Rejestracja
Regulamin serwisu

 

 

1. Polityka prywatności na blogu.


Nie istnieje. Ja tu jestem od pisania tekstów i na tym będę się koncentrował. Jeśli obawiasz się o wyciek swoich danych, podaj fałszywego nicka, imię, datę urodzin, maila, itd... Nie ma obowiązku podawania prawdziwych danych.

 

2. Wulgaryzmy.


Staraj się ich nie używać. To nie jest miejsce dla prostaków. Ale nie bądź też hipokrytą i jeśli już musisz napisać "kurwa", to napisz "kurwa", a nie "k...a".

 

3. Wolność słowa.


Nie istnieje. Moderatorki bloga (zwane "iwonkami") dbają, aby komentarze obraźliwe, wulgarne, negatywnie oceniające poziom tekstów i niezgodne z moim poczucie estetyki, były kasowane. Jeśli masz potrzebę odreagowania, proszę bardzo - zrób to na priv.

 

4. Zwyczaje.


Nie można stawiać emotikonki ":P", ponieważ tylko plebs wystawia język podczas rozmowy. Nie można pisać "sex", tylko "seks", a prawidłowa pisownia słów "Bóg" i "Boże" to "buk" i "borze". Do tej ostatniej reguły nie trzeba się stosować.

 

5. Kryptoreklamy.


Są zabronione i dotyczy to także autora bloga. Na tym blogu, pisząc o produktach, wymieniamy ich pełną nazwę. Jest dozwolona i nawet wskazana rzeczowa krytyka produktów pozytywnie opisywanych przez Kominka.

 

 

6. Uwagi końcowe.


Najczęstsze przyczyny skasowania komentarza to:

  • wulgaryzmy,
  • czepialstwo, złośliwe uwagi,
  • zarzucanie komuś wazeliniarstwa i braku własnego zdania,
  • wrzucenie linku do prywatnej strony,
  • zapytanie "dlaczego mój komentarz został skasowany?",
  • wyróżnianie swoich komentarzy poprzez pogrubianie czcionki,
  • głupota, ignorancja - także tak wynikająca z braku znajomości zwyczajów bloga.


Na blogu panuje całkowity zakaz mówienia o priv. Niedozwolony jest nawet komentarz w rodzaju "hej, odbierz pocztę".


Nie podoba Ci się regulamin? No cóż.Na szczęście nie jest to mój problem :-)


Rejestracja
twój login
twój e-mail
twoje hasło
powtórz hasło
Dane z pól "opcjonalne" nie zostaną podane do publicznej wiadomości
imię (opcjonalnie)
nazwisko (opcjonalnie)
zawód (opcjonalnie)
płeć
data urodzenia
gdzie mieszkasz ? (opcjonalnie)
nr gadu-gadu (opcjonalnie)
telefon komórkowy (opcjonalnie)
adres twojej strony (opcjonalnie)
Rejestracja
Na podany przez Ciebie adres e-mail została wysłana wiadomość z instrukcją, jak aktywować konto
Zaloguj się
Jeśli posiadasz już swoje konto na tym blogu zaloguj się:
twój login
twoje hasło
Nie pamiętasz hasła?

Zresetuj hasło!

Jeśli nie masz jeszcze konta to możesz je założyć, tylko nie wiem po co ...
Resetuj hasło
Wpisz swój adres e-mail w celu zresetowania hasła:
twój e-mail
Resetuj hasło
Na wpisany adres e-mail została wysłana wiadomość z opisem, co należy zrobić, aby zresetować hasło.
.
Podgląd komentarza
Powiadom znajomego o artykule
Twoje imię*:
Twój adres e-mail*:
E-mail odbiorcy*:
Treść powiadomienia*:

Uwaga! Link do tekstu został dodany automatycznie i odbiorca go zobaczy. Nie musisz wklejać adresu :-)
 

WSTYDLIWY PROBLEM ING BANK

Opublikowano: 16.10.2009 11:43   komentarzy: 110   wyświetlono: 21307 razy
kategoria: K-LINCZ
Wy nie wiecie, a ja wiem, jak rozmawiać trzeba z psem.


Dobra, raz was pochwalę. Nie przeglądałem innych blogów, które puściły spoty Zelmera, ale nie sądzę, aby znalazł się choć jeden, na którym w ciągu doby od publikacji pojawiła się ponad setka rzeczowych komentarzy. Podobało mi się, że nawet jak krytykowaliście, to z klasą i nie musiałem kasować ani jednego wulgarnego komentarza. To był dobry przykład, kiedy "wpływowość" bloga tworzy aktywna społeczność, a nie sam bloger.




A teraz do rzeczy.
W poprzednim temacie mieliśmy przykład dobrej współpracy z blogerami. a dziś poczytacie jak z blogerem postępować nie należy.
A przy okazji przekonacie się, jak ciężka bywa komunikacja na linii dziennikarz - PR/rzecznik prasowy.




Tydzień temu komentator Guzik zasugerował, bym zainteresował się, dlaczego w reklamach ING Bank Śląski, Marek Kondrat zasłania pewien bardzo ważny wyraz, ale jakoś otwarcie się o tym nigdzie nie pisze i nie mówi...


Błahostka - pomyślałem w pierwszej chwili - ale zdecydowałem się zapytać o to ING, jakby przeczuwając, że tak poważna firma, zachowa się tak niepoważnie. Wręcz głupio.
Na marginesie dodam, że i tu i na priv możecie śmiało sprzedawać mi podobne smaczki, nawet jeśli wasza gra jest elementem wkurzania konkurencji. Anonimowość macie gwarantowaną. Dopóki przekazuję prawdę, motywy są dla mnie nieistotne.
Aktualnie jestem zainteresowany wszystkimi stenogramami CBA dot. afery hazardowej oraz nagimi fotkami Britney Spears.



Wracając do tematu...

Odszukałem reklamy ING z lat 2008 - 2009 aby przekonać się, że proceder nie jest nowy i nie ma w nim przypadku, bo w najnowszej - ponoć irytującej was - reklamie w "Ameryce" widać wszystko jak na dłoni:


 

Cześć Mareczku, dokąd idziesz?



Mhm....stop? Nie...


 

I STOP. Całkiem przypadkowo zasłonił napis "ŚLĄSKI".

 

 

 

ROK WCZEŚNIEJ....

 

Tu się jeszcze ledwo, ledwo "ś" uchowało...


 

Młody Koterski na tle reklamy banku śląskiego, który jest tylko bankiem:

 


I ciekawostka. Nawet "bankowość" dostała za swoje, co w sumie dziwi i akurat w tym przypadku stawiam, że to nie było celowe. Ale może się mylę.

 

 

 

 

KOMINEK PISZE DO ING



Teraz będzie najciekawsze. Rzecznikowi prasowemu ING, Piotrowi Utracie, zadałem bardzo konkretne pytania:

1. Czy zasłanianie napisu "śląski" jest celowym zabiegiem?
2. Jeśli tak, to jaki jest tego cel i co stoi na przeszkodzie, aby bez uciekania się do podobnych zabiegów, stosować tylko nazwę ING lub ING Bank?

Oto odpowiedź i... wiem, że to ja jestem głupi, bo powiecie, że to przecież bardzo precyzyjna odpowiedź na moje pytania.

 

ING Bank Śląski to nazwa rejestrowa spółki, ING i ING Bank to natomiast nazwy handlowe, które także są wykorzystywane w komunikacji marketingowej.

 

Ja jednak nie zrozumiałem i czerwony jak burak, wstydząc się za siebie, pozwoliłem sobie zadać jeszcze dwa pytania.

 

1. Czy fakt, że ING Bank Śląski to nazwa rejestrowa spółki jest sam w sobie przeszkodą, aby w reklamach stosować wyłącznie nazwę ING BANK lub ING?
2. Jeśli nie, to co stoi na przeszkodzie, aby stosować w reklamie wyłącznie nazwę "ING Bank"?


Wnikliwy obserwator zauważy, że na dobrą sprawę to są te same pytania, co wcześniej, tylko "dostosowane" do odpowiedzi rzecznika.

Oto wyczerpująca i precyzyjna odpowiedź, jaką otrzymałem:

W naszej komunikacji nazwa rejestrowa, nazwa handlowa oraz logo stosowane są wymienie (np. szyldy nad oddziałami - ING Bank, a tablice informujące na drzwiach - ING Bank Śląski). W przytaczanej reklamie na tablicy kończącej  występuje zarówno nazwa ING Bank Śląski, logo ING (z lwem) oraz nr. telefonu.

 

Bardzo, ale to bardzo lubie, gdy robi sie ze mnie durnia.
Faktycznie na tablicy kończącej w reklamie występuje nazwa ING Bank Śląski. Rzecz w tym, że ona zawsze jest zasłaniana i tego dotyczyło pytanie. Wzmiankę o numerze telefonu traktuję jako niewinny żarcik.
Właściwie wszystkie odpowiedzi od Piotra Utraty to jeden wielki żart.

Przejdźmy do szybkiej analizy.
Co by było, gdybym robił

ARTYKUŁ DO PRASY ?



