Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych. Nie używaj haseł z twojej prywatnej poczty.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.
Nie trać czasu na pisanie, że twój komentarz został skasowany, bo zostanie ponownie, a ty dostaniesz bana.
To jest mój teren i ja decyduję kto i co może tu pisać. Tak było, jest i będzie. 

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Reklamy


Wszystkie reklamy produktów, za które otrzymałem wynagrodzenie są wyraźnie oznaczone. Jeśli zachwalam jakiś produkt, a ty nie wiesz czy jest to płatna reklama to znaczy, że nią nie jest.

Na obu blogach Kominka panuje zwyczaj pisania o pełnych nazw firm i bardzo niemile widziany jest tu gatunek piszący "nazwy nie wymienię, bo mi nie płacą".

Jest całkowicie dozwolone chwalenie firm i ich produktów i analogicznie - oczernianie ich jeśli na to zasługują. Na blogu nie ma zabawy w owijanie w bawełnę i nie ma świętych krów.
Pisząc, miej jednak na uwadze, że każdy komentarz z tego bloga jest indeksowany w wyszukiwarkach - często na wysokich pozycjach.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Przejdź do rejestracji
Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Potwierdź rejestrację
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Zaloguj
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło


Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Rejestracja
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 
Wyślij powiadomienie
Ostrzeżenie

WSPOMNIENIA MAŁEGO KOMUCHA

środa, 09.09.2009 13:06:00 | Kategoria: MEDIA
Ilość odwiedzin: 18671
Tagi: tvp, dziennik, sonda, drozda, smolen, rewinski, teleranek, 5-10-15, tik-tak, rambit, programy telewizyjne
160
WSPOMNIENIA MAŁEGO KOMUCHA
Dlaczego nie korzystamy z dorobku mediów z czasów poprzedniego systemu?


Chyba jestem jedynym Polakiem, który w latach '80 nie oglądał kultowej "Sondy". Nie wiem, może za młody byłem, może nie pamiętam, a może po prostu nie interesowała mnie tematyka. Braki nadrobiłem dopiero niedawno na youtube, gdzie można znaleźć całkiem sporo fragmentów odcinków.

Dziś na dziennik.pl przeczytałem, że fani chcą przywrócenia emisji zachowanych kopii. Za 3 tyg. mija 20 rocznica śmierci prowadzących i byłaby to dobra okazja, aby w ten sposób uczcić ich pamięć i sprawić przyjemność widzom.
Mimo że nie wydaje mi się, aby całość cieszyła się dużą oglądalnością, bo i zapewne puszczona byłaby w jakiejś zbójeckiej porze, ale TVP jest tak marną stacją, że "Sonda" i tak byłaby dla wielu jedynym powodem do przełączania kanału z TVN czy Polsatu.
Ale czy tylko Sonda?

Wydaje mi się, że obszerne (choć nie pełne, bo na nasze czasy są już zbyt nudne) emisje programów z przełomu lat '80 i '90 cieszyłyby się dużym zainteresowaniem osób w wieku 25+.

No sami powiedzcie - nie obejrzelibyście dawnych odcinków "5-10-15", "Dropsa" czy "Teleranka"?
Tego ostatniego nigdy go nie lubiłem, zresztą dziś kojarzony jest raczej z tym, że pewnej niedzieli go nie puścili. Za to pamiętam świetny teleturniej "Rambit", którego z kolei mało kto dziś kojarzy.
"Przybysze z Matplanety" i "Domowe przedszkole" z krasnalem Chałabałą (zabijcie mnie, jeśli nie tak się nazywał...), "Tik-Tak" z zającem poziomką. A Pankracy? A "Za chwilę dalszy ciąg programu"? Ktoś mi powie, że siostra Irena i "kuchnia pełna niespodzianek" mogła się zestarzeć?

Z powyższego zestawienia można spokojnie zrobić "The best of..." i pokazać to w kilkudziesięciu odcinkach, z chęcią dowiedziałbym się od twóców (póki żyją:), jak oni wspominają tamte czasy, jakim trudnościom stawiali czoła, jak wyglądało przygotowywanie tych programów od kulis.
Znacznie lepiej sytuacja wygląda z dobranockami, bo są do dziś często gęsto powtarzane, a niedawno nawet dorwałem wersję DVD "Bolka i Lolka" :)


Zresztą nie mniejszym hitem byłoby wykonanie cyfrowych wydań czasopism ukazujących się w tamtym okresie. Dałbym sobie małego odciąć, aby móc przeczytać stary, dobry, wręcz cholernie dobry "Świat Młodych", pośmiać się przy "Misiu" czy "Świerszczyku" - notabene kojarzonym dziś klejno z filmem Barei i lekturą dla dorosłych. Nie, nie. To były kiedyś świetn pisemka dla dzieci. Było jeszcze "Okienko", które też zdaję się tylko ja pamiętać, bo co kogo zapytam to nikt nie czytał. Poza nimi moją codzienną lekturą było też niemieckie Bravo, którego czytać nie umiałem, ale za to w żadnym innym piśmie nie mogłem sobie pooglądać gołych cycków.


Czy jest sensowne wytłumaczenie, dlaczego nie korzystamy z dorobku mediów z czasów poprzedniego systemu?

Jest. A nawet dwa. Po pierwsze - wiele kopii zaginęło bezpowrotnie w pomrokach dziejów i choćby z tego względu chyba już nigdy nie uda się wyjaśnić, kto w okienku Pankracego kazał pocałować się w dupę i czy w ogóle coś takiego miało miejsce. Podobno sw. p. Bronisław Pawlik popełnił ten grzech.
Drugim powodem jest polityka. Nie żyjemy w czasach sprzyjających sentymentom, oficjalnie modniej jest mówić, że to były gówniane czasy. Nawet te gwiazdki, które dziś chałturzą do kotleta, a za komuny świeciły pełnym blaskiem, robią z siebie męczenników oraz zagorzałych przeciwników systemu, który ich wykreował.

Tak się na koniec zastawiam, co teraz porabiają ci, którzy 20 lat temu pracowali w telewizji?
Co jakiś czas słyszy się, że tego i owego się pozbywa, jedni otwierają swój biznes, inni lądują na bruku. Nie tak dawno widziałem w TVN Uwaga program o byłym prowadzącym Teleranka. Lekko zszokowało mnie, że facet tonie w długach i jest taksówkarzem. Nie dalej jak kilka dni temu czytałem wywiad z Januszem "Siarą" Rewińskim, To przecież facet, jakich mało! Fantastyczny aktor i gołym okiem widać, że i człowiekiem nie zapomniał jak być. W każdym innym kraju byłby gwiazdą. On od lat marnuje się pracując w swoim gospodarstwie na wsi. Dość wspomnieć Andrzeja Rosiewicza, Bohdana Smolenia, a i Tadeusza Drozdę. I pewnie wielu innych. Oni też są rozżaleni. I słusznie, bo talent zawsze mieli, a zamiast nich brylują w telewizji sezonowe gwiazdki, których nikt nie szanuje. Szkoda.



TEST WIDGETU (Nie zwracać uwagi)

POKOLENIE DOBREJ MUZYKI
Jak wyglądało życie w czasach, gdy królowały legendy.
30
160
Dodaj komentarz
1 2 
 
09.09.2009 13:12:00
To jest okolicznościowy komentarz nr 10000 na blogu.
Przyznam sobie jakąś nagrodę za niego.

 
09.09.2009 13:17:13
Oż kurcze, a mogłam to być ja ... ciekawe co bym dostała w nagrodę :)

Tez poczytałabym Świat Młodych - w jednym z numerów wydrukowali mój konkursowy rysunek ;)
 
Gość: szymon, 230.37.euro-lan.pl
09.09.2009 13:18:06
Racja! Każdy z nas chętnie wróciłby do programów z przed lat!! I to nie tylko osoby 25 plu bo nawet 20+ tez pamiętają stary dobry teleranek 5-10-15 zanim stało się kolejnym audiotele.
 
09.09.2009 13:23:22

kookardka:
Tez poczytałabym Świat Młodych - w jednym z numerów wydrukowali mój konkursowy rysunek ;)

O! Masz gdzieś kopię może? Albo narysuj jeszcze raz. Opublikuję w kominotkach:)
 
09.09.2009 13:40:58
Nie mam, ja wtedy miałam 10 lat ... i już nie umiem rysować ;)
 
09.09.2009 13:44:24
Kominek, Ty to młoda dupa jesteś w takim razie, skoro "Sondy" nie oglądałeś.
To był jeden z niewielu programow TV, który w tamtych, przaśnych czasach naszego dzieciństwa dobrze kreował naszą świadomość zachodzących w świecie technologicznych zmian - tych, które choćby teraz, pozwalają Ci się w necie, na tym blogu produkować.
Wspomniane zaś przez Ciebie "dropsy, teleranki, 5-10-15", etc stanowiły fundament obecnej telewizyjnej miernoty.
Niestety, po Twoich "technologicznych zapytaniach" na blipie i w kominotkach widać, że nie wychowała Cię Sonda, szkoda.
Chwali Ci się, że próbujesz o tym pisać i wspominać - jeszcze będą z Ciebie ludzie o ile dasz radę oddzielić ziarno od plew.
 
09.09.2009 13:56:12
i tylko Rubik dobrze na tym wszystkim wyszedł obecnie żeniąc się z panną (chyba) młodszą niż jego ówczesna współprowadząca program o grach laaata temu :)
chociaż ..
kiedyś go ogladałem, teraz patrzeć nie mogę.

a pan Adam Słodowy chyba jakiś czas temu całkiem 'niedawny' Castoramę reklamował.
swoją drogą - on mi przypomina Jigsaw'a z Piły :)) nie tylko z wyglądu, obaj lubili sobie pokombinować ;)

PS. niemieckie bravo było co najmniej 5x grubsze od późniejszej polskiej edycji :(
 
09.09.2009 14:06:32
Hmmm tak się zastanawiam co mają artyści do ustroju politycznego. Przecież to, że ustrój był zły nie znaczy, że cały dorobek artystyczny z tamtych lat jest do kitu :/ Bo jednak telewizja w jakimś sensie może być podciągnięta pod sztukę (wiadomo, że nie wszystko). Tak samo wszelkie programy kulturalno-rozrywkowe z tamtych czasów nie powinny być "dyskryminowane" tylko przez to, ze miały pecha zaistnieć w dobie komunizmu :/
Szkoda, że wszędzie "poprawność" polityczna musi wtrącić swoje trzy grosze.
Pomysł z np. cyklem reportaży z fragmentami kultowych programów z epoki PRLu jest bardzo fajny :) Podejrzewam, że jak TVP padnie to prywatne media podchwycą ten pomysł.
 
