr.2:
Korzyści:
- wymarzone połączenie papieru i internetu (tzn. można by ściągać artykuły/czasopisma przez sieć bezprzewodową lub USB).
- nie pobiera tyle energii co laptop, iPad, a nawet komórka.
- (moim zdaniem najważniejsze) czyta się o wiele lepiej niż z ekranu komputera
- (też bardzo ważne) zmniejszy zapotrzebowanie na papier, chronimy lasy, przyrodę i zapobiegamy globalnemu ociepleniu (jakkolwiek jest ono prawdziwe).
 
24.02.2010 20:03:53
Komentarz do kominotki: NAJLEPSZA SCENA AKCJI W HISTORII

Komentarz do kominotki: NAJLEPSZA SCENA AKCJI W HISTORII

Co ciekawe ta "Najlepsza scena akcji", w właściwie fragment ze wślizgiem na koniu pod ciężarówką (2:00), została również uznana za najgorszy wyczyn kaskaderski (http://www.youtube.com/watch?v=Z3OfXJddqQU).
Ale mimo wszystko przyznaję, bije na głowę większość polskich produkcji.
 
Gość: Pox, 85-202-210-110.internetia.net.pl
11.03.2010 22:59:48
Komentarz do kominotki: NAJLEPSZA SCENA AKCJI W HISTORII

KURDE jepy (dżipy) latają ludzie padają martwi jak przejechał koło nich koleś na koniu normalnie pod ciężarówką się prześliznoł PO PROSTU TOTALNA ROZPIERDUCHA NA MAKSA
 
Gość: Pox, 85-202-210-110.internetia.net.pl
11.03.2010 23:02:39
HAHA TEN BEŻOWY WYMIATA NAWET JOCHNY RAMBO TO PRZY NIM PIKUŚ
 
jako Gość
zaloguj się
zarejestruj się
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
Podgląd
Dodaj komentarz
niedziela, 27.06.2010
TU MOŻE BYĆ MIEJSCE

na Twoją reklamę.

Ale wcale nie musi, bo na blogu jest jeszcze kilka innych miejsc na banery, a i współpraca z blogiem nie musi obejmować wyłącznie banerów.

Korzystając z uroków wakacji oraz zdając sobie sprawę, że coraz częściej nie wystarcza mi na szampana i kawior, zmodernizowałem (jak zwykle przy pomocy Jaskula) dział "Reklama".

 


(tak, można klikać w ten obrazek, można)

Mialem juz kilka smartfonow. Z racji zawodu potrzebuje miec net w kieszeni. Do tego dobry aparat, kamere i odtwarzacz mp3. Pod tym wzgledem najbardziej sobie chwale Samsunga Wave. Wczesniej mialem HTC 2. Samsung bije go na glowe mimo nowego systemu bada. iPhone jest przereklamowany. Zona ma 3gs i o jego wadach moglbym pisac godzinami. Moze czworka jest OK, ale cena powala. Poza tym, ma problem z gubieniem sieci. Bierz chlopie samsunga wave 8500, a nie bedziesz zalowal. Mowi ci to koles, ktory mial juz 4 smartfony, a bawil sie chyba kilkunastoma.
~Oriano, 89.74.216.99

sie_swieci:

Sam smartfon jest genialnie spasowany i jakością wykonania wszelkie samsungi mu nie dorównują - nic nie skrzypi, nic nie cyka. Ma się ochotę nim gwoździe wbijać.

Jeżeli chcesz porównywać hartowane szkło i metal z Wave'a do tego czegoś z HTC to proszę bardzo:D Śmiało wbijaj gwoździe.
Kominku, to chrupanie to najprawdopodobniej jest parkowanie głowicy. Tak jak napisał boli_mnie... to zabezpieczenie przed gwałtownym ruszeniem dysku (choć tak naprawdę, gdyby głowica dotknęła dysku to już nie byłoby co zbierać).

Najlepiej sprawdź czy to występuje na włączonym zasilaniu - powinno być tak, że to się uaktywnia tylko gdy jedziesz na baterii (czyli teoretycznie, gdy możesz ruszać lapkiem) - a przynajmniej tak jest pod Linuksem (ale to tak logiczne, że pewnie w 7 też jest podobnie).

Powinno dać się to trwale wyłączyć (pewnie jakiś magik windowsowy Ci pomoże), ale po coś to jest :), więc lepiej to przemyśleć. Co ciekawe efekt ten jest głośny tylko w niektórych modelach dysków - więc tu po prostu masz pecha (ja też).