I rzucił szefowi na stół odpowiedzi rzecznika?
Zapewne usłyszałbym od niego:
- Zwalniam cię. Jesteś do niczego. Masz gotowy temat, zadajesz precyzyjne pytania rzecznikowi, facet jedzie ci ogólnikami, pisze o jakichś gównach, ty to łykasz, nie ciśniesz go, dając się spławić i przychodzisz z tym do mnie?
- Ale ja mu aż dwa razy wysłałem maile z tymi samymi pytaniami. Co miałem zrobić?
- Wysłać trzeci raz, potem czwarty, dziesiąty, setny albo po prostu zadzwonić i go przycisnąć. Won!



ARTYKUŁ DO MNIEJ POWAŻNEJ PRASY?



Zapewne w ogóle by nie poszedł, bo to temat do tych od gospodarki i ekonomii, ale mając ogólnikowe odpowiedzi rzecznika oraz trzymając się swojej tezy, że bezczelnie zasłaniają napis mając w dupie mniejszościowych akcjonariuszy, otworzyłbym ING drogę do sprostowań. Niestety dziennikarze w takich sytuacjach lubią ryzykować. Czytelnika nie interesuje źródło pomyłki (w tym przypadku spryt rzecznika i głupota dziennikarza), czytelnik zapamięta hasła
- Gazeta minęła się z prawdą...nigdy nie przyznaliśmy...to nieprawda...zażądamy sprostowania...itd...



TEKST NA BLOGA?


 
Jak dobrze być blogerem :-)
W nosie mam drążenie, dla mnie to niszowy temat i jego najwyższą wartością nie jest odkrycie, po jakiego grzyba oni zasłaniają ten napis, tylko sposób komunikacji przedstawiciela - bądź co bądź - poważnej firmy z prasą/blogerem.

Każdy głupi zauważy, że firma regularnie zasłania napis "śląski" i tu nie chodzi o żadne ściemy w rodzaju "my to stosujemy zamiennie" tylko o działanie mając określony cel. Czytelnik, który doniósł mi o tym, postawił tezę, że ING już dawno pragnęło wydymać "śląski", ale mniejszościowi akcjonariusze się burzą. To ma sens.

Tak jak mało mnie obchodzi, po co to robią, tak interesuję mnie: dlaczego Piotr Utrata nie napisze tego wprost?
Bo jest rzecznikiem, który nie ma zielonego pojęcia o komunikacji z nowymi mediami? Bo się wstydzi?  Bo rzecznicy lubią mieć dziennikarzy za idiotów? Bo wyszedł z założenia, że skoro do prasy taka wymijająca odpowiedź w zupełności wystarczyłaby, aby załatwić sprawę, to musi wystarczyć blogerowi? 

Przemądrzali PiaRowcy i jeszcze bardziej przemądrzali pseudopiarowcy nie rozumieją, że tak jak na co dzień swoje wypowiedzi muszą dostosowywać do profilu redakcji - inaczej rozmawia się z tabloidem, inaczej z "Polityką" - tak powinni jak najszybciej pojąć łatwą, wbrew pozorom, sztukę rozmawiania z przedstawicielami nowych mediów.

I
NG jest doskonałym przykładem firmy, która tej sztuki nie opanowała. Karmienie blogera marketingową papką jest działaniem na szkodę firmy, bo nie ma prawa dobrze się skończyć. Jak nie bloger ugryzie, to zrobią to jego czytelnicy.
Jeśli ci nie poradzili sobie w tak błahej sprawie, nie potrafili spławić mnie prostym "tak, kominku najdroższy ty nasz, zasłaniamy ten napisik. I co mi zrobisz jak mnie złapiesz?", to nie poradzą sobie, gdy inny bloger wytoczy przeciw nim cięższe działa. To zresztą nie pierwszy raz, kiedy bank nie rozumie społeczności internetowych (kazus mBanku i tysięcy niezadowolonych klientów, którzy od miesięcy walczą o swoje prawa organizując i w sieci i poza nią różne akcje)

ING na dziś osiągnął tylko to, że ilekroć obejrzę ich reklamę i Kondrata zasłaniającego napis, pomyślę: takim cwaniaczkom nie ufam.







PS Wszystkie osoby z kontem w ING dostają automatycznie dożywotniego bana.

PS Czy kogoś z was kiedykolwiek przekonała jakakolwiek reklama do założenia konta w banku? Bo jak sięgam pamięcią to do mnie nigdy nie trafiła żadna.




EFEKT PUBLIKACJI:                                                                         
ING BANK (śląski) wyjaśnia


kominek.in
1 2 
 
16.10.2009 11:55:17
Reklama banku sama w sobie nie zachęciła mnie do skorzystania z oferty banku, jednak po obejrzeniu reklamy zacząłem szukać więcej informacji, dopiero wtedy założyłem konto
 
16.10.2009 11:57:03
Mów pełnymi zdaniami. Na tym blogu podajemy nazwy:)
 
Gość: barbarzynska, h82-143-163-132-static.e-wro.net.pl
16.10.2009 11:58:41
podobnie odpisuje dział PR drogerii Rossmann. żadnych konkretnych odpowiedzi, jedynie ściema w stylu "jak dobrze, że mamy tak spostrzegawczych klientów" - przy czym pomijają pytania na które wystarczy odpowiedzieć "tak", lub "nie". dobra notka Kominku, może w końcu na kursach PR zaczną uczyć o komunikacji z użytkownikami social media :)
 
Gość: BrandDoctor, 87-205-157-81.adsl.inetia.pl
16.10.2009 12:00:53
A ja myślę, że rzecznik po prostu nie wie. Nie wie dlaczego zasłaniają i nie wie od kogo mógłby się dowiedzieć. Bo pewnie PRAWIE nikt w ING tego nie wie.
Lata temu ING chciało wyciąć słówko "śląski" - to wiem na pewno. Jak przerabiali oddziały (malowanie w środku na pomarańczowo itd.) to kasetony z logotypem na oddziałach miały mieć słowo "śląski" na oddzielnym kawałku, żeby móc to szybko zdjąć... Zatem teza wygląda bardzo prawdopodobnie :)
 
Gość: myszozwierz, chello089077085056.chello.pl
16.10.2009 12:01:29
Cóż, ja mam konto w ING oraz fundusz emerytalny. Nie ze względu na durne reklamy lecz po prostu dlatego, że fundusz jest jednym z najlepszych, a konto całkiem całkiem dobre.
 
16.10.2009 12:02:30
Przekonuje mnie teoria Guzika. A reklama z Kondratem z nudnej stała się nagle ...odpychająca.
 
16.10.2009 12:05:05
Miałam kiedyś konto w ślunskim, jak on był jeszcze całkiem i wyłącznie ślunski i zadna droga twarz nie pomyślałaby, zeby go reklamować.
 
16.10.2009 12:06:51
myślę że w roli konrata sprawdziłby się znacznie lepiej ktoś większy np. Mariusz P. "Pudzian". zasłoniłby cały baner i po problemie z selektywnym zasłanianiem.
 
16.10.2009 12:06:55
Zgadzam się, że rzecznik raczej minimum wysiłku włożył w komunikację - standardowa odpowiedź z pliku Q&A, ale bardzo często problem polega na tym, że rzecznik nie jest w ogóle uwzględniany jako ekspert, który ma pomóc w zakomunikowaniu danej kwestii. Ma tylko "wypowiedzieć się" tak by uzasadnić decyzję z wyżej... Co oczywiście w żaden sposób nie usprawiedliwia lenistwa ...
 
16.10.2009 12:09:48
Wrr, muszę, ludzie, KONDRAT, tak się ten swy pan nazywa.
 
16.10.2009 12:14:10

Czy kogoś z was kiedykolwiek przekonała jakakolwiek reklama do założenia konta w banku? Bo jak sięgam pamięcią to do mnie nigdy nie trafiła żadna.


Przekonać nie, ale zainteresować na tyle, żebym sprawdził co rzeczywiście mają do zaoferowania to i owszem. Miałem tak chociażby z Allior Bankiem... jestem jednak zbyt leniwy, żeby przenosić konto do innego banku.
 
16.10.2009 12:16:26

canta-loop:
Wrr, muszę, ludzie, KONDRAT, tak się ten swy pan nazywa.


lub Halski. ;) Tak łatwiej zapamiętać.
 
16.10.2009 12:19:08



Nie mam konta w banki ING, chciałam je założyć, jednak po obejrzeniu tej reklamy ( tu i w
telewizji) i zdaniu sobie sprawy z tego, jak ten bank nie zagrał fair, na pewno nie będę
ich klientką.
 
16.10.2009 12:26:14
nigdy reklama nie przekonała mnie do założenia konta w banku.
pierwsze konto założyłam w pekao sa, bo było najbliżej uczelni.
i, podobnie jak większość Polaków, nie dbam o swoje pieniądze, bo nie sprawdzam, w którym banku konto jest korzystniejsze i nie przenoszę tam swoich pieniędzy. podobnie jak sesja, za leniwa jestem i nie chce mi się.
ostatnio założyłam drugie konto w pko bp, ale tylko dlatego, że brałam tam kredyt.

jedno wiem na pewno. nigdy nie założyłabym konta w banku, jeśli takie w ogóle jeszcze istnieją, w którym nie miałabym dostępu do konta przez internet.

a te amerykańskie reklamy ing są straszne. skoro "powiedzieliśmy amerykanom" i tak nas słuchają, to powiedzmy im coś jeszcze.
 