09.09.2009 14:12:20
nie puszczą tego w TV bo pewnie zawiera indoktrynację z poprzedniego systemu. zawsze zostaje jutub i chwała mu za to. zawsze się zastanawiałam co się dzieje z Panem z Tik-Taka. był tak osobliwy, że aż pociagający
 
09.09.2009 14:18:34
Rewińskiego bardzo lubię, zasmuciłeś mnie ta wiadomością, bo muszę przyznać, ze wcześniej o tym nie wiedziałem a nawet zastanawiałem się ostatnio czemu go nie widać :(

Kominek a jesteś pewien, ze nie powtórzy się sytuacja z Mulatkiem i, ze "Świerszczyk" i "Teleranek" i dużo innych są dobrze wspominane tylko przez sentyment?
 
09.09.2009 14:34:40
Kominku, bardzo fajny tekst. Niby na poważnie, ale trudno się nie uśmiechnąć przy nim. I chyba mogę Cię zabić, bo krasnal nazywał się Hałabała. Tak to zapamiętałem, a i Wujek Google to potwierdza:)

A reedycje komiksów z tamtych czasów? Jonek, Jonka i Kleks, komiksy Baranowskiego. Dziś wspomina się tylko kapitanów Żbika i Klossa. A niesamowita historia Polski, będąca komiksem dwujęzycznym?

Jeśli dorzucimy do tego książki naszego dzieciństwa, a potem filmy, to wyjdzie z tego niesamowita paczka kulturowa, która mogłaby przyćmić to, co wala się dziś po sieci, stacjach i półkach sklepowych. I nawet nie trzeba tego poddawać lustracji, bo ideologii w tym tyle, co kot napłakał. A zabawy i edukacji - masa.

Pytanie do Czytelników - czy tylko ja słyszałem w Domowym Przedszkolu "dokąd tu PTANOCĄ jeż"? Też nie wiedzieliście, co to "ptanoc"?:)
 
Gość: Nigdyniezapamietam, host-80.54.173.72.tvksmp.pl
09.09.2009 14:37:23
Uwielbiałam "Przybyszów z Matplanety". Byli lepsi nawet od teleranka czy 5 10 15. A Świerszczyka mama mi kupowała. Nawet muzyczkę z matpalenty jakiś czas temu widziałam na youtubie. Idę ją znaleźć.
 
09.09.2009 14:45:10
Kiedy upadł poprzedni system to ja jeszcze pacholęciem byłam pięcioletnim, ale z tego, co udało mi się zobaczyć, całkiem sporo pamiętam. Pamiętam, że program o Pi i Sigmie, nie wiedzieć czemu, budził w mym dziecięcym jestestwie przerażenie, natomiast "Ojczyznę.." Miodka oglądałam jak urzeczona, wydawało mi się, że Miodek opowiada bajki (był kiedyś chyba taki program z opowiadaniem bajek, kilkuletni umysł go sobie zapamiętał, a potem dokonał jego projekcji na program Miodka). Kiedy dorosłam na tyle, żeby się kapnąć, iż Jan Miodek jednak nie opowiada dzieciom bajek, czułam się straszliwie oszukana, to była moja pierwsza poważna depresja, po której usilnie zaczęłam błagać mamę o kupienie mi kotka, ale mama powiedziała, że jestem jeszcze na to za młoda.
Pamiętam też, że podkradałam bratu komiksy z Tytusem, miałam nawet swoje ulubione księgi, np. ta, w której Tytus zdawał na Rozaliowe prawko jazdy albo podróżował w czasie albo poleciał balonem do ciepłych krajów na wagary. Mieliśmy w piwnicy wszystkie księgi Tytusa, same pierwsze i drugie wydania, stan idealny. Któregoś dnia, nasza rodzicielka wzięła i wyrzuciła całe to bogactwo pomysłów Papcia Chmiela, potem powiedziała, że "te papierzyska" zajmowały jej miejsce na weki. Po tym zdarzeniu nigdy już nie doszłam do siebie.
 
09.09.2009 14:48:54
Gra dla mnie - trzymanie kulek, unikanie strzałek itd, wciąga jak cholera:)

Sprawdź, jak bardzo podzielną masz uwagę!

http://www.isjageil.com/game_131.html
 
09.09.2009 14:52:01
wesoły terrorysta
miałam dokładnie to samo z tą "ptanocą"! dziwnie jakieś, nie?
 
Gość: atipinaro, cbr63.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.09.2009 14:58:20
Miś się ukazuje:
http://www.mis.edu.pl/index1.html
... ale... to nie ten sam Miś co kiedyś :(
 
09.09.2009 15:15:14
ja pamiętam, że w poniedziałek, to dopiero od 13 zaczynali nadawać w telewizji, magazyn 997, przemówienia Jaruzelskiego i takiego faceta, który robił rożne rzeczy przy pomocy gwoździków, deseczki i nożyczek. Taki polski McGuyver (czy jak to się tam pisze). 5-10-15 z mówiącą lampą i głosem Manna.
 
Gość: future, 093105038156.suwalki.vectranet.pl
09.09.2009 15:15:15
Komentarz do kominotki: WILK I ZAJĄC

Wilka i zając byli ze mną przez większy czas dzieciństwa ;]
 
09.09.2009 15:20:05
i jeszcze przypomniał mi się taki czeski film "Nikogo nie ma w domu".
 
09.09.2009 15:30:05
A ja nie wiem czy za bardzo nie powiałoby smutkiem. Pan Teleranek aka Tadeusz Broś ostatnio ponownie objawił się światu jako bankrutujący taksówkarz, przy okazji wejścia ustawy o ogłaszaniu upadłości przez osoby fizyczne. Zdecydowanie wolałam go jako osobę niefizyczną w systemie SECAM, niż w wersji HD dwadzieścia lat później.
A jak TVP wypuściła kilkupłytową serię z "Za chwilę dalszy ciąg programu" musiałam (chciałam) wysłuchać narzekań Manna i Materny w radiu (partnerze wydawnictwa z resztą) o tym jak to ich ominięto przy wyborze skeczów. Słusznie narzekali, bo wybór taki sobie.
Zastanawiam się więc, czy odkopując stare bety i konfrontując je z teraźniejszością, nie zabije się wspomnień.
A swoją drogą długo nie mogłam zrozumieć swej niechęci do Artura Barcisia. Wieloletniej, głęboko zakorzenionej, absurdalnej. A niedawno mnie olśniło. Pankracy miał tylko jednego właściciela i gdy odszedł Kęstowicz już nigdy nie było tak samo.
 
09.09.2009 15:33:55
No jak to co robią gwiazdy sprzed 20 lat? Michnik założył gazetę i biadoli trzy po trzy.
Ale tak bez ironii to już przeminęło.. po prostu. A o obecnej modzie na nowoczesność ciężko wypowiedzieć mi się cenzuralnie.
Przejdę zatem do bajek. Kto pamięta czes.. czechosłowacką bajkę "Sąsiedzi" w której nie padały żadne słowa, a świetnie się ją rozumiało?! Nie wiem gdzie ty Kominek stare bajki oglądasz, ale ja widzę jakieś komputerowe 3D produkty bajkopodobne na wieczorynkach. Misia Uszatka, Koralgola (czy jak się zwał), czy Sąsiadów nie widziałem od dawna :( marzę by ponownie przeżyć te przygody
 
09.09.2009 15:46:57
Świetny temat na tekst:)
Mnie się czasami aż łezka w oku kręci, kiedy powspominam czasy dzieciństwa. Pamiętam kolejki po cukier, wyczekiwanie pod mięsnym na godzinę przed otwarciem, grę w "Kamyka", strzelanie z kapiszonów i odpalanie saletry w piwnicy.
To samo z telewizją. Ulubionym programem był "Zwierzyniec", ze wzruszeniem wspominam "Przygody elektronika", a melodii ze "Żwirka i Muchomorka" nie zapomnę nigdy.

Ale lata 80/90 kojarzę przede wszystkim z komiksem. Kiedyś były one ogólnodostępne, szło się do kiosku Ruchu i za grosze miało się nowy album. Teraz za dobry komiks trzeba zapłacić jak za książkę, niestety. I można je kupić jedynie w lepszych sklepach, Empikach itd. Na mojej półce do tej pory leżą stosy "Thorgali", "Kajko i kokosza" czy pojedyncze albumy w stylu "Opowieści z wysp labiryntu" i "Figurek z Tinos".

Z prasy obok Świerszczyka pamiętam jeszcze Płomyczek.

Nie wiem, czy powinienem dawać tutaj linki, ale ... stronka właśnie o bajkach i programach telewizyjnych minionej epoki:
http://www.nostalgia.pl/

A tutaj na dokładkę: czołówka z Domowego przedszkola. Ktokolwiek sobie przypomina? :) Dodatkowy smaczek - komentarz od Piotrka, teraz już dorosłego, chłopczyka, który śpiewał tą piosenkę:) Enjoy

http://www.youtube.com/watch?v=KDEl2ErUAM0

 
09.09.2009 15:48:40
?Piątku z Pankracym? nigdy nie prowadził Pawlik, tylko Zygmunt Kęstowicz. Wiem, bo jako mała dziewczynka wysłałam mu własnoręcznie zrobioną książeczkę. I później płakałam, że nie przeczytał jej podczas programu... :( Przez niego nigdy więcej nie wzięłam udziału w żadnym telewizyjnym konkursie!
A pozdrowienie ?teraz, Drogie Dzieci, pocałujcie mnie w dupę? przesłał podobno Sumiński w ?Zwierzyńcu? (nie wiem dlaczego, ale nie lubiłam tego programu - może wyczuwałam w tym dziadydze jakieś pedofilskie skłonności?...).
Uwielbiałam za to programy Adama Słodowego (tyle fajnych rzeczy robiło się później na zpt...) i Szymona Kobylińskiego (chociaż moja edukacja z rysunku zatrzymała się na poziomie kilkulatki). Ich gawędziarski charakter uspokoiłby niejednego dzieciaka z ADHD.