Ale największa jazda polega na czym innym - jakiś czas temu stało się o tym głośno ponieważ dyski mają ograniczoną liczbę parkowań głowicy. I teoretycznie sugerowano, że to parkowanie pomału, ale nieuchronnie zmniejsza trwałość dysku. Natomiast to jak często dysk jest parkowany zależny od mało znanych czynników i w SPORADYCZNYCH przypadkach leci bardzo szybko (co nie znaczy, że u Ciebie tak jest - to że jest głośne nie ma związku z szybkością).

Chyba da się to pod 7 sprawdzić programem SpeedFan - szukaj w informacjach dotyczących SMART parametru Load_Cycle_Count i sprawdź jak szybko to rośnie.

I teraz tak: ta informacja dotycząca występującego sporadycznie zmniejszania trwałości dysku nie jest ostatecznie potwierdzona, problem został głównie zauważony przez linuksowców (http://forum.ubuntu.pl/showthread.php?t=57149), ale z informacji, które czytałem wynika, że występować może pod wszystkimi systemami. Odkąd ten problem się pojawił, w dystrybucjach Linuksa wprowadzono łatwą możliwość regulacji częstości tego, ale pod 7 nie mam pojęcia jak się za to zabrać.

Co do używanego przez Ciebie programu to tak na szybko poczytałem, że on właśnie blokuje to parkowanie głowicy - mocno się nad tym zastanów - ten mechanizm chroni dysk podczas gwałtownych ruchów. Możesz też włączać ten program jak nie ruszasz lapkiem.
~hgter, 89.77.160.23
Lepiej by brzmiało w PL wersji "Tak napisali i tak jest"
Wrzuciłem na playr parę słów od siebie na ten temat w odniesieniu do Twojego tekstu, linka nie daję bo czytałem regulamin, znajdziesz sobie jak chcesz ;)
Czytaj spamera
Ty bandyto!!! Że ja regularnie czytam bloga takiego potwora...
Czytaj spamera
'Ciebie. Mnie nie okrada, bo ja podatków nie traktuję jako moje pieniądze."

No właśnie, nie rozumiem ludzie brzęczących o tym, jakie to podatki są złe. Tak samo nie rozumiem JKM, który by tylko mówił o złodziejach i o tym, że podatek tylko rozkradają. Ja rozumiem, pieniądze nie zawsze są dobrze rozgospodarowywane, ale jeśli ktoś ma manie na punkcie notorycznego okradania państwa przez ludzi u władzy - moim zdaniem przesadza. I ja tu widzę od JKM przesłanie: "ludzie, wy głupi jesteście". Owszem, ludzie bardzo często są głupi, ale jeśli on o tym mówi, nigdy nie zdobędzie władzy. Jest zarozumiały. Po prostu. Stwierdzenie, że "tylko mądrzy na niego głosują, bo głupsi na innych" moim zdaniem jest samo w sobie nieinteligentne. Czy w Polsce z rządzącym Korwinem byłoby lepiej? Prawdopodobnie nie. Choćby dlatego, że ludzie nie przepadają za takim poziomem abstrakcji, który on w swych poglądach prezentuje. Tak, tak, on ma racje, jest plebs, on nie chce głosów masy. Problem w tym, że prezydent (powinien przynajmniej) być dla Polski, a nie dla 5% poparcia ludzi, którzy przeważnie w pełni popierają jego poglądy i dlatego "są inteligentni". Nie wierze, że za JKM byłoby w Polsce lepiej. I podobnie jak Kominek - nigdy go nie poprę, nie zrobię krzywdy jemu (i sobie). MImo tego, że lubie go jako osobę, po prostu trudno mi sobie wyobrazić go jako prezydenta czy kogokolwiek innego "w zarządzie". I to Polsce raczej nie grozi zważywszy na jego dotychczasowe wyniki. Jest raczej marginalną postacią - choć wyjątkową i z tego powodu wazną jako jakąs odskocznie od dotychczas prezentowanego sposobu "bycia politykiem". W każdym razie wywiad mi się jak najbardziej podobał, był ciekawy. Nie byłby taki gdyby nie komentarze, które nadają temu "smaczek". Są celne, dobre. Czyli coraz lepiej.


Ps.: Witajta! Pierwszy mój wpis, razem z pierwsza rejestracją, chociaż bloga czytuje od dosyć dawna. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.