16.10.2009 12:28:00
Reklama polskiego oszczedzania ing w niby-to-ameryce i z udzialem niby-to-amerykanow jest jak dla mnie zenująca, ogladajac przychodzilo mi tylko do glowy jak oni to zrobili ze po akcencie nie slychac ze to polacy. a tak powaznie to sama nie wiem jak to sie stalo ze naleze do jakiegokolwiek banku bo jak sobie przypomne to na widok kazdej reklamy banku czuje ulge ze tam nie naleze. moze lepiej jakby banki sie nie reklamowaly.
zechciałam także docenić dowcipne komentarzyki autorstwa Kominka podczas rejestracji.
pozdrawiam, moj ci on
 
Gość: fff, aegg50.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.10.2009 12:33:11
Jak dla mnie to świetna reklama ale amerykanie nie mogą jej oglądać bo by zaraz wszyscy założyli konta w ING i dla nas by nie było miejsca
 
16.10.2009 12:36:26
Dla mnie żenujące w reklamie z Amerykanami jest to, że ING uznało, że naszym autorytetem mogą być przedstawiciele niepiśmiennej amerykańskiej ulicy. Sorry, ale my jesteśmy Europa, kolebka kultury i nauki. Mogli nas przekonywać Japończykami.
 
16.10.2009 12:40:49
No tak, Amerykanów mogliby rownie dobrze przekonywać Gruzją.
 
Gość: Former, 76-dom-10.acn.waw.pl
16.10.2009 12:44:13
A w zasadzie to gdzie Kondrat miałby stanąć? Przecież za każdym razem staje dokładnie w tym samym miejscu (zasłonił idealnie Bankowość w miejscu, gdzie pojawia się Śląski), zapewne agencja która im to wymyśliła za grube miliony zleciła w cholerę badań, z których wyszło im, że jak Kondrat stanie trochę na lewo od środka to wzbudzi zaufanie, wprawi widza w dobry nastrój i zapewni o profesjonalizmie firmy. A przy okazji czas przejścia i dystans będą na tyle długie, żeby mógł powiedzieć, co ma do powiedzenia i jednocześnie się nie zasapał za bardzo :)
A że rzecznik zachował się jak zachował to inna sprawa. Generalnie z moich wewnętrznych obserwacji wynikało, że akurat działy PR i Komunikacji to zbytnio do internetu i nowych mediów wagi nie przykładają - specyfika branży (przynajmniej według ich widzimisię ;]).
 
16.10.2009 12:46:05
Mam duży dom, dużą żonę... Ten murzyn z reklamy ING bądź, co bądź jest świetny
 
16.10.2009 12:50:22
Pieniądze to poważna sprawa. Może to brzmi zbyt oczywiście i zbyt głupio zarazem, no ale nic na to nie poradzę. Jedynie można współczuć ludziom, którzy nie porównują ofert banków, nie analizują tych wszystkich ich kruczków, prowizji i procentów.
W dzisiejszych czasach niemądrze też nie brać kredytów ani pożyczek. Mając stałą pracę, trzeba się "zaciągać" aby żyć godnie na swoim, a nie wciąż z rodzicami. Nie masz samochodu? Pach pożyczka. Potrzebujesz nagle wydać parę tyśków na coś? Pach - wchodzisz na debet kredytu odnawialnego. A do kredytu mieszkaniowego dali ci 5 tyśków na karcie kredytowej? To samo z pożyczką na samochodzik? Potrzebujesz? Bierzesz! I jedziesz dalej.
A potem patrzysz i analizujesz. Tu 36zł, tam 3 razy 6 a tam 5 razy 9, tam procenty 68zł. Liczysz sumujesz i miesięcznie czujesz się jeszcze biedniejszy o dwie stówki.

To nie tylko "śląski" zasłaniają. Oni starają się zasłaniać tymi szczupłymi plecami prezentera i tym błyszczącym uśmiechem pustej laski, większość z najważniejszych spraw. Więc siedzisz w banku po 5 godzin i czytasz i analizujesz ile ci skurwysyni na Tobie i Twojej pracy zarobią.
Mimo to bierzesz ich kasę, bo nie jesteś aż taki głupi jak ci, którzy trzymają kasę w skarpecie.


Z całym szacunkiem.
mass_Kotka.
 
16.10.2009 12:53:55



Mnie zastanawia dlaczego akurat mieliśmy przekonać Amerykanów? Nie ma tu czasem jakiegoś
podłoża politycznego? Nie chodzi tu czasem o stosunki polsko - amerykańskie?
Nie chcieliśmy czasem " urosnąć " w oczach Amerykanów, którzy to nie pałają miłością
do Nas?, sama już nie wiem co mam o tym myśleć.
 
Gość: Agieszka, 188.146.111.25.nat.umts.dynamic.eranet.pl
16.10.2009 12:59:26
Ja założyłam konto w kredyt banku, odradzam szczerze.Nie przekonała mnie do tego żadna reklama, po prostu pracuję w spółce kbc i taki był "wymóg". Jest to chyba jedyny znany mi bank który pobiera prowizję w kwocie 7 zł za trzecią i dalsze wpłatę na własne(!) konto.. poza tym nie informują klienta o zmianach tego typu.Mają umowę z żaglem polegającą na tym tylko że żagiel ma u nich koto, i na pismach wysyłanych do klienta żagiel używa loga kb, klienci walą więc drzwiami i oknami aby dokonać wplaty np za ratę kredytu i ze zdziwieniem przyjmują informację o wysokiej opłacie za wpłatę na konto jakby nie było znajdującego się w kb.
 
16.10.2009 13:03:18
mass kotka
mi wychodzi, że jeśli chodzi o kredyty, to ty jesteś "za a nawet przeciw".

agnieszka
coś mi tu śmierdzi. pracodawca chyba nie może narzucać ci banku, w którym masz założyć sobie konto, nawet jeśli tym pracodawcą jest bank właśnie.
 
Gość: Agnieszka, 188.146.111.25.nat.umts.dynamic.eranet.pl
16.10.2009 13:16:37
Nikt nie narzucał na piśmie, ale nie było tajemnicą ze np wypłata przychodziła na czas.. albo że trzeba sobie"pomagać" w wykonaniu planu itp... że konto darmowe.. ale o reszcie kosztów nikt nie mówił, zresztą zmieniają się co chwilę.. a konto okazało się darmowe tylko dla tych co mają umowę na czas nieokreślony, czyli własciwie nikt się nie załapał, chyba że koleżanka z kb "przypadkiem" zaznaczyła taka opcję
 
16.10.2009 13:21:21
O matko, tylko nie reklama z "hamerykańcami". Jak oni są dla kogoś zachętą to chyba tylko dla miłośników fast foodów w ilościach hurtowych. Swoją drogą ciekawe, czemu chcą się tak bardzo odciąć od śląskości. Mi tam na przykład Śląsk się dobrze kojarzy.
 
16.10.2009 13:30:53
Mnie do założenia konta w banku WBK namówiła przyjaciółka na 1 roku studiów. Wzięła mnie za fraki do oddziału. Pokazała wszystko palcem i od tamtej pory mam konto. Namówiono mnie jeszcze do mBANKu, ale proces rejestracji przewyższał moje możliwości: dzwonienie, oddzwanianie, wpisywanie hasła na klawiaturze telefonu. Pomyliło mi się, oni nie oddzwonili, ja już nie nalegałam.

Jeszcze żadna reklama banku nie zainteresowała mnie na tyle, by wejść chociaż na ich stronę internetową.
 
16.10.2009 13:36:48
agnieszka
to zmień bank:)
 
Gość: will_power, ipi74.internetdsl.tpnet.pl
16.10.2009 13:39:07
Agnieszko,
nigdy żaden pracodawca ani nikt inny nie może zmusić nas do założenia konta w danym banku. W przypadku takiego działania ze strony pracodawcy mówimy tutaj o naruszeniu praw pracowniczych w tym przede wszystkim poszanowania dóbr osobistych pracownika i jego prawa do prywatności co znajduje swoje odzwierciedlenie przede wszystkim w przepisach dotyczących przeciwdziałania mobbingowi. Jednakże by udzielić ci bardziej precyzyjnej rady potrzebne by były bliższe szczegóły.

Jeśli chodzi natomiast o Kredyt Bank i system ratalny Żagiel to osobiście mam z nimi same negatywne doświadczenia. Nigdy w żadnym banku, w żadnej instytucji baaa nawet w Urzędzie Skarbowym czy ZUS-ie nie zdarzyło mi się tyle nieprzyjemności naraz. W skrócie opisując sytuacje mogę wymienić: ciągłe nękanie telefonami, sms-ami, naliczanie dodatkowych opłat za przypomnienia o terminach spłaty rat, naliczanie opłat za wysyłane noty odsetkowe itd itp. całe mnóstwo bliżej nieokreślonych działań ze strony banku o które nikt nie prosił a które były całkowicie zbyteczne.
 
16.10.2009 13:45:49
pewnie gdybym o tym tu nie przeczytała nie zwróciłabym uwagi na to, ze zasłaniany jest zawsze napis "sląski".
To co irytujące w odpowiedzi pana rzecznika to styl - na odczep się-, niby wyczerpująco, niby kulturalnie ale zgrzyt.My zadajemy pytania dociekamy a pan rzecznik powtarza to samo ale innymi słowami.
Podobnie jak svaryeah reklama banku nigdy nie zachęciła mnie do załozenia konta ani nawet odwiedzenia strony internetowej
Zalozyłam konto w PKO bp bo go mam niemalże pod domem, bo jest mi znany i mam do niego zaufanie.A ze opłaty drogie 6,90 za utrzymanie konta + 2 zł za internetowe usługi? Coż, poki co nie przeszkadza mi to i śpię spokojna o swoje pieniądze.
 