Jeśli chodzi o satyryków, to raczej nie chciałabym oglądać comebacków Laskowika, Drozdy czy Pietrzaka, wolę prześledzić archiwa z czasów ich świetności. Talent talentem, ale oni nakręcali społeczeństwo w swoich czasach, w innym ustroju. Nie wiadomo czy umieliby obśmiewać dzisiejszą arenę polityczną na ambitnym poziomie (patrz: błazenada, którą do niedawna uprawiali Piasecki i Rewiński w tv). Wystarczy popatrzeć co się stało z ?Kabaretem? Olgi Lipińskiej - odcinki z lat 70. czy 80. (jeszcze jako ?Kurtyna w górę?) rozbawiają mnie do łez, ale już na upolitycznione skecze z końca lat 90. nie mogę patrzeć. Takie odgrzewane kotlety, głównie w muzyce ( Kombi, Wanda&Banda czy Papa Dance), wywołują u mnie tylko niestrawność.
Wspomnienia ? tak. Reaktywacja ? nie.

@ lunar
?Sąsiedzi? są nieśmiertelni!!! ;)
 
09.09.2009 15:51:37
Nie... lu-bi-łam przy-by-szów-zmat-planety. Wku-rza-li-mnie. Są-od-po-wie-dzial-ni-za-mo-je-póź-niej-sze-słabe-wy-ni-ki-w-tej-dzie-dzi-nie. Sig-ma i PI. Nie-wra-caj-cie.

Skoro już jesteśmy w dzieciństwie, to pozdrawiam Kulfona i zastępce Kulfona. Wspólny pobyt w szpitalu w Głogowie był dla mnie niezapomnianą przygodą :*
 
09.09.2009 15:57:46
" A teraz, drogie dzieci, pocałujcie mnie w dupę" - powiedział niejaki pan Mieczysław Czechowicz po dobranocce "Miś w okienku", myśląc, że już go zdjęli z anteny :-D.
 
09.09.2009 16:01:27
Czesc dzieciaczki. To moj pierwszy komentarz tutaj. Zdecydowalem sie go napisac bo, tak jak kominek, tez nie ogladalem "sondy" i tak samo jak kominek, swietnie pamietam kultowe (i te mniej kultowe) programy tv i pisma.
To co serwuje sie dzisiaj w tv to totalne gowno w kolorowym papierku. Z checia jeszcze raz zobaczylbym te troche mniej odpicowane, ale za to wartosciowe programy z dziecinstwa.
Uwazam ze na istniejacych kanal tv publicznej nie ma miejsca na powtorki "staroci" i powinny one zajac sie produkcja badziewia (tak jak to robia do tej pory). Powinien za to powstac oddzielny kanal (tematyczny-jak to lubia mowic) gdzie pokazywaliby te odgrzewane kotleciki (zawsze bardziej mi smakowaly wlasnie te odgrzewane:)
 
09.09.2009 16:31:00
za kolejne 25-30 lat ktoś z łezką w oku będzie wspominać "dr Housa", "Lost" i "Taniec z gwiazdami". ahh, wspomnienia ... wszystko wygląda w nich milej, bardziej kolorowo, taka już ich natura.
i jak do cholery kończy się "Załoga G" (czyli "wojna planet") bo przegapiłem ostatnie odcinki :( ?
 
09.09.2009 16:35:28

fit-nesca:
?Piątku z Pankracym? nigdy nie prowadził Pawlik, tylko Zygmunt Kęstowicz.


A widzisz. On prowadził "Misia z okienka".
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%9B_z_okienka

Wikipedia uważa, że to w tym programie padły niesławne słowa.
To by wyjaśniało, dlaczego nikt nie ma kopii.

Ja też pamiętam tylko Kęstowicza i Barcisia.
 
09.09.2009 16:36:01

samjestesmisiek:
" A teraz, drogie dzieci, pocałujcie mnie w dupę" - powiedział niejaki pan Mieczysław Czechowicz po dobranocce "Miś w okienku", myśląc, że już go zdjęli z anteny :-D.


Hehe. A tu Czechowicz.
Dobre.
 
09.09.2009 16:37:25
Aż mi się smutno zrobiło. Misia pamiętam, Domowe przedszkole, Pana Tik-Tak też trochę. A Świerszczyk był "dla starszych" :) A Teleranek był głupi i głupią miał nazwę. Było jeszcze Ziarno jakieś, chyba chrześcijański program, co się kończył przed Tik-Takiem chyba więc czasem trafiało się na ostatnie minuty.

Gdyby zrobili taki program The Best of... to chyba faktycznie bym oglądał. Człowiek by sobie przypomniał różne szczegóły, których nawet nie pamięta że nie pamięta.
 
09.09.2009 16:40:21
Zdaje mi się że pamiętam jakieś Okienko, ale to nie było dla dziewczynek bardziej? Albo może mylę z innym okienkiem jakimś.
 
09.09.2009 16:43:13

wesoly_terrorysta:
czy tylko ja słyszałem w Domowym Przedszkolu "dokąd tu PTANOCĄ jeż"? Też nie wiedzieliście, co to "ptanoc"?:)


Na Domowe Przedszkole już byłam za duża, gdy takowe wyczaiłam w TV,
ale pamiętam, że cały dzień zastanawiałysmy się z kumpelą o co chodzi
z tym sklejanym butem w piosence Perfectu "nie mogę Ci wiele dać"

"matka skleja but"
( McCartney'a but)
 
09.09.2009 16:59:35
W poniedziałki był Zwierzyniec,
we wtorki pan Tik Tak
w środy ?
a w czwartki ?
w piątki Pankracy
w soboty ?
w niedzielę Teleranek

chyba lubiłam Pana Tik Taka i Ciotkę Klotkę :) tam zawsze coś się działo ... Był też, chyba w Pankracym, czeski filmNikogo nie ma w domu - uwielbiałam :) I bałam się takiej dziewczynki
w złotym ubranku , która przyleciała rakietą i oczami błyskała,ale nie pamietam dokładnie
o co w tym filmie chodziło :) Bardzo miło wspominam Delfina Uma, Sindbada :)

A pamietacie taką gazetę Kraj Rad - pamiętam, że tam było bardzo dużo zdjęć
pomarszczonych kobiet w chustach na głowie i niespecjalnie była ciekawa,
ale miała ładny papier i była kolorowa i to mnie zachwycało :)

A na końcu gazety Veto były opowiadania erotyczne, które pasjami
przeglądałam w ukryciu przed rodzicami ;)



 
09.09.2009 17:01:55

kookardka:
w środy ?
a w czwartki ?
w piątki Pankracy
w soboty ?


Był jeszcze taki swietny program, który chyba nazywał się "Co i jak?".
Uczestnicy siadali na prowizorycznych schodach i gdy zdobywali punkty, przesuwali się wyżej. Pamiętam, że uczestnik wkładał ręce w jakiś otwór, przez który nie mógł dojrzeć przedmiotu, który trzymał i miał za zadanie odgadnąć co to jest.
 
09.09.2009 17:08:05
Czytałam Okienko, Misia i Świerszczyk i też nie lubiłam Teleranka, bo był nudny. Cudowna była seria Walta Disneya w soboty o 13:00 - obowiązkowo animowana bajka i film z serii familijnych o Lessie czy innych zaginionych sierotach. W domu zawsze był Przekrój, ale czytałam tylko ostatnią stronę. Oglądałam teatr telewizji w poniedziałki, wtedy jeszcze znałam się na teatrze. Wiadomo było, że w czwartki będzie serial kryminalny a w sobotę western. W środy (ale nie wiem czy jeszcze w PRL) oglądało się "Na wariackich papierach". Kiedyś telewizor się włączało w konkretnym celu, teraz dla zagłuszenia ciszy.
 
09.09.2009 17:09:33
alez fajna notka :)

"Blizej Swiata" to bylo cos na co czekalam caly tydzien, Sonda - ulubiony program mojego brata, ktory byl tez zakochany w Pi i Sigmie i czytal Mlodego Technika, na regionalnej tv katowice, byla Telefoniada gdzie pewien pan wygral nowoczesna frytkownice - wtedy garnek z sitkiem :) z bajek najlepszy byl Reksio a z filmow w kinach Wielka draka w chinskiej dzielnicy
a teraz panowie prosza panie i tancujemy ... cala szkola spiewala ten numer :)
http://www.youtube.com/watch?v=hO0gKKpQv_U&feature=related
 
09.09.2009 17:09:59
aaaa taaak, było :) nawet taka piosenka była: co co co, jak jak jak, co co co, jak jak jak
coooooo i jak :) a to nie było zamiast Tik Taka ? tak mi się coś kojarzy ...

 
Gość: Gantz, auu222.internetdsl.tpnet.pl
09.09.2009 17:11:05
Po pierwsze - teleturniej nazywał się "Gambit" - tak - dokładnie tak jak w szachach (stąd nazwa).
Po drugie - o pocałowanie w dupę dzieci były proszone w programie "Miś z okienka" a nie w jakimś "Okienku Pankracego" cyt. "A teraz drogie dzieci, pocałujcie misia w dupę".
Kto to powiedział to jednak nie mam pewności.
Howgh powiedziałem.
 