Czytaj spamera
Kominek przede wszystkim dzięki że wrzuciłeś to wcześniej a nie o porze kominkowej :) Wieczorem w piatki to raczej unikam siedzenia przed kompem.
Wywiad pozytywnie mnie zaskoczył, pierwsza część spokojna i bez napięć, druga bardziej rozkręcona, widać że podpuściłeś troszeczkę JKM ;) Jest to człowiek stanowczy i mimo że ma szeroka wiedzę to jego poglady na reformy i zmiany sa bardzo proste dlatego trochę się zagalopował z ta pedofilia, nie jest to zarozumiałość ale za wszelka cene broni swoich pogladów, poza tym przyzwyczaił się do mówienia radykalnych stwierdzeń. Jak sam powiedział inaczej nikt by go w polityce nie zauwarzał. Myślę że gdyby dyskusja trwała na ten temat trochę dłużej nie byłoby takich rewelacji, w końcu to tylko pare zdań.
Ten wywiad tylko mnie upewnił w przekonaniu że mimo iż nie ma realnych szans to warto było go poprzeć, będę miał spokojne sumienie jak Kaczyńskiego będziemy się wstydzić albo jak Komorowski będzie kukła Tuska.
Jeśli chodzi o Janosika to został zmiażdżony, podoba mi się światopoglad JKM. To co powiedział na koniec o tym jak się dostać do władzy to jestem pod wrażeniem, nie gada takich głupot jak Lepper, jest spokojny i wywarzony, wie czego, co może zaproponować ludziom, skutecznej polityki z tego nie będzie ale przynajmniej jest ktoś na scenie politycznej kto mi osobiście odpowiada.
Co do samego wywaidu, realizacja świetna, już się przyzwyczaiłem do tego wirtualnego studia mam nadzieję że nie macie zamiaru tego zmieniać. Samolocik w tle rzadzi. Kominek ogólnie full profeska. Czekam na nastepny wywiad. Może jakiś mały konkurs kto będzie następnym gościem ?:)

Lukasz:
Człowieku zastanów się nad tym co napisałeś. Czy to że Państwo wprowadza coraz bardziej idiotyczne i restrykcyjne prawo sprawia według Ciebie że pedofilów jest mniej? Widać dokładnie do której z grup o których mówił Korwin należysz...bo prościej jest ze wszystkich (często bardzo mądrych) wypowiedzi wyciągnąć jakąś "głupotę" i tym przekonywać innych że JKM jest złem wcielonym :/

dokładnie, sam to miałem napisać, ale już nie muszę :)

zxzcxzcxz:
Cos ty mu powiedział? Ze za 3 lata będzie martwy?

żadne nietakt, polityk w tym wieku musi sobie zdawać sprawę z tego co jeszcze może a czego nie, jeśli ma siły na to a z tego co widać po wiecach w wawie i krakowie to ma, to bardzo dobrze. Ja osobiście też bym się o to zapytał. Swoja droga to myślałem że jest jeszcze starszy :)

Kominek, jedno mnie tylko zdziwiło, dobrze Ci się żyje w tym kraju ? Ok teraz może jest ok, ale co później, Państwo legalnie okrada nas na codzien z ciezko zarobionych pieniedzy, o emeryturze osoby w moim wieku moga sobie pomarzyc bo czegos takiego jak zus nie bedzie i sami juz teraz musimy myslec gdzie inwestowac swoje pieniadze, nie wspomne o zlodziejskich podatkach, sporo tego jest co sprawia że to Państwo nie jest takim fajnym miejscem do życia na dłuzsza mete.
Czytaj spamera
Przez chwilkę zastanawiałam się po co Kominkowi podkładka w ręce, ale teraz już wiem - do machania!
Seksowny zarost.
U Janusza Korwin - Mikke oczywiście.. ;-)
Czytaj spamera
wyłączyłem sobie dźwięk, Komorowski wypada lepiej, Kaczyński cały czas oblizuje usta...
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: SMAKOMYK

Dobra, "ikona polskiego rapu/hh" przemówiła .
W internecie zlalezc mozna oficjalne oswiadczenia. Cytuje frakgmenty:
"chciałbym przekazać wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją oraz przeprosić opinię publiczną, władze Zielonej Góry, a przede wszystkim uczestników koncertu oraz fanów za moje zachowanie"
A gdzie przeprosiny dla samego poszkodowanego ? ;) Zabrakło odwagi?
"Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy. Moje zachowanie było wynikiem emocji i silnego wzburzenia w skutek prowokacyjnego zachowania jednego z uczestników koncertu. Nie przewidziałem gwałtowności reakcji tłumu oraz tego, iż zdarzenia przybiorą taki obrót"
A komentarze podjudzające tłum do reakcji? Halo? Ktos sie gubi w zeznaniach :)
"Chciałbym zwrócić uwagę, że przez lata mojej działalności artystycznej brałem udział w wielu akcjach charytatywnych i nigdy nie odmawiałem pomocy potrzebującym. Ufam, że to negatywne zdarzenie nie przekreśli tego wszystkiego, co Ryszard Andrzejewski zrobił dobrego."
Dobra zagrywka psychologiczna z ta pomoca charytatywna ;]
Czytaj spamera
nie było mnie tu ponad tydzień (tam też prawie), a tu wracam na podwójną nominację :)
Svar - też podoba mi się Twoja fotka ;)