Gość: albercik, ns0.mgtplc.com
16.10.2009 14:29:32
Kominku, musze sie z Toba niezgodzic. Nie sadze, zeby komunikacja z blogerami powinna przebiegac inaczej niz z "tradycyjnymi mediami". Mysle, ze znaczna wiekszosc ludzi, ktorzy zglosiliby sie do ING z takim pytaniem zaakceptowala by odpowiedzi uzyskana od rzecznika (pewnie za pierwszym razem i nie drazyla by problemu drugim pytaniem). W zwiazku z powyzszym moja teza brzmi: rzecznicy (a przynajmniej ten z ING) powinni przejsc przeszkolenie i nauczyc sie odpowiadac na _zadane pytania_.
 
16.10.2009 14:30:36
Gdyby chodziło tylko o tą ostatnią reklamę, to można byłoby podejrzewać, że to w hołdzie dla ludzi za wielką wodą - nie przeczytają słowa z "ś" (słowo BANK już napewno :) ), a tutaj faktycznie jakiś zonk z tym od dawna...

Też tego nie zauważyłam, bo ja w ogóle nie zauważam reklam, a bynajmniej staram się, ale już na pewno żadna reklama nie zmusi mnie do założenia konta (do kupna batona milkiłeja też nie, bo kiedyś nie było reklam, a ja czekoladę wsuwam od oseska :D ), w którymkolwiek banku. Przecież to o moją kasę chodzi, a nie o kasę Pana M.Kondrata :)
 
Gość: Viss, ip-62.89.71.82.static.crowley.pl
16.10.2009 14:45:57
Ktos zadal pytanie, dlaczego kominek na zdjeciach ma zaslonieta gorna czesc glowy?
 
16.10.2009 14:47:07
No nieźle. Od wielu lat, we wszystkich oficjalnych rankingach i nieoficjalnych rozmowach Piotr Utrata był wybierany najlepszym rzecznikiem bankowym na rynku. Ceniony za profesjonalizm, kompetencje i wszystko inne.

Śmiem twierdzić, że rację ma Former. Dojście do "punktu stanięcia" musi trwać 3,456 sekundy, nie może zasłaniać oprocentowania ani logo itd. Nie wydaje mi się, by stała za tym filozofia zasłaniania napisu "Śląski".

Choć przyznaję, przydałoby się ING-owi zrobić porządek w komunikacji nazwowej. Sam mam często problem z tym, jak napisać. A co do meritum to chyba będę jednak mówił, że się Komin czepia. Mnie by taka odpowiedź usatysfakcjonowała - jest merytoryczna, rzecznik tłumaczy co i jak. Wydaje mi się, że nie ma co robić z igieł wideł.

A sam fakt odpowiedzenia na dwa, dość upierdliwe, przyznajmy, pytania to znak szacunku dla blogera. Uwierz Kominku, że bankowi PR-owcy dużo ważniejsze maile od mainstreamowych mediów potrafią olewać, mimo monitów telefonicznych czy mailowych;)
 
16.10.2009 14:48:05
Viss,
może Kominek chce zatrzymać myśli ulotne? :)
 
16.10.2009 14:54:03

ma_lwa99:
Zalozyłam konto w PKO bp bo go mam niemalże pod domem, bo jest mi znany i mam do niego zaufanie.A ze opłaty drogie 6,90 za utrzymanie konta + 2 zł za internetowe usługi?

Właśnie zdałem sobie sprawę, że nawet nie mam pojęcia, ile moje banki pobierają za utrzymanie i przelewy. Ale jakoś kasy mam zwykle tyle, co powinienem, więc chyba niezbyt dużo.


Viss:
Ktos zadal pytanie, dlaczego kominek na zdjeciach ma zaslonieta gorna czesc glowy?

Każdy, kto zna bloga, zna odpowiedź na to pytanie, dlatego sugeruję więcej nie ośmieszać się ignorancją, bo za to tu się wylatuje.



fangothica:
Mam duży dom, dużą żonę... Ten murzyn z reklamy ING bądź, co bądź jest świetny

Fakt, idealnie dobrali aktora.

 
16.10.2009 15:05:47
z reklam banków, to jeszcze szczerze nie podoba mi się reklama BOŚ (co to w ogóle za nazwa? boś... boś, przecież to strasznie w skrócie brzmi).
ich "wiadomości" wyglądają gorzej niż regionalne.
 
16.10.2009 15:12:00
Btw, "Wstydliwy problem ING Banku" a nie "ING Bank", nie widzę powodu, by nie odmieniać słowa bank. Tak, tym razem to ja się czepiam;-)
 
16.10.2009 15:13:19
Zasłaniacie? Zasłaniamy. Zasłaniają! - gdy nagle przypomniała mi sie ich stara reklama.

Tak jak mało mnie obchodzi, po co to robią, tak interesuję mnie: dlaczego Piotr Utrata nie napisze tego wprost?
Może dlatego, żeby nasza kiełbasa nie przegoniła ich kiełbasy, no;-)
W Śląskim miałam konto i owszem. Pamiętam, że logowało się z zakładki BSKOnline, potem zamienionej na INGBankOnline, ale ładnieśmy się rozstali, bez zgrzytów i płaczu. Znacznie więcej przygód miałam z bankiem Sygma. Jeszcze rok temu byli to mistrzowie w bezprawnym naliczaniu przeróżnych dodatkowych opłat, kar, prowizji, prowizji od kar, kar od odsetek, kar wraz z odsetkami od prowizji wraz z kosztami korespondencji. Ale grzecznie, po wymianie korespondencji:
-ajk -” naliczyliście mi bezprawnie to i to i proszę mi migusiem oddać”
- Sygma- a właśnie, że nie!, jednak w trosce o naszą dalszą współpracę zwracamy Pani…
I oddali co wzięli przez lat 5 tak, że ajk wyjechała za to na wakacje:-)
 
16.10.2009 15:22:02

ajkjuponinzejzera:
Zasłaniacie? Zasłaniamy. Zasłaniają! - gdy nagle przypomniała mi sie ich stara reklama.

To by się nadawało na lead, który dziś dałem humorystyczny, aby zatrzeć wrażenie, że nie miałem pomysłu na nic ciekawszego.
 
Gość: aviska, public40178.xdsl.centertel.pl
16.10.2009 15:24:03
Ja się tam na bankach nie znam, bo młoda, głupia jestem, przyznaję, że ten ich cały rzecznik nieprecyzyjnie odpowiada na pytania, ale razi mnie coś innego. Dlaczego szanowny pan Utrata po 'nr' stawia kropkę?
 
16.10.2009 15:29:34

kominek:
który dziś dałem humorystyczny, aby zatrzeć wrażenie, że nie miałem pomysłu na nic ciekawszego.

Zatarłeś. Nikt nic nie zauważył.
O i jeszcze wyguglana taka ciekawostka:
"Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy najlepszym rzecznikiem prasowym zdaniem badanych dziennikarzy okazał się Piotr Utrata z ING Banku Śląskiego"- rok 2006 za bankier.pl.
"Kto został najlepszym rzecznikiem prasowym według dziennikarzy? Z naszych informacji wynika, że podobnie jak dwa lata temu, niekwestionowane pierwsze miejsce zajął Piotr Utrata, rzecznik ING BSK"- rok 2008 za bankier.pl
 
16.10.2009 15:31:16

ajkjuponinzejzera:
"Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy najlepszym rzecznikiem prasowym zdaniem badanych dziennikarzy okazał się Piotr Utrata z ING Banku Śląskiego"- rok 2006 za bankier.pl.
"Kto został najlepszym rzecznikiem prasowym według dziennikarzy? Z naszych informacji wynika, że podobnie jak dwa lata temu, niekwestionowane pierwsze miejsce zajął Piotr Utrata, rzecznik ING BSK"- rok 2008 za bankier.pl


Boskie.
 
16.10.2009 15:53:04
Kominku, fajny jesteś, ale o Corporate Communication to Ty masz blade pojęcie. Tym co określa jakąś firmę jest strategia corporate identity, która mówi to w jaki sposób komunikacja przebiega wewnątrz jak i na zewnątrz prezentowanego brandu. W tym wypadku ING. Być może właściciele zobaczyli możliwości rozwoju w re-brandzie tej istniejącej już w świadomości marki w ściślejszym powiązaniu ich logotypu z nazwą ING tudzież ING Bank, nie zaś ING bank Śląski. Dlaczego? Powodem może być właśnie chęć odcięcia się od swoistej lokalności, jaką obarczał ich ten sporny człon nazwy i wejście w świadomość nowych grup docelowych już jako ING (przykład - Commercial Union ---> AVIVA) Strategie re-brandingu są różne i kwestią sporną może być sposób jego przeprowadzania (czy jest uczciwy w stosunku do odbiorcy). Za niepotrzebną uważam Twoją ironię w stosunku do drugiej odpowiedzi rzecznika ING:

W naszej komunikacji nazwa rejestrowa, nazwa handlowa oraz logo stosowane są wymienie (np. szyldy nad oddziałami - ING Bank, a tablice informujące na drzwiach - ING Bank Śląski). W przytaczanej reklamie na tablicy kończącej występuje zarówno nazwa ING Bank Śląski, logo ING (z lwem) oraz nr. telefonu.
która zapewne była zgodna z ich systemem komunikacji wewnętrznej i w moim odczuciu była nie tyle wyczerpująca, lub próbująca zrobić z Ciebie idiotę co po prostu dyplomatyczna, ale jak widzę, zabolał Cię bardziej fakt, że odpowiedź ta niejako ukróca Twoją chęć szukania jakiego spisku w tym zasłanianiu nazwy.
Kończąc, chcę się odnieść do:

Przemądrzali PiaRowcy i jeszcze bardziej przemądrzali pseudopiarowcy nie rozumieją, że tak jak na co dzień swoje wypowiedzi muszą dostosowywać do profilu redakcji - inaczej rozmawia się z tabloidem, inaczej z "Polityką" - tak powinni jak najszybciej pojąć łatwą, wbrew pozorom, sztukę rozmawiania z przedstawicielami nowych mediów.
.
Po pierwsze to większość tych "PRowców" to ludzie po marketingu i/lub dziennikarstwie, lub jakichś kursach, nie po zaś po studiach Public Relations, tudzież Corporate Design. Po drugie, nie oceniaj, by nie być ocenianym - dla wielu śmieszne jest to, że dziennikarze chcą być postrzegani jako spece od Corporate i PR, a tak na prawdę wiedzą o tym tyle, co przeczytali na wikipedii.
Pozdrawiam.
 