09.09.2009 17:16:51
Aż chciałoby się powiedzieć - kiedy to było..
Sonda to był świetny program, dla ciekawych podobnej tematyki wychodził jeszcze Młody Technik. Kto nie pamięta Suzina, Loski, Wojtczak? Pankracy, Zwierzyniec itp to były pozycje obowiązkowe, z trudem strawiłam zastąpienie Kęstowicza Barcisiem choć już wtedy z Pankracego wyrosłam. Filipinka, Jestem - to lubiłam czytać, z programów ciężkiego kalibru pamiętam Monitor Rządowy i optymistycznie brzmiący Jutro Poniedziałek.
Uwielbiałam "Jarmark". I trochę później - Bliżej Świata

http://www.youtube.com/watch?v=-Vtvz1KCVBM&feature=related
 
09.09.2009 17:20:48
"A teraz drogie dzieci, pocałujcie misia w dupę" powiedział ten Pan, który w filmie
Poszukiwany Poszukiwana pędził bimber i był właścicielem mieszkania, w którym mieszkała
Marysia ( Mówiłem Marysi, dwie torebki cukru w jednym sklepie) :DDD
 
09.09.2009 17:25:08
Komentarz do kominotki: WILK I ZAJĄC

Do kominotki wilk i zając :)

Widzieliście jak ten wilk w 50 sekundzie sobie zdjęcia pstrykał? A ja myślałem, że to wymysł nastolatek takie zdjęcia z góry a to ten wilczek wymyślił - cwaniak
 
09.09.2009 17:26:12
A pamiętacie takiego ludzika z kreski, który śpiewał " balum, balum" ?
On bywał w programie, który nadawali w środę ...
 
09.09.2009 17:28:33
Ja pamietam tylko "Zwierzyniec" - chyba w poniedziałek, coś koło 15-30 - 16-00.Sumiński miał super wąsiska i dla mnie był guru od zwierzaków. Reszta programów zawiewała nudą, może "Sonda" na tamte czasy była nowatorska, ale dzisiaj, to zwyczajna starzyzna, chociaż zajawkę mieli ciekawą. Czekało się na świąteczne bloki filmów Walta Disneya, podobnie jak na pomarańcze.
A gwiazdy, które odeszły w zapomnienie... Opatrzyły się, a i to, co robiły przestało mieć widownię. Może lepiej, że Rewiński zajął się rolnictwem, niż miałby powielić los odgrzewanego Laskowika. Wolę pamiętać ich ciekawe występy sprzed lat, niż oglądać żałosne próby powrotu do szołbiznesu.
 
09.09.2009 17:31:00
kookardka
La linea
http://www.youtube.com/watch?v=dv2ORENVqEA&feature=related
ale w jakim programie bywał to nie pamiętam
 
09.09.2009 17:33:44

thfrsa:
kookardkaLa linea http://www.youtube.com/watch?v=dv2ORENVqEA&feature=relatedale w jakim programie bywał to nie pamiętam



o jooo :)))
 
09.09.2009 17:33:53

tai_dziewczyna:
"Blizej Swiata" to bylo cos na co czekalam caly tydzien,

Fakt! Jak mogłem zapomnieć o programie, w którym też były czasami nagie cycki!


Gantz:
Po pierwsze - teleturniej nazywał się "Gambit" - tak - dokładnie tak jak w szachach (stąd nazwa).


Gambit, powiadasz, uośku.
http://www.youtube.com/watch?v=D9LXo06xl5M
 
09.09.2009 17:39:28
O tak,teraz mi się przypomniało jak zobaczyłam kawałek programu - Rambit to i ja pasjami oglądałam ... a w Bliżej Świata chyba pierwszy raz zetknęłam się z Bennym Hillem :)
 
09.09.2009 17:41:08
faktu profanacji dziecięcego programu nie widziałam/ słyszałam, ale mama zawsze mi mówiła, że to było w Misiu Uszatku wypowiedziane przez Mieczysława Czechowicza( jak pisze kookardka "pana bimbrownika:), natomiast wikipedia podaje, że tekst jest z Misia z okienka i został wypowiedziany przez Bronisława Pawlika. i komu tu teraz wierzyc?
 
09.09.2009 17:43:51
w poniedziałki o 16 emitowali "Karino"
w czwartki też o 16 "Arabellę"

Brakuje mi Delfina Uma i Dżany z Dżungli.
I Sandokana...
http://www.youtube.com/watch?v=IPMX_2Sw7mA
 
09.09.2009 17:47:26
No i jeszcze był latający zajączek ze swoją lunetą...
http://www.youtube.com/watch?v=cpwObuayOlU
 
09.09.2009 17:51:23
a "Szalone liczby" ktoś pamięta?
http://www.youtube.com/watch?v=1ykKmXM18eI
 
09.09.2009 17:52:25
Leciala jeszcze na Polonii1 taka fajna kreskówka, Yattmani, choć to już w latach 90tych. Jak ja nie cierpiałam tych okropnych Yattamanów, zawsze gorąco kibicowałam Trojce Drombo, ale niestety, oni zawsze przegrywali, a potem Dokurobej musiał ich ukarać. W ogóle na Polonii! leciały fajne kreskówki
 
09.09.2009 17:52:53
Kinix21 - na pewno słowa padły nie w Misiu Uszatku, tylko w Misiu z Okienka.
Pewności nie mam co do aktora, który te słowa wypowiadał ale wydaje mi się,
że to pan bimbrownik, bo głos mi pasuje :)

samjestesmisiek - a Wakacje z duchami ? :) " przeeebacz mi brunchildo" grobowym
głosem krzyczałam z ciemnego pokoju a moja siostra sikała w majty ze strachu :)
 
09.09.2009 18:01:22
Komentarz do kominotki: WILK I ZAJĄC

Byłam złym dzieckiem - wkurzało mnie, że ten zając ciągle wilkowi gra na nosie:-)
 
09.09.2009 18:03:27

kookardka:
samjestesmisiek - a Wakacje z duchami ? :) " przeeebacz mi brunchildo" grobowym
głosem krzyczałam z ciemnego pokoju a moja siostra sikała w majty ze strachu :)


Nie oglądałam tego.
Ale był Pan Samochodzik... i taki serial o chłopcu samym w domu :-)
I czasami zerkałam na Przyjaciela Wesołego Diabła - teraz czasami widzę ją w TV...
 
Gość: smoczysko, host-80.54.173.110.tvksmp.pl
09.09.2009 18:13:31
Serial z chlopcem samym w domu to "nikto nie je doma" czyli nikogo nie ma w domu, serial byl czarno-bialy a chlopaszek latal do drzwi z krzeselkiem i patrzyl przez lipko, kto mu sie dobija do domu i przezywal w tym domu rozne dziwne przygody. Z czeskich seriali to jeszcze "Żiena za pultem" czyli kobieta za lada no i "nemocnice na kraji miesta" czyli szpital na peryferiach. Z bajek "Żwirek i muchomorek", "Rumcajs", i "Krecik.
 
09.09.2009 18:24:38
No i w niedzielne popołudnia o godzinie 15 rodzinnie siadało się do oglądania:
http://www.joemonster.org/filmy/9311/Robin-z-Sherwood-sceny-nieudane
i już może skończę, bo mogłabym tak do rana;-)
 
09.09.2009 18:27:10

w okienku Pankracego kazał pocałować się w dupę i czy w ogóle coś takiego miało miejsce. Podobno sw. p. Bronisław Pawlik popełnił ten grzech.

Bo z tym jest jak z krasnoludkami. Wierzymy, że są, ale nikt ich nie widział.
A np taki Pijanowski? Zniknęło jego Koło Fortuny i zniknął z wizji i on, a dwie pozostałe "Świnki" z Jarmarku wciąż się udzielają. A Janicki z" W starym kinie"- bałam się go, ale strasznie lubiłam tego chłopka, który w czołowce programu szedł ulicą w takt piosenki chyba Foga. A jeśli już mowa o gołych cyckach to pierwsze, troche gołe widziałam w Razem czyli Osobno. A np takiego Zwierzyńca nie mogłam oglądać, bo w poniedziałki łaziłam na lekcje fortepianu - jakie to było niesprawiedliwe. Rodzice to jednak potrafią skrzywdzić swoje dziecko- chryste, tam przecież były amerykańskie kreskówki, nie miałam potem o czym gadać z koleżankami.
I masz rację z tym "The best of..", choć ja to bym od razu chciała osobny kanał tv, bo te czasy były takie dla mnie "psiejskie czarodziejskie przez okienko Pankracego" i nawet obraz kontrolny wspominam z sentymentem.
 
Gość: mikan, adtz24.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.09.2009 18:30:16
W soboty była sobótka!! Jak możecie nie pamiętać.

A czy ktoś pamięta gazetę "ja ty my? " Coś na zasadzie 5-10-15, i już jako 4-klasistka bardzo dorosła kupowałam samo "my". :D

A programu "co i jak" nie było, był "cojak" - teleturniej z zagadkami.

A "teatr młodego widza" w soboty, a dwa michały jeden duży drugi mały?

Ah ileż ten komuszy system dał nam wspomnień...A co będzie wspominać dzisiejsze pokolenie - braci Jonas czy jak-im-tam?
 
09.09.2009 18:35:48
posiadam 2 egzemplarze Świerszczyka, niestety już "pokomunowego" - z roku 1993.
pełno już w nim reklam.
 
09.09.2009 18:41:45
z niedzielnych i rodzinny zasiadań pamiętam Domek na Prerii, z typowo dziecięcych Sindbada,
bajki....przypomniał mi się Baltazar Gąbka
http://www.youtube.com/watch?v=LrL3X7XM6i0

i Daszeńka:)

 
09.09.2009 19:21:16
Ja uwielbiałam Krecika http://www.youtube.com/watch?v=f5Bi-kgdStw i zaczarowany ołówek http://www.youtube.com/watch?v=T-tP6eI-fhg . Mama mi opowiadała, że kiedyś chciałam taki ołówek i nikt nie był mi wstanie wytłumaczyć (tzn. ja nie przyjmowałam tego do wiadomości), że nie mogę mieć takiego ołówka..
 
09.09.2009 19:24:18
wilka i zająca mam na płytach, lubiłam Colargola, i jeszcze rewelacyjny serial /też dorwałam całą serię w empiku/ było sobie życie//był sobie człowiek, uwielbiam!
Na sondę byłam za smarkata, ale niedawno wyczaiłam na YT, poza tym wszystko, co stworzyli Mann i Materna. Pamiętam skecze Kryszaka, pamiętam 5-10-15, ale nie przepadałam. A pierwszy film, jaki zobaczyłam na video, to Rocky;)
 
09.09.2009 19:27:23
Balazara Gąbkę wolałam czytać niż oglądać, a krecika uwielbiała moja mama. A parę dni temu widziałam w CH w sklepie z zabawkami maskotki z Rumcajsa, Krecika, Misia Uszatka, strasznie drogie, kilkadziesiąt złotych za małą, kiepsko wykonaną maskotkę. Ale miło było sobie przypomnieć.
No i pierścień Arabelli bardzo chciałam mieć, i jeszcze żeby mi się tak ręka wydłużała!
 