I chciałam podziękować Mamie, Tacie oraz Kominkowi, że dzięki nim mogę być przedstawicielką blogowej, dwudziestoprocentowej mniejszości. Tatowemu kartoflanemu nosu dziękuję zwłaszcza ;-)
Czytaj spamera
nie dalej jak przed wczoraj rozmawiałam z kolegą, że ten serial "naznaczony" kojarzy nam sie z jakimś filmem tylko za cholerę nie mogliśmy przypomnieć sobie tytułu
wiedziliśmy tylko, że grał ten z "pretty woman":)
Czytaj spamera
Plansza graficzna to pikus jest. OStatnie cztery reklamy urzekają mnie przede wszytkim podkładem muzycznym. Więc jak jest katar to tam trzaskają pioruny i ogólnie muzyka jak z horroru przed zaciupaniem głównej bohaterki. I Zmienia się nagle o 180 stopni dokładnie w momencie pokazania planszy z lekiem. Ogólnie leci wtedy energetyzujące disco bądź też sielankowe fleciki i ptaszki. Normalnie kocham reklamy leków na grypy i przeziębienia :)
Czytaj spamera
przez chwilę się zmyliłem :)
bo mimo iż też na to mówię wtyczki, to jak chciałem sprawdzić jakie posiadam, we wtyczkach miałem jakiś bzdury, a kilka powyższych znajdowało się w 'rozszerzeniach'. szczegół ;)

dodałem sobie trzy z powyższych - dzięki :)
a uzupełnić tutaj listę o nowe mogę czymś takim jak:

Download Helper 4.7.1
nieoceniony przy jednoklikowym pobieraniu filmików z YT i innych serwisów gdzie jest teoretycznie brak możliwości zapisu filmików ze stronki.
zapisuje w flv lub wmv, moża w locie konvertować do avi lub mp4.

Download Statusbar 0.9.6.7
Podgląd i zarządzanie pobieranymi plikami z poziomu paska stanu.

reszta już mniej więcej się pokrywa.
Love adblock i blipfox ?
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: ZAGADKA REKLAMOWA

Do zagadki:
Zegarek na prawej ręce.
Czytaj spamera
Ja się przyczepie do pór w jakich dane seriale są puszczane w telewizji. Losty i Doktor House może pojawiają się jeszcze o ludzkiej porze ( choć w ramówce się na siebie nakładają) ale 24 godziny , dexter czy californication pojawiają się w okolicach 23.30, szczytem jest już stary serial doktor WHO puszczany o 3 w nocy. I teraz nasówa się pytanie czemu tak się dzieje? Czy ludzie naprawdę nie chcą oglądać tych seriali? Czy może nie warto zaśmiecać ramówki jak można puścić nasze hity w stylu M jak miłośc itp. Naprawdę nie wiem czy ma to sens aby fan jakiegoś serialu musiał czekać do późnej godziny na swój ulubiony serial? Trochę chore to ździebka
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: WITAJCIE W ŻYCIU

Przyznam, że w tym czymś byłam. Musiałam założyć firmę i sprzedawać różne duperele, głównie sobie, bo nikt nie chciał kupować drogich proszków do prania, które w pralce zostawiały kamienny osad, a na bieliźnie brudne smugi.
Pewnego dnia babka, która mnie w to wciągnęła powiedziała, że będzie meeting i mamy na nim być. Poszłam. Przeżyłam szok, gdy wszyscy wstali i, jak banda oszołomów, zaczęli skakać, klaskać w ręce i krzyczeć ze szczęścia. "Co ja tu, do cholery, robię?" - pomyślałam i szybko wyszłam.
Zlikwidowałam firmę i odetchnęłam z ulgą, bo do sekty zupełnie się nie nadaję.
Czytaj spamera

lisu:

tak właśnie myśle, że moja ciotka polubiłaby blipa. ona uwielbia żyć życiem innych ludzi.

Myślę, że żona nowomianowanego szefa MI6 jeszcze bardziej polubiłaby Blipa.