16.10.2009 16:13:20
Ja już miałam konta w różnych bankach i jestem zadowolona tylko z jednego BZ WBK. Opłaty nie są wysokie, przelewy najszybsze, zwłaszcza te międzynarodowe, smsik przy przelewach, bez żadnych tam karteczek jak w PKO (zwykle nie mogłam ich znaleźć jak były potrzebne). Poza tym reklamy z WBK nie były takie straszne: http://www.youtube.com/watch?v=sv4sQEKroa8
 
16.10.2009 16:14:23
Cóż. Najwyraźniej do pana Piotra trafiali albo dziennikarze, którzy pytali o to czy pan Marek Kondrat sam wymyśla reklamy i inne takie bzdety, przy których nie trzeba kręcić z odpowiedzią, albo dziennikarze nieprofesjonalni, którzy skakali pod sufit, że w ogóle dostali odpowiedź. Nieważne że bez sensu, że nie porusza tematu który był w pytaniu i że tak w ogóle to niczego się nie dowiedzieli. Liczy się przecież fakt, że pan rzecznik raczył w swej wielkiej łaskawości odpisać, przecież nie musiał.No tak ,niby to jego praca ale nie musiał, a to zrobił! To na pewno znaczy że jest świetnie spełnia swoją robotę.
 
16.10.2009 16:24:55
Piotrze, why? For money!
 
16.10.2009 16:32:22
Przypomniały mi się stare reklamy Mbanku.

http://www.youtube.com/watch?v=NAgE3KNZebM

http://www.youtube.com/watch?v=pLz6iXKSIY0&feature=related

Swego czasu rozbawiały mnie do łez, tak jakoś, mimo że są idiotyczne.
 
Gość: Lukasz, yakumama.npgo.pl
16.10.2009 16:46:14
Dla mnie PRowiec nie odpowiedział "Tak" ponieważ najprawdopodobniej nie mógł oficjalnie tak powiedzieć, to może być kwestia tych "burzących się" z dawnego banku śląskiego
 
16.10.2009 16:54:59

ghaelis:
Po drugie, nie oceniaj, by nie być ocenianym


Na tym blogu jestem wyrozumiały, nawet dla baranów, którzy piszą mądrości w rodzaju "o gustach się nie dyskutuje". Na tym drugim już byłby ban.

Wyjaśnię krótko: oceniam.
I mam w dupie, że mogę być ocenianym.
Proste, nie?


A co do reszty komentarza - skoro twierdzisz, ze mam blade pojęcie o tym dziwnym CC, a nastęnie gdybasz, co poeci z ING mieli na myśli, to ja odpowiadam: sory, liczą się fakty, a skoro obaj ich nie znamy, to wszystkie twoje gdybania i mądrości można o kant tyłka rozbić.

 
16.10.2009 16:57:06
W sumie to na tym blogu też powinien być ban. Zapomniałem, że można krytykować teksty, ale nie kominka.
Starzeję się, mięknę.
Potrzeba mi tu więcej Iwonek.
 
16.10.2009 18:08:15
Może jestem zacofana w sprawach przechowywania własnej forsy, ale cóż... Żaden aktor polski ni zagraniczny nie przekona mnie do zmiany banku, choćby nagi stanął w drzwiach mojej chaty.
Bank, który w swojej reklamie cokolwiek zasłania, budzi mój niepokój, a pan z banku wysyła do człowieka odpowiedź, typu "masło maślane", z której ja niewiele zrozumiałam. I jest to dla mnie wskazówka, że tej firmie swojej forsy nie powierzę, bo już widzę, jak mnie potraktują, gdy stanę przy bankowym okienku.

Moja była firma miała konto w ING Banku i wiem, że pracownicy tegoż czesto się zmieniali, a i długo stało się w kolejkach, więc, jak widzę reklamy z panem Markiem, cieszę się, że moja forsa jest w innym banku.
 
16.10.2009 18:10:37

ghaelis:
Ale jest to chyba dyskusja pod tytułem: moja prawda, albo (pardon my french) gówno prawda.
Cześć.

O nie, tak to my rozmawiać nie możemy. Teraz widzę, że mogłem poprzedni komentarz też wywalić, ale niech zostanie, żeby nie było, że tu cenzura jakaś wielka.
A dla Ciebie ban.
Regulamin jest regulaminem i nic na to nie poradzę.
 
16.10.2009 18:18:29
I tak na marginesie:

http://www.dziennik.pl/zycienaluzie/article459605/Beata_Tyszkiewicz_obnazyla_sie_w_Vivie.html

Ktoś mi może wytłumaczyć, dlaczego ona jest uważana za damę?
 
Gość: ghaeli, nat-w3.e-net.pl
16.10.2009 18:18:30
Ok, sprawa wyjaśniona, jednak się nie dogadamy.
To ja bym jeszcze tylko poprosił o kasację konta i będziemy kwita.
Czytać będę i tak :)
Pozdrawiam.
ghaelis.
 
16.10.2009 18:22:50
No dobrze, skasuję konto, choć miałem nadzieję, że zrobi tu taką karierę jak bohaterowie tekstu na sąsiednim blogu :)
 
Gość: ghaeli, nat-w3.e-net.pl
16.10.2009 18:31:43

kominek:
No dobrze, skasuję konto, choć miałem nadzieję, że zrobi tu taką karierę jak bohaterowie tekstu na sąsiednim blogu :)


Hehehe.
Dobre :)
 
16.10.2009 18:54:21
Pierwszy raz widze te reklame z hAmeryka i wcale sie nie dziwie, ze irytuje ludzi. Po ogladnieciu i pozbieraniu szczeki z podlogi chcialem wyskoczyc z okna, bo to tak glupie, ze az nieprawdopodobne. Do tego "piatka dla Polski" z jakims ciemnym, lysym mieszancem. No ludzie!
 
16.10.2009 18:57:43

kominek:
Ktoś mi może wytłumaczyć, dlaczego ona jest uważana za damę?

Blagam, nie wrzucaj takich linkow bez uprzedzenia, ze to tylko dla samobojcow i chorych psychicznie
 
16.10.2009 20:15:21

kominek:
Ktoś mi może wytłumaczyć, dlaczego ona jest uważana za damę?

Być może dlatego, że innej nie ma, ale zauważ, że użyto cudzysłowia, więc chyba nie ma powodu do zmartwienia ;)
 
16.10.2009 21:04:33
heh, te reklamy to niezla ciekawostka.
a jesli chodzi o banki to mbank tak nachalnie mi sie rekalmowal ze az zalozylem konto w inteligo i jestem zadowolony. ;)
 
16.10.2009 21:12:31
Zastanawiam się, czemu ten rzecznik prasowi, wszystkie twoje pytania nie zbył jednym "Ja nie wiem o czym Pan mówi, zasłonięcie wyrazu Śląski wynika z kompozycji kadru i niczego więcej", zamiast gadać o tym że Ing Bank używają gdzie indziej , a Ing Bank Śląski-gdzie indziej...
Właśnie takie komplikacje budzą podejrzenie i prawdopodobnie wynikają ze zbytniej szczerości (tzn. powiedział część prawdy ,zamiast kłamstwa) .
 
16.10.2009 21:26:03
Kominku, a nie przyszło Ci do głowy, że aktora ustawiają w taki a nie inny sposób ze względu na kadr? Jeżeli rozdzieliliby napis i aktora, to-uwierz mi-wyglądałoby to źle. Chyba, że napis byłby pomniejszony do rozmiarów, przy których nie dałoby się go odczytać. Skoro więc muszą zasłonić część napisu, przymiotnik "śląski" się do tego nadaje jako wnoszący najmniej do przekazu. I tą teorię potwierdzałby skan z reklamą z napisem 'ubezpieczenia bankowość inwestycje'. Zasłonięto najbardziej oczywisty wyraz, jakby uznano go za zbędny.

Pozdrawiam i witam się z czytelnikami .tv :)
 
16.10.2009 21:31:00
czytaj co jest nad Tobą napisane. każdemu to przyszło do głowy, bo przecież ten biedny pan Marek gdzieś stać musi, a kompozycyjnie lepiej zasłonić śląski niż np. lokata. ale jakby tak było to rzecznik prasowy odpowiedziałby .. masz nawet nad swoim postem cos na ten temat.
 