09.09.2009 19:29:42
I jeszcze! Rok temu podczas przeprowadzki znalazłam kilkadziesiąt numerów Sztandaru Młodych, ładnie poukładane, do dziś nie wiem kto to w domu zbierał. Kto w tamtych latał czytał pamiętnik Laury Palmer? O, a Twin Piksu nie pozwalali mi oglądać...



 
09.09.2009 19:31:29
Pamiętam jeszcze, że moi rodzice oglądali rozmaite teleturnieje Pijanowskiego, facet rzondził rozrywką w TVP.
 
09.09.2009 19:46:56
a moi rodzice mieli fajny, czarno-biały telewizor z dwoma pilotami - ze mną i moim bratem w roli pilotów reagujących na polecenie głosowe. Nie było dużo do roboty. Dopiero wtedy, gdy reklamy zrobiły się trzy razy głośniejsze od reszty, musieliśmy pracować częściej.
 
09.09.2009 19:48:24
Pamiętam kolorowy telewizor Rubin, psuł się raz w tygodniu i przyjeżdżał znajomy taty-spec od telewizorów i naprawiał. Podobno kineskop szwankował.
 
09.09.2009 19:54:03
sjm- dzięki. No przecież ten pies był uroczy. .
To ja Wam jeszcze opowiem, że był taki program Studio Gama. I było Tele Echo, a w nim w roli Ewy Drzyzgi występowała Irena Dziedzic. Mówię Ci Kominek, The best of nie wystarczy, musi być TV PRL.
 
09.09.2009 20:03:24
Z najwcześniejszego dzieciństwa z łezką w oku wspominam: wilka i zająca, krecika oraz pi i sigmę (czy to było to samo co "przybysze z matplanety"? - facet i babka w strojach żywcem wyjętych z reklamy opon michelin..., to chyba to samo) oglądanych na czarno-białym telewizorze z taką wysuwaną szufladą, w której mój ojciec coś tam kręcił i łapało program;] Jak już trochę mniej smarkata byłam to tylko 5-10-15 i Pankracy...jakoś "teleranka" nie lubiłam, kojarzył mi się z niedzielą i z tym, że trzeba na drugi dzień iść do przedszkola/szkoły. No i pierwsze bajki disneya na kasetach video oglądane na pierwszym odtwarzaczu, który się otwierał za pomocą guzika i wyskakiwała szuflada jak na kasetę w magnetofonie. Z gazet to czytało się wszystko w czym były "plakaty" do powieszenia:) - z płaczącym klaunem lub jelonkiem na tle zachodzącego słońca...
 
09.09.2009 20:34:49
Komentarz do kominotki: WILK I ZAJĄC

W Wilku i Zającu warto zauważyć jedną rzecz - że prócz tego, że nie było tam za bardzo dialogów i kreskówka oddziaływała samą akcją, to okraszona byłą świętną muzyką, która również stanowiła treść przekazu. Pełne kompozycje orkiestrowe stanowiące narrację, kształtowały wyobraźnię i wrażliwość młodego widza. Tego dzisiaj nie ma.

W Rambicie podoba się inna rzecz: żyri składające się z trzech mędrców - autorytetów, jak również sami prowadzący - dorośli, poważni faceci. Dzisaj teleturnieje dla młodzieży, jeżeli jakieś jeszcze istniają (czy istniały do niedawna) - już abstrachując od tego, że o zupełnie innym formacie - prowadzą jakiś wymoczki i parapety.
 
09.09.2009 20:49:45
Z czasów dzieciństwa najmilej wspominam program Przybysze z matplanety! Niech mi ktoś powie, że nie są genialni. Stroje niczym teletubisiów tyle że zamiast uczyć tolerancji wobec gejów i popierdzielać w czerwonych torebkach prosto i zrozumiale tłumaczyli zagadnienia matematyki (nawet macierze i całki). Brakuje mi ich :)
 
09.09.2009 20:51:08
bli-xa:
pi i sigmę (czy to było to samo co "przybysze z matplanety"? - facet i babka w strojach żywcem wyjętych z reklamy opon michelin..., to chyba to samo)
Mamy 2009, nie ma co polegać na domysłach. Wrzucasz hasło w YouTube'a i masz:
http://www.youtube.com/watch?v=Jv1GqFZgHVA

Mimo, iż uwielbiałem te wszystkie bajki, kreskówki, programy młodzieżowe, teleturnieje lat 80-tych i początku lat 90-tych - to jednak z największym rozrzewnieniem wspominam wszelkiego typu programu edykacyjne i popularno-naukowe jakie wtedy u nas produkowano.
A to nie tylko Sonda, ale również magazyn Kwant:
http://www.youtube.com/watch?v=KwJgSgxIj_o

Morze - ta czołówka mnie miażdży:
http://www.youtube.com/watch?v=H0QfVDebLFg

Pieprz i Wanilia:
http://www.youtube.com/watch?v=bycbxK9NRfQ

No i potem jeszcze moc programów Niedzickiego, choćby Laboratorium i Kuchnia, które to najlepiej pamiętam.
----------------------------------------
Fantastyczne programy satyryczne Manna i Materny - KOC (Komiczny Odcinek Cykliczny), Za Chwilę Dalszy Ciąg Programu, MdM. Tak inteligentnego humoru dzisiejsza młodzież często po prostu nie rozumie.

Do tego satyra polityczna w Polskim Zoo, i jeszcze paru innych, których tytułów już nie kojarzę.
 
Gość: ortho, ip177-51.ghnet.pl
09.09.2009 20:52:42

Czy jest sensowne wytłumaczenie, dlaczego nie korzystamy z dorobku mediów z czasów poprzedniego systemu?
Jest. A nawet dwa. Po pierwsze - wiele kopii zaginęło bezpowrotnie w pomrokach dziejów [...]
Drugim powodem jest polityka.[...]

Trzecim, podnoszonym niekiedy, jest copyright -- gdybyśmy zaś chcieli korzystać, na przykład zdigitalizowawszy wydać na DVD, skutecznie powstrzyma nas monopol prawnoautorski.
 
09.09.2009 20:53:56
First things first: najwięcej cycków było zawsze w Borewiczu i w magazynie "Pan". Nie licząc Tony'ego Halika... ale już wtedy wiedziałem, że "ebony"to nie będzie mój ulubiony tag na redtubie.

Ja pamiętam dobrze filmy, które leciały w moim telewizorze marki Neptun - najbardziej te w języku radzieckim. Ten początek wytwórni filmowej MOSFILM - hutnik i sierpaczka ramię w ramię, ku lepszej przyszłości... i po tym perypetie kołchoźników, ludu pracującego, proletaryatu... Uwielbiałem patrzeć jak jeździli "ziłami" - to auto miało w sobie moc, mój stryj takim w Bieszczadach jeździł.

Was też w przedszkolu uczyli "Buk wsieh da"?

A potem w telewizji pojawiał się Mann, 80 kilo młodszy i zasuwał tekst "ja tu fajerkę na drucie taczałem proszę pana przez cały ten aszfalt" z twarzą wykutą w mięsistym marmurze.

Uwielbiam wiek XXI, ale wtedy też było fajnie. Chyba zapodam parę linków na śledziku. A do śledzika wiadomo, ćwiarteczka.

Zdrówko.
 
09.09.2009 21:00:23
PS O której leci Naznaczony? O ile sama "reklamówka" serialu nie powaliła mnie na kolana o tyle skład aktorski jest bardzo intrygujący.
 
09.09.2009 21:10:35

a_thaliana:
PS O której leci Naznaczony?



21.30 - u masonów.
 
09.09.2009 21:12:52
 
09.09.2009 21:15:45
taavi
Dzięki, dzięki. Mam całe 17 minut na kąpiel, kolację i posłanie łóżka :/ Niekorzystnie.
canta
Jesteś jedną z członkiń koła adoracji teletubisiów z lat 80? 90?
Skąd oni wytrzasnęli te stroje!!!
 
09.09.2009 21:23:24

canta-loop:
Tylko ja sie tym zachwycam?

Coś Ty, canta, była świetna. Z tej bajki dowiedziałam się, że mam jakieś neurony.
W ogóle nie wrzucam linków, to sobie jeden wrzucę. Przepraszam. http://www.youtube.com/watch?v=FHIe3jtZeE4&feature=related
 
09.09.2009 21:26:38

ajkjuponinzejzera:


W ogóle nie wrzucam linków, to sobie jeden wrzucę. Przepraszam. http://www.youtube.com/watch?v=FHIe3jtZeE4&feature=related



Ta prognoza lepsza, w Szczecinie już jest czwarty :) http://www.youtube.com/watch?v=KpGAUJOoYys&feature=related
 
09.09.2009 22:31:20
Się zarejestrowałam. Dzień dobry :)
To Ty Kominku rzeczywiście jesteś młody komuch.
Ja wychowałam się na pierwszej edycji Pancernych i Zorra.
Wcale mi nie żal Rosiewicza, Drozdy czy Smolenia. Dali dobry początek dzisiejszej sieczce telewizyjnej.
Za to głęboko ubolewam, że nikt nie powtarza 'Kabaretu Starszych Panów', "Wielokropka" (czy ktoś oprócz mnie jeszcze to pamięta??) czy programów Fedorowicza i Gruzy.
Ej, łezka się szkli.
Precz z tańczącymi na powierzchniach śliskich.
 
09.09.2009 22:34:46
I jeszcze 'Dobranocka dla dorosłych' w przecudnej obsadzie aktorskiej.
Byłam już w tym wieku, że oglądanie prawdziwej dobranocki było prawie obciachem (chyba że Bolek i Lolek albo Reksio). Największym postrachem było zdanie ojca 'bo za karę dobranocki dla dorosłych nie obejrzysz' :)
Mam nadzieję, że nikt tego nie wykasował z archiwów ...
 