Ahmed szturchnął Cię, bo się stęsknił.
- Cześć, Shelley.
- Cześć, Ahmed.
- Co u Ciebie słychać, Shelley?
- A nic, nudno. John znowu rozpracowuje al Kaidę. Siedzą z Brownem na Oxford Street 10, wiesz, taka stara kamienica, nikt by nie podejrzewał, że tam MI6 ma bazę. [link] To tu. Fajna, nie?:) Mają tam przejście przez sklep Vuitona:)
-...
-A co u Ciebie, Ahmed?
-...
- Ahmed, jesteś tam jeszcze?
-...
-Ahmed...?


http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6789325,Zona_szefa_wywiadu_zalozyla_konto_na_Facebooku.html
Czytaj spamera

11. (tu miejsce na twój komentarz)


Mam! Mam!
Wszystkie wrzucone przez kominka reklamy mają jedną rzucającą się w oczy cechę wspólną.
Dziwię się, że nikt tego wcześniej nie zauważył.

One mają na początku taki kwadrat z trójkątem w środku, o taki: http://tnij.org/epdl
Czytaj spamera
Dla mnie zdecydowanie Szwedzi i Niemcy stworzyli najbardziej wzruszające pierwsze strony. Chwała im za to.

Kominek zaskakuje. Wszyscy spodziewali się długiego tekstu, ociekającego cynizmem i ironią, który treścią przeciwstawiać się będzie "masówce".

Ja, który czytam blog już długo (szczególnie blox.pl/.in), wiedziałem że mimo wszystko Kominek szanuje autorytety.

Ale ten wpis pokazał, że Kominek potrafi nadal zaskakiwać i wychodzić poza ramy oczekiwań, przewyższać je. To przecież doskonały temat! (tym bardziej, że Polacy uwielbiają przeglądać się w oczach innych, szczególnie jeśli ci inni mówią o nas dobrze/ciepło)

PYTANIE : skąd wziąłeś wszystkie te okładki? Podejrzewam że drogą internetową, ale mimo wszystko ciekawi mnie to?
Czytaj spamera

syrna:

cyt:
"(...) dziewczynka, która przyjęła kulę na klatę i tak pięknie umierała patrząc w obiektyw, "

...a po wszystkim aktorka wstała i poszła do domu, a świat obiega obraz jej "rewolucyjnej" śmierci.


..Zrobiła to dla Iranu, prezydenta i świętej Rewolucji Islamskiej.
-Czasem trzeba kłamać córko, być jak lis i wilk.- mówili jej potem, a ona uśmiechała się swoimi wielkimi oczami, które dla świata Zachodu na zawsze pozostały martwe.


Hehe:) Cool.
Czytaj spamera

miniax:
Nie ma czegoś takiego jak "lubienie palenia". Jeżeli ktoś tak twierdzi, to świadczy o tym, że jest uzależniony, albo ma problemy, z którymi nie może sobie poradzić i szuka ucieczki np. w papierosach.


Powiem więcej. Nie ma czegoś takiego jak lubienie lodów. Jeśli ktoś tak twierdzi to albo jest nienażartym bulimikiem albo erotomanem.
Czytaj spamera
W Stanach są ludzie od wymyślania fabuły, ludzie od wymyślania dialogów, ludzie od pisania żarcików, itp itd
U nas wszystko spada na jednego, czasem dwóch scenarzystów. I co z tego że on będzie miał świetne pomysły na miarę Housa czy Desperatek, jeśli przyjdzie pan producent i powie:" eee toczeń? A czy to przypadkiem nie wywoła protestów środowisk cierpiących na tą przypadłość? No jeśli musi już być toczeń, to może pokażmy jak z tym życ? Nie da się? Na pewno się da!Ja mam pieniądze, ja decyduje co się da, a co nie. Tocznia wycinamy "
Z resztą po drodze jest jeszcze reżyser, aktor który nie chce grać roli negatywnej, no i na końcu ten kto się zdecyduje serial kupić.
Dlatego bohaterowie naszych seriali są tak koszmarnie i do znudzenia poprawni, płascy, jednokierunkowi, czarni, albo biali. Przy czym stosunek białych do czarnych musi wynosić jakieś 15 do 1. Przykładem niech będą Londyńczycy o których nawet w sejmie się mówiło, że to antypolski serial, który nie pokazuje jak żyją normalni ludzie. No bo takie "teraz albo nigdy" to już pokazuje :)
Póki będzie popyt na takie seriale, będzie też takich produkcji wiele.
Ja mam nadzieje że z Naznaczonym będzie jak z Ekipą. Pierwsze dwa odcinki słabe, po czym z każdym kolejnym będzie się rozkręcać. Ekipa niestety tej próby nie przeszła, Naznaczonemu dam szanse. Tak gdzieś do 4 odcinka.
Czytaj spamera