Gość: janu, 77-254-250-63.adsl.inetia.pl
16.10.2009 21:42:03
Dobra reklama banku:

http://www.youtube.com/watch?v=6PP8b2TxBlQ

Szkoda, że dawno takich nie było już :)
 
16.10.2009 23:40:07
Komentarz do kominotki: SUPERKINO

No, to było niezłe. Łapało za ucho, zwłaszcza podatna byłam na "w Normandii alianci...":). Teraz też mnie będzie męczyło.
 
Gość: Htsz, 78.8.136.142
16.10.2009 23:46:08
może to jest jak James Bond? Bank - Śląski Bank ;)

a co do reklam, zastanawiałem się nad Aliorem, sama reklama nie przekonała mnie ale informacje, które wyczytałem w Newsweeku o tym banku już bardziej, pewnie to będzie jeden z głównych kandydatów po porzuceniu drogiego PeKaO SA... które bez konsultacji ze mną podwyższyło mi opłatę za konto..
 
17.10.2009 00:31:57
Komentarz do kominotki: SUPERKINO

Jakoś nie pamiętam tej reklamy, nie jest zła, bo ogólnie nienawidzę "śpiewających" reklam, słodkich do bólu jak słyszę coś takiego to mnie krew zalewa. Co oni sobie myślą jak to tworzą, że jak mi zaśpiewają o gównie to ja to kupie?
 
Gość: samba, 87-205-227-107.adsl.inetia.pl
17.10.2009 00:39:51
No przecież jeśli teoria jest prawdziwa, że zasłaniają śląśki na niekorzyść to co taki rzecznik prasowy miałby odpowiedzieć ?
 
17.10.2009 00:44:35
mnietek,
w rzeczy samej.
 
Gość: ja_tylko_z_pytankiem, chello084010254035.chello.pl
17.10.2009 03:18:47
"mając w dupie mniejszościowych akcjonariuszy"

Kominku, wytłumacz mi proszę, dlaczego mniejszościowym akcjonariuszom miałoby w jakikolwiek sposób przeszkadzać to, że ktoś (obojętnie czy celowo lub nie) zasłania napis 'śląski'? Co ich to w ogóle obchodzi ;-)

Co do samej reklamy.. może Kondrat powinien stanąć bardziej z prawej strony i zasłonić napis 'lokata' który był sednem reklamy. To miałoby sens.

Aaa... aaa. aaaa ze zdjęcia rok wcześniej może powinien zasłonić ING i odsłonić 'śląski'? Wtedy byłaby to z pewnością skrupulatnie zaplanowana akcja 'mniejszosciowych akcjonariuszy' ;)

Odpowiesz pewnie, że mogli inaczej skonstruować szyldy reklamowe, tak żeby zmieściło się wszystko, włącznie z Twoim logo. I słuszna to będzie odpowiedź, sam zdecyduj czy potrzebna.

Z nudów, kilka reklam ING:
http://www.youtube.com/watch?v=4uH_YuJe-x4
 
Gość: lexie, chello089079239008.chello.pl
17.10.2009 07:10:22
To ja odpowiem na pytanie: Tak, kiedys zalozylam konto w Alior Banku pod wplywem reklamy - to bylo chyba rok temu - oferowali 100 zlotych za otwarcie u nich konta.
Otworzylam, dostalam stowke za free, przeslalam ja sobie do mojego banku i zamknelam konto w Aliorze.
 
Gość: WOJTEK, 188.33.22.160
17.10.2009 09:27:15

PS Czy kogoś z was kiedykolwiek przekonała jakakolwiek reklama do założenia konta w banku? Bo jak sięgam pamięcią to do mnie nigdy nie trafiła żadna.


Reklama banku? Jedyna reklama jaka mnie przekonała do "Kupna" była reklama Piwa "Żubr". Ale tylko dla tego, że trafili z tekstem "Najlepiej podchodzi wieczorem".

Wszystkie Banki to złodzieje, tyle że jedne okradają nas bardziej, a inne mniej.
Poza tym z tego co pamiętam. Każdy kogo znam i miał konto w ING, uciekł z niego bo tam na zwykłe zaksięgowanie pieniędzy czeka się 3 doby. Wolał bym "Bank Pocztowy" xD
 
17.10.2009 12:08:01

kominek:
Starzeję się, mięknę.

Nie zamień się tylko w miśka, w chwili, gdy większość Twoich czytelniczek rzuciła pigułki ;)

jak już będę duża, chcę zostać rzecznikiem prasowym ING Banku Śląskiego. może nauczą mnie tak ładnie omijać niewygodne pytania.
 
17.10.2009 12:45:48
"ING Bank Śląski powstał z połączenia w 2001 roku Banku Ślaskiego, którego strategicznym udziałowcem od 1996 roku jest holenderska grupa ING z ING Bank N.V. Oddział w Warszawie." http://www.rankingbankow.net/ing-bank-slaski.html i to jest jasne i logiczne, tylko faktycznie, można obstawić, że za kolejne x lat ŚLĄSKI zniknie z nazwy. Bo to takie długie. Tylko czy faktycznie o to chodzi? Wchodzi sobie holenderska firma na polski rynek. I jak kocham holendrów, tak to mi się nie podoba. Włącza mi się trochę lokalny patriotyzm szanowania tego co nasze, bo za 20 lat nikt nie będzie o śląskim pamiętał. Przykre. Ale to mi się jednocześnie kojarzy z tymi wszystkimi aferami sprzed lat, kiedy przejmowano polskie browary z wieloletnią tradycją (np. gdańskie) pod tytułem "unowocześnimy, dopieścimy i wszyscy będą szczęśliwi". W efekcie browary zostały zamknięte wyrzucając z rynku lokalne piwo (nie piłam go, ale nie o to chodzi).
Zycie.

 
17.10.2009 12:58:58
Nie będę dalej drążyć tematu, ale zauważyłam kiedyś, że ciągle trwają jakieś fuzje, połączenia, podzielenia w bankach. Teraz na tapecie jest przejęcie GE Money Bank przez BPH (co mnie zdziwiło, bo początkowo myślałam, że jest odwrotnie). Będąc w oddziale GE próbowałam wyciągnąć coś z pracownika, ale oni nic nie wiedzą. Właściwie to mnie trochę w ludziach dziwi, że nie wiedzą co się dzieje w ich firmach, zwłaszcza gdy taka ja sobie informacji o tym połączeniu poszukałam w necie i okazuje się, że mają wszystko na stronach banku. Ale to taka podstawowa nieświadomość ludzi o prawie do informacji. Zwłaszcza wynikających z KSH. W końcu szeptanie i niepewność są takie podniecające. No i ta magiczna tajemniczość ;)

Jesu, ale mnie teraz ci Holendrzy zirytowali z tym "Śląskim".
 
17.10.2009 13:53:17
Ja sobie założyłam konto w LukasBanku bo rozdawali bombki choinkowe. A, że akurat był czas świąteczny to założyłam konto i zabrałam bombki.
 
17.10.2009 23:22:48
Hm wybierając konto miałam w nosie reklame ;) porównywałam oferty :D
Odnoszę wrażanie, że banki podobnie jak sieci komórkowe nie mają pomysłu na reklamę, jednak jakaś być musi... no i są jakieś :]
 
18.10.2009 03:31:18

mietek-k1:
Co oni sobie myślą jak to tworzą, że jak mi zaśpiewają o gównie to ja to kupie?


Lepiej by brzmiało "że jak zaśpiewają o kupie, to ja to kupię"
Ot, taka dygresja ;)
 
Gość: niezalogowany, 77-254-225-130.adsl.inetia.pl
18.10.2009 15:39:11
A mnie się podobają "śpiewające reklamy" ;)
 
18.10.2009 16:31:03

mareksy:
tania sensacja, to żadna sensacja.

Zostawiam tylko końcówkę komentarza, bo tak symbolicznie.
Za podwójną krytykę kominka wypad z bloga.

Ban, "branżowcu". Dożywotni.


 
18.10.2009 17:07:11
Komentarz do kominotki: ACTIMEL WYCOFANY

W kwestii Actimela zgadzam się zupełnie z Kominkiem - szajs, zwykły bełt owocowo mleczny. Również gratuluję rozumu nowoczesnym mamusiom pakującym do dzieciaków wszystkie możliwe bilbordy i reklamy.
Nie wiem może się czepiam i szukam dziury w całym, ale ta wzmianka o szczepionkach na grypę w kominotce ..
Wszystkich, którzy gnają do apteki po cudowny zastrzyk, który z pewnością uratuje im życie bo przecież minister zdrowia i weterynarii tak mówi w telewizorze podpinam również pod "piękny umysł" tych od actimella.
Ruszta ludzie przynajmniej raz dziennie dupska od TV i idźcie na spacer to nie będziecie potrzebować tych wszystkich cudów medycyny, farmacji i innych wynalazków.
 
Gość: zonk, 213-238-93-74.adsl.inetia.pl
18.10.2009 17:15:39
Komentarz do kominotki: ACTIMEL WYCOFANY

Ale tu również chodzi o efekt placebo. ;)
 
Gość: dntst, abbr16.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.10.2009 17:28:38
Komentarz do kominotki: ACTIMEL WYCOFANY

Komentarz do kominotki: ACTIMEL WYCOFANY
Podobno na grypę lepszy domestos.
 