09.09.2009 22:36:17

amjan:

Morze - ta czołówka mnie miażdży:
http://www.youtube.com/watch?v=H0QfVDebLFg


Dzięki za to:*
Od dziecka chodziła mi ta melodia po głowie, a nie pamiętałem, skąd pochodziła. I nikt nie potrafił mi powiedzieć, bo jakoś ciężko było wytłumaczyć co miałem na myśli. Jeszcze raz wielkie dzięki:*


A co do słynnego całowania misia w 4 litery... Nie wiem kto wypowiedział te słowa, ale jak widać dyskusja na ten temat zawsze byłą zażarta. Spójrzcie na forum filmwebu. Ile osób, tyle wersji:

http://www.filmweb.pl/topic/373342/Niezapominajmy,+%C5%BCe+Pan+Bronis%C5%82aw+by%C5%82+tw%C3%B3rc%C4%85+podobranockowego+kultowego.html
 
09.09.2009 22:42:53

canta-loop:
Tylko ja sie tym zachwycam?

Było sobie życie było zajebiste, bo tam były też nagie cycki.
 
09.09.2009 22:58:49
Morze - ta czołówka mnie miażdży:
http://www.youtube.com/watch?v=H0QfVDebLFg

Dzięki, Amjan, za przypomnienie Morza! Normalnie ciary mi przeszły po plecach...

Mann i Materna są wieczni - w ich wydaniu nie widziałam żadnej chały.

A kultowy tasiemiec "Z kamerą wśród zwierząt"? To chyba Gucwiński tak śmiesznie wymawiał "o" zamiast "ą"?
 
09.09.2009 23:06:45
Najfajniejsze jest to, ze jak jest sie młodym, to coś takiego jak granice językowe w zasadzie nie istnieją. Miałem kasetę z wilkiem i zającem i zawsze wszystko rozumiałem. I nawet w kreciku czasem padało słowo "ahoj" i też wielkiego problemu mi to nie sprawiało ;)
A co do tej czołówki z domowego przedszkola, co ktoś podesłał linka...nie podoba mi się cholernie "witam wszystkich dorosłych!", ja nie jestem dorosły i pamiętam doskonale ten program, jak i wiele innych rzeczy w stylu "WARNING nie masz 25 lat to nie wiesz o czym my tu, mały, gadamy".
Lame.
 
09.09.2009 23:07:46
hmm a koło fortuny?
za czasów młodzieńczych pamiętam że się tym zachwycałam (nie wiem czy jeszcze prl ;) )
a teraz to jest jakaś porażka :/ nie wiem czy to zawsze było kiepskie czy brand new wersja jest do bani :/
może i lepiej że starych programów nie wskrzeszają/powtarzają? jeszcze by je zepsuli i miłe wspomnienia by prysły..
 
09.09.2009 23:08:44
a ja swoje Pierwsze Nagie Cycki zobaczyłam u Benny Hilla, tam to się napokazywały :) a na polskim podwórku to pamiętam wychodziła taka tania książeczka dla dzieci ucząca o budowie człowieka. co roku na wakacje jeździłam z babcią do Darłowa i miałam swoją stałą ekipę, dwóch braci. głównym punktem zabaw zawsze było kupowanie stosów tych książeczek i domalowywanie tu i ówdzie do rozebranej postaci chłopca i dziewczynki, interesującyh podpisów też nie brakowało, a śmiechu było co niemiara. ah, wspomnienia :)
 
09.09.2009 23:43:17

wesoly_terrorysta:
Pytanie do Czytelników - czy tylko ja słyszałem w Domowym Przedszkolu "dokąd tu PTANOCĄ jeż"? Też nie wiedzieliście, co to "ptanoc"?:)

Też tak miałam :)
Słodka notka. Mój szacun za wspominanie tamtych czasów pozytywnie. Dla mnie to było dzieciństwo i nie odczuwałam ograniczeń systemu, bo jako dzieciak miałam ich wystarczająco dość. Dopiero potem się dowiadywałam co się działo, gdy ja zwisałam z trzepaka :) Ale Sonda była świetna. I wydawała się tak niesamowicie futurystyczna i nowoczesna. Siedziałam przed telewizorem i nie pozwalałam nikomu zmienić programu. A przy braku pilota nie było to trudne :)

Dość wspomnieć Andrzeja Rosiewicza, Bohdana Smolenia, a i Tadeusza Drozdę. I pewnie wielu innych

No i "Tej" z Laskowikiem. Płakałam na nich. Do dziś się na nich śmieję. Są nieśmiertelnie genialni w swoich tekstach i dwuznacznościach :) np. http://www.youtube.com/watch?v=5Ye-h-0gCd0
 
09.09.2009 23:47:02
PS. Oczywiście TEY, tej.
 
10.09.2009 00:02:16
Komentarz do kominotki: JUTRO

do kominotki o serialach:

i jeszcze 25.09 zaczyna sie 4 sezon dextera :D extra
 
10.09.2009 00:03:22
Gdybym miała dzieci to chciałabym, aby wychowywały się właśnie na tych bajkach czy programach, na których ja się wychowywałam.
Patrząc na mojego młodszego brata i na to, co telewizja czy internet z nim robi czasami nie mogę się nadziwić, kto w ogóle zezwala na emisję "bajek" w stylu Włatcy Móch czy innych, muchopodobnych.
Z ogromnym sentymentem wspominam mojego ulubionego Reksia czy Misia Uszatka dlatego rękami i nogami podpisuję się za ponowną emisją ich na antenie tv. I cieszę się, że nie zrobiły mi z mózgu magla jak to dzieje się teraz.
 
10.09.2009 00:11:21
5-10-15 oglądałam marząc jak to cudownie będzie, gdy osiągnę wiek 15 lat i będę już taka dorosła. Sonda, Laboratorium oraz Pi i Sigma skrzywiły mój kobiecy umysł :) Z młodzieżowych gazet, oprócz Świata młodych, pamiętam jeszcze Filipinkę, która potem obrosła w kolorowe reklamy i teksty na miarę Cosmo. Aha, i do dziś na dźwięk dzwonka u drzwi odpowiadam pod nosem "nikogo nie ma w domu" ;)
 
Gość: sentymencik, 228-tar-9.acn.waw.pl
10.09.2009 00:26:53
Ależ mnie ten tekst o starych klimatach rozczulił.
Nowe (czasy) jakieby nie były dobre - nie dadzą tej frajdy i sensu przenigdy.
Mój faworyt - Przybysze z Matplanety i ta muzyczka przed którą chowałem się pod poduszkę :)
Kwant - japa na ościerz i niedowierzanie, że tak można,

Mam w tej chwili jeszcze kilka retrospekcji ale ciężko to opisać.

Generalnie zatęskniłem za wstawaniem w sobotę o 5:45 w sobotę bo od 6:00 jest czynny kiosk i przyjeżdża kilka egzemplarzy Świata Młodych...



 
Gość: Jano, chello089079157185.chello.pl
10.09.2009 00:42:49
nie chciało mi się czytać wszystkich komentarzy, i też nie jestem pewien czy kominek nie zrobil tego specjalnie, ale typ z domoweo przedszkola nazywal sie kulfon.
 
10.09.2009 02:29:13
Wróciłam do dzieciństwa. Bardzo lubiłam czasopismo "Miś". Dołączali do niego taka małą encyklopedię, ci ją sobie wyciąć można było i zrobić książeczkę. Miałam ich mnóstwo, tylko te o pająkach wyrzuciłam bo się jej bałam. W Misiu była też kiedyś różowa słonica do wycięcia i można jej było ubranka wycinać, a nawet projektować jak się fantazję miało. Moja koleżanka tak była tą słonicą zachwycona, że ją sobie odrysowała ode mnie i miałyśmy obie. Ona niestety już nie dostała tego numeru z oryginalną. Przez ciotkę Klotkę prawie się zabiłam ponieważ sądziłam, że jak ona ma wstążki i balony przytroczone do siebie i lata nad miastem to i ja mogę. Wrzuciłam się z fotela. dobrze, że nie z okna. Był też świetny młodzieżowy program Luz, w którym można było posłuchać rockowej muzyki. Puszczali tam piosenkę zespołu Róże Europy. Lubię ją do dziś, chociaż nie nieziałam o czym w niej śpiewał Klatt jednak już wtedy mnie urzekała. Po latach dostałam kasetę z tą piosenką i z innymi piosenkami Róż Europy. A na koniec chciałam powiedzieć, że chyba od koleżanki mamy dostałam Kulfona, takiego uszytego, był IDENTYCZNY jak ten z telewizora. Bardzo go kochałam, ale nie wiem co się z nim teraz dzieje. Kulfon jeśli gdzieś jeszcze istniejesz odezwij się na Kominku!
 
10.09.2009 02:45:30

Jano:
nie chciało mi się czytać wszystkich komentarzy, i też nie jestem pewien czy kominek nie zrobil tego specjalnie, ale typ z domoweo przedszkola nazywal sie kulfon.

W Domowym Przedszkolu nie było żadnego Kulfona. Kulfon w raz z żabą Moniką byli w programie Ciuchcia.Wiem bo kulfon ze mną mieszkał co opisałam wyżej.
1 2 
jako Gość
zaloguj się
zarejestruj się
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
Podgląd
Dodaj komentarz
niedziela, 27.06.2010
TU MOŻE BYĆ MIEJSCE

na Twoją reklamę.

Ale wcale nie musi, bo na blogu jest jeszcze kilka innych miejsc na banery, a i współpraca z blogiem nie musi obejmować wyłącznie banerów.

Korzystając z uroków wakacji oraz zdając sobie sprawę, że coraz częściej nie wystarcza mi na szampana i kawior, zmodernizowałem (jak zwykle przy pomocy Jaskula) dział "Reklama".