18.10.2009 17:52:51

barbarzynska:
dobra notka Kominku, może w końcu na kursach PR zaczną uczyć o komunikacji z użytkownikami social media :)

A kto ma niby na tych kursach uczyć takich przedmiotów?
Jeśli będą tego uczyć nauczyciele akademiccy, to wyjdzie z tego to co zwykle, czyli nic, bo akademicy są od teorii, a taka teoria jeszcze nie istnieje.
Jeśli będą tego uczyć PR-owcy, to będziemy uczyć się od Piotra Utraty? przecież jest jednym z lepszych jak pokazują rankingi :)
Jeśli będą tego uczyć blogerzy, to będzie: "poszli w komercję, sprzedali się, szmaty"
To taka moja mała refleksja nad social mediami

kominek:
Starzeję się, mięknę.
Potrzeba mi tu więcej Iwonek.

Z mięknięciem to ja nic nie zrobię, ale z tym drugim?
Hę?
 
18.10.2009 18:56:16

jessind:
Nie wiem może się czepiam i szukam dziury w całym, ale ta wzmianka o szczepionkach na grypę w kominotce ..

Nie kumam. Twierdzisz, że szczepionka na grupę jest niepotrzebna?
 
18.10.2009 19:30:14

kominek:
Nie kumam. Twierdzisz, że szczepionka na grupę jest niepotrzebna?


Nie tyle niepotrzebna co nieskuteczna. Bardzo rzadko trafia się w szczepionce ten szczep, który akurat grasuje w powietrzu. Ostatnio wyszło parę publikacji na ten temat, również o tym, że nieprawdziwym jest mit iż zaszczepiona osoba ma ponoć lżej przjeść chorobę. Dużo tego tam było, w każdym razie więcej szkody niż pożytku.
Jeśli wymyślą szczepionkę, która uchroni przed każdym wirusem grypy, pójdę pierwsza do apteki.
A taką rosyjską ruletkę zostawiam nudzącym się.
 
18.10.2009 20:13:03

jessind:
W kwestii Actimela zgadzam się zupełnie z Kominkiem

Jako i ja się zgadzam.
Dodam tylko, że kilka lat temu czytałam artykuł, chyba w Polityce, na temat problemów firmy Danone z reklamami produktów... we Francji. Bo tam dość szybko dowiedziono, że wyniki ich badań nijak się mają do rzeczywistości. Oczywiście, że całości artykułu nie pamiętam, kojarzę tylko, że akurat wtedy te wycofane we Francji reklamy zaczęły się pojawiać w Polsce.

Wszystkich, którzy gnają do apteki po cudowny zastrzyk, który z pewnością uratuje im życie bo przecież minister zdrowia i weterynarii tak mówi w telewizorze podpinam również pod "piękny umysł" tych od actimella.

Moja teściowa szczepiła się co roku, co roku również co najmniej miesiąc spędzała w łóżku z powodu grypy. Na aluzje, że może szczepienia nic nie dają, odpowiadała niezmiennie: dają, pomyślcie, jak ciężko chorowałabym bez szczepionki.
Hmmmm, Kominek coś podobnego pisał o mamach i Actimelkach? ;)

 
18.10.2009 20:38:38

modelina:
Moja teściowa szczepiła się co roku, co roku również co najmniej miesiąc spędzała w łóżku z powodu grypy.


A co tam będziesz teściowej żałować :)


modelina:
Hmmmm, Kominek coś podobnego pisał o mamach i Actimelkach? ;)


Również mi to przemknęło :)
 
18.10.2009 20:43:59

jessind:
Również mi to przemknęło :)

Dawać mi tu dowód nieskuteczności szczepionek, a obiecuję, że z samego rana pójdę z tym do ministerstwa zdrowia.
 
18.10.2009 20:47:28

jessind:
A co tam będziesz teściowej żałować :)

Już nie muszę, umarła. Nie na grypę.

kominek:
Dawać mi tu dowód nieskuteczności szczepionek, a obiecuję, że z samego rana pójdę z tym do ministerstwa zdrowia.

Poszukam. Musi coś na nią być, poza intuicją ;)
 
18.10.2009 20:52:12

kominek:
Dawać mi tu dowód nieskuteczności szczepionek, a obiecuję, że z samego rana pójdę z tym do ministerstwa zdrowia.


ok, tak na biegu:


Ta szczepionka jest zdolna do ochrony tylko przed okreslonymi szczepami grypy. Jesli ktos zetknie sie ze szczepem, przed którym nie jest chroniony, i tak zachoruje na grype, co zdarza sie dosc czesto. W roku 2004 Krajowy Osrodek Informacji o Szczepionkach (National Vaccine Information Center) podal, ze aplikowana wówczas szczepionka nie chronila przed szczepem, który byl przyczyna wiekszosci epidemii, jakie wtedy wystapily. Badania, których wyniki opublikowal w sierpniu magazyn Lancet, mówia wyraznie o braku korelacji pomiedzy szczepionkami przeciw gry¬pie a spadkiem zachorowan na zapalenie pluc. Co wiecej, badania przedstawione w Bazie Danych Systematycznych Przegladów organizacji Cochrane, którymi objeto 260000 dzieci w wieku od 23 miesiecy do 6 lat, ujawnily, ze szczepionka przeciw grypie nie jest skuteczniejsza od placebo.

Zródlo tego artykulu: Sheryl Walters, "Six Good Reasons to Avoid the Flu Shot"
 
18.10.2009 20:54:18

modelina:
Już nie muszę, umarła. Nie na grypę.

kurcze, nietakt .. przepraszam ..
 
18.10.2009 21:04:21

jessind:
kurcze, nietakt .. przepraszam ..

Na moich blogach coś takiego jak nietakt nie występuje. Wyluzuj.


Dawać, dawać mi te dowody. mam ochotę na konfrontację z ministerstwem:)
 
18.10.2009 21:49:37
To jeszcze to:


Wyniki ostatnich badań naukowych potwierdzają brak dowodów na skuteczność szczepionek przeciw grypie zarówno w przypadku dzieci jak i dorosłych. W przypadku dzieci starszych niż 2 lata, skuteczność przeciwdziałania grypie wynosiła jedynie 33%.
"Szczepienie dorosłych zredukowało ryzyko wystąpienia grypy jedynie o 6% oraz zredukowało liczbę opuszczonych dni pracy o mniej niż jeden dzień (0.16) dnia. Nie zmnieniło liczby ludzi potrzebujących hospitalizacji lub potrzebujących wziąć wolne z pracy - podaje “Vaccines for preventing influenza in healthy adults.” The Cochrane Database of Systematic Reviews"


I jeszcze co podaje Krajowy Ośrodek ds. Grypy :


Skuteczność szczepienia zależy od następujących czynników:
· odporności szczepionej osoby,
· wieku,
· stopnia pokrewieństwa/dopasowania szczepów wirusa grypy, będących składnikami szczepionki do
szczepów krążących w populacji i wywołujących zachorowania w danym sezonie epidemicznym,
· typu/podtypu wirusa grypy,
· okresu czasu, który minął od szczepienia przeciwko grypie do kontaktu szczepionej osoby z
wirusem.


Mądre nie ? Zawsze Ci mogą wmówić, że nie spełniłeś, któregoś z ich kryteriów :)

Tak naprawdę to chyba nikt nie ma niezbitych dowodów na brak skuteczności tych szczepionek. Jedynie co to można przejrzeć jakieś statystyki zachorowań i szczepień i porównać. Tylko kto ma do tego dostęp ?
 
18.10.2009 22:11:41
Komentarz do kominotki: SZOKUJĄCE?

Do kominotki:
http://assets.nydailynews.com/img/2009/08/29/gal_drink_fat_glass_ad_snapple.jpg
http://assets.nydailynews.com/img/2009/08/29/gal_drink_fat_glass_ad_gatorade.jpg
W sumie prawie takie same. Poszukam jeszcze czy są jakieś inne
 
Gość: karamkoporawa, c-67-186-79-229.hsd1.il.comcast.net
18.10.2009 22:24:03

ajkjuponinzejzera:
Jeszcze rok temu byli to mistrzowie w bezprawnym naliczaniu przeróżnych dodatkowych opłat, kar, prowizji, prowizji od kar, kar od odsetek, kar wraz z odsetkami od prowizji wraz z kosztami korespondencji.


to doceniam w amerykańskich bankach, ze jak Ci naliczą jakieś dziwne opłaty to zaraz dzwonisz, krzyczysz, że nikt Cię nie poinformował o takich opłatach przy podpisywaniu umowy i zaraz Ci grzecznie wszystko oddają. Z drugiej strony jak nie śledzisz wyciągów to łatwo przeoczyć takie opłatuncie. Na to pewnie liczą.. Pamietam raz jak firma telefoniczna naliczyła mi 40$ za to, że do mojego konta dołączą 5% znizki z racji zatrudnienia - czyli wartość jakiś 30$ na rok.. bez komentarza...
 
Gość: dot, 78.151.108.72
19.10.2009 02:30:16
 
Gość: flu, chello089075123104.chello.pl
19.10.2009 02:41:38
Komentarz do kominotki: SZOKUJĄCE?