 


(tak, można klikać w ten obrazek, można)

Mialem juz kilka smartfonow. Z racji zawodu potrzebuje miec net w kieszeni. Do tego dobry aparat, kamere i odtwarzacz mp3. Pod tym wzgledem najbardziej sobie chwale Samsunga Wave. Wczesniej mialem HTC 2. Samsung bije go na glowe mimo nowego systemu bada. iPhone jest przereklamowany. Zona ma 3gs i o jego wadach moglbym pisac godzinami. Moze czworka jest OK, ale cena powala. Poza tym, ma problem z gubieniem sieci. Bierz chlopie samsunga wave 8500, a nie bedziesz zalowal. Mowi ci to koles, ktory mial juz 4 smartfony, a bawil sie chyba kilkunastoma.
~Oriano, 89.74.216.99

sie_swieci:

Sam smartfon jest genialnie spasowany i jakością wykonania wszelkie samsungi mu nie dorównują - nic nie skrzypi, nic nie cyka. Ma się ochotę nim gwoździe wbijać.

Jeżeli chcesz porównywać hartowane szkło i metal z Wave'a do tego czegoś z HTC to proszę bardzo:D Śmiało wbijaj gwoździe.
Kominku, to chrupanie to najprawdopodobniej jest parkowanie głowicy. Tak jak napisał boli_mnie... to zabezpieczenie przed gwałtownym ruszeniem dysku (choć tak naprawdę, gdyby głowica dotknęła dysku to już nie byłoby co zbierać).

Najlepiej sprawdź czy to występuje na włączonym zasilaniu - powinno być tak, że to się uaktywnia tylko gdy jedziesz na baterii (czyli teoretycznie, gdy możesz ruszać lapkiem) - a przynajmniej tak jest pod Linuksem (ale to tak logiczne, że pewnie w 7 też jest podobnie).

Powinno dać się to trwale wyłączyć (pewnie jakiś magik windowsowy Ci pomoże), ale po coś to jest :), więc lepiej to przemyśleć. Co ciekawe efekt ten jest głośny tylko w niektórych modelach dysków - więc tu po prostu masz pecha (ja też).

Ale największa jazda polega na czym innym - jakiś czas temu stało się o tym głośno ponieważ dyski mają ograniczoną liczbę parkowań głowicy. I teoretycznie sugerowano, że to parkowanie pomału, ale nieuchronnie zmniejsza trwałość dysku. Natomiast to jak często dysk jest parkowany zależny od mało znanych czynników i w SPORADYCZNYCH przypadkach leci bardzo szybko (co nie znaczy, że u Ciebie tak jest - to że jest głośne nie ma związku z szybkością).

Chyba da się to pod 7 sprawdzić programem SpeedFan - szukaj w informacjach dotyczących SMART parametru Load_Cycle_Count i sprawdź jak szybko to rośnie.

I teraz tak: ta informacja dotycząca występującego sporadycznie zmniejszania trwałości dysku nie jest ostatecznie potwierdzona, problem został głównie zauważony przez linuksowców (http://forum.ubuntu.pl/showthread.php?t=57149), ale z informacji, które czytałem wynika, że występować może pod wszystkimi systemami. Odkąd ten problem się pojawił, w dystrybucjach Linuksa wprowadzono łatwą możliwość regulacji częstości tego, ale pod 7 nie mam pojęcia jak się za to zabrać.

Co do używanego przez Ciebie programu to tak na szybko poczytałem, że on właśnie blokuje to parkowanie głowicy - mocno się nad tym zastanów - ten mechanizm chroni dysk podczas gwałtownych ruchów. Możesz też włączać ten program jak nie ruszasz lapkiem.
~hgter, 89.77.160.23
Lepiej by brzmiało w PL wersji "Tak napisali i tak jest"
Wrzuciłem na playr parę słów od siebie na ten temat w odniesieniu do Twojego tekstu, linka nie daję bo czytałem regulamin, znajdziesz sobie jak chcesz ;)
Czytaj spamera
Ty bandyto!!! Że ja regularnie czytam bloga takiego potwora...
Czytaj spamera
'Ciebie. Mnie nie okrada, bo ja podatków nie traktuję jako moje pieniądze."

No właśnie, nie rozumiem ludzie brzęczących o tym, jakie to podatki są złe. Tak samo nie rozumiem JKM, który by tylko mówił o złodziejach i o tym, że podatek tylko rozkradają. Ja rozumiem, pieniądze nie zawsze są dobrze rozgospodarowywane, ale jeśli ktoś ma manie na punkcie notorycznego okradania państwa przez ludzi u władzy - moim zdaniem przesadza. I ja tu widzę od JKM przesłanie: "ludzie, wy głupi jesteście". Owszem, ludzie bardzo często są głupi, ale jeśli on o tym mówi, nigdy nie zdobędzie władzy. Jest zarozumiały. Po prostu. Stwierdzenie, że "tylko mądrzy na niego głosują, bo głupsi na innych" moim zdaniem jest samo w sobie nieinteligentne. Czy w Polsce z rządzącym Korwinem byłoby lepiej? Prawdopodobnie nie. Choćby dlatego, że ludzie nie przepadają za takim poziomem abstrakcji, który on w swych poglądach prezentuje. Tak, tak, on ma racje, jest plebs, on nie chce głosów masy. Problem w tym, że prezydent (powinien przynajmniej) być dla Polski, a nie dla 5% poparcia ludzi, którzy przeważnie w pełni popierają jego poglądy i dlatego "są inteligentni". Nie wierze, że za JKM byłoby w Polsce lepiej. I podobnie jak Kominek - nigdy go nie poprę, nie zrobię krzywdy jemu (i sobie). MImo tego, że lubie go jako osobę, po prostu trudno mi sobie wyobrazić go jako prezydenta czy kogokolwiek innego "w zarządzie". I to Polsce raczej nie grozi zważywszy na jego dotychczasowe wyniki. Jest raczej marginalną postacią - choć wyjątkową i z tego powodu wazną jako jakąs odskocznie od dotychczas prezentowanego sposobu "bycia politykiem". W każdym razie wywiad mi się jak najbardziej podobał, był ciekawy. Nie byłby taki gdyby nie komentarze, które nadają temu "smaczek". Są celne, dobre. Czyli coraz lepiej.


Ps.: Witajta! Pierwszy mój wpis, razem z pierwsza rejestracją, chociaż bloga czytuje od dosyć dawna. Kiedyś musi być ten pierwszy raz.


Czytaj spamera
Kominek przede wszystkim dzięki że wrzuciłeś to wcześniej a nie o porze kominkowej :) Wieczorem w piatki to raczej unikam siedzenia przed kompem.
Wywiad pozytywnie mnie zaskoczył, pierwsza część spokojna i bez napięć, druga bardziej rozkręcona, widać że podpuściłeś troszeczkę JKM ;) Jest to człowiek stanowczy i mimo że ma szeroka wiedzę to jego poglady na reformy i zmiany sa bardzo proste dlatego trochę się zagalopował z ta pedofilia, nie jest to zarozumiałość ale za wszelka cene broni swoich pogladów, poza tym przyzwyczaił się do mówienia radykalnych stwierdzeń. Jak sam powiedział inaczej nikt by go w polityce nie zauwarzał. Myślę że gdyby dyskusja trwała na ten temat trochę dłużej nie byłoby takich rewelacji, w końcu to tylko pare zdań.
Ten wywiad tylko mnie upewnił w przekonaniu że mimo iż nie ma realnych szans to warto było go poprzeć, będę miał spokojne sumienie jak Kaczyńskiego będziemy się wstydzić albo jak Komorowski będzie kukła Tuska.
Jeśli chodzi o Janosika to został zmiażdżony, podoba mi się światopoglad JKM. To co powiedział na koniec o tym jak się dostać do władzy to jestem pod wrażeniem, nie gada takich głupot jak Lepper, jest spokojny i wywarzony, wie czego, co może zaproponować ludziom, skutecznej polityki z tego nie będzie ale przynajmniej jest ktoś na scenie politycznej kto mi osobiście odpowiada.
Co do samego wywaidu, realizacja świetna, już się przyzwyczaiłem do tego wirtualnego studia mam nadzieję że nie macie zamiaru tego zmieniać. Samolocik w tle rzadzi. Kominek ogólnie full profeska. Czekam na nastepny wywiad. Może jakiś mały konkurs kto będzie następnym gościem ?:)

Lukasz:
Człowieku zastanów się nad tym co napisałeś. Czy to że Państwo wprowadza coraz bardziej idiotyczne i restrykcyjne prawo sprawia według Ciebie że pedofilów jest mniej? Widać dokładnie do której z grup o których mówił Korwin należysz...bo prościej jest ze wszystkich (często bardzo mądrych) wypowiedzi wyciągnąć jakąś "głupotę" i tym przekonywać innych że JKM jest złem wcielonym :/

dokładnie, sam to miałem napisać, ale już nie muszę :)

zxzcxzcxz:
Cos ty mu powiedział? Ze za 3 lata będzie martwy?