Szczepionka przeciw grypie tworzona jest na podstawie najczęściej występującego szczepu wirusa z zeszłego roku (jeśli szczepisz się w 2009 roku to dostaniesz szczepionkę ze czepu uznanego za najbardziej popularny w 2008 roku). Wyróżnia się podstawowy podział na pandemiczną i sezonową (ze względu na wirusy i ich zakres działania). Ponieważ wirus grypy jest najłatwiej mutującym się wirusem, zasadność szczepienia się na grypę jest wątpliwa (mutacja wirusa następuje w każdym nowym żywicielu). Szczepionka powstaje z nieaktywnych części wirusów. Wstrzyknięcie ich do organizmu żywiciela (człowieka) powoduje uaktywnienie się systemu obronnego i produkcję przeciwciał. Jeżeli zarazimy się szczepem wirusa po mutacji(wirus który nas zaraził jest inny niż w szczepionce), szczepionka nie zadziała, tzn układ odpornościowy będzie musiał wytworzyć nowe antyciała, a nie korzystać z tych które ma po szczepionce .
Tak naprawdę taka stymulacja układu odpornościowego jest zasadna u osób których układ odpornościowy może działać gorzej i należy go sztucznie pobudzać np. u osób po 65 roku życia lub u dzieci. Nie stosuje się szczepionek u osób chorych lub osłabionych (przynajmniej nie powinno chyba że ktoś się uprze, albo jest inteligentny inaczej) bo nie przyniosło by to oczekiwanego efektu, a mogło by jeszcze wyraźniej osłabić organizm. Teoretycznie nie ma możliwości zarażenia się poprzez szczepionkę.
Moim zdaniem szczepionka przeciw grypie to najwspanialszy sposób na wyciągnięcie pieniędzy od NFZ oraz z programów zdrowotnych WHO.
 
19.10.2009 10:58:39

kominek:
Na moich blogach coś takiego jak nietakt nie występuje. Wyluzuj.

Nie poczułam się znietaktowana ;)

flu:
Moim zdaniem szczepionka przeciw grypie to najwspanialszy sposób na wyciągnięcie pieniędzy od NFZ oraz z programów zdrowotnych WHO.

Podobnie jak pneumokoki i sepsa. I te rzeczowe, wyważone reklamy z pustym dziecięcym łóżeczkiem. Mniam.
1 2 
KOMENTUJ jako gość
Jeżeli się nie zalogujesz, przy Twoim komentarzu pokaże się adres IP.
Autor
twoja nazwa (wymagane)
e-mail
PogrubieniePochyleniePodkreślenieCytat
Wyślij wiadomość
Kominotki
1 2 3 ... 41 »
SPAM
10.03.2010 21:41

Chodzi o reklamę nowego produktu Frosty.

 

 

Zbulwersował się kolega mój i wystosował do firmy maila.


Sprawa dotyczy Państwa reklamy w telewizji. Paella czyta się w przybliżeniu "paeja" - bo to z hiszpańskiego.
Po co tworzycie błędy i sprawiacie, że i tak ubogie intelektualnie społeczeństwo będzie je powielać?
Proponuje zmienić wymowę tej nazwy, bo w reklamie niestety uparcie mówicie "paela" - to żenujące.
Pozdrawiam i liczę na poprawę.

 


Firma stanęła na wysokości zadania i rzeczowo odpowiedziała.

 

 

 

celowo zdecydowalismy sie na taka wymowe - wielu Polakow nie zna ani dania, ani jezyka hiszpanskiego i tym samym wymowa paeja moglaby ich zdezorientować.

Dziękuję za Panską uwagę.

Agata Zielińska
p.o. kierownika marketingu
acting marketing manager

 



Hehe, skoro wielu Polaków nie zna ani dania, ani języka hiszpańskiego to przypuszczam, że tak samo szybko nauczyliby się wymawiać Paeja co Paella.
Ale to nic. Duży plus dla pani Agaty za poważne traktowanie konsumenta, bo przyznam - ja na ich miejscu olałbym mojego kolegę.


Jeśli coś was irytuje w reklamach, dajcie znać. Zrobi się z tego kominotki. Może być zabawnie.


nadesłał: bluzgacz

BLOG
06.03.2010 12:04


Taka ciekawostka - jeśli zmieniasz status związku na Facebook to na tablicy pojawia się stosowna informacja, np.:




Jednakże gdy zmienisz na "wdowiec", taka informacja już się nie pojawi.
Dlaczego? Nie mam pojęcia, co kierowało twórcami Facebook. Że niby jest to informacja, którą można zawrzeć w swoim opisie, ale już nie można się tym pochwalić? Czy ludzie, którzy zmieniają sobie na "wdowca" zgłaszali pretensje, że... nie chcą być wdowcami?

Kompletna głupota.




Lisom.
Ale nie byłbym tego taki pewny, bo redakcja zapowiedziała złożenie apelacji i nie jest wykluczone, że wyrok, przynajmniej częściowo, zostanie zmieniony. Uzasadnienie sądu jest bardzo interesujące:



Sędzia Bożena Jaskuła powiedziała, że to jednostka decyduje, jaką część wiedzy o sobie udostępnić innym, a wolność prasy nie jest absolutna. Choć powodowie są osobami publicznymi, także mają prawo do ochrony prywatności i można pisać o tym tylko jeśli ma to związek z ich zawodowymi obowiązkami - podkreślił sąd. Za naruszenie praw powodów sąd uznał m.in. publikacje zdjęć ich domu, robienie im zdjęć bez ich zgody nawet w miejscach publicznych; artykuły o tym, że "Lis jest kiepski w łóżku"; że jego programy są stronnicze; że Hanna Lis "walczy o alimenty"; że rzekomo "staranowała" auto (którym jechali śledzący ją i dzieci paparazzi). Według sądu, "SE" miał na celu "rozrywkę dla czytelników poprzez ośmieszanie powodów", a "dla celów komercyjnych zasady prawa nie były przez pozwanych przestrzegane".

 

W sumie to nie znam kontekstu i nie pamiętam, o jakie zdjęcia chodzi, ale zakaz robienia fotek osobom publicznych przebywającym w publicznych miejscach? Karanie za wyrażanie zdania o obiektywizmie Lista? Informowanie o alimentach? Od tego wlaśnie są brukowce i nie powinno się im tego zabierać
Takie coś nie ma szans przejść w apelacji. 

Bardzo cieszy mnie natomiast, że sąd dostrzegł tę subtelną różnicę między informowaniem o faktach, a "ośmieszaniem" bohaterów artykułów, a jeszcze bardziej, że 250 tys. to już w najmniejszym stopniu nie jest strata, na jaką może sobie redakcja pozwolić. To bardzo dotkliwa kara.



źródło: Gazeta.pl


BLOG
06.03.2010 10:46

 

"Szklana pułapka III" to jeden z najlepszych filmów akcji, jakie widziałem. Na żadnym innym filmie nie byłem 5 razy w kinie, choć było kilka filmów, które widziałem częściej (jakieś 500 razy "Neverending story").

Fajny teledysk będący kompilacją najciekawszych scen ze wszystkich części "Die Hard".


 

 

nadesłał: Talisker

SPAM
03.03.2010 18:08


Durna reklama "tata kupaa" nie byłaby taka zła, gdyby ją puścili w tej wersji.
Dzieciak jest świetny.


 

 

 

SPAM
01.03.2010 15:24


Durna była ta reklama z "tataaa kupaaa", ale kolejna z tej serii rządzi. Tylko czekać na odzew obrońców praw zwierząt.
ING! Dawajcie więcej takich.


 

 

 

 

MEDIA
28.02.2010 20:32


Należę do tego pokolenia, które na video oglądało wielokrotnie wszystkie części Koszmaru z ulicy Wiązów. Spodobała mi się pomysł zrobienia kolejnej części, ale po trailerze już nie jestem tak pozytywnie nastawiony. Siłą Krugera był swoisty humor, a ten tutaj jakoś tak niespecjalnie ma poczucie humoru. Raczej do kina się nie wybiorę.

 

 

 

BLOG
28.02.2010 20:28


Posłowie to mają pomysły. Chcą stworzyć strefy ciszy w pociągu, w których nie można będzie nawet słuchać iPoda. Teoretycznie pomysł można pochwalić, bo cisza jest fajna, ale... czy faktycznie rozmawiający ludzie w przedziałąch są takim problemem? Mnie może pare razy się zdarzyło, gdy weszła większa grupa, ale na takich żadna ustawa nie podziała.
Zamiast tego mogliby wymusić na Wars zniesienie zakazu używania laptopow albo zatrudnić atrakcyjniejsze konduktorki.

Pojedziemy w zupełnej ciszy.

 

1 2 3 ... 41 »
kominek: Hehehe. Nie jest tak źle. Jeszcze nie wstawiają tam czarnych, żółtych i gejów. Chyba. A czy Afroamerykanie sa szkodliwi dla Spoleczenstwa?
Gość: Patrick007, 91.38.116.60
u nas, przed Bugiem - na wyspach ;) fajnie sie robi zakupy. angielskie spoleczenstwo tak wychowalo swoje supermarkety, ze bardzo czesto mozna sie zalapac na naprawde dobre oferty jak np. 6 litrow coli (3x 2l) za 3 funty, gdzie normalnie 2l butelka kosztuje funt.80. dobrze tez...
HAHA TEN BEŻOWY WYMIATA NAWET JOCHNY RAMBO TO PRZY NIM PIKUŚ
Gość: Pox, 85.202.210.110
© 2005-2009. All Rights Reserved. Kominek