żadne nietakt, polityk w tym wieku musi sobie zdawać sprawę z tego co jeszcze może a czego nie, jeśli ma siły na to a z tego co widać po wiecach w wawie i krakowie to ma, to bardzo dobrze. Ja osobiście też bym się o to zapytał. Swoja droga to myślałem że jest jeszcze starszy :)

Kominek, jedno mnie tylko zdziwiło, dobrze Ci się żyje w tym kraju ? Ok teraz może jest ok, ale co później, Państwo legalnie okrada nas na codzien z ciezko zarobionych pieniedzy, o emeryturze osoby w moim wieku moga sobie pomarzyc bo czegos takiego jak zus nie bedzie i sami juz teraz musimy myslec gdzie inwestowac swoje pieniadze, nie wspomne o zlodziejskich podatkach, sporo tego jest co sprawia że to Państwo nie jest takim fajnym miejscem do życia na dłuzsza mete.
Czytaj spamera
Przez chwilkę zastanawiałam się po co Kominkowi podkładka w ręce, ale teraz już wiem - do machania!
Seksowny zarost.
U Janusza Korwin - Mikke oczywiście.. ;-)
Czytaj spamera
wyłączyłem sobie dźwięk, Komorowski wypada lepiej, Kaczyński cały czas oblizuje usta...
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: SMAKOMYK

Dobra, "ikona polskiego rapu/hh" przemówiła .
W internecie zlalezc mozna oficjalne oswiadczenia. Cytuje frakgmenty:
"chciałbym przekazać wyrazy ubolewania nad zaistniałą sytuacją oraz przeprosić opinię publiczną, władze Zielonej Góry, a przede wszystkim uczestników koncertu oraz fanów za moje zachowanie"
A gdzie przeprosiny dla samego poszkodowanego ? ;) Zabrakło odwagi?
"Chciałbym zapewnić, że nie było moją intencją wywoływanie jakichkolwiek negatywnych emocji publiczności, a na pewno nie nawoływanie do przemocy. Moje zachowanie było wynikiem emocji i silnego wzburzenia w skutek prowokacyjnego zachowania jednego z uczestników koncertu. Nie przewidziałem gwałtowności reakcji tłumu oraz tego, iż zdarzenia przybiorą taki obrót"
A komentarze podjudzające tłum do reakcji? Halo? Ktos sie gubi w zeznaniach :)
"Chciałbym zwrócić uwagę, że przez lata mojej działalności artystycznej brałem udział w wielu akcjach charytatywnych i nigdy nie odmawiałem pomocy potrzebującym. Ufam, że to negatywne zdarzenie nie przekreśli tego wszystkiego, co Ryszard Andrzejewski zrobił dobrego."
Dobra zagrywka psychologiczna z ta pomoca charytatywna ;]
Czytaj spamera
nie było mnie tu ponad tydzień (tam też prawie), a tu wracam na podwójną nominację :)
Svar - też podoba mi się Twoja fotka ;)

I chciałam podziękować Mamie, Tacie oraz Kominkowi, że dzięki nim mogę być przedstawicielką blogowej, dwudziestoprocentowej mniejszości. Tatowemu kartoflanemu nosu dziękuję zwłaszcza ;-)
Czytaj spamera
nie dalej jak przed wczoraj rozmawiałam z kolegą, że ten serial "naznaczony" kojarzy nam sie z jakimś filmem tylko za cholerę nie mogliśmy przypomnieć sobie tytułu
wiedziliśmy tylko, że grał ten z "pretty woman":)
Czytaj spamera
Plansza graficzna to pikus jest. OStatnie cztery reklamy urzekają mnie przede wszytkim podkładem muzycznym. Więc jak jest katar to tam trzaskają pioruny i ogólnie muzyka jak z horroru przed zaciupaniem głównej bohaterki. I Zmienia się nagle o 180 stopni dokładnie w momencie pokazania planszy z lekiem. Ogólnie leci wtedy energetyzujące disco bądź też sielankowe fleciki i ptaszki. Normalnie kocham reklamy leków na grypy i przeziębienia :)
Czytaj spamera
przez chwilę się zmyliłem :)
bo mimo iż też na to mówię wtyczki, to jak chciałem sprawdzić jakie posiadam, we wtyczkach miałem jakiś bzdury, a kilka powyższych znajdowało się w 'rozszerzeniach'. szczegół ;)

dodałem sobie trzy z powyższych - dzięki :)
a uzupełnić tutaj listę o nowe mogę czymś takim jak:

Download Helper 4.7.1
nieoceniony przy jednoklikowym pobieraniu filmików z YT i innych serwisów gdzie jest teoretycznie brak możliwości zapisu filmików ze stronki.
zapisuje w flv lub wmv, moża w locie konvertować do avi lub mp4.

Download Statusbar 0.9.6.7
Podgląd i zarządzanie pobieranymi plikami z poziomu paska stanu.

reszta już mniej więcej się pokrywa.
Love adblock i blipfox ?
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: ZAGADKA REKLAMOWA

Do zagadki:
Zegarek na prawej ręce.
Czytaj spamera
Ja się przyczepie do pór w jakich dane seriale są puszczane w telewizji. Losty i Doktor House może pojawiają się jeszcze o ludzkiej porze ( choć w ramówce się na siebie nakładają) ale 24 godziny , dexter czy californication pojawiają się w okolicach 23.30, szczytem jest już stary serial doktor WHO puszczany o 3 w nocy. I teraz nasówa się pytanie czemu tak się dzieje? Czy ludzie naprawdę nie chcą oglądać tych seriali? Czy może nie warto zaśmiecać ramówki jak można puścić nasze hity w stylu M jak miłośc itp. Naprawdę nie wiem czy ma to sens aby fan jakiegoś serialu musiał czekać do późnej godziny na swój ulubiony serial? Trochę chore to ździebka
Czytaj spamera
Komentarz do kominotki: WITAJCIE W ŻYCIU

Przyznam, że w tym czymś byłam. Musiałam założyć firmę i sprzedawać różne duperele, głównie sobie, bo nikt nie chciał kupować drogich proszków do prania, które w pralce zostawiały kamienny osad, a na bieliźnie brudne smugi.
Pewnego dnia babka, która mnie w to wciągnęła powiedziała, że będzie meeting i mamy na nim być. Poszłam. Przeżyłam szok, gdy wszyscy wstali i, jak banda oszołomów, zaczęli skakać, klaskać w ręce i krzyczeć ze szczęścia. "Co ja tu, do cholery, robię?" - pomyślałam i szybko wyszłam.
Zlikwidowałam firmę i odetchnęłam z ulgą, bo do sekty zupełnie się nie nadaję.
Czytaj spamera

lisu:

tak właśnie myśle, że moja ciotka polubiłaby blipa. ona uwielbia żyć życiem innych ludzi.

Myślę, że żona nowomianowanego szefa MI6 jeszcze bardziej polubiłaby Blipa.

Ahmed szturchnął Cię, bo się stęsknił.
- Cześć, Shelley.
- Cześć, Ahmed.
- Co u Ciebie słychać, Shelley?
- A nic, nudno. John znowu rozpracowuje al Kaidę. Siedzą z Brownem na Oxford Street 10, wiesz, taka stara kamienica, nikt by nie podejrzewał, że tam MI6 ma bazę. [link] To tu. Fajna, nie?:) Mają tam przejście przez sklep Vuitona:)
-...
-A co u Ciebie, Ahmed?
-...
- Ahmed, jesteś tam jeszcze?
-...
-Ahmed...?


http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6789325,Zona_szefa_wywiadu_zalozyla_konto_na_Facebooku.html
Czytaj spamera

11. (tu miejsce na twój komentarz)


Mam! Mam!
Wszystkie wrzucone przez kominka reklamy mają jedną rzucającą się w oczy cechę wspólną.
Dziwię się, że nikt tego wcześniej nie zauważył.

One mają na początku taki kwadrat z trójkątem w środku, o taki: http://tnij.org/epdl
Czytaj spamera
Dla mnie zdecydowanie Szwedzi i Niemcy stworzyli najbardziej wzruszające pierwsze strony. Chwała im za to.

Kominek zaskakuje. Wszyscy spodziewali się długiego tekstu, ociekającego cynizmem i ironią, który treścią przeciwstawiać się będzie "masówce".

Ja, który czytam blog już długo (szczególnie blox.pl/.in), wiedziałem że mimo wszystko Kominek szanuje autorytety.

Ale ten wpis pokazał, że Kominek potrafi nadal zaskakiwać i wychodzić poza ramy oczekiwań, przewyższać je. To przecież doskonały temat! (tym bardziej, że Polacy uwielbiają przeglądać się w oczach innych, szczególnie jeśli ci inni mówią o nas dobrze/ciepło)

PYTANIE : skąd wziąłeś wszystkie te okładki? Podejrzewam że drogą internetową, ale mimo wszystko ciekawi mnie to?
Czytaj spamera

syrna:

cyt:
"(...) dziewczynka, która przyjęła kulę na klatę i tak pięknie umierała patrząc w obiektyw, "

...a po wszystkim aktorka wstała i poszła do domu, a świat obiega obraz jej "rewolucyjnej" śmierci.


..Zrobiła to dla Iranu, prezydenta i świętej Rewolucji Islamskiej.
-Czasem trzeba kłamać córko, być jak lis i wilk.- mówili jej potem, a ona uśmiechała się swoimi wielkimi oczami, które dla świata Zachodu na zawsze pozostały martwe.


Hehe:) Cool.
Czytaj spamera

miniax:
Nie ma czegoś takiego jak "lubienie palenia". Jeżeli ktoś tak twierdzi, to świadczy o tym, że jest uzależniony, albo ma problemy, z którymi nie może sobie poradzić i szuka ucieczki np. w papierosach.


Powiem więcej. Nie ma czegoś takiego jak lubienie lodów. Jeśli ktoś tak twierdzi to albo jest nienażartym bulimikiem albo erotomanem.
Czytaj spamera
W Stanach są ludzie od wymyślania fabuły, ludzie od wymyślania dialogów, ludzie od pisania żarcików, itp itd
U nas wszystko spada na jednego, czasem dwóch scenarzystów. I co z tego że on będzie miał świetne pomysły na miarę Housa czy Desperatek, jeśli przyjdzie pan producent i powie:" eee toczeń? A czy to przypadkiem nie wywoła protestów środowisk cierpiących na tą przypadłość? No jeśli musi już być toczeń, to może pokażmy jak z tym życ? Nie da się? Na pewno się da!Ja mam pieniądze, ja decyduje co się da, a co nie. Tocznia wycinamy "
Z resztą po drodze jest jeszcze reżyser, aktor który nie chce grać roli negatywnej, no i na końcu ten kto się zdecyduje serial kupić.
Dlatego bohaterowie naszych seriali są tak koszmarnie i do znudzenia poprawni, płascy, jednokierunkowi, czarni, albo biali. Przy czym stosunek białych do czarnych musi wynosić jakieś 15 do 1. Przykładem niech będą Londyńczycy o których nawet w sejmie się mówiło, że to antypolski serial, który nie pokazuje jak żyją normalni ludzie. No bo takie "teraz albo nigdy" to już pokazuje :)
Póki będzie popyt na takie seriale, będzie też takich produkcji wiele.
Ja mam nadzieje że z Naznaczonym będzie jak z Ekipą. Pierwsze dwa odcinki słabe, po czym z każdym kolejnym będzie się rozkręcać. Ekipa niestety tej próby nie przeszła, Naznaczonemu dam szanse. Tak gdzieś do 4 odcinka.
Czytaj spamera